Dodaj do ulubionych

"Puls Biznesu": Czynsze nadal będą spadać

IP: *.adsl.inetia.pl 14.09.10, 08:59
Być nie może!

"... najem powoli przestaje być opłacalny, zwłaszcza wtedy, gdy wynajmowana nieruchomość finansowana jest z kredytu. Powodów jest kilka - główne to spadek cen i niestabilność rynku..."

Jak to możliwe ???? A te wzrosty cen mieszkań po 15÷20 % rocznie do 2012 r. to ja się pytam gdzie są ? Kto za taką sytuację odpowiada? PKB rośnie nam jak szalone, ludziom żyje się lepiej a ceny spadają? Kto za tym stoi?
Obserwuj wątek
    • Gość: kulfon "Puls Biznesu": Czynsze nadal będą spadać IP: *.ncbir.pl 14.09.10, 09:01
      artykul pisal jakis idiota
      czynsz = oplata za wode, winde, pania co sprzata na klatce, wywoz smieci, oplaty administracyjne, jakie wynajmujacego nie interesuja

      to co autor ma na mysli - to oplata za wynajm mieszkania

      • Gość: gosc Re: "Puls Biznesu": Czynsze nadal będą spadać IP: *.as.kn.pl 14.09.10, 09:22
        tak dla twojej wiedzy

        sjp.pwn.pl/slownik/2554197/czynsz
        pl.wikipedia.org/wiki/Czynsz
        pozdrawiam
        .
        • Gość: mmk Normalnosc? Niemozliwe, w Polsce pierwsze ozaki? IP: *.acn.waw.pl 14.09.10, 11:01
          Wyglada na to ze NORMALNIEJEMY. Nieruchomosci w normalnych panstwach nie sa zyla szybkiego zlota, tylko niskooprocentowana lokata dla ludzi ktorzy MAJA pieniadze, ktorych nie maja juz na co wydawac, a trzymanie milionow na kontach bankowych nie jest nalepszym pomyslem, podobnie jak granie caloscia na gieldzie. Tacy ludzie kupuja nieruchomosci, ktore wynajmuja tym, ktorych nie stac na wlasne lokum. Czynsz jest znacznie nizszy od rat nawet najlepszego kredytu. To sie nazywa normalnosc.

          Tyle ze w Warszawie ceny metra² mieszkania sa wyzsze niz w Berlinie czy Brukseli, bo dewoloperzy narzucaja 200-400% marzy, wiec w takich warunkach zakup nieruchomosci w Polsce w celach wynajmu to wyjatkowo kiepski interes.
      • kretynofil Bredzisz, kulfon ;) 14.09.10, 09:26
        Czynsz to jest dokladnie to co placisz wlascicielowi mieszkania za udostepnienie lokalu.

        Oplaty za wode, winde i pania co sprzata to oplaty administracyjne. Z reguly zawarte w czynszu.

        Problem w tym ze w czasach spoldzielni przyjelo sie mowic "czynsz" na "oplaty administracyjne" i tak juz zostalo...
      • Gość: Żaba Monika Re: "Puls Biznesu": Czynsze nadal będą spadać IP: *.centertel.pl 14.09.10, 09:27
        > artykul pisal jakis idiota
        > czynsz = oplata za wode, winde, pania co sprzata na klatce, wywoz smieci, oplat
        > y administracyjne, jakie wynajmujacego nie interesuja
        >
        > to co autor ma na mysli - to oplata za wynajm mieszkania

        oplata za wynajem to właśnie czynsz:

        pl.wikipedia.org/wiki/Czynsz
      • Gość: areq Re: "Puls Biznesu": Czynsze nadal będą spadać IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.09.10, 09:27
        Jakbyś był ciut bystrzejszy to byś wiedział,że w naszym kraju czynsz a opłata za wynajem zmienia się w zalezności od regionu.:):)
        To co dla warszawiaka jest czynszem czyli opłatą za wynajem mieszkania, tym dla poznaniaka jest opłata do spółdzielni czy do komunalki.
        W Poznaniu mówi się : "Płacę 800zł+czynsz+opłaty w stylu prąd,gaz itp".
        Gdzie indziej rozumienie tego słowa jest inne...Czy poprawne?Wali mnie to.Dla mnie czynsz to opłata do spółdzielni po poznańsku:) a właścicielowi płaci się za wynajem
        • Gość: kulfon Re: "Puls Biznesu": Czynsze nadal będą spadać IP: *.ncbir.pl 14.09.10, 11:18
          W feudalnym systemie własności podzielonej, jako czynsz określano również stałe świadczenie w pieniądzu lub w naturze składane przez chłopów pańszczyźnianych panu feudalnemu jako właścicielowi zwierzchniemu uprawianej ziemi.

          wiec ja książę pan rzondam od moich hłopuf panszczyznianych nawet dziesięciny za pobyt w moich włościach :)

          a kolega ma racje - czynsz to ja place w administracji, do spółdzielni, a za wynajm wpływa mi na konto :D
      • mara571 "Czynsz" slowo pulapka 14.09.10, 09:29
        Czynsz to oplata (najczesciej od mkw), ktora pobiera wlasciciel lokalu za wynajmowanie nalezacego do niego lokalu ( mieszkania, sklepu, biura, magazynu itp.).
        Oprocz czynszu lokator oplaca jeszcze koszty eksploatacji lokalu, dokladnie te ktore wyliczyles.

        Ale coz wymagac od przecietnego Polaka, jesli pseudofachowcy z biur nieruchomosci daja ogloszenia typu: "mieszkanie bezczynszowe...." zamiast "mieszkanie wlasnosciowe...."
        • jurek7 Re: "Czynsz" slowo pulapka 14.09.10, 09:53
          Myślę, że kwestię poprawności i znaczenia słowa "czynsz" powinien zamknąć też art 659 par 1 kodeksu cywilnego:
          "Przez umowę najmu wynajmujący zobowiązuje się oddać najemcy rzecz do używania przez czas oznaczony lub nieoznaczony, a najemca zobowiązuje się płacić wynajmującemu umówiony czynsz."
    • fagusp Pamiętam te uczone wywody "analityków" 14.09.10, 09:04
      że ponieważ mieszkań sprzedaje się mniej to będzie więcej chętnych na wynajem. I że czynsze nieuchronnie wzrosną...
      • Gość: uprfan Re: Pamiętam te uczone wywody "analityków" IP: *.adsl.inetia.pl 14.09.10, 09:06
        Wiecej jest, ale na Wyspach, a od stycznia w Niemczech.
      • kretynofil To moze, jak co pare tygodni... 14.09.10, 09:29
        ...przypomnimy prognozy naszego specjalisty od wynajmu, plosiaka:

        forum.gazeta.pl/forum/w,778,88630255,88630255,Wynajmowanie_mieszkania_bedzie_jeszcze_drozsze.html

        Hihihi :)
        • libero72 Nie znęcaj się nad biedakiem... 14.09.10, 09:36
          ...litości. Ile można???

          No chyba że czerpiesz z tego perwersyjną przyjemność... ;)
          • kretynofil Wiesz, kutafonowi sie nalezy... 14.09.10, 09:43
            ...jak psu zupa. Czyz nie po to wymyslono Ulubione?

            Hihihihihihi ;)
    • Gość: uprfan Re: "Puls Biznesu": Czynsze nadal będą spadać IP: *.adsl.inetia.pl 14.09.10, 09:05
      Wiadomo Kaczynski - dlatego zakredytowane POkemony tak go nienawidza ;)
      • Gość: olo Re: "Puls Biznesu": Czynsze nadal będą spadać IP: 151.59.19.* 14.09.10, 10:09
        ja nie wiem jak to oni tam liczyli i pewnie policzyli ze w Italii tez dużo drożej jak w Polsce?
        .
        Podam tu przykładowe ceny w Italii.
        ps. od dwóch lat jak jestem w Polsce nic nie zabieram, wszystko drogie, a papierosy kupuje w Słowenii)
        Ale jak ktoś przyjeżdża do mnie z Polski to pakują cały bagażnik bo taniej jak w Polsce.
        To samo z rożnymi tirami , przewozami towarów z Polski do Italii jada puściuteńkie a w droga stronę full , można sobie przewieść z polski za grosze.

        Masło 250g 82% - od 90centów
        Makaron 500g -17 centów
        Mięso od 5eu kg (np. 880 gram świerzych żeberek b. ładnych 3,75 EU)
        Ser żółty od 4eu kg
        10 jajek średnich od 99centów
        prosciutto crudo 10eu ,cotto 10eu kg
        chleb od 1,2eu 600gram
        Piwo butelka szklana pils 0,66l 50cetow
        Sok pomidorowy 1l - 40 centow
        woda mineralna 1,5l -12 centow
        .
        Cała chemia wszystko tańsze i lepszej jakości.
        .
        Wino butelka szklana ,korek 0,75l -od 99centów
        Wodka 0,75l -od 3,80EU

        ITD.


        • Gość: OLO Re: "Puls Biznesu": Czynsze nadal będą spadać IP: 151.59.19.* 14.09.10, 10:18
          OJ BŁĄD ,TO MIAŁO BYĆ GDZIE INDZIEJ INNY WATEK, SKASUJCIE TO
    • kolaabb nieprawda! w PL nieruchomości mogą tylko drożeć! 14.09.10, 09:23
      nieprawda! w PL nieruchomości mogą tylko drożeć! zatem biegnijmy po kredycik na 40 lat ! na 130% ! niech i ja dołączę do chóru gołodupców !
    • Gość: lesny "Puls Biznesu": Czynsze nadal będą spadać IP: *.connected.pl 14.09.10, 09:24
      wczoraj onet, przytoczayl art. naganiajacy openszajsa o tym ze przychody z najmu sa wieksze i bardziej oplacalne od lokat. ladnie leca w ch...
      • Gość: br00net Sznajca umie manipulować danymi IP: *.pruszcz.mm.pl 14.09.10, 10:05
        jak trzeba to założy większe spadki cen mieszkań, mniejsze spadki czynszów za wynajem i wychodzi "większa opłacalność" w procentach
        przeczytaj uważniej ten artykuł na onecie
    • hooligan1414 proponuję w ogóle nie czytać tych bździn 14.09.10, 09:39
      bo te wypierdy umysłowe nijak sie kompletnie nie maja do rzeczywistości (choć teza zawarta w tym akurat artykuliku jest słuszna; poczekajmy jeszcze do późnej jesieni, gdy przeminie biegunka "skubentów" szukających lokum do zdemolowania :) Sam kiedys byłem tzw. dziennikarzem w jednej z regionalnej redakcji Koszernej, więc wiem jak to wygląda. Jest miejsce do zapełnienia w makiecie gazety, tzreba zarobić, więc piszemy :) Tworzymy tezę (choćny zupełnie z kapelusza), dobieramy 2-3 rozmówców, wybieramy 4-5 zdac bez zupełnego związku z kontekstem i jest te pare złotych do wypłaty. Proponuję nie czytać wybroczyn umysłowych redachtorów z Wyborczej, bo to na ogół debile bez wiedzy, zainteresowań, zdolności logicznego myślenia
      • kretynofil Uwazaj co piszesz, hooligan ;) 14.09.10, 09:44
        > Proponuję nie czytać wybroczyn umysłowych redachtorów z Wyborczej, bo to na ogół debile bez wiedzy, zainteresowań, zdolności logicznego myślenia (...) Sam kiedys byłem tzw. dziennikarzem w jednej z regionalnej redakcji Koszernej

        Pamietaj ze nie tylko ja korzystam z ulubionych ;)
        • hooligan1414 to nie zupełnie tak 14.09.10, 10:11
          wtedy byłem jeszcze młodym studentem bez prawdziwej wiedzy na temat wielu aspektów życia. Gdy tylko zrozumiałem czym jest "merytoryczna wartość" wielu tekstów w tej Gazecie powiedziałem jej astalavista bejbe tak szybko jak to tylko możliwe - spieprzałem aż się kurzyło (zresztą nie tylko ja) - dosłownie i w przenośni. Ale jak widzicie, mam odwagę, by o tym pisać :))))
          • kretynofil Pogratulowac w takim razie! 14.09.10, 11:09
            Trzech rzeczy: zrozumienia ze gazeta to burdel, tylko z brzydkimi ku*wami; wyrwania sie z tego burdelu z mentalna blona dziewicza na miejscu i w calosci; odwagi cywilnej zeby sie do tego incydentu przyznac.

            Pozdrawiam!
    • Gość: alezysk Re: "Puls Biznesu": Czynsze nadal będą spadać IP: *.ip.netia.com.pl 14.09.10, 09:49
      No to obstawiam, że o godzinie 15.00 będzie 200 postów w komentarzach, z czego 50 kretynofila i drugie 50 jakiegoś biednego jelonka na którym sobie poużywa
      • Gość: br00net Re: "Puls Biznesu": Czynsze nadal będą spadać IP: *.pruszcz.mm.pl 14.09.10, 10:10
        za to nie będzie żadnego wpisu zakredytowanego frajera na 30lat za 50m2 "apartamenta", który będzie twierdził że ceny będą tylko rosły i będzie odrzucał wszelkie fakty świadczące o tym że jednak tak nie jest
        • Gość: zakredytowany Re: "Puls Biznesu": Czynsze nadal będą spadać IP: 81.95.194.* 14.09.10, 11:01
          Kupilem w tym roku wlasnie 50 metrow pod Gdanskiem.
          Jeszcze wynajmuje w Gdansku. Płacę odstępne 900 + opłaty.
          Moja rata kredytu w RnSwoim 760 + opłaty. (kredyt na 215tysi)
          Dla ekonomicznych kretynów zapewne zakup bedzie zawsze najgorszym rozwiązaniem.
          • libero72 Tak z ciekawaści pytam... 14.09.10, 11:10
            > Kupilem w tym roku wlasnie 50 metrow pod Gdanskiem.
            > Jeszcze wynajmuje w Gdansku.

            A po jaką cholerę Tobie dwie chałupy??? Na łono natury będziesz wyjeżdżał na weekend pod ten Gdańsk...? Grzyby zbierać? Po wertepach spacerować?
          • kretynofil Dla ekonomicznych kretynow... 14.09.10, 11:11
            ...mozliwe jest porownywanie czynszu za mieszkanie W Gdansku z SAMA RATA mieszkania POD gdanskiem.

            Tak to mozna udowodnic ze Jaguar jest tanszy od Trabanta - bo wszystkie plastikowe czesci karesorii Jaguara sa tansze niz cala karesoria Trabanta ;)
            • Gość: zakredytowany Re: Dla ekonomicznych kretynow... IP: 81.95.194.* 14.09.10, 11:25
              Nie znasz szczegułów a odrazu jedziesz z porównaniem jaguar trabant.
              wynajmuje (jeszcze) stare mieszkanie w bloku który był na początku budowany jako koszary UB. Treaz to prawie slamsy.
              Wprowadzam się do nowego osiedla z dobrym dojazem do obwodnicy trojmiejskiej.
              Szkoły i urzędy bede miał z buta (Pruszcz Gdański). Do pracy obwodnicą 15minut (praca obok niej)
              • kretynofil Ekonomiczny kretynie! 14.09.10, 12:07
                Ja sie Ciebie nie pytam czy nowe mieszkanie jest DLA CIEBIE lepiej zlokalizowane czy nie.

                Ja Ci tylko pokazuje ze jesli chcesz porownywac dwie rzeczy to porownuj rzeczy ktore mozna porownac, czyli:
                - wez do porownania czynsz podobnego mieszkania w Pruszczu Gdanskim,
                - do raty kredytu dodaj zaliczki dla administracji, ubezpieczenie, fundusz remontowy i koszt amortyzacji mieszkania (dla 50m2 - okolo 200 PLN/m2).

                I jak tak sobie policzysz to zobaczysz jaki "interes" zrobiles kupujac mieszkanie...
                • Gość: zakredytowany Re: Ekonomiczny kretynie! IP: 81.95.194.* 14.09.10, 12:20
                  Wynajem mieszkania takiej klasy tam gdzie kupiłem zaczyna się od 1200 plus wszystkie inne opłaty.
                  Już pisalem w pierwszym poscie ze kosztowo zakup zmniejszy mi obciązenia miesieczne.
                  W obu przypadkach mam koszty typu fundusz rem, administaracja itd.

                  Gościu ... wieszczysz spadki od kilku lat a gdybym kupował pare miesiecy wczesniej bym kupil jeszcze taniej.

                  • kretynofil Plus jakie oplaty? 14.09.10, 12:54
                    > Już pisalem w pierwszym poscie ze kosztowo zakup zmniejszy mi obciązenia miesieczne.
                    > W obu przypadkach mam koszty typu fundusz rem, administaracja itd.

                    Dziekuje w takim razie za mila dyskusje. Nie pamietam jakim nickiem wtedy sie podpisywales, ale mam prosbe: nauczcie sie wreszcie, do ku*wy nedzy, w tym zasranym expanderze, ze oplaty administracyjne i fundusz remontowy sa wliczone w czynsz placony wlascicielowi lokalu!!!

                    Wasze ciagle zmyslone historyjki "wysoki czynsz/niska ratka" sa juz nudne i nie trzeba znac sie na ekonomii zeby wiedziec ze sa wyssane z palca (albo raczej: wyczytane w instrukcji dla forumowych naganiaczy).

                    > Gościu ... wieszczysz spadki od kilku lat a gdybym kupował pare miesiecy wczesniej bym kupil jeszcze taniej.

                    Jasne :) I wlasnie w ten sposob dowiedzialem sie z kim mam do czynienia...
                    • Gość: zakredytowany Re: Plus jakie oplaty? IP: 81.95.194.* 14.09.10, 13:04
                      Poniewaz od dluzszego czasu chciałem kupic mieszkanie to takie dyskusje obserwuje od sporego czasu.
                      Masz jakies fobie na punkcie deweloperów posredników finasowych itp. i twojego zdania
                      nie ma sensu analizować.
                      Każdy kto pisze inaczej niz bys sobie tego zyczył jest dla ciebie jakims "naganiaczem"
                      Czynsz który Ja płace nie zawierał tych opłat. Jest to kwestia umowy z najemcą.
                      • kretynofil Co Ty bredzisz? 14.09.10, 13:31
                        > Każdy kto pisze inaczej niz bys sobie tego zyczył jest dla ciebie jakims "naganiaczem"

                        Nie. Kazdy kto nagina fakty, pomija te niewygodne, wymysla sobie jakies nowe historie (typu czynsz bez funduszu remontowego - moze podatki od nieruchomosci tez Ty placisz, co?!), kreci z wyliczeniami - jest dla mnie naganiaczem, czyli kims kto celowo wprowadza czytelnikow forum w blad w celu zachecenia ich do podjecia konkretnych decyzji.

                        W Twoim wypadku - pomijasz aspekty finansowe posiadania kredytu hipotecznego (wiekszosc nawet nie znasz co tylko potwierdza fakt ze nigdy ani mieszkania nie wynajmowales ani nie kupowales), nie orientujesz sie w warunkach najmu mieszkan, ceny bierzesz z dupy - wszystko tylko po to zeby zachecic czytelnikow forum do zakupu mieszkan.

                        Ergo: spelniasz w 100% definicje naganiacza.
                  • Gość: oko Re: Ekonomiczny kretynie! IP: 167.236.232.* 14.09.10, 13:19
                    fundusz remontowy mieszkania, nie bloku, no chyba ze u ciebie w mieszkaniu meble sie nie zuzywaja a sciany i podlogi zawsze pozostaja takie jak byly od nowosci, wiesz te koszty ktore przy wynajmie ponosi wlasciciel wiec ciebie jako najmujacego nie obchodza, podbnie jak ubezpieczenie, podatek od nieruchomosci, dzierzawa wieczysta gruntu itd.
                    co wiecej w niektorych przypadkach fundusz dla calego bloku placi sie oddzielnie od oplat do wspolnoty i wtedy to tez jest koszt ktory majac wlasnosc ponosisz a wynajmujac jest kosztem wlasciciela

                    poza tym porowujesz czynsz za mieszkanie wyposazone z zakupem mieszkania w stanie deweloperskim bez mebli, a koszty twojej pracy w wykanczanie mieszkania wrzucasz jako gratis (co nawet zakladajac ze jestes bezrobotnym jest bledem)
                    z innych postow dowiedzielismy sie rowniez ze mocno niedoszacowujesz kosztow wlasnosci mieszkania bo nie wiesz nawet z czym takie posiadania sie wiaze oraz ze niespecjalnie wiesz co to jest rata stala w kredycie opartym o zmienna stope % oraz ze w swiecie ktorym w ogromny lej deflacyjny wpadaja wlasnie chyba wszystkie rozwiniete gospodarki swiatowe po wsze czasy wszystko bedzie roslo

                    ale to my jestesmy kretynami finansowymi bo nie kupilismy i bo mowimy zeby o oplacalnosci inwestycji z horyzntem czasowym 25 lat mowisz jako o udanej dopiero po jej zakonczeniu a nie nawet nie majac za soba roku splacania kredytu
                    ale co ja tam wiem, na szczescie wybitny doradzca w twojej osobie otworzyl mi oczy na swiat, wiec szybko biegne kupic sobie mieszkanka, tyle ze ja potrzbuje tak ze 100m, doradzisz w ktorym banku dostane taki tani kredycik RnS jak twoj na mieszkanie 100m, bo skoro tobie sie oplaca to wszystkim sie oplaca
                    • Gość: zakredytowany Re: Ekonomiczny kretynie! IP: 81.95.194.* 14.09.10, 13:32
                      Wiem ile płace wynajmując. Wiem ile będe płacił na swoim.
                      A meble, wykończenie mieszkania to luksus za ktore moge dopłacić mając
                      satysfakcje ze mieszkam w tak urządzonym mieszkaniu jak Ja sobie tego życzę.
                      Nie wszystko przeliczam na pieniądze.
                      • kretynofil Gowno a nie wiesz... 14.09.10, 13:41
                        ...wlasnie sie okazalo ze scenariusz przygotowany przez przelozonego nie wyjasnia tylu zagadnien to bredzisz ze nic nie kosztuje ;)

                        > Nie wszystko przeliczam na pieniądze.

                        Gowno prawda. Po prostu nie masz zielonego pojecia o co on pyta, nie masz bladego pojecia ile kosztuje urzadzenie i wyposazenie mieszkania. Moze bys wiedzial gdybys nie byl po prostu najemnym gimnazjalista, ktoremu placa za wypisywanie bredni na forach...
                      • libero72 W porządku 14.09.10, 13:47
                        Ok facet. Zdecydowałeś się, wydałeś kasę. Zatem o co chodzi?

                        I tak już jesteś pozamiatany a dyskusja jest akademicka. Będziesz płacił raty, chodził do pracy w blaszaku IKEA czy innym na tej Matarni... Co chcesz teraz udowodzić publicznie? Że jesteś thebeściak bo masz teraz 50mkw w ramach RnS?

                        Jeżeli odczuwasz z powodu zakupu mieszkania że Twoje "ego" zostałó zaspokojone i stałeś się dumnym "posiadaczem" do dobrze. Ważne to mieć dobre somopoczucie. Nie uda się to będziesz w tych kwadratach witał emeryturę. Uda się to zamienisz 50 na 80.

                        Ale jednego nie rozumiem - od kiedy to "A meble, wykończenie mieszkania to luksus za ktore moge dopłacić mając satysfakcje ze mieszkam w tak urządzonym mieszkaniu jak Ja sobie tego życzę". Nowy synonim słowa luksus??? Mogę??? Raczej konieczność jak posiada się dziecko...
                        • Gość: zakredytowany Re: W porządku IP: 81.95.194.* 14.09.10, 13:51
                          W pierwszym poscie porównałem tylko mój wynajem z zakupem mieszkania.
                          Nie sadzielem ze tyle osob zacznie tryskac do mnie jadem
                          To prawda ze na 6 pokojowy dom nad jeziorkiem mnie niestac.
                          Kupilem na co mnie stac i dalej twierdze ze w porownaiu z wynajmem jestem na plus
                          • Gość: oko Re: W porządku IP: 167.236.232.* 14.09.10, 14:00
                            "i dalej twierdze ze w porownaiu z wynajmem jestem na plus"

                            i co najwyzej tylko tyle ze twierdzisz bo ze gdy poproszono zebys przedstawil wyliczenie ktore to potwierdza to ni jak nie potrafisz
                            co wiecej w dyskusji wyszlo ze brak ci elementarnej wiedzy ktora pozowolialby ci to stwierdzic wiec na jakiej podstawie i po co to twierdzisz i ewidentnie myslisz czytelnikow forum?
                            gratis, dla powszechnego dobra spolecznego?
                          • kretynofil Misiek, puknij sie w leb... 14.09.10, 14:01
                            Na samym poczatku napisalem: to jest jak udowadnianie ze Jaguar jest tanszy od Trabanta.

                            I tu masz przyklad: wystarczy kupic zakretke do baku w Jaguarze i to jest tansze od Trabanta - a reszte Jaguara to "luksus jazdy ktorego nie wliczam w koszt samochodu"...

                            Sorry - zaczales ostro, twierdzac ze ludzie ktorzy licza pieniadze i nie decyduja sie na zakup mieszkania to kretyni ekonomiczni, bo Tobie jest rzekomo taniej. Potem kiedy Ci udowodnilismy ze gowno a nie taniej i gowno ale nic nie kupiles (bo nie masz pojecia o kosztach) to twierdzisz ze pieniadze sie nie licza. Koncertowo sie osmieszyles...

                            Jakbys nie liczyl - kupno mieszkania jest od wynajmu takiego samego mieszkania drozsze. Jedyny sposob zeby dojsc do przeciwnych wnioskow to albo ukrywanie kosztow (co Ty robisz caly czas), czyli pospolite naganianie...
                            • Gość: zakredytowany Re: Misiek, puknij sie w leb... IP: 81.95.194.* 14.09.10, 14:06
                              Jako osoba ktora wynajmuje komus mieszkanie w Warszawie (Tak przypuszczam skoro mieszkasz ponoc w Belgii) jestes po przeciwnej stronie barykady... mniej jelonków do wynajmu ;)
                              • kretynofil Nie wynajmuje komus... 14.09.10, 14:10
                                ...tylko wynajmuje dla siebie w Brukseli. W Warszawie tez wynajmowalem.

                                A Ty nie pie*dol mi tu o barykadach, tylko dawaj z odpowiedziami na pozostale pytania: ile placisz za ubezpieczenie budynku (nie mieszkania, ten koszt ponosi sie tez przy wynajmie), ile kosztuja podatki od nieruchomosci itd.

                                No i najbardziej mnie interesuje jedno - jak wyliczyles urzadzenie mieszkania za 15KPLN ;)

                                To ostatnie fascynuje mnie najbardziej ;))))))
                          • mara571 jeszcze jedno pytanie 14.09.10, 14:01
                            ile bedzie wynosilo ubezpieczenie twojego kredytu? Roczna skladka.
                            • Gość: zakredytowany Re: jeszcze jedno pytanie IP: 81.95.194.* 14.09.10, 14:09
                              Coś około 1000 zł raz na trzy lata
                              • kretynofil A moze cos okolo 3000? 14.09.10, 14:15
                                Bo wiesz, taka jest srednia dla kredytow w wysokosci 200KPLN...
                          • libero72 No to i tak masz pecha... 14.09.10, 14:35
                            Bo widzisz tak się składa, że wszyscy jadą po Tobie za stwierdzenie że dokonaleś racjonalnego wyboru. Może i dokonałeś...z Twojego punktu widzenia. To Ty teraz bujasz sie z tymi kwadratami a nie nikt inny.

                            Ale co do jednego to mozesz mi uwierzyć...za 20k PLN to nie wiem jak Ty wykończysz to mieszkanie ( tak wiem co to jest "stan developerski" = na łeb nie pada i wiatr nie wieje i na tym koniec w wersji optymistycznej). No w sumie może i wykończysz ale to będzie niezła jazda...No ale Ty może jesteś hydraulikostolarzoparkietowy malarz z hobbystycznym zacieciem do układania glazury... lepszy niz 10 kg vizira. O materiały wykończeniowe nie pytam, można i marmury, można i kupić szałas z demobilu w ugandzie kupić. Kwestia gustu.

                            Będziesz musiał się trochę wysilić aby przekonać że masz rację :)))

                      • Gość: oko Re: Ekonomiczny kretynie! IP: 167.236.232.* 14.09.10, 13:48
                        zaraz zaraz czy to nie ty kilka postow temu wyzywales tu od kretynow ekonomicznych a teraz sam twierdzisz ze nie wszystko przeliczasz na pieniadze
                        mozesz sie wreszcie zdecydowac bo to troche jest meczace ze co post to inne wytlumaczenie
                        • daje_co_mam Re: Ekonomiczny kretynie! 14.09.10, 13:56
                          Ekonomicznym kretynem pojechal Kretyn(o)fil.
                          A jesli uwazasz inaczej to czekamy na cytat...
                        • Gość: zakredytowany Re: Ekonomiczny kretynie! IP: 81.95.194.* 14.09.10, 13:59
                          Podchodząc czytsko ekonomicznie to stare szafy i inne meble moglbym pozbierac po znajamych. Pomalowac mieszkanie najtansza farba i miał bym jak w wynajmowanym mieszkaniu.
                          • kretynofil Ponownie widac ze nigdy mieszkania... 14.09.10, 14:14
                            ...nie wynajmowales. Nie wiem gdzie widziales najtansze farby i uzywane meble - ale ja zawsze mialem wszystko nowe, od razu po remoncie. Zawsze wynajmowalem dwa pokoje i nigdy nie zaplacilem wiecej niz 1500 PLN + media. Oplaty dla administracji, ubezpieczenie budynku, fundusz remontowy, podatki od nieruchomosci, amortyzacja itd. - to wszystko bylo wliczone w to 1500 PLN. A - no i to bylo w Warszawie, nie w Pruszczu Gdanskim.

                            Generalnie - urzekla nas Twoja historia, szkoda ze sie kupy nie trzyma ;)
                            • Gość: zakredytowany Re: Ponownie widac ze nigdy mieszkania... IP: 81.95.194.* 14.09.10, 14:19
                              Wynajmowales w Warszawie kiedys tam. Znajdz teraz w Warszawie dwupojowe za 1500+media. Napewno z czynszem z ratą i wszytskimi tymi opłacikami nie wydzie na miesiac wiecej niz 1100 + media. Dzisiaj, nie kiedys tam.
                              • kretynofil I znowu odwracasz kota ogonem... 14.09.10, 14:42
                                Kiedy dostaniemy te konkrety na temat kosztow urzadzenia mieszkania, podatkow od nieruchomosci, ubezpieczenia budynku itd.?

                                Niech Cie glowa nie boli o wynajem mieszkania w Warszawie:

                                otodom.pl/wynajme-bezposrednio-mieszkanie-id7118851.html
                                Podana kwota wynajmu nie zawiera zaliczek na wodę i prąd, koszty mediów rozliczane są według zużycia i faktur w cyklach półrocznych.

                                otodom.pl/zacisze-50-m2-2-pokojowe-nowe-garaz-1500-zl-id7111715.html
                                cena: 1.500,- zł./mies. + opłaty licznikowe (do uzgodnienia), kaucja 1 mies.

                                Jak widzisz - zaden problem - a to tylko dwa ze ponad 100 ogloszen...
                                • Gość: zakredytowany Re: I znowu odwracasz kota ogonem... IP: 81.95.194.* 14.09.10, 14:51
                                  Lokalizacje są naprawde "rewelacyjne"
                                  • eustachy.s Re: I znowu odwracasz kota ogonem... 14.09.10, 15:01
                                    Zależy dla kogo, nie każdy pracuje na mokotowie, ja bym się nie przeprowadził na białołękę żeby zaoszczędzić 300 PLN miesięcznie.
                                  • kretynofil To nadal Warszawa a nie... 14.09.10, 15:21
                                    ...Podpizdziszewo Podgdanskie...

                                    Pierdzielisz, dziecie neostrady, jak potluczony - a dowolny argument odbijasz glupimi odzywkami.

                                    Twierdziles ze nie da sie wynajac DZISIAJ w Warszawie za 1500 PLN mieszkania ze wszystkimi "sztywnymi" oplatami. Jak widac - da sie.

                                    Pie*doliles ze mieszkania wynajmowane to tania farba (taka jak w wariancie urzadzenie za 15KPLN) i uzywane meble - a to mieszkanie ktore podalem jest nowe, wyposazone w nowe sprzety. Drugie posiada garaz (ktorego Twoje mieszkanie, jak rozumiem, nie ma) i jest na strzezonym osiedlu. Rok budowy 2009 - wiec tez nowe mieszkanie.

                                    Wlasnie po tym mozna poznac naganiacza na forum - najpierw wygaduje niestworzone bzdury a potem wije sie i unika konkretnych odpowiedzi na proste pytania, klamie, a gdy klamstwo mu udowodnic to krytykuje... lokalizacje.

                                    Gdybys mieszkal na Mokotowie czy w centrum Warszawy - to moze bys mial podstawy, ale sorry - mieszkajac w podpizdziszewie dolnym... troche nie masz argumentow ;)
                                    • kapitandragan Re: To nadal Warszawa a nie... 14.09.10, 15:26
                                      Kretynie, tym razem merytorycznie w zasadzie przyznaję Ci rację ale za chamstwo znowu czerwona kartka. Baw się dalej swoim "kapucynem". Dobrze pamiętam Twój wpis?
                                      www.widelec.pl/widelec/1,99760,7095868,Zdjecia_dnia__Modelki_topless_na_ulicach_Manchesteru.html
                                      ÓSMY OD GÓRY
                                      • kretynofil To inny gosc... 14.09.10, 15:42
                                        ...widelec, plotek i podobne systemy maja osobna baze uzytkownikow:

                                        www.plotek.pl/plotek/u,kretynofil.html

                                        A Ty co? Zona Ci przetlumaczyla jakiego kretyna ostatnio z siebie zrobiles i wrociles po wiecej?
                                        • kapitandragan Re: To inny gosc... 14.09.10, 15:57
                                          Ale ja przynajmniej mam zonę, a ty tylko swoją dłoń, co sam zresztą przyznałeś . Nie wstydź się. Niektórzy tak mają w młodym wieku. Ale przyznam że jak na nastoletniego smarkacza masz całkiem sporą wiedzę. I wielka fantazję. te bajki o Brukseli i mieskaniuw warszawie...... Daj spokój i bez tego jesteś wyjątkowy. Szkoda tylko, ze nerwy Ci puszczają. A na plotku tudzież innych tego typu portalikach to jak widzimy ty bywasz gosciem. Moich wpisów tam nie znajdziesz.
                                          • libero72 do kapitana 14.09.10, 16:11
                                            Facet. Jesteś czasami jak dziecko...

                                            Nie podoba się jęzeyk kretynofila albo innych???

                                            To poczytaj sobie cos napisane "cywilizowanym" językiem: www.inwestycjealternatywne.pl/publikacje/artykuly/artc_448,0,4,0.html

                                            Pomyśl. Jak przeczytasz...



                                            • kapitandragan Re: do kapitana 14.09.10, 16:21
                                              Przeczytam i pomysle, ale mozesz mi powiedziec co do mnie masz? Wkurza Cie moja obecność czy to co pisze Bo akurat dzisiaj zgadzam sie z wiekszością, co jak widac tez jest złe. Forum jest publiczne i kazdy ma prawo sie wypowiedzieć. Musisz to zaakceptować. A wkurza mnie nie język kretynofila tylko jego zacietrzewienie i głupota.
                                              • Gość: wiesław Re: do kapitana IP: *.centertel.pl 14.09.10, 18:37
                                                Kapitandragan, a własna głupota Cię nic a nic nie wkurza?
                                                • kapitandragan Re: do kapitana 15.09.10, 10:22
                                                  Wesław, którą mają wypowiedź Twój Jaśnie Oświecony Majestat uznał za głupią? Bawi mnie trochę jak na forum w roli eksperta występuje zakompleksiony onanista (kretynofil), który musi dowartościować się bluzgając na uczestników dyskusji. To żałosne, jeśli tego nie widzisz, to Twój problem. Chcecie w dyskusji faktów i wyliczeń, ale tylko takich, które potwierdzają Wasze tezy. Ktoś napisał ze wykończy mieszkanie za 15 tys. Moim zdaniem przesadził z optymizmem, mnie by się to nie udało, ale to nie powód, żeby wyzwac go od najgorszych. Jeśli się pomylił to jego problem, nie nasz. Jest dorosły i gra na swój rachunek i jak sądzę recenzentów mu nie potrzeba. Zamiast kopać faceta wysilcie sie trochę i podajcie liste niezbędnych rzeczy które musi kupić i po sprawie. Będzie niż 15 tys to facet zejdzie z ringu.
                                                  • Gość: dod Re: do kapitana IP: *.ip.jarsat.pl 15.09.10, 19:25
                                                    A ty się czymś od niego różnisz. Zachowujesz się jak zakompleksiony onanista, który występuje RÓWNIEŻ jako ekspert, który bluzga na innych. To żałosne, że tego nie widzisz. I tak dalej..
                                                  • kapitandragan Re: do kapitana 16.09.10, 09:29
                                                    Bluzgam tylko na kretynofila. A odnośnie onanisty - cóż chłopaczek sam się tym chwalił. A eksperta nigdy nie udawałem, bo nim nie jestem. Mam swój pogląd i argumenty na jego obronę, to wszystko. Nie musisz się z nimi zgadzać.
                                                  • Gość: dod Re: do kapitana IP: *.ip.jarsat.pl 16.09.10, 21:58
                                                    Ty twierdzisz że twoje epitety są tylko do niego, ale wszyscy czytają (nawiasem, on też kieruje epitety do kogoś, a nie do ogółu). Mówisz o nim onanista, bo się sam tak chwali - myślę, że mylisz się z prawdą, bo nie znalazłem, że on mówił o sobie onanista. Nie stawiasz się jako ekspert, a mówisz swoje zdanie - to samo można powiedzieć o nim. Nie bronię jego, nie krytykuję cię. Ale twoje twierdzenia, że twoje epitety i twierdzenia to tylko do niego, a jego na całe forum to delikatnie mówiąc nadużycie. Niczym się nie różnisz od swojego adwersarza (przynajmniej w metodach, w treści jesteście odmienni).
                                                  • Gość: dod Re: do kapitana IP: *.ip.jarsat.pl 16.09.10, 22:00
                                                    mała refleksja - jednak się różnicie... on się nie wybiela... wybacz
                                                  • kapitandragan Re: do kapitana 17.09.10, 10:26
                                                    Onanisty sobie nie wymyślilem. Sam się tym chwalił. Przeczytaj opinie pod zdjęciem. Ma do tego prawo, ale to dziecinada.
                                                    www.widelec.pl/widelec/1,99760,7095868,Zdjecia_dnia__Modelki_topless_na_ulicach_Manchesteru.html
                                              • libero72 Drogi kapitanie... 15.09.10, 12:40
                                                ...nie, nie wkurza mnie Twoja obecność. Szkoda tylko, że "barwnością" jezyka wyladowałeś w klimatach "kretynofila". Dlatego napisałem "jak dziecko". Mnie porzebijanie się poziomem inwektyw nie bawi, a często budzi zażenowanie. No ale jak dla kogoś słowo " ku*wa" jest synonimem przecinka w zdaniu złożonym to ja no to nic nie poradzę, a licytacja na ilość użytych słów typu "debil, głupek, idiota" budzi tylko usmiech wyrozumiałości. Dlaczego? Domyśl się, to nie takie trudne...

                                                A tak wracając do meritum. Przeczytałeś?
                                                • kapitandragan Re: Drogi kapitanie... 15.09.10, 13:21
                                                  Do libero 72. Przeczytałem. Bardzo rzeczowy tekst. Ale nie powinien napawać optymizmem wyznawców ideii spadków. W końcowej części jest bardzo ważna informacja, którą wyśmialiście w dyskusji toczacej się na innym wątku kilka dni temu. Chodzi o niezaspokojony popyt szacowany na 1.5 mln mieszkań. Tak długo, jak będzie on istniał w zblizonych rozmiarach, ceny niestety nie osiągną racjonalnego poziomu. Bo o tym, że jest on nieracjonalny wiem i ja - przeciwnik tezy o rychłym spadku. Tylko róznimy się w prognozowanej drodze do osiągniecia normalności. Wy uważacie, że poprawa dostępności mieszkań nastąpi poprzez obniżkę ich cen, a ja że dzięki systematycznemu wzrostowi dochodów ludności, co niestety będzie procesem długotrwałym. Dlatego napisałem kilka dni temu, że wzrost cen będzie miał obecnie charakter symboliczny, a duze pieniądze uda się zarobić tylko na lokalach kupionych za ceny obowiązujące przed szczytem w 2008r. Ale dziękuje C za tekst, był najbardzej merytorycznym akcentem toczącej sie od kilku dni dyskusji.
                                                  • libero72 Zawsze są różnice 15.09.10, 13:50
                                                    I to jest normalne. Przynaję że ja co do jednego elementu mam poważne wątpliwości - tezy o braku 1,5 mln mieszkań. Po prostu na zdrową logikę - gdyby aż tyle brakowało to byś miał około 3-4 mln ludzi koczujących pod mostami... No chyba że przyjmiemy logikę że mieszkanie = własność i wtedy wycinamy w pień cały rynek najmu. I każdy kto mieszka jest tożsamy z właścicielem mieszkania.

                                                    Poza tym cała zabawa jest o tyle śmieszna że mieszkania od developerów to nie jest cały rynek nieruchomości mieszkaniowych. Ty tylko około 40%. Masa ludzi buduje domy, gminy budują domy... Także całe bicie piany to raptem 40% rynku. A artykuł który przeczytałeś to po prostu esencja tego co tutaj pisże masa osób ( w tym i "kretynofil" tylko że swój uroczy sposób ;))). Plus dla nas słowa o brakującym "1,5 mln " mieszkań to mit - ktoś walnął kiedyś tekst o 3 mln mieszkań których brakuje, po drodze wybudowało się trochę mieszkań i z matematyki wyszło 1,5 mln.

                                                    Z chęcia poczekam na najbliższy spis powszechny - zobaczymy ile rzeczywiscie brakuje.

                                                  • kapitandragan Re: Zawsze są różnice 15.09.10, 14:38
                                                    do libero 72. Wybacz, ale ja inaczej rozumiem pojęcie niedoboru mieszkań. Oczywiście masz rację ,że nie chodzi o to, że kilka milionów ludzi mieszka pod mostami. To nie trzeci świat. Ale na ten 1,5 mln niedobór (czy tez inną, ale niestety też wysoką liczbę) składają się moim zdaniem także braki wynikające z konieczności zastąpienia wysłużonego i niekiedy nie spełniającego żadnych standardów zasobu mieszkań. Nie mówię o wielkiej płycie, bo te lokale są akurat najczęściej budowane solidnie i rozpętana kilka lat temu przez deweloperów histeria dotycząca tych mieszkań była śmieszna. Może nie są piękne ale się nie zawalą i spełniają podstawowe kryteria. Ale popatrz na setki tysięcy mieszkań w starych kamienicach, nie remontowanych już często dziesiątki lat. Warszawska praga , łodzkie bałuty, każde miasto ma takie dzielnice. Uważasz, ze ludzie tam mieszkający to tylko margines społeczny? Nie. Oni mimo, iż formalnie mają gdzie mieszkać (nawet jeśli nie są właścicielami) to najczęściej chętnie by sie wyprowadzili ze zrujnowanych budynków. Bo w ich wyremontowanie juz dawno nie wierzą. Szkoda, ze o tej grupie potencjalnych kupujących nie pamiętacie głosząc destrukcyjny wpływ niżu demograficznego na rynek. Jak widzisz nie jestem ślepcem powtarzającym w koło tezę o silnym wzroście cen. Uważam,że on będzie niewielki i płynny, skończył sie czas szaleństw. Ale po prostu nie wierzę w trwałe spadki w prognozowanych przez Was (ok 30%) wysokościach, Lokalne i czasowe korekty - ok, jestesmy tego świadkami, ale nie trzęsienie ziemi. Pozdrawiam
                                                  • libero72 Re: Zawsze są różnice 15.09.10, 14:55
                                                    Tym razem odpowiem w skrócie:

                                                    1. Mieszkańcy tzw "starych kamienic". Sorry, ale ich nigdy nie będzie stać. Nawet jak 1 mkw będzie kosztował 1k PLN to i tak nie będzie ich stać...Ponieważ im mieszkanie "ma dać gmina/miasto/państwo" lub przy ich dochodach kupowanie i tak nie będzie realne. A mam pytanie: jakim to cudem te kamienice tak bardzo zdekapitalizowały się? Czyja to zasługa?
                                                    2. 30% - może tak, może nie. Ale prosze pamietaj że punktem odniesienia w dyskusj jest poziom cenowy szczytu bańki ( rok 2008 ) i moze tego nikt wyraźnie nie napisał ale to jest punkt wyjscia do ocen.
                                                    3. Ceny mogą się "zastopować" i zamrozić na obecnym poziomie ale dzieki małemu słowu "inflacja" de facto mieszkania będą tanieć przy raczej wątpliwych wzrostach.
                                                    4. Splot czynników typu demografia, inflacja, wzrost czy spadek gospodarczy, kształtowanie sie agregatów M1,M2,M3 będzie decydować - a to nie przedstawia sie różowo. Bo ocenach decyduje popyt jak wszyscy wiedzą. Tylko że o obecnych cenach zadecydował popyt generowanny przez dostępność pieniądza ( łatwy kredyt ). Zadam pytanie : a gdyby tak jak kredyty na mieszkania rozdawano kredyty na ferrari to ile by ich jeździło po polskich drogach? I ile by kosztowały?
                                                  • kapitandragan Re: Zawsze są różnice 15.09.10, 15:26
                                                    ja tez w skrócie (no nie do końca):)
                                                    ad1) Prosiłem Cię , abyś nie traktował wszystkich mieszkańców takich budynków jak marginesu społecznego. To droga na skróty. To są różni ludzie i nie generalizujmy. Niektórych będzie stać i będą chcieli, oczywiscie nie wszyscy.
                                                    Ad 2) o nie nie, kretynofil niedawno napisał, że oczekuje spadków o ok 30% (od obecnych cen) i nie protestowaliście. A nawet jeżeli będziemy liczyli od cen z górki w 2008, to oznaczałoby, ze większość tego spadku jeszcze przed nami, bo średnio spadło do chwili obecnej o ok 10 %.
                                                    ad 3) inflacja jest niska i sądzę, że wzrost cen będzie oscylował w najbliższym czasie właśnie w jej granicach. Chwilowo faktycznie na inflacji się wygrywa,
                                                    ad4) na ferrari nie dostaniesz takiego kredytu ze względu na zabezpieczenie, więc traktuje to tylko jako dowcip. A podaż pieniądza na rynek (kredyty)? Popatrz na to w ten sposób (co potwierdza zresztą podany przez Cienie artykuł): banki wstrzymując kredytowanie blokują rynek i przy dużej podaży mieszkań wywołują spadek cen.A przeciez udzielone już kredyty są zabezpieczone właśnie na hipotekach tych mieszkań, często na prawie 100%. Znaczny spadek wartości mieszkań w skali całego rynku oznaczałby, ze banki maja duuuży problem z zabezpieczeniem udzielonych kredytów. Jednemu Kowalskiemu można wypowiedziec umowe i sprzedać lokal ze stratą, ale setkom tysiecy Kowaslkich juz nie. Dlatego karuzela kredytowa będzie sie kręcić nadal, chociaż nieco wolniej (wpływ rekomendacji itp).
                                                    jedynym czynnikiem, który w moim odczuciu spowodowałby znaczny spadek cen może być dramatyczne złamanie gospodarcze, nieważne czym wywołane. Wtedy możliwe są w krótkim czasie spadki w prognozowanych przez Was wysokościach. Ale skorzystałby na tym tylko ten, kto miałby pieniądze na zakup, ponieważ kredyt byłby dobre ekskluzywnym a praca moze też. A więc raczej nie jest to sposób na tani zakup dla osób dyskutujacych na forum, zakładam, ze milionerow raczej jest tutaj niewielu, więc taki kryzys mógłby zrobić im sporą krzywde i nie udaloby sie kupić tych taniejących mieszkań.
                                                  • Gość: Kaczus (Tomek) Re: Zawsze są różnice IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.09.10, 15:30
                                                    > ad1) Prosiłem Cię , abyś nie traktował wszystkich mieszkańców takich budynków
                                                    > jak marginesu społecznego. To droga na skróty. To są różni ludzie i nie
                                                    > generalizujmy. Niektórych będzie stać i będą chcieli, oczywiscie nie wszyscy.

                                                    Tych, których będzie stać, zazwyczaj jest i stać teraz i wielu z nich nie zamieniłoby kamienicy na blok, ani stary, ani nowy. Kwestia jest stanu kamienicy i sąsiedztwa, a w wielu miastach (np szczecin) rewitalizuje się tkanke społeczną, więc raczej będą chcieli zostać tam gdzie mieszkają...
                                                  • libero72 Re: Zawsze są różnice 16.09.10, 13:14
                                                    Czy ja napisałem coś o "marginesie społecznym"? To ze ktoś mieszka w "starych kamienicach" to nie jest synonimem bycia na marginesie... Zrozum, nie mozesz zakładać że marzeniem 100% populacji jest posiadanie mieszkania na kredyt. Jak masz chwilę czasu to poszukaj jak rozkłada się mediana wynagrodzeń. To pokaże rzeczywistą skalę popytu w zależnosci od ceny mkw. A i tak będą tacy których po prostu nie stać, jak i tacy którzy będą oczekiwać że "dostaną mieszkanie bo im nalezy się". I to jest strefa budownictwa gminnego które wypada z rynku mieszkaniowego klientów developerów. Dla tych ludzi teraz cena 5k/mkw jest tak samo abstrakcją jak cena 15k/mkw...

                                                    Realny popyt to grupa któa posiada z punku widzenia banków zdolnośc kredytową. A ta grupa właśnie już umoczyła swoje życie. W poprzednich latach dominowały kredyty w CHF na 25-30 lat. Pamiętasz jaki był kurs CHF w latach 2005-2008? Teraz ta grupa będzie się bujała z tym co ma bo wysokosć kredytu na dzień dzisiejszy przekracza wartość mozliwej do osiągniecia ceny z transakcji sprzedaży. No i tutaj jest za przeproszeniem "dupa". Ta kategoria ludzi wypada z rynku chyba że zdarzy się cud i CHF ponownie powędruje w okolice 2,20-2,30.

                                                    Co pozostaje developerom? Można nie budować i sprzedawać co się ma za ceny z boomu minus 10%. Można budować i też sprzedawać za takie ceny jak obecnie. Tylko, ze tak sie składa że rynek bedzie z roku na rok coraz płytszy...i trzeba bedzie dostosowywac ofertę do portfeli kolejnych nabywców. A to będą coraz cieńsze portfele...Nie liczę na spektakularne spadki na łeb, na szyję. Po prostu będzie leciało w dół krok po kroku. Bez fanfar.

                                                    A z ferrari to ekstremalny żart - ale dobrze ilustrujacy jakość portfela kredytów mieszkaniowych polskich banków.

                                                  • kapitandragan Re: Zawsze są różnice 16.09.10, 14:55
                                                    do libero 72. Zobacz, patrzymy na to samo, ale każdy widzi coś innego. Zarzucono mi, ze dopasowuję argumenty do własnej tezy, ok, każdy tak robi, Ty też. Zadam Ci tylko jedno pytanie, jeśli nie chcesz to nie odpowiadaj, ale chociaż zastanów sie nad jego sensem. Czy jesteś pewny że nie dobierasz tezy i argumentow pod katem własnego interesu? czy nie zyskałbys na spadkach cen? I czy w zwiazku z tym mialbys takie samo zdanie w dyskusji gdybyś nie byl zainteresowany kupnem nieruchomości, a nie daj Boże był jeszcze właścicielem chcącym cos sprzedać?. Jelśli nadal myślałbyś tak jak teraz to wyrazy szacunku za wytrwała obronę własnych racji. pozdrawiam
                                                  • libero72 Paradoks? 16.09.10, 15:19
                                                    Widzisz "kapitanie" nie jestem zainteresowany kupnem, ani również sprzedażą. Po prostu mi to zwisa. Możesz w to wierzyć, jak również uznać że kłamię. Nic na siłę. Po prostu uważam że na rynku nieruchomości jest bańka i powoli z tej bańki powietrze schodzi...Bolesne co? To co piszę to jest dla mnie "sport". Mam jakieś poglądy i staram się to w zrozumiały sposób przedstawić. To co stało się na rynku nieruchomości to taka powtórka z rozyrywki z czasów szaleństwa "dotcom"-ów. Tylko ze skala o wiele bardziej poważna.

                                                    Żeby nie było niejasności to czy ja zabraniam komus kupić teraz mieszkanie? Chce mieć 30 lat kredytu to jego sprawa. Cena jest dla niego ok? A proszę bardzo. Miesieczna rata to nie mój problem...do czasu aż system nie walnie a mi nie podniosa podatków bo taki koleś z kredytem nie ma co do gara włożyć. Takze w tym rozumieniu to jestem zaintersowany poziomem cen. Nie mam ochoty w przysżłości ponosić konsekwencji cudzych marzeń i głupoty...

                                                    Uważam również że mieszkanie to g**no nie lokata wolnego kapitału. Jak również że g**no prawda a nie koniec kryzysu...To tak jak z trzęsieniem ziemi. Zaliczyliśmy faze wstępną, teraz czas na prawdziwe walnięcie. A wtedy nawet magicy z FED nie pomogą. Jak mówią wredni kapitalisci " cash is the king", a teraz królami będą ludzie od posiadania szybkiej gotówki. A mieszkania? Co mi po czymś czego nikt nie będzie chciał kupić? Jaka jest tego wartość?

                                                    Nie musze posiadać pieciu mieszkań, nie muszę pławić się górach kasy. Wystarczy mi ze stać mnie na mój styl życia. Nie będę robił wykładów jak to "pieniadze szczęscia nie dają", bo jak to ktoś trafnie zauważył "ale pozwalają cierpieć w luksusie" ;)))

                                                    Takze drogi "kapitanie" zdarza sie czasami że ktoś robi coś dla samych własnych przekonań, a nie dla interesu...Taki dziwak ze mnie. Wierzysz w to czy nie, to odrębna kwestia.
                                                  • kapitandragan Re: Paradoks? 16.09.10, 16:20
                                                    Pisałem już kiedyś, ze tez nie jestem bezpośrednio zainteresowany poziomem cen, traktuję dyskusje na forum jako rozrywkę. A więc rożnimy się tylko i aż spojrzeniem na przyszość, bo patrzymy z tego samego miejsca. Kryzys, o którym piszesz zniszczyłby obecny świat, dosłownie, nie tylko w sensie ekonomicznym. Dlatego mam nadzieję, że jednak wszystko rozejdzie sie po kosciach z mniejszym lub wiekszym bólem.
                                                  • Gość: Kaczus (Tomek) Re: Zawsze są różnice IP: 78.8.192.* 16.09.10, 20:11
                                                    Patrz, ponieważ nie będzie mi prawdopodobnie potrzebne, to ja będę niedługo sprzedawał mieszkanie, a jednak nie widzę możliwości wzrostu cen, po za chwilowe wahania, a skłaniam się raczej ku temu, że ceny będą spadać... Zapewne w wiekszości miejsc nie bedą to duze spadki, ale nawet niewielki + sam fakt istnienia inflacji powoduje to, że w momencie, gdy to mieszkanie przestanie mi być potrzebne, najprawdopodobniej wystawię je na sprzedaż.
                          • mara571 Re: Ekonomiczny kretynie! 14.09.10, 14:16
                            nie meble sa problemem tylko podlogi, drzwi wewnetrzne, kuchnia i pomieszczenie na lazienke.
                            Masz przeciez niemowlaka w domu!
                            • Gość: zakredytowany Re: Ekonomiczny kretynie! IP: 81.95.194.* 14.09.10, 14:36
                              O meblach sie wypowiedziałem osobno w tym aspekcie ze niepoliczyłem ich w swoich pocztakowych wyliczeniach i dlaczego tak. Wykonczenie jest oczywiscie podstawa i to ukazałem w ogólnej kwocie podanej wczesniej 20 tysi . Jest to ogólny mój szacunek. Narazie z tej kwoty opłaty okołokredytowo-ubepieczeniowe zjadły 5 tysi. W tej kwocie chce zmiescic kafelki do łazienki, panele, drzwi, umywalki, kibel i jeszcze pewnie pare rzezcy wyskoczy. Kretynowfil oczywiscie uwaza ze jest to zamała kwota i nie mam zamiaru sie z nim o to sprzeczac dłuzej
                              • kretynofil To nie jest "za mala" kwota. 14.09.10, 14:50
                                To jest kwota rzucona na wiatr przez kogos kto nigdy w zyciu nie probowal liczyc tych kosztow - a zdziwilbys sie ile to wszytko kosztuje... Zdziwilbys sie gdybys rzeczywiscie kiedys kupowal mieszkanie i musial policzyc te wszystkie koszta...

                                Umywalek w powietrzu nie powiesisz, meble kuchenne tez same sie nie zrobia. Panele to mozesz polozyc jak masz rowna podloge, a nie zawsze masz ten komfort. Do tego pamietaj ze mieszkanie bez lodowki, pralki, plyty grzewczej - tak naprawde nie nadaje sie do zamieszkania.
                              • mara571 remontujemy dom 14.09.10, 14:55
                                i troche orientuje sie w cenach. za 15 tys, nawet gdybys byl zlota raczka nie dasz rady kupic tego, co ci jest do urzadzenia domu potrzebne.
                                Piszesz, ze chcesz sprzedac za 8 lat, jesli wykonczysz kiepskimi materialami to za 8 lat bedziesz mial wybor: albo remontowac na nowo, albo zejsc z ceny.
                                Cos mi sie wydaje, ze chcieliscie za wszelka cene dac dziecku lepsze warunki zycia i uwierzyliscie w bajery "doradcow".
                                Czy w tej samej cenie nie bylo mieszkania na rynku wtornym?

                                • Gość: zakredytowany Re: remontujemy dom IP: 81.95.194.* 14.09.10, 15:09
                                  Mogłbym kupić stare mieszkanie (blok z lat 70 i wczesniej) Nie podobały nam się rozkłady takich mieszkań i ogolnie okolica. Ceny podobne tyle ze odpadło by mi wykończenie. Woleliśmy nowe bo pod kazdym pzostałym wzgledem wypadało lepiej. No minus to wykańczanie ale niezastpowało nas to. Mowie o Pruszczu. W Gdańsku bym coś wychaczył pewnie w granicach 250 tysi (płyta z lat 70tych). Woleliśmy tam.
                                  • kretynofil Ale sie bombastycznie osmieszasz :) 14.09.10, 15:23
                                    Fantastyczne jest to jak probujesz uciec od niewygodnych pytan, zmieniac temat i generalnie uciekac z podkulonym ogonem.

                                    Tak jak pisalem na poczatku - kazdego naganiacza mozna wyczuc po dwoch-trzech postach ;)
                              • Gość: Kaczus (Tomek) Re: Ekonomiczny kretynie! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.09.10, 15:39
                                to dolicz jeszcze 5-6 tys. na notariusza i związane z nim opłaty (podatki itp).....
          • owrank Re: "Puls Biznesu": Czynsze nadal będą spadać 14.09.10, 11:24
            pierwsze pytanie czy kredyt o którym mówisz pokrył Ci całość zakupu mieszkania czyli cenę dewelopera + wykończenie mieszkania + koszty notariusza itd. Innymi słowy czy miałeś wkład własny czy nie, bo jeżeli miałeś wkład własny np. 50 tys to dodaj jeszcze "koszt" tych pieniędzy (bo gdybyś wynajmował to te pieniądze byłyby wolne i by pracowały dla Ciebie). Poza tym czy porównujemy takie same lokalizacje ? mówisz, że kupiłeś pod Gdańskiem a porównujesz z wynajmem w Gdańsku. Powiedz nam ile realnie kosztują wynajmy tam gdzie kupiłeś i wtedy porównamy.
            Pamiętaj również, że rodzina na swoim to dotacja, która wspiera głównie deweloperów (pomaga im utrzymać wysoka cenę mieszkań) i z czasem Twoja rata urośnie
            > Dla ekonomicznych kretynów
            na razie sam złamałeś podstawą zasadę porównywania "jabłek z jabłkami" także nie szafuj tak mocnymi określeniami bo mogą czasami do Ciebie wrócić.
            z tego jak na razie patrzę na Twoją sytuację to kupiłeś mieszkanie w gorszej tańszej lokalizacji, jak Ci się skończy RnS to rata przewyższy koszt wynajmu a jeżeli jeszcze miałeś wkład własny przy zakupie to aż dziw bierze, że nazywasz kogoś "ekonomicznym kretynem" bo za jakiś czas będziesz płacił więcej za gorsze mieszkanie i to jeszcze z perspektywą, że jego cena nie wzrośnie przez dłuuuugi czas (bo na to się zanosi w naszym grajdole)
            • Gość: zakredytowany Re: "Puls Biznesu": Czynsze nadal będą spadać IP: 81.95.194.* 14.09.10, 11:33
              kredyt na 100%.
              Szacuje dodatkowe koszty na 20tysi (sam sobie powykańczam większość rzeczy)
              Po osmiu latach moge sobie przejsc na kredty walutowy jesli do tego czasu nie bedzie EURO.
              Wzrost raptem (szacunkowo o jakieś 200zł).
              Z punktu widzenia mojej pracy to lokalizacja jest teraz lepsza.
              Szkoły i cała infrastruktura jest na miejscu.
              Zamiast dać zarobić najemcy, daje zarobić deweloperowi, bankowi i sam wychodze na tym lepiej. Gdzieś mieszkać musze.
              • mara571 ile ty masz dzieci? 14.09.10, 11:37
                jedno czy dwoje? a moze wiecej?
                I kupiles 50 mkw?
                Mozna wiedziec ile pokoikow wygospodarowali z tych 50 mkw "architekci"
                • Gość: zakredytowany Re: ile ty masz dzieci? IP: 81.95.194.* 14.09.10, 11:45
                  Od trzech tygodni jedno.
                  Zakup mieszkania nie oznacza ze odrazu ze bede w nim mieszkal do konca zycia.
                  Po coś istnieje rynek wtórny.
                  Na pare lat mi starczy (5- 8 lat).
                  W zaleznosci jak bede stał finansowo bede dostosowywał warunki bytowe do finansów.
                  Mam znajomego co ma kilkoro dzieci i tuła sie powynajmowanych. Zaden bank mu pewnie kredytu nie da. Wole spłacać swoje juz teraz.
                  • kretynofil To juz wyjasniam... 14.09.10, 12:10
                    > Zakup mieszkania nie oznacza ze odrazu ze bede w nim mieszkal do konca zycia.

                    Jesli kredyt byl na 100% wartosci mieszkania to bedziesz w nim mieszkal minimum 15 lat - wynika to z tego ze kredyt bedzie sie splacal powoli, wiec przez pierwsze 15 lat bedziesz mial wiecej pozostalego kapitalu do splaty niz warte bedzie mieszkanie.

                    Przykro mi ze rozwiewam Twoje mazenia...

                    > W zaleznosci jak bede stał finansowo bede dostosowywał warunki bytowe do finansów.

                    Nie. Bedziesz uzaleznial warunki bytowe od sytuacji na rynku nieruchomosci - bo zeby sprzedac mieszkanie bedziesz musial albo dolozyc do interesu, albo czekac az jego wartosc zrowna sie z pozostalym do splacenia kapitalem.

                    Powodzenia, dziecko neostrady...
                    • Gość: zakredytowany Re: To juz wyjasniam... IP: 81.95.194.* 14.09.10, 12:26
                      Jak bedzie trzeba to dołoze do intresu.
                      Ale watpie w to. Slowo twoje przeciwko mojemu. Przekonamy sie za 8 lat.
                      Mamy coś takiego jak inflacja i prędzej czy później wszytsko idzie do góry.
                      Płace idą tez do góry a rata jest stała.
                      • kretynofil Jasne, dziecko... 14.09.10, 12:57
                        To ze dwa lata temu placili w otwartym fajansie po 3 grosze za posta a teraz placa po 5 za posta to jeszcze nie oznacza ze takie wzrosty plac w przyszlosci Cie czekaja...

                        I rzeczywiscie, fajnie by bylo sie spotkac za osiem lat i posmiac sie z bzdur ktore teraz wypisujesz. Problem w tym ze Ty juz od jutra bedziesz nastoletnia Kasia ktora zachwala skutecznosc tamponow Tampax a po jutrze emerytowana nauczycielka ktora na forum banki dzieli sie swoimi rewelacyjnymi wrazeniami z Banku Pocztowego ;)

                        Milego naganiania!
                        • Gość: zakredytowany Re: Jasne, dziecko... IP: 81.95.194.* 14.09.10, 13:06
                          Wobec wyliczen cyfrowych argumenty się wyczerpały. Coz pozostaje ...
                          NAGANIACZ!!!
                          • kretynofil Ale jakich argumentow? 14.09.10, 13:36
                            Ile placisz prowizji za kredyt? Ile placisz ubezpieczenia niskiego wkladu wlasnego (sam piszesz o 100% LTV)? Ile zaplaciles za wykonczenie mieszkania i urzadzenie go? Ile placisz podatkow od nieruchomosci? Ile kosztuje ubezpieczenie budynku?

                            Sorry, synek, w odroznieniu od Ciebie mam mieszkanie i wynajmuje (mieszkam teraz w Brukseli) - i po prostu wiem o wszystkich kosztach najmu i wlasnosci. Ty nie masz bladego pojecia ani o jednym ani o drugim - ergo: cala ta historia to po prostu swistek papieru wreczony Ci przez przelozonego w otwartym fajansie z instrukcja powtarzania tych bredni na forach...
                      • Gość: oko Re: To juz wyjasniam... IP: 167.236.232.* 14.09.10, 13:02
                        jak rozumiem wielka fala deflacyjna ciagnaca sie od japonii, przez usa i powoli docierajaca do europy zachodniej to mit, bo wszystko predzej czy pozniej idzie w gore
                        masz jeszcze jakies kilka innych zlotych mysli "ynwestora"
                        • Gość: zakredytowany Re: To juz wyjasniam... IP: 81.95.194.* 14.09.10, 13:15
                          Swiat zna doswiadczenie Japoni i do czegoś takiego banki centralne ani rządzący niedopuszczą. Bedą zasypywać rynek taką górą gotówki aby deflacji niebyło.
                          Bernanke juz to robi od jakiegoś czasu. Europa idzie w pdobnym kierunku.
                          Gora pustego pieniądza musi doprowadzic do wzrostu cen. Tak juz kiedys było.
                          • kretynofil I wlasnie ten belkot udowadnia... 14.09.10, 13:28
                            ...z kim mamy do czynienia ;)

                            Tak, jasne, caly swiat bedzie ratowal "inwestorow w konsumpcje" z Polandii ;)

                            Spoko loko, dziecko ;)
                            • Gość: zakredytowany Re: I wlasnie ten belkot udowadnia... IP: 81.95.194.* 14.09.10, 13:36
                              W Stanach tak wlasnie ratują tych "inwestorów w konsumpcje".
                              • Gość: oko Re: I wlasnie ten belkot udowadnia... IP: 167.236.232.* 14.09.10, 13:51
                                to ciekawe, nawet bardzo, bo z tego co ja sledze plany benka to on ratuje jedynie banki i to te odpowiednio duze, "ynwestorow" zamykaja i licytuja na potege
                                ale pewnie u ciebie jest inaczej
                                • Gość: zakredytowany Re: I wlasnie ten belkot udowadnia... IP: 81.95.194.* 14.09.10, 14:02
                                  "ynwestorow" ktorzy niespłacają. Kazde dzialanie jest w gospodarcze widoczne z opoznieniem. Inflacja bedzie za jakis czas. Zobaczymy czy Europa bedzie patrzyła biernie jak Euro sie umacnia wobec dolara.
                          • Gość: oko Re: To juz wyjasniam... IP: 167.236.232.* 14.09.10, 13:38
                            chciec a moc drogi kolego to bardzo duza roznica, benek by moze i chcial ale jak pokazuja dane za VII i VIII na checiach sie skonczylo, deflacja nadchodzi i to w 7milowych butach

                            jak rozumie w europie szeroko zakrojone plany ciecia deficytow budzetowych liczne w setkach miliadrow EUR to wspomniana przez ciebie zasypywanie gora gotowki?

                            chlopie wez ty sie zabierz za uprawe kartoflii, masz powierzchowne i nikle pojecie o tematach ktorych w istocie kompletnie nie rozumiesz a probujesz sie napinac na eksperta i tylko robisz z siebie coraz wieksze posmiewiscko
                      • Gość: oko Re: To juz wyjasniam... IP: 167.236.232.* 14.09.10, 13:05
                        rata jest stala
                        a to tez ciekawe

                        podrecznik dla "nowego ynwestora":
                        pamietaj wszystko idzie w gore tylko rata oparta na zmiennych stopach procentowych jest stala

                        haha
                        • Gość: zakredytowany Re: To juz wyjasniam... IP: 81.95.194.* 14.09.10, 13:18
                          Moze nie stala co do zlotowki.
                          Waha sie. Raz wiecej raz mnie. Teraz troche urosnie. Za jakis czas spadnie.
                          Wahania stop procentowych nie zmieniają jakoś drastycznie tej kwoty.
                          Zdaje sobie sprawe ze teraz troche stopy urosną. Kiedy indziej spadną
                          • Gość: oko Re: To juz wyjasniam... IP: 167.236.232.* 14.09.10, 13:44
                            raz mniej, raz wiecej mowisz
                            dzis masz rate 760 PLN, skok wiboru o 1% zwieksza twoja rate o 90PLN i dlatego tak malo ze polowe i tak placimy za ciebie wszyscy, gdyby nie rns to bylby to skok o 180PLN
                            rocznie to ponad 2k PLN, to jest to troszke
                            ty sobie z niczego z nie zdajesz sprawy
                            idz stad i przestan juz macic ludziom w glowach bo jeszcze sie trafi taki glupek jak ty i uwierzy w te wszystkie twoje bzdury
                          • mara571 co robisz zawodowo 14.09.10, 14:34
                            i jak by w twoje szkole z matematyka?
                            • Gość: zakredytowany Re: co robisz zawodowo IP: 81.95.194.* 14.09.10, 14:44
                              Wygrywałem kokursy matematyczno fizyczne
                              Po politechnice
                              wlasnie skonczylem projekt, szefa nie ma i sie nudze
              • Gość: Wieslaw Re: "Puls Biznesu": Czynsze nadal będą spadać IP: *.centertel.pl 14.09.10, 18:48
                > Zamiast dać zarobić najemcy, daje zarobić deweloperowi, bankowi i sam wychodze
                > na tym lepiej. Gdzieś mieszkać musze.

                Zanim zaczniesz wypowiadac się jako fachowiec od rynku nieruchomości, sprawdź sobie podstawowe terminy - najwyraźniej nie wiesz, kto to jest "najemca".
                Inna sprawa, że właśnie taki poziom wiedzy predestynuje do brania kredytów.

            • Gość: Kaczus (Tomek) Re: "Puls Biznesu": Czynsze nadal będą spadać IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.09.10, 15:53
              wykończenie mieszkania i kosztów notariusza nie wlicza się jako wkład własny...
          • Gość: br00net Re: "Puls Biznesu": Czynsze nadal będą spadać IP: *.pruszcz.mm.pl 14.09.10, 11:25
            nie zawsze, ale:
            - gdzie jest to "pod gdańskiem" Jeżeli np. Tczew to bardzo dużo dałeś(ponad 4tyś za metr), kwestia gdzie pracujesz i jak dojazdy do pracy,
            - RnS tzn. że oprocentowanie koło 7-8%(gdzie normalnie jest 6,5%), więc jeżeli dobrze zarabiasz i stać cię będzie na to aby odłożyć żeby po tych 8 latach spłacić sporą część kredytu to jeszcze ok, gdy cie nie stać na to - to już gorzej(do tych 7-8% dodaj jeszcze 2-3 pkt % bo tyle tak naprawdę będzie wynosić twoje średnie oprocentowanie kredytu - stopy procentowe są najniższe w historii)

            • Gość: zakredytowany Re: "Puls Biznesu": Czynsze nadal będą spadać IP: 81.95.194.* 14.09.10, 11:37
              Marzą banku 2% (to chyba w tej chwili daje jakieś 6% z wiborem)
              Lokalizacja Pruszcz Gdański z dobrym dojazdem do obwodnicy.
              Praca na Matarni (Przy obwodnicy)
              Po osmiu latach zamierzam przejść na jakiś walutowy. Troche drozej ale niezbankrutuję
              • eustachy.s Re: "Puls Biznesu": Czynsze nadal będą spadać 14.09.10, 12:06
                Z mojego punktu widzenia jeśli koszt kredytu + czynsz jest niewiele wyższy od wynajmu to pomimo wszystkich innych opłat warto w tej chwili kupić mieszkanie, ale pod warunkiem że to będzie mieszkanie docelowe.
                Nie chcę Cię martwić ale zrób sobie symulację ile kapitału spłacisz po 8 latach (po tym okresie zamienisz na większe), jeśli nie będziesz oszczędzał by spłacić więcej kapitału to wcale nie będzie różowo. Wg moich wyliczeń przez 8 lat oddasz do banku 75927,55, zaś Twój dług zmniejszy się o 26549,04, czyli po 8 latach spłacania będziesz winien 190 tyś, tak więc lepiej oszczędzaj jeśli zamierzasz wymienić mieszkanie na większe.
                • Gość: zakredytowany Re: "Puls Biznesu": Czynsze nadal będą spadać IP: 81.95.194.* 14.09.10, 13:25
                  Ciekawe ile kapitału będe miał gdybym w tym czasie wynajmował
                  • kretynofil Najpierw, synek, zapytaj... 14.09.10, 13:39
                    ...przelozonego ile zaplaciles w Twoim hipotetycznym scenariuszu u notariusza za obsluge transakcji i ile kosztowaly odpisy z ksiag wieczystych ;)

                    Ku*wa, wiesz co jest przekomiczne? Zebys sie zesral i odpowiedzial na to o co zapytalem do tej pory - to jest jeszcze cala masa pytan na ktore odpowiedz znaja tylko ludzie naprawde posiadajacy mieszkania ;)
                    • Gość: oko Re: Najpierw, synek, zapytaj... IP: 167.236.232.* 14.09.10, 13:55
                      komiczne to jest to, iz majac w reku takiego bonusa jak RnS, ktory dla mieszkan w okolicach 50m jest NA OGOL (ale nie zawsze) tanszy od wynajmu, nie potrafia sklecic jednego trzymajacego sie kupy przykladu w ktorym to zakup bylby tanszy i to jeszcze pod gdanskiem
                      zenada
                    • Gość: zakredytowany Re: Najpierw, synek, zapytaj... IP: 81.95.194.* 14.09.10, 13:56
                      Pisalem ze szystkie dodatkowe koszty lacznie z urzadzeniem licze sobie okolo 20 tysi
                      Notariusz okolo 1200 z odpisami. Deweloper ma z nim umowe i jest dzieki temu taniej
                      Prowizja za kredyt prawie 4000.
                      Ubezpieczenie od niskiego wkladu kolo 1000 na trzy lata
                      • kretynofil Gowno prawda, synek ;) 14.09.10, 14:04
                        > Pisalem ze szystkie dodatkowe koszty lacznie z urzadzeniem licze sobie okolo 20 tysi

                        To znaczy ze nie masz bladego pojecia o tych kosztach. Jesli od tego chcesz odliczyc prowizje, notariusza i ubezpieczenia niskiego wkladu wlasnego to wychodzi Ci na czysto na samo urzadzanie mieszkania 16KPLN.

                        Sorry, ale za tyle to nie zrobisz nawet przedpokoju, kretynie - ale skad mozesz o tym wiedziec, przeciez nigdy tego nie liczyles - Ty masz tylko przygotowana przez pracodawce bajeczke ;)
                        • Gość: zakredytowany Re: Gowno prawda, synek ;) IP: 81.95.194.* 14.09.10, 14:12
                          Mahaniowych podług nie stawiam. Juz mówiłem ze wiekszość rzeczy jestem w stanie sam polozyc oczywiscie stopniowo.
                          • kretynofil Synek... 14.09.10, 14:21
                            Nie pie*dol mi tu o mahoniu, Ty mi wyjasnij jak za 15KPLN chcesz kupic nastepujace rzeczy:
                            - kafelki, fugi, kleje,
                            - umywalki,
                            - baterie,
                            - sedes, spluczke,
                            - wanne/kabine prysznicowa,
                            - szafki kuchenne i lazienkowe,
                            - podlogi,
                            - agd do kuchni (lodowka/piecyk - minimum),
                            - agd do lazienki (pralka),
                            - stol i krzesla,
                            - lozko, materac,
                            - lampy,
                            - wlaczniki swiatla, gniazdka, przewody elektryczne,
                            - rury, odplywy,
                            - karnisze, zaslony,
                            - drzwi, framugi,
                            - szafy,
                            - telewizor,
                            - biurko,
                            - kanape,
                            - klamki,
                            - pozostale materialy budowlane (plyty karton-gips, farby, gladzie).

                            Wybacz chaos, przepisuje z zestawienia rachunkow dla swojego mieszkania w Warszawie.
                            • Gość: zakredytowany Re: Synek... IP: 81.95.194.* 14.09.10, 14:41
                              kafelki, fugi, kleje,
                              > - umywalki,
                              ok
                              > - baterie,
                              ok
                              > - sedes, spluczke,
                              ok
                              > - wanne/kabine prysznicowa,
                              wanne
                              > - szafki kuchenne i lazienkowe,
                              kuchenne jest od dewelopera w ramch "kuchnia pod zabudowe w ramach mieszkania"
                              > - podlogi,
                              głownie panel koszt nieduzy i zakładanie to pikuś
                              > - agd do kuchni (lodowka/piecyk - minimum),
                              lodówke mam
                              > - agd do lazienki (pralka),
                              mam
                              > - stol i krzesla,
                              mam swoje
                              > - lozko, materac,
                              mam
                              > - lampy,
                              ok
                              > - wlaczniki swiatla, gniazdka, przewody elektryczne,
                              elektryka jest włącznie z włącznikami i gniazdkami
                              zostaja lampy
                              > - rury, odplywy,
                              rury są
                              > - karnisze, zaslony,
                              ok
                              > - drzwi, framugi,
                              ok
                              > - szafy,
                              ok
                              > - telewizor,
                              nie oglądam
                              > - biurko,
                              mam
                              > - kanape,
                              łózko i kanapa w jedenym - narazie styknie
                              > - klamki,
                              ok
                              > - pozostale materialy budowlane (plyty karton-gips, farby, gladzie).
                              gladzie są polozone i pomalowane dwa razy na biało
                              • kretynofil Kwoty, synek, kwoty... 14.09.10, 15:26
                                Pokaz to wyliczenie ;)

                                Bo wiesz, nagle z nieba spada pralka, kuchnie robi deweloper, nagle masz swoje meble (i dlatego chciales zbierac wczesniej meble od znajomych i wynajmowales umeblowane mieszkanie)...

                                Buachachacha. Ale sie osmieszasz, dziecko... Z kazdym postem nowe klamstwo ktore stoi w sprzecznosci z poprzednimi ;)

                                Zaraz wymyslisz ze w ogole to wygrales w totka ;)
                        • Gość: Kaczus (Tomek) Re: Gowno prawda, synek ;) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.09.10, 15:29
                          > To znaczy ze nie masz bladego pojecia o tych kosztach. Jesli od tego chcesz odl
                          > iczyc prowizje, notariusza i ubezpieczenia niskiego wkladu wlasnego to wychodzi
                          > Ci na czysto na samo urzadzanie mieszkania 16KPLN

                          Sam notariusz to obecnie 5-6 tys (całość) Ubezpievczenie niskiego wkładu to z tego co pamiętam - w zależności od banku podobnie, więc z 20 tys na remont zostaje poniżej 10 tys...
                          • kapitandragan Re: Gowno prawda, synek ;) 14.09.10, 15:39
                            z notariuszem moze mieć rację. Kancelarie obsługujące deweloperow dają czasami duuuze upusty. Oczywiście nieoficjalnie:). 5-6 tys to mocno przesadziłeś, nawet wg taksy notarialnej (dla mieszkania za ok 300 000). A zakładamy, ze coś utargował.
                            • Gość: Kaczus (Tomek) Re: Gowno prawda, synek ;) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.09.10, 15:59
                              Nie przegiąłem, zapytaj u dewelopera o pełne koszta (podatek, wpis do księgi itp), a wtedy będziesz mógł porównać kwoty...
                              • kapitandragan Re: Gowno prawda, synek ;) 14.09.10, 16:04
                                jak kupujesz u dewelopera to płacisz Vat. jaki zatem podatek masz na mysli? Koszt wpisów są kilkusetzłotowe. Stary, zalatwiałem takie sprawy 3 miesiące temu, tylko z duuuzo droższym mieszkaniem i nie wyszło tyle co piszesz. Pomyliłes sie. masz po prostu nieaktualne dane. dawniej koszty notarialne transakcji, szczególnie na rynku wtórnym byly wyższe.
                                • Gość: Kaczus (Tomek) Re: Gowno prawda, synek ;) IP: 78.8.192.* 14.09.10, 18:02
                                  Fakt, na rynku pierwotnym odchodzi podatek od czynności cywilno-prawnych, moja wina, zapomniałem... Ale tak czy inaczej do tego dochodzą 2 wpisy do hipoteki - czyli 2*200zł (+ VAT) + zalożenie księgi 60zł(+VAT) + opłaty jeśli zrobi to notariusz to 19 zł (+VAT) od jednej z hipoteki + 0,1% w przypadku drugiej.
                      • Gość: Kaczus (Tomek) Re: Najpierw, synek, zapytaj... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.09.10, 15:58
                        Notariusz za samą umowę bierze 1200 - to drogo, a do tego sa jeszcze opłaty dodatkowe.... podatek, wpis do ksiegi itp....
                      • the_last_guardian_angel Re: Najpierw, synek, zapytaj... 14.09.10, 21:27
                        Gość portalu: zakredytowany napisał(a):

                        > Pisalem ze szystkie dodatkowe koszty lacznie z urzadzeniem licze sobie okolo 20
                        > tysi

                        Proszę, skończ już pierdo*ic, każdy kto otarł się o deweloperskie mieszkanie wie, że trzeba liczyć ok 1000 PLN na metr żeby to jakoś wyglądało, troche lepiej od komórki.

                        20 tysi minus dodatkowe koszty to moze na kuchnie starczy i skromne AGD.

                        W.
                    • daje_co_mam Nie do konca 14.09.10, 14:00
                      Posiadam mieszkanie, od 4 lat, i nie potrafilbym odpowiedziec na pytania ktore stawiasz.
                      A wg tego co napisales znaczyloby ze sciemniam i jestem naganiaczem...

                      To ze Ty masz mieszkanie w Warszawce, ktore wynajmujesz, i poznales troche przepisy i koszty nie znaczy ze jestes alfa i omega w tej materii, ani tym bardziej nie daje Ci prawa obrazania kazdego kto swojej inwestycji tak nie pilnuje.
                      • kretynofil Jasne ;) 14.09.10, 14:08
                        > Posiadam mieszkanie, od 4 lat, i nie potrafilbym odpowiedziec na pytania ktore stawiasz.

                        On mieszkanie kupil kilka miesiecy temu (rzekomo) bo (rzekomo) czekal na spadki ktore zapowiedzial kretynofil i ktore (rzekomo) nie mialy miejsca.

                        To typowy naganiacz.

                        Ubezpieczenie niskiego wkladu wlasnego na poziomie 1000 PLN przy 215 KPLN kredytu? Tez zabawne ;) Srednia jest - trzy razy tyle ;)
                        • Gość: Kaczus (Tomek) Re: Jasne ;) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.09.10, 15:25
                          Jeśli tak jak pisze "kupił" za ratę 700 zł miesięcznie to jaki ma kredyt - na jaką kwotę? nie mam czasu szukać kalkulatora, ale cirka about 200 -250 tys? Na 50m to wychodzi ok 4 - 4.5 tys....
                          • kretynofil Tak, on tak napisal... 14.09.10, 15:39
                            Tak samo napisal ze mieszkanie wynajmowal umeblowane, a teraz sie okazuje ze meble ma, a kuchnie mu zrobil deweloper (generalnie: wybral najdrozsze rzeczy i teraz twierdzi ze je ma).

                            Generalnie - baju baju. A ile podatkow od nieruchomosci placi - nadal nie napisal.

                            Fajna bajeczka ;)
                          • mara571 pierwsza wypowiedz zakredytowanego 14.09.10, 15:44
                            "Kupilem w tym roku wlasnie 50 metrow pod Gdanskiem.
                            Jeszcze wynajmuje w Gdansku. Płacę odstępne 900 + opłaty.
                            Moja rata kredytu w RnSwoim 760 + opłaty. (kredyt na 215tysi)
                            Dla ekonomicznych kretynów zapewne zakup bedzie zawsze najgorszym rozwiązaniem."
      • hooligan1414 no widzisz jaki świat jest piękny, przewidywalny 14.09.10, 10:15
        może obstawisz, czy zima w tym roku będzie lekka czy mroźna? bo podobno Golfstrom spowolnił i będzie ch...nia na Wyspach - Tamiza zamarznie czy coś. Poza tym, jeśli będzie 50 wpisów jelonka (najczęsciej nieumnego naganiacza spod znaku ołpenfajans), to znaczy, że on istnieje. Więc może warto bronić bezbronnych, głupich ludzi przed tezami wylewającymi się z jego plugawych ust?
      • Gość: przelotem Re: "Puls Biznesu": Czynsze nadal będą spadać IP: *.dip.t-dialin.net 14.09.10, 10:21
        Teraz zaczelo byc to widoczne nawet dla zwyklego jelonka, ale kretynofil byl glosem rozsadku jeszcze w czasach, kiedy stado baranow na forum powtarzalo mantre za deweloperami i oplacanymi przez nich dziennikarzami, ze ceny nieruchomosci beda rosly minimum po 10% rocznie, a gdy zaczal sie kryzys swiatowy, ze nie moga sie obnizyc.
      • as-zalogowany Re: "Puls Biznesu": Czynsze nadal będą spadać 14.09.10, 10:23
        A co do wygrania? Niestety, czasy gdy na forumowym placu boju dominowali koledzy-kredyciarze minęły. Ceny mieszkań rosły i rosły i wszyscy "inwestorzy" już dawno posprzedawali swe apartamenty i siedzą na plażach w ciepłych krajach. Zostali tylko wieszczący spadki.
        • mara571 jestes pewien, ze wszyscy posprzedawali? 14.09.10, 10:41
          A co do naganiaczy to:
          Zdzisio Palibant sie od czasu do czasu melduje, a rumun_navigator nagania dalej na forum developerzy Warszawa.
          Bez sladu znikal inwestor z Wroclawia.
    • Gość: Olaboga Niemożliwe! W sierpniu Wyborcza naganiała wzrosty! IP: *.adsl.inetia.pl 14.09.10, 10:13
      Jeszcze w sierpniu Wyborcza naganiała na wzrosty cen wynajmu.
    • Gość: as Re: "Puls Biznesu": Czynsze nadal będą spadać IP: *.sgyl.cable.virginmedia.com 14.09.10, 10:15
      Spytaj Marka Wielgo, w artykule obok dalej wieszczy wzrosty cen ;)
      • mara571 ty przeczytaj i sprobuj zrozumiec o czym 14.09.10, 10:22
        MW pisze.
        Artykul jest o czynszach za POWIERZCHNIE BIUROWE.
        I czy chcesz czy nie, na tym rynku na calym swiecie jest to samo: ozywienie gospodarcze, nowe firmy, stare zatrudniaja wiecej ludzi => czynsze rosna.
        Kryzys, firmy plajtuja lub zwalniaja czesc ludzi, wynosza sie z najdrozszych lokali biurowych==> czynsze spadaja.
        To nie ma nic wspolnego z rynkiem mieszkaniowym.
        • as-zalogowany Re: ty przeczytaj i sprobuj zrozumiec o czym 14.09.10, 10:49
          mara571 napisała:

          > To nie ma nic wspolnego z rynkiem mieszkaniowym.

          Ma, przecież jakiś czas temu deweloperzy straszyli nas, że jak nie będziemy kupować po coraz to wyższych cenach ich "apartamentów" to się obrażą dokumentnie, przestaną budować mieszkaniówkę i zaczną robić biurowce.
          • mara571 podobno niektorzy to zrobili 14.09.10, 10:58
            i nie tylko biurowce, ale nawet jakis hotel.
            No coz kazdy orze jak moze.
            Jesli zyski z budowy sa za "male" to trzeba poszukac innych mozliwosci.
            Osobiscie typuje, ze gwaltownie wzrosna w przyszlosci oplaty za administrowanie twz apartamentowcami. Wiekszoscia administruja podobno corki-spolki deweloperow.
            • as-zalogowany Re: podobno niektorzy to zrobili 14.09.10, 11:45
              "Podobno ptaki upadły jak ludzie
              a jednak bliżej są nieba..."
              Podobno deweloperzy mieli wynajmować swe apartamenty, skoro nie ma komu ich sprzedać - zapomnieli tylko, że są one w stanie "deweloperskim" czyli gołe tynki bez podłóg...
              Podobno mieli budować biura zamiast mieszkań, a jednak liczba rozpoczętych budów tych ostatnich wzrosła w porównaniu do poprzedniego roku.
              Podobno taniej miało się nie dać, a jednak ceny jakoś nie dobijają do 13tys./m2...
    • Gość: deusexmachina historia najemcy IP: 195.149.64.* 14.09.10, 11:20
      Przyszło mi w tym roku wynając mieszkanie a szukałem kawalerki. Może to rzeczywiście był zły okres bo sierpień/wrzesień ale naprawdę było ciężko (co ogłoszenie to już wynajęte) i cholernie drogo - no bo sorry ale za kawalerkę 1500 zł w Ursusie ku...a pod Wawą to chyba przegięcie pały... oczywiście można było za 1200 - 1300 zł (jak miałeś szczeście takie znaleść) ale w starym budownictwie pamiętającym dobre czasy walki o demokrację pośród klimatów a'la patologia...... Także jak słyszę jak jest tanio i jak jest dużo mieszań do wynajęcia to mnie skręca. Może i na wynajmie tych mieszkań właściciele nie zarabiają lub nawet dokładają bo koszty kredytu są wysokie ale to i tak bardzo drogo.
    • Gość: jml13060 Rachunek ekonomiczny IP: *.ite.waw.pl 14.09.10, 12:08
      Jakoś nie potrafie zrozumieć osób, które twierdzą, że wynajem mieszkań jest lepszym sposobem zarabiania niz np. obligacje.

      Oto uproszczony rachunek ekonomiczny obu inwestycji.

      Załozenie : lokal wart 800 000 PLN (wartość odtworzeniowa) za 4 pokoje na Ochocie w Warszawie. Na obligacjach, czyli bez kiwniecia palcem w bucie, przy zalozeniu 5% rocznego dochodu z obligacji biorę 800 000 x 0,05 = 40 000 PLN rocznie. To daje 3 333 PLN miesiecznie przy zachowaniu kwoty bazowej. Jest oczywiscie inflacja pomniejszajaca wartosc kwoty bazowej.

      Czy znajde najemce za taki czynsz + oplaty eksploatacyjne (gaz, prad, woda, sprzatanie powierzchni wspolnej, itd) tj. 3 300 + 500 = 3 800 PLN (w duzym zaokragleniu) ? Trudna sprawa. W przypadku najmu trzeba wliczyc jeszcze koszty remontów biezacych, podatku od dochodow z najmu (8,5%), ryzyko trafienia na niewyplacalnego, nieuczciwego lokatora i utrate czesci dochodow, amortyzacje (dekapitalizacja calej kamienicy).

      Moze ktos z W.Sz. Internautow przedstawi wlasny rachunek ekonomiczny na dowod przewagi dochodow najmu nad dochodami z innych inwestycji wolnego kapitalu ?
      • djkrzywepalce Re: Rachunek ekonomiczny 14.09.10, 12:30
        Te 5% to będziesz miał, ale na dziesięciolatkach (a już 2 letnie tylko 4%). Poza tym pominąłeś w obliczeniach 19% podatek od zysku, więc w rzeczywistości wychodzi (z obligacji) na rękę 2700zł a nie 3333zł. Pieniądze z wynajmu można co miesiąc wpłacać na fundusz obligacji albo lokatę i się ma dodatkowy zysk bez ryzyka. Poza tym mieszkanie może zyskać na wartości, a przy obligacji masz tylko stały kupon.
        • kretynofil Zyskac na wartosci ;) 14.09.10, 13:05
          Idz, idioto, do kata i sobie tym krzywym palcem w tylku pogrzeb.

          Raz ze dzisiaj inwestycja w nieruchomosci to wtopa rzedu 20-30% na start (bo tyle mieszkania jeszcze straca na wartosci).

          Dwa, kretynie, nie liczy sie co zrobisz z kasa z wynajmu (Twoj "dodatkowy zysk bez ryzyka"), bo tak samo mozna odkladac zarobki z lokaty.

          Trzy, kretynie, przy "plynnosci" mieszkan porownanie do lokaty 10-cioletniej jest znacznie bardziej rozsadne.

          Cztery, przy szacowaniu oplacalnosci trzeba zakladac wynajem przez 10 miesiecy w roku (tak sie standardowo przyjmuje).

          Piec, mieszkanie trzeba ubezpieczac.

          Szesc - i tu sluchaj uwaznie, kretynie: jak sie chce zarabiac na najmie to sie nie kupuje jednego duzego mieszkania, tylko dwa-trzy male. I wtedy to sie moze "troche bardziej" oplacac (co nadal nie znaczy ze sie oplaca bardziej niz lokata).

          Generalnie - inwestowanie w nieruchomosci oplaca sie w dwoch przypadkach:
          - wtedy kiedy nie chcemy powierzac swoich oszczednosci (duzych) bankom ze wzgledu na niskie kwoty gwarantowane,
          - kiedy mamy dochody z nieujawnionych zrodel lub chcemy wyprac troche gotowki.

          W kazdym innym przypadku - inwestowanie w nieruchomosci przypomina inwestowanie w kartofle...
          • kapitandragan Re: Zyskac na wartosci ;) 14.09.10, 14:54
            Kretynie znowu Ty. Boże daj spokój. Facet masz jakieś fobie na punkcie spiskowej teorii dziejów w zakresie nieruchomości. Naganiacze, open finance itp. Czym Ty żyjesz? A może nadal robisz to co tutaj?
            www.widelec.pl/widelec/1,99760,7095868,Zdjecia_dnia__Modelki_topless_na_ulicach_Manchesteru.html
            Taki z Ciebie ekspert chłopaczku. Twój komentarz jak rozumiem ósmy od góry? Pisałem kiedyś, że chyba masz problemy z kobietami i dla tego padło Ci na mózg. Nie można poczytać rozmowy normalnych ludzi żeby nie trafić na ten Twój bełkot i napastliwe teksty. Wszyscy sa w zmowie, wszyscy sa idiotami - cos mi to przypomina . Zamiast bredzić o swoim pobycie w Brukseli powinieneś iśc do szkoły. Albo nie odstawiać więcej leków, bo to Ci szkodzi.Uwolnij nas od siebie. Na prawdę jestem gotów przyznać Ci racje e wszystkim, tylko ucisz się wreszcie. Jak wpadniesz do warszawy to polecam klinikę na ul. Nabielaka, pomogą na pewno.
            Nie traktujcie poważnie tego faceta z jego fobiami.
          • djkrzywepalce Re: Zyskac na wartosci ;) 14.09.10, 18:14
            kretynofil napisał:

            > Raz ze dzisiaj inwestycja w nieruchomosci to wtopa rzedu 20-30% na start (bo ty
            > le mieszkania jeszcze straca na wartosci).

            Tyle to stracą, ale w Pcimiu Dolnym, a nie w dobrych lokalizacjach. Zresztą jakbyś umiał psycholu czytać ze zrozumieniem, to byś zauważył zwrot "może zyskać" (nigdzie nie napisałem, że musi).

            > Dwa, kretynie, nie liczy sie co zrobisz z kasa z wynajmu (Twoj "dodatkowy zysk
            > bez ryzyka"), bo tak samo mozna odkladac zarobki z lokaty.

            No i widzisz gamoniu, nie znasz się, a się wymądrzasz. Kupon z obligacji wypłacany jest co rok bądź co pół roku, a kasa z wynajmu wpływa co miesiąc. Więc jeśli policzyć dodatkowy zysk uzyskany z inwestowanych co miesiąc pieniędzy, to wychodzi po roku znacznie większy zysk niż z obligacji. Tak na marginesie, to nie porównywałem debilu wynajmu z lokatą tylko właśnie z obligacjami.

            > Trzy, kretynie, przy "plynnosci" mieszkan porownanie do lokaty 10-cioletniej je
            > st znacznie bardziej rozsadne.

            Obligacji nie trzeba trzymać do wykupu. Tak samo to jak szybko sprzedamy mieszkanie jest jedynie kwestią ceny. Jak chce się oddać za bezcen, to znajdzie się kupiec w godzinę.

            > Cztery, przy szacowaniu oplacalnosci trzeba zakladac wynajem przez 10 miesiecy
            > w roku (tak sie standardowo przyjmuje).

            A to ciekawe. Jakoś ja wynajmuje jednemu staruszkowi od 5 lat i wszystko wskazuje na to, że będzie mieszkał kolejne 5 (no chyba, że wcześniej umrze).

            > Piec, mieszkanie trzeba ubezpieczac.

            Nie trzeba, ale można.

            > Szesc - i tu sluchaj uwaznie, kretynie: jak sie chce zarabiac na najmie to sie
            > nie kupuje jednego duzego mieszkania, tylko dwa-trzy male. I wtedy to sie moze
            > "troche bardziej" oplacac (co nadal nie znaczy ze sie oplaca bardziej niz lokat
            > a).

            A czy ja, debilu, twierdziłem gdzieś, że bardziej się opłaca kupić mieszkanie niż założyć lokatę? W swoim poście odpowiadając poprzednikowi zakładałem, że już się ma mieszkanie i stoi przed wyborem czy je sprzedać i zainwestować w obligacje czy wynajmować. Ale ty debilu jak zwykle dorabiasz sobie w myślach to, czego ktoś nie napisał.
        • aramco1 Re: Rachunek ekonomiczny 14.09.10, 13:13
          Masz rację kiedy piszesz że nie na każdych obligacjach zarobisz 5%.
          Ale zapominasz o ryzyku związanym z wynajmem: 1. nie masz żadnej
          gwarancji że cały czas będziesz mieć lokatorów, zdarza się że mieszkanie
          stoi puste, 2. lokatorzy nie zawsze są ok - mogą sporo zniszczyć, mogą się
          wyprowadzić "zapominając" o jakichś rachunkach itd.,
          3. mieszkanie może zyskać na wartości, ale może stracić! teraz tracą
          i biorąc pod uwagę że ludzi ubywa (niż demograficzny wśród młodych,
          zaczyna wymierać pokolenie dziadków które tym młodym zostawi sporo
          mieszkań w spadku, emigracja młodych dorosłych itd.) a mieszkań przybywa,
          to bardziej prawdopodobna jest strata
        • Gość: oko Re: Rachunek ekonomiczny IP: 167.236.232.* 14.09.10, 13:31
          a to lokat antybelkowych na 5% z kapitalizacja codzienna nie ma?
          ja wiem ze olpenfajans do swoich wyliczen rentownosci najmu tych ofert nie moze odnalesc choc sam takie sprzedaje ale ze inni tez to juz mnie dziwi
      • Gość: jml13060 Re: Rachunek ekonomiczny IP: *.ite.waw.pl 14.09.10, 14:17
        Pytałem o rachunek ekonomiczny. Ktos zajmujący się profesjonalnie najmem musi prowadzić analizy tego typu. Nie wierzę, żeby wszyscy robili to "na czuja".

        To jest taki sam biznes, jak na przykład inwestycja w produkcję śrubek M4 - należy badać rynek, ceny, chłonność, ryzyko, konkurencję, .... Inwestując swój kapitał każdy poważny biznesman bada, czy wrzucić go właśnie w produkcję owych śrubek M4, czy w zakup złota, czy obligacje, czy gospodarstwo rolne, ... kryterium jest maksymalizacja zysku w możliwie krótkim czasie i przy minimalnym ryzyku.

        Oczywiście można przerzucać się inwektywami typu "ty idioto", no ale to nie są argumenty poważnych ludzi.

        Drążąc temat - w wyższych szkołach ekonomicznych (np. SGH w Warszawie) zapewne są katedry zajmujące się ekonomiką rynku nieruchomości, w ministerstwie infrastruktury zapewne tez jest odpowiedni departament "mieszkalnictwa". Oni muszą (powinni) znać parametry niezbędne do zrobienia rachunku ekonomicznego dla inwestycji w mieszkanie na wynajem. A może nie ? ....

        Pytam, bo nie mam przekonania w to, że inwestycja w mieszkania na wynajem jest naprawdę tak korzystna i pewna, jak sie to wydaje niektórym. Po prostu mam wątpliwości. Jako przykład podałem obligacje jako żródło zysków pewnych i gwarantowanych przez bank. Nie upieram się przy 5% na obligacjach. Jest wiele innych możliwości inwestycji z nieco wiekszym ryzykiem ale wiekszym zyskiem - np. fundusze inwestycyjne stabilne, rynków pieniężnych, zrównoważone, itd.
        • Gość: Wiesław Re: Rachunek ekonomiczny IP: *.centertel.pl 14.09.10, 19:11
          Nie upieram się przy 5% na obligacjach. Jest wiele innych moż
          > liwości inwestycji z nieco wiekszym ryzykiem ale wiekszym zyskiem - np. fundusz
          > e inwestycyjne stabilne, rynków pieniężnych, zrównoważone, itd.

          Jasne, a jak zrealizuje się ryzyko, to jesteś w dupie. Magiczne stopy wzrostu "minus 20% rocznie" po trzech latach od rozpoczęcia inwestycji (minus jeszcze 11% inflacja, he he). Albo zero po pięciu latach (minus jeszcze 15% inflacja), gdy na lokatach można było natrzaskac w tym czasie 20-25%, odrabiając inflację.
          • Gość: jml13060 Re: Rachunek ekonomiczny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.09.10, 07:58
            Słowa, słowa, słowa, ...

            A ja oczekiwałem liczb, matematyki (właściwie wystarczającą jest arytmetyka) która nie kłamie i daje bezwzgledne i słuszne odpowiedzi. Rachunek ekonomiczny prowadzi do wyboru optymalnej strategii inwestowania. Aż się prosi (od wielu lat) żeby redaktor GW przejechał się służbowym samochodem swego racodawcy do najbliższej uczelni ekonomicznej i poprosił paru profesorów z odpowiedniej katedry zajmującej się ekonometrią o ANALIZĘ paru strategii inwestowania dla porównania z inwestycją w mieszkania na wynajem.

            Ktoś napisał, że ma wolne mieszkanie (wolne = sam nie musi z niego korzystać) i ma wybór : wynająć, czy sprzedać ? To błędne podejście do problemu, bo jak sprzedać, to w co zainwestować uzyskane pieniądze żeby zysk (stopa zysku) w krótkim i długim horyzoncie czasowym był wiekszy od zysku z wynajmu, żeby ryzyko było mniejsze, itd. Nie należy zakładać, że się ma mieszkanie. Należy założyć, że ma się KAPITAŁ (pieniądze), który musi przynosić zysk i się odnawiać.

            Co do ryzyka - przeczytajcie ustawę o ochronie praw lokatorów, mieszkaniowym zasobie gminy i zmianie ustawy Kodeks Cywilny. Jeżeli traficie na lokatora(-kę) przewlekle chorego, w ciąży, z licznymi a chorymi dziećmi, bezrobotnego, starego, nieuczciwego, a najgorzej na prawnika, to bądźcie pewni, że na długie lata stracicie kontrolę nad swoim mieszkaniem (KAPITAŁEM), że stracicie spodziewane zyski, że będziecie zmuszeni ponieść koszty remontu generalnego i procesów sądowych, ... W porównaniu z tym ryzykiem obligacje są bezpiecznym samograjem. Jak już napisałem, nie trzeba kiwać palcem w bucie. Nie upieram się co do obligacji, bo są inne nieco mniej bezpieczne a bardziej korzystne formy inwestowania.

            Chciałbym zobaczyć wiarygodne (sporządzone przez ekspertów) porównania kilku strategii inwestowania wolnego kapitału z inwestowaniem w mieszkania na wynajem. Tylko tyle. Wydaje mi się, że nie jest tak "różowo" z tymi mieszkaniami, jak piszą dziennikarze nakręcający (być może za pieniądze) koniunkturę. Jakoś redakcja GW woli slowa, słowa, słowa, .... Ja wolę liczby :)
    • kapitandragan "Puls Biznesu": Czynsze nadal będą spadać 14.09.10, 15:19
      Za 15 tys, kupisz podstawowe materiały wykończeniowe z co najwyżej średniej półki cenowej. A wiec panele do 50 zlm2, gresy do 100m2 , farby raczej nie lateksowe, sporo możesz zaoszczędzić na bateriach i białym montazu ale kosztem jakości. Nie wiem jakie są ceny robocizny w Pruszczu Gdańskim, ale piszesz ,ze większość zrobisz sam, więc ok. Trudno będzie Ci zafundować sobie w tej cenie meble kuchenne, nie wspominając o AGD. Jeli się uda to na prawdę jestem pełen podziwu.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka