Gość: android IP: *.adsl.inetia.pl 25.01.11, 08:23 Owczy ped 2007 - to se ne vrati :) Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: Slayer Re: Ceny to pójdą! IP: 89.174.58.* 25.01.11, 08:39 Jasne, z 12 tys /m2 na 9 tys, rośnie rozwarstwienie społeczeństwa, deweloperka nie chce budować dla biedaków, bo po co? wszyscy patrzą na te 20% zamożnych i to dla nich kreci się i będzie się kręcił cały rynek. Reszta raz na czas, dla lepszego samopoczucia podaruje sobie odrobinę luksusu, w postaci lepszego proszku albo szamponu i tyla..... Odpowiedz Link Zgłoś
jakbukda Re: Ceny to pójdą! 25.01.11, 08:42 Rynek nie znosi próżni. Pojawią się i możliwości uszczęśliwiania mniej zamożnych, oczywiście ci co będą ich uszczęśliwiać nieźle z tego pożyją. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zastępcaKierownika devki to nie kartoniarze nie sa głupi. cenki +1% IP: *.aster.com.pl 25.01.11, 11:05 w górę na MAXA buduja ile wlezie bo wiedza ze cenki +1% tygodniowo a zbyt zapewniony na etapie dziury w ziemi po wywaleniu wtornego z RnS zero konkurencji. 0! so long suckers Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bobo Te twoje mityczne 20% "bogaczy" ma już IP: *.adsl.inetia.pl 25.01.11, 09:00 swoje lokum. Kilka apartamentowców to nie rynek mieszkaniowy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zastępcaKierownika prawe jajko mnie swędzi coraz bardziej o 1% tygodn IP: *.dynamic.chello.pl 25.01.11, 09:36 @# Odpowiedz Link Zgłoś
rydzyk_fizyk Re: Ceny to pójdą! 25.01.11, 10:53 Gość portalu: Slayer napisał(a): > Jasne, z 12 tys /m2 na 9 tys, rośnie rozwarstwienie społeczeństwa, Jak rośnie rozwarstwienie to raczej trzeba inwestować w budowę bloków więziennych a nie apartamentów. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość [...] IP: *.dynamic.chello.pl 25.01.11, 09:09 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
jakbukda Re: Żebyś się nie zdziwił :) 25.01.11, 09:20 starchaser napisał: > Boli Cię, że tracisz? ;) Jakie stracił?! Zamiana wartości nieruchomości, to tylko wirtualny przyrost majątku (gdyby był rzeczywisty, to na pewno obłożyliby to podatkiem). Póki nie realizuje tego zysku, to to wyłącznie cyferki, a nie zysk czy strata. Straci jak sprzeda za mniej, niż kupił (niech sobie dolicza amortyzację, eksploatację i inflację jak chce być dokłądny). Najwyżej nie zyska, albo zyska mniej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Damn Re: Żebyś się nie zdziwił :) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.01.11, 09:59 Taki pogląd jest jednym z podstawowych błędów początkujących inwestorów: "Mieszkanie jest warte tyle, ile za nie zapłaciłem i z ceny nie zejdę". Może minąć wiele lat, zanim ludzie którzy kupili na górce cenowej, odzyskają wtopione pieniądze. Zamiast minimalizować stratę, będą czekać w przekonaniu, że mieszkanie kiedyś znów zyska na wartości, pomijając fakt, że te same pieniądze włożone na dobrą lokatę dadzą w rocznej perspektywnie bardzo przyzwoity zysk o innych formach nie wspominając. Odpowiedz Link Zgłoś
kretynofil To jest powszechny blad wszystkich inwestorow :) 25.01.11, 10:05 Jesli w inwestycjach zaczynaja brac gore emocje (a stosunek Polakow do cementu jest bardzo emocjonalny) to zawsze konczy sie to tak ze duren traci i sie cieszy, racjonalizujac to w najbardziej irracjonalny sposob jaki mozna sobie wyobrazic. Zawsze mozna sie upierac ze przeciez na lokacie sie traci bo inflacja zzera odsetki (bo, rzecz jasna, inflacja wartosci nieruchomosci nie zzera - taka jest, szmata jedna, wybredna :P) albo ze nie ma sie co zastanawiac "co by bylo gdyby". A prawda jest taka ze w kazdej inwestycji najwazniejsze jest jedno: jak ona wypada na tle innych o podobnym ryzyku/plynnosci. Tyle ze ocena tego pod takim katem wymaga rozumu a nie przesadow... Odpowiedz Link Zgłoś
wymiatator1 Re: To jest powszechny blad wszystkich inwestorow 25.01.11, 10:17 Dzisiaj kumpel z pracy wyszukał w internecie parę ofert - dom (100m^2 + garaż), wykończony i wyposażony + cena działki pod Poznaniem (w pobliżu puszczy Zielonka, fajne miejsce, blisko do pracy) za 250 tys. Za tyle u developera w Poznaniu można kupić co najwyżej 50 m^2 (bez garażu, za to przy ruchliwym rondzie i bez szans na odsprzedanie w razie czego). Odpowiedz Link Zgłoś
mara571 zapomniales, ze "zawsze mozna wynajac 25.01.11, 10:34 i czynsz bedzie splacal ratki"? Tak stoi w elementarzu doradcy lopen fajanca. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosc Re: Ceny to pójdą! IP: 83.141.106.* 25.01.11, 12:30 mieszkam w Katowicach na gwiazdach w starej plycie ocieplonej z nowa elewacja. W moim bloku mam : Przedszkole ( na dole w bloku) Sklep ogólnospożywczy otwarty do 22 (na dole w bloku) posterunek policji (w bloku) masazysta gabinet fryzjerski -wszedzie moge isc w kapciach!!! podstawowke po drugiej stronie boiska i liceum, Akademie Ekonomiczna i Uniwersytet Slaski widze z balkonu przedszkole i szkole dla dzieci specjalnej troski bankomat pod nosem w Gwiezdzie obok: dentysta, masazysta, fryzjer Niech ktos mi znajdzie to wszystko w nowym budownictwie i powie, ze dla pracujacych rodzicow z dziecmi kupno nowego mieszkania za 400 tys vide zlote tarasy, gdzie nic nie ma,oprocz wielkiego sklepu naprzeciwko, a samochody smrodza tak samo pod oknem jest super rozwiazaniem. Powodzenia!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosc Re: Ceny to pójdą! IP: 83.141.106.* 25.01.11, 12:32 dodam, ze do ogrzania mieszkania wystarczy 1 kaloryfer,jest tak cieplo!! Odpowiedz Link Zgłoś
swoboda_t Re: Ceny to pójdą! 25.01.11, 13:55 Gwiazdy to nie wielka płyta. Zresztą w Kato w ogóle stosunkowo mało jest płyciaków. Nie Złote Tarasy, a Dębowe Tarasy. No i dodajmy, ze mieszkanie jest warte tak z 3500-4500 za metr, w tej cenie można też w Katowicach czy Chorzowie kupić nowe mieszkania (aktualne budowy od 3500/m2). Mali, lokalni deweloperzy radzą tu sobie znakomicie, za to wszyscy wielcy, co chceli sprzedawać jak w Krk czy Wawie z przebitką 100% albo utopili kase w pustych do dziś blokach, albo w ogóle nie zaczęli z racji znikomego zainteresowania ich apartamętami. Liczyli na frajerów, a sami sfrajerzyli :) Odpowiedz Link Zgłoś
mara571 jesli juz tu jestes, to powiedz mi 25.01.11, 14:03 jak sie sprzedaja apartamenta Activu na Tausenie? Byly na poczatku po 6 tysiaczkow, o ile dobrze pamietam. Odpowiedz Link Zgłoś
luni8 Re: "Parkiet": deweloperzy budują na potęgę 25.01.11, 08:27 Wróci, wróci. Takie rzeczy zawsze wracają ale wcześniej pojawi się spory dołek sprzedaży Odpowiedz Link Zgłoś
plosiak Re: "Parkiet": deweloperzy budują na potęgę 25.01.11, 08:35 Ale forumowi mędrcy pisali, że ceny będą lecieć co najmniej do 2012 r., setki tysięcy pustostanów będą za pół darmo, bo komornicy nie nadążą z licytacją upadłych deweloperów i "jelonków". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Arek Re: "Parkiet": deweloperzy budują na potęgę IP: *.147.200.246.nat.umts.dynamic.eranet.pl 25.01.11, 08:38 no właśnie a miało spadać, a tu się dowiaduje, że spadaja ale zyski developerom bo koszty budowy są coraz większe, eh no i pewnie na kolejny rok, dwa musze odłożyć kupno, może wtedy spadki się pojawią, licze tak na ok.20-30%. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: android Re: "Parkiet": deweloperzy budują na potęgę IP: *.adsl.inetia.pl 25.01.11, 08:45 Nikt nie zrezygnuje z 30% marzy, wiec beda budowac, powiem wiecej nie zrezygnuja nawet z 10%. A tansze mieszkania to dobra wiadomosc, tak samo jak dobra bylaby informacja, ze paliwo tanieje. O deweloperow sie nie martwcie, dopoki wychodza na swoje nie maja zle. Martwilbym sie tylko i wylacznie o odplyw emigrantow w maju, zapasc demograficzna i dlug publiczny. Reszta to Pan Pikus. Odpowiedz Link Zgłoś
hank_m Re: "Parkiet": deweloperzy budują na potęgę 25.01.11, 09:04 I tak ci "forumowi mędrcy" okazali się znacznie lepszymi prognostami niż zawodowi 'analytycy' z 'poważnych' instytucji... PS. Ceny już poleciały - wystarczy porównać co można było kupić w 2008 a co jest dostępne teraz. Mam dziwne wrażenie, że niektórzy jak nie przeczytają na głównej stronie napisane wielkimi literami "CENY MIESZKAŃ SPADŁY OD WCZORAJ O 50% !!!" to nie uwierzą, że spadek rzeczywiście nastąpił...a ten spadek postępuje, wolno, ale sukcesywnie. Odpowiedz Link Zgłoś
jakbukda leci 25.01.11, 09:16 Spadek cen postepuje. Nominalnie się nie zmieniają, ale skoro rośną pensje i ceny innych dóbr, to de facto tanieją. Cena transakcyjna może być niższa od ofertowej nierzadko o 20-25%, bo sytuacja jednak jest korzystniejsza dla kupującego. Za tą samą cenę, z którą w 2009 kupowało się mieszkanie na opłotkach zadupia, teraz kupuje się mieszkanie w dużo lepszej lokalizacji. Nowopowstające inwestycje już są wyceniane niżej. Deweloperzy dokładają wykończenia, kuchnie, samochody i inne duperele, czyli za tą samą cenę masz coś więcej, niż "stan deweloperski". Wszystko po to, żeby utrzymać wrażenie, że mieszkania nie tanieją wbrew prognozom, a każdy minimalny ruch w górę jest odtrąbiany jako koniec zapaści i powrót do "nieprzerwanie zyskujących na wartości" nieruchomości. Odpowiedz Link Zgłoś
kotek.filemon Re: leci 25.01.11, 09:30 To co w 3mieście (stan deweloperski) można było kupić w 2008 za 5,5 brutto na totalnym zadoopiu, teraz dostępne za 4-4,5 brutto w dużo lepszych lokalizacjach. Ostatnio modne jest jeszcze dorzucanie "garaż gratis" - przypominam że to było gdzieś 10-15 tys. ekstra do ceny mieszkania. Odpowiedz Link Zgłoś
tomek_3m Re: leci 25.01.11, 10:59 Możesz podać jakieś przykłady tego co masz na myśli? Zero przekory czy czepiania się, serio pytam :) Odpowiedz Link Zgłoś
kotek.filemon Re: leci 25.01.11, 11:45 Hossa 4400 brutto, przy dużych mieszkaniach jeszcze mniej. Naklejkę "miejsce garażowe gratis" widziałem u innego dewelopera na plakacie. Nie pamiętam niestety u kogo. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: au Re: leci IP: *.implix.com 25.01.11, 12:13 zdefiniuj dobra lokalizacje w trojmiescie (tylko blagam, bez sopotu). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: swwswwswsw Re: leci IP: *.play-internet.pl 25.01.11, 12:18 Garaz za 15 tys? Wow. Odpowiedz Link Zgłoś
wymiatator1 Re: leci 25.01.11, 10:18 Nominalnie również spadają, i to bardzo zauważalnie, szczególnie w dużych miastach gdzie ceny były na prawdę wysokie. Odpowiedz Link Zgłoś
kretynofil Forumowi medrcy, powiadasz? 25.01.11, 09:39 Moze masz na mysli takich medrcow: forum.gazeta.pl/forum/w,778,88630255,88630255,Wynajmowanie_mieszkania_bedzie_jeszcze_drozsze.html Wynajmowanie mieszkania będzie jeszcze droższe Autor: plosiak 16.12.08, 16:15 Wbrew twierdzeniom większości forumowiczów, też uważam, że ceny za wynajem wzrosną. Ludzie muszą gdzieś mieszkać, a tylko nieliczni są fanami mieszkania z rodzicami. Skoro nie mogą mieszkania kupić - postarają się je wynająć, by w końcu zacząć żyć jak dorośli ludzie. Pytanie, czy bardziej chcą się usamodzielnić, czy jednak przyoszczędzić jeszcze z 2 lata przy mamie. Tjaaaa, plosiak, rzeczywiscie - byli rozni tacy medrcy na forum, dzisiaj mozna przywolac ich wypowiedzi i posmiac sie z bzdur ktore opowiadali... Odpowiedz Link Zgłoś
jakbukda Re: Forumowi medrcy, powiadasz? 25.01.11, 09:47 Ma to szansę się obronić - wyrzuceni na bruk przez komorników będą musieli gdzieś mieszkać, a przecież nie są fanami mieszkania u mamusi. Na drugą szansę raczej jakiś czas liczyć nie będą mogli, bo będą mieli niespłacony kredyt w papierach i komornika na pensji, jeśli egzekucja nie przyniesie zaspokojenia roszczeń. Pozostanie wynajem. Z racji niezbyt pewnego klienta (komornik na pensji z pierwszeństwem do kasy) wynajmujący będzie musiał ryzyko powetować sobie wyższym czynszem. Czyli ceny wzrosną... I nie to, żebym się z tego cieszył. Nawet o moją satysfakcję będzie trudno. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: br00net Doprawdy zadziwiająca i pokrętna logika IP: *.ip.netia.com.pl 25.01.11, 09:56 ceny wynajmu wzrosną bo wyrzuceni na bruk będą mieli mniej kasy Odpowiedz Link Zgłoś
hank_m Re: Forumowi medrcy, powiadasz? 25.01.11, 09:57 Tu nie chodzi o bycie fanem mieszkania u mamusi. Jeżeli kogoś wyrzucają z mieszkania na które siada komornik przeważnie taka osoba jest spłukana do zera. Jeśli zajmują pensję (o ile takowa istnieje) - z czego miałby taki ktoś płacić za wynajem? Jak ma kasę - ostatni grosz wcześniej wyda, coby ratować własne mieszkanie przed zabraniem (inaczej komornik sprzeda po mocno zaniżonej cenie jakiemuś kumplowi, tak to niestety się w tym złodziejskim kraju przeważnie odbywa). Innymi słowy - jeśli kogoś dopadnie komornik - niestety będzie to oznaczać, że ten ktoś już jest gołodupcem którego nie stać nawet na wynajem. Poza tym i tak wątpię, żeby likwidacje komornicze były czymś na tyle pospolitym, że mogłyby w jakikolwiek sposób kształtować rynek. Kowalski prędzej uprosi mamusię i tatusia coby emeryturę oddawali na spłatę raty, nerkę sprzeda i ze wszystkich wygód życia zrezygnuje, byle tylko utrzymać "dorobek życia" w trudnych czasach. W końcu "jakoś to będzie"... Odpowiedz Link Zgłoś
kretynofil Bez zartow :) 25.01.11, 09:59 > Ma to szansę się obronić - wyrzuceni na bruk przez komorników będą musieli gdzieś mieszkać (...) Oj, ludzie, ludzie. Rece opadaja. Jesli komornik wyrzuci jelenia z mieszkania (malo prawdopodobne, polskie prawo bardzo dobrze chroni lokatorow - ale zalozmy ze to mozliwe) i bedzie probowal mieszkanie zlicytowac to rezultat takiej licytacji (a bedzie nim cena znacznie ponizej 'koncertu zyczen' okolicznych niedzielnych yyyyyynwestorow) wystraszy tylko lokalnych landlordow. Skoro beda wiedzieli ze musza miec lokatora zeby nie pojsc z torbami (i stracic jak zlicytowany jelen) to beda gotowi obnizyc czynsze. ---------------- Ogolnie: to dosc powszechny kretynizm zeby postrzegac rynki wynajmu/sprzedazy nieruchomosci osobno - jak to robil plosiak. Dla takiego kretyna jak ktos kupuje mieszkanie to z rynku wynajmu znika mieszkanie (strona podazowa), ale nie ubywa zainteresowanych wynajmem (strona popytowa) - i stad wnioski kretyna o tym ze sprzedaz mieszkan przelozy sie na wzrost czynszow... A rzeczywistosc jest prosta: grupa graczy na rynku jest stala. Jesli ktos wynajmie to automatycznie traci zainteresowanie zakupem (przynajmniej na jakis czas) i, przez analogie, jesli ktos kupi to (przynajmniej przez jakis czas) nie bedzie wynajmowac. Jesli mieszkanie jest wynajete to (przez jakis czas) nie znajdzie sie na rynku sprzedazy; jesli jest sprzedane to albo w nim zamieszka kupujacy albo zaraz wroci ono na rynek wynajmu. Jaki z tego wniosek - ze dowolne przesuniecia ludzi z grupy 'kupujacych' do grupy 'wynajmujacych' (i w druga strone) nie maja znaczenia dla cen. Jedyne co ma znaczenie to porownanie liczebnosci grup 'mieszkania' i 'ludzie' - a tutaj prognozy sa jednoznaczne: ludzi ubywa, mieszkan przybywa. Wnioski mozna wyciagnac samemu... Odpowiedz Link Zgłoś
hooligan1414 jaka stała?! a imigranci!!! 25.01.11, 10:11 no przecież miliony samych Ukraińców czekaja w blokach, drobią nóżkami jak gejsze, by doświadczyć polskiego raju i średniej 2200 PLN wyliczane z faz księżyca i ruchów mrówek. Oczywiście każdy Ukrainiec zamierza wynająć gustowny penthouse, w którym będzie mógł się regenerować po 14-godzinnej szychcie na budowie. Choć i tak prawdziwe eldorado zacznie się, gdy przyjedzie tu 20 milionów Chińczyków, by budować tutejszy dobrobyt i prosperity gospodarcze. Zatem nie uważam, że grupa graczy pozostanie constans. Rynek nieruchomości w Polsce, tygrysie Europy jest megaperspektywiczny Odpowiedz Link Zgłoś
kretynofil Wlasnie, wlasnie! 25.01.11, 10:16 > Rynek nieruchomości w Polsce, tygrysie Europy jest megaperspektywiczny Mega-ultra-super-perspektywiczny :) Odpowiedz Link Zgłoś
jakbukda Re: Wlasnie, wlasnie! 25.01.11, 10:22 kretynofil napisał: > > Rynek nieruchomości w Polsce, tygrysie Europy jest megaperspektywiczny > > Mega-ultra-super-perspektywiczny :) > Jest perspektywiczny i jeszcze da się na nim nieźle zarobić. Na budownictwie na wynajem i na budownictwie ogólnie. A będzie się musiał rozwijać, bo kupowane dziś 40-50 metrowe WŁASNE, za kilkanaście lat zaczną doskwierać ciasnotą. Chyba, że ci, którym tak nie pasowało mieszkanie u mamusi, nagle pokochają mieszkanie z dorosłymi dziećmi. Odpowiedz Link Zgłoś
wymiatator1 Re: Wlasnie, wlasnie! 25.01.11, 10:27 Nie wiem czy znane Ci jest pojęcie starzenia się. Otóż ludzie po upłynięciu pewnego czasu od chwili narodzin umierają, i tym samym przestają zajmować mieszkanie. Biorąc pod uwagę to, że Polaków ubywa a mieszkań przybywa to za kilkanaście lat znalezienie lokum może być łatwiejsze. Odpowiedz Link Zgłoś
jakbukda Racja! 25.01.11, 10:41 Tato i mama przyjechali do Warszawy na studia czy za pracą. On z Ustrzyk, ona z wioski 30km od Suwałk. Kupili mieszkanie - 40 mkw w CHF, bo przecież nie będą komuś płacić. Jak mieli swoje, to się postarali o dziecko. Nawet dwoje. Dzieci dorastały w małym pokoiku, oni spali w salonie z aneksem. W ramach wymiany pokoleń te dzieci odziedziczą koło 40 domki po dziadkach. Powiedzmy, że ten w Ustrzykach, to jeszcze może robić za letnią kwaterę, ale ten pod Suwałkami? Za ile pójdzie? bo dojeżdżać stamtąd raczej nie będą. A nawet, niech im tam, sprzedadzą i będą mieli na swoje. Kupią w stolicy, bo tu będą mieszkać i żyć, a nie na zadupiu świata czerpać garściami z GOPSu. Poza pojęciem "starzenie" weź pod uwagę "demografię" i "migrację". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: orient Re: Wlasnie, wlasnie! IP: *.ichf.edu.pl 25.01.11, 10:49 Zjawisko starzenia się nie dotyczy wyłącznie ludzi, mieszkań to też dotyczy. Budynki starzeją się, przestają spełniać warunki techniczne i ulegają rozbiórce i wyburzeniu. Nie wiem natomiast czy znana jest tobie inna nazwa domu - nieruchomość. A oznacza to między innymi to, że nie da się, po opłacalnych kosztach przenieść mieszkania z Pizdziszewa, dajmy na to, do Warszawy albo Gdańska. Zupełnie inaczej niż ludzie, którzy korzeni nie mają i z "dziwnych" przyczyn przenoszą się do dużych miast. Odpowiedz Link Zgłoś
rydzyk_fizyk Re: Wlasnie, wlasnie! 25.01.11, 11:06 No właśnie, w dużych miastach nikt nie umiera za to masowo wyburzane są budynki i nie powstają nowe. Tak mam rozumieć twój komentarz? :P Odpowiedz Link Zgłoś
jakbukda Re: Wlasnie, wlasnie! 25.01.11, 11:12 rydzyk_fizyk napisał: > No właśnie, w dużych miastach nikt nie umiera za to masowo wyburzane są budynki > i nie powstają nowe. > > Tak mam rozumieć twój komentarz? :P Nieomal. Ruchy migracyjne jeszcze długo zapewnią niezłą pulę chętnych na mieszkanie w dużych aglomeracjach. To czy będzie ich stać na kupno/wynajem, to już zupełnie inna sprawa. Duże miasta mają mocny dodatni przyrost i to potrwa jeszcze parę ładnych lat. Odpowiedz Link Zgłoś
kretynofil Marzenia, marzenia... 25.01.11, 11:22 > Ruchy migracyjne jeszcze długo zapewnią niezłą pulę chętnych na mieszkanie w dużych aglomeracjach. A to z czego wnosisz? Bo 'kcialbys'? Parcie na duze miasta to domena krajow trzeciego swiata a Polska, czy Ci sie to podoba czy nie, bedzie sie cywilizowala. Otwarcie granic ma na to ogromny wplyw - a dzisiaj latwiej wyjechac do Dublina niz do Warszawy. Wnioski sam sobie wyciagnij... Odpowiedz Link Zgłoś
jakbukda Re: Marzenia, marzenia... 25.01.11, 11:37 kretynofil napisał: > > Ruchy migracyjne jeszcze długo zapewnią niezłą pulę chętnych na mieszkani > e w dużych aglomeracjach. > > A to z czego wnosisz? Bo 'kcialbys'? Szczerze, to mnie to wali. Po prostu tu jest praca, szanse na wybicie i w porównaniu z innymi regionami dość dobre zarobki nawet na kasie w Biedronce. Doczytaj dokładnie - nie napisałem, że będą kupować. Będą gdzieś mieszkać. > > Parcie na duze miasta to domena krajow trzeciego swiata a Polska, czy Ci sie to > podoba czy nie, bedzie sie cywilizowala. Otwarcie granic ma na to ogromny wply > w - a dzisiaj latwiej wyjechac do Dublina niz do Warszawy. > Polska, czy tego chesz czy nie, jest trzecim światem Europy. Jeśli nie pracujesz w montowni telewizorów przy autostradzie, to raczej małe masz szanse na realizację marzeń o sukcesie w rodzinnej wiosce. Zanim Polska sie ucywilizuje, to jeszcze sporo magistrów wykafelkuje kible w Anglii czy nazbiera szparagów w Reichu, a chyba nie po to kończyli studia. Notabene, z trzeciego świata płyną łodzie z chętnymi do najtańszej i najgorszej roboty, ale łatwiejszymi do deportacji z krajów UE, niż Polacy. Za przymknięcie oka na ich niejasny status będą robić za mniej, a w kryzysie to ma znaczenie. > Wnioski sam sobie wyciagnij... > Odpowiedz Link Zgłoś
kretynofil Nadal sie mylisz... 25.01.11, 11:45 > Szczerze, to mnie to wali. Po prostu tu jest praca, szanse na wybicie i w porównaniu z innymi regionami dość dobre zarobki nawet na kasie w Biedronce. I tu sie mylisz. Kilka lat temu jeszcze sie oplacalo przeprowadzic sie z jakiejs dziury do warszawy zeby wyzyc z pensji w biedronce. Dzisiaj, przy rosnacym bezrobociu i stagnacji plac, juz sie to nie oplaca. Bardziej oplaca sie wyjechac w ogole z PL. > Polska, czy tego chesz czy nie, jest trzecim światem Europy. Jest, owszem, ale zawsze nie bedzie. Pamietaj ze mowimy o procesach (inwestycjach) z horyzontem czasowym 20-30 lat! > Zanim Polska sie ucywilizuje, to jeszcze sporo magistrów wykafelkuje kible w Anglii czy nazbiera szparagów w Reichu, a chyba nie po to kończyli studia. Ja nie wiem po co ludzie koncza 'studia' w Wyzszej Szkole Dansu i Lansu. Moze po to zeby kafelkowac kible? Wazne jest jedno - oni w tej Anglii czy innym Reichu zobacza ze nie trzeba byc traktowanym jak smiec zeby przezyc. I, jak historia pokazuje, nie beda sie spieszyc z powrotem... > Notabene, z trzeciego świata płyną łodzie z chętnymi do najtańszej i najgorszej roboty, ale łatwiejszymi do deportacji z krajów UE, niż Polacy. Za przymknięcie oka na ich niejasny status będą robić za mniej, a w kryzysie to ma znaczenie. Tak, tyle ze nastroje antyimigracyjne sie nasilaja w calej Europie - a Polacy najlepiej na tym wychodza, bo (poza nielicznymi wyjatkami) wygladaja na bialych. Uwierz mi - nie wysuwasz zadnych argumentow ktore by nie byly walkowane na tym forum setki razy. I zapewniam Cie ze nadal nie pojawil sie jeden 'mundry' ktory by tak temat obrocil zeby mu wyszlo ze na nieruchach w PL sie zarobi... Odpowiedz Link Zgłoś
jakbukda Re: Nadal sie mylisz... 25.01.11, 11:57 I tak się będziemy przekonywać, bo każdy ma swoje racje? Ja nie upieram się przy swoich, ale tworzę założenia do dalszego działania - jesli się okażą błędne, to wtopię. Ale na razie widzę, że chętnych na własne mieszkanie nie brakuje i raczej w ciągu dekady nie bedzie brakło. Może ja jestem radykalnym optymistą? Odpowiedz Link Zgłoś
libero72 Re: Nadal sie mylisz... 25.01.11, 12:10 Z "racją" jest jeden mały problem, tak jak z d..ą - każdy ma swoją... A to czy będzie brakowało, czy nie będzie brakowało to zależy ile luzu dostaną banki aby pompować kasę w rynek. Zarządzającego bankiem interesuje jego roczna premia, także ma w nosie łosia biorącego kredyt na 30 lat. A i tak znajdzie się potem jakiś analfabeta który będzie wszystkim opowiadał bajki jak to bank (który "utopił" w kredytach dla takich których jedyną zaletą jest to ze oddychają ) jest za "duzy żeby upaść"... Także nie ma się czym martwić, bo to i tak zabawa w wróżkę... Jedyne pytanie jakie jest to jakie będą stopy procentowe za rok, za dwa lata...inflacja zaczyna przyspieszać, nie da się pompować wirtualnej kasy w gospodarkę bez konsekwencji. Także za rok to powspominamy obecne stopy procentowe z taką samą łzą wspomnień jak czasy CHF za 2,2 PLN... Odpowiedz Link Zgłoś
kretynofil Roznica jest taka ze ja moge Ci podac... 25.01.11, 12:22 ...twarde dane na poparcie swoich tez. Ty masz swoje marzenia, troche ignorancji i nic wiecej. I to jest bardzo istotna roznica... Odpowiedz Link Zgłoś
jakbukda Re: Roznica jest taka ze ja moge Ci podac... 25.01.11, 12:53 kretynofil napisał: > ...twarde dane na poparcie swoich tez. > Widzę, że od lat pławisz się w swojej mądrości i pewności swoich danych. O ile to twoje dane, a nie dane, które czerpiesz z cudzych analiz, opracowań i prasy. Ja się opieram wyłącznie na faktach. A fakty są takie, że w 2008 roku miałem 20k na własny wkład do kredytu mieszkaniowego i zamiar kupienia "ciągle zyskującego na wartości mieszkania", tylko z pewnością zatrudnienia było gorzej, bo robiłem na swoim i niekoniecznie chciałem płacić wysokie podatki. Ale to Pan czuwał nade mną i zesłał mi mądrego człowieka, który chciał pomóc sobie, a ja mu byłem potrzebny. Wkład włożyłem w interes budowlany - taki maleńki deweloperek - miałem szybko na tym zarobić na większy wkładzik, ale życie życiem i spadło mi ciśnienie, zwłaszcza, że jest sporo chętnych, żeby zasponsorować coś ładnego w fajnej lokalizacji dla mnie. Przy sensownych cenach, dobrej jakości i myśląc o kosztach późniejszej eksploatacji, a nie dając się zwodzić dwukrotnym zyskom, jakoś przędziemy na nieprzesadnie rozbuchanych inwestycjach i wiecej chętnych, niż możliwości ich uszczęśliwienia. A oni już myślą, żeby za 10 czy 12 lat zadbać o mieszkania dla dzieci. Także perspektywa odbiega od Twoich katastrofalnych wizji. > Ty masz swoje marzenia, troche ignorancji i nic wiecej. I to jest bardzo istotn > a roznica... > A odpowiadając na Twoje pogardliwe oceny - za wypominanie mi marzeń się nie obrażam, ignorancję przebaczam, stan posiadania pominę. Różnice dostrzegam. Odpowiedz Link Zgłoś
kretynofil Kolejny przebieraniec... 25.01.11, 13:02 > Widzę, że od lat pławisz się w swojej mądrości i pewności swoich danych. I jakos mnie nie zawiodly. Ty do tej pory zmieniles nicka ile razy? Kilkanascie? Kilkadziesiat? Tak szczerze - pod iloma nickami probowales na forum pisac to samo co napisales dzisiaj? > Wkład włożyłem w interes budowlany - taki maleńki deweloperek I dalsza dyskusja staje sie zupelnie zbedna. Kompletny brak jakichkolwiek argumentow, wyliczen, danych, konkretow oslodzony wiadrem sloganow z folderu otwartego fajansu - i mamy typowego naganiacza ktory po prostu na forum dba o swoj zwrot z inwestycji. Wybacz, ze nie bede Cie traktowal powaznie ;) > A odpowiadając na Twoje pogardliwe oceny - za wypominanie mi marzeń się nie obrażam, ignorancję przebaczam, stan posiadania pominę. Różnice dostrzegam. Ignorancje, dziecko, to mozesz wybaczyc wylacznie sobie. Stan posiadania - to jest zabawne - mozesz sobie pomijac. Rzecz w tym ze ja juz mam mieszkanie ;) A roznice? Coz, sa oczywiste. Ty zyjesz z tego interesu, wiec musisz na forach krecic i dbac o jego rozwoj. Powodzenia, naganiaczu... Odpowiedz Link Zgłoś
jakbukda Ot co. 25.01.11, 13:11 Od początku na jednym nicku, zwykle się loguję. -- Odpowiedz Link Zgłoś
hit.and.run Re: Roznica jest taka ze ja moge Ci podac... 25.01.11, 13:32 >Ja się opieram wyłącznie na faktach. Problem w tym, ze nie opierasz sie na faktach tylko na jakichs niepopartych niczym szczegolnym dywagacjach ktore rzekomo opierasz na przykladzie jednej, swojej osoby. A to ze zarabiasz na tej branzy dodatkowo daje prawo aby podejrzewac zarowno brak obiektywizmu jak i po prostu naciaganie "faktow". Odpowiedz Link Zgłoś
jakbukda Re: Roznica jest taka ze ja moge Ci podac... 25.01.11, 14:26 hit.and.run napisał: > Problem w tym, ze nie opierasz sie na faktach tylko na jakichs niepopartych nic > zym szczegolnym dywagacjach ktore rzekomo opierasz na przykladzie jednej, sw > ojej osoby. > > A to ze zarabiasz na tej branzy dodatkowo daje prawo aby podejrzewac zarowno br > ak obiektywizmu jak i po prostu naciaganie "faktow". Opieram sie na przykładzie najlepiej mi znanym z obserwacji codziennej. W inne się staram nie wgłębiać poza to co widzę; może nie zawsze do końca udaje mi sie powstrzymać od spekulacji, ale tak już mam. A to, że zarabiam w branży budowlanej daje mi tyle, że póki co nie wpieprzyłem się kredyt, bo nie widzę sensu przepłacać za coś co nie jest warte nawet połowy ceny. Ciśnienia na mieszkanie nie mam, więc moge poczekać jak na nie zarobię. Tyle mojego nieobiektywnego spojrzenia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: au Re: Marzenia, marzenia... IP: 217.153.161.* 26.01.11, 00:06 > > Ruchy migracyjne jeszcze długo zapewnią niezłą pulę chętnych na mieszkani > e w dużych aglomeracjach. > > A to z czego wnosisz? Bo 'kcialbys'? Z czego wnosisz ze jest inaczej? Bo 'kcialbys'? RzePa z 7.I.2011 - artykul o migracjach ludnosci w Polsce do duzych aglomeracji. > Parcie na duze miasta to domena krajow trzeciego swiata a Polska, czy Ci sie to > podoba czy nie, bedzie sie cywilizowala. Otwarcie granic ma na to ogromny wply > w - a dzisiaj latwiej wyjechac do Dublina niz do Warszawy. Koledzy mowili? I co, pojechali i nagle sie okazalo, ze nie ma tam nic ciekawego? > Wnioski sam sobie wyciagnij... Wnioski sam sobie wyciagnij... Odpowiedz Link Zgłoś
swoboda_t Re: Wlasnie, wlasnie! 25.01.11, 14:17 akbukda napisał: > Duże miasta mają mocny dodatni przyrost i to potrwa jeszcze parę ładnych lat. Bzdura. Z dużych miast przyrost notują jeszcze Warszawa (to się zapewne utrzyma), Białystok (lokalne centrum zasysa ludzi z podlaskich maisteczek wiosek) i Kraków (dotąd przyciągał młodych ludzi uczelniami, czy dalej będzie rosnąć to się okaże). No i chyba tyle, reszta notuje spadki lub w najlepszym razie stabilną populację. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: orient Re: Wlasnie, wlasnie! IP: *.ichf.edu.pl 25.01.11, 12:50 Oczywiście, że umierają, ale czynniki które podałem należy chyba uwzględnić w ogólnym rozrachunku? No chyba, że twierdzisz, że w wielkich miastach domy nie ulegają rozbiórce i będą stać tyle co piramidy i jeden dzień dłużej i dodatkowo, ze jak odziedziczysz mieszkanie po babci w PGR Mokre Brody to je weźmiesz ze sobą do Warszawy ;-). Odpowiedz Link Zgłoś
hooligan1414 ya ya, naturlich 25.01.11, 11:07 tyle, że ludzie starzeją się szybciej i też "przestają spełniać warunki techniczne i ulegają rozbiórce". a w zasadzie roskładowi. Już wkróce do masowej emigracji do D i A dołaczy efekt wymierania pokolenia okołowowjennego. Z początku będzie szło powoli, potem ruszy jak wodospad - cos jak z prze,ysłem ślubnym parę lat temu - naturalna kolej rzeczy. A gros budynków mieszkaniowych zbudowanych zostało w Polsce po 1950 roku- uwierz mi - postoją jeszcze długo - nawet ta obsobaczona wielka płyta. PS - w końcem zeszłego roku zmarł mój dziadek - zosyawił 32 mieszkanko na 8 piętrze wieżowca z WP - rezydencja Carringtonów to nie jest, lae już wkróce wprowadza się tam moja siostra, która właśnie kończy studia (czyli potencjalny optymalny klient dla develi). I teraz pytanie - w jaki sposób przełoży się to na popyt na rynku. Zaznaczam - takich sytuacji jest coraz więcej, kiedyś ruszy prawdziwa lawina Odpowiedz Link Zgłoś
jakbukda 32 mkw? 25.01.11, 11:17 I ile ona pomieszka w tym apartamencie? Z mężem jeszcze, jeszcze, ale potem pomyślą o bachorze (oczywiście, mogą nie chcieć w ogóle, ich prawo) i będą chcieli większe. Może zbudują, a może jednak poszukają jakiejś fajnej lokalizacji w pobliżu centrum. Odpowiedz Link Zgłoś
hit.and.run Re: 32 mkw? 25.01.11, 11:22 jakbukda napisał: > I ile ona pomieszka w tym apartamencie? > Z mężem jeszcze, jeszcze, ale potem pomyślą o bachorze (oczywiście, mogą nie ch > cieć w ogóle, ich prawo) i będą chcieli większe. Może zbudują, a może jednak po > szukają jakiejś fajnej lokalizacji w pobliżu centrum. > Wodzu, przepraszam ale masz jakies problemy ze zrozumieniem prostego mechanizmu czy tez moze probujesz przekonac samego siebie ? Chalupy wciaz stoja, ludzi ubywa na potege (emigracja plus demografia) a Ty na podstawie jakichs pol-przykladow (ktory np nie uwzglednia tego ze siostra kupujac mieszkanie zwalnia je dla kogos innego) probujesz udowodnic, ze popyt nie ustanie. Odpowiedz Link Zgłoś
jakbukda Re: 32 mkw? 25.01.11, 11:43 Nie muszę siebie przekonywać do niczego, ale uwierz, że długo jeszcze zanim się rynek nieruchomości nasyci w Polsce. Zwłaszcza jeśli ma się cywilizować i zapewnić zaspokojenie potrzeb tym mniej zasobnym. Odpowiedz Link Zgłoś
hit.and.run Re: 32 mkw? 25.01.11, 11:48 jakbukda napisał: > Nie muszę siebie przekonywać do niczego, ale uwierz, że długo jeszcze zanim się > rynek nieruchomości nasyci w Polsce. Zwłaszcza jeśli ma się cywilizować i zape > wnić zaspokojenie potrzeb tym mniej zasobnym. > Nasyci sie kiedy pani z kasy z Tesco bedzie stac na zakup mieszkania a poniewaz to niemozliwe to pozostaje jej tylko czekanie na spadek po babci. Demografia pokazuje ze to jednak mozliwe. PS : masz jakies liczby na poparcie teorii ? Odpowiedz Link Zgłoś
kretynofil Misiu pysiu... 25.01.11, 11:51 Co ma sie cywilizowac? To sa twarde dane: Z danych GUS-u wynika także, że w grudniu 2008 r. w stosunku do analogicznego okresu roku ubiegłego średnia wielkość mieszkania w Polsce wzrosła o 0,4 mkw. i wyniosła 70,2 mkw. Mieszkania na wsi były większe średnio o 24,5 mkw. od tych znajdujących się na terenie miast. Mieszkania wiejskie są też bardziej zaludnione od miejskich. Na 1 mieszkanie na wsi przypadało przeciętnie 3,45 osoby, natomiast w miastach 2,63 osoby. Najbardziej zaludnione są mieszkania w województwach podkarpackim i wielkopolskim, najmniej natomiast w łódzkim i mazowieckim. To sa dane sprzed dwoch lat. Srednia wielkosc mieszkania/domu to 70m2. Srednie zaludnienie w miastach 2,63 osoby na mieszkanie/dom. To mniej niz typowa rodzina 2+1. Na wsiach wyzszy poziom zaludnienia wynikajacy z wielopokoleniowosci rodzin. Obudz sie. W Polsce nie ma glodu mieszkan komercyjnych. W Polsce potrzeba poprawy warunkow mieszkaniowych ludzi najubozszych ktorych NIGDY nie bedzie stac na wolnorynkowy czynsz czy zakup wlasnego mieszkania. Niewazne jakie kredyty wymyslisz - 60-70% spoleczenstwa nie bedzie nigdy stac na kupno wlasnego mieszkania, nie dopoki ceny nie spadna do 1/3 dzisiejszych - ale to sie nie stanie w ciagu 30 lat... Demografia, glupcze!!! Odpowiedz Link Zgłoś
eustachy.s Re: 32 mkw? 25.01.11, 11:58 "Zwłaszcza jeśli ma się cywilizować i zapewnić zaspokojenie potrzeb tym mniej zasobnym." To jest zdanie klucz, deweloperów nie interesują ci mniej zasobni. Znam osoby które wynajmują mieszkania na spółkę ze znajomymi bo wolą odkładać kasę by w przyszłości kupić coś za gotówkę lub z niwielkim garbem kredytowym, zresztą spora część tych osób nie wie czy zostanie w Warszawie. Odpowiedz Link Zgłoś
jakbukda Re: 32 mkw? 25.01.11, 12:21 Błąd! Deweloperów póki co nie inetresują ci mniej zasobni. Jak już skończą sie jelenie na mieszkania po 6k, będą poszukiwani jelenie za 5k, potem za 4k. Gołe ściany, czyli "stan deweloperski", poza dość ograniczonym cenami gruntów rejonem centrum Warszawy (w którym lepiej budować komercyjne biurowce i hotele), można zbudować za mniej niż 4 kawałki. Po prawej stronie Wisły, nawet da się skalkulować w okolicy 3k. W chudych czasach nawet 1-1,5k/mkw będzie stanowić rozsądny zysk; zwłaszcza, gdy będzie 20-30% marżą. Taki normalny europejski poziom i akceptowana cena, zwłaszcza po latach przewartościowywania mieszkań. Odpowiedz Link Zgłoś
kretynofil Nadal mowisz o towarze... 25.01.11, 12:26 ...dostepnym tylko dla niewielkiej garstki ludzi. Zeby bezpiecznie* kupic mieszkanie, nawet za 3KPLN/m2, musisz zarabiac sporo powyzej sredniej i miec kilkadziesiat tysiecy oszczednosci. Takie warunki spelnia zaledwie kilkanascie procent spoleczenstwa. Ci ludzie maja juz 'jakies' mieszkania. Moze beda chcieli je zmienic na wieksze - ale czy na pewno beda kupowac w miastach, czy raczej z nich sie wyprowadzac? * - zeby przejsciowe problemy, ktore kazdemu sie moga przydarzyc (chore dziecko, choroba rodzicow, utrata pracy) nie zatopily takiego jelonka. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: swwswwswsw Re: Nadal mowisz o towarze... IP: *.play-internet.pl 25.01.11, 12:42 Ja tam nie czuje parcia zeby sie z centrum wyprowadzac. Wrecz przeciwnie z centrum przeprowadzile sie wlasnie do wiekszego mieszkania w centrum zeby nie stac w korkach po 1,5 h dziennie do przedszkola itp. I sczerze mowiac znajomi, co pokupowali chalupy na przedmiesciach teraz je sprzedaja i przeprowadzaja sie tez blizej centrum bo jakos nie sprawia im frajdy stanie w korkach po 2h dziennie. Nie wiem czemu... Odpowiedz Link Zgłoś
kretynofil Oczywiscie... 25.01.11, 12:47 ...tak bedzie dopoki zeby cokolwiek zalatwic bedziesz musial jechac do tego centrum. Rzecz w tym ze naturalnym trendem jest decentralizacja (nie da sie zrobic tak zeby wszyscy mieszkali w centrum) i jej objawem, predzej czy pozniej, bedzie to, ze nie trzeba bedzie jechac tych 2h w kazdej sprawie/do pracy/itd. Mi sie strasznie podoba w Belgii to ze w kazdej, nawet najmniejszej dziurze, masz wszystko co jest do zycia potrzebne. Pamietaj tez ze rozwoj infrastruktury (ktory nawet teraz powoli ma miejsce) skroci te 2h nawet do 30 minut - i wtedy wybor bedzie prosty... Odpowiedz Link Zgłoś
swoboda_t Re: Oczywiscie... 25.01.11, 14:15 Gdzieniegdzie już się dokonał. Ja 21 kilometrów do pracy pokonuję w ok. 18 minut :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: au Re: Oczywiscie... IP: 217.153.161.* 25.01.11, 23:55 > ...tak bedzie dopoki zeby cokolwiek zalatwic bedziesz musial jechac do tego cen > trum. wiec kiedy przeniosa urzedy, szpitale i biura z miast na przedmiescia? > Rzecz w tym ze naturalnym trendem jest decentralizacja (nie da sie zrobic tak z > eby wszyscy mieszkali w centrum) i jej objawem, predzej czy pozniej, bedzie to, > ze nie trzeba bedzie jechac tych 2h w kazdej sprawie/do pracy/itd. poprosze o zrodlo ktore mowi o decentralizacji - urbanistyka mowi co innego. > Mi sie strasznie podoba w Belgii to ze w kazdej, nawet najmniejszej dziurze, ma > sz wszystko co jest do zycia potrzebne. bzdura. > Pamietaj tez ze rozwoj infrastruktury (ktory nawet teraz powoli ma miejsce) skr > oci te 2h nawet do 30 minut - i wtedy wybor bedzie prosty... konkrety, zrodla - wybor bedzie oczywisty aby co zrobic? wyprowadzic sie 30km za miasto, z dziecmi i wozic je do szkoly, przedszkola, basen, szermierke pare razy dziennie? bzdura. Odpowiedz Link Zgłoś
mara571 dlaczego zakladasz, ze trzeba jechac autem? 25.01.11, 14:00 ja od lat mieszkam w najwiekszej europejskiej konglomeracji i widze co sie dzieje. Jest oczywiste, ze klasa srednia przeniosla sie do dawnych wsi i malych miasteczek, nawet nie do domow, tylko segmentow, a autem dojezdza najczesciej do nastepnego przystanku kolejki podmiejskiej. Notabene ludzie przenosza sie wlasnie z powodu szkol, bo w miastach w lawkach szkolnych siedzi malo gramotna gromadka potomkow migrantow (3 pokolnie) , ktora musi zaczyc edukacje od nauki jezyka kraju, w ktorym sie te dzieci urodzily... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rowe Re: dlaczego zakladasz, ze trzeba jechac autem? IP: 217.153.161.* 26.01.11, 00:19 > Jest oczywiste, ze klasa srednia przeniosla sie do dawnych wsi i malych miastec > zek, nawet nie do domow, tylko segmentow, a autem dojezdza najczesciej do naste > pnego przystanku kolejki podmiejskiej. Co w Polsce w najblizszym czasie nie ma szansy sie wydarzyc. Publiczny, kolejowy transport podmiejski jest w odwrocie. > Notabene ludzie przenosza sie wlasnie z powodu szkol, bo w miastach w lawkach s Tak, nagle dobre szkoly pojawily sie w malych miasteczkach i wybudowali im tam politechniki. > zkolnych siedzi malo gramotna gromadka potomkow migrantow (3 pokolnie) , ktora > musi zaczyc edukacje od nauki jezyka kraju, w ktorym sie te dzieci urodzily.. Co w naszym kraju sie nie wydarzy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: au Re: Nadal mowisz o towarze... IP: 217.153.161.* 26.01.11, 00:16 > Zeby bezpiecznie* kupic mieszkanie, nawet za 3KPLN/m2, musisz zarabiac s > poro powyzej sredniej i miec kilkadziesiat tysiecy oszczednosci. Takie warunki > spelnia zaledwie kilkanascie procent spoleczenstwa. Ci ludzie maja juz 'jakies' > mieszkania. Moze beda chcieli je zmienic na wieksze - ale czy na pewno beda ku > powac w miastach, czy raczej z nich sie wyprowadzac? Podaj rozsadne powody do przeprowadzki za miasto dla rodziny z dziecmi, obydwoje rodzice pracujacy. Jakiekolwiek rozsadne powody. Ja wlasnie przeprowadzam sie do centrum. Do inwestycji, ktora kupilem jako 'dziura w ziemi' i ktora od dluzszego czasu nie ma wolnych mieszkan. Dodatkowe pytanie: Trojmiasto - w tej chwili na linii SKM o dlugosci 9km jest budowanych ponad 200tys m2 biur - wszyscy sie wyprowadza za miasto zeby miec dalej do pracy? Odpowiedz Link Zgłoś
hooligan1414 Re: 32 mkw? 25.01.11, 11:22 tak czy inaczej ew. popyt będzie przelozony w czasie. Jak znam zycie odkupi kiedyś od potomków innego dzidka, może jakiegoś UBeka, który dostał 100m2 chawirę w centrum za utrwalanie władzy ludowej. Who knows A poza tym datuj - osobiście znam rodzinym z DZIEĆMI, które żyją na niewiele większym metrażu i nie zamierzają nic zmieniać. (dodam, że apartmant kupiony na rysę w 2007-2008 roku). Odpowiedz Link Zgłoś
jakbukda Re: 32 mkw? 25.01.11, 11:51 hooligan1414 napisał: > A poza tym datuj - osobiście znam rodzinym z DZIEĆMI, które żyją na niewiele wi > ększym metrażu i nie zamierzają nic zmieniać. (dodam, że apartmant kupiony na r > ysę w 2007-2008 roku). Ja też znam i im nie zazdroszczę. Sądzisz, że dwa pokoje z aneksem, to komfortowe warunki dla rodziny z DZIEĆMI (zakładam, że to podkreślenie sugeruje najmniej dwójkę - pochwalić troskę o przyszłe emerytury, pochwalić)? A z drugiej strony rozumiem niechęć do zmiany, pewnie się słabo kalkuluje. Odpowiedz Link Zgłoś
kretynofil Zazdroscic czy nie to bez znaczenia... 25.01.11, 11:55 > Ja też znam i im nie zazdroszczę. Sądzisz, że dwa pokoje z aneksem, to komfortowe warunki dla rodziny z DZIEĆMI Nie, oczywiscie ze nie. Rzecz w tym ze zeby ta sytuacja mogla sie zmienic to albo ceny by musialy spasc o 70% (co sie zwyczajnie nie stanie, nie w ciagu nastepnych 30 lat) albo sila nabywcza wzrosnie o 100-200% przy zerowej inflacji (co jest oczywistym absurdem). Nie rozumiesz prostej rzeczy - wiekszosci ludzi w PL nigdy nie bedzie stac na wlasne mieszkanie. Duzej grupy nigdy nie bedzie stac nawet na wolnorynkowy czynsz. Takie sa realia w PL i Twoje marzenia ze Polska pozostanie krajem trzeciego swiata ze zwrotem z inwestycji w nieruchomosci jak w cywilizowanych krajach - to jest po prostu smieszne... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: swwswwswsw No to czekam jeszcze 15 lat IP: *.play-internet.pl 25.01.11, 12:32 Aha. No dobra. To poczekam kilkanascie lat na to mieszkanie. Poki co nic nie kupuje. Co wiecej sprzedam swoje obydwa mieszkania i przeprowadze sie do rodzicow z zona i dziecmi. Napewno poradzimy sobie w 6ke na 50 metrach. Przeciez kupowanie mieszkania to blad. No i oczywiscie sprzedam samochody - traca przeciez na wartosci a biorac pod uwage prognozowane na forum ceny m2 kosztuja drozej niz niebawem 50m mieszkanie Holland Park w wawie. Co tam ze w wykonczenie ktos wpakowal jakies 200 tys. Napewno wtedy odkupie od niego za calosc za ... 250 tys? Nie to bedzie drogo. Ceny maja przeciez wyniesc 2,5 tys. Extra! Czyli odkupie je za 125 tys.! Albo wogole rzuce wszystko. Kaze sie zonie zwolnic z pracy, ja zakmne firme i pozwalniam ludzi i pojade zmywac gary do Irlandii, albo nie tam chyba cos sie zlozylo wlasnie. To moze ... hmmm. Cos wymysle ale generalnie u nas wszystko sie zawali wiec moze od razu palne sobie w leb? Mam przeciez kredyt - przesrane.... Odpowiedz Link Zgłoś
kretynofil Kredyciarz sie oburzyl ;) 25.01.11, 12:55 Powodzenia, dziecko, oby sie dobrze kredycik splacalo. Moze na sam koniec dostaniesz za to mieszkanie tyle ze starczy na oplacenie domu starcow przez pare lat :) > Przeciez kupowanie mieszkania to blad. Nikt tego przeciez nie pisze. Kupowanie mieszkania (zwlaszcza jesli chce sie w nim mieszkac) moze byc bardzo dobra decyzja. Moze tez byc (i z reguly jest) decyzja zla, ktora potem kladzie sie cieniem na calym zyciu... To tak samo jak z kupowaniem akcji - wiekszosc wychodzi na tym jak zablocki na mydle, ale to nie znaczy zeby ich nie kupowac. To znaczy ze nalezy dobrze przemyslec decyzje o zakupie, rozwazyc swoje za i przeciw, przygotowac sobie 'plan awaryjny' zeby zminimalizowac ewentualne straty i, przede wszystkim, nie kierowac sie emocjami, nie starac sie leczyc tym swoich kompleksow. Ja rozumiem, niektorzy maja z tym problem - 'bo przeciez znajomi maja', 'wstyd sie przyznac ze sie jeszcze nie kupilo' itd. Rzecz w tym ze mieszkanie kupujesz dla siebie, potencjalnie na kilkanascie lat. Czy taka decyzje warto podejmowac zeby zaimponowac znajomym z pracy? Najprawdopodobniej taka znajomosc nie przetrwa nawet polowy tego okresu... Co do Twojej emocjonalnej wypowiedzi - to radze zwrocic sie do specjalisty, wyraznie masz jakies powazne problemy z akceptacja rzeczywistosci. Ich dalsze poglebianie sie moze stanowic przeszkode w regulowaniu naleznosci kredytowych... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kaczus (Tomek) Re: No to czekam jeszcze 15 lat IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.01.11, 12:59 lodz.gazeta.pl/lodz/1,35153,8997901,Rynek_nieruchomosci__lodzianie_kupuja_wiecej_mieszkan.html Jak widać ceny spadają - zarówno ofertowe, jak i transakcyjne... Wiem, że moje obserwacje są niewłaściwe, ale znając kilka osób, które kupowały, robiły to po cenach niższych niż podane średnie w artykule... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kaczus (Tomek) Re: Wlasnie, wlasnie! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.01.11, 10:35 Kupowane dziś - może i tak, kupowane 2 lata temu, może miec tą skazę, że będzie ciężko sprzedać, aby choćby spłacić kredyt... Odpowiedz Link Zgłoś
hit.and.run Re: Wlasnie, wlasnie! 25.01.11, 10:41 >Jest perspektywiczny i jeszcze da się na nim nieźle zarobić. Najbardziej perspektywiczny to on jest wg inwestorow i innych deweloperow ktorzy maja do sprzedania dzisiaj nawis kilku dziesiatek tysiecy mieszkan. A wystarczy spojrzec na statystyki zeby te "perspektywy" wygladaly marnie. Demografia i ucieczka mlodych z tego kraju (te cudne rosnace obciazenia fiskalne ktore beda serwowane glownie wlasnie mlodym, zeby utrzymac te nieudolna machine zwana budzetem oraz utrzymac dzisiejsza rzesze 30 letnich emerytow, gornikow i rolnikow) spowoduje ze w kraju bedzie 2-3 milionow rodakow mniej. Cudo nie perspektywa. Ja juz swoje dzieci ksztalce conajmniej 2 jezyki obce (oprocz angielskiego af kors bo to juz nie obcy) i wypad z kraju kochani. Zyjcie gdzie indziej, w kraju ktory nie bedzie wrogi dla uczciwie pracujacych. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: a Re: Wlasnie, wlasnie! IP: *.static.virginmedia.com 25.01.11, 11:58 hit and run napisal: "Demografia i ucieczka mlodych z tego kraju (te cudne rosnace obciazenia fiskalne ktore beda serwowane glownie wlasnie mlodym, zeby utrzymac te nieudolna machine zwana budzetem oraz utrzymac dzisiejsza rzesze 30 letnich emerytow, gornikow i rolnikow) spowoduje ze w kraju bedzie 2-3 milionow rodakow mniej. Cudo nie perspektywa. Ja juz swoje dzieci ksztalce conajmniej 2 jezyki obce (oprocz angielskiego af kors bo to juz nie obcy) i wypad z kraju kochani. Zyjcie gdzie indziej, w kraju ktory nie bedzie wrogi dla uczciwie pracujacych" podpisuje sie pod tym obiema rekoma i nogami. kiedys myslalem ze wroce do PL. po tym co rzad Tuska zrobil z OFE stracilem zludzenia. moze wroce- ale na emeryture, a i to nie sadze bo mieszkanie taniej jest juz kupic w cieplej i slonecznej Hiszpanii niz w Polsce Odpowiedz Link Zgłoś
plosiak Re: Bez zartow :) 25.01.11, 10:42 Widzisz, z tobą jest taki problem, że nawet jak nie masz racji, to jedziesz po innych ad personam. Ja się z tobą nie zgadzam, ale daleki jestem, by z tego powodu nazwać cię idiotą. Dlatego też nie mam zamiaru dalej dyskutować, chyba że zaczniesz się zachowywać jak cywilizowany człowiek. Odpowiedz Link Zgłoś
jakbukda taki gupi żarcik, a jaki odzew... 25.01.11, 10:05 Sorry za zamieszanie :P Odpowiedz Link Zgłoś
kretynofil To raczej nie brzmialo jak zart... 25.01.11, 10:07 Jakbys poczytal to forum dluzej to bys zrozumial ze analfabetyzm ekonomiczny w PL przyjmuje formy ktore 'fizjonomom sie nie snily'... Odpowiedz Link Zgłoś
plosiak Re: Forumowi medrcy, powiadasz? 25.01.11, 10:39 W moim mieście ceny za wynajem nie spadły. Choć miały lecieć na łeb, na szyję z cenami zakupu. Zacytuj lepiej swoje wypowiedzi, jak to masowo padną deweloperzy i komornicy wykończą jelonków :) Odpowiedz Link Zgłoś
kretynofil Sam je zacytuj, forumowa gnido... 25.01.11, 11:17 ...tyle ze masz problem, bo ani spadkow 'na leb na szyje' nie prognozowalem, ani masowych licytacji komorniczych. Prognozowalem przynajmniej piec lat spadkow i pierwsze trzy mamy za soba, artykul sugeruje jeszcze jeden. Poki co mam racje. Twoje rewelacje o stabilnych czynszach pozwole sobie zbyc milczeniem. Jaki kon jest kazdy widzi (oprocz kretynow ktorzy w ta polzywa chabete zainwestowali - dla nich zawsze bedzie pelnej krwi ogierem)... Odpowiedz Link Zgłoś
mara571 plosiak, medrzec w sprawach wynajmu napisal 25.01.11, 10:28 forum.gazeta.pl/forum/w,778,88630255,88630255,Wynajmowanie_mieszkania_bedzie_jeszcze_drozsze.html forum.gazeta.pl/forum/w,778,88630255,88635752,Re_Wynajmowanie_mieszkania_bedzie_jeszcze_drozsz.html Co z tym wynajmem? O ile wzrosly ceny? Odpowiedz Link Zgłoś
wymiatator1 Re: plosiak, medrzec w sprawach wynajmu napisal 25.01.11, 10:41 Mi przez 3 lata wynajmowania spadły. Odpowiedz Link Zgłoś
jakbukda zostawcie plosiaka! 25.01.11, 10:46 Inni twierdzili, że ceny mieszkań dojadą do 12k/mkw. Pomylili się i tyle. Dobry analityk na podstawie faktów powie dlaczego nie miał racji. Zły będzie nadal twierdził, że ją ma. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: invest I tak są wysokie, ponad 14 tys. za m2 na Białołęce IP: *.adsl.inetia.pl 25.01.11, 08:41 to sporo. Jednak analitycy i fachowcy od nieruchomości mieli rację : ceny od 2007/2008 rosły nieprzerwanie po 20÷25% rocznie i stąd aż tak wysokie ceny. Ci co kupili mieszkania na sprzedaż w 2008 r. mogą zacierać ręce. Mają niezłą przebitkę. Odpowiedz Link Zgłoś
jakbukda ponad 14 tys. za m2 na Białołęce 25.01.11, 08:47 A gdzies ty widział 14k na Białołęce?! Chyba, że kupiłeś Most Północny. Można kupić przy Modlińskiej za około 5k w oddawanej właśnie inwestycji. Mi się nadal nie kalkuluje, bo to pewnie tzw. "stan deweloperski", ale może chętni się znajdą. Odpowiedz Link Zgłoś
kretynofil I kto tu nie rozumie dowcipow :) 25.01.11, 10:11 Tak na marginesie... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: a Re: I kto tu nie rozumie dowcipow :) IP: *.home.aster.pl 25.01.11, 14:05 Ojej, może nie jest stałym bywalcem forum gazeta :) Odpowiedz Link Zgłoś
tarnowiak "Parkiet": deweloperzy budują na potęgę 25.01.11, 08:54 w Tarnowie za to ceny sa niskie, wiec zapraszm tutaj, mozna juz mieszkanie kupic i za 3 tys. za metr, a ceny praktycznie podobne przez ostatnie lata Odpowiedz Link Zgłoś
szatek100 Re: "Parkiet": deweloperzy budują na potęgę 25.01.11, 11:09 I spłacać z pensji konsultanta Oriflame bądź akwizytora Tele 2 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Debiczanin Re: "Parkiet": deweloperzy budują na potęgę IP: *.146.127.154.nat.umts.dynamic.eranet.pl 25.01.11, 11:58 hahahaha w tarnowie to ceny takie bo miasto bez perspektyw, ludzie uciekaja do Krakowa czy Rzeszowa... Odpowiedz Link Zgłoś
kazikkkk GUNB do kontroli!! 28.01.11, 16:13 Pewnie tak jak w większości przypadków korzystają z najtańszych materiałów , które są bublami. Ostatnio w GW Marek Wielgo pisał o klejach i styropianach większość nie spełnia deklarowanch parametrów. Masakra!!! I co nic . Główny Urząd Nadzoru Budowlanego musi zacząć konrolowac materiały na rynku a nie tylko sprawdzać papierki Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rns Naganiacze wzięli się za niby wyższe koszty budowy IP: *.ipgum.pl 25.01.11, 09:07 znaczy sie przygotowują sfałszowane dane pod RnS aby limity zbyt mocno nie spadły. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Daria Re: Naganiacze wzięli się za niby wyższe koszty b IP: *.147.200.246.nat.umts.dynamic.eranet.pl 25.01.11, 09:27 oj to już jakby niebyło pomówienie, masz dodowdy na fałszowanie danych czy tylko tak klepiesz bzdurnie ?? Odpowiedz Link Zgłoś
tomek_3m Re: Naganiacze wzięli się za niby wyższe koszty b 25.01.11, 11:46 stojeipatrze.blogspot.com/2010/11/sprawa-rns-odpowiedz-nik.html No chyba jednak jeszcze nie wiadomo, czy pomówienie... Odpowiedz Link Zgłoś
kupiem3 zaraz developerzy pokaza ze wybudowanie m2 jest 25.01.11, 12:14 wyzsze niz w Monaco:) oczywiscie nikt tych danych nie sprawdza. Przeciez samo chyba MI przyznalo ze wzrost wartosci w Wawie byl spowodowany oddaniem jakis super drogich aparamentow (nomen omen na nich podobno sa najwieksze marze 60-70% na metrze na czysto). a nigdy nie slyszalem zeby do KOSZTOW wliczac MARZE Odpowiedz Link Zgłoś
janonet4-4 Re: "Parkiet": deweloperzy budują na potęgę 25.01.11, 09:33 Gość portalu: android napisał(a): > Owczy ped 2007 - to se ne vrati :) początek kryzysu tak jak w USA!!!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
ola-rze Re: "Parkiet": deweloperzy budują na potęgę 25.01.11, 09:53 tak tak, wszyscy macie racje, ceny sukcesywnie spadaja i niedlugo spadna do takiego poziomu ze mieszkanie bedzie mogl kupic kazdy statystczny Polak, tak tak sukcesywnie spadaja, boje sie by nie spadly jeszcze nizej bo wtedy jeszcze i cudzoziemcom sie dostanie po mieszkaniu Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dzik "Parkiet": deweloperzy budują na potęgę IP: 195.149.64.* 25.01.11, 09:57 a ja wam na to: nasze kamienice wasze ulice Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: xtrmntr wróci pazerność i głupota banków to skoczą ceny... IP: *.acn.waw.pl 25.01.11, 09:57 ceny mieszkań nie zależą tylko ile mieszkań ktoś tam zbuduje, tylko na ile popuści się smycz bankom i na ile będą mogły sobie pozwolić w radosnym rozdawaniu kredytów (na których zarabiają ciężkie pieniądze) - a wtedy lemingi rozpoczną swój bieg... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Damn Re: wróci pazerność i głupota banków to skoczą ce IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.01.11, 10:09 Dokładniej rzecz ujmując, stronę popytową kreują: a) banki poprzez politykę kredytową, b) Rada Polityki Pieniężnej poprzez ustalanie stóp procentowych (ostatnio poszły w górę) c) Komisja Nadzoru Finansowego - rekomendacjami (ostatnio zaostrzanie) d) państwo, wtryniając swoje programy typu Rodzina na Swoim. Odpowiedz Link Zgłoś
rydzyk_fizyk Re: wróci pazerność i głupota banków to skoczą ce 25.01.11, 11:03 Jak na razie mamy przyduszanie kredyciarzy złotówkowych stopami i co za tym idzie silniejszy impuls dla Ministra Finansów by RnS amputować jak najszybciej. EBC też już zbiera się do podwyżki stóp, czekamy jeszcze na Szwajcarów. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: br00net naiwne twierdzenia IP: *.ip.netia.com.pl 25.01.11, 10:43 przykład USA: banki udzielały kredytów prawie wszystkim, stopy procentowe zerowe albo ujemne wręcz a mimo to rynek się załamał Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: prawa Re: naiwne twierdzenia IP: *.ipgum.pl 25.01.11, 11:33 Wszystko ma swoje granice. Nie ma perpetum mobile dziwne ale większość tego nie może zrozumieć Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: au Re: naiwne twierdzenia IP: 217.153.161.* 26.01.11, 00:23 > przykład USA: banki udzielały kredytów prawie wszystkim, stopy procentowe zerow > e albo ujemne wręcz a mimo to rynek się załamał zalamal sie wlasnie przez to - system bankowy w polsce jest duzo bardziej rygorystyczny tam nie bylo komu tego splacac. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jet "Parkiet": deweloperzy budują na potęgę IP: 212.160.172.* 25.01.11, 10:08 Mam wrażenie, że wielu ma nadzieję na kompletne tąpnięcie i kryzys - bo wtedy "ceny mieszkań spadną o 30-50%" i kupią sobie pałace za pół darmo. Tylko kryzys oznacza coś więcej - spadek popytu, zwłaszcza ze strony tych, co nabrali kredytów przed 2008 (z rodzinami to będą mln), a to całkiem dobrze zarabiajaca klasa średnia, ograniczenie podaży, gwałtowny wzrost bezrobocia. Ci co zachowają pracę dostaną za nią mniej, a z tego co zarobią zapłacą i tak jeszcze większe podatki - bo państwo będzie musiało zwiększyć wydatki socjalne. Teraz pytanie - czy dalej będzie tak wesoło i będzie panował taki optymizm wśród nabywców? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: xxx Re: "Parkiet": deweloperzy buduja na potege IP: *.hands.com 25.01.11, 10:17 Alez to jest nieuniknione - byc moze kryzys zmotywuje nasze spoleczenstwo do zastanowienia sie jak WSPOLNIE dzialac, bo na razie to tylko klotnie i wyprzedaz majatku. Nie ma zadnej polityki, ktora by pchala kraj do przodu - demografia siadala, kultura lezy i kwiczy, nauka - jaka nauka, pojedyncze sukcesy pasjonatow. Nie ma myslenia zbiorowego, nigdzie nie jestesmy jedna zwarta druzyna i nie lubimy sluchac madrzejszych od siebie. Odpowiedz Link Zgłoś
rydzyk_fizyk Re: "Parkiet": deweloperzy buduja na potege 25.01.11, 11:10 Podobnie z systemem emerytalnym - im szybciej nastąpi reset tym lepiej. Zresztą i tak nie sądzę, że będziemy się strasznie wyróżniać pod tym względem w Europie: pigbonds.info/ Odpowiedz Link Zgłoś
hollowcat Ceny nie spadną więcej jak 10-20% 25.01.11, 10:15 poniżej obecnych transakcyjnych. No nie czarujmy się ale deweloperzy wiele poniżej 4000zł za m2 nie zejdą. Ani państwo ani banki nie odpuszczą i nie zarżną dojnej krowy - deweloperzy żyją z marż, państwo z vatu a banki z odsetek... Już bardziej się spodziewam jakiegoś rządowego programu typu "moje pierwsze mieszkanie" albo coś takiego niż tego że ludzie pozwolą na spadek cen mieszkań. Z ekonomicznego punktu widzenia - nagły spadek cen mieszkań to by była tragedia dla milionów które wzieły kredyty na mieszkania. Banki by chciały dodatkowych zabezpieczeń, po za tym nie mogli by ich sprzedać przez 30 lat... A więc chociaż widzę że na forum jest pełno ludzi wierzących od 10 lat że spadki przyjdą to one raczej nie przyjdą. Odpowiedz Link Zgłoś
wymiatator1 Re: Ceny nie spadną więcej jak 10-20% 25.01.11, 10:22 Ceny w wielu miejscach (Poznań na przykład) już spadły po 10-20% w stosunku do początku 2008 roku. To, że nie chcesz w to wierzyć nie zmienia stanu rzeczywistego w żaden sposób. A deweloperzy zejdą poniżej 4000 jeśli nie będą mogli sprzedać - oni żyją ze sprzedaży a nie z "mania" mieszkań. Odpowiedz Link Zgłoś
jakbukda Re: Ceny nie spadną więcej jak 10-20% 25.01.11, 10:32 wymiatator1 napisał: > A deweloperzy (...) żyją ze sprzedaży a nie z "mania" mieszkań. Rządowe kombinacje nad uproszczeniem przepisów umożliwiających eksmisję lokatorów i nad promowaniem budownictwa na wynajem stara się umożliwić deweloperom życie z "mania" właśnie. Lobby deweloperskie ma silne oparcie w platformianym rządzie, a utrzymanie pustych mieszkań sporo kosztuje. Skoro zatem mamy mocno nasycony rynek własnościowy, to pora pomyśleć o tych, którzy nie mają zdolności kredytowej na zakup mieszkania. Z pewnoscią jeszcze wielu będzie miało na wynajem po podobnych stawkach, dla reszty postawi się socjale wynajmowane za pieniądze samorządowe ale rynkowe stawki plus pokrycie kosztów dewastacji, bo wiadomo, że to patologia... Odpowiedz Link Zgłoś
hit.and.run Re: Ceny nie spadną więcej jak 10-20% 25.01.11, 10:45 >Lobby deweloperskie ma silne oparcie w platformianym rządzie Bedzie mialo dopoki bedzie skad. System sie sypie. PO juz sie wycofuje z pomocy a RnS mimo nagonki wcale rozchwytywane nie jest. Bedzie zle w tym kraju. Ale naturalnie inwestorzy wmowia Ci ze kliteczka bedzie zyskiwala. No chyba ze inflacja bedzie dwucyrfowa. To faktycznie moze cena wzrosnie :)) Odpowiedz Link Zgłoś
rydzyk_fizyk Re: Ceny nie spadną więcej jak 10-20% 25.01.11, 11:16 Co racja to racja. Lobby developerskie powinno się pilnie wpatrywać w ten indeks: www.bloomberg.com/apps/quote?ticker=POGB10YR:IND Odpowiedz Link Zgłoś
jakbukda Re: Ceny nie spadną więcej jak 10-20% 25.01.11, 11:25 hit.and.run napisał: > Bedzie mialo dopoki bedzie skad. System sie sypie. PO juz sie wycofuje z pomoc > y a RnS mimo nagonki wcale rozchwytywane nie jest. A czy uproszczenie przepisów eksmisyjnych nie jest zachętą dla deweloperów do przekwalifikowania się na kamieniczników albo podanie im ręki, żeby mieli co zrobić z mniej pożądanymi nieruchomościami? Nie mówię, że deweloperzy zrobią to chętnie. Ale lepiej zarabiać na wynajmie (koszt budowy w granicach 4k/mkw plus efekt skali spokojnie zagwarantuje przy przystępnej cenie najmu spłatę kredytów na inwestycję i godziwy zarobek), niż utrzymywać pustostany w oczekiwaniu na wątpliwie zainteresowanych kupców. A sprzedaż zawsze będzie możliwa gdyby drgnęło. Odpowiedz Link Zgłoś
hit.and.run Re: Ceny nie spadną więcej jak 10-20% 25.01.11, 11:32 jakbukda napisał: > A czy uproszczenie przepisów eksmisyjnych nie jest zachętą dla deweloperów do p > rzekwalifikowania się na kamieniczników albo podanie im ręki, żeby mieli co zro > bić z mniej pożądanymi nieruchomościami? Wynajem w przeciwienstwie do zakupu na kredyt odzwierciedla zawsze faktyczny stan finansow klientow. Tu nie mozna pozyczyc 600 tysiecy na 50 lat a w ten sposob zmiejszyc rate kosztem splacanej calosciowo sumy. Tu nie mozna drillowac cen - zreszta pokazuje to stan faktyczny - wynajem nie zdrozal albo zdrozal nieznacznie w czasach boomu. Tu mozna placic tyle ile "da rade" i tak naprawde to wynajem jest wskaznikiem "zamoznosci spoleczenstwa" a nie kupno falszowane naciagana zdolnoscia kredytowa. > A sprzedaż zawsze będzie możliwa gdyby drgnęło. > A mozesz podac przyklady co w naszym kraju moze spowodowac drganie ? Chyba ze mowisz o drgawkach przedsmiertnych ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: xxx Re: Ceny nie spadna wiecej jak 10-20% IP: *.formlessnetworking.net 25.01.11, 10:24 A czym sie Polska rozni od Hiszpanii - tam prognozowane spadki do momentu ozywienia rynku to 30%? Ilu ludzi w tak niepewnych czasach bedzie wypruwac sobie flaki w kredycie na 30 lat, a ilu po prostu przygranie mieszkanie po babci w wielkiej plycie - moze nie tak prestizowe, ale bez stresu. Odpowiedz Link Zgłoś
hollowcat Re: Ceny nie spadna wiecej jak 10-20% 25.01.11, 13:25 > Ilu ludzi w tak niepewnych czasach bedzie wytłumacz proszę na czym polegają te niepewne czasy? co masz niepewnego? niepewne czasu to była komuna i lata 80. Odpowiedz Link Zgłoś
hit.and.run Re: Ceny nie spadna wiecej jak 10-20% 25.01.11, 13:36 > wytłumacz proszę na czym polegają te niepewne czasy? co masz niepewnego? czy nieznana i prawdopodobnie niska wartosc zlotowki w najblizszych latach, duza mozliwosc bankructwa kraju gdzie 40% pracujacych utrzymuje 60% niepracujacych, prawie pewne przekroczenie progu 55%, stale rosnaca cena benzyny, zywnosci i energii elektrycznej (infrastruktura-ruina plus oplaty srodowiskowe CO2), brak reform i brniecie w zadluzanie obywateli sa wystarczajaca niepewnoscia ? Czy moze Tobie wystarczy pewnosc ze jutro obejrzysz serial na TVN i dowiesz sie kto byl winny Smolenska ? Odpowiedz Link Zgłoś
hit.and.run Re: Ceny nie spadna wiecej jak 10-20% 25.01.11, 13:38 dodam tylko jeszcze "maly problem" katastrofy demograficznej spowodowany spadajacym na pysk przyrostem naturalnym w Polsce, co moze zaowocowac z kolei zalamaniem systemu emerytalnego. Ale kto by sie przejmowal takimi glupotami. Odpowiedz Link Zgłoś
mara571 w Hiszpanii stoi okolo miliona pusytch 25.01.11, 14:15 i nie w pelni wykonczonych domow i mieszkan. Mieli je kupic ludzie z bogatszych krajow na polnocy jako rezydencje na stare lata. Jakos nie wyszlo, szczegolnie z Brytjczykami. A ze Hiszpania nigdy nie miala projektu budowy mieszkan socjalnych dla mniej zarabiajacych, oni mieszkaja nadal "u mamusi". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ranie "Parkiet": deweloperzy budują na potęgę IP: *.centertel.pl 25.01.11, 10:34 FAktycznie ceny sie ustabilizowaly a nawet spadly. Mozna jeszcze przycisnac sprzedawce mieszkania aby uzyskac jeszcze pare %. Sa na rynku firmy - jak korzystalem akurat z rabat.com.pl - ktore robia to zawodowo i b. czesto ich negocjacje daja upust rzedu kilkudziesieciu tys. pln na mieszkaniu. Jednym slowem - targujcie sie o kazda zlotowke! Odpowiedz Link Zgłoś
troll_koronny Re: "Parkiet": deweloperzy budują na potęgę 25.01.11, 11:57 Przeciez ten "rabat serwis" to jakiś krzak! Strona biedna, a realizacje wyssane z palca. Student Wyzszej Szkoły Tego i Owego zrobił serwis na pracę inżynierską czy co? Odpowiedz Link Zgłoś
ulanzalasem "Parkiet": deweloperzy budują na potęgę 25.01.11, 10:48 a marże mogą spaść Czyli ceny wrócą do tych z 2003/4 roku (oczywiście +inflacja czy wzrost cen materiałów itd.)? xD Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: eryk Re: "Parkiet": deweloperzy budują na potęgę IP: *.146.127.154.nat.umts.dynamic.eranet.pl 25.01.11, 12:30 ceny w Warszawie spadna do 6/7 tys. w pozostałych wiekszych miastach Polski do 4/5 tys. - ponizej nie bedzie sie oplacalo budowac mieszkan. Odpowiedz Link Zgłoś
swoboda_t Re: "Parkiet": deweloperzy budują na potęgę 25.01.11, 14:39 W aglomeracji katowickiej opłaca się SPRZEDAWAĆ nowe mieszkania za 3500/m2. A koszty są podobne jak we Wrocławiu, Krakowie, Poznaniu czy Trójmieście (inwestycja w Warszawie jest trochę droższa). Więc jak ich rynek w danym mieście zmusi, to i za taką cenę będą sprzedawać. Oczywiście takei ceny oferują mali, lokalni deweloperzy, co to koszty i apetyty trzymają w ryzach. Wielcy gracze albo utopili kasę w blokach, których nikt nie chce, albo wcale nie ruszyli z inwestycją zdziwieni, że ludzie nie ustawiają się w kolejkach po surowe klitki z aneksami kuchennymi za 6 czy 7 tysięcy za metr :D Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ZiomisławPaliblant Re: "Parkiet": deweloperzy budują na potęgę IP: *.e-wro.net.pl 25.01.11, 23:32 Nikogo nie obchodzą twoje Katowice, bo (niemalże) nikt rozsądny nie chce tam mieszkać. Ciesz się z tego kutafonie, bo tylko dlatego masz tanie kwadraty. Spróbuj kupić ten sam kwadrat, w nie tak odległym przecież Wrocławiu. No spróbuj :) Odpowiedz Link Zgłoś
andexp Re: "Parkiet": deweloperzy budują na potęgę 25.01.11, 11:11 Oj.. Zalezy na kogo sie trafi... Rok temu dalem ogloszenie o sprzedazy mieszkania - tak aby wysondowac rynek. Mieszkanko 50 metrow na Pradze Pn. przy Namyslowskiej, fajne osiedle - w sumie jedna z najlepszych inwestycji w swoim czasie (rok 2004, DomDevelopment, koszt ok. 156 tys). Poniewaz nie zalezalo mi na sprzedazy - dalem cene dosc zaporowa. Jakies 490 tys. Odezwali sie do mnie klienci, ktorzy chcieli to mieszkanie kupic - przyjechali i obejrzeli. Zszedlem im z ceny jakies 15 tys. I tak - transakcja zostala po pol roku dokonana (zanim dostali kredyt itd.). W efekcie kupili mieszkanie w sierpniu 2011 po 9600 za metr. W ferworze transakcji zupelnie nawet zapomnieli (ja rowniez) o tym, zeby zagwarantowac sobie nawet prawo do wylacznego korzystania z miejsca postojowego (ktore pozostalo na mnie). Co ciekawe - w tym samym bloku - jest mieszkanie ladnie wykonczone - wieksze, z ladniejszym widokiem za 8000 za metr i jakos od pol roku stoi - nikt nie kupił :) Cena juz byla kilkukrotnie opuszczana. Jak widac - jak sie trafi na jelonkow - to warto strzyc. :) Ja sobie powynajmuje jeszcze z 2 latka i kupie cos wiekszego za ta sama cene. A odsetki z lokat ladnie pozwalaja mi sfinansowac wynajecie sensownego i umeblowanego mieszkania o podobnym standardzie do tego które miałem (bez myslenia o ubezpieczeniu, racie kredytu, umeblowaniu, amortyzacji wyposazenia, remontach itd.). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bajki Re: "Parkiet": deweloperzy budują na potęgę IP: *.ipgum.pl 25.01.11, 11:40 Baju, baju aż takich idiotów nie ma lepiej idź wciskać kit na forum dla dzieci z piaskownicy Odpowiedz Link Zgłoś
wymiatator1 Re: "Parkiet": deweloperzy budują na potęgę 25.01.11, 11:45 "> aż takich idiotów nie ma" - takie myślenie to jeden z największych błędów, popełnianych przez ludzi. Odpowiedz Link Zgłoś
andexp Jasne że tacy idioci istnieją... 25.01.11, 12:02 :) Co ciekawe - 2 lata wcześniej (na szczycie bańki) - za tą samą cenę bym sprzedał BEZ problemu bo taka była cena ofertowa. To teraz Ci co kupili sa idiotami? No tak, bo przegapili szczyt.. Czyli jednak ceny spadają... Ludzie którzy sprzedawali mniej więcej w tym samym okresie co ja (nieco wcześniej) - sprzedawali mieszkanie o ok. 1000 PLN taniej (na metrze - ok. 8500 PLN). Ale faktem jest, że mieszkania były różne - oni mieli okna tylko na podwórko (i okna sąsiadów) - a ja na obie strony budynku z ładnym widokiem na zachód. Samo to robi dużą różnicę. :D Odpowiedz Link Zgłoś
kupiem3 mamy styczen 2011 to jak mogles sprzedac w sierpni 25.01.11, 12:08 u 2011? miales wpis dodac w przyszlym roku! Odpowiedz Link Zgłoś
andexp Re: mamy styczen 2011 to jak mogles sprzedac w si 25.01.11, 12:21 Oczywista pomyłka noworoczna - naturalnie chodziło o 2010. :D Odruchowo wstawia się w miejsce 2010 - nowy rok 2011.. Ale gratuluję spostrzegawczości :D Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Piotrek "Parkiet": deweloperzy budują na potęgę IP: *.pcland.3s.pl 25.01.11, 12:16 Z obserwacji znajomych i rodziny wychodzi mi, że jeśli chodzi o Śląsk i Zagłębie, to tutaj developerzy nie mają co liczyć na kokosy. Starsze pokolenie, na emeryturze, wraca do siebie na wieś i zostawia mieszkania dzieciom, albo zwyczajnie umiera. Nawet odziedziczenie kawalerki po dziadku lub babci daje bardzo dobry start w życiu. Społeczeństwo się starzeje, emerytury nie są zbyt wysokie i stosunkowo łatwo zamienić taką kawalerkę na dwa pokoje, a to już jest coś (dwa przypadki w ciągu ostatnich 9 miesięcy). Odpowiedz Link Zgłoś
swoboda_t Re: "Parkiet": deweloperzy budują na potęgę 25.01.11, 14:49 Fakt, u nas nei da się sprzedać nowego mieszkania za cenę równą 200% kosztów wytworzenia, a deweloperzy jadą na rozsądnych marżach. Duże znaczenie ma też infrastruktura drogowa - jeśli w pół godziny można pokonać 20-30 kilometrów, to cisnienie ma mieszkanie blisko pracy czy centrum spada, a to trzyma w ryzach ceny w Kato czy Gliwicach. Nie mogą przekroczyć pewnego poziomu, bo ludzie zaczną wybierać mieszkania/domy w innych miejscowościach. To zresztą i tak się dzieje - znajomi właśnie wyprowadzają się z Kato na jakieś zadupie w Zagłębiu, bo za 250 tysięcy kupili dom-kostkę. A do roboty jakieś 40 minut, czyli znośnie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Damn A co się stanie jak kredyciarze przestaną spłacać? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.01.11, 12:33 Zastanawiam się ostatnio jakie są możliwe scenariusze, gdy pewna masa krytyczna kredyciarzy przestanie spłacać kredyty. Przede wszystkim 99% tych ludzi nie będzie interesował fakt, że to co się stało wynika z podstaw ekonomii. Ludzie nie będą chcieli słuchać o kursie CHF, stopach procentowych etc. To co jest pewne to, że: a) będą obwiniać wszystkich dookoła: Państwo, banki, dewelopera i kogo się tylko da b) nasilą się postawy roszczeniowe: "Nie mamy z żoną i dziećmi gdzie mieszkać! Bank chce nam zabrać mieszkanie. Państwo nic nie robi. Złodzieje!" Myślę, że ludzie mając nóż na gardle skłonią się ku partiom o socjalnym programie, takich jak PiS i być może SLD, które obiecają bardzo dużo. Jeśli takie tąpnięcie przypadnie na rok, w którym będą wybory, to faktycznie partie "socjalne" mogą zdobyć większość. Zastanawia mnie, czy Państwo zostawiłoby takich ludzi samych sobie, na zasadzie: "Chcieliście, to macie - sami sie dogadujcie z bankami", czy raczej zapewnie jakiś program pomocowy, który tak naprawde niewiele zdziałal, ale będzie dobrze brzmiał w TV. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ewa Re: A co się stanie jak kredyciarze przestaną spł IP: *.146.127.154.nat.umts.dynamic.eranet.pl 25.01.11, 12:43 Przeciez mieszkanie to nie samochod ze traci na wartosci po 5 latach od zakupu 50%, a po 10 ponad 70%. Spadki cen nie będą większe niż kilkanaście procent, jak wogóle takie nastąpią. Więc mając mieszkanie na kredycie zawsze je można sprzedać i pokryć dług, owszem można stracić na tranzakcji kilkanaście procent ale w zupełności powinno to pokryć długi, tym bardziej, że część kredytu już spłacona !! Gość portalu: Damn napisał(a): > Zastanawiam się ostatnio jakie są możliwe scenariusze, gdy pewna masa krytyczna > kredyciarzy przestanie spłacać kredyty. Przede wszystkim 99% tych ludzi nie bę > dzie interesował fakt, że to co się stało wynika z podstaw ekonomii. Ludzie nie > będą chcieli słuchać o kursie CHF, stopach procentowych etc. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Damn Re: A co się stanie jak kredyciarze przestaną spł IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.01.11, 12:53 Z tym, że część mieszkania jest spłacona, to bym uważał. Myślę, że wiele osób spłacających kredyt w ratach równych zdziwiłoby się jaką część kapitału ma spłaconą po 1-roku czy po nawet 5-latach. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Damn Re: A co się stanie jak kredyciarze przestaną spł IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.01.11, 12:59 Żeby nie być gołosłownym, mam przed sobą otworzony plik Excel z kalkulatorem kredytowym (takim jak w bankach). Przykład dla kredytu 300 tys. na 30 lat. Raty równe (ponad 1700 zł). Załóżmy, oprocentowanie kredytu 6 %, prowizja 0%. Szybkie wprowadzenie danych i jest wynik - lista wszystkich rat (to co banki drukują, zazwyczaj tylko kilka- kilkanaście pierwszych wierszy z Excela). Po pierwszym roku (12 miesiącach), nadal zostaje do spłacenia 296631 zł kapitału (czyli splacone zaledwie nieco ponad 3000 zł!!!) Po 5 latach, nadal pozostaje do spłacenia: 279962 zł, czyli spłacone dopiero 7% kapitału, choć mineło 5 lat z 30 (czyli 16,6 % okresu spłacania) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ewa Re: A co się stanie jak kredyciarze przestaną spł IP: *.146.127.154.nat.umts.dynamic.eranet.pl 25.01.11, 13:01 no i co z tego ale jakaś część jest spłacana więc zawsze jest to do przodu, owszem przy kredytach walutowych takiego prostego mechanizmu nie ma, ale dalej sądze, że mieszkanie to jest towar, który można sprzedać bez wielkich strat i spłacić dług. Pozostaje kwestia gdzie później mieszkać... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kaczus (Tomek) Re: A co się stanie jak kredyciarze przestaną spł IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.01.11, 13:39 Czyli sama sobie przeczysz... Takiego mechanizmu nie ma (w przypadków kredytów walutowych), ale jednak są? Ja proponuję zapytać kogoś, albo samemu sobie sprawdzić ile spłaca się kwoty przy kredytach o równych ratach... Odpowiedz Link Zgłoś
mara571 podstawy blad w tego typu rozumowaniu 25.01.11, 14:29 polega na totalnej ignoracji w dziedzinie budownictwa. Dziecino droga, dom jednorodzinny czy "apartamentowiec" wymaga po 30 latach, kiedy juz splacilas swoj kredyt, remontu wszystkich instalacji, dachu i okien. I wtedy trzeba bedzie wziac wraz ze wspolnota nastepny kredyt na remont kapitalny... PS. W krajach, ktore rozwiazaly problemy mieszkaniowe, wartosc starych domow lub mieszkan pomniejszona jest przy sprzedazy o ich amortyzacje. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: br00net Ceny z sufitu mogą spaść nawet o 70% IP: *.ip.netia.com.pl 25.01.11, 15:21 jakoś to jest pomijane przez wszystkie media i tzw. analityków i ekspertów, ale ceny niektórych działek budowlanych spadły już o 50% albo i więcej, ceny mieszkań np. w Trójmieście spadły cytuje za art. z GW z "pułapu 7-6tyś za metr kw. do 4-5 tyś i przez to zaczęły się sprzedawać" czyli sama sobie policz że jest to około 30%, a to nie koniec bo wszystkich dostępnych mieszkań jest cała masa, a ceny wynajmu także spadają, proponuje zajrzeć na stronę www.anr.gov.pl gdzie są ogłoszenia o przetargach w stylu "5 przetarg nieograniczony, ceny obniżona o 50%" a to dopiero początek, mieszkania, działki i domy w dobrych lokalizacjach spadną nawet o 50% w stosunku do górki, a w tych gorszych lokalizacja obniżki bez problemu osiągną 70-80%, i nie pomoże zaklinanie rzeczywistość w stylu "a co za darmo być chciał" Odpowiedz Link Zgłoś
podkarpacie ceny w Rzeszowie rosną 25.01.11, 12:36 niewiem jak jest w pozostałych miastach ale w Rzeszowie ceny mieszkań utrzymują się na podobnym poziomie praktycznie od dwóch lat, oscylują wokół 4.5/5 tys. zł, owszem mozna dorwac mieszkania za 4 tys. i niżej ale w kiepskiej lokalizacji, a na rynku wtornym do calkowitego remontu. Z drugiej strony mozna spotkac mieszkania zadbane nawet za ok. 6.5 tys. jak w lepszej lokalizacji np. w Centrum i okolicach. Zastanawiam się więc gdzie te spadki są w stolicy Podkarpacia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kaczus (Tomek) Re: ceny w Rzeszowie rosną IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.01.11, 13:36 lodz.gazeta.pl/lodz/1,35153,8997901,Rynek_nieruchomosci__lodzianie_kupuja_wiecej_mieszkan.html Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: a Re: ceny w Rzeszowie rosną IP: *.static.virginmedia.com 25.01.11, 16:30 chcialbym dodac jeszcze jeden wazny argument. Ci ktorzy wyjechali na zachod/wyjada, w znakomitej wiekszosci nie wroca do Polski. jak raz pozyjesz w kraju w ktorym wszystko jest 10 razy mniej skomplikowane, urzedy 10 razy bardziej przyjazne, drogi 10 razy bardziej przyjazne, politycy 10 razy mniej klotliwi, a dodatkowo stosunek cen do zarobkow wynosi mniej wiecej 4 razy mniej niz w Polsce= zapewniam ze nie bedziesz chcial wracac, a jesli wrocisz, dosc szybko zawiniesz sie z powrotem. po kilku latach trudno z powrotem przestawic sie na zachmurzonych ludzi, brud, toksycznosc urzedow, a "on the top of that" kosmiczne ceny nieruchomosci, tak jakby mialy one odpowiadac jakosci zycia w Polsce jak pomieszkasz troche na zachodzie, dodatkowo jeszcze pojedziesz na wakacje do roznych egzotycznych krajow to okazuje sie ze sa kraje w ktorych mozna mieszkanie kupic taniej, pogoda ladniejsza i wszystko przyjazniejsze i teraz wytlumaczcie mi gdzie te tlumy stojace w kolejkach po kupno tych apartmentow i dodam jeszcze jedno= moja mama mieszka w bloku z wielkiej plyty. zapewniam Was, ze jakoscia nie ustepuje wielu budynkow zbudowanym po 2000 roku, nie mowiac juz o zupelnie innym, lepszym rozkladzie oraz bliskosci centrum pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś