Dodaj do ulubionych

Mobbing nie istnieje w statystykach sądowych. M...

IP: *.adsl.inetia.pl 10.03.11, 21:41
istnieje niestety i przelozeni to toleruja
zmienilem prace z powodu jednego bydlencia ,znajoma nie miala tyle szczescia podprezesina zaproponowal jej leczenie sie psychiatryczne i rente bo co ja pani poradze :P

Obserwuj wątek
    • Gość: km Mobbing trudno jest udowodnić przed sądem IP: *.static.espol.com.pl 10.03.11, 21:47
      Mobbing trudno jest udowodnić przed sądem, a także bardzo łatwo jest obalić dowody nieprzygotowanego do sprawy pracownika. Dużo prościej jest zaskarżyć i udowodnić sprawę o molestowanie. Wielu ludziom kojarzy się ono jednoznacznie, dlatego nie powołują się na ten rodzaj nadużyć, ale może również dotyczyć zachowań jakie zostały opisane w artykule.
      Sprawy tego typu są dużo łatwiejsze do wygrania
    • Gość: Rav Mobbing istnieje w Urzędzie Skarbowym w Wieliczce IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.03.11, 22:09
      i większość dręczonych nie ma siły walczyć z przysłaną przez PIS naczelniczką - wrogiem wszystkich pracowników, ale to się niedługo może zmienić... nie wszyscy dają sie traktować jak śmieci
      • Gość: Antek Re: w Warszawie mobbinguje PO IP: *.cza.warszawa.supermedia.pl 10.03.11, 23:24
        chyba czują "pismo nosem", że przyszłych wyborów nie wygrają...
    • Gość: agentura W Bolandzie nie ma sądów ani prawa IP: 77.236.26.* 10.03.11, 22:45
      Wygranie jakiegokolwiek sporu z pracodawcą w polskich zidiociałych i poddawanych przez 20 lat systematycznej neoliberalnej ideologizacjai "sądach" jest tak prawdopodobne jak trafienie 6 w dużym lotku. To nie jest cywilizowany kraj. Wyjątek stanowią celebryci - np. ten durak Lis wygrał zanim jego pracodawca tvn dostał do ręki pozew. Inne samograje sądowe to sprawy modne i nagłaśniane przez bezmózgich propagandzistó: molestowanie, pedofilia itp. Wystarczy tłuc do pustych łbów w przerwach między tańcem z idiotami a rozmowami w tłoku o "złym dotyku", żeby wszystkim wyprać mózgi, tak by uwierzyli, że dookoła są sami pedofile. Nic też lepiej nie podnosi policyjnych statystyk jak cotygodniowe regularne zbiorowe naloty na "przestępców" internetowych podniecających się niewinnie na jakichś obrazkach, które ktoś inny w tym celu tam umieścił, często odpłatnie.
      • split-fire Re: W Bolandzie nie ma sądów ani prawa 11.03.11, 00:19
        "nternetowych podniecających się niewinnie na jakichś obrazkach, które ktoś inny w tym celu tam umieścił, często odpłatnie. "

        to mam nadzieję był żart?
    • Gość: Victor Sam byłem tego ofiarą IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.03.11, 00:44
      Ośmieszanie, izolowanie, przydzielanie wszystkich zleceń przez kierowniczkę która stanowisko zawdzięczała min. łózkowym przygodom. W zagranicznej filii, notabene kierowniczka dukała ledwo co w języku obcym-może dlatego osoby bardziej kompetentne były prześladowane.
      Na samą myśl jak miałbym udowadniać te wszystkie intrygi, konszachty i układziki między pracownikami w tym syfie robiło mi się niedobrze.
      Odszedłem z własnego wyboru-od kilku lat nie mogę znależć pracy, a i często mam koszmary, że znów jestem w tej firmie.
    • Gość: usak W Polsce istnieje spoleczne przyzwolenie mobbingu. IP: *.asm.bellsouth.net 11.03.11, 02:31
      Obejrzyjcie sobie ten clip z youtube:
      www.youtube.com/watch?v=qPJcN8hFcCI&feature=related
      Gdyby podobna "wpadka" wydarzyla sie dziennikarzowi CNN wtedy wszyscy, nawet najbardziej liberalni telewidzowie chwytaliby za pilota w momencie gdy fizjonomia tego gbura pojawia sie na ekranie. Podobnie zareagowaliby najbardziej zatwardziali konserwatysci, gdyby "wpadka" taka wydarzyla sie dziennikarzowi FOX news. Telewidzowie wylaliby go z pracy, nie pracodawca!
      Niestety, Polacy mysla zupelnie inaczej.
      (Mowiac o mobbingu mam na mysli mobbing, czy jak mowia Amerykanie "on-job harassment", wobec tej biednej charakteryzatorki, widocznej na wideo.)
    • pssz Jak to udowodnić? 11.03.11, 06:34
      Żadem kolega z pracy nie zezna. Często dlatego, że jest jednym z wykonawców. Często szef wysługuje się podwładnymi do dręczenia nielubianego pracownika.
      Szef bywa kulturalny i poprawny, ale nic z nim się nie da załatwić- odsyła do pomocnika-prawej ręki. Pomocnik kanalia- złośliwy krzykacz. Na skoargę do szefa reaguje obietnicą, że będzie pełna kultura i od początku: złośliwostki, podniesiony głos i tak w kółko.
      Albo kolega z sąsiedniego biurka nagle zaczyna publicznie krytykować. Jednocześnie z nikim w pokoju nie da się nawiązać zwykłej rozmowy.
      Takich różnych zagrań są setki. Pokrzywdzony pracownik ma udowodnić złe traktowanie. Ciekawe jak? Nagrywając? To chyba jest nielegalne?
      Przecież nikt nie zezna na jego korzyść, a raczej na korzyść szefa. Szczególnie jeżeli był jednym z mobbujących.
      A udowodnienie, że się straciło zdrowie na skutek mobbingu? Po takim długotrwałym prześladowaniu w pracy na pewno dojdzie do utraty zdrowia. Lepiej jednak wcześniej uciec z takiego piekła na ziemi niż tracić zdrowie.
    • olias Mobbing nie istnieje w statystykach sądowych. M... 11.03.11, 07:03
      nikt nie jest idiotą. pracownik wygra w sądzie i co? w promieniu 100 km żadna firma nie przyjmie do pracy takiego .......
      Mamy takie państwo na jakie zasługujemy. sami zbudowaliśmy to-to. Przy wydatnej pomocy urabiaczy mózgów z gazety Michnika.
    • Gość: e-migrant Obrona pracownika w Polsce nie istnieje IP: *.dynamic.chello.pl 11.03.11, 07:55
      W praktyce pracownik nie jest w stanie się w żaden sposób bronić przed pracodawcą, który stosuje mobbing, nie przestrzega prawa pracy i oszukuje na nadgodzinach. Okazuje się że dowodem w sprawie nie są zdjęcia, nagrania video czy audio. PIP nie przyśle też nikogo podstawionego, kto by się zatrudnił w firmie i zebrał dowody naocznie. Jeśli pracownik założy sprawę w sądzie, pracodawca z automatu zakłada sprawę przeciw pracownikowi o zniesławienie. Nawet w PIPie mówią że praktycznie jedyną szansą ukarania pracodawcy jest nasłanie kontroli BHP. Obrona pracownika w Polsce nie istnieje.
    • Gość: toxickillah Mobbing nie istnieje w statystykach sądowych. M... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.03.11, 07:55
      "Sam termin zapożyczył ze świata zwierzęcego, które w ten właśnie sposób określają prześladowanie członka stada".

      Tak, najczęściej terminu mobbing używają lwy bo takie prześladowanie to u nich bardzo częsta sprawa. Fajny lapsus :)
    • r.a.s Mobbing nie istnieje w statystykach sądowych. M... 11.03.11, 08:20
      Niestety istnieje
      Jest to tradycyjny sposób pracy. Znam to z doświadczeń bliskich mi osób. Oto kilka przykładów wypowiedzi szefa do pracownika.

      1. Ciągłe straszenie, że skoro Ci dziecko choruje to nie dasz rady pracować i w związku z tym straszą szukaniem nowego pracownika.

      Nie da się? Oczywiście że się da wystarczy zastraszyć pozostała część pracowników, którzy chórem powiedzą przed sądem, że nie chodziło o choroby dziecka, tylko brak umiejętności pracy w grupie jest powodem zwolnienia.

      2. Nie możesz iść na urlop bo nie będzie miał kto ciebie wtedy zastąpić. Pójdziesz na urlop wtedy kiedy będzie możliwość (brak możliwości zaplanowanego wyjazdu).

      3. Szkolenia nie są ci potrzebne, bo jak chcesz coś wiedzieć to możesz zawsze przyjść do mnie ja ci wytłumaczę.

      4. Zobacz ile ty zarabiasz, a nic nie robisz (problem ciągłego dokładania obowiązków). Inni mają mniej i chcą pracować.

      5. Dziecko ci zachorowało i znów bierzesz chorobowe? Jak mąż wróci do domu to przyjedź do pracy bo jest masa roboty, tylko nie wpisuj mi się na listę, bo w razie kontroli nie będę świecić oczyma.

      i wiele innych, ale szkoda czasu.
      Przed sądem sprawa jest przegrana, już radziłem się prawnika. Mało tego, są firmy szkoleniowe, które szkolą umięjętnego manipulowania ludźmi, tak by przenigdy nie wskazywało to na mobbing.
      Jest radar to jest i antyradar...
    • shroeder1970 Mobbing nie istnieje w statystykach sądowych. M... 11.03.11, 21:02
      "Mobbing nie istnieje w statystykach sądowych. Martwe prawo?"

      Mobbing istnieje w statystykach sądowych, co pół roku sądy są zobowiązane przesyłać do ministerstwa statystykę właśnie n/t spraw dot. mobbingu, dyskryminacji, nierównego traktowania w zatrudnieniu etc.(jeśli zostało przysądzone odszkodowanie bądź zadośćuczynienie)
      Natomiast mobbing nie istnieje w powództwach.
      Ci, którzy rzeczywiście powinni wnosić pozwy o mobbing najczęściej się boją ostracyzmu w pracy (także następnej, bo wieści szybko się rozchodzą, że dana osoba wygrała proces o mobbing) lub też chcą ten wrzód odciąć i jak najszybciej o nim zapomnieć.
      Natomiast najczęściej pozwy o mobbing, dyskryminację etc. składają wszelkiej maści wariaci i pieniacze. Oczywiście pozwy te są oddalane z powodu najczęściej absurdalnych zarzutów.
      Tymczasem tworzenie kazuistycznych przepisów nie załatwi sprawy. Wystarczyoloby, aby taki pozew mógł być po prostu wnoszony jako pozew o szeroko rozumiane naruszenie dóbr osobistych, zaś roszczenia pracownicze powinny się przedawniać dopiero np. po roku od ustania stosunku pracy.
      • psychoterapia.gabinet Re: Mobbing nie istnieje w statystykach sądowych. 13.04.11, 12:45
        Witam, jeśli chodzi o najświeższe statystyki dot mobbingu to wklejam link:

        osha.europa.eu/en/press/press-releases/workplace-violence-and-harassment-on-the-increase-in-europe-1
        A to, że sprawy o charakterze przemocowym są takie trudne, to fakt. Zaczynając od tego, że na prawdę czasem jest trudno zdiagnozować istnienie mobbingu/molestowania itp. na terenie zakładu pracy, kończąc na tym, że procesy w polskich sądach ciągną się latami, co powoduje rozmycie sprawy.
        Ciekawe jest to, że pracodawcy i ustawodawcy nie rozumieją na czym polega problem przemocy w miejscu pracy. Wprowadzane jest martwe prawo, np. dotyczące obowiązku wprowadzenia procedury antymobbingowej (pracodawcy wprowadzają coś takiego ale niewiele z tego wynika, a pracownicy często nie wiedzą, że coś takiego istnieje).
        Pozdrawiam,
        Agnieszka Zalewska
        www.mobbingwpracy.pl

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka