Dodaj do ulubionych

Jeszcze pięć dobrych lat dla deweloperów. A potem?

IP: *.aster.pl 12.05.11, 08:15
Nadpodaż mamy już dzisiaj - gotowe 45 000 mieszkań czeka u deweloperów plus 3 x tyle na rynku wtórnym.
www.rp.pl/artykul/8,643763_Wysyp-nowych-mieszkan.html
Kończy się pokolenie jeleni z wyżu demograficznego (ur. 1979-1983), w większości już posiadających 30 letni kredyt brany we CHF po 2 zł na szczycie bańki (2007/2008). Nie ma chętnych na mieszkania po obecnych cenach:
wyborcza.biz/biznes/1,101562,9222735,Mniej_kredytow__ceny_mieszkan_w_dol.html
A ci którzy spłacają mają coraz większe problemy, wraz ze wzrostem inflacji i podwyżkami stóp procentowych.
informacjebankowe.pl/index.php/g-aktualnoci/502-polakom-coraz-trudniej-spaca-kredyty-hipoteczne
Obserwuj wątek
    • Gość: zastępcaKierownika +1% tygodniowo przez 5lat to jest 1320% :-) IP: *.aster.com.pl 13.05.11, 07:30
      albo dzis placicie po 10K z metra albo za 5lat po 132K m2

      i zycie będzie pięęęęękne przez najblizsze 5 lat :-)
      • 141288bs Re: +1% tygodniowo przez 5lat to jest 1320% :-) 13.05.11, 08:58
        Mlodzi wyksztalceni maja to,ze bez zastanowienia zapozyczaja sie,bo tak ich uczono.Dlaczego
        wiec deweloper widzac korzysc mialby nie "obuc" wyksztalconego mlodego? - Zatem buduje
        najmniejszym kosztem bloki,bloczki,szeregowki i domki na terenach bagiennych i podmoklych, a mlody wyksztalcony pozyczka zasila mu kabze. Pozniej,po okolo dwoch latach,mlody wyksztalcony szuka kasy na remont swego spapranego lokum i zachodzi w glowe,jak to on
        wyksztalcony dal sie wprowadzic w maliny.
        • Gość: seiw83 Re: +1% tygodniowo przez 5lat to jest 1320% :-) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.05.11, 09:10
          statek tonie a muzyka gra. Póki cowszyscy lubiaswoje komfortowe zycie i maja gdzieś co bedzie jak juz beda miec dlugi dlugi dlugi, wzmie sie kamienie i zacznierzucac w tyh kapitalistyznycg drani z bankow. Na rynku projektowym jest nie zadobrze ale nie az tak zle ,os sie projektuje, na rynku budowlanym tez os sie kreci, na niektore inwestycje juz wykonawcy dokladaja. Mimo wszytko kula byla tak wielka ze leci sila rozpedu.
          • trurl100 Metr kw w Wawie jest 2 x droższy niż w Berlinie 13.05.11, 10:11
            i świadczy to o bańce na mieszkaniach deweloperskich. Upłynnienie terenów dookoła miast może spodować spadek ceny do realnego poziomu.
            • Gość: sceptyk Re: Metr kw w Wawie jest 2 x droższy niż w Berlin IP: *.aster.pl 13.05.11, 11:30
              Upłynnienie terenów niewiele da bez rozbudowy infrastruktury komunikacyjnej.. a niestety perspektywy w tej materii nie są wesołe.
              • Gość: zastepcaordynatora Re: Metr kw w Wawie jest 2 x droższy niż w Berlin IP: *.awakom.net 13.05.11, 15:23
                www.stat.gov.pl/gus/5840_4671_PLK_HTML.htm - dane z GUS-u: ceny mieszkań zaczęły spadać dopiero kilka miesięcy temu, za to całkiem ostro, prawie 650 zł w ciągu kwartału.
            • Gość: Zbylut Re: Metr kw w Wawie jest 2 x droższy niż w Berlin IP: *.dynamic.chello.pl 13.05.11, 12:28
              1. Porownujesz NOWE mieszkania ? Bo podawane to przyklady tanich mieszkan w Berlinie dotyczyly budynkow kilkudziesiecioletnich.
              2. Uplannienie terenow WOKOL miast niewiele pomoze. Pomoc na drozyzne moze tylko i wylacznie wprowadzenie podatku katastralnego.
    • harrison_bergeron Jeszcze pięć dobrych lat dla deweloperów. A potem? 13.05.11, 09:09
      Rata kredytu na 300k przy 5,5% = 1,7 tysiaka.
      Wynajem = 1,3 tego samego tysiaka.

      Roznica = 400pln.

      Za piec lat mamy dodatkowe 24 tysiace na wklad wlasny, a za to samo 300k kupimy po prostu wieksze mieszkanie.
      • hollowcat błąd w logice 13.05.11, 09:26
        > Rata kredytu na 300k przy 5,5% = 1,7 tysiaka.
        > Wynajem = 1,3 tego samego tysiaka.
        > Roznica = 400pln.

        Ta róznica zmniejsza się w czasie. Czynsz rośnie co roku, natomiast raty masz jako tako równe przez cały okres.

        > Za piec lat mamy dodatkowe 24 tysiace na wklad wlasny, a za to samo 300k kupimy
        > po prostu wieksze mieszkanie.

        Tak więc nie 24 tylko jakieś 10tys. zł i to mając szczęście.
        Za 300k kupisz już od dłuższego czasu 70metrowe mieszkania od wielu deweloperów w Gdańsku. Za te 1300zł wynajmiesz maks 40-50 metrów w jako takim stanie. A biorąc kredyt w RnS to kredyt wyjdzie też jakieś 1300zł.

        Nie wiem czy te smutne 10tys jest warte czekania 5 (10?) lat, mieszkania nie na swoim i nabijaniu komuś kieszeni.
        • Gość: wars Re: błąd w logice IP: *.bemowonet.pl 13.05.11, 09:36
          Za pięć lat metr mieszkania będzie tańszy o 50 %.
          Raty kredytowe za pięć lat wyższe o wzrost WIBOR w związku ze wzrostem stóp procentowych.
          Z powodu dofinansowania banków komercyjnych zbliża się hiperinflacja , którą banki centralne państw będą dusiły wzrostem stóp. Belka już to robi. Przypomnij sobie ile wynosiło oprocentowanie za Balcerowicza. Hiperinflacja nie będzie dotyczyć nieruchomości, których mamy nadpodaż i które są mało płynne i nie zaliczają się do art pierwszej potrzeby. Za pięć lat w Polsce będą mieszkać emeryci i urzędnicy. Młodzież wyjedzie do państw , które umożliwiają godne życie dając o wiele lepsze warunki egzystencji. Dowód wschodnie landy Niemiec.
          • hollowcat Re: błąd w logice 13.05.11, 09:44
            > Za pięć lat metr mieszkania będzie tańszy o 50 %.

            Za 5, za 10, za 15 - ja te głosy słyszę od 2005 roku.

            > Raty kredytowe za pięć lat wyższe o wzrost WIBOR w związku ze wzrostem stóp pro
            > centowych.
            > Z powodu dofinansowania banków komercyjnych zbliża się hiperinflacja , którą ba
            > nki centralne państw będą dusiły wzrostem stóp. Belka już to robi.

            Czyli na jedno wychodzi - przy dużej inflacji podnoszą ci i czynsz wynajmowanego mieszkania i ratę kredytu. Tyle że po "walce z inflacją" wibor schodzi do normalnego poziomu i płacisz normalne raty a czynsz dalej rośnie.
            • hit.and.run Re: błąd w logice 13.05.11, 10:03
              hollowcat napisał:


              >
              > Za 5, za 10, za 15 - ja te głosy słyszę od 2005 roku.
              >

              Pieprzysz kolego. 2006 to byl poczatek pompowania can przez naplyw kapitalu i supertanie kredyty. Odnoszenie tego do sytuacji sprzed 2006 roku to jawna glupota.
              Ceny sa w Polandi maksymalnie napompowane, potwierdzaja to nawet dziennikarze w stylu MW ktorzy niedawno nas zapewniali ze bedzie tylko roslo.


              > Czyli na jedno wychodzi - przy dużej inflacji podnoszą ci i czynsz wynajmowaneg
              > o mieszkania i ratę kredytu.


              Pocieszaj sie poki mozesz ze zrobiles dobrze kupujac te 4 sciany za polowe dochodu do konca zycia. Jesli ceny wynajmu by mogly TO BY ROSLY wzraz ze wzrostem cen nieruchow. To ze nie rosly pokazuje prawde ze wynajem odzwierciedla prawdziwa zamoznosc (a wlasciwie jej brak) spoleczenstwa. Na wynajem nie wezmiesz kredytu tylko musisz go oplacac z biezacych dochodow. Dlatego cena wynajmu nie rosnie. NIie wzrosnie takze przy inflacji albo wzrosnie wiele mniej niz by jelenie chcialy zeby sie pocieszac ze warto bylo kupic. Inflacja przeklada sie na wzrost cen zarcia i zycia a to sprawi ze na wynajem bedzie jeszcze mniej w portfelu.
              Zastanowisz sie co zrobia ludzie ? Wynajma mniejsze albo beda wynajmowac to samo w wiecej osob. Wynajmujacy beda woleli miec to samo niz nie miec nic. No chyba ze mowimy o tych "zyczeniowych" ktorym sie wydawalo ze nieruchomosc kupiona w 2007 bedzie sie "sama splacala".

              >Tyle że po "walce z inflacją" wibor schodzi do nor
              > malnego poziomu i płacisz normalne raty a czynsz dalej rośnie.

              Taaa. Tylko ze zanim "zejda" Ty wczesniej zejdziesz dowalony ratami kretydu i spirala zadluzenia.
              • plosiak Re: błąd w logice 13.05.11, 11:16
                Ja też od kilku lat czytam na tym forum posty zaklinaczy spadków, już dziś miały być masowe licytacje, spadki po 20% rocznie i ceny z 2005 r. W rzeczywistości 99% płaci regularnie kredyt, który wcale nie stanowi połowy dochodów - to jest populistyczny bełkot. Ja brałem kredyt w końcówce 2005 r. i stanowi obecnie 10% dochodów. Nie mam pojęcia jak to jest u innych, ale zakładam, że jako młodzi ludzi się rozwijają, lepiej zarabiają itd.

                Jak ktoś chce najmować za cenę zbliżoną do raty, to jego sprawa. Wiele osób ceni sobie wolność, bo tak pojmuję fakt, że nikt mnie nie wywali z mieszkania, bo będzie lepszy najemca albo syn wróci z zagranicy. Różnica jest taka, że po 30 latach ja mam mieszkanie i nie mam kredytu, a najemca nie ma mieszkania, a na różnicy nie odłoży tyle, by kupić za gotówkę.
                • Gość: Bankier Re: błąd w logice IP: *.prokom.eu 13.05.11, 11:24
                  Tak tak tłuczku do kartofli, jesteś wolny. Dobre sobie. Przyjmij do wiadomości, ze twoja wolność skończyła się, kiedy podpisałeś na siebie wyrok czyli umowę kredytową. A nazywając rzeczy po imieniu umowę na niewolnictwo finansowe do końca swoich dni. Niezła mi wolność. Żałosne.
                  • Gość: zenek Re: błąd w logice IP: *.aster.pl 13.05.11, 11:32
                    "bankier" daj teściom na kino to będziesz miał dziś chatę wolną na dwie godziny..
                  • Gość: Zbylut Re: błąd w logice IP: *.dynamic.chello.pl 13.05.11, 12:30
                    Po co te epitety ? Frustracja ?
                    Prawda jest taka, ze w skali calego kraju niesplacanych kredytow hipotecznych jest okolo 400... Banki zdecydowaly sie przejac 1 - slownie JEDNO mieszkanie.
                    Tyle faktow.
                    • Gość: Bankier Re: błąd w logice IP: *.prokom.eu 13.05.11, 12:35
                      Poczekaj na właściwą fazę pękania bańki, to zobaczysz co naprawdę znaczą ludzkie dramaty (pewnie na własnym przykładzie)
                      • Gość: Zbylut Re: błąd w logice IP: *.dynamic.chello.pl 13.05.11, 12:38
                        > Poczekaj na właściwą fazę pękania bańki, to zobaczysz co naprawdę znaczą ludzki
                        > e dramaty (pewnie na własnym przykładzie)

                        W zeszlym roku kupilem szereg calkowicie za gotowke. Nigdy nie bralem i nie przewiduje bym kiedykolwiek chcial kupowac na kredyt.
                        Poczekac to juz mialem od dobrych 3 lat. Polecam poczytanie forow z konca 2008 roku... szczegolnie wpisy niejakich steady czy innych kretynofili.
                        A co do pekania banki to np. w Gdansku dalsze czesci inwestycji rozpoczetych w 2009/2010 roku sa sprzedawane o okolo 500-1000 zl za m^2 DROZEJ. Polecam sprawdzic np. nadmorski dwor - invest komfortu czy krolewskie wzgorze allconu.
                        • Gość: Damn Ceny z Gdańska z 2008 IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.05.11, 12:52
                          Jesli chodzi o spadek cen od lat 2008 do teraz, to jest on widoczny i to zapewne nie koniec.

                          Otóż ostatnio znalazłem mnóstwo "śmieci" (2 siatki zarówno od deweloperów jak i pośredników), które zebrałem z Targów Mieszkaniowych w Gdańsku z 2008 roku. Jak zobaczyłem, jakie wtedy były ceny, to aż się zakrztusiłem z wrażenia. Częśc z tych smieci wyrzucilem, ale najlepsze kwiatki zachowałem na pamiątkę i mam je do tej pory :)
                          Przykład z rynku wtórnego, mieszkanie z mojego bloku (2 pietra wyżej, ten sam pion = ten sam metraż, praktycznie gołe, bez wyposażenia kosztowało 235 tys. tys. Ja w 2011 kupiłem swoje - o wiele lepiej zrobione i wyposazone za 190 tys., bez wybitnego negocjowania się) .
                          Już nie mówię o ruderze na Zaspie - całkowite do remontu, bez gazu, mieszkanie ciemne (od strony pónocnej) - 250 tys./40m2, czy o kawalerce na Jetlikowskim Dworze za niemal 9tys./m2
                          • Gość: Zbylut Re: Ceny z Gdańska z 2008 IP: *.dynamic.chello.pl 13.05.11, 13:16
                            > Już nie mówię o ruderze na Zaspie - całkowite do remontu, bez gazu, mieszkanie
                            > ciemne (od strony pónocnej) - 250 tys./40m2, czy o kawalerce na Jetlikowskim Dw
                            > orze za niemal 9tys./m2

                            Nie wiem co Cie smieszy w cenie 9kzl/m^2 na jelitkowskim dworze.
                            Budowane OBOK osiedle www.investkomfort.pl/aktualne_inwestycje.php?i=65&d=zak
                            Cena w 2-pokojowym mieszkaniu to 8 486 - 9 897 zl/m^2.
                            Inna inwestycja zaraz obok jelitkowskiego dworu- www.rezydencjamarina.pl/ cen na stronie nie ma. Dzwonilem, pytalem - 4 pokoje na ostatnim pietrze 96 m^2 z olbrzymim tarasem na dachu (~ 70m^2) kosztowalo 1.1 mln zl. Czyli za m^2 wychodzi 11400 zl. W marcu mieli w ofercie 4 takie mieszkania, widze ze zostalo jedno...
                            • Gość: Damn Re: Ceny z Gdańska z 2008 IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.05.11, 13:20
                              Aha, ta kawalerka na Jelitkowskim Dworze była na PARTERZE! Trzeba być debilem, żeby coś takiego kupić w tak wygórowanej cenie!!! Tak w 2008, jak i w 2011.
                            • Gość: maxxi Re: Ceny z Gdańska z 2008 IP: 173.233.215.* 13.05.11, 16:53
                              "Zbylut", "plosiak", itp. znani dobrze piewcy wysokich cen. Oni wciaz roztaczaja miraze cen ktore wciaz rosna i rosna, i rosna!
                        • Gość: Bankier Re: błąd w logice IP: *.prokom.eu 13.05.11, 12:55
                          Tak się składa, ze pracuję w grupie kapitałowej, która posiada w swoich aktywach społki deweloperskie. Więc twoje pisemne stwierdzenia o wrostach cen mogę pdsumować tylko w jeden spsób - kłamiesz.
                        • Gość: maxxi Re: błąd w logice IP: 173.233.215.* 13.05.11, 16:44
                          "W zeszlym roku kupilem szereg calkowicie za gotowke. Nigdy nie bralem i nie przewiduje bym kiedykolwiek chcial kupowac na kredyt."

                          Kupujacy za gotowke, to w Polsce zupelnie minimalna grupka ludzi.
                          Wiekszosc spoleczenstwa jest zbyt uboga i przez wiele lat
                          pozostanie zbyt uboga!
                  • Gość: Damn Re: błąd w logice IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.05.11, 12:35
                    "Niewolnictwo finansowe do końca swoich dni. Niezła mi wolność.".
                    Chyba troche przesadzasz z tym "do końca swoich dni".

                    Osobną sprawą jest to, że kredyt jest instrumentem finansowym. Niezły z Ciebie bankier. ;)
                  • plosiak Re: błąd w logice 13.05.11, 14:16
                    Nie oceniaj wszystkich swoją miarą. Jestem w pełni wolnym i świadomym człowiekiem. Zaciągnąłem kredyt, bo miałem prawo w 2005 r. przypuszczać, że ciągu najbliższych lat ceny poszybują, co zresztą się stało. Zakładałem też, że będę więcej zarabiał, bo miałem konkretne plany na swoją przyszłość, co też zresztą się ziściło.

                    Na czym polega moje rzekome niewolnictwo ? Że mam płacić przez 25 lat (po 5 już minęło) ratę stanowiącą 10% dochodów ? Buahahahaha. Każdemu życzę, by za taki procent dochodów miał SWOJE mieszkanie, a nie musiał z pokorą znosić życie z rodzicami/teściami czy fochy wynajmującego.
                    • steamtrain Re: błąd w logice 13.05.11, 17:52
                      > Zaciągnąłem kredyt, bo miałem prawo w 2005 r. przypuszczać,

                      Trzecia wersja prawdy. Czytaj "gowno prawda". Twoje przypuszczenia sa takie jak pokazal kretynofil kiedy pisales o "wzroscie cen najmu". Nie sprawdzilo sie zupelnie nic.
                      Po prostu kupiles PRZYPADKIEM w tamtym okresie.
                      Druga twoja decyzje pokazal tu "tepl" jak chciales zaciagnac kredyt przy CHF = 2
                      Po prostu nie masz pojecia o tym o czym piszesz, a przypadkowe udane wybory urabiasz do miana "wiedzy"
                  • Gość: przeciętny wyborca Re: błąd w logice IP: *.icpnet.pl 13.05.11, 16:17
                    Co za tłuczek z tego Bankiera. Gdybym nie wziął kredytu to do teraz najmowałbym bym mieszkanie bez perspektyw na swoje. A tak, to o kredycie już zapomniałem, mieszkanie mam swoje.

                    Trzeba być niezłym tłuczkiem, żeby radzić bzdury, że lepszy jest wieloletni najem niż własne skredytowane mieszkanie.
                    • jakbukda Re: błąd w logice 17.05.11, 09:00
                      Błąd polega na tym, że Bankier mówi o obecnej sytuacji i możliwych w tejże wyborach.
                      A wy wszyscy z uporem przywołujecie sytuację sprzed pięciu czy siedmiu lat i podkreślacie jej konsekwencje.
                      Moi znajomi kupili 48,5mkw mieszkanie w 2001 roku, na dalekich Włochach, ale za 1850 zł/mkw. Na droższe ich nie było stać. W ciągu półtora roku jego wartość wzrosła o 75%, a do bańki było jeszcze daleko.
                      Czyli wedle własnej logiki powiecie, że zrobiliście błąd kupując mieszkanie cztery lata po nich?

                      Mówimy o sytuacji dziś. Kiedy ludzie zaczynający dorosłe życie i wchodzący w wiek, w którym szuka się stabilizacji, myśli o założeniu rodziny i stworzeniu własnego miejsca na świecie - oni w 2005 roku zdawali matury i mieli inne zainteresowania niż stosunek zarobków do ceny metra.
                      A teraz to jest ich zmartwienie i nie ważne co było wcześniej, bo czasu się nie cofnie.

                      Także skończcie z tym pouczaniem. Mieliście więcej szczęscia, niż oni, że urodziliście się wcześniej. I tyle.

                      --
                      JUST SHUT UP AND DIE!
                • hank_m Re: błąd w logice 13.05.11, 11:33
                  W 2005 opłacało się kupić. Stan warto/nie warto zmienia się w czasie i nie można mieszać tych pojęć! W 2005 sam bym kupił, w 2007 - już nie.

                  Teraz też wolę wynajmować i odkładać. Im większy wkład własny tym mniejszy kredyt i na krótszy okres. Im krótszy okres tym mniej oddaję bankowi.
                  • Gość: Damn Re: błąd w logice IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.05.11, 12:41
                    Stałem przed podobnym dylematem. Z tym, że zdecydowałem się na zakup wlasnego M - malego i niedrogiego. Ratka nie cisnie, nawet gdyby urosla 2-3 krotnie.

                    Mnie wynajem kosztował kilkanaście tys. rocznie pomnożone przez niecałe 5 lat wynajmu, wyszło grubo ponad 80 tys. - sporo :/

                    "Im krótszy okres tym mniej oddaję bankowi." - co do tego stwierdzenia, to zgoda, ale jest coś takiego jak wcześniejsza spłata kredytu, jak masz przypływ gotówki możesz go wcześniej spłacic (czy nadplacac). Mi sie udalo uzyskac kredyt z 0% za wczesniejsza splatę bez limitów czasowych. To jest dobre, jak przenosisz kredyt do innego banku.

                    To co mogę Ci zaproponowac, to policz realnie, ile wydajesz rocznie na wynajem i oszacuj czy teraz robisz NAPRAWDE dobry interes.

                    • hank_m Re: błąd w logice 13.05.11, 13:07
                      Liczyłem wielokrotnie i zawsze wychodziło mi to samo - opłaca się wynajmować.

                      > Stałem przed podobnym dylematem. Z tym, że zdecydowałem się na zakup wlasnego M
                      > - malego i niedrogiego. Ratka nie cisnie, nawet gdyby urosla 2-3 krotnie.

                      Tak, właśnie tą opcję brałem pod uwagę - kupić coś "na teraz", ALE: za kilka lat jak będę potrzebował większego mieszkania będę musiał obecne sprzedać...a to już może być problem, bo:
                      - zamiast płacić za wynajem mieszkania płaciłem bankowi za wynajem pieniędzy,
                      - w perspektywie iluśtam lat ceny muszą się urealnić i będę miał wielki problem żeby sprzedać w dobrej cenie...a całkiem możliwe, że poniżej tej, za którą sam kupiłem,
                      - teraz mogę się bez najmniejszego problemu przeprowadzić tam, gdzie jest mi wygodniej mieszkać (lepszy dojazd do pracy).
                      • Gość: Damn Re: błąd w logice IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.05.11, 13:18
                        Doskonale rozumiem Twoje położenie.

                        Mobilność w przypadku wynajmu, to bardzo dobra cecha, szczególnie jak sie nie ma rodziny (czyt. dzieci) na głowie.

                        "W perspektywie iluśtam lat ceny muszą się urealnić i będę miał wielki problem żeby sprzedać w dobrej cenie...a całkiem możliwe, że poniżej tej, za którą sam kupiłem" - to całkiem prawdopodobne, ale też zauważ, że wrzucając pieniądze w wynajem, wrzucasz je w błoto (albo inaczej - sponsorujesz co miesiąć porządny sprzet AGD/RTV - włascicielom). Jest to koszt, z którego trudno coś odzyskać.

                        Zauważ, że niedrogie mieszkanie ma tę zaletę, że nominalnie będzie tracić mniej, nawet jeśli straci 20-30%, to nominalnie (w PLN) będzie to mniej, niż te same 20-30% w przypadku b.dużego mieszkania. Mniejsze mieskzanie, to też mniejszy czynsz, w skali roku są to spore oszczędności.
                        • hank_m Re: błąd w logice 13.05.11, 13:31
                          Weź pod uwagę kasę która przy kupnie jest praktycznie "topiona", czyli:
                          1. Wyposażenie mieszkania. Tutaj wiele zależy od tego jaki chcesz mieć standard, ale "na swoim" chyba raczej lepszy, właśnie po to się kupuje, no nie? Za to już za bardzo pieniędzy nie odzyskasz, można powiedzieć 10-20k w plecy co najmniej.
                          2. Opłaty za notariusza, księgi wieczyste, podatki, ewentualnie pośrednictwo - tutaj może kolejne kilkanaście tysi polecieć.
                          3. Spadek cen - powiedzmy na mieszkaniu za 250k jakieś 50k.
                          4. Obsługa kredytu.

                          Jak dla mnie to wychodzi przynajmniej 80k albo i więcej w perspektywie 5lat, a standard nawet mniejszy niż mam obecnie. Żeby wyjść na równo to daje 16k/rok na wynajem. Porównując do drogiego najmu - może i by się ciut opłacało, ale po co przy tak dużym ryzyku i niższym standardzie na najbliższe 5 lat?

                          Osobiście wolę czekać żeby kupić mieszkanie docelowe, ewentualnie się wybudować. A do tego czasu cieszyć się życiem i wolnością :)
                          • Gość: Damn Re: błąd w logice IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.05.11, 13:39
                            Ja szacuje, że w obecnym mniejszym mieszkaniu pomieszkam ok.2-3 lata. Wyposażenie kupiłem (meble, AGD) średniej jakości - bez szału. Pralka i lodówka - energooszczędne, meble średniej klasy - Black-Red-White.

                            Wszystkie te graty, można przecież przenieść do nowego mieszkania - więc gdzie tu tracisz?

                            Jest jedna rzecz na której możesz się przejechać. Otóż, mieszkania będą bardzo tanie, gdy kredyt będzie BARDZO drogi i trudno dostępny. Wtedy Ci którzy kupują za gotówkę będą mogli się obkupić.
                            • hank_m Re: błąd w logice 13.05.11, 13:59
                              Tutaj miałem na myśli raczej wannę, kafelki, podłogi, kuchnię, kibelek. Do tego meble kuchenne też raczej kiepsko by pasowały....

                              PS. Taki mam plan, "obkupić się" za gotówkę lub z niewielkim kredytem.
                              • Gość: Damn Re: błąd w logice IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.05.11, 14:07
                                " Tutaj miałem na myśli raczej wannę, kafelki, podłogi, kuchnię, kibelek. Do tego
                                meble kuchenne też raczej kiepsko by pasowały..."

                                To trudno mi się to wypowiadać, bo to wszystko miałem już zrobione przez poprzedniego właściciela, a że wszystko było w dobrym stanie (nowsze budownictwo), to nie rzucałem się na remont, tym bardziej, że te mieszkanie pewnie za 2-3 lata będę komuś wynajmował, więc niech się jeszcze trochę "zużyje", bo i tak wynajmujący je "dobiją".
                • steamtrain Re: błąd w logice 13.05.11, 11:40
                  > Ja brałem kredyt w końcówce 2005 r.

                  Wiemy plosiak, juz wiemy.

                  Tylko ile razy do k.. nedzy mozna ci powtarzac ze my nie rozmawiamy o cenach z 2005 ktore byly 1,5 do 3 razy nizsze !!

                  Klepiesz ciagle to samo w podtekscie "ale jestesm zajebisty bo kupilem". Przyjmij do wiadomosci ze czasy (i CENY) sa teraz zupelnie inne, i nie kazdy mogl/chcial kupil w 2005 roku.

                  Ale watpie zebys to zlapal. Przy nastepnym watku bedziesz mowil to samo.

                  Co do platnosci kredytow. Przyklady innych panstw pokazuja ze kredyty hipoteczne zaczynaja sie psuc po ok 7 latach. U nas od momentu galopady cen i ich abstrakcyjnego rozwarstwienia z dochodami minelo niecale 5. Wiec wstrzymaj sie laskawie z tymi tekstami o tym jak sa wspaniale splacane kredyty hipo.
                  • az.anonim Re: błąd w logice 13.05.11, 13:29
                    > Wiemy plosiak, juz wiemy.
                    >
                    > Tylko ile razy do k.. nedzy mozna ci powtarzac ze my nie rozmawiamy o cenach z
                    > 2005 ktore byly 1,5 do 3 razy nizsze !!

                    hehe, widzę że już mnie wyręczyłeś ;) Ten plosiak to jakiś przypadek kliniczny, albo bot który generuje wciąż podobne posty nie zważajac na kontekst.
                  • plosiak Re: błąd w logice 13.05.11, 14:24
                    Sam jesteś przypadkiem klinicznym. To, że ty masz życzenie pisać o roku 2007, bo tak pasuje do chorej tezy, to tylko twój problem. Dyskusja dotyczy także lat wcześniejszych.

                    Teraz piszesz, że kredyty się "psują" po 7 latach :) Dwa late temu pisałeś, że w latach 2010-2012 będzie rzeź na rynku, masowe licytacje itd. I co ? I nic takiego miejsca nie ma. Za 2 lata napiszesz, że doświadczenia innych krajów dowodzą, że problem z kredytami to minimum 10 lat od zaciągnięcia. Daruj sobie wycieczki ad personam i błazenadę, że bank jest właścicielem mieszkania - bo pewnie to będzie w następnych 30 obraźliwych postach.
                    • tepl Re: błąd w logice 13.05.11, 16:19
                      @Plosiak
                      Ty naprawdę uważasz, że kupno mieszkania w 2005 roku było najlepszą Twoją decyzją?

                      Wg mnie najlepszą decyzję podjąłeś NIE kupując kolejnej nieruchomości w 2008 roku. Przypomnę, że rozważałeś wtedy zakredytowanie się w CHF po kursie 2,04 PLN na budowę domu:
                      forum.gazeta.pl/forum/w,30,83734114,83774759,Re_Ale_mieszkasz_w_tym_mieszkaniu_.html
                      Skoro więc sam podjąłeś decyzję o powstrzymaniu się z zakupem, to co się czepiasz tych, którzy realnie oceniając swoje możliwości też się chcą z taką decyzją powstrzymać?

                      A może Ty jednak w końcu wziąłeś ten kredyt przy kursie CHF 2,04?
                      • jakbukda Re: błąd w logice 17.05.11, 09:09
                        tepl napisał:

                        > @Plosiak
                        > Ty naprawdę uważasz, że kupno mieszkania w 2005 roku było najlepszą Twoją decyz
                        > ją?
                        >

                        Plosiak, a czemu nie kupowałeś w 2000 roku?
                        Wtedy kawalerki na Woli chodziły po jakieś 30-40kPLN.

                        Nie mów mi tylko, że byłeś za młody albo nie miałeś dość dobrej pracy, bo mógłbyś zrozumieć na czym polega problem do przedyskutowania.
                    • steamtrain Re: błąd w logice 13.05.11, 17:47
                      > Dwa late temu pisałeś, że

                      Co pisalem dwa lata temu ? Moze mnie zacytujesz ? A moze mnie mylisz w swoim zapienieniu z kims ?
                • cezaryga Re: błąd w logice 13.05.11, 16:27
                  Nie wiem, kto tu narzeka. Jak młody człowiek zarabia 10.000 zł miesięcznie to stać go na kredyt hipoteczny i regularnie spłaca raty. Co potwierdza powyższa wypowiedź.
                • Gość: maxxi Re: błąd w logice? IP: 173.233.215.* 13.05.11, 16:39
                  "W rzeczywistości 99% płaci regularnie kredyt, który wcale nie stanowi połowy dochodów"

                  Czy moglbym prosic o zrodlo powyzszych danych?
                  • Gość: W Re: błąd w logice? IP: *.play-internet.pl 13.05.11, 16:46
                    A Międzynarodowy Fundusz Walutowy w ostatnim raporcie na temat Polski napisał, że jego zdaniem łącznie stopy wzrosną jeszcze o 0,75 pkt. proc. Dzięki temu w ciągu najwyżej 2 lat inflacja ma wrócić do poziomu 2,5 proc., który Rada obrała sobie za cel.
                  • mara571 nie jest tak rozowo 13.05.11, 18:29
                    prawie 3 ze 100 kredytow zlotowkowych nie bylo w koncu 2010 spalacanych regularnie, i 2 ze 100 w walutach obcych.
                    www.amron.pl/uploads/Raport%20AMRON_SARFiN_4.pdf
                    To jest raport BANKOW!!!
                    Nastepny za pierwszy kwartal ukaze sie w czercu.
                • Gość: Błądzący w logice Re: błąd w logice IP: *.p1.pcnet.com.pl 13.05.11, 18:22
                  > Ja też od kilku lat czytam na tym forum posty zaklinaczy spadków, już dziś miał
                  > y być masowe licytacje, spadki po 20% rocznie i ceny z 2005 r. W rzeczywistości
                  > 99% płaci regularnie kredyt, który wcale nie stanowi połowy dochodów - to jest
                  > populistyczny bełkot. Ja brałem kredyt w końcówce 2005 r. i stanowi obecnie 10
                  > % dochodów. Nie mam pojęcia jak to jest u innych, ale zakładam, że jako młodzi
                  > ludzi się rozwijają, lepiej zarabiają itd

                  plosiak, juz ci wszyscy tłumaczyli. Od 2005 ceny wzrosły dwukrotnie. Jak dzisiaj ktoś kupi mieszkanie w Wawie po 8 tys. za metr na kredyt, a potem ceny metra osiagną 16 tys. zł za metr, to oczywiście będzie mógł tak jak i ty pogratulować sobie decyzji. He he he.

                  Wzrost liczby złych kredytów wynosi na razie jakieś 100% rocznie. Nieśmiałe preludium ;)
                • Gość: Kaczus (Tomek) Re: błąd w logice IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.05.11, 09:25
                  > Ja też od kilku lat czytam na tym forum posty zaklinaczy spadków, już dziś
                  > miały być masowe licytacje, spadki po 20% rocznie i ceny z 2005 r

                  o masowych licytacjach pisało kilku nawiedzonych - większość jednak twierdziła, że licytacje będą, ale w niewielkiej ilości, po to by postraszyć resztę. Co do cen To zależy jak na to patrzeć... Ja w zeszłym roku kupiłem mieszkanie niewiele drożej niż było ono w 2005 roku, a jeśli nałożyć by na cenę inflację, to było taniej... Pewnie mogłem sie jeszcze potargować ect, albo troszke poczekać, ale z pewnych przyczyn innych, w mojej sytuacji pochłonęło by to więcej kosztów, tak więc zdecydowałem się na zmianę w tym momencie. Gdybym w myśl naganiaczy kupił to samo mieszkanie w 2007 roku zapłaciłbym o ok 1/3 więcej nominalnie.... No ale pewnie są zaklinacze, którzy powiedzą, że ceny nie spadły....
        • Gość: a Re: błąd w logice IP: 195.116.30.* 13.05.11, 09:41
          > Ta róznica zmniejsza się w czasie. Czynsz rośnie co roku,

          Eeeee....no co ty. Mi od dwóch lat nie rośnie. Zawsze przy przedłużaniu umowy jest ta sama gadka i zawsze pozostajemy przy starej cenie. Tutaj działa prawo popytu i podaży. W tej chwili jest tyle mieszkań na wynajem, że rozsądni wynajmujący (w tym i mój) wolą nie ryzykować i nie tracić solidnego najemcy w zamian za 100zł miesięcznie.

          Jeśli ktoś ma szczęście i może liczyć na wzrost płac to jego oszczędności rosną jeszcze szybciej.

          > natomiast raty masz jako tako równe przez cały okres.

          Bzdura. Wystarczy zmiana stóp procentowych (i/lub kursu frania) by ratka skoczyła do góry.
          • hollowcat Re: błąd w logice 13.05.11, 09:48
            > Bzdura. Wystarczy zmiana stóp procentowych (i/lub kursu frania) by ratka skoczy
            > ła do góry.

            Zmiana stóp procentowych związana jest z inflacją. Skoro podnoszą stopy tzn że inflacja jest za wysoka. Skoro jest wysoka inflacja tzn że czynsze też podniosą.

            Tak naprawdę na jedno wychodzi.
            • hit.and.run Re: błąd w logice 13.05.11, 10:06
              >Skoro jest wysoka inflacja tzn że czynsze też podniosą

              Skad masz mistrzu takie prawdy objawione ?

              Jak narazie staty pokazuja ze przez ostatnie lata wynajem nie zdrozal. Wrecz nieco stanial.
              Wyjasnisz mistrzu skad to sie wzielo skoro inflacja skladana przez ostatnie lata to juz kilkanascie procent ?
              Rynek jest zawalony mieszkaniami na wynajem. Odwiedz dowolny portal.
            • megasceptyk cena wynajmu idzie za ceną mieszkań 13.05.11, 10:37
              mniej więcej z odchyłką +-10% w zalezności od atrakcyjności lokalu.

              Na jakiej podstawie twierdzisz, że koszt wynajmu rośnie?
              On nie rośnie.
              Wręcz przeciwnie.

              Za eksploatacyjne rzeczy obojętnie w jakim miejscu
              płacimu tak samo. Co rozumiesz pod pojęciem czynsz?

              Zmiana stóp nie jest związana z inflacją
              a wynika jedynie z polityki rządu.
              • eustachy.s Re: cena wynajmu idzie za ceną mieszkań 13.05.11, 11:47
                @megasceptyk
                Z tego co widzę dla niego czynsz to to co płacimy właścicielowi mieszkania za możliwość mieszkania w nim.
                Nie wiem czemu ale wydaje mi się że hollowcat jest osobą która uważa że dzięki inflacji zarabia więcej, a zazwyczaj jest tak że nawet jak podniosą pensje to stać go na mniej.
                • hollowcat Re: cena wynajmu idzie za ceną mieszkań 13.05.11, 11:53
                  pl.wikipedia.org/wiki/Czynsz
                  • megasceptyk Re: cena wynajmu idzie za ceną mieszkań 13.05.11, 12:36
                    Skoro już to ustaliliśmy
                    to proszę dalej. Jakim cudem
                    według ciebie
                    czynsz rośnie
                    skoro widzę, że czunsz podąża za cenami mieszkań.
                    Zwykłe prawo podaż/popyt.
                    Cała praktyka i teoria biznesu nieruchomości na tym się opiera.

                    Skąd u ciebie dokłądnie odwrotne wnioski?
          • eustachy.s Re: błąd w logice 13.05.11, 10:01
            Ostatnia podwyżka stóp % spowodowała że raty w PLN wzrosną o około 15 PLN na każde pożyczone 100 tyś w przypadku kredytu na 30 lat, chciałbym przypomnieć że to była trzecia podwyżka w tym roku i najpóźniej za 6 miesięcy odczują ją wszyscy kredytobiorcy (WIBOR 3 lub 6 miesięcy). Czyli każdy kto się zakredytował w PLN pod korek będzie miał ratę wyższą o około 45 PLN na każde pożyczone 100 tyś.
            Muszę jeszcze dodać że niedawno podniesiono cenę wody i ścieków i tą podwyżkę wzięli na siebie właściciele mieszkania i nawet nie zająknęli się na temat podniesienia czynszu najmu.
            • hit.and.run Re: błąd w logice 13.05.11, 10:10

              > Muszę jeszcze dodać że niedawno podniesiono cenę wody i ścieków i tą podwyżkę w
              > zięli na siebie właściciele mieszkania i nawet nie zająknęli się na temat podni
              > esienia czynszu najmu.

              hollowcat nie uwierzy. Dla niego lagodzenie dysonansu poznawczego to stwierdzenie ze przy kazdej podwyzce kosztow najmujacego on momentalnie przerzuca to na wynajmujacego, a inflacja momentalnie odbija sie na podwyzkach wynajmu. Inaczej przeciez byc nie moze.

              I nikto go nie przekona ze biale jest biale a czarne jest czarne.
        • eustachy.s Re: błąd w logice 13.05.11, 09:52
          Nie wiem jak w innych miastach, ja wynajmuję za 1800 w tym czynsz 600, gdybym chciał kupić mieszkanie w tym samym budynku to musiałbym zbijać cenę z ceny ofertowej wynoszącej 480 tyś. Powiedzmy że bym zbił do 120 tyś, rata wyniosła by ponad 2500 PLN + 600 PLN czynszu.
          Gdybym miał możliwość zakupu mieszkania docelowego i rata + czynsz była by zbliżona do kwoty wynajmu to bym kupował oczywiście mając na uwadze stabilność zatrudnienia i/lub czy mam jakąś poduszkę finansową w razie czego.
          Przy obecnych cenach Warszawskich nie opłaca mi się kupować mieszkania, przynajmniej nie tam gdzie chciałbym mieszkać.
          Nie jest sztuką porównywanie wynajmu w nowym bloku na obrzeżach centrum z zakupem na Białołęce.
        • eustachy.s Re: błąd w logice 13.05.11, 09:56
          Jeszcze odnośnie wynajmu, ja od kilku lat wynajmuję mieszkania, co półtora roku się przeprowadzam, zawsze do lepszego mieszkania i cena pozostaje ta sama. A co do rynku najmu to znajomy niedawno wynegocjował 15% obniżkę czynszu, mieszkanie świeżo oddane do użytku i nie umeblowane w stylu IKEA.
          • hit.and.run Re: błąd w logice 13.05.11, 10:11
            > A c
            > o do rynku najmu to znajomy niedawno wynegocjował 15% obniżkę czynszu, mieszkan
            > ie świeżo oddane do użytku i nie umeblowane w stylu IKEA.

            eustachy jestes pewien ze Ci sie nie pomylilo ? Bo wg hollowcata powinna byc PODWYZKA o 15 %

            Wiesz, inflacja i te sprawy.
            • eustachy.s Re: błąd w logice 13.05.11, 10:27
              Właśnie nie, kumpel wynajął mieszkanie zupełnie nowe (są pierwszymi osobami które w nim mieszkają) w pełni urządzone mieszkanie z garażem (nie miejscem w hali garażowej). Od ceny wywoławczej dostali obniżkę o blisko 15% (możliwe że 14) i płacą tyle samo co ja przy czy ja mam ciut niższy standard lokalu i nie mam własnego garażu.
        • Gość: Dancig Re: błąd w logice IP: *.ipgum.pl 13.05.11, 11:06
          mędrzec w Warszawie najem teraz jest tańszy niż w 2000r kiedy ceny były 3 razy niższe, najem w Wawce cały czas tanieje. Twój Gdańsk to nie cały świat.
          • hollowcat Re: błąd w logice 13.05.11, 11:52
            > mędrzec w Warszawie najem teraz jest tańszy niż w 2000r kiedy ceny były 3 razy
            > niższe, najem w Wawce cały czas tanieje. Twój Gdańsk to nie cały świat.

            No to dziwna trochę ta Wawa. W Gdańsku jakieś 8 lat temu można było bez problemu wynająć kawalerkę za 500zł. W tej chwili to niemożliwe i jakieś 800-900zł to cena wyjściowa.

            Jak widzę dyskusje na forum ogólnopolskim są zupełnie bez sensu bo co miasto to inne warunki.
            • eustachy.s Re: błąd w logice 13.05.11, 12:01
              W Warszawie 10 lat temu można było wynająć kawalerkę za 1100 PLN, obecnie cena za kawalerki to około 1400 PLN. W międzyczasie tak zwana średnia krajowa podskoczyła prawie dwa razy.
              Pod koniec 2005 roku można było kupić mieszkanie 2 pokoje około 40m2 po 3500 PLN za m2, w 2007 roku te mieszkania miały cenę ofertową 8500 - 9500. Obecnie można je kupić za jakieś 7500.
        • Gość: Błądzący w logice Re: błąd w logice IP: *.p1.pcnet.com.pl 13.05.11, 18:09
          > Nie wiem czy te smutne 10tys jest warte czekania 5 (10?) lat, mieszkania nie na
          > swoim i nabijaniu komuś kieszeni.

          Biorąc kredyt w banku to nikomu nie nabijasz kieszeni, nie? A z 10 tys. zł najchętniej nabijają się zwolennicy kredytów mieszkaniowych, z których trzy czwarte to 100% lub więcej LTV i w życiu 10 tys. złotych nie widziało ;)
        • Gość: myslenie boli Re: błąd w logice IP: *.ssp.dialog.net.pl 13.05.11, 21:10
          Ciekawe, ktory to bank taki wspanialomyslny i nie dodaje, oprocz oprocentowania, marzy (jakies 2%), ktora znaczaco zwieksza raty. Mnie nie udalo sie znalezc banku dajacego kredyt na 300k z rata miesieczna nizsza niz 2k na 30 lat. I jeszcze trzeba doliczyc czynsz.
          Od kilku lat wynajmuje i przez ten czas wynajem nie drgnal nawet o zlotowke, zas miesiecznie zostaje mi 1k w kieszeni w porownaniu z kredytem za takie samo mieszkanie.
          Ostatnio kumpel sie zali, ze nie moze mieszkania sprzedac, a taka okazyjna cena, tylko 5k od metra.
    • Gość: bankier Jeszcze pięć dobrych lat dla deweloperów. A potem? IP: *.warszawa.vectranet.pl 13.05.11, 09:22
      ten rynek tonie a każda podwyżka stóp to dodatkowy gwóźdź do trumny.
    • Gość: xyz876 Jeszcze pięć podwyżek stóp procentowych a potem... IP: *.aster.pl 13.05.11, 09:27
      pięć nowych rekomendacji KNF.
    • Gość: Mirek Re: Jeszcze pięć dobrych lat dla deweloperów. A p IP: 194.196.236.* 13.05.11, 09:29
      Stopy wzrosły od początku roku o 0,75% a wzrosną jeszcze o 0,75%
    • Gość: cziki rynek nauki jazdy prawdę ci powie IP: *.play-internet.pl 13.05.11, 09:35
      to co będzie za lat 10 pokazuje już teraz rynek nauki jazdy, których klientami są 18latkowie. Szkoły ledwo wiążą koniec z końcem a przez najbliższe 8 lat rynek skurczy się o 50% w porównaniu z obecnym rokiem- będą masowe bankructwa.
      Dlatego z zakupem mieszkania poczekam jeszcze z 6-7 lat, ze ślubem ok 5 lat. Będzie taniej o połowę - albo cena będzie taka sama ale otrzymasz znacznie więcej
      • dareckipodkarpacie Re: rynek nauki jazdy prawdę ci powie 13.05.11, 09:50
        Gość portalu: cziki napisał(a):

        > Dlatego z zakupem mieszkania poczekam jeszcze z 6-7 lat, ze ślubem ok 5 lat. Bę
        > dzie taniej o połowę - albo cena będzie taka sama ale otrzymasz znacznie więcej

        rozwalił mnie ten wpis, a może sie okaże za 7 lat, że dalej nie ma wspomnianych spadków (proroctwa forumowiczów mówia o 30-50%), a ze ślubem poczekasz kolejne 10 i w końcu się zestarzejesz z mamusią na mieszkaniu lub u najemcy :)
        • hit.and.run Re: rynek nauki jazdy prawdę ci powie 13.05.11, 10:15

          > rozwalił mnie ten wpis, a może sie okaże za 7 lat, że dalej nie ma wspomnianych
          > spadków (proroctwa forumowiczów mówia o 30-50%), a ze ślubem poczekasz kolejne
          > 10 i w końcu się zestarzejesz z mamusią na mieszkaniu lub u najemcy :)

          Tak samo szybko sie doczeka spadkow jak wy lemmingi kredytowe siwizny. Czyli calkiem szybko.

          Ten okret tonie - poczekajcie niech sie tylko skoncza dotacje z Uni i przejdzie Euro. Zobaczycie co sie bedzie dzialo z tym cudownie zadluzonym kraikiem gdzie niecale 50% pracujacych sklada sie na reszte tylko pochlaniajacych (wczesnych emerytow, rencistow, rolnikow i urzednikow)
          • plosiak Re: rynek nauki jazdy prawdę ci powie 13.05.11, 14:31
            Ja spokojnie czekam. Od przynajmniej 3 lat czytam na tym forum, jak to ceny są z kosmosu i zaraz wszystko się zawali. A wtedy będą mieszkania za pół ceny. Jak ktoś wierzy w bajki forumowych mędrców, jego sprawa. Nigdy nie zamieniłbym życia z moją rodziną we własnym mieszkaniu na życie z rodzicami/teściami, choć to naprawdę spoko ludzie. A do tego prowadzi czekanie na jakiś krach, bo najem się nie opłaca, biorąc pod uwagę wysokość rat.
            • Gość: śmierć_lemingom Re: rynek nauki jazdy prawdę ci powie IP: *.awakom.net 13.05.11, 15:14
              Mieszkanie należy do banku, nie do ciebie. Gdy stanie się twoje będzie warte max 10% tego, co zapłaciłeś.
              • Gość: Damn Re: rynek nauki jazdy prawdę ci powie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.05.11, 15:21
                Głupoty piszesz kolego.
                Z chwilą podpisania aktu notarialnego stajesz się WŁAŚCICIELEM mieszkania. Nawet jeśli jeszcze nie dotarły pieniądze za te mieszkanie na konto sprzedającego. Koniec-kropka.

                Jeśli wziąłeś mieszkanie na kredyt, to mieszkanie jest zabezpieczeniem wierzytelności do ustalonej kwoty, ale nie ma to nic wspólnego z byciem WŁAŚCICIELEM.

                • steamtrain Re: rynek nauki jazdy prawdę ci powie 13.05.11, 17:59
                  Gość portalu: Damn napisał(a):

                  > Głupoty piszesz kolego.
                  > Z chwilą podpisania aktu notarialnego stajesz się WŁAŚCICIELEM mieszkania. Nawe
                  > t jeśli jeszcze nie dotarły pieniądze za te mieszkanie na konto sprzedającego.
                  > Koniec-kropka.
                  >

                  Dokladnie tak. Ale w czym to pomoze kiedy mieszkanie zajmie bank na poczet wierzytelnosci ?
                • Gość: Kaczus (Tomek) Re: rynek nauki jazdy prawdę ci powie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.05.11, 09:58
                  Stajesz się jednym z posiadaczy. Posiadaczem jest np i lokator wynajmujący od właściciela mieszkanie, jak i właściciel, tylko prawnie innym posiadaczem i z innymi uprawnieniami.
        • Gość: Błądzący w logice Re: rynek nauki jazdy prawdę ci powie IP: *.p1.pcnet.com.pl 13.05.11, 18:37
          > rozwalił mnie ten wpis, a może sie okaże za 7 lat, że dalej nie ma wspomnianych
          > spadków (proroctwa forumowiczów mówia o 30-50%), a ze ślubem poczekasz kolejne
          > 10 i w końcu się zestarzejesz z mamusią na mieszkaniu lub u najemcy :)

          zanim zaczniesz się wypowiadać o rynku nieruchomości, zapoznaj się z podstawowymi pojęciami, np. kto to jest najemca
      • Gość: mm Re: rynek nauki jazdy prawdę ci powie IP: *.acn.waw.pl 13.05.11, 09:50
        A niemowlaka wychowasz sobie na emeryturze? :DDDDD
        • Gość: Mlody Re: rynek nauki jazdy prawdę ci powie IP: 193.138.110.* 13.05.11, 10:00
          Czekaj, czekaj a ja w tym czasie w moim apartamencie kupionym na kredyt będę posuwał twoją przyszłą żonę!
          • three-gun-max Re: rynek nauki jazdy prawdę ci powie 13.05.11, 10:11
            Gość portalu: Mlody napisał(a):

            > Czekaj, czekaj a ja w tym czasie w moim apartamencie kupionym na kredyt będę po
            > suwał twoją przyszłą żonę!

            Ale potem to ciebie będą posuwali za pieniądze, żebyś miał czym spłacić ten kredyt.
            • Gość: Mlody Re: rynek nauki jazdy prawdę ci powie IP: 193.138.110.* 13.05.11, 10:17
              Pracuje w windykacji i to ja posuwam takich leszczy jak ty. Kredyty są dla tych co wiedza jak z nich korzystać.
              • Gość: Bankier Re: rynek nauki jazdy prawdę ci powie IP: *.prokom.eu 13.05.11, 11:33
                Zgadza się, kredyty są dla tych, którzy wiedzą jak się je bierzę, po co się je bierze i kiedy się je bierze. Na pewno nie bierze ich się na zakup nieruchomości w czasie trwania bańki spoekulacyjnej na powyższych. Ty tego nie wiesz, więc będziesz posuwany.
              • three-gun-max Re: rynek nauki jazdy prawdę ci powie 13.05.11, 13:43
                Aha czyli obcinasz palce staruszkom, które dały sobie wcisnąć pościel od domokrążcy. Świetna praca, nie myślałeś aby awansować na szambonurka? :)
                • jakbukda Kolejni pariasi?! 17.05.11, 09:24
                  three-gun-max napisał:

                  > Aha czyli obcinasz palce staruszkom, które dały sobie wcisnąć pościel od domokr
                  > ążcy. Świetna praca, nie myślałeś aby awansować na szambonurka? :)

                  To już następny zawód zalicza do kasty "niegodnych"?
                  Może tylko dzwoni i przypomina o terminie raty?
        • mirafas Re: rynek nauki jazdy prawdę ci powie 13.05.11, 11:08
          To niestety nie jest śmieszne. Właśnie dlatego rodzi się mało dzieci - rząd wsparł deweloperów i banki zamiast młodych rodzin z szansą na potomków i oto skutki
      • eustachy.s Re: rynek nauki jazdy prawdę ci powie 13.05.11, 10:19
        W ciągu roku w mojej okolicy ceny dużych mieszkań (powyżej 80 m2) spadły o 100-150 tyś, ceny mieszkań dwu pokojowych o około 20 tyś. I mam na myśli budynki budowane przed bańką czyli zazwyczaj dobrze wykończone i ocieplone.
      • damiann_38 Może i będzie taniej 13.05.11, 10:59
        Może i będzie taniej, ale nikt tego nie gwaratuje - takie długofalowe prognozy rzadko się sprawdzają. A żył wiecznie nie będziesz - 7 lat to jest kawał życia jak by nie patrzeć. A jak kupisz to mieszkanie na starość to nie zdąrzysz się nacieszyć.
        • hooligan1414 nacieszyć się kwadratem 50 m2? :))) 13.05.11, 11:08
          to chyba jakaś choroba. czy jest jakaś skala tego nacieszenia (mniej/bardziej)? rozumiem, że ludzie, którzy nie mieli okazji nacieszenia się powinni czuć się nieszczęsliwi, głupi i nienormalni? Jak wygląda proces nacieszania - robisz jakis ołtarz? składasz część swemu mieszkaniu? malujesz na ścianach surrealityczne obrazy? robisz z niego świątynię?
          • hank_m Re: nacieszyć się kwadratem 50 m2? :))) 13.05.11, 11:40
            ROTFL :) Dobrze napisane!

            Tak naprawdę będziesz się w stanie nacieszyć WŁASNYM mieszkaniem DOPIERO NA emeryturze, jak rzeczywiście będzie Twoje :) Jak ratka nie będzie cisnęła. Można wtedy wspomnieć te najlepsze 30 lat swojego (jeszcze młodego) życia spędzonego na harowaniu tylko po to, by mieć dobro ostateczne - 50m, ale apartamęt. Kino, rozrywki, wakacje czy inwestowanie w siebie i dzieci nie ma znaczenia, liczy się tylko własne mieszkanie na emeryturze.
        • Gość: s Re: Może i będzie taniej IP: *.home.aster.pl 13.05.11, 14:36
          "A jak kupisz to mieszkanie na starość to nie zdąrzysz się nacieszyć"

          Hahahaha.... To ty kupujesz mieszkanie, aby się nim cieszyć? Bo ja myślałem, że aby mieszkać. Dla uciech mam o wiele tańsze rozwiązania niż kawałek muru za pół miliona.
        • Gość: 001 Re: Może i będzie taniej IP: *.p1.pcnet.com.pl 13.05.11, 18:44
          A żył wiecznie nie będziesz - 7 lat to jest kawał życia
          > jak by nie patrzeć. A jak kupisz to mieszkanie na starość to nie zdąrzysz się
          > nacieszyć.

          no to się nacieszy wynajętym. nacieszy się brakiem rat. cieszyć się można nie tylko zakredytowaniem na połowę dochodu życiowego netto
      • Gość: r Re: rynek nauki jazdy prawdę ci powie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.05.11, 11:49
        Gość portalu: cziki napisał(a):

        > to co będzie za lat 10 pokazuje już teraz rynek nauki jazdy, których klientami
        > są 18latkowie. Szkoły ledwo wiążą koniec z końcem a przez najbliższe 8 lat ryne
        > k skurczy się o 50% w porównaniu z obecnym rokiem- będą masowe bankructwa.
        > Dlatego z zakupem mieszkania poczekam jeszcze z 6-7 lat, ze ślubem ok 5 lat. Bę
        > dzie taniej o połowę - albo cena będzie taka sama ale otrzymasz znacznie więcej


        oto janmędrzejszy post na tym forum. Dodam jeszcze, że jak ktos MUSI kupić teraz to JAK NAJTANIEJ. NP w Pruszkowie mozna znaleźć już mieszkania od 4 tyś/m2 z dostępem do WKD w odległości spaceru. Trzeba tylko poszukać pod warsiawą.
    • Gość: zvx Re: Jeszcze pięć dobrych lat dla deweloperów. A p IP: 94.42.140.* 13.05.11, 10:19
      Za te 5 lat to po prostu deweloperzy zamkną połowę firm, a reszta będzie budować mniej. Nikt nie będzie na siłę ciągnął biznesu, jak sie przestanie opłacać. To zresztą widać już teraz, że nie ma takiego jak kiedyś stawiania plomb i pojedynczych bloków przez małe firemki czy spółdzielnie - zrezygnowały z tej działalności. A przez te 5 lat inflacja tak zdąży pójść w górę, że nominalnie ceny pozostaną na zbliżonym poziomie. Runą za to ceny mieszkań z wielkiej płyty. Ale też ich użyteczność jest coraz mniejsza (brzydkie, niskie, bez choćby namiastki salonu, brak garaży i miejsc parkingowych). Dobre lokalizacje, ładne mieszkania będą wciąż trzymać wysokie ceny i tyle.
      • hank_m Re: Jeszcze pięć dobrych lat dla deweloperów. A p 13.05.11, 11:49
        Piszesz jakbyś uwierzył, że rzeczywiście wybudowanie metra mieszkania kosztuje te 5k... Jak to jest w takim razie, że w mniejszych miejscowościach można kupić (z zyskiem developera i ziemią) już mocno poniżej 3k? Różnica jest przecież tylko w cenie ziemi, a ta nie różni się o 2k/metr...

        Prawda jest taka, że deweloperzy sprzedają za tyle, za ile znajdą się chętni. Koszt budowy też jest różny w zależności od zarządzania. Jedni potrafią budować tanio (i więcej kasy przeznaczać na seksretarki i merole), inni nie. Dlatego firmy znające rynek dalej się utrzymają, po prostu zejdą z cen, a te mniej gospodarne padną.

        Małe spółdzielnie mogą się rzeczywiście obawiać, bo jak budynek będzie oddawany za kilka lat, to sytuacja może być naprawdę bardzo kiepska...
        • jakbukda Re: Jeszcze pięć dobrych lat dla deweloperów. A p 17.05.11, 09:38
          hank_m napisał:

          > Piszesz jakbyś uwierzył, że rzeczywiście wybudowanie metra mieszkania kosztuje
          > te 5k...
          >
          > Małe spółdzielnie mogą się rzeczywiście obawiać, bo jak budynek będzie oddawany
          > za kilka lat, to sytuacja może być naprawdę bardzo kiepska...

          Duże spółdzielnie prowadzą działalność inwestycyjno-budowlaną i dla nich liczą się ceny rynkowe mieszkań.

          Małe spółdzielnie nie mają się czego obawiać, bo budują sprzedane mieszkania, taką spółdzielnię powołuje się albo ona zaczyna inwestycję jak ma odpowiednią ilość chętnych.
      • mara571 a co to jest salon w bloku od dewelopera? 13.05.11, 18:54
        Specjalisci od matketingu przeprogramowali mlodym Polakom mozgi:
        bar samoobslugowy typu McDonald jest "restauracja"
        mieszkanie w blokowisku "apartamentem"
        najwiekszy (od 16 do 18 mkw) pokoj "salonem"
        itd, itd
        Slownik jezyka polskiego twierdzi, ze salon to " «reprezentacyjny pokój przeznaczony głównie do przyjmowania gości.
        Tymczasem "salon" w "apartamencie " sluzy wszystkiemu, miedzy innymi gotowaniu.
    • Gość: RomanKrk Jeszcze pięć dobrych lat dla deweloperów. A potem? IP: 57.66.195.* 13.05.11, 10:28
      Te chore ceny w Polsce (6500- 8000zł/m2) wyśrubowali wspólnie deweloperzy, banki i bezmyślni kredyciarze. Zobaczcie sobie w jakiej cenie można kupić mieszkanie na np. w Niemczech. i porównajcie sobie to do ich zarobków:
      www.immowelt.de/immobilien/immoliste.aspx?geoid=108020&etype=1&esr=1&wflmi=40&wflma=65
    • Gość: FreakyMisfit I po co to walenie smutów...? IP: *.dynamic.chello.pl 13.05.11, 10:48
      I po co to walenie smutów...?
      Ludzie jadą do wielkich miast za robotą? Jadą.
      Studenty walą do wielkich miast za nauką? Walą.
      Kwadraty się sprzedają? Sprzedają.

      Jeszcze raz się pytam: po co to pie...nie smutów? Sytuacja w Polsce jest dramatycznie inna niż na Zachodzie. Tu nie będzie żadnych obniżek - bo i nie ma po co.
      • eustachy.s Re: I po co to walenie smutów...? 13.05.11, 11:57
        Skończył się wyż demograficzny?
        skończył
        Jest coraz mniej studentów?
        jest
        Coraz więcej ludzi zamiast do wielkich miast w PL ucieka za granicę?
        ucieka
        Spekulanci nie kupują u nas mieszkań?
        nie kupują
        KNF dociska śrubę kredytową?
        dociska
        Czy jest pole na dalsze obniżki cen mieszkań?
        jest
        Czy ceny mieszkań powoli spadają?
        spadają
        • Gość: Damn Zgadza się! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.05.11, 12:10
          Zgadza się! Niespełna miesąc temu kupiłem male (i tanie) własne M, wiedząc doskonale ze ceny beda sukcesywnie spadac jeszcze przez kilka następnych lat, ale chodzilo o to, zeby pozbyc sie kosztu wynajmu.
          • Gość: h Re: Zgadza się! IP: *.home.aster.pl 13.05.11, 14:31
            I władować się w koszt odsetek. Z deszczu pod rynnę :)
            • Gość: Damn Re: Zgadza się! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.05.11, 14:41
              Dzięki za troskę, ale nie jest źle. Rata malejąca. Ponad 1/5 wkładu własnego. Do tego oszczędności - śpię spokojnie...:)
        • Gość: sceptyk Re: I po co to walenie smutów...? IP: *.aster.pl 13.05.11, 12:33
          Mamy najwyższy w europie odsetek zatrudnionych w rolnictwie?
          mamy- Dodam do tego wyższy niż w dużych miastach przyrost naturalny.

          Mamy największe od kilkunastu lat bezrobocie w Irlandi, Wlk. Brytanii, Hiszpanii?
          mamy
          Więc gdzie niby Ci ludzie ze wsi wyjadą? Wszyscy do Niemiec? Zwłaszcza, że rynek na niemieckim rynku pracy poszukuje się wykwalifikowanych fachowców ze ZNAJOMOŚCIĄ JĘZYKA NIEMIECKIEGO.

          Migracja do miast jest nieunikniona. Liczba studentów spada to fakt, bo część ludzi doszła do wniosku że studia w wyższej szkole biznesu niczego nie dają.. a jeszcze parę lat temu wyższych studiów oczekiwano od ekspedientki w sklepie z ciuchami.
          • Gość: antyHipokryta Re: I po co to walenie smutów...? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.05.11, 12:38
            chcialbym miec taki kryzys jak w tych wymienionych przez ciebie krajach, serio chcialbym. pitolisz bez sensu, ludzie w zyciu nei wroca do polszy, w zyciu , a zaklinanie sytuacji przez tuska i wrozenie z kiboli to tylko zwykla zagrywka propagandowa
            • Gość: sceptyk Re: I po co to walenie smutów...? IP: *.aster.pl 13.05.11, 15:01
              a kto pisze o wracaniu? Napisałem tylko, że to koniec masowych emigracji. Jeśli ktoś liczy na to, że pojedzie sobie teraz np. do pracy na budowie w Hiszpanii to życzę powodzenia. Zazdrościć im nie masz czego, bo upadek z wysokiego konia bardziej boli...
          • Gość: zastanawiający się Re: I po co to walenie smutów...? IP: 178.73.48.* 13.05.11, 12:59
            Zastanawiam się tylko za co Ci wszyscy "rolnicy" co nie mają co robić na wsi będą kupować te mieszkania w dużych miastach..
            • Gość: scpetyk Co za pytanie? IP: *.aster.pl 13.05.11, 13:38

              Zejdź do garażu podziemnego w jakimkolwiek nowym warszawskim budynku i zapytaj właścicieli aut z "egzotycznymi" rejestracjami co robią? Proces migracji trwa od lat i nic go nie zatrzyma... i żeby nie było nie mam absolutnie nic przeciwko takiej migracji i ludziom
          • megasceptyk Re: I po co to walenie smutów...? 13.05.11, 13:29
            Gość portalu: sceptyk napisał(a):
            (...)
            > Więc gdzie niby Ci ludzie ze wsi wyjadą? Wszyscy do Niemiec? Zwłaszcza, że ryne
            > k na niemieckim rynku pracy poszukuje się wykwalifikowanych fachowców ze ZNAJOM
            > OŚCIĄ JĘZYKA NIEMIECKIEGO.
            (...)

            Wręcz przeciwnie.
            • Gość: sceptyk Re: I po co to walenie smutów...? IP: *.aster.pl 13.05.11, 14:15
              wręcz przeciwnie, czyli że co? Że potrzebują niewykwalifikowanej siły roboczej, czy że wystarczy im fachowiec nie znający słowa po niemiecku?
              • megasceptyk tak, to podstawowe prawo 13.05.11, 16:19
                wszystko się na tej zasadzie opiera,
                od ekonomii po biologię
                i najbardziej zaawansowaną fizykę teoretyczną.

      • Gość: s Re: I po co to walenie smutów...? IP: *.home.aster.pl 13.05.11, 14:26
        Bzdury.

        Ceny już spadły ponad 20% w porównaniu do 2007. I polecą dalej, gdy zupełnie zamkną RnS.
        • Gość: Damn Musi spaść popyt efektywny! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.05.11, 14:54
          Ceny polecą na dół, jak spadnie popyt efektywny, a RnS nie jest najważniejszym udziałem w kształtowaniu tego popytu. Ważniejsze by było, żeby kredyt stał się niedostępny/bardzo drogi.
          Co w praktyce może być spowodowane wysokimi stopami procentowymi.

          Taką sytuację odczują obecni kredytobiorcy, i wtedy może zacząć się wysyp "licytacji". Ale póki co cicho o tym w mediach, więc to jeszcze nie teraz.

          Gdy Wyborcza napisze o tym, że ludzie nie mają na ratę, są eksmitowani, że kredyty to było zło itd. itp. Ludzie będą obwiniać Tuska, Komorowskiego (którzy kazali im te kredyty brać ;))
          Gdy wspomnisz, że chcesz kupić mieszkanie i każdy będzie się pukał w czoło, że kupujesz takie źródło problemów, to właśnie WTEDY będzie najlepszy moment na jego zakup, ale wtedy pewnie będziesz musiał się sfinansować za gotówkę.

          P.S. Mam kredyt w PLN i jestem doskonale świadomy, co może się stać, ale też doskonale wiem, jak się ustrzec przed tego typu sytuacjami, więc komentarze apokaliptyczne zochowajcie dla siebie :)
    • mirafas Jeszcze pięć dobrych lat dla deweloperów. A potem? 13.05.11, 11:03
      Super! Kupię sobie mieszkanie w Hiszpanii i się tam przeniosę. Na podatkach i vacie zarobi rząd Hiszpanii. Zarobią tez hiszpańscy sprzedawcy wyposażenia mieszkań i sprzętu AGD. Jeśli w Polsce rządowi się nie opłaca dotować budowy tanich mieszkań lu mieszkań na wynajem to niech zarobi ktoś komu się to opłaca.
      • jakbukda Re: Jeszcze pięć dobrych lat dla deweloperów. A p 17.05.11, 09:52
        mirafas napisał:

        > Super! Kupię sobie mieszkanie w Hiszpanii i się tam przeniosę. Na podatkach i v
        > acie zarobi rząd Hiszpanii. Zarobią tez hiszpańscy sprzedawcy wyposażenia miesz
        > kań i sprzętu AGD. Jeśli w Polsce rządowi się nie opłaca dotować budowy tanich
        > mieszkań lu mieszkań na wynajem to niech zarobi ktoś komu się to opłaca.

        Koszt wybudowania mieszkania - w niezłej lokalizacji w Warszawie, 15-20 minut od Śródmieścia zbiorkomem - nie przekracza 3k/mkw. Plus wykończenie, które za 1000/mkw oznacza przyzwoity standard. Plus 25% narzutu. I mamy mieszkanie w granicach 5k/mkw.

        Dlaczego tyle nie kosztują? Bo nikomu nie zależy, żeby tyle kosztowały.
    • Gość: dość Jaki sens kupować w Wawce mieszkanie IP: *.ipgum.pl 13.05.11, 11:25
      w Hamburgu przy metrze za 1500euro wykończone mieszkania można kupić. Pracy tam w bród za co najmniej 2000 euro netto.
      Trzeba uciekać z tego chorego kraju.
      Dość pracy na święte krowy: urzędasów, 35 letnich emerytów, chamskich lekarzy, głupich prokuratorów i sędziów, bezczelnych krawężników i pijanych trepów.
      • kotek.filemon Re: Jaki sens kupować w Wawce mieszkanie 13.05.11, 11:39
        Gość portalu: dość napisał(a):

        > w Hamburgu przy metrze za 1500euro wykończone mieszkania można kupić.

        A na psi chwost kupować, jak można wynająć za WM 400 Euro. Przy czym rynek wynajmu mieszkań o wiele bardziej cywilizowany niż w Bolandzie. Na razie nie zamierzam kupować, chyba że na starość...


      • Gość: e Powinni was wyłapac !! IP: *.189.220.2.skyware.pl 13.05.11, 15:14
        Tych co nawołują do wyjazdów powinno sie wyłapac i pokażać kim są ,jakie mają powody rzeczywiste do ogłupiania innych . Ojczyznę należy budowac a nie wyjeżdżać bo jak wyjedziecie to tu przyjdą inni a dla was nie będzie tu miejsca.
        • Gość: franek Re: Powinni was wyłapac !! IP: *.aster.pl 13.05.11, 16:51
          Rychu ty z kolegą Zdzichem i Zbychem budujecie tą Polskę ..... dla siebie.
          Dla zwykłego Kowalskiego ten kraj jest wrogi, jest bandycki, nie jest matką.
          Polska stała się krajem tylko dla cwaniaków i wybranych.
          Ja rownież mówię mu nie. Dość tego niewolnictwa, tego cwaniactwa, tego zamordyzmu, ograniczeń i grup uprzywilejowanych żyjących w luksusach z pracy zwykłych Polaków.
        • kotek.filemon Re: Powinni was wyłapac !! 13.05.11, 17:02
          > bo jak wyjedziecie to tu przyjdą inni a dla was nie będzie tu miejsca.

          Nie po to ktoś ucieka z miejsca, w którym pracuje za miskę ryżu, żeby wylądować w miejscu, gdzie będzie pracować za miskę kartofli. O nadmiar chętnych do zasiedlenia Bolandy się nie obawiam...
        • Gość: maxxi Re: Powinni was wyłapac !! IP: 173.233.215.* 13.05.11, 17:21
          "Tych co nawołują do wyjazdów powinno sie wyłapac i pokażać kim są ,jakie mają powody rzeczywiste do ogłupiania innych."

          Czy szanowny "e" pobieral lekcje u panow Cyrankiewicza i Gomulki?
    • Gość: .. 5 tłustych lat się właśnie kończy IP: *.ipgum.pl 13.05.11, 11:27
      .
      • Gość: ziuza Re: 5 tłustych lat się właśnie kończy IP: *.play-internet.pl 13.05.11, 19:29
        licząc od 2006r, 5 lat tłustych mamy już za sobą, co zresztą widać i czuć, słychać będzie jak dupnie głośniej :)
    • brak.slow kto sponsorował ten artykuł? J.W. Construction? 13.05.11, 11:46
      kto sponsorował ten artykuł? J.W. Construction? brzmi jak marzenia 3 letniego dziecka :D hahaha
      5 tłustych lat to się właśnie skończyło naganiacze
      • Gość: maxxi Re: kto sponsorował ten artykuł? IP: 173.233.215.* 13.05.11, 16:30
        A w USA ceny domow wciaz spadaja...

        P.S. Ceny mieszkan i domow w Polsce sa wciaz bardzo grubo zawyzone.
        Rynek utrzymuje sie tylko i wylacznie dzieki roznym programom
        typu "deweloper na swoim" oraz bankom udzielajacym
        kredyty w bardzo ryzykowny sposob!
    • Gość: Drewis Jeszcze pięć dobrych lat dla deweloperów. A potem? IP: *.static.entel.pl 13.05.11, 11:59
      Kocham tych wszystkich analityków. Jak ceny zaczęły spadać to pisali że to mała korekta. Jak już zaczęły spadać i nie da się temu zaprzeczyć to piszą że nie znacznie i nie wszędzie. A teraz jak ceny szukają dna to piszą że się stabilizują. A prawda jest taka. Rynek się normalizuje i dla ludzi ma już znaczenie czy kupują na tarchominie gdzie nie ma infrastruktury czy na bielanach. Zaczynają podejmować racjonalne decyzje. Tam gdzie można jeszcze coś wybudować ceny będą spadać. Tam gdzie nie da się już nic wcisnąć będą się stabilizować.
      A do wszystkich psełdoekonomistów nie powtarzajcie bzdur po wysoko-opałacanych krzykaczach. Bo oni 5 lat temu krzyczeli że taniej nie będzie a teraz krzyczą że taniej musi być. A wszystko tak naprawdę zależy od dostępności kredytów. Jak były tylko w PLN to za 150 tyś kredytu rata wynosiła 1500, potem pojawiły się w CHF i też rata wynosi 1500 tylko że za kredyt w wysokości 300 tyś. I kiedyś trzeba było mieć wkład własny 20 % a teraz nie. A jak rynek jest porypany świadczą ceny wynajmu które są kompletnie oderwane od wartości mieszkania. Podam proste wyliczenie. W 2005 roku mieszkanie warte 90 tys wynajmowąło się za 800 pln, w szczycie górki czyli 2008 za to samo mieszkanie warte 270 tyś wynajmowało się za 1400pln. A zatem wartość aby zachować proporcję powinienem wynająć to mieszknie za 2400.00. Dziś to mieszkanie można wynająć za 1200 pln jest warte 220 tyś. żeby proporcja została zachowana to dziś dostając 1200 pln mieszkanie powinno być warte 140 000. I tak można w nieskończoność. NP cena mieszkania w 2005 plus inflacja do 2010 plus 10% tytułem wzrostu płac budowlańców. (dlaczego 10% bo pensje budowlańców stanowią ca 20% kosztów budowy).Dalej wzrost płac od 2005 do 2010 a wzrost cen mieszkań. itd
      Jak by nie liczyć pole do obniżek jeszcze jest. Wiec dlaczego nie spadają? Bo to nie bułki czy mleko. Po pierwsze wiele mieszkań zostało kupionych w kredycie jako inwestycja. Dziś kredyt przewyższa wartość inwestycji więc ludzie aby ograniczyć straty wynajmują mieszczanie.(stąd tak niskie ceny najmu i duża konkurencja) .Po drugie developerzy nagle nie mogą obniżyć cen mieszkań bo jak by się wytłumaczyli tym co sprzedali drożej. Mogą to zastosować przy nowych inwestycjach (i to robią). Stąd sukcesy sprzedaży dziury w ziemi w ostatnich czasach.
      Po trzecie Ceny gruntów są wywindowane. Wiec Developerzy mając w swoich zapasach ziemię czekają na spadki. Dlatego uruchamiają zamrożone inwestycje. Po czwarte. Wszystko wskazuje na to że w 2013 nastąpi złamanie rynku budowlanego (kończą się inwestycje na EURO dotacje z UE, cięcia budżetowe itp).Wiec developerzy kończą inwestycje średnio cenowe i przygotowują się na rozpoczęcie tanich mieszkań na 2015, 2016.Po piąte najważniejsze. Na rynku nieruchomości jest mała płynność bo ludzie mieszkania traktują z sentymentem nie lubią zmieniać miejsca zamieszkania bo to wiąże się ze zmianą szkoły dzieci szukanie nowego przedszkola itp wiec jak się kisza w 45 m to nie chce im się zmieniać na 80 m a po 20 latach na 30 m. Bo koszty transakcji są wysokie (PCC, notariusz itp). A w krajach rozwiniętych jest tak:jak jestem studentem to mieszkam w kawalerce, jak zakładam rodzinę to kupuję duże mieszkanie lub domek na przedmieściach a jak jestem na emeryturze i dzieci poza domem to sprzedaję dom i kupuję albo małe mieszkanko w centrum albo apartament w Hiszpanii czy w innym ciepłym kraju lub domek na wsi jak nie lubię ciepła.. Czyli tak jak z samochodem zaczynam od Pandy przez multiple a kończę na punto. A teraz ostateczny argument za spadkiem cen mieszkań. Tak zwana analiza fundamentalna.
      1. Niż demograficzny
      2. Kryzys inflacyjny drukować Euro czy USD nie można w nieskończoność.
      3. Kryzys finansów publicznych(spodziewana podwyżka podatków, likwidacja ulg itp) ja obstawiam rok 2013 bo w 2010 się prześlizneliśmy pod 55%, w 2011 jeszcze się może udać. A jak się nie uda to czeka nas nowelizacja budżetu po wyborach. W ostateczności 2012 przekroczenie 55% i ostre zaciskanie pasa w 2013.
      4. W przypadku umocnienia PLN w stosunku do CHF(a jest to możliwe bo jeśli NBP dalej będzie podwyższał stopy to będzie się opłacać kupować Polskie obligacje) na rynku pojawi się wiele mieszkań inwestycyjnych zarówno Polaków jak i Irlandczyków czy Hiszpanów.
      Reasumując: jeśli ktoś nie ma ciśnienia niech oszczędza różnice między kosztem wynajmu a ratą potencjalnego kredytu. I jeszcze chwilkę poczeka. Góra 2-3 lata.
      • Gość: sceptyk Re: Jeszcze pięć dobrych lat dla deweloperów. A p IP: *.aster.pl 13.05.11, 13:18
        W kwestii cen gruntów. Deweloperzy kupują ziemię pod konkretną inwestycję, a nie po to żeby mrozić gotówkę latami, dlatego za wiele jej nie mają w swoich zapasach. W tej chwili uruchamiają inwestycje wstrzymane w 2008/2009 r. na początku kryzysu światowego. Gruntów pod te inwestycje nie kupili 10 lat temu, tylko właśnie na szczycie w 2006-2007 . Co do zahamowania inwestycji w 2013 się zgadzam, tylko jaki będzie tego efekt dla cen nieruchomości z już istniejącą infrastrukturą? Nie będzie już można zachęcić potencjalnych nabywców tanich mieszkań na obrzeżach aglomeracji mrzonkami o obwodnicach, mostach, komunikacji miejskiej. Zahamuje to uwalnianie gruntów pod budownictwo mieszkaniowe. Od siebie dodam, że większość obstawiających duży spadek cen mieszkań patrzy tylko na koniec wyżu demograficznego, a co z migracją ze wsi do miast? Mamy najwyższy w europie odsetek zatrudnionych w rolnictwie, który jest nie do utrzymania przy nieuniknionej intensyfikacji rolnictwa. Największe od kilkunastu lat bezrobocie w Irlandii, Wlk. Brytanii, Hiszpanii nie zapowiada fal emigracji ze wsi na zachód, tylko właśnie ze wsi do miast.

        • eustachy.s Re: Jeszcze pięć dobrych lat dla deweloperów. A p 13.05.11, 13:25
          Bo oczywiście każdy rolnik który ma 3-5 hektarów przeniesie się do miasta i kupi tam sobie apartmą. Bo przecież przeniesienie do miasta będzie oznaczało zarobki na poziomie 10k netto, więc przy takiej płacy to nawet po 20k za m2 się kupi i spłaci bez problemu.
          Po prostu kpisz.
          • Gość: sceptyk Re: Jeszcze pięć dobrych lat dla deweloperów. A p IP: *.aster.pl 13.05.11, 14:03
            Jeśli migrację wyobrażasz sobie jako szturm chłopów w gumofilcach na ciągnikach to nie ma o czym gadać. Migracja to proces... Wybierz się na warszawski Tarchomin to zobaczysz jak wygląda w praktyce... W garażach i na parkingach 30% egzotycznych rejestracji.
        • Gość: maxxi Re: Jeszcze pięć dobrych lat dla deweloperów... IP: 173.233.215.* 13.05.11, 17:29
          "Od siebie dodam, że większość obstawiających duży spadek cen mieszkań patrzy tylko na koniec wyżu demograficznego, a co z migracją ze wsi do miast?"

          Zadna wielka migracja ze wsi do miast (w Polsce) nie nastapi albowiem dla wiekszosci tych ludzi, po prostu, NIE ma (odpowiedniej) pracy w miescie!
    • Gość: spostrzegawczy Przybywa ogłoszeń w necie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.05.11, 12:01
      Ogłoszenia o sprzedaży mieszkań Allegro.pl:
      292 243 - 14 marca 2011
      300 280 -23 marzec 2011
      315 795 - 13 maj 2011
    • Gość: wefwe idziemy dokładnie wg amerykańskiego scenariusza IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.05.11, 12:37
      abckonsumenta.pl/
    • Gość: kolo A może : kończy się 7 lat tłustych dla deweloperów IP: *.websupport.sk 13.05.11, 12:57
      Od 2004 do 2011 - 7 lat dymania leszczy i lemingów tzw. MWzWM.
    • Gość: neit Jeszcze pięć dobrych lat dla deweloperów. A potem? IP: *.tvsat364.lodz.pl 13.05.11, 13:31
      Szczerze mówiąc dziwią mnie te wszystkie kłótnie na forum, wyzywanie jednych przez drugich od jeleni, kretynów itd.

      Ja kupiłem mieszkanie w tym roku (na kredyt - teraz pewnie uświadomi mnie kilku forumowiczów, że to nie ja kupiłem tylko bank, mieszkanie nie jest moje tylko banku, moje będzie jak będę na emeryturze itd.). Nie żałuję swojej decyzji. Z żoną (ożeniłem się w zeszłym roku) zaczęliśmy się rozglądać za mieszkaniem w 2008 roku (wtedy jeszcze mieszkaliśmy razem z moimi rodzicami) jednak postanowiliśmy wynająć coś dla siebie i znaleźliśmy 43m2 1000zł wynajem + czynsz + liczniki łącznie ok 1600zł miesięcznie. W tym roku doszliśmy wspólnie do wniosku, że jest dobry moment na kupno mieszkania tak więc zaczęliśmy szukać czegoś sensownego. Po obejrzeniu kilkunastu lokali (rynek wtórny) znaleźliśmy to co nam odpowiada. 46m2 Cena ofertowa 195tyś. Udało się zbić do 175tyś.
      Więc standardowe czynności podpisaliśmy umowę przedwstępną i zaczęliśmy przeglądać oferty banków. W końcu wybraliśmy to co nam odpowiada i teraz sytuacja wygląda następująco.

      Raty malejące w euro (po przeanalizowaniu warunków programu RNS, nie ma sensu brać go pod uwagę, mimo dopłat kredyt jest droższy niż w walucie, jednak jak to w walucie istnieje ryzyko kursu). W chwili obecnej rata jest poniżej 1200zł i będzie maleć, a przynajmniej powinna (nie sądzę aby kurs euro przewyższył 4,3zł). Średnie zarobki w polsce z roku na rok są coraz wyższe (przynajmniej w teorii), ratę mam coraz niższą więc obciążenie coraz mniejsze. Nie uważam żebym był kretynem, idiotą itd. z racji tego że wziąłem kredyt na mieszkanie. Kredyty są dla ludzi i wg. mnie są dobrym produktem jednak trzeba umieć z nich korzystać z głową. Można już teraz znaleźć mieszkania w cenach akceptowalnych dla przeciętnego człowieka, piszę to na podstawie miasta Łodzi uwzględniając Łódzkie zarobki. Nie chciałem w nieskończoność czekać na zapowiadane wielkie spadki. Teraz zamiast wynajmu płacę ratę i na jedno wychodzi.
      • Gość: Damn Re: Jeszcze pięć dobrych lat dla deweloperów. A p IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.05.11, 13:50
        Przede wszystkim: GRATULUJĘ mieszkanka! :)

        I nie słuchaj tych głupot, że mieszkanie nie jest Twoje,tylko banku. WŁASCICIELEM jesteś Ty (być może na spółkę z żoną) a nie bank!!! Jeśli ktoś Ci tak powiedział, to się myli.





        • Gość: do ostatniego mat. Re: Jeszcze pięć dobrych lat dla deweloperów. A p IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.05.11, 13:59
          Jak go spłacisz, a po drodze nie stracisz db płatnej pracy, nie rozchorujesz się na nieuleczalną chorobę lub nie umrzesz i żonie pozostawisz długi do spłacenia.
          • Gość: Damn Re: Jeszcze pięć dobrych lat dla deweloperów. A p IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.05.11, 14:08
            Ogólnie kredyty trzeba spłać, jakie by nie były.
            Jak się rozchoruje, nie będize miał pracy itd., to z wynajmowanego szybciej go wywalą, niż z własnego!
          • Gość: Zbylut Re: Jeszcze pięć dobrych lat dla deweloperów. A p IP: *.dynamic.chello.pl 13.05.11, 14:12
            > Jak go spłacisz, a po drodze nie stracisz db płatnej pracy, nie rozchorujesz si
            > ę na nieuleczalną chorobę lub nie umrzesz i żonie pozostawisz długi do spłaceni
            > a.

            W tej chwili w Polsce niesplacanych jest niecalem 400 kredytow hipotecznych.
            Bank zajal 1 - slownie JEDNO mieszkanie.
            Dla porownania skali w roku 2010 Polacy zaciagneli 230 tysiecy kredytow...
            • eustachy.s Re: Jeszcze pięć dobrych lat dla deweloperów. A p 13.05.11, 14:34
              W portfelach polskich banków udział kredytów nieregularnych, czyli niespłacanych na czas, rośnie o ok. 20 proc. rocznie, a gospodarstwa domowe zalegają już ze spłatą 35 mld zł - wynika z analizy firmy konsultingowej Roland Berger, którą przytacza "Rzeczpospolita".
              Kredyty nieregularne stanowiły na koniec 2010 r. 8,4 proc. wszystkich pożyczek udzielonych klientom indywidualnym przez polskie banki. To prawie dwukrotny wzrost w stosunku do 4,4 proc. na koniec 2008 r.

              Nie pamiętam dokładnie ale około 1% kredytów hipotecznych jest zagrożonych czyli znacznie więcej niż twoje 400 kredytów.
              Wg tego artykułu: www.pb.pl/2/a/2010/10/01/Gotowka_zaraza_hipoteki kredyty hipoteczne na kwotę ponad 5 mld PLN są niespłacane w terminie, a obecnie jesteśmy na etapie wzrostu stóp procentowych nie tylko w Polsce ale także w EU (choć tam ze względu na PIIGS nieco wolniej).

              Gość portalu: Zbylut napisał(a):

              > > Jak go spłacisz, a po drodze nie stracisz db płatnej pracy, nie rozchoruj
              > esz si
              > > ę na nieuleczalną chorobę lub nie umrzesz i żonie pozostawisz długi do sp
              > łaceni
              > > a.
              >
              > W tej chwili w Polsce niesplacanych jest niecalem 400 kredytow hipotecznych.
              > Bank zajal 1 - slownie JEDNO mieszkanie.
              > Dla porownania skali w roku 2010 Polacy zaciagneli 230 tysiecy kredytow...
              • Gość: Zbylut Re: Jeszcze pięć dobrych lat dla deweloperów. A p IP: *.dynamic.chello.pl 13.05.11, 14:55
                nieruchomosci.pb.pl/2421374,52369,szkoda-komornika-na-dluznika
            • mara571 nie klam 13.05.11, 19:16
              www.amron.pl/uploads/Raport%20AMRON_SARFiN_4.pdf
            • Gość: monti Re: Jeszcze pięć dobrych lat dla deweloperów. A p IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.05.11, 22:02
              > > Jak go spłacisz, a po drodze nie stracisz db płatnej pracy, nie rozchoruj
              > esz si
              > > ę na nieuleczalną chorobę lub nie umrzesz i żonie pozostawisz długi do sp
              > łaceni
              > > a.
              >
              > W tej chwili w Polsce niesplacanych jest niecalem 400 kredytow hipotecznych.
              > Bank zajal 1 - slownie JEDNO mieszkanie.
              > Dla porownania skali w roku 2010 Polacy zaciagneli 230 tysiecy kredytow...

              a ja akurat mam inne dane, przejmowanie mieszkań to stwierdzenie zza Oceanu,
              u nas bank proponuje szukać kupca i sprzedawać za jego zgodą - strata na wartości
              to jedno, szczęście z wcześniejszej spłaty kredytu (zwykle w niepełnej wartości)
              i sprzedaży mieszkania krótkotrwała, bo niedługo Urząd Skarbowy upomina się
              o podatek od odsetek umorzonych przez bank od nominalnej kwoty kredytu...
              wielu się zdziwi co ich czeka
          • plosiak Re: Jeszcze pięć dobrych lat dla deweloperów. A p 13.05.11, 14:47
            Oczywiście gdybyś był najemcą, to te wszystkie plagi magicznym sposobem by ciebie ominęły, tak ?
          • Gość: Damn Re: Jeszcze pięć dobrych lat dla deweloperów. A p IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.05.11, 08:42
            Zapomniałeś dodać, że w drodze do szpitala pobiją, zgwałcą a na końcu podpalą.

            Rozumiem, że z domu nie wychodzisz, bo na ulicach biją i mordują.

      • eustachy.s Re: Jeszcze pięć dobrych lat dla deweloperów. A p 13.05.11, 14:15
        W Twoim wypadku wynajem mijałby się z celem, ale rynek Łódzki nie jest tak zdestabilizowany jak np Warszawski. Ja mam do wyboru albo wynajmować i płacić 1800 (w tym czynsz) lub kupić i mieć ratę 2550 (rata stała) + czynsz (600 PLN). W tym wypadku moim zdaniem szaleństwem było by się zadłużać
        Owszem mógłbym kupić mieszkanie w wielkiej płycie ale równie dobrze mógłbym wynajmować w wielkiej płycie i płacić mniej.
        Dodam jeszcze że nie wziąłeś pod uwagę tego że LIBOR jest na bardzo niskim poziomie i kiedyś ze względu na inflację pójdzie w górę, co w przypadku kredytu malejącego nie będzie tak dokuczliwe jak w przypadku równych rat.
        • Gość: kes Re: Jeszcze pięć dobrych lat dla deweloperów. A p IP: 212.63.234.* 13.05.11, 14:20
          > rynek Lódzki nie jest tak zdestabilizowany jak np Warszawski.
          Dokladnie.
          W Lodzi ceny sa rozsadne. Inny przyklad: w Poznaniu za mieszkanie o podobnym metrazu musialbys zaplacic 1,5 razy tyle a stawki wynajmu sa podobne.
      • plosiak Re: Jeszcze pięć dobrych lat dla deweloperów. A p 13.05.11, 14:46
        Gratuluję normalnego podejścia do życia. Ja podobny proces przeprowadziłem w 2005 r. Mnóstwo moich znajomych także w późniejszych latach. Wszyscy mają gdzieś, czy gdyby poczekali kilka lat, może mieszkanie byłoby tańsze o 15%. Najlepsze lata życia nigdy nie wrócą, a różnica w racie jest śmieszna. Każdy ma swoje wartości - dla wielu liczy się wolność, rodzina, prywatność itd. Jak dla kogoś ważniejsze jest zaoszczędzenie 30 tys., to jego sprawa. Tylko smutne jest, że taki gość nazywa i Ciebie, i mnie najłagodniej rzecz ujmując głupcem.
        • steamtrain Re: Jeszcze pięć dobrych lat dla deweloperów. A p 13.05.11, 17:55
          > Ja podobny proces przeprowadziłem w 2005

          Tak wiemy, zupelnie przypadkiem. A teraz opisujesz to jako zaplanowany sukces.
          Nedzne to.
      • Gość: olo Re: Jeszcze pięć dobrych lat dla deweloperów. A p IP: 151.59.19.* 13.05.11, 16:23
        Ja przede wszystkim: widzę tu dwa b. chciejstwo.

        Cytat
        (nie sądzę aby kurs euro przewyższył 4,3zł)
        Średnie zarobki w polsce z roku na rok są coraz wyższe


        EU w 2004 roku w zimę kosztowało 5zł, a za te 5zł wtedy kupiłeś więcej jak dziś za 10zł
        Nie tak dawno euro kosztowało ponownie 5zł i nic nie stoi na przeszkodzie aby kosztowało 7-10zł (PATRZ ROK 2004).
        Zarobki w Polsce akurat stoją od 2 lat, a zważywszy na inflację realną 20% obecnie, to dramatycznie spadają.

        Ty mam nadzieję za te mieszkanie sporo nie przepłaciłeś a raty malejące tez tu sporo pomogą (choćby przy zmianie kursu Eu)


        A teraz wyobraź sobie ze większość kupiła podobne 46m2 za 2x tyle czyli 350tys i ci mają ogromny kłopot i ratkę 2400zł (rata rosnąca CHF po 2,2zł obecnie 3,15 zł jutro 4-5zł + wrasta libor)
      • Gość: FreakyMisfit Re: Jeszcze pięć dobrych lat dla deweloperów. A p IP: *.dynamic.chello.pl 13.05.11, 21:45
        > 46m2 Cena ofertowa 195tyś. Udało się zbić do 175tyś.

        O czym ty ku..., człowieku gadasz? Ty to kupiłeś w Łodzi, dałeś 3800 za kwadrat.
        Gdybym ja we Wrocławiu mógł za tyle kupić, to już bym palił zelówy i leciał po tą chatę. We Wrocławiu musiałbyś dać 2 razy tyle, ciekawe, czy wtedy byłbyś taki mądry i spokojny? Ciekawe, czy byś się ożenił, jakbyś stwierdził, że nie stać cię na żonę, bo kwadraty zżerają wszystko?
        • Gość: alez prosze Re: Jeszcze pięć dobrych lat dla deweloperów. A p IP: *.ssp.dialog.net.pl 13.05.11, 22:09
          nie trzeba dlugo szukac:
          otodom.pl/fabryczna-maslice-okolice-maslickiej-i-krolewiec-id9338767.html
          otodom.pl/mieszkanie-wroclaw-lesnica-80m2-4-pokoje-300000-pln-id8369923.html
          otodom.pl/3-pok-68m2-wroclaw-nowy-dwor-super-okazja-id9374530.html
          I jakos szalu nie ma, wisza te ogloszenia i wisza
        • Gość: Kaczus (Tomek) Re: Jeszcze pięć dobrych lat dla deweloperów. A p IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.05.11, 09:44
          Cieszy się, bo jeszcze niedawno poniżej 4.5 tys. za metr nikt mu by nie zszedł... A dziś 3.8 tys. to nic nadzwyczajnego w Łodzi, mi udało się trochę bardziej zbić cenę, a wiem, że są osoby, którzy płacili jeszcze mniej.
    • Gość: wiedząca Jeszcze pięć dobrych lat dla deweloperów. A potem? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.05.11, 13:41
      HAHAHAHAHAHAHAHAHA ale się uśmiałam z tego artykułu. Już normalnie nie wiedzą co napisać. Takie banialuki to możecie opowiadać biednemu Kowalskiemu, który i tak nie ma kasy na to, żeby kupić mieszkanie. Macie ludzi za kretynów. Ja mogę czekać i 100 lat, a kasy wam nie dam. Wolę nie mieć mieszkania na własność, a być wolnym człowiekiem do śmierci niż zadłużonym kilkadziesiąt lat niewolnikiem, który i tak nie wie czy uda mu się spłacić kredyt. Co nie zmienia faktu, że ceny mieszkań i tak SPADNĄ! I to już wkrótce... A dla was jęzor! :P :P :P
    • Gość: prymus Jeszcze pięć dobrych lat dla deweloperów. A potem? IP: *.abb.pl 13.05.11, 17:00
      A ja właśnie kupiłem 2 pokojowe z grażem za 280 tyś zł w standardzie developerskim za gotówkę (nie całą którą posiadam) wynajmowałem mieszkanie od początku studiów, cena wynajmu wzrosła o 400 zł w 2001 do 1100 zł w 2011. Teraz czekam na odbiór mieszkania i zamierzam wrzucić koło 40tyś w wykończenie...
      Co dalej? Otóż zamierzam cały czas odkładać i inwestować. Jako typowy przeciętny młody polak (28 lat) zarabiam kilkanaście tysiecy brutto + samochód służbowy i na życie wydaje około 40% pieniędzy ktróre zarabiam...
      A czy za 5 lat nie utopie tych 280 tys? Nie wiem, może się okazać, że moje mieszkanie kosztuje 100 tyś zł. I co będę płakał? Chyba nie bo będę mieszkał w bardzo miłym miejscu z osobą z którą chce mieszkać a na koncie będę miał około 250 tyś zł... więc jeżeli ceny tak gwałtownie spadną to za te 250 tyś zł kupie sobie większe a to mniejsze oddam siostrze :) niech ma prezent od brata... Pozdrowienia :) bo się strasznie spinacie a nikt nie wie co i jak będzie za 5 lat
    • Gość: anderlecht Jeszcze pięć dobrych lat dla deweloperów. A potem? IP: *.ssp.dialog.net.pl 13.05.11, 17:13
      Wystarczy zoabczyć jak rosnie liczba ofert nieruchomosci na Allegro a wniosek z tego jest jeden : podaż wzrasta, a to GWARANTUJE zjazd cenowy. Zastanów sie dobrze jesli zamierzasz brac kredyt w tej chwili ? To decyzja na całe życie.
    • Gość: łoj a potem będą ceny dla normalnych ludzi... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.05.11, 17:25
      rzeczywiście strach słuchać, łoj
    • Gość: OLO Jeszcze pięć dobrych lat dla deweloperów. A potem? IP: *.acn.waw.pl 13.05.11, 17:54
      ceny sie zroznicuja , nie bedzie krachu , banki i developerzy trzymja ceny za pysk a nie nabywca, im zalezy zeby sprzedac drogo i dac duzy kredyt
    • Gość: sss Buahaha aż 5 ?? IP: *.adsl.inetia.pl 13.05.11, 18:40
      Ja daję maksymalnie 2,5 !!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka