Gość: ja
IP: *.core.lanet.net.pl
10.05.04, 02:30
Jakoś czepialsko brzmi. Na całym świecie dziennikarze dostają zniżki.
Czy każdy materiał, w którym Miller albo ktoś z rządu wysiada z BMW jest
reklamą niemieckiej firmy? Czy zdjęcia spod sejmu, gdzie zawsze roi się
od Lancii, sponsorują włosi? Czy gadzęty z konferencji prasowych, które
zbierają dziennikarze m.in. GW, to też łapówki?
W telewizji są większe przekręty. Np z zewnętrznymi firmami producenckimi.
Czy ktoś się zastanawiał, jaką kasę kosztuje chłam, jaki wyświetla TVP
regionalna? Czy ktoś zastanawiał się, dlaczego telewizja publiczna zleca na zewnątrz różnego rodzaju produkcje, a następnie firmom za grosze wypożycza swój sprzęt? Korzyści, jakie zarzuca się panu C. są w sumie smiesznie małe.
"Prawdziwe pieniądze robi się na wielkich słomianych inwestycjach".