Dodaj do ulubionych

Bezrobotni, ale w służbowych autach

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.08.11, 12:23
Ale jak się mają te wasze propozycje przedstawione w drugiej części artykułu do problemu opisanego w pierwszej?? Moim zdaniem nijak, bo co zmieni indywidualny doradca skoro ci bezrobotni wcale nie są bezrobotni... Chyba powinny być jakieś regulacje, które będą likwidować tych bezrobotnych w garniturach i samochodach służbowych, o których mowa, np. konieczność podjęcia pracy podesłanej przez urząd itp.
Obserwuj wątek
    • magda-7746 Re: Bezrobotni, ale w służbowych autach 11.08.11, 18:07
      Urzednicy czasami jak cos zaproponuja zarejestrowanemu to tak jakby trafili kula w plot. Widza w papierach ze ktos skonczyl np.technikum samochodowe, teraz ma 40-50 lat i przez cale zycie byl kims innym niz mechanikiem a i tak zaproponuja mu prace mechanika, no bo przeciez ma technikum skonczone. A to ze zadnego doswiadczenia to juz taki maly szczegol...
      • Gość: aht Re: Bezrobotni, ale w służbowych autach IP: 81.219.222.* 11.08.11, 18:51
        Moja znajoma jest na V roku socjologii, kiedyś pracowała w sklepie odzieżowym, sprzedawała dżinsy.
        Z urzędu prady dostała ofertę jako... szwaczka!
        No bo kiedyś sprzedawała dżinsy...

        Poslska żąłośc, urzędy do du.. a prawo nie chroni najuboższych- wręcz przeciwnie
        • Gość: le Ming Re: Bezrobotni, ale w służbowych autach IP: 178.73.49.* 11.08.11, 18:57
          > Ustawcie godziwą minimalną pensję- np. 25 zł za godzinę!

          Miętka jesteś. Ja bym tam żądał od 250/godzinę, a co...
          • Gość: xyz To jak urząd będzie wydawał dodatkowe pieniądze? IP: 87.204.209.* 11.08.11, 19:01
            Nie bardzo zrozumiałe, jak urząd pracy chce wydawać dodatkowe pieniądze na doradców.
            Czy chce zatrudniać doradców na etacie, czy wynajmować firmy z doradcami?
            • Gość: mw Skasować zasiłki i ubezpieczenie ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.08.11, 19:43
              Do zera. Zostawić ubezpieczenie dla matek.
              • Gość: Kagan Re: Skasować zasiłki i ubezpieczenie ! IP: *.dsl.telepac.pt 11.08.11, 20:40
                Oraz kazac ludziom praowac za darmo!
                • Gość: takiego wała ale najpierw skaskowac ZUS OFE i PIT, akcyzy IP: *.dynamic.chello.pl 11.08.11, 23:19
                  nie będę jabał na biało na bandę pasożytów

                  wypie...ć

                  z VAT wystarczająco dużo sku...syny mi kradniecie
                  • Gość: kagan Re: ale najpierw skaskowac ZUS OFE i PIT, akcyzy IP: *.dsl.telepac.pt 11.08.11, 23:24
                    Oraz zlikwidowac panstwo. Piekny manifest prawdziwego anarchisty!
                    • Gość: !@# no coś w tym stylu IP: *.dynamic.chello.pl 12.08.11, 00:01
                      może nie całkowicie zlikwidować
                      zostawić armie i policje
                      reszte nie musi byc panstwowa
                      • Gość: KAGAN Re: no coś w tym stylu IP: *.dsl.telepac.pt 12.08.11, 00:12
                        A czemu niby armia i policja nie moga byc prywatne?
                        • Gość: inżynier Re: no coś w tym stylu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.08.11, 08:53
                          no też się tak zastanawiam dlaczego?
                          i byłbym nawet za gdyby wolny rynek i tu zapanował, tzn tyle armii i policji ile rynek tzn konumenci zaakceptują :)

                          stawiam dolary przeciw orzechom że pierwsza powstanie prywatna policja kiboli :))))
                          • Gość: kagan Re: no coś w tym stylu IP: *.dsl.telepac.pt 12.08.11, 09:53
                            Tak czy inaczej, to kapitalizm jest dzis przezytkiem!
            • Gość: krajan Re: To jak urząd będzie wydawał dodatkowe pieniąd IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.08.11, 11:15
              Oby z tymi doradzcami nie bylo przekretu urzedasow ktorzy kreca jakby tu sprywatyzowac Urzad Pracy.
              Prosciej byloby zawezic i ograniczyc prawa ubezpieczen dla tzw bezrobotnych.
              Ale jacy politycy odwaza sie na takie dzialania liczac sie z tak liczna grupa wyborcza srodowiska socjalnego ktore juz stanowi polowe wyborcow (emeryci, rencisci, biedni i bezrobotni czesto z wlasnej woli i wyboru)
              Wprowadzic
              Zasilek bezrobotny o wysokosci polowy sredniego wynagrodzenia z roku w okresie zaleznym od lat przepracowanych, np pierwsze 10 miesiecy za 10 lat pracy ale nie dluzej niz rok
              Pozostalym dac dodatkowa szanse na znalezienie pracy ubezpieczajac ich przez kolejny miesiac po wygasnieciu uprawnien.
              Panie Premierze jesli mamy demokracje to musimy dac wyborcom wolny wybor nie tylko przy urnie ale i swojego zycia.
              Jesli ktos wybiera prace na czarno bez wyobrazni zadbania o swoj i rodziny przyszly los to niech pozostanie jego wyborem wraz z odpowiedzialnoscia.
              Bardziej rozwojowo oprzec przyszlosc kraju i narodu na ludziach przacy niz na oszustach i darmozjadach.
              Oni pierwsi pana i panska partie zjedza kedy beda glodni
              Kraj tonie w brudzie a panski rzad wydaje pieniadze ludzi pracy na obibokow demoralizujac pozostalych wachliwych.
              • Gość: kagan To jak urząd będzie wydawał dodatkowe pieniądze IP: *.dsl.telepac.pt 12.08.11, 11:31
                A moze by tak po postu odbudowac kwalek obozu w Auschwitz i tam wyslac bezrobotnych do gazu, a pozniej przez komin? To by szybko i tanio rozwiazalo problem bezrobocia, szczegolnie, ze przy przy odbudowie i uruchomieniu takiego obozu znalazlo by prace sporo osob!
                A tak, to bedziemy miec problem z bezrobotnymi bez prawa do zasilku i nieubezpieczonymi, a wiec umierajacymi pod bramami szpitali.
                lech.keller@gmail.com
      • oelefante Zasiłki dla bezrobotnych należy zlikwidować 11.08.11, 21:05
        Jeśli dostaje się pieniądze za to, że się nie pracuje, a gdy się pracuje to pieniądze są człowiekowi zabierane to wysokie bezrobocie będzie zawsze istniało.
        • rabart I tak nikt nie ma zasiłku. 11.08.11, 22:19
          Jako bezrobotny od wielu lat-te zasiłki to mit. Ja żadnego nie otrzymuję. Są bardzo trudne do uzyskania. A zasiłek po utracie pracy jest z pieniędzy wypracowanych przez pracownika.
          • sammler Re: I tak nikt nie ma zasiłku. 11.08.11, 23:28
            A może zamiast siedzieć na forum przez ten czas (wg informacji w twojej wizytówce w rok napisałeś tyle postów, co ja w prawie 5), poświęciłbyś ten czas na bardziej skuteczne szukanie pracy niż tylko wysyłanie CV w odpowiedzi na ogłoszenia z internetu? A może byś zadbał o samorozwój? 2,5 roku na bezrobociu? Przecież w takim czasie, przy braku innych obowiązków, można się dość płynnie nauczyć języka obcego (najlepiej mniej popularnego w Polsce, jak hiszpański) i dostać bardzo dobrze płatną pracę w centrum outsourcingowym np. jako księgowy obsługujący klientów obcojęzycznych... Książki do nauki języków są dziś śmiesznie tanie, mnóstwo materiałów do nauki w internecie. Nie tylko lekcji, ale i oryginalnych materiałów na stronach obcojęzycznych serwisów... Ale to trzeba chcieć, a nie wylewać żale na forum... Szukanie pracy to... też praca i swoista inwestycja...

            Nie zrozum mnie źle. Ja nie chcę cię obrazić. Raczej zmotywować i pokazać, co robisz źle... Trzymam za ciebie kciuki...

            S.
            • Gość: kagan Re: I tak nikt nie ma zasiłku. IP: *.dsl.telepac.pt 11.08.11, 23:43
              Zamiast dawac dobre rady, daj mu lepiej prace!
              • sammler Re: I tak nikt nie ma zasiłku. 12.08.11, 00:15
                Dobra rada jest warta więcej niż niejedna praca. Ot, co. Ale co ty, nasz forumowy populista i wylewacz łez nad swym marnym losem niedocenionego w Polsce naukowca, możesz o tym wiedzieć?

                Zresztą dlaczego uważasz, że to ja mam dać mu pracę? Sam mu daj, jeśli uważasz, że każdy bezrobotny powinien dostać pracę tylko dlatego, że jest bezrobotny. W końcu nie napisał o sobie nic, co pozwoliłoby obiektywnie ocenić jego kwalifikacje. Skąd więc pomysł, że na pracę zasłużył?

                S.
                • Gość: Kagan Re: I tak nikt nie ma zasiłku. IP: *.dsl.telepac.pt 12.08.11, 08:39
                  Kazdy kto chce pracowac, ma prawo do pracy. Chyba, ze chcesz, aby zaplonela Warszawa...
                  • Gość: inżynier Re: I tak nikt nie ma zasiłku. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.08.11, 08:57
                    i nikt mu tego prawa nie zabiera, ma prawo pracować :), może jak mu wskazywał przedpiśca ciężko popracować nad sobą, języków się pouczyć
                    na szczęście nie ma jeszcze obowiązku dawania pracy bo co to byłaby za demokracja..
                    • Gość: kagan Re: I tak nikt nie ma zasiłku. IP: *.dsl.telepac.pt 12.08.11, 09:54
                      Jelsi panstwo bierze ode mnie podatki, kidy ja parcuje, to ma mi tez dac prace, gdy ja strace. W swym wlasnym, dobrze pojetym interesie!
                      • Gość: elo zgadzam sie z toba przyglupie... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.08.11, 11:42
                        jest mnostwo pracy - Polska brudna i zaniedbana - trzeba sprzatac - za zasilki i ubezpiecznie proponuje wprowadzenie robot porzatkowych. Sadzenie drzewek, zakladanie trawnikow, pielenie rabat, koszenie ugorow, rowniez prace melioracyjne.

                        Zaraz by znikneli bezrobotni a moze nie, moze Polska stalaby sie czystsza?
                        • uczciwypracodawca Re: zgadzam sie z toba przyglupie... 13.08.11, 11:52
                          Bezrobotni to sie do pracy nie nadaja. Jedyna rada to wiec ich eksterminacja! A dla mnie to Polska nie musi byc ladna. Dla mnie wazne jest tylko, aby mi przybywalo pieniedzy na mych szwajcarskich kontach, a do tego potrzebuje zawieszenia KP i obnizki podatkow!
                          • pawelekok Re: zgadzam sie z toba przyglupie... 13.08.11, 23:52
                            Obniżka podatków przy równoczesnym całym szeregu posunięć ułatwiających prowadzenie gospodarki spowodowałaby to, że aktywność zawodowa w Polsce wśród ludzi w wieku produkcyjnym wzrosłaby z 56% do powiedzmy 75 - 80%. Co więcej, znaczna część szarej strefy przeszłaby na drugą stronę, bo biznes stałby się opłacalny już w warunkach legalności, a po co ryzykować? Wtedy przy niższych podatkach wpływy do budżetu byłyby takie same jak teraz lub wyższe, a nie trzebaby utrzymywać różnych bezrobotnych. Za to i przedsiębiorcom i pracownikom zostawałoby więcej na kontach po zapłaceniu podatków.

                            Inna sprawa, że wielu bezrobotnych nadal pozostałoby takimi. Nie wszyscy z nich, ale spora część się do pracy niestety nie nadaje. Niektórych dałoby się naprostować, nakłonić i przyuczyć do pracy. Co z pozostałymi - nie mam pomysłu. Oczywiście nie popieram eksterminacji.
                          • pawelekok a co do koszenia i pielenia 13.08.11, 23:58
                            które tak wyśmiewasz, to byłoby to, że dziś bezrobotni dostają swe zapomogi za nic, a tak, przynajmniej część musieliby odpracować. Rzeczywiście niektórzy z nich są tak oslabieni od wódy i pozbawieni mięśni z racji lat bez pracy, że każda fizyczna praca mogłaby ich zabić. Wcale nie kpię, to fakt. Tacy powinni byc objęci specjalnym programem. Tylko najpierw trzeba ich umiejętnie oddzielić od cwaniaczków przyjeżdżających służbówkami po zasiłek. I tych ostatnich konieczność odpracowywania zasiłku przy zamiataniu, grabieniu, pieleniu itd. skutecznie odstraszyłaby od wyłudzania zasiłków.
                            • pawelekok Re: a co do koszenia i pielenia 14.08.11, 00:13
                              Jeszcze dwie uwagi. Pierwsza, że ci wódczani bezrobotni nie nadają się również do pracy niefizycznej. Chociażby z tego powodu, ze lata picia podejrzanych trunków zabiło im większość szarych komórek. Nawet jeśli niektórzy z nich pokończyli kiedyś jakieś szkoły. Na dodatek to kwestie kulturowe. Wyobrażasz sobie menela przy pracy biurowej? Oni sami siebie też nie wyobrażają.

                              A druga, to jak "zagospodarować" tych meneli. Można ratować tylko tych, którzy jeszcze za głęboko nie zabrnęli w menelstwo. Najhumanitarniej byłoby dawać tym dla których za późno mamrota zamiast kuroniówki i dać zejść spokojnie. I zabierać im dzieci. Jak najwcześniej. I oddawać rodzinom zastępczym, takim od wzoru 2+1 lub 2+2 najwwyżej z całkowitym zakazem by dzieci kiedyś mogły poznać prawdę o sobie. Tak, żeby bezpłodni spragnieni dzieci rodzice mogli ich wychować zanim skażone one zostaną pobytem w bidówie. A samych niepoprawnie płodnych meneli obojga płci sterylizować. Takie działanie miałoby sens, przy równoczesnym gospodarczym likwidowaniu obszarów nędzy i bezrobocia. Ale zdaję sobie sprawę, że za to co wyżej napisałem różne organizacje "humanitarne" by mnie zlinczowały.
        • Gość: kagan Re: Zasiłki dla bezrobotnych należy zlikwidować IP: *.dsl.telepac.pt 11.08.11, 22:35
          Mialbys racje tylko wtedy,, gdyby urzedy pracy oferowaly miejsca pracy dla kazdego bezrobotnego, ktory chce pracowac...
    • Gość: czarek75 Bezrobotni, ale w służbowych autach IP: *.ssp.dialog.net.pl 11.08.11, 18:10
      a jak tu pracowac jak daja 1500 -1800 brutto umowa zlecenia albo o dzieło szkoda tylka ruszc na czarno mam 2500-3000 na reke
    • Gość: Jarek z Wrocławia Głupia menda społeczna !!! IP: 79.139.99.* 11.08.11, 18:11
      Od kilkunastu miesięcy szukam pracy !! Łażę po tych o kant dupy rozbić Urzędach Pracy i nic !!
      Dają skierowania, tylko nie ważne albo już obstawione przez znajomków !! Dlaczego Urząd Pracy nie zaprotestuje przed zatrudnianiem emerytów mundurowych na wcześniejszych emeryturach, którzy blokują etaty bezrobotnym i to Oni dorabiają sobie do emerytury !! W ten sposób Państwo funduje tym pasożytom podwójne pensje a bezrobotni zdychają z głodu !! Proszę sprawdzić ilu emerytów mundurowych jest na etatach w Urzędzie Miasta Wrocławia i Urzędzie Wojewódzkim !! To wam oko zbieleje !! Tym niech się urzedasy zajmą !!!!
      • Gość: urzędas Re: Głupia menda społeczna !!! IP: *.icpnet.pl 11.08.11, 18:48
        Nie chce mi się, lubię wypić w pracy kawkę i się nie stresować pierdołami.
      • Gość: asd szukasz pracy w UP? IP: 217.98.60.* 11.08.11, 18:49
        to nie jesteś zbyt rozgarnięty
      • Gość: pol Re: Głupia menda społeczna !!! IP: *.dynamic.chello.pl 11.08.11, 20:27
        w Bydgoszczy jest podobnie - też emerytowane trepy na stanowiskach powiązanych z miastem
    • Gość: bez pracy bez pracy IP: *.dynamic.chello.pl 11.08.11, 18:12
      A ja nie mam szans na prace i chetnie skorzystalbym z pomocy Urzedu ale Urzad nie ma nic do zaoferowania. Wyznaczyl mi dzis klolejna wiuzyte na grudzien tego roku. Wiadomo, ze chce mnie sie w ten sposob pozbyc.
    • Gość: ws Trzeba być skończonym sk....m IP: *.belchatow.leased-e.ids.pl 11.08.11, 18:13
      żeby wypisywać takie bzdury.
      • Gość: k Re: Trzeba być skończonym sk....m IP: *.dynamic.chello.pl 11.08.11, 20:29
        prawda boli ... cwaniaki pasożytują na nas uczciwie placących składki! i co - wytknięcie problemu nazywasz skończonym sk...em?
        • krycha_z_gazowni Re: Trzeba być skończonym sk....m 11.08.11, 22:01
          Podnieść podatki jeszcze bardziej, tak żeby wpływy pokryły straty
          wynikające z pracujących na czarno!
          Będziemy wtedy jeszcze bardziej zieloną wyspą, na której
          będzie się żyło jeszcze bardziej dostatnio!
          A, i przywrócić dopłaty deweloperom!
    • Gość: 24bitblaster Bezrobotni, ale w służbowych autach IP: *.nycmny.fios.verizon.net 11.08.11, 18:14
      ... co za popiepszony kraj... 3 razy odmowa "wziecia" pracy z urzedu i zabieraja "bezrobocie"... i wszystkie zwiazane z tym swiadczenia...czy to naprawde takie trudne.... tak jest w stanach np.
      • i-marszi Re: Bezrobotni, ale w służbowych autach 11.08.11, 18:21
        Spoko ofertę mają raz na pół roku :(
      • Gość: Kagan Re: Bezrobotni, ale w służbowych autach IP: *.dsl.telepac.pt 11.08.11, 18:37
        I co z tego, ze tak jest w Stanach? Zobacz, do czego to te Stany doprowadzilo. Poza tym, to nie mozna nikogo w Polsce zmusic do pracy, gdyz praca przymusowa jest niezgodna z konwencjami podpisanymi i ratyfikowanymi przez Polske. Poza tym, to urzad pracy nie daje skierowania do pracy, a tylko skierowanie na interview. A jak ktos nie chce podjac danej pracy, to wystarczy, ze celowo zle wypadnie na interview (co jest przeciez wrecz dziecinnie proste), albo zachoruje w dniu, w ktorym ma isc na to interview.
        A poza tym, to w Polsce pracy po prostu nie ma!
        • Gość: Marun Re: Bezrobotni, ale w służbowych autach IP: *.dynamic.chello.pl 11.08.11, 18:46
          wystarczy, ze celowo zle wypadnie na interview (co jest przeciez wrecz dziecinnie proste), albo zachoruje w dniu, w ktorym ma isc na to interview.

          Boże, ludzie bezrobotni tylko kłamać chcą lenie śmierdzące, ale narzekać to oczywiście.
          • Gość: KAGAN Re: Bezrobotni, ale w służbowych autach IP: *.dsl.telepac.pt 11.08.11, 19:01
            To, że ktoś celowo źle wypadnie na intewrview, to nie jest kłamstwem. Zresztą pracownik z przymusu administracyjnego nie będzie nigdy dobrym pracownikiem, więc to jest dobre dla obu stron: szukającej pracy i szukającej pracownika!
          • Gość: Bolek Jestem pracodawcą IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 11.08.11, 19:02
            i szukałem przez ostatnie 2 miesiące kierowcy w Kielcach. To jakaś katastrofa, nie ma w kim wybrać. Same tuki...
            • Gość: Marun Re: Jestem pracodawcą IP: *.dynamic.chello.pl 11.08.11, 19:03
              Witaj w klubie, ja szukałem dziennikarza do portalu 4 miesiące. Przeprowadziłem ponad 60 rozmów i nic.
              • Gość: kagan Re: Jestem pracodawcą IP: *.dsl.telepac.pt 11.08.11, 19:08
                Dobry dziennikarz nie wezmie pracy na 4 miesiace. Pewnie tez oferowales smieciowa umowe, a nie porzadna umowe o prace na czas nieokreslony!
                • Gość: marun Re: Jestem pracodawcą IP: *.dynamic.chello.pl 11.08.11, 19:09
                  Ja szukałem przez 4 miesiące, a oferowałem próbną, a potem nieokreślony. Trzeba sprawdzić na próbnym.
                  • Gość: kagan Re: Jestem pracodawcą IP: *.dsl.telepac.pt 11.08.11, 19:11
                    No coz, szukales frajera i na szczescie takowego nie znalazles...
                    • pawelekok Re Kagan, że wszyscy pracodawcy to cwaniacy 11.08.11, 23:10
                      Kagan, sam jestem po studiach, które nawet za komuny były nietypowe i nawet za komuny nie mogłem łatwo znaleźć pracy. Więc brałem taką pracę jaką mogłem znaleźć. Wiesz, to kwestia honoru i etosu, czy ktoś nie chce być utrzymankiem żony czy rodziców, czy ktoś chce pracować i samemu zarabiać na życie. Bywało różnie, stopniowo znajdowałem coraz lepsze aż w końcu trafiłem na taką, gdzie pracuję już od ponad 20 lat. Ale jak ktoś chce dobrze płatnej pracy lżejszej od spania i nawet nie pyta, czy jego praca może być dla kogoś pożyteczna, to szuka tak jak Ty. Tak, żeby broń Boże żadnej pracy nie znaleźć. A czemu nie chcesz zaryzykować i samemu nie prowadzisz firmy? Przecież to sami cwaniacy Twoim zdaniem, wystarczy prowadzić firmę i ma się same kokosy wykorzystując pracowników. Czemu więc tego nie robisz?
                      • Gość: kagan Re: Re Kagan, że wszyscy pracodawcy to cwaniacy? IP: *.dsl.telepac.pt 11.08.11, 23:19
                        Niby z czego mialbym te firme zalozyc? A nie jestem jeszcze az tak glupi, zaby zrezygnowac z w miare pewnej, panstwowej posady na zachodzie Europy, aby zakladac, i to bez posiadania powaznego kapitalu, firme w Polsce, ktora moze pasc po kilku miesiacach...
                        I czy naprawde uwazasz, ze moje wymagania co do tysiaca euro na miesiac sa az tak bardzo wygorowane jak dla kogos z doktoratem z dobrego, australijskiego uniwersytetu i dobrze ponad 20 latami stazu pracy?
                        lech.keller@gmail.com
                        • pawelekok Re: Re Kagan, że wszyscy pracodawcy to cwaniacy? 11.08.11, 23:30
                          Facet, to niesamowite, że jesli masz takie kwalifikacje jak piszesz, nie możesz znaleźć pracy. Albo coś z Tobą jest nie tak, np. możesz być trudny we współżyciu, taki co położy każdy zespół. Albo akurat szukasz nie tam gdzie trzeba i nie z tymi co trzeba ludźmi rozmawiasz. Może jesteś po prostu naiwniakiem? Albo może jesteś wyjątkowo niesympatyczny i nikt cię nie lubi od pierwszego wejrzenia?

                          Twoje żądania płacowe wcale nie są wygórowane.

                          Coś jest nie tak.
                          • pawelekok A propos 11.08.11, 23:37
                            Zgłosił sie kiedyś do nas 25-letni człowiek, który chwalił się 3-ma fakultetami i znajomością 6-u języków. Zapytaliśmy się w której z tych dziedzin jest naprawdę w miarę dobry. Bo przecież musiałby byc geniuszem, aby w tym wieku we wszystkich z nich. A wrażenia geniusza bynajmniej na nas nie sprawił. Nie zrozumiał pytania, wręcz był obrażony. A on miał tylko papierki na rzekomą znajomość różnych rzeczy. A wiedzę bardzo powierzchowną.
                            • pawelekok A jaka OBRAZ była:) 11.08.11, 23:39

                              Przecież on MIAŁ trzy fakultety. I Certyfikaty z sześciu języków. Jak śmieliśmy podawać w wątpliwość łaskę jaka nam robił:P)
                              • Gość: Kagan Re: A jaka OBRAZ była:) IP: *.dsl.telepac.pt 11.08.11, 23:48
                                A co to ma do mnie?
                            • Gość: kagan Re: A propos IP: *.dsl.telepac.pt 11.08.11, 23:47
                              Ja mam "tylko" dwa fakulktety, a tak naprawde, czyli na poziomie "native speaker'a" to znam "tylko" dwa jezyki: angielski i polski...
                          • Gość: kagan Re: Re Kagan, że wszyscy pracodawcy to cwaniacy? IP: *.dsl.telepac.pt 11.08.11, 23:45
                            Czytaj ze zrozumieniem! Nie moge znalezc pracy w Polsce, a nie w pracy 'w ogole"! I masz racje, cos nie tak jest z rynkem pracy w Polsce!
                            • Gość: nastepny Re: Re Kagan, że wszyscy pracodawcy to cwaniacy? IP: 57.67.164.* 12.08.11, 08:41
                              moja sytuacja jest podobna do tej kagana.
                              podobnie zagraniczny doktorat, jezyki , doswiadczenie.............
                              nie moge znalezc pracy TYLKO w Polsce.
                              • Gość: Kagan Re: Re Kagan, że wszyscy pracodawcy to cwaniacy? IP: *.dsl.telepac.pt 12.08.11, 08:45
                                No coz, w Polsce od roku 1989 prowadzi sie swiadoma polityke niskich plac i wysokiego bezrobocia.
                                Tzw. integracja Europy odbywa sie bowiem pod dykando silniejszych, a na tym musza przeciez tracic slabsi. Przeciez Polske przyjeto do Unii nie z dobrego serca, ale jako panstwo buforowe dla Niemiec i reszty 'starej" Unii (np. ochrona Unii przed nielegalna imigracja) a glownie po to, aby miec rynek zbytu na swoje wyroby i zrodlo taniej sily roboczej, a nie konkurenta na tak juz mocno przesyconym rynku towarow przemyslowych. O tym sie oczywiscie nie mowi w oficjalnych mediach, ale takie sa przeciez fakty...
                                Europa z Chinami nie ma zas szansy konkurujac cenowo, a wiec obniajac place, a tylko jakosciowo i innowacyjnie. Ale z obecnymi problemami wyniklymi z olbrzymiego bezrobocia, a wiec i olbrzymiego marginesu biedy i wykluczenia spolecznego, to Europa nie ma przyszlosci, a widac to m. in. na przykladzie ostatnich zamieszek w Londynie, wywolanych glownie frustracja z powodu braku pracy i perspektyw dla mlodych ludzi.
                                Niemcy sa tez zreszta mocno "przeetatyzowane", a ich biurokarcja jest rownie wielka i rownie nieudolna jak francuska, przy czym Francuzi maja lepszy klimat, lepsze wino i lepsze jedzenie a poza tym sa bardziej niz Niemcy zaawansowani w technologii lotniczej czy tez jadrowej, a wiec model francuski bynajmniej nie jest mnie efektywny niz niemiecki.
                                A wysoki kurs zlotowki powoduje, ze oplaca sie importowac do Polski, ale nie oplaca sie produkowac w Polsce, a wiec niszczy polska gospodarke. Madrzy Chinczycy sztucznie utrzymuja kurs swej waluty na zanizonym poziomie, co jest (m. in.) powodem olbrzymiego sukcesu chinskiego eksportu. Obnizenie kursu zlotowki jest zas wrecz dziecinnie proste - wystarczy wypuscic wiecej zlotowek na rynek (np. obnizajac stopy procentowe i zwiekszajac place minimalna oraz renty i emerytury), co jednoczesnie ozywi popyt i tym samym zmniejszy bezrobocie, jak tez i uczyni polskie towary bardziej atrakcyjne cenowo, co tez przelozy sie na ich wieksza produkcje w Polsce, a wiec tez i na spadek bezrobocia.
                                Pozdr.
                                Kagan czyli lech.keller@gmail.com
                                • pawelekok Re: Re Kagan, że wszyscy pracodawcy to cwaniacy? 13.08.11, 23:36
                                  Jest dziwna sprawa. Żyję w gminie, która jest od prawie 10-u lat na pierwszych miejscach wśród gmin polskich zaraz po tych, które jak gmina Kleszczew mają te pierwsze miejsca zagwarantowane z racji użytkowania wyjątkowego bogactwa złóż. Pracuję w firmie z kapitałem zagranicznym, międzynarodowej grupie o dużym znaczeniu w swej branży.

                                  Może straciłem kontakt z resztą Polski? Kontaktuję się głównie z Klientami z zagranicy. Zjawiska o jakich piszecie kiedyś jak najbardziej były i w tej gminie i w tej firmie. Tylko w minionych latach zrobiliśmy ogromny krok naprzód. Burmistrz plus ekipa uruchomił 4 nowe, wybudowane absolutnie od podstaw nowoczesne fabryki w stosunkowo niewielkiej gminie. Oczywiście nie osobiście, ale zachęcili inwestorów. Dziś żyje się tu przyjemniej, niż w pobliskim dużym mieście, chociaż nadal niestety nie wszystkim. Ale niezadowolonych ubywa. A wcześniej psy tu dupami szczekały, do czego doprowadziły najpierw rządy komuchów, a potem księdza proboszcza. Nasza firma stała się przez minionych 10 lat firmą prawdziwie nowoczesną skutecznie konkurującą na rynkach światowych. Na krajowym idzie nam trudniej, ale tu nadal rządzą jeszcze układy i korupcja w duzym stopniu. I w naszej firmie stosunki są w miarę normalne, z tego co słyszę podobne jak gdzie indziej na świecie. Nadal zarobki są niższe niż w Europie czy Stanach, ale już na tyle wysokie, że większość naszych fachowców już nie ucieka. Chodzi zresztą nie tylko o zarobki.

                                  Dlaczego tak nie ma w całej Polsce?
                • Gość: le Ming Re: Jestem pracodawcą IP: 178.73.49.* 11.08.11, 19:30
                  Właśnie dałeś dowód, że na dziennikarza się nie nadajesz, skoro czytać nie umiesz. I takich jak ty są miliony w tym kraju...
                  • Gość: kagan Re: Jestem pracodawcą IP: *.dsl.telepac.pt 11.08.11, 19:48
                    Nie umiem czytac? Ciekawe...
                    • Gość: frg Re: Jestem pracodawcą IP: *.dynamic.chello.pl 11.08.11, 20:33
                      no ciekawe - bo nie potrafisz czytać ze zrozumieniem - szukać 4 miesiace pracownika to nie to samo co szukać na 4 miesiące tłuku
                      • Gość: kagan Re: Jestem pracodawcą IP: *.dsl.telepac.pt 11.08.11, 20:39
                        Nie popisuj sie swym chamstwem!
                        • Gość: frg Re: Jestem pracodawcą IP: *.dynamic.chello.pl 11.08.11, 22:29
                          wpis można interpretować jednoznacznie - szukał pracownika przez 4 miesiące a nie NA 4 miesiące. Nie czytasz ze zrozumieniem i to jest twój problem
                          • Gość: Kagan Re: Jestem pracodawcą IP: *.dsl.telepac.pt 11.08.11, 22:33
                            To bylo mocno dwuznaczne...
                        • pawelekok To nie było chamstwo 11.08.11, 23:14
                          z jego strony. Po prostu stwierdzenie faktu. Jesteś tłukiem i nieustannie to udowadniasz swymi wypowiedziami. Nie wystarczy znajomość literek, gramatyki, ortrografii, trzeba też umieć logicznie myśleć.
                          • Gość: kagan Re: To nie było chamstwo? IP: *.dsl.telepac.pt 11.08.11, 23:19
                            Kolejny cham sie odezwal...
                      • Gość: Kagan Re: Jestem pracodawcą IP: *.dsl.telepac.pt 11.08.11, 20:44
                        Przeciez napisales: "szukałem dziennikarza do portalu 4 miesiące". A to mozna roznie zrozumiec.
                        Gdybys znal lepiej jezyk polski, to bys napisal: "przez 4 miesiace szukalem dzienikarza do portalu".
                        I taki to z ciebie "redachtur"... :(
                        • Gość: le Ming Re: Jestem pracodawcą IP: 178.73.49.* 11.08.11, 21:01
                          > Przeciez napisales: "szukałem dziennikarza do portalu 4 miesiące". A to mozna roznie
                          > zrozumiec.

                          Jeżeli umie się czytać (przynajmniej po polsku), można to zrozumieć tylko W JEDEN SPOSÓB. QED.
                          • Gość: Kagan Re: Jestem pracodawcą IP: *.dsl.telepac.pt 11.08.11, 21:08
                            Nie. Bardzo zle sformulowales to zdanie.
                            • Gość: le Ming Re: Jestem pracodawcą IP: 178.73.49.* 11.08.11, 21:19
                              No popatrz, już nawet w strukturze drzewka odpowiedzi się pogubiłeś... To też za trudne dla takiego akademika z wielkimi kwalifikacjami? A wracając do meritum: nie masz racji, zdanie sformułowane jest wystarczająco precyzyjnie, a ty po prostu nie umiesz czytać ze zrozumieniem.
                              • Gość: Kagan Re: Jestem pracodawcą IP: *.dsl.telepac.pt 11.08.11, 22:36
                                Daruj sobie te zlosliwosci. To zdanie bylo sformulowane bardzo niezrecznie, szczegolnie jak na dziennikarza...
                                • Gość: rutek Re: Jestem pracodawcą IP: 91.220.18.* 12.08.11, 06:26
                                  Czepiasz się. Ja Go zrozumiałem bez najmniejszego problemu. I to bez fakultetu z filologii polskiej.
                                  • Gość: Kagan Re: Jestem pracodawcą IP: *.dsl.telepac.pt 12.08.11, 08:41
                                    Ja tez nie jestem polonista, ale wiem, ze fatalnie sformulowal to zdanie... I on, ktory nie potrafi zrozumiale napisac nawet jednego zdania, chce zatrudniac dziennikarzy!
                                    • Gość: gość Re: Jestem pracodawcą IP: *.224.189.109.customer.cdi.no 12.08.11, 10:09
                                      > Witaj w klubie, ja szukałem dziennikarza do portalu 4 miesiące. Przeprowadziłem ponad 60 rozmów i nic.

                                      Z tego zdania wynika, że koleś szukał dziennikarza do portalu, który nazywa się "4 miesiące". Tak to jest jeśli ktoś nie zna języka ojczystego, gramatyka się kłania :(
                                      Wcale się nie dziwię, że nie mogłeś znaleźć pracownika, skoro nawet nie potrafisz się poprawnie wysłowić w języku polskim <lol>

                                      Ale czego można dzisiaj wymagać, jeśli większość to wtórni analfabeci :(, także wielu redaktorów tego portalu :(((
                                      • Gość: kagan Re: Jestem pracodawcą IP: *.dsl.telepac.pt 12.08.11, 10:49
                                        Ja też na początku zrozumiałem, ze to nazwa tego portalu, ale wydawała mi sie jakaś dziwna, wiec przyjąłem, ze chodziło o czas zatrudnienia...
                                        I masz 100% raxcji, "gość" - Wcale się nie dziwię, że nie mógł on znaleźć pracownika, skoro nawet nie potrafi się poprawnie wysłowić w języku polskim. Ale czego można dzisiaj wymagać, jeśli większość to wtórni analfabeci :(, także wielu redaktorów tego portalu :(((
              • Gość: Krzysiek Jestem zainteresowany IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.08.11, 19:25
                Witam, byłbym zainteresowany taką pracą, skończyłem dziennikarstwo, mam praktyki w mediach, doświadczenie w pisaniu tekstów.
                Możesz podać link do ogłoszenia ?
            • Gość: kagan Re: Jestem pracodawcą IP: *.dsl.telepac.pt 11.08.11, 19:06
              A co oferujesz, ze nikt u ciebie nie chce pracowac?
              • Gość: Bolek Re: Jestem pracodawcą IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 11.08.11, 19:37
                Nie napisałem, że nikt nie chce pracować.
                Wnoszę po Pana wypowiedziach wyżej, że jest Pan bezrobotny i na rozmowie z potencjalnym pracodawcą dowiaduje się, że w pracy trzeba pracować. Co zapewne Pana dziwi.
                • Gość: Kagan Re: Jestem pracodawcą? IP: *.dsl.telepac.pt 11.08.11, 19:50
                  Prosze najpierw przeczytac me CV, a pozniej mnie oceniac. Ono jest TU.
              • Gość: Bolek Re: Jestem pracodawcą IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 11.08.11, 19:52
                Chcesz być kierowcą w Kielcach? Czy tak sobie trollujesz?
                • Gość: kagan Re: Jestem pracodawcą IP: *.dsl.telepac.pt 11.08.11, 20:15
                  Zalezy za ile...
        • Gość: asd praca jest dla tych, którzy chcą pracować IP: 217.98.60.* 11.08.11, 18:50
          lenie zawsze znajdą wymówkę
          • Gość: Kagan Re: praca jest dla tych, którzy chcą pracować? IP: *.dsl.telepac.pt 11.08.11, 19:05
            Nie, w Polsce nie ma pracy dla chcących pracować. Np. dla mnie.
            Moje CV jest dostępne np. na:
            www.pigswillfly.com.au/cms/wp-content/uploads/2011/02/CVAcadEngl09.pdf
            Nie jest to ostatnia wersja, ale jak ktos jest zainteresowany, to wystarczy napisac na adres ponizej.
            Czekam na oferty pracy.
            lech.keller@gmail.com
            • Gość: Marun Re: praca jest dla tych, którzy chcą pracować? IP: *.dynamic.chello.pl 11.08.11, 19:08
              Niestety nie pomogę, bo CV jest po angielsku.
              • Gość: Kagan Re: praca jest dla tych, którzy chcą pracować? IP: *.dsl.telepac.pt 11.08.11, 19:13
                A jak by bylo po polsku, to bys napisal, ze nie nadaje sie, gdyz nie znam angielskiego...
                Ale jak chcesz me CV po polsku, to napisz na adres, ktory tam podalem!
            • Gość: alex Re: praca jest dla tych, którzy chcą pracować? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.08.11, 19:20
              dziwne, że z takim wykształceniem, doświadczeniem i dorobkiem nie możesz znaleźć pracy. A może masz zbyt wygórowane wymagania?
              • Gość: Kagan Re: praca jest dla tych, którzy chcą pracować? IP: *.dsl.telepac.pt 11.08.11, 19:55
                Nie napisalem, ze w ogole nie moge znalezc pracy, ale ze nie moge jej znalezc w Polsce. I nie mam wcale wygorowanych wymagan - starczy mi nawet jakis 1000 euro brutto na miesiac. Ale wiekszosc polskich pracodawcow, to jak im wysle me CV i podanie w odpowiedzi na ich wlasne ogloszenie, to w ogole nie raczy odpowiedziec. Taki to dziki kraj dzis sie zrobil z Polski...
                lech.keller@gmail.com
                • Gość: alex Re: praca jest dla tych, którzy chcą pracować? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.08.11, 20:08
                  Z takimi kwalifikacjami chcesz zarabiać 1000 euro? Tyle to ja zarabiam legalnie, na etacie w dużej firmie handlowej i bez tytułu doktora.
                  • Gość: kagan Re: praca jest dla tych, którzy chcą pracować? IP: *.dsl.telepac.pt 11.08.11, 20:17
                    Napisalem, ze zgodzil bym sie nawet i na 1000 euro, aby mi nie postawiono zarzutu, ze chce za duzo, i z tego powodu nie ma dla mnie pracy.
            • Gość: adam Re: praca jest dla tych, którzy chcą pracować? IP: *.timplus.net 11.08.11, 19:25
              Zamiast tego co Pan robil, wolabym wiedziec co Pan umie wyprodukowac, jaki problem rozwiazc, naprawic? Gdzie i jaka wartosc potrafi Pan wygenerowac?

              CV generalnie zle.
              • Gość: Kagan Re: praca jest dla tych, którzy chcą pracować? IP: *.dsl.telepac.pt 11.08.11, 20:01
                To jest dobre akademckie CV, na podstawie ktorego dostaje oferty pracy, tyle ze nie z Polski. Wynika z niego jasno, ze mam wysokie kwalifikacje, w tym umiejetnosc rozwiazywania problemow naukowych i tworzenia nowych wartosci, np. w postaci wynikow przeprowadzanych przeze mnie badan naukowych, ktore posuwaja nasza wiedze do przodu. Ale ty tego nie zrozumiesz, gdyz ty szukasz taniej "zlotej raczki", ktora wygeneruje ci conajmniej 10 tys. zl zysku na miesiac, a zaplacisz jej gora 2 tysiace zl na miesiac.
                lech.keller@gmail.com
                • Gość: 24bitblaster Re: praca jest dla tych, którzy chcą pracować? IP: *.nycmny.fios.verizon.net 11.08.11, 20:19
                  To jest dobre akademckie CV, na podstawie ktorego dostaje oferty pracy, tyle ze nie z Polski. Wynika z niego jasno, ze mam wysokie kwalifikacje, w tym umiejetnosc rozwiazywania problemow naukowych i tworzenia nowych wartosci, np. w postaci wynikow przeprowadzanych przeze mnie badan naukowych, ktore posuwaja nasza wiedze do przodu. Ale ty tego nie zrozumiesz, gdyz ty szukasz taniej "zlotej raczki", ktora wygeneruje ci conajmniej 10 tys. zl zysku na miesiac, a zaplacisz jej gora 2 tysiace zl na miesiac.
                  lech.keller@gmail.com

                  Wszystko sie zgadza, tylko napisalem Ci ponizej ile konkretnie jestes w stanie WYGENEROWAC dochodu dla firmy?

                  Badania? Prosze bardzo- tylko zeby prowadzic badania to trzeba miec osiagniecia... to wtedy za tym ida granty... a jakie osiagniecia Ty masz gosciu?

                  Wymysliles nowa teorie ekonomiczna?
                  Opracowales nowy (produkt, wynalazek, odkryles nowy pierwiastek).... nie kagan, Ty gosciu stoisz naprzeciw studentow i piepszysz trzy po trzy- bo tylko to potrafisz...

                  Wiec jak napisalem ponizej, rob to co Ci napisalem i nie zawracaj ludziom glowy...

                  A tak na marginesie, czy Ty wiesz gosciu ile rocznie generuje dla szpitala lub praktyki prywatnej onkolog- hematolog w USA?

                  Nie wiesz to poszukaj... przyda Ci sie porownujac z soba!!!
                  • rabart Re: praca jest dla tych, którzy chcą pracować? 11.08.11, 20:26
                    Bueheh, jak on ma generować dochód zamiast ciebie, to po co ma pracować dla kogoś zamiast mieć własną firmę? Tobie się przypadkiem coś nie pomyliło kto kogo zatrudnia?
                  • Gość: kagan Re: praca jest dla tych, którzy chcą pracować? IP: *.dsl.telepac.pt 11.08.11, 20:38
                    1. Chyba wyraznie napisalem, ze kilka lat temu generowalem dla firmy dobrze ponad 10 tys. zl czystego zysku na miesiac.
                    2. Pytasz sie o osiagniecia? Przeciez one sa wylistowane TU, lacznie z grantami, ktore otrzymalem np. z UE.
                    3. Nie rozumiem tez, czemu uwazasz prace w charakterze nauczyciela akademickiego za cos wstydliwego?
                    4. Nic nadzwyczajnego, skoro w USA za dzien pobytu w szpitalu licza sobie conajmniej 2 tys. $, a za operacje na sercu conajmniej 100 tys. $.
                    Link jest TU.
                    Tak to jest, jak ktos jest prywatnym monopolista. Gdyby w Polsce szpitale byly prywatne, to polscy lekarze by tez generowali dla tych prywatnych szpitali niebotyczne zyski, ale dobrze ponad polowa ludnosci Polski nie miala by wtedy dostepu do lekarza...
                    lech.keller@gmail.com
            • Gość: 24bitblaster Re: praca jest dla tych, którzy chcą pracować? IP: *.nycmny.fios.verizon.net 11.08.11, 19:36
              @ kagan-
              Przeczytalem Twoje resume i:
              nie pisz gosciu, ze w Polsce nie ma pracy,... piszesz, ze szukasz pracy- dobrze by bylo okreslic jakiej pracy szukasz... widze, ze objechales kawal swiata ,... ale skoro masz tak "wysokie" kwalifikacje a naprawde wcale nie sa wysokie... to dlaczego nie probowales w Stanach?

              Ja Ci odpowiem dlaczego? Bo Twoje kwalifikacje mozna sobie w tylek wlozyc! W czym jestes dobry tak naprawde? Ile przychodu rocznie mozesz wygenerowac dla firmy?

              Gosciu! Jesli wygenerujesz powyzej $1 miliona rocznie mozesz liczyc na pensje ok $250K rocznie!
              Ale niestety Ty NIE MASZ KWALIFIKACJI zeby wypracowac taka kwote!
              Wiec nie piepsz bzdor za przeproszeniem!

              Mozesz dalej zatrudniac sie jako adiunkt i zarabic 1/6 w/w kwoty!
              • Gość: Kagan Re: praca jest dla tych, którzy chcą pracować? IP: *.dsl.telepac.pt 11.08.11, 20:15
                1. Nie chce probowac w Stanach, chocby dla tego, ze musial bym sie tam starac o wize a i tak bylbym tam zawsze traktowany jako obcy, bez praw, ktore mam w Europie jako obywatel Polski, a wiec tez i UE. A zreszta w USA dzis jest recesja i wysokie bezrobocie.
                2. Nie popisuj sie swym chamstwem. I jakie ty masz kwalifikacje, ze pozwalasz sobie na ocene moich?
                3. Firma, w ktorej kiedys pracowalem w Polsce, to na mnie zarabiala niezle. Podliczylem kiedys jej dochody, ktore jej przynioslem tylko z czesnego (w semestrze mialem setki studentow - pamietam jak mnie bolala reka od podpisywania indeksow i kart egzaminacyjnych), tak ze nawet uwzgledniajac moje zarobki oraz koszta wynajecia, ogrzania i oswietlenia sal wykladowych, to przynosilem firmie czysty zysk w wysokosci conajmniej 10 tys. zl na miesiac, jak nie znacznie wiecej.
                4. Uwazasz, ze stopa wyzsyku = 4 jest OK? Ja mam wygenerowac milion zysku, a dostac w zamian tylko 250 tysiecy? Nie zgadzam sie, aby mnie okradziono na ponad pol miliona!
                lech.keller@gmail.com
                • Gość: alex Re: praca jest dla tych, którzy chcą pracować? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.08.11, 20:32
                  Popraw mnie, jeśli się mylę: chciałbyś wygenerować 1 000 000 zysku i dostać z tego np. 750 000? Myśisz, że jest jakiś pracodawca na świecie, który pójdzie na taki układ?
                  • Gość: kagan Re: praca jest dla tych, którzy chcą pracować? IP: *.dsl.telepac.pt 11.08.11, 20:53
                    Uwazam, ze stopa wyzysku ponad 2 powinna byc prawnie zabroniona. Wiec jesli przynosze firmie czysty zysk w wysokosci miliona (1000000) to powininem dostac conajmniej 500 tysiecy czyli akceptuje, acz niechetnie, stope wyzysku w wysokosci 2 (1000000/500000). Nie oczekuje, abym zarabial az 750 tys. (stopa wyzysku 1.33), ale tez nie zgodze sie na 250 tys., gdyz wtedy stopa wyzysku wynosila by az 4 (1000000/250000=4).
                    lech.keller@gmail.com
                    • Gość: le Ming Re: praca jest dla tych, którzy chcą pracować? IP: 178.73.49.* 11.08.11, 21:03
                      > Uwazam, ze stopa wyzysku ponad 2 powinna byc prawnie zabroniona.

                      Mozesz sobie tak uwazac, ale to idiotyczne. Przypuszczalnie m.in. dlatego nie mozesz znalezc pracy.
                      • Gość: kagan Re: praca jest dla tych, którzy chcą pracować? IP: *.dsl.telepac.pt 11.08.11, 21:07
                        Uwazasz, ze wyzysk, czyli inaczej kradzzez, jest OK? I zauwaz, ze ja mam prace, a tylko szukam jej w Polsce, ze wzgledow rodzinno-sentymentalnych.
                        • Gość: le Ming Re: praca jest dla tych, którzy chcą pracować? IP: 178.73.49.* 11.08.11, 21:11
                          > Uwazasz, ze wyzysk, czyli inaczej kradzzez, jest OK?

                          To, o czym piszesz, to nie jest wyzysk ani kradzież. Spróbuj założyć firmę i połowę przychodów oddawać pracownikom, a z reszty żyć ORAZ utrzymać firmę. Gadasz od rzeczy.
                          • Gość: kagan Re: praca jest dla tych, którzy chcą pracować? IP: *.dsl.telepac.pt 11.08.11, 21:13
                            Mowa byla o polowie zyskow, a nie o polowie utargu!
                    • Gość: alex Re: praca jest dla tych, którzy chcą pracować? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.08.11, 21:06
                      Słusznie uważasz, też chciałbym być tylko w połowie wyzyskiwany. Ale szczerze mówiąc, gdybym był pracodawcą, nie chciałbym dzielić się z pracownikiem moimi zyskami po połowie.
                      • Gość: kagan Re: praca jest dla tych, którzy chcą pracować? IP: *.dsl.telepac.pt 11.08.11, 21:09
                        Stad tez nadmiene zyski powinny byc odbierane w formie wysoko progresywnego podatku.
                • Gość: 24bit blaster Re: praca jest dla tych, którzy chcą pracować? IP: *.nycmny.fios.verizon.net 11.08.11, 20:59
                  1. Nie chce probowac w Stanach, chocby dla tego, ze musial bym sie tam starac o wize a i tak bylbym tam zawsze traktowany jako obcy, bez praw, ktore mam w Europie jako obywatel Polski, a wiec tez i UE. A zreszta w USA dzis jest recesja i wysokie bezrobocie.
                  2. Nie popisuj sie swym chamstwem. I jakie ty masz kwalifikacje, ze pozwalasz sobie na ocene moich?
                  3. Firma, w ktorej kiedys pracowalem w Polsce, to na mnie zarabiala niezle. Podliczylem kiedys jej dochody, ktore jej przynioslem tylko z czesnego (w semestrze mialem setki studentow - pamietam jak mnie bolala reka od podpisywania indeksow i kart egzaminacyjnych), tak ze nawet uwzgledniajac moje zarobki oraz koszta wynajecia, ogrzania i oswietlenia sal wykladowych, to przynosilem firmie czysty zysk w wysokosci conajmniej 10 tys. zl na miesiac, jak nie znacznie wiecej.
                  4. Uwazasz, ze stopa wyzsyku = 4 jest OK? Ja mam wygenerowac milion zysku, a dostac w zamian tylko 250 tysiecy? Nie zgadzam sie, aby mnie okradziono na ponad pol miliona!
                  lech.keller@gmail.com


                  @1.... a widzisz....! Chcesz miec wszystkie "prawa Starej Europy", wakacje, chorobowe pelne ubezpieczenie medyczne, itd. itp. a zarobki jak w Stanach?

                  Widze, ze jestes "wise" czyli cwany po polsku gosciu... tylko, ze takich wise nikt tutaj nie lubi...
                  Jezeli bedzisz zaczynal od samego dolu i bedziesz wybitny w tym co robisz to chocbys mowil z nie wiem jakim akcentem to nikt nie bedzie sie z Ciebie smial wszysce beda Ciebie cenic i to Ty bedziesz mogl mowic pracodawcy za ile chcesz pracowac...!

                  @2 Nie jestem chamski ale konkretny, jesli masz produkt, pomysl, wynalazek to bedziesz kims... ale jesli jestes "sredniakiem" to wszyscy maja Ciebie w bardzo glebokiej dooopie... bo sredniakow i to urodzonych w USA jest przynajmniej ze 250 mln.

                  @3 Widzisz, nie jestem pewien czy zauwazyles... ale mamy kapitalizm... a to znaczy, ze to ja mam miec zysk z Ciebie a nie na odwrot!!! Hello, obudz sie!

                  @4 Zamiast odpowiedzi na twoj glupi postulat dam Ci przyklad... moja kolezanka jest hematologiem w USA pracuje w praktyce szpitalnej za ok. 250-270 tys. USD rocznie... ale pracuje tylko 4 dni tygodniu od pon. do czwartku i jest na dyzurze co trzeci tydzien... dlaczego tak? ano dlatego, ze wiecej nie potrzebuje- dla niej cwierc miliona rocznie jest OK... nie potrzebuje wiecej (ma dom, wlasnie kupuje drugi wiekszy, auto) i co roz jezdzi na wakacje do min. Europy zeby zobaczyc na wlasne oczy jej upadek... Tylko jej praktyka generuje dla szpitala grubo ponad $1 milion rocznie. A szpital nie jest zarzadzany przez lekarza tylko goscia z wielkiego biznesu... a to czy Ty chcesz byc okradany czy nie to Twoj problem... jesli otworzysz swoj biznez to Ty bedziesz "okradak" w swoim rozumieniu...

                  Bez odpowiedzi.... teraz ja musze sie zajac generowaniem kasy.... pomysl nad tym co napisalem!
                  • Gość: Kagan Re: praca jest dla tych, którzy chcą pracować? IP: *.dsl.telepac.pt 11.08.11, 21:06
                    1. Czemu mam niby rezygnowac z praw, ktore mam w Europie?
                    2. I czemu mam zaczynac od samego dolu?
                    3. Jestes typowym amerykanskim chamem. Nie dziw sie, ze nikt was nie lubi.
                    4. Ale ja nie akceptuje wyzysku. I nie daje sie wyzyskiwac.
                    5. Znaczy sie, ze ja wyzyskuja na okolo 4 razy. Stopa wyzysku w jej przypadku wynosi okolo 4 (1000000/250000).
                    5. Wstydzil bym sie zyc z okradania innych ludzi.
            • Gość: HunterGatherer Re: praca jest dla tych, którzy chcą pracować? IP: *.net.upcbroadband.cz 11.08.11, 20:45
              "Nie, w Polsce nie ma pracy dla chcących pracować. Np. dla mnie.
              Moje CV jest dostępne np. na:
              www.pigswillfly.com.au/cms/wp-content/uploads/2011/02/CVAcadEngl09.pdf
              Nie jest to ostatnia wersja, ale jak ktos jest zainteresowany, to wystarczy napisac na adres ponizej.
              Czekam na oferty pracy.
              lech.keller@gmail.com"

              A co dokladnie chcialby pan robic? Moze to tutaj znajduje sie problem?
              • Gość: kagan Re: praca jest dla tych, którzy chcą pracować? IP: *.dsl.telepac.pt 11.08.11, 20:55
                To chyba oczywiste. Pracowac ma uczelni wyzszej, w instytucie naukowym czy tez w jakiejs duzej firmie, np. banku, jako analityk.
                • Gość: heh Re: praca jest dla tych, którzy chcą pracować? IP: *.ip.netia.com.pl 11.08.11, 21:01
                  Bank? - Czy to aby nie jest wyzyskiwacz?
                  Troche kłóci się to z Pana stopą zwrotu :)

                  Pozdrawiam
                  • Gość: Kagan Re: praca jest dla tych, którzy chcą pracować? IP: *.dsl.telepac.pt 11.08.11, 21:10
                    Nie napisalem, ze chce byc wlascicielem banku, a tyko jego pracownikiem.
                    • Gość: heh Re: praca jest dla tych, którzy chcą pracować? IP: *.ip.netia.com.pl 11.08.11, 21:52
                      Wiem :)
                      Zrozumiałem :)
                      Mi chodzi o to że dał byś sie tak łupić, a gdzie ideały? :)

                      Pozdrawiam
                      • Gość: Kagan Re: praca jest dla tych, którzy chcą pracować? IP: *.dsl.telepac.pt 11.08.11, 22:37
                        ???
                        • Gość: heh Re: praca jest dla tych, którzy chcą pracować? IP: *.ip.netia.com.pl 11.08.11, 23:08
                          Panie Kagan

                          Widze nie można używac skrótów, po prostu sądzę że za dużo Pan myśli, dlatego trzeba do Pana pisać wprost i jasno (vide wątek z szukaniem pracownika przez 4 miesiące)

                          Pare postów wcześniej pisze Pan o współczynniku wyzysku.
                          Nagle Pan wyskakuje że chciałby Pan pracować w banku
                          Czy sądzi Pan że tam by pan zarabiał połowe tego co wypracował?? :)
                          To jak, gotów Pan poświęcić ideały za ciepłą posadkę w banku? :)
                          Trochę kupy się to nie trzyma :)

                          Pozdrawiam
                          • Gość: kagan Re: praca jest dla tych, którzy chcą pracować? IP: *.dsl.telepac.pt 11.08.11, 23:23
                            Zrozum, ze jestem zmuszony pracowac, gdyz nie urodzilem sie w rodzinie kapitalisty. I co to za roznica, czy bede pracowac w banku, czy tez np. w urzedzie panstwowym? Przeciez gdybym chcial pracowac w urzedzie, to bys mi zaraz postawil zarzut, ze chce zyc na koszt podatnikow!
            • Gość: inz Re: praca jest dla tych, którzy chcą pracować? IP: *.man.poznan.pl 12.08.11, 09:26
              Panie Lechu. Przeczytałem Pana CV i muszę powiedzieć że robi wrażenie. Jednakże mam dla Pana złą wiadomość: sam nie wiem na jakie stanowisko mogłby Pan w Polsce aplikować...w Polsce nie ma zapotrzebowania na takich fachowcach (sam jestem inż. telekomunikacji, mam unikatowe umiejętności) w Polsce rzadko wymagana. A przyczyna jest jedna: Polska to prymitywny kraj, z tandetną gospodarką opartą na taniej sile roboczej i wyzysku. W polsce nie potrzeba fachowców tylko roboli za wszawe grosze. A fachowiec żąda dużo, dlatego się ich nie zatrudnia. W Polsce dobre CV odstrasza, lub nie jest zrozumiane, bo sami rekruterzy nie mają pojęcia kogo szukają. Niech Pan nie zawraca sobie głowy głupią Polską tylko wyjedzie i spełnia sie zagranicą. Może za 20 lat PL bedzie potrzebowac mnostwa fachowców, ale wtedy to juz bedzie za późno. Pozdrawiam inżynier
              • Gość: Kagan Re: praca jest dla tych, którzy chcą pracować? IP: *.dsl.telepac.pt 12.08.11, 09:51
                100% zgoda z 'inz". Ale ja przeciez z PL wyjechalem, co chyba widac po moim adresie IP. I (pewnie z glupoty i naiwnosci) wciaz teksnie za Polska, moze dla tego, ze siedze w tej Portugalii juz trzeci rok, a najpewniej przez to patriotyczne wychowanie, ktore dostalem za mlodu...
                I (o ile dobrze wiem), to w Polsce zatrudnione sa na wyzszych uczelniach, i to nawet takich jak UW czy SGH, osoby ze znacznie gorszymi kwalifikacjami niz ja.
                Pozdrawiam serdecznie z Portugalii!
        • Gość: le Ming Re: Bezrobotni, ale w służbowych autach IP: 178.73.49.* 11.08.11, 18:59
          > A poza tym, to w Polsce pracy po prostu nie ma!

          Tak, tak, oczywiście. I piszesz to... skąd? Podpowiedz nam, proszę.
          Jak ktoś chce poszukać, to znajdzie. Ale jak woli okradać innych... to pracuje na czarno.
          • Gość: kagan Re: Bezrobotni, ale w służbowych autach IP: *.dsl.telepac.pt 11.08.11, 19:10
            Piszę z Portugalii.
            Więcej o mnie na:
            www.pigswillfly.com.au/cms/wp-content/uploads/2011/02/CVAcadEngl09.pdf
            • Gość: le Ming Re: Bezrobotni, ale w służbowych autach IP: 178.73.49.* 11.08.11, 19:32
              > Piszę z Portugalii.

              Tak mi się właśnie wydawało. I z Portugalii wszem i wobec obwieszczasz, że w Polsce nie ma pracy. Nie widzisz, jak się błaźnisz? Przyjedź, zobacz, poszukaj... A najlepiej zostań w Polsce pracodawcą, to zobaczysz, jak to jest z tym "nie ma pracy"...
              • Gość: kagan Re: Bezrobotni, ale w służbowych autach IP: *.dsl.telepac.pt 11.08.11, 20:19
                I co z tego, ze pisze z Portugalii? Masz dla mnie prace w Polsce?
              • Gość: Kagan Re: Bezrobotni, ale w służbowych autach IP: *.dsl.telepac.pt 11.08.11, 20:21
                PS: Aby zostac pracodawca, to potrzebowal bym na poczatek kapital na zalozenie firmy. Wiec ile mi pozyczysz, abym mogl zostac pracodawca?
                • Gość: le Ming Re: Bezrobotni, ale w służbowych autach IP: 178.73.49.* 11.08.11, 20:54
                  Nic ci nie pozycze, a chodzilo mi tylko o to, ze gdybys zostal pracodawca, to moze zrozumialbys racje drugiej strony i przestal bredzic. Poza tym przykro mi, ale szukanie pracy w Polsce z Portugalii to chory pomysl. Nie dziwie sie, ze ci nie idzie.
                  • Gość: kagan Re: Bezrobotni, ale w służbowych autach IP: *.dsl.telepac.pt 11.08.11, 20:56
                    Znaczy sie, ze jestes mocny tylko w gebie, a w kieszeni masz pustki?
                    I co w tym zlego, ze szukam pracy z Portugalii? Polska i Portugalia to dzis UE.
                    • Gość: le Ming Re: Bezrobotni, ale w służbowych autach IP: 178.73.49.* 11.08.11, 21:06
                      > w kieszeni masz pustki?

                      Nie narzekam na stan kieszeni, ale na pewno nie mam kasy dla gościa z głową pełną bzdurnych soc-frazesów. Ale jeśli masz pomysł na super-hiper potrzebny i uczciwy biznes, to na pewno jakiś bank chętnie da ci kredyt. Oj, zapomniałem - ty przecież chcesz być "analitykiem". Czyli mało robić, dużo brać, bo przecież masz "kwalifikacje". Powodzenia.
                      • Gość: Kagan Re: Bezrobotni, ale w służbowych autach IP: *.dsl.telepac.pt 11.08.11, 21:11
                        Nie ma juz polskich bankow, wiec nie dostane takowego kredytu.
                        • Gość: le Ming Re: Bezrobotni, ale w służbowych autach IP: 178.73.49.* 11.08.11, 21:20
                          Aha! Czyli pomysł genialny masz, tylko te banki złe nie chcą ci go sfinansować? Bo są nie-polskie? Koń by się uśmiał...
                          • Gość: Kagan Re: Bezrobotni, ale w służbowych autach IP: *.dsl.telepac.pt 11.08.11, 22:38
                            Jakbys zgadl, gdyz ja chcialbym zalozyc firme, ktora bedzie powazna konkurencja dla niemieckich firm dzialajacych na polskim rynku.
                            • Gość: Zbylut Re: Bezrobotni, ale w służbowych autach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.08.11, 09:57
                              Przecież ten ćwok się z wami droczy... szkoda czasu na dyskusje z takim przypadkiem...
                              • Gość: Kagan Re: Bezrobotni, ale w służbowych autach IP: *.dsl.telepac.pt 12.08.11, 10:01
                                Nie POPiSuj sie tu swym chamstwem!
                              • Gość: rycho Re: Bezrobotni, ale w służbowych autach IP: *.dynamic.chello.pl 12.08.11, 11:51
                                nie ma się co dziwić że ma problem ze znalezieniem pracy bo po wpisach widać ze to jakis wyjatkowo niesympatyczny i przekonany o swojej nieomylności typ.
                                po co zamęczać siebie i już pracujące w firmie osoby takim indywiduum
                                • Gość: Kagan Re: Bezrobotni, ale w służbowych autach IP: *.dsl.telepac.pt 12.08.11, 12:36
                                  A dla mnie to ty, Rychu, jestes jakis wyjatkowo niesympatyczny typek.
        • pawelekok Do Kagana, że w Polsce pracy nie ma 11.08.11, 22:55
          To jak to jest, że HRówy w mojej firmie od pół roku nie mogą znaleźć jakiegoś sensownego kandydata na kilka stanowisk? A to czego potrzebujemy to tylko angielski, prawko B, oczywiście obsługa PCta na przyzwoitym podstawowym poziomie oraz trochę wiedzy politechnicznej.

          Oczywiście chcemy też kandydata o niezanadto wygórowanych żądaniach (ale oferujemy płace powyżej średniej krajowej) i potrafiącego pracować w grupie oraz w stresie, i takiego, któremu się będzie chciało pracować.

          A tymczasem przez pół roku zgłosiło się dwóch spełniających podstawowe kryteria i żaden nie przyszedł się na rozmowę. Z rozmów z kolegami z różnych firm wiem, że ludzie spełniający te kryteria, w pewnym przedziale wieku i z doświadczeniem są rozchwytywani przez najlepsze firmy, wystarczy zmienić pracę.

          A do nas zgłaszali się takie jakies pomyłki genetyczne, którym dyplomy nie wiem za co dali, chyba z litości. Większą wiedzę od nich ma kupa znanych mi ludzi z wykształceniem średnim
          a niektórzy nawet z podstawowym. Z tym, że ci ostatni wykształcenie to posiedli przed reformą edukacji.

          Praca w Polsce jest, tylko podaż pracy jest coraz gorsza. Przez to, że nie możemy znaleźć kumatych pracowników, którzy wytwarzalliby wartość dodaną, a nie knoty, i po których nie trzebaby roboty poprawiać, ci co pracują zapieprzają coraz więcej po godzinach.

          • Gość: kagan Re: Do Kagana, że w Polsce pracy nie ma IP: *.dsl.telepac.pt 11.08.11, 23:01
            Pewnie oferujecie smiesznie niskie wynagrodzenie, a wymogi macie mocno wygorowane...
            Chcecie, aby ktos z dobrym angielskim pracowal u was w stresie za smiesznie niskie pieniadze.
            I co to jest ta "wartosc dodana"? O ile wiem, to pracownik wytwarza dla firmy zysk, czyli tzw. wartosc dodatkowa...
            • pawelekok Re: Do Kagana, że w Polsce pracy nie ma 11.08.11, 23:24
              Wynagrodzenie grubo ponad średnią, ludzie którzy nie mają pracy, wykształceni i kumaci, ale nie mający niestety tej wiedzy, której potrzebujemy mają łzy w oczach, gdy słyszą za ile ludzi szukamy. Gotowi są pracować za 1/3 byle by ich przyjąć. No i fajnie tylko co z nimi wtedy zrobimy?

              Angielski to dziś język międzynarodowy, taakla współczesna łacina. Nie potrzebujemy lingwistów, tylko ludzi z angielskim komunikatywnym.

              Co do wartości dodanej... odsyłam cię do googla.

              Nasze wymagania nie są w żadnym stopniu wygórowane, jest to tylko 1/4 tego np. czego firma wymaga ode mnie. A wcale nie płaci mi 4 razy więcej. Chcemy zwykłego niegłupiego człowieka po ukierunkowanych, wcale nie ekskluzywnych studiach, z podstawami wiedzy i umiejętności wymaganych w dzisiejszych czasach w prawie każdej firmie, takiemu co by mu się chcialo pracować. Naprawdę u nas można zrobić dużą karierę, jeśli ktoś jest bsytry, ma w sobie coś i mu się chce.
              • Gość: Kagan Re: Do Kagana, że w Polsce pracy nie ma IP: *.dsl.telepac.pt 11.08.11, 23:31
                1. No coz, Balcerowicz zrobil z Polakow nedzarzy i zebrakow, ktorzy sa gotowi pracowac za 1/3 nedznego polskiego sredniego zarobku...
                2. Jak ktos z Polakow ma w miare dobry angielski, to raczej nie siedzi w Polsce...
                3. Nie poznales sie na ironii? Wartosc dodana to przeciez typowy neoliberalny belkot, i o to mi przeciez chodzilo!
                4. Mysle, ze szukacie inzyniera w wieku do 25 lat po studiach podyplomowych i z 10 letnim stazem pracy, a o oferujecie mu mniej niz tysiac euro brutto na miesiac. Milego szukania!
              • Gość: seb Re: Do Kagana, że w Polsce pracy nie ma IP: *.man.poznan.pl 12.08.11, 09:41
                wiem o czym mówisz. Skad jest firma i w jakiej branży pracuje. Jestem inz. mam sporą wiedze z zakresu sieci 2G/3G oraz VHF oraz 4-letnie doświadczenie. Znam bardzo dobrze angielski (bylem 2 razy w USA/Alaska). napisz cos wiecej o waszych wymaganiach na paxy@o2.pl.
                Pozdrawiam
    • Gość: kagan Bezrobotni, ale w służbowych autach? IP: *.dsl.telepac.pt 11.08.11, 18:27
      1. Jesli podjezdzaja sluzbwymi limuzynami, to po co im zasilki i rejestracja w UP? Cos tu mi pachnie zwyklym klamstwem...
      2. Podobno "Kłopot urząd ma ze znalezieniem chętnych do pracy". Czyzby? Ja z checia podejme prace w Urzedzie Pracy. Mam zreszta ku temu kwalifikacje (mgr ekonomii, specjalnosc rynek pracy).
      lech.keller@gmail.com
    • Gość: kagan Re: Bezrobotni, ale w służbowych autach IP: *.dsl.telepac.pt 11.08.11, 18:31
      1. Nikogo sie dzis nie da w Polsce zmusic do pracy, bo to praca przymusowa nie jest zgodna z miedzynarodowmi konwencjami podpisanymi i ratyfikowanymi przez Polske.
      2. Czy naprawde ktos wierzy, ze osoba w garniturze i posiadajca sluzbowy samochod bedzie sie rejestrowac w urzedzie pracy?
      3. A poza tym, to w Polsce pracy nie ma, wiec prosze nie podawac klamliwych informacji o przedsiebiorcach, ktorzy rzekomo nie moga w Polsce znalezc ludzi do pracy.
      • Gość: Marun Re: Bezrobotni, ale w służbowych autach IP: *.dynamic.chello.pl 11.08.11, 18:39
        Kagan piszesz że w Polsce nie ma pracy, a ja prowadzę firmę i widzę, że nie ma wartościowych kolporterów gazet na rynku i sprzedawców reklam, bo takich osób szukam. Płacę na etat całkiem przyzwoicie, a ludzie chcą 2,5 tysiąca, a jak już komuś tyle dam to jest nieudacznikiem. Nawet na siebie nie zarobi.
        • Gość: dyzio. Re: Bezrobotni, ale w służbowych autach IP: *.ssp.dialog.net.pl 11.08.11, 18:49
          Jak potrzebujesz akwizytorów to zatrudnij do tego rodzinkę.Jak się wrodzili w ciebie to sukces firmy murowany.
          • Gość: le Ming Re: Bezrobotni, ale w służbowych autach IP: 178.73.49.* 11.08.11, 19:01
            Ale gość wprost pisze, że może dać 2500, nie są to kokosy, zgoda, ale jeśli ten zatrudniony NIE ZAROBI NAWET NA SIEBIE, to nawet te 2500 mu się nie należy, prawda?
            • Gość: Kagan Re: Bezrobotni, ale w służbowych autach IP: *.dsl.telepac.pt 11.08.11, 19:16
              Skad wiesz, ze nie zarobi?
              • Gość: Marun Re: Bezrobotni, ale w służbowych autach IP: *.dynamic.chello.pl 11.08.11, 19:20
                Zatrudniałem handlowców po 2,5 brutto plus godziwa prowizja, a oni podpisywali umów za 1,5 na miesiąc, a że da się więcej to dam przykład, że jego kolega podpisał np. na 37 tys. Skąd ta dysproporcja. Z lenistwa. Czy nie?
                • Gość: kagan Re: Bezrobotni, ale w służbowych autach IP: *.dsl.telepac.pt 11.08.11, 20:58
                  A ile placiles tym, ktorzy ci przynosili po 37 tys. zl zysku? I zauwaz, ze ci, co przynosili mniej, mieli np. gorszy rejon albo mniej szczescia.
              • Gość: le Ming Re: Bezrobotni, ale w służbowych autach IP: 178.73.49.* 11.08.11, 19:33
                BO ON TAK NAPISAŁ! Cytuję: "a ludzie chcą 2,5 tysiąca, a jak już komuś tyle dam to jest nieudacznikiem. Nawet na siebie nie zarobi".

                Powiedz mi, kagan, czy ty w ogóle czytasz wypowiedzi na forum, czy tylko tak wpadłeś sobie pop***lić od rzeczy i poupajać się swoim wodolejstwem?!
                • Gość: Kagan Re: Bezrobotni, ale w służbowych autach IP: *.dsl.telepac.pt 11.08.11, 21:00
                  Ten gosc wyraznie nie ma pojecia, ile zysku przynosi mu kazdy z jego pracownikow...
                  • Gość: le Ming Re: Bezrobotni, ale w służbowych autach IP: 178.73.49.* 11.08.11, 21:09
                    Za to ty masz pojęcie, ile zysku przynoszą pracownicy CUDZEJ firmy - o której nic nie wiesz. Zaczynam się zastanawiać, czy są jakieś granice których byś NIE PRZEKROCZYŁ błaźniąc się w obronie swoich bezzasadnych twierdzeń.
                    Dyskusja z tobą naprawdę nie ma sensu. Ja rozumiem, lubisz mieć ostatnie słowo, jesteś nie do przegadania, okopujesz się i bronisz do opadłego na straconych pozycjach... Baw się dalej beze mnie. No i oczywiście życzę powodzenia w szukaniu pracy z takim podejściem :-)))
                    • Gość: kagan Re: Bezrobotni, ale w służbowych autach IP: *.dsl.telepac.pt 11.08.11, 21:14
                      Znam sie na biznesie, wiec wiem, jakie zyski przyniesc moze przecietna firma w danej branzy.
                      • Gość: artek Re: Bezrobotni, ale w służbowych autach IP: *.ip.netia.com.pl 11.08.11, 22:06
                        Każdy akademik sie zna :)
                        A ilu akademików ma własne biznesy?
                        A ilu twierdzi ze ma dobre pomysły ale zawsze im coś stoi na przeszkodzie ich realizacji :)?

                        Pozdrawiam
                        • Gość: kagan Re: Bezrobotni, ale w służbowych autach IP: *.dsl.telepac.pt 11.08.11, 22:42
                          Widzisz, ja mam pomysl na biznes, ktory potrzebuje na poczatek conajmniej milion euro. A taka pozyczke to dzis bardzo trudno jest dostac, szczegolnie w Polsce.
                          • Gość: artek Re: Bezrobotni, ale w służbowych autach IP: *.ip.netia.com.pl 11.08.11, 23:15
                            Jak to ma sie do Twojego twierdzenia że jesteśmy w uni?
                            Nie da sie z super pomysłem firmy założyć w bardziej przyjaznym kraju i tam postarać o kredyt finansowanie?
                            Nie da się znaleźć inwestora/zainteresować kogoś tym super pomysłem?

                            Dyskusja z Tobą powoli staje się czysto akademicka :)
                            To znaczy
                            wykładowca ma zawsze rację
                            jeśli ktoś ma wątpliwości to patrz wyżej :)

                            Pozdrawiam
                            • Gość: kagan Re: Bezrobotni, ale w służbowych autach IP: *.dsl.telepac.pt 11.08.11, 23:34
                              A co, jak ja chce zalozyc moja firme w Polsce, gdyz tu widze rynek zbytu na moje produkty? A one sa takie, ze raczej nie nadaja sie do transportu...
        • rabart Re: Bezrobotni, ale w służbowych autach 11.08.11, 18:54
          Haha, zawsze jak ktoś pisze że nie ma pracy, to odzywa się ktoś kto jęczy że nikt nie chce mu pomagać w interesie "sprzedaj moje brudne skarpetki za 1000 złotych a ja dam ci 1% sprzedaży". To nawet nie zasługuje na nazwę praca.
        • Gość: kagan Re: Bezrobotni, ale w służbowych autach IP: *.dsl.telepac.pt 11.08.11, 19:15
          Chcesz dobrego pracownika za 500 euro na miesiac? Nic dziwnego, ze takowego nie znalazles...
    • rabart Kampania przed wyborami przeciwko bezrobotnym trwa 11.08.11, 18:52
      Widzę że kampania przeciwko bezrobotnym przed wyborami się rozkręca. Stare sprawdzone metody mające na celu nastawienie reszty społeczeństwa przeciwko pokrzywdzonym w Polsce.
      Był już artykuł że pracy jest ile kto chce, tylko żli bezrobotni nie chcą pracować bo mają wszyscy jakieś mityczne zasiłki(ja mimo prawie trzech lat na bezrobociu nie mam jakiegoś zasiłku obecnie w jakiejkolwiek formie).
      To stara propaganda-ma odwrócić uwagę od katastrofalnej sytuacji w kraju i obarczyć winą tych którzy przez tą sytuację są pokrzywdzeni.
      • Gość: kagan Re: Kampania przed wyborami przeciwko bezrobotnym IP: *.dsl.telepac.pt 11.08.11, 19:18
        Racja, rabart - To stary chwyt mistrza propagandy doktora Goebbelsa, ktory ma odwrócić uwagę od katastrofalnej sytuacji w kraju i obarczyć winą tych którzy przez tą sytuację są pokrzywdzeni.
        • Gość: le Ming Re: Kampania przed wyborami przeciwko bezrobotnym IP: 178.73.49.* 11.08.11, 20:55
          A o tej "katastrofalnej sytuacji w kraju" to kto ci naopowiadal w tej Portugalii?
          • Gość: Kagan Re: Kampania przed wyborami przeciwko bezrobotnym IP: *.dsl.telepac.pt 11.08.11, 21:13
            Czytam polska prase...
            • Gość: tuo Re: Kampania przed wyborami przeciwko bezrobotnym IP: *.dynamic.chello.pl 12.08.11, 11:55
              pewnie wyborczą ... i na bank oglądasz TVN
              • Gość: Kagan Re: Kampania przed wyborami przeciwko bezrobotnym IP: *.dsl.telepac.pt 12.08.11, 12:37
                Ogladam glownie BBC i RT. Zreszta nie mieszkam w Polsce.
    • Gość: le Ming Re: Bezrobotni, ale w służbowych autach IP: 178.73.49.* 11.08.11, 18:56
      "Mam duże potrzeby, nie będę harować za marne grosze. Wolę pracować na czarno, a dzięki temu, że się zarejestruję, będę mógł się darmowo leczyć"

      Czyi zwykła polska złodziejska mentalność. I to nas pogrąża. Nigdy nie dogonimy cywilizowanych krajów, dopóki co drugi "Polak" za punkt honoru stawia sobie dymanie własnego państwa.
      • Gość: Marun Re: Bezrobotni, ale w służbowych autach IP: *.dynamic.chello.pl 11.08.11, 18:59
        Bardzo mądrze LEming. Też uważam tak jak Ty. Jakbyśmy Polacy nie dymali Państwa to i pensje byłyby wyższe.
      • Gość: ulka Re: Bezrobotni, ale w służbowych autach IP: 77.211.206.* 11.08.11, 19:09
        > Czyi zwykła polska złodziejska mentalność. I to nas pogrąża. Nigdy nie dogonimy
        > cywilizowanych krajów, dopóki co drugi "Polak" za punkt honoru stawia sobie dy
        > manie własnego państwa.


        To co pisze gazeta podziel przez 2,daj w nawias,pomnoz razy 3,podziel przez 1000 i byc moze wyczytasz jakas prawde ;) GW "zapodaje"jakis tekst( przekolorowany z reszta),a ty sie awanturujesz;)
        • Gość: Marun Re: Bezrobotni, ale w służbowych autach IP: *.dynamic.chello.pl 11.08.11, 19:11
          Dymają niektórzy, a lenie chcą umowe na czas nieokreślony od razu i to problem. Najpierw wolontariat, potem próbny i dopiero nieokreślony.
          • Gość: kagan Re: Bezrobotni, ale w służbowych autach IP: *.dsl.telepac.pt 11.08.11, 19:21
            Chcialbys, aby ludzie u ciebie pracowali za darmo. A tzw. wolontariat powinien byc zas prawnie zabroniony jako zwyczajna odmiana niewolnictwa.
        • Gość: le Ming Re: Bezrobotni, ale w służbowych autach IP: 178.73.49.* 11.08.11, 19:36
          Nie fantazjuj. Tu dyskutujemy o artykule, w ktorym napisali, co napisali. O twoich widzimisiach możemy podsykutować na twoim blogu. Jeżeli "dyskusja" ma sie sprowadzic do arbitralnego (bo przeciez nie popartego przez ciebie faktami) podwazenia zalozen tej dyskusji, to szkoda czasu. A ja sie nie awanturuje :-), tylko PO RAZ KOLEJNY dostrzegam przyklad zgubnego dla Polski cwaniactwa.
    • rabart Artykuł pachnie żenującym kłamstwem 11.08.11, 18:57
      Pod PUP przyjeżdżają służbowe samochody? A to ciekawe. Skąd wiadomo że to są służbowe? A czemu nie robi im się zdjęć i nie informuje stosownych organów o tym. Poza tym darujmy sobie-ludzie pracujący na czarno przeważnie pracują w budowlance albo w innych pracach fizycznych i raczej osoba jeżdżąca służbowym samochodem w garniturze w PUPie nie ma potrzeby się rejestrować-nawet dla ubezpieczenia, bo skoro firmę stać na samochód dla niej, to również stać na jakąś formę opieki zdrowotnej albo firmę, albo tą osobę.
      A jak pan dyrektor jednak widzi takie osoby-to czemu nie informuje o tym stosownych urzędów kontrolnych?
      Nos Pinokia długi jak stąd do księżyca coś mi się wydaje.
      • Gość: Marun Re: Artykuł pachnie żenującym kłamstwem IP: *.dynamic.chello.pl 11.08.11, 19:02
        Po pierwsze praca, o której mówię nie jest sprzedażą brudnych skarpetek za tysiąc złotych. Sprzedawca reklam na bilbordach czy ulotek potrafi przy dobrej sprzedaży zarobić 5 tyś na umowe o pracę, a jak jest "słaby" to ma 1,5 tyś. Zastanawia mnie jeszcze jedno. Mam ludzi, którzy "przyniosą" do firmy i 20 tyś miesięcznie, ale są tacy co nawet nie zarobią na swój ZUS, a jak to jest że ja jako Viceprezes przynoszę najwięcej, a nie zwykły pracownik.
        • rabart Re: Artykuł pachnie żenującym kłamstwem 11.08.11, 19:28
          Ojej, akwizycja. Czyli równie dobrze można nic nie zarobić i umierać z głodu.
        • Gość: kagan Stopa wyzysku = 3.8 IP: *.dsl.telepac.pt 11.08.11, 19:34
          Jesli ktos przynosi do firmy 20 tys. zlotych na miesiac, a dostaje gora 5 tys. zlotych, to znaczy, ze jest okradany przez firme na conajmniej 10 tys. zlotych, gdyz wszystkie koszty poniesione przez firme na tego pracownika to jest gora 1 tysiac zl na miesiac.
          Stopa wyzysku, czyli stosunek m/v jest tu bardzo wysoka, niemalze 4 (dokladnie 19/5=3.8).
          Wiecej na: skfm.dyktatura.info/download/sweezy04.pdf
          lech.keller@gmail.com
          • Gość: le Ming Re: Stopa wyzysku = 3.8 IP: 178.73.49.* 11.08.11, 20:57
            "wszystkie koszty poniesione przez firme na tego pracownika to jest gora 1 tysiac zl na miesiac"

            I po tym tekscie nadal twierdzisz, ze masz jakies tam "kwalifikacje akademickie"? Nie jestes przypadkiem z pokolenia, ktore nie musialo zdawac matury z matematyki?
            • Gość: Kagan Re: Stopa wyzysku = 3.8 IP: *.dsl.telepac.pt 11.08.11, 21:16
              O co ci chodzi? Jaki jest wiec twoj szacunek?
        • Gość: Kagan Wysoka stopa wyzysku IP: *.dsl.telepac.pt 11.08.11, 19:37
          Jesli ktos przynosi do firmy 20 tys. zlotych na miesiac, a dostaje gora 5 tys. zlotych, to znaczy, ze jest okradany przez firme na conajmniej 10 tys. zlotych, gdyz wszystkie koszty poniesione przez firme na tego pracownika to jest gora 1 tysiac zl na miesiac.
          Stopa wyzysku, czyli stosunek m/v jest tu bardzo wysoka, niemalze 4 (dokladnie 19/5=3.8).
          Wiecej na tenat stopy wyzysku na: skfm.dyktatura.info/download/sweezy04.pdf
          lech.keller@gmail.com
    • Gość: Rafalek7203 Hej, bezrobotni! Oferuję dobrze płatną pracę! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.08.11, 18:59
      Praca w stabilnej firmie, dla handlowca z samochodem - dziś prawie każdy go ma. Podstawa 1500 zł plus REALNA, powtarzam REALNA godziwa prowizja za REALNY plan sprzedaży w wysokości około 2500 - 3000 zł. Żeby było jasne, jedyny warunek, to systematyczna praca, codziennie, przez 5 dni w tygodniu, po minimum 6 godzin. Oferta ważna na terenie całego kraju. Mój telefon służbowy: 792 175 458. Zobaczymy, ilu zadzwoni i nie omieszkam o tym poinformować na tym forum. P.S. TO NIE ŻART! Czekam na telefony. Dziękuję.
      • Gość: Marun Re: Hej, bezrobotni! Oferuję dobrze płatną pracę! IP: *.dynamic.chello.pl 11.08.11, 19:06
        Zadzwonił ktoś już?
        Jestem ciekaw. Lenie nie zadzwonią.
        • Gość: Rafalek7203 Re: Hej, bezrobotni! Oferuję dobrze płatną pracę! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.08.11, 19:23
          Póki co, nikt i nie spodziewam się wiele...
        • rabart Re: Hej, bezrobotni! Oferuję dobrze płatną pracę! 11.08.11, 19:28
          Nie mam prawa jazdy, więc nie zadzwonię :) Poza tym nie jestem handlowcem :)
        • Gość: luni8 Re: Hej, bezrobotni! Oferuję dobrze płatną pracę! IP: *.play-internet.pl 11.08.11, 20:31
          A kto ma dzwonić?
          Frajer który będzie marnował własne auto dla firmy krzaka?
          Wybacz ale jeśli wsród warunków zatrudnienia jest własne auto to ciężko wierzyć "pracodawcy".
          Pewnie jeszcze za te 1500 będzie trzeba osobiście do paliwa się dorzucać.
      • Gość: Kagan Re: Hej, bezrobotni! Oferuję dobrze płatną pracę! IP: *.dsl.telepac.pt 11.08.11, 19:42
        Myslalem, ze oferujesz temu handlowcowi samochod sluzbowy. Bo te 1500 zlotych, ktore oferujesz, nie pokryje nawet kosztow uzywania prywatnego samochodu do celow sluzbowych(benzyna, opony, oleje i smary, naprawy, przeglady, mandaty itp. plus ubezpieczenie i amortyzacja).
        • Gość: alex Re: Hej, bezrobotni! Oferuję dobrze płatną pracę! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.08.11, 20:03
          Skoro manipulujesz, to rób to udolnie! Używanie samochodu prywatnego do celów służbowych regulują odpowiednie przepisy prawa. Poza tym facet oferuje prowizję zależną od wyniku pracy.
          • Gość: kagan Re: Hej, bezrobotni! Oferuję dobrze płatną pracę! IP: *.dsl.telepac.pt 11.08.11, 21:18
            Te przepisy zaplaca pracownikowi za benzyne i inne koszta uzywania samochodu do celow sluzbowych?
            • Gość: alex Re: Hej, bezrobotni! Oferuję dobrze płatną pracę! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.08.11, 21:38
              Zapłacą na pewno i jeszcze można na tym zarobić. Kiedyś to przerabiałem.
              • Gość: Kagan Re: Hej, bezrobotni! Oferuję dobrze płatną pracę! IP: *.dsl.telepac.pt 11.08.11, 22:40
                Nawet jak ci zwroca te wydatki, to najszybciej po roku. I to tez nie zawsze...
                • Gość: alex Re: Hej, bezrobotni! Oferuję dobrze płatną pracę! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.08.11, 22:49
                  Na jakiej podstawie prawnej tak sądzisz?
                  • Gość: Kagan Re: Hej, bezrobotni! Oferuję dobrze płatną pracę! IP: *.dsl.telepac.pt 11.08.11, 22:52
                    A odkad to Polska jest panstwem prawa?
    • Gość: pan adolf Nie znam nikogo, kto dostał pracę w PUP IP: *.ngm.net.pl 11.08.11, 19:04
      Oferty są max 800-1000 netto w firmach "krzak spółka".
      • Gość: Marun Re: Nie znam nikogo, kto dostał pracę w PUP IP: *.dynamic.chello.pl 11.08.11, 19:07
        A Krzak spółka to jest jakaś ogrodnicza branża? Że tak mało? Ja mam pracę po 2,5 netto i ludzie nie chcą, bo wolą brać ubezpieczenie i robić na czarno.
        • rabart Re: Nie znam nikogo, kto dostał pracę w PUP 11.08.11, 19:26
          Czekaj. Twoja praca daje 2,5 tysiące netto ale nie jest się w niej ubezpieczonym?
          Akwizycja?
          • Gość: marun Re: Nie znam nikogo, kto dostał pracę w PUP IP: *.dynamic.chello.pl 11.08.11, 20:08
            Umowa o prace to jest bez ubezpieczenia? Przecież płacę w sumie prawie 4 brutto.
        • Gość: kagan Re: Nie znam nikogo, kto dostał pracę w PUP IP: *.dsl.telepac.pt 11.08.11, 19:43
          Masz, czy oferujesz?
    • truten.zenobi takie tam pieprzenie 11.08.11, 19:16
      urząd powinien to powinien tamto... tylko kto ma to zrobić? jak? i za co?
      z drugiej strony to oczywiste ze nikt nie liczy na to ze praca z pośredniaka będzie dobra, ba nawet znośna za znośne pieniądze - wiadomo byle co i za minimum.
      tak wiec nie ma co się dziwić ze większość ich ofert nie traktuje poważnie.

      czepiacie się szarej strefy i pracy na czarno? no to znajdźcie im pracę za takie wynagrodzenie na etacie! ba nawet za trochę niższe ale etat! - nie ma? no pewnie bo przecież koszty związane z zatrudnieniem - w tym różne daniny, przywileje pracownicze, biurokracja są takie że wielu firm po prostu nie stać na takie formy zatrudnienia.

      efekt widać tyle że obawiam się ze zamiast walczyć z przyczynami powstanie kolejny urząd i kolejne tomy przepisów
      • Gość: kagan Re: takie tam pieprzenie IP: *.dsl.telepac.pt 11.08.11, 19:46
        Poczytaj wszystkie wpisy na tym watku, takze ten o tym, ze pracownik, ktory przynosi do firmy 20 tys. dostaje gora 5 tys. Jak to mozna nzawac inaczej, jak nie zlodziejstwem?
        • Gość: artek Re: takie tam pieprzenie IP: *.ip.netia.com.pl 11.08.11, 20:06
          Panie Kagan

          Proszę mi odpowiedzieć

          Czy księgowa będzie prawcowała w wolontariacie?
          Czy czynsz za biuro sam się opłaci?
          Czy koszty stałe typu telefon/prąd/obsługa IT same się opłacą?
          Czy kredyty wzięte na rozwój same się spłacą?
          Szef po to założył firme żeby coś z niej mieć :>

          Pozdrawiam
          • Gość: artek Re: takie tam pieprzenie IP: *.ip.netia.com.pl 11.08.11, 20:08
            Dodam jeszcze takie pierdoły jak
            Ubezpieczenie, zusy, vaty i inne bzdety podatki, jak rozumiem według Pana ekonimii same się to wszystko opłaci?

            Pozdrawiam

            • Gość: io Re: takie tam pieprzenie IP: *.dynamic.chello.pl 11.08.11, 21:18
              nie dziwię sie ze ten cały kagan ma problemy ze znalezieniem pracy - chciał by przynosząc firmie 20 tys. dostawać 20 tys. pensji. Takie coś to może być będąc prezesem/właścicielem ale ie pracownikiem najemnym
              • Gość: Kagan Re: takie tam pieprzenie IP: *.dsl.telepac.pt 11.08.11, 21:23
                Wyraznie chyba napisalem, ze jesli przynosze firmie czystego zysku 10 tys. zl na miesiac, to oczekuje conajmniej 5 tys. zl zarobku.
                • Gość: io Re: takie tam pieprzenie IP: *.dynamic.chello.pl 11.08.11, 22:38
                  to sobie oczekuj i dalej czekaj na księcia z bajki szukajac pracy
                  • Gość: kagan Re: takie tam pieprzenie IP: *.dsl.telepac.pt 11.08.11, 22:43
                    Uwazasz, ze 1000 euro na miesiac to jest za duzo, jak dla mnie?
            • Gość: Kagan Re: takie tam pieprzenie IP: *.dsl.telepac.pt 11.08.11, 21:21
              To sa koszta, ktore sie odlicza przy placeniu podatku...
          • Gość: kagan Re: takie tam pieprzenie IP: *.dsl.telepac.pt 11.08.11, 21:20
            Szefowi sie nalezy zaplata za wykonana przez niego samego robote, ale ja tu mowie o zysku wlasciciela a nie o pensji menedzera!
        • truten.zenobi Re: takie tam pieprzenie 12.08.11, 12:09
          1. to niech założy własną firmę i z tych 20 będzie maił 20... a może niekoniecznie bo także będzie musiał zapłacić podatki zusy, opłacić księgową, coś zainwestować w firmę marketing/reklamę,...

          2. trochę trudno odnieść się do tych proporcji nie znając realiów... może być tak że by pracownik mógł "przynieść" te 20 pracodawca musi wyłożyć 15, a może być tak że korzysta z możliwości... tak czy inaczej złodziejstwem bym tego nie nazwał
          (jeśli idziesz do sklepu i kupujesz o 20 zł taniej niż u konkurencji to cieszysz się z oszczędności czy wypłacasz różnicę sprzedawcy?)

          3. pracodawcy (w znacznej części) maja uprzywilejowaną pozycję dzięki wysokiemu bezrobociu ale także przez wysokie bezrobocie mają problem z pozyskaniem klientów.
          tak czy inaczej stan gospodarki jest winą działań polityków których większość społeczeństwa wybierała przez ostatnie 20 lat. dlaczego masz pretensje do pracodawców? oni się dostosowali do warunków działania. a to jakie one są to wynik min Twoich decyzji wyborczych.
          • Gość: Kagan Re: takie tam pieprzenie IP: *.dsl.telepac.pt 12.08.11, 12:53
            1. Skad wziac kapital na zalozenie firmy?
            2. Mowa byla o zysku, a nie o utargu. Odroznij te dwie kategorie!
            3. Ja winie glownie politykow. Praocodawcy musza dzialac tak jak im to nakazuja prawa rynku, ale to nie znaczy, ze moga az tak bezczelnie wyzyskiwac pracownikow.
            4. Nie win wyborcow - oni nie mieli wyboru, gdyz od roku 1989 to zarowno PO, PiS jak i SLD prowadzily w Polsce, i to w 100% swiadomie, polityke niskich plac i wysokiego bezrobocia. A to jest z kolei wynik tzw. integracji Europy, ktora odbywa sie pod dyktando silniejszych, a na tym musza przeciez tracic slabsi. Przeciez Polske przyjeto do Unii nie z dobrego serca, ale jako panstwo buforowe dla Niemiec i reszty 'starej" Unii (np. ochrona Unii przed nielegalna imigracja) a glownie po to, aby miec rynek zbytu na wyroby zachodnich firm i zrodlo taniej sily roboczej, a nie konkurenta na tak juz mocno przesyconym rynku towarow przemyslowych. O tym sie oczywiscie nie mowi w oficjalnych mediach, ale takie sa przeciez fakty...
            Sztucznie wysoki kurs zlotowki powoduje zas, ze oplaca sie importowac do Polski, ale nie oplaca sie produkowac w Polsce, a wiec niszczy polska gospodarke i jest wiec jedna z glownych przyczyn wysokiego bezrobocia w Polsce. Madrzy Chinczycy sztucznie utrzymuja zas kurs swej waluty na zanizonym poziomie, co jest (m. in.) powodem olbrzymiego sukcesu chinskiego eksportu. Obnizenie kursu zlotowki jest przeciez wrecz dziecinnie proste - wystarczy wypuscic wiecej zlotowek na rynek (np. obnizajac stopy procentowe i zwiekszajac place minimalna oraz renty i emerytury), co jednoczesnie ozywi popyt i tym samym zmniejszy bezrobocie, jak tez i uczyni polskie towary bardziej atrakcyjne cenowo, co tez przelozy sie na ich wieksza produkcje w Polsce, a wiec tez i na spadek bezrobocia.
            Pozdr.
            lech.keller@gmail.com
            • truten.zenobi Re: takie tam pieprzenie 22.08.11, 21:07
              > 1. Skad wziac kapital na zalozenie firmy?
              lepiej narzekać na wyzyskiwaczy i nic nie robić? poza tym czasem najlepszym kapitałem jest wiedza i (dobre) kontakty z klientami!

              > 2. Mowa byla o zysku, a nie o utargu. Odroznij te dwie kategorie!
              ja tam odróżniam a autor wątku?
              poza tym odróżniasz zysk operacyjny od zysku firmy
              i mówiąc szczerze nie wierzę by sprzedawca miał taką bogata wiedzę na temat kosztów firmy..

              > 4. Nie win wyborcow
              pewnie jest sporo racji w tym co piszesz... ale jeśli wybory wygrywali albo fanatycy religijni, albo skrajni populiści to chociaż w 89 było źle to później tylko coraz gorzej...
              tyle że wybory 89 to była jakaś partyzantka i można jeszcze zrozumieć ten burdel jaki po nich powstał ale następne wybory już pokazały że brakuje nam pragmatyzmu i zdroworozsądkowych oczekiwań.

              wystarczy wypuscic wiecej zlotowek na r
              > ynek (np. obnizajac stopy procentowe i zwiekszajac place minimalna oraz renty i
              > emerytury), co jednoczesnie ozywi popyt i tym samym zmniejszy bezrobocie, jak
              > tez i uczyni polskie towary bardziej atrakcyjne cenowo, co tez przelozy sie na
              > ich wieksza produkcje w Polsce, a wiec tez i na spadek bezrobocia.
              tyle że wypuszczenie pustego pieniądza tylko wywoła inflację która i owszem przyczyni się do dewaluacji waluty ale oznacza to przede wszystkim niższe place i utratę oszczędności.
              oczywiście duża inflacja może oznaczać niskie koszty zatrudnienia a więc przyczynić się do spadku bezrobocia.... ale co z tego ze będzie praca jeśli pensje będą poniżej minimum socjalnego? (zresztą teraz są i co? jakoś nie widać tłumu przedsiębiorców otwierających fabryki...)

              może zamiast wywoływać inflację należało by nałożyć cła antydumpingowe? (bo tak w zasadzie należało by traktować nieuczciwą konkurencję wnikającą z zatruwania środowiska, pracy dzieci, i innych praktyk które są nie do przyjęcia w cywilizowanych krajach i zabronione prawem polskim/UE)
    • Gość: mr Jesli pani "dyrektor" UP plecie takie głupoty to IP: *.dynamic.chello.pl 11.08.11, 19:33
      tylko świadczy o jej poziomie
    • Gość: gosc odmawia pracy - traci uprawnienia, proste i skutec IP: *.dynamic.chello.pl 11.08.11, 19:34
      zne ale nie u nas
    • Gość: podatnik Bezrobotni, ale w służbowych autach IP: *.uznam.net.pl 11.08.11, 19:35
      Jeśli ktoś ma realny zawód, prawdziwe kwalifikacje etc. to nie ma kłopotu z pracą. Problemem jest olbrzymia liczebność takich, co do żadnej roboty się nie nadają, niczego nie potrafią... "zna" język i ma prawo jazdy i... nic więcej. Dekarz, hydraulik, drukarz, krojczy, elektryk, spawacz - to są prawdziwe zawody. Bezrobotni są ludzie bez potrzebnych na rynku kwalifikacji. Tylko dlaczego ich nie chcą zdobywać? Ano, socjal duży, żyć byle jak ale pozwala, po co się męczyć?
      • Gość: baltazar_gabka rozsmieszyles mnie IP: *.elpos.net 11.08.11, 21:04
        ciekawe co maja powiedziec ci z wiekiem 40+:))) toz ich nikt nie zatrudni, szczegolnie kobiet. po co mu tzw stara, jak moz emiec mlodke i to bez potrzeby placenia zusu? tak samo z reszya ludzi? u nas nic sie nie produkuje, wiec handlowiec nie musi wiele wiedziec, tylko byc w miare obrotny i TANI. Najtanszy jest student do 26 roku zycia. restza ma przechlapane jesli nie jest lekarzem, porgramista wysokiej klasy, albo pracownikiem fizycznym (wykwalifikowanym).
      • Gość: kagan Re: Bezrobotni, ale w służbowych autach IP: *.dsl.telepac.pt 11.08.11, 21:25
        Dekarz, hydraulik, drukarz, krojczy, elektryk, spawacz to sa potrzebne zawody, ale nie na nich opiera sie nowczesna, wysokorozwinieta gospopdarka, a na specjalistach, ktorzy wymyslaja nowe techologie i na naukowcach, ktorzy swoimi odkryciami szykuja grunt pod te nowe technologie...
        • Gość: ruth Re: Bezrobotni, ale w służbowych autach IP: *.dynamic.chello.pl 11.08.11, 22:40
          zaczynasz rozumieć o co w tym biega - za stopień naukowy nikt nie da ci super zarobków o ile nie będziesz innowacyjny
          • Gość: Kagan Re: Bezrobotni, ale w służbowych autach IP: *.dsl.telepac.pt 11.08.11, 22:44
            A skad wiesz, ze ja nie jestem innowacyjny? I na ile innwoacyjni sa profesorzy zatrudnieni dzis np. w UW, UJ czy SGH?
            • Gość: gb Re: Bezrobotni, ale w służbowych autach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.08.11, 07:31
              bo od lat powtarzasz te same pierdoly na tych samych forach dyskusyjnych

              od lat gadasz o jakims pomysle i jaki to jestes zajebisty

              lata mijaja i nikt nie chcial go zasponsorowac/dac kredytu?

              moze po prostu pomysl jest do bani?

              ale nie, przeciez 'znasz sie na biznesie'

              to co robisz na forum dyskutujac z kims od kogo teoretycznie niczego nie mozesz sie nauczyc?
              • Gość: Kagan Re: Bezrobotni, ale w służbowych autach IP: *.dsl.telepac.pt 12.08.11, 08:51
                Znow tylko ad personam?
                Zrozum, ze od roku 1989 prowadzi sie w Polsce, i to w 100% swiadomie, polityke niskich plac i wysokiego bezrobocia. A to jest wynik tzw. integracji Europy, ktora odbywa sie pod dykando silniejszych, a na tym musza przeciez tracic slabsi. Przeciez Polske przyjeto do Unii nie z dobrego serca, ale jako panstwo buforowe dla Niemiec i reszty 'starej" Unii (np. ochrona Unii przed nielegalna imigracja) a glownie po to, aby miec rynek zbytu na wyroby zachodnich firm oraz jako zrodlo taniej sily roboczej, a nie jako kolejnego konkurenta na tak juz mocno przesyconym rynku towarow przemyslowych. O tym sie oczywiscie nie mowi w oficjalnych mediach, ale takie sa przeciez fakty...
                Ale Europa z Chinami nie ma zas szansy konkurujac cenowo, a wiec obniajac place, a tylko jakosciowo i innowacyjnie. Jednakze z obecnymi problemami, wyniklymi z olbrzymiego bezrobocia, a wiec i olbrzymiego marginesu biedy i wykluczenia spolecznego, to Europa nie ma przyszlosci, a widac to m. in. na przykladzie ostatnich zamieszek w Londynie, wywolanych glownie frustracja z powodu braku pracy i perspektyw dla mlodych ludzi.
                Sztucznie wysoki kurs zlotowki powoduje, ze oplaca sie importowac do Polski, ale nie oplaca sie produkowac w Polsce, a wiec niszczy polska gospodarke i jest wiec jedna z glownych przyczyn wysokiego bezrobocia w Polsce. Madrzy Chinczycy sztucznie utrzymuja zas kurs swej waluty na zanizonym poziomie, co jest (m. in.) powodem olbrzymiego sukcesu chinskiego eksportu. Obnizenie kursu zlotowki jest przeciez wrecz dziecinnie proste - wystarczy wypuscic wiecej zlotowek na rynek (np. obnizajac stopy procentowe i zwiekszajac place minimalna oraz renty i emerytury), co jednoczesnie ozywi popyt i tym samym zmniejszy bezrobocie, jak tez i uczyni polskie towary bardziej atrakcyjne cenowo, co tez przelozy sie na ich wieksza produkcje w Polsce, a wiec tez i na spadek bezrobocia.
                Pozdr.
                lech.keller@gmail.com
                • lesher Re: Bezrobotni, ale w służbowych autach 12.08.11, 12:55
                  > Znow tylko ad personam?
                  > Zrozum, ze od roku 1989 prowadzi sie w Polsce, i to w 100% swiadomie, polity
                  > ke niskich plac i wysokiego bezrobocia.


                  Kagan, to nie jest żadna świadoma polityka tylko wynik sk...ienia całej klasy politycznej w Polsce. Nikt nie patrzy tutaj na długofalowy rozwój, tylko jak wygrać najbliższe wybory, najczęściej obiecując złote góry "za darmo" (renty, wcześniejsze emerytury, itp.). A polactwo łapie tą żyletkę o której powiedziano im, że to harmonijka i poszerza sobie uśmiech. Tyle tylko że później są tego konsekwencje, ale oczywiście większość po prostu nie przyjmuje do wiadomości tego, że są one skutkiem ich własnych decyzji.
                  Ale zwalanie na jakichś Onych (Unia, spekulanci, kapitał międzynarodowy, niepotrzebne skreślić, potrzebne dopisać) to odwracanie kota ogonem, i to groźne bo tworzy ułudę, że winnych trzeba szukać wszędzie, tylko nie w Polsce.
                  Bo ta sk.... klasa polityczna nie istniałaby, gdyby nie głosy na nią oddane. Niskie płace i wysokie bezrobocie jest skutkiem decyzji, które my wszyscy podejmowaliśmy przy urnach wyborczych w ciągu ostatnich kilkunastu lat.

                  > A to jest wynik tzw. integracji Eur
                  > opy, ktora odbywa sie pod dykando silniejszych, a na tym musza przeciez tracic
                  > slabsi. Przeciez Polske przyjeto do Unii nie z dobrego serca, ale jako p
                  > anstwo buforowe dla Niemiec i reszty 'starej" Unii (np. ochrona Unii przed niel
                  > egalna imigracja) a glownie po to, aby miec rynek zbytu na wyroby zachodnich
                  > firm oraz jako zrodlo taniej sily roboczej, a nie jako kolejnego konkurenta na
                  > tak juz mocno przesyconym rynku towarow przemyslowych
                  . O tym sie oczywisci
                  > e nie mowi w oficjalnych mediach, ale takie sa przeciez fakty...

                  Czołgi stały na granicy jak wchodziliśmy do UE? Jakąś inwazję niemiecką w 2003 roku przeoczyłem?
                  Czy też może odbyło się referendum w którym zdecydowana większość opowiedziała się za wejściem do Unii?

                  > Ale Europa z Chinami nie ma zas szansy konkurujac cenowo, a wiec obniajac place
                  > , a tylko jakosciowo i innowacyjnie. Jednakze z obecnymi problemami, wyniklymi
                  > z olbrzymiego bezrobocia, a wiec i olbrzymiego marginesu biedy i wykluczenia sp
                  > olecznego, to Europa nie ma przyszlosci, a widac to m. in. na przykladzie ostat
                  > nich zamieszek w Londynie, wywolanych glownie frustracja z powodu braku pracy i
                  > perspektyw dla mlodych ludzi.
                  > Sztucznie wysoki kurs zlotowki powoduje, ze oplaca sie importowac do Polski,
                  > ale nie oplaca sie produkowac w Polsce, a wiec niszczy polska gospodar
                  > ke i jest wiec jedna z glownych przyczyn wysokiego bezrobocia w Polsce
                  .

                  Ja tam uważam, że sztucznie niski kurs złotówki petryfikuje obecną strukturę gospodarczą w Polsce, powodując że jesteśmy krajem montowni, o niskiej wartości dodanej, bo przewagę konkurencyjną tworzy się tu na bazie niskich kosztów. I bez sensu są inwestycje w intensyfikację pracy, czy tworzenie innowacji. Po co, to ryzykowne - a można przecież zarabiać bez nich, tłukąc prostą produkcję...

                  Narzekałbyś na płace na poziomie 1,5 tys zł, gdyby 1 zł = 1 EUR??

                  > Mad
                  > rzy Chinczycy sztucznie utrzymuja zas kurs swej waluty na zanizonym poziomie, c
                  > o jest (m. in.) powodem olbrzymiego sukcesu chinskiego eksportu. Obnizenie kurs
                  > u zlotowki jest przeciez wrecz dziecinnie proste - wystarczy wypuscic wiecej zl
                  > otowek na rynek (np. obnizajac stopy procentowe i zwiekszajac place minimalna o
                  > raz renty i emerytury), co jednoczesnie ozywi popyt i tym samym zmniejszy bezro
                  > bocie, jak tez i uczyni polskie towary bardziej atrakcyjne cenowo, co tez przel
                  > ozy sie na ich wieksza produkcje w Polsce, a wiec tez i na spadek bezrobocia.

                  Za kilka lat wszyscy będą zachodzić w głowę jak to się stało, że pokolenia Chińczyków, których ledwo stać na miskę ryżu, zap...ało na życie w dobrobycie jednej z najbogatszych nacji na świecie. I że za ciężką, prawie niewolniczą pracę, często w tragicznych warunkach, w zamian za realne wyprodukowane przez nich towary dostali kupę zadrukowanej na zielono makulatury bez większej wartości...
                  • Gość: Kagan Re: Bezrobotni, ale w służbowych autach IP: *.dsl.telepac.pt 12.08.11, 13:09
                    To jest jak najbardziej swiadoma polityka, narzucona Polsce przez EC (KE), IMF (MFW) i World Bank (Bank Swiatowy) w roku 1989. To jest polityka korzystna dla Niemiec, Francji, W. Brytanii i innych krajow 'starej' Unii, ktore w ten sposob zdobyly w Polsce, i to bez jednego wystrzalu, rynki zbytu (Niemcy) oraz tania sile robocza (W. Brytania). A ze to musialo oznaczac upadek polskiego przemyslu i polskiej nauki? Przeciez my mamy byc kolonia zachodniej Europy, bialymi Murzynami, a wiec musimy miec niskie pensje i wysokie bezrobocie, aby sie nam oplacalo pracowac w Anglii na zmywaku czy przy mopie za mniej, niz wynosi zasilek dla Anglika...
                    A w kolonii musza rzadzic s-syny. To chyba normalne. Stad tez mamy takich politykow, jakich mamy. Zas wybory, referenda etc. maja z gory ustalony wynik - od czego jest propaganda i marketing polityczny? Poczytaj Pareto - on dawno temu napisal, ze wybory niczego nie zmieniaja, gdyz rzadza nami elity, a te sie zmieniaja nie na skutek wyborow, a tylko na skutek rewolucji... No i na koniec zgoda co do kursu zlotowki, plac i Chin...
                    Pozdr.
                    lech.keller@gmail.com
                    • przechlapany_czas Re: Bezrobotni, ale w służbowych autach 12.08.11, 16:17
                      Kagan, ja myślę, że ze swoimi poglądami na ekonomię nie miąłbyś problemu ze znalezieniem pracy na uczelni czy w intytucie (jak tego oczekujesz), tyle tylko że w niodpowiednim kraju szukasz, może spróbuj w KRLD.. tam Cię powinni przyjąć z otwartymi ramionami, nie wiem tylko jak z tym 1 tys. Euro będzie? ;-)
                      • Gość: Kagan Re: Bezrobotni, ale w służbowych autach IP: *.dsl.telepac.pt 12.08.11, 16:19
                        Uwazasz, ze ci ekonomisci, ktorzy doprowadzili polski przemysl i nauke do upadku a stope bezrobocia do ponad 10%, sa doskonalymi fachowcami w swej dziedzinie?
                        • przechlapany_czas Re: Bezrobotni, ale w służbowych autach 12.08.11, 16:37
                          nie, nie uważam tak.. ale również nie uważam aby receptą na to był socjalizm.. bo tym bardziej nie wypaliło, Twoje lewackie pomysły na podział zysku między pracodawcą a pracobiorcą takie właśnie są.. ciekawe przy tym że nic nie piszesz o proporcji podziału straty? .. jak nagle rynek padnie to dopłacisz swojemu pracodawcy żeby przeczekać czy rozwinąć się w nowym? Nie, weźmiesz swoje zabawki i pójdziesz gdzie inndziej..
                          • Gość: Kagan Re: Bezrobotni, ale w służbowych autach IP: *.dsl.telepac.pt 12.08.11, 16:53
                            A czy ja mowie o powrocie do PRLu? To przeciez nie jest (na szczescie) mozliwe. Ja proponuje uspolecznienie kapitalu i zyskow z niego, a nie jego nacjonalizacje, jak to bylo w PRLu, co tylko wytworzylo nowa klase "partyjniakow" przechwytujaca zyski wypracowane przez ludzi pracy...
                            I jesli pracownicy mieli by uczciwy udzial w zyskach, to znaczy sie, ze jakby zyski byly zerowe, to oni by tez dostawali zerowe dywidendy. A jak firma ma straty, to na ogol bankrutuje, a jej pracownicy traca prace, wiec o co ci chodzi?
                            A jesli pracownicy mieli by uczciwe udzialy w zyskach firmy, to wielu z nich pomoglo by finansowo firmie, np. rezygnujac z czesci zarobkow, ale pod warunkiem, ze mieli by wtedy hipoteczne zabezpieczenie swej de facto pozyczki, np . na osobistym majatku glownego akcjonariusza danej firmy, na wypadek pelnej upadlosci owej firmy.
                            lech.keller@gmail.com
                            • Gość: hehe Re: Bezrobotni, ale w służbowych autach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.08.11, 19:31
                              zaloz firme i pokaz jak to sie robi

                              zrob podzial zyskow o jakim mowisz, pokaz jak 'znasz sie na biznesie'

                              bo jak dotad robisz jedno - pitolisz farmazony z ktorych wynika, ze 'oni popsuli' i to jeszcze swiadomie, i 30 lat temu tak to zaplanowali jasnowidze zli jedni

                              i nie mow, ze 'brak kapitalu przeszkadza'. zaloz konto developerskie na apple (100$) i pokaz swiatu jaki jestes macho. przeciez jestes innowacyjny!

                              jesli zas 'akurat' na tym sie nie znasz i masz megatechniczny pomysl (malo prawdopodobne u kogos kto jest teoretykiem-akademikiem bez sukcesow od wielu lat i broni sie przed weryfikacja swojej zajebistosci w USA) to sprzedaj go VC. pieniadze nie znaja granic wiec mozesz atakowac ich w USA, PT czy PL.

                              no k'man, pokaz jaki jestes innowacyjny i jak to sie robi!

                              a tak serio, to dupa jestes nie innowator - pitolisz wiecznie to samo, napisalbys automat, ktory wkleja te Twoje przemyslenia sam.. ale nie, na to nie wpadles, co?
                              • Gość: Kagan Re: Bezrobotni, ale w służbowych autach IP: *.dsl.telepac.pt 12.08.11, 20:01
                                A niby czemu mam zakladac firme? Dasz mi na nia kapital? Nie. Wiec nie zawracaj mi glowy! I odkad to USA jest "werfikatorem"wartosci czlowieka? Przeciez dzis USA to kraik zadluzony po uszy, pozbawiony kierownictwa i zmierzajacy prostu do upadku...
                                I nie popisuj sie znow, 'hehe', swym chamstwem!
                                lech.keller@gmail.com
                                • Gość: wuj Re: Bezrobotni, ale w służbowych autach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.08.11, 20:22
                                  cudze ryzyko finansowe - dobrze
                                  ryzyko finansowe kagana - zle

                                  a o firmie mowiles ty, ze potrzebujesz majatek na kawalerke w wawie (po ch.. w erze internetu?) i kompa za 1500euro do pisania softu, ktorego to softu pisac nie potrafisz bo nawet w prostym zdaniu mieszasz terminy 'z branzy'



                                  USA jest weryfikatorem wartosci kadry naukowej. nie ma innego, lepszego wyznacznika sukcesu w domenie naukowo-akademickiej niz kariera naukowa w USA. moze niedlugo przeskocza ich chiny, ale teraz jest to USA i kropka.

                                  to przeciez tam jest ten przemysl+nauka o ktorym to polaczeniu piszesz pod kazdym mozliwym artykulem w tej gazecie

                                  skoro jestes taki zajebisty - czemu nie probowales w USA? boisz sie pewnej porazki? czemu czegokolwiek nie sprobowales, zajebistym sie udaje. co wiecej - udaje sie tez calkiem przecietnym, ale pracowitym i odwaznym.

                                  • Gość: Kagan Re: Bezrobotni, ale w służbowych autach? IP: *.dsl.telepac.pt 12.08.11, 20:55
                                    Nie rozumiesz, ze wytrawny biznesmen ryzykuje tylko CUDZE pieniadze, a nigdy wlasne?
                                    I daruj sobie, ale ja w policyjnym panstwie w stanie upadku, jakim jest dzisiejsze USA, to nie chce ani pracowac, ani tez mieszkac... Moze gdybym sie tam urodzil i mial od urodzenia pelne prawa obywatela USA, ale na 100% nie pojade tam pracowac na jakiejs dziadowskiej wizie, ktora mnie "przywiaze" do okreslonego pracodawcy.
                                    I rozumiem, ze ty z USA uciekles, po tym, jak miales sprawe o pedofile?
                                    www.courts.state.md.us/opinions/cosa/1997/1761s96d.pdf
    • Gość: hn Re: Bezrobotni, ale w służbowych autach IP: *.dynamic.chello.pl 11.08.11, 20:03
      zasadne były by roboty publiczne przy sprzątaniu odśnieżaniu itp. w zamian za ubezpieczenie zdrowotne. (ale nie po jakieś 5 h w miesiacu ale konkretniej np. po 5h dziennie). Ci w garniturach i sluzbówkach by sie ich nie podjęli ale zalegalizowali swoją robotę na czarno by mieć ubezpieczenie. nawet jakby mieli wykazać minimalne zarobki a reszte na czarno to lepsze niz nic z punktu widzenia uczciwie płacących no i NFZ
    • Gość: Ferdynand Kiepski Bezrobotni, ale w służbowych autach IP: *.c193.msk.pl 11.08.11, 21:47
      Ale w tym kraju nie ma pracy dla ludzi z moim wyksztalceniem
    • Gość: Lotar Bezrobotni, ale w służbowych autach IP: 194.59.172.* 11.08.11, 21:57
      A co to za problem? Wystarczyłoby wprowadzić przepis, że po każdej odmowie przyjęcia pracy z UP zasiłek spada o 30%, a po trzEch odmowach nie ma ubezpieczenia i zasiłku o sprawa załatwiona. A o następny zasiłek można się ubegać po przepracowaniu minimum 12 miesięcy z opłaconymi składkami i podatkami - na podstawie zaświadczenia z ZUS i US. I skończyłoby się okradanie normalnych ludzi przez cwaniaków.
      • rabart Buehehe 11.08.11, 22:22
        Jak odmawiasz pracy w PUP to skreślają cię z listy bezrobotnych na kilka miesiący przy pierwszym razie(potem dłużej). Przestań wierzyć w propagandę o zasiłkach dla bezrobotnych.
      • Gość: Kagan Re: Bezrobotni, ale w służbowych autach IP: *.dsl.telepac.pt 11.08.11, 22:47
        Zrozum wreszcie, ze UP nie rozdaje skierowan do pracy, a najwyzej tylko skierowania na interview! A nie mozna karac czlowieka za to, ze pracodawca go nie zechce!
    • Gość: mistrz.kamuflazu Bezrobotni, ale w służbowych autach IP: *.skynet.net.pl 11.08.11, 22:08
      Powinno być tak, zasiłek i ubezpieczenie maksymalnie przez pół roku, po przepracowaniu min. roku. Dwukrotna odmowa przyjęcia oferty pracy na pełny etat powoduje utratę zasiłku i ubezpieczenia. Obecnie średni zasiłek podstawowy przez 6 m-cy wynosi ok. 640 zł. Natomiast minimalne wynagrodzenie netto ok. 1030 zł. Wykrycie podczas kontroli pracodawcy, pracującego zarejestrowanego bezrobotnego, kara dla pracodawcy w wys. dwunastu pensji minimalnych.
      • Gość: Kagan Re: Bezrobotni, ale w służbowych autach IP: *.dsl.telepac.pt 11.08.11, 22:51
        Ty tez nie rozumiesz, ze UP nie daje nikomu skierowania do pracy, a tylko skierowanie na interview. Nie rozumiem tez, skad u ciebie ta chec dokopania lezacym czyli bezrobotnym? Musisz byc katolikiem rzymskim - to wrecz oczywisty wniosek wyciagniety z analizy twego postu...
    • Gość: hater Bezrobotni, ale w służbowych autach IP: *.static.espol.com.pl 11.08.11, 22:16
      Artykul to jeden wielki stek bzdur wyssanych z jakiegos chorego palca debila redaktorka. Nic wiecej dodac.
      • Gość: Kagan Re: Bezrobotni, ale w służbowych autach IP: *.dsl.telepac.pt 11.08.11, 22:52
        100% racja, hater!
    • Gość: kol Ten urząd IP: *.dynamic.chello.pl 11.08.11, 22:20
      służy tylko dla zapewnienia miejsc pracy - ale dla urzędujących!

      Byłem zarejestrowany po redukcji w firmie; proponowali mi posady za 1300 brutto ;) Informatykowi z doświadczeniem przy dużych projektach wdrożeniowych, ostatnie stanowisko - kierownicze... Wystarczy zresztą popatrzeć na kuriozalne oferty na stronach pośredniaków.

      Też zarejestrowałem się tylko dla ubezpieczenia na czas wakacji ale warto było zobaczyć ten bajzel od środka. Komedie Barei to przy tym mały pikuś, a kompetencja urzędniczek - porażająca. One faktycznie muszą chronić się tam przed bezrobociem, bo nawet do pilnowania miotły się nie nadają ;)

      Współczuje jednak tym, którzy wierzą że znajdą tam pomoc i tracą nerwy...

      Nawiasem mówiąc - wiecie, że nie można zrezygnować z zasiłku? Ja chciałem tylko ubezpieczenie bo moje prywatne nie obejmuje pełnego zakresu a licho nie śpi - poza tym uczciwie płaciłem składki na taką okoliczność -naście lat. Okazuje się, że "niedasię" albo wszystko albo nic. Paranoja!
      • Gość: kagan Re: Ten urząd IP: *.dsl.telepac.pt 11.08.11, 22:54
        Przeciez te polkie zasilki to jest wrecz ich parodia. Za nie to przeciez nie da sie wyzyc!
    • fuks0 Re: Bezrobotni, ale w służbowych autach 11.08.11, 22:23
      >Po południu przez okno widzi, jak pod urząd przyjeżdżają służbowe samochody, z których >wysiadają mężczyźni w garniturach. Wpadają jak po ogień, tylko dostać stempel, i spieszą >się z powrotem do pracy. - Kto im udowodni, że mają pracę, tylko w szarej strefie? - pyta >dyrektor Adach.

      Jak to kto? Urząd skarbowy!!! Przekazać dane, zrobić kontrolę, nałożyć porządną karę i odechce im się kombinowania na przyszłość.
      • rabart Re: Bezrobotni, ale w służbowych autach 11.08.11, 22:38
        Chyba nie wierzysz, że to prawda?
      • Gość: Kagan Re: Bezrobotni, ale w służbowych autach IP: *.dsl.telepac.pt 11.08.11, 22:55
        Naprawde wierzysz w te bajki?
      • fuks0 Re: Bezrobotni, ale w służbowych autach 11.08.11, 23:17
        fuks0 napisał:

        > >Po południu przez okno widzi, jak pod urząd przyjeżdżają służbowe samochod
        > y, z których >wysiadają mężczyźni w garniturach. Wpadają jak po ogień, tylk
        > o dostać stempel, i spieszą >się z powrotem do pracy. - Kto im udowodni, że
        > mają pracę, tylko w szarej strefie? - pyta >dyrektor Adach.
        >
        > Jak to kto? Urząd skarbowy!!! Przekazać dane, zrobić kontrolę, nałożyć porządną
        > karę i odechce im się kombinowania na przyszłość.

        Podany przykład jest zapewne nieco przejaskrawiony, niemniej problem osób pracujących na czarno i jednocześnie zarejestrowanych jako bezrobotni ( i często także pobierający pomoc z MOPSu ) jak najbardziej istnieje.
        • Gość: kagan Re: Bezrobotni, ale w służbowych autach IP: *.dsl.telepac.pt 11.08.11, 23:36
          Gdyby place w Polsce nie byly az tak smiesznie niskie, to nie byloby takiego problemu. A domiary to juz przerabialismy w PRLu...
          • Gość: fuks Re: Bezrobotni, ale w służbowych autach IP: 168.168.33.* 12.08.11, 09:24
            Proste prawo popytu i podaży, zdobądź umiejętności na które popyt przewyższa znacznie podaż, to dostaniesz nie-śmieszną pensję (chyba, że nie potrafisz kompletnie negocjować). Gdybyś tyle na forum nie jęczał, tylko byś się wziął do działania, to byś zapewne znalazł. Jeżeli sądzisz, że pracodawca zbyt nisko wycenia Twoje umiejętności to możesz sam zostać pracodawcą.
            • Gość: Kagan Re: Bezrobotni, ale w służbowych autach IP: *.dsl.telepac.pt 12.08.11, 09:31
              Ty naprawde wierzysz, ze na rynku pracy dziala to prawo? Jaki jest realny popyt na urzednikow? Zaden, a mamy ich przeciez miliony...
              A aby zostac pracodawca, to trzeba miec kapital.
              Poza tym, to jakie ja jeszcze moge osiagnac umiejetnosci? Jestem ekspertem w IT (jezyki od C do SQL), znam dokonale angielski, mam spore doswiadczenie w bankowosci i ubezpieczeniach, mam wreszcie doktorat z uniwersytetu z pierwszej swiatowej setki. Itp. Itd.
              lech.keller@gmail.com
              • fuks0 Re: Bezrobotni, ale w służbowych autach 12.08.11, 09:40
                Oczywiście, że istnieje. Gdyby nie istniał, to nikt by ich nie zatrudniał. To, że jest to popyt generowany przez Państwo nie mam tutaj większego znaczenia.

                > A aby zostac pracodawca, to trzeba miec kapital.

                Niekoniecznie, aby założyć firmę informatyczną (na początek może być i jednoosobowa) wielkiej kasy nie potrzebujesz. Skoro jesteś ekspertem, to się na początku obędziesz bez współpracowników. Ja ekspertem nie jestem, nie mam na chwilę obecną nawet inż. (choć mam nadzieję, ze w ciągu roku będę miał) i na pracę jakoś specjalnie nie narzekam.
                • Gość: Kagan Re: Bezrobotni, ale w służbowych autach IP: *.dsl.telepac.pt 12.08.11, 09:45
                  To jest sztuczny popyt, wywolany przez przymus. Podobnie, jak kiedys byl przymus kupowania wodki...
                  A moze mi dostarczysz klientow dla tej firmy? I to takich, ktorzy beda mi placic... Oraz komputery, pomieszczenie i pieniadze na rozruszanie tejze firmy...
                  • fuks0 Re: Bezrobotni, ale w służbowych autach 12.08.11, 10:14
                    Nie ma żadnego przymusu.

                    Nie jestem niczyim służącym, żeby komuś organizować działanie firmy. Poza tym wystarczy 1 komputer, kawalerka, internet i telefon. Nic więcej, ale cóż z Twoich postów wyłania się obraz człowieka, który wszędzie szuka problemów i choćby podstawić mu wszystko pod nos, to i tak będzie jęczał.
                    • Gość: kagan Re: Bezrobotni, ale w służbowych autach IP: *.dsl.telepac.pt 12.08.11, 10:52
                      A wiesz, ile kosztuje wynajecie kawalerki w Warszawie? I nie wystarczy jeden komputer, gdyz trzeba zawsze miec tzw. back up oraz legalne oprogramowanie, i to w cenie komercyjnej, a nie studenckiej. Chyba, ze namawiasz mnie do lamania prawa!
                      • fuks0 Re: Bezrobotni, ale w służbowych autach 12.08.11, 11:02
                        Zaraz chyba padnę ze śmiechu. Z każdym psotem coraz bardziej się kompromitujesz.

                        Nie musisz mieszkać w Warszawie. komputer wraz z 2 dyskami twardymi oraz pendrive'em kupisz za 1500zł. (poza tym na 99,999% masz własny obecnie). Istnieją bezpłatne IDE, nawet od MS.
                        • Gość: Kagan Re: Bezrobotni, ale w służbowych autach IP: *.dsl.telepac.pt 12.08.11, 11:08
                          Ale ja jestem z Warszawy, i tam jest najwiekszy rynek. Zas do powaznych zadan, to musze kupic komputer za 1500 euro, a nie zlotych... Plus oprogramowanie! To darmowe, to jest przeciez dobre tylko dla amatorow.
                          • fuks0 Re: Bezrobotni, ale w służbowych autach 12.08.11, 11:28
                            1. Skoro nie stać cie na profesjonalne, to znaczy że jesteś amatorem.
                            2. Do zaprogramowania zdecydowanej większości aplikacji, które jest w stanie stworzyć 1 osoba w sensownym czasie żadne demony prędkości potrzebne nie są. Nada się do tego spokojnie komputer sprzed 4 lat.
                            • fuks0 Re: Bezrobotni, ale w służbowych autach 12.08.11, 11:33
                              Z tego co pisałeś wcześniej nie pracujesz w Warszawie, toteż i nie musisz w niej mieszkać, możesz do niej dojeżdżać.

                              Na otwarcie jednoosobowej firmy programistycznej wystarczy spokojnie kilka tysięcy. Jeżeli nie jesteś w stanie tyle odłożyć z etatu, to znaczy że dupa jesteś, a nie ekspert IT - programista.
                              • Gość: Kagan Re: Bezrobotni, ale w służbowych autach IP: *.dsl.telepac.pt 12.08.11, 11:36
                                Tak, moge dojezdzac z Portugalii! A z eatatu, to ja odkladam na inne cele. I sames dupa, i to bez grosza przy duszy!
                                • Gość: io Re: Bezrobotni, ale w służbowych autach IP: *.dynamic.chello.pl 12.08.11, 12:04
                                  w twojej sytuacji priorytetem nie powinny być "inne cele" ale spozytkowanie kasy np. na rozruch firmy. Oczekujesz od innych by dali ci kasę na rozruch i zaryzykowali a jednoczesnie nie chcesz zaryzykować swojej kasy. Coś tu śmierdzi ... naciąganiem
                                  • Gość: Kagan Re: Bezrobotni, ale w służbowych autach IP: *.dsl.telepac.pt 12.08.11, 12:56
                                    Nie jestem desperatem. Mam prace i mam z czego zyc. Niestety, ale tylko poza Polska...
                                    Niby czemu mialbym tez ryzykowac moje wlasne oszczednosci? Od czego sa wiec banki?
                            • Gość: Kagan Re: Bezrobotni, ale w służbowych autach IP: *.dsl.telepac.pt 12.08.11, 11:35
                              Nie stac mnie na profesjonalne, gdyz nie mam kapitalu. I aby profesjonalnie programowac, to trzeba miec profesjonalne kompilatory i biblioteki podprogramow, a one to kosztuja, i to sporo!
                              • przechlapany_czas Re: Bezrobotni, ale w służbowych autach 12.08.11, 16:30
                                a ten przysłowiowy B.Gates czy S.Jobs to mieli miliony na rozuch swoich firm :) zbudowali od razu sterylne fabryki z robotami w środku?

                                Kagan, im dłużej Cię czytam tym bardziej dochodzę do wniosku że jesteś roszczeniowym nieudacznikiem z mocno lewckimi poglądami (wynikającymi chyba z tego nieudacznictwa)

                                • Gość: kagan Re: Bezrobotni, ale w służbowych autach IP: *.dsl.telepac.pt 12.08.11, 16:43
                                  Gates i Jobs to mniej niz promil tych wszystkich, ktorzy wtedy zaczynali w tej branzy. Poza tym, to oni zaczynali w USA, w czasie, kiedy tamtejsza godpodarka sie rozwijala i bylo latwo o tani kredyt...
                                  I widze, ze zostaly ci tylko chamskie "argumenty" ad personam...
                                  PS: Czemu Wozniak, biznesowy partner Jobsa jakos nie zrobil kariery w biznesie? Moze byl on jak ja, "roszczeniowym nieudacznikiem z mocno lewckimi poglądami (wynikającymi chyba z tego nieudacznictwa)"? Podobnie bylo tez z Tesla...
                                  • przechlapany_czas Re: Bezrobotni, ale w służbowych autach 12.08.11, 16:49
                                    być może był, nie wiem.. wiem jedno.. jesli nie czegoś nie spróbuję to moge mieć do siebie pretensje tylko .. o to że nie spróbowałem .. ale na pewno nie o to że nie wyszło..
                                    dowcip o Żydzie, Panu Bogu i totolotku się kłania :)

                                    B.Gates i S.Jobs są promilami.. zgoda.. ale do cholery przecież skąś te tysiące, setki tysięcy nowych firm co roku się bierze? .. i jak nie wszystkie zostają M$ czy Apple tak nie wszystkie upadają..
                                    • Gość: Kagan Re: Bezrobotni, ale w służbowych autach IP: *.dsl.telepac.pt 12.08.11, 17:03
                                      Nie jestes kowalem swego losu, gdyz kuznia nie jest twoja i nie masz wplywu na jakosc stali, ktora kujesz. Chocbys nie wiem jak machal mlotem, to nic z tego nie bedzie, jak stal bedzie marna a ogien zgasnie...
                                      I zgoda, glupich i naiwnych nie brakuje. Ale jaki % tych malych firm kiedykolwiek osiaga realny, czyli ekonomiczny zysk? Ponad 90% malych firm, czyli praktycznie 100% jesli odliczyc prywatne praktyki lekarzy czy prawnikow (one sa semi-monopolistami), dziala w warunkach niemalze dokonalej konkurencji, a wiec z definicji nie osiaga nigdy realnego, czyli ekonomicznego zysku, a ich wlasciciele bardzo czesto myla swoj zarobek (v) jako menedzerow swej firmy, z zyskiem jej wlasciciela (m)...
                                      Pozdr.
                                      lech.keller@gmail.com - roszczeniowy lewak z zawodu (z 2 lewymi rekami)
                                      • Gość: rabart? Re: Bezrobotni, ale w służbowych autach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.08.11, 19:37
                                        brzmisz jak leser z forum praca - rabart

                                        to samo szukanie problemow, to samo 'daj kase, daj kase'

                                        to samo unikanie jakiegokolwiek ryzyka

                                        i to samo zajebiste przekonanie o swojej zajebistosci

                                        tylko jak te zajebistosc pogodzic z tym, ze nie dales rady zebrac groszy (doslownie groszy) na zalozenie firmy i wyprodukowanie pomyslu? jak chcesz sprzedawac soft, to najpierw go napisz - mozesz go napisac PRZED zalozeniem firmy.

                                        a jesli twierdzisz, ze sa 'profesjonalne' kompilatory za ktore sie placi, zeby zaczac pisac programy, to zajmij sie teoretyzowaniem bo na pisaniu softu sie nie znasz i nigdy nie poznasz. mozesz udawac teoretyka-naukowca (bo tacy generalnie nic szczegolnego nie potrafia) ale nie udawaj programisty, bo kazdy prawdziwy programista pozna po trzech zdaniach, ze bajdurzysz
                                        • Gość: Kagan Re: Bezrobotni, ale w służbowych autach IP: *.dsl.telepac.pt 12.08.11, 19:56
                                          Tylko glupek ryzykuje w sytuacji, gdy nie ma szans na sukces...
                                          I odkad to wartosc czlowieka mierzy sie iloscia posiadanych przez niego pieniedzy?
                                          Poza tym, to zrozum, ze oprogramowanie nie jest za darmo, i ze za nie trzeba placic, i to sporo. No, ale ty masz mantalnosc polaczka, ktory kupuje za grosze pirackie oprogramwanie na bazarze, a pozniej sie dziwi, ze ma klopoty z policja i sądami...
                                          lech.keller@gmail.com
                                          • Gość: blabla Re: Bezrobotni, ale w służbowych autach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.08.11, 20:16
                                            powiem krotko - jestes chory, przejdz sie do specjalisty.

                                            robie w biznesie pisania softu, wiem co za ile i gdzie trzeba zainwestowac w firme wielkosci X czy Y

                                            ty nie masz o tym pojecia, mylisz terminy itp co zupelnie nie przeszkadza ci cieszyc sie swoim glosem i teoretyczna wiedza nt swoich teoretycznych umiejetnosci

                                            oprogramowanie nie jest za darmo, ale jesli masz pomysl to te kilkaset zlotych na windowsa znajdziesz. jesli nie chcesz ryzykowac, to znaczy, ze pomysl jest do bani a ty sam jestes cienkim nieudacznikiem zyjacym mzonkami o swojej zajebistosci. bywaja pomysly kosztowniejsze, ale to akurat jest rynek z najnizsza przecietna bariera wejscia, ktora zostala stworzona dla inteligentnych ludzi z dobrymi pomyslam i odwaga

                                            wszystkie twoje porazki to wina 'onych', co? a moze jednak tego, ze cale zycie marnujesz sledzac forum gazety w kraju pare tys km od miejsca zamieszkania. zakladajac 16h aktywnosci w ciagu dnia - niewiele zostaje na rozwoj, inwestycje itp. i dziwisz sie, ze do niczego nie doszedles?
                                            • Gość: kagan Re: Bezrobotni, ale w służbowych autach? IP: *.dsl.telepac.pt 12.08.11, 21:19
                                              A czy ty skonczyles medycyne, ze mi wystawiasz diagnoze? Windows to ja mam, 100% legalny, ale ja do mojego projektu to ja potrzebuje, na sam poczatek, dosc drogie oprogramowanie firmy SAP, np:
                                              SAP Crystal Dashboard Design $895.00
                                              SAP Crystal Reports $495.00
                                              SAP Crystal Dashboard Design $495.00
                                              SAP Crystal Server od $2,495.00
                                              itd.
                                              I zauwaz, ze teraz sa w Portugalii wakacje, i nikt tu nie pracuje w sierpniu, poza moze strazakami, policja i lekarzami...
                                              • Gość: blabla Re: Bezrobotni, ale w służbowych autach? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.08.11, 21:29
                                                czyli datawarehouse + data mining (w srodowisku korpo, to sa najwieksze na rynku armaty - gdzie znajdziesz wsad do takiej bazy bez jakiegokolwiek styku z biznesem zostawiam jasnowidzom)

                                                do tego sa darmowe narzedzia (rownie dobre, tylko mniej znane, na poczatek calkowicie wystarczajace). a sap'a bez wczesniejszego doswiadczenia z nim nie ma co kupowac, bo bedziesz sie go uczyl pare lat (a ze swoim podejsciem do wyzwan - przez 20)

                                                no i najlepsze - wpisz sobie w googla 'sap trial' - to samo, tylko za darmo na potrzeby wlasnie takich projektow jak twoj, zeby wiedziec, czy sie da.

                                                ale co z tego, internet przyjmie kazda bzdure, wiec wybrales sobie sap'a bo wiesz, ze sapowcy zarabiaja kupe szmalu to i pomyslales, ze zablysniesz.

                                                ile sie z tym juz bujasz, to raptem (po znizkach za bundle) ~3500$ - jak pomysl jest zajebisty, to kase da VC albo bank. jak pomysl jest cienki, to zwalaj wine na siebie a nie na to, ze drogo.

                                                no i zawsze mozesz wydac swoje, no nie?
                                                • uczciwypracodawca Re: Bezrobotni, ale w służbowych autach? 12.08.11, 21:38
                                                  Znam SAP. Potrzebuje zas jego pelna wersje, a nie jakies tam darmowe zabawki...
                                                  I gdzie masz w Polsce ten VC? Chyba w TV?
                                                  • Gość: wuj Re: Bezrobotni, ale w służbowych autach? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.08.11, 08:13
                                                    czyli 'uczciwypracodawca' i kagan to jedno :)

                                                    to teraz to konto tez gazeta zablokuje, zebys nie zatruwal innych
                                                  • Gość: Kagan Re: Bezrobotni, ale w służbowych autach? IP: *.dsl.telepac.pt 13.08.11, 10:08
                                                    Nio i co z tego, ze je zablokuje po twym pedofilskim donosie? Zaloze sobie na jego miejsce nowe...
                                                  • Gość: buahaha Re: Bezrobotni, ale w służbowych autach? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.08.11, 10:17
                                                    oskarzenie o pedofilie jako walka z oponentem w internecie bylo modne w latach 90, wymysl cos lepszego, bo sie robisz nie tylko glupi ale i nudny

                                                    skads wytrzasnal te pedofilie, he?
                                                  • uczciwypracodawca Re: Bezrobotni, ale w służbowych autach? 13.08.11, 10:50
                                                    "In Gloria Pettit v. Erie In-su-ran-ce Ex-change, filed on May 21, 1998, the Maryland Co-urt of Appeals held that a hom-eowner’s insu-rance policy did not require the insu-rance company to defend the actions of a pedophile when a suit was brought against him. James Kowalski sexually abused two young boys for a period of two years. A psychiatrist stated that Mr. Kowalski had a disorder and did not intend to harm the boys. The court held that as a matter of law, when an adult sexually molests a child the behavior is classified as intentional. Mr. Kowalski’s homeowner’s po-licy included an exclusion for "injury or damage expected or intended". When the mother of the two boys filed suit, the Defendant demanded that the insu-rance com-pany defend him. Erie filed for declaratory judgment claiming the law suit was within the realm of the above exclusion. The trial co-urt granted the judgment and the appellate court affirmed."
                                                    www.sslawfirm.com/nas_vol-20.htm
                                                  • uczciwypracodawca Re: Bezrobotni, ale w służbowych autach? 13.08.11, 10:52
                                                    Te myslniki to tylko dla tego, ze Michnik kupil sobie amerykanski filtr "antyspamowy", ktory ma alergie na punkcie takich wyrazow jak "ubezpieczenie" po angielsku...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka