Gość: Tom IP: *.play-internet.pl 29.09.11, 15:49 „Nie ma takiego okrucieństwa ani takiej niesprawiedliwości, której nie mógłby popełnić skądinąd łagodny i liberalny rząd - jeśli zabraknie mu pieniędzy”! A to dopiero początek... :( Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
amenominakanushi-pan-poczatku Dla polityków nie ma rzeczy nie do opodatkowani... 29.09.11, 15:50 Pan redaktor nie odróżnia idiotycznej niekiedy twórczości podatkowej rządzących od zwykłego oszustwa podatkowego w Grecji. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość Re: Dla polityków nie ma rzeczy nie do opodatkowa IP: *.dip0.t-ipconnect.de 29.09.11, 16:02 wprowadzic tylko jeden podadek od pierdzenia w sluzbowy stolek dla samoobslugi z budzetowki i wszystko bedzie dobrze, uratujemy europe, bo na etacie czy sie stoi czy sie lezy swoje sie nalezy Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nkab Re: Dla polityków nie ma rzeczy nie do opodatkowa IP: *.toya.net.pl 30.09.11, 10:25 Jeśli rzeczywiście te fast-fudy są powodem otyłości obywateli a koncern rezygnuje z budowy następnego zakładu to właśnie taką rolę podatków akceptuję. Jeśli taki podatek miałby przszkadzać w rozrywce, która należy się każdemu człowiekowi, ba. po to człowiek jest człowiekim, to ja protestuję, takiemu rzadowi mówię NIE. Andrzej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nakrzywyryj Armia biurokratów rozrasta się do granic absurdu IP: *.c201.msk.pl 29.09.11, 16:14 Rosnące zadłużenie krajów zmusza kolejne europejskie rządy do wprowadzania coraz to nowszych podatków. A co jest powodem zadłużania się tego nikt nie podaje. A powód jest prozaiczny - zamiast zatrudniać ludzi do pracy rozbudowuje się armie niekompetentnych urzędasów. Tylko w III RP w ciągu 22 lat przybyło w około 650 tysięcy nowych stanowisk urzędniczych czyli o 460% więcej niż za nieboszczki komuny. Który kraj zdzierży takie obciążenie finansowe? Żaden! Gdyby nie miliardowe dofinansowania z UE już dawno mielibyśmy krach i niewykluczone że rozróby takie jak w Grecji. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: 4g63 Re: Armia biurokratów rozrasta się do granic absu IP: *.opera-mini.net 29.09.11, 16:55 bo już dawno tak powinno się stać!!!, ale polacy śpią od 20 lat... znowu będzie wesele... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dtasdfasdf Re: Armia biurokratów rozrasta się do granic absu IP: *.ip-p11.gni.pl 30.09.11, 10:48 tak wiem to. ale dalczego nie napiszesz ze rozwiazaniem jest glosowanie na Nowa Prawice? oczywiscie mozesz ich wyciac w pien, tylko czy naprawde o to chodzi? Odpowiedz Link Zgłoś
fawad Re: Dla polityków nie ma rzeczy nie do opodatkowa 29.09.11, 17:16 >> zwykłego oszustwa podatkowego w Grecji. Jeśli pijesz do przykładu z basenami to tu akurat z Grekami się zgadzam. Co jest takiego w dziurze w ziemi wypełnionej wodą, że zasługuje na dodatkowe opodatkowanie?! Woda wliczona jest do rachunku za wodę, opłata za teren do podatku od nieruchomości. Ten podatek to zwykły reket i Grecy mają rację unikając go jak mogą. - TomiK Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Tom Dla polityków nie ma rzeczy nie do opodatkowani... IP: *.play-internet.pl 29.09.11, 15:51 „Nie ma takiegookrucieństwa ani takiej niesprawiedliwości, której nie mógłby popełnić skądinąd łagodny i liberalny rząd - jeśli zabraknie mu pieniędzy”! A to dopiero początek... :( Odpowiedz Link Zgłoś
kretynofil Dla polityków nie ma rzeczy nie do opodatkowani... 29.09.11, 15:54 Co jest absurdalnego w podatku od niezdrowej żywności i czym się to różni od akcyzy na papierosy? Nie rozumiem dlaczego palacze muszą płacić za swoje leczenie a obrzydliwe grubasy mają leczyć swoją odpychającą otyłość (która, w odróżnieniu od palenia, ZAWSZE ma konsekwencje dla zdrowia!) za darmo? Jeśli ktoś jest leniwy i się obżera gó...anym żarciem to niech płaci za swoje leczenie... Pieprzycie od rzeczy. Inny przykład: ostatnio zamawiałem szafę wnękową i musiałem zamówić ją bez jednej ściany ("sufitu") żeby zapłacić niższą stawkę VAT. Durnych podatków nie brakuje... Odpowiedz Link Zgłoś
wlodzimierz.ilicz A to jest absurdalnego, że można nie palić 29.09.11, 16:02 ale jeść trzeba. I ingerencja "władzy" w to co kto je, to już totalitaryzm, znany w III Rzeszy. Ale tam "zdrowy" Eintopf był tylko propagwany a nie wymuszany. Odpowiedz Link Zgłoś
kretynofil Naprawdę, trzeba jeść niezdrową żywność? 29.09.11, 16:08 Wiesz, bo ja od roku nie miałem w ustach chipsów, paluszków i tym podobnego gówna, nie stołuję się w McDo ani w kebabowniach - i żyję. Chyba nie zrozumiałeś artykułu: opodatkowana ma być niezdrowa żywność. Jej jedzenie nie jest konieczne do życia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ichi51e Re: Naprawdę, trzeba jeść niezdrową żywność? IP: *.home.aster.pl 29.09.11, 16:18 a kto bedzie decydowal co jest zdrowe? Wysoka zawartosc tluszczu? To rozumiem ze obejmie tez oleje i np maslo orzechowe? orzechy? awokado? Cisteczka tak, a np cukier? a sol? Gazowana woda tez? Soki owocowe? Jogurciki? Odpowiedz Link Zgłoś
kretynofil Przecież to jest naprawdę proste... 29.09.11, 16:32 > a kto bedzie decydowal co jest zdrowe? To jest bardzo proste: dowolna żywność wysokoprzetworzona, o wysokiej wartości kalorycznej. > To rozumiem ze obejmie tez oleje i np maslo orzechowe? A czemu nie? Wybacz, ale ja zużywam litr oleju przez kilka miesięcy - nawet jeśli podrożeje o 100% to tego nie poczuję; jest natomiast szansa że ktoś kto opie... 2L oleju miesięcznie zastanowi się czy trzeba go tyle lać na patelnię i - BINGO - schudnie. Tak samo z masłem orzechowym: używane w niewielkich ilościach nie obciąży budżetu, przy nadużywaniu powinno, bo prowadzi do otyłości. > orzechy? awokado? Nie, to są produkty naturalne. > Cisteczka tak, a np cukier? Tak samo jak z olejem - przy racjonalnym stosowaniu w kuchni nawet 100% podwyżka nie zaboli budżetu; przy nadużywaniu może skłonić ludzi do refleksji czy warto sypać cztery łyżeczki do każdej filiżanki herbaty... Zwróć jeszcze uwagę, że zależałoby to od rodzaju cukru. > a sol? A od kiedy jest niezdrowa? Tak, podnosi ciśnienie. Nie, nawet nie w połowie tak skutecznie jak 10kg nadwagi. > Gazowana woda tez? A co jest w niej szkodliwego? > Soki owocowe? Przepraszam, co? Masz na myśli sprzedawane w hipermarketach słodzone i koloryzowane napoje które z owocami mają tyle wspólnego, że są nazywane "owocowymi"? > Jogurciki? Zrób sobie samemu jogurcik owocowy z jogurtu naturalnego i owoców - to może zrozumiesz ile cukru jest w tzw. "dietetycznych" "jogurcikach"... To naprawdę nie jest takie trudne, wiesz? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ichi51e Re: Przecież to jest naprawdę proste... IP: *.home.aster.pl 29.09.11, 16:42 a zupy w puszkach? fixy? mrozone dania? Odpowiedz Link Zgłoś
kretynofil Ten sam mechanizm... 29.09.11, 17:02 Zupy w puszkach - to wysokoprzetworzona żywność, więc raczej tak. Można podyskutować o kaloryczności. Fixy - nawet nie wiem co to jest. To te mieszanki przypraw do mięs? Ja bym tego nie traktował jako niezdrową żywność, mimo że sam z nich nie korzystam. Nie sądzę żeby używanie tego prowadziło do otyłości (z zastrzeżeniem że glutaminian sodu w nadmiarze za bardzo pobudza apetyt - więc sam w sobie nie jest niezdrowy, co zresztą potwierdzają badania, ale może prowadzić do obżarstwa). Z mrożonymi daniami tak samo jak z innymi gotowymi posiłkami - jeśli zawierają dużo cukru (zwłaszcza rafinowanego), tłuszczy (zwłaszcza wielonasyconych) - to traktować tak jak McDo, czyli opodatkować. Jeśli nie (a są takie dania gotowe, które można a nawet warto jeść na diecie), to nie. Naprawdę, to jest znacznie prostsze niż myślisz. Odpowiedz Link Zgłoś
fawad Re: Przecież to jest naprawdę proste... 29.09.11, 17:08 >> A czemu nie? Wybacz, ale ja zużywam litr oleju przez kilka miesięcy Naprawdę takie właśnie jest kryterium stosowane do klasyfikowania zdrowej żywności? To co lubi jeść lub co potrafi przyrządzić kretynofil? Twoi przedmówcy starają ci się wytłumaczyć, że nie ważne, iż ty wszystkie te produkty uważasz za nieszkodliwe (lub mało szkodliwe). Liczy się jedynie to co uzna za godne opodatkowania jakaś chmara urzędników. Ja jadam fast foody raz na ruski miesiąc, na pewno w takich dawkach mnie nie szkodzą. W dodatku kilka razy w tygodniu uprawiam ćwiczenia. Studia już dawno skończyłem a wciąż mam lepszą sylwetkę niż 90% 20-latków, których widzę na mieście. Mimo to podatek motywowany leczeniem mojej otyłości musiałbym zapłacić kupując takie czipsy. To już lepiej wprowadzić jakieś dopłaty, które otyli musieliby by uiszczać przy leczeniu pewnych chorób. W ten sposób rzeczywiście zmusiło by się ludzi do odpowiedzialności za swoje wybory przy stole - TomiK Odpowiedz Link Zgłoś
kretynofil Nie rozumiesz... 29.09.11, 17:20 > Naprawdę takie właśnie jest kryterium stosowane do klasyfikowania zdrowej żywności? To co lubi jeść lub co potrafi przyrządzić kretynofil? Nie, oczywiście że nie. Chodzi mi o to, że wbrew propagandzie grubasów da się gotować smacznie i zdrowo bez używania litrów tłuszczu do każdego posiłku. > Twoi przedmówcy starają ci się wytłumaczyć, że nie ważne, iż ty wszystkie te produkty uważasz za nieszkodliwe (lub mało szkodliwe). Liczy się jedynie to co uzna za godne opodatkowania jakaś chmara urzędników. No oczywiście że tak - ale urzędasy nie mają tworzyć prawa które działa w 100% przypadków bo to jest po prostu niemożliwe. Przykład: z badań wynika że "wdech" powietrza najlżejszych na rynku papierosów (nie chcę robić reklamy) jest chemicznie czystszy niż "wdech" bez papierosa. Dzieje się tak, gdyż zastosowany tam filtr nie tylko wyłapuje substancje smoliste z peta, ale też zanieczyszczenia z powietrza którym wszyscy oddychamy. I te papierosy są tak samo objęte akcyzą jak Sporty. Słusznie? Nie, niesłusznie, bo ich palenie szkodzi mniej niż oddychanie "świeżym, warszawskim powietrzem". Tyle że to jest wyjątek, te papierosy pali garstka palaczy a prawo nadal działa w 99,99%. Tak samo jest z żywnością: piszesz że jadasz fastfoody raz na ruski rok; super - czy w takim razie dotkliwy dla Ciebie będzie podatek na nie nałożony? Nie, nie będzie. Owszem, Ty będziesz wyjątkiem który zapłaci mimo iż nie utyje - ale docenisz to w innej sytuacji. Przykład z mojego życia - w ogólniaku miałem wypadek na WF, musiałem kupę czasu czekać na rehabilitację w państwowej służbie zdrowia. Kiedy się doczekałem, okazało się że 95% pacjentów to grubasy których stawy nie dawały rady nosić gargantuicznych cielsk, a ich rehabilitacja była zupełnie bezcelowa, bo jedyne co mogło pomóc to utrata wagi i odciążenie stawów. I zapewniam Cię że gdybyś wylądował w podobnej sytuacji (a wylądujesz, jeśli kiedykolwiek zachorujesz, za 10-15 lat służba zdrowia będzie leczyła w zasadzie wyłącznie powikłania od otyłości) to będziesz żałował że przez tych parę lat nie zapłaciłeś tych paru złotych więcej za McChickena (patrzaj jaka franca!), bo przez te parę złotych oszczędności jesteś na szarym końcu długiej kolejki grubasów... Czasami warto pomyśleć trochę bardziej globalnie, wiesz? Odpowiedz Link Zgłoś
fawad Re: Nie rozumiesz... 29.09.11, 17:33 >> Czasami warto pomyśleć trochę bardziej globalnie, wiesz? I myślę. Dlatego uważam, że politycy powinni opodatkowywać to co oficjalnie mówią, że opodatkują a nie sypać piaskiem w oczy by zabierać ludziom pieniądze. W tym konkretnym przypadku niech rozwiązaniem będą dopłaty do leczenia niektórych chorób uiszczane przez ludzi z nadwagą. Bezpośrednie powiązanie przyczyny i skutku. Prosta i króciutka droga przepływu pieniędzy na zrekompensowanie dodatkowego obciążenia systemu opieki zdrowotnej. No bo nie chodzi o to, że przeszkadza nam to, że ktoś jest gruby tylko o ty by sam płacił za swój wybór wtedy gdy powinien, prawda? - TomiK Odpowiedz Link Zgłoś
kretynofil To by miało prawo działać, gdyby... 29.09.11, 17:38 ...ludzie potrafili być odpowiedzialni i dzisiaj, przy wyborze menu na obiad, potrafili myśleć o konsekwencjach które będą musieli ponieść. Ludzie, jak jednak pokazuje historia, nie są odpowiedzialni i nie potrafią wybiegać z myślami dalej niż do następnego odcinka Tańca z Gwiazdami i dlatego trzeba ich opodatkowywać tu i teraz na poczet przyszłych kosztów, aby tu i teraz odczuwali negatywne konsekwencje swoich decyzji. Odpowiedz Link Zgłoś
fawad Re: To by miało prawo działać, gdyby... 29.09.11, 17:48 > ...ludzie potrafili być odpowiedzialni i dzisiaj, przy wyborze menu na obiad, p > otrafili myśleć o konsekwencjach które będą musieli ponieść. Ależ kretynofilu zdecyduj się o co ci naprawdę chodzi? Jeśli o to, żeby wychować naród bez grubasów to rzeczywiście dopłaty do leczenia nie zadziałają. Jeśli o to, by szczupły, dbający o siebie człowiek nie musiał płacić za leczenie kogoś, kto się ze swoim zdrowiem nie liczy to dopłaty do leczenia jak najbardziej zadziałają. Były by bądź co bądź pobierane w jak najbardziej właściwym momencie, od właściwej osoby. - TomiK Odpowiedz Link Zgłoś
kretynofil Powtarzam... 29.09.11, 18:20 Mi grubasy nie przeszkadzają - ze stricte biologicznego punktu widzenia daje mi to większe szanse przekazania dalej swoich genów, if you know what I mean ;) > Jeśli o to, by szczupły, dbający o siebie człowiek nie musiał płacić za leczenie kogoś, kto się ze swoim zdrowiem nie liczy to dopłaty do leczenia jak najbardziej zadziałają. Były by bądź co bądź pobierane w jak najbardziej właściwym momencie, od właściwej osoby. Nie, nie zadziałają. Otyłość jest najbardziej popularna wśród ludzi gorzej wykształconych i mniej majętnych, którzy nie będą w stanie ponieść kosztów tych dopłat. Oczywiście, możesz odprawiać grubasa z kwitkiem od lekarza, jeśli go nie stać, ale żadne społeczeństwo tego nie zniesie w spokoju - i zawsze w końcu zapłacisz. Tak samo jak zapłacisz za emerytury ludzi którzy dzisiaj pracują na czarno. Zapłacisz w sensie: albo Ty nie dostaniesz emerytury na którą płacisz składki, albo dostaniesz i Ty i oni, tylko że Ty dostaniesz mało a oni z Twoich składek. Naprawdę jesteś naiwny jeśli uważasz że przy zaraźliwym charakterze otyłości (miałem o tym nie wspominać, bo od tego do łagrów dla grubasów jest bardzo blisko) dzisiaj uchwalone prawo o ponoszeniu kosztów za lat -dziesiąt nie zostanie obalone kiedy te koszta rzeczywiście trzeba będzie ponosić. Może nawet powstanie Partia Pełnych Kształtów, która wygra głosami grubasów i przerzuci koszty na Ciebie. Natomiast prawo wprowadzone dzisiaj będzie miało tą zaletę że powstrzyma epidemię otyłości, zmniejszy skalę tego zjawiska w przyszłości. Odpowiedz Link Zgłoś
kretynofil I jeszcze jedno... 29.09.11, 17:24 Ty się oburzasz na podatek w McDo, w którym byś zapłacił parę złotych za leczenie grubasów. To czego nie dostrzegasz to to, że prowadząc zdrowy tryb życia w kraju bez tego podatku, i tak zapłacisz za ich leczenie w swoich składkach zdrowotnych. Tyle tylko, że w składkach zapłacisz znacznie więcej niż w podatku od niezdrowej żywności, którą jesz znacznie częściej. To naprawdę nie jest tak, że da się uciec od płacenia za leczenie grubasów; można natomiast (i ja to postuluję), przerzucić część tych kosztów na grubasów tak aby odciążyć odpowiedzialnych ludzi i zmotywować obżartuchów do odchudzania... Odpowiedz Link Zgłoś
ham_solo Podatki lekarstwem czy raczej totalitarną kontrolą 29.09.11, 18:06 Idąc dalej należałoby opodatkować tych, którzy prowadzą niezdrowy tryb życia - opracować stawkę za godzinę siedzenia ponad normę (kto ustali normę?) przed tv, komputerem, zbyt szybką jazdę na nartach, rowerze (to też przecież może szkodzić zdrowiu). Potrzeba tylko, żeby każdemu zamontować czujnik/rejestrator, żeby Państwo wiedziało jak spędzamy czas i raj na ziemi... Kto się za rzadko poruszy płaci, kto zje ciastko przed snem płaci, za ostro grasz w piłkę - płacisz. Będziemy zdrowi i piękni, bo wszystko dla naszego dobra, a sami przecież nie potrafilibyśmy podjąć właściwej decyzji. Pytanie tylko jakim trzeba być człowiekiem, żeby dobrowolnie ulegać dyktatowi urzędników, którzy już nie raz popisali się wątpliwej jakości decyzjami? Odpowiedz Link Zgłoś
kretynofil O, następny "socjal-liberał" ;) 29.09.11, 18:13 > Idąc dalej należałoby opodatkować tych, którzy prowadzą niezdrowy tryb życia - opracować stawkę za godzinę siedzenia ponad normę (kto ustali normę?) przed tv, komputerem Nie trzeba, to już jest zrobione: opieka lekarzy okulistów jest już praktycznie prywatna. > zbyt szybką jazdę na nartach, rowerze I tu byś się zdziwił, liberale za pięć groszy. W "liberalnych" krajach, gdzie obywatel może sobie wybrać ubezpieczalnie, stawka tego ubezpieczenia zależy od uprawiania sportów ekstremalnych. Jeśli to jest dla Ciebie totalitaryzm to znaczy że liberalizm i totalitaryzm to synonimy. Śmieszne jest to że to mnie nawet nie dziwi ;) Każdy domorosły liberał to po prostu zwykły cwaniak, który kombinuje jakby tu wyciągnąć łapę po więcej publicznej kasy. > Kto się za rzadko poruszy płaci, kto zje ciastko przed snem płaci, za ostro grasz w piłkę - płacisz. Wybacz, synku, ale w świecie prywatnych ubezpieczeń zdrowotnych, jeśli zadeklarujesz że sportów niebezpiecznych nie uprawiasz a złamiesz nogę na nartach - sam płacisz rachuneczek za leczenie. Bardzo jestem ciekaw jakby Ci się to spodobało, liberale za pięć groszy... > Pytanie tylko jakim trzeba być człowiekiem, żeby dobrowolnie ulegać dyktatowi urzędników, którzy już nie raz popisali się wątpliwej jakości decyzjami? Pytanie, mój drogi, brzmi następująco: jakim trzeba być człowiekiem żeby cynicznie okradać odpowiedzialnych ludzi pod płaszczykiem "wolności"? Bo dla mnie to ostatnie ku...esyństwo, ale ja się nie znam, ja socjalistą jestem... Odpowiedz Link Zgłoś
ham_solo Re: O, następny "socjal-liberał" ;) 29.09.11, 18:52 kretynofil napisał: > Nie trzeba, to już jest zrobione: opieka lekarzy okulistów jest już praktycznie > prywatna. > Jasne, w naszym kraju jakakolwiek próba podratowania zdrowia jest płatna pomimo przymusowego ubezpieczenia - "za darmo" można poczekać w kolejce do internisty i umówić się na wizytę za pół roku u specjalisty - czasami kolejka się skraca, bo część oczekujących nie dożywa do czasu umówionej wizyty. > I tu byś się zdziwił, liberale za pięć groszy. W "liberalnych" krajach, gdzie o > bywatel może sobie wybrać ubezpieczalnie, stawka tego ubezpieczenia zależy od u > prawiania sportów ekstremalnych. Jeśli to jest dla Ciebie totalitaryzm to znacz > y że liberalizm i totalitaryzm to synonimy. > > Śmieszne jest to że to mnie nawet nie dziwi ;) Każdy domorosły liberał to po pr > ostu zwykły cwaniak, który kombinuje jakby tu wyciągnąć łapę po więcej publiczn > ej kasy. > > Wybacz, synku, ale w świecie prywatnych ubezpieczeń zdrowotnych, jeśli zadeklar > ujesz że sportów niebezpiecznych nie uprawiasz a złamiesz nogę na nartach - sam > płacisz rachuneczek za leczenie. Bardzo jestem ciekaw jakby Ci się to spodobał > o, liberale za pięć groszy... > Widzę, że Tobie urzędnik musi mówić co jest sportem ekstremalnym, a co rekreacją - potrzaskać się można na nartach tak samo w obu przypadkach choć oczywiście nie jestem zwolennikiem płacenia za wariatów. Równie dobrze można sobie zrobić krzywdę nadmiernym żarciem czereśni i popijaniem wodą mineralną (niegazowaną). Potrzebujesz do tego pomocy urzędnika czy sam umiesz podjąć decyzję co szkodzi Twojemu żołądkowi? Jak potrzeba to wykupuje ubezpieczenie - nie oczekuję, że ktoś da mi coś ekstra ale tego, żebym dostawał to co mi obiecano. > > Pytanie, mój drogi, brzmi następująco: jakim trzeba być człowiekiem żeby cynicz > nie okradać odpowiedzialnych ludzi pod płaszczykiem "wolności"? Bo dla mnie to > ostatnie ku...esyństwo, ale ja się nie znam, ja socjalistą jestem... > Ty pewnie wprowadziłbyś kontrolerów do domów, którzy sprawdzaliby czy ktoś nielegalnie czipsów w domu sobie nie produkuje (bez akcyzy;)) i nakładał surowe kary na takich przestępców - dla wspólnego dobra oczywiście ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: miki Re: Przecież to jest naprawdę proste... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.09.11, 18:32 po co wy na tym forum wszystko komplikujecie może najprosciej byłoby wprowadzic podatek od nadwagi? Ile ważysz tyle płacisz - to chyba najbardziej uczciwe bo każdy ma inną przemianę materii jeden może się obżerać i jest chudy a inny nic nie je i tyje ale to wszystko bez sensu bo widzę to konflikt wielki biznes vs polityka jak myślicie, kto jest silniejszy? wola czy kasa? Odpowiedz Link Zgłoś
asmok6 Re: Przecież to jest naprawdę proste... 29.09.11, 17:56 kretynofil napisał: > > a kto bedzie decydowal co jest zdrowe? > > To jest bardzo proste: dowolna żywność wysokoprzetworzona, o wysokiej wartości > kalorycznej. Wysoka wartość kaloryczna jest niezdrowa? Z kosmosu spadłeś? Owszem, jest niezdrowa dla około 5% populacji zaburzeniami metabolizmu. Nie wierz w reklamy. > Tak samo jak z olejem - przy racjonalnym stosowaniu w kuchni nawet 100% podwyżk > a nie zaboli budżetu; przy nadużywaniu może skłonić ludzi do refleksji czy wart > o sypać cztery łyżeczki do każdej filiżanki herbaty... > > Zwróć jeszcze uwagę, że zależałoby to od rodzaju cukru. Rodzaju? Tzn sacharozę drożej a fruktoze taniej? > > a sol? > > A od kiedy jest niezdrowa? Tak, podnosi ciśnienie. Nie, nawet nie w połowie tak > skutecznie jak 10kg nadwagi. Twoim zdaniem nie jest, zdaniem państwa może być. Węgry przez "niezdrowy" rozumieją "o wysokiej zawartości cukru, węglowodanów, _soli_, oraz kofeiny". Nie przeszkadza im to że dla niektórych ludzi wysoka zawartość wyżej wymienionych jest zdrowa. > > > Gazowana woda tez? > > A co jest w niej szkodliwego? A kto wie co urzędnik wymyśli. > > Soki owocowe? > > Przepraszam, co? Masz na myśli sprzedawane w hipermarketach słodzone i koloryzo > wane napoje które z owocami mają tyle wspólnego, że są nazywane "owocowymi"? Akurat te nie są słodzone. Praktycznie nei zawierają cukrów ani węglowodanów więc akurat te podatkiem nie zostaną objęte. W przeciwieństwie do naturalnych soków które zawierają dużo fruktozy więc mogą się załapać. Jak widzisz definicja "niezdrowe" zależy od punktu widzenia. A punktem widzenia państwa jest zdobyć trochę kasy. Sądzisz że do ustawy trafiłoby słowo "niezdrowy"? Nie może bo dla każdego co innego jest niezdrowe, poza tym naukowcy cały czas próbują ustalić co jest zdrowe a co nie i jakoś porozumienia w tej kwestii nie ma. Do ustawy pod przykrywką zdrowia trafiłyby konkretne składniki w konkretnych proporcjach i podatek objąłby sporo różnych produktów zarówno zdrowych jak i niezdrowych. Zrozum że celem tego nie jest dbanie o nasze zdrowie tylko wyciągnięcie od nas kasy. Odpowiedz Link Zgłoś
kretynofil Oki doki... 29.09.11, 18:23 Ja wracam do kuchni gotować dietetyczny obiad. Jeśli wolicie od tego podatku płacenie za leczenie grubasów - Wasza wola. Myślicie że jak dzisiaj tego podatku nie będzie to problem korkowania służby zdrowia grubasami zniknie? Jeśli tak myślicie to rzeczywiście jesteście stadem baranów które nie zasługują na to żeby samemu decydować o swoim losie. I mówię to z przykrością, bez złośliwości. Odpowiedz Link Zgłoś
abort Re: Przecież to jest naprawdę proste... 29.09.11, 19:04 > > Gazowana woda tez? > A co jest w niej szkodliwego? Ekolodzy by Ci powiedzieli, że dwutlenek węgla - istota efektu cieplarnianego naszej planety. Ja dodatkowo dodam o zapachu tego dwutlenku węgla na końcu przewodu pokarmowego człowieka. Odpowiedz Link Zgłoś
wlodzimierz.ilicz Dyktat chciwych urzędasów idzie już za daleko. 29.09.11, 17:25 Palić nikt nie musi. Ale jeść musi każdy i wara od dyktowania mi co mam mieć na obiad. Na tym polega ludzka wolność i godność, że o swoim menu człowiek ma prawo decydować sam. Takie regulacje są dobre ale w oborach dla bydła karmionego zdrową paszą treściwą. Kiedy wreszcie panie Kretynofil zrozumiesz, że nie jesteś bydlakiem w oborze? Trochę poczucia godności życzę. Odpowiedz Link Zgłoś
kretynofil Bredzisz, dziecko... 29.09.11, 17:34 > Ale jeść musi każdy i wara od dyktowania mi co mam mieć na obiad. Wara to będzie, jak będę miał pewność że swojego tłustego dupska nie będziesz leczył z powikłań otyłości za pieniądze z moich składek. A póki służba zdrowia jest wspólna, to niezdrowe zachowania społeczne muszą być opodatkowane. > Na tym polega ludzka wolność i godność, że o swoim menu człowiek ma prawo decydować sam. Oczywiście, ale tylko wtedy kiedy sam poniesie konsekwencje swojej "wolności i godności". I wiem z czym mi wyskoczysz: że prywatna służba zdrowia, że prywatne ubezpieczalnie. Tylko wiesz co jest śmieszne? Sam byś z tego pomysłu zrezygnował kiedy by się okazało że za swoje grube dupsko płacisz dwa razy wyższe składki niż szczupły sąsiad ;) I taki właśnie jest zawsze problem z piewcami "wolności i godności" - że kiedy przychodzi im ponieść konsekwencje swojej "wolności i godności" to błyskawicznie o tych ideałach zapominają i domagają się "bezpieczeństwa i opieki" socjalnej... Naprawdę, nie jesteś tak wyjątkowy jak Ci się wydaje, dziecko... Odpowiedz Link Zgłoś
wlodzimierz.ilicz Dalej nie rozumiesz, że człowiek to nie 29.09.11, 18:40 bydlę na łańcuchu i jak będzie chciał to ma prawo nawet mieć "tłuste dupsko". To są prawa człowieka, rzecz dla ciebie nie pojęta, że ktoś może mieć inne potrzeby i gusta niż taki totalitarysta jak ty. Chcesz już każdemu zaglądać do garnka. Społeczeństwo to całość i nawet grubasy wchodzą w jego skład. Nie tobie ich z niego wyyrzucać bo widać, że za mało rozumiesz co to jest wspólnota społeczna. Nie żyjemy w jaskiniach, każdy na własny rachunek. Próba wyliczania każdemu innych stawek ubezpieczenia zdrowotnego bo lubi frytki to paranoja. Nie wiadomo za co tobie należałoby akurat wystawić rachunek. Może lubisz szybkie auta i akurat ty powinieneś więcej płacić za ubezpieczenie zdrowotne swoich potencjalnych ofiar. Prymitywny indywidualisto, nie wyliczaj innym aby i tobie czegoś nie wyliczono. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: miki Re: Dyktat chciwych urzędasów idzie już za daleko IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.09.11, 18:39 wlodzimierz.ilicz napisał: > Palić nikt nie musi. > Ale jeść musi każdy i wara od dyktowania mi co mam mieć na obiad. > Na tym polega ludzka wolność i godność, że o swoim menu człowiek ma prawo decyd > ować sam. > Takie regulacje są dobre ale w oborach dla bydła karmionego zdrową paszą treści > wą. > Kiedy wreszcie panie Kretynofil zrozumiesz, że nie jesteś bydlakiem w oborze? > Trochę poczucia godności życzę. ale tu nie chodzi o poglądy kretynofila tylko światłych (sorki) polityków od prostowania ogorków i wymiarów penisa Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: miki Re: Dyktat chciwych urzędasów idzie już za daleko IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.09.11, 18:46 wlodzimierz.ilicz napisał: > Palić nikt nie musi. nie musi, ale jest to legalny produkt legalnie dopuszczony do obrotu i nie widomo komu co bardziej szkodzi bo kwestia osobnicza ale palacze znaleźli sposób na przygłupiastych polityków to tzw "prywatny import" Odpowiedz Link Zgłoś
erg_samowzbudnik Re: Naprawdę, trzeba jeść niezdrową żywność? 29.09.11, 19:07 To może jeszcze jakieś limity CO2 dla pierdzących grubasów i kasy fiskalne w sypialniach . Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: arti Re: Dla polityków nie ma rzeczy nie do opodatkowa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.09.11, 16:07 Nie ma stawek 22% i 7% VAT w Polsce. W chwili obecnej materiały budowlane mają stawkę 23 %, usługi 8 % VAT. Sprzedając drzwi czy okna (ale również np. panele podłogowe czy inne materiały) z montażem traktowane jest to jako usługa budowlana i opodatkowane 8 % VAT. Pan redaktor mógłby się doinformować przynajmniej co do stawek podatkowych w Polsce pisząc o podatkach. Ignorancja poraża. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pawwas Dla polityków nie ma rzeczy nie do opodatkowani... IP: *.dynamic.chello.pl 29.09.11, 16:09 zaraz pewna krzywa sie przegnie i wpływ z podatków zaczna spadac a nie rosnac Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: GTPRESS Dla polityków nie ma rzeczy nie do opodatkowani... IP: *.c3-0.80w-ubr1.nyr-80w.ny.cable.rcn.com 29.09.11, 16:13 banki sa za duze, by upasc, a ludzie w sam raz, by ich skubac pare razy dziennie Odpowiedz Link Zgłoś
ulanzalasem Dla polityków nie ma rzeczy nie do opodatkowani... 29.09.11, 16:14 Oznacza to, że podatki spływały raptem z 2 proc. obiektów, a Grecja traciła na nieuczciwych obywatelach 20 mln euro rocznie. Państwo nic nie traci bo to tylko chory wymysł, jak państwo opodatkuje każdego włosa na głowie to taki pomysł też będzie słuszny? Może trzeba było pilnować dyscypliny budżetowej i tyle nie wydawać, a nawet ograniczać wydatki? Przykładem absurdu podatkowego w Niemczech jest kiełbaska na gorąco, która ma dwie stawki VAT - spożywana na stojąco 7 proc., a na siedząco 19 proc Przy takich chorych pomysłach Korwin jawi się jako człowiek z głową na karku :D Odpowiedz Link Zgłoś
aarvedui głosujcie dalej na platfusów, barany.... 29.09.11, 16:31 jak platforma wygra, to powinna jeszcze zafundować wam podatek od głupoty - obowiązkowo opłacany przez każdego wyborcę platformy. ale i ten podatek pewnie przełkniecie - stado durnych owiec i bydła wyborczego.. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: globtrotuar Re: głosujcie dalej na platfusów, barany.... IP: *.man.bydgoszcz.pl 29.09.11, 16:59 Powinieneś jeszcze dodać że sarkofag na Wawelu należy ozłocić ! Natomiast inni w większości Polacy twierdzą że trzeba ten temat, skierować do szamba na ul. Wiejskiej. Przecież człowiek z chroniczną rodzinną sraczką, powinien być przymusowo leczony ! DEZYNTERIA ............TYFUS ..............SRACZKA Kaczyńskich zresztą histeryczna ! Chłopie ochłoń ! Pis niedługo stwierdzi, że jak Twój tatuń zwalił konia pare razy w łóżku na tapetę obok łóżka, bo mamcię bolała głowa,.....................to już jest co najmniej LUDOBÓJCĄ Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: robole Re: głosujcie dalej na platfusów, barany.... IP: *.dynamic.chello.pl 29.09.11, 17:53 Do lekarza.Najlepiej Kłamczyńskiego. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: verserkere Dla polityków nie ma rzeczy nie do opodatkowani... IP: *.play-internet.pl 29.09.11, 16:37 Może tak podatek extra od faktu bycia urzędnikiem państwowym lub politykiem? Przy takiej armii jak u nas można by było nieźle podłatać luki w kasie RP. Odpowiedz Link Zgłoś
alicjann Dla polityków nie ma rzeczy nie do opodatkowani... 29.09.11, 16:39 W Danii uchwalono już dodatkowy podatek od wszelkich tłustych/ niezdrowych potraw. Podatek obejmie wszystko - od chipsów, batonów, ciast, po kiełbasy, czy smalec :-))) Jako ciekawostka, bowiem autor najwyraźniej o tym nie wiedział. Podatek wchodzi w życie 1.października. Odpowiedz Link Zgłoś
alicjann W Danii uchwalono podatek od...tłuszczu. 29.09.11, 16:39 W Danii uchwalono już dodatkowy podatek od wszelkich tłustych/ niezdrowych potraw. Podatek obejmie wszystko - od chipsów, batonów, ciast, po kiełbasy, czy smalec :-))) Jako ciekawostka, bowiem autor najwyraźniej o tym nie wiedział. Podatek wchodzi w życie 1.października. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: J 24 Re: W Danii uchwalono podatek od...tłuszczu. IP: *.radom.vectranet.pl 29.09.11, 16:55 Jakby wprowadzić podatek od braku wiedzy urzędników i powodowane przez to straty, nie tylko materialne oraz podatek od "upychania" znajomych, członków rządzącej lokalnie partii i członków ich rodzin a także radnych w lokalnych instytucjach i spółkach samorządowych to sytuacja finansowa państwa znacznie by się poprawiła, ale na razie w/w rodzaj korupcji rośnie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ężynjer Z tymi oknami to niezłe bzdury tutaj podają ... IP: 134.191.220.* 29.09.11, 16:43 Po pierwsze - stawki VAT to 8 i 23 procent, a nie 7 i 22. Po drugie - materiał trzeba obecnie fakturować i tak oddzielnie do robocizny. Po trzecie - okna i drzwi dla budownictwa mieszkaniowego objęte są stawką 8 procent. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: arti Re: Z tymi oknami to niezłe bzdury tutaj podają . IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.09.11, 19:36 To że stawka 8 i 23 % to prawda To że autor bzdury pisze to też prawda ale ty piszesz nie mniejsze - od kiedy to okna i drzwi dla budownictwa objęte są stawką 8%?? Jest 23 % dla materiałów , jedynie usługi dla budownictwa mieszkaniowego mają stawkę 8 %. Nie spotkałem się też z wymogiem fakturowania materiałów osobno a robocizny osobno, to też jakaś bzdura. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ężynjer Riposta IP: *.adsl.alicedsl.de 29.09.11, 21:32 Napiszę tylko tyle: Ustawa z dnia 29 sierpnia 2005 r. o zwrocie osobom fizycznym niektórych wydatków związanych z budownictwem mieszkaniowym (Dz. U. Nr 177, poz. 1468, z 2007 r. Nr 23, poz. 138 i Nr 192, poz. 1382 oraz z 2010 r. Nr 56, poz. 338). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: alh Proste: opodatkować kościół! IP: *.82.22.10.szara.net.pl 29.09.11, 17:08 Prosta recepta, zamiast kombinacji i zaglądania do kieszeni zwykłych ludzi - proponuję opodatkować słooono Kościół... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: abecezet Re: Proste: opodatkować kościół! IP: *.adsl.inetia.pl 03.10.11, 10:02 Dlaczego w tym kraju jeszcze żadna partia polityczna nie odważyła się tego zrobić, ani nawet zasugerować??? Polska jest dziwnym krajem, który ciągle chce dawać i panu Bogu świeczkę i diabłu ogarek. Przecież na finansowe powodzenie kościoła i kleru płacimy MY. Ileż jeszcze tego wyciągania pieniędzy z naszych kieszeni? Opodatkujcie kościół, zajrzyjcie do osobistych majątków księży, a zniknie dziura budżetowa! Pamiętajcie, że w tym kraju żyją też ludzie o innych wyznaniach niż "jedynie słuszny" katolicyzm! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ja debilne przepisy IP: *.ip.shentel.pl 29.09.11, 17:10 debilne przepisy spowodują tylko to że\ ich wypier... ze stołków! i tyle w tym temacie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: karawana niesamowite złodziejstwo IP: 194.165.48.* 29.09.11, 17:13 a może w ogóle przestać udawać i zabrać ludziom wszystko podatkiem od istnienia. Nie da się bo będą zadymy? no tak, to trzeba powoli wprowadzić z powrotem feudalizm. Problem tylko w tym że oni chcą więcej więcej więcej i nigdy nie będzie dość. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: leszekkrzysztof Dla polityków nie ma rzeczy nie do opodatkowani... IP: *.aster.pl 29.09.11, 17:19 Proponujemy podatek dla autorów tworów podatkowych - równy kwocie tworów podatkowych pomnożonej przez iloczyn wieku i wagi autora. Odpowiedz Link Zgłoś
tadestades Dla polityków nie ma rzeczy nie do opodatkowani... 29.09.11, 17:37 Jest coś, czego politycy nie opodatkują - głupota. Dlaczego? Obawiają się, że płaciliby najwyższe stawki :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kaleka Dla polityków nie ma rzeczy nie do opodatkowani... IP: *.toya.net.pl 29.09.11, 17:38 W taki oto sposób doprowadzili tymi podatkami do nędzy w polsce wsztrzymaniem podwyżek a podniesieniem cen artykułów i nie tylko- mam na 3-y osobową rodzinę 1600zł i wegetuje bo mnie nie stać na nic - jeszcze jedno niech politycy sobie jedzą te unijne puszki są super. i niech je opodatkują . Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sebolargo Dla polityków nie ma rzeczy nie do opodatkowani... IP: *.dynamic.chello.pl 29.09.11, 18:01 W przypadku Niemiec to wystarczy że przestaną oni utrzymywać bande darmozjadów z Grecji i postkomunistycznych żebraków z Polski Rumuni czy Bułgarii Wtedy nie bedą już musieli wprowadzac tych idiotycznych podatków Odpowiedz Link Zgłoś
cillian1 Re: Dla polityków nie ma rzeczy nie do opodatkowa 29.09.11, 18:11 Jak długo jeszcze ludzie wytrzymają? Jakoś kosztów utrzymania machiny urzędniczej ciołki nie tną - może skończą jak królowie? Gilotyna wróci???? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Szatnista Podatek of "fizycznych"... IP: *.net.upcbroadband.cz 29.09.11, 19:05 Tak to mozna nazwac. 1. Jak sie ciezko pracuje fizycznie czy uprawia sport to trzeba dziennie spozyc kilka tysiecy kalorii. To ci ludzie zaplaca ten podatek, nie grybasy - bo grubas przekracza norme, ale im ma wiecej tluszczu tym mniej sie porusza czyli mniej energi zuzywa. A niemozna przeciez w nieskonczonosc obrosnac w tluszcz. 2. Czy ustawa rozrozni zdrowy tluszcz od niezdrowego? 3. Jak rzad zamierza zapobiec zastepowaniu tych supstancji przez (bardziej toksyczne) ale mniej kaloryczne zamienniki czy tez uzupelnianie skladu tonami wzmacniaczy smaku - smakowal przy mniejszej ilosci tluszczy (a przy okazji trul ludzi - jeszcze ilosci...) A moze by tak promowac sport? Wybudowac centra w ktorych ludzie mogli by pograc w pilke/kosza/tenisa/ etc za darmo. Moze baseny/ sciezki rowerowe / sciany wspinaczkowe itp... ? NIE!!! A dlaczego? BO TUTAJ CHODZI TYLKO I WYLACZNIE O PIENIADZE A KTO MYSLI INACZEJ JEST NAIWNIAKIEM! (zeby niepowiedziec Id*) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aaa Cola IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.09.11, 09:12 Czyli te napoje które zamiast cukru i kofeiny zawierają samą chemię są zdrowe, a Cola nie? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: paszli won! Eurokomuchy sięgną głęboko do kieszeni IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.09.11, 10:00 dla naszego dobra powiedzą co jest zdrowe a co nie, co trzeba inwigilować, kogo się bać. Odpowiedz Link Zgłoś
opir Dla polityków nie ma rzeczy nie do opodatkowani... 30.09.11, 10:16 Tak się kończy cywilizacja białego człowieka, tak umiera dumna kiedyś Europa. Nikt mi nie powie co mam robić!! Głosuję na KNP, nie na lewaków! Odpowiedz Link Zgłoś