Gość: VQ IP: *.dyn.optonline.net 23.03.02, 19:57 www.foreignaffairs.org/articles/Quinlan0501.html Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
0sa Re: DEFICYT. . . obsesja niedoinformowanych 23.03.02, 21:25 Gość portalu: VQ napisał(a): > www.foreignaffairs.org/articles/Quinlan0501.html Ta cala dyskusja o deficytach USA nie ma sensu poniewaz USA od dawna prowadzi polityke globalna. Jak podaja statystyki to wlasnie firmy amerykanskie sa odpowiedzialne za najwieksza czesc handlu czyli normalne codzienne transfery czesci i urzadzen pomiedzy krajami. Podany tu wczesniej przyklad firmy Ford bardzo dobrze ilustruje ta sytuacje i Ford posiada fabryki i ronze podlegle firmy w ponad 100 krajach. To czy ktos kupuje samochod marki Jaguar, Mazda, Land Rover, Volvo czy Lincoln ma wplyw na to czy tranzakcja bedzie zarejestrowana jako deficytowa czy nie pomimo ze nadal jest to ta sama firma Ford i nadal zyski ida do tej samej firmy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: VQ Re: DEFICYT. . . obsesja niedoinformowanych IP: *.dyn.optonline.net 24.03.02, 06:44 0sa napisał(a): . . . > > www.foreignaffairs.org/articles/Quinlan0501.html > > Ta cala dyskusja o deficytach USA nie ma sensu poniewaz USA od dawna prowadzi > polityke globalna. Jak podaja statystyki to wlasnie firmy amerykanskie sa > odpowiedzialne za najwieksza czesc handlu czyli normalne codzienne transfery > czesci i urzadzen pomiedzy krajami. Podany tu wczesniej przyklad firmy Ford > bardzo dobrze ilustruje ta sytuacje i Ford posiada fabryki i ronze podlegle > firmy w ponad 100 krajach. To czy ktos kupuje samochod marki Jaguar, Mazda, > Land Rover, Volvo czy Lincoln ma wplyw na to czy tranzakcja bedzie > zarejestrowana jako deficytowa czy nie pomimo ze nadal jest to ta sama firma > Ford i nadal zyski ida do tej samej firmy. Poza tym nalezy zauwazyc ze firmy amerykanskie, tak samo jak inne, wola sprzedawac towary i uslugi ze swoich filii w roznych krajach. Na tej zasadzie Ford ma zaklady w setkach krajow i dlatego sprzedaje samochody pod markami takimi jak Volvo, Mercury, Jaguar, Land Rover i innymi. Nawet jezeli wymierzy sie caly bezposredni export widoczny w statystykach to wiecej niz dwa razy tyle sprzedawane jest przez firmy i filie firm amerykanskie poza USA. Odpowiedz Link Zgłoś
komentator DEFICYT. . . nieuctwo wychodzi na jaw 25.03.02, 08:50 Gość portalu: VQ napisał(a): > 0sa napisał(a): > > Ta cala dyskusja o deficytach USA nie ma sensu poniewaz USA od dawna prowa > dzi polityke globalna. Jak podaja statystyki to wlasnie firmy amerykanskie sa > > odpowiedzialne za najwieksza czesc handlu czyli normalne codzienne transfe > ry > > czesci i urzadzen pomiedzy krajami. Podany tu wczesniej przyklad firmy For > d > > bardzo dobrze ilustruje ta sytuacje i Ford posiada fabryki i ronze podlegl > e > > firmy w ponad 100 krajach. To czy ktos kupuje samochod marki Jaguar, Mazda > , > > Land Rover, Volvo czy Lincoln ma wplyw na to czy tranzakcja bedzie > > zarejestrowana jako deficytowa czy nie pomimo ze nadal jest to ta sama fir > ma Ford i nadal zyski ida do tej samej firmy. > Poza tym nalezy zauwazyc ze firmy amerykanskie, tak samo jak inne, wola > sprzedawac towary i uslugi ze swoich filii w roznych krajach. Na tej zasadzie > Ford ma zaklady w setkach krajow i dlatego sprzedaje samochody pod markami > takimi jak Volvo, Mercury, Jaguar, Land Rover i innymi. Nawet jezeli wymierzy > sie caly bezposredni export widoczny w statystykach to wiecej niz dwa razy tyle > sprzedawane jest przez firmy i filie firm amerykanskie poza USA. No wlasnie, tak dlugo wystawialismy was na odstrzal az wasze nieuctwo wyszlo wprost. Deficyt platniczy obejmuje calosc przeplywow finansowych do i z USA a to sie liczy - nie to ile jakas filia produkuje zagranica. A wiec jesli filia USA transferuje zysk do USA to jest on ujety. W CALOSCI bilans przeplywow USA jest wysoce ujemny. news.ft.com/ft/gx.cgi/ftc?pagename=View&c=Article&cid=FT3IF7CUZYC Pytanie jest jak to mozliwe ze USA moga utrzymywac tak ogromny deficyt? Jednym z czynnikow jest ze USA nie potrzebuja zarobic dewiz przed zakupami zagranica. Drugim jest ze dolary za ktore placa sa magazynowane w bankach centralnych jako zasoby dewizowe a wiec nie wracaja na rynek i nie wywoluja inflacji pomimo ze wzrost podazy pieniadza wynosil 14% na rok. Natomiast ekonomisci roznia sie w ocenach kiedy deficyt USA stanie sie problemem. Jedni mowia ze problemu nigdy nie bedzie, inni ze wkrotce, jeszcze inni ze za 10-15 lat. W kazdym razie ekonomia USA jest dofinansowywana z zewnatrz i dlatego wykazuje dobre wskazniki. Zupelnie podobnie bylo kilka lat temu w Polsce: rozwoj 7% rocznie. Dopiero spojrzenie na liczby pokazywalo ze jest ogromny wzrost deficytu platniczego i lawinowa akcja kredytowa co spodowalo tez wzrost inflacji. Poniewaz Polska musi skads miec dewizy na pokrycie deficytu w wymianie, trzeba bylo gwaltownie podwyzszyc stopy procentowe. Czyli w przypadku Polski mozna bylo zyc na kredyt kilka lat. USA moze tak ciagnac dlugo, pytanie jest czy wiecznie? Wydaje sie jednak ze jesli deficyt USA bedzie nadal rosl to zostanie osiagnieta granica przy ktorej rynek przestraszy sie gor dolarow zmagazynowanych na swiecie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: VQ Re: DEFICYT. . . nieuctwo wychodzi na jaw IP: *.dyn.optonline.net 25.03.02, 09:29 komentator napisał(a): . . . > No wlasnie, tak dlugo wystawialismy was na odstrzal az wasze nieuctwo wyszlo > wprost. Deficyt platniczy obejmuje calosc przeplywow finansowych do i z USA > a to sie liczy - nie to ile jakas filia produkuje zagranica. A wiec > jesli filia USA transferuje zysk do USA to jest on ujety. W CALOSCI bilans > przeplywow USA jest wysoce ujemny. Zastanow sie nieco lepiej. . . :) Bilans przeplwyw zawsze istnieje Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: VQ Re: DEFICYT. . . obsesja niedoinformowanych IP: *.dyn.optonline.net 25.03.02, 09:57 komentator napisał(a): . . . > Natomiast ekonomisci roznia sie w ocenach kiedy deficyt USA stanie sie probleme > m. > Jedni mowia ze problemu nigdy nie bedzie, inni ze wkrotce, jeszcze inni ze za > 10-15 lat. W kazdym razie ekonomia USA jest dofinansowywana z zewnatrz i dlateg > o wykazuje dobre wskazniki. Problem dla gospodarki USA jest zupelnie odwrotny. Szybszy wzrost gospodarczy i mniejsze bezrobocie jest wynikiem szybszego wzrostu wydajnosci i wzrostu dochodow Amerykanow w porownaniu do reszty swiata Odpowiedz Link Zgłoś
komentator Re: DEFICYT. . . obsesja niedoinformowanych 25.03.02, 16:20 Gość portalu: VQ napisał(a): > Problem dla gospodarki USA jest zupelnie odwrotny. Szybszy wzrost gospodarczy i > mniejsze bezrobocie jest wynikiem szybszego wzrostu wydajnosci i wzrostu > dochodow Amerykanow w porownaniu do reszty swiata Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: JOrl Re: DEFICYT. . . obsesja niedoinformowanych IP: *.dip.t-dialin.net 25.03.02, 16:41 Ja nie wiem, czy ci VQ i inne Macieje to zrozumieja. Ja tak sobie mysle, ze to jest ich psychologiczna obrona przed panika, ktora sie im zasiala 11.9. Teraz sobie tlumacza jak to jest mimo to w USA wspaniale, jaka silna gospodarka. U Macieja jeszcze jaka silna armia itd. To medialne pranie mozgu i straszenie ludzi w USA przez ich rzad dalo wlasnie takie wyniki. A przeciez tak naprawde sie swiat nie zawali, tez i u nich. Dolar spadnie, beda mniej importowac, a wiecej exportowac tylko beda biedniej zyli. Ale na chleb nawet z maselkiem starczy. Po prostu sie tak niebac, drodzy koledzy. Pozdrowienia Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: VQ Re: DEFICYT. . . obsesja niedoinformowanych IP: *.dyn.optonline.net 25.03.02, 22:43 Gość portalu: JOrl napisał(a): > Ja nie wiem, czy ci VQ i inne Macieje to zrozumieja. Ja tak sobie mysle, ze to > jest ich psychologiczna obrona przed panika, ktora sie im zasiala 11.9. Teraz > sobie tlumacza jak to jest mimo to w USA wspaniale, jaka silna gospodarka. U > Macieja jeszcze jaka silna armia itd. To medialne pranie mozgu i straszenie > ludzi w USA przez ich rzad dalo wlasnie takie wyniki. A przeciez tak naprawde > sie swiat nie zawali, tez i u nich. Dolar spadnie, beda mniej importowac, a > wiecej exportowac tylko beda biedniej zyli. Ale na chleb nawet z maselkiem > starczy. Po prostu sie tak niebac, drodzy koledzy. > Pozdrowienia Ja nie widzialem PANIKI ani z uwagi na 9/11 ani teraz. Nie przypuszczam ze komus wydaje sie ze istnieje PANIKA poniewaz dwoch czy trzech ludzi takich jak ty obawia sie straty wartosci swoich dolarow z uwagi na niezrosumienie definicji DEFICYTU. :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: VQ Re: DEFICYT. . . obsesja niedoinformowanych IP: *.dyn.optonline.net 25.03.02, 22:39 komentator napisał(a): > Gość portalu: VQ napisał(a): > > > Problem dla gospodarki USA jest zupelnie odwrotny. Szybszy wzrost > > gospodarczy i mniejsze bezrobocie jest wynikiem szybszego wzrostu > > wydajnosci i wzrostu dochodow Amerykanow w porownaniu do reszty > > swiata Odpowiedz Link Zgłoś
komentator Re: DEFICYT. . . obsesja niedoinformowanych 26.03.02, 07:06 Gość portalu: VQ napisał(a): > Tutaj jest KLUCZOWY powod twojego problemu ze zrozumieniem DEFICYTU. DEFICYT to > nie jest cos realne co ktos posiada czy cos co sie splaca ale jest to pojecie > ksiegowosci. Splacac mozna dlugi zaciagniete w banku czy gdzies indziej. :)) A jakie jest zadluzenie firm i gospodarstw domowych w USA? Czy nie idzie ono na generowanie deficytu? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: VQ Re: DEFICYT. . . obsesja niedoinformowanych IP: *.dyn.optonline.net 26.03.02, 21:52 komentator napisał(a): . . . >>> Problem dla gospodarki USA jest zupelnie odwrotny. Szybszy wzrost >>> gospodarczy i mniejsze bezrobocie jest wynikiem szybszego wzrostu >>> wydajnosci i wzrostu dochodow Amerykanow w porownaniu do reszty >>> swiata Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: serwis Re: DEFICYT. . . nieuctwo wychodzi na jaw IP: *.bialystok.sdi.tpnet.pl 08.07.02, 02:31 Cyt: W CALOSCI bilans przeplywow USA jest wysoce ujemny. Hm, ciekawa teoria o bilansie.. a nawet w piosence stoi, że .. bilans musi wyjść na zero..:-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mumia Wspomnienia, wspomnienia.... IP: *.proxy.aol.com 08.07.02, 02:08 to troche na przod, moze porawnamy wypowiedzi? Komentator? Darczynski? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pawel-l Re: Wspomnienia, wspomnienia.... IP: *.prochem.com.pl / 1.0.0.* 08.07.02, 08:32 >> Tutaj jest KLUCZOWY powod twojego problemu ze zrozumieniem DEFICYTU. DEFICYT >> to nie jest cos realne co ktos posiada czy cos co sie splaca ale jest to >> pojecie ksiegowosci. Splacac mozna dlugi zaciagniete w banku czy gdzies >> indziej. :)) Coś się zapętliliście - deficyt oznacza zadłużenie się kraju (można mieć i deficyt rodzinny finansowany długiem w banku), który trzeba spłacić. To są obligacje, bony, itp które ktoś kupuje licząc na zysk. Jedno pytanie do forum. Po ile polski rząd powinien sprzedawać obligacje ? (I będą chętni) Odpowiedz Link Zgłoś