Dodaj do ulubionych

Ekonomia lunchu

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.10.04, 08:58
no urocze panie Gadomski, urocze. Sformułowania bajeczne, jak chociażby: że "ludzie nie znają ekonomi".Ja pana podziwiam. Ekonomie traktować jako intuicja o kosztach i przychodach, bajeczne.he, heh, może by tak wrócić do korzeni i zoaczyć czym jest nauka zwana ekonomią. A tak w ogóle to ludzie znają się na wszystkim a przedewszystkim na: medycynie i ekonomi i podatkach, prosze sobie przypomnieć kto to napisał. heh, heh. Ciekawe czy dziennikarze znają się na czymś jeszcze
Obserwuj wątek
    • Gość: Olek51 Czy ma Pan 60 złotych IP: *.teleton.pl 19.10.04, 13:29
      Szanowny Panie Gadomski, to co Pan pisze to naprawdę jest racja, ale chciałbym
      Panu poradzić, aby odżałował Pan te drobne 59,90 i kupił sobie "Globalizację"
      Stieglitza. Moze wtedy by Pan zrozumiał, że reaganomika i thatcheryzm,
      zwłaszcza w wydaniu Balcerowicza nie są jedynym słusznym rozwiązaniem i ich
      koszty są znacznie wyższe, niż korzyści wynikające z mniej twardych rozwiązań.
      P.S. Jeff Sachs odwrócił się już od Friedmanna i woli Stieglitza, ciekawe kto
      jest teraz GURU Leszka B. By the way, ile Skarb Państwa stracił na przymusowej
      konsolidacji banków pod egidą PKO SA i ile by mógł zyskać gdyby były
      prywatyzowane jak BZ/WBK (to a propos jednego z Pana poprzednich materiałów w
      którym zachwycał się Pan na ten temat).
      • Gość: Faraon Re: Czy ma Pan 60 złotych IP: *.chello.pl 05.11.04, 15:10
        Nie chodzi o to kto ma monopol na prawde: Milton czy Keynes chodzi o to by
        barazowac, uprawiac hedging w zaleznosci od tego jak na co gra najsilniejszy z
        graczy! Nie ma prawd objawionych: lepiej zwiazac peso z dolarem, lepiej nie
        wiazac pesa z dolarem. Chodzi o to by pozostawic sobie WYBÓR i WAASCIWIE
        dobierac strategie. To jest oczywiste! A Panu Gadomskiemu trzeba przypomniec
        jeszcze jedna prosta zasade: KAZDY DOLAR JEST DZIS WARTY MNIEJ NIZ BEDZIE
        JUTRO. Mam takie proste pytanie: dlaczego? I dodatkowe: dlaczego nikt nie powie
        glosno na wykladach z ekonomii ze warto zyc na permanentnym kredycie, a im
        wiekszy dlug zaciagniesz którego nie musisz rolowac, tym lepiej? Przeciez robi
        to kazde panstwo emitujac dziesiatki zupelnie róznych papierków, kazda spólka
        emitujac akcje... Czemu podkresla sie róznice np. miedzy waluta a bonami
        skarbowymi a nie podkresla sie jednego: dla ludzi emitujemy papierki
        nieoprocentowane a z zasady wystawione na inflacje, dla innych podmiotów
        papierki sa z zasady oprocentowane? Wiec jak to sie dzieje ze waluta jest coraz
        mniej warta a na kazdym "stanowisku pracy" efektywnosc musi wzrosnac? Tylko
        niektóre byty moga caly czas zyc na kredyt, prawda? Osoby fizyczne nie, osoby
        fizyczne moga sobie popelniac samobójstwa, skoro nic nie rozumieja.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka