Gość: byta IP: *.icpnet.pl 28.08.01, 08:36 a ja wykładowca szkoły wyższej nadal mam zarabiać tyle, co człowiek przy łopacie (nie obrażając nikogo). To upokarzające. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: Fizyk Re: szkoły wyższe IP: *.tsl.uu.se 28.08.01, 10:40 Gość portalu: byta napisał(a): > a ja wykładowca szkoły wyższej nadal mam zarabiać tyle, co człowiek przy > łopacie (nie obrażając nikogo). To upokarzające. Zgadzam sie, choc nie wiem ile sie placi miesiecznie gosciowi od lopaty. Ale pozwole sobie zapytac z czystej ciekawosci - ile godzin rocznie poswieca Pan(i) na prace? Z powazaniem Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: A Re: szkoły wyższe IP: 217.153.35.* 28.08.01, 11:48 Nie przeczę, że wykładowcy zarabiają niewiele, ale i tutaj jest trochę tak jak z lekarzami - ci dobrzy mają na prawdę całkiem przyzwoite dochody. Znajomy dr ekonomii nie rusza nawet palcem jeśli ktoś proponuje mu 1 godz. wykładu dla słuchaczy na studiach sob-niedz. poniżej 350 zł. To chyba nie jest bardzo upokarzające ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Fizyk Re: szkoły wyższe IP: *.tsl.uu.se 28.08.01, 13:36 Gość portalu: A napisał(a): > Nie przeczę, że wykładowcy zarabiają niewiele, ale i tutaj jest trochę tak jak > z lekarzami - ci dobrzy mają na prawdę całkiem przyzwoite dochody. > Znajomy dr ekonomii nie rusza nawet palcem jeśli ktoś proponuje mu 1 >godz. wykładu dla słuchaczy na studiach sob-niedz. poniżej 350 zł. To >chyba nie jest bardzo upokarzające ? To przyklad na to, ze USTAWIENI maja sie dobrze, a nie ze DOBRZY maja sie dobrze. Zawsze mowilem, ze polscy ekonomisci sa zdemoralizowani. Kto na przyklad zatrudni na takich warunkach wykladowce historii lub matematyki? Nie dlatego, ze sa gorsi, tylko, ze jest moda na ekonomie i niewielu ekonomistow w spadku po komunie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Borys Re: szkoły wyższe IP: 212.87.230.* 28.08.01, 11:48 Jestem wykładowcą i spędzam dziennie 8 godzin w pracy. Prosto się mówi, że mamy tylko ponad dwieście godzin pracy dydaktycznej, a kto policzy te godziny spedzone nad pracą naukową (czasami nawet nie ma czasu pojechać na obiad do domu). I za to wszystko 1100 zł miesiecznie. Człowiek się uczy już 20 lat i zarabia tyle co człowiek po 6 klasach podstawówki. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: frijk Re: szkoły wyższe IP: *.dmi.tut.fi 28.08.01, 12:04 Gość portalu: Borys napisał(a): > Jestem wykładowcą i spędzam dziennie 8 godzin w pracy. Prosto się mówi, że mamy > > tylko ponad dwieście godzin pracy dydaktycznej, a kto policzy te godziny > spedzone nad pracą naukową (czasami nawet nie ma czasu pojechać na obiad do > domu). I za to wszystko 1100 zł miesiecznie. > Człowiek się uczy już 20 lat i zarabia tyle co człowiek po 6 klasach > podstawówki. A fuchy, drugie i trzecie etaty, zaoczne? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Borys Re: szkoły wyższe IP: 212.87.230.* 28.08.01, 12:11 >A fuchy, drugie i trzecie etaty, zaoczne? fuchy to moze i kiedyś były jak był przemysł(chyba z pięć lat temu) asystenci mają tylko jeden etat nie nie mogą więcej. Osiem godzin dziennie minimum - to gdzie czas na dodatkową pracę. Asytenci - tania, dobra siła robocza na uczelniach :( Odpowiedz Link Zgłoś