Dodaj do ulubionych

RELACJA MIEDZY OSZCZEDNOSCIAMI A WZROSTEM PKB

02.12.04, 00:00
christianidentity.members.easyspace.com/bottomline.htm
darr.darek pewno sie doszuka relacji miedzy LOKATY=KREDYTY ale jesli tak,to
tam gdzie sa duze oszczednosci powinny byc wysokie kredyt a tym samym szybki
wzrost doch narodowego.
W przypadku Chin sie to sprawdza,ale w przypadku Japonii i Szwajcarii sie to
nie sprawdza.
Czyz wiec oszczedzanie jest zaleta czy przeszkoda w rozwoju gospodarki
narodowej?
Z tabeli:
USA wzrost GDP 2,8% przy savings as a % of GDP 15%.
Japonia wz.GDP 2,5% -''--''-''-'''-''-'''-'''' 34%
Obserwuj wątek
    • maksimum Re: RELACJA MIEDZY OSZCZEDNOSCIAMI A WZROSTEM PKB 02.12.04, 20:51
      A teraz na spokojnie.
      Jesli oszczednosci stoja w opozycji do wydawania pieniedzy,a zakupy przez
      konsumenta to az 66% amerykanskiego GDP,to jak wplynie zwiekszenie zwiekszenie
      stopy oszczedzania,a oslabienie zakupow???
      Pieniadze beda w banku a dochod narodowy spadnie!
      Bardzo prosta i przejrzysta relacja.
    • andrzej.rzonca_nbp Re: RELACJA MIEDZY OSZCZEDNOSCIAMI A WZROSTEM PKB 03.12.04, 17:02
      Wzrost gospodarki nie zależy wyłącznie od jednego czynnika. Stąd też, można
      znaleźć z jednej strony kraje o niskiej stopie oszczędności i szybkim wzroście
      gospodarki, a z drugiej takie, w których stopa oszczędności jest wysoka, a
      rozwój powolny. Nie zmienia to jednak faktu, że oszczędności stanowią bardzo
      ważny determinant długofalowego wzrostu gospodarki. Jak pokazali np. Levine i
      Renelt (A Sensitivity Analisis of Cross-Country Growth Regression, American
      Economic Review, Vol. 82, No. 2, September 1992) stopa oszczęddności jest
      zmienną, której siła i znak wpływu na wzrost gospodarczy najsłabiej zależy od
      specyfikacji modelu.
      • maksimum Re: RELACJA MIEDZY OSZCZEDNOSCIAMI A WZROSTEM PKB 03.12.04, 17:32
        Bardzo istotna jest pierwotna akumulacja kapitalu jak i oszczednosci ludzi by
        inni mogli wokorzystac te pieniadze jako kredyty.
        To mialo znaczenie w gospodarkach zamknietych,gdy miedzynarodowy przeplyw
        pieniedzy byl czy do tej pory jest ograniczony.
        Ale tam ,gdzie nie ma problemu z przeplywem pieniedzy,to z oszczednosci
        japonskich i niemieckich korzystaja inwestorzy amerykanscy.
        A gdy tych pieniedzy brak i nadchodzi kryzys,to zawsze mozna liczyc na FED ze
        zwiekszy podaz pieniadza na rynku i obnizy stopy procentowe.
        • harryportier A TO CI TEORIA - OSZCZĘDZANIE PRZESZKODĄ! HAHaha!! 03.12.04, 20:49
          Maciej - proste pytanie!! GDZIE DZIŚ BYŁOBY USA, GDYBY JEGO O WIELE MĄDRZEJSZE
          WCZEŚNIEJSZE POKOLENIA NIE OSZCZĘDZAŁY Z PRZECIĘTNĄ STOPĄ 7,7% YEAR'S
          DISPOSABLE INCOME PRZEZ OSTATNIE 150 LAT DO 1994 R???
          Cóż, można wziąć anomalię za prawidlowość i jeszcze uznać, że jest to nowa,
          wyższa forma ekonomii hahaha !!! Greenspanomia Was do niczego dobrego nie
          zaprowadzi. BUBBLE TROUBLES - TO WASZ LOS! Aby się rozwijać z prędkością, którą
          tak się tu chwalisz, USA musi wywoływać coraz to nowe bańki spekulacyjne. W
          końcu braknie materii pod te banie. Masz, poczytaj o bańce na REAL ESTATE:
          December 1, 2004 could well go down in history as yet another important
          milestone for America’s bubble-prone economy. No, I am not referring to the
          162-point surge in the Dow Jones Industrial average that occurred on that day.
          Instead, my focus is on two widely overlooked statistical reports put out by US
          government statisticians
          • harryportier Re: OSZCZĘDZANIE PRZESZKODĄ CD. 03.12.04, 20:55
            Not surprisingly, these circumstances put the Fed in an especially difficult
            position. That’s because the US monetary authority used up most of its basis
            points in order to contain the damage from the equity bubble. Unfortunately,
            in doing so, the Fed kept interest rates at extraordinarily low levels for far
            too long
            • maksimum TO NIE RYNEK RZADZI RZADEM LECZ RZAD RZADZI RYNKIE 04.12.04, 00:31
              harryportier napisał:

              > Not surprisingly, these circumstances put the Fed in an especially difficult
              > position. That’s because the US monetary authority used up most of its b
              > asis points in order to contain the damage from the equity bubble.
              Unfortunately,
              > in doing so, the Fed kept interest rates at extraordinarily low levels for
              >far too long
              • harryportier IDEE OSKARA LANGE WIECZNIE ŻYWE!!! :-))))) 04.12.04, 23:29
                Maciej - Ty jesteś wredny typ - chesz, żebym ja skonał ze śmiechu z bólu
                brzucha!!!Ja już naprawdę nie mogę ze śmiechu...ROTFL to za mało :-)))
                "Przeciez wyzwolenie Iraku mialo na celu zniesienie embarga na iracka rope,a
                > wygrana Busha otwiera nowe wiercenia na Alasce!
                > TO WSZYSTKO BYLO Z GORY DOBRZE ZAPLANOWANE."
                Plan może i był dobry, ale w rzeczywistości to chyba nic nie wyszło - Bush
                mówił o ropie po 20$ i nawet licząc, że USD spadł od tego momentu jakieś 15% to
                w żadnym razie nie jest ówczesnych 20$ - DOBRZE ZAPLANOWAŁ WZROST CEN ROPY DO
                50USD???? Planista prima sort :-)))Jeśli wszystko tak planuje i tylko w
                rzeczywistości wychodzi mu odwrotnie, to ja już robię w gacie ze strachu, bo on
                ma jeszcze wiele równie ciekawych zapowiedzi :-))))

                Nie pisz mi o tym, że cena ropy spada - to zwykły pullback po październikowo-
                listopadowym szczycie. Nim ogłosisz zmianę trendu, poczekaj na drugi sezonowy
                szczyt na ropie, będzie pod koniec maja!!!Pisze to ten, co czasem się bawi na
                tym rynku - podziękuj Bushowi ode mnie - dał mi sporo zarobić swymi planami na
                longach na Brent'a:-))!!

                Rząd USA zaplanował spadek dolara??? Macieju - za dużo X-Files oglądałeś!!!
                Ja wiem że David Duchovny jako agent Moulder jest bardzo sugestywny i wielu
                widzów mu uwierzyło, ale że Ty też :-)))??? Nie spodziewałem się tego po Tobie.
                Wychodzi na to, że nigdzie poza USA idee Oskara Langego o planowaniu
                gospodarczym i genialnym planiście, który z wyprzedzeniem potrafi sterować
                procesami gospodarczymi, [co do których ostatnio badacze stwierdzają, że mają
                multifraktalny charakter i opisują je entropiami Tsallisa (uogólnione zasady
                termodynamiki)] nie mogą się udać.
                USA tak wielkie są, że nawet chaosem potrafią sterować:-)))? Z niepokojem i
                nadzieją oczekuję powtórki zapowiedzi naukowców sowieckich z lat 1950tych o
                sterowaniu pogodą:-))) To jest równie proste jak takie planowanie spadku
                dolara:-)))))
                Jeśli ktoś cokolwiek może w sprawie dolara, to jeszcze Greenspan. Jak podniesie
                stopy, to uczyni lokaty dolarowe znowu atrakcyjnymi i przestaną Wam z bondów
                uciekać, jak to zaczęli robić w tym tygodniu.
                Inflacja 2,0%? Dzisiaj. Ale TIPSy już zapowiadają, że może być dużo wyższa w
                2005:
                Richard Berner (New York)

                TIPS spreads — the difference between yields on conventional Treasury
                securities and those on Treasury Inflation-Protected Securities — are flashing
                an inflation warning, in my view one that will challenge Fed officials. As
                inflation indicators, such spreads are fraught with problems of measurement and
                interpretation, and factors other than inflation expectations can widen or
                narrow them. But the message in terms of direction is clear: Inflation
                expectations and inflation itself are edging higher. At work are classic
                cyclical forces, with the dollar’s recent slide a contributing factor.
                Although inflation is rising from a low level, I think gradually rising
                inflation pressures and risks assure further tightening of monetary policy well
                into 2005.
                So-called break-even inflation (BEI) measured by TIPS spreads has increased
                noticeably since mid-September. Measured crudely by the spread between the (on-
                the-run) constant-maturity nominal yields and a constant-maturity TIPS yield,
                BEI at the 10-year maturity has risen by 32 bp to 260 bp and by a much sharper
                56 bp to 275 bp at the 5-year maturity over that period.
                Many factors drive TIPS spreads, including changes in the yield curve,
                reflecting expectations about monetary policy and about inflation and real
                growth that drive policy shifts. In the past, the portion of TIPS spreads not
                explained by these factors has been highly correlated with oil price
                movements. That makes sense because TIPS are indexed to the headline CPI, and
                higher energy prices contribute to headline inflation. As my colleague and
                Morgan Stanley TIPS expert Matthew Hornbach notes, these factors have driven
                the TIPS market in three phases in 2004. First, when oil prices were soaring
                this spring, TIPS spreads widened by almost 50 bp from early March to late
                May. TIPS spreads probably also widened in response to a jump in “core”
                inflation that surprised both bond-market participants and the Fed beginning in
                mid-April. From June though mid-September, TIPS spreads gave up all their
                spring gains as markets began to view the oil price surge as disinflationary;
                tamer inflation and slower growth also reversed expectations for aggressive Fed
                action. However, a third phase in the TIPS saga began in mid September. At
                first, the hurricane-induced jump in oil prices did seem to spur the rise in
                TIPS spreads, but subsequently oil and TIPS parted company. Crude prices have
                plunged by $12/bbl. since October 25, but BEI has risen 15-25 bp over the same
                period. Strikingly, TIPS spreads shrugged off the $6/bbl. plunge in crude
                quotes over the past two days.
                The recent uptick in BEI thus may represent a more fundamental rise in market
                participants’ inflation expectations. After all, the dollar began a renewed,
                sharp decline against most currencies over that time span (5.6% over the past
                six weeks measured by the Fed’s nominal, broad trade-weighted index (TWI)), and
                the sharp move may have triggered fears of an inflationary dollar slide. A
                weaker dollar has contributed modestly to the rise in core inflation over the
                past year, and I believe it will make a similar contribution next year. And
                other fundamentals point towards higher inflation and increased pricing power:
                Margins of slack have narrowed and operating rates have increased significantly
                this year. Unit labor costs have risen after falling for two years. And a
                highly accommodative monetary policy has reacted to, rather than preempted,
                higher inflation.
                Może więc Greenie powie jak Wałęsa: Nie chcem ale muszem i podniesie znowu st%??
                Nastrój na rynku dolara pokazuje, że śrenioterminowe dno jest już całkiem
                blisko - NIKT JUŻ NIE CHCE USD a wszyscy wieszczą jego katastrofę, więc
                korekcyjny odwrót jest wysoce prawdopodobny - a decyzja Greeniego byłaby dobrym
                powodem.

                • maksimum KTO KIERUJE SWIAT.PRZEDS. PT.: WOLNY RYNEK?? 05.12.04, 01:12
                  harryportier napisał:

                  > Maciej - Ty jesteś wredny typ - chesz, żebym ja skonał ze śmiechu z bólu
                  > brzucha!!!Ja już naprawdę nie mogę ze śmiechu...ROTFL to za mało :-)))
                  > "Przeciez wyzwolenie Iraku mialo na celu zniesienie embarga na iracka rope,a
                  > > wygrana Busha otwiera nowe wiercenia na Alasce!
                  > > TO WSZYSTKO BYLO Z GORY DOBRZE ZAPLANOWANE."
                  > Plan może i był dobry, ale w rzeczywistości to chyba nic nie wyszło - Bush
                  > mówił o ropie po 20$ i nawet licząc, że USD spadł od tego momentu jakieś 15%
                  >to w żadnym razie nie jest ówczesnych 20$

                  www.globalinsight.com/publicDownload/genericContent/06-21-04_brochure.pdf
                  Nie czytasz innych moich postow i nie jestes uswiadomiony.
                  Ropa bedzie po 20 pare dolarow i to calkiem niedlugo.


                  >- DOBRZE ZAPLANOWAŁ WZROST CEN ROPY DO
                  > 50USD???? Planista prima sort :-)))Jeśli wszystko tak planuje i tylko w
                  > rzeczywistości wychodzi mu odwrotnie, to ja już robię w gacie ze strachu, bo
                  on ma jeszcze wiele równie ciekawych zapowiedzi :-))))
                  > Nie pisz mi o tym, że cena ropy spada - to zwykły pullback po październikowo-
                  > listopadowym szczycie. Nim ogłosisz zmianę trendu, poczekaj na drugi sezonowy
                  > szczyt na ropie, będzie pod koniec maja!!!Pisze to ten, co czasem się bawi na
                  > tym rynku - podziękuj Bushowi ode mnie - dał mi sporo zarobić swymi planami
                  >na longach na Brent'a:-))!!
                  >
                  > Rząd USA zaplanował spadek dolara??? Macieju - za dużo X-Files oglądałeś!!!
                  > Ja wiem że David Duchovny jako agent Moulder jest bardzo sugestywny i wielu
                  > widzów mu uwierzyło, ale że Ty też :-)))??? Nie spodziewałem się tego po
                  >Tobie.

                  Ciesze sie ,ze Tobie podobaja sie produkcje amerykanskie,ale ja tego nie
                  ogladam.

                  > Wychodzi na to, że nigdzie poza USA idee Oskara Langego o planowaniu
                  > gospodarczym i genialnym planiście, który z wyprzedzeniem potrafi sterować
                  > procesami gospodarczymi, [co do których ostatnio badacze stwierdzają, że mają
                  > multifraktalny charakter i opisują je entropiami Tsallisa (uogólnione zasady
                  > termodynamiki)] nie mogą się udać.

                  Jaki % akcji musisz miec,zeby kierowc przedsiebiorstwem?
                  Bo jesli USA to ponad 20% swiatowego GDP a z Chinami ponad 30% ,TO KTO KIERUJE
                  TYM SWIATOWYM PRZEDSIEBIORSTWEM PT:WOLNY RYNEK??

                  > USA tak wielkie są, że nawet chaosem potrafią sterować:-)))?

                  Chaos wprowadzaja Rosjanie i EU,bo Japonia juz swoje nauki pobrala,a porzadek
                  zaprowadzaja USA i Chiny.

                  > Z niepokojem i
                  > nadzieją oczekuję powtórki zapowiedzi naukowców sowieckich z lat 1950tych o
                  > sterowaniu pogodą:-))) To jest równie proste jak takie planowanie spadku
                  > dolara:-)))))
                  > Jeśli ktoś cokolwiek może w sprawie dolara, to jeszcze Greenspan. Jak
                  podniesie
                  > stopy, to uczyni lokaty dolarowe znowu atrakcyjnymi i przestaną Wam z bondów
                  > uciekać, jak to zaczęli robić w tym tygodniu.

                  Znowu bys chcial zarobic,ale nie zaszkodzi zapytac madrego o droge.

                  > Inflacja 2,0%? Dzisiaj. Ale TIPSy już zapowiadają, że może być dużo wyższa w
                  > 2005:
                  > Richard Berner (New York)
                  >
                  > TIPS spreads — the difference between yields on conventional Treasury
                  > securities and those on Treasury Inflation-Protected Securities — are fla
                  > shing
                  > an inflation warning, in my view one that will challenge Fed officials. As
                  > inflation indicators, such spreads are fraught with problems of measurement
                  and interpretation, and factors other than inflation expectations can widen or
                  > narrow them. But the message in terms of direction is clear: Inflation
                  > expectations and inflation itself are edging higher. At work are classic
                  > cyclical forces, with the dollar’s recent slide a contributing factor.
                  > Although inflation is rising from a low level, I think gradually rising
                  > inflation pressures and risks assure further tightening of monetary policy
                  wellinto 2005.
                  > So-called break-even inflation (BEI) measured by TIPS spreads has increased
                  > noticeably since mid-September. Measured crudely by the spread between the
                  (on the-run) constant-maturity nominal yields and a constant-maturity TIPS
                  yield, BEI at the 10-year maturity has risen by 32 bp to 260 bp and by a much
                  sharper 56 bp to 275 bp at the 5-year maturity over that period.
                  > Many factors drive TIPS spreads, including changes in the yield curve,
                  > reflecting expectations about monetary policy and about inflation and real
                  > growth that drive policy shifts. In the past, the portion of TIPS spreads
                  not explained by these factors has been highly correlated with oil price
                  > movements. That makes sense because TIPS are indexed to the headline CPI,
                  and higher energy prices contribute to headline inflation. As my colleague and
                  > Morgan Stanley TIPS expert Matthew Hornbach notes, these factors have driven
                  > the TIPS market in three phases in 2004. First, when oil prices were soaring
                  > this spring, TIPS spreads widened by almost 50 bp from early March to late
                  > May. TIPS spreads probably also widened in response to a jump in “core&#
                  > 8221;
                  > inflation that surprised both bond-market participants and the Fed beginning
                  in mid-April. From June though mid-September, TIPS spreads gave up all their
                  > spring gains as markets began to view the oil price surge as disinflationary;
                  > tamer inflation and slower growth also reversed expectations for aggressive
                  Fed action. However, a third phase in the TIPS saga began in mid September.
                  At first, the hurricane-induced jump in oil prices did seem to spur the rise in
                  > TIPS spreads, but subsequently oil and TIPS parted company. Crude prices
                  have plunged by $12/bbl. since October 25, but BEI has risen 15-25 bp over the
                  same period. Strikingly, TIPS spreads shrugged off the $6/bbl. plunge in crude
                  > quotes over the past two days.
                  > The recent uptick in BEI thus may represent a more fundamental rise in market
                  > participants’ inflation expectations. After all, the dollar began a rene
                  > wed,sharp decline against most currencies over that time span (5.6% over the
                  past six weeks measured by the Fed’s nominal, broad trade-weighted index (TWI)
                  > ), and
                  > the sharp move may have triggered fears of an inflationary dollar slide. A
                  > weaker dollar has contributed modestly to the rise in core inflation over the
                  > past year, and I believe it will make a similar contribution next year. And
                  > other fundamentals point towards higher inflation and increased pricing
                  power:Margins of slack have narrowed and operating rates have increased
                  significantly
                  > this year. Unit labor costs have risen after falling for two years. And a
                  > highly accommodative monetary policy has reacted to, rather than preempted,
                  > higher inflation.
                  > Może więc Greenie powie jak Wałęsa: Nie chcem ale muszem i podniesie znowu
                  st%?
                  > Nastrój na rynku dolara pokazuje, że śrenioterminowe dno jest już całkiem
                  > blisko - NIKT JUŻ NIE CHCE USD a wszyscy wieszczą jego katastrofę, więc
                  > korekcyjny odwrót jest wysoce prawdopodobny - a decyzja Greeniego byłaby
                  >dobrym powodem.

                  Od poczatku pierwszej kadencji Busha prowadzi on polityke slabego dolara i co
                  by mu teraz do glowy przyszlo i pod czyim naciskiem zeby te polityke zmienic??
                  WSZYSCY WIEDZA,ze EU chce mocnego dolara,ale nam to strzyka.
                  To tak jak w dobrym filmie kowbojskim,ktos musi pasc,ale wiadomo,ze nie beda to
                  Stany!
          • maksimum GDYBY EKONOMIA BYLA TAK PROSTA JAK 2+2 TO KAZDY BY 04.12.04, 00:12
            harryportier napisał:

            > Maciej - proste pytanie!! GDZIE DZIŚ BYŁOBY USA, GDYBY JEGO O WIELE
            MĄDRZEJSZE
            > WCZEŚNIEJSZE POKOLENIA NIE OSZCZĘDZAŁY Z PRZECIĘTNĄ STOPĄ 7,7% YEAR'S
            > DISPOSABLE INCOME PRZEZ OSTATNIE 150 LAT DO 1994 R???

            Madrzejsze? To dlaczego 150 lat temu nie wynaleziono
            telefonu,samolotu,TV,komputera,ze o podrozy na Ksiezyc nie wspomne?

            > Cóż, można wziąć anomalię za prawidlowość i jeszcze uznać, że jest to nowa,
            > wyższa forma ekonomii hahaha !!!

            Gdyby ekonomia byla tak prosta i niezmienna jak 2+2 to KAZDy bys ja rozumial.

            > Greenspanomia Was do niczego dobrego nie
            > zaprowadzi. BUBBLE TROUBLES - TO WASZ LOS! Aby się rozwijać z prędkością,
            którą
            > tak się tu chwalisz, USA musi wywoływać coraz to nowe bańki spekulacyjne. W
            > końcu braknie materii pod te banie. Masz, poczytaj o bańce na REAL ESTATE:

            S.Roach to zwykly nieudacznik i on przemawia TYLKO do amatorow!!!

            > OFHEO tally, house-price inflation over the past year has run at double-digit
            > rates in 25 out of 50 states plus the District of Columbia. In six states
        • andrzej.rzonca_nbp Re: RELACJA MIEDZY OSZCZEDNOSCIAMI A WZROSTEM PKB 09.12.04, 08:21
          Po pierwsze, istnieje silna zależność między stopą inwestycji a krajowymi
          oszczędnościami. Innymi słowy, niedostatek krajowych oszczędności – przy danej
          opłacalności inwestycji – nie jest neutralizowany przez wzrost napływu kapitału
          z zagranicy. Wynika to z faktu, iż ludzie, dobrze znający lokalny rynek, wolą
          inwestować u siebie niż za granicą, nawet jeżeli za granicą mogliby z
          zainwestowanych pieniędzy uzyskać większy dochód.Zależność ta jest nazywana
          paradoksem Feldsteina-Horioki.
          Po drugie, trzeba pamiętać, że wzrost PKB, jeżeli jest on napędzany przez
          oszczędności z zagranicy, nie jest równoznaczny z takim samym wzrostem dochodu
          społeczeństwa danego kraju. Trafia do niego wynagrodzenie za pracę, natomiast
          wynagrodzenie za kapitał trafia do właścicieli kapitału, czyli inwestorów
          zagranicznych.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka