Groźne geny kukurydzy?

IP: *.dip.t-dialin.net 17.02.05, 18:06
RASA LUDZKA W ZASADZIE JUZ ZNISZCZYLA ZIEMIE

TERAZ NISZCZY NAWET JEDZENIA, KTORYM SIE ODZYWIA

JAK MOZNA BYC TAK GLUPIM

PYTANIE BEZ ODPOWIEDZI
    • turb Re: Groźne geny kukurydzy? 17.02.05, 20:45
      tak, wlasnie przez to ze wsrod ludzi nie dzialaja mechanizmy eliminujace
      niepelnosprawnych umyslowo takich jak ty rasa ludzka niszczy ziemie. Smutne
      • Gość: Włodek z Poznania przestałem jadać kukurzydzę w jakiejkolwiek postac IP: 213.238.98.* 17.02.05, 21:53
        postaci. A jak czytam, że w składzie czegoś jest mąka kukrydziana, to i tak
        wiem, ze to paskudztwo, gdyż to najtańszy wypełniacz
        • Gość: Kontra Re: przestałem jadać kukurzydzę w jakiejkolwiek p IP: *.spx.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 18.02.05, 12:04
          Przeczytaj uważnie to co piszę, oszołomie. W paszach stosowanych do zywienia
          WSZYSTKICH zwierząt i CAŁEGO ptactwa i WSZYSTKICH ryb jest kukurydza. Zapomnij
          o mięsie, nabiale, rybach i artykułach pochodnych. Zostają Ci do jedzenia
          warzywka pędzone (wszystkie, bez wyjątku) azotem i chemią. W zasadzie warzywa
          to już 100% chemii. Masz tylko jedno wyjscie - przestań jeść. Będziesz żył
          długo i w zdrowiu. Kocham takich nawiedzonych jak Ty.
          • Gość: matek Re: przestałem jadać kukurzydzę w jakiejkolwiek p IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.02.05, 15:29
            kontra, przestan wypisywac glupoty mieszczuchu. wyjdz zza biurka i pojedz 100 km za warszawe to
            zobaczysz czy rzeczywiste jest te Twoje 100 % chemii...
      • Gość: Janosik Re: Groźne geny kukurydzy? IP: *.tac.net 18.02.05, 17:31
        Mam nadzieję, że jak tylko posadzą tą kukurydzę, to znajdą się odważni i spalą
        to ścierwo zanim wyrośnie. Amerykanie żrą wszystko genetycznie modyfikowane i
        sami widzicie jak wyglądają. Rządza pieniądza jest straszna. Hej!
    • Gość: jota Re: Groźne geny kukurydzy? IP: *.acn.waw.pl 17.02.05, 20:58
      ty marcinek a wiesz tak o czym mowa? bo chyba to za trudne dla cię. NAJPIERW
      dowiedz się co to GMO i dlaczego mądrzy ludzie nad tym pracują, a dopiero po
      tym zabieraj głos
      • k4free Re: Groźne geny kukurydzy? 17.02.05, 21:03
        Gość portalu: jota napisał(a):

        > dowiedz się co to GMO i dlaczego mądrzy ludzie nad tym pracują, a dopiero po
        > tym zabieraj głos

        a mozesz mnie oswiecic dlaczego nad tym pracuja?
      • Gość: matek Re: Groźne geny kukurydzy? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.02.05, 15:31
        pracuja zeby zarobic na tym kase. i tylko po to. jesli myslisz, ze maja na celu pomoc biednym krajom ,
        etc, to sie grubo mylisz ;>
    • Gość: jarek GMO jest OK IP: *.eva.mpg.de 18.02.05, 12:38
      Co za idioci w tym Ministerstwie Ochrony Srodowiska, ze sluchaja takich
      oszolomow-ekologistow z grinpisu, ktorzy nie maja pojecia o czym mowia? Czy MOS
      czerpie wszystkie informacje o GMO od grinpisu?! Przeciez to sie w glowie nie
      miesci...
      • Gość: kosma Re: GMO jest OK IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.02.05, 15:31
        to sie w glowie nie miesci, ze jestes taki proamerykanski.
    • Gość: hub w Ameryce to wszyscy jedza tak kukurydze i jakos IP: *.client.comcast.net 18.02.05, 12:43
      nic sie nikomu nie dzieje....sam to jem
      • Gość: Maruti Re: w Ameryce to wszyscy jedza tak kukurydze i ja IP: *.l5.c4.dsl.pol.co.uk 18.02.05, 12:50
        Zdrowotne niebezpieczenstwo GMO na czlowieka jest moim zdaniem nie wieksze niz produkcji wielkoprzemyslowej. Ale za to skutki srodowiskowe sa duzo gorsze. Korporacje jak Monsanto wchodza w posiadanie produkcji roli, gdzie wszystko jest opatentowane i wielkoprzemyslowe, a dla malych i srednich gospodarstw nie ma miejsca, bo ich nie stac. A to zniszczenie bioroznorodnosci w naturze, bo GMO to prawdziwe superchwasty. itp itd

        Bardzo haslowo ale:
        Dlaczego nie chcemy w Polsce żywności genetycznie zmodyfikowanej (GMO)?

        BO GMO TO BEZROBOCIE NA WSI – oddanie rynku żywnościowego w ręce kilku wielkich firm to katastrofa dla małych i średnich gospodarstw rodzinnych.

        BO GMO TO UPRAWY WIELKOPRZEMYSŁOWE, a nie ma większego zagrożenia dla przyrody obszarów rolniczych. Po wprowadzeniu takich upraw na naszych polach
        trudno będzie usłyszeć skowronka czy potrzeszcza, zobaczyć maki czy chabry
        oraz inne gatunki związane z rolnictwem tradycyjnym. A przecież wraz
        z nimi ubędzie Twojego świata.

        BO CHCEMY MIEĆ KONTROLĘ nad tym, co rośnie na naszych polach – GMO krzyżują się swobodnie z innymi odmianami roślin dzikich i uprawnych, co prowadzi do ich skażenia obcymi genami.

        BO MUSIMY DAĆ SZANSĘ NASZYM ROLNIKOM! Coraz więcej ludzi świadomie wybiera żywność naturalną, produkowaną w tradycyjny sposób. Otwiera to przed naszym rolnictwem ogromne możliwości.
        Nie wolno nam ich bezmyślnie zmarnować.

        www.zieloni2004.pl

        • zirby Re: w Ameryce to wszyscy jedza tak kukurydze i ja 18.02.05, 14:56
          Oto typowy przykład tzw. polskiego ekologa. Jest to kompletny tuman, ktory na
          lekcjach biologii w szkole podstawowej gral w statki, w szkole sredniej
          czytal "Bravo", a na studiach nic robić nie musiał, bo się na szczeście na nie
          nie dostal. Za to teraz z werwą wypisuje bzdury które wołają o pomstę do nieba.

          Gość portalu: Maruti napisał(a):

          > Zdrowotne niebezpieczenstwo GMO na czlowieka jest moim zdaniem nie wieksze
          niz
          > produkcji wielkoprzemyslowej. Ale za to skutki srodowiskowe sa duzo gorsze.
          Kor
          > poracje jak Monsanto wchodza w posiadanie produkcji roli, gdzie wszystko jest
          o
          > patentowane i wielkoprzemyslowe, a dla malych i srednich gospodarstw nie ma
          mie
          > jsca, bo ich nie stac.

          Ze co? A te korporacje chca opatentowac UPRAWE roslin zmodyfikowanych
          genetycznie? Bo tylko jesli patentem bedzie chroniona UPRAWA roslin to male i
          srednie gospodarstwa beda mialy klopoty. Jesli opatentowane beda NASIONA to
          male i srednie gospodarstwa sa w znacznie lepszej sytuacji niz uprawy
          wielkoprzemyslowe: po jednorazowym zakupie nasion GMO (ktore rosna szybciej, sa
          odporne na szkodniki, dobrze sie przechowuja) wystarczy zeby co rok z plonow
          przeznaczal czesc na siew w przyszlym sezonie i moze koncern pocalowac w d...
          bo nic od niego potrzebowal nie bedzie. A jego ziarno/plony jako lepsze od
          innych zapewnia mu lepszy zysk od "zwyklego" rolnika, nawet jesli tego co
          wychodowal nie bedzie chcial kupic zaden duzy koncern tylko zrobi to zwykly
          punkt skupu zboza

          >A to zniszczenie bioroznorodnosci w naturze, bo GMO to p
          > rawdziwe superchwasty. itp itd

          Maruti biologii osobiscie nie zna, ale prawdopdobnie slyszal(a) o niej wiele
          dobrego... Chwastami sa rosliny bez wartosci przemyslowej/uzytkowej. 99,99% GMO
          wsrod roslin to rosliny szeroko wykorzystywane w gospodarce czlowieka.

          >
          > Bardzo haslowo ale:
          > Dlaczego nie chcemy w Polsce żywności genetycznie zmodyfikowanej (GMO)?
          >
          > BO GMO TO BEZROBOCIE NA WSI – oddanie rynku żywnościowego w ręce kilku wi
          > elkich firm to katastrofa dla małych i średnich gospodarstw rodzinnych.

          Patrz powyzej...

          >
          > BO GMO TO UPRAWY WIELKOPRZEMYSŁOWE, a nie ma większego zagrożenia dla
          przyrody
          > obszarów rolniczych. Po wprowadzeniu takich upraw na naszych polach
          > trudno będzie usłyszeć skowronka czy potrzeszcza, zobaczyć maki czy chabry
          > oraz inne gatunki związane z rolnictwem tradycyjnym. A przecież wraz
          > z nimi ubędzie Twojego świata.

          Zapewne wedlug tzw. "ekologow" GMO zostana wyposazone w jakis rodzaj broni do
          zestrzeliwania skowronkow i rozpylacz srodkow chemicznych do trucia chabrow...
          A to ze zmniejszy sie potrzeba uzywania herbi- i pestycydow ktore truja drobne
          zwierzeta i ptaki, ze przybedzie nisz ekologicznych w habitatach jakos do nich
          nie dociera. Coz, luki w wyksztalceniu ujawniaja sie czasmi dopiero po latach...

          >
          > BO CHCEMY MIEĆ KONTROLĘ nad tym, co rośnie na naszych polach – GMO krzyżu
          > ją się swobodnie z innymi odmianami roślin dzikich i uprawnych, co prowadzi
          do
          > ich skażenia obcymi genami.

          Teorie ze wszystko mozna swobodnie skrzyzowac ze wszystkim lansowal chyba
          niejaki Trofim Łysenko. Jego wiekopomnym dzielem byly psy krzyzowane z małpami.
          historia niestety milczy o sukcesach. Polscy "ekolodzy" najwyraźniej nie
          zauważyli ze towarzysz Trofim i jego koncepcej umarły smiercią naturalna jakies
          70 lat temu. Krzyzowanie w naturze, dajace PŁODNE mieszańce zachodzi bardzo
          rzadko. Nawet jesli juz do niego dojdzie znakomita większość hybryd jest
          sterylna. Gdyby mogł dochodzić do krzyzowek chocby w połowie tak często jak to
          twierdzą "ekolodzy" każdy kto mieszka w okolicy lasu i zatknął się np. z
          pyłkiem sosnowym w sezonie pylenia sosen (pyłek sosnowy to własciwie
          skoncentrowane DNA!) w okolicach czerca każdego roku winien pokryć się zielonym
          igliwiem, wypuszczać tu i ówdzie szyszki i cierpieć na korniki. Wypadki takie
          jednak jakos nie zachodza. Ciekawe czemu, prawda?

          >
          > BO MUSIMY DAĆ SZANSĘ NASZYM ROLNIKOM! Coraz więcej ludzi świadomie wybiera
          żywn
          > ość naturalną, produkowaną w tradycyjny sposób. Otwiera to przed naszym
          rolnict
          > wem ogromne możliwości.

          Aby w naszym klimacie za pomoca tzw. rolnictwa naturalnego wyzywic populacje
          Europy, uprawy musialy by pokryc 85 do 90 % WSZYSTKICH terenow ladowych
          (wliczajac w to gory, obszary lesne, zurbanizowane itd). Pozostale 10%
          musialoby starczyc na pomieszczenie ludnosci oraz infrastruktury. no chyba ze
          chcemy wrocic do jaskin. Co akurat w przypadku "zielonych" nie byloby taka
          straszna traumą bo oni w wiekszosci jeszcze z nich nie powychodzili



          • Gość: Marutihttp://forum Re: w Ameryce to wszyscy jedza tak kukurydze i ja IP: *.l5.c4.dsl.pol.co.uk 18.02.05, 19:19
            Na poczatek: nie jestem ekologiem. Tylko absolwentem SGH (z ocena na swiadectwie 5+). Jesli chcesz fachowo o tym pomowic to pogadaj np. z prof. Ludwikiem Tomialojciem, najbardziej szanowanym wykladowca na Uniwersytecie Wroclawskim.

            A nie wykazuj sie brakiem wiedzy probujac mi dopiec, bo robisz sie zabawny. Gratuluje tez argumentow ad persona. Bardzo dojrzale.

            Patenty Monsanto dzialaja tak, ze placi sie za UPRAWE, a nie za nasiona. Wiec caly twoj wywod jest porazajacy niewiedza. Nasiona z nowych roslin naleza bowiem do korporacji i trzeba tej korporacji zaplacic za to zeby moc je 'posiac'.

            > >A to zniszczenie bioroznorodnosci w naturze, bo GMO to p
            > > rawdziwe superchwasty. itp itd
            >
            > Maruti biologii osobiscie nie zna, ale prawdopdobnie slyszal(a) o niej wiele
            > dobrego... Chwastami sa rosliny bez wartosci przemyslowej/uzytkowej. 99,99%
            > GMO wsrod roslin to rosliny szeroko wykorzystywane w gospodarce czlowieka.

            A ty nie rozumiesz co znaczy uzycie fachowego okreslenia w sposob potoczny. Szkodnikowosc GMO polega na tym, ze poniewaz jest 'superroslina' zaczyna wypychac ze srodowiska naturalne rosliny i przejmujac w posiadanie dane tereny czy tego chcemy czy nie. Takie rosliny maja zwiększone predyspozycje 'zachwaszczania' otoczenia. Rośliny takie nienaturalnie uodpornione na większość zagrożeń w otoczeniu wchodzą w tereny dotychczas im niedostępne i odbierają teren roślinom niemodyfikowanym rosnącym w naturalnym otoczeniu. Koszty zwalczania takich 'chwastów' są bardzo wysokie i jak dotychczas skrajnie nieefektywe. Zwierzęcy przykład takiego niszczenia środowiska znają Australijczycy, którzy sprowadzili ropuchy Agi na kontynent. Teraz są największą plagą na kontynencie i zagrażają już populacji zwierzęcej niektórych parków narodowych. W USA genetycznie modyfikowana kukurydza stała się mega chwastem, które wbrew intencjom hodowców wdziera się na coraz to nowe tereny. Proszę teraz wyobrazić sobie tego typu megachwasty wprowadzone na południu Afryki... mogą doprowadzić do całkowitego zniszczenia równowagi ekologicznej w tak delikatnych regionach świata jak Sandveld, Kalahari czy Okavango. Dziki ekosystem nie będzie w stanie wytrwać niezmieniona w konfrontacji z megachwastami, a naturalne trawy i zarośla ustąpią nieplanowanym i niepilnowanym polom kukurydzy.

            > Zapewne wedlug tzw. "ekologow" GMO zostana wyposazone w jakis rodzaj broni do
            > zestrzeliwania skowronkow i rozpylacz srodkow chemicznych do trucia chabrow...
            > A to ze zmniejszy sie potrzeba uzywania herbi- i pestycydow ktore truja drobne
            > zwierzeta i ptaki, ze przybedzie nisz ekologicznych w habitatach jakos do nich
            > nie dociera. Coz, luki w wyksztalceniu ujawniaja sie czasmi dopiero po latach..

            Pokazala zaba co wiedziala... GMO (w zaleznosci od gatunku) wlasnie w taka 'broni do zestrzeliwania skowronkow i rozpylacz srodkow chemicznych do trucia chabrow' jest wyposazona. Potencjalnie zastosowania GMO rzeczywiście mogą być duże. Wmontowanie nauralnych odporności w genach pozwala teoretycznie na zmniejszenie ilości stosowanych herbycydów czy pestycydów oraz zmniejszenie stosowania stucznych nawozów. Jednakże praktyka jest odwrotna. Ponieważ największe firmy biotechnologiczne działające w branży GMO są blisko związane z producentami środków ochrony roślin i użyźniania gleby to przewaga nowych GMO idzie w kierunku przeciwnym. Przeważnie nadaje się GMO takie zmiany, żeby lepiej znosiły np. pestycydy. Dodatkowo ich odpornosc na chwasty i robactwo polega czasami na wydzielaniu toksyn. GMO z uwagi na ich łatwość zachwaszczania są zagrożeniem dla obecnie istniejącego porządku w naturze (np. toksyny w kukurydzy przyczyniają się do zabijania i ewen. wyginięcia niektórych gatunków motyli i innych insektów). Te dwie praktyki doprowadzaja do spadku liczebnosciowego insektow na terenach nie tylko rolnych ale takze okolorolnych. A czym sie karmia ptaszki? Sa badania dotyczace stanu liczbowego ptakow w USA w okolicach upraw GMO.
            Potencjalne zaburzenia siedliska - ewentualna degradacja i dewastacja gleby oraz powierzchni ziemi, po zamierzonym uwolnieniu do środowiska organizmu genetycznie zmodyfikowanego.

            Co do zmian genetycznych:
            Świat roślinny ma dużo większą podatność na zmiany genetyczne niż zwierzęcy, choć ten też jest podatny na zmiany (przede wszystkim insekty). Może nastąpić w wyniku cross-pollination. W związku z tym geny uodporniające na dane pestycydy mogą zostać przeniesione na inne rośliny tym samym powodując całkowitą nieefektywność pestycydów i powstania generacji zwykłych chwastów, których nie da się wyplenić. Ciąg dalszy historii tego typu chwastów. Podobne przeniesienie genow w wyniku cross-pollination miało już zresztą kilkakrotnie miejsce w Stanach, gdzie m.in. modyfikowana genetycznie bawełna przeniosła swoje geny na rośliny i insekty przed którymi miano ją chronić.

            Co do ostatniego argumentu. Rolnictwo naturalne (patrz czesto polskie) tworzy nadprodukcje. Poza tym nie wykorzystuje sie w pelni tego co dala nam natura. Krowy z Botswany sa np. bardziej odporne na choroby i bardziej wydajne niz krowy modyfikowane i to w wyniku procesow naturalnych. W Polsce jest np. kurka zoltonozka, prawie na wyginieciu pomimo tego, ze jest bardziej wydajna niz zwykla kura. Nie wykorzystuje sie potencjalu konopii przemyslowej.
      • Gość: gościu Nic się nie dzieje???? to popatrz jak oni wyglądaj IP: *.be.jnj.com 18.02.05, 12:50
        Nic się nie dzieje???? to popatrz jak oni wyglądają 60% tłuściochów, no chyba że
        odglądamy filmy amerykańskie 100% modelek. WIEM WIEM TO NIE PRZEZ KUKURYDZĘ ....
        nie męcz sie nie musisz odpisywać
      • Gość: telma Re: w Ameryce to wszyscy jedza tak kukurydze i ja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.02.05, 15:32
        w Ameryce wszyscy to jedza i wygladaja jak wygladaja.
    • Gość: geo Niebezpieczna kukurydza i krwiożercze pomidory.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.02.05, 13:29
      Mam dość europejskiego skansenu, wyjeżdzam do "dzikiej Azji", w XXI wiek.
      • Gość: sasza Re: Niebezpieczna kukurydza i krwiożercze pomidor IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.02.05, 15:34
        powodzenia. tylko niech Ci nie wytna nerki i nie sprzedadza na czarnym rynku w tej dzikiej azji, jak
        bedziesz zwiedzal pola genetycznie modyfikowanego ryzu ;)
    • Gość: zigi A dlaczego nie zobia manifestacji protestujac IP: 155.37.231.* 18.02.05, 14:48
      pod haslem : Kto wybil dinozaury!!!!
      • Gość: telma Re: A dlaczego nie zobia manifestacji protestujac IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.02.05, 15:35
        dlatego zigi chlopcze, zebys mogl ciagle zadawac to pytanie...
    • Gość: Lechu Re: Groźne geny kukurydzy? IP: *.dsl.vianetworks.de 18.02.05, 15:47
      Najwyraźniej wielu dziennikarzy dosięgła niemiecka choroba, polegająca na negowaniu w czambuł wszystkiego, co nowe, wyolbrzymianiu wszelkiego ryzyka i minimalizowaniu szans.

      Czy Wam eko-durnie nigdy nie wpadło do głowy, że większość tej histerii jest finansowana przez przemysł chemiczny bojący się utraty miliardowych rynków zbytu, które dotąd należały mu się "jak psu zupa"?

      Ja wolę żywność manipulowaną genetycznie, niż z tablicą Mendelejewa.
      • Gość: Maruti Re: Groźne geny kukurydzy? IP: *.l5.c4.dsl.pol.co.uk 18.02.05, 19:29
        Czy mam powiazac ci DuPont czy Monsanto z przemyslem chemicznym? Czy tez nie marnowac czasu na udowodnianiu, ze przemysl chemiczny nie bedzie atakowac siebie samego?

        Jestem zaskoczony niskim poziomem kultury na tym forum. Eko-durnie. Nawet nie znaja argumentacji, nie chca znac, wiec obrazaja... bo tak najlatwiej... bo przeciez nauka nigdy nam nie wyrzadzi krzywdy. Traktujecie mnie/nas jak idiotow... nie bede powolywal sie na swoje wyksztalcenie, ale ludzie TROCHE SZACUNKU DLA INNYCH. Czy jestescie banda niewychowanych swin? Czy ludzmi chcacy konstruktywnie zbudowac wlasna opinie zapoznajac sie z pogladami wszystkimi zainteesowanymi stronami.

        Glupio mi tak pouczac najprawdopodobniej doroslych ludzi: ALE KULTURY.

        Nie jestem histerykiem, jestem racjonalista dowodzacym swoje przekonania.
        Zapraszam na stara dyskusje na forum zielonych:
        www.zieloni.org.pl/forum.php?page=17&cmd=show&id=2242&category=19&PHPSESSID=9dd9c62c4a0751d9e0451692566411ac
    • Gość: Doktor Geny histerii sa znacznie grozniejsze... IP: *.azvu.nl 18.02.05, 15:57
      Cwiercanalfabetow rozpaczajacych nad szkodliwoscia GMO informuje, ze podczas
      kazdej infekcji poddawani sa modyfikacjom genetycznym. Czyli nalezaloby ich
      zakazac. W odroznieniu od ludzi modyfikowanych genetycznie, kukurydze zbadano
      pod katem szkodliwosci.

      Ale najwyrazniej wirusy nie przyniosly naszym "obroncom czystosci rasowej
      kukurydzy genow" logicznego myslenia. Teraz juz tylko pozostaje wam, polglowki,
      splunac przez lewe ramie i odmowic rozaniec.
      • Gość: Maruti Re: Geny histerii sa znacznie grozniejsze... IP: *.l5.c4.dsl.pol.co.uk 18.02.05, 19:31
        Rozumiem, ze "ludzie inteligentni" rozmawiaja w ten sposob?

        Gratuluje panu doktorze niskiego szacunku dla innych ludzi. Czy wy wiecie chociaz jakie mamy argumenty i czego chcemy?
    • Gość: Bruno Re: Groźne geny kukurydzy? IP: *.citysat.com.pl / *.citysat.com.pl 18.02.05, 16:30
      Ciekaw jestem dlaczego ;zieloni; nie zakazą sadzić tytoniu-groznej trucizny
      która zabija miliony ludzi i to jest w stu procentach udowodnione.Mutacje roślin
      i zwierząt zachodzą zawsze i w każdej chwili i przyroda nie zagineła.Popieram
      udoskonalanie genetyczne roślin i zwierząt bo jest do wyzywienia coraz więcej
      ludzi na swiecie a będzie jeszcze wiecej bo wszystkie religie świata nawołują do
      coraz większego rozrodu tylko ze ziemia nie jest z gumy i sie nie
      rozciąga.Zielonych popieram jak walczą o czystość powietrza naszej atmosfery.
      • Gość: Maruti Re: Groźne geny kukurydzy? IP: *.l5.c4.dsl.pol.co.uk 18.02.05, 19:52
        Troche ekonomii w kontekscie GMO? Pewnie sie przyda, zeby moc rozpoczac uczciwa debate nad szansami GMO.

        Proponenci GMO podają szereg argumentów. a) większa zyskowność GMO; b) likwidacja głodu; c) większa przewidywalność zasiewu (w ujęciu ekonomicznym - mniejsze zagrożenie strat np. spowodowanych suszą, łatwiej można wymodelować przyszłe rozmiary produkcji, itepe); d) potencjalna większa ekologiczność produkcji; e) możliwość rozszerzenia produkcji na tereny dotychczas niedostępne dla rolnictwa.

        Do d): Potencjalnie zastosowania GMO rzeczywiście mogą być duże. Wmontowanie nauralnych odporności w genach pozwala teoretycznie na zmniejszenie ilości stosowanych herbycydów czy pestycydów oraz zmniejszenie stosowania stucznych nawozów. Jednakże praktyka jest odwrotna. Ponieważ największe firmy biotechnologiczne działające w branży GMO są blisko związane z producentami środków ochrony roślin i użyźniania gleby to przewaga nowych GMO idzie w kierunku przeciwnym. Przeważnie nadaje się GMO takie zmiany, żeby lepiej znosiły np. pestycydy.

        Realne korzyści występują w punkcie e. Jednakże z powodu tego, że branża ta wymaga dużego nakładu technologicznego należy raczej spodziewać się sposobów postępowania analogicznych do tych w koncernach farmaceutycznych zaborczo broniących swoje prawa patentowe. Rolnictwo i hodowla GMO sprzyja zmniejszeniu kosztów produkcji u dużych plantatorów, natomiast ma zgubny wpływ na małorolnych.

        Ponadto zastanawiam się nad rzeczywistą potrzebą GMO na świecie. Ich obrona oparta jest na błędnym przeświadczeniu, że te zmiany przyczynią się do polepszenia jakości życia na naszym globie. A także na tym, że obecne zasoby i sposoby upraw nie są wystarczające do zapewnienia samowystarczalności żywnościowej na świecie. Tymczasem przy obecnym obszarze upraw rolnych i intensywności produkcji jak w Europie nasz świata może wyżywić przynajmniej 12 mld ludzi, przy obecnych 6,5 mld i stabilizacji ludności na poziomie 8-9 mld w 2100. W związku z tym pytam się: po co w ogóle te eksperymenty? Tym bardziej, że zagrożenie zachwaszczeniem i przenoszenia genów jest jak najbardziej prawdziwe.

        A kto odnosi główne korzyści z nowych technologii rolnych? Wprowadzenie GMO jest niepotrzebne, służy przede wszystkim zwiększenia areału upraw, intensywności upraw oraz zmniejszenie kosztów produkcji dla wielkich potentatów (z powodu mniejszych potencjalnych strat). Nie przyczyni się ani do zmniejszenia biedy, a przede wszystkim zmusi do dalszej koncentracji produkcji i wytworzenia ekonomiki skali. W reakcji na tą małą rewolucję będą się toczyć równolegle dwa procesy a) dalsza likwidacja chłopów małorolnych, które przegrają w konkurencji z GMO; b) powolny proces przymusowego przejścia rolników na GMO, które bądź co bądź są bardziej ekonomicznie efektywne, więc konkurencja rynkowa (dobra, dobra, w rolnictwie nie ma konkurencji rynkowej ) wymusi przejęcie GMO. Ktoś powie, że to dobrze, bo na tym polega kapitalizm i tak funkcjonuje prawo silniejszego. No cóż, kazdy ma prawo do wlasnych pogladow. Ja tylko uczciwie przedstawiam swoje.

        Ja zaznaczam: nie jestem kategorycznie przeciwko GMO i modyfikacjom genetycznym. Jestem racjonalnie przeciwko hurraoptymizmowi. Nie jestesmy fundamentalistami, ale co innego jest walka na hasla do ktorego sprowadzono wspolczesna debate publiczna, a co innego merytoryczna dyskusja.

        Gdyby GMO przetestowane i przebadane zmniejszyloby zuzycie pestycydow czy herbicydow oraz nie stosowalo toksyn nie bylbym kategorycznie przeciwny. Tym niemniej musi to byc kontrolowane, bo zagrozenia dla bioroznorodnosci sa realne, a nie jakims moim wymyslem. Jesli potrzebujecie zrodla to moga podac opracowania naukowe na temat.

        Zamiast nas krytykowac warto zobaczyc jak kompleksowo do spraw zywnosci podchodzimy: www.eat-better.org.
        Przede wszystkim walczymy o informacje konsumenckie, o 'ekologizacje' badan nad GMO (co jak pisalem nie jest stanem obecnym) oraz troska o patentowanie planety.

        Co do tytoniu: Ja generalnie nie lubie zakazow jako tako. Preferuje kampanie uswiadamiajace obywateli oraz w wypadku papierosow zakazy palenia w miejscach publicznych.

        I jak podkreslam walka z GMO de facto nie ma na celu ochrony konsumentow, ale ochrone ekosystemow. Stad walka z GMO zintegrowana jest z walka z przemyslem wielkoprzemyslowym.
    • Gość: geo Re: Groźne geny kukurydzy? IP: *.gdls.com / 192.136.15.* 18.02.05, 16:57
      Wystarczy popatrzec na amerykanow jak wygladaja i jacy sa umyslowo ograniczeni.
      • Gość: el polacco Re: Groźne geny kukurydzy? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.02.05, 17:22
        W odróżnieniu od mieszkających tam dumnych przedstawicieli Narodu Polskiego, którzy są mądrzejsi i lepsi od całej reszty.
    • Gość: Hary Re: Groźne geny kukurydzy? IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 18.02.05, 17:20
      Żądajmy referendum na temat stosowania (hodowania, przerabiania i sprzedawania)
      żywności modyfikowanej. Żadni sprzedajni parlamentarzyści tak z Polski jak i z
      Unii Europejskiej nie dostali naszej zgody na wprowadzanie tych niesprawdzonych
      produktów. Niech nie chrzanią,że to sprawdzone, bo skutki mogą ujawnić się po
      kilkudziesięciu latach albo i w następnych pokoleniach, jak już będzie za późno
      na odkręcenie tego. Najpierw niech przetestują to przez 50 lat na zwierzętach
      to będzie mośna powiedzieć że to sprowdzono. Teraz jacyś niekiedy
      pseudonaukowcy z szemranych dyspozycyjnych laboratoriów wystawią jakiś papierek
      i urzędasy uważają to za sprawdzone. Gów.o mnie obchodzą jakieś interesy
      producentów i handlarzy, niech tracą jak są tacy pazerni.
      Nie jestem żadnym "zielonym" oszołomem, wystarczy szczypta "chłopskiego
      rozsądku" aby nie zgadzać się na eksperymenty na nas, naszych dzieciach i
      następnych pokoleniach. Jak nasz Parlament nie zablokuje durnych pomysłów UE i
      pozwoli im na wprowadzanie tej żywności modyfikowanej, to mają przechlapane -
      odrzucimy Konstytucję Europejską i mogą nam skoczyć!!!!!!!!
      PS. Konstytucję ww należy poddać w Polsce pod głosowanie już po referendach w
      krajach gdzie jeszcze normalnie potrafią myśleć, np. po Wielkiej Brytanii, ale
      nie patrzyć na aktualnie oszołomionych przywódców Francji, Hiszpani czy Niemiec.
    • Gość: szwet Re: Groźne geny kukurydzy? IP: *.bredband.comhem.se 18.02.05, 17:24
      Przeciez ci goscie, ktorzy decyduja o wprowadzeniu na rynek badziewia, nigdy
      sami tego nie kupia! Stac ich na zywnosc wylacznie ekologiczna. Maja tzw.
      "swiadomosc zdrowego odzywiania." To tak "rozwija duchowo".
      • davidmorst Groźne geny kukurydzy? Tak, szkodliwe dla zdrowia 18.02.05, 21:21
        W lawinie śmieci, które lecą na tym forum, jest jeden lub dwa mądre wywody,
        ale zbyt obszerne dla percepcji przeciętnego forumowicza.
        Dlatego krótko: Pożeranie żywności GMO powoduje znaczne ryzyko zachorowania
        na raka. Rośliny GMO są uodpornione na pestycydy i inne środki ochrony roślin.
        Dzięki temu, środki te można stosować bez szkody dla rośliny modyfikowanej,
        wszystkie inne rośliny zginą. To zwiększa plony.
        Problem polega na tym, że komórki rośliny GMO chłoną pestycydy jak gąbka.
        Człowiek zjadający np. kukurydzę GMO, zjada łatwo przyswajalną truciznę, która
        kumuluje się latami w organizmie.
        Jeśli są amatorzy potraw GMO, a na forum jest ich wielu - trzeba im pozwolić
        się wytruć.
        Musimy walczyć o wyraźne i rzetelne oznakowanie żywności, a z tym jest bardzo
        źle. Są oszustwa i dezinformacja. To jest naprawdę groźne dla wszystkich.
    • Gość: ok! Postęp dla ludzi ..czy dla pieniedzy? IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 19.02.05, 10:48
      Kilka ladnych lat temu uczylem sie na studiach farmakologii, gdzie każdy lek
      byl naukowo przebadany, klinicznie sprawdzony itp..bezpieczny na 100%.Teraz te
      leki są już historią, wiekszosc z nich już sie nie używa ze względu na silne i
      różnorodne dzialania uboczne.Teraz wprowadzane sa nowe leki, reklamowane przez
      koncerny farmakologiczne jako zupelnie bezpieczne, przebadane itp.Co sie okaże
      za pare lat?Nic, to samo.I zawsze jest to podparte aktualną tzw. nauką
      itp.Kiedyś naukowo leczono wodami z dużą zawartoscią pierwiastkow
      promienotworczych, zalecaly to owczesne autorytety naukowe, bo przecież uran to
      zdrowie))).Nie tak dawno schemat żywienia noworodkow i niemowlat zalecal
      mieszanki 1 lub 2 oparte na mace w odpowienio naukowo dobranych proporcjach.
      Teraz mąka i mieszanki zginęly , ale autorytety naukowe pozostaly te same i tak
      samo gorąco i naukowo uzasadniaja używanie czegoś nowego.Nie lubię
      ciemnogrodu....ale wiekszosc tzw. propagatorow nowoczesnosci pozbawiona jest
      wyobrażni, co, dlaczego i jaki skutek odlegly w czasie to przyniesie.Kazdy ,
      kto choć troche czytal coś nawet nie z bilogii, ale zwykle ksiażki traktujace o
      przyrodzie, otoczeniu wie, co to jest rownowaga ekologiczna, wie, że każde
      zaklocenie tego niesie w sobie nieoczekjiwane i nieprzewidywalne skutki.Zwykly
      kot, zaba czy królik, ktore tafiły do innego ekosystemu potrafily temu
      ekosystemowi zagrozić.GMO to nie jest ratunek dla glodnego świata, tylko dla
      ich tworcow duża kasa..a po nich choćby potop.Przeież mamy nadwyżki
      żywnosci...gorzej z ich dystrybucją..u bogatych sie psuje w chlodniach, i
      magazynach, w Afryce jej nie ma.Osobiscie wole zjesc salate czy rzodkiewke na
      nawozach naturalnych, a nie pedzoną nawozami sztucznymi ..itp.Pamietam jak
      zagorzala debata wybuchla w USA w latach 90-tych, gdy firmy żywnosciowe zaczely
      stosowac napromienowywanie RTG..warzyw i owocow, by sie nie psuly i dluzej
      przechowywaly..np. truskawki nie dzien , dwa ale tydzien dwa.A wiecie o co byl
      ten szum? Nie o to, czy uzywac RTG do tego, tylko czy znakowac takie produkty
      by konsument mial wybor, albo takie truskawki, albo takie.
      • che.yebaka Bez pieniedzy nie ma postepu. 20.02.05, 19:40
        Fajnie, tyle ze mowienie o dobru ludzi, czy nawet ludzkosci (brzmi dumnie!),
        nie ma w istocie wiekszego realnego znaczenia.
        Praca laboratoryjna nad nowymi lekami wymaga niesamowitych pieniedzy. Samo
        laboratorium, oprzyrzadowanie, place personelu (znani naukowcy zarabiaja setki
        tysiecy dolarow rocznie - bo i czemu by nie?), to koszty, ktore ida w wiele
        milionow. Normalnym jest, ze firma, ktora zdecyduje sie te koszty poniesc,
        chce na tym zarobic. I wymagaja tego tez jej wlasciciele - w wiekszosci
        przypadkow sa to akcjonariusze, czyli ludzie, ktorzy zainwestowali swoje
        pieniadze dla zysku. Dzieki temu systemowi firma ma pieniadze (plus kredyty),
        na rozwoj. Ale musi w koncu te zyski wykazac.
        Nie jest to na pewno system idealny, ale na razie lepszego nie widze.
        W krajach socjalistycznych utrzymywano wszystko z budzetu panstwowego i efekty
        byly zadne, przy okazji stalo sie to niezlym polem do korupcji i nepotyzmu.

        Czy zywnosc modyfikowana genetycznie jest zdrowa, tego nie wiem. Wiekszosc
        zrodel twierdzi, ze tak. Sam, nie mam wystarczajacej wiedzy i mozliwosci by to
        sprawdzic.
        Tyle, ze musimy sobie zdawac sprawe, ze rozwoj naszej planety nigdy nie
        postepowal w oparciu o jakis z grubsza nakreslony plan. Wiekszosc zdarzen,
        takze krzyzowki gatunkow roslin i zwierzat nastepowaly na skutek przypadku.
        Dopiero stosunkowo niedawno czlowiek uzyskal wiedze i mozliwosci by swiadomie
        na to wplywac.
        A ze nauka czesto sie myli? Przeciez to nic nowego: 30 lat temu mowiono, ze
        margaryna jest o wiele zdrowsza od masla, niedawno zas stwierdzono, ze jest zas
        rownie niezdrowa.
        Jedyna metoda by takie bledy korygowac jest rozszerzanie wiedzy, a nie zdawanie
        sie na przypadek. A na to niestety potrzeba pieniedzy.

        A przy okazji - tez uwazam, ze zywnosc modyfikowana powinna zawierac
        informacjie na opakowaniu - przynajmniej swiadomie bysmy po nia siegali. Badz
        nie siegali w ogole.
        • Gość: Maruti Re: Bez pieniedzy nie ma postepu. IP: *.l5.c4.dsl.pol.co.uk 21.02.05, 00:05
          Najwieksza szkodliwosc GMO polega na wysokim uprzemyslowieniu (pestycydy, herbicdy, sztuczny nawoz). Druga niewiadoma sa zmiany genowe produkujace toksyny (ale nie wszystkie GMO to ma). Po prostu jedzenie-smiec.
    • kyle_broflovski Re: Groźne geny kukurydzy? 20.02.05, 20:43
      www.ethicalinvesting.com/monsanto/terminator.shtml
Inne wątki na temat:
Pełna wersja