Dodaj do ulubionych

Polska atomowa?

    • Gość: gaduła Polska atomowa? - prędko nie przejdzie ! IP: *.iod.krakow.pl / *.IOd.krakow.pl 17.03.05, 08:28
      wygląda że opór społęczny będzie taki że budowa elektrownii atomowej nie
      przejdzie prędko u nas !
      a materiały zebrane do budowy w Żarnowcu sa jeszcze teraz sprzedawane !
      o budowe nie chcianych składowisk na odpady to będa wojny lokalne !
      lepiej dać sobie narazie spokój z tymi elektrowniami u nas !
    • Gość: poznaniak Re: Polska atomowa? IP: *.unifr.ch 17.03.05, 08:57
      Facet z PAA chyba nigdy nie byl w Klempiczu, ze takie bzdury klepie. Gdzie tam
      jest zrodlo wody? W srodku puszczy. Woda miala pochodzic z kanalu Warty, kotry
      mial byc wybudowany, ale nie jest. Ach wy madrale z Warszawy! Nikt nie neguje
      potzreby budowy takiej elektrowni, one powstana czy nam sie to podoba czy nie.
      ALe zamiast stawiac ich dzesiatki to tu to tam, niech lepiej Warszawa wroci do
      pomyslu zbiornikow retnecyjnych. Z jednej strony znikna zagrozenia powodziwe, a
      z drugiej powstanie siec wodny silowni. Pewnie ze to nie wystarczy, ale zawsze
      zminimalizuje budowe kolejnych atomowek. Nie wspomne juz o walorach
      turystychnych (patrz Solina).
    • toja3003 ciekwe czemu zieloni w RFN są przeciwni 17.03.05, 09:00
      atomówkom. No ale my wiemy lepiej. Z naszymi
      "wielkimi" doświadczeniami. Nie będzie
      nas Niemiec pouczał. My nowy Czarnobyl zbudujemy.
      • Gość: Mariusz Re: ciekwe czemu zieloni w RFN są przeciwni IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 17.03.05, 09:28
        Ciekawe czemu?
        A tak po prostu! Bo na całym swiecie wszyscy "zieloni" są po prostu "przeciwni".
        I nie ważne przeciw czemu. A tak po prostu - aby porozrabiać!
        • insp Re: ciekwe czemu zieloni w RFN są przeciwni 17.03.05, 10:25
          > Bo na całym swiecie wszyscy "zieloni" są po prostu "przeciwni"

          Do czasu. Wystarczy hersztom tej sekty dac w lape i natychmiast wszystko staje sie bezpieczne i "ekologiczne" (jakkolwiek idiotycznie brzmi bledne zastosowanie tego slowa). Chcesz budowac dom albo most ? No to zaplac zielonym za ekspertyze, czy przypadkiem nietoperze nie rozbija sobie o ten most ryjkow i ptaki nie uderza w szybe. Zaplacisz ? Nie rozbija sie. Nie zaplacisz ? Nie wolno ci budowac.

          Natomiast energetyczne wiatraki sa z definicji "ekologiczne" i trzeba ich nastawiac setki tysiecy, poniewaz ktos juz wykupil gwarancje ich bezpieczenstwa dla ptakow. Nikt sie oczywiscie nie zastanowi ile energii pochlonie budowa takiego wiatraka, ile bedzie kosztowala eksplaotacja i za ile lat taki wiatrak trzeba bedzie zezlomowac aby wybudowac nastepny.

          Pusty smiech ogarnia.
        • Gość: BanG! Re: ciekwe czemu zieloni... IP: 129.81.192.* 17.03.05, 18:02
          Internauta "Mariusz", czyli... kolejna ekstrema!
          W krajach zachodnich wszelkie ruchy "zielonych"
          wykonaly sporo pozytecznej roboty, bo zaczely
          zwracac ludziom uwage na wiele zagrozen
          pomijanych, czy wrecz niedostrzeganych.

          A pisanie, ze "zieloni" to chca tylko
          "porozrabiac" to argument zywcem
          wrecz przejety z metodologii
          komunistycznej propagandy!
      • Gość: kretos porownania :) IP: *.comarch.pl 17.03.05, 13:15
        Sprytne zagranie - odpady z elektrowni jadrowej to tylko 11 tys m. szesciennych, odpady z elektrowni weglowej to az 3 mln ton - pytanie za 100 punktow: ile wazy metr szescienny uranu?
        • Gość: koko Re: porownania :) IP: *.crowley.pl 17.03.05, 14:32
          Ślepy jesteś?!!! Przecież napisali: "(...)34-40 tys. ton zużytego paliwa. To
          raptem 9-11 tys. metrów sześciennych materiału.(...)elektrownia
          Bełchatów "produkuje" ok. 3 mln ton(...)". Policz sobie sam, bo mnie się nie
          chce. Wielki odkrywca...
        • Gość: marlog Re: porownania :) IP: 80.50.35.* 17.03.05, 21:50
          Tylko kilka procent odpadów, to zużyte paliwo o wysokiej radioaktywności.
          Reszta to odpady średnio- i niskoaktywne, znacznie mniej niebezpieczne. Odpady
          niskoaktywne po przechowaniu przez ok. 100-150, mają radiaktywność mniej wiecej
          taką samą jak naturalną. A stanowią one większość (masowo).
      • Gość: ? czemu zieloni w RFN są przeciwni - bo z tego zyja IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.03.05, 14:31
        Zieloni sa wszystkiemu przeciwni - nawet hodowli nutrii na futra i hodowli krow
        na hamburgery. Nie wiem tylko dlaczego hodowla krow na tatara, lub na buty
        (skora!) jest OK, ale nie slyszalem o pikietach przed sklepami miesnymi.
        • toja3003 niedostateczny z logiki 17.03.05, 15:08
          gdyby zieloni byli "wszystkiemu przeciwni"
          to byliby przeciwni niebudowaniu
          elektrowni atomowych. A nie są.
          Są przeciwni ich budowaniu. Zauważyłeś to?
          • Gość: Z Re: niedostateczny z logiki - ??? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.03.05, 16:02
            Niedostateczny z rozumienia prostego tekstu. Tego sformułowania nie można brać
            dosownie - nawet idiota by tak nie pojmował, co najwyżej komputer.
      • Gość: marcin Re: ciekwe czemu zieloni w RFN są przeciwni IP: *.ustronie.pw.edu.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 17.03.05, 16:55
        Ale może przed głupim wypowiadaniem się poczytaj trochę o energii atomowej i
        rodzajach rektorów - tych uzytch w Czarnobylu i stosowanych obecnie. Na tym
        forum w kilku postach wyżej też jest o tym wspomniane.

        A tak poza tym to dlaczego nie prostetujesz przeciwko tym kilkudziesięciu
        elektrowniom atomowym leżącym w sąsiedztwie Polski, które niosą takie same
        zagrożenie, jak w Polsce.
    • Gość: ktoś Re: Polska atomowa? IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 17.03.05, 09:18
      Z jednej strony jest myślenie o elektrowni jądrowej w Polsce z drugiej Prezes
      Państwowej Agencji Atomistyki podejmuje działania prowadzące do zniszczenia
      Centralnego Laboratorium Ochrony Radilogicznej. Może po to aby nikt niezależny
      nie patrzył inwestorowi na rece?
    • kurna_felek Re: Polska atomowa? 17.03.05, 10:02
      1) 10 tys. TWh x 80m3 odpadów to daje 800 tys. m3 i nie jest to mała ilość
      radioaktywnego g..., jak to chcą widzieć autorzy pomysłu.
      2) 1/3 lokalizacji jest na terenie Zielonych Płuc Polski, gdzie nie buduje się
      dróg, lotnisk i innych takich, bo Unia przewidziała te tereny pod zalesienie.
      To jakie te płucka będą - radioaktywne?
      3) Składowisko odpadów powinno być koniecznie niedaleko Warszawy - z każdego
      miejsca w Polsce będzie tak samo blisko, a przede wszystkim wycieczki z sejmu
      senatu i różnych Kancelarii będą sobie mogły popatrzeć na efekty el.atom.
      PS. Właśnie skojarzyłem pkt 2) i to europejskie śmietnisko odpadów atomowych -
      czyżby po to było to zalesianie?
    • Gość: mnm Re: Polska atomowa? IP: *.chello.pl 17.03.05, 10:34
      Z prostego mnożenia wychodzi 10 000 TWh x 80 m3 = 800 000 m3 odpadów. A
      autorowi wychodzi 11 000 m3 odpadów. COś przegapiłem, czy autor delikatnie mija
      się z prawdą?
      • a_14 Re: Polska atomowa? 17.03.05, 10:52
        Nic nie przegapiłeś. Autor po prostu liczyć nie umie. To powszechne. Ile razy
        poproszę w sklepie o 2/3 kilo, to mi ważą 0,75.
        I pomyśleć że na nowej maturze nie będzie już obowiązkowej matematyki ...
      • Gość: insp Re: Polska atomowa? IP: *.qld.bigpond.net.au 17.03.05, 11:32
        > Z prostego mnożenia wychodzi 10 000 TWh x 80 m3 = 800 000 m3 odpadów. A
        > autorowi wychodzi 11 000 m3 odpadów. COś przegapiłem, czy autor delikatnie mija
        >
        > się z prawdą?

        Nie koniecznie, jezeli w "odpady o roznym stopniu radioaktywnosci" sa tez wliczone odpady przy pozyskaniu uranu z rudy (yellow cake), ktore po przetworzeniu sa o wiele mniej radioaktywne niz haldy odpadow elektrowni weglowych. Przeciez w wydobyciu uranu chodzi wlasnie o to, aby wycisnac z rudy jak najwiecej radioaktywnego uranu. Zas weglowe elektrownie albo koncentruja elementy radioaktywne w zuzlu i popiele, albo emituja je wprost do atmosfery.

    • Gość: Przemek Re: Polska atomowa? IP: *.mpips.gov.pl 17.03.05, 10:41
      Mnie tez sa bardzo bliskie sprawy ochrony srodowiska. Pracuje w inwestycjach w
      ochrone wod i unieszkodliwianie smieci. Uwazam, ze naszym najwiekszym
      priorytetm w tej chwili jest walka z efektem cieplarnianym i jej nalezy
      podporzadowac wszystkie pozostałe działania w dziedzinie ekologii. Dlatego
      jestem za bodowa elektrowni atomowej. Odnawialne zrodła energii tez nalezy
      promowac, ale w dajcej sie przewidziec przyszlosci nie bedziemy produkowac
      wiecej niz 10% naszego zapotrzebowania na energie ze zrodel odnawialnych.
      Pozostaje wiec atom. Mozna oczywiscie czekac tez na technologie fuzji jądrowej
      (znacznie bezpieczniejsza bo nie wytwarzajaca odpadow radioaktywnych), tylko,
      jak to powiedział ktoś mądrzejszy ode mnie, "oby nie przy świeczce".
      • Gość: insp Re: Polska atomowa? IP: *.qld.bigpond.net.au 17.03.05, 12:09
        > Mozna oczywiscie czekac tez na technologie fuzji jądrowej
        > (znacznie bezpieczniejsza bo nie wytwarzajaca odpadow radioaktywnych)

        Mozna i warto.

        Wprawdzie przy obecnych probach tokamaka (zdaje sie projekt ITER) az wlosy staja deba, gdy sie czyta co oni tam naprawde robia, z jakimi potwornymi mocami eksperymentuja. Ale predzej czy pozniej fuzja stanie sie przyszloscia energetyki.

        Niestety, same tokamaki staja sie radioaktywne po pierwszych udanych reakcjach. (bombardowanie protonowe). Do komory plazmowej po kilku eksperymentach moze wejsc tylko robot. Prawda jest, ze nie produkuja odpadow.

        Same zabezpieczenie radioaktywnych czesci tokamaka po okresie uzytkowania, to nic w porownaniu z problemami z utylizacja odpadow obecnych technologii fizji.
        • Gość: Maruti Re: Polska atomowa? IP: *.l5.c2.dsl.pol.co.uk 17.03.05, 21:14
          Ja bym mimo wszystko w obecnej chwili staral sie postawic na geotermię. Koszty inwestycje nizsze niz w wypadku analogicznej wielkosci elektrowni jadrowej (choc zalezy od glebokosci wwiertow). Ale inwestycje w te technologie powoduje spadek jej kosztownosci a takze wzrost wydajnosci. Obecnie geotermia moze pokryc 20% zapotrzeowania kraju na energie.
          • gnago Re: Polska atomowa? 17.03.05, 21:34
            najbardziej ekologicznym źródłem energi jest generator opracowany w USA ,oparty na procesie rozkładu wody . Udało się im uczynić proces rozkładu i spalania w ogniwach opłacalnym ekologicznie . Koszt urz. to bodajże 30 000$ ciekawy niech wejdzie na www.genesis-scientyfic.org . Problemem jest tylko przebicie się przez lobby naftowe i jądrowe w stanach
            • Gość: marlog Re: Polska atomowa? IP: 80.50.35.* 17.03.05, 22:03
              Rozkład wody? Do rozkładu wody potrzebna jest energia, wiec skąd ten generator
              ją czerpie? To pewnie jakaś bzurne perpetum-mobile, bo adres nie działa i w
              google nic nie można znależć.
    • Gość: Maruti Re: Polska atomowa? IP: *.l5.c2.dsl.pol.co.uk 17.03.05, 11:10
      Poniewaz energia atomowa taka czysta, bezpieczna i ekologiczna proponuje postawic dwa elektrownie. Jeden na placu Zamkowym w Warszawie. Drugi na Rynku Glownym w Krakowie.
    • Gość: Kuba Re: Polska atomowa? IP: *.artnet.com.pl 17.03.05, 11:16
      Elektrownie atomową umieściłbym w Warszawie (lokalizacja obojętna), a
      składowisko odpadów pod pałacem kultury i sejmem.
    • Gość: paw135 Re: Polska atomowa? IP: *.knurow / *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.03.05, 11:25
      W sumie to tak... za jakieś 40 - 60 mln lat, ale kto by tam liczył :)
    • Gość: łowca zagrożeń Re: Polska atomowa? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.03.05, 11:50
      Należy również zakazać sprzedaży zapałek. Ich ew. posiadanie naraża Polaków na zbyt duże ryzyko. Podobnie jest z solą kuchenną-już kilkaset gramów zabija!!!
    • Gość: time of designers Re: Polska atomowa? IP: *.energoprojekt.com.pl 17.03.05, 12:13
      Pozdrawiam wszystkich ignorantów, idiotów i heh zielonych (macie zielono w
      glowiznach to pewne)Po pierwsze w Czarnobylu są zainstalowane reaktory
      grafitowe RBMK a w Żarnowcu miały być WWER-440 poczytajta se specyfikacje
      techniczne i przestańcie w końcu zaśmiecać fora swoimi idiotycznymi uwagami. Od
      lat zajmuje się projektwaniem elektrowni: biomasa, geotermia i inne tego typu
      wynalazki są dobre w skali mikro - w skali makro są ABSOLUTNIE
      NIEWYSTARCZAJĄCE - czy wiecie ze w Niemczech kiedy przestaje wiac wiatr (a
      dzieje się to dość często)energia jest pobierana z francuskich EJ (co zresztą
      często i gęsto powoduje awarie systemów przesyłania ze wzgędu na ilość) Czy
      Szanowni Państwo wiedzą co to jest energetyczne bezpieczeństwo kraju?? Cze
      wiecie ile zanieczyszczeń generują elektrownie węglowe pomimio tego że od lat
      mocno je modernizujemy??
      Będziemy mieli tę elektrownie jądrową a wiecie dlaczego - bo nie wy ignoranci
      będziecie o tym decydować.
      ZIELONI DO REZERWATÓW
      • Gość: bal Re: Polska atomowa? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.03.05, 12:19
        Tylko geotermia. Dosyć płacenia ruskom za surowce energetyczne (uran to niby
        skąd by był). Mają nas za każdym razem w dupie i nas nieszanują to uderzmy po
        ich kieszeni. Może wtedy jak zaczniemy sprowadzać mniej gazu i ropy przyjdzie
        czas na refleksje.
        • Gość: kösliner Re: Polska atomowa? IP: 195.136.30.* 17.03.05, 12:51
          Ale po drodze trzeba rozwiązać mnóstwo problemów.
          Choćby ten - wody geotermalne są przeważnie silnie zasolone. Ochrona
          antykorozyjna przewodów jest bardzo kosztowna co stawia pod znakiem zapytania
          sens ekonomiczny całego przedsięwzięcia.
          Masz jakis pomysł?
        • meteorr Re: Polska atomowa? 17.03.05, 19:33
          Gość portalu: bal napisał(a):
          > (uran to niby skąd by był).
          RPA? Zdaje sie ze maja tam zloza...
    • Gość: radiokatywny Re: Polska atomowa? IP: 217.153.90.* 17.03.05, 12:39
      Acha odpady...proponuję składować przy granicy z obwodem Kaliningradzkim....to
      dobre miejsce...(oni atomówki a my im pod nosem świecące śmieci)
    • Gość: wawak Re: Polska atomowa? IP: *.elsat.net.pl / *.elsat.net.pl 17.03.05, 12:43
      A dlaczego składowiska nie urządzić na Śląsku? Tam i tak jest brudno i myślę że
      nie takie składowisko w tamtyych warunkach nie będzie miało znaczenia. A te
      regiony Polski które są czyste i nieskażone niech takie pozostaną
      • Gość: time of designers Re: Polska atomowa? IP: *.energoprojekt.com.pl 17.03.05, 12:49
        Bo składowiska odpadów radioaktywnych to nie supermarket który może powstać
        (prawie) wszędzie - masz mapkę to se poogladaj i zastanów co piszesz koleś.
    • Gość: kretos Re: Polska atomowa? IP: *.comarch.pl 17.03.05, 13:13
      Sprytne zagranie - odpady z elektrowni jadrowej to tylko 11 tys m. szesciennych, odpady z elektrowni weglowej to az 3 mln ton - pytanie za 100 punktow: ile wazy metr szescienny uranu?
    • Gość: student agh Re: Polska atomowa? IP: *.boreknet.com 17.03.05, 13:25
      Liczę na to, że projekt elektrowni ujrzy światło dzienne, ta elektrownia jest
      nam bardzo potrzebna. A mity i bajki ludzi niedouczonych, obawy i inne
      przysłowiowe "babskie" biadolenia mam w głębokim poważaniu. Sektor paliwowo -
      energetyczny nie będzie długo ciągnął na węglu brunatnym (kopalnie odkrywkowe
      jeszcze z 30 do 40 lat) a węgiel kamienny moi drodzy, przy takich warunkach dla
      naszych górników, nie ośmieszajmy się! Polski górnik jest jak skazaniec obozu
      koncentracyjnego (przepraszam za drastyczne porównanie) - nie zna dnia, ani
      godziny...
      Polska powinna zająć się też źródłami odnawialnymi, a także złożami
      geotermalnymi. Jeśli są jeszcze światli ludzie w tym biednym kraiku bezprawia,
      to ja 21 letni człowiek - wzywam was do działania. pozdrawiam
    • Gość: trup energia atomowa jest drozsza... IP: *.if-pan.krakow.pl 17.03.05, 13:27
      W wielkiej brytanii przeprowadzono analize i stwierdzono ze energia atomowa
      jest w ostateczntm rachunku drozsza w dodatku nie wliczajac strat ekologicznych
      zdrowotnych i ceny skladowania, elektrownie gazowe i na mazut sa ekologiczne i
      tanie w eksploatacji, caly wysokorozwinienty swiat chce likwidacji atomowek
      nnie liczac francji ktora jest zbyt rozwinieta w tym kierunku i jej nie stac.
      Nie dajcie sie pozabijac i oklamywac, stare samoloty juz nam sprzedano teraz
      elektrownie ludzie protestujcie, walczcie !!!
    • Gość: Przemek Elektrowna Jadrowa IP: 217.153.179.* 17.03.05, 13:58
      Elektrownia jadrowa jest potrzebna. Porownywanie elektrowni czarnobylskiej do
      wspolczesnych konstrukcji to jak porownanie konstrukcji syrenki do konstrukcji
      rakiety kosmicznej. Elektrownia musi powstac-odpady promieniotworcze nie
      stanowia takiego problemu jak odpady z elektrowni weglowych. Wystarczy je
      umiescic gleboko w skalach granitowych (tam i tak jest wysoka promienitworczosc
      tla). Czesc odpadow mozna przetworzyc wykorzystujac nawet niektore izotopy w
      technice i medycynie. Problemem jest co innego, w Polsce nie ma wyksztalconych
      ludzi w tej tematyce. Wiekszosc ma juz 70 lat i nie dozyja 2020 roku. Trzeba
      ich ksztalcic juz teraz. Ale na to trzeba wydac duzo pieniedzy. Po za tym lobby
      gornicze nie pozwoli na wybudowanie elektrowni i ci ktorzy chca sprzedawac nam
      gaz i nadwyzki enegrii elektrycznej (wszyscy sasiedzi). Beda sie powolywac na
      ekologie-ale jest to juz od dawna tylko przykrywka dla wlasnych gospodarczech
      interesow
      • meteorr Re: Elektrowna Jadrowa 17.03.05, 19:41
        Gość portalu: Przemek napisał(a):

        > Problemem jest co innego, w Polsce nie ma wyksztalconych
        > ludzi w tej tematyce. Wiekszosc ma juz 70 lat i nie dozyja 2020 roku. Trzeba
        > ich ksztalcic juz teraz. Ale na to trzeba wydac duzo pieniedzy.

        Bez przesady. Fizykow jadrowych jest w Polsce sporo i pewnie az przebieraja
        nogami na mysl o takim projekcie. Nie sugeruj sie wiekiem Niewodniczanskiego i
        inych panow z PAN ;).
        A jakby sypnac nieco kasa, to pewnie udaloby sie tez sciagnac niektorych
        doswiadczonych, pracujacych teraz dla CERN, DESY lub BNL.
    • Gość: Swarożyc Atomową to powinni mieć sypialnie politycy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.03.05, 14:00
      głupota i chciwość polityków jest gorsza niż głupota społeczeństwa która na
      nich głosuje: zdrajcy :( hańba
    • black-wolf Dawac ta elektrownie 17.03.05, 14:39
      Jestem za. Chodzi tylko o to zeby zbudowac ja obok domu Leppera albo Giertycha.
      Jak wybuchnie to bedzie jednego z tych krzykaczy mniej
      • Gość: kösliner Re: Dawac ta elektrownie IP: 195.136.30.* 17.03.05, 15:14
        Koło Leppera?
        Są duże szanse na realizację - jedna z podanych lokalizacji (Kopań) leży około
        4 km od domu Leppera.
    • kapitan.kirk Kochani ekologowie! 17.03.05, 14:53
      Nie róbta wy, proszę, wody ze śródmózgowia :-/

      1.) Nawet gdyby cała energia produkowana była w Polsce w elektrowniach
      atomowych, to – przyjmując podaną w artykule liczbę 152 TWh – roczna „produkcja”
      odpadów aktywnych wyniosłaby raptem ok. 12 tys. m3. Brzmi to poważnie, ale
      faktycznie oznacza wypełnienie magazynu-kostki w kształcie sześcianu o boku ok.
      23 metrów. Wystarczy to porównać z dziesiątkami milionów ton toksycznych i
      radioaktywnych pyłów powęglowych wywalanych co raku na hałdy w całej Polsce, by
      „problem składowania” zobaczyć we właściwym świetle.

      2.) Wymyślanie „elektrowni węglowej całkowicie nieszkodliwej dla środowiska”,
      jak jeden z Przedmówców, to fajna zabawa, ale nie mająca nic wspólnego z
      rzeczywistością. Co by bowiem technologicznie nie wymyśleć, to spalanie węgla
      niejako z definicji powoduje emisję dwutlenku węgla, którego nie da się nijak
      sensownie zaabsorbować. Z tych samych zresztą względów odpadają wszelkie
      alternatywne biogazy itp., gdyż – przypominam – zobowiązani jesteśmy ograniczyć
      o 30% właśnie emisję CO2, a więc ograniczyć właśnie spalanie czegokolwiek jako
      takie. No chyba, że postąpimy z równą hipokryzją co Szwedzi, którzy swego czasu
      ogłosili ambitny plan zmniejszenia własnej produkcji „brudnej” energii, a
      równocześnie cichaczem wybudowali linię podmorską, którą importują tani prąd z
      Polski, czyli głównie z „superekologicznych” Bełchatowa, Turoszowa czy Kozienic
      (my moglibyśmy np. z Rosji :-P)

      3.) Rozpatrywać zaś w sensie alternatywnym można jedynie energetykę opartą na
      węglu (lub innym paliwie kopalnym) lub jądrową, gdyż tylko one są w stanie
      produkować ilości energii wystarczające w makroskali. Zasoby wód geotermalnych
      są bowiem wprawdzie znaczne, ale też ich rozmieszczenie nie pokrywa się z
      rejonami największego zapotrzebowania. Energia geotermiczna przy tym nadaje się
      głownie np. do ogrzewania mieszkań i podobnych celów, nie sposób też myśleć
      poważnie o jej wykorzystaniu np. do zasilania przemysłu; nadal nie są przy tym
      jeszcze znane skutki sejsmiczne zbyt gwałtownego, sztucznego oziębiania
      zewnętrznych partii skorupy ziemskiej (na razie oczywiście potencjalne).

      4.) O elektrowniach wiatrowych powiedziano już wyżej prawie wszystko, z
      wyjątkiem poruszenia sprawy okropnej ich hałaśliwości. Energetyka wodna –
      wiadomo, też be, bo niszczy krajobraz i naturalne ekosystemy wód; zresztą w
      polskich warunkach nie bardzo jest gdzie budować. O energii słonecznej najlepiej
      byłoby litościwie nie wspominać, ale nie mogę się powstrzymać :-D Otóż w naszych
      warunkach geograficznych na powierzchnię ziemi pada rocznie ok. 1000 kWh/m2
      rocznie (z czego ¾ w miesiącach wiosenno-letnich) energii słonecznej. Przy
      obecnie osiąganej sprawności ogniw fotoelektrycznych maksimum 25% oznacza to, że
      aby np. zrekompensować roczną zdolność produkcyjną samej tylko elektrowni w
      Bełchatowie należałoby pokryć fotoogniwami powierzchnię 150 km2; doprawdy trudno
      o bardziej „ekologiczne” zagospodarowanie terenu :-D Łatwo skądinąd policzyć, że
      np. zastąpienie w samochodzie silnika o mocy 70KM przez silnik elektryczny
      zasilany energią słoneczną, przy zachowaniu takich samych charakterystyk mocy,
      wymagałoby zainstalowania mu na dachu - zamiast baku z zapasem paliwa na 4 h
      jazdy - baterii słonecznej o powierzchni 1800 m2...

      5.) Dywagacjami pseudoekologicznymi nie warto zresztą sobie zawracać głowy o
      tyle, że praktycznie nie istnieje takie źródło energii, które nie naruszałoby
      status quo przyrody, gdyż nawet tzw. energia odnawialna nie bierze się wszak
      znikąd, a tylko po prostu nie umiemy jeszcze oszacować długofalowych skutków jej
      stosowania. W tym sensie należy kierować się nie tyle histerycznymi okrzykami
      nawiedzonych, tylko na zimno skalkulować co dale największą efektywność. A za
      energią jądrową przemawia tu wiele, np. zapasy paliwa, które w przypadku paliw
      kopalnych szacowane są najwyżej na kilkaset lat eksploatacji (ropy nawet mniej),
      zaś w przypadku uranu na co najmniej dziesiątki tysięcy lat. Ważnym aspektem
      jest też bezpieczeństwo – co roku tylko w kopalniach węgla kamiennego ginie na
      świecie kilkanaście tysięcy ludzi (w samych Chinach oficjalnie 8 tys., a
      nieoficjalnie prawdopodobnie ponad 20 tys.), zaś liczby zgonów wskutek
      oddychania zatrutym powietrzem na całym świecie w zasadzie nie da się oszacować.
      Tymczasem od początku istnienia elektrowni jądrowych (tj. od połowy lat 50.
      ubiegłego wieku) wszystkie wypadki związane z tą gałęzią energetyki pochłonęły w
      sumie mniej niż 1000 ofiar smiertelnych, z czego ponad 90% stanowiły zwykłe
      wypadki w kopalniach (sumarycznie jest ich znacznie mniej dzięki o wiele rzędów
      wielkości mniejszej skali koniecznego wydobycia niż w przypadku węgla), a np.
      osławiona katastrofa w Czarnobylu – raptem 38 ofiar. Nikomu też i nigdy nie
      udało się wykazać, że małe dawki promieniowania, konieczne przy obcowaniu na co
      dzień z technika jądrową są faktycznie szkodliwe– wręcz przeciwnie, wszystkie
      dostępne dane statystyczne potwierdzają istnienie zjawiska tzw. hormezy
      jądrowej, czyli korzystnego wpływu małych dawek dla zdrowia (np. w rejonach o
      nieco podwyższonym promieniowaniu tła, liczba zachorowań na nowotwory jest
      wyraźnie mniejsza; to samo zaobserwowano m.in. wśród marynarzy zatrudnionych na
      atomowych okrętach podwodnych, wśród uczestników prób jądrowych, a nawet wśród
      osób poddanych niewielkim dawkom po wybuchach atomowych w Japonii czy
      katastrofie w Czarnobylu). Biorąc zatem pod uwagę, że w skali światowej 38%
      energii uzyskuje się ze spalania węgla, zaś 17% z elektrowni jądrowych, wychodzi
      na to, że energetyka jądrowa jest tysiące razy bezpieczniejsza od węglowej.

      6.) Na koniec cos dla terrorofobów: wszystkie reaktory jądrowe w cywilizowanych
      krajach są od lat 60. budowane z uwzględnieniem odporności na „upadek dużego
      statku powietrznego”. Oczywiście nie znaczy to, że jakby się jacyś terroryści
      nie uparli to by nie mogli wysadzić jakiejś elektrowni. Natomiast znacznie
      prościej byłoby im np. wysadzić pociąg z amoniakiem lub chlorem, których
      dziesiątki codziennie przemierzają Polskę nie omijając centrów wielkich miast.
      Zbiorników z wysokotoksycznymi gazami nie brak też w licznych fabrykach
      chemicznych; przy tym ani jedne ani drugie praktycznie nie są chronione, choć
      potencjalne skutki wycieku byłyby o wiele tragiczniejsze niż „jądrowej” awarii,
      a wykonanie dla bandytów o wiele prostsze. A co do budowania reaktorów „przed
      Pałacem Kultury”, to przypominam niniejszym, że małe i większe reaktory od dawna
      działały lub nadal działają w wielu ludnych miastach świata, w tym m.in. w
      Warszawie i Krakowie, i nikt nigdy z tego powodu nie złamał sobie nawet paznokcia.

      Pozdrawiam wszystkich i nie dajta się robić w konia nawiedzonym!
      • Gość: meerkat Re: Kochani ekologowie! Do Kapitana Kirka! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.03.05, 15:07
        A o tragedii chemicznej w takim p. Bophalu nikt pamietac nie chce! :-(((

        A poza tym... Kto wie, moze juz za 25-30 lat bedziemy mieli wreszcie
        elektrownie jadrowe wykorzystujace zjawisko SYNTEZY (fuzji)? [odpadnie problem
        odpadow!]

        Sprawa jest duzo trudniejsza niz wydawala sie 50 lat temu, ale twierdzenie, ze
        jest nie do rozwiazania jest po prostu nonsensem.

        Tylko jednej rzeczy nie da sie zrobic: wsadzic parasol w doope i otworzyc.
        Wszystko inne JEST, albo staje sie mozliwe wczesniej czyz pozniej!
        • Gość: parasol Re: Kochani ekologowie! Do Kapitana Kirka! IP: 81.21.194.* 18.03.05, 09:46
          Nie sprawdzałem osobiście, ale podobno da się wsadzić i nawet otworzyć, tylko
          potem wyjąć ciężko... ;) :D
          • meerkat1 Re: Kochani ekologowie! Do Kapitana Kirka!KOREKTA! 18.03.05, 18:04
            Gdyby parasol dal sie w doopie otworzyc, to nie byloby juz zadnych klopotow
            wyjmowaniem, bo nie bylo by Z CZEGO wyjmowac!!

            capisce?

            A uran i to bardzo wysoko wzbogacobny Polska se moze zalatwic kupujac na lewo
            od dowodcow posowieckich depots nulearnych parenascie 10 MT glowic.
            Deuter, a zwlaszcza tryt, juz najstarszych od dawna "cieknie", ale uran JEST!:-)
            • meerkat1 Skonczcie juz z tym WYBUCHEM!!! :-((((((((((((((( 18.03.05, 18:18
              Nie o to chodzi, czy dany reaktor (wodny, grafitowy jak w Cz. czy sodowy) jest
              dobrze czy zle zaprojektowany, zbudowany czy eksploatowany!!!

              Paliwo w reaktorze, w ZADNYM reaktorze, nie moze wybuchnac, bo, jak juz raz
              napisalem (czytac, kuzwa!!) do kumulatwynej rekacji lancuchowej potrzeba
              materialow "WEAPON GRADE", czyli izotopow oczyszczonych do 98%!!!!!!!

              Gdyby to byla prosta sprawa, to juz z TUZIN roznych bantustanow mialoby bombe
              atomowa, bo jej technologia, a nawet plany -sic!- sa ogolnie znane, zas
              konstrukcja, w odroznieniu od wodorowki ( a zwlaszcza neutronowki)
              nieskomplikowana!

              Problemem jest wlasnie owe 98% CZYSTOSCI!

              No i dlatego i Korea Polocna i Iran NA ZWLOKE, bo zparedziesiat kilogramow
              materialu rozszczepialnego "weapon grade" to rezultat pracy setek b.precyjnych
              centryfug, i to na przestrzeni co najmniej 2-3 lat!

              W reaktorze czegos takiego nawet WYKORZYSTAC sie nie da!

              A wy tu, kuzwa, o WYBUCHACH!

              Trzeba miec meltdown RDZENIA (mozgowego) zeby takie bzudry wypisywac!!!:-((((((
      • Gość: Maruti Re: Kochani ekologowie! IP: *.l5.c2.dsl.pol.co.uk 17.03.05, 21:45
        Ja tylko powtarzam: technologia gazyfikacji wegla.

        Wpiszcie byle gdzie do google czy do yahoo haslo: gazyfikacja wegla, a przestaniesz pisac takie bzdury jak w pkt 1 i pkt 2. W szczegolnosci polecam technologie IGCC (najbardziej rozpowszechniona, choc wciaz nie idealna). Jak zaczna sie oplacac plazmowe systemy gazyfikacyjne to dopiero bedzie 'szal'. Perspektywistyczne techologia pozwala do wylapania 99% zanieczyszczeń emitowanych przez elektrownie weglowe i na ich przerob.

        Co oznacza np. podziemna gazyfikacja wegla? Praktycznie calkowity brak emisji zanieczyszczen, w tym CO2.

        Co do 3) Najwieksze zasoby geotermii sa w regionie Nizu Polskiego... hmm... a gdzie lezy Warszawa czy Poznan? Pewnie jestem nieukiem geograficznym ale mi sie zawsze wydawalo...

        Co do 4) Obrazowo to przedstawiles... 150 km2... Pola pelne ogniw fotowoltanicznych. Ale opisz to moze inaczej... np. jako ogniwa nalozone na ok. 5000 blokow, ktore i tak tam stoja i tak. Do samochodow droga rozwoju sa baterie wodorowe.

        Co do 5) Gornictwo wegla i gornictwo uranu powoduje te same problemy z zanieczyszczenie wod i srodowiska. Niestety zbyt malo kopalni uranu spelnia standardy ISO (wlasciwie tylko australijskie i kanadyjskie). Szczegolnie martwia kopalnie w Rosji i w Afryce (w szczegolnosci polecam piesza wycieczke do skutkow gornictwa uranu w Witwatersrand). Szkody zdrowotne powodujace skutki smiertelne nie sa rejestrowane, wiec liczby smierci z powodu gornictwa uranu sa zdeycydowanie wyzsze. Nie mowiac o zabitym ekosystemie. Z tym ze niestety wiekszosc gornictwa nie spelnia standardow wiec zrzucanie tego tylko na gornictwo uranu byloby niesprawiedliwe.

        To nie jest alternatywa: wegiel albo atom.

        Jak na 'zielonego' mam wiecej oleju w glowie niz ty. Nie potrafisz laczyc jedno z drugim. Mieszasz watki i cos nielogicznie wywody robisz.

        Jak juz zaznaczalem: ja nie jestem bezwzglednym przeciwnikiem elektrowni jadrowej. Mi to niejako wisi. Ale pasjonatow elektrowni jadrowej musze sciagac na ziemie.
        • kapitan.kirk Witam... 18.03.05, 13:25
          ...i z miejsca uznaję bezwzględną wyższość Przedmówcy w kwestii ilości oleju w
          głowie – bez urazy, ale u mnie po prostu więcej miejsca zajmuje mózg ;-P Nie
          jestem też pasjonatem energii jądrowej tylko po prostu wkurzają mnie kłamstwa i
          argumenty demagogiczne wysuwane w imię „szczytnych idei”. A wracając do tzw.
          „adremu”:

          1.) Jeśli uważasz, że w p. 1 piszę bzdury, to wskaż mi je proszę – czy chodzi o
          ilość odpadów produkowanych przez energetykę jądrową, czy przez energetykę
          opartą na węglu, czy też może jeszcze o co innego?

          2.) Gazyfikacja węgla to fajny pomysł, tyle że naprawdę nie jest dziełem
          przypadku, że od czasu jej wymyślenia – czyli od ok. wieku – nie zdołała ona w
          praktyce wyjść poza margines energetyki. Podziemna gazyfikacja złóż węgla, z
          którą wiązano duże nadzieje kilkadziesiąt lat temu, okazała się bowiem wyjątkowo
          nieefektywna, gdyż w ten sposób można wykorzystać jedynie kilka procent złoża –
          z tej prostej przyczyny, że warunki w których przebiegają reakcje są bardzo,
          bardzo dalekie od laboratoryjnych. Zaś gazyfikacja węgla wydobytego, niezależnie
          od tego której z trzech obecnie istniejących technologii użyjemy, wymaga
          niezmiernie kosztownych w budowie i eksploatacji urządzeń. Przy tym Kolega raczy
          nie zauważać, że w jej trakcie powstaje również dwutlenek węgla. Można go
          oczywiście wiązać z krzemianami magnezu (co zresztą można by i teraz robić z CO2
          ze zwykłych elektrowni węglowych), tyle że jest to typowe zamiatanie śmieci pod
          kanapę, bo w efekcie zamiast miliardów ton dwutlenku węgla otrzymamy miliardy
          ton węglanu magnezu i krzemionek, z którymi też nie byłoby wiadomo co zrobić.
          Warto też zauważyć, że:
          - nadal pozostałby problem hekatomby tysięcy górników węglowych rocznie, o tyle
          zaostrzony, że potrzebnych do wiązania CO2 minerałów (np. oliwinu czy krzemianu
          wapnia) też nie da się wytrząsnąć z kapelusza, tylko trzeba je normalnie wydobyć
          w kopalniach,
          - zsumowany koszt zneutralizowania w ten sposób tony CO2 z procesów
          gazyfikacyjnych to ok. 80$, zaś z klasycznego spalania węgla 150-200$ (przy tym
          powoduje spadek sprawności elektrowni o ok. ¼); innymi słowy zmagazynowanie
          rocznej emisji dwutlenku węgla w Polsce (obecnie ok. 360 mln. ton) wymagałoby
          znalezienia w budżecie dodatkowo 100-250 miliardów złotych. Darz Bór!

          3.) Wody geotermalne faktycznie można znaleźć pod 60-80% powierzchni Polski (wg
          różnych źródeł), tyle że w ogromnej większości są one dość zimne (30-120 C, co
          praktycznie uniemożliwia wytwarzanie energii elektrycznej) i zalegają bardzo
          głęboko, co z reguły czyni ich eksploatację zupełnie nieopłacalną wobec bardzo
          wysokich kosztów budowy infrastruktury. Oczywiście można i trzeba wykorzystywać
          bardzo wszak czystą geotermię tam gdzie jest to możliwe, jednak nawet według
          najbardziej optymistycznych szacunków przy maksymalnym wykorzystaniu dostępnych
          złóż może to zaspokoić 24% krajowego zapotrzebowania na energię cieplną (czyli
          głównie ogrzewanie pomieszczeń) – i taka jest właściwa skala problemu, tj.
          ułamek globalnego bilansu energetycznego państwa.

          4.) Także można i trzeba oczywiście wykorzystywać energię słoneczną tam, gdzie
          to tylko jest możliwe. Podany przez Ciebie przykład ogniw słonecznych na każdym
          bloku jest skądinąd bardzo rozsądny – taki przykładowy blok, w którym mieszka
          np. 200 ludzi, przy średnim w Polsce zużyciu 600 kWh rocznie na mieszkańca,
          mógłby teoretycznie czerpać wystarczającą energię już fotoogniw o powierzchni
          480 m2, a więc wcale nie takiej dużej. Na razie jest to jednak ekonomicznie
          nieopłacalne ze względy na bardzo wysokie koszty baterii słonecznych, co
          powoduje, że uzyskiwana z nich energia jest kilkakrotnie droższa od tej
          otrzymywanej „tradycyjnie”. Co zaś do baterii wodorowych, to tak się niestety
          składa, że wodór nie występuje w przyrodzie (tj. na Ziemi) w stanie wolnym i
          trzeba go sobie dopiero zrobić, najlepiej oczywiście z wody (można np. w trakcie
          procesu gazyfikacji węgla :-P), zużywając przy tym mnóstwo energii. Ponieważ
          jednak z samych praw fizyki wynika, że z syntezy H2O nijak nie da się uzyskać
          większej energii niż z jej analizy, cały zysk ekologiczny z przerobienia
          samochodów na wodór ogranicza się do komasacji milionów lokalnych źródeł emisji
          zanieczyszczeń (tj. samochodów) w mniejszą ilość znacznie większych emitentów.
          Co skądinąd jest bardzo pożądane dla mieszkańców okolic autostrad i miejskich
          ulic, ale na wielkość globalnej emisji np. CO2 wpływu, rzecz prosta, nie ma.

          5.) To oczywiście prawda, że negatywny wpływ danej kopalni węgla i danej kopalni
          uranu na środowisko jest zbliżony, rzecz jednak w tym, że z rozszczepienia 1
          grama uranu uzyskuje się – zależnie od technologii – taką samą ilość energii co
          ze spalenia 2-4 ton węgla. Obecnie na świecie wydobywa się rocznie ok. 3.900
          mln. ton węgla kamiennego i 950 mln. ton węgla brunatnego – a zarazem ok. 40
          tys. ton rudy uranu, a więc PONAD STO TYSIĘCY RAZY MNIEJ i to jest główną
          przyczyną faktu, że szkody i wypadki powodowane przez wydobycie uranu stanowią
          ułamek promila szkód wywoływanych przez wydobycie węgla. Nie jest przy tym
          prawdą, że śmiertelność górników „uranowych” jest per capita wyższa niż
          „węglowych”, a w każdym razie nikomu i nigdy nie udało się tego wykazać – a
          można się domyślać, że gdyby się udało, to wszystkie „zielone” portale i
          publikacje ryczałyby o tym dniem i nocą.

          Pozdrawiam ciepło/geotermalnie :-)
          • Gość: Maruti Re: Witam... IP: *.l5.c2.dsl.pol.co.uk 18.03.05, 18:06
            Dobrze. Bardziej kompleksowa wypowiedz twoja.

            1. Chodzi o technologie gazyfikacji wegla. O tym co moga zrobic z elektrowniami
            weglowymi. O tym ze wtedy te wszystkie wzmianki o wielkosci szkod z elektrowni
            weglowych nalezy dokonac poprawek. Co do gazyfikacji (a takze uplynniania)
            wegla ale musze sie nie zgodzic: poczyniono w tym ogromne postepy, w
            szczegolnosci przodowala w tym RPA (z przyczyn nazwijmy to politycznych). Model
            CCT (Clean Coal Cycle) jest daleko zaawansowany, szeroko implementowany i
            rozwijany w USA, EU, RPA, Japonii i nawet w Chinach. W Japonii technologia
            gazyfikacji wegla w ramach CCT ma byc w pelni implementowana do 2030 roku
            (patrz dokumenty ministerstwa gospodarki, handlu i przemyslu). A w USA kazda
            nowa inwestycja w elektrownie weglowa ma technologie gazyfikacji wegla.
            Margines?

            Poza tym nie stwierdzilem, ze calkowicie likwiduje CO2. Nie likwiduje, ale
            ulatwia wylapywanie takich CO2 i takze np. rtęć (co zreszta sam napisales). Nie
            ma emisji wegla, za to sa odpady (ktore sa najwiekszym minusem modelu CCT -
            zintegrowany model proponuje zwracanie tych odpadow do ziemi skad sie wziely).
            Ale elektrownia jadrowe tez produkuje odpady. Moze w malych ilosciach ale sa
            niezwykle szkodliwe. Odpady po unieszkodliwianiu CO2 nie sa.

            Swoja droga podchodz powaznie do danych bo tak sprawia sie wrazenie ze
            manipulujesz. Roczna emisja dwutlenku wegla w Polsce nie pochodzi przeciez
            wylacznie z elektrowni weglowych. Wez sobie wiec liczbe 100 mln zl i podziel
            przez 3. I wzglednil ze koszty nieustannie spadaja wraz z implementacja nowych
            rozwiazan i upowszechnieniu technologii.

            2. Co do drogosci technologii... a zastanawiales sie ile pieniadze wlano w
            technologie jadrowa? Warto sie zastanowic jak drogie bylyby alternatywne
            tchnologie gdyby uzyskaly inne wsparcie na poziomie wsparcia energetyki
            jadrowej? I masz racje: nie jest dzielem prypadku ze tak wolno rozwija sie ta
            technologia. Priorytety funduszy publicznych byly inne. Gazyfikacja otrzymala
            dotychczas 2% tych srodkow na B&R co technologia jadrowa. Stad byla marginesem.
            Ale juz nie jest. Swoja droga mam wrazenie ze informacje na temat stanu
            implementacji gazyfikacji wegla masz sprzed 10-20 lat. Wiekszosc problemow o
            ktorych wspominasz poradzono juz sobie wiele lat temu. Zreszta
            poludniowoafrykanski SASOL wprowadzil caly proces CCT bodajze 5-6 lata temu. I
            elektrownia z gazyfikacja wegla jest 30% drozsza od 'standardowej'. Wiec nie ma
            mowy o zadnych zawrotnych sumach.

            Co do podziemnej gazyfikacji wegla polecam raport dti (www.dti.gov.uk) na ten
            temat (pod tytulem UCG feasbility report).

            3. Na Nizu Polskim sa najlepsze zloza wod geotermalnych nadajacych sie do
            przemyslowego wykorzystania (no dobra po Podbeskidziu)!!! Te ekonomicznie
            najkorzystniejsze zloza istnieją w utworach dolnej jury na Niżu Polskim w dwóch
            strefach: Szczecin - Poznań - Łódź i Bydgoszcz - Warszawa. Pojedz sobie do
            Pyrzyc zeby zobaczyc jak taka cieplownia dziala. W Pyrzycach wyeliminowano
            całkowicie emisję dwutlenku siarki (1 158 ton) oraz zredukowano m.in. emisję
            tlenku azbestu z 263 ton do 9,7 ton, tlenku węgla z 2 760 t do 0,56 t oraz
            popiołów lotnych z 241 t do 0,02 t. Energia jest drozsza od konwencjonalnej
            inwestycji (wysokie koszta amortyzacji, wysoka cena odwiertu, przy niskim
            koszcie budowy samych elektrowni), ale tylko dlatego, ze pozostale zrodla
            energii nie ponosza pelnych kosztow szkod srodowiskowych. A teraz porownajmy: W
            Pyrzycach elektrocieplownia o mocy 48 MW kosztowala 60 mln zlotych. Budowa 40
            takich cieplowni o mocy szczytowej lacznej 2000 MW to koszt 2,4 mld. Porownaj
            sobie teraz z kosztami elektrowni jadrowej. Co do geotermii wg AGH w Krakowie z
            geotermii mozna uzyskac ok. 1500 PJ/rok (jego potencjal techniczny, czyli co
            jestesmy w stanie wybobyc, choc ekonomicznie oplacalna obecnie jest 1/3 tej
            sumy). Czyli mozliwe jest uzyskanie jakies 11000 MW energii rocznie.
            Zapotrzebowanie na energie w Polsce to chyba teraz z 4.500 PJ. Czyli to 33%
            zapotrzebowania na energię... I zapominasz ze koszty odwiertow spadaja
            rokrocznie wraz z udoskanalaniem techonologii o 5-6% rocznie z pelna
            konkurencyjnoscia spodziewana na 2020. Wiec skoncz z tym: mamy malo zrodel
            geotermalnych nadajacych sie do wykorzystania.

            I na koniec: nawet zwazajac na fakt ze wiekszosc wod geotermalnych nie nadaje
            sie do produkcji energii elektrycznej, ale pompy cieplne pozwalaja zaoszczedzic
            na elektrycznosci. Kiedy bowiem mamy geotermalne ogrzewanie nie musimy na to
            wydawac prad. Nawet jesli ograniczona jest ich dostepnosc jako zrodlo energii
            elektrycznej to i tak liczy sie in plus w bilansie

            4. Co do wodoru. Masz w zupelnosci racje. Nie pamietam swojego posta, ale
            jestem pewien ze uwzglednilem to jako 'perspektywistyczne zrodlo energii'. Z
            tym ze elektrownia jadrowa nie rozwiaze przeciez problemu emisji dwutlenku
            wegla przez samochody. Chyba ze 'zelektryfikujemy' nasze samochody. De facto
            kwestia samochodow czy baterii to calkiem inny temat. Z wodorem ponadto sa
            problemy z maganyzowaniem (wlasciwie jest to nawet wiekszy problem niz samo
            pozyskiwanie wodoru). No i jak zauwazyles: samo ogniwo paliwowe bedzie
            nieemisyjne, ale nie ma na razie zbyt dobrych metod taniego pozyskiwania
            wodoru. Tym niemniej wielu zastanawia sie nad zintegrowanym systemem laczacym
            CCT z bateriami wodorowymi. Gazyfikacja wegla pozwala mimo wszystko na
            wytwarzanie wodoru (niejako naturalnie) oraz na wylapywanie pozostalych
            zanieczyszczen. W dlugiej perspektywie pozwoli wytworzyc transportu zero
            emisyjny i zrodlo pozyskiwania baterii wodorowych. Przy implementacji
            technologii gazyfikacji energia oparta na weglu niejako samo sie klania.
            I nie dodales, ze poza woda rozpatrywana jest tez reforning weglowodorow
            (chocby z metanu). Co prawda skutkiem ubocznym jest CO2, ale powstaje w
            warunkach kontrolowanych.

            Co do ogniw slonecznych: rokrocznie koszt spada o 4%, a efektywnosc i zywotnosc
            wzrasta. Fotowoltaniczne (polikrystaliczne lub monokrystaliczne) najnowszej
            generacji maja zywotnosc 20-25 lat i wydajnosc 16-17% (przy max mozliwosciach
            25%, teoretycznie mozna wypalapac 28%). W porownaniu ze 5-6% i 6 miesiacami
            jeszcze kilkanascie lat temu. Przy takim tempie pelna komercyjna oplacalnosc
            spodziewana jest do 2020 roku. Obecnie przy produkcji ogniw slonecznych zaczyna
            sie wlaczac ekonomika skali. Na niedobor silikonu do wytwarzania nie powinnismy
            narzekac. Choc z drugiej strony to wlasnie silikon generuje wysokie koszta tej
            technologii. Ale szuka sie alternatyw w postaci np. cadmium sulfide.

            Swoja droga megaelektrownia sloneczna mogaca zapewnic ogromne ilosci energii
            warto by zbudowac na Saharze. Nie mowie o science fiction. Tak powaznie.
            Jeszcze troche podrasowac technlogie i wybudowac na Saharze megaelektrownie.

            5. Kopalnie uranu: Masz bledy. I to powazne.
            a) powinienes wiedziec ze pozyskanie 2 ton metrycznych uranu wymaga wydobycie
            conajmniej 1000 ton rudy, na kazda tone uranu mamy wiec pareset ton odpadow
            (promieniotworczych zaznacze - zawiera 85% radioaktywnosci oryginalnej rudy
            plus metale ciezkie oraz substancje toksyczne jak kwas sulfuryczny). Czyli
            pomnoz te swoje dane conajmniej razy 500;
            b) powinienes wiedziec ze uwalnia sie szkodliwy gaz zwany radonem podczas
            wydobycia, niekontrolowany powoduje wzrost raka (szczegolnie pluc) i innych
            pokrewnych chorob u okolicznych mieszkancow oraz u gornikow, nie mowiac o
            kontaminacji wod pitnych i lasow.

            Co do szkodliwosci publikacja czysto naukowa: www.wma-
            minelife.com/uranium/papers/nioshb.html

            Poza tym:
            Pomineles calkowicie biomasy (biogazy), ktore praktycznie sa w stanie
            zlikwidowac zapotrzebowanie wsi i mniejszych miast na energię. I to na bazie
            tego co rolnicy i tak obecnie produkuja. Ponoc jakies 1200 PJ/rok.

            Kolejna rzecz ktora raczyles nie zauwazyc to f
            • Gość: Maruti Re: Witam... IP: *.l5.c2.dsl.pol.co.uk 18.03.05, 18:10
              Napisalem tam dalej:
              Plan rozwoju energetycznego Polski nie zaklada likwidacji elektrowni weglowych.
              Wiec nawet jesli powstanie elektrownia (mam nadzieje ze bez udzialu pieniedzy
              podatnikow) to i tak wymuszenie inwestycji w gazyfikacje wegla sa zasadne.

              Sama redukcja emisji z elektrowni nie wystarczy zeby pozbyc sie CO2. Do tego
              trzeba podejsc kompleksowo. I jak wykazalem elektrownia jadrowa nie jest jedyna
              droga.

              Pozdrawiam rozmownego racjonala.
    • Gość: Kmieciu Takie odpady Europa wysyła do Niemiec. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.03.05, 15:08
    • Gość: wela Polska atomowa? IP: 212.182.81.* 17.03.05, 16:32
      czy Polakom juz calkiem odbilo? jaszcze tylko tego nam brakuje
    • Gość: sceptyczka na suwalszczyźnie?! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.03.05, 16:50
      Przpraszam bardzo, czy komuś tu odbiło? Składowisko odpadów na suwalszczyźnie
      po prostu genialny (sic!) pomysł. A co z turystyką...? Tak się składa, że tam
      trochę lasów jest, trochę jezior jest i w dodatku tereny są mało spaprane pod
      względem ekologicznym. No cóż. Polak potrafi.
      W ogóle elektrownia atomowa w Polsce to nie jest najlepszy pomysł. Przy naszej
      skłonności do wybierania najbardziej absurdalnych rozwiązań nie wiadomo jakie
      cudo nam tu powstanie:/
    • Gość: z jarocina spadajcie IP: *.magma / *.magma-net.pl 17.03.05, 17:09
      dlaczego podejmuje sie decyzje o skladaniu odpadow bez zgody mieszkancow ?!
      mieszkam w jarocinie i nie chcialbym miec niedorozwinietych dzieci ani wnokow
      ani nie chce mieszkac na bombie zegarowej wiec moze panowie parlamentarzysci
      postanwia zakopac odpady pod wlasnym domem PS patrzac na ich decyzje stwierdzam
      ze jednak chyba tak zrobili bo zachowuja sie jak moje nie daj Boze dzieci w
      przyszlosci
      • Gość: Maruti Re: spadajcie IP: *.l5.c2.dsl.pol.co.uk 17.03.05, 21:49
        Zgoda. Zbudujmy elektrownie jadrowe. ALe postawmy je tam gdzie maja generowac prad. Czyli na obrzezach Warszawy, czy Poznania czy Krakowa. A skladowiska tuz obok.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka