Gość: ciekawy IP: *.ec.pl 20.05.05, 19:18 A co z innymi chinskimi produktami??Na przyklad zawory do kol samochodowych?? Produkowane w chinach a napis na nich 'germany',o jakosci nie chce mi sie pisac... Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: v Re: Ubrania z Chin podrożeją IP: *.lodz.dialog.net.pl 20.05.05, 20:35 i kto za to zaplaci? MY za to zaplacimy Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Finwal I bardzo dobrze IP: *.net.autocom.pl 20.05.05, 21:48 Staram sie nie kupować niczego "Made in China". I mam coraz większy kłopot by cos kupić. Ale chyba jest więcej takich jak ja, bo na niektórych rzeczach jest "Made in P.R.C" Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: truce Re: I bardzo dobrze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.05.05, 22:42 Kiedyś załatwiałem jakis kontrakt na dostawę T-shirtów z Chin do Polski (ale nie doszedł do skutku). Chińczycy się pytali: A jaka metka ma być? Moze być "Made in Italy"? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Finwal Re: I bardzo dobrze IP: *.net.autocom.pl 21.05.05, 08:49 No właśnie. Nie wiadomo czego się trzymać. Jak cos jest podejrzanie tanie to moge sie jedynie domyślać żę jest "Made in China" (bez wzgledu na to co na metce) i nie kupuję. Nawet jeżeli mi się podoba. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: johngalt Jestes cierpietnikiem? Biczujesz sie codziennie? IP: *.phil.east.verizon.net 21.05.05, 15:25 > Jak cos jest podejrzanie tanie to [...] nie kupuję. Jesli cos jest podejrzanie tanie, to kupuje kilka i ciesze sie. > No właśnie. Nie wiadomo czego się trzymać. Wiadomo. Oplacalnoscia dla samego siebie. Odpowiedz Link Zgłoś
maciejslu Re: Jestes cierpietnikiem? Biczujesz sie codzienn 21.05.05, 18:56 Gość portalu: johngalt napisał(a): > > Jak cos jest podejrzanie tanie to [...] nie kupuję. > > Jesli cos jest podejrzanie tanie, to kupuje kilka i ciesze sie. ... z tego, że znowu jeden Polak straci pracę w swoim kraju... Rzeczy chińskie są tanie, ale fatalnej jakości. Kupowanie ich - to nieporozumienie. A poza tym - zadajmy sobie pytanie: co Chińczycy kupują od nas? A w sklepie spożywczym na moim osiedlu nawet czosnek jest z Chin... Odpowiedz Link Zgłoś
johngalt Re: Jestes cierpietnikiem? Biczujesz sie codzienn 21.05.05, 19:06 > > Jesli cos jest podejrzanie tanie, to kupuje kilka i ciesze sie. > > ... z tego, że znowu jeden Polak straci pracę w swoim kraju... Dlaczego mialo by mi bardziej zalezec na Polakach niz Chinczykach? Bo mam zobowiazania wobec Wandy-Co-Niemca-Nie-Chciala? > A poza tym - zadajmy sobie pytanie: co Chińczycy kupują od nas Nie wiem, ja nie mam nic na sprzedaz. Co to znaczy "nas"? Jakis kolektyw? > A w sklepie spożywczym na moim osiedlu nawet czosnek jest z Chin... I co, jest gorszej jakosci??? Odpowiedz Link Zgłoś
wielki.inkwizytor Re: I bardzo dobrze 21.05.05, 22:14 A co wam przeszkadza obecnosc taniej odziezy z Chin? Przeciez nikt nikomu nie kaze jej kupowac! A to ze ubrania podrozeja tylko odbije sie po kieszeni obywateli w USA i w UE. Odpowiedz Link Zgłoś
callafior Re: I bardzo dobrze 22.05.05, 14:09 A ja tam chrzanię, gdzie wyprodukowane, ważne żeby było nie drogie i zdatne do używalności. Może sobie pisać nawet made in china, taiwan itp. To jest chamstwo, że tanie produkty "dla ludu" zdrożeją. A tak na marginesie to komputer masz made in poland? Odrą się posługujesz? --------- Co masz zrobić dziś, zrób pojutrze, będziesz mieć dwa dni wolnego... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: cap10 Re: I bardzo dobrze IP: *.bbtec.net 22.05.05, 18:44 A ja dzisiaj kupilem buty za 150 dolarow 'made in china' i bardzo jestem zadowolony. Sa pieknie zrobione, najwyzszej jakosci. Warte kazdego centa!! Gdyby byle robione np. w USA to by kosztowaly 2 razy tyle. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: cap10 Re: I bardzo dobrze IP: *.bbtec.net 22.05.05, 18:52 Warto przypomniec ze w przeszlosci ludzie unikali produktow 'made in japan'. Szczegolnie auta 'made in japan' byly posmiewiskiem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Krociech Lewica IP: *.sm-rozstaje.pl 20.05.05, 23:00 Tanie ubrania z Chin podrożeją, tanie ryby z Norwegii podrożeją, tanie samochody z Zachodu podrożeją, a to wszystko robi LEWICA (socjaliści), żeby BIEDNYM żyło się LEPIEJ. Powiedzcie mi, czy to ja coś wypiłem, czy może socjalistycznym komisarzom i posłom z troski o dobro najuboższych zjadło rozumy? Odpowiedz Link Zgłoś
maruda.r Re: Lewica 21.05.05, 00:05 Gość portalu: Krociech napisał(a): > Tanie ubrania z Chin podrożeją, tanie ryby z Norwegii podrożeją, tanie samochod > y z Zachodu podrożeją, a to wszystko robi LEWICA (socjaliści), żeby BIEDNYM ży > ło się LEPIEJ. > > Powiedzcie mi, czy to ja coś wypiłem, czy może socjalistycznym komisarzom i pos > łom z troski o dobro najuboższych zjadło rozumy? **************************** Komisarze nie chcą powtórzyć błędu USA i doprowadzić do deficytu w handlu zagranicznym. A ludzi są m.in. biedni, gdyż ciężko jest konkurować z chińskim importem - więc producenci tekstyliów plajtują. Daruj więc sobie bolszewickie uwagi. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Miś Troska aby w Polsce nie bylo jak w USA IP: 67.187.118.* 21.05.05, 03:06 maruda.r napisał: > Komisarze nie chcą powtórzyć błędu USA i doprowadzić do deficytu w handlu > zagranicznym. Sprawdzilem statystyki z 2004 jaka jest stopa zyciowa w Polsce i USA. W Polsce jest $12 tys/osobe w USA $40 tys/osobe. Czy rzeczywiscie Polakom zalezy aby nie dopuscic do tego aby w Polsce bylo podobnie jak w USA? Wolny rynek prowadzi do tego, ze towary produkuje sie w kraju, w ktorym produkcja tego towaru jest najtansza. W Chinach produkuje sie koszulki, w USA samoloty, w Polsce kieliszki i wodke. Skutkiem wprowadzenia barier celnych jest wzrost cen we wszystkich krajach, ktore te bariery stosuja. USA od wielu lat sa zwolennikiem wolnego rynku i Amerykanie czerpia z tego korzysci kupujac wiele towarow taniej niz w Polsce. Polska kiedys miala wysokie cla na niemal wszystko i ceny byly i niektore jeszcze sa wysokie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Krociech Ricardo IP: *.sm-rozstaje.pl 21.05.05, 22:11 A pisał to już niejaki Ricardo dobre kilkaset lat temu. Ale niektórzy nie doczytali zdaje się. Cytuję za sciągą pe el: "Niech na wytworzenie tej samej ilości wina w Anglii potrzeba 120 robotników, a w Portugalii tylko 80. Natomiast na wytworzenie tej samej ilości sukna odpowiednio 100 i 90 robotników. Absolutne różnice kosztów robocizny w obu przypadkach są niekorzystne dla Anglii i wynoszą: dla wina 120-80= 40, a dla sukna 100-90=10. Sprawa jednak wygląda lepiej, jeśli porówna się różnice względne. Anglia może bowiem w wymianie otrzymać od Portugalii wino, oszczędzając pracę 20 własnych robotników, podczas gdy jej partner, sprowadzając angielskie sukno za swoje wino, zaoszczędzi pracę 10 robotników." Odpowiedz Link Zgłoś
johngalt Re: Lewica 21.05.05, 15:28 > Daruj więc sobie bolszewickie uwagi. To raczej ty jestes bolszewikiem. Jesli nie jestes w stanie konkurowac to po prostu bankrutujesz. Ty wolalbys, zeby miliony zyly w nedze tylko dlatego, ze bialy czlowiek przyzwyczail sie do pracy 35 godzin w tygodniu, 6 tygodni urlopu, kilkunastu swiat, zony - kury domowej, samochodow, wakacji na innym kontynencie itp... A to sie wlasnie konczy.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Che Re: Lewica IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.05.05, 16:46 Rozumiem ze johngalt woli pracowac 80 h tygodniowo, zarabiac $10 miesiecznie, nie wyjezdzac na wakcje, ale zyc w kraju z najbardziej konkurencyjna gospodarka z ktorej zyski czerpie ponizej 1% ludnosci. Ja podobnie jak komisarze europejscy wole utrzymywac standarty cywilizacyjne (do ktorych przy pomocy UE Polska moze dojdzie) Odpowiedz Link Zgłoś
johngalt Re: Lewica 21.05.05, 19:07 Nie, chce zyc w swiecie, gdzie nie istnieja rzady zmuszajace ludzi do poswiecania sie dla dobra innych. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Krociech Etap IP: *.sm-rozstaje.pl 21.05.05, 22:15 CZŁOWIEKU! To, o czym piszesz, to jest ETAP. Etap na drodze od stania po kolana w zimnej wodzie z kilkoma sadzonkami ryżu do dochodu 40000 $ rocznie na głowę i domku na przedmieściach. ETAP, którego NIE DA się pominąć, rozumiesz? Byli już tacy, którzy chcieli go ominąć - było ich nawet całkiem sporo (patrz: Kuba, ZSRR, Korea Płn., Kambodża i inne lewicowe raje). Odpowiedz Link Zgłoś
callafior Re: Lewica 22.05.05, 14:12 Bo w Polsce nie ma prawdziwej lewicy, są tylko złodzieje (od SLD do PO) oraz debile (Samoobrona, LPR). Każdy patrzy jak sobie coś skubnąć, a nie jak pomóc biednym (albo chociaż jak im nie utrudniać życia). --------- Co masz zrobić dziś, zrób pojutrze, będziesz mieć dwa dni wolnego... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Krociech Re: Lewica IP: *.sm-rozstaje.pl 22.05.05, 14:20 To gdzie właściwie jest ta PRAWDZIWA lewica? Pol-pot- nieprawdziwa lewica, nieprawdziwy socjalizm Castro - nieprawdziwa lewica, nieprawdziwy socjalizm Lenin - nieprawdziwa lewica, nieprawdziwy socjalizm Stalin - nieprawdziwa lewica, nieprawdziwy socjalizm Hitler - nieprawdziwa lewica, nieprawdziwy socjalizm Bierut - nieprawdziwa lewica, nieprawdziwy socjalizm Robespierre - nieprawdziwa lewica, nieprawdziwy socjalizm Komisja Europejska - nieprawdziwa lewica, nieprawdziwy socjalizm Macie COŚ JESZCZE do zaoferowania? Jakiegoś lewicowego boga, który wreszcie okaże się PRAWDZIWĄ LEWICĄ? Che, który nie zdążył nabroić, bo zdążyli go zastrzelić? Dlaczego nie nosicie na koszulkach podobizn Castro albo Stalina, co? Odpowiedz Link Zgłoś
callafior Re: Lewica 23.05.05, 12:43 Najbardziej normalną lewicą (i ustrojem socjalistycznym) są kraje skandynawskie. To co ty wymieniłeś to albo komuchy, albo nazikomuchy albo liberałowie popierający gejów i aborcję. --------- Co masz zrobić dziś, zrób pojutrze, będziesz mieć dwa dni wolnego... Odpowiedz Link Zgłoś
krociech Re: Lewica 23.05.05, 19:32 Tu masz coś o Szwecji: antykler.blog.onet.pl/2,ID23864950,index.html Albo to :"Swedish public debt has shown a strong increasing trend over the past three decades. The degree of variability is high and also increasing. A high and volatile debt may cause higher welfare losses than would otherwise be necessary." Gdybyś nie znał angielskiego: szwedzki dług publiczny rósł i rośnie, a jak trzeba zaraz będzie zacząć go spłacać to mogą wystąpić (i na pewno wystąpią)"welfare losses", czyli "spadek dobrobytu". Źródło znajdziesz w google'u, wpisując "Swedish public debt". Opinie o Norwegii: "Mieszkałem przez parę lat w Norwegii. Tam panuje straszny socjalizm. Podatki są niebotycznie wysokie, wszystko jest bardzo drogie, jedzenie jest okropne (za to krajowej produkcji), rolnictwo jest straszliwie dotowane, cła są takie, że nie ma sensu nic przywozić. Po prostu nocny koszmar wszystkich liberałów!;)" To tak dla picu, i tak pewnie zdania nie zmienisz. Ale gdybyś zechciał kiedyś płacić za towary i usługi bez pośrednictwa półmilionowej armii urzędników, zagłosuj na UPR. Odpowiedz Link Zgłoś
callafior Re: Lewica 24.05.05, 11:22 nigdy UPR i nigdy liberalizm. Dobrze, że skandynawia to "piekło dla liberałów" i innych popierających kombinatorów. Dług publiczny można spłacać płynnie, bez większego uszczerbku na warunkach życiowych. Mam znajomego w Norwegii, który nie narzeka, wręcz przeciwnie. --------- Co masz zrobić dziś, zrób pojutrze, będziesz mieć dwa dni wolnego... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Krociech A propos długu publicznego IP: *.sm-rozstaje.pl 24.05.05, 17:15 Wiesz co, z tym długiem to przesadzasz. Wiesz, ile dziś miałbyś w kieszeni więcej, gdyby 1/4 budżetu nie szła na spłacanie długów u amerykańsko-żydowskiej finansjery (uwaga: nie jestem antyamerykaninem i antysemitą!)? Nie wiesz, to sprawdź, przelicz! Liberał = kombinator, ciekawe. A ja myślałem, że kombinator to ten, który kombinuje, jak żyć za cudze pieniądze, jak niektórzy zwolennicy tzw. lewicy. Odpowiedz Link Zgłoś
callafior Re: A propos długu publicznego 25.05.05, 18:25 >spłacanie długów u amerykańsko-żydowskiej finansjery Czy ty nie jesteś z radyja M? >A ja myślałem, że kombinator to ten, który kombinuje, jak żyć za cudze pieniądze No popatrz! Tylko zauważ jeszcze, że liberał chce zrobić interes wykorzystując innych, biedniejszych. --------- Co masz zrobić dziś, zrób pojutrze, będziesz mieć dwa dni wolnego... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Krociech Re: A propos długu publicznego IP: *.sm-rozstaje.pl 29.05.05, 08:21 Nie nie jestem z Radyja. Brzydzę się mieszaniem ewangelii z nienawiścią. Ale niestety, nijak nie zmienia to faktu, że co roku zaciągamy u amerykańsko-żydowsko-niemieckiej-ijedenBógraczywiedziećjakiejjeszcze finansjery 35 miliardów złotych (ponad DZIESIĘĆ MILIARDÓW DOLARÓW, prawie MILIARD DOLARÓW MIESIĘCZNIE) na finansowanie socjału kosztującego 5,5% (na razie) w skali rocznej. Policz sobie, ile to jest od 5,5% od 400 000 000 000 złotych (polski dług publiczny, w tym tak zwany "wewnętrzny") - tyle co roku masz mniej,a rzeczona finansjera ma więcej. Ad druga uwaga: a ILE mieliby "inni, biedniejsi", gdyby liberał ich nie "wykorzystał"? Czy byliby bogatsi? Dlaczego? Bo opodatkowaliby kogoś? Kogo, jeśli nie byłoby "liberała"?? Bo założyliby spółdzielnię? Ale wtedy sami byliby liberałami (przedsiębiorcami dążącymi do wolności gospodarczej, niskiego opodatkowania pracy i zysku)! Mogliby jeszcze powołać partię, która "reprezentowałaby ich interesy" i gwarantowała "dyktaturę proletariatu", związków zawodowych itp. Ale to już było - nazywało się najpierw PZPR, a potem AWS (nie mówiąc o KPZR). Naprawdę chcesz jeszcze raz zaryzkować, że ktoś będzie "dbać" o Twój dobrobyt? Wierzysz w to, że "zaopiekuje" się Tobą państwo? Ci, co umierają w państwowych szpitalach nie doczekawszy się podstawowych badań, też wierzyli. Odpowiedz Link Zgłoś
callafior Re: A propos długu publicznego 30.05.05, 14:20 Polska zaciąga kredyty, owszem, ale te pieniądze nie idą na jakiekolwiek inwestycje tylko są rozkradane. To jest zwyczajne złodziejstwo. Liberalizm to pewnego rodzaju bezczynność państwa, które powinno niwelować nadmierne różnicowanie się finansowe społeczeństwa. Dla mnie to nie do przyjęcia, żeby ktoś, kto ma dochód 50k zł miesięcznie odprowadzał taki sam odsetek podatku jak osoba, która zarabia 500 zł. W liberalizmie bogaty wzbogaci się jeszcze bardziej, a biedny stanie się kompletnym dziadem i żebrakiem. A w Polsce problemem jest to, że publiczne pieniądze nie są efektywnie wykorzystywane. Czy uważasz też, że szkolnictwo i służba zdrowia powinny być płatne i prywatne? --------- Co masz zrobić dziś, zrób pojutrze, będziesz mieć dwa dni wolnego... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Zwisamulacha1 Re: Ubrania z Chin podrożeją IP: 1.1.* / *.proxy.aol.com 21.05.05, 00:15 Moja zona pracowala w >Niemczech 15 lat w szwalni czapek! W firmie ze 100- letnia tradycja "Balke"! Produkcje przeniesiono do Chin! Dzis kupujemy czapki, bo cos w zimie na glowe naciagnac trzeba by! Sprzecznosc totalna! Czapka jest czapka, a jesc trzeba! Jestem za liberalizacja rynku, ale nie do konca! Powoli musi sie wyrownywac! Ktos musi stracic, a i owszem! Gdzies jednak musza lezec granice tych strat! Odpowiedz Link Zgłoś
johngalt Re: Ubrania z Chin podrożeją 21.05.05, 15:31 Gość portalu: Zwisamulacha1 napisał(a): > Dzis kupujemy czapki, > bo cos w zimie na glowe naciagnac trzeba by! Sprzecznosc totalna! Nie widze sprzecznosci. Kto to taki jest "my" w "kupujemy"? > Czapka jest > czapka, a jesc trzeba! Jesc trzeba, ale najpierw trzeba sobie jedzenia samemu zorganizowac. W przeciwnym wypadku umiera sie z glodu. No chyba ze zyje sie w panstwie, gdzie ludzie zaradni zostaja niewolnikami sku..synow lezacych na tylku i maja obowiazek dostarczyc im papu. Odpowiedz Link Zgłoś
jestes.idiota Pisałem o tym dawno kiedyś musi nastąpić koniec 21.05.05, 07:12 Wprawdzie mnie niektóre matołki wyzywały od głupoli i ze nie rozumiem "oczywistosci ze chiny bedą niedługo jedynym miejscem gdzie bedzie sie wszystko produkowało a reszta swiata upadnie gospodarczo" Dzisiaj ubrania, jutro komputery, pojutrze reszta i Chiny beda musiały zaczać działac na rynku tak jak reszta swiata, skonczy sie tez pewnie nagminna kradziez technologii. Wprawdzie cieszy mnie upadek europejskich gospodarek w obecnym kształcie ale tez nie podoba mi sie ze Panstwo ktore dostaje takie ulgi cłowe na rynek USA i reszty swiata prowadzi taką wrecz chamską polityke. Clinton myslał ze tak trzeba przyznał wszelkie mozliwe ulgi i okazało sie ze rezim nadal jest u władzy i zamiast słabnąc umacnia sie i jeszcze straszy narazie tylko Tajwan. Bush chyba rozumie ze inaczej trzeba i nie mozna swojej gospodarki poswiecać na ugłaskiwanie i wzbogacanie chinczyków co wcale sie nie musi oznaczac ze rezim w chinach upadnie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: DJ Podwyżka do 1,20 zł/za sztukę - dobre ;-) IP: *.aster.pl 21.05.05, 08:11 Markowy t-shirt kosztuje w sklepie min. 70-80 zeta, a tu robi się wielkie halo o podwyżkę cła o niecałą złotówkę za sztukę... Śmieszne... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Che Re: Podwyżka do 1,20 zł/za sztukę - dobre ;-) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.05.05, 16:50 >Markowy t-shirt kosztuje w sklepie min. 70-80 zeta, a tu robi się wielkie halo o podwyżkę cła o niecałą złotówkę za sztukę... Śmieszne... Nie smieszne bo tego markowego t-shirta kuppuje sie w chinach za 1 pln i taka podwyzka podraza jego zakup o ponad 100%. A to ze ty go kupujesz za 70-80 zeta no coz koszty promocji marki Odpowiedz Link Zgłoś
maciejslu Re: Podwyżka do 1,20 zł/za sztukę - dobre ;-) 21.05.05, 19:02 Gość portalu: DJ napisał(a): > Markowy t-shirt kosztuje w sklepie min. 70-80 zeta, a tu robi się wielkie halo > o podwyżkę cła o niecałą złotówkę za sztukę... Śmieszne... Nie czytałes uważnie. W przypadku drogich produktów podwyżka cła nie będzie miała wpływu na cenę. Ale jeśli T-shirt kosztuje 5 PLN, to podwyżka o 1,20 - to chyba inna rzecz... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bnt Troska o najbiedniejszych IP: *.agh.edu.pl 21.05.05, 11:36 No tak. Władze Unii Europejskiej znowu pochyliły się z troską nad najbiedniejszymi swoimi obywatelami i ponad ich głowani umówiły się z Chińczykami, aby "zrobic im dobrze". Niech kupują używane na wagę! Biedny człowiek nie może godnie żyć, żeby mu się w głowie nie poprzewracało! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Michał Re: Troska o najbiedniejszych IP: *.pl / *.smsnet.pl 21.05.05, 16:06 Radzę puknąć się w głowę, a potem pomyśleć o najuboższych w Chinach :) Odpowiedz Link Zgłoś
johngalt Ja mysle. 21.05.05, 16:24 > Radzę puknąć się w głowę, a potem pomyśleć o najuboższych w Chinach :) Ja wlasnie mysle. Zamiast umierac z glodu w wioskach przyjezdzaja do miast i pracuja w fabrykach. Bialy czlowiek chory z nienawisci nie moze im darowac, ze pracuja 14 godzin dziennie. No bo przeciez mogli by zostac w wiosce i umrzec, i dzieki temy styl zycia bialego czlowieka zostalby uratowany. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gdfshj Re: Ja mysle. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.05.05, 21:14 > Ja wlasnie mysle. Zamiast umierac z glodu w wioskach przyjezdzaja do miast i > pracuja w fabrykach. Bialy czlowiek chory z nienawisci nie moze im darowac, ze > pracuja 14 godzin dziennie. No bo przeciez mogli by zostac w wiosce i umrzec, i > dzieki temy styl zycia bialego czlowieka zostalby uratowany. jedz więcej cukrów prostych, bo mózg ci się wyczerpał. Biały człowiek nie ma już pracy, bo ponadnarodowy koncern wykorzystuje Chińczyka za 1$ dziennie. Z płaconych przez resztki pracujących podatków człowiek ten dostaje zapomogę, za którą musi kupić chińskiego szajsu, bo na nic prawdziwego go nie stać. A teraz poważniej, gdyby chińskie wyroby nie były tak skandalicznie niskiej jakości, to może byłbym mniejszym ich wrogiem, ale są najgorszym szajsem i nawet 1$ za koszulkę to za drogo. Na tym cierpi reszta, bo potężne Chiny spowodowały obniżkę jakości niemalże wszędzie: parówki-recyklinki, napakowane soją i łojem wędliny, ersatz-samochody - oto bezwzględny rachunek ekonomiczny w działaniu. A biednego, ciemnego kraju, pod ogonem Europy nie stać na "slow food". Morliny nas wszystkich wymordują na raty... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Miś Wolny handel czy bariery celne? IP: 67.187.118.* 21.05.05, 21:52 Gość portalu: gdfshj napisał(a): > jedz więcej cukrów prostych, bo mózg ci się wyczerpał. w odpowiedzi dla johngalt, ktory napisal: > Ja wlasnie mysle. Zamiast umierac z glodu w wioskach przyjezdzaja do miast i > pracuja w fabrykach. Bialy czlowiek chory z nienawisci nie moze im darowac, > ze pracuja 14 godzin dziennie. No bo przeciez mogli by zostac w wiosce i > umrzec, i dzieki temu styl zycia bialego czlowieka zostalby uratowany. Johngalt napisal precyzyjnie o sytuacji Chinczykow. Niestety Gdfshj jest pozbawiony empatii, umiejetnosci zrozumienia innych ludzi, wczucia sie w ich sytuacje. Moze poprostu nie wie jak zyje 90% Chinczykow. Moim zdaniem hamowanie handlu miedzynarodowego poprzez nakladanie cel szkodzi zarowno Chinczykom, ktorzy straca prace, jak i Polakom, ktorzy beda musieli placic wyzsze ceny za tekstylia. Zyska na tym nieliczna grupa ludzi, ktorych produkuja bardziej kosztowne niekonkurencyjne tekstylia. > jedz więcej cukrów prostych, bo mózg ci się wyczerpał. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Che Re: Troska o najbiedniejszych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.05.05, 16:52 >Biedny człowiek nie może godnie żyć A no nie moze, bo jest bezrobotny Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: hehehe zabawne IP: *.aster.pl 21.05.05, 17:16 Wolny świat wzywa Chiny do nakladania jakichś administracyjnych, państwowych opłat eksportowych (co to w ogóle jest?) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: basia_deu chinskie badziewie IP: *.adsl.alicedsl.de 21.05.05, 21:21 kupujcie kupujcie te badziewie z chin, powiem jeszcze raz kupujcie, a pozniej narzekacie na bezrobocie. Chinczycy rosna w sile a w Polsce i w calej europie zamyka sie fabryki i zaklady bo sie nie oplaca produkcje - chinole opanowali caly swiat. Im wiecej chinskiego towaru kupicie tym wiecej bedzie bezrobotnych. Opanujcie sie . Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wicurpix Re: chinskie badziewie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.05.05, 12:53 Przepowiednia mówi chyba wyrażnie: żółta rasa zaleje świat. Nie wolno sprzeciwiac się przepowiedni. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mm Re: Ubrania z Chin podrożeją IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.05.05, 13:24 Jestem producentem. Jedynym w Polsce. I jednym z już nielicznych w Europie. Większość przeniosła produkcje lub ją zleca w Chinach. Wyroby z Chin kosztują tyle, że koszt zakupu surowców jest u mnie większy. Obecnie mój zakład zatrudnia połowę osób co kiedyś. Pensje również nie są wysokie. Nie jestem w stanie robić podwyżek. Firma istnieje od początku lat 90. Mimo kłopotów ciągle się rozwija i inwestuję. Problem w tym, że produkcja jest tak specyficzna, że moje inwestycje, urządzenia nadają się tylko do niej. Szukam rozwiązania z tej trudnej sytuacji. Jednak czasami zastanawiam się, czy nie zrezygnować z działalności. Zaczynam się zastanawiać czy nie jest to już "walka z wiatrakami". Jednak zaczynam widzieć pewne perspektywy. Wymagać to będzie sporego nakładu pracy i pieniędzy, bez gwarancji sukcesu. Reasumując: Nie może być tak, że nie będzie się opłacać produkować w Europie, gdyż wzrośnie bezrobocie. Nastąpi pauperyzacja społeczeństwa. Konkurencja musi być zdrowa, tzn. na podobnych warunkach. Nie można konkurować z bardzo tanią siłą roboczą z Chin. Liczę na ograniczenie napływu wyrobów z Chin. Wzrost stopy życia w Chinach, tak aby koszty pracy wzrosły (co może trwać bardzo długo). Jeśli to nie nastąpi, to poziom życia w Europie zacznie spadać. Kooperuję z różnymi firmami. Jedno miejsce pracy u mnie daje drugie u dostawcy, kooperanta. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Krociech Dyliżanse IP: *.sm-rozstaje.pl 22.05.05, 14:49 Jestem producentem DYLIŻANSÓW. Jedynym w Polsce. I jednym z już nielicznych w Europie. Większość przeniosła produkcje DYLIŻANSÓW lub ją zleca w Chinach. Wyroby z Chin kosztują tyle, że koszt zakupu surowców jest u mnie większy. Obecnie mój zakład zatrudnia połowę osób co kiedyś. Pensje również nie są wysokie. Nie jestem w stanie robić podwyżek. Firma istnieje od początku lat 90. Mimo kłopotów ciągle się rozwija i inwestuję W PRODUKCJĘ DYLIŻANSÓW. Problem w tym, że produkcja jest tak specyficzna, że moje inwestycje, urządzenia nadają się tylko do niej. Szukam rozwiązania z tej trudnej sytuacji. Jednak czasami zastanawiam się, czy nie zrezygnować z PRODUKCJI DYLIŻANSÓW. Zaczynam się zastanawiać czy nie jest to już "walka z wiatrakami". Jednak zaczynam widzieć pewne perspektywy. Wymagać to będzie sporego nakładu pracy i pieniędzy, bez gwarancji sukcesu. Reasumując: Nie może być tak, że nie będzie się opłacać produkować w Europie DYLIŻANSÓW, gdyż wzrośnie bezrobocie. Nastąpi pauperyzacja społeczeństwa. Konkurencja musi być zdrowa, tzn. na podobnych warunkach. Nie można konkurować z bardzo tanią siłą roboczą z Chin. Liczę na ograniczenie napływu DYLIŻANSÓW z Chin. Wzrost stopy życia w Chinach, tak aby koszty pracy wzrosły (co może trwać bardzo długo). Jeśli to nie nastąpi, to poziom życia PRODUCENTÓW DYLIŻANSÓW w Europie zacznie spadać. Kooperuję z różnymi firmami. Jedno miejsce pracy u mnie daje drugie u dostawcy, kooperanta, DOSTAWCY SZPRYCH DO DYLIŻANSÓW. ...niestety, trzeba się pogodzić z tym, że w krajach rozwiniętych pewne branże wymierają śmiercią naturalną - produkcję dyliżansów i szmat zastępuje się centrami usług finansowych i produkcją wyrobów wymagających bardziej zaawansowanej myśli technicznej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mm Re: Dyliżanse IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.05.05, 16:56 ...niestety, trzeba się pogodzić z tym, że w krajach rozwiniętych pewne branże wymierają śmiercią naturalną - produkcję dyliżansów i szmat zastępuje się centrami usług finansowych i produkcją wyrobów wymagających bardziej zaawansowanej myśli technicznej. Z przykrościom przeczytałem porównanie moich produktów do szmat. Mogę Ciebie zapewnić, że nie jest to prosta produkcja. I są to wyroby, które są znane dopiero od połowy lat 80-tych. Chyba nie do końca rozumiesz w czym tkwi problem. Tkwi on na nierównej konkurencji wynikającej ze specyfiki kraju jakim są Chiny. Na sztywnym kursie tamtejszej waluty, nie bardzo niskich wynagrodzeniach, na nie przestrzeganiu reguł, które muszą przestrzegać producenci z innych krajów. To jest połączenie komunistycznej dyktatury z kapitalizmem. Ja sobie poradzę. Ale wolałbym mieszkać w kraju, w którym ludzie są dość zamożni i zadowoleni. A nie wśród slamsów i wszechobecnego bezrobocia i biedy. A jeśli nie przeciwdziała się obecnym tendecjom, to grozi to UE. Odpowiedz Link Zgłoś
johngalt Nie Chiny a socjalizm jest problemem UE 23.05.05, 15:00 A nie > wśród slamsów i wszechobecnego bezrobocia i biedy. A jeśli nie przeciwdziała si > ę obecnym tendecjom, to grozi to UE. Proponuje skonczyc ze spoleczna gospodarka rynkowa w UE i zastapic ja porzadnym liberalnym kapitalizmem... Odpowiedz Link Zgłoś
krociech Re: Dyliżanse 23.05.05, 18:59 Ok, przepraszam za szmaty. Jeżeli jest tak, jak mówisz, nie pozostaje Ci nic innego, jak wyrobić sobie markę i gwizdać na wyroby z napisem "Made in China" (patrz: Patek Philippe, Piwo Amber, Piwo Żywiec, Wedel, Wólczanka - wiesz, co musiałoby mi upaść na głowę, żebym zamiast Wólczanki kupił chińską koszulę? albo zamiast Próchnika chiński płaszcz (jest-li coś takiego)?). Jeżeli nie uda ci się wyrobić marki - współczuję Ci. To, co piszesz o sprawiedliwości i równych zasadach dla wszystkich, to święta racja. Problem w tym, czy lepszym sposobem na rozwiązanie tego problemu jest specjalizacja, czy socjalistyczne cła ochronne (zarazem skutecznie gaszą motywację lokalnych producentów i usługodawców do rozwoju oferty /patrz: słynni unijni "fachowcy" powoli zastępowani przez solidnych polskich budowlańców/, jak i sprawiają, że za średnią pensją możesz sobie kupić mniej - co grozi przez Ciebie wspomnianą biedą ). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: trevik Re: Ubrania z Chin podrożeją IP: *.dip0.t-ipconnect.de 22.05.05, 16:05 Nie jestem zwolennikiem ograniczen w handlu miedzynarodowym, ale zdaje sobie sprawe, ze gwaltowne dzialania w przypadku zmian status-quo nie wyjda nikomu na dobre - ani chinom ani reszcie, zwlaszcza, gdyby mialo tak to wygladac jak w przypadku Chin, czyli z horrendalna nadwyzka obrotow z zagranica w postaci kilkuset mld. $$$ rocznie, kopiowaniem patentow (bez wzgledu na stosunek do tzw. IP na pewno nie moze robic reszta ktora konkuruje z europy czy stanow) - tego nikt nie moze wytrzymac i gadanie o konkurencji nie ma tu zadnego sensu. Konkurencja jest dobra, sluszna i jak najbardziej wlasciwa, ale gdy mozliwosci sa wyrownane. Oczywiscie, ze kraje biedniejsze maja prawo sie dorabiac i nawet nalezy im w tym pomoc przez otwieranie swoich rynkow, pomoc w edukacji, budowaniu wlasnych gospodarek i wymiane z nimi a panstwa zachodnie musza isc bardziej w strone innych technologii, ale niestety, nie moze sie to odbywac na takiej zasadzie, ze uniemozliwi dzialanie wszystkich przedsiebiorstw na zachodzie oprocz bankow - kazda zmiana musi byc stopniowa, tak jak jestem zdecydowanym wrogiem socjalizmu tak tez nie uwazam, ze likwidowanie go z dnia na dzien jest dobre, bo nie jest. Male i konsekwentne kroki, stopniowo, rozwaznie a wszyscy bedziemy dobrze funkcjonowac. Nie musi sie to stac za 5 lat a jak wystapi kryzys w US, czy w Europie (taki solidniejszy) to straca na tym wszyscy - Chinczycy rowniez!!! Konkurencja ma byc na zdrowych warunkach, czyli kapitalisci (a nie komunisci trzymajacy dodatkowo sztywne kursy dolara do juana) zatrudniaja za rynkowe stawki pracownikow, panuje w chinach prawdziwa wolnosc gospodarcza (nie to, co obecnie) a bilans handlu miedzynarodowego jest mozliwy do zbilansowania. Gdyby bilans byl rowniejszy to tez byloby ok (pieniadze z eksportu ida na import i sie mniej-wiecej bilansuje), ale w momencie istenienia duzych dysproporcji cala ekonomia ktora znamy bierze w leb i nie ma sie co tutaj bronic na sile liberalizmu gospodarczego, bo ten w tej sytuacji nie wystepuje - taki najpierw musialby byc w chinach, z rownym dostepem do rynku dla kazdego, z wieksza konsumpcja obywateli (a nie trzymanie kasy w bankach i przeznaczanie ich w czesci na inwestycje), gdy tego nie ma nie ma juz zadnej wolnosci dzialalnosc gospodarczej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: chinczyk Re: Ubrania z Chin podrożeją IP: *.d2.club-internet.fr 22.05.05, 17:12 musimy z cegos zyc beda po 4.85 zloty Odpowiedz Link Zgłoś
chinachick Bzdurne stereotypy 22.05.05, 17:40 Sluchaj nie narzekaj,Chiny daja mi na chleb mieszkam tutaj i pracuje ,jak ci sie nie podoba nie kupuj ,nikt ci nie kaze ,zreszta jakosc niektorych produktow np elektronicznych jest bardzo dobra i o wiele tansza.Denerwuje mnie stereotypowe myslenie ograniczonych ludzi .Najpierw i przyjedz i zobacz a potem oceniaj. Odpowiedz Link Zgłoś
johngalt Do chinachick-a 22.05.05, 22:58 chinachick napisała: > Sluchaj nie narzekaj,Chiny daja mi na chleb mieszkam tutaj i pracuje A co robisz w Chinach? I gdzie? Odpowiedz Link Zgłoś
chinachick Re: Do chinachick-a 27.05.05, 08:30 Mieszkam w Hangzhou od prawie 4 lat,prowadze firme import export.Jestem szczesliwa a teksty typu brud smrod i ubostwo wysylane przez tych co to uslyszeli od kogos doprowadzaja mnie juz teraz tylko do smiechu . Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tfutfu Re: Bzdurne stereotypy IP: *.bbtec.net 23.05.05, 07:57 Przyjedz i zobacz co?? Ten brud i smrod. Kazdy kto wraca z Chin mowi ze tam strasznie smierdzi. Wiele osob mialo klopoty z zoladkiem a szklanki w restauracji lepily sie do rak. Odpowiedz Link Zgłoś
johngalt Veni, vidi 23.05.05, 14:58 > Kazdy kto wraca z Chin mowi ze tam > strasznie smierdzi. Wiele osob mialo klopoty z zoladkiem a szklanki w > restauracji lepily sie do rak. Zartujesz prawda? Miski panda w Shenzhen byli sliczne, w restauracji w Guangzhou zarcie bylo smaczne. Pojedz, zobacz, potem dyskutuj. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tfutfu Re: Veni, vidi IP: *.bbtec.net 24.05.05, 17:06 Chyba jednak nie pojade. Wystarcza mi opowiadania ludzi ktorzy tam byli. Mam tez znajomych ktorzy mieszkaja w Chinach. Wszyscy mowia ze syf jest straszny ale zaleta jest taniocha. Odpowiedz Link Zgłoś
johngalt Re: Veni, vidi 24.05.05, 20:37 > ale zaleta jest taniocha. Glowna zaleta to jednak sliczne Chinki :-) Odpowiedz Link Zgłoś
starybaca Re: Ubrania z Chin podrożeją 22.05.05, 18:55 Ciekawe, że nikt nie widzi prawdziwego problemu. Oczywiście, dla przeciętnego człowieka zalew chińskich towarów jest pozytywnym zjawiskiem: można kupić tanio, a jakość często nie jest taka zła, jak to malują niektórzy. Ale nie należy zapominać, że Chiny to kraj rządzony przez komunistyczną dyktaturę. Sytuacja w Chinach już zaczyna być niepokojąca: tendencje nacjonalistyczne ujawniają się z coraz większą częstotliwością, i tylko patrzeć, jak pojawi się coś w rodzaju reinakarnacji Wielkiej Rzeszy, tyle, że tym razem z ponad miliardem mieszkańców. Politycy pozostają na to ślepi, bo trudno im się oprzeć owym koszulkom po pięć złotych. A jutro może być za późno. Dla znajączych angielski polecam ciekawą analizę w najnowszym numerze "Atlantic Monthly" pt. "How We Would Fight China" www.theatlantic.com/doc/prem/200506/kaplan Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dEG Re: Ubrania z Chin podrożeją IP: *.ua / *.internetdsl.tpnet.pl 22.05.05, 19:24 powinni obnizyc w takim razie koszty produkcji Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: szopen Place w Chinach IP: 206.73.209.* 25.05.05, 05:57 Nie wiem dalczego ludzie sa przekonani ze w Chinach robotnicy w fabrykach pracuja za miske ryzu albo za 1$ dziennie. Ja pracuje w fabryce duzej firmy produkujacej towar na lokalny chinski rynek. Pensje robotnikow sezonowych zaczynaja sie od 4.60 RMB/h czyli ok 0.5$ na godzine. Pensje ich wzrosly o ponad 15% w ciagu ostatnich 6 miesiecy i pomimo tego dalej sa spore klopoty ze znalezieniem odpowiedniej ilosci ludzi. W Guandong w poludniowych Chinach brakuje jakies 15 milionow pracownikow. To dlatego ze w zeszlym roku rzad obnizyl podatki na wsi i przestalo sie oplacac wyjezdzac. Pensje wykwalifikowanych pracownikow sa porownywalne lub wyzsze od pensji ludzi na takich samych stanowiskach w Polsce. Inzynier zarabia od 400$ do 1500$ miesiecznie w zaleznosci od pozycji i doswiadczenia, w ksiegowosci podobnie, szef produkcji ma ponad 2000$ miesiecznie itd. A dodac musze ze jak na lokalne warunki to placimy srednio, wiec coraz to nam lepszych ludzi podbieraja. Odpowiedz Link Zgłoś