Dodaj do ulubionych

Gigantyczna zmowa cenowa na rynku farb?

IP: *.essex.ac.uk 29.06.05, 03:22
Na wyspach byla by jutro zadyma na wszystkie poranne programy, wiékszosc
dzienników. A u nas?
Obserwuj wątek
    • Gość: zdziwiony Re: Gigantyczna zmowa cenowa na rynku farb? IP: *.tpnet.pl / *.tpnet.pl 29.06.05, 03:55
      Gdzie tu zmowa, skoro producent straszy sklepy wstrzymaniem dostaw?
      To nie zmowa tylko szantaż!
      • Gość: maniek Straszenie? Slyszeliscie co tp jest import? IP: 69.44.61.* 29.06.05, 06:04
        • Gość: Malarz pokojowy Komu zależy by obniżyć notowania Polifarbu? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.06.05, 08:47
          Teraz jest ostatni rok ulgi remontowej i producenci walczą o rynek, ale żeby z
          taką propozycją panie tego do redaktura z GW.
          Przecież to jawne szkodzenie polskiej firmie przez polską gazetę.
          Mnie coś tu śmierdzi.
          Jeszcze ten światowy panie tego no tytuł artykulika dyskredytytujący polską
          markę i Polskę.

          KOMU NA TYM ZALEŻY.

          napewno nie zależy na tym polskiemu robotnikowi,chłopom, urzędnikom
          • Gość: jurij Re: Komu zależy by obniżyć notowania Polifarbu? IP: 212.182.117.* 29.06.05, 08:58
            z pewnoscia zalezy na tym masonom, żydom, komunistom i cyklistom. jestem
            przykonany że giermiś z wodnym chłopcem tez w tym paluchy maczają i oblizują.
            mafia farbowa , powołajmy komisje sledzczą. a cio.
          • Gość: lol Re: Komu zależy by obniżyć notowania Polifarbu? IP: 83.238.42.* 29.06.05, 09:24
            dekoral to juz wcale nie taka "polska" firma - przeciez ja wykupili
          • Gość: karol Nobilesowi? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.06.05, 09:40
            ?
          • Gość: Piotrek Prowadzę małą firmę usługową... IP: *.escom.net.pl / *.escom.net.pl 29.06.05, 10:00
            Odczułem to na własnej skórze.
            Piotrek
            www.domar.biz.pl
            • Gość: Przedstawiciel PCW Re: Ja tam byłem miód i mleko piłem... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.07.05, 08:14
              Powiem tak jesli w tym kraju zjawisko selekcji negatywnej ogarnęło wszystko i
              wszystkich to nie ma co sie dziwic ze paru nawiedzonych managerów da pretekst
              konkurencji do urwania kawalka torcika z rynku....a propos ta firma od dawna
              nie jest wlasnoscia polakow..tylko spekulacyjnego funduszu inwestycyjnego...a
              temu najbardziej zalezy na zyskach reszty sie domyslcie...czesc byli
              polfarbowcy....zal tylko ludzi z produkcji
          • Gość: ego.brain Re: Komu zależy by obniżyć notowania Polifarbu? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.06.05, 10:10
            Mam w nosie notowania polskiej firmy skoro czyni takie numery!

            Ja jestem Polakiem, a widać, że "polską firmę" mało obchodzę bo stuka jelenia po
            kieszeni!


            Takiej firmie dziękujemy!
          • Gość: Ma-ryja Re: Komu zależy by obniżyć notowania Polifarbu? IP: *.dip.t-dialin.net 29.06.05, 10:29
            Przecież to jawne szkodzenie polskiej firmie przez polską gazetę.
            > Mnie coś tu śmierdzi.
            > Jeszcze ten światowy panie tego no tytuł artykulika dyskredytytujący polską
            > markę i Polskę.

            Jak myslisz, ze Polifarb to polska firma, ktorej szkodzi polska gazeta, to
            jestes grubo w bledzie. Popatrz pod www. sigmakalon.com. Niezaleznie jednak od
            tego czy polska firma czy nie - tworzenie karteli i dazenie do monopolizacji
            jest nie od parady zabronione i surowo karane w zgnilym kapitalizmie. Bo
            szkodzi konsumentom i rynkowi. Nie reklama dzwignia handlu, lecz wolna
            konkurencja.

            A moze ty jestes polskim urzednikiem, chlopem czy robotnikiem i dlatego tego
            nie jestes w stanie zrozumiec, ze to postepowanie, to tylko dla twojego dobra
          • Gość: ZZ Nie kupować drogiego polskiego szajsu! IP: *.top.net.pl 29.06.05, 10:57
            Zawsze trzeba wybierać towar zagraniczny, bo lepszy i tańszy.

            A co do ulgi remontowej, to liberałowie z PO ją przywrócą. To jest prawo nabyte.
            • Gość: kixx to trzeba bylo az szukac po marketach?? IP: *.acn.waw.pl 29.06.05, 15:18
              najwiekszymi zmowami cenowymi sa zmowy ktore wymusza panstwo-najlepszy przyklad
              papierosy,ktorych praktycznie nie mozna sprzedawac po cenie wiekszej niz na
              opakowaniu,a roznice w cenach w roznych punktach sprzedazy sa minimalne
    • Gość: jaybee Re: Gigantyczna zmowa cenowa na rynku farb? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.06.05, 04:29
      Kolego Rafale,
      Na jakich wyspach ? Brytyjskich ?
    • Gość: Lakiernik Re: P.......cie Hipolicie IP: 5.3.* / *.proxy.aol.com 29.06.05, 05:14
      109 zl za 5l lakieru do podlog. W przeliczeniu na kochane dulce jest to ok. 7
      USD za litr. Cena jest bardzo dobra, jezeli ten lakier jest wzglednej jakosci.
      Zgodnie z zasada konkurencyjnosci cen, proponuje szanownej redakcji zamiast
      siania zamentu, sprawdzenie cen takich lakierow w innych krajach Unii. Mysle ze
      polski produkt wypadnie bardzo tanio. Pracownicy Polifarbu powinni zlinczowac
      dyrekcje i wywiesc dyrekcje na taczkach za sprzedawanie zbyt tanio ich wyrobow
      i marne pensje.
      Czy redaktor ma ochote na dalsza rzeczowa dyskusje, czy moj post zostanie
      zgodnie z zasadami tego forum usuniety??
      Pozdrawiam
      • Gość: maolee Re: P.......cie Hipolicie IP: 194.71.85.* 29.06.05, 07:14
        Nie przeliczaj na dolce bo to i kraj nie ten i dochody konsumentów nie takie.
        Może gdyby płace były na poziomie USA to ta cena byłaby niska, ale
        rzeczywistość jest inna, mniej kolorowa (jeśli już o lakierach mowa).
        • Gość: Lakiernik Re: P.......cie Hipolicie IP: 5.3.* / *.proxy.aol.com 29.06.05, 07:59
          Czy to Warszawa czy Paryz skladniki farb kosztuja tyle samo. Francuska fabryka
          kupuje je u tego samego (najtanszego) producenta co Polifarb. Jezeli wiec
          chcecie, zeby Polifarb byl tanszy, to musi on produkowac niskiej jakosci
          produkt albo placic i placic znacznie mniej swoim pracownikom. Inaczej
          zbankrutuje. Cudow normalna gospodarka ni wytrzyma. Jednak pod presja takich
          jak ty robi te rzeczy. Miej wiec pretensce tylko do siebie, ze "ten kraj" jest
          inny tzn, slabo w nim placa za taka sama prace a fabryki wytwarzaja buble.
          Kiedys podobna filozofie do twojej wbijal mi do glowy rzecznik prasowy rzadu
          niejaki pan J.U. Dlatego wiec wyjechalem zeby nie sluchac jego i nie miec do
          czynienia z taka filozofia jak twoja.
          Pozdrawiam chlodno
          • Gość: rwerp Re: P.......cie Hipolicie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.06.05, 08:15
            Skoro więc cena jest uczciwa, to po co ta zmowa cenowa? Żeby *zaniżyć* ceny???
            • Gość: Lakiernik. Re: P.......cie Hipolicie IP: 5.3.* / *.proxy.aol.com 29.06.05, 08:24
              Na zadna "zmowe" to nie wyglada. Polifarb probuje walczyc z konkurencja
              ZANIZAJAC ceny (z korzyscia dla konsumenta). I to sie nie podoba redaktorkowi z
              GW????!!!!! A moze on wlasnie skonczyl imieniny u Jana i wciaz jest na bance??
              Naczelny juz to pewnie sprawdza.
              • Gość: les Re: P.......cie Hipolicie IP: *.aster.pl 29.06.05, 08:49
                No cóż, całkowicie się zgadzam co do cen - ja sie zdziwilem że jeszcze sa u nas
                dinozaury które uważają że kalkulacja ceny powinna wychodzić z zarobków he, he
                a nie z kosztów, olej to. Co do zmowy, to może i jest jakaś, ale żeby mowić o
                GIGANTYCZNEJ to ja bym oczekiwał co najmniej zmowy kilku głównych WYTWÓRCÓW w
                celu zawyżenia cen. A tu jest jeden wytwórca....więc chyba jakaś gigantomania
                redattore he, he
                • Gość: owca Re: P.......cie Hipolicie IP: *.241.81.adsl.skynet.be 29.06.05, 09:41
                  Pan redaktor rzeczywiscie ma problemy z wlasciwym doborem slow. W kazdym
                  artykule poswieconym prawu konkurencji musi znalezc sie jakis "detektywistyczny
                  watek". Tak jak by nie mozna bylo po ludzku niczego napisac. Dla znawcow tematu
                  to moze nawet byc dosc smieszne. Ale w grunie rzeczy ten chlopczyk jest bardzo
                  zalosny.
                • Gość: MEG Re: P.......cie Hipolicie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.06.05, 13:51
                  A KOSZTY PRACY 9 VIDE PŁACA ) NIE STANOWIA KOSZTU TOWARU. pOCZYTAJ SOBIE O
                  KALKULACJI CEN. POZDRAWIAM.
                • Gość: AntyLakiernik Re: P.......cie Hipolicie IP: 213.181.196.* 29.06.05, 14:52
                  Skad sie takie "Lakierniki" i "lesie" bierom. Lakiernicy do lakierowania a lesie
                  do lasu, a nie ekonomii redaktora GW uczyc.
                  A poza tym odzywka "P...cie Hipolicie" bardzo niegrzeczna jest "m...le jeden".
                • Gość: Gal Re: P.......cie Hipolicie IP: *.gdynia.mm.pl 29.06.05, 17:31
                  Przeciez ceny sie ustwawia w/g zarobkow, a nie kosztow. Coz to za smieszne poglady pseudoekonomiczne. Koszta zawsze mozna obciac - po prostu towac staje sie nizszej jakosci (np. trudno sprzedawac Mercedesy w Bialorusi, ale Syreny 105 lux da sie sprzedac) natomiast zarobkow nie da sie zwiekszyc.
          • Gość: ja czyli BUBEL na prezydenta....................... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.06.05, 11:12
      • Gość: Zenon Re: P.......cie Lakiernik IP: *.chello.pl 29.06.05, 07:59
        Sluchajcie no lakiernik: moze byscie tak na temat zaczeli gawedzic? W artykule
        jest mowa o probach (udanych) narzucania przez producenta sklepom cen
        detalicznych. Wy zas lakiernik jakowas durnowata komparatystyke miedzynarodowa
        uprawiacie - zreszta bez ladu i skladu. Wiecie wy lakiernik co to sa rynki
        lokalne i ich sila nabywcza?
        • Gość: Lakiernik Re: P.......cie Lakiernik IP: 5.3.* / *.proxy.aol.com 29.06.05, 08:07
          Odwrocilem kalendarz wiszacy na scianie przedstawiajacy fotki z Europy, Ameryki
          i Azji kupiony w Hong-Kongu. A tam jest jak wol napisane (po angielsku):
          Zalecana cena w Euro....., w USD...... , w HKD.......
          Wsadz do pierdla wlasciciela firmy w ........ za probe miedzynarodowej
          korupcji. Firma ma prawo sugerowania cen, jak dlugo nie ustala ich razem z
          KONKURENCJA. czy wy w koncu zrozumiecie w "tym kraju" podstawy ekonomii....
          Pozdrawiam
          • Gość: les Re: P.......cie Lakiernik IP: *.aster.pl 29.06.05, 08:51
            no cóż, jeszcze raz cię poprę żebyś zwątpił w tym gronie ekonomistów he he
            • Gość: Niedowiarek Re: P.......cie Lakiernik IP: *.itpp.pl 29.06.05, 19:38
              Mam wrażenie, że wszyscy zwątpili w magiczną moc wolnego rynku.Polifarb nie
              jest sam na rynku, działa w otoczeniu kilku dużych, trochę średnich i ogromu
              małych firm farbiarskich, czyżby umówił się więc z każdym żeby nie stosować cen
              niższych, niewiarygodne bo jeszcze jest import. Jeśli jego ceny będą za wysokie
              w porównaniu do konkurencji to przegra walkę, jeśli poniżej kosztów produkcji
              zbankrutuje. Ekonomia. Trudno jest uwierzyć w to jak też biedny Polifarb miał
              skłonić wszystkich dystrybutorów (czyli tysiące także małych sklepów
              detalicznych w całej Polsce) do zachowania cen ustalonych, zwłaszcza, że duża
              ilość sklepów bierze towar z hurtowni a nie bezpośrednio od Polifarbu a więc
              szantaż w tym przypadku odpada-wynikałoby z tego że w zmowie jest cały kraj. No
              tak spiskowa teoria dziejów ciągle żywa
      • Gość: mały malarz Re: P.......cie Hipolicie IP: 62.233.185.* 29.06.05, 08:00
        Trochę mało rzetelności w tym artykule. Cena cennikowa takiego lakieru to
        141,98zł. Polifarb sugerował cenę nie mniejszą niż 109zł. Bardziej wyglada mi
        to na kolejnego producenta który poszedł na wojnę z marketami zaniżającymi ceny
        do granic możliwości.
        • Gość: Lakiernik Re: P.......cie Hipolicie IP: 5.3.* / *.proxy.aol.com 29.06.05, 08:09
          W koncu jakis rozsadniejszy komentarz. Ludzie, zacznijcie w "tym kraju" MYSLEC.
          • Gość: mkopek Re: P.......cie Hipolicie IP: *.ericsson.net 29.06.05, 10:39
            Dokladnie to samo pomyslalem. Dopiero co gazeta pisala, ze hieprmarkety
            wymuszaja zanizanie cen u producenta, przez pogorszanie jakosci. Polifarb
            dzieki takim cenom sugerowanym dal tez korzysc hipermarketom, bo one ni musza
            sie miedzy soba przescigac w obnizaniu cen, wiedezac ze konkurencja ponizej
            pewnej granicy nie zejdzie. Chyba wolno producentowi decydowac na jakich
            warunkach bedzie on sprzedawal swoje farby. Gdyby ceny byly zawyzone, zaraz
            znalazla by sie konkurencja, ktora zaoferowala by swoje produkty po nizszej
            cenie i Polifarb by tym tylko stracil. A tak moze Polifarb bronil tez
            mniejszych odbiorcow, ktorzy nie moga tak obnizac kosztow jak hipermarkety.
            Jesli komus nie pasuje niech kupuje inne produkty.
      • Gość: ot co Re: P.......cie Hipolicie IP: *.sympatico.ca 29.06.05, 14:34
        Ladnie ci idzie przeliczanie zlotowek na dolary i nie wyglada to tak wcale
        drogo.Coz to 7USD za litr lakieru.Tylko Lakierniku przelicz sobie jak dlugo
        przecietny Polak musi pracowac na owy litr lakieru a jak dlugo przecietny
        Amerykanin.W najgorszym wypadku Amerykanin pracuje godzine , Polak niestety
        musi popracowac kilka godzin.
        • jaszynek Re: P.......cie Hipolicie 29.06.05, 15:27
          Gość portalu: ot co napisał(a):

          > Ladnie ci idzie przeliczanie zlotowek na dolary i nie wyglada to tak wcale
          > drogo.Coz to 7USD za litr lakieru.Tylko Lakierniku przelicz sobie jak dlugo
          > przecietny Polak musi pracowac na owy litr lakieru a jak dlugo przecietny
          > Amerykanin.W najgorszym wypadku Amerykanin pracuje godzine , Polak niestety
          > musi popracowac kilka godzin.


          Jak ja lubie takie bzdurne uzasadnienia. a powiedz mi, jak sie ma sila nabywcza
          obywatela kraju, w ktorym sprzedawany jest produkt na cene skladnikow produktu,
          ktore czesta sa importowane??? Wg. twojej pokretnej glupawej logiki taki aparat
          np. Canon Eos 1 powinien byc drozszy w Kanadzie niz w Polsce. wyjasnij mi,
          czemu jest na odwrot??? moze wysmaz podobny tekst jak ten artykul o zmowie
          producentow sprzetu fotograficznego, komputerowego itd??? :-)))


          ty chyba jeszcze zbyt krotko w Kanadzie mieszkasz.
    • Gość: wic Re: Gigantyczna zmowa cenowa na rynku farb? IP: *.core.lanet.net.pl / *.core.lanet.net.pl 29.06.05, 07:01
      a czy polifarb jest jedynym producentem farb??? na jogurtach również jest
      sugerowana cena, na piwie także; wystarczy kupić inny produkt
      • Gość: c# Re: Gigantyczna zmowa cenowa na rynku farb? IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 29.06.05, 07:33
        Niech sobie prokurator kupi National Geographic (albo zajrzy w stopkę między
        częścią polską i międzynarodową) i przeczyta:

        "Wydawca czasopisma ostrzega Sprzedawców, że sprzedaż aktualnych i archiwalnych
        wydań magazynu po cenie innej niż na okładce jest działaniem na szkodę wydawcy i
        grozi odpowiedzialnością sądową"

        Mamy WOLNY rynek.
        Producent może sobie życzyć, by jego produkty miały określoną cenę w sklepach i
        nie współpracować ze sklepami, które się do tego nie stosują.

        Jeśli jest monopolistą - jest Urząd Antymonopolowy. Polifarb monopolistą był 20
        lat temu.
        • Gość: hm Re: Gigantyczna? IP: *.aster.pl 29.06.05, 07:44
          nie rozumiem - szczerze mówiąc - tego artykułu

          myślałem że będzie o zmowie wszystkich producentów farb....

          umowa jedengo producenta ze sklepami nie wyglada mi na gigantyczną zmowę

          na piwie Żywiec też jest cena rekomendowana - i szczerze mówiąc lepiej żeby
          sklepy sie do niej stosowały, zawsze bym placił tyle samo
        • Gość: le_Marcus76 Re: Gigantyczna zmowa cenowa na rynku farb? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.06.05, 07:56
          Z tą różnicą, że na opakowaniu farby nie ma napisu informującego o sugerowanej
          przez producenta cenie... Z resztą cena może być jedynie sugerowana a nie
          wymagana, bo to jest właśnie wolny rynek. Cytowany miesięcznik najwyraźniej
          wcale nie jest lepszy, wyprzedzę możliwe odpowiedzi i dodam, że potencjalny
          argument że jest to amerykański producent nie jest żadnym argumentem, bo firmy
          z usa wcale nie są uczciwsze, wystarczy popatrzyć ile z nich prowadzi podwójną
          księgowość. Wszelkie sztuczne regulowanie cen produktów jest chore, jeżeli ktoś
          chce sprzedać taniej niz kupił, to jego sprawa, drożej sprzedać jest trudno, bo
          mamy konkurencję. Ponoć wolną...
          • Gość: mkopek Re: Gigantyczna zmowa cenowa na rynku farb? IP: *.ericsson.net 29.06.05, 10:48
            Jednak kazdy producent moze odmowic wspolpracy z dystrybutorami, ktorzy nie
            spelniaja jego wymagan. Sprzedawanie ponizej kosztow to jest wlasnie
            nieuczciwea konkurencja. Wyobraz sobie ze Castorama zaczyna sprzedawac farby
            Polifarbu taniej niz je kupila. Wtedy Praktiker by uznal, ze Castorama dostala
            farby po nizszej cenie niz oni i czuliby sie poszkodowani przez Polifarb.
            Mogliby zadac obnizenia cen, pod grozba zaprzestanai sprzedazy farb. Stracilby
            na tym przede wszystkim Polifarb. Tak maja pewnosc, ze zaden z dystrybutorow
            nie bedzie stosowal nieuczciwej konkurencji.
            • Gość: Zenon Re: Gigantyczna zmowa cenowa na rynku farb? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.06.05, 12:24
              Na samochodach cen sugrerowanych tez niema ;) a dilerzy sprzedaja w tej samej cenie :P Gigantyczna Zmowa Na Rynku Samochodów ?:D
              • Gość: szyderca Re: Gigantyczna zmowa cenowa na rynku farb? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.09.05, 10:42
                Sugerowana cena na samochody jest w tabelach towarzystw ubezpieczeniowych. ;-)
          • plopli Re: Gigantyczna zmowa cenowa na rynku farb? 29.06.05, 12:54
            NG z pewnością nie ma pozycji dominującej na rynku właściwym, jeśli zas nie ma
            mowy o jakichś ustaleniach z dystryburotami (chocby konkludentnyc - list i brak
            reakcji), to nie może być mowy o porozumieniu.

            W przypadku Polifarbu zprawdza się istnienie porozumienia, a wielkość udziałów
            potencjalnych uczestników wyklucza uznanie go za bagatelne.
    • Gość: RazWglowe Re: Gigantyczna zmowa cenowa na rynku farb? IP: *.icpnet.pl 29.06.05, 07:52
      Nie jest odosobniony wypadek. Pracowalem w sklepie z farbami ( malutkim ) i
      wiem ze podobne chwyty stosuje firma ICI ( wlasciciel m.in. takich marek jak
      Dulux, Hammerite...). Rowniez mocno naciskaja by ceny miescily sie w scisle
      wyznaczonych widelkach, argumentujac taki stan rzeczy przedstawiciel handlowy
      stwierdzil, ze przy nizszych cenach markety moga sie buntowac (hehehe). Nie
      mialy miejsca zadne pisma a tylko ustne upomnienia. Raz zdarzylo sie nawet, ze
      specjalnie pofatygowali sie zeby nam sprawic werbalne lanie bo ktos ich
      zawiadomil, ze zanizamy ceny.

      Pozdrawiam
      • Gość: le_Marcus76 Re: Gigantyczna zmowa cenowa na rynku farb? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.06.05, 08:03
        czy to jest normalne??? Skoro ktos chce sprzedawać ich produkty, to taką
        powinien miec swobodę. Z resztą, to źle świadczy o producentach, na zachodzie
        dobre marki nie ustępują hipermarketom bo niskie ceny w tych ostatnich dają
        negatywny image całej marce. No ale my jesteśmy kilkadziesiąt lat za nimi,
        dopiero się tego przekonamy, tylko że wtedy może byc juz za późno... Mądry
        Pola...
    • mrlusiek dziarmolenie na antenie 29.06.05, 08:00
      widać, konkurencja kopie dołki
    • Gość: Marek Re: Gigantyczna zmowa cenowa na rynku farb? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.06.05, 08:03
      Mam w związku z tym zapytanie; czy były to wybrane kolory farb, np potrzebne do
      przefarbowania "czerwonych lisów" na demokratów i czy te piniądze nie trafiały,
      poprzez sieć "PęczakPol", do funadacji osób wiadomego autoramentu
    • Gość: Morten Re: Gigantyczna zmowa cenowa na rynku farb? IP: 193.109.212.* 29.06.05, 08:03
      Od razu uprzedzam, że nie pracuję ani nikt z mojej rodziny nie pracuje w
      Polifarbie lub tych marketach. Tylko o co ten hałas: z tego co wiem Polifarb
      Cieszyn nie jest chyba jedynym dostawcą farb i lakierów, więc można kupić inne
      produkty. Tego chyba nikt nie zabrania?
      • Gość: zajonc_poziomka Re: Gigantyczna zmowa cenowa na rynku farb? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 29.06.05, 08:19
        Jasne że Polifarb nie jest jedynym dostawcą farb na rynku i można sobie kupić
        farbę jakiej chce się firmy. Ale gdyby praktyki ograniczajace konkurencje były
        legalne nie miałbyś wyboru. Poza tym producent nie informuje na opakowaniu że
        szantażuje srzedawcę bądź jest z nim w zmowie. Pozatym skąd wiesz że inni
        producenci nie stosują takich praktyk ( a założe się że stosują)
        • Gość: Zenon Re: Gigantyczna zmowa cenowa na rynku farb? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.06.05, 12:28
          Dobre, bardzo dobre. Producent nie informuje jest w zmowie ze sprzedawcą :P Przeciez to oczywiste ze sa w zmowie (maja podpisane umowy).
    • Gość: tezeusz Zasada Kalego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.06.05, 08:13
      Przyznaję, że niewiele rozumiem z "tej zmowy" i "zasad" ustalania cen. Jeśli na Gazecie Wyborczej jest umieszczona cena i sprzedawcy detaliczni muszą się podporządkować tej "sugestii", to nie jest zmowa cenowa. A jak to samo robi producent farb, to jest zmowa cenowa? Czy Kali z Wyborczej tego nie widzi?
      A może ten Polifarb nie umieścił ostatnio reklamy w Wyborczej i stąd ten "uprzejmy donosik"?
    • Gość: Gracz Re: Gigantyczna zmowa cenowa na rynku farb? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.06.05, 08:15
      PUSZKA PEPSI TEŻ KOSZTUJE TYLE SAMO W RÓŻNYCH SKLEPACH/MARKETACH... I
      TEŻ "SUGEROWANA" JEST CENA DETALICZNA!!! WIEC MOŻE ODKRYCIE AUTORÓW JEST
      PRZEWARTOŚCIOWANE!?
      • Gość: Lakiernik Re: Gigantyczna zmowa cenowa na rynku farb? IP: 5.3.* / *.proxy.aol.com 29.06.05, 08:20
        Ale, dobry czloiku, Coca reklamuje sie w GW, czyli oni moga sugerowac ceny, a
        Polifarb....NIE. Chyba to jasne.
      • Gość: poziomka zajonc Re: Gigantyczna zmowa cenowa na rynku farb? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 29.06.05, 08:22
        Na puszce pepsi jest wpisana cena sugerowana, a na puszcze farby nie i to jest
        ta dyskretna róznica.
        • Gość: Zenon Re: Gigantyczna zmowa cenowa na rynku farb? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.06.05, 12:31
          Popijam sobie własnie Pepsi z puszeczki i zadnej ceny niema :)
    • Gość: drzevo@tlen.pl Re: Gigantyczna zmowa cenowa na rynku farb? IP: 62.111.149.* 29.06.05, 08:20
      Dokładnie taka sama zmowa cenowa Obi Castoramy Praktikera z firmąATLAS dotyczy
      kleju do glazury który kosztował 16.94zł
    • Gość: fiji a TAŚMA MASKUJĄCA ? TROSZKĘ PAPIERU 5-7 ZŁ !!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.06.05, 08:29
      TO dopiero zmowa !!! wyprodukowanie takiej taśmy w zależności od szer to 55 -
      85 gr. już naet nie wspomnę o jakości dzisiaj sprzedawanych, prawie nie kleją
      się !!!
    • Gość: Krzys W nosie mam Dekoral IP: *.energopomiar.com.pl 29.06.05, 08:34
      Są inni. Nobiles, Dębica...
      • Gość: Lakiernik Re: W nosie mam Dekoral IP: 5.3.* / *.proxy.aol.com 29.06.05, 08:38
        A czy ci inni sa tansi???
      • Gość: em.em.em Re: W nosie mam Dekoral IP: *.godot / *.dip0.t-ipconnect.de 29.06.05, 08:48
        znowu dziennikarzyna cos popuscil zanim do konca pomyslal
        ZMOWA to brzmi niezle, a do tego jeszcze gigantyczna i na rynku (w domysle na
        calymm) to juz normalnie, ehhh.
        Chyba z nadmiaru wrazen dziennikarzyna musial pojechac na ostry dyzur
        kardiologiczny.
        Ciekawe czemu sie nikt nie zajmuje zmowa cenowa na rynku paliw?
    • Gość: Maunella POLIFARB = CONSTAR !!! IP: *.promax.media.pl 29.06.05, 08:38
      Zaj...ć te firmy na śmierć , a nawet wiecej !!!!!!!!!!!!! Nie
      kupujcie "polifarbu "!!!!!
      • yagres Re: POLIFARB = CONSTAR !!! 29.06.05, 08:45
        W tym artykule brak jest jakiejkolwiek logiki. A tak w ogóle to są to wypociny
        pismaka opłaconego przez konkurencję, zapewnie francuskiego Duluxa, aby
        wykończyć lub przynajmniej oczernić dobre imie polskiego producenta.
    • Gość: qwqwqwqwqw Re: Gigantyczna zmowa cenowa na rynku farb? IP: 193.91.6.* 29.06.05, 08:50
      oj nikt tu nie potrafi sformułować o co właściwie chodzi.
      To, że nikt nam nie każe kupować akurat tych wyrobów i możemy nabyć analogiczne
      produkty innych producentów to wiadomo i po co takie oczywistości pisać.
      To, że producent może ZALECAĆ (czy to wręcz na opakowaniu czy w inny sposób)
      cenę sugerowaną to też wiadomo trochę starszym już dzieciom.

      Natomiast producent nie może uzależniać wielkości rabatów oraz innych
      składników umowy handlowej oraz sposobu rozliczeń od utrzymywania tej ceny.
      Tj. załóżmy producent sugeruje cenę samochodu na 100.000pln. Rozsądni dealerzy
      ustalają cenę sprzedaży na kwotę nie większą niż cenę sugerowaną (chyba, że
      znajdą jelenia, który się nie zorientował w istnieniu takowej bp np. nie jest
      to jak wół wypisane na masce auta). Natomiast załóżmy, że jest taki salon
      daleko w górach, który musi z racji swojej lokalizacji zachęcić czymś klientów
      i sprzedaje on to auto po 95.000pln (ma też niższe koszty niż np. w takiej W-
      awie). I to jest swobodna konkurencja. Natomiast jeśli producent grozi temu
      akurat dealerowi cofnięciem rabatów bo sprzedaje za tanio to to już jest
      grubsza sprawa. Dealer może sprzedawać takie auto nawet za 50.000pln jeśli
      akurat ma ochotę dokładać do interesu i to jest jego rzecz. Inna sprawa, że
      wtedy akurat może to podpaść pod dumping cenowy ... będą musiały zamknąć się
      wszystkie pozostałe salony hii
      • Gość: Lakiernik Re: Gigantyczna zmowa cenowa na rynku farb? IP: 5.3.* / *.proxy.aol.com 29.06.05, 08:54
        Tak, masz racje. Ale jak sprawa wyglada inaczej i sklepy zawyzaja cene???, co
        prawdopodobnie ma miejsce w opisnej sprawie z produktami Polifarbu???
        • Gość: qwqwqwqw Re: Gigantyczna zmowa cenowa na rynku farb? IP: 193.91.6.* 29.06.05, 09:02
          każdy sprzedawca może zawyżać cenę jak chce - to jest jego sprawa.
          Może sprzedawąć to samo i za 1pln i za 100.000pln. Jego biznes.
          Natomiast jeśli producent wymusza na sprzedawcach utrzymywanie cen
          sugerowanych - jakiekolwiek by one nie były, za wysokie czy za niskie - to to
          już jest beee.
          • plopli Jedna uwaga 29.06.05, 13:08
            producent narzucajacy uciążliwe warunku umów, w tym ceny odsprzedaży jest bee
            tylko wówczas, jeśli ma on pozycję dominującą (zwykle ok. 40 % rynku). W
            przeciwnym wypadku nie prowadzi to bowiem do naruszenia konkurencji.

            Jeśli jednak ustalenie cen odsprzedazy (lub innych ograniczeń konkurencji
            opisanych w art. 5 u.o.k. i k.) ma miejsce w wyniku porozumienia pomiędzy
            różnymi podmiotami, w tym przypadku na różnych szczeblach obrotu, to taka
            sytuację uważa się za dalece bardziej groźną dla konkurencji i niedopuszczalną w
            każdych okolicznościach (w innych przypadkach, jeśli udział podmiotów
            uczestniczących w porozumieniu przekracza tzw. próg bagatelności).
            • Gość: mis Re: Jedna uwaga IP: *.cec.eu.int 29.06.05, 15:49
              oczywiscie trzeba rozroznic miedzy dzialaniem jednostronnym (zakazane tylko
              przy pozycji dominujacej, notabene nie przywiazywalbym sie do tych 40%, to
              tylko domniemanie)a porozumieniem. zgoda.
              ale!
              niekiedy roznica jest plynna. Np; w sprawie adalatu ETS powiedzial, ze
              porozumienie moze byc dorozumiane: jesli bayer grozi wstrzymaniem dostaw, a
              hurtownicy poslusznie to robia, to moze to byc jakas forma porozumienia.
              Oczywiscie trzeba udowodnic, ze hurtownik skapowal o co chodzi i w dorozumiany
              sposob sie zgodzil - a ten dowod w sprawie adalatu sie nie powiodl. Patrz tez
              np. decyzje KE w sprawie pokemonow - w przypadku niektorych dystrybutorow
              chodzilo o dyscyplinujace faksy producenta do dystrybutorow + zachowanie
              dystrybutorow, bez zadnych glosnych "jawohl" ze strony dystrybutorow.
      • Gość: qwqwqwqwqw Re: Gigantyczna zmowa cenowa na rynku farb? IP: 193.91.6.* 29.06.05, 08:57
        a kolega/koleżanka lakiernik pisząc:
        "Pracownicy Polifarbu powinni zlinczowac
        dyrekcje i wywiesc dyrekcje na taczkach za sprzedawanie zbyt tanio ich wyrobow
        i marne pensje. "
        pisze totalne bzdury.
        Cena hurtowa Polifarbu dla hurtowni i sieci nie ma nic wspólnego z ceną detal.
        To dyrekcja Polifarbu dba o właściwą rentowność firmy ustalając odpowiednią
        cenę hurtową (i detaliczną np. w swoim sklepie przy-fabrycznym). Wiadomo, że
        poniżej kosztów nie może sprzedawać (chyba, że akurat w jakimś okresie chce
        trochę podumpingować). Natomiast w artykule jest mowa o narzucaniu cen
        detalicznych placówkom handlowym a to już jest beee...
    • Gość: tru Re: Gigantyczna zmowa cenowa na rynku farb? IP: *.pc.tek.pl 29.06.05, 08:52
      śmieszny artykuł , śmieszna "afera". GW ostatnio ścigać się zaczęła z tabloidami
      , toteż coraz bardziej absurdalne i wystrzałowe daje tytuły.
      skoro mowa jest o 5l puszce lakieru o katalogowej cenie ok. 140 pln , a "zmowa"
      zakłada cenę nieniższą niż 109 pln , to w czyim interesie jest taki układ ?
      w tym samym segmencie lakierów znajduje się także np. fińska firma , której 1l
      lakieru kosztuje ok. 100 pln i nikt nigdzie nie kupi go taniej ! lakier ten jest
      baaardzo polecany przez fachowców. jak myślicie , to też zmowa ???
    • biczbiczbicz I BARDZO DOBRZE ZE SĄ JESZCZE TACY PRODUCENCI!!! 29.06.05, 09:01
      Nie pozwolą na psucie marki i dbają o sprzedaż – miejsca pracy.
      Jeżeli taka sama cena w hipermarkecie i sklepiku osiedlowym to to właśnie jest
      super. Wtedy kupują wszyscy i producent nie uzależnia się od kilku potężnych
      odbiorców, którzy dyktują mu cena i tym samym wymuszają ciecie kosztów –
      zwolnienia i gorsza jakość produktów (patrz dostawcy mięsa). Dla mnie takie
      działania to przejaw zdrowego rozsądku z pożytkiem dla klienta a nie jakiejś
      kryminalnej zmowy.
    • Gość: g19mm Głupoty pisze ta gazeta IP: 193.192.172.* 29.06.05, 09:14
      Zmowa cenowa ma miejsce, gdy różni producenci tego samego produktu ustalają
      cenę. A tu - można kupować tańsze (droższe) farby innych fabryk.
      Autor powinien najpierw nauczyć się czegoś więcej, niż tylko pisać. Są szkoły,
      uczelnie...
      • Gość: yeah Re: Głupoty pisze ta gazeta IP: *.aster.pl 29.06.05, 09:17
        taa, znak zapytania w tytule jest trafiony
        przymiotnik gigantyczna - bardzo nie trafiony
        ha ha
      • Gość: qwqwqwqw Re: Głupoty pisze ta gazeta IP: 193.91.6.* 29.06.05, 09:27
        kolega g19mm pisze nie na temat ..
        artykuł nie traktuje o zmowie cenowej ale o wymuszaniu utrzymywanie cen
        sugerowanych
        inni producenci i ich wyroby nie mają tu nic do rzeczy ..
        logika, logika
        trzeba było nie spać na matematyce
        • Gość: hm Re: Głupoty pisze ta gazeta IP: *.aster.pl 29.06.05, 09:56
          przeczytaj tytuł artykułu - GIGANTYCZNA ZMOWA (nie gigantyczne wymuszenie)
          a potem logicznie pomysl co robileś na lekcjach czytania, czytania...
      • Gość: Autor Re: Głupoty pisze ta gazeta IP: *.stacje.agora.pl 29.06.05, 09:29
        Autor z pokorą przyjmuje wszelką krytykę, ale na uwadze ma obowiązujące w
        Polsce prawo. Proszę spojrzeć na art. 5.1 ustawy (plik PDF):

        www.uokik.gov.pl/download/1.pdf
        Serdecznie pozdrawiam
        • Gość: les Re: Głupoty pisze ta gazeta IP: *.aster.pl 29.06.05, 10:01
          Proszę Pana, zajrzałem - "ustalanie cen, warunków zakupu" etc. Ten zapis wymaga
          interpretacji, bo wiadomo że warunki zakupu i ceny są zawsze ustalane w trakcie
          negocjacji handlowych, więc nie każde ustalanie jest kryminalne, a już na pewno
          nie każde jest GIGANTYCZNE. Mam wrażenie że być może natknął się Pan na
          nieprawidłowość, złamanie prawa, natomiast niestety nie natknął się Pan raczej
          na "gigantyczną zmowę".
          • Gość: Autor Chodzi o konsumentów IP: *.stacje.agora.pl 29.06.05, 10:10
            Dziękuję za Pańską opinię. Oczywiście, możemy się różnić w interpretacji
            słowa "gigantyczne". Proszę pamiętać, że P C - W sprzedaje rocznie ponad 100
            mln litrów farby. Jeżeli przynajmniej część tej produkcji została sprzedana w
            warunkach naruszających polskie prawo, mówimy o kilku tysiącach (może nawet
            kilkunastu tysiącach) konsumentów, którzy kupili farbę po cenie sztucznie
            ustalonej (bo nie rynkowo).
            Nie odkrywamy Ameryki stwierdzeniem, że sztuczne ustalanie cen w 99 proc.
            przypadków odbywa się ze szkodą dla klienta. Czyli mamy kilka (kilkanaście)
            tysięcy poszkodowanych. Potencjalna strata kilku-kilkunastu tysięcy
            nieświadomych konsumentów to dla nas - nie ukrywam - gigantyczny problem.
            Serdecznie pozdrawiam






            • Gość: jack Re: Chodzi o konsumentów IP: *.autocom.pl 29.06.05, 14:41
              chłopie wnoskuję że prowadzenie firmy jest ci obce
              Pozdrawiam
              • Gość: mis Re: Chodzi o konsumentów IP: *.cec.eu.int 29.06.05, 16:08
                a tobie obce jest prawo konkurencji. nie mozna byc chyba dobrym we wszystkim,
                Jack.
        • Gość: Gosc CZY JOGURT WSZEDZIE PO 3 ZL TO ZMOWA?? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.06.05, 10:39
          To smieszne. Kupilem przed chwila jogurt Jogobelli (Zott) z wytloczona cena
          2,99. wszedzie kosztuje tyle samo. Czy Gazeta za chwile uruchomi cykl artykulów
          o WIELKIM SKANDALU?? To niech zajmie sie jeszcze Whirlpoolem, Siemensem, Bakoma
          i setkami innych, ktore w ten sposob ustalaja swoja substrategie cenowa w
          ogolnej strategii marketingowej.
          Odwolanie do art. 5.1 jest nieporozumieniem. Zmowa dotyczy ROZNYCH PRODUCENTOW
          ustalajacych podobna cene na podobny produkt.
        • jb777 Autorze - zapomniałeś przeczytać tytuł rozdziału 29.06.05, 10:50
          w którym to znajduje się przywoływane przez Ciebie art5.1 tj. "Zakaz porozumień
          ograniczających konkurencję" Czy porozumieniewanie się dostawcy i odbiorcy w
          sprawie ceny towary dostawcy który jest u odbiorcy to zaraz ograniczanie
          konkurencji?? Nie wiem jaki był zamiar i sposób powstania tego artykułu. Wiem,
          że jego efekt może być zupełnie niezamierzony (??) np. wzrost udziału w
          rynku "podejrzanego" producenta. A przecież trudno o zlecenia reklamowe od
          producentów tanich wyrobów - kalkulacje nie jest z gumy i nie wytrzymuje dużych
          budżetów reklamowych.
      • Gość: mis Re: Głupoty pisze ta gazeta IP: *.cec.eu.int 29.06.05, 16:09
        slyszales kiedys o porozumieniach pionowych? czy trgo zescie "nie brali" na
        waszej uczelni?
    • Gość: cim to producent nie ma prawa ustalić ceny towaru????? IP: *.pl 29.06.05, 09:39
      Dziwne jakieś.. Czy to cena zawyżona jeżeli tak to można kupić sobie farbe
      tańszą innej firmy) czy zaniżona (jeżli tak to ja wole kupowac tańsze). Skandal
      to by był moze gdyby dogadało się kilku porducentów (albo wsztscy) a tak ?
      • Gość: Maniek TRAGEDIA!!! ZMOWA WSZYSTKICH v WSZYSTKIM IP: *.acn.waw.pl 29.06.05, 09:51
        Przecież wiele firm tak robi. Triumph narzuca konkretne ceny detaliczne i na wszystkich gazetach są ceny detal a nawet wszystkie papierosy... po co ten artykuł???
      • pacio Re: to producent nie ma prawa ustalić ceny towaru 29.06.05, 10:00
        gdzie ta zmowa cenowa producentów?
        Raczej santaż odbiorców, co staje się normalną praktyką.
        Sklepy negocjują tzw. promocje wzorem marketów zaniżając ceny jednego-dwóch
        artykułów danego producenta np. dwa razy w miesiącu, krótka pyskówka, biznes
        kręci się dalej.
        Może zajamą się deklarowanymi przez odbiorców obrotami, wiadomo im wiekszy
        zadeklarowany obrót tym wiekszy rabat, problemem moze być niewywiązanie się
        przez odbiorcę z deklaracji złozonych producentowi, z tego też będzie zadyma
        wzorem opisywanej w gw?
    • jaszynek JAKA ZMOWA???? Cos sie chyba redaktorkowi 29.06.05, 09:53
      pokrecilo. Zmowa to wtedy, kiedy KILKU producentow, tworzacych praktycznie
      oligopol, zmawia sie, aby podwyzszyc sztucznie ceny, korzystajac z praktycznego
      braku konkurencji. Tutaj jeden producent sugeruje ceny sprzedawcom, nie nizej
      niz sugerowana. Coz za problem, tym bardziej, ze w malych sklepach cena jest
      _WYZSZA_. Co tu robi UOKiK???? Czyzby Polifarb byl monopolista???

      A Gazecie nie wystarczy porazka ze "skandalem" w policji? moze jak wyjda na
      glupkow znowu ujawnia tajnego informatora? Takie teksty to w jakis skomuszalych
      Faktach i Mitach tylko publikowac, jak to spekulanci sie dorabiaja na krzywdzie
      proletariatu ;-)))
    • Gość: Buddy Chetton Pamiętacie klimatyzatory? IP: 212.160.172.* 29.06.05, 10:07
      Kilka tygodni temu "dziennikarze śledczy" z GW wpadli na trop "afery" z
      klimatyzatorami w KG Policji. Skończyło się straszną kompromitacją i
      odszczekaniem pomówień.... Chłopcy szukają teraz na siłe spektakularnego
      sukcesu. Oby im się noga znów nie powinęła w walce o prymat nad Faktem i SE :-P
    • tcl Tu nie chodzi o zmowę tylko o wojnę! 29.06.05, 10:13
      Wojnę cenową miedzy sieciami marketów.
      Ta tzw zmowa to próba uporządkowania rynku i debilnych akcji kupców sieci
      marketów budowlanych oraz kierowników działów farb/lakierów/dekoracji.
      Wszytkie one reklamują się, że u nich najtaniej a kupują u tych samych
      producentów te sam produkty. Później komuś puszczają nerwy - np. dyrektorowi
      sklepu w "Wybździnie Górnej" i już mamy cenę 108 za puszkę. Rusza lawina
      Castorama kopie w Praktikera, OBI w Leroy Merlin a cierpi Producent oraz
      normalni detaliści i składy budowlane, które mają poważny udział w rynku.

      Jak chcecie więcej takich zmów cenowych to spytajcie np. Atlas o GIPSAR,
      Kronopol o panele, Rockwoola lub Isover o izolacje - itp.
      • guido_contini Re: Tu nie chodzi o zmowę tylko o wojnę! 29.06.05, 11:08
        W tym przypadku redagujacy ten artykul nie ma pojecie o budowaniu karteli
        cenowych. Przestepstwo mialoby miejsce wowczas kiedy kilku producentow
        umowiloby sie co do ceny na poszczegolne produkty. W tym przypadku producent
        rekomenduje stala cene wszystkim swoim dealerom zeby wlasnie stworzyc
        konkurencyjnosc w stosunku do innych producentow. Budowanie karteli cenowej
        mialoby rowniez miejsce wowczas kiedy dealerzy umowili sie pomiedzy soba co do
        cen.
        Cena za lakier jest detalicznie bardzo niska W moim przypadku wyprodukowanie
        podobnego produktu o wysokiej jakosci kosztuje 78 PLN wliczajac w tym minimalny
        zysk dla mojej firmy (10%). Do tego nalezy doliczyc koszty logistyczne plus
        zysk dla dealera i odprowadzenie podatku VAT od ceny 109 PLN. To musi byc
        naprawde zly lakier do parkietow.
    • Gość: Bolek Szukanie afery - głupota nie boli IP: 195.207.109.* 29.06.05, 12:14
      Przecierz ten artykuł świadczy o całkowitym nie zrozumieniu zasad ekonomicznych
      i gospodarki wolnorynkowej przez autora. Przecież producent ma prawo sprzedawać
      komu chce i na warunkach, jakie obie strony uzgodnią. Zmowa cenowa między kim a
      kim. Zawsze musi być zmowa między kupujacym a sprzedającym. Każdy producent
      kształtuje politykę cenową swoich wyrobów, gdzie tu łamanie prawa. Jak jest za
      drogi to klienci go nie kupują. A Polifarb mając dwadzieścia parę procent
      rynku, na pewno monopolistą nie jest. Szkoda słów, przecież widać iż
      dziennikarz dostaję kasę za wywołanie skandalu, a to czy jest to słuszne czy
      nie słuszne, to nie istotne, byle przelew na ROR trafił.
      • Gość: albi Mylicie sie - jest sprawa IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.06.05, 15:20
        Zgadza się że producent może oferować swoje produkty po jakiej cenie chce.
        Ale wpływanie na inną firmę i nakazywanie jej sprzedawanie produktów po
        okreslonej cenie jest już ograniczeniem swobody i konkurencji. I to że jest sie
        producentem raczej nie ma znaczenia.

        Z problemem tym styka się wiele firm. Sklepy/dealerzy prześcigają sie w
        obniżkach i rabatach, tak czasem że pracują poniżej opłacalności.

        Tytuł i ton artykułu rodem z Faktu to już inna sprawa :(
    • Gość: grzes Re: Gigantyczna zmowa cenowa na rynku farb?pyt. IP: *.internetdsl.tpnet.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 29.06.05, 12:20
      A w takim razie co z characzami narzucanymi przez sieci handlowe producentą??.
      Moim zdaniem ten cały gigantyczny przekręt nie trzyma sie kupy...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka