Dodaj do ulubionych

Po pracę na prowincję?

IP: *.ip.nd.e-wro.net.pl 20.08.05, 00:12
jestem pierwszy!!!
dziekuję za uwagę! Dobranoc!
Obserwuj wątek
    • Gość: bezrobotny Re: Po pracę na prowincję? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.08.05, 00:21
      a ja jestem na prowincji i jakoś pracy nie widzę !
    • Gość: daniel Cała Polska to prowincja - oprócz Warszawki? IP: *.interq.pl / *.fwin-one.interq.pl 20.08.05, 00:30
      • Gość: **Maciek** Re: Cała Polska to prowincja - oprócz Warszawki? IP: *.mnc.pl 20.08.05, 15:46
        Biedni mieszkańcy Krakowa, Katowic, Wrocławia, Łodzi.... Niemal wieśniacy. Nie
        to co Warszawiacy!!! Szczególnie Ci "Warszawiacy", którzy codziennie o 18.00
        wracaja osobowym do Koluszek.
      • kangoor5 Re: Cała Polska to prowincja - oprócz Warszawki? 21.08.05, 15:36
        Też mnie to zastanawia. Chyba już czas najwyższy aby Warszawa ogłosiła suwerenność. Chętnie bym się przyglądał jak nie będąc stolicą Polski w ciągu kilkunastu lat zamienia się w slumsy.
        • Gość: k. Re: Cała Polska to prowincja - oprócz Warszawki? IP: *.aster.pl 21.08.05, 17:26
          Obecnie odbywam staż w pewnej firmie, która została wynająta do obsługi pewnej,
          niezbyt zresztą wielkiej, inwestycji we Wrocławiu, bo na miejscu nie ma
          odpowiednio wykształconych ludzi ludzi (i zaznaczam, że nie chodzi bynajmniej o
          jakieś "niszową" dziedzinę)... Więc pracownicy tejże firmy co i rusz muszą do
          Wrocławia pociągami jeździć. Może to częściowo odpowiada na Twoje wątpliwości.
          • Gość: b Re: Cała Polska to prowincja - oprócz Warszawki? IP: *.atrema.deloitte.com / 82.177.11.* 25.08.05, 09:35
            A może misiu ci ludzie mają pracę bo są dobrzy...
    • Gość: faken A4 jak najszybciej do granicy wschodniej IP: *.ip.pop.e-wro.net.pl 20.08.05, 00:54
      Maja racje, poki co Slowacy niewiele zrobili w sprawie autostrady D1 od Zyliny
      do granicy z Ukraina, a to co jest to jest kupa, ale termin 2013r. to sa kpiny.
      A4 nalezy skonczyc jak najszybciej!!!
    • Gość: tomek Re: Po pracę na prowincję? IP: *.ontrca.adelphia.net 20.08.05, 02:09
      Od kiedy Wroclaw Krakow czy inne wieksze miasta w Polsce to prowincja ?
      Chyba od czasu od kiedy pan przeniosl sie z jakiejs pipidowki do Warszawy.
      Gratuluje arogancji.
      • Gość: Smutna prawda. Warszawa to metropolia wszystko inne to prowincja IP: *.adsl.inetia.pl 20.08.05, 08:48
        • Gość: Albert Warszawa to karykatura miasta IP: 83.233.233.* 20.08.05, 08:52
          Najbrzydsza stolica świata a ten kto tego nie widzi to przypał
          • Gość: Geniusz Kretyn ten co dał taki tytuł :) IP: *.crowley.pl 20.08.05, 08:55
            Wynika, żę Trójmiasto, Wrocław, Kraków i Poznań to prowincja :)
            To świrus :)
            • Gość: LMB Przeszkadza Ci to? IP: *.icpnet.pl 20.08.05, 09:57
              > Wynika, żę Trójmiasto, Wrocław, Kraków i Poznań to prowincja :)

              Nie przejmuj się takim sposobem myślenia. Ono głównie robi wrażenie na osobach,
              które przyjeżdżają do Warszawy przejechać się na schodach ruchomych na Centralnym.

              W tzw. międzyczasie inni inwestują i nie oglądają się na mentalność. To wyniki
              finansowe i inne mierzalne oddają jakość życia. Fakt niezaprzeczalny, w
              Warszawie dużo się dzieje i dużo się zarabia. Ale np. przejedź się komunikacją
              miejscą w Warszawie i w Poznaniu (innych nie porównywałem). Wtedy zobaczysz
              jakość i "stolycę". Tylko żeby mieć pogląd na sprawę trzeba trochę pojeździć po
              Polsce, a nie ograniczać się do trasy np. Ostrołęka - Warszawa.

              Nie wspomnę już o autostradzie... to na prowincji się je buduje. W Warszawie
              wciąż się kłócą w tym temacie. Życz im zielonego światła w drodze do pracy ;)


              PS W Łodzi mnie się też podobało.
              • Gość: gb Re: Przeszkadza Ci to? IP: *.icpnet.pl 20.08.05, 12:54
                zgadzam się z przedmówcą:) niech sobie mówią, że np. Poznań to prowincja, a my
                po prostu róbmy swoje, tej ;) wszyscy gadają jak to w Polsce jest źle, a ja
                szukałem pracy (w Poznniu właśnie) ze dwa tygodnie i dostałem dwie oferty
                zatrudnienia. pracuję teraz na pół etatu (jestem studentem) i jest super:)
                powiem to bez ironii: oby Polska rosła w siłę, a ludzie żyli dostatnio:)
                potrzeba tylko rządu, który nie będzie przeszkadzał przedsiębiorcom (mam
                nadzieję, że wygra Plaforma, mją mój głos). pozdrawiam!
              • Gość: 420 Re: Przeszkadza Ci to? IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 20.08.05, 19:30
                Gość portalu: LMB napisał(a):

                > W tzw. międzyczasie inni inwestują i nie oglądają się na mentalność. To wyniki
                > finansowe i inne mierzalne oddają jakość życia. Fakt niezaprzeczalny, w
                > Warszawie dużo się dzieje i dużo się zarabia. Ale np. przejedź się komunikacją
                > miejscą w Warszawie i w Poznaniu (innych nie porównywałem).

                Faktycznie, poznanskim metrem bardzo fajnie sie jezdzi...
                • Gość: malkontent Re: Przeszkadza Ci to? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.08.05, 20:59
                  Poznańskim metrem fajnie by się jeździło, gdyby tak jak warszawskie dostawało co
                  roku 100 milionów z budżetu centralnego.
                  • synziemi Re: Przeszkadza Ci to? 20.08.05, 22:55
                    No tak. Niemniej chyba ma sens aby miasto czterokrotnie wieksze dostalwalo pieniadze na metro niz sredniej wielkosci (w skali europejskiej) stolica Wielkopolski.
                    • Gość: malkontent Re: Przeszkadza Ci to? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.08.05, 23:26
                      Poza Warszawą żadne miasto nie dostaje dofinansowania transportu miejskiego z
                      budżetu państwa.
                      • synziemi Re: Przeszkadza Ci to? 20.08.05, 23:41
                        Gość portalu: malkontent napisał(a):

                        > Poza Warszawą żadne miasto nie dostaje dofinansowania transportu miejskiego z
                        > budżetu państwa.

                        Moze powinno. Niemniej to nie wina Warszawy, ze dostaje te pieniadze. Moze po prostu potrafi walczyc o swoje lepiej niz inni.
                        • Gość: irizar Re: Przeszkadza Ci to? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.08.05, 00:55
                          taaa, i mimo tego ma takie złomowate autobusy i tramwaje - ła ha ha !!
                          Wstyd mi za taką stołycę ! ba! nawet autostrady nie macie w tej waszej wawce !
                          • dawid_madian Re: Przeszkadza Ci to? 21.08.05, 10:50
                            Ty pewnie masz przez środek domu autostradę i trzy linie tramwajowe... Ciesz
                            się z tego powodu. Smutne jest jednak to, że potrafisz się tylko „wstydzić” za
                            swój kraj, ale nie potrafisz nic zrobić żeby było lepiej. Wstydzę się za
                            Ciebie...
                          • kangoor5 Re: Przeszkadza Ci to? 21.08.05, 15:46
                            Co tam autostrada, nie mają nawet oczyszczalni ścieków dla sporego obszaru miasta!
                          • Gość: k. Re: Przeszkadza Ci to? IP: *.aster.pl 21.08.05, 17:34
                            Najśmieszniejsze jest to, że gdyby opleść Warszawę obwodnicami i autostradami to
                            by się prowincja rzucała, że tyle kasy na Warszawę idzie, a inni nie mają. :)
                            Piesek jak chce poszczekać zawsze znajdzie powód. ;P
                • mike-great Re: Przeszkadza Ci to? 20.08.05, 23:02
                  To w Warszawie jest metro? No nie! Ta kocina? To chyba jakiś "big toy" dla
                  zmanierowanych dzieciaczków nowobogackich. Metro to jest, ale w Londynie,
                  Paryżu, nawet Budapeszcie i Pradze. Ale o warszawskim nie słyszałem. Ta jedna
                  linia???

                  Gość portalu: 420 napisał(a):

                  > Gość portalu: LMB napisał(a):
                  >
                  > > W tzw. międzyczasie inni inwestują i nie oglądają się na mentalność. To w
                  > yniki
                  > > finansowe i inne mierzalne oddają jakość życia. Fakt niezaprzeczalny, w
                  > > Warszawie dużo się dzieje i dużo się zarabia. Ale np. przejedź się komuni
                  > kacją
                  > > miejscą w Warszawie i w Poznaniu (innych nie porównywałem).
                  >
                  > Faktycznie, poznanskim metrem bardzo fajnie sie jezdzi...
                  • Gość: LMB Metro w Londynie, buhaha IP: *.icpnet.pl 21.08.05, 08:57
                    > To w Warszawie jest metro? No nie! Ta kocina? To chyba jakiś "big toy" dla
                    > zmanierowanych dzieciaczków nowobogackich. Metro to jest, ale w Londynie,

                    Tu ale się wygłupiłeś. To co jest w Londynie to muzeum transportu i przykład
                    idiotyzmu.

                    > Ale o warszawskim nie słyszałem.

                    Trzeba wiedzieć o czym się mówi zanim zaczniesz wyrażać zdanie.
                • Gość: LMB Re: Przeszkadza Ci to? IP: *.icpnet.pl 21.08.05, 08:54
                  > Faktycznie, poznanskim metrem bardzo fajnie sie jezdzi...

                  I kosztowało ono bodajrze 1/10 tego, co warszawskie *). Ponadto, wedle nowych
                  trendów (vide Hannover), to właśnie poznańskie rozwiązanie jest bardziej
                  nowoczesne - bo połaczone z innym rodzajem transportu.

                  *) fakt, że metro warszawskie było poniekąd rozwiązaniem politycznym - w czasach
                  zimnej wojny budowano metodą kopalnianą, 3x droższą, zeby w razie czego był
                  schron atomowy
              • Gość: k. Re: Przeszkadza Ci to? IP: *.aster.pl 21.08.05, 17:30
                > Ale np. przejedź się komunikacją
                > miejscą w Warszawie i w Poznaniu (innych nie porównywałem). Wtedy zobaczysz
                > jakość i "stolycę".

                Że niby co masz do KM w Warszawie? Jest więcej autobusów "per capita" niż w
                Poznaniu (co widać od razu - byłem w szoku, ile w Poznaniu się czeka na autobus
                łączący centrum z jedną ze sporych dzielnic) i jeżdżą bardzo punktualnie.
                Niskopodłogowców jest już b. dużo, a Ikarusy po liftingu są bardzo wygodne.
                • Gość: LMB Re: Przeszkadza Ci to? IP: *.icpnet.pl 21.08.05, 19:51
                  > Że niby co masz do KM w Warszawie?

                  1) Stan taboru autobusowego - nie chodzi mi o jakość per se, ale o użytkowość
                  (nieważne jest to, że nowszy autobus lepiej wyglada, a to że szybciej zrobi kurs
                  między końcówkami -> więcej kursów.

                  2)zależność od transportu autobusowego dużo wyższa niż (stosunek długości i
                  istotności linii tramwajowych do autobusowych) - w Poznaniu prawie nie ma linii
                  autobusowych w centrum (szybszy przejazd).

                  > Jest więcej autobusów "per capita" niż w Poznaniu (co widać od razu - byłem w
                  > szoku, ile w Poznaniu się czeka na autobus łączący centrum z jedną ze sporych
                  > dzielnic)

                  Rzeczywiście, użycie jednego przykładu to metoda zaiste naukowa... Ponadto
                  wątpię w Twoje stwierdzenie z jednego powodu - generalnie zwroty "dojazd z
                  centrum" i "autobusem na sporą dzielnicę" się wykluczają. W Poznaniu ogromna
                  większość połączeń autobusowe jest uzupełnieniem tramwajowych i zazwyczaj gorszą
                  ich alternatywą.

                  > Niskopodłogowców jest już b. dużo, a Ikarusy po liftingu są bardzo wygodne.

                  Cieszę się, że się poprawiło. Problem jednak jest głębszy, a nowy tabor
                  autobusowy poprawi sytuację jedynie do pewnego stopnia (szybki autobus też stoi
                  w korkach). W mieście rozmiaru Warszawy konieczne są nowoczesne pomysły na
                  transport (metro jest niekoniecznie najkorzystniejszym rozwiązaniem).
                  • Gość: k. Re: Przeszkadza Ci to? IP: *.aster.pl 21.08.05, 20:14
                    Nie będę się ustosunkowywał do tych wywodów, stwierdzę tylko, że z warszawskiej
                    KM jestem bardzo zadowolony - autobusy jeżdżą często i punktualnie, a problem z
                    korkami aż tak wielki nie jest. Z dość peryferyjnej dzielnicy Włochy jadę do
                    centrum pół godzinki i choć ruch jest spory to nigdzie nie się nie "stoi". A co
                    do Ikarusów to potrafią nieźle grzać. ;)

                    Przemyśleniami na temat metra możesz się podzielić z mieszkańcami Mokotowa,
                    Ursynowa, Żoliborza, ale wątpię, żeby ciepło przyjęli Twoje koncepcje. ;)
            • Gość: 419 Nie zrozumiales znaczenia tego tytulu... IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 20.08.05, 19:29
              Gość portalu: Geniusz napisał(a):

              > Wynika, żę Trójmiasto, Wrocław, Kraków i Poznań to prowincja :)
              > To świrus :)

              W popularnym rozumieniu to wszystko co nie jest stolica jest prowincja. Wiec
              tytul ma sens.
          • Gość: unijny Re: Kocham Warszawe...ale praca na prowincji IP: *.mad1.adsl.uni2.es 20.08.05, 13:26
            Warszawa jest dla mnie najpiekniejszym miastem na swiecie, poza Paryzem.

            A pracowac i mieszkac wolalbym na prowincji.

            Zupelny raj!
            • Gość: ff Re: Kocham Warszawe...ale praca na prowincji IP: *.server.ntli.net 20.08.05, 23:47
              lo jezu chlopie na glowe upadles

              co ci sie tak podoba?

              ten burdel architektoniczny?
          • Gość: gosc Re: Warszawa to karykatura miasta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.08.05, 19:12
            co kto lubi powiedział jeż włażąc na szczotkę klozetową
          • Gość: 418 Re: Warszawa to karykatura miasta IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 20.08.05, 19:25
            Gość portalu: Albert napisał(a):

            > Najbrzydsza stolica świata a ten kto tego nie widzi to przypał

            LOL, osoba ktora uzywa slowa "przypal" chyba sama swiadczy o swojej "kulturze"
            osobistej...
        • mike-great Re: Warszawa to metropolia wszystko inne to prowi 20.08.05, 22:59
          Kawał miesiąca...
        • synziemi Re: Warszawa to metropolia wszystko inne to prowi 20.08.05, 23:12
          Najsmutniejsze jest to, ze pisza tu ludzie z innych czesci Polski i krytykujac Warszawa nie zdaja sobie sprawy, ze to miasto, bedac takie jakie jest, i tak wyprzedza wszystko inne w naszym kraju o lata swietlne. Tylko stolica moze pretendowac do miana metropolii z prawdziwego zdarzenia. Tylko w niej mozna poczuc troche awangardy i zderzenia sie epok. W takim Krakowie historyczny rynek glowny jest wciaz centrum zycia miasta (czy to nie smutne? takie skansenowe...). W Lodzi wychodzac poza Piotrkowska tak naprawde jest niewiele. We Wrocku wciaz opowiadaja jaki to maja fajny dworzec i ratusz (oczywiscie wszystko historyczne). W sumie to wszedzie indziej jest skansen. W Warszawie przynajmniej widac, ze miasto zyje i sie rozwija. Wystarczy stanac przy Emilii Plater i spojrzec w gore... Niestety, slowo "prowincja" coraz bardziej zaczyna pasowac jak ulal do wszystkiego co lezy poza granicami syreniego grodu.
          • Gość: faken Paru rzeczy moglbys sie dowiedziec np. o Wrocku IP: *.ip.pop.e-wro.net.pl 20.08.05, 23:33
            Na przyklad, ze ma obecnie bardzo dobra infrastrukture teleinformatyczna,
            lepsza do Wawki. Jest to po czesci zasluga powodzi, zniszczen z nia zwiazanych
            i polozenia przez wiele firm swiatlowodow (Tepsa, Dialog, MPEC). Ma tez
            autostrade (stolica bez autostrady to sa kpiny). Ma pare atutow, ktore juz
            niedlugo spowoduja odwrot wielu firm z Wawki, jeszcze sie zdziwisz.
            • synziemi Re: Paru rzeczy moglbys sie dowiedziec np. o Wroc 20.08.05, 23:48
              Gość portalu: faken napisał(a):

              > Na przyklad, ze ma obecnie bardzo dobra infrastrukture teleinformatyczna,
              > lepsza do Wawki. Jest to po czesci zasluga powodzi, zniszczen z nia zwiazanych
              > i polozenia przez wiele firm swiatlowodow (Tepsa, Dialog, MPEC). Ma tez
              > autostrade (stolica bez autostrady to sa kpiny). Ma pare atutow, ktore juz
              > niedlugo spowoduja odwrot wielu firm z Wawki, jeszcze sie zdziwisz.

              Z ta autostrada to dowcip jakis bo kazdy znajacy temat wie, ze buduje je sie w Polsce z zachodu na wschod (chodzi o jak najszybsze podlaczenie ich sieci do sieci drog unijnych) i za pare lat beda one przepasac kraj z zachodu na wschod i z polnocy na poludnie. A jezeli chodzi o to, ze w Wrocku moze w tej chwili jest wiecej firm swiatlowodowych niz w Wawie to super, dobrze dla Wrocka. Niemniej jedna galaz gospodarki nie zmienia faktu, ze centrum biznesu miesci sie w stolicy i to sie raczej nie zmieni. Poza tym ja bylem we Wroclawiu i jest to faktycznie bardzo fajne miasto ale klimatu metropolii to tam nie czuc. Zreszta ciezko aby miasto cztery razy miejsze konkurowalo z Warszawa. Wedlug mnie w Polsce po prostu Wrocek, Poznan, Krak, Trojmiasto, Lodz, GOP, Szczecin, Bialystok, Bydgoszcz-Torun, itp. graja w jednej lidze a Warszawa gra w innej. Tak jak w Anglii Londyn czy we Francji Paryz.
              • Gość: faken Re: Paru rzeczy moglbys sie dowiedziec np. o Wroc IP: *.ip.pop.e-wro.net.pl 20.08.05, 23:54
                A co ma do rzeczy fakt, ze autostrady buduje sie z zachodu na wschod? Bo nie
                rozumiem. To nie ma nic do rzeczy, autostrada jest, bo ja kiedys wybudowali
                Niemcy i najlatwiej bylo odcinek do Wrocka zrobic na nowo.

                A co do metropolii, ja mieszkam we Wrocku od urodzenia i troche swiata
                zwiedzilem. Sorry, ale metropolia to jest Wieden, Berlin albo Londyn. Nie
                Warszawa.
                • synziemi Re: Paru rzeczy moglbys sie dowiedziec np. o Wroc 21.08.05, 00:21
                  Gość portalu: faken napisał(a):

                  > A co do metropolii, ja mieszkam we Wrocku od urodzenia i troche swiata
                  > zwiedzilem. Sorry, ale metropolia to jest Wieden, Berlin albo Londyn. Nie
                  > Warszawa.

                  Widzisz, roznica miedzy nami jest taka, ze ja nie tyle "zwiedzalem" swiat ile pol zycia przemieszkalem w duzej zachodniej metropolii (dwa razy wiekszej od Warszawy, siedem razy wiekszej od Wrocka) i kiedy wracam do Polski to podobne klimaty co tam odnajduje tylko w stolicy. Kawalek przedwojennej autostrady i kilka swiatlowodow tego nie zmieni. I nie zrozum mnie zle, Warszawa potrzebuje jeszcze wiele aby stac sie miastem idealnym do mieszkania. Rozbudowa metra, zabudowa pl. Defilad, kolejne mosty na Wisle czy rewitalizacja Pragi to sa rzeczy ktore beda ulepszac metropolitalny charakter miasta. Niemniej Warszawa jest skazana na granie w tej samej lidze co Berlin czy Wieden (Londyn to niestety chyba raczej liga swiatowa, nie europejska) w ktorej takie miasta jak Wroclaw, Krakow czy Lublin zapewne nigdy sie nie znajda.
                  • Gość: faken Re: Paru rzeczy moglbys sie dowiedziec np. o Wroc IP: *.ip.pop.e-wro.net.pl 21.08.05, 00:41
                    Warszawa nie jest na nic skazana. W bardzo wielu krajach centra biznesowe
                    polozone sa nie tam gdzie stolica. Moim zdaniem Wawa ma zbyt malo do
                    zaoferowania a jej polozenie nie jest wcale rewelacyjne. LIczy sie tez
                    tradycja, Wroclaw w swojej historii na mapie Europy znaczyl kiedys znacznie
                    wiecej niz Warszawa nawet w czasach najwiekszej swietnosci (z Wroclawia
                    pochodzi np. 10 noblistow). Podobnie Slask byl znacznie silniejszym
                    historycznie rejonem niz Mazowsze, w ktorym poza Wawa to nic nie ma (taka
                    prawda). Przy dobrej polityce panstwa centrum biznesowym Polski moglby stac sie
                    Gorny Slask, ale takowej poki co nie ma.
                    • Gość: 431 Re: Paru rzeczy moglbys sie dowiedziec np. o Wroc IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 21.08.05, 12:56
                      Gość portalu: faken napisał(a):

                      > Warszawa nie jest na nic skazana. W bardzo wielu krajach centra biznesowe
                      > polozone sa nie tam gdzie stolica.

                      Ale nie w Polsce. :)

                      > Moim zdaniem Wawa ma zbyt malo do
                      > zaoferowania a jej polozenie nie jest wcale rewelacyjne. LIczy sie tez
                      > tradycja, Wroclaw w swojej historii na mapie Europy znaczyl kiedys znacznie
                      > wiecej niz Warszawa nawet w czasach najwiekszej swietnosci

                      No tak, jak wiemy o atrakcyjnosci inwestycyjnej i biznesowej miasta decyduje tradycja i historia. Wobec tego firmy powinny ciagnac przede wszyskim do Gniezna. :))) A z ta swietnoscia Wroclawia to jakis dowcip roku! Wroclaw znaczyl wiecej od Wawy historycznie??? Skad Wy to ludzie bierzecie? :)))

                      (z Wroclawia
                      > pochodzi np. 10 noblistow).

                      Lubie jak kresowiacy chwala sie niemieckimi noblistami. :)

                      Podobnie Slask byl znacznie silniejszym
                      > historycznie rejonem niz Mazowsze, w ktorym poza Wawa to nic nie ma (taka
                      > prawda). Przy dobrej polityce panstwa centrum biznesowym Polski moglby stac sie
                      >
                      > Gorny Slask, ale takowej poki co nie ma.

                      Podaj choc jeden dobry argument dla ktorego z jakiegos powodu firmy mialyby przeniesc swoje siedziby na Gorny Slask. Bo z tego co widze to chcialbys to "centrum biznesowe" widziec wszedzie tylko nie w Warszawie. Kompleksy?
                      • Gość: faken Re: Paru rzeczy moglbys sie dowiedziec np. o Wroc IP: *.ip.pop.e-wro.net.pl 21.08.05, 14:03
                        > Ale nie w Polsce. :)

                        Poczekamy, zobaczymy. Tak jak wczesniej pisalem, odwrot firm z Wawki jest moim
                        zdaniem nieunikniony.

                        > No tak, jak wiemy o atrakcyjnosci inwestycyjnej i biznesowej miasta decyduje
                        tr
                        > adycja i historia. Wobec tego firmy powinny ciagnac przede wszyskim do Gniezna
                        > . :))) A z ta swietnoscia Wroclawia to jakis dowcip roku! Wroclaw znaczyl wi
                        > ecej od Wawy historycznie??? Skad Wy to ludzie bierzecie? :)))

                        Wroclaw jako miasto w Europie oczywiscie (w oderwaniu od tego kto akurat byl
                        wlodarzem miasta), ze znaczyl wiecej historycznie. Bylo to drugie czy trzecie
                        miasto III Rzeszy - mocne gospodarczo, kulturalnie i naukowo. Kto zna troche
                        historii i wie jak potezni byli wowczas Niemcy ten nie pisalby glupot. Warszawa
                        nic wowczas nie znaczyla, bo i slaba Polska nic nie znaczyla. Jeszcze raz
                        powtorze, nie jest istotne to do kogo miasto nalezalo tylko to co w tym miejscu
                        sie narodzilo. Tradycja zwiazana jest z ludzmi jak i z miejscem - to oczywiste.

                        > Lubie jak kresowiacy chwala sie niemieckimi noblistami. :)

                        Patrz punkt wyzej.

                        > Podaj choc jeden dobry argument dla ktorego z jakiegos powodu firmy mialyby
                        prz
                        > eniesc swoje siedziby na Gorny Slask. Bo z tego co widze to chcialbys to "cent
                        > rum biznesowe" widziec wszedzie tylko nie w Warszawie. Kompleksy?

                        Srednio inteligentny czlowiek taki argument znajduje od razu: liczba ludnosci i
                        jej zageszczenie - wszystko to co sklada sie na tzw. potencjal. Na malym
                        obszarze mieszka 3,5 mln ludzi - cale wojewodztwo ma 5 mln ludzi.
                        • Gość: 433 Re: Paru rzeczy moglbys sie dowiedziec np. o Wroc IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 21.08.05, 19:24
                          Gość portalu: faken napisał(a):

                          > > Ale nie w Polsce. :)
                          >
                          > Poczekamy, zobaczymy. Tak jak wczesniej pisalem, odwrot firm z Wawki jest moim
                          > zdaniem nieunikniony.

                          Opierajac sie tylko na przeczuciach i nie bazujac tego na faktach to naprawde jest to ryzykowne stwierdzenie. :)

                          >
                          > > No tak, jak wiemy o atrakcyjnosci inwestycyjnej i biznesowej miasta decyd
                          > uje
                          > tr
                          > > adycja i historia. Wobec tego firmy powinny ciagnac przede wszyskim do Gn
                          > iezna
                          > > . :))) A z ta swietnoscia Wroclawia to jakis dowcip roku! Wroclaw znaczyl
                          > wi
                          > > ecej od Wawy historycznie??? Skad Wy to ludzie bierzecie? :)))
                          >
                          > Wroclaw jako miasto w Europie oczywiscie (w oderwaniu od tego kto akurat byl
                          > wlodarzem miasta), ze znaczyl wiecej historycznie. Bylo to drugie czy trzecie
                          > miasto III Rzeszy - mocne gospodarczo, kulturalnie i naukowo. Kto zna troche
                          > historii i wie jak potezni byli wowczas Niemcy ten nie pisalby glupot. Warszawa
                          >
                          > nic wowczas nie znaczyla, bo i slaba Polska nic nie znaczyla. Jeszcze raz
                          > powtorze, nie jest istotne to do kogo miasto nalezalo tylko to co w tym miejscu
                          >
                          > sie narodzilo. Tradycja zwiazana jest z ludzmi jak i z miejscem - to oczywiste.

                          LOL, chwalenie sie tym, ze Wroclaw byl trzecim miastem trzeciej rzeszy jest tak absurdalne, ze ciezko to nawet skomentowac. Nie zmienia to faktu, ze Wroclaw byl miastem prowincjonalnym w nazistowskim rezimie. Nota bene, prowincjonalnosc jego byla podkreslana przez fakt, ze we Wroclawiu wlasnie nazisci mieli jedne z najwiekszych poparc. W metropolitalnym Berlinie nazisci mieli o wiele trudniej. No ale przedwojenny Berlin to bylo swiatowe miasto...

                          > > Lubie jak kresowiacy chwala sie niemieckimi noblistami. :)
                          >
                          > Patrz punkt wyzej.
                          >
                          > > Podaj choc jeden dobry argument dla ktorego z jakiegos powodu firmy mialy
                          > by
                          > prz
                          > > eniesc swoje siedziby na Gorny Slask. Bo z tego co widze to chcialbys to
                          > "cent
                          > > rum biznesowe" widziec wszedzie tylko nie w Warszawie. Kompleksy?
                          >
                          > Srednio inteligentny czlowiek taki argument znajduje od razu: liczba ludnosci i
                          >
                          > jej zageszczenie - wszystko to co sklada sie na tzw. potencjal. Na malym
                          > obszarze mieszka 3,5 mln ludzi - cale wojewodztwo ma 5 mln ludzi.

                          A wiec sam przyznajesz, ze Wroclaw nie ma szans na wybicie sie ponad Warszawe. :)))
                        • Gość: corgan odwrót firm z Warszawy do Wrocławia :) IP: *.chello.pl 21.08.05, 20:10
                          > Poczekamy, zobaczymy. Tak jak wczesniej pisalem, odwrot firm z Wawki jest
                          > moim zdaniem nieunikniony.

                          Nie jest powiedziane ze odwrót nastąpiłby do Wrocławia jesli już. A moze
                          Ukraina albo Litwa jest blizej. Moze nie Wroclaw ale Radom albo Lodz do ktorych
                          za chwile bedzie dobre polaczenie kolejowo-drogowe?

                          Natomiast odnosnie perspektywy przenoszenia firm z Warszawy do Wrocławia mam 2
                          pytania i sprawy na które chciałbym zwrócić uwagę:

                          - dlaczego sądzisz że osoby któr mieszkaja w Warszawie od zawsze są że tak
                          powiem tybylcami i posiadają firmy albo sa w nich na wysokich stanowiskach
                          mieliby się nagle przenieść do Wrocławia? A co z domami, kredytami? zonami,
                          mężami, dziećmi, rodzinami, znajomymi bliskimi i dalszymi, szkołami itp.? jesli
                          ktoś miałby im zapłacić za przeniesienie to czy skórka jest warta wyprawki? Co
                          takiego oferuje Wroclaw ze warto byloby sie do niego przeniesc na stale a nie
                          tylko wpadac na zarcie i piwo przy okazji spraw biznesowych?

                          - jak wygląda sytuacja we Wrocławiu z powierzchnią biurową, drogami,
                          parkingami, lotniskiem miedzynarodowym, hotelami *****, restauracjami, całą
                          obsługą biznesową, także szkołami dla obcokrajowców, miejscami w szkolach i
                          przedszkolach, klubami fitness, basenami, szeroko rozumiana rozrywka, nowymi
                          mieszkaniami do wynajmu/kupna na odpowiednim poziomie itp.?

                          Jesli sprowadzasz Warszawe tylko do syfnego Centralnego, Palacy Kultury czy w
                          ogole samego centrum ze stoiskami ze sznurowkami to wydaje mi sie ze za malo
                          znasz Warszawe i wyjatkowo przeceniasz Wroclaw.

                          W ogole nie wiem czy warto się chwalić miastem Breslau ktore już nie istnieje w
                          takim ksztalcie w jakim opuscili je dawni mieszkancy latem 1945, bo radykalnie
                          zmienilo sie wszystko - mieszkancy, tradycje i obyczaje. Powiadasz że Wroclaw
                          mial 10 noblistow. Przed 1945 czy po?

                          > Warszawa nic wowczas nie znaczyla, bo i slaba Polska nic nie znaczyla
                          A co znaczył kiedyś taki Seul albo Tokyo albo Bankgkok? Kiedyś - tez nic... hehe
                      • kangoor5 Re: Paru rzeczy moglbys sie dowiedziec np. o Wroc 21.08.05, 15:57
                        > Podaj choc jeden dobry argument dla ktorego z jakiegos powodu firmy mialyby prz
                        > eniesc swoje siedziby na Gorny Slask. Bo z tego co widze to chcialbys to "cent
                        > rum biznesowe" widziec wszedzie tylko nie w Warszawie. Kompleksy?

                        Ludzie bardziej ceniący pracę (nawet ciężką) niż kombinatorstwo. No i bardziej zdyscyplinowani.
                        • Gość: k. Re: Paru rzeczy moglbys sie dowiedziec np. o Wroc IP: *.aster.pl 21.08.05, 17:42
                          > Ludzie bardziej ceniący pracę (nawet ciężką) niż kombinatorstwo. No i bardziej
                          > zdyscyplinowani.

                          Co za bzdura... Weź się zatrudnij na parę miesięcy w jakiejś warszawskiej
                          firmie, jeśli przypadkiem pochodzisz z Krakowa to uciekniesz po paru dniach
                          pracy. Ja nie mówię, że przesadzanie z robotą to coś dobrego, to zupełnie inny
                          temat, ale przedstawianie Warszawy jako miasta leniwych kombinatorów tylko
                          pokazuje jak niektórzy "na prowincji" mają w łbach posrane.
                          • wiksadyba1 Re: Paru rzeczy moglbys sie dowiedziec np. o Wroc 21.08.05, 22:18
                            Co więcej nawet ludzie, którzy pracują w administracji publicznej i przenieśli
                            się z urzędów wojewódzkich albo instytucji samorządowych do urzędów
                            centralnych, a znam takich kilku, twierdzą na ogół, że w Warszawie pracuje się
                            dużo więcej i więcej się wymaga. Tu już byłem zaskoczony, bo o ile co do firm
                            prywatnych (zwłaszcza finanse, obsługa prawna etc.) to chyba oczywista sprawa,
                            to myślałem, że urzędnicy mają mniej więcej tyle samo roboty.

                            Postanowiłem sobie nie komentować sporów "warszawsko-regionalnych" ale jedno
                            ciekawe spostrzeżenie się nasuwa: Z jednej strony krytykuje się warszawiaków za
                            nieróbstwo, kombinatorstwo, lenistwo, z drugiej strony - za pracoholizm,
                            poświęcanie wszystkiego dla kariery, zbyt szybkie tempo życia, brak cZasu
                            wolnego poza pracą, materializm itd. Czasem widywałem jedno i drugie w postach
                            tych samych osób:) Koledzy! Wypadałoby chyba zdecydować się za co się kogoś nie
                            znosi! Wprawdzie nienawiść czy zazdrość to uczucia wymykające się
                            racjonalizacji, no ale mimo wszystko...:))))
                        • Gość: 432 Re: Paru rzeczy moglbys sie dowiedziec np. o Wroc IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 21.08.05, 19:13
                          kangoor5 napisał:

                          > Ludzie bardziej ceniący pracę (nawet ciężką) niż kombinatorstwo. No i bardziej
                          > zdyscyplinowani.

                          Ludzie wszedzie sa podobni, niektorzy pracowici, inni leniwi. Tak wiec moze powstrzymaj sie przed obrazaniem innych regionow bo slabo znasz realia.
                    • Gość: k. Re: Paru rzeczy moglbys sie dowiedziec np. o Wroc IP: *.aster.pl 21.08.05, 18:10
                      Cóż, może kiedyś Śląsk będzie potęgą... Na razie jednak tylko z lubelskiego
                      więcej osób zwiewa niż ze Śląska, wg. danych o saldzie migracji wg. województw z
                      zeszłego roku. Za to region warszawski ma najwyższe dodatnie saldo. Mowa
                      oczywiście o saldach na 1000 mieszkańców, a nie bezwzględnych.
                  • wiksadyba1 Link 21.08.05, 14:21
                    Co do tej "światowości" Warszawy i innych miast Polski można spierać się bez
                    sensu w nieskończoność.
                    Jako ciekawostkę podaję link do brytyjskiego ośrodka badań, które prowadzi
                    najczęściej cytowane na świecie rankingi znaczenia danej metropolii w świecie.
                    Wyniki co prawda są dla mnie kontrowersyjne (Frankfurt, który jest ważny
                    wyłącznie ściśle biznesowo, w najwyższej lidze, Berlin i Monachium znacznie
                    niżej - Madryt dużo wyżej od Barcelony, Rio de Janeiro nie tylko znacznie niżej
                    od Sao Paolo ale i jednocześnie od Caracas itd.). Ale z ciekawości można
                    spojrzeć m. in. na to jak sprawa wygląda w odniesieniu do Polski.


                    www.lboro.ac.uk/gawc/citylist.html
              • Gość: corgan gdyby budowane autostrade w Warszawie IP: *.chello.pl 21.08.05, 15:39
                podniósłby sie krzyk (ciekawe gdzie haha) że stolyca znowy wszystko sobie
                zabiera. To ze Wrocław od 10 lat drepcze w miejscu z budową autostradowej
                obwodnicy to też już wina Warszawy?

                Nie wiem jakie miały być powody odwrotu firm z Warszawy. Ludzie tu mają
                mieszkania, rodziny i oni mieliby się tak po prostu wynieść? Przecież to
                kosztuje i nie jest proste. Tu jest centrum finansowe PL i banki i giełda nie
                przeniesie sie do Wrocławia nawet jesli zrobiłto Gudzowaty ale chyba jego
                banczek nie odgrywa jakieś znaczącej roli. Za to w Krakowie tłumione sa w
                zarodku chęci przeniesienia central DeutcheBank i BPH do Warszawy. Nie mówiąc o
                tym, ze prezes zaprzeczał że są pomysły aby przenieść centrale BZ WBK do
                Warszawy. Troche jak w komunie - jak zaprzeczają tzn że coś było na myśli.
              • kangoor5 Re: Paru rzeczy moglbys sie dowiedziec np. o Wroc 21.08.05, 15:53

                > A jezeli chodzi o to, ze w Wrocku moze w tej chwili jes
                > t wiecej firm swiatlowodowych niz w Wawie to super, dobrze dla Wrocka. Niemnie
                > j jedna galaz gospodarki nie zmienia faktu, ze centrum biznesu miesci sie w sto
                > licy i to sie raczej nie zmieni.

                Ty człowieku nie umiesz czytać czy nie umiesz myśleć??
          • mike-great Re: Warszawa to metropolia wszystko inne to prowi 20.08.05, 23:43
            Drugi kawał miesiąca !

            synziemi napisał:

            > Najsmutniejsze jest to, ze pisza tu ludzie z innych czesci Polski i
            krytykujac
            > Warszawa nie zdaja sobie sprawy, ze to miasto, bedac takie jakie jest, i tak
            wy
            > przedza wszystko inne w naszym kraju o lata swietlne. Tylko stolica moze
            prete
            > ndowac do miana metropolii z prawdziwego zdarzenia. Tylko w niej mozna
            poczuc
            > troche awangardy i zderzenia sie epok. W takim Krakowie historyczny rynek
            glow
            > ny jest wciaz centrum zycia miasta (czy to nie smutne? takie
            skansenowe...).
            > W Lodzi wychodzac poza Piotrkowska tak naprawde jest niewiele. We Wrocku
            wciaz
            > opowiadaja jaki to maja fajny dworzec i ratusz (oczywiscie wszystko
            historyczn
            > e). W sumie to wszedzie indziej jest skansen. W Warszawie przynajmniej
            widac,
            > ze miasto zyje i sie rozwija. Wystarczy stanac przy Emilii Plater i
            spojrzec
            > w gore... Niestety, slowo "prowincja" coraz bardziej zaczyna pasowac jak ulal
            d
            > o wszystkiego co lezy poza granicami syreniego grodu.
            >
          • Gość: nice Re: Warszawa to metropolia wszystko inne to prowi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.08.05, 12:47
            We Wrocku wciaz
            > opowiadaja jaki to maja fajny dworzec i ratusz (oczywiscie wszystko historyczn
            > e).


            Oj, dawno chyba we Wrocławiu nie byłeś!!
        • vinogradoff Re: Warszawa to metropolia wszystko inne to prowi 21.08.05, 12:11
          Niestety masz racje. Bardzo smutna to i bolesna prawda. W oczach swiatowej
          opinii liczy sie tylko i wylacznie Warszawa jako stolica biednego sredniej
          wielkosci na skale europejska kraju bedacego w poczatkowej fazie dorabiania sie.
          Krakow bedacy intelektualnym mocarstwem krajowym, Wroclaw z licznymi
          uczelniami , Poznan. Gdansk ktorzy tez posiadaja doskonale , wyedukowane kadry
          dla powaznego biznesu jest prowincja skazana na restki, ktorych nie jest w
          stanie zagospodarowac Warszawa.
          • Gość: k. Re: Warszawa to metropolia wszystko inne to prowi IP: *.aster.pl 21.08.05, 17:47
            > Krakow bedacy intelektualnym mocarstwem krajowym, Wroclaw z licznymi
            > uczelniami , Poznan. Gdansk ktorzy tez posiadaja doskonale , wyedukowane kadry
            > dla powaznego biznesu

            Weź sobie rzuć okiem na jakieś rankingi polskich uczelni.
        • kangoor5 Re: Warszawa to metropolia wszystko inne to prowi 21.08.05, 15:41
          To sobie zróbcie jakieś Wolne Miasto Warszawa albo coś takiego. Miło będzie popatrzeć jak nie będąc stolicą zamieniacie się w slumsy (siedzibę parlamentu możecie sobie zostawić - świetnie się wkomponowała w otoczenie)).
    • Gość: amen Re: Po pracę na prowincję? IP: *.chello.pl 20.08.05, 09:06
      Pelowski, ty w życiu byłeś dalej niż w Łomiankach albo grójcu? bardzo masz
      prowincjonalny umyślik
    • Gość: stachu warszawski punkt widzenia IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 20.08.05, 09:49
      "Po pracę na prowincję?" - ta żenująca forma.... Mieszkańcy miasta na wschodzie,
      spod rozyjskiej okupacji muszą się dowartościować nazywając pozostałych
      "prowincją"... Dyć to takie rosyjskie.

      Byłoby to tylko żenujące gdyby nie było denerwujące.
    • Gość: 3citier Re: Po pracę na prowincję? IP: *.interecho.com / *.interecho.com 20.08.05, 10:12
      bardzo przykro, ze pomorze gdanskie jest jakby omijane przez duzych inwestorow,
      prawdopodobnie istnieja powody takiego stanu rzeczy, smialo moge powiedziec, ze
      stajemy sie prowincja ekonomiczna
      • Gość: ps Re: Po pracę na prowincję? IP: *.crowley.pl 20.08.05, 10:29
        Co ty pierprzysz ? Jakie omijanie ? Chyba nie jesteś zorientowany
    • Gość: marecki Wrocław Kraków Gdańsk ha ha ładna mi to prowincja IP: *.kluczbork.net / *.kluczbork.net 20.08.05, 10:17
      olesno,zebkowice,mikołajki itp.
    • Gość: skorpion Re: Po pracę na prowincję? IP: *.dip.t-dialin.net 20.08.05, 10:55
      do rzeszowa samolotem tylko po co ha ha ha , tam diabel mowi dobranoc
      • Gość: wniebowziety Re: Po pracę na prowincję? IP: *.interecho.com / *.interecho.com 20.08.05, 11:00
        czlowiek musi sobie od czasu do czasu polatac, w rzeszowie mozna odwiedzic
        kolege z wojska :-)
        • Gość: fifa Re: Po pracę na prowincję? IP: *.qc.sympatico.ca 20.08.05, 12:43
          ty sie smiejesz z Rzeszowa, a Ryanair bedzie kase robil na lotach do niego
          A to ze inwestycje powstaja poza Warszawa, to oznaka powrotu do normalnoci.
          Przeciez stolica ma dosyc malo atutow dla inwestorow jakby nie patrzyc.
          • Gość: Czerczil Re: Po pracę na prowincję? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.08.05, 12:59
            Jestem ciekaw czy taka metropolia jak Warszawa jest w stanie wydać w ciągu
            dwóch lat na drogi 2 miliardy złotych jak taki prowincjonalny zapyziały Wrocław
      • Gość: Gość Re: Po pracę na prowincję? IP: *.viknet.pl 20.08.05, 21:24
        Diabeł mówi dobranoc, 8% bezrobocia, pensje na 10 miejscu w kraju, dochody na
        jednego mieszkańca 8 miejsce wśród miast wojewódzkich. Odsyłam do rankingu
        tygodnika samorządowego Wspólnota. Poza tym międzynarodowy port lotniczy,
        naprawdę dobry stan dróg, dobrze utrzymane osiedla, nowe budownictwo
        mieszkaniowe. Jestem spod Szczecina (Goleniów) i u siebie nie widziałem nawet w
        połowie tak dobrych samochodów jak tam, w Rzeszowie. Stereotypy sprawiają że
        człowiek czuje się bezpieczniej w swoim świecie. A na tamtym lotnisku ruch
        wzrośnie wkrótce do 400 tys. rocznie - chyba każdy wie co to znaczy dla miasta.
      • Gość: czytelnik a byłeś w Rzewszowie? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.08.05, 23:41
        Z Rzeszowa już kawałek w góry. Zresztą to nie dla ciebie tylko dla turystów z
        UK... Pozdrawiam
    • Gość: Prowincjał PROWINCJA? I KTO TO MÓWI? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.08.05, 12:58
      Mieszkaniec tej wioski rybackiej w zakolu Wisły, co to się nadmiernie rozrosła?
      Owej szpetoty w stylu odziedziczonym z przeszłości - stolicy
      guberni "Priwislinskiego Kraju" z czasów Mikołaja II, niewielkiego rejonu
      administracyjnego wielkiej carskiej Rosji?
      No cóż, w Warszawie nadal jak w Moskwie - wszystko inne to "prowincja", bo i
      myślenie podobne....
      • neoart wioska jak wioska 20.08.05, 19:20
        jestem mieszakńcem Warszawy z dziada itd. i wypraszam sobie takie hasła, "> No
        cóż, w Warszawie nadal jak w Moskwie - wszystko inne to "prowincja", bo i
        > myślenie podobne...." co to za odpowiedzialność zbiorowa??? czyżby taka jak
        drzewiej w Moskwie???



      • Gość: 420 Re: PROWINCJA? I KTO TO MÓWI? IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 21.08.05, 00:30
        Gość portalu: Prowincjał napisał(a):

        > Mieszkaniec tej wioski rybackiej w zakolu Wisły, co to się nadmiernie rozrosła?
        > Owej szpetoty w stylu odziedziczonym z przeszłości - stolicy
        > guberni "Priwislinskiego Kraju"

        Biedaczku, a Ty nawet pewnie nie mieszkasz w stolicy tego "niewielkiego regionu" tylko zes wozem jechal trzy dni do najblizszego powiatu, hehe.... Zal mi Ciebie. Nie dlatego, ze mieszkasz gdzie mieszkasz tylko dlatego, ze masz takie kompleksy wzgledem tego co uwazasz za stolice niewielkiej guberni... Hehehehe....
      • vinogradoff Re: PROWINCJA? I KTO TO MÓWI? 21.08.05, 12:18
        Niestety licza sie tylko realia i oceny potencjalnych inwestorow zachodnich.
        Nie mamy na to zasdnego wplywu, ze piekne duze o wspanialej tradycji
        historycznej maiasta posiadajace liczne uczelnie wyzsze sa postrzegane przez
        obcych jako prowincja a cala Polska jako peryfreria Europy. Sa to skutki m.in
        bardzo dramatycznej historii Polski i jej podarowania panu Jozefowi w wyniku II
        w.sw.jako dobra trofiejne dla wlasnego spokoju i doraznych korzysci
        politycznych.
    • Gość: dora Re: Po pracę na prowincję? IP: *.icpnet.pl 20.08.05, 13:08
      "Dziś w naszych ofertach zaczynają wybijać się Katowice, Trójmiasto i Kraków."
      Typowa warszafka - gdzie są te Katowice, Trójmiasto i Kraków? Gdzie leżą te
      prowincjonalne miasteczka? Ktoś wie?
    • Gość: unijny Re: Nareszcie cos inteligentnego! IP: *.mad1.adsl.uni2.es 20.08.05, 13:23
      Nareszcie dochodzimy do rozumu. Inwestowac na prowincji, beda mieszkania,
      bedzie praca a do Warszawy i Krakowa bedziemy jezdzic na wycieczke z rodzina.

      Doskonaly pomysl, aby tylko zostal zrealizowany.
    • Gość: obserwator Re: Po pracę na prowincję? IP: *.system.szczecin.pl 20.08.05, 14:57
      Prowincja to Warszawa. Żadne inne miasto nie musi co chwilę przekonywać innych,
      że jest miastem. A warszawka tak robi ciągle. Boją sie, że ktos ich weźmie za
      przedmieście Mińska?
    • Gość: (L) Re: Po pracę na prowincję? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.08.05, 16:07
      Coz niezle piana z mordy co poniektorym poleciala jak zostali nazwani
      prowincja... Moze cos w tym jest?
    • Gość: corgan prowincja to jest coś co nie jest stolicą IP: *.chello.pl 20.08.05, 16:09
      I tylko tyle. Nie nalezy przypisywać tym słowom żadnego negatywnego znaczenia.

      Natomiast wiem, ze niektorych ludzi hasło "prowincja" doprowadza do furii, Bez
      sensu, nie nalezy sie tym przejmować.
      • wiksadyba1 Re: prowincja to jest coś co nie jest stolicą 20.08.05, 22:17
        To zależy od "zwyczajów" językowych w danym kraju. Np. tak jak mówisz jest we
        Francji, gdzie prowincja ("province") to po prostu cały kraj poza Paryżem i
        pojęcie to ma w zasadzie charakter czysto opisowy. Dla Polaków to chyba nie
        jest z góry takie oczywiste i słowo "prowincja" ma często charakter pejoratywny
        (tak jak np. przymiotnik "provincial" w angielskim). Stąd taki tytuł może
        prowokować do kolejnych głupich przepychanek na różnych forach internetowych.A
        cały artykuł, chociaż niby na poważny temat, jakiś taki na kolanie napisany.
        Kolejny przykład sezonu ogórkowego w prasie:)
        • synziemi Re: prowincja to jest coś co nie jest stolicą 20.08.05, 23:00
          wiksadyba1 napisał:

          > To zależy od "zwyczajów" językowych w danym kraju.

          Nie wymagaj od "prowincjuszy" aby rozumieli subtelnosci jezyka. ;)

          > Np. tak jak mówisz jest we
          > Francji, gdzie prowincja ("province") to po prostu cały kraj poza Paryżem i
          > pojęcie to ma w zasadzie charakter czysto opisowy.

          W Polsce czasem tez stosuje sie tego typu znaczenie tego wyrazu. Jako osoba pochodzaca ze stolicy wiem, ze w Warszawie tez tak sie ten wyraz czasem uzywa. I nie ma tu znaczenia rozmiar miasta. Czy to jest Kozia Wolka czy to jest Krakow, tak dlugo jak lezy to poza stolica jest to prowincja. I nie ma to w tym sensie negatywnego znaczenia. Zreszta chyba brzmi to lepiej niz "Polska B"? ;))))
    • Gość: jacek Re: Po pracę na prowincję? IP: *.b-ras1.dbn.dublin.eircom.net 20.08.05, 18:31
      Po pracę na prowincję? Po prace na prowincje Europy -np.do Irlandii, na Malte
      albo na Cypr!!! Juz w osttecznosci do Londynu! Nigdy na Polska prowincje.
      Podobno nie ma juz propagandy...
    • Gość: tom Re: Po pracę na prowincję? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.08.05, 21:12
      dlaczego do jasnej cholery nie mozna tej A4 pociagnac do konca do granicy
      wschodniej??? Nie rozumiem!
      • Gość: Gość Re: Po pracę na prowincję? IP: *.viknet.pl 20.08.05, 21:28
        A4 do granicy wschodniej jest wpisana w NPR, wywalczyły to władze Rzeszowa i
        innych miast regionu. Wg planów w 2010 roku będzie w Rzeszowie, a następnie
        zbudowany zostanie odcinek do granicy. Nie przesadzajcie jednak z ogromnym
        znaczeniem autostrady - takie woj. opolskie ją ma i co z tego? 36% średniej
        unijnej PKB, jeden z 5 najbiedniejszych regionów w kraju.

        Co do określenia prowincja - Poznaniacy, Wrocławianie i inni są tak zapatrzeni
        w swoje miasta, że własciwie uważają je za cos w rodzaju Amsterdamu czy Paryża.
        Krótko mówiąc prawda boli, a gdyby nie mieli kompleksów, nie przejęliby się
        tym.
    • Gość: maju warszawa radomiem europy!!tyle w kwestii prowincji IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.08.05, 21:45
      a co do rozwoju ściany wschodniej, to z wyjątkiem może Rzeszowa żadne autostrady
      na wschodzie nawet nie bardzo mieszczą sie w planach,takie miasta jak
      Lublin,Białystok staną sie centrami agroturystyki tylko z tego powodu,że ich
      głos sie nie liczy!!lotnisko w Kielcach raczej nie powstanie w najbliższym
      czasie bo po co skoro jest Okęcie,Balice,Pyrzowice...to tylko przedwyborcza
      kiełbasa
      • synziemi Re: warszawa radomiem europy!!tyle w kwestii prow 20.08.05, 23:06
        Jezeli Warszawa jest Radomiem Europy to reszta Polski jest Kozia Wolka kontynentu... Niestety jest to prawda.
    • ela-s WROCAW - THE BEST 20.08.05, 23:33
      To najlepsze miejsce w Polsce. Tu jest wszystko - dobre szkoly, dobry dojazd
      (no, za pare lat jak nam A4 wyremontuja) i najwazniejsze, ze ja sie tu
      urodzilem. Ciesze sie, ze to miasto sie rozwija i przyciaga teraz duzo inwestycji.
      • Gość: faken A4 do granicy z Niemcami w 2006 IP: *.ip.pop.e-wro.net.pl 20.08.05, 23:39
        Teraz jest tam remont na calego, w kazdym badz razie juz niedlugo do granicy z
        Niemcami bedzie mozna przejechac w niewiele ponad godzinke. A do Krakowa jest
        juz prawie wszystko gotowe, brakuje parunastu kilometrow.
      • synziemi Re: WROCAW - THE BEST 20.08.05, 23:51
        ela-s napisała:

        > To najlepsze miejsce w Polsce. Tu jest wszystko - dobre szkoly, dobry dojazd
        > (no, za pare lat jak nam A4 wyremontuja) i najwazniejsze, ze ja sie tu
        > urodzilem.

        Wlasnie miejsce urodzenia zdaje sie na tym forum decydowac najbardziej o tym kto uznaje jakie miasto za najlepsze. ;) Emocje u niektorych biora gore nad faktami.
        • Gość: rezar Europejska "prowincja" i prowincjalna stolica IP: *.185-136-217.adsl.skynet.be 21.08.05, 02:32
          Patrzac oczami osoby nie mieszkajacej w Polsce, to rzeczywiscie jakis kawal z ta Wawa i prowincja ;)
          Wawa "pachnie" wschodem i prawdziwie po wschodniemu udaje Zachod. A inwestycji tyle przyciagnela zapewne tylko z jednego powodu, bo ostal sie jej zlob po czasach komuny domagajacy sie ukladow, lapowek i znajomosci. Zachow wiec inwestowal blisko zloba ktory ciagle ciagnol lapowki. Innego powodu nie widze dlaczego tam ktokolwiek z Zachowu inwestowal. Wystarczy spojrzec na wyniki badan mowiace o tym w jakim miescie w Polsce chcieliby mieszkac obcokrajowcy.
          Krakow i Wroclaw to sa prawdziwie europejskie miasta. W Wawie to wystarczy ze czlowiek wygladnie z okna zeby nie miec ochoty wychodzic z hotelu.
          W Wawie czuc bardzo mocno ze nikt tego miasta nie kocha, wiec jest tam jeden wielki syf
          • Gość: corgan Re: Europejska "prowincja" i prowincjalna stolica IP: *.chello.pl 21.08.05, 04:21
            > Patrzac oczami osoby nie mieszkajacej w Polsce
            to niech pan idzie do lekarza od oczu

            > Wawa "pachnie" wschodem i prawdziwie po wschodniemu udaje Zachod
            Nie wiem co udaje Warszawa i czym pachnie, prędzej Kraków i Wrocław chcą za
            wszelką cenę udowocnić swą europejskość tzn. ze chyba nie czują się na tyle
            silne że musze to ciągle podkreślać.

            Własnie to jest ciekawe co mówisz, bo zauwazylem że obcokrajowcy raczej wolą
            odkrywac ten jak to mówisz azjatycki wschód. Rodzice mojego znajomego ktory
            jest Włochem lubią tu do niego wpadac aby zrobić sobie wypad na Mazury, na
            Litwę. Mają Toskanię, Genuę czy Wenecję ale szukają czegoś innego - jezior,
            przestrzeni, lasów itp. Taki mój znajomy Holender ktory tu czesto przyjeżdża
            mówi że do jego ulubionych zajęc w Warszawie jest śledzenie co się zmienilo od
            jego ostatniego pobytu sprzed powiedzmy 2 lat. Woli ten dynamizm i zmiany, bo u
            siebie ma Amsterdam i nie potrzebuje drugiego do szczęscia. Mówil mi ze hehe
            śmieszą go jak był w Krakowie (i przyznał się że wczesniej bywał w Warszawie)
            to podkreślanie ełropejskości i syfienie na Warszawę kiedy - umównmy się - w
            Krakowie czy Wrocławiu też jest wiele do zrobienia.

            > Wystarczy spojrzec na wyniki badan mowiace o
            > tym w jakim miescie w Polsce chcieliby mieszkac obcokrajowcy.

            Zaręczam, że gdyby obcokrajowcy odkryli Polanicę, Sopot, Mikołajki albo
            Międzyzdroje chyba własnie tam woleliby mieszkać. Podejrzewam jednak ze
            naprawdę woleliby mieszkać na Majorce, Teneryfie albo w Monaco. Ale
            niekoniecznie miejsce w ktorym chciałoby się mieszkać na cokolwiek wspólnego z
            rzeczywistością a już tym bardziej tym gdzie się inwestuje. Sporo firm
            inwestuje w Chinach a nie wiem czy jest to miejsce w którym chcieliby mieszkać
            hehehe

            > Krakow i Wroclaw to sa prawdziwie europejskie miasta
            Zawsze mnie intrygowalo na czym polega europejskość Krakowa czy Wrocławia? Bo
            rozumiem, że nie masz na myśli wąskich uliczek ze obsyfiałymi i zrujnowanymi
            kamieniczkami jakich tam pełno? Bo betonowe osiedla z wielkiej płyty ktore
            stanowią jakieś 3/4 Wrocławia to ma coś wspólnego z Europa czy niekoniecznie?
            Bo takie same są Warszawie wiec wrocławska wielka płyta jest bardziej czy mniej
            europejska od warszfskiej hehe

            Druga sprawa - tzw. europejskosć to jest jakaś wyrocznia czy punkt odniesienia?
            Warszawa ma koniecznie wyglądać jak, no właśnie co? Ma dużo zieleni, dużo
            przestrzeni, dziką rzekę pośrodku - to wada czy zaleta? Jest inna - to dobrze
            czy źle? jest jedyną stolicą w Europie ktora bezpośrednio sąsiaduje z Parkiem
            narodowym. Mamy te Puszczę Kampinoską wyciąć w pizdu żeby zrobić sie bardziej
            europejscy? zagęścić budownictwo jak w Barcelonie? zacząc kopac kanały jak w
            Amsterdamie? Może wybudować wieżę Eifla albo moze chociaż Reichstag?

            Poza tym - zawsze mnię się wydawało że Bruksela i UE stawia na różnorodnośc hehe

            > W Wawie to wystarczy ze czlowiek wygladnie z okna zeby nie miec ochoty
            > wychodzic z hotelu.

            Zalezy z jakiego hotelu. Polecam ostatnie piętra Intercontinentalu, Westinu
            albo Mariotta.

            > W Wawie czuc bardzo mocno ze nikt tego miasta nie kocha, wiec jest tam jeden
            > wielki syf

            Nie wiem co czujesz ale może lepiej idz dodatkowo do lekarza od mózgu.
            • Gość: rezar Re: Europejska "prowincja" i prowincjalna stolica IP: *.185-136-217.adsl.skynet.be 21.08.05, 06:15
              Rzuca Cie jak putina.
              Putin nie moze przebolec utraty imperium, a Wawa nie moze przebolec utraty statutu tzw wszechwladczej "Stolnicy"-PRL_Zlobu.
              I to rosyjskie imperium i ta polska "stolnica", byly zbudowane na iluzji wspanialosci i sily. Ale to tylko iluzja i teraz jak w Polsce zaczyna rzadzic demokracja, te iluzje opadaja i widac co sie za ta fasada tak na prawde kryje

              Krakow i Wroclaw nie musza sie puszyc i udawac jakis "stolniczy" patos. Wystarczy ze sa autentyczne, ze zyja swoim wlasnym pewnym siebie, europejsko-"prowincjalnym" tempem. I po europejsku nie staraja sie udowodnic swojej wyzszosci nad "nizsza prowincja"

              • Gość: 430 Re: Europejska "prowincja" i prowincjalna stolica IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 21.08.05, 12:50
                Gość portalu: rezar napisał(a):

                > Krakow i Wroclaw nie musza sie puszyc i udawac jakis "stolniczy" patos. Wystarc
                > zy ze sa autentyczne, ze zyja swoim wlasnym pewnym siebie, europejsko-"prowincj
                > alnym" tempem. I po europejsku nie staraja sie udowodnic swojej wyzszosci nad "
                > nizsza prowincja"

                To dziwne, bo ja widze, ze na kazdym kroku staraja sie ja udowodnic. No ale perspektywa zalezy od tego gdzie sie siedzi. Jak dla mnie to Krakow i Wroclaw maja swoje klimaty ale ze stolica to raczej nie wytrzymuja konkurencji. Spojrz sie chociazby na rozmiary tych miast. Karzel olbrzyma nigdy nie przeskoczy.
                • Gość: corgan no bo dokładnie tak jest! IP: *.chello.pl 21.08.05, 15:03
                  nie wiem na czym to polega ale oba miasta strasznie podkreślają swoją
                  europejskość. czyżby nie były jej pewne i do końca do niej przekonane? coś
                  chyba jest nie tak.

                  To dziwne ale jakiekolwiek zwrócienie uwagi na to że jest coś nie tak powoduje
                  histeryczne reakcje.

                  Przykład z Krakowa
                  -----------------------------
                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=61&w=27884508
                  obsrany Rynek, fałszujacy hejnalista...
                  "..może ktoś wysłałby na Rynek jakąs polewaczkę, bo już nie tylko gołębie guano
                  zmieszane z ziarnem, ale i psie kupy zalegają - szczególnie koło fontanny. to
                  po pierwsze. po drugie, dzisiejszy hejnalista niech lepiej troche poćwiczy, bo
                  tego fałszowania nie da się spokojnie słuchać. a po trzecie, może by tak
                  usunąć te przecudnej urody kwietniki spod kościoła św Wojciecha, co by
                  przejście odblokować?... takie mam skromne postulaty..."

                  odp: mucha
                  wyczuwam warszawę... czy się mylę?

                  odp: Jasiek Maruda
                  bardzo. Maruda bardzo miejscowy;)

                  Odp: mucha
                  a to przepraszam :) nie marudź jasiu tylko przenieś się do Kielc. Tam ani
                  rynku, ani gołebi z odchodami, ani pijanego hejnalisty nie uraczysz. A jakie
                  piękne krajobrazy...

                  Tiaaa... ;)

                  -----------------------------
                  hehe

                  To nie jest odosobniony przypadek, we Wrocławiu jest mniej więcej podobnie.
                  • Gość: azer Re: no bo dokładnie tak jest! IP: *.51-136-217.adsl.skynet.be 21.08.05, 15:14
                    > nie wiem na czym to polega ale oba miasta strasznie podkreślają swoją
                    > europejskość. czyżby nie były jej pewne i do końca do niej przekonane?

                    alez zadene miasta do niczego nie przekonuja. Ludzie z poza Polski tak tylko zauwazaja. Wiec sam Krakow albo z Wroclaw wcale nie musi byc przekonany do swojej europejskosci, wystarczy ze ludzie z innych krajow tak uwazaja
    • Gość: kalkulator Re: Wiec trzeba jechac do Australii IP: *.qld01.dataco.com.au 21.08.05, 08:48
      Najwieksza emigracja po wojnie. Rzad Australii oglosil polityke emigracyjna i
      wysyla swoich przedstawicieli do krajow europejskich do prowadzenia kampanii
      promocyjno-emigracyjnej. Potrzeba lekarzy, pielegniarek, nauczycieli ale
      rowniez tzw trade. Wpiszcie sobie w Google hasla skilled migrants Australia.
      Zobaczcie tez artykul zatytulowany Australia looks abroad for skilled workers w
      Guardian z 17 August 2005. Polecam rowniez forum dyskusyjne na BBC w dziale
      HAVE YOU SAY - temat: are you planning to emigrate.
      Vacancies by state

      • The latest figures from the Australian Bureau of Statistics show a desperate
      need for skilled workers in just about every trade.

      • Western Australia needs skilled recruits for the mining industry, including
      engineers, planners, building surveyors, IT personnel, environmental health
      officers, works supervisors and plant operators.

      • Queensland and Victoria are states desperate for qualified building
      professionals, including carpenters, joiners and bricklayers.

      • New South Wales has serious shortages in the manufacturing sector.

      • South Australia has already recruited more than 100 ex-British police but has
      room for at least 100 more. The state's biggest challenge is luring doctors to
      rural hospitals.
      • Gość: kalkulator Re: Wiec trzeba jechac do Australii IP: *.qld01.dataco.com.au 21.08.05, 09:01
        i jeszcze jedno, pogoda zawsze gwarantowana, a rzad sponsoruje na cztery lata
    • Gość: albert Re: Po pracę na prowincję? IP: *.escom.net.pl / *.escom.net.pl 21.08.05, 13:16
      mysle, ze najlepszym wyznacznikiem wielkomiejskosci/prowincjonalnosci sa wlasnie
      te tysiace spolecznosci ciagnace kazdego miesiaca do wawy. a ci co pluja na
      miasto, ktore w najwiekszym stopniu przelalo swoja krew 60 lat temu, daja dowod
      swym zakompleksieniom - glownie dlatego, ze jeszcze tu nie przyjechali.
      • Gość: facet spod wawy Re: Po pracę na prowincję? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.08.05, 16:21
        i to jest wlasnie cala prawda!
    • Gość: k. Re: Po pracę na prowincję? IP: *.aster.pl 21.08.05, 17:22
      Ehh, ludzie, po co tak się pieklić... Ja tam nie znam żadnego warszawiaka, co
      się wywyższa nad pro... yyy... resztą Polski. ;) I sam takim nie jestem. Myślę,
      że strasznie jesteście jednak uprzedzeni i chyba też niestety zakompleksieni.
      Nie sądzę, żeby ktokolwiek odebrał Warszawie palmę pierwszeństwa w Polsce, bo po
      prostu nie ma ku temu prawie żadnych przesłanek. Taki już jest model naszego
      państwa, tak samo jest we Francji, Wielkiej Brytanii i paru innych krajach. Na
      pytania o to, co ma Warszawa do zaoferowania odpowiedź jest prosta - ludzi. Tu
      jest najwięcej studentów i najlepsze uczelnie. Tylko pojedyncze wydziały UJ i
      UAM są lepsze od uczelni/wydziałów warszawskich. Sam znam kilka osób ze Śląska i
      Małopolski, które studiują w Krakowie/Katowicach, bo nie dostały się do uczelni
      warszawskich. Odwrotnych przykładów nie znam. Znam też dwie osoby z Wrocławia,
      które tu przyjechały na studia. I to stanowi właśnie o sile i potencjale miasta
      w dzisiejszych czasach i nic tego raczej Warszawie nie odbierze. Szczególnie, że
      większość przyjezdnych osób "na poziomie" jakie znam lubi to miasto i chce tu
      mieszkać i raczej nie podpisałoby się pod szczekaniem, jakie niektórzy na tym
      forum (jak to na forach...) uskuteczniają.

      Wiadomo jakie uczucia budzi w ludziach z innych miast fakt, że jedno miasto w
      kraju wyraźnie dominuje. We Francji też mają prześmiewczy stosunek do "les
      parisiens". Ale nie ma tam aż takiego poziomu słownej agresji jak u nas. I to
      chyba niestety najlepiej świadczy o naszej "europejskości". :(
    • Gość: gdanszczanin A co sie dzieje w Trojmiescie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.08.05, 17:34
      Jakos nie widac w Trojmiescie jakichkolwiek wielkich inwestycji. Czemu omija sie
      te tereny? Na samej turystyce nie mozna polegac!
    • Gość: prowincjonalny Re: Po pracę na prowincję? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.08.05, 17:41
      czytam te posty o wyższości Wawy nad Wrockiem, Rzeszowa nad Krakowem itp. i
      powoli głupieję. Proponuję lekturę Kapuścińskiego - prowinacja to stan umysłu a
      nie miejsce w którym żyjemy. W tej chwili klikam z Żurominka gdzie mieszkam
      (urocza wioska przy trasie Wawa-Gdańsk nieopodal Mławy). Kilkanaście km od niej
      powstaje olbrzymia fabryka telewizorów cyfrowych koreańskiego giganta LG.
      Studiowałem w Toruniu, a teraz jako aplikant sądowy odbywam praktyki w
      Ciechanowie, a szkolenia w Wawie. Zjeździłem kawałek świata (mieszkałem też
      trochę czasu w Londynie) i jako żywo nie czuje się głupszy czy gorszy od
      mieszkańców Wawy, Wrocka, Kraka czy jakiegokolwiek innego miasta. Co więcej,
      nie zamieniłbym swojego domu z pięknym ogrodem i odległością do najbliższego
      sąsiada 600 m na apartament w Londynie. Najpiękniejsze jest to, że przy
      zarobkach niewiele przekraczających średnią krajową stać mnie na utrzymanie
      tego wszystkiego i przyzwoite życie. O co więc u licha chodzi z tą prowincją?
      Do centrum Wawy dojadę szybciej niż mieszkaniec Białołęki podczas porannych
      korków, supermarkety wszędzie są takie same (do najbliższego dojeżdżam w 15
      min), internet działa tak samo jak wszędzie. Z moich obserwacji wynika że coraz
      więcej dobrze wykształconych ludzi wybiera życie na wsi. Tutaj żyje się po
      prostu lepiej (oczywiście zatwardziałych mieszczuchów nie zamierzam
      przekonywać) i o ile w czasach gdy samochód był luksusem, telefon był jeden na
      całej wsi, a wodę wyciągało się ze studni wyższośc metropolii nad prowincją
      była oczywista to dzisiaj wydaje się ona coraz bardziej iluzoryczna. Z pracą
      bywało co prawda różnie, ale pod bokiem powstała specjalna strefa ekonomiczna,
      gdzie inwestorzy (wśród nich wsponmiany LG) zamierzają zatrudnić kilka tys.
      osób więc i ten argument przeciwko wsi odpada.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka