Dodaj do ulubionych

Ekonomiczne mity w polityce - dyskusja w Krakowie

IP: *.il-chicago0.sa.earthlink.net 02.09.05, 19:33
"Nie może być taryfy ulgowej dla producentów bredni, zwłaszcza z profesorskimi
tytułami. To oni powodują frustrację najbiedniejszych. I to przez nich
najbiedniejsi tracą najwięcej" - skończył swój wykład Leszek Balcerowicz.

Uuuuu ... nasz SuperProfesor twierdzi, ze jest JEDYNA, SLUSZNA droga ! :)

BUM.
Obserwuj wątek
    • Gość: student Słusznie! IP: *.wardynski.com.pl 02.09.05, 19:33
      Słusznie! jak się w PRL nie mówiło o tym to wcale nie znaczy, że tego nie
      było...
      nie jesteśmy krajem mlekiem i miodem płynącym, ale się przynajmniej coś
      dzieje!
      "...bo oni nakradli" mówi facet co fałszuje sobie zwolnienia lekarskie (kto
      za nie płaci?) albo wyłudza rentę...
      zejdźcie na ziemię, bez reform w tym kraju nie zostanie nikt wartościowy...
      wszyscy, którzy chcą coś robić wyjadą!
      • Gość: 800m Do wszystkich frustratów: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.09.05, 10:55
        Do wszystkich frustratów: widac w spisku uczestniczy nie tylko Leszek
        Balcerowicz, ale CALY SWIAT, w szczegolnosci Bank Swiatowy, ktory to tak
        naprawde przeprowadzal reformy (ktore jak wam sie wydaje byly eksperymenty
        jednego czlowieka).
        Zastanowcie sie dlaczego dostal on tyle nagrod? Moze sprawa nie jest az tak
        prosta jak wam sie wydaje:

        Urodził się w Lipnie w 1947 r. W roku 1970 ukończył z wyróżnieniem Wydział
        Handlu Zagranicznego w Szkole Głównej Planowania i Statystyki (obecnie Szkoła
        Główna Handlowa) w Warszawie.

        W 1974 r. uzyskał tytuł MBA w St.John's University w Nowym Jorku, a w 1975 r.
        obronił pracę doktorską w SGPiS.

        Przebywał na stażach naukowych m.in. w University of Sussex (1985) i w
        Uniwersytecie w Marburgu (1988). W październiku 1992 r. został profesorem
        Szkoły Głównej Handlowej w Warszawie, a rok później kierownikiem Katedry
        Międzynarodowych Studiów Porównawczych. Wykładał na uczelniach całego świata,
        m.in. w Austrii, Francji, Wielkiej Brytanii, Belgii, Niemczech, na Węgrzech, w
        Szwecji, Japonii, Czechach, Indiach, we Włoszech, na Ukrainie, Litwie i w
        Stanach Zjednoczonych. Jest autorem licznych książek i publikacji ekonomicznych.

        W latach 1992 - 2000 przewodniczył Radzie i Radzie Naukowej Fundacji Centrum
        Analiz Społeczno-Ekonomicznych CASE. Jest członkiem: Europejskiego Towarzystwa
        Ekonomicznego, Polskiego Towarzystwa Socjologicznego i Towarzystwa Ekonomistów
        Polskich.


        W 1993 r. otrzymał tytuł Doktora Honoris Causa francuskiego Uniwersytetu w Aix-
        en-Provence,
        w 1994 r. University of Sussex w Wielkiej Brytanii, w 1996 r. De Paul
        University of Chicago (USA),
        a w 1998 roku Uniwersytetu Szczecińskiego, Uniwersytetu im. Mikołaja Kopernika
        w Toruniu, Dundee University oraz Staffordshire University w Wielkiej Brytanii.
        W 1999 r. został wyróżniony doktoratem Honoris Causa przez Uniwersytet
        Ekonomiczny w Bratysławie (Słowacja), w 2001 r. przez Uniwersytet Europejski
        Viadrina we Frankfurcie nad Odrą (Niemcy), w 2002 r. przez Uniwersytet del
        Pacifico w Limie (Peru) oraz Uniwersytet "Alexandru Ioan Cuza" w Jassach
        (Rumunia), a w 2004 r. przez Uniwersytet im. Georga Mercatora w Duisburgu
        (Niemcy).

        W roku 1992 został, jako pierwszy przedstawiciel Europy Środkowo-Wschodniej,
        wyróżniony prestiżową nagrodą Ludwika Erharda. W październiku 1998 roku
        otrzymał nagrodę "Minister Finansów roku 1998" przyznaną przez brytyjski
        miesięcznik finansowy "Euromoney", a w styczniu 1999 r. - nagrodę dla
        najwybitniejszego Europejczyka w 1998 r.
        - "Transatlantic Leadership Award" przyznaną przez Instytut Europejski w
        Waszyngtonie. W 1999 r. otrzymał również Nagrodę Środkowoeuropejską (Central
        European Award) dla najlepszego ministra finansów 1998 r. W roku 2001 został
        wyróżniony, przyznawaną po raz pierwszy, Nagrodą Friedricha Augusta von Hayeka;
        w tym samym roku otrzymał nagrodę im. Carla Bertelsmanna za wybitne osiągnięcia
        w dziedzinie transformacji gospodarczej w Polsce a w 2002 r. nagrodę Fundacji
        Fasela za zasługi dla społecznej gospodarki rynkowej.

        W styczniu 2004 r. prestiżowy brytyjski miesięcznik "The Banker" przyznał
        Leszkowi Balcerowiczowi tytuł bankiera roku w kategorii banków centralnych
        Europy; w październiku wyróżniony został nagrodą Emerging Markets Awards dla
        najlepszego prezesa banku centralnego w Europie Środkowowschodniej.

        Dodam, ze byl rowniez Mistrzem Polski na 800 metrow w lekkiej atletyce.
        • abaddon_696 Re: Do wszystkich frustratów: 03.09.05, 14:09
          > Do wszystkich frustratów: widac w spisku uczestniczy nie tylko Leszek
          > Balcerowicz, ale CALY SWIAT, w szczegolnosci Bank Swiatowy, ktory to tak
          > naprawde przeprowadzal reformy (ktore jak wam sie wydaje byly eksperymenty
          > jednego czlowieka).

          A czyje interesy reprezentuje Bank Światowy? Biedoty afrykańskiej?

          > Zastanowcie sie dlaczego dostal on tyle nagrod? Moze sprawa nie jest az tak
          > prosta jak wam sie wydaje:

          Wałęsa dostał jeszcze więcej nagród. No i co z tego?
    • Gość: LastBoyscout Ekonomiczne mity w polityce - dyskusja w Krakowie IP: *.il-chicago0.sa.earthlink.net 02.09.05, 19:33
      Uuuuu ... nasz SuperProfesor twierdzi, ze jest JEDYNA, SLUSZNA droga ! :)
      BUM.

      "Nie może być taryfy ulgowej dla producentów bredni, zwłaszcza z profesorskimi
      tytułami. To oni powodują frustrację najbiedniejszych. I to przez nich
      najbiedniejsi tracą najwięcej" - skończył swój wykład Leszek Balcerowicz.

      • Gość: leszek k Re: Ekonomiczne mity w polityce - dyskusja w Krak IP: *.aster.pl 02.09.05, 20:00
        Albo wroc do kraju, albo milcz, frajerze. Co ty wiesz o Polsce?
        • Gość: LastBoyscout Re: Ekonomiczne mity w polityce - dyskusja w Krak IP: *.ca-sanfranc0.sa.earthlink.net 02.09.05, 20:25
          > Albo wroc do kraju, albo milcz, frajerze. Co ty wiesz o Polsce?<

          Wiem o Polsce tyle ile daje porownawacza ocena z nowej perspektywy.
          Wiem tez, ze rozmawiam z chamem.



          • Gość: Polak z Polski Re: Ekonomiczne mity w polityce - dyskusja w Krak IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.09.05, 20:37
            > Wiem o Polsce tyle ile daje porownawacza ocena z nowej perspektywy.

            Mowiac prostszymi slowami: nic nie wiesz.
            • lastboyscout Re: Ekonomiczne mity w polityce - dyskusja w Krak 02.09.05, 20:48
              Nastepny intelygent ....
              • zigzaur Re: Ekonomiczne mity w polityce - dyskusja w Krak 03.09.05, 09:02
                O! Widzę, że nie tylko słowo "liberał" jest w Polsce obelgą. Słowo "inteligent" też!
    • Gość: Andrzeles Cyrk Monty Phyton'a IP: 65.89.98.* 02.09.05, 19:38
      No nieee... skoro pan Balcerowicz tak mowi... to musi byc prawda... No ale
      skoro jest tak dobrze, to dlaczego jest tak zle?
      Zenada! i obluda. "Klamstwo powtorzone sto razy staje sie prawda." Jestem
      pewny, ze gdzies to juz slyszalem... Dream On!
      • Gość: marian Re: Cyrk Monty Phyton'a IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.09.05, 19:50
        jest dobrze - przecież trawa nadal rośnie.
        Drogi?
        Ano nie ma, ale za to Polacy mają samochody z demobilu. Kiedyś ino pociągami
        jeżdzili.
        Kolej?
        Ano upadła, ale była nierentyowna.
        Nigdzie w Europie nie jest rentowna?
        Ano, bo w Europie jest komuna, u nas demokracja.
        Bezrobocie najwyższe w Euro?
        A za komuny też było bezrobocie - ino, że ukryte.
        Polacy wyjeżdżają masowo na zachód do pracy w pubach, na budowach i w domach
        publicznych?
        A, bo sa niewykształceni, nikt im nie bronił się dokształcać.
        Że lekarze też wyjeżdżają?
        Ano za komuny uciekali, teraz kulturalnie wyjkeżdżają, bo mają paszporty w
        szufladach, a to jest wielkie osiągnięcie naszych przemian.

        Mówiąc krótko jest lepiej niż w Turkmenii, a że gorzej niż w Czechach?
        Zależy komu:)
        • Gość: arfer Re: Cyrk Monty Phyton'a IP: *.kg.net.pl / 80.51.233.* 02.09.05, 20:01
          Stek bzdur...

          Facet, nie płacz, weź się do roboty.
          • Gość: marian Re: Cyrk Monty Phyton'a IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.09.05, 20:03
            a czy ja płaczę nad sobą?
            Gdzie widzisz bzdurę?
            • Gość: marian Re: Cyrk Monty Phyton'a IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.09.05, 20:04
              tak jest najprościej powiedzieć, kolesiowi się nie podoba, bo jest
              nieudacznikiem i za komuną tęskni:)
              ŻENADA.
        • Gość: leszek k Re: Cyrk Monty Phyton'a IP: *.aster.pl 02.09.05, 20:04
          > Drogi?
          > Ano nie ma, ale za to Polacy mają samochody z demobilu. Kiedyś ino pociągami
          > jeżdzili.

          To akurat prawda. Samochodow przybylo w takim tempie, ze nikt o budowie drog nie
          pomyslal. Ale dzis co trzecia rodzina ten samochod ma; w duzych miastach co
          druga. To zle?

          > A za komuny też było bezrobocie - ino, że ukryte.

          To tez prawda. Mam wrazenie, ze probujesz kpic, ale troche ci nie wychodzi...

          > Polacy wyjeżdżają masowo na zachód do pracy w pubach, na budowach i w domach
          > publicznych?

          Tu sie zmienilo tylko (az?) tyle, ze MOGA wyjezdzac. Gdyby mogli w PRLu, to
          byloby nas dzis o polowe mniej. Wiec nie jest to dowod, ze sie pogorszylo.

          > Mówiąc krótko jest lepiej niż w Turkmenii, a że gorzej niż w Czechach?

          Widac, ze nie byles w Turkmenii, bo by ci takie porownanie do glowy nie
          przyszlo. Pojedz, zobacz - a potem dziekuj Bogu, ze jednak reformy i
          prywatyzacja, choc czesciowa, sie nam przytrafily.
          • Gość: marian Re: Cyrk Monty Phyton'a IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.09.05, 20:07
            > Drogi?
            > Ano nie ma, ale za to Polacy mają samochody z demobilu. Kiedyś ino pociągami
            > jeżdzili.

            To akurat prawda. Samochodow przybylo w takim tempie, ze nikt o budowie drog nie
            pomyslal. Ale dzis co trzecia rodzina ten samochod ma; w duzych miastach co
            druga. To zle?

            JA: Żle, że nie ma dróg.

            > A za komuny też było bezrobocie - ino, że ukryte.

            To tez prawda. Mam wrazenie, ze probujesz kpic, ale troche ci nie wychodzi...

            JA: Kpię z takich jak ty, co odwracają kota ogonem.

            > Polacy wyjeżdżają masowo na zachód do pracy w pubach, na budowach i w domach
            > publicznych?

            Tu sie zmienilo tylko (az?) tyle, ze MOGA wyjezdzac. Gdyby mogli w PRLu, to
            byloby nas dzis o polowe mniej. Wiec nie jest to dowod, ze sie pogorszylo.

            JA: Nie tylko mogą, ale nawet muszą.

            > Mówiąc krótko jest lepiej niż w Turkmenii, a że gorzej niż w Czechach?

            Widac, ze nie byles w Turkmenii, bo by ci takie porownanie do glowy nie
            przyszlo. Pojedz, zobacz - a potem dziekuj Bogu, ze jednak reformy i
            prywatyzacja, choc czesciowa, sie nam przytrafily.

            JA: Reformy mówisz:)))
            Bez komentarza.

            • pe1 Re: Cyrk Monty Phyton'a 02.09.05, 20:25

              > JA: Żle, że nie ma dróg.

              KŁAMSTWO NR 1

              > JA: Nie tylko mogą, ale nawet muszą.

              KŁAMSTWO NR 2

              ITD...
              • Gość: marian Re: Cyrk Monty Phyton'a IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.09.05, 20:29
                jakieś uzasadnienie, może?
                żenada.
                • Gość: emeryt1976 Jestes po prostu zenujacy IP: *.access.as9105.com 02.09.05, 21:48
                  • Gość: m Re: Jestes po prostu zenujacy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.09.05, 02:11
                    a powiedz coś konkretnego, kretynie, inaczej nazwać cie, nie sposób.
        • zigzaur Re: Cyrk Monty Phyton'a 03.09.05, 09:05
          Tak jest. Wyrzucajcie z programów nauczania matematykę, fizykę i chemię.
          Wyrzućcie w ogóle te przedmioty z obowiązkowego programu matury. Uczcie więcej
          religii i zmuszajcie młodzież do czytania Konopnickiej i "Placówki" Prusa.

          Wtedy młody Polak zostanie murarzem albo ochroniarzem a młoda Polka podawaczką
          pizzy albo tancerką na rurze.
      • Gość: sir_lancelot Chyba Monty Python'a!.... IP: *.stud.uni-goettingen.de 02.09.05, 19:55
        "How do you know she's a witch?..."
        • Gość: djhenry Re: Chyba Monty Python'a!.... IP: *.tamu.edu 02.09.05, 20:46
          Zmienila mnie w trytona ;-)
    • feliks-50 Bezczelne gnidy ! 02.09.05, 20:33
      3 mln lub nawet wiecej bezrobotnych to nie mit!!!
      To rzeczywistosc, a to co mowia to zwykla propaganda i proba ukrycia swojego
      zlodziejstwa.
      • rybencjusz Re: Bezczelne gnidy ! 02.09.05, 21:00
        Prawdziwych bezrobotnych (tzn. aktywnie szukających pracy i chcących ją znaleźć) jest ok. 2 milionów, a nie 3.

        A czemu? bo nie dokończono reform, za to wprowadzono zaporowe zasady zatrudniania pracowników. Soreffka...
        • marcin.lepicki Re: Bezczelne gnidy ! 02.09.05, 21:10
          Ja znam sporo bezrobotnych. Większość właśnie siedzi w Niemczech i zarabia na
          czarno. Bo to bogaty kraj.

          Ktoś powie - no tak, ale tam mają zasiłki, pomoc dla rodzin, itd. itp.

          A ja odpowiem wprost - kraje Europy nie wzbogaciły się z powodu rozwiniętego
          systemu socjalnego. Więcej, te, które próbowały bawić się w interwencjonizm (jak
          np. Francja) zostały w tyle za państwami z uwolnionym rynkiem (Wielka Brytania,
          początkowo Niemcy itd.). Za to obecny kryzys w UE to skutek rozbudowanego
          socjalu....

          Rację ma więc pan Balcerowicz - a my, zamiast powtarzać za absolwentem zawódówki
          "Balcerowicz musi odejść" powinniśmy okazać mu wdzięczność. Przynajmniej tym, że
          go posłuchamy.
          • Gość: m Re: Bezczelne gnidy ! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.09.05, 21:19
            do lepicki:
            O czym ty gadasz?
            Co ma socjał francuski do polskiej gospodarki?
            Z księżyca spadłeś?
        • Gość: m Re: Bezczelne gnidy ! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.09.05, 21:18
          "Zasady zatrudniania" to jakiś twój osobisty wymysł, może miałeś na myśli zbyt
          drogie koszty pracy, bo to co napisałeś to bzdet.
          To po pierwsze, po drugie co to za dane, z którego księżyca?
          • rybencjusz Re: Bezczelne gnidy ! 02.09.05, 21:28
            Oj tam skrócik myślowy, wypracowanie miałem napisać? :) Chodziło o to, że jak się zatrudni, to już się pozbyć nie można. A dane są z niedawnych badań, wg których poszukujących pracy bezrobotnych jest 12% a nie 18%; reszta to gospodynie domowe nie palące się do roboty i inni chętni na ubezpieczenie, ale nie pracę.
            • Gość: m Re: Bezczelne gnidy ! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.09.05, 02:14
              jak to "się pozbyć nie można"????
              a słyszałeś o umowie - zleceiu???
              a o pracy na 1/12 etatu????
              Boże...szkoda słów - zdaj tą maturę i mądruj dalej od rzeczy.
      • Gość: ja Re: Bezczelne gnidy ! IP: *.bazapartner.pl 02.09.05, 22:40
        to jest chamskie, podłe kurestwo. to jest żenada i degrengolada.
        kiedy bedą takich wieszac?
    • mike-great To Balcerowicz jeszcze żyje??? 02.09.05, 21:12
      To Balcerowicz jeszcze żyje ???
    • Gość: mejus Re: Ekonomiczne mity w polityce - dyskusja w Krak IP: *.warszawa / 217.153.119.* 02.09.05, 21:22
      a znasz inna bardzie słuszną?
      • Gość: m Re: Ekonomiczne mity w polityce - dyskusja w Krak IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.09.05, 21:32
        proste - trzeba było w czasie tych przemian zrobić jakis okres przejściowy, a
        nie na żywioł wszysto puścić.
        Nawet należało podcholować nasze przedsiębiorstwa przez jakiś czas - wiem -
        byłoby gorzej niż było przez te parę lat, ale tylko dla niewielkiej grupy.
        Wyjeżdżając do Czech w l. 90-tych mozna było zauważyć, że odstają od nas, teraz
        my od nich.
        Ale tam zrobili to łagodniej, a dowodem na to są przedsiębiorstwa produkujące
        niszowe artykuły - nadal istniejące, podczas gdy u nas ich odpowiedniki już nie
        istnieją - a rynek większy, ale udostępniony wspaniałomyślnie Czechom i innym.
        I u nich bezrobocie jest znikome, a u nas ino market.

        P.S. Co mam n.p. na mysli - co istnieje w Czechach, a u nas nie - jako, że
        bawię się w robienie zdjęć -
        Produkcja fimów czarno - białych do aparatów, papierów fotograficznych, ale i
        klisz do zdjęć rentgenowskich - oni po 89-tym rozszerzyli produkcję - my
        zlikwidowaliśmy - ktoś powie po co?
        Cz. białe filmy angielskie, amerykańskie i japońskie są trochę lepsze od
        czeskich, ale 2,5 raza droższe - może po to.
        Z tej dziedziny - zlewki do chemii, powiększalniki itp.
        Z innych dziedzin - kolej czeska działa n.p.
        Ale odszedłem od tematu.
        Nara.
        • Gość: ZZ Re: Ekonomiczne mity w polityce - dyskusja w Krak IP: *.top.net.pl 03.09.05, 09:21
          Kup sobie cyfrowy. Oszczędzisz na filmach, odczynnikach, powiększalnikach,
          suszarkach, prądzie i papierze.
          Zmniejszysz też zatruwanie środowiska naturalnego.
    • Gość: aaaaaa Ideolog Balcerowicz IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 02.09.05, 21:24
      Dokładam się do dyskusjiw sprawie Balcerka

      Uważam, że ideologia Balcerowicza , w skrócie jak mnajmniej państwa w każdym
      aspekcie (regulacyjnym , budżetowym, ograniczania usług publicznych ze strony
      organów państwa na rzecz podmiotów ptrywatnych) zaczerpnięta od Smitha,
      uzasadniana ustaleniami tzw. konsensusu waszyngtońskiego, podlana jego osobistym
      sosem kostyczności, brakiem życzliwości, empatii i współczucia, a także
      bezzzasadnym przekonaniem o sile własnego umysłu i wiedzy, traci w ostatnim
      czasie jakąkolwiek zasadność.
      Przykłady to nie tylko bieda na świecie, korupcja i dogmatyzm zwłaszcza MFW,
      ale także ostatnie wydarzenia w uUSA pokazujace jak reaguje państwo bliskie
      ideału Balcerowicza na sytuacje kryzysowe. Nie wspomnę o jakości usług
      publicznych w Wlk. Brytanii czy poziomie polskiej infrastruktury.
      Poltyka ta doprowadziła u nas do stabilizacji makroekonomicznej, ale na niskim
      poziomie rozwoju cywilizacyjnego kraju, przy dużym koszcie społecznym i
      pozbawieniu szans zawodowych i rozwoju osobistego dla milionów ludzi.
      Jest to człowiek, który ma duzą wiedzę, ale nie reaguje na jej nieadekwatność
      do zmiennych warunków, i niestety wykazuje przywary większości PRLowskich
      profesorów, tzn. nie umie samodzielnie mysleć, a o umiejętnościach rządzenia nie
      wspomnę. Fakt że ten człowiek stał na czele i dalej współkieruje polską polityka
      gospodarczą uważam za dramat milionów ubogich, normnalnych Polaków, bo cała
      tzw. jego zasługa dokonała się ich kosztem. Po prostu można było to wszytko
      zrobić lepiej, taniej, skuteczniej i mniejszym kosztem.
      W naszych warunkach powinno się realizować model tzw. kapitalizmu reńskiego,
      przykłady to Niemcy, Francja, Skandynawia, a nie męczyć społeczeństwo realizacją
      wizji zakompleksionych ekonomicznych ideologów ze skutkami jak widać w Polsce AD
      2005.
    • nowy19 Re: Ekonomiczne mity w polityce - dyskusja w Krak 02.09.05, 21:31
      Jeżeli streszczenie odzwierciedla dyskusję - to szkoda było czasu. Skutki
      jedynie słusznej polityki gospodarczej i jej koszty - mówią same za siebie.
    • Gość: jeszcze liberał:) Re: Ekonomiczne mity w polityce - dyskusja w Krak IP: *.itelekom.pl 02.09.05, 21:38
      Sami wyprodukowaliśmy populistów

      Od pietnastu lat jestem zdeklarowanym liberałem, ale z przerażeniem obserwuję
      instalowanie tego systemu myślenia ekonomiczngo w Polsce i dochodzę do wniosku,
      że eksperyment się nie powiódł. Dlaczego? odpowiedź jest bardzo prosta.
      Bezrobocie jest koszmarne oficjalnie co piąty człowiek pozostaje bez pracy,
      ale nie oficjalnie ta liczba jest dużo wyższa. A jak dodać do tego
      zarabiających bez umów lub dorabiających czy nie resjerstrujących się zwykle
      młodych ludzi do mozna osłabnąć. PKB jest mizerne to kolejny argument.
      Następuje wręcz uciecka od przedsiebiorczości. Mówimy tu głównie o młodych
      ludziach. Koszty zycia są przearażające i niepokojące. Koszt najmu małego,
      dziadowskiego mieszkania w mieście przekracza przecietną pensję. Kazde dziecko
      w rodzinie to kara dla rodziców. Uczące się to luksus prowadzący
      niejednokrotnie do powaznych wstrząsów finansowych. Panowie liberałowie
      eksperyment wymyka się z pod kontroli. Dlatego mamy mrgines z sld,lpr i
      samoobronę, aż dziw bierze że w kraju jest jeszcze spokojnie. w Polsce hołduje
      się dwóm niebezpiecznym systemom myślowym w myśl pierwszego rodzina i człowiek
      mogą się zadłużać, firmy nie. Rodzina stała się nagle rynkowa-absurd. Druga
      ślepa uliczka to to,że jak mamy samochód to musimy się stosować do znaków i
      przepisów drogowch, ale w przypadku pracy to nie działa !! bo można zatrudniać
      na czas określony,bez świadczen bądź zmuszać do samozatrudnienia. Na takich
      fundamentach nie zbuduje sie niczego. Liberalizm gospodarczy tak, ale nie
      liberalizm społeczny. Tu najwazniejsza i chroniona powinna być rodzina i
      człowiek - bo człowiek nie jest firmą tylko organizmem biologicznym, który w
      pewnych dziedzinach nie tyle, że moze ale musi. Inaczej ten kraj się rozleci.

      Pisze o tym z troski o siebie, nawet nieźle zarabiam i nie chcę tego stracić
      przez przegięcie w jedną stronę.

      • Gość: shaq-u Polska ekonomia nie jest zła IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.09.05, 22:01
        Od PRL do III RP wiele się zmieniło. Zmieniła się gospodarka, niestety
        mentalność człowieka pozostała. Człowiek chciałby dostawać wypłatę jak na III
        RP przystało a pracować jak to było w PRL-u. To jest jedna z przyczyn takiego
        bezrobocia. Jesteśmy narodem, który wiele zostawia na osatnią chwilę,
        mobilizuje się w sytuacjach przełomowych. Po osiągnięciu celu - demokracji,
        cały naród spoczął na laurach. Pomyślano, że reszta przyjdzie sama. Czesi
        zawsze równali do Polaków, więc musieli nadrabiać ciężką pracą. Pracy tej
        zabrakło nam po roku 1990. Dlatego powinniśmy się cieszyć z tego co mamy.
        Ponieważ gdyby komuna została, miesięczna wypłata wynosiłaby ok. 20 dolarów.
        Wystarczyłoby na chleb i wodę. Poszliśmy w zupełnie przeciwną stronę. Niestety
        przez ostatnie lata żądziło SLD. Pomimo kilku udanych decyzji, uważam, że były
        to rządy katastrofalne dla naszej gospodarki. Najważniejsze jest to, że idziemy
        w dobrym kierunku. Mam nadzieję, że tego nie zaprzepaścimy.
      • Gość: Tryton Populizm i demagogia - polityka to polityka... IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 02.09.05, 22:33
        ...nieważne kto się jej tyka.

        pozwolę sobie polemizować z kilkoma tezami zgłoszonymi przez profesorów:
        na pczatek coś populistycznego : "Poprawiła się jakość produktów, które
        kupujemy. Przypomnę, że w gospodarce PRL codziennym słowem był bubel."
        Bubel to brzmi dumnie nawet w dzisiejszych czasach i gwarantuję iż jakość
        produktów wbrew tej wypowiedzi nie poprawiła się aż tak bardzo jak to jest
        sugerowane. Wystarczy spojrzeć w jakimkolwiek "markecie" na jakość oferowanych
        produktów kupowanych przez naszych Rodaków. Buty za 19PLN, koszulki za 2PLN,
        mięso, kiełbasy po 9-10PLN. Kiedyś nazywano to bublami - teraz mówi się iż są
        to towary z "dolnej półki". Cechą wspólna obu grup jest bylejakość....
        Mit interwencjonizmu - drodzy Panowie profesorowie - widzicie wszystko w
        kategoriach czarne-białe - gdyby Polacy zdawali się na państwo to nie
        istniałoby tyle prywatnych podmiotów gospodarczych. Oczywiście zapominacie że
        nie istnieje gospodarka efektywna w ujęciu Pareto a za interwencjonizmem
        przemawia co najmniej szećś różnych grup przesłanek (choćby wspomnieć o
        niedoskonałej konkurencji, dobrach/rynkach komplementarnych, efektach
        zewnętrznych etc.) Chyba że jesteście zwolennikami libertynizmu - ale czemu
        więc wypowiadacie się w kategoriach wartościujących (normatywnych) a nie
        pozytywnych (opisujących)?

        Co do prywatyzacji - jakoś nie poruszona została tu istotna kwestia -
        tzw. "prawa pracownicze do udziału w prywatyzowanym majątku". Pytanie jest
        jedno i to zasadnicze CZEMU pracownicy firm "zagrabionych przez państwo w PRL-
        u" mają partycypować w zyskach z ich sprzedaży. Czemu mają oni korzystać z
        dobrodziejstw objęcia akcji które później z zyskiem sprzedadzą w momencie gdy
        wcześnbiej była to własność państwa czyli WSPÓLNA! Czy jest to równoprawne
        traktowanie obywateli? Czy prywatyzacja przedsiębiorstw przynoszących dochody i
        będących w dobrej kondycji finansowej jest z punktu widzenia państwa
        ekonomicznie opłacalna?

        Twierdzenia o rozwoju sieci sprzedaży i wolnego handlu przypominają mi znane
        skądinąd stwierdzenia "Ruskiego": A u was biją murzynów. Porównywanie skali
        drobnej rejestrowanej przedsiębiorczości czy dalej idąc skali rejestrowanego
        bezrobocia z początkiem lat 90tych to kiepski żart. panom profesorom chyba
        rzeczywistośc pomieszała się z danymi "oficjalnymi " z GUS.
        Nagły wzrost sieci sprzedaży po 1989 roku był skutkiem opdłożonego popytu i
        możliwości zakupienia towarów wcześniej niedostępnych. Większość
        przedsiębiorców do połowy lat 90tych nie rejestrowała swojej działalności bo
        nie było po co. Późniejsze zmiany przepisów nie zachęcały także do
        rejestrowania działalności.
        Wzrost rejestrowanego bezrobocia w 1999 roku to efekt chybionego pomysłu
        reformy ubezpieczenia zdrowotnego - tylko zarejestrowani bezrobotni mają prawo
        podlegać leczeniu... W ten sposób ludzie pracujący w "szarej strefie" na koszt
        państwa mogą korzystać z tego co powinni opłacać z własnych środków. Przypomnę
        tylko że nie mając prawa do zasiłku nie muszą spowiadać się gdzie są byli czy
        będą - mogą do woli pracować i korzystać z ubezpieczenia zdrowotnego.

        ......................................................

        Obalanie mitów nie może wiązać się z tworzeniem następnych. Stwierdzenia tu
        padające przypominają wypowiedzi polityków a nie ekonomistów (chyba że treści
        przekazywane w ramach spotkania zostały istotnie spłycone/zafałszowane).

        • Gość: m Re: Populizm i demagogia - polityka to polityka.. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.09.05, 02:22
          to jest żenujące - wyskakiwanie ze słowem bubel - teraz, gdy w marketach nic
          innego niż buble się nie sprzedaje ....
          Gdy młodzi niewolnicy w tych marketach sprzedają kiełbasę z promocji wykonaną z
          gałek ocznych i tłuszczu, gdy ryby pompowane są wodą i po odmrożeniu tracą 30 %
          wagi - jakiś śmierdzący debil - stary pierdziuch - używa słowa bubel - to siądź
          sobie mądralo zas.... na kasie przez 12 godz. jako zatrudniony na 1/4 etatu za
          600 na rękę i sprzedawaj te "wyśmienite" wyroby.
          Co za debil - gnije staruch i śmierdzi.
      • abaddon_696 Balcerowicz był chyba pijany. 02.09.05, 22:35
        Kapitalizm powiązany z demokracją... hihihihihi, ktoś zapomniał o Pinochecie,
        Franco, Salazarze, dyktaturach azjatyckich, totalitarnych Chinach... Adolfek
        Hitler też by nie doszedł do władzy bez poparcia niemieckich kapitalistów...
        Być za demokracją i przeciw kapitalizmowi oznacza, że lubi się mleko, ale nie
        lubi tych, co zabijają krowy:)))
    • Gość: ed Balcerowicz, twój bełkot świadczy o upadku ekonomi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.09.05, 21:58
      jako nauki w Polsce. Sam jesteś twórcą mitów.
      • Gość: s Re: Balcerowicz, twój bełkot świadczy o upadku ek IP: *.bazapartner.pl 02.09.05, 22:42
        On jest narzedziem intelektualnym na słóżbie miedzynarodowego towarzystwa
        wzajemniej adoracji.
        Hołoty, która powinna znaleźc się dawno w więzieniach ina szubienicach.
        • Gość: m Re: Balcerowicz, twój bełkot świadczy o upadku ek IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.09.05, 02:27
          niestety - za to co skur... zrobili - powinni wisieć, ale dzięki propagandzie
          sukinkoty mają nawet zwolenników - głównie naiwnych licealistów, ale mają i
          cieszą się życiem.
        • Gość: ZZ Re: Balcerowicz, twój bełkot świadczy o upadku ek IP: *.top.net.pl 03.09.05, 09:28
          Hołota to głosuje na Leppera i wyłudza lewe renty.
      • zigzaur Re: Balcerowicz, twój bełkot świadczy o upadku ek 03.09.05, 09:09
        No, na szczęście Beger i Hojarska zrobiły maturę. Jest więc nadzieja na
        odrodzenie polskiej szkoły socjalistycznej ekonomii.
    • Gość: Marek Dodam jeszcze jeden mit. Opis niżej. IP: *.linuxstuff.pl / 81.219.149.* 02.09.05, 21:59
      Reforma Balcerowicza:
      - pełna wymienialność złotówki,
      - sztywny kurs dolara,
      - wysokie oprocentowanie lokat,
      - baaardzo wysokie oprocentowanie kredytów (tu dygresja: jak dla kogo...)
      - no i powszechny brak kapitału.
      Sorry, kapitał był: w państwowych firmach, również w bankach.
      I tak trwało ładne parę latek ...
      No i ten, kto miał do tego kapitału dostęp, wprost lub z boku, ten kto tym
      kapitałem mógł obracać, na własny rachunek też .... no to resztę Państwo sobie
      dośpiewajcie sami. A obracać tym kapitałe mógł też Bagsik, tylko robił to za
      szybko i na własny rachunek. Obracał tym kapitałem też FOZZ ...a teraz mamy
      szopke a nie proces, tego FOZZ-u, znaczy się. Paru ludzi ten obrót starało się
      przesledzić, policzyć... Niektórzy z nich nie żyją, jak ten z NIK-u. Inni
      milczą. Teraz, czasami, o tym obrocie wspomni coś pani profesor
      Staniszkis ...nie żeby zaraz wina Balcerowicza, ale obiektywnie rzecz biorą
      wyliczanka wyżej podana daje rezultaty OCZYWISTE. Przy czym, byłoby mi obojętne
      gdyby ten ukradziony kapitał był w Polsce inwestowany, no ale wic polegał
      właśnie na tym, aby go wywieżć, bo tu ktoś by kiedyś mógł zaglądnąć do
      kieszeni! Skąd niby zwykły np sekretarz (dyrektor, zięć sekretarza itp) ma tyle
      kasy? A jak ten kapitał został, to on MUSIAŁ być ukryty przy pomocy kłamstwa,
      korupcji nepotyzmu. A ryba od GŁÓWY gnije! I mamy, to co mamy: KAŻDY policjant
      drogowy bierze łapówkę! Tylko, że nie każdy kierowca umie ją dać...to są
      właśnie te uczciwe durnie, dojone legalnie, półlegalnie i całkiem nielegalnie.
    • Gość: maciek uk Re: Ekonomiczne mity w polityce - dyskusja w Krak IP: *.ipt.aol.com 02.09.05, 22:16
      Balcerowisz, gdyby nie wprowadzenie przez Ciebie VATu byl bys dla mnie
      autorytem...ps. ja juz nie moglem sluchac tych bredni socjalistych i dlatego
      wyjechalem do UK pzdr wszystkich trzezwo myslacych.
      • Gość: m Re: Ekonomiczne mity w polityce - dyskusja w Krak IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.09.05, 02:32
        to ciekawe, bo w tym twoim kapitalistycznym UK pracują takie mądrale jak ty i
        za tą pracę maja pieniądze na utrzymanie, mieszkanie itp., nawet sobie mądrale
        tobie podobnio jeżdżą metrem lub podmiejskimi pociągami - socjalistycznuie
        dofinansowanymi przez państwo - a powinieneś mądralo poszukiwać teraz kilku
        kolegów, którzy ściepną się na paliwo by do pracy dojechać - miałbyś wolny
        rynek polski - wybrałeś dofinansowane kolejki, więc zamknij się.
      • Gość: ZZ Re: Ekonomiczne mity w polityce - dyskusja w Krak IP: *.top.net.pl 03.09.05, 09:24
        VAT został wprowadzony w roku 1993, kiedy to wicepremierem odpowiedzialnym za
        gospodarkę był Henryk Goryszewski z ZChN (obecnie przepoczwarzonego w PiS i
        LPR). W owym czasie Leszek Balcerowicz nie pełnił w Polsce żadnej publicznej
        funkcji.
    • Gość: a Czy nikt tym sprzedawczukom z buta nie pociagnal?? IP: *.bazapartner.pl 02.09.05, 22:39
      Dziwne.....
      Intelekt może słuzyc różnym zabawom intelektualnym.
      Jak Ci panowie bawili sie w Krakowie, to pare osób pewnie z głodu zmarło lub sie
      powiesiło z rozpaczy, ale co tam. Wg profesorów jest dobrze
      1000 osób żyje za 500zł a jeden za 100 000 zł miesiecznie, wiec jest ok
      ja mam 480zl miesiecznie i mam ochote kopnąć w ryj tę chołote
      • Gość: ZZ Re: Czy nikt tym sprzedawczukom z buta nie pociag IP: *.top.net.pl 03.09.05, 09:26
        Ty słabeuszu!
        Ty nieudaczniku!
        Ty impotencie ekonomiczny!

        Jak masz 480 zł miesięcznie, to nie powinieneś już żyć.

        Pisze się: "hołota"

        Hołotą są dla mnie ci, co nie mają wykształcenia i nie umieją znaleźć dobrej pracy.
    • krzysztof43 Czy Profesorowie mówili o zadłużeniu? 02.09.05, 22:54
      Zadłużamy się na ok. 10 mld dolarów rocznie. Chodzi o wysokoopłacalne obligacje
      Skarbu Państwa. Wykupują je 'inwestorzy' zachodni. W tej sytuacji każdy głupi
      potrafiłby nakupować samochodów, telewizorów i innych dóbr. Prócz tego nie mamy
      30 mld zadłużenia za ropę i gaz w Rosji, czyli jest paliwo, można szaleć.
      Ciekawym kiedy będziemy mieli kryzys w stylu argentyńskim.
      • Gość: m Re: Czy Profesorowie mówili o zadłużeniu? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.09.05, 02:34
        niedługo - i zawiśnie paru profesorków...
        • Gość: ZZ Re: Czy Profesorowie mówili o zadłużeniu? IP: *.top.net.pl 03.09.05, 09:24
          Prawilno! I znowu buraki będą rządzić!
    • Gość: Andrzeles Do Forumowiczow IP: *.la-04.cvx.algx.net 03.09.05, 07:02
      Dobrze wam radze, przestancie ogladac TV i zacznijcie sie doksztalcac na wlasna
      reke, bo z tego co widze to powtarzacie tylko to co gdzies uslyszycie i wydaje
      wam sie ze to wystarczy... Prawda jest dziwniejsza od Fikcji.
    • Gość: Maruti Re: Ekonomiczne mity w polityce - dyskusja w Krak IP: *.l4.c2.dsl.pol.co.uk 03.09.05, 17:29
      Ciekawe czy Balcerowicz mowil o sobie...
    • aby Gra w trzy karty nie dyskusja 03.09.05, 21:58
      Intelektualna dyskusja?
      Raczej gra w trzy mocno znaczone karty.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka