Dodaj do ulubionych

W co uciekac od dolara?

03.10.05, 15:37
Mam tego dosc sporo, wiec nie wiem czy uda mi sie kupic inna walute. Poza ty,
konta w innej walucie nie moge otworzyc, trzymanie gotowki w skrytce bankowej
jest (teoretycznie ) nielegalne no a do tego banknoty niektorych krajow sa
czasami wymieniane na nowe i gdybym sie zagapil to kiszka stolcowa.
Wymyslilem tak:

30% JPY
30% GPB
20% EUR
10% CHF
Co o tym sadzicie ?
Obserwuj wątek
    • Gość: JGA Re: W co uciekac od dolara? IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 03.10.05, 15:54
      Wszystkie waluty to zadrukowany papier. Sila nabywcza kazdej waluty na swiecie
      jest stopniowo obnizana przez banki centralne. Rynki walutowe to kasyno dla
      spekulantow.
      Przykladem jest polski PLN. Polska w ciagu ostatnich 20 lat powikszyla swoje
      zadluzenie z 20 mld US$ do 120 mdl US$. Tymczasem polska zlotowka jest coraz
      mocniejsza. Czy jest w tym ekonomiczna logika??

      • Gość: vice_versa Re: W co uciekac od dolara? IP: *.aster.pl / *.aster.pl 19.10.05, 13:53
        Oczywiśćie że JEST EKONOMICZNA LOGIKA. Polska powiększa zadłużenie, te
        pieniądze uzyskane z emisji nie znikają tylko trafiają na nasz rynek...
        Pieniądz do Polski napływa. Waluta się umacnia. Jak z Polski pieniądz odpływa,
        to znaczy że nam nie chcą pożyczać, ze jesteśmy nierentowni... Jak chcą to
        znaczy że jesteśmy lub możemy być BARDZIEJ rentowni niż Ci co pożyczają i że o
        podwyższenie tej rentowności będziemy się starać.

        Z WŁASNOŚCIĄ trzeba uciekać od dolara. DŁUG trzeba w USD trzymać. Jak masz dług
        nominowany w USD to Ci ubędzie, bo dolar za moment zacznie spadać. Idź do
        kiosku i zobacz jakie waluty preferują banki. Wmawiają teraz, ze Eur, CHF, PLN.
        No i ludzie biorą kredyty w walutach które się BĘDĄ umacniać. Jak myślisz to
        dobrze dla banków czy same sobie w stopę strzelają???
    • 0sa Re: W co uciekac od dolara? 04.10.05, 05:59
      trepptak napisała:

      > Mam tego dosc sporo, wiec nie wiem czy uda mi sie kupic inna walute. Poza ty,
      > konta w innej walucie nie moge otworzyc, trzymanie gotowki w skrytce bankowej
      > jest (teoretycznie ) nielegalne no a do tego banknoty niektorych krajow sa
      > czasami wymieniane na nowe i gdybym sie zagapil to kiszka stolcowa.
      > Wymyslilem tak:
      >
      > 30% JPY
      > 30% GPB
      > 20% EUR
      > 10% CHF
      > Co o tym sadzicie ?

      Dzisiaj akurat wybrales dzien kiedy dolar skonczyl dosyc wysoko
      • trepptak Re: W co uciekac od dolara? 04.10.05, 15:41
        0sa napisała:

        > Dzisiaj akurat wybrales dzien kiedy dolar skonczyl dosyc wysoko
    • Gość: jumasoja Re: W co uciekac od dolara? IP: *.chello.pl 04.10.05, 18:13
      poczytaj o złocie, jedynej walucie od 5000 lat. Mogę polecic www.gold-
      eagle.com, www.321gold.com, dalej sam znajdziesz.
    • Gość: JGA Re: USA bez energii.. IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 04.10.05, 23:28
      • 0sa Re: Timing 05.10.05, 00:17
        trepptak napisała:

        > > Dzisiaj akurat wybrales dzien kiedy dolar skonczyl dosyc wysoko
        • scrutator tez tak myslalem 05.10.05, 00:34
          ale nie jestem pewny. Mysle, ze umocnienie bedzie lokalnie do 1.15 EUR/USD i nie
          warto ryzykowac. Caly czas nie ma rozwiazania ostatniej fali oslabienia.
          Roznie moze byc.

          • trepptak Myslec, myslec ! 05.10.05, 15:51
            To prawda. Roznie moze byc. ja nie mam zamiaru spekulowac na szybkich
            wymianach , tylko chce kupic cos, by nie trzymac dolarow w banku.
            To ze ja kupie dzis Euro za 1.20 a jutro czy pojutrze moglbym kupic za 1.10 nie
            ma dla mnie wielkiego znaczenia.
            Boje sie trzymac $. I tyle.
            Kupilbym dom- ale nie mam 1000 000 dolarow na byle bude a kredyty drozeja .
            Domu poza tym nie uwazam w tym momencie za bezpieczna ucieczke od pieniedzy,
            chyba ze kupie cos np. w Polsce, bo uwazam to za bezpieczniejsze i
            logiczniejsze niz zakup dzis nieruchomosci w USA.
            • meerkat1 Re: Myslec, myslec ! 05.10.05, 16:53
              • meerkat1 Kup BLUE CHIPS!!! :-))) 05.10.05, 17:00
                Sugeruje:

                20%- Boeing

                15% -General Electric

                15%- Lockheed Martin

                10%- IBM

                10% -AMD

                10%- Raytheon

                10% - Cisco

                5% - TRW

                5% - Texas Instruments

                5% - Morton Thiokol

                :-)))


                • Gość: Bill Gates jr. Re: Kup BLUE CHIPS!!! :-))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.10.05, 17:19
                  Z tych firm kupiłbym tylko Lockheed Martina i Raytheona. A zamist Cisco
                  wziąłbym 3Com. Ale generalnie masz rację - warto pomysleć o BLUE CHIPS :)))
                  • meerkat1 Re: Kup BLUE CHIPS!!! :-))) 06.10.05, 19:45
                    Mr. Gates, Have you checked the list of Boeing orders for fiscal 2005?

                    LATELY? :-))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))
                    • Gość: vice_versa Merkat, tutaj ludzie są prostoduszni,prostolinijni IP: *.aster.pl / *.aster.pl 19.10.05, 14:04
                      Meerkat, nie rób sobie jaj! Ty dowcipkujesz a oni to biorą serio!
                      Mr Gates wtopi na giełdzie i tyle, pozwól mu na wtopę.
                • trepptak Na glowe nie upadlem 05.10.05, 17:20
                  Nie interesuje mnie inwestowanie w aamerykanska gielde , amerykanskie firmy ani
                  nic, o amerykanskie.
                  Nie dlatego wyzbywam sie oprocentowanych na 4% CD nominowanych w dolarach i
                  ubezpiedczonych przez FDIC , zeby pakowac 10 X bardziej ryzykowne
                  inwestycje ..........
                  Nie zalezy mi na bardzo watpliwym pomnozeniu kasy, zalezymi na uchronieniu tego
                  co mam.
                  • Gość: Bill Gates jr. Ale piszesz tak jakby Marine Corps w poniedziałek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.10.05, 18:07
                    skopał Ci tyłek :)
                    • trepptak Re: Ale piszesz tak jakby Marine Corps w poniedzi 05.10.05, 18:54
                      MC to mi moze najwyzej obciagnac druta.
                      • meerkat1 Re: Ale piszesz tak jakby Marine Corps w poniedzi 06.10.05, 19:47
                        trepptak napisała:

                        > MC to mi moze najwyzej obciagnac druta.


                        A skad go wziales? Putce obciales jak mu skonczyles...?
                        • Gość: En Re: Ale piszesz tak jakby Marine Corps w poniedzi IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.10.05, 13:11
                          Meerkat, odp... sie od typa. Jak masz poroblemy ze zrozumieniem tego,co czytał i prawdopodobnie z osobowoscią, to zgłoś się do mnie. Z chęcią Ciebie ćwoku wyprostuję i powyjaśniam.
                          • Gość: En Re: Ale piszesz tak jakby Marine Corps w poniedzi IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.10.05, 13:12
                            P.S. mam dziwne wrazenie,ze Bill Gates jr i Meerkat to twoje wpisy :]
        • trepptak Re: Timing 05.10.05, 15:46
          0sa napisała:

          > trepptak napisała:
          >
          > >
          > > Czyli moment wrecz perfekcyjny na wymiane!
          >
          > Odwrotnie. Sprzedawalo sie dolary kilka lat temu u szczytu jego wartosci
          > i kupowalo euro etc. a teraz kiedy trend jest odwrotny to sprzedaje sie
          > euro i kupuje dolary.

          Czy Ty rozumiesz jezyk polski?
          Mam dolary.To co mam kupic? Dolary za dolary?

          • scrutator DOBRA. 05.10.05, 21:54
            Skoro tak lubisz teorie, to teoretycznie zakladajac zalamanie DOW i besse w USA
            - proponuje od razu zrezygnowac z inwestycji w Yeny.

            Yen jest bardzo uzalezniony od koniunktury na swiecie i jezeli Japonia utraci
            czesc wplywow eksportowych to wystapi natychmiastowa presja na spadek Yena.
            Dlatego, jesli masz dolary, a przewidujesz pad gospodarki USA - to zamiana
            dolara na yeny jest bez sensu.

            Zamiana USD na funty mialaby troche sensu.
            Mysle, ze mozna miec pare procent w funtach.

            Jednak biorac po uwage kwestie portfelowe, to umiescilbym 25% w zlocie, 25% w
            walucie Chin, 25% we frankach i 25% w funtach.

            EURO pominalbym zupelnie z powodow strukturalnych.
            To taki sam smiec jak yen i USD.

            Yuan natomiast bedzie bardzo odporny na zawalenie sie USA.
            Franki natomiast dugoterminowo wygladaja bardzo mocno.
            Mam wrazenie, ze ta waluta bedzie sie dlugoterminowo umacniac.

            Jednak chcialbym zwrocic uwage, ze powyzej przedstawiony portfel ma sens tylko
            czasowo, do momentu, kiedy dolar znowu zacznie sie umacniac.

            To bedzie latwo zaobserwowac.
            Wystarczy patrzec na kurs zlota.
            Jesli zobaczysz, ze kurs zlota zrobil szczyt i zaczyna spadek, to wtedy
            powtornie zamieniasz wszystko na dolary. Proste?

            • Gość: LastBoyscout Re: DOBRA. IP: *.il-chicago0.sa.earthlink.net 06.10.05, 21:18
              >>Yuan natomiast bedzie bardzo odporny na zawalenie sie USA.

              Czemu?
              • jot-23 Re: DOBRA. 06.10.05, 21:35
                Gość portalu: LastBoyscout napisał(a):

                > >>Yuan natomiast bedzie bardzo odporny na zawalenie sie USA.
                >
                > Czemu?

                bo polowa ich gospodarki oparta jest na eksporcie do USA? i jak tam przestana
                to kupowac, to chinczycy zaczna wojne z taiwanem?

                zgadlem?
                • meerkat1 AUTENTYCZNY CYTAT!!! 07.10.05, 09:47

                  "WKROTCE DOGONIMY I PRZEGONIMY STANY ZJEDNOCZONE!" (Nikita S. Chruszczow-1960)
              • przycinek.usa bo to jest szczegolny rodzaj eksportu. 08.10.05, 00:36
                Odpowiem na to w swoim watku o USD na PiG. Nie tutaj.
          • 0sa Re: Timing 06.10.05, 20:00
            trepptak napisała:
            . . .
            > > > Czyli moment wrecz perfekcyjny na wymiane!
            > >
            > > Odwrotnie. Sprzedawalo sie dolary kilka lat temu u szczytu jego wartosci
            > > i kupowalo euro etc. a teraz kiedy trend jest odwrotny to sprzedaje sie
            > > euro i kupuje dolary.
            >
            > Czy Ty rozumiesz jezyk polski? . . .

            Timing to jezyk angielski. Rozchodzi sie o to ze TIMING jest
            bardzo wazny w tego typu decyzjach i tobie tego brakuje.
            • Gość: vice_versa Re: Timing IP: *.aster.pl / *.aster.pl 19.10.05, 14:13
              Osa,Tobie za to nie brakuje rozumu, tylko używasz go z rzadka. Ty prezentujesz
              instynkt stadny: jak uciekają od Euro to trzeba uciekać od Euro. Wtopa
              gwarantowana. Inwestuj w giełdę, może uda Ci się wtopić bardziej, bo nie tylko
              w spadek USD ale i w krach na akcjach. Inwestuj,Osa, inwestuj, może to Cię
              czegoś nauczy
    • Gość: Jasio Re: W co uciekac od dolara? IP: 8.3.* / *.proxy.aol.com 08.10.05, 04:46
      Zapomnieliscie moi drodzy o walucie takiego kraju jakim jest KANADA.
      Waluta ma oparcie w ogromnych bogactwach naturalnych tego kraju. Ropa, zloto,
      diamenty..... praktycznie wszystko. A tego na swiecie bedzie brakowalo coraz
      bardziej.
      Pozdrawiam
      • scrutator CAD niepewny 08.10.05, 06:49
        Nie zapomnielismy. Absolutnie. Jednak uklad CAD - USD jest bardzo powiazany.
        Dodatkowo mamy takie pikowanie w dol USD/CAD, ze trudno oceniac szanse dalszego
        wzmocnienia CAD. Elementem ryzyka jest b. duze powiazanie gospodarek Canady i
        USA. Wymiana handlowa Canady z USA stanowi 20% calkowitej wymiany handlowej USA.
        To oznacza, ze Canada jest najwiekszym partnerem handlowym USA i rownoczesnie
        najbardziej zalezy od sytuacji w USA. Miesiecznie Canada zyskuje okolo ~4-5
        miliardow dolarow w tym eksporcie. Dlatego ewentualny spadek importu do USA
        wskutek np. zalamania koniunktury w USA wplynie powaznie na bilans handlowy
        Canady i w efekcie na kurs CAD. Moze sie okazac, ze spadek USD pociagnie za soba
        CAD. To jest w sumie casus Japonii. Tyle, ze calkowity surplus Canady jest
        obecnie na poziomie 7.4 miliarda, czyli bezpiecznie.

        Moja obserwacja rynku wskazuje ostatnio na oslabienie tempa umacniania sie CAD.

        Mimo to CAD jest dobry. Canada ma otwarty rynek pracy. Dobry wybor. Jednak
        lepszy Yuan. Jesli wciskac CAD do portfela, to kosztem Funta i CHF. Wtedy byloby
        25% zloto, 25% Yuan, po 16.6% CAD, Funt, CHF.
        • Gość: Jasio Re: CAD niepewny IP: 8.3.* / *.proxy.aol.com 12.10.05, 17:22
          scrutator napisała:

          > Nie zapomnielismy. Absolutnie. Jednak uklad CAD - USD jest bardzo powiazany.
          > Dodatkowo mamy takie pikowanie w dol USD/CAD, ze trudno oceniac szanse
          dalszego
          > wzmocnienia CAD.

          Co do tego zdania sa podzielone. Mowi sie nawet, ze w momencie szczytu kursy
          moga sie wyrownac (1USD=1CDN)


          > Moja obserwacja rynku wskazuje ostatnio na oslabienie tempa umacniania sie
          CAD.

          Ale w tym samym czasie Euro sporo "zdolowalo", czy nie mam racji??

          > 25% zloto, 25% Yuan, po 16.6% CAD, Funt, CHF.

          Ogolnie jest przyjete, ze zloto powinno stanowic 10% portfolio. Czy te 25% to
          nie za duzo. W obecnej sytuacji bym raczej obstawial zloro jako 15-20%.
          • Gość: MAcias Re: CAD czy któryś bank go ma w lokatach? IP: *.pszczynska.silesianet.pl 18.10.05, 23:34
            tzn czy w którymś z banków można oteworzyć konto w CAD? Czekam na przelew, nie chcę złotówek a przewalutowanie też jest chorym pomysłem. Wolałbym po prostu trzymać w CAD i nie kombinować - tylko gdzie?
            • Gość: MAcias Re: CAD czy któryś bank go ma w lokatach? - w Pols IP: *.pszczynska.silesianet.pl 18.10.05, 23:40
              Oczywiście mam na myśli banki w Polsce, konta indywidualne
    • wujcio44 Re: W rubla. n/t 12.10.05, 17:32
      • trepptak Niestety, niedostepny w USA 12.10.05, 17:34
        Chociaz domyslam sie ze to dzis znacznie stabilniejsza waluta niz US $.
        • wujcio44 Re: Niestety, niedostepny w USA 12.10.05, 17:37
          To sobie sprowadzić w walizce.
          • 0sa Re: Ruble 12.10.05, 18:15
            wujcio44 napisał:

            > To sobie sprowadzić w walizce.

            Miliony ludzi w USA siedzi przed komputerami i codziennie spekuluje
            i handluje walutami w USA (with over $1.5 trillion USD traded daily)
            i kazda wymienialna waluta jest, i zawsze byla, dostepna. Ruble tez.

            • trepptak Re: Ruble i dolary 12.10.05, 18:50
              Miliony ludzi?
              Hm, ciekawe. Moze masz jakies konkrety? Jak handluja, gdzie, na jakich stronach
              lub z posrednictwem jakich firm? I skad wiesz ile ludzi handluje (miliony?) bo
              np ja nie mam pojecia ilu ludzi handluje w USA na wlasna reke na przyklad
              akcjami firm?
              A tak w ogole to jak siedzialem jak kolek w firmie handlujacej waluta w NY
              czekajac na moje pieniadze, to widzialem jasno, ze wiekszosc klientow nawet nie
              wie, jak sie nazywaja pieniadze w kraju, do ktorego jada .
              I pytaja na przyklad o " Ilalian dollars" , nie wiedzac nawet ze tam juz Euro
              od kilku ladnych lat. Bo dla sporej czesci Amerykanow, pieniadze to sa
              wylacznie "dollars".
              Ale jak masz info na temat tej sprawnosci w FOREXie "kilku milionow Amerykanow"
              to chetnie poczytam.
              Pozdrawiam
              • 0sa Re: Ruble i dolary 12.10.05, 19:03
                trepptak napisała:

                > Miliony ludzi?
                > Hm, ciekawe. Moze masz jakies konkrety? Jak handluja, gdzie, na jakich stronach
                >
                > lub z posrednictwem jakich firm? I skad wiesz ile ludzi handluje (miliony?) bo
                > np ja nie mam pojecia ilu ludzi handluje w USA na wlasna reke na przyklad
                > akcjami firm?
                > A tak w ogole to jak siedzialem jak kolek w firmie handlujacej waluta w NY
                > czekajac na moje pieniadze, to widzialem jasno, ze wiekszosc klientow nawet nie
                >
                > wie, jak sie nazywaja pieniadze w kraju, do ktorego jada .
                > I pytaja na przyklad o " Ilalian dollars" , nie wiedzac nawet ze tam juz Euro
                > od kilku ladnych lat. Bo dla sporej czesci Amerykanow, pieniadze to sa
                > wylacznie "dollars".
                > Ale jak masz info na temat tej sprawnosci w FOREXie "kilku milionow Amerykanow"
                >
                > to chetnie poczytam.
                > Pozdrawiam

                Jezeli nie wiesz gdzie szukac tych informacji to moze powinienes
                zajac sie czyms mniej skomplikowanym niz pieniadze na poczatek.
                Proponuje zaczac od opanowanie obslugi przegladarki i znalezienia
                jakiejs wyszukiwarki takiej jak np. Google a nastepnie pisz co cie
                interesuje. Na poczatek proponuje haslo takie jak np. "forex" i
                bardzo szybko dojdziesz do tysiecy firm ktore pomoga ci w handlu
                jakakolwiek waluta.
                • trepptak Re: Ruble i dolary 12.10.05, 19:09
                  Ja nie stawiam zadnych tez, tak jak Ty. Nie pisze, ze "miliony ludzi w USA
                  siedza przy komputerze i handluja walutami", bo jest to skrajny idiotyzm.
                  Nie musze wiec niczego szukac, bo chociaz FOREX mnie nie interesuje na
                  codzien, to ja bardzo dobrze wiem, ze jesli juz, to w USA handluje sie 7
                  glownymi walutami wsrod ktorych na pewno nie ma rubla. Tak samo zreszta jak na
                  calym swiecie.
                  Ja rowniez bardzo dobrze wiem, ze Ty pierdoIsz po prostu bzdury, wiec nie bede
                  tracil czasu na zabawe z przeszukiwarka tylko po to, zeby Tobie udowadniac ze
                  pierdoIisz bzdury, bo ja to juz wiem.
                  Pozdrowienia.
                  • 0sa Re: Ruble i dolary 12.10.05, 19:29
                    trepptak napisała:
                    . . .
                    > Nie musze wiec niczego szukac, bo chociaz FOREX mnie nie interesuje na
                    > codzien, to ja bardzo dobrze wiem, ze jesli juz, to w USA handluje sie 7
                    > glownymi walutami wsrod ktorych na pewno nie ma rubla. Tak samo zreszta jak na
                    > calym swiecie. . .

                    To ze niektore waluty sa bardziej popularne niz inne historycznie lub
                    w danej chwili jest NORMALNE. Ostatecznie NAJPOPULARNIEJSZA waluta
                    handlowana w USA i na calym swiecie jest zawsze DOLAR. To ze polski
                    zloty czy rubel czy inne waluta sa MNIEJ popularne niz DOLAR znaczy
                    tylko tyle ze sa mniej popularne (to nie znaczy ze NIKT nimi nie
                    handluje) i codziennie miliony lub miliardy jednostek tych walut
                    zmieniaja rece.

                    Otworz sobie obojetnie jakie "currency trading" konto i bedziesz mogl
                    handlowac natychmiast prawie kazda waluta czyli nie tylko rublami i
                    zlotymi ale takze np. gambijska Dalasi czy Leone z Sierra Leone.
                    • trepptak Re: Ruble i dolary OK 12.10.05, 20:02
                      No dobrze. Wrzucam FOREX na przeszukiwarke Yahoo.
                      Otrzymuje nastepujace wyniki na topie:

                      www.forex.com

                      www.fxsol.com

                      www.forexfunds.com

                      www.fxstreet.com

                      A Ty teraz juz mi tylko wskaz te, ktore handluja rublami.




                    • Gość: Thea Re: dolary IP: *.pools.arcor-ip.net 13.10.05, 21:43
                      0sa napisała:
                      > To ze niektore waluty sa bardziej popularne niz inne historycznie lub
                      > w danej chwili jest NORMALNE. Ostatecznie NAJPOPULARNIEJSZA waluta
                      > handlowana w USA i na calym swiecie jest zawsze DOLAR. To ze polski
                      > zloty czy rubel czy inne waluta sa MNIEJ popularne niz DOLAR znaczy
                      > tylko tyle ze sa mniej popularne (to nie znaczy ze NIKT nimi nie
                      > handluje) i codziennie miliony lub miliardy jednostek tych walut
                      > zmieniaja rece.>
                      > Otworz sobie obojetnie jakie "currency trading" konto i bedziesz mogl
                      > handlowac natychmiast prawie kazda waluta czyli nie tylko rublami i
                      > zlotymi ale takze np. gambijska Dalasi czy Leone z Sierra Leone.
                      ================================================================================
                      ciekawe jak dlugo bedzie dolar(?)(petrodolar)gral tak wazna role w swiecie?
                      Strach ogarnia, lepiej zrobic pod pretekstem klamstw napad?
                • Gość: v_v Re: Ruble i dolary IP: *.aster.pl / *.aster.pl 19.10.05, 14:18
                  Osa, przestań truć. Człowiek się chce rozwijać, myśli, a ty tu farmazony
                  podsuwasz. Nie wiem po co treptakk z Tobą w ogóle polemizuje, przecież Ty mu
                  nie chesz pomóc tylko udowodnić że z niego debil.
    • Gość: $$$ Re: W co uciekac od dolara? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.10.05, 08:38
      Zainteresuj sie funuduszami inwestujacymi w obce waluty.Kupujesz jednostki i nie
      musisz kombinowac jak kon pod gorke.
      Pozdro
    • Gość: Leon Re: W co uciekac od dolara? IP: 212.33.81.* 19.10.05, 11:17
      A ja bym nie interesował się walutami z drugiego obszaru płatniczego. Uważam,
      że jest mocno niedowartościowany Rubel Rosyjski i tylko na niego wymieniłbym
      wszystkie swoje oszczędności.
    • harryportier Re: NA RAZIE NIE UCIEKAĆ!!! 19.10.05, 11:19
      USD zaczyna kolejną falę umacniania. Gdy padnie 1.18 na EUR/USD oczekuj spadku
      do strefy 1.05-1.10. Koniec umacniania nastąpi, gdy dla rynków stanie się
      jasne, że FED zakończył cykl podwyżek i przestraszony nadchodzącą recesją
      będzie musiał puszczać w świat ekstremalną płynność. WTEDY WYJDŹ Z USD. NA
      RAZIE TRZYMAJ!!!
      • Gość: Port Velick Re: NA RAZIE NIE UCIEKAĆ!!! IP: *.Red-83-33-1.dynamicIP.rima-tde.net 19.10.05, 14:28
        Faktycznie chyba jestes harry portier.
        Im mniej sie ma o czyms pojecie, tym latwiej o takie opinie. Kazdy przy
        zdrowych zmyslach z taka wiedza, jaka tu "blysnales", nie zastanawialby sie nad
        tym co robic i gdzie uciekac tylko zrobilby na tym fortune...

        Ale twoje teorie to tylko twoje teorie.

        powsciagliwy Port Velick
      • Gość: vice_versa TAK,JASNE, POCZEKAĆ AŻ WSZYSCY BĘDĄ WIEDZIEĆ... IP: *.aster.pl / *.aster.pl 19.10.05, 14:35
        Koniec umacniania nastąpi, gdy dla rynków stanie się
        > jasne, że FED zakończył cykl podwyżek i przestraszony nadchodzącą recesją
        > będzie musiał puszczać w świat ekstremalną płynność.

        To co mówisz jest rozsądne. Tylko że:
        1. Najpierw NYSE
        2. Potem stopy w dół
        A to znaczy że dolar pójdzie w dół zanim FED zrobi odwrót. Czyli właśnie TERAZ
        jest najlepszy moment do wyjścia z USD. Jeśli będziesz trzymał to oczywiście
        możliwe że USD osiągnie szczyt, tylko problem jest taki, że Ty nie będziesz
        miał żadnego wpływu na to kiedy ten szczyt się zakończy, a jak się zakończy to
        gwałtownie... Więc o ile możesz dziś przewidywać wzrost w ciągu powiedzmy 3 mc,
        to nic Cię nie zabezpiecza przed nagłym niespodziewanym odwrotem. To jest day
        trading a treptakk podejmuje decyzje na podstawie fundamentów... Różnicie się
        perspektywą, ja uważam że treptakk ma znacznie lepsze wyczucie. Świat jest
        pełen takich co chcą wyjść na górce ale nie mają pojęcia kiedy ta górka
        nastąpi... Jeśli treptakk zacząłby wymieniać jak już wszyscy się zorientują że
        USD poleci w dół i wszyscy będą mieli pewność trendu to jaką cenę za to
        dostanie, kto będzie chciał tego spadającego USD od treptakka kupić? Może Ty
        harryportier masz znajomych w BoCh, ja i treptakk nie mamy, wiesz, od nas nikt
        nie będzie miał interesu tych spadających dolarów kupić... Zastanów się: kupisz
        od treptakka jak FED zmieni trend w stopach czy nie? Bo ja nie kupię nawet dziś.
        • michal3101 Re: TAK,JASNE, POCZEKAĆ AŻ WSZYSCY BĘDĄ WIEDZIEĆ. 23.10.05, 23:04
          uuu...to nam proroków obrodziło...dolar w górę,potem w dół, w lewo, w prawo, a
          potem wyjdzie bokiem... tylko co Wy, drodzy Prorocy tutaj robicie? Nie winniście
          odpoczywac na Karaibach w czteropiętrowych willach?
          • Gość: vice_versa Re: TAK,JASNE, POCZEKAĆ AŻ WSZYSCY BĘDĄ WIEDZIEĆ. IP: *.aster.pl / *.aster.pl 24.10.05, 14:07
            A po cholerę mam inwestować w nieruchomości??? Dwucyfrowe stopy zwrotu mnie
            nie interesują. A ja za Ciebie czteropiętrowej willi nie zbuduję, ja Ci daję
            wędkę, Ty możesz nadal sobie tkwić w gierkowskich blokach, one mają jeszcze
            więcej pięter...

            Jeśli masz coś do powiedzenia w sprawie stóp FEDu i ruchów dolara, czy DJIA w
            1987 to ja chętnie poczytam. Uważasz że nie powinienem "prorokować"? OK, a ja
            uważam że gdyby inni byli tak rentowni jak ja to byliby bardziej zadowoleni z
            życia. Naturalnie mnie nie trzeba słuchać, mnie można czytać, reszta należy do
            Ciebie. Pytanie jak mocno się zdziwisz kiedy dowiesz się że NYSE tąpnęło i czy
            będziesz miał na tyle dużo przyzwoitości, żeby tu coś napisać.
            A jak jeszcze masz ochotę wiedzieć więcej to zapraszam na forum Polityka i
            Gospodarka.
            Twoje marzenia o sukcesie uważam za plebejskie. Czy Ty facet byłeś na
            Karaibach??? Ty wiesz jak "czteropiętrowe wille" szpecą krajobraz? To są Twoje
            marzenia, całe szczęście że ich nie zrealizujesz...
            • michal3101 Re: TAK,JASNE, POCZEKAĆ AŻ WSZYSCY BĘDĄ WIEDZIEĆ. 24.10.05, 15:42
              "A po cholerę mam inwestować w nieruchomości??? Dwucyfrowe stopy zwrotu mnie
              nie interesują. A ja za Ciebie czteropiętrowej willi nie zbuduję, ja Ci daję
              wędkę, Ty możesz nadal sobie tkwić w gierkowskich blokach, one mają jeszcze
              więcej pięter..."

              Spokojnie, Krawacik, bo Ci żyłka strzeli...

              "Uważasz że nie powinienem "prorokować"? OK, a ja
              uważam że gdyby inni byli tak rentowni jak ja to byliby bardziej zadowoleni z
              życia."

              Zaiste, zadowolenie z rentowności wprost promienieje z Twojej postawy do życia.
              A stoicki spokój i zimna krew zapewne pomagają Ci w budowaniu fortuny.

              "Twoje marzenia o sukcesie uważam za plebejskie."

              Bo my som proste ludzie i do patrycyjatu równac się nam nie godzi.

              "To są Twoje marzenia, całe szczęście że ich nie zrealizujesz..."

              hehehehe...dzięki za życzliwośc. hmmm..kolejne proroctwo? ;-] To może lepiej
              spróbuj swoich sił w totolotku? Szybsza kasa, a i po kilku rentownych
              losowaniach będziesz mógł sobie kupic altankę na Karaibach, coby nie szpeciła Ci
              krajobrazu? Dalszych sukcesów życzę.


              • Gość: vice_versa Re: TAK,JASNE, POCZEKAĆ AŻ WSZYSCY BĘDĄ WIEDZIEĆ. IP: *.aster.pl / *.aster.pl 24.10.05, 23:10
                Bardziej byś mi zaimponował jakbyś podał swoją stopę rentowności w tym roku.

                Sukcesy w budownictwie i totolotku przed Tobą, ja tu nie pisałem o totolotku.
                Niektórzy lubią się sukcesem i pomysłem na sukces dzielić, niektórym to
                przeszkadza. Nieszkodzi. To by było na tyle, nie masz nic do powiedzenia,
                polecam forum "na luzie" albo coś z parapsychologii, tam napewno jakieś
                proroctwa znajdziesz. A ja swoją żyłkę lubię, wiesz?
    • Gość: slawko Re: W co uciekac od dolara? IP: 80.50.24.* 19.10.05, 14:08
      Podaj adres, przyjedziemy i pomożemy
      slawko
    • kali301 Re: W co uciekac od dolara? 24.10.05, 13:45
      repptak napisała:

      > Mam tego dosc sporo, wiec nie wiem czy uda mi sie kupic inna walute. Poza ty,
      > konta w innej walucie nie moge otworzyc, trzymanie gotowki w skrytce bankowej
      > jest (teoretycznie ) nielegalne no a do tego banknoty niektorych krajow sa
      > czasami wymieniane na nowe i gdybym sie zagapil to kiszka stolcowa.
      > Wymyslilem tak:
      >
      > 30% JPY
      > 30% GPB
      > 20% EUR
      > 10% CHF
      > Co o tym sadzicie ?
      ---
      Sądzę, że to bardzo nieciekawy sposób na lokatę kradzionych dóbr materialnych. Bowiem napisano w piśmie świętym, aby podzielić majątek na trzy równe części i ulokować w: złocie (fine gold), ziemi i nieruchomościach, w interesie np. w zakupie niewolników, towarach przeznaczonych do sprzedaży w dzkich krajach (perkal, paciorki, lusterka, wódka), akcjach giełdowych. Pozdrawiam
      • Gość: ;] Re: W co uciekac od dolara? IP: *.autocom.pl 24.10.05, 16:05
        LoL?
    • Gość: malga Re: W co uciekac od dolara? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.10.05, 22:30
      a ja sie upilam. a to forum bylo blisko. dolar jaki jest kazdy widzial. jak
      konia polskigo. o czym gadac? bedzie jak bedzie. piwo heban nie jest zle. i
      scrabble tez. po co o dolarach kochani? a moze nikochani? bo jeden nie kocha. a
      moze nikocha/kocha. a kto go wie. ale o dolarach nie warto gadac bo to
      papierek. co innego wazne jest. a on tego nie widzi. łzyyyyyyy
    • harryportier Re:NA RAZIE NIE UCIEKAĆ CIĄG DALSZY 24.10.05, 22:51
      Niejaki Port Velick wypłodził wytężając się straszliwie:
      "Faktycznie chyba jestes harry portier.
      Im mniej sie ma o czyms pojecie, tym latwiej o takie opinie. Kazdy przy
      zdrowych zmyslach z taka wiedza, jaka tu "blysnales", nie zastanawialby sie nad
      tym co robic i gdzie uciekac tylko zrobilby na tym fortune...
      Ale twoje teorie to tylko twoje teorie.
      powsciagliwy Port Velick"

      Ech i znowu następny ogarnięty antydolarowym sentymentem US - resident. Wy tak
      wszyscy w tym USA - in God We (don't) trust??
      Na wszystko przyjdzie czas, na jazdę USD w dół też. Ale teraz rozwiewa się
      dollarowy carry trade (wiesz co to, filozofie? bo jak nie, to nie pisz o mojej
      wiedzy, o której nie masz zielonego pojęcia, tylko łap za książki i się
      dokształcaj) i dlatego USD rośnie, wbrew takim jak Ty. A sentyment takich jak
      Ty ( większość z Was w USA myśli tylko o ucieczce od USD)jest dowodem, że
      proces się nie zakończył i ku Waszemu zaskoczeniu jeszcze chwilę potrwa, a po
      pęknięciu 91 na Dollar Index i 1,18 na EURUSD nawet przyspieszy!

      Vice Versa: teraz jest jeszcze Za Wcześnie. FED mówi o podwyżkach co najmniej
      do stycznia 2006. Potem pozostanie okres, w którym FED będzie czekał na efekty
      i obserwował gospodarkę - zwykle ok. 6 m-cy po zakończeniu podwyżek.
      Reasumując - zmiana trendu na USD na dalszy spadek najwcześniej na początku II
      polowy 2006.
      • Gość: vice_versa TROCHĘ O LATACH 1984-87 IP: *.aster.pl / *.aster.pl 25.10.05, 02:27
        Z Twojej wypowiedzi wynika, że patrzysz tylko na fundamenty, stopę FEDu i ilość
        pieniądza. Gwałtowne ruchy cen na giełdzie powodują inny trend, wbrew
        kierunkowi trendu głównego bazującego na fundamentach czyli ilośći pieniądza.

        Jak sobie patrzę na wykresiki stóp procentowych w latach 84-89 to one mi coś
        przypominają, są jakoś dziwnie znajome. Potem patrzę sobie na ruch na DJIA w
        tym samym okresie. A potem patrzę na USD/DM. I wiesz co? Wszystkie wypowiedzi
        FEDu mają nas, zagranicznych inwestorów, przekonać o tym, że te podwyżki
        nastąpią. Nawet nie chcę poruszać kwestii Z1 i salda przepływów. Tylko patrzę
        sobie na te wykresiki i jestem pewien, że FED we wrześniu 87 też zapowiadał
        podwyżki...

        Porównaj ceny na NYSE w okresie największej monetyzacji rok 1986, potem zauważ
        że indeks poszedł w górę o ok. 40% zanim nie spadł w dół o 30% w okresie
        krachu. Teraz sięgnij po okres największej monetyzacji 06.2002-06.2003. Biorąc
        pod uwagę średnią z tamtego okresu indeks od tamtego czasu wzrósł o 26%,
        natomiast jeśli nie weźmiesz średniej tylko linię wsparcia wyjdzie Ci dokładnie
        40% w górę. A teraz popatrz sobie na USD/DM w II połowie roku 1987. Pewnie
        zauważysz że ten ruch ma więcej wspólnego z ruchem NYSE niż ruchem stóp w
        tamtym okresie.
        Kiedy w 1987 zmieniono trend stóp? Zmiana była przed czy po krachu? I za co
        poleciał Volcker? I jak się zachowywał USD, zgodnie z fundamentami czy wbrew
        nim? Teraz wyobraź sobie najbliższą zmianę trendu stóp...

        Monetyzacja jest jak sterydy. Dow Jones pędzi na sterydach, tyle, że im
        konsekwentniej stopy są podnoszone tym większy niedobór sterydów, tym krócej da
        się utrzymać dotychczasową formę...

        Dodajmy, że w latach 80 sterydy służyły pokonaniu pewnego malo znaczącego bloku
        komunistycznego, a teraz na świecie to już są sami kapitaliści, nie? ;)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka