Dodaj do ulubionych

Czym USA finansują deficyt handlowy

25.09.02, 09:54
Może ktoś ma wiarygodne dane jaka jest łączna wartość deficytu handlowego w
USA , jak to wygląda wg rocznych danych o imporcie i eksporcie ?

Czy cały ten deficyt finansowany jest zielonymi papierkami ?
Jaka jest łączna wartość pieniędzy amerykańskich w obiegu ?
Obserwuj wątek
    • feezyk Re: Czym USA finansują deficyt handlowy 25.09.02, 10:52
      Deficyt obrotow biezacych (CA) USA (mowi wiecej
      niz deficyt handlowy) za Q1+Q2 2002
      to 250 mld USD. Daje to 5% PKB USA.

      Polecam artykul:
      www.bmo.com/economic/headlines/ebmay23usd.html
      Zacytuje fragmenty

      Since current account deficits must be
      matched by capital account surpluses,
      the surge in net capital inflows over
      the past decade has caused US net international
      indebtedness as a share of GDP to rise significantly.
      If US net indebtedness is rising as a share of GDP,
      it is probably the case that foreign holdings of US
      assets are rising faster than total assets.


      Continued current account deficits would obviously
      require capital account surpluses of similar magnitude,
      pushing up net indebtedness further. For example,
      if the current account deficit remains at its present
      level of 4% of GDP, net indebtedness would double in
      5 years. This would, in turn, likely require foreign
      investors to significantly increase the share of US
      assets in their portfolios.

      A study by Federal Reserve Board economist Caroline
      Freund examined the macroeconomic adjustment of 25
      industrial countries to large current account deficits.
      The study concluded that large current account
      deficits precipitated macroeconomic adjustments that
      caused the current account to subsequently decline.


      On average, current account deficits of 4.9 % of GDP
      tended to trigger major currency devaluations, the mean
      real exchange rate depreciation being 19 %. The currency
      devaluation, coupled with slower growth relative to the
      country’s major trading partners -
      • Gość: MACIEJ Specjalnie dla Fizyka IP: *.ny325.east.verizon.net 27.09.02, 03:55
        feezyk napisał:

        > Deficyt obrotow biezacych (CA) USA (mowi wiecej
        > niz deficyt handlowy) za Q1+Q2 2002
        > to 250 mld USD. Daje to 5% PKB USA.

        > On average, current account deficits of 4.9 % of GDP
        > tended to trigger major currency devaluations, the mean
        > real exchange rate depreciation being 19 %. The currency
        > devaluation, coupled with slower growth relative to the
        > country’s major trading partners -
        • Gość: jr Re: Specjalnie dla Fizyka IP: 203.129.132.* 27.09.02, 05:25
          Gość portalu: MACIEJ napisał(a):

          > Tylko przez dalsze obnizenie st%.

          i zwiekszeniem zadluzenia wewnetrznego - kazdy kij ma 2 konce...
          a co na to sektor finansowy?

          > Gdy st% spadna,nastapi szybsze ozywienie gospodarcze,

          czytaj: spedzanie zadluzonego konsumenta!

          > a przede wszystkim dalsze wzmocnienie euro,co wprowadzi EUrope w permanentny
          > kryzys.

          to prawda europa/japonia zgina bez nowego rynku zbytu.

          > Jesli jednak za te pieniadze inwestor zagraniczny(posiadacz tej nadwyzki
          > pieniedzy) moze kupic w Stanach to co chce-to kupuje to co chce i ta nadwyzka
          > znika nie powodujac inflacji,ani dewaluacji.

          a co by ktokolwiek chcial kupowac z ameryki??? 8 cyl fordy? reszta jest robiona
          w azji... no moze saddam bylby zainteresowany paroma glowicami nuklearnymi -
          hehehe no i polska z grecja f-16!
          • munde Re: Specjalnie dla Fizyka 27.09.02, 16:06
            powodujac inflacji,ani dewaluacji.
            >
            > a co by ktokolwiek chcial kupowac z ameryki??? 8 cyl fordy? reszta jest
            robiona
            >
            > w azji... no moze saddam bylby zainteresowany paroma glowicami nuklearnymi -
            > hehehe no i polska z grecja f-16!

            Z Ameryki??! A dlaczego Z Ameryki??
            A dlaczego nie W Ameryce? Przeciez wiekszosc budynkow komercyjnych np. na
            Manhattanie chociazby jest w rekach zagranicznych wlascicieli....Empire State
            Building wliczjac w to rowniez.
            • Gość: MACIEJ Re: Specjalnie dla Fizyka IP: *.ny325.east.verizon.net 27.09.02, 16:17
              munde napisała:

              > powodujac inflacji,ani dewaluacji.
              > >
              > > a co by ktokolwiek chcial kupowac z ameryki??? 8 cyl fordy? reszta jest
              > robiona
              > >
              > > w azji... no moze saddam bylby zainteresowany paroma glowicami nuklearnymi
              > -
              > > hehehe no i polska z grecja f-16!
              >
              > Z Ameryki??! A dlaczego Z Ameryki??
              > A dlaczego nie W Ameryce? Przeciez wiekszosc budynkow komercyjnych np. na
              > Manhattanie chociazby jest w rekach zagranicznych wlascicieli....Empire
              State
              > Building wliczjac w to rowniez.

              Zgadza sie.
              To chodzi o kupowanie assets,czyli nieruchomosci.

              Roznica miedzy kupowaniem nieruchomosci w Ameryce a np.Argentynie,czy
              Rosji,ktorych waluty spadly szybko polega na tym,ze w Ameryce kupujesz
              nowoczesne fabryczki ktore daja dochod,lub nieruchomosci do ktorych mozesz sie
              wprowadzic jesli twoj rozwoj umyslowy nadaza za cywilizacja amerykanska.

              Kraje slabo rozwiniete tego nie oferuja,bo ich fabryczki to niedoinwestowany
              zlom a ich nieruchomosci to chaszcze kryminalogienne i dlatego wartosc ich
              waluty musi spasc.
              • hough Re: Specjalnie dla Macieja 27.09.02, 16:52
                >Roznica miedzy kupowaniem nieruchomosci w Ameryce a np.Argentynie,czy
                >Rosji,ktorych waluty spadly szybko polega na tym,ze w Ameryce kupujesz
                >nowoczesne fabryczki ktore daja dochod,lub nieruchomosci do ktorych mozesz sie
                >wprowadzic jesli twoj rozwoj umyslowy nadaza za cywilizacja amerykanska.

                ciekawa logika - czy to znaczy, ze uposledzeni portorykanczycy czy zachlani
                wódą polacy (w polsce mowimy na nich "margines spoleczny") stanowia trzon armii
                bezdomnych w usa? - no chyba, ze ich rozwoj umyslowy nadaza jednak
                za "cywilizacja amerykanska" (bo w koncu wielu z nich mieszka w owych cudownych
                nieruchomosciach), co oznacza, ze ta "cywilizacja amerykanska" nie jest az tak
                bardzo wymagajaca pod wzgledem intelektualnym.:-)

                >Kraje slabo rozwiniete tego nie oferuja,bo ich fabryczki to niedoinwestowany
                >zlom a ich nieruchomosci to chaszcze kryminalogienne i dlatego wartosc ich
                >waluty musi spasc.

                Megalomania? Pewnie. A w usa wszystko jest super, hiper, naj, etc. :-))))
                a wiec najwiecej debili, grubasow, polglowkow, dziwek, kryminalistow, oszustow,
                naciagaczy, zlodziei, policjantow na metr kwadratowy, itp.

                Widac jak amerykanska propaganda sukcesu zrobila ci brachu wode z mozgu.

                To bardzo typowe dla wielu emigrantow z bozej laski. Widzialem juz wielu takich
                jak ty polaczkow na amerykanskiej ziemi, przywlaszczajacych sobie nieswoje
                sukcesy i potege nieswojego kraju.

                Ameryka Cie przygarnela, dala miotle do szorowania kibla (wielu z was tak
                zaczyna) i szanse na lepsze zycie.
                Odkules sie, co? teraz jestes wazny, wiec mozesz lekcewazaco wyrazac sie o
                argentynie, ale i o polsce, a pewnie tak myslisz o wszystkich dokola. dajesz
                dobre rady, pouczasz i puszysz sie jak paw.

                Szkoda tylko, ze ameryka nie nauczyla cie jeszcze szacunku dla innych - i to
                cie wlasnie odroznia od prawdziwych amerykanow, tam urodzonych i
                wyksztalconych.

                Zawsze pozostaniesz tylko prostym imigrantem. Oglady nie kupisz za te pare
                zielonych, ktore udalo ci sie uciulac.


                • munde Specjalnie dla Indianina 27.09.02, 17:13

                  > ciekawa logika - czy to znaczy, ze uposledzeni portorykanczycy czy zachlani
                  > wódą polacy (w polsce mowimy na nich "margines spoleczny") stanowia trzon
                  armii

                  A CO TOBIE DAJE PRAWO MOWIC O PORTORYKANACH UPOSLEDZENI? KTORZY SA UPOSLEDZENI,
                  A KTORZY NIE? BYLES KIEDYS W SAMYM PORTORYKO? NIE? TO WYBIERZ SIE. PIEKNY KRAJ,
                  PRZY KTORYM POLSKA TO ZALOSNY SKANSEN...
                  A POLACY W USA? MYSLISZ, ZE PROCENTOWO POLSKICH PIJACZKOW W USA JEST WIECEJ,
                  NIZ POLSKICH PIJACZKOW W POLSCE? PRZY 17% I CIAGLE ROSNACYM BEZROBOCIU CHYBA
                  NIE...

                  > bezdomnych w usa? - no chyba, ze ich rozwoj umyslowy nadaza jednak
                  > za "cywilizacja amerykanska" (bo w koncu wielu z nich mieszka w owych
                  cudownych
                  >
                  > nieruchomosciach), co oznacza, ze ta "cywilizacja amerykanska" nie jest az
                  tak
                  > bardzo wymagajaca pod wzgledem intelektualnym.:-)

                  SADZAC PO TYM POSCIE, TOBIE TAKZE BARDZO WIELE BRAKUJE
                  >
                  > >Kraje slabo rozwiniete tego nie oferuja,bo ich fabryczki to niedoinwestowan
                  > y
                  > >zlom a ich nieruchomosci to chaszcze kryminalogienne i dlatego wartosc ich
                  > >waluty musi spasc.
                  >
                  > Megalomania? Pewnie. A w usa wszystko jest super, hiper, naj, etc. :-))))
                  > a wiec najwiecej debili

                  PODAJ JAKIS LINK, SPRAWDZIMY, BO TO CIEKAWA TEORIA...PODOBNO "BIEDNY BO GLUPI"-
                  WIEC JEDNAK WIECEJ DEBILI JEST W POLSCE, CO? SPRAWDZ SOBIE SREDNI GDP NA LEBKA
                  W POLSCE I USA
                  , grubasow, polglowkow, dziwek
                  PODOBNO JUZ 200 TYSIEDCY POLEK PRACUJE W AGENCJACH TOWARZYSKICH...MY TU NIE
                  MAMY "AGENCJI TOWARZYSKICH" , USA CIAGLE NIE DOROWNUJA W HIPOKRYZJI I ZEPSUCIU
                  KATOLICKIEJ POLSCE

                  , kryminalistow, oszustow,
                  >
                  > naciagaczy, zlodziei, policjantow

                  I CHWALA BOGU. W POLSCE POLICJI NIE MA WCALE. WOLISZ TAK?
                  CHYBA TYLKO DO MOMENTU, GDY CI LYSI ZRUCHAJA CORKE W CIEMNEJ BRAMIE...

                  na metr kwadratowy, itp.
                  >
                  > Widac jak amerykanska propaganda sukcesu zrobila ci brachu wode z mozgu.
                  >
                  > To bardzo typowe dla wielu emigrantow z bozej laski. Widzialem juz wielu
                  takich
                  >
                  > jak ty polaczkow na amerykanskiej ziemi

                  SPROBUJ ISC PO WIZE PONOWNIE. MOZE JUZ MINAL ROK OD OSTATNIEGO RAZU, TO MASZ
                  ZNOWU SZANSE. A W OGOLE, TO TY KTO JESTES? JAK NA CHINCZYKA NIEZLE PISZESZ PO
                  POLSKU.

                  , przywlaszczajacych sobie nieswoje
                  > sukcesy i potege nieswojego kraju.

                  SUKCESY SA NASZE. KRAJ TEZ. TU JEST MOJ KRAJ, BO TU SIE DOBRZE I BEZPIECZNIE
                  CZUJE. DOCENIALI TO JUZ STAROZYTNI RZYMIANIE, ALE TY JESTES MENEL SPOD KIOSKU Z
                  PIWEM, WIEC MASZ INNE ROZUMIENIE PATRIOTYZMU. I BARDZO DOBRZE !!!
                  >
                  > Ameryka Cie przygarnela, dala miotle do szorowania kibla (wielu z was tak
                  > zaczyna)

                  TWOJ PREMIER MOWI, ZE NIEWAZNE JAK SIE ZACZYNA, WAZNE JAK SIE KONCZY. POWTARZAM
                  TO TWOJ PREMIER TAK POWIEDZIAL !!!!

                  i szanse na lepsze zycie.
                  > Odkules sie, co? teraz jestes wazny, wiec mozesz lekcewazaco wyrazac sie o
                  > argentynie, ale i o polsce

                  SPOJRZ LEPIEJ NA SIEBIE...JAK TY SIE WYRAZASZ O USA, O NAS, O "POLACZKACH"..??

                  , a pewnie tak myslisz o wszystkich dokola. dajesz
                  > dobre rady, pouczasz i puszysz sie jak paw.

                  >
                  > Szkoda tylko, ze ameryka nie nauczyla cie jeszcze szacunku dla innych - i to
                  > cie wlasnie odroznia od prawdziwych amerykanow, tam urodzonych i
                  > wyksztalconych.
                  TERAZ PISZESZ ZE WYKSZTALCONYCH, A PRZED CHWILA ZE "KRETYNOW I DEBILI". NO TO W
                  KONCU JAK JEST????
                  >
                  > Zawsze pozostaniesz tylko prostym imigrantem. Oglady nie kupisz za te pare
                  > zielonych, ktore udalo ci sie uciulac.

                  TY JESTES OGLADZONY. TO WIDAC. TO WLASNIE TYPOWA POLSKA OGLADA.

                  >
                  >
                  • Gość: hough Re: Specjalnie dla Munde IP: *.cza.warszawa.supermedia.pl 27.09.02, 17:22
                    a tu cie boli, polaczku!
                    twoja histeryczna reakcja tylko potwierdza to co napisalem wczesniej.

                    odnosnie liczby zlodzieji, dziwek i innych patologii - zwaz, kolego, ze jest to
                    celowe przejaskrawienie waszego (tzn twojego i macieja) zapatrzenia w usa - tam
                    przeciez wszystko jest naj, a wiec syf tez jest najwiekszy, prawda? :-))

                    znam was, bo kilku takich jak wy zatrudnialem jakis czas temu.
                    nieroby to byly straszne, chlaly co tydzien (do spolki z portorykanczykami),
                    wiec wszystkich zwolnilem i zatrudnilem na wasze miejsce dobrze pracujacych
                    afroamerykanow. pracuja duzo lepiej.

                    have a nice weekend!
                    • munde Re: Specjalnie dla Munde 27.09.02, 17:40
                      Gość portalu: hough napisał(a):

                      > a tu cie boli, polaczku!
                      > twoja histeryczna reakcja tylko potwierdza to co napisalem wczesniej.
                      >
                      > odnosnie liczby zlodzieji, dziwek i innych patologii - zwaz, kolego, ze jest
                      to
                      >
                      > celowe przejaskrawienie waszego (tzn twojego i macieja) zapatrzenia w usa -
                      tam
                      >
                      > przeciez wszystko jest naj, a wiec syf tez jest najwiekszy, prawda? :-))


                      ZUPELNIE NIE WIEM, GDZIE WIDZISZ W MYM POSCIE "HISTERYCZNA REAKCJE". JA PO
                      PROSTU LOGICZNIE, GRZECZNIE I PROSTO WYTLUMACZYLEM TOBIE ZE JESTES IDIOTA.
                      NIE UZYWAJAC, JAK TY, OBELG W RODZJU "POLACZEK". CO JEST TYM BARDZIEJ
                      PARADOKSALNE, ZE TY, PISZACY Z POLSKI KTOS TAM, NAZYWASZ MNIE, AMERYKANINA Z
                      WYBORU I NADANIA, "POLACZKEM".
                      CZYLI MOJ WYWOD WSKAZUJACY NA TO, ZE JESTES IDIOTA( TERMIN MEDYCZNY- GLEBOKIE
                      UPOSLEDZENIE UMYSLOWE) NAWET NIE BYL POTRZEBNY, BO MNIE WYRECZYLES...
                      >
                      > znam was, bo kilku takich jak wy zatrudnialem jakis czas temu.
                      > nieroby to byly straszne, chlaly co tydzien (do spolki z portorykanczykami),
                      > wiec wszystkich zwolnilem i zatrudnilem na wasze miejsce dobrze pracujacych
                      > afroamerykanow. pracuja duzo lepiej.

                      A JA MYSLE, ZE TY SAM ZAPIERDALALES NA BUDOWIE, ALE BYLO CI CIEZKO I W
                      POSZUKIWANIU LEPSZEGO LOSU WROCILES DO POLSKI. A POTEM ZMIENILES ZDANIE, BO W
                      POLSCE NIE MOGLES ZNALEZC NAJMARNIEJSZEGO ZAJECIA , WIEC POSZEDLES PONOWNIE PO
                      WIZE. TYLE, ZE W KONSULACIE WYCZULI ZE KOMBINUJESZ I TYM RAZEM CI WIZY NIE DALI.
                      KISNIESZ WIEC W POLSCE I PUSZCZAS PIANKE RYJKIEM Z ZAZDROSCI...
                      TRAFILEM?
                      >
                      > have a nice weekend!
                    • h.goetz Re: Specjalnie dla Munde 27.09.02, 18:20

                      >
                      > znam was, bo kilku takich jak wy zatrudnialem jakis czas temu.
                      > nieroby to byly straszne, chlaly co tydzien (do spolki z portorykanczykami),
                      > wiec wszystkich zwolnilem i zatrudnilem na wasze miejsce dobrze pracujacych
                      > afroamerykanow. pracuja duzo lepiej.

                      Ty nikogo nigdy nie zatrudniales. Ani w Ameryce, ani w Polsce. Gdybys mial
                      firme i zatrudnial ludzi w Ameryce to nie wrocilbys do polskiego syfu.
                      Watpie czy w ogole byles w USA. Gdybys byl to bys wiedzial ze Polacy nigdy nie
                      pija z Portorykanami. Nawet ci z budowy. Wiedzialbys takze, ze Murzyn nie
                      pracowalby nigdy dla Polaka.
                      Podejrzewam, ze Ameryke znasz z opowiadan bogatszych kolegow, ktorzy wlasnie
                      wrocili z programu Work & Travel i opowiadaja, ze w Ameryce jest przerabane, bo
                      trzeba pracowac. A w Polsce nie trzeba.
                      Jak nastepnym razem ktos ci litosciwie pozyczy 5 zlotych na kawiarenke
                      internetowa, to lepiej poszperaj po necie w poszukiwaniu pracy, moze sie
                      zalapiesz gdzies jako goniec?



                    • h.goetz Specjalnie dla Pracodawcy 27.09.02, 18:22
                      >
                      > znam was, bo kilku takich jak wy zatrudnialem jakis czas temu.
                      > nieroby to byly straszne, chlaly co tydzien (do spolki z portorykanczykami),
                      > wiec wszystkich zwolnilem i zatrudnilem na wasze miejsce dobrze pracujacych
                      > afroamerykanow. pracuja duzo lepiej.

                      Ty nikogo nigdy nie zatrudniales. Ani w Ameryce, ani w Polsce. Gdybys mial
                      firme i zatrudnial ludzi w Ameryce to nie wrocilbys do polskiego syfu.
                      Watpie czy w ogole byles w USA. Gdybys byl to bys wiedzial ze Polacy nigdy nie
                      pija z Portorykanami. Nawet ci z budowy. Wiedzialbys takze, ze Murzyn nie
                      pracowalby nigdy dla Polaka.
                      Podejrzewam, ze Ameryke znasz z opowiadan bogatszych kolegow, ktorzy wlasnie
                      wrocili z programu Work & Travel i opowiadaja, ze w Ameryce jest przerabane, bo
                      trzeba pracowac. A w Polsce nie trzeba.
                      Jak nastepnym razem ktos ci litosciwie pozyczy 5 zlotych na kawiarenke
                      internetowa, to lepiej poszperaj po necie w poszukiwaniu pracy, moze sie
                      zalapiesz gdzies jako goniec?






        • Gość: marcee Re: Specjalnie dla Fizyka IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 27.09.02, 20:02
          pan MAciej pisze doskonale, niestety nie napawa to optymizmem co do realiow
          polskich na tle europejskim
    • munde Komentator, pozdrawiam cie serdecznie 27.09.02, 16:20
      darr.darek napisał:

      > Może ktoś ma wiarygodne dane jaka jest łączna wartość deficytu handlowego w
      > USA , jak to wygląda wg rocznych danych o imporcie i eksporcie ?
      >
      > Czy cały ten deficyt finansowany jest zielonymi papierkami ?
      > Jaka jest łączna wartość pieniędzy amerykańskich w obiegu ?

      Ciesze sie, ze wrociles.
      Munde
      • munde Czy ktos czuje sie dotkniety wypowiedziami hough ? 27.09.02, 18:42
        Jesli tak, to podaje kontakt, pod ktorym mozna na brzydala naskarzyc.
        Hough pracuje w Fundacji Helsinskiej w Warszawie, kiedys ublizal ludzim jako
        Komentator, potem "Darczynski".
        Nastepnie przestal, ale czasami mu szajbocha odbija i jeszcze pisze, dopoki go
        nie wyrzuca z pracy...Co moze sie stac szybko, jak troche ludzi sie poskarzy na
        durnia.


        Adres:
        ul. Bracka 18 m. 62
        00-028 Warszawa

        Tel./fax: (+48 22) 828 10

        hfhr@hfhrpol.waw.pl

        • Gość: marcee Re: munde IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 27.09.02, 19:53
          no wlasnie tak myslalam, ze jak bys cholernie chcial to bys znalazl co zgubiles
          i nawet jeszcze wiecej jak tel i adres )))))))
          ha ha ha
          • munde Re: munde 27.09.02, 20:12
            Gość portalu: marcee napisał(a):

            > no wlasnie tak myslalam, ze jak bys cholernie chcial to bys znalazl co
            zgubiles
            >
            > i nawet jeszcze wiecej jak tel i adres )))))))
            > ha ha ha

            Cwaniaczku, telefonu mi nigdy nie dawalas... ;-)))
            A adresu szukalem ..mam Cie blagac, cha, cha ... nie to nie
            ;-D
            A przeciez wiesz jak Cie lubie ...

            • munde Czy ktos wie , jak pomoc Darkowi ? 27.09.02, 20:28
              Czy ktoś wie jak załatwić wizę imigracyjną do USA
              Autor: darr.darek@NOSPAM.gazeta.pl
              Data: 03-07-2002 12:01 + dodaj do ulubionych wątków

              + odpowiedz na list

              + odpowiedz cytując


              --------------------------------------------------------------------------------
              Jeśli ktoś wie , niech opisze , proszę , procedurę załatwiania wizy do USA .

              Zielonej Karty nie wygrałem . Z tego co wiem , z wykształcenia i zawodu ,
              mógłbym się starać o rozpoczęcie procedury immigracyjnej . Półtora roku temu
              zachęcał pracownik jakiegoś prywatnego pośrednictwa w Warszawie - cholera , nie
              skorzystałem i nawet nie mam już namiarów na to biuro .

              Co trzeba zrobić , aby załatwić to ???
              Czy chodzi o to , aby stanąć w kolejce do ambasaby USA w Warszawie (sam , z
              rodziną ?) , a reszty się dowiem ???
              Czy to wiąże się wydatkami kilkunastu tysięcy dolarów (jakaś wiza HB1 , czy coś
              takiego) ?

              Dzięki za odpowiedzi .

              Nie Darku, nie wiemy.

              • feezyk Re: Czy ktos wie , jak pomoc Darkowi ? 27.09.02, 20:35
                Drogi Munde,

                Zdziwilbym sie ogromnie, gdyby
                darr.darek mial cos wspolnego z
                komentatorem i darczynskim.

                O ile ja pamietam jego posty, to
                darr.darek jest autentycznym
                zwolennikiem USA i amerykanskiego
                modelu gospodarki. Zalozmy, ze sie nie
                myle. Czego sie wtedy dowie o polonusach?

                Niewygodne pytania nie musza od razu
                oznaczac ataku...

                Pozdrawiam
                F.
                • munde Byc moze masz racje... 27.09.02, 20:39
                  Ale czy nie pamietasz juz tekstow Komentatora o "zielonych papierkach" ?
                  Przypomnij sobie....
                  (Potem bylo jeszcze pakowanie zielonych papierkow w materace)
                  Plus fakt, ze strzelili obydwaj cos z tego samego warszawskiego serwera, ale
                  naprawde nie chce mi sie juz szukac co i gdzie.
                  • feezyk Re: Byc moze masz racje... 27.09.02, 20:48
                    No, darr.darek tez je czytal. Nie
                    jeden komentator sie zastanawia nad
                    tym problemem, jest raczej
                    przeciwnie.

                    Komentator siedzial dlugo w Finlandii,
                    zdaje sie mial tam posade. Domyslam
                    sie, ze zna sie na informatyce i
                    nie mialby problemow z imigracja
                    do USA. Przy okazji: brakuje mi
                    komentatora.

                    Pozdrawiam
                    F.

                    • Gość: deLUC Re: Byc moze masz racje... IP: *.braniewo.sdi.tpnet.pl 27.09.02, 21:37
                      feezyk napisał:

                      >
                      > Komentator siedzial dlugo w Finlandii,
                      > zdaje sie mial tam posade. Domyslam
                      > sie, ze zna sie na informatyce i
                      > nie mialby problemow z imigracja
                      > do USA. Przy okazji: brakuje mi
                      > komentatora.
                      Mnie tez - czego dalem kiedys wyraz w jednym poscie :)))
                      Te jego wypowiedzi brzmialy tak ...
                      amatorsko-propagandowo - zakladalem rzeczywiscie ze nie ma on
                      bezposredniego kontaktu z polska rzeczywistoscia, ale bardziej
                      bym obstawial cieple domowe pielesze i rodzinke jako izolator
                      niz zagranice.

                      Pozdr.
                      de...:)


                      >
                      > Pozdrawiam
                      > F.
                      >
                • munde Re: Czy ktos wie , jak pomoc Darkowi ? 27.09.02, 20:46

                  > O ile ja pamietam jego posty, to
                  > darr.darek jest autentycznym
                  > zwolennikiem USA i amerykanskiego
                  > modelu gospodarki. Zalozmy, ze sie nie
                  > myle. Czego sie wtedy dowie o polonusach?

                  Drogi Feezyku,
                  A czego niby ma sie dowiedziec? Czy my/ja komus tu wulgarnie naublizalismy?
                  Jesli to nie ta sama osoba to nic sie nie stanie po prostu, prawda?
                  A propos: Kto to jest Polonus?
                  Ja jestem Amerykaninem z wyboru,urodzonym w Polsce. Mieszkam w USA, czyli w
                  swym kraju. Mowie i pisze tak samo obydwoma jezykami.
                  Ze wzgledow proceduralnych nie moge sie zrzec obywatelstwa polskiego. Zrobilbym
                  to, gdyby polski rzad nie wymagal w tym celudlugotrwalej i upokarzajacej
                  procedury ( znajdziesz na ten temat sporo postow na forum"Polonia"- to kolejna
                  absurdalna nazwa...
                  Czy Amerykanie zamieczkujacy np. w Polsce to "Amerykonia"? A Niemcy:"
                  Germonia"," Niemconia"? Watpie.
                  pzdro.
                  urodzonym
                  • feezyk Re: Czy ktos wie , jak pomoc Darkowi ? 27.09.02, 20:53
                    Masz racje, nie bede komentowal
                    cudzych postow.

                    A Polonus to dla mnie okreslenie
                    neutralne: czlonek Polonii, Polak
                    ktory wyemigorwal. Jesli uzywam go
                    niewlasciwie, to przepraszam.

                    Pozdrowienia
                    F.
                    • munde Finlandia 27.09.02, 21:03
                      Nie szkodzi
                      Polonus to po prostu sztuczny, dziwny twor i tyle.
                      Nie niesie chynba znaczenia negatywnego. Mnie troche dotyka, bo to
                      pokomunistyczny relikt sadze. I tyle.
                      "Komentator siedzial dlugo w Finlandii,
                      zdaje sie mial tam posade. Domyslam
                      sie, ze zna sie na informatyce i
                      nie mialby problemow z imigracja
                      do USA. "
                      Oj, tu sie chyba mylisz...informatycy teraz raczej wyjezdzaja w druga strone,
                      do Indii i Pakistanu. I to informatycy z profesjonalnym przygotowaniem i
                      wieloletnim doswiadczeniem. "Znac sie"- to wiele za malo
                      Musialby byc raczej wybitnym naukowcem, ksiedzem lub muzykiem.
                      Ja zauwazylem , ze gra , ale raczej na nerwach niz na jakims instrumencie.
                      • darr.darek LUDZIEEE !!! Do munde i do feezyka 30.09.02, 11:47
                        munde , przestań p*** . Nikomu nie gram na nerwach (tak myślę) . Skończ temat
                        łączenia mnie z komentatorem lub darczyńskim - NIE TRAFIŁEŚ ! Skąd Ty
                        wyciągnąłeś moje pytanie na forum sprzed niemal trzech miesięcy ?
                        Notujesz "takie kwiatki" ?
                        Jeśli masz mądrą myśl , to powiedz jak stać się mieszkańcem USA bez Zielonej
                        Karty . Swoją drogą , czy ktoś wie jaka jest szansa "trafienia" w lotrii
                        wizowej , tzn. jaka jest liczba (ważnych) zgłoszeń do loterii (liczba "trafień"
                        ok.50.000) .

                        Brawo feezyk !

                        feezyk napisał :
                        > Zdziwilbym sie ogromnie, gdyby darr.darek mial cos wspolnego z
                        > komentatorem i darczynskim.
                        > O ile ja pamietam jego posty, to darr.darek jest autentycznym
                        > zwolennikiem USA i amerykanskiego modelu gospodarki. Zalozmy, ze sie nie
                        > myle. Czego sie wtedy dowie o polonusach?
                        > Niewygodne pytania nie musza od razu oznaczac ataku...

                        Dla mnie USA są jedyną liczącą się , cywilizywaną ostoją , w której czerwone,
                        lewackie zapędy zostały zastopowane na pewnym poziomie - kraje Europy nie
                        potrafiły zatrzymać lewackiej głupoty na jakimkolwiek przyzwoitym poziomie .
                        Dobry przykład "porównań z USA" może skierować historię na właściwsze tory za
                        parędziesiąt lat , o ile USA nie rozpłynie się w ogólnoświatowej czerwonej
                        papce , dzięki staraniom amerykńskich lewaków (socjalistów , feministek ,
                        przyjaciół morderców itp.) .

                        Forum Gospodarka odwiedzam ostatnio rzadko , właśnie ze względu na całą masę
                        wypowiedzi od dumaków , którzy snują dalego idące wywody z własnej "wiedzy" ,
                        gdy z drugiej strony nie potrafią odpowiedzieć na podstawowe pytania , takie
                        jak w tymże , moim wątku . Nie wspomnę już o małoletnich piewcach socjalizmów i
                        trzecich dróg , którzy o "dobrobycie socjalistycznym" naczytali się z "mądrych"
                        książeczek .
                        • darr.darek munde , a'propos wysoku za Wielką Wodę 30.09.02, 11:55
                          Załóżmy , że wiedzę i doświadczenie informatyczne posiadam z działki , która
                          interesowałaby amerykańskich pracodawców . Co , w takim razie, z radami
                          odnośnie imigracji do USA ?
                          • munde Darr.darek... 30.09.02, 14:14
                            Zaraz napisze, tylko sobie normalna kawe przyniose....;-))
                            Zakupilem jakis mocz w nowym sklepie po drodze do pracy, co oni wyprawiaja w
                            tej Ameryce. Kto dal wize temu Arabowi, co robi taka chu..wa kawe ?!?!?
                            ;-)))
                          • munde wyskok za Wielką Wodę 30.09.02, 14:42
                            Jezeli nie jestes Komentatorem, to zwracam honor, chociaz nie do konca
                            rozumiem, po co zadajesz tendencyjne i retoryczne pytania, uzywajac do tego
                            zwrotow "zaczerpnietych z Komentatora"?
                            W preciwienstwie do ludzi piszacych na forum Polonia , nigdy nie powiem
                            nikomu "zapomnij o emigracji do USA". Sam wyjechalbym ponownie, choc wiele
                            rzeczy rozegralbym calkiem inaczej.
                            Na temat zalatwiania legalnej wizy pracowniczej kontraktowej lub studenckiej
                            nie wypowiadam sie, gdyz to znajdziesz sobie sam, wrzucajac na dowolna
                            przeszukiwarke haslo chociazby INS. To jest droga, ktora osobiscie polecam, bo
                            nielegalny przyjazd i praca tu niejednemu juz niezle porypala w zyciu i
                            naprawde sie nie oplaca. W tych tematach nie orientuje sie w ogole, bo siedze
                            od wielu lat tutaj, czyli w USA a temat legalizacji pobytu mam juz dawno
                            zamkniety raz na zawsze.
                            Jezeli masz rzeczywiscie wyksztalcenie / umiejetnosci interesujace aktualnie
                            rzad USA ( znajomosc kilku arabskich narzeczy, znajomosci w srodowiskach
                            arabkich , mozliwosc penetracji kanalow kontaktowych potencjalnych terrorystow
                            etc- mam nadzieje, ze nie bazujesz wylacznie na swych umiejetnosciach ze sfery
                            IT, bo to praktycznie bezwartosciowe w aspekcie, ktory Ciee interesuje...)
                            Jezeli jestes kawalerem, mozesz poszukac dziewczyny ( w Polsce) ktora
                            wylosowala zielona karte w loterii DV-200..., wziac szybki slub, isc na
                            interview jako jej malzonek i wziac papiery razem z nia... ..znam takie
                            przypadki.
                            Legalizacja na miejscu zas w praktyce sprowadza sie do malzenstwa z kims kto ma
                            obywatelstwo. Tzw. sponsorowanie przez pracodawce (aplikacja w Dept. of Labor)
                            to drga czysto teoretycznie otwarta. Do tego "zrypia" Cie wszelakiego typu
                            posrednicy, domorosli prawnicy i cala zgraja polskich oszustow.
                            Powodzenia
                            • Gość: marcee Re: wyskok za Wielką Wodę-darr.darek IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 30.09.02, 22:49
                              Panie darr.darek niech sie pan nie boi tego skoku za wielka wode, jak sobie pan
                              munde poradzil to i pan tez na pewno
                              w ostatecznosci musi sie pan prawidlowo ozenic z zielona karta...)))))))
                              jak pan nie ma problemow ze wzrokiem i dobrze widzi to i pan sie tam urzadzi....
                            • darr.darek Re: wyskok za Wielką Wodę - dzięki za info 01.10.02, 10:09
                              Wynika z tego , że jednak dużo łatwiej można wyskoczyć do Kandy niż USA .
                              • Gość: marcee Re: wyskok za Wielką Wodę - dzięki za info IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 01.10.02, 21:30
                                tak tak , dziekuj im , wyslij kwiaty i pomadki


                                • darr.darek po cholerę kwiaty i po jakiego ... pomadki ??? 02.10.02, 11:49
            • Gość: marcee Re: munde IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 28.09.02, 22:53
              no ja tez ciebie polubilam
              ale w koncu do konca roku sie przelamie...jak nie zmienisz skrzynki znowu....
              • munde Marcee 30.09.02, 14:11
                Nie zmienilem skrzynki , cos Ci sie pop....ilo. Moze piszesz do kogos innego;-
                ))????
                • Gość: MACIEJ Re: Marcee IP: *.ny325.east.verizon.net 01.10.02, 03:11
                  munde napisała:

                  > Nie zmienilem skrzynki , cos Ci sie pop....ilo. Moze piszesz do kogos innego;-
                  > ))????

                  Munde ja bym na twoim miejscu wyslal zaproszenie Marcee,bo na internecie sie
                  nie dogadacie.
                  Nawet sobie nie zdajesz sprawy z tego jakie sie teraz kolejki pod konsulatami
                  porobily.
                  W Polsce wszyscy czuja pismo nosem ,ze to co sie dzieje teraz ,to jest
                  zarzynanie umarlego.
                  Marcee pisze jak pieszczocha,gdyby nie zona i dzieci,to sam bym sie na nia
                  rzucil.
                  • munde -------------Maciej-------------- 01.10.02, 15:20
                    Ja tez podejrzewam, ze ta Marcee to moze byc dobra dupa, tylko troche agresywna
                    i nie wiem czy sie nadmiernie nie puszcza.
                    Poza tym ma sporo mood swings, doradzala mi poczytanie o psychice kobiety w
                    podreczniku ginekologii, co ma moze i sens, zakaldajac ze kobieta mysli wlasnie
                    TYM.
                    Raz prawi komplementy, raz wyzywa od glupkow i ubliza... i jeszcze ma czelnosc
                    nam tu w Ameryce wymyslac od prymitywow.
                    Mysle, ze jednak pozostane przy kobietach miejscowych, tym bardziej ze wcale
                    nie jestem milosnikiem tzw"polskiej urody". Preferuje szczuple brunetki z
                    biustem o wlasciwych wymiarach i wyraznie widocznych posladkach zamiast blond
                    wloskow, szerokich twarzyczek i plaskich tylkow.
                    Pozdro.
                    • Gość: MACIEJ Re: -------------Maciej-------------- IP: *.ny325.east.verizon.net 01.10.02, 21:15
                      munde napisała:

                      > Ja tez podejrzewam, ze ta Marcee to moze byc dobra dupa, tylko troche
                      agresywna
                      > i nie wiem czy sie nadmiernie nie puszcza.

                      W krajach troche zubozonych jak Polska,dobra dupa jest srodkiem platniczym.

                      > Poza tym ma sporo mood swings, doradzala mi poczytanie o psychice kobiety w
                      > podreczniku ginekologii, co ma moze i sens, zakaldajac ze kobieta mysli
                      wlasnie
                      > TYM.

                      To moze ula zmienila nicka?

                      > Raz prawi komplementy, raz wyzywa od glupkow i ubliza... i jeszcze ma
                      czelnosc
                      > nam tu w Ameryce wymyslac od prymitywow.

                      To moze byc odreagowanie,widocznie juz kilku Amerykanow puscilo ja kantem.

                      > Mysle, ze jednak pozostane przy kobietach miejscowych, tym bardziej ze wcale
                      > nie jestem milosnikiem tzw"polskiej urody". Preferuje szczuple brunetki z
                      > biustem o wlasciwych wymiarach i wyraznie widocznych posladkach zamiast
                      blond
                      > wloskow, szerokich twarzyczek i plaskich tylkow.

                      Ja tez nie lubie jak dziewczynie sie spodnie na tylku marszcza.

                      > Pozdro.
                    • Gość: marcee Re: -------------Maciej-------------- IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 01.10.02, 21:22
                      Alez ja sie Panie Macku nie zamierzam urzadzac w USA.
                      I nie podoba mi sie pana argumentacja , bo pisze z polski??? I jestem
                      kobieta????

                      Gdybym chciala zaproszenien do usa to szukalabym gdzie indziej frajera a nie
                      forum w internecie. mam troche wiecej rozumu niz pan sadzi



                      • Gość: smutna_dupa Re: -------------Maciej-------------- IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 01.10.02, 22:00
                        i dobrze ze mnie puscili kantem , ja potrzebuje miec blisko siebie mezczyzne,
                        nie do pisania dyrdymalow w internecie
    • komentator Glupota z krotka pamiecia i realia 01.10.02, 08:15
      Uff, glupota bez konca miele w kolko te same brednie liczac na krotka
      pamiec. Przypomnijmy dlugie elaboraty sprzed kilku miesiecy jak to na
      dzisiaj w Polsce miala byc juz dawno Argentyna. Przypomnijmy furie na
      nasze wypowiedzi o wzmacnianiu fundamentow makroekonomicznych w Polsce.

      A jakie sa realia? Efekty makroekonomiczne sa znakomite, o wiele lepsze
      od oczekiwanych, a w Polsce akurat wprowadzono pelna swobode obrotu
      dewizowego. Argentyna?

      Przypomnijmy wiec dalej to co pisalismy ze Argentyna to predzej grozi
      w USA niz w Polsce. Dlatego zawsze warto pytac ile wynosi zadluzenie USA
      i jak jest finansowane. Chyba wszyscy juz zauwazyli ze cos duzego tu sie
      kroi?

      Wiec zamiast szpiegowania i donosow na Komentatora lepiej czytac to co
      pisalismy juz dawno. Bez sensu byloby powtarzanie w kolko tego samego.
      Ma sens jedynie wytykanie od czasu do czasu glupoty z krotka pamiecia.
      • feezyk Re: Glupota z krotka pamiecia i realia 01.10.02, 10:48
        Hej, milo ze czytasz Forum tak czesto.

        Krotka pamiec?

        Pamietasz, jeszcze swoje tezy?
        Inflacja w Polsce w 2002 - 4-6%?
        Zachwyt nad planem Belki?
        (regula 1-3-5, inflacja + 1%?)
        Co z tego zostalo?

        Argentyna w Polsce: chcialbym, zeby to byl
        moj blad. Na razie sytuacja rozwija sie
        dosyc podobnie: stagnacja, deflacja i
        rosnacy szybko dlug, przy ciagle
        sztywnej walucie.

        Faktem jest, ze jesien mamy spokojniejsza
        niz sadzilem - i bardzo dobrze. Te wskazniki
        makro o ktorych piszesz nie sa lepsze
        niz by sie chcialo. Dlug blyskawicznie rosnie,
        ozywienia nie widac.

        Inflacja - to jesdyny pozytyw, bo
        CA jest ciagle fatalny.

        Pozdrawiam
        F.
      • Gość: Zbigniew Re: Glupota z krotka pamiecia i realia IP: *.magic-net.pl 01.10.02, 10:54
        komentator napisała:

        > Uff, glupota bez konca miele w kolko te same brednie liczac na krotka
        > pamiec. Przypomnijmy dlugie elaboraty sprzed kilku miesiecy jak to na
        > dzisiaj w Polsce miala byc juz dawno Argentyna. Przypomnijmy furie na
        > nasze wypowiedzi o wzmacnianiu fundamentow makroekonomicznych w Polsce.
        >
        > A jakie sa realia? Efekty makroekonomiczne sa znakomite, o wiele lepsze
        > od oczekiwanych, a w Polsce akurat wprowadzono pelna swobode obrotu
        > dewizowego. Argentyna?

        Przestań bredzić ! Gospodarka polska ledwo zipie , bezrobocie rośnie ,
        zadłużenie firm ( zatory płatnicze ) sięga w Polsce 400 mld złotych ,
        budżet nadaje się do nowelizacji ze względu na mniejsze niż zakładano wpływy,
        w przyszłym roku emisja papierów dłużnych sięgnie 110 mld złotych , a Ty
        piszesz że jest "dobrze". Aha rating Polski został przecież obniżony.
        Nigdy nie pisałem , że sytuacja Polski 2002 będzie przypominać Argentynę 2001,
        ale że program Belki przypomina argentyński pakiet ratunkowy "reforma
        tributaria" wprowadzony 1999/2000.Sytuacja Polski 2002 jest prawie , że
        identyczna z sytuacją Argentyny ale w roku 2000.



        > Przypomnijmy wiec dalej to co pisalismy ze Argentyna to predzej grozi
        > w USA niz w Polsce. Dlatego zawsze warto pytac ile wynosi zadluzenie USA
        > i jak jest finansowane. Chyba wszyscy juz zauwazyli ze cos duzego tu sie
        > kroi?

        Co Ty znowu wypisujesz ? Jak się kroi to w Niemczech i Japonii.Że wpadły w
        kryzys i wyjść nie mogą.DAX zleciał z 8000 na 2700 , a ten biedny DOW JONES
        tylko z 12000 na 7500.To niemieckie firmy najbardziej odczuwają recesję , a
        Commerzbank dementuje "plotki" o grożącej jemu niewypłacalności.I to bynajmniej
        nie z powodu załamania w Ameryce.
      • Gość: deLUC Re: IP: *.braniewo.sdi.tpnet.pl 01.10.02, 15:23
        komentator napisała:

        > Uff, glupota bez konca miele w kolko te same brednie liczac na krotka
        > pamiec. Przypomnijmy dlugie elaboraty sprzed kilku miesiecy jak to na
        > dzisiaj w Polsce miala byc juz dawno Argentyna. Przypomnijmy furie na
        > nasze wypowiedzi o wzmacnianiu fundamentow makroekonomicznych w Polsce.
        Ta, tylko ze ten budynek idzie od rozbiurki.
        >
        > A jakie sa realia? Efekty makroekonomiczne sa znakomite, o wiele lepsze
        > od oczekiwanych,
        Tobie chodzi o stope inflacji tak? Znasz ty wogole jakies inne wskazniki
        makroekonomiczne. Slyszales kiedys o stopie bezrobocia?, PKB?, rachunku
        obrotow biezacych?, stopie inwestycji? - poziom, ktorego z tych wskaznikow
        tak bardzo Cie zachwyca?
        > a w Polsce akurat wprowadzono pelna swobode obrotu
        > dewizowego.
        Przybedzie od tego miejsc pracy?, wzrosnie stopa inwestycji w eksport i know-
        how?, zwiekszy sie konsumpcja krajowa? - a moze to bedzie mialo inne
        zachwycajace skutki dla gospodarki?
        • munde Argentyna ??? 01.10.02, 15:32
          Przestan tu w ogole uzywac jakichkolwiek porownan do Argentyny, bo sie skonczy
          afera dyplomatycnza.
          Argentyna to na pewno nie kraj o zdrowej sytuacji ekonomicznej i politycznej,
          ale daleko jej w zepsuciu do Polski.
          Bzczelna jawna korupcja i zlodziejstwo na oczach milionow ludzi, napady na
          banki w bialy dzien z bronia w reku w centrum stolicy ( dzisiaj...), zabojstwa
          politykow na zlecenie, fingowane ucieczki bandziorow i mordercow z sal
          sadowych, "goscinne wystepy" gangsterow z Polski w krajach osciennych,
          najlepsza na swiecie amfetamina produkowana tonami- i to wszystko w ciagu paru
          zaledwie lat. Gdzie na swiecie masz lepszy balagan ?!
      • munde Polakofob ? 01.10.02, 15:51
        wypowiedzi o wzmacnianiu fundamentow makroekonomicznych w Polsce.
        >
        > A jakie sa realia? Efekty makroekonomiczne sa znakomite, o wiele lepsze
        > od oczekiwanych, a w Polsce akurat wprowadzono pelna swobode obrotu
        > dewizowego. Argentyna?

        "ponad 500 000 zl (125 tys. dol.) - tyle wynosila miesieczna
        pensja bylego prezesa duzej spólki gieldowej, która ma klopoty
        finansowe. Dodatkowo prezesowi przysluguje odprawa w wysokosci
        18-miesiecznych poborów.

        900 000 zl - odprawa glównego prawnika odchodzacego z firmy
        telekomunikacyjnej. Na stanowisku utrzymal sie niecale trzy
        miesiace."
        Teraz, Komentator, ci ktorzy "uczciwie " zarobili swe pieniazki beda je mogli
        ulokowac za granica. I wyjechac, pozostawiajac w kraju takich jak ty, smutna
        dupo.
        A ci co zarobili nieuczciwie, skorzystaja z abolicji, (zbiego okolicznosci,
        nowe prawo dewizowe i abolicja w tym samym czasie),zaplaca symboliczny podatek
        i tez wywioza te kase w przyslowoiwy pizdziec. A w kraju nad Wisla zostana
        smutni frajerzy, ktorzy ciezko zapierdalali placac 40% podatek.
        • Gość: smutna_dupa Re: Polakofob ? IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 01.10.02, 21:57
          taaa juz leca bogaci polacy inwestowac szmal na wasz rynek kapitalowy...ktoren
          jest ciut mniej niepewny tylko jak nasz , ha ha ha

          i juz lokuja depozyty u was, zwlaszzca ze w naszym banku stopa procentowa od
          lokat jest wyzsza niz u was )))) skonac mozna

          moze bede chciec zaciagac kredyt i owszem, niestety tu dupa blada ...trza miec
          zgode NBP a poza tym banki zachodnie wywierca im dodatkowa dziure w dupie
          badajac zdolnosc kredytowa

          a o aspektach podatkowych wswietle pr dewizowego to byraki na poscie obok
          wypisuja dyrdymaly ale nawet nie chce mi sie tego komentowac, strata czasu
          • Gość: MACIEJ Re: Polakofob ? IP: *.ny325.east.verizon.net 02.10.02, 03:19
            Gość portalu: smutna_dupa napisał(a):

            > taaa juz leca bogaci polacy inwestowac szmal na wasz rynek
            kapitalowy...ktoren
            > jest ciut mniej niepewny tylko jak nasz , ha ha ha

            To czemu jest taka roznica w st% skoro nasz rynek jest mniej pewny niz wasz?

            > i juz lokuja depozyty u was, zwlaszzca ze w naszym banku stopa procentowa od
            > lokat jest wyzsza niz u was )))) skonac mozna

            Zeby ci bakow nie rozerwalo.

            > moze bede chciec zaciagac kredyt i owszem, niestety tu dupa blada ...trza
            miec
            > zgode NBP a poza tym banki zachodnie wywierca im dodatkowa dziure w dupie
            > badajac zdolnosc kredytowa

            A chcialoby sie po znajomosci(po staremu) zaciagnac kredyt bez badania
            zdolnosci kredytowej.

            > a o aspektach podatkowych wswietle pr dewizowego to byraki na poscie obok
            > wypisuja dyrdymaly ale nawet nie chce mi sie tego komentowac, strata czasu

            Wal smialo,my tu sami swoi.
          • munde Marce, Marce, Marce..... 02.10.02, 15:08
            To nie dlatego , Marcee, nie mozecie u nas inwestowac....nie mozecie tego
            robic, bo tego robic nie umiecie. Spojrz na tabele notowan akcji polskich firm
            i amerykanskich. Ile masz tu i tu firm uprawnionych do wypuszczenia akcji na
            rynek? 100 do kilkunastu tysiecy?
            Zgadzam sie natomiast, ze na polskim r.k. mozna zrobic kase szybciej, bo jednak
            w US niemozliwy jest PRZEWAL na wielka sklale a gdy do takowego juz dojdzie, to
            winny idzie siedziec.
            Pod tym wzgledem Polska akurat jest atrakcyjna.
            Jesli zas chodzi o kredyty- to Ty nigdy nie dostaniesz kredytu np. w banku
            amerykanskim ( tu w USA), zapewniam Cie. Tak samo jak zaden inny Polak z
            Polski. Chocby z tego wzgledu ze nie potraficie o niego zaaplikowac
            Stopy procentowe od inwestycji, owszem, macie na razie w Polsce wyzsze. Ale
            czy macie tez tansze kredyty? Czy macie kredyty oprocentowane na zero procent?
            Ile placisz za kredyt na nowe auto? Mieszkanie? Dom?
            Jak zmienia sie oprocentowanie lokat a jak zmienia sie oprocentowanie kredytow?
            PS
            Nie badz smutna , dupo.
            • Gość: marcee Re: jestes Wielki Munde IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 02.10.02, 16:31
              jak zwykle potrafisz blyskawicznie unieszkodliwic oponenta aa juz zwlaszcza
              mnie jako kobiete doskonale potrafisz zdolowac

              to co piszesz o przewalach jakoby tylko w polsce byly mozliwe na wielka skale
              to zwyczajnie klamiesz w zywe oczy cwaniaczku jeden, istota gospodarki rynkowej
              sa wszelkie brude mniej lub bardziej gry majace na celu wyeliminowac konkurenta
              lub chociazby zdobyc nad nim istotna pzrewage , u was nie moze byc inaczej
              nie potrafie podac przykladow , moze Pan Maciej by mnie poparl tutaj i podal
              przyklady ktorych musi byc w cholere u was
              nie sledze waszego zycia gospodarczego, jednakze tak musi byc jak pisze bo
              cudow nie ma n a tym swiecie i Polska ze swymi aferami nie odbiega znaczaco od
              reszty swiata, moze tylko te afery sa mniej wyrafinowane od waszych

              reszta co piszesz to zwykly belkot jest

              w ogole odechcialo mi sie z Toba Munde rozmawiac, nie bede sie poslugiwac
              Twoimi (typu dupa, traba, PSM, itp) epitetami gdyz lubilam ciebie w gruncie
              rzeczy ale ostatnio przesadzasz zdecydowanie
              belkotales cos o PSm to ci napisalam jak jest, nie ma sprawy dla mnie to zadne
              tabu
              • munde Re: jestes Wielki Munde 02.10.02, 17:04
                Za to z Toba sie dyskutuje pierwszorzednie....W momencie, gdy temat dotyczy
                konkretow, liczb etc. to Ty po prostu stwierdzasz, ze jestes tak madra, ze
                interlokutor po prostu nie dorasta do Twego poziomu. Trick ten stosujesz z
                upodobaniem i wielokrotnie.
                W tym momencie trzeba CI przyznac, ze masz polska mentalnosc w kazdym calu, bo
                ten sposob rozmowy spotykam tylko w Polsce i nigdzie indziej na swiecie !
                Serio.
                Gdy ide np. do lekarza bo mam problem z nerkami, to on mi robi najpierw wyklad,
                na czym polega moj problem prosi by mu zadawac pytania, odpowiada na nie i
                potem sugeruje mi ewentualna terapie. A przeciez ja nie mam zadnego
                przygotowania medycznego i on moglby powiedzec bierz to i to, 3 razy dziennie.
                Oraz, ze moje pytania to belkot, choc moze w gruncie rzeczy to dla niego jest
                beklot, bo on jest fachowcem w dziedzinie.. A jednak tego nie robi, bo dobrze
                wie ze ja wtedy pojde do innego goscia i on nigdy wiecej nie zobaczy mej kasy.
                Na tym, Marcee, polega tzw. PROFESJONALIZM ! Do PROFESJONALIZMU wam Polakom,
                jest wlasnie najdalej. Nie wystarczy pozdawac egzaminow na szostke, opanowac
                materialu i zdobyc doswiadczenia zawodowego, jesli w pracowniku nie ma
                PROFESJONALIZMU. Podejrzewam, ze Ty tak jak tu dyskutujesz, tak samo
                pracujesz. We wszystkim co robisz, walaja sie popluczyny socjalizmu, nawet
                jesli tylko forum do paplania. Zobacz, jak pisza posty Feezyk, jOrl , Maciej.
                Mimo iz ponosza ich nerwy czasem to w samej tylko sztuce dla sztuki jest
                pewnien element profesjonalnej solidnosci. A uCiebie nie ma tego za grosz, tak
                ze i ja Tobie bez zalu mowie :"ADIOS !!!" bo uwazam, ze w gruncie rzeczy wiecej
                szpanujesz niz umiesz, Twoja wiedza jest powierchowna rowniez w tym o czym
                podobno masz doglebne przygotowanie fachowe.
                • Gość: marcee Re: do Munde IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 02.10.02, 19:20
                  to ze mi mowisz Adios nie ma nic do rzeczy, nadal jestesmy na forum, na ktore
                  mnie zaprosiles
                  zgadzam sie co do zcesci zarzutow o brak profesjonalizmu u mnie, faktycznie
                  pisze zbyt ogolnikowo (nie chce sie tlumaczyc dlazcego), nie roszzce sobie tez
                  pretensji do bycia ekspertem

                  kiedys chciales abym cos napisala do ciebie na priv, postaralam sie zrobic to
                  najlepiej jak umialam i najbardziej pzrejrzyscie zakladajac ze nie jestes
                  ekonomista (przeciez nie wiedzialam do kogo pisze), starajac sie dla zupelnie
                  obcej osoby czyli dal ciebie

                  po drugie zaprosiles mnie na swoj post dot Londynu, jako jedyna uwazam znowu
                  wysililam sie dla ciebie i podalam najwiecej atrakcji ktore moglyby ci
                  upzryjemnic tam pobyt, ze zwyklej zyczliwosci

                  uwazam ze oceniasz mnie bardzo niepochlebnie i tendencyjnie w kazdym aspekcie,
                  nie tylko zawodowym
                  nastepnym razem faktycznie nie bede zabierac glosu tutaj w taki sposob jak
                  dotychczas, z tym sie zgodze ze masz racje i kretynsko sie zaprezentowalam

                  jednakze powinienes wziac pod uwage to czego inni nie wiedza, gdyz akurat
                  miales okazje poznac mnie pod tym wzgledem szezrej niz ogol, tym bardziej dziwi
                  mnie Twoja niska ocena mojej osoby

                  raz tez na poscie Staregowiarusa odpowiedzialam bardzo szzcegolowo dla Icy w
                  kwestiach podatkowych
                  ja wykorzystuje internet do zabawy tylko, jednakze dla kilku osob (w tym dal
                  ciebie) napisalam kiedys szerzej i nie szzcedzilam wszelkich konkretow jakie
                  tylko moglam znac, dlatego wlasnie dosyc zaskoczona jestem Twoja ocena mojej
                  osoby
              • darr.darek marcee, czy Ty tworzysz propagandę trzeciej drogi? 03.10.02, 11:27
                Co to za definicja-ocena gospodarki rynkowej ???!

                Gość portalu: marcee napisał(a):
                > to co piszesz o przewalach jakoby tylko w polsce byly mozliwe na wielka skale
                >to zwyczajnie klamiesz w zywe oczy cwaniaczku jeden, istota gospodarki rynkowej
                >sa wszelkie brude mniej lub bardziej gry majace na celu wyeliminowac konkurenta
                > lub chociazby zdobyc nad nim istotna pzrewage , u was nie moze byc inaczej

                Istotą gospodarki rynkowej jest konkurencja na rynku (ustawianie marketing
                mix) !
                Co to za stwierdzenie "brudne gry mające na celu wyeliminowanie konkurencji" ?
                Przyznaję , że propagowanie informacji typu : "właściciel sąsieniej piekarni
                jest pedałem i ćpa LSD" nie jest zagraniem na poziomie , ale jaka część walki
                konkurencyjnej na rynku przybiera wyżej wymieniony kształt ?
                Chyba nie napiszesz , że obniżanie cen lub przejmowanie przedsiębiorstw na
                rynku to "brudna gra" ?

                > nie potrafie podac przykladow , moze Pan Maciej by mnie poparl tutaj i podal
                > przyklady ktorych musi byc w cholere u was
                > nie sledze waszego zycia gospodarczego, jednakze tak musi byc jak pisze bo
                >cudow nie ma n a tym swiecie i Polska ze swymi aferami nie odbiega znaczaco od
                > reszty swiata, moze tylko te afery sa mniej wyrafinowane od waszych

                W Polsce typowe afery wywodzą się :

                1. z braku nadzoru właścicielskiego w przedsiębiorstwach Skarbu Państwa
                (własność czerwonych kolesiów) . Skalę przekrętów można TYLKO rozpoznać po sile
                czerwonych ciołków , które blokują prywatyzację , ustalają koncesje , cła i
                dotacje ;

                2. nadmiernego fiskalizmu i skomplikowanego(pokręconego) prawa .


                Ad.1) Chyba nie chcesz powiedzieć , że tam gdzie "państwowe" przedsiębiorstwa
                wypacają swoim czerwonym kolesiom milionowe odprawy , istnieje analogia do
                gospodarki USA ? Już widzę jak prawdziwy właściciel wypłaca swojemu
                pracownikowi (o którym wie , że jest merytorycznym imbecylem ) milion dolców
                kierowany chęcią zrobienia przewału :-) .

                Ad.2) Nadmierny fiskalizm i pokręcone prawo fiskalne jest chorobą większości
                rozwiniętych państw , ale USA w mniejszym stopniu niż Europa są tą choroba
                dotknięte .

                Lekarstwem na te bolączki gospodarcze jest pełny liberalizm gospodarczy .
                Lekarstwem na wysoką przestępczość jest m.in. Surowe Prawo i kary śmierci dla
                morderców .
                Niestety w naszej części świata cała banda lewicowych złodziei od dziecka wpaja
                ludziom kompletne bzdury i nie dziwią później efekty .

                Czyżbyś , swoimi powyższymi opiniami , przyłączała się do tego czerwonego
                bełkotu ?
                • munde +-+-+-+-Darr.Darek: 03.10.02, 14:04
                  To o czym piszesz zahacza nieco chyba o inny wymiar polskich "przemian". To w
                  koncu nie tylko ekonomia, banki i biznes. Ktos twierdzacy, ze najwieksze zmiany
                  potrzebne sa w polskich glowach, ma racje i masz rowniez racje twierdzac, ze
                  potrzeba na to pokolen.
                  Dowod- prosze : Marcee.
                  Przyklad myslenia "w przod" pomerdanego z mysleniem "w tyl" , u osoby wzglednie
                  mlodej. To niestety wywoluje w calych polskich reformach lekki zaduch
                  prowincjonalizmu a towarzyszy temu uczucie wtornosci i nasladownictwa.
                  Z uporem czepiam sie tu teorii, ze naewt jesli Polska nie potrafi na wlasna
                  modle wypracowac madrych reform i postawic na nogi swej gospodarki, to
                  przynajmniej powinna zaczac od jakiegos "narodowego produktu". I wcale
                  doslownie nie musi to byc produkt w rodzaju wodka czy ziemniaki...
                  Nalezy przy tym pamietac, ze odpada turystyka- krotkie lato, mala ilosc
                  atrakcyjnych miejsc ( historycznych oraz naturalnych). Co nie oznacza, ze
                  turystyke nalezy totalnie zaniedbac z drugiej strony.
                  Oczywiscie, latwiej jest spojrzec za miedze i powiedziec: o , im sie nie udalo,
                  nie ma sie co pchac w to czy to- i bedzie to w dodatku zgodne z nasza polska
                  natura.
                  Dotyczy to zreszta nie tylko ekonomii i produkcji, dotyczy to ogolnie "quality
                  of life"- jakosci zycia na co dzien. Ta jakosc jest mozliwa do osiagniecia bez
                  GDP na lebka przekraczajacego jakas zaczarowana bariere ilus tam $$$.
                  Latwiej ( przykladowo) smiac sie z glupiej poprawnosci politycznej w USA, gdzie
                  niedorozwinietego nazywa sie "zdolnym inaczej", niz pracwac nad polska wersja
                  tejze poprawnosci. Ale z drugiej strony, polska kobieta rowniez nie chce byc
                  podsczypywana w dupsko w pracy i nie chce byc zmuszona do dawania dupy "w
                  trakcie procesu rekrutacji". A , niestety, jesli chce sie to osiagnac to trzeba
                  poniesc pewne koszta i wyrzeczenia...
                  Uff, dosc.
                  Darr.Darek jesli bedziesz mial pytania odnosnie wyjazdu/emigracji to pisz na
                  priva na munde.
                  • darr.darek Re: +-+-+-+-munde: 04.10.02, 14:12
                    munde napisała:
                    > To o czym piszesz zahacza nieco chyba o inny wymiar polskich "przemian". To w
                    >koncu nie tylko ekonomia, banki i biznes. Ktos twierdzacy, ze najwieksze zmiany
                    > potrzebne sa w polskich glowach, ma racje i masz rowniez racje twierdzac, ze
                    > potrzeba na to pokolen.

                    Z tą "potrzebą pokoleń" jest to spojrzenie "tłumaczące" , że : "wszystko musi
                    potrwać i tylko gorące głowy śmią twierdzić inaczej" .
                    Dokładnie w ten sposób tłumaczono konieczność życia w bałaganie , biedzie i w
                    żałosnym stanie wszystkiego w latach 80-tych w PRL ("potrzeba
                    pokoleń" , "polska mentalność" , "czy się stoi czy się leży" , "złotówka nie
                    może być wymienialna bo nie mamy złota" itp. głoszone oficjalnie i
                    nieoficjalnie "złote" myśli) . I co , wystarczyło parę lat , żeby nawet idiota
                    dostrzegł , że Polacy są kilkakrotnie bogatsi niż byli . Co prawda
                    grono "nieuleczalnych idiotów" (podobno w statystykach dochodzą do 30%)
                    twierdzi coś odwrotnego - no cóż , to tylko potwierdza , że demokracja jest w
                    stanie funkcjonować NORMALNIE w bardzo SZCZEGÓLNYCH PRZYPADKACH , w pozostałych
                    przypadkach grono "inteligentnych inaczej" zawsze wybierze matołka obiecującego
                    kompletne bzury . Pół biedy , gdy matołek nie wierzy w bzdury , które wygaduje
                    i tak jak Miller tworzy czerwoną jakośtamkulejącą gospodarkę - gdy matołek
                    wierzy w bzdury , które plecie efekty są zawsze bardzociekawe ;-) .

                    Dlatego też, wiem , że Polacy bardzo dobrze znaleźliby się w prawdziwie
                    liberalnej gospodarce , tak jak potrafili się znaleźć w kapitaliźmie lepiej niż
                    którekolwiek "wschodnie" społeczeństwo . Oczywiście tysiące
                    czerwonych "polityków" musiałoby zostać "wyeksportowanych na Madagaskar" a
                    inteligentna inaczej gawiedź wyborcza musiałaby się dowiedzieć , że póki co nie
                    wybierze swojego inteligentnego inaczej przedstawiciela .

                    > Z uporem czepiam sie tu teorii, ze naewt jesli Polska nie potrafi na wlasna
                    > modle wypracowac madrych reform i postawic na nogi swej gospodarki, to
                    > przynajmniej powinna zaczac od jakiegos "narodowego produktu". I wcale
                    > doslownie nie musi to byc produkt w rodzaju wodka czy ziemniaki...

                    Daj spokój z tym narodowym produktem . Gospodarka narodowa to "dłubanina we
                    własnym biznesie" milionów podmiotów . Nawet , jeśli na pierwszy rzut oka ,
                    jest to wszystko jakoś mało efektowne (bo ten robi akwaria , tamten hoduje
                    świnie , a inny klepie używane auta z Francji) , to z tego tworzy się dobrobyt .

                    >Latwiej ( przykladowo) smiac sie z glupiej poprawnosci politycznej w USA, gdzie
                    > niedorozwinietego nazywa sie "zdolnym inaczej", niz pracwac nad polska wersja
                    > tejze poprawnosci. Ale z drugiej strony, polska kobieta rowniez nie chce byc
                    > podsczypywana w dupsko w pracy i nie chce byc zmuszona do dawania dupy "w
                    >trakcie procesu rekrutacji". A , niestety, jesli chce sie to osiagnac to trzeba
                    > poniesc pewne koszta i wyrzeczenia...

                    Jedynym "wyrzeczenie" jakie należałoby ponieść to tępienie czerwonej
                    mentalności i czerwonych polityków , ale jest to wyrzeczenie , na które jestem
                    gotów .

                    > Darr.Darek jesli bedziesz mial pytania odnosnie wyjazdu/emigracji to pisz na
                    > priva na munde.

                    O.K. , thanks
                    • munde Re: +-+-+-+-munde: 04.10.02, 14:42
                      "Jedynym "wyrzeczenie" jakie należałoby ponieść to tępienie czerwonej
                      mentalności i czerwonych polityków , ale jest to wyrzeczenie , na które jestem
                      gotów "

                      I tu wszytsko pieknie, ladnie, tylko ze w tym momencie dochodzisz do
                      typowego "shw stopper". Bo jak dac narodowi do reki te wszystkie wolnorynkowo-
                      kapitalistyczne instrumenty, kiedy ten narod sam wybiera krok w tyl? Ucieczke
                      od kapitalizmu, glosujac na czeronych psow?
                      Ktorzy beda ludzic iluzjami, obiecywach ch..j wie co i nalewac z pustego?
                      Widzisz jakas rade? Widzisz na horyzoncie madrych politykow, ktorzy przyjda po
                      tych co sa teraz?

                      • munde Z tym, ze nie na pewno. 04.10.02, 14:51
                        "Daj spokój z tym narodowym produktem . Gospodarka narodowa to "dlubanina we
                        wlasnym biznesie" milionów podmiotów . Nawet , jesli na pierwszy rzut oka ,
                        jest to wszystko jakos malo efektowne (bo ten robi akwaria , tamten hoduje
                        swinie , a inny klepie uzywane auta z Francji) , to z tego tworzy sie
                        dobrobyt ."
                        Nie zgadzam sie z tym. Czy nie tak bylo w poczatkach lat 90?
                        Kazdy cos tam krecil, maly sklepik, mala produkcja, budka z piwem. I gdzie oni
                        sa teraz ?
                        Polacy maja moze instynkt przedsiebiorczosci, ale nie potrafia myslec
                        perspektywicznie, rozwijac biznesu dlugoterminowo i re-inwestowac madrze
                        zyskow...Raczej Mercedes lub BMW niz rozbudowa biznesu ?
                        Przykladowo tutaj: Restauracja na Manhattanie to zyla zlota. Ale przez pierwsze
                        trzy lata nie daje zysku w ogole, przez kolejne 7 ledwo ledwo, mniej wiecej po
                        10 zaczynasz wychodzic na swoje i potem zarabiac powazne pieniadze. I te 10 lat
                        to okres ciaglego inwestowania, rozwoju, wydatkow etc.
                        Kto w Polsce otwiera biznes myslac 10 lat do przodu?
                        No i technologia. bez kosztownej technologii, bazujac na polskim biznesowym
                        instynkcie i talencie, nie zajdziesz absolutnie nigdzie.
                        Piszac o "narodowym produkcie" mialem na mysli cos w rodzaju np. Nokia w
                        Finlandii.
                        • Gość: Zbigniew Re: Z tym, ze nie na pewno. IP: *.magic-net.pl 04.10.02, 15:12
                          munde napisała:

                          > Nie zgadzam sie z tym. Czy nie tak bylo w poczatkach lat 90?
                          > Kazdy cos tam krecil, maly sklepik, mala produkcja, budka z piwem. I gdzie
                          oni
                          > sa teraz ?

                          Zostali zarżnięci przez wysokie podatki , tanią konkurencję z zagranicy (
                          wysokie koszty pracy w Polsce i silna złotówka ) , zamknięcie granicy
                          wschodniej , zubożenie społeczeństwa , bariery w wejściu na rynek ( niueczciwe
                          sieci dystrybucyjne ) , nieuczciwą konkurencję , drogie i niedostępne kredyty -
                          czyli łącznie przez to co zarzyna przedsiębiorczość.
                          Gdyby Polska była liberalnym i przyjaznym przedsiębiorczości krajem , wierz mi
                          że dalej by działali.
                          • Gość: deLUC Re: Z tym, ze nie na pewno. IP: *.braniewo.sdi.tpnet.pl 04.10.02, 16:22
                            Stan obecny jest wynikiem tego ze bylismy, jestesmy, i bedziemy rzadzeni przez
                            pazernych, kretynow z lewa prawa z dolu czy z gory - brak zachowan
                            prospolecznych, poszanowania prawa, wszechwladza urzednicza - to sie nie
                            zmienilo wogle przez ostatnie 10-lat.
                        • darr.darek Re: Z tym, ze nie na pewno. 04.10.02, 15:28
                          munde napisała:
                          > "Daj spokój z tym narodowym produktem . Gospodarka narodowa to "dlubanina we
                          > wlasnym biznesie" milionów podmiotów . Nawet , jesli na pierwszy rzut oka ,
                          > jest to wszystko jakos malo efektowne (bo ten robi akwaria , tamten hoduje
                          > swinie , a inny klepie uzywane auta z Francji) , to z tego tworzy sie
                          > dobrobyt ."
                          > Nie zgadzam sie z tym. Czy nie tak bylo w poczatkach lat 90?
                          >Kazdy cos tam krecil, maly sklepik, mala produkcja, budka z piwem. I gdzie oni
                          > sa teraz ?

                          W większości dalej "coś klepią" i tworzą podwaliny większej części PKB .

                          > Polacy maja moze instynkt przedsiebiorczosci, ale nie potrafia myslec
                          > perspektywicznie, rozwijac biznesu dlugoterminowo i re-inwestowac madrze
                          > zyskow...Raczej Mercedes lub BMW niz rozbudowa biznesu ?

                          To perspektywiczne myślenie to , po prostu , wyższy stopień po schodach
                          biznesu . Myślisz , że w USA biznes od razu rozwijał się na
                          zasadzie "prosperuje mój mały sklepik , za 5lat otworzę sieć hipermarketów" ?
                          Ten etap wchodzenia na "wyższy stopień" trwał dziesiątki lat , a po drodze
                          większość "spadła z tych schodów" . I na tym polega biznes . Teraz biznesmen w
                          USA zadaje sobie pytanie : "jeśli rozkręciłem swój mały biznes czy nie
                          powinienem już myśleć o sprzedaniu się większemu" . Gdyby przez ostatnie 100lat
                          w USA rządzili inteligentni inaczej czerwoni , którzy "podchodziliby z empatią
                          do pokrzywdzonych w nieuczciwej konkurencji" - USA byłoby na poziomie Argentyny
                          a o mentalności biznesu tworzącego biznesplan na 10-20lat nawet byś nie
                          słyszał .
                          Nic się nie stanie , jeśli w Polsce zbankrutuje ileś tam małych sklepów !
                          To nie jest żadną tragedią narodową , że proces wyłaniania sie "narodowych"
                          wielkich dystrybutorów towarów nie trwał kilkudziesięciu lat , i
                          że "narodowymi" dystrybutorami stało się Metro AG , Auchan itp. .

                          >Przykladowo tutaj: Restauracja na Manhattanie to zyla zlota. Ale przez pierwsze
                          >trzy lata nie daje zysku w ogole, przez kolejne 7 ledwo ledwo, mniej wiecej po
                          ᡂ zaczynasz wychodzic na swoje i potem zarabiac powazne pieniadze. I te 10 lat
                          > to okres ciaglego inwestowania, rozwoju, wydatkow etc.
                          > Kto w Polsce otwiera biznes myslac 10 lat do przodu?

                          Aktualnie najczęściej taki biznes otwierają "polski" Auchan , "polski" Opel
                          itp. Inwestorzy Polska (ale nie tylko!!!) . Niech żyje globalny kapitał !

                          > No i technologia. bez kosztownej technologii, bazujac na polskim biznesowym
                          > instynkcie i talencie, nie zajdziesz absolutnie nigdzie.

                          Myślisz , że Hong-Kong , Korea Połdn. czy Finlandia wniosły bardzo istotny
                          wkład w naukę , badania podstawowe i w wielkie odkrycia ? A prosperują
                          całkiem nieźle . Nawet Edison rozkręcił biznes w USA bazując raczej na cudzych
                          odkryciach .

                          > Piszac o "narodowym produkcie" mialem na mysli cos w rodzaju np. Nokia w
                          > Finlandii.

                          Swoją drogą , ciekaw jestem jaką część PKB Finlandii stanowi obrót Nokii ;-) .
                          • munde 4 % GDP 04.10.02, 15:39
                            darr.
                            >
                            > Swoją drogą , ciekaw jestem jaką część PKB Finlandii stanowi obrót Nokii ;-
                            ) .

                            Nokia's contribution to:

                            GDP 4 %
                            GDP growth- 1.5 % points
                            Business sector R&D- 35 %
                            Exports- 25 %
                            Total Employment 1 %
                            Manufacturing employment- 5 %


                            (Source: Ali-Yrkkö - Paija - Reilly - Ylä-Anttila, Nokia: A Big Company in a
                            Small Country (ETLA Series B 162, Taloustieto Oy, Helsinki)
                            • munde Re: 4 % GDP 04.10.02, 15:44
                              munde napisała:

                              > darr.
                              > >
                              > > Swoją drogą , ciekaw jestem jaką część PKB Finlandii stanowi obrót Nokii
                              > ;-
                              > ) .
                              >
                              > Nokia's contribution to:
                              >
                              > GDP 4 %
                              > GDP growth- 1.5 % points
                              > Business sector R&D- 35 %
                              > Exports- 25 %
                              > Total Employment 1 %
                              > Manufacturing employment- 5 %
                              >
                              >
                              > (Source: Ali-Yrkkö - Paija - Reilly - Ylä-Anttila, Nokia: A Big Company in a
                              > Small Country (ETLA Series B 162, Taloustieto Oy, Helsinki)

                              Tak sie wlasnie zastanawiam, ktora polska firma zatrudniajac 1 proc. polskiej
                              sily roboczej wytwarza 4 proc. dochodu narodowego, produkuje 25 produktu na
                              eksport ?
                              >
                              • darr.darek Re: 4 % + 96 % = 100 % 04.10.02, 17:30
                                munde napisała:
                                > > Nokia's contribution to:
                                > >
                                > > GDP 4 %
                                > > GDP growth- 1.5 % points
                                > > Business sector R&D- 35 %
                                > > Exports- 25 %
                                > > Total Employment 1 %
                                > > Manufacturing employment- 5 %
                                > >
                                >Tak sie wlasnie zastanawiam, ktora polska firma zatrudniajac 1 proc. polskiej
                                > sily roboczej wytwarza 4 proc. dochodu narodowego, produkuje 25 produktu na
                                > eksport ?

                                Przyznaję , że dość imponujące dane dla Nokii .
                                Co nie zmienia faktu , że bez pozostałych 99% dłubaczy klepiących stuknięte
                                samochody , wytwarzających płyty chodnikowe i hodujących zwierzaki na obiad ,
                                nie byłoby pozostałych 96% PKB ! A te 96% ma niewiele wspólnego z "przemysłem
                                narodowym" Finlandii . Stąd , lepiej skupiać się na rzeczach mniej efektownych
                                a bardziej istotnych .
                                • munde Re: 4 % + 96 % = 100 % 04.10.02, 17:48
                                  darr.A te 96% ma niewiele wspólnego z "przemysłem
                                  > narodowym" Finlandii . Stąd , lepiej skupiać się na rzeczach mniej
                                  efektownych
                                  > a bardziej istotnych .

                                  Problem polega na tym, ze Polska NIE MOZE wybrac drogi finskiej. Polska ma
                                  WLASNA droge i nie bedzie sie niczego uczyc od jakichs tam Finow ;-)))

                                  The World's most competitive nation?

                                  As a result of the developments of the past decade, Finland has specialized in
                                  the global competition in the high technology sector, particularly information
                                  and communications technology. Because of ICT cluster exports, Finland's high-
                                  tech foreign trade runs more of a surplus than any other EU country besides
                                  Ireland. In the early '90s this trade still showed a bigger-than-average
                                  deficit.

                                  International studies in the 1990s (IMD and WEF) have indicated that Finland is
                                  one of the world's most competitive countries. The main reasons are science and
                                  technology as well as the high level of education and rapid
                                  internationalization. Finland is one of the most advanced producers and users
                                  of information and communications technology. The basic structure of the
                                  economy (including both the technological and social infrastructures) raises
                                  the nation's competitiveness above average in comparison studies.


                                  International competition is changing into competition for high technology
                                  investments and skilled labour. Countries and regions are competing for capital
                                  and highly educated personnel. Thanks to technological developments, Finland
                                  has significantly improved its advantage as a corporate location.

                                  However Finland also has clear weaknesses in this competition. According to the
                                  international competitiveness studies, these include its remote location, high
                                  tax rate and public debt. High unemployment also reflects deficiencies in the
                                  functioning of the labour market.

                                  The large public sector and comprehensive social security in this society,
                                  which aims for equality, may slow economic change. On the other hand, they are
                                  indicators of the social capital that is needed in global competition.

                                  Most decisive for the future competitiveness of Finland and the rest of Europe
                                  will be how effectively ICT can be adapted to various fields. Finland has
                                  advanced far as a producer and user of communications technology. In
                                  applications of information technology, though, Finland is clearly behind the
                                  United States, for instance. As a result of technological development, media,
                                  IT and telecommunications are merging into one sector, partly controlled by
                                  large multinational companies. In this story, the role of Finland will be
                                  specialization and networking of companies, and alliances with domestic and
                                  international partners.
      • Gość: deLUC Re: Jak sie poprawia IP: *.braniewo.sdi.tpnet.pl 05.10.02, 01:56
        Widzialem wczoraj w TVN bodajze, demonstracje ludzi wydobywajacych wegiel w
        biedaszybach w rejonie Walbrzycha - przeciwko dzialaniom wladz lokalnych
        uniemozliwajacych im to wydobycie. Bezrobocie w rejonie bije wszystkie rekordy
        - bezrobotni nie maja wyboru - albo praca w bardzo ryzykownych warunkach albo...
        (?) Smiem twierdzic, ze jest to po czesci zasluga polityki Balcerowicza (i jego
        nasladowcow)
        • Gość: Zbigniew Biedaszyby-kilka uwag IP: *.magic-net.pl 05.10.02, 12:17
          Gość portalu: deLUC napisał(a):

          > Widzialem wczoraj w TVN bodajze, demonstracje ludzi wydobywajacych wegiel w
          > biedaszybach w rejonie Walbrzycha - przeciwko dzialaniom wladz lokalnych
          > uniemozliwajacych im to wydobycie. Bezrobocie w rejonie bije wszystkie rekordy
          > - bezrobotni nie maja wyboru - albo praca w bardzo ryzykownych warunkach
          albo..
          > .
          > (?) Smiem twierdzic, ze jest to po czesci zasluga polityki Balcerowicza (i
          jego
          >
          > nasladowcow)

          O biedaszybach w Wałbrzychu oglądałem kiedyś reportaż bodajże w TVN w programie
          UWAGA.Pracują tam ludzie przeróżni - zwolnieni górnicy z likwidowanych kopalń ,
          sprzedawcy z likwidowanych sklepów , bezrobotni informatycy itd.
          Jak kiedyś czytałem o przedwojennych biedaszybach na Śląsku to nigdy nie
          przypuszczałem , że kiedyś może być podobnie. A jednak ...
          Po głębszym przemyśleniu tematu nasunął mi się jeden uparcie powracający
          wniosek.Jak to jest , że kopalnie w Wałbrzychu były zupełnie niekonkurencyjne
          cenowo pomimo dobrego wyposażenia maszynowego i upadły , a biedaszyby nie mogą
          się opędzić od nadmiaru klientów chętnych do kupowania węgla po 200 złotych , a
          nie po 600 za tonę ?
          Otóż , gdyby przyszło biedaszybiarzom płacić ZUS-y , PIT-y , CIT-y , VAT-y
          opłaty lokalne , opłaty ekologiczne , BHP-y inne srapy , Związki Zawodowe ,
          pensje prezesów , różne przekręty to upadły by po miesiącu.
          A tak to pracują , zarabiają.Nagle bez tych narzutów się wszystko opłaca.
          Wymienią u chłopa tonę węgla za pół świniaka to i chłop będzie zadowolony , bo
          normalnie musiałby za tonę węgla odstawić 2 świniaki.I tak chłopu też jakoś
          produkcja rolna zacznie się opłacać ( o dziwo ! ).
          I tutaj chyba tkwi powód zwalczania tychże biedaszybów.
          Bo narusza to biurokratyczny porządek z wysokimi podatkami , idiotycznymi
          przepisami i biurokratycznym zaduszeniem wszelkiej inicjatywy , gdzie nic nigdy
          się opłacać nie może.
    • darr.darek Re: Czym USA finansują deficyt 01.10.02, 10:20
      A co z odpowiedziami nt. deficytu (obrotów bieżących) . Przecież to są
      podstawy . Wszyscy tu snują dalekosiężne rozważania , a co z podstawami ?

      Czy wynosi on tylko 250mld USD (skumulowana wartość ??!!) . Niejaki Kagan
      przytaczał z kolei wartość 500mld USD . Jeśli te wartości skumulowanego
      deficytu są włąśnie takie , to te całe antyjankeskie "krzyki" są funta kłaków
      nie warte .
      Przypomnę , że w Europie (w Polsce też) , 3-5 procent PKB deficytu budżetowego
      tworzone jest w skali ROKU !!! A łączne zadłużenie budżetu sięga 60% rocznego
      PKB !!!
      Ma ktoś dane na temat skumulowanego deficytu budżetowego USA ?

      Co z dyskusją (odpowiedziami) o podstawach ?
      • feezyk Re: Czym USA finansują deficyt 01.10.02, 10:41
        darr.darek napisał:

        > A co z odpowiedziami nt. deficytu (obrotów bieżących) .
        Przecież to są
        > podstawy . Wszyscy tu snują dalekosiężne rozważania , a
        co z podstawami ?


        drogi d.d, sprawdz moj link.
        Tam jest wykres CA dla USA za
        ostatnie 20 lat w proporcji do PKB.

        Mozesz sobie sam w przyblizeniu skumulowac.

        Jesli chcesz wiecej, to zerknij np.
        wfhummel.cnchost.com/linkshistoricaldata.htmlhttp://www.bea.gov/bea/di1.htm

        >
        > Czy wynosi on tylko 250mld USD (skumulowana wartość
        ??!!) .

        Nie, to przyrost w pierwszym polroczu 2002.

        Niejaki Kagan
        > przytaczał z kolei wartość 500mld USD .

        To jest przyrost rocznie.

        >Jeśli te wartości skumulowanego
        > deficytu są włąśnie takie , to te całe antyjankeskie
        "krzyki" są funta kłaków
        > nie warte .

        Nie sa takie, skumulowany CA osiaga dobrze ponad 30
        procent
        i rosnie obecnie w tempie 5% rocznie.


        > Przypomnę , że w Europie (w Polsce też) , 3-5 procent
        PKB deficytu budżetowego
        > tworzone jest w skali ROKU !!! A łączne zadłużenie
        budżetu sięga 60% rocznego
        > PKB !!!

        Tak, w Polsce tez jest bardzo niewesolo.


        > Ma ktoś dane na temat skumulowanego deficytu
        budżetowego USA ?

        Juz je przeciez podalem... (poprzez link)


        Pozdrawiam
        F.
    • Gość: JOrl znowu Komentator!!! IP: *.dip.t-dialin.net 07.10.02, 18:22
      Prosze, nasz nieodzalowany komentator nareszcie we wlasnej osobie!
      Musze powiedziec, ze faktycznie o realiach w Polsce sie od niego waznych rzeczy
      dowiedzialem. Np. ze wielkie miliardy maja pozyczone ludzie/przedsiebiorstwa w
      Polsce od zachodnich bankow. Musze przyznac, ze obserwujac ciagly, ujemny
      bilans platniczy w Polsce, uwazalem, ze to sie przeciez musi zawalic. A nasz
      kochany komentator i tu wiedzial cos lepiej. On ciagle twierdzil, ze nadwyzka
      polskiej sily roboczej musi sie przemiescic na Zachod. I ostatnio tak sie
      zlozylo, ze to sam zaobserwowalem. Ogromne rzesze, zwlaszcza mlodych Polakow,
      wygonionych bezrobociem z Polski faktycznie wyemigrowalo na roboty. Mieszkam w
      Niemczech i do tego w Berlinie i faktycznie to widac. Sa to masy ludzi z
      Polski, siedzacych tu na czarno i pracujacych za male pieniadze. Nie maja
      zadnych ubezpieczen, mieszkaja wspolnie w mieszkaniach placac 5Euro/dobe/lozko.
      Dziewczyny/kobiety sprzataja Niemcom mieszkania, pilnuja dzieci za 250 Euro za
      miesiac. Juz w Berlinie sie mowi ze byle chmyz Niemiec ma sprzataczke Polke.
      Mezczyzni pracuja na budowach tez za minimalne pieniadze. Stad tez w Niemczech
      branza budowlana "upada". Niemcy, robotnicy budowlani traca prace, zwlaszcza te
      prymitywniejsze. Ci Polacy boja sie podpasc policji, zachowuja sie porzadnie.
      Jako ze nie maja duzo pieniedzy nie rzucaja sie w oczy. Do Polski nie maja po
      co wracac, bo te zarobione przez nich w Niemczech pieniadze sa tak niewielkie,
      ze starcza na przezycie. Oczywiscie zadnej stabilizacji, zakladania rodzin.
      Chocby dlatego, ze zadne ubezpieczenie chorobowe w Niemczech i najczesciej i w
      Polsce. Ale za zaciulane pieniadze staraja sie kupic jakies pokomunistyczne M1
      i w ten sposob reperuja bilans handlowy Polski, bo dostarczaja, zapewne nie
      wliczane do bilansu platniczego dewizy. I to tak naprawde, lata te dziury w
      bilansie. Dlatego mysle, ze tak zle i z Polska nie jest. Makroekonomicznie.
      Nasz nieoceniony Pan Robert bedzie mial zawsze mozliwosc pic swoje ulubione
      waniliowe mleczko. Prawda, dzieki upodlaniu sie kwiatu narodu na "saksach", ale
      to jemu nie przeszkadza. Bo i dlaczego!
      Tak, wyglada na to ze Polska stala sie rezerwuarem taniej sily roboczej dla
      bogatych krajow zachodniej Europy. Do prac prostych. Dlatego nasz kochany
      komentator tutaj tez mial racje, jak mowil, ze nie potrzeba w Polsce uczyc High-
      Tech. Bo potrzeba uczyc sprzatania i pracy na budowach. No i nawet przydac sie
      moze to co robily Niemki zaraz po wojnie. A, jak to komentator pisal, sie
      sprzedawaly za Camele.
      Wystarczylo wprowadzic solidne bezrobocie i zaraz sie zaczelo krecic. I tu jest
      ta zasluga Balcerowicza z tym schladzaniem gospodarki. Bo bez tego by tych
      ludzi na Zachodzie nie bylo. A conajmniej nie w tej wielkiej ilosci.
      Naturalnie w Niemczech nalezy wlasna sile robocza przekwalifikowac z prostych
      robot, do ktorej wystarczy zatrudnic Polakow za male pieniadze, na cos
      trudniejszego. Stad i zapewne te problemy z bezrobociem. Ale politycy sie chca
      za to zabrac. Ale to troche inny temat.
      Na dzisiaj wystarczy.
      Pozdrowienia


      • darr.darek jak to czerwone ciołki potrafią dostatku 'dodać' 08.10.02, 11:18
        Gość portalu: JOrl napisał(a):
        >Wystarczylo wprowadzic solidne bezrobocie i zaraz sie zaczelo krecic.

        Zdajesz sobie sprawę , że prezentujesz głupawy, porzucony już pogląd wyznawców
        Keynes'a , że wysoka inflacja zmniejsza bezrobocie a niska inflacja powiększa
        bezrobocie . FAKTY SĄ INNE ! Bo niby dlaczego wysoka inflacja , która psuje
        wszystkie powiązania w gospodarce(drogi kredyt ; niestabilność cen i realnych ,
        prognozowanych zysków ; brak zaufania do pieniądza narodowego) , miałaby
        pozytywnie wpływać na DOPASOWANIA rynkowe , które skutkują niskim
        bezrobociem ???
        Faktyczny skutek popytowy wyższej inflacji jest krótkotrwały ! Póżniej jest
        tylko gramolenie się z bagna . No , ale czego spodziewać się po "wybitnym"
        twórcy Keynesie , który nie wgłębiał się w długofalowe efekty , twierdząc ,
        że "życie jest krótkofalowe" .

        > I tu jest
        > ta zasluga Balcerowicza z tym schladzaniem gospodarki. Bo bez tego by tych
        > ludzi na Zachodzie nie bylo. A conajmniej nie w tej wielkiej ilosci.

        Pleciesz , gościu ! Bezrobocie jest skutkiem głupawej , czerwonej gospodarki .
        Wszyscy ci czerwoni "obrońcy ludu" (z SLD , AWS , PSL , związków zawodowych
        itd.) wprowadzają NIERÓWNOWAGĘ na rynku pracy !!! I małe , czerwone ciołki
        cieszą się , że w utrzymano wysokie pensje : w kopalni , TPSA , urzędzie
        państwowym , ale nie zdają sobie sprawy , że równocześnie wprowadzają
        NIERÓWNOWAGĘ i BEZROBOCIE !
        No , ale , żeby to zrozumieć trzeba trochę pomyśleć . Siedzisz w Berlinie i
        Twoje schematy myślenia o rynku pracy niewiele odbiegają od
        wytycznych "jewropejskich czerwonych ciołków" . Spójrz na USA , tam odsetek
        bezrobotnych nie mających pracy od conajmniej roku jest KILKANAŚCIE RAZY
        NIŻSZY .

        • munde Re: jak to czerwone ciołki potrafią dostatku 'do 08.10.02, 14:25
          Na wstepie musze sie usprawiedliwic- tak, Ty nie jestes Kometator, zaciekly
          eurofob i przesiakniety antyamerykanizmem zakamuflowany ...no to nawet trudno
          nazwac.
          Czerwoni wyplyneli na populistycznych haslach i obietnicach dobrobytu, bo oni
          to robili zawsze i w ten sposob i tym razem weszli tam, gdzie zamierzali. A ze
          z pustego nie naleja, to jest jak jest.
          Popluczyny rzucane stoczniowcom lub gornikom to to, co musza "oddac" z "postawu
          czerwonego sukna", by nie dostac po lbie, gra pozorow widoczna na zewnatrz.
          99 % populacji gowno dostanie, bo gowno jest do "rozdzielenia".
          Czerwoni , jak zawsze, dra dla siebie -duzo i po cichu.
          Mnie zas, obserwatora z dystansu, ciekawi PRZEBUDZENIE. Kiedy nastapi,jak
          bedzie wygladalo?
        • Gość: Zbigniew Re: jak to czerwone ciołki potrafią dostatku 'do IP: *.magic-net.pl 08.10.02, 15:26
          darr.darek napisał:


          > > I tu jest
          > > ta zasluga Balcerowicza z tym schladzaniem gospodarki. Bo bez tego by tych
          >
          > > ludzi na Zachodzie nie bylo. A conajmniej nie w tej wielkiej ilosci.
          >
          > Pleciesz , gościu ! Bezrobocie jest skutkiem głupawej , czerwonej gospodarki .
          > Wszyscy ci czerwoni "obrońcy ludu" (z SLD , AWS , PSL , związków zawodowych
          > itd.) wprowadzają NIERÓWNOWAGĘ na rynku pracy !!! I małe , czerwone ciołki
          > cieszą się , że w utrzymano wysokie pensje : w kopalni , TPSA , urzędzie
          > państwowym , ale nie zdają sobie sprawy , że równocześnie wprowadzają
          > NIERÓWNOWAGĘ i BEZROBOCIE !
          > No , ale , żeby to zrozumieć trzeba trochę pomyśleć . Siedzisz w Berlinie i
          > Twoje schematy myślenia o rynku pracy niewiele odbiegają od
          > wytycznych "jewropejskich czerwonych ciołków" . Spójrz na USA , tam odsetek
          > bezrobotnych nie mających pracy od conajmniej roku jest KILKANAŚCIE RAZY
          > NIŻSZY .
          >
          Sameś jest ciołek.Schładzanie gospodarki poprzez zbijanie inflacji mocnym
          kursem złotówki spowodowało import bezrobocia z zagranicy.
          Niska inflacja przy wysokiej indeksacji zarobków i emerytur spowodowała znaczną
          część dziury budżetowej.Oczywiście bez dyskusji jest fakt wysokich podatków,Zus-
          ów , kodeksów pracy i innych socjalów w Polsce.
          • Gość: MACIEJ Co nazwiemy inflacja IP: *.ny325.east.verizon.net 08.10.02, 20:04
            Gość portalu: Zbigniew napisał(a):

            > Sameś jest ciołek.Schładzanie gospodarki poprzez zbijanie inflacji mocnym
            > kursem złotówki spowodowało import bezrobocia z zagranicy.
            > Niska inflacja przy wysokiej indeksacji zarobków i emerytur spowodowała
            znaczną
            >
            > część dziury budżetowej.Oczywiście bez dyskusji jest fakt wysokich
            podatków,Zus
            > -
            > ów , kodeksów pracy i innych socjalów w Polsce.

            No wlasnie ,problem rozbija sie o to co nazwiemy inflacja.
            Zakladana przez RPP inflacja na ten rok miala byc 4-6%,co wcale nie jest
            wysokim wskaznikiem.
            Inflacja powyzej 10% zaczyna byc problemem.
            Ponizej 2% tez zaczyna byc problemem,bo w niestabilnych gospodarkach moze
            przeksztalcic sie w deflacje.
            Pozadana powinna byc 2-5% z tym zeby nie zbijac jej za szybko tak jak to zrobil
            RPP z Balcerowiczem.
            Inflacja wyzsza niz w krajach z ktorymi sie handluje powoduje obnizke wartosci
            pieniadza krajowego i to jest o tyle dobre ,ze potania towary a tym samym
            zwieksza export.
            EU stanelo w miejscu ze wzgledu na wzmocnienie euro i mniejsza konkurencyjnosc
            exportu.
        • Gość: deLUC Re: jak to czerwone ciołki potrafią dostatku 'do IP: *.braniewo.sdi.tpnet.pl 08.10.02, 21:28
          Tezy zapewne zaczerpniete z "Najwyzszego Czasu" - no wiedza niestety na takim
          samym "publicystycznym" poziomie. Zwarz ze byc moze osetek pracujacych w Stanach
          jest wyzszy niz w Niemczech, ale tez i odsetek pozbawionych jakiejkolwiek opieki
          medycznej. Istniej cos takiego jak interes narodowy - jest nim na pewno
          podnoszenie/utrzymanie poziomu zycia obywateli danego kraju, bogactwa narodu -
          panstwa=rzady stosuja "pelny" zestaw dostepnych srodkow w tym celu -
          liberalnych/regulacyjnych/silowych - sa za liberalizacja takich rynkow
          gdzie sa silne (np. Stany w IT) a wprowadzja bariery w dostepie do innych
          (np.Stany - przemysl stalowy). Natomiast nasi politycy/administracja/management
          ma bardzo niska swiadomosc tego interesu - natomiast duza pazernosc i
          krotkowzrocznosc. Zbigniew ma oczywiscie racje.
    • Gość: gaduła Re: to proste jak linia prosta-swoimi dolarami !! IP: *.IOd.krakow.pl 08.10.02, 10:03
    • Gość: JOrl do darr.darka IP: *.dip.t-dialin.net 09.10.02, 17:42
      Drogi darr.darku twierdzisz, ze ja jestem zwolennikiem Keynesa. Cos musiales
      zle mnie zrozumiec, albo zaszufladkowac mnie bezmyslnie do tej grupy. Jesli
      chodzi o Polske to moim zdaniem, nie moga byc skuteczne metody wziete zywcem z
      rozwinietych krajow kapitalistycznych. Bo gospodarka Polski jest po prostu
      INNA. I tutaj jakies ciecia stop o pare procent, obnizanie ta droga (?) kursu
      zlotowki o jakies 20% co postuluja tez na tym forum tacy specjalisci jak MACIEJ
      nie pomoze w sposob istotny.
      Ale jak juz chcesz to podsunalbym Tobie do rozwazenia inne, moze tez dobre dla
      Polski rozwiazanie. Takie rosyjskie. Ja wiem, niegdy sie od Rosji uczyc!!. Ale
      oni czterokrotnie zdewaluowali rubla w 1998 i patrzcie panstwo! Rozwijaja sie
      szybko! Tez, wyobraz sobie, przemysl.
      Ale ja wiem ta propozycja jest dla Polski nie do przyjecia. To zludzenie
      bogactwa w stosunku do Wschodu nalezy podtrzymywac. Tak dlugo jak sie da.
      Co do schladzania gospodarki to przeciez slowa Balcerowicza. Ale ja wiem, ze
      dzieki temu zmniejszono ten ogromny import konsumpcyjny z Zachodu. A
      bezrobocie? Czym jest spowodowane? To troche bardziej skaplikowane. Ale jak
      widze winni jego sa dla Ciebie rowno wszyscy ze sceny polityczne (tej liczacej
      sie) w Polsce. I to sa dla ciebie czerwoni. A biali (?) to dla Ciebie kto? Ten
      przesmieszny Korwin-Mike? A moze Lepper?
      Ale powiem Tobie co ja uwazam, dlaczego jest w Polsce bezrobocie. Wiec z waszej
      chciwosci! Od 89 r braliscie dawane/pozyczane pieniadze z Zachodu.
      Importowaliscie te ladne towary z Zachodu. I jeszcze uwazaliscie ze sie wam to
      nalezy. I mysleliscie, ze jak w Polsce powstaly firmy zajmujace sie za te
      niezarobione przez Polske pieniadze importem towarow, np. budownictwo budujace
      z imprtowanych ladnych materialow domy to w porzadku?
      Ale prawda, nie jest to tylko wasza wina. Te pieniadze wam dawali w tym wlasnie
      celu. Aby doprowadzic do tego co teraz juz widac. Polska ma byc dostarczycielem
      taniej sily roboczej. Z cienka warstewka poganiaczy niewolnikow. Taki jak np.
      Pan Robert. I dla takiego jak on maja byc ladne sklepy. Koniecznie z mleczkiem
      waniliowym. Bo ludzie masowo w Polsce sa w rozpaczy, ale dla niego sa inne
      priorytety. Mleczko waniliowe.
      Pisalem co sie dzieje w Niemczech. Z pracujacymi na czarno Polakami. I jeszcze
      cos. Oni mowia, ze w Polsce sie im tego ich miodu zazdrosci. I mowia, ze ta
      zazdrosc to z niewiedzy. O ich paskudnym zyciu.
      Ale sie nie martw. Tak zle nie bedzie, zeby nie moglo byc gorzej. To jest stara
      prawda. Ci czasowi emigranci z Polski pomagaja.
      No ale w 1989 dorwali sie do wladzy ludzie z odciskami na mozgu od sluchania
      Wolnej Europy. No i tak to juz musi byc.
      Sam chyba rozumiesz teraz, ze nie jestem zwolennikiem Keynesa dla Polski,
      prawda?
      Ale zebys nie myslal. Ja to tak naprawde uwazam za smutne.
      Pozdrowienia
      • darr.darek Re: do JOrla 10.10.02, 15:51
        Gość portalu: JOrl napisał(a):
        > Drogi darr.darku twierdzisz, ze ja jestem zwolennikiem Keynesa. Cos musiales
        > zle mnie zrozumiec, albo zaszufladkowac mnie bezmyslnie do tej grupy. Jesli
        >chodzi o Polske to moim zdaniem, nie moga byc skuteczne metody wziete zywcem z
        > rozwinietych krajow kapitalistycznych. Bo gospodarka Polski jest po prostu
        > INNA. I tutaj jakies ciecia stop o pare procent, obnizanie ta droga (?) kursu
        >zlotowki o jakies 20% co postuluja tez na tym forum tacy specjalisci jak MACIEJ
        > nie pomoze w sposob istotny.
        >Ale jak juz chcesz to podsunalbym Tobie do rozwazenia inne, moze tez dobre dla
        >Polski rozwiazanie. Takie rosyjskie. Ja wiem, niegdy sie od Rosji uczyc!!. Ale
        > oni czterokrotnie zdewaluowali rubla w 1998 i patrzcie panstwo! Rozwijaja sie
        > szybko! Tez, wyobraz sobie, przemysl.
        > Ale ja wiem ta propozycja jest dla Polski nie do przyjecia. To zludzenie
        > bogactwa w stosunku do Wschodu nalezy podtrzymywac. Tak dlugo jak sie da.
        > Co do schladzania gospodarki to przeciez slowa Balcerowicza.

        Drogi JOrl , a nigdy nie pomyślałeś , dlaczego kurs złotówki jest "zawyżony" ?
        I skąd się w Polsce bierze deficyt handlowy ?
        Dalekosiężne rozważania a podstawy gdzieś uciekają . Niektórzy by chcieli , aby
        w ogóle o nich nie wspominać ! O PODSTAWACH !

        DEFICYT BUDŻETOWY czerwonych debilków !!! To , że "tylko" 39mld PLN deficytu
        budżetowego to 10mld USD (być może w cenie "niezawyżonej" 12mld USD) kredytu z
        zachodnich kapitałów ROCZNIE !!!
        Tak na marginesie , takie kapitały nazywa się spekulacyjnymi!!! he , he , he ,
        każdy czerwony ciołek nazywa taki kapitał spekulacyjnym , w chwili , gdy ten
        kapitał "ucieka" od bankruta .
        Wracając do tematu , taki DEFICYT oczywiście zawyża cenę złotówki (rocznie
        10mld USD jest wrzucanych na polski rynek ... i wymieniane na złotówki) .
        POMYŚLAŁEŚ O TYM !!!
        Taki deficyt skutecznie ściąga kredyt z rynku (I PODBIJA JEGO CENĘ!) . Zamiast
        miliardów złotych kredytów dla przedsiębiorstw , to ... kredytujmy budzet
        czerwonych rozpieprzaczy pieniędzy !

        Co w tym czasie robią czerwoni rozpieprzacze pieniędzy (nawet nie tylko
        pieniędzy podatników , ale również pieniędzy wnuków podatników) . Ano , w
        jednostkach czerwonych rozpieprzaczy , w ZUS w urzędach państwowych ...
        zatrudnia się NOWYCH pracowników (działanie biznesmena-idioty , który w
        chwili , gdy bankructwo zagląda w oczy , gdy zaległości podatkowe grozą , że
        jego wnukowie będą je spłacać ... zatrudnia nowe sekretarki i kadrowe!) .

        Co jeszcze robią czerwone debilki , ano "jest źle , nie ma pieniędzy , więc
        trzeba ... oddłużyć" , czytaj : wpieprzyć miliardy złotych w największy chłam
        gospodarczy ! "Managerowie" tego chłamu z premedytacją zadłużali przez lata
        swoje "przedsiębiorstwa" , bo ... przyjdzie czerwony koleś i oddłuży . I
        przyszedł .

        > Ale ja wiem, ze
        > dzieki temu zmniejszono ten ogromny import konsumpcyjny z Zachodu.

        Ten właśnie import , a dokładniej różnica między importem a eksportem NIE
        BIERZE SIĘ Z POWIETRZA . Pomyślałeś kiedyś , że to skutek świadomych ,
        zabójczych działań i BYNAJMNIEJ nie są to działania monetarystyczne .

        Ciągłe pieprzenie o stopach ustalanych przez RPP . A jak to się ma do
        FAKTYCZNEGO kosztu kredytu ? NIJAK !!! Stopa redyskontowa 8.5% , a najtańsze
        kredyty 16% a typowe lokaty 4% . Bo tu działa rynek , a konkurencja na rynku
        bankowym jest ciągle ograniczana . Co będzie miał mały biznesmen , który płaci
        20% odsetek rocznie od kredytu(niektórzy wpieprzają się na jeszcze wyższy) z
        obniżenia przez Balcerowicza stopy do 6% ? Obniżenie stopy do 18% ? W ogóle nie
        będzie miał jakiegokolwiek przełożenia !

        > A
        > bezrobocie? Czym jest spowodowane? To troche bardziej skaplikowane. Ale jak
        >widze winni jego sa dla Ciebie rowno wszyscy ze sceny polityczne (tej liczacej
        >sie) w Polsce. I to sa dla ciebie czerwoni. A biali (?) to dla Ciebie kto? Ten
        > przesmieszny Korwin-Mike?

        JOrl , ten "prześmieszny" Korwin-Mikke jako jeden z niewielu polityków ROZUMIE
        CO MÓWI ! Widzę , że spójne(i sprawdzające się w praktyce) zasady liberalnego
        kapitalizmu są dla Ciebie "prześmieszne" , natomiast nie jest prześmieszne
        wyciąganmie ciągle nowego zająca , z czerwonego kapelusza przez kolejnych
        czerwonych magików . Przecież ten czerwony cyrk trwa już 80lat , skompromitował
        się w tysiącu wydań tysiące razy , a Ty ciągle widzisz w tych czerwonych
        manipulacjach nadzieję , że "kiedyś z tego zamieniania g***na w złoto (a może
        papieru toaletowego w papierowe złotówki?) coś dobrego wyjdzie" .


        >Ale powiem Tobie co ja uwazam, dlaczego jest w Polsce bezrobocie. Wiec z waszej
        > chciwosci! Od 89 r braliscie dawane/pozyczane pieniadze z Zachodu.
        >Importowaliscie te ladne towary z Zachodu. I jeszcze uwazaliscie ze sie wam to
        > nalezy. I mysleliscie, ze jak w Polsce powstaly firmy zajmujace sie za te
        >niezarobione przez Polske pieniadze importem towarow, np. budownictwo budujace
        > z imprtowanych ladnych materialow domy to w porzadku?

        JAKIE : -iście , -liście ???
        Czy Ty nie widzisz , że tworzenie DEFICYTU BUDŻETOWEGO , rozpieprzania
        pieniędzy na "właściwe , społeczne cele" , to nie jest żadne -iście , -liście ?


        >Ale prawda, nie jest to tylko wasza wina. Te pieniadze wam dawali w tym wlasnie
        >celu. Aby doprowadzic do tego co teraz juz widac.

        A mi DAWALI kredyty na różne pierdoły w sklepach i nie brałem (ciągle mi chcą
        DAĆ a nie biorę) , geniusz jaki jestem czy co ?

        Przecież ty jasno oskarżasz czerwonych rozpieprzaczy pieniędzy . Dlaczego nie
        potrafisz nazywać rzeczy po imieniu i jakieś odmiany czerwonych manipulacji
        traktujesz jako lekarstwo dla Polski , a z kolei stanowcze podejście (w którym
        nie byłoby rozpieprzania pieniędzy) konserwatywnych liberałów
        nazywasz "prześmiesznym" .
        Co to za wiara w "dewaluację" . Zastanów się , powtarzasz zasłyszane dziwolągi
        czerwonej nowomowy . Przecież fakt , że Kołodko lub RPP "ustaliliby" , że od
        jutra za 1 dolara mają wszyscy płacić 7zł , TO NICZEGO BY NIE ZMIENIŁO (Kołodko
        chciałby , żeby za wpieprzany w rynek następny pożyczony , obligacjami
        państwowymi, miliard dolarów dostać 7mld zł , ale nie myśli , że należy
        powiesić tego , który pożyczył ten następny miliard USD) . Relację PLN / USD
        ustala rynek !

        Pomyśl , co szkodziłoby polskiej gospodarce oprzeć się wyłącznie na dolarze
        amerykańskim ? A ile mniej byłoby gadania
        ciołków : "obniżyć" , "podwyższyć" , "zdewaluować" . Chociaż taki Lepper pewnie
        wymyśliłby , żeby zdwaluować dolara :-) .

        Tylko mi nie mów , że tak nie można , bo FED tworzy politykę monetarną dla USA
        a nie dla Polski . Gość który "tworzy politykę monetarną" dla stanu New York ,
        tworzy ją również dla Californii i Alaski . Myślisz , że dla Polski by się nie
        nadawała :-) .


        Pozdrówka Darr
    • Gość: wacko jacko Re: Czym USA finansują deficyt handlowy IP: *.nyc.rr.com 12.10.02, 20:12
      Czy ktos zadal sobie pytanie na temat uslug finansowych eksportowanych przez
      USA a nie ujetych w bilansie handlowym?
      Stad tez rzeczone 250 miliardow deficytu za pierwsze polrocze w rzeczywistosci
      nie jest tak wysokie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka