Dodaj do ulubionych

6 mln Polaków chce emigrować. Ty też?

    • Gość: Eurocrat Re: 6 mln Polaków chce emigrować. Ty też? IP: *.*.*.* 28.09.01, 17:58
      Bardzo prawdopodobne ze chce i nie ma w tym stwierdzeniu nic nadzwyczajnego.
      Niestety nie wiem ile z tych ktorzy pragna emigracji to ludzie mlodzi do
      ktorych sam sie zaliczam .Domyslam sie tylko ze jest ich sporo.Sam mam 23
      lata ,od 4 miesiecy pracuje w Brukseli w biurze miedzynarodowego koncernu.Jest
      to moja pierwsza prawdziwa praca.Wstyd o tym pisac ale dla ludzi
      mlodych,wyksztalconych i aktywnych perspektywa pracy w Polsce wydaje sie malo
      kuszaca.I nie chodzi mi tylko o warunki finansowe,ale takze oto ze w naszym
      smutnym kraju panoszy sie ponad wszelka miare nepotyzm,lapowkarstwo i
      dyletantyzm.Niedawno mowilo sie i pisalo wiele o tak zwanym "wyscigu
      szczurow",teraz nawet taki wyscig nie ma sensu- o co wlasciwie walczyc?
      Przykro o tym pisac ale kiedy ubiegalem sie w o prace,w 6 renomowanych
      warszawskich firmach powiedziano mi-odezwiemy sie do pana,czytaj nawet nie mysl
      opracy tutaj.W jednej ze znanych kancelarii adwokackich ,mily mecenas wprost
      stwierdzil ze moze w przyszlym roku bo w tym musi zatrudnic syna znajomej
      lekarki.Na szczescie nie bylo mi dane kluczyc dalej w poszukiwaniu mitycznego
      Grala.Dostalem 4 oferty pracy w europie zachodniej i w Stanach.
      Wybralem posade w Brukseli w moim mniemaniu najbardziej rozwojowa.Dzis nie
      wyobrazam sobie powrotu do Polski i podjecia tam pracy.
      Kontakty z panstwem polskim
      ograniczam do niezbednych odwiedzin ambasady.
      • Gość: Eurocrat Re: 6 mln Polaków chce emigrować. Ty też? IP: *.*.*.* 28.09.01, 18:23
        Przylanczam sie do apelu ,niech Antwerpia sie ujawni.Belgia jest malym krajem a
        mloda Polonia powina sie integrowac.A moze jutro w Brukseli Place Luxemburg?
        Godz.19.00?
        • Gość: shookee Re: 6 mln Polaków chce emigrować. Ty też? IP: *.gtsgroup.com 01.10.01, 10:46
          niestety, 18:20 to dla mnie juz weekend, a w weekendy nie czytuje gazety;-)
          napisz do mnie na priva: szukalak@yahoo.co.uk
      • Gość: Xiv Re: 6 mln Polaków chce emigrować. Ty też? IP: 193.194.150.* 28.09.01, 18:28
        > Kontakty z panstwem polskim
        > ograniczam do niezbednych odwiedzin ambasady.

        Które z reguły są bardzo niemiłe :(. Pan vice(?)konsul w Edynburgu był bardzo
        niekulturalny, powiedziałbym wręcz, że ordynarny, bo jakiś biedny student
        przyszedł po jakąś kareteczkę. Myślałem, ze w Londynie jest lepiej, ale już
        rozmowa telefoniczna mnie ścieła z nóg :(((.

        Xiv.
        • Gość: Bogdan G Re: 6 mln Polaków chce emigrować. Ty też? IP: *.arsdigita.de 29.09.01, 12:40
          Gość portalu: Xiv napisał(a):

          > > Kontakty z panstwem polskim
          > > ograniczam do niezbednych odwiedzin ambasady.
          >
          > Które z reguły są bardzo niemiłe :(. Pan vice(?)konsul w Edynburgu był bardzo
          > niekulturalny, powiedziałbym wręcz, że ordynarny, bo jakiś biedny student
          > przyszedł po jakąś kareteczkę. Myślałem, ze w Londynie jest lepiej, ale już
          > rozmowa telefoniczna mnie ścieła z nóg :(((.

          Ano wlasnie, dzien w ktoym polski paszport zastapie amerykanskim bedzie
          najszczesliwszym
          dniem mojego zycia. No ale na to jeszcze musze wiele lat poczekac....

          Bogdan G.

      • Gość: agi Re: 6 mln Polaków chce emigrować. Ty też? IP: *.dip.t-dialin.net 28.09.01, 18:32
        zgadzam sie z ta opinia w zupelnosci. sama pracuje od kilku lat zagranica i
        wiem ze odwrotu nie ma. Mysle ze kazdy chce zyc normalnie,a piec miesiecy
        poszukiwan pracy w Polsce zniechecilo mnie i upewnilo, ze nie chce zaczynac od
        zera. Jednak do tej pory nie rozmawialismy o trudnosciach zwiazanych z
        otrzymaniem pozwolenia na prace.Jak udalo sie Tobie je zdobyc? Czy mozesz na
        forum tej dyskusji podac kilika rad jak szukac pracy z Polski zagranica? Jak
        otrzymuje sie zezwolenia,jak dlugo to trwa? Mysle ze taka wymina doswiadczen
        bylaby bardzo pozyteczna. Ja sama doswiadczenia mam na rynku niemieckim.
        • Gość: Eurocrat Re: 6 mln Polaków chce emigrować. Ty też? IP: *.*.*.* 28.09.01, 18:59
          Gość portalu: agi napisał(a):

          > zgadzam sie z ta opinia w zupelnosci. sama pracuje od kilku lat zagranica i
          > wiem ze odwrotu nie ma. Mysle ze kazdy chce zyc normalnie,
          Droga agi ,dzis niestety nie mam juz wiecej czasu .W pon. postaram sie prekazac
          informacje o ktore ci chodzi
          • Gość: Eurocrat Re: 6 mln Polaków chce emigrować. Ty też? IP: *.*.*.* 28.09.01, 19:04
            Antwerpio , czas ucieka,za 10 min wychodze z biura.
            Think about Brusselian Night's
    • Gość: dzynio Re: 6 mln Polaków chce emigrować. Ty też? IP: *.siedlce.sdi.tpnet.pl 28.09.01, 18:12
      Nie.

      Wole wziazc wzor z tradycji Polskiej. Ksztalcic sie za granica, lecz po nich
      wrocic do Ojczyzny. KOCHAM TEN KRAJ (choc czasem w to watpie)
    • Gość: agaw Re: 6 mln Polaków chce emigrować. Ty też? IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 28.09.01, 18:30
      Oczywiscie, jesli tylko zjawi sie taka okazja.
      Pracuje tutaj z wyksztalceniem wyzszym za 850 zl netto.
      Na przyjemnosci zycia nie starcza.
      • Gość: bogdan Re: 6 mln Polaków chce emigrować. Ty też? IP: *.codetel.net.do 29.09.01, 16:57
        Wlasnie poszukuje ludzi z Polski, Inz. Elektrykow ze znajomoscia jez.
        angielskiego i co ztego?? Po prostu takich w Polsce nie ma. Wszyscy tylko mowia
        o pracy, ale o jakiej???? W zwiazku z tym gdzie oni wyjada?? Chyba do pracy w
        polu albo do zamiatania ulic, no bo gdzie moga pracowac bez znajomosci jezyka.
        Oferuje prce w firmie amerykanskiej za 4,000.00 US$ na miesiac i co ztego????
        Praca ficialna i legalna a firma pokrywa koszty przelotu.
        • Gość: INZ Elek INZ Elektryk IP: *.dialinx.net 30.09.01, 02:51
          Moze w takim razie podaj kontakt e-mailowy a na pewno zglosi sie ktos.
    • Gość: klara Re: 6 mln Polaków chce emigrować. Ty też? IP: *.*.*.* 28.09.01, 18:56
      oczywiście, jesli tylko znajdę przyzwoitą pracę, to nic mnie tu nie zatrzyma.
      Uważam, że Polska to zero perspektyw. Nie wierzę w wejscie do Unii w
      nadchodzącej 10-ciolatce.
    • Gość: MaciekS Re: 6 mln Polaków chce emigrować. Ty też? IP: *.amdahl.com 28.09.01, 19:02
      redakcja napisał(a):

      > Blisko sześć milionów Polaków, czyli aż 40 proc. polskiej siły roboczej,
      > chciałoby pracować i mieszkać za granicą, z czego ponad 20 proc. jest na to
      > zdecydowane - wynika z najnowszego opracowania firmy doradczej
      > PricewaterhouseCoopers. Sądzisz, że to prawda?

      Ja juz to zrobilem. Informatykom i elektronikom lepiej placa gdzie indziej i daja
      ambitniejsze projekty oraz pozwalaja stykac sie z nowoczesnymi technologiami w
      uzyciu (np. projektowaniu) a nie w ogladaniu efektow koncowych jakie widac przy i
      po sprzedazy. Nawiasem mowiac to W polsce sie cos robi w informatyce i
      elektronice czy wciaz tylko sprzedaje?

      Pozdrawiam z USA
      • Gość: baker Re: 6 mln Polaków chce emigrować. Ty też? IP: *.mentorg.com 28.09.01, 19:23
        W pelni sie zgadzam.

        pozdrwoeinie z usa
      • Gość: Jurek Re: 6 mln Polaków chce emigrować. Ty też? IP: 212.162.228.* 28.09.01, 19:34
        Az tylu Polakow mysli o wyjezdzie z Polski, poniewaz trawa zawsze wydaje sie
        byc bardziej zielona po drugiej stronie ogrodzenia...owszem, majac dobry i
        poszukiwany na Zachodzie zawod, mozna osiagnac tam duzo lepsza pozycje
        finansowa, ale ilu myslacych o wyjezdzie Polakow jest lekarzami czy
        informatykami ? Reszte czeka rozczarowanie, gdyz pomimo wyzszych zarobkow nie
        beda w stanie wiesc zycia na duzo lepszym poziomie z uwagi na roznice w
        poziomie cen, o tesknocie za rodzina, przyjaciolmi czy krajem ojczystym juz nie
        wspominajac. Ponadto, jako obcokrajowcy pochodzacy z tej "gorszej" czesci
        Europy, beda musieli dwukrotnie ciezej pracowac na jakikolwiek awans czy
        akceptacje niz miejscowi...reasumujac, wydaje mi sie ze jezeli nie ma sie
        czegos naprawde cennego do zaoferowania na Zachodzie, emigracja sie po prostu
        nie oplaca.
        • Gość: baker Re: 6 mln Polaków chce emigrować. Ty też? IP: *.mentorg.com 28.09.01, 19:37
          Tyz prowda:)
        • Gość: baker Re: 6 mln Polaków chce emigrować. Ty też? IP: *.mentorg.com 28.09.01, 19:38
          nie zgadzam sie tylko z czescia o "gorszej czesci europy".
          Ja nie wiem skad sie biora te stereotypy o gorszym traktowaniu polakow za
          granica. Ja tego jeszcze nigdy nie odczule, ale moze jestem za krotko...
          • Gość: Marcin Gorsze traktowanie IP: *.arcor-ip.de 12.10.01, 15:01
            Od czterech lat pracuje dla niemieckich firm (informatyk), od roku mieszkam w
            RFN i tez nigdy nie spotkalem sie ani z gorszym traktowaniem ani z niechecia.
        • Gość: MaciekS Re: 6 mln Polaków chce emigrować. Ty też? IP: *.amdahl.com 28.09.01, 21:14
          Gość portalu: Jurek napisał(a):

          > Az tylu Polakow mysli o wyjezdzie z Polski, poniewaz trawa zawsze wydaje sie
          > byc bardziej zielona po drugiej stronie ogrodzenia...owszem, majac dobry i
          > poszukiwany na Zachodzie zawod, mozna osiagnac tam duzo lepsza pozycje
          > finansowa, ale ilu myslacych o wyjezdzie Polakow jest lekarzami czy
          > informatykami ? Reszte czeka rozczarowanie, gdyz pomimo wyzszych zarobkow nie
          > beda w stanie wiesc zycia na duzo lepszym poziomie z uwagi na roznice w
          > poziomie cen, o tesknocie za rodzina, przyjaciolmi czy krajem ojczystym juz nie


          Co Ty za bzdury opowiadasz. Obecnie zarabiam na poziomie zarobkow moich kolegow
          Amerykanow (czesto nawet wiecej niz wiekszosc z nich co ich zaskakuje).
          Najblizsza rodzine czyli moja zone sciagnalem i tez umozliwilo to jej uczenie sie
          i kariere w dziedzinie w ktorej nie mialaby szans w Polsce. Tesknote zaspokajam
          tak jak wszyscy - po prostu jezdze na urlopy do Polski, ale mam takze mozliwosc
          sciagania najblizszych w odwiedziny (dzieki czemu sami moga obejrzec trochge
          USA), wiec tu nie ma problemu. Za polskim rzadem ani rozwiazaniami ktore daly mi
          takie wspaniale szanse realizacji kariery w tym co lubie nie tesknie wcale. Kraj
          ojczysty to przede wszystkim ludzie... a tacy (Polacy) sa i za granica i mowimy
          po Polsku miedzy soba (no chyba ze sie ktos wstydzi). Do miejsc znanych z kraju
          nad Wisla mozna smialo wracac (niektorzy robia to po kilka razy w roku). Noto
          gdzie sa te problemy o ktorych mowisz? Jak wypracujesz sobie pozycje w USA w
          sredniej klasie ktora nie istnieje pewnie w Polsce a do ktorej tu w USA nalezzlem
          juz mniej wiecej po dwoch latach pracy to zrozumiesz ze to kwestia tylko uczciwej
          pracy, nauki i organizacji zycia. Nie opowiadaj wiec bajek. Jesli powiesz
          informatykowi co moze tu robic i do czego dojsc (bo niestety oni naprawde nie
          wiedza ze zarobki do ktorych dochodzi sie tutaj w tym zawodzie maja tylko
          dyrektorzy bankow w Polsce) to zobaczysz ilu bedzie kombinowalo by tu przyjechac.
          jedyny problem to odwaga by zmienic zycie i to jest dla wielu starszych pokolen
          problem numer jeden. Jednak jesli ma sie otwarta glowe to mozna wiele.


          > wspominajac. Ponadto, jako obcokrajowcy pochodzacy z tej "gorszej" czesci
          > Europy, beda musieli dwukrotnie ciezej pracowac na jakikolwiek awans czy
          > akceptacje niz miejscowi...reasumujac, wydaje mi sie ze jezeli nie ma sie
          > czegos naprawde cennego do zaoferowania na Zachodzie, emigracja sie po prostu
          > nie oplaca.

          I tu tez nie masz racji. Ja na awans (a mam teraz dosyc wysoka pozycje w
          miedzynarodowej korporacji) pracowalem rzetelnie (ale nie przez wielka ilosc
          nadgodzin ktore czesto musza spedzac moi koledzy w Polsce) i lojalnie przez okolo
          cztery lata. Zamienisz to na dwadziescia lat nicosci w Polsce?


          Pozdrawiam
          • Gość: MaciekS Jeszcze jedno IP: *.amdahl.com 28.09.01, 23:02
            Acha i jeszce jedno. Trawa jest naprawde zielensza za granica. Wiekszosc
            Polakow w mojej okolicy (New Jersey) to ludzie z regionu lomzynskiego. Mozesz
            wejsc do sklepu i zapytac glosno kto nie jest np. z Zambrowa. Niewielu
            podniesie reke.

            A teraz idz i sprawdz jaki jest poziom bezrobocia w regionie polnocno wschodnim
            Polski (poza innymi) to moze zrozumiesz ze lepiej pracowac za skromne 5-10
            dolarow USA niz nie pracowac i probowac laczyc koniec z koncem albo moze
            przelewac z pustego w prozne. Czy dalej wierzysz ze Ci ludzie maja wieksza
            szanse znalezc cos w okolicy duzych miast tak jak Warszawa? Czesto wydaje sie
            trudniejsze niz wyemigrowac za granice... a w wielu wypadkach to jest w gruncie
            rzeczy to samo tylko jednak poziom zycia za granica wcaiz jest lepszy... nawet
            za 5-10 dolarow za godzine. Za te drobne zarobki np. w USA mozesz godziwiej
            przezyc niz za zadne zarobki... w koncu "kombinowanie" ktore czesto prowadzi do
            naduzyc a nawet kradziezy - choc nie zawsze - jest mniej godziwe i nie godzi
            sie z sumieniem uczciwych ludzi.

            Taka zrobilismy sobie sytuacje przez klotnie ostatnich lat w kraju. Wszyscy
            jestesmy winni, ale obwiniamy rzad. Owszem oni maja swoje winy (mowie "oni" ...
            jakbysmy "ich" sami nie wybierali), ale my wszyscy mamy jedna wine: wciaz sie
            nie zgadzamy na kompromisy i atakujemy sie nawzajem, a do tego zyjemy
            przeszloscia (lustracje i inne "sracje") zamiast myslec o przyszlosci.
            Dodatkowo wielu z nas wychowalo sie w przekonaniu (tak nas uczono kiedys), ze
            wyraz "kariera" ma negatywne znaczenie. Starsze pokolenia to pamietaja, nie?


            Pozdrawiam
          • Gość: Marcin Zarobki IP: *.arcor-ip.de 12.10.01, 15:05
            To prawda, ja pracuje w RFN, juz w czasie starania sie o obecna prace
            wynegocjowalem wyzsze pobory niz maja moi Koledzy (Niemcy i Anglicy). Wazne
            bylo nie moje pochodzenie ale kwalifikacje i doswiadczenie
    • Gość: Tomek Re: 6 mln Polaków chce emigrować. Ty też? IP: *.broadcom.com 28.09.01, 19:41
      redakcja napisał(a):

      > Blisko sześć milionów Polaków, czyli aż 40 proc. polskiej siły roboczej,
      > chciałoby pracować i mieszkać za granicą, z czego ponad 20 proc. jest na to
      > zdecydowane - wynika z najnowszego opracowania firmy doradczej
      > PricewaterhouseCoopers. Sądzisz, że to prawda?


      Sadze, ze to prawda. Wielu sie wydaje, ze gdzie indziej jest lepiej.
      Trzeba jednak pamietac ze wiele osob nie potrafi sie znalezc w tej nowej, innej rzeczywistosci.
      I jest przez to nieszczesliwych. Wezcie to pod uwage Ci ktorzy chcecie wyjechac.

      Tomek z USA
    • Gość: Władek Re: 6 mln Polaków chce emigrować. Ty też? IP: *.jeleniag.cvx.ppp.tpnet.pl 28.09.01, 19:49
      Może jest to pierwsza reakcja na pomysł rządu, żeby każdemu wyjeżdżającemu z
      kraju kazać zapłacić 20 zł (nie wiadomo za co!!!). Może te 6 milionów tak
      często wyjeżdża za granicę, że bardziej im się opłaca wyjechać raz i zostać niż
      płacić za każde przekroczenie granicy? ;-)
      • Gość: Ina Re: 6 mln Polaków chce emigrować. Ty też? IP: 134.117.202.* 28.09.01, 20:03
        Jestem Polka mieszkajaca w Kanadzie (w Ottawie). Mam w sumie fajna prace,
        zarabiam przecietnie i lubie ludzi z ktorymi pracuje. Ale jakby mnie ktos
        spytal czy chcialabym pracowac jakis czas za granica to tez bym
        powiedziala "tak". Szczegolnie jakby mi ktos zaproponowal Karaiby albo
        Australie w srodu kanadyjskiej zimy. To ze ludzie biora mozliwosc wyjazdu z
        Polski pod uwage, nie oznacza ze beda sie pakowac i kupowac bilety. Imigracja
        jest duzo trudniejsza niz ludziom sie wydaje. Odpowiedz na sondaz spoleczny do
        niczego nie obliguje, zatym ludzie odpowiadaja czesto bez wiekszych przemyslen.
        Milego weekendu, Ina
      • Gość: Ina Re: 6 mln Polaków chce emigrować. Ty też? IP: 134.117.202.* 28.09.01, 21:14
        Jestem Polka mieszkajaca w Kanadzie (w Ottawie). Mam w sumie fajna prace,
        zarabiam przecietnie i lubie ludzi z ktorymi pracuje. Ale jakby mnie ktos
        spytal czy chcialabym pracowac jakis czas za granica to tez bym
        powiedziala "tak". Szczegolnie jakby mi ktos zaproponowal Karaiby albo
        Australie w srodu kanadyjskiej zimy. To ze ludzie biora mozliwosc wyjazdu z
        Polski pod uwage, nie oznacza ze beda sie pakowac i kupowac bilety. Imigracja
        jest duzo trudniejsza niz ludziom sie wydaje. Odpowiedz na sondaz spoleczny do
        niczego nie obliguje, zatym ludzie odpowiadaja czesto bez wiekszych przemyslen.
        Milego weekendu, Ina
    • Gość: darek Re: 6 mln Polaków chce emigrować. Ty też? IP: 216.126.91.* 28.09.01, 20:56
      Ale bzdura. Pamietacie czasy gdy mowilo sie w Polsce "ostatni gasi swiato" gdy
      zachodnie kraje otworza granice dla Polakow. I co sie stalo??? Juz nie
      pierwszy raz PWC dalo d***y i dzis jest scigana w kilku sadach za sfajdaczona
      robote. Jak wyrazali sie moi poprzednicy brak jest jakichkolwiek dany o tym
      jak ten raport zostal przygotowany. Wielkosc testowanej grupy, metoda,
      dopuszczalny blad itd, itp.
      Wstyd.
    • Gość: MaciekS Re: Bzdury demagogicznej p. Boruty - poczytajcie IP: *.amdahl.com 28.09.01, 21:27
      redakcja napisał(a):

      > Blisko sześć milionów Polaków, czyli aż 40 proc. polskiej siły roboczej,
      > chciałoby pracować i mieszkać za granicą, z czego ponad 20 proc. jest na to
      > zdecydowane - wynika z najnowszego opracowania firmy doradczej
      > PricewaterhouseCoopers. Sądzisz, że to prawda?


      "Nie ma korelacji między zamiarem wyjazdu, a realizacją tego zamiaru" -
      podkreśliła.


      No pewnie ze nie ma. W PRL gdy o paszport bylo trudno pewnie tez nie bylo.
      Problem polega na tym ze nie jest latwo nawiazac odpowiednie kontakty by
      wyjechac. Firmy zagraniczne pewnie beda wolaly zatrudnic tania sile robocza a o
      taka moga zabiegac tylko w warunkach "naturalnej polityki" danego kraju czyli np.
      na terenie Polski a nie Polakow za granica. Jesli jednak ktos znajdzie mozliwosci
      kontraktu zagranicznego to chyba nie rezygnuje, czy moze sie myle?

      Otworzyc drzwi to nie znaczy tylko ulatwic poruszanie sie bez wiz i posiadanie
      paszportow. Sa tez te niewidoczne drzwi operatywnosci i propozycji pracy za
      granica.

      To co podalo PriceWaterhouseCoopers bym raczej bral serio na miejscu p. Boruty,
      poniewaz ta potezna miedzynarodowa firma zajmujaca sie konsultingiem pewnie
      wlasnie boryka sie z problemem jaki opisalem. Pewnie wielu Polakow woli pojechac
      na kontrakt za granice przez PWC niz pracowac w kraju... jednak nie
      wszyscy "moga" prawda?


      Ja mialem szczescie... i glownie to sobie przypisuje.


      Pozdrawiam z USA
    • Gość: Kasia Re: 6 mln Polaków chce emigrować. Ty też? IP: *.kommunicera.umea.se 28.09.01, 21:29
      Ja tez to juz zrobilam. W moim zawodzie ( medycyna) nie mialam szans robic
      tego, czego sie wczesniej na zachodzie nauczylam. Po studiach medycznych mialam
      szanse nauczyc sie unikalnych technik operacyjnych na zachodzie. Wyjechalam na
      wlasny koszt i z wlasnej inicjatywy. Po 2 latach wrocilam myslac ze bedze
      potrzebnym specjalista w Polsce. Niestety, natrafilam jedynie na przeszkody.
      Bardzo dlugo szukalam pracy na oddziale gdzie moglabym robic to czego sie
      nauczylam. Dzieki uporowi i szczesciu (dalam ogloszenie w gazecie) dostalam
      prace w malym miescie. Zaufano mi i dano szanse. Robilam tam medycyne na
      poziomie szpitala klinicznego. Wytrzymalam 4 lata. Weszla reforma i zaczely
      obowiazywac inne prawa, a ja wciaz, w kupionym na kretyt mieszkaniu mialam
      prowizoryczna kuchenke elektryczna, niezaplacony rachunek telefoniczny a na
      koncie rosnacy debet. W moim prywatnym gabinecie nie bylo pacjentow bo
      wszystkich leczylam za darmo rownie dobrze panstwowo jak prywatnie wiec nie
      bylo powodu tam do mnie przychodzic. Wystarczyl jeden list do jednego z
      zachodnich szpilali aby moje zycie zawodowe i prywatne diametralnie odmienilo
      sie. Bylo mi zal do czasu gdy przeczytalam gdzies wypowiedz bylej misister
      zdrowia na temat emigracji lekarzy -" niech wyjezdzaja, w Polsce mamy duzo
      zdolnych lekarzy". Teraz po dwoch latach mam doskonala pozycje zawodowa, jestem
      doceniana, potrzebna i godziwie wynagradzana. Dano mi tez szanse rozwoju
      naukowego, rozpoczelam doktorat. Zadaje sobie tylko pytanie czemu to nie moglo
      sie zdarzyc w Polsce. Czemu tam nie dzialaja takie mechanizmy. Czy to sie w
      Polse nie oplaca???Jak widac lepiej ksztalcic ludzi przez lilka lat a potem za
      darmo ich exportowac aby sluzyli "obcym" ( patrz Mickiewicz i jego Prometeusz
      tyle ze epoka romantyzmu juz za nami).
      • Gość: baker Re: 6 mln Polaków chce emigrować. Ty też? IP: *.mentorg.com 28.09.01, 22:19
        Nie ma co narzekac. Powinnismy sie cieszyc ze dostalismy wyksztalcenie za darmo
        i udalo sie nam wyjechac.W polsce nikomu nie zalezy na zatrzymaniu tych co
        potrafia cos robic, bo to konkuencja dla tych co nie porafia.
        Nikt w polsce zdaje sie nie przejmowac, ze dalej jest emigracja tak jaka byla w
        latach 80-tych, tylko teraz wyjezdzaja calkiem inni ludzie. No, ale co ja tam
        wiem...
      • Gość: Polak Re: 6 mln Polaków chce emigrować. Ty też? IP: *.dial.cadvision.com 28.09.01, 22:31
        Staram sie razej nie wtracac w dyskusje na forum, choc nie przecze ze czytam
        wszystkie komentarze z duzym zainteresowaniem.Tym razem jednak odbiegne troszke
        od tej reguly i wtrace moje uwagi i odczucia.Wielu z Was skomentuje to co
        napisze ze "staremu" odbilo zupelnie.Zawitalem na kontynent amerykanski(Kanada)
        14 lat temu z rodzina. Udalo mi sie w bardzo krotkim czasie znalezc prace w
        wyuczonym w polsce zawodzie. W pracy docenili finansowo co polski inzynier
        potrafi i moje zarobki obecnie prawie trzykrotnie przekroczyly srednia
        krajowa.Czyli teoretycznie powinienem byc szczesliwy. Co roku jestem na miesiac
        w Polsce, co roku wyjezdzamy na 2-3 tygodnie zimowego urlopu by "wygrzac tylki"
        w cieplych krajach, dom (juz bez hipoteki),dzieci sie ksztalca, grono
        znajomych,pojazdy itd. itd.... A jednak czegos brakuje. Tu nigdy nie bedziemy
        sie w pelni czuc u siebie a niestety w Polsce tez juz nie czujemy sie u siebie,
        tacy jakby zawieszeni w prozni. Za kazdym razem wjezdajac do Polski (z Niemiec)
        czujemy sciskanie w gardle, nie wspomne o wyjezdzie. Mimo ze nie znam
        zachodnich terenow Polski ale sam wjazd do kraju juz nadaje to poczucie
        swojskosci. Zdaje sobie sprawe ze zaraz otrzymam riposte na moje zwierzenia
        typu "pomieszkaj tu dluzej to nie bedziesz sie wymadrzal" i nie neguje tego.
        Prawda jest rowniez to ze wielu rodakow w kraju swojego wyboru przechodzi
        podobne dylematy, czesc z nich sie do tego przyznaje czesc nie, prubujac to
        ukryc w taki czy inny sposob. Mysle ze to jest po prostu cena tego
        wygodniejszego zycia i o tej cenie nie mysli wielu potencjalnych emigrantow.
        Wielu obecnych emigrantow boleje nad tym ze w Polsce nigdy nie stworzono
        mozliwosci takich jaki daje pobyt za granica, bo gdyby takie byly to 90%
        obecnych i przyszlych emigrantow mieszkaloby i pracowalo w Polsce.
    • Gość: MaciekS Re: Bzdury demagogicznej p. Boruty - poczytajcie IP: *.amdahl.com 28.09.01, 22:45
      redakcja napisał(a):

      > Blisko sześć milionów Polaków, czyli aż 40 proc. polskiej siły roboczej,
      > chciałoby pracować i mieszkać za granicą, z czego ponad 20 proc. jest na to
      > zdecydowane - wynika z najnowszego opracowania firmy doradczej
      > PricewaterhouseCoopers. Sądzisz, że to prawda?


      "Nie ma korelacji między zamiarem wyjazdu, a realizacją tego zamiaru" -
      podkreśliła.


      No pewnie ze nie ma. W PRL gdy o paszport bylo trudno pewnie tez nie bylo.
      Problem polega na tym ze nie jest latwo nawiazac odpowiednie kontakty by
      wyjechac. Firmy zagraniczne pewnie beda wolaly zatrudnic tania sile robocza a o
      taka moga zabiegac tylko w warunkach "naturalnej polityki" danego kraju czyli np.
      na terenie Polski a nie Polakow za granica. Jesli jednak ktos znajdzie mozliwosci
      kontraktu zagranicznego to chyba nie rezygnuje, czy moze sie myle?

      Otworzyc drzwi to nie znaczy tylko ulatwic poruszanie sie bez wiz i posiadanie
      paszportow. Sa tez te niewidoczne drzwi operatywnosci i propozycji pracy za
      granica.

      To co podalo PriceWaterhouseCoopers bym raczej bral serio na miejscu p. Boruty,
      poniewaz ta potezna miedzynarodowa firma zajmujaca sie konsultingiem pewnie
      wlasnie boryka sie z problemem jaki opisalem. Pewnie wielu Polakow woli pojechac
      na kontrakt za granice przez PWC niz pracowac w kraju... jednak nie
      wszyscy "moga" prawda?


      Ja mialem szczescie... i glownie to sobie przypisuje.


      Pozdrawiam z USA
    • Gość: Natalia Re: 6 mln Polaków chce emigrować. Ty też? IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 28.09.01, 23:19
      Oczywiście! A co - mam tu siedzieć i po skończeniu studiów przejść na
      minimum socjalne gwarantowne przez ministra Leppera? A może jeśli już jakimś
      cudem znajdę pracę, to z wdzięczności trzy czwarte będę oddawać panu Millerowi?
      O nie. Wyjeżdżam jak najszybciej się da, a za granicą będę już mogła spokojnie
      oddawać się nostalgii i wzdychac do pięknej polskiej ziemi.
    • Gość: Chaladia Re: 6 mln Polaków chce emigrować. Ty też? IP: 212.69.73.* 28.09.01, 23:54
      Dziwię się, że firma o (jak mi się do tej chwili wydawało) światowej renomie
      może podobne nonsensy sygnować swoją nazwą. PWC do czegoś zobowiązuje... pewno
      się myliłem.
      40% Polaków (rozumiem, że zawodowo czynnych) musiałoby się jakoś przełożyć na
      moje środowisko zawodowe, rodzinę, znajomych i sąsiadów. Nie przekłada się
      nijak - a jestem budowlańcem (chyba najbardziej mobilny zawód po cywilnym
      personelu latającym), znam biegle angielski i niemiecki, obracam się w
      środowisku ex-expatriatów (z czasów, gdy to się jeszcze opłaciło) i mieszkam w
      osiedlu, gdzie większość stanowią ludzie podobni do mnie. Póki co, to ja jestem
      jednym z zaledwie kilku szaleńców z tysiąca, jaki poważnie rozważa wyjazd do
      pracy za granicę, ale to inna kategoria, bo nie UE chodzi, ale o Bliski Wschód.
      Czyli - mniej niż 1%. I wejście lub nie Polski do UE niewiele tu zmieni.
      Póki co, polskie firmy mają poważny problem z obsadzeniem przyznanego nam
      niewielkiego limitu zatrudnienia w Niemczech (20 tysięcy?). Wystarczy popatrzeć
      na anonse w Gazecie o Pracę różnych spółek np. "Budimexu" o poszukiwaniu
      chętnych do pracy w Niemczech.
      Inną wątpliwość budzi fakt, że 40% populacji, zakładając nawet że wszystcy
      najmłodsi (do 30 roku życia) są gotowi porzucić kraj, oznacza gotowość do
      emigracji ludzi po 40-tce. A to bzdura. Na koniec - w Polsce nie da się zebrać
      40% populacji władającej jakimkolwiek zachodnim językiem.
      Być może pytania były źle postawione, np: czy wolałbyć mieć kwaterunkowe
      mieszkanie i polskie zarobki na poziomie budżetówki w swoim mieście w Polsce,
      czy willę na Lazurowym Wybrzeżu i płacę prezesa rady nadzorczej dużego koncernu
      we Francji? Na takie pytanie odpowiem pozytywnie. Szkoda, że mi nikt takiej
      propozycji nie złożył.
      Cóż, jak nie wiadomo, o co chodzi, to zapewne chodzi o pieniądze. A ponieważ
      sprawa jest nieco poważniejsza niż np. "sprzedanie" przetargu publicznego na
      smołowanie dachu magistratu w Pcimiu Dolnym jakiemuś krewnemu sołtysa, to
      biorąc pod uwagę szkodliwość takiej publikacji dla interesu narodowego, może
      UOP by się tym zainteresował?

    • Gość: He Sondaz robili praktykanci PricewaterhouseCoopers w akademikach SGH!! IP: 194.106.125.* 29.09.01, 00:56
      Sondaz PricewaterhouseCoopers robili praktykanci w akademikach SGH. A, ze
      wiekszosc to studenci znajacy jezyki obce i chcacy zdobyc doswiadczenie,
      dlatego takie wyniki!! Ten sondaz to kpina!!!
      • drpsycho Zjawisko zupelnie normalne - po co te emocje? 29.09.01, 08:31

        Fakt ze ludzie chca wyjezdzac czy tez wyjezdzaja w poszukiwaniu pracy jest
        zupelnie normalny i raczej nalezy sie dziwic emocjom prezentowanym w czesci
        postingow.

        Nie odwolujac sie do bardziej odleglej historii emigracji w Europie wystarczy
        powiedziec ze w roznych okresach ogromna masa ludzi wyjechala z Italii,
        Hiszpanii, Portugalii, Grecji, Irlandii, Finlandii, Turcji, czy bylej Jugoslawii
        do krajow rozwinietych zachodniej Europy.

        Ekonomie krajow ktore dopiero sie rozwijaja nie sa w stanie wchlonac calej sily
        roboczej. Jest to normalna sytuacja w ekonomii rynkowej, tylko za komuny bylo
        pelne zatrudnienie. Nie ma tu nawet znaczenia czy rzadzi AWS/SLD bo tego
        problemu, jak pokazuje przyklad innych krajow, nie da sie rozwiazac w okresie
        krotszym niz 20-30 lat.

        Tak samo jest z placami. Jesli ktos narzeka ze jego placa w Polsce jest X razy
        nizsza niz gdzie indziej to powinien wziac tez pod uwage ze dochod narodowy
        na glowe mieszkanca jest tez X razy niszy (albo jeszcze bardziej). Dotyczy to
        szczegolnie tych ktorzy pracuja w sektorze publicznym (np. lekarze, nauczyciele).
        Przeciez budzetowka zyje z podatkow ktore zaleza wprost od wypracowanego dochodu
        narodowego. Jezeli budzet panstwa ma duzy deficyt to tym bardziej, nalezaloby
        raczej mowic o obnizaniu plac niz zadac podwyzek!

        Z tych wszystkich powodow emigracja zarobkowa ma w istocie bardzo duzo zalet. Po
        pierwsze ci ktorzy narzekaja ze ich place nie odpowiadaja kwalifikacjom moga sie
        sprawdzic czy tak rzeczywiscie jest oraz zdobyc znaczne doswiadczenie.

        Po drugie, ci co sa bezrobotni albo jak mowia dostaja zasilki na prac
        (budzetowka) moga znacznie poprawic swoj byt a jednoczesnie przestaja byc
        obciazeniem dla spoleczenstwa badz tez zwalniaja miejsce pracy dla innych.
        Nie wszystkich bowiem stac na wyjazd, ze wzgledu na slaba psychike, brak
        znajomosci jezykow czy tez np. koniecznosc opiekowania sie babcia. Wiec ci ktorzy
        wyjada zwalniaja im miejsca pracy i chyba kazdy przyzna ze w warunkach wysokiego
        bezrobocia ma to znaczenie ktore trudno przecenic bo kazde wolne miejsce pracy
        bardzo sie liczy.

        Najgorsi sa maruderzy ktorzy nic nie robia a tylko narzekaja, i zadaja wyzszych
        plac oraz miejsc pracy nie biorac pod uwage ogolnej sytuacji ekonomicznej.

        Dlatego ludzi raczej nalezy zachecac do wyjazdu i sprobowania swoich sil niz zeby
        tkwili w marazmie i bezproduktywnym narzekaniu. Na dodatek w obecnym swiecie,
        szczegolnie w Unii do ktorej Polska zmierza, nie ma wiekszego znaczenia czy ktos
        przenosi sie do pracy z Pcimia Dolnego do Warszawy czy do Berlina. A wlasciwie
        przenoszac sie do Berlina ulatwia komus innemu bardzo potrzebujacemu znalezienie
        pracy w Warszawie czyli robi lepiej nie tylko sobie ale i spoleczenstwu.





        • Gość: Lot Re: Zjawisko zupelnie normalne - po co te emocje? IP: *.statsbiblioteket.dk 29.09.01, 12:28
          Przeczytalem wszystkie wypowiedzi ale nie znalazlem ani jednej stwierdzajacej fakt,ze kraje zachodnie a
          szczegolnie skandynawskie i germanskie maja policyjny system ekonomiczny, czyli tzw. "ordnung".Sa tez ludzie
          co pracuja na czarno ale jak"oni" robia akcje to tacy "czarni " sa wychwytywani bez problemu. Sprawa tylko na
          ile im sie chce przymykac oczy na "czarna"robote.W Polsce takie akcje nie maja szans powodzenia, nikt ich nie
          robi.Nie ma wiec zadnego porzadku, zadnej kontroli, a tu jest nad wszystkim- jestem juz 17 lat za granica. Z
          poczatku byly jakies tam odczucia tesknoty, pozniej to zniklo i Polska jest teraz dla mnie dziwnym krajem, chociaz
          przez cale te lata jezdzilem tam co pol roku a teraz co kilka miesiecy.Sa dobre sprawdzone wzorce na swiecie z
          ktorych mozna skorzystac ale nikt tego w Polsce nie robi.W metnej wodzie ryby plywaja.I tu jest sedno.
          rzeczy,zeby ludziom w Polsce po kazdym wzgledem bylo lepiej.W przypadku wejscia Polski do Uni taka kontrol
          zaostrzy sie, wpierw musi pwstac do tego odpowiednia infrostruktura i na to Unia czeka.
          Ze firmy zagraniczne w Polsce wykorzystuja polakow to normalka, wszezie tak robia, po to tam sa!!!
          A jak kto sie prywatnie czuje za granica to kwestia przypadku w jakie srodowisko trafil.
          • drpsycho Re: Zjawisko zupelnie normalne - po co te emocje? 29.09.01, 14:31
            Gość portalu: Lot napisał(a):

            > Przeczytalem wszystkie wypowiedzi ale nie znalazlem ani jednej stwierdzajacej f
            > akt,ze kraje zachodnie a
            > szczegolnie skandynawskie i germanskie maja policyjny system ekonomiczny, czyli
            > tzw. "ordnung".Sa tez ludzie
            > co pracuja na czarno ale jak"oni" robia akcje to tacy "czarni " sa wychwytywani
            > bez problemu. Sprawa tylko na
            > ile im sie chce przymykac oczy na "czarna"robote.W Polsce takie akcje nie maja
            > szans powodzenia, nikt ich nie
            > robi.Nie ma wiec zadnego porzadku, zadnej kontroli, a tu jest nad wszystkim-

            Jest to oczywiste - w biednych krajach panstwo jest slabe. W Polsce wszystko
            sie zaczelo 10 lat temu, potrzeba wiec jeszcze 20-30 lat zeby sie podciagnelo.

            > stem juz 17 lat za granica. Z
            > poczatku byly jakies tam odczucia tesknoty, pozniej to zniklo i Polska jest te
            > raz dla mnie dziwnym krajem, chociaz
            > przez cale te lata jezdzilem tam co pol roku a teraz co kilka miesiecy.Sa dobre
            > sprawdzone wzorce na swiecie z
            > ktorych mozna skorzystac ale nikt tego w Polsce nie robi.

            Jak to nie robi? Jesli jezdzisz co jakis czas do Polski to chyba widzisz ze
            przez ostatnie 17 lat cos sie zmienilo?

            Ludziom zupelnie pomieszaly sie proporcje. Dlaczego nikt nie porownuje do
            Bialorusi czy Ukrainy? Przeciez 17 lat temu to bylo to samo.
      • Gość: lupin Re: Sondaz robili praktykanci PricewaterhouseCoopers w akademikach SGH IP: *.15.vie.surfer.at 30.09.01, 00:35
        Gość portalu: He napisał(a):

        > Sondaz PricewaterhouseCoopers robili praktykanci w akademikach SGH. A, ze
        > wiekszosc to studenci znajacy jezyki obce i chcacy zdobyc doswiadczenie,
        > dlatego takie wyniki!! Ten sondaz to kpina!!!

        He, Twoj komentarz jest cieply ale nie goracy (znasz ta zabawe ?). Wyjasniam, SGH
        nazywala sie za komuny SGPiS i byla uczelnia ksztalcaca kadre rzadowa. Capice ?
        Jeszcze nie ? o.k. Otoz po upadku komuny SGPiS powrocila do nazwy z okresu
        miedzywojennego i nazywa sie teraz SGH, ale jest ona nadal kuznia kadry
        przyszlych ministrow, urzednikow wyzszego stopnia, ambasadorkow itp. To dzieciaki
        absolwentow bylej SGPiS sa dzisiejszymi studentami SGH i pragnal jak ich tatusie
        wyjezdzac na Zachod ale tyyyyylko w celu zdobycia doswiadczenia. Oczywiscie, ze
        taaa mlodziez nie bedzie tak durna i nie bedzie pozostawac na wiecznosc na
        Zachodzie, gdyz na Zachod nie siegaja koneksje wplywowych w PL tatuskow. Logo ? A
        tak naprawde, to znam takich studentow z SGH, ktorzy najchetnie daliby noge na
        Zachod, ale tatus dopadlby ich tam i przytargal do kraju. I mialby racje, nie
        poto nie jeden stary byl wiernym sluga gwiazdy piecioramiennej, plaszczyl sie i
        podlizywal, zeby nie bylo komu w nastepnej generacji z tego korzystac.
      • Gość: samhall Re: Sondaz robili praktykanci PricewaterhouseCoopers w akademikach SGH IP: 213.76.92.* 04.10.01, 17:21
        "ten sondarz to kpina"
        jasne
        według mnie wyjechać by chciało 100%
        a6 milionów o tym poważnie myśli
    • hubson Re: 6 mln Polaków chce emigrować. Ty też? 29.09.01, 13:31
      redakcja napisał(a):

      > Blisko sześć milionów Polaków, czyli aż 40 proc. polskiej siły roboczej,
      > chciałoby pracować i mieszkać za granicą, z czego ponad 20 proc. jest na to
      > zdecydowane - wynika z najnowszego opracowania firmy doradczej
      > PricewaterhouseCoopers. Sądzisz, że to prawda?

      Byle dalej stąd!!! Kończe studia i nie ma dla mnie pracy , mam stypendium (250
      pln) do tego zarabiam 600 pln ..." Ostatni gasi światło ...:) To się Smoleniowi
      udało!!!
      • Gość: Zbyszek Re: 6 mln Polaków chce emigrować. Ty też? IP: *.dip.t-dialin.net 29.09.01, 15:04
        Potrafie zrozumiec liczbe 6 mln, ale jedynie jako marzenie duzej grupy ludzi o
        lepszym zyciu. Ilu z nich posiada odpowiednie kwalifikacje zawodowe i jezykowe,
        aby nie skonczyc jako najemny pracownik fizyczny? Ilu z nich zna reguly zycia i
        mentalnosc spoleczenstw w innych panstwach? Tam tez jest bezrobocie i
        konkurencja na rynku pracy. Tam nikt na was nie czeka. Obcy jest zawsze drugi w
        kolejce.
        Poza nominalna wartoscia pensji nalezy rowniez uwzglednic drobny fakt jakim
        jest sila nabywcza pieniadza, a okaze sie szybko, ze 2000 lub 3000 marek RFN
        (na reke) to diabelnie malo, aby jako tako zyc w tym kraju.
        Mowie to z wlasnego doswiadczenia, gdyz dokladnie 20 lat temu wyjechalem z
        Polski. Poznalem zarowno dol piramidy spolecznej, jak tez miejsca na niej, o
        ktorych wielu niemcow tylko marzy.
        Znajac aktualne zycie zarowno w Polsce jaki i w RFN moge jedynie powiedziec,
        tym ktorzy nosza sie z zamiarem opuszczenia Polski "dla lepszego zycia",
        ZASTANOW SIE CO NAJMNIEJ DWA RAZY. Polska to nie jest raj na ziemi. Znam
        problemy dnia codziennego, ale tam (obojetne gdzie to "Tam" jest) tez nie jest
        rajem.
        Ja wracam. Nie znam jeszcze terminu, bo nie bedzie to dzialanie
        nieprzygotowane, ale ja wracam. Pamietajcie, ze trawa u sasiada zawsze jest
        bardziej zielona.
    • Gość: fnoll Re: 6 mln Polaków chce emigrować. Ty też? IP: *.ds.uj.edu.pl 29.09.01, 15:17
      Ciekawe, jakie sympatie wyborcze ma te 6 mln - czyzby to ci, ktorzy regularnie
      nie glosuja? Wspaniale - niech wyjezdzaja, zostana sami zaangazowani i Polska
      bedzie najbardziej obywatelskim panstwem Europy!

      Dla mnie osobiscie wyjazd na pare lat czy na stale do Norwegii, Niemiec czy
      Hiszpanii to nie zadna emigracja. Gdzie bedzie praca - tam pojade, czy to
      Suwalki czy Paryz. Nie czuje sie przywiazany do konkretnej administracji.

      Pozdro.
    • Gość: Bogdan Re: 6 mln Polaków chce emigrować. Ty też? IP: *.gdansk.sdi.tpnet.pl 29.09.01, 17:27
      Zajmuję się tym problemem od kilku lat. Znam większość badań. I moge traktować
      badania, z których wynika, że chce emigrować 6 milionów Polaków jedynie jako
      pracę na zamówienie. Ciekaw jestem kto u nas chce zablokować możliwość pracy na
      Zachodzie a szczególnie w Niemczech ?
    • Gość: Tom Re: 6 mln Polaków chce emigrować. Ty też? IP: *.swinoujscie.sdi.tpnet.pl 29.09.01, 21:27
      Po tym co AWS zrobił z nasza gospodarką (przy poczatkowym udziale UW) to tutaj
      zadnych perspektyw nie ma. Prowadze przedsiebiorstwo i wiem ze w ciagu
      najblizszych kilku miesiecy wiele firm przestanie istniec a setki osob straci
      prace. Nowo powstajacy rzad zamiast obnizyc wszelkie podatki i reanimowac ruch
      pieniadza w panstwie - kombinuje jak by tu cos jeszcze opodatkowac -
      PARANOJA... Po co siedziec w tym kraju. Człowiek uczciwie pracuje a politycy
      marnuja jego pieniadze z podatkow. Moze to wrednie ale przypomnialo mi sie ze
      chyba Bismark powiedzial ze zeby Polakom zrobic krzywde wstarczy dac im sie
      rzadzic samym... jak nartazie to sie bardzo dobrze sprawdza...
    • Gość: shpak Re: 6 mln Polaków chce emigrować. Ty też? IP: *.daxnet.no 29.09.01, 21:52
      Sadze ze to nie prawda. Od dwoch miesiecy pracuje w Norwegii (jestem
      inzynierem). Zarowno ja jak i moi koledzy (jest tu jeszcze dwoch Polakow) nie
      myslimy o tym zeby zostac tu na stale, chociaz pracodawca bardzo nas do tego
      zacheca. Kazdy z nas traktuje pobyt tutaj jako okazje zdobycia nowych
      doswiadczen zawodowych, oraz na zarobienie pieniedzy (place sa pieciokrotnie
      wieksze niz w Polsce). Mam kilku kolegow ze studiow, ktorzy takze pracuja
      zagranica (glownie RFN) i tak samo zaden z nich nie chce zamieszkac tam na
      stale. Widze rowniez jak bardzo brakuje tu wykwalifikowanych ludzi do pracy -
      to jest chyba najwieksze zmartwienie tutejszych przedsiebiorcow.
      • Gość: shpak I jeszcze cos IP: *.daxnet.no 29.09.01, 22:06
        Polacy uwielbiaja narzekac na swoje panstwo: na prawo, na podatki, na politykow
        itd. Ale na tak idiotyczne prawo podatkowe jak w Norwegii to musimy pewnie
        jeszcze troche poczekac. Podatki sa znacznie wyzsze, znacznie bardziej
        zagmatwane, urzednicy w banku strasznie sie myla (jeszcze nie udalo mi sie
        bezproblemowo wyslac pieniedzy do Polski), a pielegniarka notorycznie nie moze
        znalezc mojej karty. Po dwoch miesiacach tutaj jestem przekonany ze Polska jest
        najnormalniejszym krajem na swiecie.
        • Gość: Elvis 6 milionów to bujda stworzona pzrez PWC... IP: 195.205.211.* 29.09.01, 22:13

          Zerknijcie na:

          https://www.gazeta.pl/alfa/home.jsp?dzial=0511&forum=KRAJ&wid=325969&aid=325969
      • Gość: ER Re: 6 mln Polaków chce emigrować. Ty też? IP: 192.168.1.* / *.idzik.pl 29.09.01, 22:14
        > do Shpak. Obawiam się że nie zrozumiałeś o co chodzi. A chodzi o rzecz
        prozaiczną; to że wygrałeś los na loterii życia a wygrałeś nie zdając sobie z
        tego sprawy jest pewne. Czy wiesz co znaczy BYĆ BEZROBOTNYM ? Czy posmakowałeś
        kiedykolwiek w życiu tego komfortu? Dziękuj za to co masz i nie próbuj nawet
        zrozumieć dlaczego tyle milionów młodych WYKSZTAŁCONYCH ludzi chce za wszelką
        cenę wyjechać z kraju aby pracować, zarabiać w miarę normalne pieniądze GODNIE
        ŻYĆ ! Czy Ty wiesz że w samej Warszawie jest kilka tysięcy!! młodych mgr dla
        których nie ma żadnej pracy, nie ma nawet szans na takową.Czy jesteś w stanie to
        zrozumieć.I niech mi nikt nie pieprzy o możliwościach, rozwijaniu osobowości,
        samokształceniu itp. banialukach o których tyle w mediach. Jest źle a będzie na
        rynku pracy znacznie gorzej. Skąd wiem? sam w tym uczestniczę. Niestety nie mam
        układów nie byłem w stanie sobie ich wyrobić, nie mogłem się upartyjnić za młodu
        gdyż wolny czas poświęcałem na naukę (różną) w tym języków.Co z tego mam? Gówno.
        Więc nie dziw się że miliony mnie podobnych wyjadą przy jakiejkolwiek
        nadarzającej się okazji. I naprawdę nie będę marzył o powrocie.Przez dwadzieścia
        parę lat dość przeżyłem. Pzdr
        • Gość: shpak Re: 6 mln Polaków chce emigrować. Ty też? IP: *.daxnet.no 29.09.01, 22:24
          do ER. No wlasnie nie wiem co to znaczy byc bezrobotnym. Pare razy zmienialem
          prace w Polsce ale nigdy nie mialem problemow ze znalezieniem nowej. Obawiam
          sie ze ktos kto jest bezrobotny w Polsce moglby miec podobne problemy na
          zachodzie - niestety tu sa potrzebne wysokie kwalifikacje, a jezeli ktos takowe
          posiada to raczej bez trudu znajdzie prace w Polsce.
          • Gość: info Re: 6 mln Polaków chce emigrować. PWC Londyn to robił? IP: 195.205.211.* 29.09.01, 22:48
            Raport PWC o 6 milionach powstał podobno w Londynie!!!
    • Gość: wusa Re: 6 mln Polaków chce emigrować. Ty też? IP: *.nc.rr.com 29.09.01, 23:14
      Ja jestem już "wyemigrowany" od ładnych kilkunastu lat, pracuję w swoim
      wyuczonym zawodzie ciagle ucząc się czegoś nowego.
      Jedynym limitem w tym kraju jest wola i chęć osiągnięcia postawionego sobie
      celu, oczywiście wymaga to znajomości języka i akceptacji rzeczywistości,
      niekoniecznie znaczy to rezygnację z bycia sobą i zapomnienia własnych korzeni.
      • Gość: lidka Re: 6 mln Polaków chce emigrować. Ty też? IP: *.15.vie.surfer.at 30.09.01, 00:20
        Gość portalu: wusa napisał(a):

        > Ja jestem już "wyemigrowany" od ładnych kilkunastu lat, pracuję w swoim
        > wyuczonym zawodzie ciagle ucząc się czegoś nowego.
        > Jedynym limitem w tym kraju jest wola i chęć osiągnięcia postawionego sobie
        > celu, oczywiście wymaga to znajomości języka i akceptacji rzeczywistości,
        > niekoniecznie znaczy to rezygnację z bycia sobą i zapomnienia własnych korzeni.

        Jestem tego samego zdania co. Mieszkam od 1974 roku w Austrii, gdzie przyjechalam
        zaraz po maturze ze szkolna znajomoscia jezyka niemieckiego i 200 US$ w kieszeni.
        Tu zapisalam sie zaraz na uniwersytet, po osmiu latach ukonczylam dwa fakultety,
        sama sie utrzymywalam i samodzielnie przebijalam przez zycie. Nie bylo latwo.
        Mieszkalam w akademiku i bylam jedyna naprawde biedna studentka. Ale nie
        zalamywalam sie. Nie zeszlam nigdy z drogi, ktora obralam. I tak bylo O.K. Dzis
        jestem ustawiona zawodowo, zadowolona z zycia, i choc spoleczenstwo austriackie
        nie jest latwym politycznie spoleczenstwem, udalo mi sie w nim zintegrowac.
        Wszystkim wybierajacym sie na emigracje moge powiedziec jedno: Uczcie sie jezyka
        panstwa docelowego, zweryfikujcie swoje cele jeszcze w PL, odrzuccie nalogi i
        nierealne marzenia... odwagi.
        • jajacek Re: A kto za nami trafi? 30.09.01, 01:08
          Moze chca a moze nie ?
          W kazdym razie to juz nie lata 70' i 80' teraz juz nie tak latwo zaczepic sie
          gdzies,znalezc prace ,itp.
          To naprawde ciezki kawalek chleba !!!!
          Inna kultura ,inna metalnosc ,mozesz liczyc tylko na siebie.
    • Gość: lea Re: 6 mln Polaków chce emigrować. Ty też? IP: *.15.vie.surfer.at 30.09.01, 01:01
      redakcja napisał(a):

      > Blisko sześć milionów Polaków, czyli aż 40 proc. polskiej siły roboczej,
      > chciałoby pracować i mieszkać za granicą, z czego ponad 20 proc. jest na to
      > zdecydowane - wynika z najnowszego opracowania firmy doradczej
      > PricewaterhouseCoopers. Sądzisz, że to prawda?

      Czy zleceniodawcami firm consultingowych na w/w temat jest UE ? Czy od wynikow
      takich sadazy ma zalezec termin przyjecia PL do UE ? Czy naprawde potrzebne sa
      sadaze stwierdzajace otwartosc Polakow na swiat ? Panie redaktorze, wszyscy wiemy
      od lat jakie sa nastroje w spoleczenstwie. Faktem jest, kto moze ten wyjezdza.
      Jedni wracaja, inni pozostaja na stale na obczyznie. Dzieje sie tak nie tylko z
      tradycji do podrozowania i ryzykowania, ale rowniez jest to wyrazem pewnej
      ucieczki. Ludzie uciekaja przed problemami z jakimi nie potrafia sobie poradzic.
      A ze do zycia naleza praca i dach nad glowa, to czesto wydaje sie, ze wyjechali z
      powodow ekonomicznych, gdyz na Zachodzie pracuja i stac ich na oplacenie czesto
      bardzo drogich mieszkan. Faktem jest, ze w Pl duzo sie ruszylo, zmienilo i ze
      zmiany sa widoczne. Ale nie oszukujmy sie, kapital obcy dobrze sie czuje w naszym
      kraju, dysponuje swietnymi opcjami podatkowymi itp., natomiast obywatele nie moga
      tego o swojej sytuacji ekonomicznej powiedziec. W sektorze panstwowym brak
      pieniedzy, a to jest po 12stu latach od "okraglego stolu" poprostu skandalem. Te
      wielkie, piekne inwestycje w Warszawie, nowoczesne wierzowce itp. sa wyrazem
      kompleksow ludzi sprawujacych wladze w miescie. Przeciez nie od efektownych
      dachow sie zaczyna, tylko od podstaw czyli od budowy drog i zaplecza panstwowego
      (nowoczene szpitalnictwo, szkolnictwo, urzedy, policja itp.). Niestety, ludzie
      nie czuja sie bezpiecznie w Polsce, nie widza perspektyw dla swoich potomkow,
      czujka sie oszukani i pozostawieni sami sobie, dlatego beda nadal opuszczac ten
      kraj. A odpowiedzialnosc za ta sytuacje ponosza nieodpowiedzialni, skorumpowani
      politycy wszelkiego kororu.
      • Gość: hans Re: 6 mln Polaków chce emigrować. Ty też? IP: *.*.*.* 15.10.01, 13:40
        PWC nie wie chyba ze przy takim badaniu latwo powiedziec ze sie chce wyjechac z
        Polski, bo akurat w tramwaju byl tlok albo szef jest niekompetentnym gburem:>
        Tylko od takiej nic nie kosztujacej deklaracji do prawdziwej checi wyjazdu, nie
        mowiaz juz o nim samym droga bardzo daleka.
    • Gość: stash Re: 6 mln Polaków chce emigrować. Ty też? IP: *.bialystok.cvx.ppp.tpnet.pl 30.09.01, 02:18
      Jak pomyślę o podziale w pracy na "swojaków", którzy mają ciepłe posadki a
      robią niewiele albo nic ale za to za grubą kasę, i "murzynów" (nie mylić z
      Murzynami), którzy muszą pracować za siebie i "swojaków" za nieadekwatne do
      wysiłku pieniądze, jak pomyślę o szefie, którego jedynym instrumentem
      prowadzenia zespołu pracowników jest wrzask (dot. tylko "murzynów") przy obcych
      ludziach bez sprawdzenia, kto ma rację, jak pomyślę o tym, że niedługo dzieci
      pójdą do szkoły i zaczną się wydatki, na które nie wiem skąd wezmę pieniądze,
      jak pomyślę, że wychowano mnie tak, że "należy pracować uczciwie i na maksimum
      swoich możliwości, a ludzie to docenią" a tu nikt tego docenić nie chce, jak
      widzę, że awans należy się tylko "swojakom", jak widzę, że jak nie posmarujesz
      albo w d..ę nie wleziesz to nic mieć nie będziesz, a ja na swoje nieszczęście
      nie mam takich odruchów, to mam nieodparte wrażenie, że rosną mi długie uszy i
      zaczynam ryczeć: i-a i-a, bo jestem starym durnym osłem. W tym kraju trzyma
      mnie dotychczasowa praca, bo ją mam, ale nie wiem, jak długo i strach przed
      radykalną zmianą. Z doświadczenia życiowego i zawodowego radzę wszystkim,
      którzy mają taką szansę, jeśli nie masz tatusia, mamusi, wujka albo cioci z
      dużymi możliwościami to s...j stąd. Przynajmniej zachowasz zdrowie psychiczne.
      W tym kraju jeszcze długo nie będzie dobrze - Żydzi po wyjściu z Egiptu szli 40
      lat po pustyni, by do ziemi obiecanej nie dotarł nikt, kto pamiętałby niewolę.
      Więc mamy przed sobą jeszcze co najmniej 30 lat "wspaniałych" perspektyw. Ale
      jak tak dalej pójdzie to będzie ich jeszcze więcej, bo ludzie na stanowiskach
      to nie ci, którzy się sprawdzili, ale synek tego lub córka owej. Tutaj już od
      wieków dokonuje się selekcja negatywna. Ludzie mający jakiś idee, dążący do
      czegoś najpierw ginęli w powstaniach, później zmuszano ich do wyjazdu lub sami
      to robili. Został szmelc, do którego i ja się zaliczam, bo gdybym miał jaja to
      już dawno by mnie tutaj nie było.
      A tak w ogóle to piszę z Białegostoku. Jedyne poważne pieniądze, jakie UE już
      od kilku lat przeznacza dla woj. podlaskiego to te na ZALESIENIE. W lesie
      mieszkać nie będę, więc chyba tak czy siak trzeba się będzie stąd wynosić. Jak
      nie ja to na pewno moje dzieci - choćbym mieł mieszkać pod mostem.
      Stash.
      • Gość: kim Re: 6 mln Polaków chce emigrować. Ty też? IP: *.nt.saix.net 30.09.01, 02:49
        musimy wreszcie zrozumiec ze polska juz nie jest ta
        polska ktora byla. wlasciwie to zostal hymn i flaga.
        nigdzie nie jest lekko . ale w wielu miejscach na kuli
        zeiemskiej mozna zyc i pracowac i godnie zarabiac
        pieniadze . trzeba tylko chciec. ja wyjechalam z polski
        wiele lat temu. i nie zaluje tego kroku. zaluje tylko
        ze tak pozno to zrobilam . majac niekiedy mozliwosc
        ogladania polskiej tv ze zgroza stwierdzam ,ze polska
        coraz mniej potrzebuje ludzi ktorzy sa pracowici
        ,wyksztalceni i chca pracowac i godnie zyc.
        nic sie nie zmieni . nie wierze. nie widze drogi porotu
        dla polski sprzedanej i rozkradzionej. moze mi byc
        tylko przykro .
      • Gość: maud Re: 6 mln Polaków chce emigrować. Ty też? IP: *.12.vie.surfer.at 30.09.01, 04:51
        to wszystko jest takie smutne. na historii nauczano nas o zdradzie
        targowickiej, o sarmatach i szkodliwym wplywie liberum veto. hm, czy teraz od
        1989 spoleczenstwo polskie, ta jego zdrowa, uczciwa, pracowita czesc, nie jest
        konfrontowana ze zdrada stanu politykow postkomunistycznych ? a jaka kary
        przewiduje kodeks karny za zadrade stanu ? czy nie sa zdrada stanu: pusta kasa
        panstwowa (dzira w budzecie); celowo zanizane pobory w sluzbie zdrowia, w
        szkolnictwie, w urzedach; brak solidnych inwestycji w sektorze spolecznym (jak
        rozbudowa nowoczesnej sieci drog, nowoczesnego a taniego panstwowego
        szpitalnictwa itp.); brak solidnych nakladow na ludzi niepelnosprawnych,
        starcow i matki samotnie wychowujace dzieci (stopien roztoczonej opieki nad
        najslabszymi czlonkami spoleczenstwa jest wykladnikiem poziomu tegoz
        spoleczenstwa i jego humanitaryzmu); kto odpowie za ten dezaster ? KTO ?!
        przeciez ktos rzadzil przez te ostatnie 12 lat jak wrog a nie jak patriota.
        dlaczego nie funkcjonuja w polsce zasady panstwa prawnego tylko nadal
        spoleczenstwo konfrontowane jest z poplecznictwem, ukladami, koneksjami itp.
        ludzie z bylego aparatu KCPZPR nadal maja bardzo duzo do powiedzenia. tym razem
        sa to dzieci lub wnukowie bylych bonzow. wystarczy przyjrzec sie pewnemu
        schematowi: tatus lub mamusia (dziadek lub babka) powiazani byli z KC, dzieci
        pokonczyly rusycystyke lub kierunki pokrewne i zrobily w bankowosci kariere
        (tylko jak rusycysta moze znac sie na bankowosci ?!). inny przyklad koneksji:
        jeden z rodzicow studiowal na SGPiS (obecna SGH czyli kuznia przyszlych
        bonzow), tam wszedl w SD (=Stronnictwo Demokratyczne, byle bron Bog nie w PZPR,
        to brzmialo tak strasznie dla Zachodu, a przeciez czlowiek chcial w swiat jako
        dyplomata, czyli nie mozna bylo miec w zyciorysie plamy p.t. PZPR), po
        sstudiach wysylany byl/a na 2 letnie studia podyplomowe na Zachod (PRL miala na
        Zachodzie dla tzw. swoich po dwa miejsca w kondyngentach stypendialnych) np. do
        USA, Niemiec, Austrii, Francji itp. Po zaliczeniu takich studiow podyplomowych
        i powrocie do PRLu taki osobnik czekal de facto na wyjazdowce w MSZcie na
        zasluzona placowke lub na stolek ministerialny w PRLu. i choc PRL oficialnie
        padl, ci z wyjazdowki doczekali sie swojego. Wyladowali na stanowiskach
        ambasadorow, konsulato, radcow prawnych ambasad albo zostali ministrami np. w
        funkcji szefa kancelarii prezydenta itp. ale historia jeszcze sie nie konczy.
        nasi bohaterowie maja dzieci, a one tez chca posiadac, wiec dzieci tez studiuja
        na SGH (znam takie panienki, ktore przez caly okres studiow braly drogie
        korepetycje, dzis robia z pomoca korepetytora doktorat i ucza sie w Berlinie u
        Berlitza za niesamowite pieniadze jezyka niemieckiego) i choc w rozmowach
        prywatnych okazuja sie glupie i nielogiczne, to one tez dochrapia sie stanowisk
        za posrednictwem sprawdzonych koneksji. ludzie inteligentni, madrzy opuszczaja
        i coraz czesciej znowu beda opuszczac kraj. bo przeciez kto chce byc rzadzony
        przez glupkow, kretaczy i defraudantow. jesli ktos ma szacunek do samego siebie
        i zna sie na zasadzie dzialania tego polskiego panstwa ukladow i nieuczciwosci,
        to wyjedzie i nie wroci. a czy liczba emigrantow bedzie milionowa czy
        tysieczna, to niewazne. czesc
    • Gość: MAC Re: 6 mln Polaków chce emigrować. Ty też? IP: *.walbrzych.cvx.ppp.tpnet.pl 30.09.01, 07:30
      Wcale się nie dziwiem takim prognozom.Postawmy sobie jedno tylko pytanie i
      postarajmy sobie na nie odpowiedzieć, a mianowicie: Jaką przyszłość gwarantuje
      przecietnemu Polakowi nasz ukachany kraj? Ja osobiście nie widzę żadnej
      przyszłości oraz bytu w tym kraju. To państwo potrzebuje naprawdę solidnego
      lekarza, który je wyleczy a prognouję, że leczenie do normalności potrwa bardzo
      długo. Także nie dziwmy się, że ludzie chcą czmykać stąd czyli do normalności,
      do normalnego i spokojnego egzystowania.
    • mol-u Re: 6 mln Polaków chce emigrować. Ty też? 30.09.01, 12:14
      Tak.
      Chce wyjechac.

      Mol-u
    • Gość: kitek Re: też!!! IP: *.opole.dialup.inetia.pl 30.09.01, 13:45
      oczywiście, że prawda, zostaną SLD-upki ze swoimi wyborcami i niech se
      kombinują, obecna Polska nie jest krajem dla inteligentnych ludzi, szczegolnie
      po tych wyborach
      • Gość: renka zdrada IP: *.sympatico.ca 30.09.01, 21:52
        Przeczytalam wszystkie posty i zauwazylam , ze OGROMNA WIEKSZOSC wyraza
        rowniez moja opinie o tzw "emigracji", ale chcialabym dodac swoje pare slow:
        Dzis slowo "emigracja" ma inne znaczenie niz 20 lat temu.Swiat stal sie duza
        wioska, ludzie przemieszczaja sie, zyjac pare lat tu, a potem kilkanascie moze
        tam.Internet bardzo przyblizyl i ulatwil poruszanie sie po swiecie.Nie badzmy
        takimi hipokrytami, przeciez nikogo nie zdradzamy , wyjezdzajac do Belgii,
        Niemiec czy Australii albo gdzie indziej. Jedziemy tam, bo nie chcemy
        zmarnowac swoich talentow , swojego zycia, czy zycia naszych dzieci narazajac
        je na walke o ..no wlasnie o co? o wartosci bezwartosciowe? O co w Polsce sie
        walczy? O przezycie do 15 tego? Bo 16 sie zmieni na lepsze? Polska zostala
        sprzedana.Polowa fabryk i 75%(siedemdziesiat piec procent)bankow nalezy do
        obcych.Faktycznie Polacy juz pracuja u OBCYCH. Wlasciciele zagraniczni
        pozbyli sie potencjalnej konkurencji i zwijaja sie. Ludzie zostaja. Bezradnie
        patrza, jak wali sie wokol.Jezeli wyjedziesz, wysoce prawdopodobne,ocalisz
        siebie i swoja rodzine, w przyszlosci pomozesz Polsce.Jesli zostaniesz,
        przylaczysz sie do grona , ktorym trzeba bedzie wyplacac zasilki i BEDZIESZ
        POWIEKSZAL BIEDE W POLSCE.I pamietajcie ludzie, wszystko to, co sie dzialo i
        dzieje po 89, caly ten porzadek rzeczy zostal ustalony przy OKRAGLYM STOLE w
        Magdalence, ktory jest uwazany przez polskich patriotow za ZDRADE. Bo
        dogadywanie sie ze zdrajcami to ZDRADA. Mamy tego efekt dzisiaj.
        • Gość: Michu Re: zdrada IP: 62.233.138.* 03.10.01, 11:04
          Super to napisalas. Tez mysle, ze wlasnie tak teraz jest i ze zycie bedzie
          raczej podazalo w takim kierunku...
          Pozdrawiam
          Michu

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka