Dodaj do ulubionych

Samoobrona: Niech NBP troszczy się o bezrobocie

IP: *.altec.pl / *.altec.pl 01.12.05, 23:12
Co za ciemnogród. Coś mi się wydaje, że zaczeła się ofensywa Leppera
polegająca na licytowaniu się z PiS-em w kategorii: populizm
Obserwuj wątek
    • Gość: Longislander Re: Samoobrona: Niech NBP troszczy się o bezroboc IP: *.dsl.invision.com 01.12.05, 23:17
      U Leppera wystapila biegunka legislacyjna.
      • Gość: darkonza Re: Samoobrona: Niech NBP troszczy się o bezroboc IP: *.szczecin.mm.pl 01.12.05, 23:58
        zaden ciemnogrod
        w stanach Grenspan dbal glownie o gospodarke a nie o pieniadz
        za jego glowna zasluge uwazano takie sterowanie stopami procentowymi aby nic
        nie stalo sie gospodarce
        dlaczego w Polsce jest inaczej?
        stopy procentowe powinno sie ustalac tak aby pomoc gospodarce
        dbanie tylko o pieniadz to bzdura
        silna gospodarka zagwarantuje silny pieniadz
        slaba gospodarka to slaby pieniadz chocy nie wiem jak stopami manewrowac
        • Gość: eurofanatik Re: Samoobrona: Niech NBP troszczy się o bezroboc IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 02.12.05, 01:32
          o O! Nastepny "ekspert" sie odezwal.
        • Gość: Misiek Re: Samoobrona: Niech NBP troszczy się o bezroboc IP: *.europe.hp.net 02.12.05, 03:19
          > za jego glowna zasluge uwazano takie sterowanie stopami procentowymi aby nic
          > nie stalo sie gospodarce

          I tu ten sam tekst rozumiemy zupelnie inaczej.

          Bo dla mnie zbytnie obnizanie stop procentowych, zwiekszanie deficytu
          i dobieranie sie do rezerwy walutowej to najlepsza droga by
          gospodarke rozwalic.

          I w tym sensie Balcerowicz walczac z tym jak najbardziej dba o gospodarke.

          I moze bys powiedzial w jaki sposob Twoim zdaniem szef NBP ma dbac o gospodarke ?

          Bo ja naiwnie sadzilem ze kazdy dba w ramach swoich uprawnien i mozliwosci.
          wiec szef NBP dba o gospodarke poprzez dbanie o zlotowke, minister Pracy dba o
          gospodarke poprzez dbanie o bezrobocie, minister gospodarki dba bardziej
          bezposrednio itd.

          A tu wyglada na to ze szef NBP ma sie zajmowac wszystkim...
          Moze by go jeszcze zobowiazac do staran o Euro i o to by lepiej dzialala
          sluzba zdrowia ?
          • Gość: darkonza Re: Samoobrona: Niech NBP troszczy się o bezroboc IP: *.szczecin.mm.pl 02.12.05, 09:34
            > Bo ja naiwnie sadzilem ze kazdy dba w ramach swoich uprawnien i mozliwosci.
            > wiec szef NBP dba o gospodarke poprzez dbanie o zlotowke,

            wiec trzeba zmienic uprawnienia i obowiazki Szefa NBP

            poczytaj o Szefie FED Alanie Greenspanie, facet jest uwazany za najwiekszego
            geniusza w historii FED, w ciagu 18 lat tak prowadzil polityke pieniezna ze
            zdarzyly sie gospodarce tylko dwa male dolki, jego poprzednikom sie to nie
            udawalo
            zanim zaczely sie w USA ostatnie podwyzki stop, Greenspa zeby ratowac slabnacy
            wzrost gospodarczy obnizal tak procenty ze spadly juz ponizej inflacji,
            wyciagnal gospodarke z dolka, rozpedzil, i teraz ciagnie stopy w gore
            co za problem zajmowac sie sama inflacja?
            inflacja w gore to stopy w gore, inflacja w dol - stopy w dol, mozesz tego
            nauczyc przedszkolaka i on bedzie podejmowal prawidlowe decyzje
            procentami mozna wymuszac rowniez wzrost gospodarczy i bezrobocie a nie tylko
            trzymac inflacje w ryzach! i z tego korzysta USA, dlaczego my nie mozemy?
            Lepper chce po prostu zeby zasady byly takie jak w USA
            chyba nikt nie powie ze tam sa zle?
            • Gość: tomm Re: Samoobrona: Niech NBP troszczy się o bezroboc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.12.05, 10:24
              Człowieku! Posłuchaj sam siebie. Tak proste, że przedszkolak da radę...??
              Gospodarki amerykańskiej nie można porównywać z polską, skala gospodarki i jej
              zasięg ma istotne znaczenie. Dolar jest walutą innego typu niż złotówka, która
              jest bardzo wrażliwa, wystarczy drobiazg, aby nią zachwiać.
              Proponuję otworzyć przedszkole dla dyrektorów banków centralnych!! :))
              • Gość: darkonza Re: Samoobrona: Niech NBP troszczy się o bezroboc IP: *.szczecin.mm.pl 02.12.05, 17:22
                Gość portalu: tomm napisał(a):

                > Człowieku! Posłuchaj sam siebie. Tak proste, że przedszkolak da radę...??
                > Gospodarki amerykańskiej nie można porównywać z polską, skala gospodarki i
                jej
                > zasięg ma istotne znaczenie. Dolar jest walutą innego typu niż złotówka,
                która
                > jest bardzo wrażliwa, wystarczy drobiazg, aby nią zachwiać.
                > Proponuję otworzyć przedszkole dla dyrektorów banków centralnych!! :))

                no im wieksza gospodarka tym trudniej ja kontrolowac, najlatwiej byloby
                kontrolowac panstwo jednoosobowe wiec w polsce jest latwiej niz w USA chyba....
                a z tym ze dolar stabilniejszy tooczywiscie racja
                ale czy to swiadczy ze szef FED to najlatwiejsza fucha na swiecie? na pewno
                nie, a facet daje rade ze wszytkim, inflacja, gospodarka bezrobocie, i nie
                narzekal ze mu ciezko

                no nasz bank centralny to przedszkole bo sie zajmujem jednym jedynym wskaznikiem
                jesli bedzie sie zajmowal rowniez innymi (z dobrym skutkiem) to wtedy pierwszy
                pochyle czola

                ale jak na razie ie umieja trafic w wyznaczone przez siebie cele inflacyjne
                , mimo ze zajmuja sie tylko inflacja, wiec co to wogole ma byc?


                • Gość: darkonza glosowalem na PO a Lepper ma racje i koniec! :) IP: *.szczecin.mm.pl 02.12.05, 17:33
                  niektorzy nie czytaja chyba co Lepper mowi obecnie
                  kiedys duzo bzdur naplotl
                  ale teraz jest inaczej
                  nie chce likwidowac RPP
                  nie chce juz nawet tak bardzo odejscia balcerowicza
                  przyznaje ze sam na jego miejscu robilby to samo, bo skoro od RPP wymaga sie
                  tylko inflancji to oni martwia sie tylko o inflacje
                  facet chce tylko rozszerzyc zakres obowiazkow RPP
                  i zwiekszyc odpowiedzialnosc bo w tej chwili za ewentualne bledy oni nie
                  odpowiadaja!
                  czy to normalne jest?
                  jezeli sie jest zwolennikiem PO, albo UPR to nie oznacza ze nie mozna sie
                  zgodzic raz na jakis czas z lepperem
                  ten kto wierzy ze jego partia ma patent na madrosc jest po prostu naiwny i lyka
                  wszytko co mu powiedza jak mlody rekin
            • Gość: rtx Re:darkonza IP: *.adsl.inetia.pl 02.12.05, 22:10
              > poczytaj o Szefie FED Alanie Greenspanie, facet jest uwazany za najwiekszego
              > geniusza w historii FED, w ciagu 18 lat tak prowadzil polityke pieniezna ze
              > zdarzyly sie gospodarce tylko dwa male dolki, jego poprzednikom sie to nie
              > udawalo
              > zanim zaczely sie w USA ostatnie podwyzki stop, Greenspa zeby ratowac
              slabnacy
              > wzrost gospodarczy obnizal tak procenty ze spadly juz ponizej inflacji,
              > wyciagnal gospodarke z dolka, rozpedzil, i teraz ciagnie stopy w gore
              > co za problem zajmowac sie sama inflacja?
              > inflacja w gore to stopy w gore, inflacja w dol - stopy w dol, mozesz tego
              > nauczyc przedszkolaka i on bedzie podejmowal prawidlowe decyzje

              Poczytaj o Leszku B.Wyprowadził Polskę na w miarę stabilnę ścieżkę rozwoju,
              wyprowadził gospodarkę z hiperinflacji a sumaryczny wzrost gospodarczy w ciągu
              15lat jest najwyższy wśród tzw. demoludów.
              Jeśli masz takie pojęcie o pracy RPP to ja mogę strawestować Twoje słowa:
              co za problem dbać o wzrost gospodarczy wzrost spada stopy spadają,wzrost
              rośnie stopy rosną, nauczyć przedszkolaka i on bedzie podejmowal prawidlowe
              decyzje

        • Gość: BANK_USA Re: darkonza IP: *.ny325.east.verizon.net 02.12.05, 20:42
          Drogi ==darkonza== ja pracuje tu w Usa wlasnie w dziale analiz rynku tak to
          mozna w skrocie nazwac. Widze naprawde ze nie masz pojecia z zagadnien o
          ktorych piszesz, a wydajesz werdykty jako profesjonalista. Chce ci tylko
          nadmienic ze jest roznica miedzy zaufaniem do dolara a zaufaniem do zlotowki na
          swiecie oraz ilosc dolarow i zlotowek zgromadzonych poza macierzystymi
          krajami .Jedno nie przemyslane posuniecie moze bardzo latwo wytracic rownowage
          zlotego, na co tylko czekaja kapitaly spekulacyjne
          • Gość: darkonza Re: darkonza IP: *.szczecin.mm.pl 03.12.05, 16:07
            Gość portalu: BANK_USA napisał(a):

            > Drogi ==darkonza== ja pracuje tu w Usa wlasnie w dziale analiz rynku tak to
            > mozna w skrocie nazwac. Widze naprawde ze nie masz pojecia z zagadnien o
            > ktorych piszesz, a wydajesz werdykty jako profesjonalista.

            nie mnie oceniac czy to profesjonalne werdykty
            nie znam sie na ekonomii wiec profesjonalne byc nie moga, mam nadzieje ze sa
            rozsadne, jeslli nie, przepraszam
            znam sie na na prawie doboru naturalnego, dobor naturalny rzadzi naszym
            swiatem, on decyduje min. o wielkosci nosa, o ksztalcie galaktyk, a takze
            w "idealnym kapiatlizmie" ktora firma przetrwa a ktora upadnie
            dlatego stac mnie na analogie, ale nie na profesjonalne werdykty
            chce tylko aby przestano sie smiac z pomyslow leppera bo to lepper
            moze i nie ma racji on, moze nie mam ja
            ale dogmaty szkodza, zawsze i wszedzie
        • Gość: dodo Re: Samoobrona: Niech NBP troszczy się o bezroboc IP: *.fwhq2nat.dot.ca.gov 02.12.05, 21:17
          " Poza tym jakimi instrumentami Rada może walczyć z bezrobociem? ". Czyli z bezrobociem walczyc sie nie da. Markel jest w Polsce zapytajcie jej jak to zrobil Hitler
          przed wojna w Niemczech, MOZE BABA ZNA HISTORIE.
          > silna gospodarka zagwarantuje silny pieniadz. NIE JESTEM TAKI PEWIEN, GDYZ W POLSCE JEST ODWROTNIE: slaba gospodarka, dosc silna zlotowka.
    • Gość: Pogromca mitów Nic nie rozumiem... IP: *.autocom.pl 02.12.05, 00:09
      Jakoś nie bardzo rozumiem w jaki sposób bank centralny miałby być odpowiedzialny za bezrobocie w Polsce. To typowe zwalanie winy to zła polityka w sferze gospodarczej jest odpowiedzialna za bezrobocie i polityka socjalna która sprawia że bardziej opłaca się być na zasiłku oszukiwać państwo niż pracować. Połowa bezrobotnych w naszym przepięknym kraju to oszuści którzy wyłudzają świadczenia gdy tymczasem albo pracują nielegalnie w Polsce albo za granicą.
      • Gość: Przedemeryt Re: Nic nie rozumiem... IP: *.internetdsl.tpnet.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 02.12.05, 08:42
        Pogromca mitów napisał :
        "Połowa bezrobotnych w naszym pięknym kraju to oszuści, którzy wyłudzają
        świadczenia gdy tymczasem albo pracują nielegalnie w Polsce albo za granicą.".
        Jestem na świadczeniu przedemerytalnym, który jest zasiłkiem, i wiem jak to
        wygląda z tym niby oszukiwaniem, na pewno więcej niż Pogromca mitów i inni
        naiwniacy, którzy peplą głupoty, powtarzając za liberalnymi, wyuczonymi nieukami.
        Czy wiecie o tym, że przedemeryt to ani bezrobotny ani emeryt czyli ktoś kto
        jest bez żadnego statusu społecznego. Jako bezrobotny, bo nim nie jestem, - nie
        mam prawa żadać przydziału pracy od instytucji państwowej o nazwie Powiatowy
        Urząd Pracy.
        Czy nie jest to paranoja ?
        Przecież niektórzy z nas, przedemeryci, legalnie, bez fikcji, mogli by dalej
        pracować. Tylko my zostaliśmy legalnie w tym kraju wykluczeni ze społeczeństwa -
        obywatele bez statusu społecznego - i teraz obrzydliwie obrażani. Powinniśmy
        mieć możliwość starania się o pracę przez Urząd Pracy, bo starając się o
        zatrudnienie poza urządem brak nam już sił a przede wszystkim pieniędzy.
        I proszę nie peplać głupot !!!!!!!
        • Gość: Yogi Bezrobocie a stopy procentowe IP: *.Red-81-39-53.dynamicIP.rima-tde.net 02.12.05, 09:58
          Rzeczywiscie jakis czas temu (do konca lat 60 XXw) sadzono, i nawet dalo sie to
          udowodnic ze obnizenie stop procentowych mialo wplyw na poziom bezrobocia.
          Obnizenie powodowalo wzrost zatrudnienia. Potem jednak okazalo sie ze kazda
          gospodarka ma wbudowany poziom minimalnego bezrobocia ktorego juz zadna sila
          przewalczyc sie nie da. Wynika ono ze struktury bezrobocia, wyksztalcania ludzi
          ich checi do pracy czego oczywiscie zadna stopa procentowa zadekretowac sie nie
          da. Polski problem polega na tym ze poziom naturalnego bezrobocia jest bardzo
          wysoki i raczej nie nalezy oczekiwac ze to sie zmieni, bo wcale nie jest takie
          pewne czy np. dzisiejsza mlodziez studiujaca uczy sie tego co bedzie przydatne
          dla przyszlych pracodawcow.
        • Gość: Pogromca mitów Re: Nic nie rozumiem... IP: *.autocom.pl 02.12.05, 14:42
          Jak widze nie powodzi Ci się źle skoro stać cie na internet z TPSA. A kto na to wszystko pracuje MY. Więc nie pieprz tutaj że nie masz siły i że zostałeś na siłe przez państwo wypchnięty z rynku pracy bo ty właśnie do bezrobotnych się nie zaliczasz i nic nie wyłudzasz. Ty tylko potwierdzasz to co napisałem że państwo socjalne nigdy nie oderwie się od dna. Natomiast jeśli chodzi o zawyżanie wskaźnika bezrobocia w Polsce to nie są to moje wyliczenia tylko międzynarodowych instytucji finansowych więc po raz drugi mówie ci nie pieprz bzdur o jakichś liberałach bo wyglądasz na inteligętnego człowieka a skoro tak to polecam Ci chociażby strone Banku Światowego gdzie znajdziesz odpowiednie raporty. (ostatni był tłumaczony w Pulsie Biznesu ale nie pamiętam z którego dnia)
          • Gość: Pogromca mitów Re: Nic nie rozumiem... IP: *.autocom.pl 02.12.05, 14:45
            sorki za błąd ortograficzny :)
          • Gość: przedemeryt Re: Nic nie rozumiem... IP: *.internetdsl.tpnet.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 02.12.05, 17:54
            Właśnie nie stać mnie na internet z TP SA. Otrzymuję jako osoba samotna zasiłek
            w wysokości 697 zł netto za 36 lat pracy. A z internetu korzystam w Klubie
            Seniora. Internet pozwala nam jeszcze cokolwiek wiedzieć o tym co się dzieje w
            tym przeklętym państwie. My najlepiej wiemy jak zostaliśmy potraktowani w
            przeciwieństwie do niektórych grup społecznych np. milicja, wojsko, kolej,
            nauczyciele, itd.
          • Gość: berater Re: Nic nie rozumiem... IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 02.12.05, 20:24
            a dobrze chociaż przetłumaczyli , czy zrobili to np. tak jak dotychczas : new
            economy - nowa ekonomia ?
    • Gość: Ar Re: Samoobrona: Niech NBP troszczy się o bezroboc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.12.05, 00:17
      Mnie tylko zastanawia za co będzie wtedy odpowiedzialny rząd?
    • Gość: Jacenty [...] IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.12.05, 00:19
      Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
    • Gość: Marek to ja wam mądrym inaczej powiem!!! IP: 193.29.207.* 02.12.05, 00:20
      obecnie ustawa o NBP mówi NBP prowadzi politykę walutową ustaloną przez rząd w
      porozumieniu z RPP a Lepper chce by NBP ją realizował po zasięgnięciu opinii RPP
      czys tac nas na to by utrzymywac członkow RPP z pensjami 28 tys pln ktorzy od 7
      lat ani razu nie trafili w cel inflacyjny? czy stac nas by prowadzic politykę
      monetarną służąca kapitałowi spekulacyjnemu a nie przedsiębiorcom? wiem
      powiecie to doprowadzi do wzrostu złotowki i bardzo dobrze niech zarabiają
      polscy eksporterzy a importerzy jesli chcą dobrze zyc niech zmuszą zagraniczne
      firmy do inwestowania w Polsce niech tu tworzą miejsca pracy!!!!
      kwestia hipermarketow: we Francji ta sprawa jest uregulowana duze sieci poza
      miastem bardzo proszę w centrum nie i tak ma być powiecie oni tworzą miejsca
      pracy tak stworzą 200 płacąc ludziom po 800 pln a zlikwidują 2500 rodzinnych
      sklepow i wykazują straty transferujac zyski w ramach know how np. sposobu
      ustawiania regałów za 300 tys euro do centrali
      Polska musi stać się normalnym krajem a nie buszem gdzie zachodni kapitał
      kupował politykow by zarabiać krocie
      ostatnia sprawa
      podatek obrotowy
      co powiecie jeśli obniżymy CIT do 10% a wprowadzimy podatek obrotowy 2% jak
      jest w USA? to da ok 40 mld złotych rocznieskończy się fakturowanie i wypływ
      kasy za granicę
      będą pieniądze na zaiłki a ludzie wydadzą je na jedzenie spłate długów normalne
      życie ta kasa trafi na rynek pobudzi popyt a firmy zaczą podnosić pensje i
      zatrudniać nowych pracowników
      Lepper dobrze myśli wbrew tym którzy nie słuchają argumentów tylko zaraz
      napiszą że i ja i on to debile a Beger na prezesa NBP
      ten prosty facet po technikum jest mądrzejszy niż wasz Tusk i sld siedzący w
      kieszeni zagranicznego kapitału
      to by było na tyle a terz wylewajcie na mnie kubły pomyj
      • Gość: Misiek BRedzisz IP: *.europe.hp.net 02.12.05, 03:28

        Bredzisz czlowieku i podejrzewam ze nie byles we Francji.

        1. nie wiem czy przedsieiorcom bedzie sluzyla wieksza inflacja - szczerze watpie
        2. rozluznienie kontroli fiskalnej doprowadzi do oslabienia zlotowki i
        eksporterzy, ktorzy spora czesc polproduktow importuja wcale duzo nie zyskaja
        3. W takim Lyon-ie sa hipermarkety w centrum miasta - nie tak dawno sam
        robilem zakupy w duzym Carrefour
        4. A moze bys spojrzal na hipermarkety z punktu widzenia konsumenta ?
        Dlaczego chcesz mu odbierac wybor?

        5. podatek obrotowy to moze byc dobry pomysl ale zebys sie nie zdziwil jakie
        beda jego skutki. Bo duze hipermarkety kupuja bezposrednio u producenta.
        A male sklepiki zaopatruja sie w malych hurtowniach ktore kupuja w duzych
        hurtowniach. Wiec w male sklepiki podatek uderzy 3x mocniej.
        Do tego preferuje on niski obrot - wysoka marze (VAT preferuje niska
        marze i wysoki obrot) co generalnie oznacza zwyzke cen.

    • Gość: eurofanatik Re: Samoobrona: Niech NBP troszczy się o bezroboc IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 02.12.05, 01:31
      Chryste panie, kto wybral tych ludzi do Sejmu??? Przeciez te pomysly sa
      niedorzeczne!
      • maksimum TYPOWO POLSKA GLUPOTA. 02.12.05, 04:22
        Gość portalu: Misiek napisał(a):

        > Bo ja naiwnie sadzilem ze kazdy dba w ramach swoich uprawnien i mozliwosci.
        > wiec szef NBP dba o gospodarke poprzez dbanie o zlotowke, minister Pracy dba o
        > gospodarke poprzez dbanie o bezrobocie, minister gospodarki dba bardziej
        > bezposrednio itd.


        Naiwnosci twojej nie ma konca.
        Bo jesli szef NBP dba o mocna walute,to bezrobocie rosnie,z czym mamy wlasnie
        do czynienia w Polsce.
        A jak minister gospodarki ma dbac o niskie bezrobocie,skoro szef NBP dba o
        wysokie bezrobocie??
        To jest typowo polska glupota.
        A moze by najpierw ustalic hierarchie celow tak,by wszyscy ciagneli w jednym
        kierunku??
        I tym celem bedzie:
        Najszybszy rozwoj gospodarczy przy najnizszym bezrobociu.

        > A tu wyglada na to ze szef NBP ma sie zajmowac wszystkim...

        A A.Greenspan w FED zajmuje sie wszystkim i nikt nie ma mu tego za zle.

        > Moze by go jeszcze zobowiazac do staran o Euro i o to by lepiej dzialala
        > sluzba zdrowia ?

        A moze by zobowiazac ciebie ,zebys przeczytal choc jedna ksiazke z
        ekonomii,skoro juz sie na tym forum wypowiadasz?
        • Gość: paszczakowna1 Re: TYPOWO POLSKA GLUPOTA. IP: 212.87.2.* 02.12.05, 15:20
          > Bo jesli szef NBP dba o mocna walute,to bezrobocie rosnie,z czym mamy wlasnie
          > do czynienia w Polsce.
          > A jak minister gospodarki ma dbac o niskie bezrobocie,skoro szef NBP dba o
          > wysokie bezrobocie??

          A moze jakos uzasadnij to twierdzenie? Jakim to niby sposobem oslabienie waluty
          (czyli inflacja) ma zmniejszyc bezrobocie? I jakim sposobem zapewnianie
          stabilnej waluty bezrobocie zwieksza? Skad ta pewnosc?

          To jest zaklinanie deszczu. Ja tam wole stabilny zloty (i pewnosc, ze
          oszczednosci w banku mi nagle nie stopnieja) w reku niz nizsze bezrobocie na
          seku (czyli gruszki na wierzbie).

          > A A.Greenspan w FED zajmuje sie wszystkim i nikt nie ma mu tego za zle.

          Bo tak sie niestety sklada, ze decyzje FED (wplywajace na wartosc dolara) maja
          kluczowe znaczenie dla gospodarki swiatowej. Decyzje NBP (wplywajace na wartosc
          zlotego) dla gospodarki swiatowej guzik znacza. Nie ta skala. Za mali jestesmy.
          • darr.darek TYPOWO POLSKA GLUPOTA+ jeszcze mały Kazio i Keynes 02.12.05, 17:53
            Gość portalu: paszczakowna1 napisał(a):
            >A moze jakos uzasadnij to twierdzenie? Jakim to niby sposobem oslabienie waluty
            >(czyli inflacja) ma zmniejszyc bezrobocie? I jakim sposobem zapewnianie
            >stabilnej waluty bezrobocie zwieksza? Skad ta pewnosc?
            >To jest zaklinanie deszczu.

            a bo darknozie majączą się ciągle "prawdy" Keynesa, o ścisłym związku wysokiej
            inflacji z niższym bezrobociem i odwrotnie.
            Fakty są takie, że Świat po lewicowemu pozachwycał się Keynesem, w latach 70-
            tych i USA i wiele innych bogatych krajów dopuszczało inflację nawet 10-
            procentową i więcej, a potem ... wszyscy w cholerę te keynesowskie prawy
            wyrzucili, ze wstydu nikt się do nich nie przyznaje, że w ogóle te łupoty
            stosował i ŻADEN bogaty kraj nie dopuszcza już do wysokiej inflacji. Nawet
            zrzeszenia gospodarcze jak UE porobiło zabezpieczenia systemowe, aby nie
            dopuszczać do inflacji wyższej niż 2%.

            Aby było ciekawiej to dzisiejsi "wierzący w Keynesa" dają przykłąd USA jako
            kraj stosujący wytyczne keynesowskie, ale żaden dumak nie zauważył, że mimo
            gadania głupot o straszliwie dużej emisji pieniądza w USA, ... TAM JEST CIĄGLE
            NIEWYSOKA INFLACJA. A własnie aksjomat keynesa zakładał efekt niższego
            bezrobocia i wszelkich innych "dobrodziejstw" POD WARUNKIEM utrzymywania
            wysokiej inflacji. W USA tego nie było. W ostatnich 10 latach w USA nie było
            żadnej wysokiej inflacji i średnio nie odbiegała od zachodnioeuropejskiej.

            • Gość: darkonza Re: TYPOWO POLSKA GLUPOTA+ jeszcze mały Kazio i K IP: *.szczecin.mm.pl 02.12.05, 19:14
              darr.darek napisał:

              gadania głupot o straszliwie dużej emisji pieniądza w USA, ... TAM JEST CIĄGLE
              > NIEWYSOKA INFLACJA.

              no tak, ale czy to nie wynika czasem z faktu lykania przez reszte swiata
              dolarow i chowania do skarpety
              te wszytkie rezerwy dewizowe na siwecie, konta na czarna godzine, zebralo by
              sie troche tego :)
              • Gość: darkonza pieniadz i gospodarka IP: *.szczecin.mm.pl 02.12.05, 19:21
                nie jestem ekonomista
                nie mam pojecia o ekonomii
                wiem jedno
                gospodarka i pieniadz ze soba zwiazane bardzo bardzo mocno, jedno wplywa na
                drugie, tak jak w naczyniach polaczonych, odlejemy z jednego to i w drugim
                poziom cieczy sie zmieni, czyli jak kombinujemy w jednym naczyniu musimy uwazac
                co sie stanie w drugim
                poniewaz gospodarka i pieniadz sa polaczone w analogiczny sposob, oczywiste
                wydaje sie ze nie mozna miec roznych strategi jesli chodzi o pieniadz i
                gospodarke,
                to tak jakby do jednego naczynia ktos lal, a z drugiego odlewaja w tym czasie,
                i zdziwieni ze poziom na koncu inny jest niz byc powinien
                prosta analogia ale mysle ze prawdziwa
                • Gość: bank_usa Re: pieniadz i gospodarka IP: *.ny325.east.verizon.net 02.12.05, 20:56
                  re:darkonza
                  Chcesz zeby zlotowka poleciala w dol .to zastanow sie co zrobi kapital
                  zagraniczny w takim przypadku kiedy dochody ludnosci sa kilka razy mniejszy niz
                  rozwinietych panstw. Dla mnie oczywiscie bardzo dobrze bo moj kapital jest
                  oparty na dolarze.Juz to polska raz brala gdy dolar byl po 5zl .Ile fabryk bylo
                  kupionych i pozniej zamknietych. Na dlugo perspektywe dla ludzi pracujacych w
                  polsce jest utrzymywanie mocnej zlotowki. Stymulacja zatrudnienia powina sie
                  odbywac poprzez odpowiednie przyjazne podatki.Jesli kogos interesuja te
                  problemy to zapraszam do obejzenia w mojej pracy symulacji cyfrowej tych
                  procesow
                  • Gość: darkonza Re: pieniadz i gospodarka IP: *.szczecin.mm.pl 03.12.05, 16:12
                    Gość portalu: bank_usa napisał(a):

                    > re:darkonza
                    > Chcesz zeby zlotowka poleciala w dol .to zastanow sie co zrobi kapital
                    > zagraniczny w takim przypadku kiedy dochody ludnosci sa kilka razy mniejszy
                    niz

                    wcale nie chce :)
                    gdzie tak napisalem? :)
                    chce RPP martwiacej sie nie tylko inflacja (to za latwe i moze byc szkodliwe
                    choc nie musi) ale tez kilkoma innymi wskaznikami
                    tak jak to sie dzieje w kilku cywilizowanych krajach
                    • darr.darek Re: pieniadz i gospodarka 05.12.05, 12:00
                      Gość portalu: darkonza napisał(a):
                      > chce RPP martwiacej sie nie tylko inflacja (to za latwe i moze byc szkodliwe
                      > choc nie musi) ale tez kilkoma innymi wskaznikami
                      > tak jak to sie dzieje w kilku cywilizowanych krajach

                      Czyli chcesz czego ? Aby emisja pieniądza papierowego przez NBP była NIŻSZA niż
                      była do tej pory ?
                      Porównujesz ciągle z USA, gdzie w relacji do PKB emisja pieniądza papierowego
                      jest NIŻSZA niż była w Polsce do tej pory i piszesz, że ... w związku z tym
                      postulujesz ... "zwiększenie emisji pieniądza przez NBP". Toż to jest horror
                      logiczny ! Chłopie, nie wiesz czego chcesz ! Czy jedynego usprawiedliwienia
                      musisz szukać w tym, że nijaki Lepper postulując przez ostatnie 10 lat
                      różnorakie posunięcia gospodarcze nie posiadał jakiejkolwiek wiedzy
                      ekonomicznej i postulował kompletne sprzeczności, typu "wyższa inflacja poprzez
                      większą emisję pieniądza i niższe stopy odsetek w bankach". Politykom wolno
                      pleść bzdury to i Tobie też, tak ?

                      Postulowany teoretycznie związek między poziomem "psucia pieniądza"
                      a "dobroczynnym wpływem na bezrobocie i wzrost gospodarczy" był TYLKO JEDEN w
                      historii. Był to postulat Keynesa i wiele bogatych państw zastosowało ten
                      posytulat w praktyce w latach 70-tych i 80-tych. Potem trzeba było noblisty,
                      który wykazał, że mamienie pracowników i przedsiębiorców dosypywaniem ciągle
                      tracącego na wartości pieniądza jest UŁUDĄ ! Noblista stworzył teorię
                      racjonalnych oczekiwań i ... bzdury Keynesa zostały już dawno, po cichu
                      wykopane z użycia i NIKT MĄDRY już tego nie stosuje ! Potrafisz to zrozumieć ?

                      Potrafisz zrozumieć, że REALNY rozwój gospodarczy nie bierze się z tego, że
                      ktoś dosypie pieniążków-papierków, a bierze się WYŁACZNIE z poprawiania
                      wydajności pracy poprzez zmiany, tworzenie nowych i dopracowywanie technologii
                      w każdym aspekcie życia gospodarczego począwszy od uprawy roli, poprzez
                      dystrybucję i handel towarami oraz wydajnością tworzenia usług, skończywszy na
                      wysokich technologiach produkcji towarów niewytwarzanych w biednych krajach.
                      To jest rozwój gospodarczy a nie podniecanie się papierkami. Od drukowania
                      papierków jeszcze nikt nigdy nigdzie nie stał się bogaty.
                      • Gość: darkonza Re: pieniadz i gospodarka IP: *.szczecin.mm.pl 05.12.05, 17:20
                        darr.darek napisał:

                        > Porównujesz ciągle z USA, gdzie w relacji do PKB emisja pieniądza papierowego
                        > jest NIŻSZA niż była w Polsce do tej pory i piszesz, że ... w związku z tym
                        > postulujesz ... "zwiększenie emisji pieniądza przez NBP". Toż to jest horror
                        > logiczny ! Chłopie, nie wiesz czego chcesz !

                        gdzie ja napisalem ze postuluje "zwiekszenie emisji pieniadza przez NBP"?????
                        litosci.....tak to ja rozmawiac nie umiem...ktos wymysla ze cos powiedzialem i
                        na tej podstawie mowi ze nie wiem czego chcę

                        50% polakow nie rozumie tego co czyta
                        wiec napisze jeszczce raz jak najkrocej
                        postuluje aby nasz Szef Banku robil to samo co Szef banku USA
                        a wiec troszczyl sie nie tylko o inflacje ale tez o gospodarke
                        tak samo jak to sie robi w USA, oczywiscie biorac pod uwage nasz polsie
                        uwarunkownaia
                        a czy bedzie zwiekszal emisje pieniadza, czy moze ja zmniejszal, to juz jego
                        sprawa, on jest fachowcem

                        > musisz szukać w tym, że nijaki Lepper postulując przez ostatnie 10 lat
                        > różnorakie posunięcia gospodarcze nie posiadał jakiejkolwiek wiedzy
                        > ekonomicznej i postulował kompletne sprzeczności, typu "wyższa inflacja

                        to ze ktos plotl bzdury przez 10 lat nie znaczy ze bedzie plotl bzdury caly
                        czas do konca zycia...
                        znowu sie powtorze ale to ze Lepper jest zawsze glupi to dogmat
                        i upieranie sie ze plecie bzdury bo tak bylo przez ostatnich 10 lat jest
                        glupie, to nie moze byc argument!

                        > Potrafisz zrozumieć, że REALNY rozwój gospodarczy nie bierze się z tego, że
                        > ktoś dosypie pieniążków-papierków, a bierze się WYŁACZNIE z poprawiania
                        > wydajności pracy poprzez zmiany, tworzenie nowych i dopracowywanie
                        >technologii


                        nie jestem ekonomista ale wiem ze to nieprawda, nie tylko wzrost wydajnosci
                        podnosi PKB, nie tylko nowe technologie (to jak rozumiem napisano w ksiazkach)
                        moj umysl prostego chlopa wpada na taki przyklad:
                        wydajnosc zostaje ta sama, a tylko wzrasta zatrudnienie i juz masz wzrost PKB
                        jesli tego nie ma w ksiazkach to powinni dopisac :)

                        • darr.darek Re: pieniadz i gospodarka 05.12.05, 19:05
                          Gość portalu: darkonza napisał(a):
                          >gdzie ja napisalem ze postuluje "zwiekszenie emisji pieniadza przez NBP"?????
                          >litosci.....tak to ja rozmawiac nie umiem...ktos wymysla ze cos powiedzialem i
                          >na tej podstawie mowi ze nie wiem czego chcę

                          Popierasz tezy Leppera, a ten bez ustanku mówi o realnym zwiększeniu dodruku
                          pieniądza, nawet jeśli ujmuje to inaczej, nawet jeśli nawiązuje to zupełnego
                          horroru gospodarczego - przejadania lokat dewizowych NBP, to w konsekwencji
                          mówi tym samym o powiększaniu emisji pieniądza gotówkowego.

                          > 50% polakow nie rozumie tego co czyta
                          > wiec napisze jeszczce raz jak najkrocej
                          > postuluje aby nasz Szef Banku robil to samo co Szef banku USA
                          > a wiec troszczyl sie nie tylko o inflacje ale tez o gospodarke

                          Takie baju, baju. Liczą się realia, jak szef FED wykonywał swe obowiązki w
                          zakresie dbałości o wartość dolara, jakie decyzje mógłby podejmować i co
                          wówczas działoby się z dolarem, gdyby podejmował inne decyzje, a nie to, że
                          parę tysięcy panów komentatorów ekonomicznych na Świecie przypisało
                          Greenspanowi siłę sprawczą w gospodarce USA i Świata. Jaki jest poziom wiedzy
                          polityków lub komentatorów ekonomicznych to ja widzę m.in. w Polsce.

                          > tak samo jak to sie robi w USA, oczywiscie biorac pod uwage nasz polsie
                          > uwarunkownaia
                          > a czy bedzie zwiekszal emisje pieniadza, czy moze ja zmniejszal, to juz jego
                          > sprawa, on jest fachowcem

                          Patrząc na wskaźniki emisji pieniądza gotówkowego z USA, należałoby w Polsce
                          zmniejszać emisję tak w ostatnich latach i nieporównywalnie bardziej w okresie
                          kilkunastu lat wstecz. Jak to się ma do twierdzeń wszystkich "zwolenników FED",
                          którzy mówią ciągle o potrzebie zmniejszenia stóp NBP i powiększenia emisji
                          pieniadza gotówkowego w Polsce ?

                          > to ze ktos plotl bzdury przez 10 lat nie znaczy ze bedzie plotl bzdury caly
                          > czas do konca zycia...
                          > znowu sie powtorze ale to ze Lepper jest zawsze glupi to dogmat
                          > i upieranie sie ze plecie bzdury bo tak bylo przez ostatnich 10 lat jest
                          > glupie, to nie moze byc argument!

                          Wolę zakładać, że jeśli 10 lat temu postulaty jakiegoś człowieka były
                          pozbawione logiki i wiedzy, to dziś conajwyżej, dzieki postępowi jego
                          edukacji, ten człowiek nadawałby się do tego abym mu udzielał płatnych
                          korepetycji, a na pewno nie do tego aby rządzić państwem.

                          > > Potrafisz zrozumieć, że REALNY rozwój gospodarczy nie bierze się z tego,
                          > > ktoś dosypie pieniążków-papierków, a bierze się WYŁACZNIE z poprawiania
                          > > wydajności pracy poprzez zmiany, tworzenie nowych i dopracowywanie
                          > >technologii
                          >nie jestem ekonomista ale wiem ze to nieprawda, nie tylko wzrost wydajnosci
                          >podnosi PKB, nie tylko nowe technologie (to jak rozumiem napisano w ksiazkach)
                          >moj umysl prostego chlopa wpada na taki przyklad:
                          >wydajnosc zostaje ta sama, a tylko wzrasta zatrudnienie i juz masz wzrost PKB
                          >jesli tego nie ma w ksiazkach to powinni dopisac :)

                          A dlaczego to zatrudnienie nie wzrosło samoczynnie wcześniej ?
                          Zwykle ci bezrobotni to ludzie już pracujący (w wiekszości) bez żadnych umów i
                          oczekiwanie, że nagle dzięki "legalnym" umowom i płaconym przez nich podatkom
                          zwiększy się ich wydajność jest nonsensem. Może nastąpić tylko odwrotny proces -
                          na skutek zmuszenia tych "czarno-pracujących" do zalegalizowania pracy, duża
                          część z nich stałaby się nie tylko oficjalnie, ale naprawdę bezrobotna.
                          Oczywiście, aby mieć tu sensowny pogląd na sprawę, zakładamy, że liczy się dla
                          nas REALNE PKB włącznie z "szarą strefą" i włacznie z dobrodziejstwem dla
                          konsumenta dostępu do taniego malarza, kafelkarza, blacharza i taniej opiekunki
                          do dziecka.
                          Jest też druga grupa bezrobotnych, która faktycznie nie podejmuje pracy
                          (mniejszość). Oczekiwanie, że dla tych przypuśmy 8% ludzi, ktoś "stworzy
                          stanowisko pracy" i oni od tej chwili wytworzą dodatkowe 8% PKB jest naiwnością
                          i nieznajomością realiów. Ci ludzie, gdyby dopuścić liberalny rynek pracy, może
                          w 1/3 całości przyjęliby pracę za cenę nizszą niż obecna płaca minimalna,
                          wytwarzając może dodatkowe 1% PKB dzięki "zaktywizowaniu grupy społęcznej".
                          Pozostałe 2/3 z tych ok. 8% z tym większym zacięciem niż dziś odmówiłoby pracy
                          za "marne grosze" i ... guzik z Twojej metody zwiększenia PKB.

                          • Gość: darkonza Re: pieniadz i gospodarka IP: *.szczecin.mm.pl 05.12.05, 19:40
                            darr.darek napisał:

                            > Takie baju, baju. Liczą się realia, jak szef FED wykonywał swe obowiązki w
                            > zakresie dbałości o wartość dolara, jakie decyzje mógłby podejmować i co
                            > wówczas działoby się z dolarem, gdyby podejmował inne decyzje, a nie to, że
                            > parę tysięcy panów komentatorów ekonomicznych na Świecie przypisało
                            > Greenspanowi siłę sprawczą w gospodarce USA i Świata.

                            jak skomentujesz jego zjazd ze stopami ponizej inflacji?
                            powaznie pytam, nie jestem zlosliwy, znowu musze podkreslic ze sie nie znam na
                            ekonomii, ale to zachowanie Greenspana nie wyglada mi na dbalosc o dolara...

                            > Popierasz tezy Leppera, a ten bez ustanku mówi o realnym zwiększeniu dodruku
                            > pieniądza, nawet jeśli ujmuje to inaczej, nawet jeśli nawiązuje to zupełnego

                            nie popieram tez Leppera z wyjatkiem jednej jedynej, z innych sie smialem
                            pewnie razem z Toba (np:minimum socjalne na poziomie 850PLN)
                            moze trudno w to uwierzyc ale zawsze bylem zwolennikiem UPR

                            > Wolę zakładać, że jeśli 10 lat temu postulaty jakiegoś człowieka były
                            > pozbawione logiki i wiedzy, to dziś conajwyżej, dzieki postępowi jego
                            > edukacji, ten człowiek nadawałby się do tego abym mu udzielał płatnych
                            > korepetycji, a na pewno nie do tego aby rządzić państwem.

                            Albert Einstein powiedzial cos w tym stylu "cos jest niemozliwe, i znajduje sie
                            jais osiol ktory o tym nie wie i wlasnie on rozwiazuje problem"
                            nigdy nie nalezy kogos skreslac z gory,
                            wlasciwe nie ma prawa Cie pouczac wiec dodam ze to ja nigdy nikogo z gory nie
                            skreslam
                            i nie chce zeby lepper rzadzil, to ze uwazam ze jeden z jego pomyslow jest
                            sensowny nie znaczy ze widze go jako premiera
                            poza tym lepper to jedno, ale jego otoczenie z Samoobrony to jest dopiero
                            tragedia

                            > A dlaczego to zatrudnienie nie wzrosło samoczynnie wcześniej ?
                            > Zwykle ci bezrobotni to ludzie już pracujący (w wiekszości) bez żadnych umów
                            > oczekiwanie, że nagle dzięki "legalnym" umowom i płaconym przez nich podatkom
                            > zwiększy się ich wydajność jest nonsensem.

                            i znowu wydajnosc...przeciez jest taki wskaznik jak ilosc miejsc pracy, jesli
                            ona wzrosnie to i bez wzrostu wydajnosci pracy mamy wzrost PKB,

                            > w 1/3 całości przyjęliby pracę za cenę nizszą niż obecna płaca minimalna,
                            > wytwarzając może dodatkowe 1% PKB dzięki "zaktywizowaniu grupy społęcznej".
                            > Pozostałe 2/3 z tych ok. 8% z tym większym zacięciem niż dziś odmówiłoby
                            pracy
                            > za "marne grosze" i ... guzik z Twojej metody zwiększenia PKB.

                            bezrobotni dziela sie na trzy grupy
                            1 - nie chca pracowac
                            2 - robia na czarno
                            3 - chca pracowac
                            mowiac o wzroscie PKB, mam na mysli tylko trzecia grupe, przy wzroscie ilosci
                            miejsc pracy ona nam ten wzrost zapewnia, oczywiscie dopoki poklady surowca nr
                            3 sie nie wyczerpia
                            wlasciwe to chyba jeden z czynnikow wzrostu w chinach (nie tylko nowe
                            technologie i wydajnosc)

                            juz wiem co nas rozni :)
                            Ty jestes fachowcem od ekonomi, chcesz pomyslow w kategoriach konkretnych
                            dzialan gospodarczo-finansowo-ekonomicznych
                            ja natomiast chce tylko "nowej konstytucji", nowych rozwiazan prawnych,
                            majacych doprowadzic do tego aby wlasnie ktos w tym kraju podjal konkretne
                            dzialania gospodarczo-finasowo-ekonomiczne z lepszym skutkiem niz to sie dzieje
                            obecnie
                            oczywiscie nie uwazam rowniez tak jak lepper ze to co sie stalo przez te 15 lat
                            to porazka, ale na pewno moglo byc duzo lepiej
    • honkers Re: Samoobrona: Niech NBP troszczy się o bezroboc 02.12.05, 07:44
      Ta złodziejska samoobronka niech zatroszczy sie lepiej o lepsze, bardziej
      przestronne, garaże pod sejmem na ich hummery i bmwice.
      • Gość: darkonza Re: Samoobrona: Niech NBP troszczy się o bezroboc IP: *.szczecin.mm.pl 02.12.05, 09:24
        powtarzam sie ale:
        Lepper wiele razy sie wyglupil
        teraz ma racje!
        ludzie! jesli w USA Szef Banku Centralnego dba o gospodarke
        dlaczego nasz Szef od pieniedzy nie ma tego robic???
        pzreciez nie mozna sterowac pieniadzem w oderwaniu od gospodarki bo to sa
        przeciez NACZYNIA POLACZONE
        ameryka to wie, i stosuje ta wiedze od lat, a my co? jak Lepper powiedzial ze
        powinno byc jak w USA to wszyscy ze glupoty gada...a dlaczego? no bo to
        Lepper....litosci....

        • darr.darek ... skąd się u WAS bierze to przekonanie o ... ??? 02.12.05, 17:07
          ... tym, że FED jakąś strasznie wysoką emisję pieniądza nakazywał ?
          Bo paru forumowiczów plecie sobie regularnie, że tak było i już i z tego wynika
          dowód, prawda ?

          FAKTY ! REALIA ! Na tym trzeba opierać twierdzenia a nie na tym, że "wielu tak
          gada".
          Realia są takie, że stopa procentowa to odzwierciedlenie RYNKOWEJ ceny za
          pożyczanie kapitału. Pożyczki biorą się z lokat i w krajach, gdzie na głowę są
          KILKADZIESIĄT razy wyższe lokaty bankowe (i rzecz oczywista, kredyty - też) niż
          w Polsce, tam też cena za pożyczenie kapitału będzie niższa niż w Polsce.
          Jeszcze większe różnice były, gdy np. 10 lat temu w Polsce wielkość lokat
          bankowych nie wynosiła ok. 300 mld PLN a była conajmniej kilka razy niższa
          nawet w dzisiejszej wartości złotego. Wtedy za złożenie kapitału na lokacie
          bankowej można było uzyskiwać REALNIE 10% odsetek rocznie - dziś realnie (po
          odliczeniu inflacji i podatku Belki) uzyskuje się 1-2%.

          Z kolei, co do emisji pieniądza papierowego - w USA FED emitował rocznie 20-50
          mld USD w ciągu ostatnich 10 lat, czyli równowartość 2-5 promili PKB rocznie.
          W Polsce NBP emitował rocznie 5-7 mld PLN w ciągu ostatnich kilku lat, czyli
          równowartość dochodzącą do niemal 1 PROCENTA PKB rocznie.
          Gdzie tu miejsce na wniosek, że NBP za mało pieniądza dodrukowywał a FED za
          dużo ??? Przecież jawi się wręcz odwrotny wniosek !

          Z kolei, dla forumowych pleciug należy się jeszcze przypomnienie, zanim zaczną
          pleść że oni na własne gały czytali o "olbrzymiej emisji pieniądza w USA", że
          określenie pieniądz jest niejednoznaczne i w tym określeniu zawierają się
          również agregaty pieniężne M0, M1, M2, M3, które to agregaty oprócz
          niewielkiego udziału pieniądza gotówkowego składają się głównie z LOKAT,
          począwszy od depozytów wymagalnych (a'vista itp.) a skończywszy na lokatach
          ludności długoterminowych. Dla tychże forumowych pleciug przypominam, że
          jedynym składnikiem takich agregatów ZALEŻNYM od banku centralnego jest
          pieniądz gotówkowy, lokaty z kolei zależą tylko od oszczędzajacych i
          stabilności systemu. Nalezy to czytać w ten sposób, że im bardziej bank
          centralny chciałby sterować wielkością lokat poprzez nadmierną emisję pieniądza
          gotówkowego, tym bardziej na skutek utraty wartości i wiarygodnosci pieniądza,
          realne lokaty zmniejszałyby się zamiast zwiększać (nominalnie by się zwiększyły
          na skutek dużej inflacji - w realnej wartości nawet mogłyby kilkakrotnie spaść).
          Wiedza się kałania dla forumowych pleciug : TO JUŻ BYŁO PRZERABIANE i w PRL i w
          innych krajach "demokracji ludowej" i w Republice Weimarskiej i w III Rzeszy i
          we Francji itd..

          • Gość: 123456 Re: ... skąd się u WAS bierze to przekonanie o .. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.12.05, 19:23
            " Z kolei, co do emisji pieniądza papierowego - w USA FED emitował rocznie 20-
            50
            > mld USD w ciągu ostatnich 10 lat, czyli równowartość 2-5 promili PKB rocznie.
            > W Polsce NBP emitował rocznie 5-7 mld PLN w ciągu ostatnich kilku lat, czyli
            > równowartość dochodzącą do niemal 1 PROCENTA PKB rocznie.

            czy możesz podać źródło z którego czerpiesz te dane?


            • darr.darek Re: ... skąd się u WAS bierze to przekonanie o .. 05.12.05, 11:31
              Gość portalu: 123456 napisał(a):
              > czy możesz podać źródło z którego czerpiesz te dane?

              Ogólnodostępne dla Polski www.gus.pl, szukaj "bilansu NBP" lub "podaży
              pieniądza". Tam gdzie znajdziesz "pieniądz gotówkowy w obiegu (poza kasami
              banków)" na poziomie np. 50,202 mld PLN dla września 2004, tam trafisz na dobre
              informacje - wystarczy porównać przyrosty roczne emisji pieniądza papierowego.

              Dla USA szukaj wg analogicznych haseł, ja dokładnym wyszukiwaniem danych dla
              tego tematu zajmowałem się 4-2 lata temu, tylko po co przytaczać wiedzę na tym
              forum, jesli większość dyskutantów odpowiada na zasadzie "a tak bo ja tak
              sądzę". Dla USA, szukaj skumulowanej emisji pieniądza papierowego (currency) -
              znajdziesz to na poziomie ok. 700 mld USD dla roku ok. 2004.

              Po tych dwóch pozycjach skumulowanej emisji pieniądza papierowego można nawet
              wysnuć wniosek, że i dla USA i dal Polski wynosiło to w 2004r. jakieś 7% PKB.
              Polska miała jednak większą emisję w relacji do PKB, bo należy wziąć pod uwagę,
              że inflacja w Polsce za ostatnie 15 lat wyniosła ponad 1000% a dla USA pewnie
              mniej niż 40%. Dlatego miliard USD wyemitowany 15 lat temu, i dołożony do
              skumulowanej wartośći emisji, miał niewiele mniejszą wartość niż dzisiejszy
              miliard, a w Polsce miliard PLN (a raczej 10 bilionów starych złotych)
              wyemitowane 15 lat temu dołożyło do ogólnej sumy skumulowanej tylko miliard,
              ale było wówczas warte kilkanaście miliardów dzisejszych złotych.

              • Gość: 123456 Re: ... skąd się u WAS bierze to przekonanie o .. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.12.05, 14:20
                Mnie zawsze zastanawiało jak trudno jest dowiedzieć się o skali emisji
                pieniądza papierowego, bo tak to właśnie wygląda. A teraz będzie jeszcze
                trudniej bo gdzieś czytałem że od marca Fed przestanie publikować wielkość
                agregatu M3.

                Wracając do tematu Darek zastanawiałeś się kiedyś jak to jest, że
                "skumulowanej emisji pieniądza papierowego (currency).. 700 mld USD dla roku
                ok. 2004."
                a zadłużenie Ameryki to około 8 bln $. Spłata tego jest fizycznie(bez dodruku)
                niemożliwa.

                Problem Z NBP i innymi bankami centralnymi jest taki, że oddały prawo do emisji
                pieniadza bankom komercyjnym(prywatnym) przez system rezerw częsciowych. Wzrost
                gospodarczy i środki na zaspokajanie potrzeb uruchamiane są w 90% przez kredyt
                tworzony przez banki komercyjne z NICZEGO. Jak ten mechanizm wspołczesnego
                niewolnictwa, a którego większość nie rozumie i nie zdaje sobie sprawy.
                A taki system kreuje pernamentne zadłużenie (jako sposób"emisji pieniądza") od
                którego nie ma ucieczki. Dlatego zadłużenie państwa i obywateli nie zmniejsza
                się tylko zwiększa i będzie rosło....

                Tutaj masz fragment książki która dokladnie opisuję ten mechanizm
                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=904&w=32179579&a=32247612

                MECHANIZM MANDRAKE'A...
                Co to jest? Jest to metoda, przy pomocy której Rezerwa Federalna (Fed) stwarza
                pieniądze z niczego; idea lichwy jako płacenia odsetek od udawanych pożyczek;
                prawdziwa przyczyna ukrytego podatku zwanego inflacją sposób, w który Fed
                tworzy cykle gospodarczego ożywienia i kryzysu....

                "10 lat temu w Polsce wielkość lokat bankowych nie wynosiła ok. 300 mld PLN"

                Tylko powiedz jaka ich część jest "naprawdę" Jeżeli rezerwy wynoszą 3,5 %
                (popraw jeśli się mylę) w takim układzie w bankach może być tylko 11-12 mld?


                • darr.darek Re: ... skąd się u WAS bierze to przekonanie o .. 05.12.05, 16:28
                  Gość portalu: 123456 napisał(a):
                  > Mnie zawsze zastanawiało jak trudno jest dowiedzieć się o skali emisji
                  > pieniądza papierowego, bo tak to właśnie wygląda. A teraz będzie jeszcze
                  > trudniej bo gdzieś czytałem że od marca Fed przestanie publikować wielkość
                  > agregatu M3.

                  Jak to - trudno ? Podaję Ci dokładne dane o emisji pieniądza papierowego i o
                  danych ze zagregowanego bilansu banków komercyjnych dotyczących m.in.lokat,
                  które jeszcze 2 lata temu były na pierwszych zakładkach strony www.gus.pl .
                  A Ty mi piszesz o jakichś trudnościach. Starałeś się chociaż przez parę godzin
                  poszperać za danymi z rzadowych i innych oficjalnych stron w Internecie ? Bo ja
                  widzę, że Ty raczej lubisz poteoretyzować na podstawie jakichś wyczytanych
                  głupot, które się mają nijak do rzeczywistości.

                  >Wracając do tematu Darek zastanawiałeś się kiedyś jak to jest, że
                  >"skumulowanej emisji pieniądza papierowego (currency).. 700 mld USD dla roku
                  >ok. 2004."
                  >a zadłużenie Ameryki to około 8 bln $. Spłata tego jest fizycznie(bez dodruku)
                  >niemożliwa.

                  Zawierasz dwie tezy w jednym zdaniu i chcesz czego ? Jednej odpowiedzi ?
                  Jedna teza zawarta w pytaniu : jak to jest, że "skumulowanej emisji pieniądza
                  papierowego" 700 mld "a zadłużenie Ameryki to około 8 bln $". Odpowiadam : w
                  tym nie ma niczego dziwnego, że zadłużenie może przekraczać nieporównywalnie
                  wysoko wartość gotówki w obiegu. To podstawy wiedzy. Wyobraź sobie, że
                  mieszkasz z sąsiadem na waszej wyspie-państwie i kupiłeś od sąsiada dom na 30
                  letnie raty za 100.000 złotych talarków a na codzień rozliczacie się kwotami
                  wzajemnej korzystnej wymiany za produkty rolne, złowione ryby, wytworzone
                  usługi i towary w kwocie 30 złotych talarków a suma 200 złotych talarków jest
                  całą gotówką w waszym obiegu. Widać z tego, że przy codziennej wymianie 30 z.t.
                  masz dzienne dochody pewnie powyżej 60 z.t., czyli roczne ponad 18.000 zt, i
                  masz dług 100.000 zt a Twój sąsiad ma lokatę, wierzytelność u Ciebie na 100.000
                  zt. Widać, że jesteś w tych patrametrach dochodu wypłacalny. Dało się
                  udowodnić, że 200 talarków gotówki może funkcjonować przy lokatach i długach
                  500 razy wyższych ?

                  >Problem Z NBP i innymi bankami centralnymi jest taki, że oddały prawo do emisji
                  >pieniadza bankom komercyjnym(prywatnym) przez system rezerw częsciowych. Wzrost
                  >gospodarczy i środki na zaspokajanie potrzeb uruchamiane są w 90% przez kredyt
                  >tworzony przez banki komercyjne z NICZEGO. Jak ten mechanizm wspołczesnego
                  >niewolnictwa, a którego większość nie rozumie i nie zdaje sobie sprawy.

                  TO JEST BAJKA ! Taka bujda. Ot, takie bajanie ludowe. Nie wiem czy już
                  zrozumiałeś, czy powinienem jakoś przystępniej to opisać ?

                  > Tutaj masz fragment książki która dokladnie opisuję ten mechanizm
                  > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=904&w=32179579&a=32247612
                  > MECHANIZM MANDRAKE'A...

                  Po wstępnym opisie o czym książka odpowiem, że nie czytuję bajek w nadmiarze.
                  Ale mogę Ci w rewanżu podrucić parę linków na Czerwonego Kapturka i inną
                  klasykę. Mam dziecko to też znam takie stony www.

                  > "10 lat temu w Polsce wielkość lokat bankowych nie wynosiła ok. 300 mld PLN"
                  >Tylko powiedz jaka ich część jest "naprawdę" Jeżeli rezerwy wynoszą 3,5 %
                  >(popraw jeśli się mylę) w takim układzie w bankach może być tylko 11-12 mld?

                  No i trzeba było zacząć od tego, że jeśli ja szacuję wartość lokat ludności i
                  przedsiębiorstw w polskim systemie bankowym na 300 mld PLN (wg zapamiętanych
                  RZECZYWISTYCH danych GUS z któregoś miesiąca 2004r. - 272 mld PLN lokat
                  ludności i przedsiębiorstw i 193 mld PLN kredytów dla ludności i
                  przedsiębiorstw), to Ty powinienieś zacząć wątek od tego, że nie zgadzasz się z
                  danymi GUS i masz zupełnie inne szacunki lokat i kredytów. I wg Ciebie to jest
                  11-12 mld PLN. Tak ?
                  Owocnych badań statystycznych życzę. Ja tymczasem poszukam sobie innych bajek,
                  bo Mikołaj się zbliża, a ja nie będę dziecku opowiadał bajek o sumie 11 mld PLN
                  kredytów czy lokat czy innych dziwów.

                  • Gość: 123456 żartujesz sobie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.12.05, 13:19
                    "Odpowiadam : w
                    > tym nie ma niczego dziwnego, że zadłużenie może przekraczać nieporównywalnie
                    > wysoko wartość gotówki w obiegu.."

                    I dokładanie o to chodzi. Tylko, ze to co Ty uważasz za normalną rzecz,ja za
                    anomalię, która prowadzi do spirali zadłużenia (przy użyciu %), która prędzej
                    czy później doprowadzi do katastrofy w Polsce (tak jak w Argentynie)

                    BTW dzisiejszy komunikat:
                    "..Obniżenie ratingu krajowego przez Fitch odzwierciedla negatywny wpływ
                    trwałych, znaczących deficytów budżetowych, które zwiększają zadłużenie
                    publiczne oraz zewnętrzne" - poinformował Fitch w uzasadnieniu swojej decyzji..'

                    I to jest o... Węgrzech, chociaż o Polsce można by to samo napisać...

                    "TO JEST BAJKA ! Taka bujda."

                    Nieeee, tak sie bawić nie będziemy. Co to za argument?????

                    Dałem Ci parę stron w których jest opisane jak działa ten system w Usa i kto i
                    w jaki sposób na tym korzysta. Możesz odpowiedzieć z czym się nie zgadzasz?
                    Jestem naprawdę ciekaw, co jest wg Ciebie bajką....

                    "to Ty powinienieś zacząć wątek od tego, że nie zgadzasz się zdanymi GUS i masz
                    zupełnie inne szacunki lokat i kredytów. I wg Ciebie to jest 11-12 mld PLN.
                    Tak ?"

                    Nie o to mi chodziło!!
                    Sprawdzałem wcześniej teraz nawet oszczędności jest więcej.

                    Jeżeli mechanizm rezerw (3,5%) działa w sposób maksymalny, to teoretycznie jest
                    możliwe że z 11 mld w systemie bankowym, po uruchomieniu maksymalnej kreacji
                    pieniądza, po jakimś czasie może być te 300 mld lokat.

                    Czy to nie działa w ten sposób(na przykladzie Usa)
                    "..Funkcjonuje to w następujący sposób. Fed pozwala bankom na trzymanie jedynie
                    10% depozytów jako rezerwy. Oznacza to, że jeśli otrzymają depozyt wartości 1
                    mln$ z pierwszej fali pieniędzy fiducjarnych stworzonych przez Fed, mają o 900
                    000 $ więcej niż muszą mieć w posiadaniu (1 mln$ minus 10% rezerwy). W języku
                    bankierów to 900 000 $ jest nazywane ...
                    REZERWAMI NADWYżKOWYMI
                    Słowo ?nadwyżkowe? zawiera poufną informację, że te, tak zwane rezerwy mają
                    specjalne przeznaczenie. Teraz, kiedy zostały zmutowane w nadwyżkę, są uważane
                    za dostępne do pożyczania. I tak, w odpowiednim czasie, te dodatkowe rezerwy są
                    zamieniane w ...
                    KREDYTY BANKOWE
                    Chwileczkę. Jak mogą te pieniądze być pożyczane, skoro są one własnością
                    oryginalnych depozytariuszy, którzy nadal mogą wypisywać czeki i wydawać je,
                    kiedy tylko zechcą? Odpowiedź brzmi, że kiedy udzielane są nowe kredyty, nie są
                    to wcale te same pieniądze. Kredyty powstają z nowych pieniędzy stworzonych w
                    tym celu z niczego. Narodowa podaż pieniądza po prostu powiększa się o 90%
                    depozytów bankowych. Ponadto, te nowe pieniądze są dla banków o wiele bardziej
                    interesujące niż stare. Stare pieniądze, które otrzymały banki od
                    depozytariuszy, stawiają im wymaganie wypłacania odsetek lub świadczenia usług
                    za przywilej wykorzystywania ich. Ale przy nowych pieniądzach, banki pobierają
                    zamiast tego odsetki, co nie jest szczególnie złe, zwłaszcza że stworzenie
                    nowych pieniędzy nic ich nie kosztuje. Nie jest to też koniec procesu. Kiedy ta
                    druga fala pieniędzy fiducjarnych wpływa do gospodarki, idzie prosto do systemu
                    bankowego, tak jak i poprzednia fala, pod postacią ...

                    KOLEJNYCH DEPOZYTóW BANKóW KOMERCYJNYCH
                    Proces ten powtarza się teraz, ale liczby są za każdym razem mniejsze. Co
                    było "kredytem" w piątek, wraca do banku jako "depozyt" w poniedziałek. Depozyt
                    jest wtedy ponownie klasyfikowany jako "rezerwa" i 90%z niego staje
                    się "nadwyżkową" rezerwą, która ponownie jest dostępna jako nowy "kredyt". W
                    ten sposób 1 mln$ z pierwszej fali pieniędzy fiducjarnych daje 900 000 $ w
                    drugiej fali, a to daje 810 000 $ w trzeciej fali (900 000 $ minus 10% rezerw).
                    Potrzeba około dwudziestu ośmiu takich przejść depozytów stających się
                    kredytami przez obrotowe drzwi banków stających się depozytami, stających się
                    kolejnymi kredytami, aż proces dochodzi do efektu maksymalnego, czyli ...
                    BANKOWE PIENIąDZE FIDUCJARNE = DO 9 RAZY WIęKSZE NIż RZąDOWE
                    Ilość pieniędzy fiducjarnych stworzonych przez kartel bankowy jest mniej więcej
                    9 razy większa od pierwotnego długu rządu, który umożliwił cały proces. Kiedy
                    dodamy do tego sam pierwotny dług, otrzymamy ...
                    CAłKOWITE PIENIąDZE FIDUCJARNE = DO 10 RAZY WIęKSZE NIż RZąDOWE

                    Całkowita ilość pieniędzy fiducjarnych stworzonych przez Rezerwę Federalną
                    razem z bankami federalnymi jest ok. 10razy większa od ilości tkwiącego u ich
                    podstawy długu rządowego. Do tego stopnia, że te nowo stworzone pieniądze
                    zalewają gospodarkę w większej ilości niż dobra i usługi i sprawiają, że moc
                    nabywcza pieniądza, zarówno nowego jak i starego, zmniejsza się. Ceny rosną,
                    ponieważ obniżyła się relatywna wartość pieniądza. Rezultat jest taki sam, jak
                    gdyby nabywcza moc pieniądza z ostała nam zabrana w podatkach.
                    A to ciągle jeszcze nie koniec całego procesu. Ponieważ nasza podaż pieniądza
                    jest wielkością czysto arbitralną, nie opartą na niczym oprócz długu, jej ilość
                    może się zarówno zmniejszać jak i zwiększać. Kiedy ludzie bardziej się
                    zadłużają, narodowa podaż pieniądza powiększa się i podnoszą się ceny. Ale
                    kiedy spłacają swoje długi i odmawiają zaciągania nowych, uszczupla się podaż i
                    ceny spadają. Dokładnie to dzieje się w czasach ekonomicznej i politycznej
                    niepewności. Te zmienność okresów zwiększania i uszczuplania się podaży
                    pieniądza jest przyczyną leżącą u podstaw... OżYWIENIA, KRYZYSU I DEPRESJI
                    GOSPODARCZYCH..
                    Poprzednio wymienione liczby są oparte na odsetku "rezerw" wynoszącym 10%
                    (stopa ekspansji pieniądza 10 do 1). Należy jednak pamiętać, że jest to czysto
                    arbitralne"
                    • darr.darek Re: żartujesz sobie? 06.12.05, 17:01
                      Gość portalu: 123456 napisał(a):
                      > "Odpowiadam : w
                      > > tym nie ma niczego dziwnego, że zadłużenie może przekraczać nieporównywalnie
                      > > wysoko wartość gotówki w obiegu.."
                      >I dokładanie o to chodzi. Tylko, ze to co Ty uważasz za normalną rzecz,ja za
                      >anomalię, która prowadzi do spirali zadłużenia (przy użyciu %), która prędzej
                      >czy później doprowadzi do katastrofy w Polsce (tak jak w Argentynie)

                      Co to za bzdurny wniosek ? Czy to, że na tej wyspie jeden zobowiązał się
                      spłacać przez 30 lat swój kredyt za dom, a inny przyjął ofertę długoteminowej
                      lokaty, którą w pełni odzyska po 30 latach, prowadzi do jakiejś "spirali" ?
                      Logika się kłania. Tak funkcjonuje cała gospodarka i dawna i współczesna, im
                      bardziej zacofana tym mniejsze wartości lokat i kredytów występują w takiej
                      gospodarce.
                      Nie mieszaj z Argentyną i innymi durnymi dłużnikami (wiele innych budżetów
                      państw) biorącymi kredyty po to, aby spłącać poprzednie - obraz tak debilnych
                      dłużników jak państwa zadłużane przez swych czerwonych polityków funkcjonuje w
                      bankach komercyjnych tylko jako margines przestępczy. A tak ! Ujawnienie
                      takiego "powadzenia interesó" kończy się w banku koercyjnym odmową kredytu, a
                      nieujawnienie jest przestępstwem, za które dłużnicy idą siedzieć do pierdla.


                      > Dałem Ci parę stron w których jest opisane jak działa ten system w Usa i kto
                      > w jaki sposób na tym korzysta. Możesz odpowiedzieć z czym się nie zgadzasz?
                      > Jestem naprawdę ciekaw, co jest wg Ciebie bajką....
                      >"to Ty powinienieś zacząć wątek od tego, że nie zgadzasz się zdanymi GUS i masz
                      >zupełnie inne szacunki lokat i kredytów. I wg Ciebie to jest 11-12 mld PLN.
                      >Tak ?"
                      > Nie o to mi chodziło!!
                      >Sprawdzałem wcześniej teraz nawet oszczędności jest więcej.

                      Jak to nie o to Ci chodziło ???
                      Przytoczyłem Ci DANE z bilansu polskich banków komercyjnych na bodajże
                      09'2004 :
                      - 193 mld PLN kredytów dla przedsiebiorstw i ludności i...
                      - 272 mld PLN lokat od ludności i przedsiebiorstw.

                      TO PODWAŻA TWOJĄ TEORIĘ stawiąjąc ją w jednym rzędzie z bajkami, bujdami i
                      hipotezami niepotwierdzalnymi w rzeczywistości.
                      Myślałem, że na poważnie będziesz kontynuował teoryjkę i nadal będziesz
                      twierdził, że szacujesz wartość lokat na 11-12 mld PLN. A Ty coś tam
                      pokombinowałeś, przestałeś podważać i piszesz ... "nie o to mi chodziło".
                      Starasz się zachować jakąkolwiek spójność logiczną w przedstawianej teoryjce ?

                      >Jeżeli mechanizm rezerw (3,5%) działa w sposób maksymalny, to teoretycznie jest
                      >możliwe że z 11 mld w systemie bankowym, po uruchomieniu maksymalnej kreacji
                      >pieniądza, po jakimś czasie może być te 300 mld lokat.

                      I "teoretycznie" mozliwe jest, że Ty nagle z ze swoich powiedzmy 11.000zł na
                      lokacie spostrzeżesz, że lokata zrobiła Ci się 300.000zł. Tak ???
                      Wybiegasz z banku i krzyczysz : "cud, cud". Tak ?
                      Zdarzyło Ci się coś takiego ???
                      Bo zgodnie z Twoją teoryjką WSZYSTKIM ludziom posiadającym lokaty w banku
                      powinny wydarzyć się takie cudowne historie. Wszystkim ! Czytałeś gdzieś w
                      gazecie, aby to się zdarzyło ? Mnie się nie zdarzyło. Mało tego lokatę, którą
                      miałem i która "dziwnym trafem" nie chciała sama rosnąć, zlikwidowałem, kupiłem
                      większe lokum i jeszcze na minusie jestem, czytaj : kredyt wziąłem. Dopowiadam
                      jeszcze, że z tą wartością kredytu nie pobiegłem do banku aby go złożyć jako
                      lokatę (widziałeś gdzieś takiego głupka, który bierze kredyt na 10% i zanosi do
                      banku jako lokatę na 2% ???? Widziałeś ???), dopowiadam też, że sprzedający też
                      nie założył lokaty w banku z tytułu uzyskanej kwoty za mieszkanie.

                      Tworzysz teoryjkę, wg której od banku zależy jakie lokaty się pojawią i jakich
                      kredytów udzieli. A ja piszę, że bank komercyjny ma taki sam wpływ na globalną
                      wartość lokat i kredytów, jak sklepik z chlebem i ketchupem ma wpływ na ogólne
                      spożycie żywności i na ogólną produkcję żywności.

                      Gdyby banki komercyjne miały wpływ na "kreowanie" to cwniacy znad Wisły a
                      jeszcze bardziej cwaniacy nigeryjscy, doprowadziliby do takiej kreacji, że
                      jedynymi bankami na Świecie byłyby polskie i nigeryjskie banki. Kredyty też nie
                      oscylowałyby nad Wisłą wokół dzisiejszej kwoty 200 mld PLN, ale szybowałyby do
                      milionów bilionów PLNów. A co ? Przecie, panie, to tylko pokreować sobie, parę
                      iteracji kreowania dodatkowo wykreować i już po paru krokach mamy 200.000 mld
                      PLN.
                      Rozumiesz już teraz dlaczego uwierzyłeś w bajkę ?
                      REALIA, RZECZYWISTOŚĆ, EMPIRIA, reszta to bajki. Sprawdż te dane na gus.pl, bo
                      mam wrażenie, że już nie polemizujesz z nimi, ale nie uwierzyłeś zanadto.

                      • Gość: 123456 Re: żartujesz sobie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.12.05, 22:07
                        Sorry Darek, ale Ty chyba nie masz pojęcia jak działa system bankowy........

                        "teoretycznie" mozliwe jest, że Ty nagle z ze swoich powiedzmy 11.000zł na
                        > lokacie spostrzeżesz, że lokata zrobiła Ci się 300.000zł. Tak ???
                        > Wybiegasz z banku i krzyczysz : "cud, cud". Tak ?
                        > Zdarzyło Ci się coś takiego ???"

                        Co to za bzdury wypisujesz???????????????????????????????????????
                        Gdzie ja tak pisałem?

                        Nie tobie się powiększy tylko wpłynie na zwiększenie podaży pieniądza(M3) w
                        całym systemie bankowym i nie będzie miało nic wspólne go z Twoim
                        zyskiem !!!!!!! Widzę ,że wogóle nie czytałeś jak banki tworzą pieniądz
                        bankowy...i jaką drogą wzięty przez kogoś kredyt zmienia się póżniej w kolejny
                        depozyt...

                        "Przytoczyłem Ci DANE z bilansu polskich banków komercyjnych na bodajże
                        > 09'2004 :
                        > - 193 mld PLN kredytów dla przedsiebiorstw i ludności i...
                        > - 272 mld PLN lokat od ludności i przedsiebiorstw.
                        > TO PODWAŻA TWOJĄ TEORIĘ stawiąjąc ją w jednym rzędzie z bajkami, bujdami i
                        > hipotezami niepotwierdzalnymi w rzeczywistości.""

                        Tak???:):) Dalej nie rozumiesz? (to nie moja teoria to praktyka)

                        to Ty myslisz,że jak jest 272 mld lokat, to te pieniądze leża sobie w bankach w
                        gotówce?????

                        Nie żartuj....

                        W rzeczywistości w 09 2004 w obiegu w Polsce było 63 mld gotówki (w załączniku
                        możesz sprawdzić jako miarę M0, która obejmuje gotówke w obiegu poza kasami +
                        gotówkę w kasach banków + rezerwy)(w grudniu 2003 w bankach jako gotówka
                        było... niecałe 5 mld złotych:):):):)

                        www.nbp.pl/statystyka/Pieniezna_i_bankowa/DWN/miarypieniadza_nowe.xls
                        Jak w takim razie wytłumaczysz, że z 63 mld złotych w obiegu(nie w bankach!!!)
                        w całej Polsce w bankach było 272 mld lokat?
                        Cudowne rozmnożenie?:)

                        "Gdyby banki komercyjne miały wpływ na "kreowanie" to cwniacy znad Wisły a
                        > jeszcze bardziej cwaniacy nigeryjscy, doprowadziliby do takiej kreacji, że
                        > jedynymi bankami na Świecie byłyby polskie i nigeryjskie banki. Kredyty też
                        nie oscylowałyby nad Wisłą wokół dzisiejszej kwoty 200 mld PLN, ale
                        szybowałyby do milionów bilionów PLNów"

                        A tu się tylko uśmiechnę;):):):)bo tak działa ten system:):) patrz wyżej:)
                        tylko nie Polacy i Nigeryjczycy go tworzą.....










    • Gość: Whig Ja RPP ma się troszczyć o bezrobocie, skoro IP: 213.17.201.* 02.12.05, 09:23
      Samooborna jednocześnie chce ograniczenie ilości członków RPP, co bezrobocie
      generuje.
    • Gość: Jerzy Re: Samoobrona: Niech NBP troszczy się o bezroboc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.12.05, 09:49
      Skok na kasę już dawno rodził się w głowach braci a Samoobrona jest tylko
      wniskodawcą ,to jest pomysł PiSu.
      • Gość: waw Wiesz, może masz rację, szukali tylko łosi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.12.05, 10:18
    • Gość: dymitry Re: Samoobrona: Niech NBP troszczy się o bezroboc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.12.05, 10:14
      Pan Lepper na niczym sie niezna. Nikt nie powinien go słuchać.
      Radze aby zatroszczył się o swoje świnie na gospodartwie,a nie mówił co jest
      dobre dla kraju.
    • vigue Wszyscy znamy sie na: 02.12.05, 11:37
      W Polsce wszyscy sa expertami w takich dziedzinach jak medycyna i ekonomia.
      Przeciez nie trzeba miec wyksztalcenia zeby tanio kupic drogo sprzedac, a
      pacjeci to mogli by sami soibe stawiac diagnozy i wypisywac recepty.

      Tak jest w przypadku pana Leppera, ktory wiedze o ekonomii czerpie z ludowych
      madrosci.. pogratulowac jemu i polowie wypowiadajacych sie na tym forum...
      • Gość: cyc jakos ekonomia Balcerowicza nie znajduje poklasku IP: *.dip.t-dialin.net 02.12.05, 12:34
        w rozwinietym swiecei, o przepraszam zapomnialem o jego misjach w Moldawii i
        innych przodujacych gospodarczo krajach tusziez DHC w Rumunii. A moze by tak
        jednak sprawdzic jak wyglada misja Bank of England czy FED i porownac go ze
        swiatloscia plynaca z NBP. Niestety wsrod wyznawcow voodoo balceryzmu panuje
        przekonanie, ze glupi lepper nawet jak powie cos madrego, co moze sie kazdemu
        durniowi zdazyc w koncu, to trzeba sie temu przeciwstawci i stad biora sie rady,
        ze najlepsze dla naszej gospodarki jest polityka wcicnania psiego gowna, bo
        lepper powiedzial, ze jedzenie psiego gowna jest zle, stad elity uwazaja
        odwrotnie. A tak swoja droga to zalosne dla naszych elit, ze ich guru ma mniej
        oleju w glowie, niz absolwent prowincjonalnego technikum rolniczego.
        • jardo-g Re: jakos ekonomia Balcerowicza nie znajduje pokl 02.12.05, 12:38
          O - sądząc po głupotach jakie gadasz jesteś wyborcą PiS?
        • Gość: Cyc Oczywiscie, masz racje, prosze o 100 batow chlosty IP: *.dip.t-dialin.net 02.12.05, 12:53
          na dziedzincu NBP hahaha

          A to znasz?

          info.worldbank.org/etools/docs/voddocs/328/955/nuti.ppt

          Do niedawna uwazalem, ze zaciekli fani Balcerowicza to ludzie bez wiary (w
          Papieza Polaka hihi), no wiecei linia sporu przebiegala miedzy PSL,PIS (dawniej
          ZCHN), a SLD, PO,(dawniej KLD), PeDe. Pierwsze watpliwosci wzbudzil moj wlasny
          agnostycyzm, ale slub Tuska kompletnie zepsul mi moja wizje swiata, chyba musze
          popracowac nad nowa. "Przyjacilko" prosze pomoz ;-))
          • Gość: ppppp7 Re: Oczywiscie, masz racje, prosze o 100 batow ch IP: *.chello.pl 02.12.05, 13:07
            > A tak swoja droga to zalosne dla naszych elit, ze ich guru ma mniej
            oleju w glowie, niz absolwent prowincjonalnego technikum rolniczego.

            Niech ten twój absolwent najpierw nauczy się co to jest rezerwa rewaluacyjna,
            po co jest rezerwa dewizowa, a potem przestanie wygadywać te pierdoły. I się
            zastanowi, jak utrata niezależności NBP wpłynie na kurs złotówki (drogie
            kredyty walutowe!) i oprocentowanie obligacji rządowych
          • magikal Re: Oczywiscie, masz racje, prosze o 100 batow ch 02.12.05, 13:12
            Taka sobie ta prezentacja, przynajmniej na pierwszy rzut oka fragmenty dość
            demagogiczne... Zwlaszcza te porownania Kołodki do Balcerowicza, porównania
            stóp realnych między krajami bez uwzględnienia specyfiki międzynarodowej,
            niepoparte niczym stwierdzenia o zbyt wysokich stopach, i zachwalanie modelu
            białoruskiego/uzbeckiego...
            Co do meritum to trudno dyskutować nie znając wypowiedzi Balcerowicza z którą
            ten gość polemizuje. Ale z tego co widzę, to teza jest taka "Można było zrobić
            lepiej" i nie jest poparta żadnym modelem ekonomicznym tylko dwoma akapitami
            tekstu co by było gdyby, i mnie to niezbyt przekonuje.
            • Gość: Cyc Nie mniej demagogiczna niz wystapienie Balcera IP: *.dip.t-dialin.net 02.12.05, 15:19
              odrobina wysilku i je tam znajdziesz, chciec to moc. To po prostu przeczy tezie
              wypisuywanej w naszych gazetach o zachwytach calego swiata nad Leszkiem.
              Niestety wbrew temu co nam sie wydaje Polska nie jest pepkiem swiata i malo kto
              poza Polakmai sie nie zajmuje. Jak chce Ci sie grzebac to mozna pogrzebac po
              sieci o tym jak wygladaja statuty bankow centralnych i czy ktorys ma takie
              przywileje jak Polski, jesli jest jakis bliski polskiemu modelowi w swojej
              bezkarnosci - bezkarnosc rozumienie tu jako brak jakiegokolwiek mechanizmu
              rozliczania za podejmowane decyzje - to ECB. To co wynika z natury demokracji,
              ze kazda wladza powinna byc kontrolowana, jest zgodne z tym co mozna znalezc w
              nieonal kazdym paperze na temat tego jak funkcjonuja banki centralne. Mozesz
              sobie poczytac o inflation tageting w nber czy cerp. Wsrod autorow publikacje,
              ktore tam znajdziesz dosc poszechnym szacunkiem darzone jest rozwiazaniae
              stosowane w Bank of New Zeland, gdzie szef banku ustala cel polityki moenatrnej
              z szefem rzadu. Batem ktory zapewnia, ze musza sie dogadac, jest obowiazek
              podania sie do dymisji obu stron w wypadku konfliktu. To sprzyja koordynacji
              polityk, monetarnej i fiskalnej. I jakos nikt nie mowi, ze to politycy chca tam
              zawladnac kontrole na polityka monetarna. Yo nie koniec historii, bo po kazdym
              okresie rozliczeniowym, gubernator banku musi przedstawic swoje osigniecie,
              czyli czy osiagnal cel, jesli nie to dlaczego, czy odbylo sie to kosztem sfery
              realnej, czy nie i czy bylo to z jego winy, czy z przyczyn niezaleznych (typu
              szoki) i jesli nie jest przekonywujacy to bye, bye. I to jest wlasnie model
              niezaleznosci pod wzgledem instrumentow - tzn, nikt tam sie nie wchrzania w
              poziom stop, ale wspolnie usstala sie jaki poziom inflacji ma byc osiagniety. To
              jest model obecnie uwazany za najlepszy, krok dalej w kierunku niezlaeznosci to
              model, gdzie bank ustala cel, ale wciaz jest rozliczany przez instytucje
              przedstwicielskie, czesto wiaze sie to z dluga kadencja i jakims dluzszym
              okresem nieodwolywalnosci - USA, Europa, ale wciaz Bank musi sie tlumaczyc z
              realizacji celi. No i trzeci rozwiazania, tak zwany model polski, nieznany w
              innych rozwinietych krajach, gdzie bank sam ustala jak korzysta z instrumentow,
              sam ustala cel i sam przed soba - czyli przed nikim - sie z niego rozlicza .
              Wyglada to dosc parodystycznie, ale tak jest w Polsce. I jeszcze ten samodzielny
              wybor audytora - to na kilometr pachnie enronem, to tez jest u nas element
              "niezaleznosci", czytaj bezkarnosci. Jak to jest, ze droga ustawy ten bank zyje
              na nasz koszt, bo zysk emisyjny to parapodatek, a my nie mamy zadnego wplywu na
              to jak funkcjonuje? Jak tak to ma wygladac, to po co zmienialismy JAruzelskiego
              na Mazowieckiego, to nie jest demokracjai to nie ma nic wspolnego w wspolczesna
              ekonomia, to nie wprost, ale opisujac te rozwiazania powiedzieli Ci, ktorzy
              pomagali tworzyc ten system Sachs i Friedman, przyznali, ze mylili sie, ze to
              zle dziala, a u nas elity wierza, ze jest cool, bo to nie one nie placa za to
              frycowe
              • magikal Re: Nie mniej demagogiczna niz wystapienie Balcer 02.12.05, 17:50
                Tylko, ze, moim zdaniem, skutecznosc rozwiazan instytucjonalnych, w ktorych
                rząd musi współdziałac z bankiem centralnym zależy od stopnia "świadomości
                ekonomicznej" rządu. A niestety, moim zdaniem z tym u nas nie jest najlepiej. Z
                tego co widzialem, to w Nowej Zelandii czy Anglii, gdzie nie ma niezaleznosci
                pod wzgledem celu monetarnego, ten cel sie wlasciwie nie zmienial (dokladniej w
                Anglii sie nie zmienial, w NZ zmienil sie z przedzialu 0-3 na 1-3). Czy u nas
                by tak bylo? Watpie, niestety.
                A czy sie nie rozlicza? W pewnym sensie sie jednak rozlicza, w koncu raz na 6
                lat mozna wybrac nowego prezesa, mozna wybrac sobie RPP... Publikowane sa
                sprawozdania z wykonania polityki pienieznej, raport o inflacji.. No i chyba
                jeszcze jest Trybunal Stanu, jakby co:>
                Ale, zeby nie bylo watpliwosci, to nie upieram sie, ze to jest najlepszy model
                z mozliwych. Jestem jednak przekonany, ze jest lepszy niz te proponowane przez
                SO/PiS/LPR/PSL/itp.
                A, i jeszcze jest cos takiego jak inflationary bias, czyli w pewnym sensie
                koszt "niewiarygodnosci" i próby realizacji dwóch celów - czyli stabilizacji
                inflacji i jednocześnie zwiększania produktu.
    • ne_01 Rolnik ma decydowac o polityce pienieznej państwa? 02.12.05, 12:29
      Jak dobrze rozumiem to, rzad mialby mialby wlasciwie bezposredni wplyw na
      polityke RPP, albo nawet by ja zlikwidowal... Przeciez ktos kiedys utworzyl RPP,
      aby zebrac w niej doswiadczonych, odpowiednio wyksztalconych specjalistow zeby
      nie zajmowali sie tym ludzie, ktorzy nie maja o tym pojecia. Wyobrazcie sobie
      np. posla Misztala , albo pania Beger dezydujacych o polityce RPP.
      Smieszne/irytujace/zalosne
      • Gość: trelemorele Re: Rolnik ma decydowac o polityce pienieznej pań IP: 62.189.241.* 02.12.05, 17:06
        nie rolnik tylko MAZ STANU...

        kolejny raz pozdrawiam wyborcow Pana Kaczynskiego - sympatyka praworzadnego
        Andrzeja Leppera :))))))
    • Gość: joris Re: Samoobrona: Niech NBP troszczy się o bezroboc IP: *.speed.planet.nl 02.12.05, 14:04
      NBP nie tylko powinien troszczyc sie o bezrobocie ale naprawiac drogi, budowac
      domy i przeprowadzac dzieci bezpiecznie przez ulice. W przerwach moglby sie
      zajac takze ochrona zdowia (nie ma nic lepszego jak byc zdrowym i bogatym) oraz
      handlem z Rosja. Powodzenia.
    • mobisek Pytanie i odpowiedź 02.12.05, 14:16
      Pytanie: Dlaczego Samoobrona nie chce reformować KRUS, nałożyć podatku
      dochodowego na rolników posiadających wpływy ze sprzedaży płodów rolnych oraz
      jest za 50% stawką podatku dochodowego?

      Odpowiedź: Ponieważ jej przewodniczący - kryminalista Lepper - jest rolnikiem,
      posiada duże dochody z tego tytułu, a dzięki temu 50% stawku podatku
      dochodowego po prostu go nie dotyczy.

      Kompetencje ekonomiczne Samoobrony równe są kompetencjom rad parafialnych w
      kwestii budowy autostrad.
    • Gość: Polak X Re: Samoobrona: Niech NBP troszczy się o bezroboc IP: *.net.ircam.fr 02.12.05, 14:38
      >dobry pomysl,tylko dlaczego chce sie go wprowadzac w zycie pod koniec roku?
      >i dlaczego RPP jest takiemu pomyslowi przeciwna,czyzby reprezentowala interesy
      >kapitalistow dla
    • Gość: Polak X Re: Samoobrona: Niech NBP troszczy się o bezroboc IP: *.net.ircam.fr 02.12.05, 14:40
      >dobry pomysl,tylko dlaczego chce sie go wprowadzac w zycie pod koniec roku?
      >i dlaczego RPP jest takiemu pomyslowi przeciwna,czyzby reprezentowala interesy
      >kapitalistow dla ktorych b.wysokie bezrobocie to czysty zysk?
    • robertpk a Samoobrona o pogodę w Tajlandii 02.12.05, 15:35
      NBP ma podobny wpływ na bezrobocie..
    • matylda2001 Re: Samoobrona: Niech NBP troszczy się o bezroboc 02.12.05, 16:08
      Gość portalu: Obywatel X napisał(a):

      > Co za ciemnogród. Coś mi się wydaje, że zaczeła się ofensywa Leppera
      > polegająca na licytowaniu się z PiS-em w kategorii: populizm
      • matylda2001 Re: Samoobrona: Niech NBP troszczy się o bezroboc 02.12.05, 16:11


        > Gość portalu: Obywatel X napisał(a):
        >
        > > Co za ciemnogród. Coś mi się wydaje, że zaczeła się ofensywa Leppera
        > > polegająca na licytowaniu się z PiS-em w kategorii: populizm
    • matylda2001 Re: Samoobrona: Niech NBP troszczy się o bezroboc 02.12.05, 16:19
      Działania Samoobrony nie godne są komentarza.Głupota i populizm zmiecie ich ze
      sceny politycznej.
    • Gość: trelemorele Re: Samoobrona: Niech NBP troszczy się o bezroboc IP: 62.189.241.* 02.12.05, 16:52
      jeszcze raz gratuluje wszystkim, ktorzy wybrali PIS i innych narodowych
      socjalistow.
      Bardzo gratuluje :))

      pozdrowienia z UK

      TR
    • Gość: LMB Zimno mi. Domagam się dekretu ws. lepszej pogody! IP: 62.21.21.* 02.12.05, 16:58
      Panie Przewodniczący!

      Ostatnio jest bardzo zimno, stanowczo za zimno na to, żeby mój stary samochód
      zapalił bez problemu. Muszę chodzć w kurtce i dwóch swetrach. W związku z tym
      koniecznie proszę o dekret w sprawie lepszej pogody. Ma być cielpej i koniec!
      Niech to zrobi NBP, WSI, CIA, LPR czy ktokolwiek inny.
    • travel_wawa Racja! NBP ma się troszczyć o spadek bezrobocia! 02.12.05, 17:34
      Oczywiście posrednio...

      Poprzez stabilizację kursu walutowego, jaknajszybsze spełnienie kryteriów
      Maastricht, poprzez dążenie do jaknajszybszego wejścia do strefy Euro (razem ze
      Słowacją lub Czechami), co pociągnie za soba WZROST WIARYGODNOŚCI I
      ATRAKCYJNOŚCI Polski pod względem INWESTYCYJNYM.

      Taka GWARANCJA NIEZALEŻNOŚCI NBP i taka STABILIZACJA może tylko zaskutkować
      WZROSTEM INWESTYCJI DŁUGOTERMINOWYCH a więc SPADKIEM BEZROBOCIA W POLSCE.
      • Gość: Pogromca mitów Re: Racja! NBP ma się troszczyć o spadek bezroboc IP: *.autocom.pl 02.12.05, 18:41
        "Taka GWARANCJA NIEZALEŻNOŚCI NBP i taka STABILIZACJA może tylko zaskutkować
        WZROSTEM INWESTYCJI DŁUGOTERMINOWYCH a więc SPADKIEM BEZROBOCIA W POLSCE."
        Taaakkkk???? To bardzo ciekawe a kto powiedział, że akurat będę inwestował w zatrudnienie kolejnych pracowników. Ja pracowników już mam tyle ile trzeba inwestował będę w nowe technologie i koniec kropka. Więc nigdy nie mów nigdy bo rynek nie spełnia twoich życzeń na zawołanie.
        • travel_wawa Pytanie jest zasadnicze: 02.12.05, 19:23
          Czy Polska ma upodabniać się do Chin?
          (tania, niewolnicza siła robocza, ręczne sterowanie kursem w celu podniesienia
          atrakcyjności cenowej produkowanej tandety)

          Czy Polska może lepiej wraz z Czechami, Słowacją i Węgrami dbać o WYSOKĄ JAKOŚĆ
          i DOBRE IMIĘ MARKI produkowanych wyrobów.

          Można konkurować ceną, można też JAKOŚCIĄ.

          Jak na razie poziom cen w starych krajach UE jest DUŻO WYŻSZY niż w Polsce,
          Czechach, na Słowacji i na Węgrzech. Za to w naszych krajach porównywalny. Stąd
          więc kurs złotego jest jaknajbardziej odpowiedni do aktualnej sytuacji
          gospodarczej, a wraz z jej rozwojem stopniowo różnice cen będą się wyrównywać,
          również częściowo dzięki aprecjacji (stopniowej a nie skokowej) siły nabywczej
          złotego, koron czweskiej i słowackiej oraz forinta.

          Proszę zauważyć, że wahaniom kursu PLN względem USD/EURO towarzyszą w miarę
          stabilne wzajemne kursy PLN SKK HUF i CZK. O czymś to świadczy.

          Czy mamy wyłamać się z WYSZEHRADU i podążać w kierunku Białorusi?
          • Gość: darkonza ANALOGIA IP: *.szczecin.mm.pl 02.12.05, 20:00
            gospodarke mozna chyba przyrownac do wielkoprzemyslowej syntezy chemicznej :)
            wiec tak:
            jest sobie machina skomplikowana (gospodarka) pelno rur, zbiornikow, pokretel
            napisano instrukcje dla operatorow co maja robic zeby na koncu wychodzil spiryt
            przy najwazniejszych zaworach postawiono najlepszego pracownika i powiedziano
            mu tak "sluchaj Leszek Ty krec tak zeby cisnienie wachalo sie miedzy 1,5 a
            3,5MPa" leszek jest swietnym pracownikiem, sluzbista do tego, wiec kreci jak
            moze zeby bylo miedzy 1,5 a 3,5
            ale ktos kto pisal instrukcje nie przewidzial zmiennych warunkow - a to ktos w
            innym miejscu zle pokrecil, albo surowiec inny przyszedl z mniejsza
            zawartoscia "cukru w cukrze"
            no i sie kurcze chrzani instalacja, ktos kto pracowal prz czyms takim
            wie..jeden parametr ucieknie, po kolei ucieka i reszta...no i chlopaki przy
            instalacji maja klopoty - panikuja, "mi zaraz zbiorniki szczela bo cisnenie za
            duze" "mi sie rury topia bo ciepla za wiele", krzycza do leszka "lechu pokrec
            troche inaczej" a leszek "nic z tego" i dalej robi swoje, nikt pretensji do
            niego miec nie moze, dostal instrukcje i sie do niej stosuje, niestety na koncu
            wychodzi ocet zamiast alkoholu,
            trzeba by wiec instrukcje zmienic i zapisac w niej ze wszyscy lacznie z lechem
            musza miec wspolna strategie i dbac o cala instalacje, a nie kazdy o swoj
            manometr
            • magikal Re: ANALOGIA 02.12.05, 20:45
              Wywalili wiec Leszka i przyszla Renatka. Po miesiacu cos sie zaczyna chrzanic w jakims innym miejscu, stezenie cukru nie takie, wiec kumpel mowi "wiesz Renatka, ja to nie za bardzo moge zmienic bo od razu tu mi cos strzeli i szef nie bedzie zadowolony, ale to twoje cisnienie to za pol roku dopiero moze zareagowac, wiec wez ty tam pokrec tak zeby mi tu dobrze sie zrobilo", Renatka dobra kolezanka i ku..ki ma fajne, wiec pokrecila jak kolega poradzil, no i faktycznie, cisnienie dalej ok.. miesiac minal, a tu kolejnemu kumplowi cos nie pasuje i historia sie powtarza, i tak przez pare kolejnych.. az nagle minelo pol roku i cisnienie jeb w gore.. Renatka troche sie zdziwila, no wiec poszla do kolegi zeby odwdzieczyl sie za przysluge i tym razem on pokrecil czym trzeba..
              no i kurcze kolega mowi, ze nie, bo on tu ma wazne stezenie, zawartosc cukru w cukrze, szef krzyczy, ona mu ku..ki nawet pokazuje no ale nie da rady, sa wazne sprawy ale sa i wazniejsze, wiec radz sobie renatka sama, a najlepiej to sie nie przejmuj bo to jakis drobny parametr jest, nikt nie zauwazy.. renatka na to ze to ona przykreci troche srubke tu i tam, ale kolega krzyczy na nia ze jak to co ty stara glupia kobieto wejdz mi tu zaraz na stolek i nie ruszaj tego pokretla bo mi sie stezenie schrzani..
              no i nic nie zrobila, za miesiac tez nie, cisnienie roslo no ale przeciez sa tez inne parametry a nie mozna ich dla jednego cisnienia poswiecac no bo czlowiek nie wielblad i pic musi..
              ale po paru miesiacach wszyscy juz dostrzegli ze z powodu cisnienia wszystko inne sie ostro chrzani, wiec mowia kurcze Renatka opieprzasz sie kobieto do roboty.. wez zrob z tym cos.. no to Renatka wziela i zrobila juz tym razem i troche pokrecila tu i tam tak jak pamietala jak to leszek robil kiedys kiedys jak wszystko jeszcze w miare dzialalo
              i nagle lup co sie kurcze dzieje? niewiele sie dzieje, wiec renatka twarda dziewucha kreci mocniej i co? i nadal nic.. no ale sie juz zreflektowala ze od razu to nie ma i teraz cierpliwie czeka, a alkohol juz niestety smierdzi i syfiasty taki sie zrobil ze to az wstyd przyznac
              po paru miesiacach jednak dzialania renatki przyniosly jakis efekt - kumple przyszli i sie na nia ostro wkurzyli bo jeszcze gorzej im sie pogorszyly wskazniki, a u renatki poprawy nie ma i nie widac na horyzoncie..
              zeby nie przedluzac, skonczylo sie tak ze renatka wrocila do owsa, po jakims czasie wielkiej smuty wskazniki wrocily do szeroko pojetej normy, tyle ze cisnienie juz zostalo nie 3,5 a 5,5, no ale kto by tam je obnizal jeszcze.. co prawda alkohol nie byl juz taki dobry i byl kwasny troche, no ale pic sie dalo nie, i co z tego ze w tym czasie czesi nas wyprzedzili i nawet slowacy
              ktos madry powiedzial ze lepiej jesli kazdy robi to co ma robic i nie wtraca sie do pracy renatki.. ale nikt go nie sluchal juz
              • Gość: darkonza Re: ANALOGIA IP: *.szczecin.mm.pl 03.12.05, 15:58
                magikal napisał:

                > Wywalili wiec Leszka i przyszla Renatka. Po miesiacu cos sie zaczyna chrzanic
                w
                > jakims innym miejscu, stezenie cukru

                bron boze nie chce wywalac leszka
                chce zeby sam krecil wszytkim, sam!
                dzieki za historyjke :), fajne hehe
    • jan_kiel Re: Samoobrona: Niech NBP troszczy się o bezroboc 02.12.05, 20:47
      Gość portalu: Obywatel X napisał(a):

      > Co za ciemnogród. Coś mi się wydaje, że zaczeła się ofensywa Leppera
      > polegająca na licytowaniu się z PiS-em w kategorii: populizm

      Racja, ale nie do końca, licytowanie odbywa się w kategorii: debilizm

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka