Dodaj do ulubionych

zakup zlota

29.10.02, 02:07

chcialbym tutaj zwrocic sie do expertow: chce nabyc zloto za okolo $5000. Co
wybrac: monety, sztabki, warranty ?? Rzecz sie dzieje w USA.
Obserwuj wątek
    • Gość: Jask Re: zakup zlota IP: *.proxy.aol.com 31.10.02, 09:07
      Zobacz tez :
      www.kitco.com
      Ladne sa 1 oz. monety chinskie z panda i australijskie z kangurkiem.
      Ale jak kupisz, to nie przywoz do Polski pokazac znajomym czy rodzinie, bo
      wywoz z powrotem bedzie nielegalny.
      W Stanach popularne sa uncjowe "orzelki" i kanadyjskie "listki klonowe" . Te
      ostatnie sa dosc czyste - 99.99%
    • Gość: BUFFET Re:CZY KUPOWAĆ ZŁOTO?? Anal. fundamentalna czI. IP: *.cidernet.pl 03.11.02, 20:33
      Wacko Jacko - na takim wykresie, jak na Twoim linku to można sprawdzać braki w
      uzębieniu konia, a nie przeprowadzać poważne analizy!!!

      NAIVETACTIC!!!

      Nie wiem, czy o to Ci chodzi, ale postaram się co nieco przybliżyć Wam
      sytuację, panującą na rynku złota.
      Otóż nie jest tak, jak to ktos tu zauważył, że ceny złota stale spadają – od
      1999 r., z przerwami na poważną korektę w r. 2000 ceny złota rosną.
      „Zapalnikiem”, który wypchnął kurs zlota w górę, było zawarcie w 1999 r. tzw.
      Porozumienia Waszyngtońskiego (Washington Agreement) . Porozumienie to dotyczy
      zasad kształtowania polityki finansowej rządów najważniejszych ekonomicznie
      państw świata.

      Kiedy istnieją fundamentalne warunki do wzrostu cen złota?

      Musi być spełnionych 5 istotnych warunków, powodujących możliwość pojawienia
      się rynku byka na złocie, oto one:

      1. Musi istnieć DEFICYT na rachunku obrotów bieżących w USA, i deficyt ten musi
      rosnąć (warunek obecnie spełniony).

      2. USD musi ulegać osłabieniu w stosunku do najważniejszych walut świata.
      Osłabienie to nie może być krótkotrwałą korektą, lecz musi mieć cechy
      trwalszego zjawiska (bessa na rynku USD – warunek najprawdopodobniej obecnie
      spełniony).

      3. Szeroko rozumiany rynek towarowy (miedzi, zbóż i towarów rolnych, ropy i
      gazu ziemnego, surowców importowanych – sklejki, kakao itp.). musi wykazywać
      zarówno techniczne, jak i fundamentalne cechy rynku byka (najlepiej uwidacznia
      to indeks CRB – indeks ten musi być w trendzie wzrostowym). Rosnący rynek
      towarowy tworzy otoczkę dla podtrzymania cen złota – warunek jak na razie
      spełniany.

      4. Musi spadać zaufanie do szeroko rozumianych tzw. papierowych aktywów (akcji,
      obligacji, bonów skarbowych itp. – przyczyny tego spadku nie są istotne) –
      warunek obecnie częsciowo spełniany (brak zaufania do akcji spowodowany
      kreatywną księgowością), nadal mamy zbyt duże zaufanie w stosunku do obligacji.
      Zaufanie do obligacji municypalnych i obligacji przedsiębiorstw jest jeszcze
      zbyt duże, bo za mało przypadków bankructwa emitentów lub nieterminowego
      regulowania odsetek.

      5. Wymagane jest co najmniej słabnięcie trendu wzrostowego na amerykańskich
      obligacjach skarbowych (najlepsza byłaby tu bessa) – warunek najprawdopodobniej
      spełniany od X 2002.


      Te 5 warunków tworzy grunt pod wzrost cen złota, są warunkiem koniecznym, lecz
      nie wystarczającym do tego, by na rynku zlota gościł długotrwały wzrost.
      Dlaczego, jeśli jak pokazałem powyżej, mamy w zasadzie te warunki spełnione,
      rynek złota obecnie nie rośnie?
      Przyczyna jest jedna – RYNEK ZŁOTA PODLEGA POWAŻNYM MANIPULACJOM ZE STRONY
      WIELKICH INWESTORÓW INSTYTUCJONALNYCH.
      Jakie to manipulacje, kto i dlaczego je robi, o tym poniżej.

      Rynek złota jest rynkiem małym – całoroczne światowe wydobycie to niecałe 210
      mln oz., przy obecnej cenie jego wartość to zaledwie 66 mld USD – jest to więc
      rynek płytki dla największych instytucji finansowych świata – instytucje te
      mogą rozgrywać tu swoje „gierki”.
      I tak, jeśli policzyć całą podaż, ustawioną na wszystkich światowych giełdach,
      obracających złotem, okaże się, że na poziomie ok. 310 – 360 USD/oz. „stoi”
      ponad 140 mln oz., tworzących jak na razie skuteczną barierę dla dalszych
      wzrostów cen złota.
      Dla porównania, zapasy złota zgromadzone w skarbcach wszystkich banków
      centralnych świata to ok. 850 mln oz. (dane sprzed sprzedaży przez Bank of
      England części rezerw w 2002 r.).

      Kto i dlaczego manipuluje ceną złota?
      Zacznę od „dlaczego”....

      Przyczyną manipulacji na rynku złota, jest odkryty przez Keynesa, a udowodniony
      badaniami przez Larry’ego Summersa (ekonomistę, sekretarza skarbu za II
      kadencji Clintona) tzw. „paradoks Gibsona”, który mówi : „W warunkach stałego
      reżimu ceny złota, długoterminowe realne stopy procentowe (różnica między
      inflacją a nominalną stopą procentową) są CAŁKOWICIE przewidywalne”.
      Oczywiście nie mamy obecnie stałego reżimu cen złota (pieniądze nie
      mają „pokrycia w złocie” tzw. golden standard) od upadku traktatu z Bretton
      Woods na początku lat 70-tych, nie mniej jednak nadal cena zlota wykazuje dużą
      korelację ze stopami procentowymi 30 Y Treasury bonds, korygowanymi o wskaźnik
      inflacji CPI (w latach 1975 - 1995 korelacja ta dochodzi do 90 %, potem nieco
      spada).

      Z oczywistych względów na rynku zlota manipulacji dokonują od 1996 r. banki
      centralne wielu państw poprzez sprzedaż części rezerw złota – w ich polu
      zainteresowania jest ustalanie stóp procentowych i raczej jeśli tylko można,
      starają się uniknąć ich podnoszenia, ale nie tylko one.

      Znacznie ważniejszymi graczami po krótkiej (podażowej) stronie rynku złota są
      wielkie banki międzynarodowe (money centers), głównie amerykańska trójka: J.P.
      Morgan Chase, Citigroup i Bank of America, ale także inne, np. UBS Warburg czy
      Deutsche Bank.
      Ich motywy gry po stronie podażowej na rynku złota, jakkolwiek mające swe
      źródło również w paradoksie Gibsona, mają zdecydowanie bardziej merkantylny
      cel , niż w przypadku banków centralnych – instytucje te mają olbrzymie, idące
      w DZIESIĄTKI BILIONÓW (am. trillions) USD wartości teoretycznej otwarte
      derywaty NA STOPY PROCENTOWE, na często olbrzymich lewarach – np. J.P Morgan
      Chase kontroluje w sumie instrumenty pochodne na stopy procentowe na ok. 14
      bilionów USD, utrzymując depozyty w wysokości ok. 20 mld USD (lewar 720!!!!) .
      Pomimo supernowoczesnych, samouczących się sieci neuronowych, najlepszych
      analityków , superkomputerów CRAY na każde skinienie, ze względu na rozmiary
      zaangażowania i wielkość lewara jest to szalenie ryzykowna gra, więc dlaczego
      nie wspomóc swego sukcesu na bilionowym rynku derywatów na stopy procentowe
      małymi manipulacjami na płytkim rynku złota?

      Dodatkowo wielkie money centers są na ogół najważniejszymi pożyczkodawcami dla
      największych górniczych koncernów, wydobywających zloto (np. dla
      australijskiego Newmont czy Barrick’a w USA) i za kredytowanie działalności
      bieżącej zawierają z nimi umowy typu forward dzięki czemu mogą wystawić na
      rynek jako podaż złoto, które dopiero będzie przyszłym wydobyciem tych
      koncernów – w ten sposób tworzona jest dodatkowa podaż na rynku kontraktów
      futures na giełdach metali np. London Metall Exchange, zbijająca ceny.

      Na koniec powinienem odpowiedzieć, czy kupować złoto, czy nie.

      Otóż moja rada na dzień dzisiejszy brzmi.....CZEKAĆ; niech wielcy rozstrzygną
      między sobą kierunek dalszego ruchu – zloto jest obecnie w trendzie bocznym po
      silnym marszu w górę, ograniczone od dołu wsparciem na poz. 280 USD/oz i oporem
      335 USD/oz.
      Stroną popytową są wielkie instytucje finansowe z Azji (głównie japońskie) i
      inwestorzy z krajów islamskich, o podażowej stronie rynku już z grubsza
      powiedziałem.
      Jeśli kurs złota wybije się ponad 370 USD/oz będziemy najprawdopodobniej mieli
      do czynienia z długotrwałą hossą na rynku złota - jak widać wymaga to
      zdeterminowanego i dużego popytu (140 mln oz.!!!)- wtedy można stosunkowo
      bezpiecznie podłączyć się do terndu. Jeśli rynek spadnie poniżej 280 USD/oz.,
      lepiej nie kupować Au – hossy nie będzie ( pośrednio taki rozwój sytuacji
      będzie wskazywał na możliwość wystąpienia ogólnoświatowej deflacji – wtedy
      WSZYSTKIE surowce i metale tanieją....możliwość wystąpienia deflacji obecnie
      sugeruje np. ekonomiczny tzw. Cykl Kondratiewa).

      O technicznej stronie rynku złota (analiza techniczna wykresów i ruchów cen)
      szczegółowiej postaram się wkrótce napisać....

      PZDR

      P.S. Kwestia: Maple Leafs, Krugerrandy, Pandy czy sztabki jest tu
      drugorzędna.....

      W istocie najlepiej zainwestować w złote euro emitowane przez Watykan (mocno
      limitowana seria) gdzie oprócz samego złota jest przede wszystkim wartość
      kolekcjonerska
      • naivetactic Re:CZY KUPOWAĆ ZŁOTO?? Anal. fundamentalna czI. 03.11.02, 23:45

        czy kupowac, to ja na wlasna odpowiedzialnosc sobie wlasciwie odpowiem ;)

        kolega wyzej proponuje mi zakup poprzez kitco. na innym forum proponuja udac
        sie do stanu Nevada. Tylko okazuje sie ze dealerzy kantuja: rowno klientow jak
        i rzad, np. za zakup do $1000 trzeba zaplacic podatek, powyzej juz nie. Nalezy
        zakup zarejestrowac.

        dziex w kazdym razie
      • Gość: wacko jacko do BUFFET'a IP: *.nyc.rr.com 04.11.02, 22:51
        Wszystko co zrobilem to podanie linku. Sam w zloto nie inwestuje i chyba nie
        bede w przyszlosci. Przyznaje, ze twoje wyliczenia sa fascynujace i przedtem
        nie mialem o tym pojecia. Ale.... naivetactic pisze z USA gdzie jest znacznie
        wiecej mozliwosci zainwestowania swoich pieniedzy. Ponizej maly przyklad.

        Zalozmy, za inwestor A kupil zloto za $20 000 w 1976 roku po $ 100 za uncje,
        czyli posiada 200 uncji zlota. Sprzedal to w 2002 po $ 340 za uncje czyli za
        $ 68 000. Z rachunku wynika, ze zarobil 48 tysiecy dolarow w ciagu 26 lat.
        Gdyby polozyl te 20 tysiecy na konto w banku na 26 lat to jego investycja
        osiagnela tylko 4,79% wzrostu w skali rocznej.

        Inwestor B kupil w 1976 roku dom przy handlowej ulicy ze sklepem i dwoma
        mieszkaniami za 20 tysiecy dolarow wplacajac 4 tysiace gotowka. Wzial pozyczke
        na 15 lat , na 15% ( tak bylo w 1976 ) w wysokosci 16000. Jego miesieczna
        splata wynosila $ 223 + podatek $ 50 + ubezpieczenie $ 50 czyli 323 dolary.
        Sklep przynosil ok. 300 dolarow a kazde z mieszkan ok 100 czyli ca. 500
        dolarow miesiecznie. Ten sam dom warty jest dzisiaj ok 700 tysiecy dolarow.

        Inwestor C kupil 80 akcji IBM w 1976 roku placac $250 za sztuke. W czerwcu 1979
        otrzymal 4 akcje za jedna czyli stal sie posiadaczem 320 akcji IBM. W maju
        1997 otrzymal 2 kcje za kazda posiadana czyli stal sie posiadaczem 640 akcji
        IBM. W maju 1999 znowu otrzymal 2 akcje za jedna posiadana, czyli stal sie
        wlascicielem 1280 akcji IBM. Te wszystkie akcje sprzedal w ostatni piatek
        1 listopada po $ 80.40 za akcje. 1280 x 80,40 = $ 102 912.
        • naivetactic Re: do BUFFET'a 04.11.02, 23:11

          buffett napisal ze cena zlota jest manipulowana. i to musi byc prawda, bo popyt
          2 razy przewyzsza podaz. w takim przypadku cena zawsze rosnie. dla przykladu:
          od roku cena platyny zwyzkowala prawie 2 razy, cena udzialu w funduszach
          wylacznych inwestujacych w zloto od kilku- do kilkunastuset procet.
      • spector1 Re:CZY KUPOWAĆ ZŁOTO?? Anal. fundamentalna czI. 05.11.02, 00:56
        Argumentacja BUFFET'A wydaje sie logiczna.
        Ma jednak powazna wade. Zaklada bowiem,ze FED, system bankowy oraz
        wspolpracujace z nimi firmy wydobywajace zloto takie jak ABX
        beda biernie tolerowac wzrost cen zlota.
        Nie zapominajmy,ze banki nadal sa w posiadaniu ogromnych ilosci zlota i latwo
        moga sciagnac cene zlota w dol koszac w ten sposob inwestorow.
        W ostatniej goraczce zlota w koncu lat 70 tych bracia Hunt przyczynili sie do
        do eksplozji cen zlota.
        W jaki sposob ich zalatwiono? Po prostu pewnego dnia CME oraz COMEX zmienily
        zasady gry.Nie mozna bylo kupic kontraktow futures srebra i zlota z wyjatkiem
        short covering.Otwarcie nowej pozycji long stalo sie nielegalne.W prawidlowo
        funkcjonujacym wolnym rynku potrzebni sa kupujacy i sprzedajacy.Kazdy byk padnie
        w takich warunkach.
        Natychmiast po ogloszeniu tego decree srebro spadalo przez wiele dni max
        wartosc (limit down) sciagajac w dol zloto.
        Przyczyna takiego chwytu ponizej pasa bylo widmo bankructwa members CME i COMEX.
        Ich pozycje short srebra byly na deficycie rzedu setek milionow $.
        Nie mieli oni takiego dostepu do kredytu jak hedges i stad ich panika.
        Wprawdzie COMEX i board members targani byli po sadach zarowno przez longs (za
        zakaz kupna) oraz przez shorts (bo COMEX zwlekal zbyt dlugo),ale nic z tego
        nie wyniknelo.
        Bunkers zbankrutowali, zaplacili $400 mln kary.Najwieksze straty poniesli
        jak zwykle mali inwestorzy.
        Jakiego rodzaju chwyty ponizej pasa zastosuje sie w przyszlosci?
        Kto bedzie spelnial role Hunts? Czy bedzie to Shanghai?
        Reasumujac:zloto moze isc do gory ale nie bedzie to wzrost w stylu dot.com's,
        co probuja wylansowac niektorzy eksperci.
        Bezpieczniejsza i pewniejsza jest jazda long w odpowiednim czasie na takich
        firmach jak,TLAB,QLGC,JNPR NTAP,NT (w miesiaca +150 - 190%).
        Analogicznie czy mozliwy jest skok ceny zlota w ciagu 30 dni o 150% z obecnego
        $318 do $795? Technicznie ryzyko dla inwestorow jest podobne inwestujac w zloto
        czy w akcje.Jak historia pokazuje mali inwestorzy zaczynaja kupowac gdy cena
        jest juz powaznie wywindowana i nie sprzedaja z zyskiem bo euforia przycmiewa
        zdrowy rozsadek.Stracili na dot.com i straca tez na zlocie nawet gdy jego cena
        bedzie szla do gory.





Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka