Dodaj do ulubionych

Karty kredytowe z haczykami

IP: 194.143.177.* 18.01.06, 23:04
fantastyczny artykul!!
Obserwuj wątek
    • Gość: mk1 Re: Karty kredytowe z haczykami IP: *.chello.pl 18.01.06, 23:48
      Ostatnim hitem zaproponowanym przez BPH (o czym nie napisano w artykule) jest
      propozycja karty Mastercard Business. Prowizja od bezgotówkowych transakcji
      wynosi 1.1%. Wydaje mi się że takiej opłaty nie ma w żadnym innym banku.
      Oczywiście naganiacze/akwizytorzy bankowi nie wspominają o tym słowem (dopiero
      przyparci...). To tak kwoli przestrogi.
      • Gość: droosh BPH Re: Karty kredytowe z haczykami IP: *.dsV.agh.edu.pl 19.01.06, 08:59
        Nie napisano, bo MasterCard Business NIE JEST kartą kredytową. Jest kartą
        obciążeniową z odroczonym terminem płatności. Kartę kredytową mogą otrzymać
        osoby fizyczne. Karta obciążeniowa jest wydawana dla firm. Z kartą kredytową
        jest związany kredyt, z obciążeniową - debet. Obciążeniowa nie ma tzw. grace
        period (czyli tego okresu 20-24 dni). Prowizji pewnie nie znajdziesz w innych
        bankach, bo niewiele banków ma tę kartę w swojej ofercie. Karty obciążeniowe są
        uznawane na rynku finansowym na jedne z najbardziej prestiżowych. Jak kogoś nie
        stać, niech nie jeździ mercedesem.
        • Gość: Jaka w BPH Takie jaja to tylko w BPH IP: *.tpnet.pl / *.tpnet.pl 19.01.06, 10:21
          > Karty obciążeniowe są
          > uznawane na rynku finansowym na jedne z najbardziej prestiżowych. Jak kogoś nie
          > stać, niech nie jeździ mercedesem.

          Ha ha ha
          Provident jest najbardziej prestiżowy bo ma najwyższe odsetki.
          Jak kogoś nie stać na Merca Providenta, to...

          Od kiedy astronomiczna wysokość odsetek od kredytu dodaje prestiżu?

          Oczywiście akwizytorz-naganiacze z BPHu nie wspominają o tych "prestiżowych odsetkach"

          Dawno się tak nie uśmiałem.
          • Gość: droosh Re: Takie jaja to tylko w BPH IP: *.dsV.agh.edu.pl 19.01.06, 10:38
            Nie pisałem nic, że im wyższe odsetki, tym większy prestiż :]. To, że takie
            karty są prestiżowe, to nie moja opinia. Osobiście w życiu bym jej nie wziął ;P.
            Czasem jednak jest to jedyne rozwiązanie ze względu na kilka cech tej karty.
            Poza tym na tej karcie nie ma odsetek, bo ona ma swój termin spłaty, spłata
            następuje automatycznie. Oznacza to, że TRZEBA ją spłacić, a nie że MOŻNA. To
            nie jest karta kredytowa! Jeśli ktoś ma za mało środków na koncie, to są
            pobierane odsetki od zadłużenia przeterminowanego, a nie od zaciągniętego
            kredytu. Zauważasz różnicę? :]
            Poza tym, jeśli już ktoś pisze, że jest 1,1% prowizji od transakcji, to może
            raczy też napisać, że jednocześnie otrzymuje się szereg pakietów ubezpieczeniowych?
            Nie interesuje mnie czy ktoś będzie te karty kupował czy nie, nic z tego nie
            mam. Piszę akurat o tym banku, bo w nim pracuję i czuję się osobą kompetentną do
            wypowiadania się na temat jego kart oraz wybranych produktów innych banków. W
            przeciwieństwie do niektórych forumowiczów, którzy gdzieś coś tam usłyszeli,
            albo zapłacili jakąś prowizję i narzekają na cały świat...
            • Gość: BardzoPazerneHieny BPH = Bardzo Pazerne Hieny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.01.06, 13:26
              > Poza tym, jeśli już ktoś pisze, że jest 1,1% prowizji od transakcji, to może
              > raczy też napisać, że jednocześnie otrzymuje się szereg pakietów ubezpieczeniow
              > ych?
              > Nie interesuje mnie czy ktoś będzie te karty kupował czy nie, nic z tego nie
              > mam. Piszę akurat o tym banku, bo w nim pracuję i czuję się osobą kompetentną d
              > o
              > wypowiadania się na temat jego kart oraz wybranych produktów innych banków. W
              > przeciwieństwie do niektórych forumowiczów, którzy gdzieś coś tam usłyszeli,
              > albo zapłacili jakąś prowizję i narzekają na cały świat...

              O tak, BPH ubezpiecza nawet od zbyt nielicznych płatności kartą.
              Nie dość wiele razy zapłaciłeś kartą w sklepie w danym miesiącu?
              My cię od tego "ubezpieczymy"! A jak! 4,5 zł na miesiąc i czuj się "ubezpieczony".
        • Gość: raf Re: Karty kredytowe z haczykami IP: *.atm.com.pl 19.01.06, 11:52
          Karty obciążeniowe dostępne są dla osób fizycznych w PKO BP. Posiadacze
          conajmniej Złotego Konta mogą starać się o kartę Diners Club International.
          Koszt wydania jest niestety spory, ale w zamian posiadacz ma masę dodatkowych
          ficzerów - najfajniejsze jest darmowe ubezpieczenie podróży zagranicznych
          (aktywacja wymaga dokonania zakupu za pomocą karty gdzieś na lotnisku, lub np.
          zakupu paliwa na stacji beznynowej tuż przed granicą). Termin spłaty upływa po
          59 dniach (całkiem sporo).
          • domin66 Karty obciążeniowe Pekao SA 19.01.06, 19:04
            W Pekao SA są karty obciążeniowe dla klientów indywidualnych (najtańsza 65 zł na
            rok) i firm. W tych dla firm jest niewielka prowizja od transakcji
            bezgotówkowych dla osób fizycznych takiej prowizji nie ma. Nie ma również
            odsetek w obu typach kart W tym banku pojawiła się też niedawno karta kredytowa
            dla firm - oprocentowana, ale bez prowizji od transakcji bezgotówkowych.
    • Gość: Mira Re: Karty kredytowe z haczykami IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.01.06, 00:18
      Mam kartę kredytową pko bp.Zapłaciłam za zakupy 2000 zł.W ciągu 30 dni po zakupach
      spłaciłam 1800 zł.W ramach 52 dni darmowego kredytu zamiast 200 złotych mam do
      zapłacenia 235. 35 złotych odsetek to kara ,że nie spłaciłam
      wcześniej,ponieważ,wg pko okres darmowego kredytu zaczął się 22 dni przed
      otrzymaniem przeze mni karty
      kredytowej.A zatem uważajcie na banki,ich czcze i nic nie znaczące obiecanki.
      • Gość: wyga Re: Karty kredytowe z haczykami IP: 80.48.254.* 19.01.06, 01:46
        ja miałem kartę (jeszcze debetową), kiedy ich liczba w naszym kraju liczyła się
        na tysiące. Po paru przypadkach, kiedy po upływie kilku (ponad 5!) miesięcy,
        bank (były BDK Lublin) zmieniał mi bilans, i pomimo tego, że niby co miesiąc
        otrzymywałem wyciągi z konta, to po tym czasie okazywało się, że te (przesyłane
        przecież przez bank) były nieprawdziwe i musiałem spłacać karne odsetki. Jak
        oni to naliczali - nie mam pojęcia.
        Od tego czasu nikt mnie nie namówi na żadną kartę bankową.
        Tak jak i na telefon komórkowy, po 10 latach jego posiadania powiedziałem:
        DOŚĆ! I już nie mam.
      • Gość: Piotrrr Re: Karty kredytowe z haczykami IP: *.krakow.pl 19.01.06, 22:37
        Hmmm tak to jest. Darmowego kredytu nie dostajesz od momentu płatności tylko od
        daty uzgodnionej w umowie. Innymi słowy. Jeśli data początkowa kredytu to 2
        dzień każdego miesiąca i wtedy właśnie zrobiłeś zakupy to zadłużenie możesz
        spłacić bez odsetek do 26 dnia kolejnego miesiąca. Jesli natomiast zakupy
        zrobiłeś np. 30 dnia to na spłatę masz 26-27 dni (zależnie od długości
        miesiąca).
    • Gość: Marco Re: Karty kredytowe z haczykami IP: *.in-addr.btopenworld.com 19.01.06, 02:48
      Ludzie pamietajcie ze karty kredytowe to czysty pieniadz dla banku, a uzywanie
      ich w nierozsadnych rekach prowadzi do ruiny finansowej, sam osobiscie znam
      taki przyklad osoby ktora lekko wydawala kase karta a teraz wlosy sobie z glowy
      targa. Dlatego polecam dobra karte ale tylko debetowa bez oplat i wymaganych
      obrotow na miesiac. Masz pieniadze to sie bawisz a jak nie to siedzisz w domu !
      POZDROWIENIA
      • rysiunamisiu Kolejny dowod na niekompetencje aturow 19.01.06, 03:16
        Droga Pani pismak i jej interlokutorzy. Trzeba byc skonczonym nieukiem, zeby
        wypisywac takie rzeczy. Po pierwsze, Pani nieustajaca myla sie karty debetowe, z
        kredytowymi charge-owymi. Tam sa jakies zdania goscia kartyonline o wyplacaniu
        kasy z karty kredytowej, trzeba byc kretynem, zeby to robic i sadze, ze takie
        ruchy to ostatecznosci i 905% klientow wie, ze korzystanie z karty kredytowej
        czy chargowej ma sens pod warunkeim placenia nia, a nie po to by brac gotowke.
        Po drugie wiekosc polskich kart to kart typu charge, a nie karty kredytowe,
        karty te mylnie sa zwane kredytowymi (ten sam blad popelnia autorka). Roznica
        jest taka, ze karta kredytowa daje "darmowy" kredyt (oczywoscie darmowosc jest
        pozorna, bo placimy prowizje za transakcje, my lub sprzedawca, ale wychodzi na
        jedno) na x dni, po czym jestemy zobowiazani splacic czesc zadluzenia, a reszta
        jest obciazana wedlug jakiejs stawki. Karta typu chrge - najpopularniejsza w
        Polsce to karta, ktora daje "Darmowy" (darmowosc jest jak przy kredytowej -
        tyle, ze drozsza, bo kredyt moze byc jednodniowy, a prowizja zawsze stala
        kwotowo) do x dni. To znaczy, ze kredyt musimy rozliczyc np. do 5-tego kazdego
        miesiaca i to w calosci, w przeciwnym razie placimy b. wysokie karne odsetki.
        Jesli taki artykul ma czemus sluzyc to przydaloby sie, by autorka sama zapoznala
        sie z istota produktow, nim zacznie bredzic na lamach. W przeciwnym wypadku
        banki dalej bede nas rznely, a takie "poradniki" beda im tylko w tym pomagac.
    • Gość: droosh Re: Karty kredytowe z haczykami IP: *.dsV.agh.edu.pl 19.01.06, 09:13
      Co niby ten artykuł miał pokazać? Że zazwyczaj nikt nie czyta regulaminu, albo
      nikt go nie rozumie?? Bank nie jest intytucją charytatywną, karta jest
      sprzedawanym produktem, a produkt musi w jakiś sposób przynosić zyski. Jeśli nie
      podobają Ci się warunki - idź do innego banku. Jeśli nigdzie nie podobają Ci się
      warunki - widocznie to nie dla Ciebie.
      Inną sprawą jest, gdy banki podpuszczają klienta. A robią to nagminnie "karta
      bezpłatna przez całe życie" <= powinni tego zabronić! ( :P :P ) Albo bank
      pobiera prowizję po pierwszym roku użytkowania karty, albo chwali się takimi
      hasłami! Banki powinny dokładnie poinformować klienta o głównych założeniach
      działania takiej karty. Pracując w banku staram się zawsze powiedzieć jak
      najwięcej o karcie klientowi zanim ją sprzedam. Bo nie chciałbym go mieć na
      sumieniu. Niech sam zdecyduje czy chce, czy nie.
      Ale i tak nie wziąłbym karty innego banku, ze względu na opłatę za
      ubezpieczenie. Mam za to kartę pewnego internetowego banku. Wydanie, prowadzenie
      za darmo. Do tego po upłynięciu terminu spłaty karty, odsetki naliczane są
      właśnie od tego dnia, a nie od dnia dokonania transakcji. To oznacza nawet 55
      dni odsetek mniej!
      Z kart trzeba umieć korzystać. Nie umiesz - weź sobie debetówkę.
      • Gość: P.Orawski brak standartu porownywania kart kredytowych!!! IP: *.77.classcom.pl 19.01.06, 16:34
        Zdecydowanie zgadzam się, że znajomość rodzajów kart i warunków ich użytkowania jest bardzo niska - stąd też późniejsze kłopoty... Ale wydaje mi się że jedną z przyczyn takiego stanu rzeczy jest brak STANDARTU - jeden określony jednoznacznie standard informacji jakie bank sprzedający kartę klientowi ma obowiązek zaprezentować; wtedy nie będzie wątpliwości i nieporozumień jaki procent kredytu, od kiedy się liczy, jakie są inne opłaty itd itp.
        To powinien (ustalenie takiego standartu) załatwić Urząd Nadzoru Bankowego - no ale widocznie mają swoje powody aby tego nie zrobić :-((
        • Gość: STANDARD Standard, a nie "standart"!!! IP: *.tpnet.pl / *.tpnet.pl 19.01.06, 22:47
          Gość portalu: P.Orawski napisał(a):

          > Zdecydowanie zgadzam się, że znajomość rodzajów kart i warunków ich użytkowania
          > jest bardzo niska - stąd też późniejsze kłopoty... Ale wydaje mi się że jedną
          > z przyczyn takiego stanu rzeczy jest brak STANDARTU - jeden określony jednoznac
          > znie standard informacji jakie bank sprzedający kartę klientowi ma obowiązek za
          > prezentować; wtedy nie będzie wątpliwości i nieporozumień jaki procent kredytu,
          > od kiedy się liczy, jakie są inne opłaty itd itp.
          > To powinien (ustalenie takiego standartu) załatwić Urząd Nadzoru Bankowego - no
          > ale widocznie mają swoje powody aby tego nie zrobić :-((

          Nie tylko brak standardu, ale - co najważniejsze - elementarnego wykształcenia piszących.
    • Gość: x Re: Karty kredytowe z haczykami IP: *.geod.agh.edu.pl 19.01.06, 09:44
      Artykuł niepełny. Brakuje wysokości miesięcznych zarobków top-20
      pracowników/właścicieli/udziałowców każdego z wymienionych banków. Wtedy
      wszystko stanie się jasne. To jest po prostu rozbój na szarych ciułaczach, pod
      pozorami legalności. Czy teraz rozumiecie Państwo, dlaczego pewnym środowiskom
      marzy się podatek liniowy?
    • Gość: Błąd w artykule Błąd w artykule IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.01.06, 10:17
      "Bankowcy czerpią karciane dochody z kilku źródeł:
      • oprocentowania kredytu (zwykle tylko przez pierwsze 50 dni kredyt w karcie jest darmowy, potem trzeba już płacić odsetki)"

      To nie tak. Pierwsze 50 dni tez jest oprocentowane. Bank jednak anuluje całe odsetki, jeśli spłaci sie 100% zadłużenia. W innym przypadku wysokie odsetki są naliczane od dnia transakcji, a nie po 50 dniach, jak to sugeruje artykuł.
    • Gość: pan janek TYLKO DLA IDIOTÓW IP: *.isinfo.pl 19.01.06, 10:46
      Posiadalem przez pewien czas karte kredytowa i stwierdzilem, ze jest to
      calkowicie nieoplacalny interes. Placi sie za uslugi ktorych sie wcale nie
      potrzebuje, a wszystko pod plaszczykiem jakiegos wyimaginowanego "prestizu".
      Zupelnie bez sensu. Zwykla debetowka ma wszystkie funkcje jakie ma kredytowka
      czy inny charge, a wszystko taniej lub bezplatnie (np. wyplaty ze sciany).
      • Gość: gold Re: TYLKO DLA IDIOTÓW IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.01.06, 10:56
        A tu się bracie mylisz. Idziesz po ulicy i widzisz na wystawie fantastyczny
        naszyjnik za 40 tys. (chyba nie trzymasz tyle forsy na debetówce ?). Bierzesz
        kartę kredytową, kupujesz naszyjnik, dajesz żonie/kochance (niepotrzebne
        skreślić)i konsumujesz efekt !
        A więc karta kredytowa ma swoje zalety....
      • rysiunamisiu No nie do konca 19.01.06, 10:57
        Bo korzystaja z debtowki nie wynajmiesz samochodu. Prawda jest taka jak pisze tu
        jeden z kolegow, problem nie w kosztach tego produktu, bo w koncu mozna go nie
        brac, albo brac w innym banku. Problem w powszechnym w bankach ukrywaniu
        kosztow, niedopowiadaniu ich. lub wciskaniu klientowi bez jego wiedzy
        niezamowionych uslug. Jak masz przyjemnosc w posiadaniu zlotej/czarnej/rozowej
        karty w portfelu i np. rwiesz na nia laski i uwazasz, ze to dobry i
        satysfakcjonujacy Cie sposob na zycie, to ok, moze uwazasz, ze warta Ci placici
        tyle, a tyle, za to, ze czujesz sie od tego szczesliwszy. Problem w tym, ze
        wchodzisz do baku bedac przekonany, ze kupujesz produkt z economic claas, Ale po
        zakupie okazuje sie, ze kupiles z middle, a zaplaciles jak za diamentowa kolie.
        Poki na polce stoi cena, a Ty wiesz za co placisz jest ok, ale klopot w tym, ze
        banki staja na glowie, zeby tak zamotac oferte, zebys nie wiedzial co kupujesz i
        za ile.
          • rysiunamisiu Raczej nie zrozumiala 19.01.06, 15:03
            Osoba ta czyli ja cos wie o kratach kredytowych, bo sam artykul jest bez sensu,
            pomieszanie z poplataniem, z ktorego wynika jedynue, ze banki nas rzna, a le nie
            wyjasnia w jaki sposob. Ale czemu tu sie dziwic, albo o jej przyjeciu
            zdecydowalo lizanie dupy nadredaktorowi, albo gotowa jest pracowac za 1000 PLN +
            300 wierszowki. Taka jest wyborcza, 30% artykulow niekompetencja autorow, a
            natepne 40% naciaganie na potrzeby szczytnych celow politycznych redakcji. Do
            dupy to wszytsko
      • Gość: kangur Re: TYLKO DLA IDIOTÓW IP: *.122.broadband2.iol.cz 19.01.06, 11:01
        Debetówka oczywiście nie ma wszystkich funkcji karty kredytowej - choćby właśnie
        możliwości kredytowania. A poza tym nie jest na przykład uznawana przez firmy
        wypożyczające auta. Nie masz karty kredytowej - albo nie wypożyczysz, albo
        musisz wpłacić horendalną kaucję.
        A przy okazji: BPH kausje za zbyt rzadkiej używanie karty debetowej (mniej niż 4
        razy w miesiącu) już 5 zł, a nie 4,50.
      • Gość: andy Re: TYLKO DLA IDIOTÓW IP: *.paisley.ac.uk 19.01.06, 13:33
        Panie Janku. Dwie sprawy. Raz, bardzo sie ciesze, ze po pewnym czasie zrozumial
        Pan, ze karta kredytowa jest Panu do niczego nie potrzebna. I o to wlasnie
        chodzi, aby kazdy klient znalazl odpowiedni dla siebie produkt. Dwa, no nie
        obrazajmy nikogo. Ja na przyklad swiadomie korzystam z mojej kredytowki i wcale
        nie uwazam sie za idiotow. Bo widzi Pan, nie jest tak latwo uzyskac "wypukla
        debetowke". A wypukla karta kredytowa nawet z niewielkim limitem czasami
        pomaga. Poza tym transkacje internetowe (chociaz ostatnio przekonalem sie, ze o
        niebo lepszym produktem jest e-karta m-banku). Koniec koncow opisana niby
        zartem konsumpcja w postaci naszyjnika nie jest najlepszym przykladem
        (aczkolwiek znajduje jego uzasadnienie) do korzystania z kredytowki. Dobrze
        zaplanowany domowy budzet wcale nie musi oznaczac uciekania od korzystania z
        karty kredytowej, gdyz przemyslane jej zastosowanie nie tylko potrafi
        zaoszczedzic pare groszy ale mozna czasami jeszcze skorzystac na opisanych w
        artykule promocjach. No i oczywiscie dochodza uslugi typu wynajem samochodu na
        przyklad, aczkolwiek tu mozna niby tez zaplacic wypukla debetowka.
    • Gość: andy Re: Karty kredytowe z haczykami IP: *.paisley.ac.uk 19.01.06, 13:15
      Wiecie co? Smieszy mnie jak czytam cos takiego. Ludzie czy wy nie umiecie dbac
      o wlasne interesy. Po to jest umowa, zeby nie sluchac akwizytora. Jesli ktos
      nie potrafi odroznic podstawowych parametrow produktu to powinien dac sobie
      spokoj z czymkolwiek bardziej zaawansowanym niz rachunek biezacych, co najwyzej
      z najprostsza mozliwa debetowka. Qrde po to sa portale bankow, po to dostajecie
      comiesieczna korespondencje, zeby sie w to wczytac i zrozumiec i potem
      wyciagnac wnioski. Zalosne sa wszystkie skargi klientow typu: "a bo mi tak
      powiedzieli" albo "ja to do konca nie wiedzialem, ze to tak dziala i teraz to
      ja chce z tego zrezygnowac". Tak niby przemy do wolnorynkowej gospodarki a
      najprostszego mechanizmu nierozumiemy, ktory brzmi: Nim cokoliwiek PODPISZESZ
      miej pewna swiadomosc, ze rozumiesz co JEST NAPISANE (nie powiedziane) w
      dokumencie, ktory podpisujesz, a jesli nie rozumiesz to nie podpisuj ad-hoc
      tylko poszukaj zaufanej osoby, ktora Ci to wylozy. Nikt nie musi od razu
      wszystkiego pojmowac, wiec nie jest wstydem sie przynac i poszukac rzetelnej
      porady (a nie akwizycji). Dlatego w sumie artykul moze byc, ale mam nadzieje,
      ze z roku na rok zapotrzebowanie na tego typu artykuly bedzie malalo, gdyz w
      przeciwnym wypadku, jeszcze dlugo ludzie dadza sie robic na legalu w balona.

      PS. Bank, w ktorym kiedys pracowalem, mial takich zdolnych akwizytorow, ktorzy
      podsuwali klientom umowy do podpisania inblanco. Qrcze do dzisiaj nie potrafie
      pojac rozmiaru glupoty tychze klientow. Myslenie podobno nie boli, ale jak
      widac wcale tak byc nie musi.
      • Gość: ajmax haczyki, parametry, dodatkowe punkty,... IP: *.aster.pl / *.aster.pl 19.01.06, 20:18
        Czytanie i rozumienie umowy, to, niestety, tylko pół prawdy. Bardzo często
        umowy w momencie podpisywania są jak najbardziej do zaakceptowania. Po 3-6
        miesiącach bank zmienia tę umowę. Jak to robi? Parametryzując umowę umieszcza w
        niej takie punkty:
        - kartobiorca akceptuje regulamin i zobowiązuje się do przestrzegania
        regulaminu,
        - kartobiorca wyraża zgodę na stosowanie opłat zawartych w tabeli opłat.
        Jak bank nałapie już trochę klientów, to zmienia opłaty w tabeli opłat,
        wprowadza nowe pozycje z opłatami, wprowadza nowe warunki do regulaminu (np. z
        minimalnymi wpłatami, zakupami, ubezpieczeniami, zaczyna pobierać opłaty za
        gotowość, etc), charguje niezbędne czynności operacyjne (wyciągi, informacje,
        wpłaty, wyrównania). Innymi słowy dość znacząco zmienia warunki umowy. I
        wszystko niby jest w porządku, ponieważ sama umowa nie ulega zmianie.
        Nie dotyczy to tylko kart, ale korzystania z wszelkich usług banku w ogóle. Tak
        więc samo zrozumienie umów to trochę za mało. Ważne jest jeszcze, żeby bankowi
        można było w jakiejś mierze zaufać. Na pewno w ciemno nie można za grosz ufać
        Pekao SA, ani BPH. A najlepiej jest nie wchodzić w układy z żadnym ban
        kiem.
      • Gość: Szaweł To zapieprzaj wszędzie z gotówką trzymaną IP: 164.128.46.* 19.01.06, 16:16
        w skarpecie bo cwany bank pewnie cię wciągnie w oprocentowanie, a przecież
        banki powinny forsę rozdawać a nie zarabiać. A w wyborach głosujesz zwykle na
        pis czy samoobronę?
        Ja mam kartę od 10lat i nie narzekam. Nie zastanawiam się czy w sklepie
        potrzebuję 50 czy 1000 kupuję to co jest mi potrzebne, dokładnie kontroluję
        swoje wydatki unikam przesadnego zadłużenia panuję nad nim. Wyjazdy zagraniczne
        i wygoda z kartą związana jest dodatkowym atutem. Ale jak każda usługa to musi
        kosztować. Ja oceniam że cena 6,5pln na miesiąc jest do zaakceptowania.
    • Gość: Gość z KK INVESTU A co z kartami INVEST BANKU SA są super IP: 212.160.138.* 19.01.06, 15:37
      Mam już prawie od roku kartę kredytową Invest Banku i co jestem zadowolony
      nawet bardzo a czemu
      Bo karta była za 0zł i to bez żadnych ukrytych haczyków
      Oprocentowanie to tylko 15% dalej najniższe na rynku i to ciągle bez żadnych
      promocji, że przez pierwsze 3 miesiące, czy pół roku a później okazuje się, że
      efektywna stopa procentowa jest powyżej 19%
      Ponadto jest ubezpieczenie i to ja decyduje czy płacę za nie dodatkowo czy też
      nie - nie ma żadnego przymusu jak, w co niektórych bankach
      Więc wydaje mi się, że ktoś napisał artykuł, bo musiał coś napisać - ja tam
      jestem zadowolony z mojej KK
    • nessuno BANKI W POLSCE TO ZłODZIEJE.... 19.01.06, 19:31
      ..dlatego więc nie korzystam z usług żadnego.Zero kredytów,zero pożyczek,brak
      konta osobistego i jestem szczęśliwy,że nikt z białych kołnierzyków moim kosztem
      się nie dorobi.Rozumiem,że żaden bank nie jest instytucją charytatywną,ale w
      polskim wykonaniu to czyste złodziejstwo a mentalność i obyczaje,jak daleko za
      wschodnią granicą.
      --
      GG 2930818 52°19' N, 20°57' E
    • Gość: cybermac Re: Karty kredytowe z haczykami IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.01.06, 19:39
      od tego miesiąca 6,50 w city banku jest juz opłatą dobrowolną a nie obowiązkową-
      można z niej spokojnie zrezygnowac. mam z tego banku kartę i trzymając się
      zasad nie narzekam. mam tez ror w mbanku (ok 5 lat) i bank odmówił mi karty
      kredytowej-idioci. stwierdzili ze nie mam zdolności kredytowej mimo ze mam
      mozliwośc debetu na karcie. chciałem zrezygnowac z debetu na korzyść karty
      kredytowj nawet o niższym limicie i okazało się to niemożliwe. a tak podobał mi
      się ten bank. ale nie wszystko na tym świecie jest proste i logiczne
      • Gość: Citi czuje wstret Re: Karty kredytowe z haczykami IP: 195.8.101.* 23.01.06, 12:06
        Ok w citi ugięli się bo konkurencja nie śpi i walczy o klienta. W millennium
        mnie oszukali. Umowa jest tak skonstruowana, że aby zrezygnować z ubezpieczeń
        trzeba wstawić krzyżyk w okienku obok zapisu o ubezpieczeniu. Ja wcześniej
        powiedziałem , pani że nie chcę ubezpieczenia ale gdy już umowa była do podpisu
        nie przeczytałem jej. Haczyk nie zakreślasz , że chcesz -tylko zaznaczasz , że
        nie chcesz- sprytne
      • insp Re: Banki to złodzieje 21.01.06, 11:03
        Czesto powtarzany w tym watku sentyment:

        > [...] To poprostu zwykła złodziejska mafia.

        Moze tak sie wydawac w spoleczenstwach muzulmanskich, w ktorych banki i zwiazana
        z nimi lichwa sa niezgodne z nauczaniem proroka, lub spoleczenstwach opartych na
        bardzo silnych wiezach rodzinnych, kiedy to liczna rodzina byla i jest w stanie
        przejac role bankow.Polska bardzo szybko odchodzi od jeszcze innego modelu,
        socjalistycznego, w ktorym to "panstwo" mialo zapewnic wszysko potrzebne ludziom
        do szczescia, zas banki byly zawsze kojarzone z krwiopijczym kapitalizmem.

        Mialo, chociaz ta mrzonka nigdy sie nie spelnila i nawet w poznym okresie PRL
        mlodzi ludzie musieli czesciowo polegac na pomocy panstwa, a czesciowo nadal na
        tradycyjnej pomocy rodziny. To sie juz zmienilo. Mlodzi, wyksztalceni ludzie
        chca byc jak najszybciej samodzielni, tak jak ich rowiesnicy w wysoko
        rozwinietych krajach, miec wlasny dom, zamiast mieszkac "przy rodzicach", miec
        wygodne, dostatnie zycie, bez zmartwien.

        I tutaj wlasnie banki moga im bardzo pomoc, wbrew ich pozornej lichwie i
        zlodziejstwu. W przypadku krajow rozwinietych wystarczy tylko troche policzyc,
        aby zrozumiec dlaczego NIKT nie kupuje tutaj domu za gotowke, biorac w zamian
        "lichwiarski" kredyt na 25 lat z banku. Tak sie po prostu oplaca.
        • Gość: piotrek Re: Banki to złodzieje IP: *.bm.cm / *.bm.cm-uj.krakow.pl 09.02.06, 18:01
          "Mlodzi, wyksztalceni ludzie
          chca byc jak najszybciej samodzielni, tak jak ich rowiesnicy w wysoko
          rozwinietych krajach, miec wlasny dom, zamiast mieszkac "przy rodzicach", miec
          wygodne, dostatnie zycie, bez zmartwien" - nie rozśmieszaj mnie gościu bo zaraz
          pęknę ze śmiechu. Już widzę te banki, które mnie młodemu, (w miarę)
          wykształconemu człowiekowi finansują mieszkanie. Gdyby mi mój Tatuś ze swoich
          wieloletnich oszczędności nie kupił mieszkanka to przy moich dochodach mógłbym
          dostać kredyt conajwyżej na 10-letnie Cinquecento. A mówiąc dosadnie koleś
          zejdź na ziemię z drzewa, bo tu jest Polska, a nie jakieś Stany Zjednoczone lub
          Kanada.
    • Gość: OBEY handlowcy-bankowcy - OBEY praca czy społeczność IP: 212.160.138.* 23.01.06, 17:56
      Powstała nowa zamknięta społeczność internetowa - pracujesz zarabiasz
      dorabiasz.
      komu nie zdarzyło się że został mu odrzucony wniosek chociażby o Kartę
      Kredytową teraz nie tracisz klienta bo możesz go nakręcić na inną kartę i
      dostać za to pieniądze to tak jak byś pracował w jednej firmie na stałe a w
      drugiej dorabiał jak masz taką możliwość czy czas – to czemu nie skorzystać
      Obey skupia w swoich strukturach przede wszystkim ludzi z sektora finansów
      (handlowców, agentów, opiekunów klienta ale także jest parę osób z kadry
      managerskiej) już mam informacje że dobrych sprzedawców zwerbowali do siebie
      co było już opisywane na forum Obey
      są również agenci firm ubezpieczeniowych którzy też doskonale sobie radzą ze
      sprzedażą produktów bankowych ale też osoby indywidualne które zamiast płacić
      za produkt w dużej mierze mają go za darmo a do tego jeszcze dostają zapłatę za
      to że go wzięli

      ponadto dla zarejestrowanych: fora, grupy dyskusyjne jak już wspomniałem
      możliwość przechwycenia, zatrudnienia przez konkurencyjne firmy, porady
      szkolenia możliwość stworzenia własnej grupy sprzedażowej i sprawdzenie się
      jako jej kierownik, OBEY dla zainteresowanych może wystawić referencje odnośnie
      umiejętności sprzedażowych z podaniem wyników (niektórych pracodawców niektóre
      wyniki powaliły by z nóg – ale te osoby jeszcze o nie, nie wnioskowały – być
      może nie muszą jeśli u swojego pracodawcy równie dobrze się sprawdzają)

      chcesz zobaczyć jak jest zapraszam obey.republika.pl/ jeśli będziesz
      zainteresowany zaloguj się dostanie więcej informacji i link z zaproszeniem na
      właściwy adres OBEY
    • Gość: x Re: Karty kredytowe z haczykami IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.01.06, 20:23
      Pani Blewąska nie jest może najlepszą dziennikarką ale ma niewątpliwie
      najlepiej zorganizowaną klakę na forum. Cokolwiek napisze, od razu na forum GW
      odzywają się zachwycone głosy że oto redaktor Blewąska "jako pierwsza,
      poruszyła ten fundamentalny temat,.. dalej używa się już tylko przymiotników w
      stopniu najwyższym. Ja rozumiem starszych panów wypisujących te och i achy, bo
      kobieta przystojną jest. A co tam, bądźmy wyrozumiali.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka