Dodaj do ulubionych

Depresja gosp. 2002-04. Trzecia fala

IP: 137.133.233.* 20.11.02, 13:15
Keynes is dead.

Wsrod forumowiczow ciagle jest duzo wyznawcow Keynesa, ktorzy wierza ze
manipulacje politykow stopami procent.
Przez kilka lat udawalo sie tuszowac problemy, ale czas na wiekszy wstrzas.

Wszyscy ktorzy chcieliby poczytac co mowi R.Pretchter polecam serwis:
www.elliottwave.com/freeweek/signup/register.asp
W tym tygodniu jest bezplatny. Wystarczy sie zarejestrowac.
Do przejrzenia jest sporo:

Short Term Update Monday, Wednesday and Friday
Daily Futures Junctures Daily
Monthly Newsletters
Elliott Wave Theorist
Elliott Wave Theorist 10/18/2002 Interim Report
Elliott Wave Theorist 09/10/02 September
Elliott Wave Theorist 08/20/02 August
Elliott Wave Theorist 09/11/01 Special Report

Financial Forecast
Elliott Wave Financial Forecast 10/25/2002 November
Elliott Wave Financial Forecast 10/16/2002 Interim Report
Elliott Wave Financial Forecast October
Elliott Wave Financial Forecast Special Report

Futures Junctures
Futures Junctures 11/15/2002 November

Global Market Perspective
Global Market Perspective (entire) November
World Stock Markets November
Metals & Energy November
Global Interest Rates November
Social Trends & Observations November
Currency Relationships November
Capsule Summary November

Obserwuj wątek
    • feezyk Re: Depresja gosp. 2002-04. Trzecia fala 21.11.02, 17:15
      Czesc, dzieki za informacje, jak rowniez za
      poprzednie, ktore dopiero niedawno znalazlem
      w skrzynce.

      Nie jestem pewien, czy bedzie duza depresja w
      USA w 2003-2004. Wydaje sie, ze roztrwonili juz
      swoje rezerwy oraz zdyskontowali pozycje
      supermocarstwa. Sadze, ze gielda
      bedzie nadal spadac, ale gospodarka moze
      po prostu pozostawac w stagnacji.

      Na razie mamy fale optymizmu zwiazana przede
      wszystkim z udanym polowaniem na misie w
      pazdzieniku, wygrana Republikanow oraz cieciem
      stop. Przypuszczam, ze istotny efekt psychologiczny
      maja tez dobre wspomnienia z patriotycznego
      czwartego kwartalu 2001. Licza wiec na powtorke
      z rozrywki. Licza tez na kolejne ciecia podatkowych
      (zwiekszajacych dlug i ogromny deficyt obrotow
      biezacych) oraz szybkiej, wygranej wojny z Irakiem.
      Na obnizke stop juz liczyc nie moga...

      Oczywiscie, wygrac wojne nie bedzie trudno.
      Znacznie trudniej bedzie zrobic to bez
      destabilizowania regionu.

      Licza na powtorke, tylko, ze efekt netto dla WS
      od listopada 2001 do 2002 jest ujemny.
      Wyniki i perspektywy gospodarki tez sa gorsze od
      oczekiwan. Pomimo realnie zerpowych
      stop procentowych.

      Pozdrawiam
      F.
      • Gość: MACIEJ Re: Depresja gosp. 2002-04. Trzecia fala IP: *.ny325.east.verizon.net 22.11.02, 03:46
        feezyk napisał:

        > Czesc, dzieki za informacje, jak rowniez za
        > poprzednie, ktore dopiero niedawno znalazlem
        > w skrzynce.

        Uprzedzalem juz,choc mozna zrobic mamie na zlosc i odmrozic sobie uszy.
        elliottwave + Bobus Prechter to typowi Doomeisters ktorzy za darmo rozdaja
        przerazonym i zdezorientowanym recepty na koniec swiata.
        Gdzie rozum spi ,tam Bobus szaleje robiac spustoszenie u panikarzy
        sprzedajacych stocki przy 7,240.

        > Nie jestem pewien, czy bedzie duza depresja w
        > USA w 2003-2004.

        Ja za to jestem pewien,ze ani duzej ani malej nie bedzie.
        Jesli natomiast chodzi o EU ,to 4ty kwartal maja pewny jak u grabarza,a pozniej
        od czasu do czasu wyplyna na powierzchnie zaczerpnac troche swiezego i znowu
        nurek.

        > Wydaje sie, ze roztrwonili juz
        > swoje rezerwy oraz zdyskontowali pozycje
        > supermocarstwa.

        U nas na porzadku dziennym jest 3% wzrost gospodarczy oraz 3 mln przyrost
        ludnosci.
        W EU obie te krzywe sa raczej plaskie.
        My dopiero szykujemy sie do skoku i zeby to zauwazyc musisz w dobrym nastroju
        przetrwac do nowego roku,co jak powszechnie wiadomo w EU nie bedzie latwe.

        > Sadze, ze gielda
        > bedzie nadal spadac,

        Zanurkowala dzis na twoje zadanie + 222 by oprzec sie na 8,845.

        > ale gospodarka moze
        > po prostu pozostawac w stagnacji.

        Tu jestes tak samo nieomylny jak z gielda.

        > Na razie mamy fale optymizmu zwiazana przede
        > wszystkim z udanym polowaniem na misie w
        > pazdzieniku, wygrana Republikanow oraz cieciem
        > stop. Przypuszczam, ze istotny efekt psychologiczny
        > maja tez dobre wspomnienia z patriotycznego
        > czwartego kwartalu 2001. Licza wiec na powtorke
        > z rozrywki. Licza tez na kolejne ciecia podatkowych

        Tak.
        Tuz po nowym roku.

        > (zwiekszajacych dlug i ogromny deficyt obrotow
        > biezacych)

        Raczej nastapi zmniejszenie wydatkow(nie zapominaj o wiekszosci republikanskiej
        w Kongresie) ,bo CA juz maleje.

        > oraz szybkiej, wygranej wojny z Irakiem.
        > Na obnizke stop juz liczyc nie moga...

        Wolne zarty.
        A kto nam zabroni obnizyc st%?
        W.Duisenberg?

        > Oczywiscie, wygrac wojne nie bedzie trudno.
        > Znacznie trudniej bedzie zrobic to bez
        > destabilizowania regionu.

        Patrzac historycznie na sprawe powyzsza,stwierdzic trzeba ze strasznie
        zdestabilizowalismy al-Kaide w Afganistanie.

        > Licza na powtorke, tylko, ze efekt netto dla WS
        > od listopada 2001 do 2002 jest ujemny.
        > Wyniki i perspektywy gospodarki tez sa gorsze od
        > oczekiwan. Pomimo realnie zerpowych
        > stop procentowych.

        > Pozdrawiam
        > F.
        • Gość: krupski rypczak Bliski Spotkania II-go Stopnia IP: *.nyc.rr.com 22.11.02, 05:10
          feezyka i pawela-I sugeruja wplyw UFO na stan umyslowy i percepcje obu panow.
          Bredzenie o depresjii rowne jest mowieniu o sniezycach i gololedzi w lipcu.
          Co to jest depresja. Zaden z panow nie pofatygowal sie o przytoczenie
          definicji.
          Depresja- przedluzajacy sie stan spadku PKB. Charakterystycznymi cechami sa
          spadek cen, wzrost bezrobocia, obnizenie zarobkow. Czy mamy z czyms takim do
          czynienia?
          Recesja- Spadek PKB w kolejnych dwoch kwartalach.

          Wedlug panow wzrost PKB w tempie 3% rocznie to depresja.
          No coz, glupich nie sieja jak mawial moj ojciec.

          Brawo MACIEJ za podtrzymywanie poziomu.
          • feezyk Powrot do przyszlosci 22.11.02, 10:58
            Gość portalu: krupski rypczak napisał(a):

            > feezyka i pawela-I sugeruja wplyw UFO na stan umyslowy
            i percepcje obu panow.

            Och. Mocny poczatek. Znamionuje
            glabie mysli. Tak. Glabie.

            > Bredzenie o depresjii rowne jest mowieniu o sniezycach
            i gololedzi w lipcu.
            > Co to jest depresja. Zaden z panow nie pofatygowal sie
            o przytoczenie
            > definicji.
            > Depresja- przedluzajacy sie stan spadku PKB.
            Charakterystycznymi cechami sa
            > spadek cen, wzrost bezrobocia, obnizenie zarobkow. Czy
            mamy z czyms takim do
            > czynienia?


            Spadek cen - FED walczy rozpaczliwie, zeby nie bylo.
            Wzrost bezrobocia - jest notowany w 2002.
            Obnizenie zarobkow - na razie jeszcze nie.

            Poza tym, ja pisalem o ewentualnosci depresji lub
            stagnacji
            w 2003 i 2004, czego krupski nie zrozumial, bo jak
            wiekszosc
            Polakow nie rozumie dobrze slowa pisanego.

            A teraz test z logiki. Jaki jest poziom cen i bezrobocia
            w 2003 i 2004 roku?


            > Recesja- Spadek PKB w kolejnych dwoch kwartalach.
            >

            Czy mamy wiec recesje w 2003 i 2004?
            Czy raczej stagnacje?

            Jak na razie jest stale korygowanie prognoz wzrostu w
            dol.

            > Wedlug panow wzrost PKB w tempie 3% rocznie to
            depresja.

            Znasz juz pan dane za 2003 i 2004?
            Sluchamy.
            Wzrost PKB w 2003?
            Inflacja w 2003?


            > No coz, glupich nie sieja jak mawial moj ojciec.

            O, to swieta racja.

            >
            > Brawo MACIEJ za podtrzymywanie poziomu.

            Zgadza sie, M utrzymuje swoj poziom.
            I to jest pierwsza zla wiadomosc. Dla niego.
            Druga zla wiadomosc, ze k-r do tego
            poziomu jeszcze sporo brakuje.

            Jest tez dobra wiadomosc. Ojciec k-r
            mial duzo madrosci zyciowej, zapewne z autopsji
            i dal k-r dobry nickname. Szkoda tylko,
            ze zaniedbal kwestie manier.
            Niemadry i grzeczny to jeszcze ujdzie.



            Podoba sie Wam moja probka stylu
            a la M? To tylko dla ilustracji na czym
            polega erystyka.


            Pozdrawiam
            F.
            • Gość: MACIEJ Re: Powrot do przyszlosci. LOGIKA SCISLOWCOW IP: *.ny325.east.verizon.net 22.11.02, 20:13
              feezyk napisał:


              > Spadek cen - FED walczy rozpaczliwie, zeby nie bylo.

              Rozpaczliwie to jest w EU.
              U nas jest skutecznie.

              > Wzrost bezrobocia - jest notowany w 2002.

              Bylo juz bezr 5,9% w tym roku.
              Teraz jest 5,7%.

              > Obnizenie zarobkow - na razie jeszcze nie.
              > Poza tym, ja pisalem o ewentualnosci depresji lub
              > stagnacji
              > w 2003 i 2004, czego krupski nie zrozumial, bo jak
              > wiekszosc
              > Polakow nie rozumie dobrze slowa pisanego.

              Przytoczmy wiec slowo pisane:

              F:"ale gospodarka moze po prostu pozostawac w stagnacji"

              Tu nie trzeba zbyt duzo logiki by wywnioskowac,ze jesli ma pozostawac w
              stagnacji,tzn ze w tej chwili w niej jest.

              F:"Nie jestem pewien,czy bedzie duza depresja w USA w 2003-2004"

              Moze najpierw o sile "depresji"
              Moze byc :duza,srednia lub mala.
              Ta "duza" to byla w 1929.
              Widac tu wyraznie,ze slowo depresja znaczy dla ciebie to samo co recesja.
              A slowo recesja znaczy:spadek doch nar co najmniej dwa kwartaly pod rzad.
              Dalej o sile wyrazu.
              Mniejsza od depresji jest recesja , "wpadka"-jednokwartalowy maly spadek doch
              nar. lub tez stagnacja.


              > > Brawo MACIEJ za podtrzymywanie poziomu.
              >
              > Zgadza sie, M utrzymuje swoj poziom.
              > I to jest pierwsza zla wiadomosc. Dla niego.

              > Podoba sie Wam moja probka stylu
              > a la M?

              Nawet nie probuj mnie nasladowac.
              Straszna cienizna ci tu wyszla.
              Z pewnoscia nie zgadzasz sie ze mna,ze logiczne myslenie,podobnie jak sile
              piesci,albo sie ma albo tylko uzurpuje sie jej posiadanie poprzez poglebianie
              nauk "scislych".
              W zwiazku z tym ,ze nie jestes ekonomista nikt nie wymaga od ciebie znajomosci
              terminologii ekonomicznej i dlatego twoje opinie sa tu mile widziane jako
              przyklad spojrzenia przedstawiciela nauk scislych na ekonomie.

              > To tylko dla ilustracji na czym
              > polega erystyka.

              Czyzby to znaczylo,ze nie moge komentowac twoich wypowiedzi?


              > Pozdrawiam
              > F.
    • Gość: pawel-l Re: Depresja gosp. 2002-04. Trzecia fala IP: 137.133.233.* 22.11.02, 10:56
      Drogi Kolego .

      Inwestycje w US maleja od 15 miesiecy.
      W tym roku nadwyzka budzetowa miala byc w wys. 300mld dol. Jest minus 50 mld.
      Jedynie auta i domy trzymaja sie jako tako. Reszta zwalnia pracownikow na
      potege.

      To jest poczatek procesu, poczekaj jeszcze troche.

      P.S. Maciej powinienes zalozyc jakis fan-club. Jestes tak popularny jak nie
      przymierzajac Lepper. Zdaje sie ze to moglby byc ten sam fan-club.
      • Gość: MACIEJ FALA POPULARNOSCI IP: *.ny325.east.verizon.net 22.11.02, 20:21
        Gość portalu: pawel-l napisał:

        > Drogi Kolego .
        >
        > Inwestycje w US maleja od 15 miesiecy.
        > W tym roku nadwyzka budzetowa miala byc w wys. 300mld dol. Jest minus 50 mld.
        > Jedynie auta i domy trzymaja sie jako tako. Reszta zwalnia pracownikow na
        > potege.
        >
        > To jest poczatek procesu, poczekaj jeszcze troche.

        Ty juz ten proces malowales w czarnych kolorach,tak charakterystycznych dla
        ciebie,ze nikt na twoje komentarze nie zwraca uwagi.
        Ta depresja miala byc w drugiej polowie roku 2002,pozniej raczyles ja przesunac
        na 4 Q 2002.
        Teraz wspolnym wysilkiem Doomeisters przesuneliscie ja na 2003-2004r

        > P.S. Maciej powinienes zalozyc jakis fan-club. Jestes tak popularny jak nie
        > przymierzajac Lepper. Zdaje sie ze to moglby byc ten sam fan-club.

        Ja nie musze zakladac fan-club,bo cala Polska i Polonia zaczyna dzien od
        czytania MACIEJA.


        • Gość: krupski rypczak pawele, pawele IP: *.nyc.rr.com 23.11.02, 00:10
          pawel-I napisal: "Inwestycje w US maleja od 15 miesiecy. W tym roku nadwyzka
          budzetowa miala byc w wys. 300mld dol. Jest minus 50 mld. Jedynie auta i domy
          trzymaja sie jako tako. Reszta zwalnia pracownikow na potege."

          Co ma nadwyzka budzetowa do inwestycji? Panie kolego prosze sie nie
          kompromitowac.
          Czy mam rozumiec, ze jedynie auta i domy nie zwalniaja na potege?
          Jeszcze raz ponawiam apel o niekompromitowanie sie.
          Kto zwolnil na potege. Z wyjatkiem telecoms nie widze zwolnien. Chyba cos mam
          z oczami.
          • Gość: as Re: krupski , krupski... IP: *.mcbone.net / *.pppool.de 23.11.02, 00:59
            Gość portalu: krupski rypczak napisał:

            > Kto zwolnil na potege. Z wyjatkiem telecoms nie widze zwolnien. Chyba cos mam
            > z oczami.

            Akcje Brocade Communications stracily 27,5%.Firma zmniejszyla prognoze obrotow
            na nastepny kwartal i oglosila zwolnienie 12% zatrudnionych.Najwieksze obroty
            na Nasdaq zanotowano akcjami tej firmy.


            - Die Aktien von Brocade Communications rutschten rund 27,5 Prozent auf 5,28
            Dollar ab und waren umsatzstärkster Wert an der Nasdaq. Das Unternehmen hatte
            am Vorabend seine Umsatzprognose für das erste Geschäftsquartal gesenkt und
            einen Abbau von zwölf Prozent der Belegschaft angekündigt.
            Quelle: REUTERS
            • Gość: krupski rypczak asu, asu naucz sie rozumiec IP: *.nyc.rr.com 23.11.02, 17:18
              as napisal:
              > krupski rypczak napisal:
              > Kto zwolnil na potege. Z wyjatkiem telecoms nie widze zwolnien. Chyba cos mam
              > z oczami.

              >Akcje Brocade Communications stracily 27,5%.Firma zmniejszyla prognoze obrotow
              >na nastepny kwartal i oglosila zwolnienie 12% zatrudnionych.Najwieksze obroty
              >na Nasdaq zanotowano akcjami tej firmy.

              Wyraznie napisalem TELECOMS co oznacza Tele Communications. Firmy te cierpia
              spowodu overcapacity czyli niewykorzystanie potencjalu. Brocade miesci sie w
              kategorii telecoms podobnie jak AT&T, Sptint, Verizon, WorldCom itd.

              Nastepnym razem przeczytaj dwa razy i sprobuj zrozumiec czytany tekst.
              Pozdrawiam.
              • Gość: as Upieram sie przy swoim. IP: *.pool.mediaWays.net 23.11.02, 19:16
                Gość portalu: krupski rypczak napisał:

                > Wyraznie napisalem TELECOMS co oznacza Tele Communications. Firmy te cierpia
                > spowodu overcapacity czyli niewykorzystanie potencjalu. Brocade miesci sie w
                > kategorii telecoms podobnie jak AT&T, Sptint, Verizon, WorldCom itd.
                >
                > Nastepnym razem przeczytaj dwa razy i sprobuj zrozumiec czytany tekst.
                > Pozdrawiam.

                Zrodlo: www.bigcharts.com

                DJ Computers Index (US)

                All Stocks in this Industry
                Listed Alphabetically

                1-50 51-100 101-150 151-158


                Symbol Company Name Chart
                TDSC 3D Systems Corp

                ADPT Adaptec Inc

                ADIC Advanced Digital Information

                AFFI Affinity Technology Group Inc

                ALAN Alanco Technologies Inc

                AMNA Amanda Co Inc

                AXC Ampex Corporation

                AAPL Apple Computer, Inc.

                ASIQ Asi Entertainment Inc

                ALOT Astro-Med Inc

                AUO Au Optronics Corp

                AUGC Aug Corp

                ASPX Auspex Systems Inc

                BOSC Bos Better Online Solutions

                BRDG Bridge Technology Inc

                BRCD Brocade Communications Sys Inc 12% zatrudnionych do zwolnienia.



                DJ Telecommunications Index (US)

                All Stocks in this Industry
                Listed Alphabetically

                1-50 51-100 101-150 151-200 201-250 251-257


                Symbol Company Name Chart
                FGWC 5G Wireless Communications Inc

                Pierwsza piecdziesiatka firm z tej galezi przemyslu.

                CIP A T & T Cap Corp Alfabetycznie dalej Verizon , Worldcom itd.

                CIC A T & T Cap Corp

                ATEL Accesstel Inc

                AETH Aether Sys Inc

                PCSA Airgate Pcs Inc

                APS Alamosa Hldgs Inc

                ALSK Alaska Communications Sys Grp

                ALGX Allegiance Telecom Inc

                AYZ Alltel Corp

                ATPR Alltel Corp

                ALTEO Alltel Corp

                AT Alltel Corporation

                AMX America Movil S A De C V

                AMOV America Movil S A De C V

                ATTL AT&T Latin America Corp.

                ARDI @Road Inc.

                AWE AT&T Wireless Services Inc.

                ANK Atlantic Tele Network Inc

                ATNG Atng Inc

                AI ATSI Communications Inc.

                COMM Atx Communications Inc

                BKET Bankengine Technologies Inc

                BCE BCE Inc.

                BCICF Bell Cda Intl Inc

                BLB Bellsouth Cap Fdg Corp

                BLS BellSouth Corporation

                BCGI Boston Communications Group

                BMKS Brandmakers Inc

                BRP Brasil Telecom Participacoes

                BTM Brasil Telecom Sa

                BRW Broadwing Inc

                BRWPRB Broadwing Inc

                BTY Bt Group Plc

                BFH Cabco Tr For Bellsouth Debs

                CWP Cable and Wireless Plc

                CNOW Call Now Inc

                CSOL Call Solutions Inc

                CNEZF Call-Net Enterprises Inc

                CYCL Centennial Communctns Corp New

                CTLPRA Centurytel Inc

                CTL Centurytel Inc

                MOORZ Chadmoore Wireless Group Inc

                CCMS Champion Communications Svcs

                CHL China Mobile Hong Kong Ltd

                CHA China Telecom Corp Ltd

                CHU China Unicom Ltd

                CWON Choice One Communication Inc

                CZN Citizens Communications Co

                CZNPR Citizens Utils Tr




              • Gość: BUFFET Re: krupski - wytęż wzrok!!!!! IP: *.cidernet.pl / *.cidernet.pl 24.11.02, 00:19
                Gość portalu: krupski rypczak napisał:

                > as napisal:
                > > krupski rypczak napisal:
                > > Kto zwolnil na potege. Z wyjatkiem telecoms nie widze zwolnien. Chyba cos
                > mam
                > > z oczami.

                Oj chyba tak, ale wytęż wzrok i znajdź poniżej kilka szczegółów.......
                >
                > Wyraznie napisalem TELECOMS co oznacza Tele Communications. Firmy te cierpia
                > spowodu overcapacity czyli niewykorzystanie potencjalu. Brocade miesci sie w
                > kategorii telecoms podobnie jak AT&T, Sptint, Verizon, WorldCom itd.

                Oczywiście Boening to firma telekomunikacyjna, świeżo dorobili się na
                internecie.....
                FORD - to taki mały telecom, a General Motors, jak sama nazwa wskazuje,
                produkuje telefony komórkowe.....
                O zbankrutowanym Eronie nawet nie wspomnę - Ci przesyłali impulsy
                telekomunikacyjne między elektrowniami.....
                :-))))
                Zapewne też JP Morgan Chase (30 %pracowników działu derywatów zwolnionych -
                głównego działu w tym ostatnio bardziej funduszu hedge niż banku)para się
                budową ręcznych centralek telefonicznych....
                Dochodzi taki drobiazg jak K-Mart, ile mam jeszcze wymieniać????

                > Pozdrawiam.
                Ja też pozdrawiam....
        • Gość: BUFFET Re: FALA - Maciej nowym Pietrzakiem??? IP: *.cidernet.pl 23.11.02, 00:20
          Gość portalu: MACIEJ napisał:

          > >
          > > Inwestycje w US maleja od 15 miesiecy.
          > > W tym roku nadwyzka budzetowa miala byc w wys. 300mld dol. Jest minus 50 m
          > ld.
          > > Jedynie auta i domy trzymaja sie jako tako. Reszta zwalnia pracownikow na
          > > potege.
          > >
          > > To jest poczatek procesu, poczekaj jeszcze troche.
          >
          > Ty juz ten proces malowales w czarnych kolorach,tak charakterystycznych dla
          > ciebie,ze nikt na twoje komentarze nie zwraca uwagi.
          > Ta depresja miala byc w drugiej polowie roku 2002,pozniej raczyles ja
          przesunac

          PAWEŁ czerpie dobre wzorce z powtarzających mantrę "SECOND HALF RECOVERY" - 2
          lata tak powtarzali, a recovery nie było.
          Pożywiom, uwidim - koniec refi boom, bo 30 Y T-bonds już są w bessie, firmy
          samochodowe już nie pozyczą w bankach żeby kredytować zakupy - corporat. credit
          mocno w górę (oprocentowanie rośnie szaleńczo)new mortgages zdychają, 11%
          spadek budowy nowych domów - CZARODZIEJ ALLAN G. ZGUBIŁ JUŻ SWOJĄ RÓŻDŻKĘ.....
          Oczywiście M3 - 7,8% z pewnością przyczyni się Macieju do rekordowych zakupów,
          prawda?

          > na 4 Q 2002.
          > Teraz wspolnym wysilkiem Doomeisters przesuneliscie ja na 2003-2004r
          >
          > > P.S. Maciej powinienes zalozyc jakis fan-club. Jestes tak popularny jak ni
          > e
          > > przymierzajac Lepper. Zdaje sie ze to moglby byc ten sam fan-club.
          >
          > Ja nie musze zakladac fan-club,bo cala Polska i Polonia zaczyna dzien od
          > czytania MACIEJA.

          A co, Wojewódka umarł i nikt nie sprowadza Jana Pietrzaka dla Polonii, więc
          poszukali innego SATYRYKA????
          • kyle_broflovski Re: FALA - Maciej nowym Pietrzakiem??? 23.11.02, 04:18
            brillig.com/debt_clock/
          • Gość: MACIEJ O nas sie nie martw. IP: *.ny325.east.verizon.net 23.11.02, 06:08
            Gość portalu: BUFFET napisał:

            > > Ta depresja miala byc w drugiej polowie roku 2002,pozniej raczyles ja
            > przesunac
            >
            > PAWEŁ czerpie dobre wzorce z powtarzających mantrę "SECOND HALF RECOVERY" - 2
            > lata tak powtarzali, a recovery nie było.

            A niby po czym miala byc recovery jak recesji nie bylo?

            > Pożywiom, uwidim

            Po twoich poprzednich niedosciglych wzorach do nasladowania(cudotworcach)
            zostala ci plynnosc jezyka.

            >- koniec refi boom, bo 30 Y T-bonds już są w bessie, firmy
            > samochodowe już nie pozyczą w bankach żeby kredytować zakupy - corporat.
            credit
            > mocno w górę (oprocentowanie rośnie szaleńczo)new mortgages zdychają, 11%
            > spadek budowy nowych domów - CZARODZIEJ ALLAN G. ZGUBIŁ JUŻ SWOJĄ RÓŻDŻKĘ.....
            > Oczywiście M3 - 7,8% z pewnością przyczyni się Macieju do rekordowych
            zakupów,
            > prawda?

            I bedziesz znowu swiadkiem kwartalu cudow,to niemal tak jakby ci czarownica
            dala cukierek do polizania.
            Stoisz jak dzieciak w lunaparku i nadziwic sie nie mozesz:Jak oni to robia?

            > > na 4 Q 2002.
            > > Teraz wspolnym wysilkiem Doomeisters przesuneliscie ja na 2003-2004r
            > >
            > > > P.S. Maciej powinienes zalozyc jakis fan-club. Jestes tak popularny j
            > ak ni
            > > e
            > > > przymierzajac Lepper. Zdaje sie ze to moglby byc ten sam fan-club.

            Do kogo bym ciebie nie porownal,to zrobilbym mu wielka krzywde.

            > > Ja nie musze zakladac fan-club,bo cala Polska i Polonia zaczyna dzien od
            > > czytania MACIEJA.
            >
            > A co, Wojewódka umarł i nikt nie sprowadza Jana Pietrzaka dla Polonii, więc
            > poszukali innego SATYRYKA????

            Komentowanie twoich postow nie ma nic wspolnego z satyra.
            Jest to dla mnie DROGA PRZEZ MEKE i nadziwic sie nie moge ,ze przez tyle
            miesiecy ty nic nie wchlaniasz.

            Uczyn kolejna przepowiednie o DOW zmierzajacym do 5,000 i naprezcie sie wszyscy
            razem z Robertem,to moze te gnusne mysli was opuszcza i zacznienie funkcjonowac
            jak normalni ludzie.
            • Gość: krupski rypczak buffetcie solisz mnie w oko IP: *.nyc.rr.com 24.11.02, 04:13
              Czy ty rozumiesz co piszesz? Czy piszesz to co przeczytales. A moze
              przepisujesz z katastroficznego katechizmu?
              Spadek konstrukcji domow o 11%, TAK tylko nie chciales zanotowac wzrostu przed
              spadkiem. W porownaniu z ubieglym rokiem w tym samym okresie jest wiecej nawet
              przy 11% spadku.
              Boeing jest zalezny od globalnego popytu na swoj produkt a nie od rynku
              wewnetrznego.
              General Motors ostatnio zwolnil kogo? Podobnie Ford? Jesli masz na mysli
              planowane zamkniecie kilku fabryk na wschodnim wybrzezy to musze cie
              rozczarowac. Te plany istnieja od okresu przed "depresja"(jak to okreslasz).
              Enron upadl w wyniku machnacji finansowych a nie sil rynku.
              Banki Inwestycyjne zwalniaja analitykow i sprzedawcow spowodu calkowitego
              zastoju w IPO ( co to oznacza? ). Ale to jest bardziej zwiazane z gielda niz z
              gospodarka.

              Ale co ja moge pomoc na skostnienie zamrozonego obrazu rzeczywistosci i
              myslenia zyczeniowego. Dream on, przyjemnych marzen.
              Pozdrawiam.
              • kyle_broflovski Re: buffetcie solisz mnie w oko 24.11.02, 05:24
                brillig.com/debt_clock/faq.html
              • Gość: BUFFET KRUPSKIEMU WIĘCEJ SOLI DO OKA....... IP: *.cidernet.pl / *.cidernet.pl 24.11.02, 22:31
                Gość portalu: krupski rypczak napisał:

                > Czy ty rozumiesz co piszesz? Czy piszesz to co przeczytales. A moze
                > przepisujesz z katastroficznego katechizmu?
                > Spadek konstrukcji domow o 11%, TAK tylko nie chciales zanotowac wzrostu
                przed
                > spadkiem. W porownaniu z ubieglym rokiem w tym samym okresie jest wiecej
                nawet
                > przy 11% spadku.

                To już historia - liczy się dziś i przyszłość!!!!! Np. większość bezrobotnych
                zapewne ma jakieś wspomnienia sukcesów z byłej pracy, ale co im z tego
                DZISIAJ? Co do nowych domów- spadek to spadek, a z jakiego poziomu, to mało
                istotne....

                > Boeing jest zalezny od globalnego popytu na swoj produkt a nie od rynku
                > wewnetrznego.
                > General Motors ostatnio zwolnil kogo? Podobnie Ford? Jesli masz na mysli
                > planowane zamkniecie kilku fabryk na wschodnim wybrzezy to musze cie
                > rozczarowac. Te plany istnieja od okresu przed "depresja"(jak to okreslasz).

                Ale dopiero teraz zdecydowano się je zrealizować, prawda? Więc co, kto zamyka
                fabryki, gdy oczekuje świetlanej przyszłości - tu nie ma overcapacity???
                A poza tym chodziło o zasadę - nie tylko telekomy.... co zostało udowodnione.

                A co do Boeinga - myślisz, że USA mogą być samotną wyspą w morzu gospodarczej
                beznadziei? Macie wielki rynek wewnętrzny, to fakt, ale on sam nie udźwignie
                koniunktury - bez złudzeń w tej sprawie Krupski Rypczaku.....

                > Enron upadl w wyniku machnacji finansowych a nie sil rynku.
                > Banki Inwestycyjne zwalniaja analitykow i sprzedawcow spowodu calkowitego
                > zastoju w IPO ( co to oznacza? ). Ale to jest bardziej zwiazane z gielda niz
                z gospodarka.

                Uważaj - jak chcesz komuś powiedzieć "sprawdzam" musisz mieć mocne karty,
                inaczej możesz się ośmieszyć..... To, co napisałeś powyżej niestety Cię
                ośmiesza - od kiedy to dział DERYWATÓW w bankach inwestycyjnych (pisałem o
                zwolnieniach w Dziale Derywatów JPM) zajmuje się ofertami pierwotnymi (IPO's)na
                rynkach akcji? W tej sytuacji, jak w pokerze, sprowokowany muszę skontrować i
                powiedzieć: teraz ja Sprawdzam - wiesz co to są DERYWATY?
                Ja wiem, bo nimi obracam, a TY?

                A poza tym - "związane z giełdą, a nie gospodarką" - giełda reaguje na ciemną
                stronę księżyca? A może jednak na gospodarkę? Jest, czy nie jest barometrem
                gospodarki?
                >
                > Ale co ja moge pomoc na skostnienie zamrozonego obrazu rzeczywistosci i
                > myslenia zyczeniowego. Dream on, przyjemnych marzen.

                Dziękuję za miłe życzenia, sny mam w porządku, marzenia też.

                Jakby na przekór Twemu dobremu samopoczuciu, skorzystam z opinii kogoś nieco
                lepiej zorientowanego w faktach i perspektywach przedsiębiorstw w USA niż my
                obaj razem wzięci - amerykańskich CFO's (zakładam że wiesz, co to znaczy, ale
                dla osób trzecich, które to przeczytają - chodzi o dyrektorów finansowych):

                "Sięgam do ankiet CFO amerykańskich spółek, którzy jak na razie dość trafnie
                prognozowali koniunkturę dla swoich firm. Prawie 70% CFO uważa, że przyszły rok
                będzie gorszy niż obecny, poprawa ma szansę nadejść dopiero w roku 2004, a
                jedyną szansę na przetrwanie na rynku, lub ewentualne zwiększenie zysków
                upatrują w cięciu kosztów.
                Czy muszę przypominać jak wiele różni się z punktu widzenia przyszłości firmy
                zysk osiągany redukcją kosztów (badań naukowych, szkoleń, zwalniania
                pracowników etc.), od zysku z nowych inwestycji, czy zwiększenia obrotów?"

                I najważniejsze:

                "Z ankiet CFO wynika, że około 60% ankietowanych oczekuje zwolnień w 2003 r.,
                oraz nie zwiększania poziomu wydatków inwestycyjnych."

                (cytaty z drobnymi skrótami z opinii M. Pryzmonta, polskiego analityka, który
                te ankiety czytał)
                Więc co - będą zwalniać, czy nie będą? Będzie dobrze bo TAKO RZECZE MACIEJ,
                KRUPSKI RYPCZAK I MUNDE czy też ma szansę być gorzej?

                Co do katastroficznego katechizmu - to mogłaby być drobna recesyjka, którą
                szybko USA przezwyciężą, gdyby nie poziom długu (skumulowany to ponad 300 %PKB,
                w tym - osoby fizyczne 80% PKB, firmy 168% PKB, państwo 61 %PKB; PKB za 2001
                10,1 biliona - am. trillion USD) - USA NIGDY W SWEJ HISTORII NIE BYŁY TAK
                ZADŁUŻONE!!!! I to jest przyczyna, że różdżka Greenspana użyta po raz 12 znowu
                nie zadziała.....
                Widzisz - ja patrzę na giełdy, a one mówią jedno - będą kłopoty i to wielkie...
                Nie mów mi, że teraz ceny akcji rosną - trochę się na tym znam i umiem odróżnić
                bear rally od hossy (choćby obroty, lub wskaźnik Advance/Decline czy jego
                modyfikacja TRIN....) i teraz bliżej nam już do szczytu, który zakończy rally,
                niż do jego początków z dna z 10.10.2002.

                A co to jest za sytuacja ekonomiczna, gdy w przypadku spadającego M3 (podaż
                pieniądza),co wynika ze słabnącej akcji kredytowej, ludzie będą zwalniani z
                roboty (wg CFO's), a firmy będą ciąć po kosztach? Odpowiem tytułem artykułu
                z "Barron's":
                "Call D for deflation."

                Musisz uwzględnić w swych rachubach, że pieniądz już niedługo będzie dobrem
                bardzo drogim....jeśli masz kredyty, to spłać ile możesz, to taka dobra rada....

                Wyobraź sobie Krupski, ze ja cholernie chciałbym się pomylić - żeby Wam w USA
                wyszło, i żebyście nas pociągnęli do rozwoju, a Abby Joseph Cohen znów miała
                rację co do rosnącej giełdy i gospodarki, tylko że Wy jak możecie, tak mnie
                tych marzeń o pomyłce pozbawiacie i każecie twardo stąpać po ziemii.

                No cóż, ja już się dość dawno temu obudziłem z marzeń o wielkim wzroście -
                giełdy korygują cały rynek byka z lat 1932 - 2000, więc raczej nie zostawiają
                miejsca na złudzenia, ale TY, Krupski obudź się czym prędzej, bo amerykański
                sen dla tych, co się w porę nie obudzą, może zamienić się w amerykański
                koszmar... i nie myśl, że się nie boję - nas tu czeka europejska odmiana tego
                koszmaru....

                PZDR
                • naivetactic Re: KRUPSKIEMU WIĘCEJ SOLI DO OKA....... 24.11.02, 23:20
                  Buffet - moglbys mi cos skrobnac o derywatach na email ?. Chcialbym stracic
                  pare setek na spadku Dow Jones, powiedzmy o 2000 pkt w ciagu przyszlego roku ;)

                • Gość: MACIEJ KOSZMAR.... + 22% IP: *.ny325.east.verizon.net 25.11.02, 03:57
                  Gość portalu: BUFFET napisał:

                  > "Sięgam do ankiet CFO amerykańskich spółek, którzy jak na razie dość trafnie
                  > prognozowali koniunkturę dla swoich firm. Prawie 70% CFO uważa, że przyszły
                  rok
                  > będzie gorszy niż obecny, poprawa ma szansę nadejść dopiero w roku 2004,

                  A jak myslisz,dlaczego poprawa ma nadejsc w 2004,a nie np w 2005 lub 2006?

                  > a
                  > jedyną szansę na przetrwanie na rynku, lub ewentualne zwiększenie zysków
                  > upatrują w cięciu kosztów.
                  > Czy muszę przypominać jak wiele różni się z punktu widzenia przyszłości firmy
                  > zysk osiągany redukcją kosztów (badań naukowych, szkoleń, zwalniania
                  > pracowników etc.), od zysku z nowych inwestycji, czy zwiększenia obrotów?"
                  >
                  > I najważniejsze:
                  >
                  > "Z ankiet CFO wynika, że około 60% ankietowanych oczekuje zwolnień w 2003 r.,
                  > oraz nie zwiększania poziomu wydatków inwestycyjnych."
                  >
                  > (cytaty z drobnymi skrótami z opinii M. Pryzmonta, polskiego analityka, który
                  > te ankiety czytał)
                  > Więc co - będą zwalniać, czy nie będą? Będzie dobrze bo TAKO RZECZE MACIEJ,
                  > KRUPSKI RYPCZAK I MUNDE czy też ma szansę być gorzej?

                  Widzisz,my nie czytamy tej Pryzmy niedorzecznosci i mamy wlasne zdanie na temat
                  rozwoju gospodarczego USA.

                  > Co do katastroficznego katechizmu - to mogłaby być drobna recesyjka, którą
                  > szybko USA przezwyciężą, gdyby nie poziom długu (skumulowany to ponad 300 %
                  PKB,
                  > w tym - osoby fizyczne 80% PKB, firmy 168% PKB, państwo 61 %PKB; PKB za 2001
                  > 10,1 biliona - am. trillion USD) - USA NIGDY W SWEJ HISTORII NIE BYŁY TAK
                  > ZADŁUŻONE!!!! I to jest przyczyna, że różdżka Greenspana użyta po raz 12
                  znowu
                  > nie zadziała.....
                  > Widzisz - ja patrzę na giełdy, a one mówią jedno - będą kłopoty i to
                  wielkie...

                  Juz mialo byc 5,000 w pazdzierniku.
                  Mamy koniec listopada i jest DOW 8,800.
                  Twoje przepowiednie w oparciu o literature Doomeisters sie absolutnie nie
                  sprawdzaja.

                  > Nie mów mi, że teraz ceny akcji rosną - trochę się na tym znam i umiem
                  odróżnić
                  > bear rally od hossy (choćby obroty, lub wskaźnik Advance/Decline czy jego
                  > modyfikacja TRIN....) i teraz bliżej nam już do szczytu, który zakończy
                  rally,
                  > niż do jego początków z dna z 10.10.2002.
                  > A co to jest za sytuacja ekonomiczna, gdy w przypadku spadającego M3 (podaż
                  > pieniądza),co wynika ze słabnącej akcji kredytowej, ludzie będą zwalniani z
                  > roboty (wg CFO's), a firmy będą ciąć po kosztach? Odpowiem tytułem artykułu
                  > z "Barron's":
                  > "Call D for deflation."
                  > Musisz uwzględnić w swych rachubach, że pieniądz już niedługo będzie dobrem
                  > bardzo drogim....jeśli masz kredyty, to spłać ile możesz, to taka dobra
                  rada...
                  > Wyobraź sobie Krupski, ze ja cholernie chciałbym się pomylić

                  A daj mnie jeden przyklad,kiedy sie nie myliles.
                  Swiece w oczach.
                  Firanki w ogniu.

                  > - żeby Wam w USA
                  > wyszło, i żebyście nas pociągnęli do rozwoju, a Abby Joseph Cohen znów miała
                  > rację co do rosnącej giełdy i gospodarki, tylko że Wy jak możecie, tak mnie
                  > tych marzeń o pomyłce pozbawiacie i każecie twardo stąpać po ziemii.

                  > No cóż, ja już się dość dawno temu obudziłem z marzeń o wielkim wzroście -

                  A co to jest za wzrost z 7,240 na 8,800 troche ponad 22%.
                  Nie ma o czym mowic.
                  Znajac ciebie obstawiles mocno na spadki w tym wlasnie czasie.

                  > giełdy korygują cały rynek byka z lat 1932 - 2000, więc raczej nie zostawiają
                  > miejsca na złudzenia, ale TY, Krupski obudź się czym prędzej, bo amerykański
                  > sen dla tych, co się w porę nie obudzą, może zamienić się w amerykański
                  > koszmar... i nie myśl, że się nie boję - nas tu czeka europejska odmiana tego
                  > koszmaru....

                  W Stanach nie ma i nie bedzie ZADNEGO koszmaru,poniewaz gospodarka jest bardzo
                  manewrowalna.
                  Niestety dla wielu w EUropie koszmar sie wlasnie zaczyna.

                  > PZDR
                  • Gość: pawel-l Re: KOSZMAR.... + 22% IP: 137.133.233.* 25.11.02, 11:23
                    Zastanowmy sie chwile co bedzie jak pojawi sie inflacja (przy takiej produkcji
                    dolarow musi sie pojawic, wystarczy ze glupi europejczycy przestana kupowac T
                    bondy). FED bedzie zmuszony podniesc stopy. Powiedzmy do 3%.
                    WIEKSZOSC FIRM I GOSPODARSTW DOMOWYCH OGLOSI BANKRUCTWO.
                    Juz w tej chwili konsumenci ledwo sa w stanie splacac raty kredytow.
                    Zapozyczaja hipoteki aby zwiazac konmiec z koncem.
                    Powiedzmy to glosno. AMERYKANIE STALI SIE BIEDAKAMI.
                    - Domy naleza juz w zasadzie do bankow (65% wartosci domow, a niech ceny
                    nieruch. spadna ?)
                    - konta emerytarne puste
                    - na gieldzie bida
                    - lokaty oprocent. na 1%, a FED drukuje 10% dolarow rocznie czyli -9% do tylu

                    Przestancie zyc zludzeniami
                    • Gość: MACIEJ Re: KOSZMAR....DOW + 22% IP: *.ny325.east.verizon.net 25.11.02, 14:50
                      Gość portalu: pawel-l napisał:

                      > Zastanowmy sie chwile co bedzie jak pojawi sie inflacja (przy takiej
                      produkcji
                      > dolarow musi sie pojawic,

                      Ceny towarow sa uzaleznione od kosztow produkcji i bezclowej konkurencji.

                      > wystarczy ze glupi europejczycy przestana kupowac T
                      > bondy).

                      A co lepszego jestes w stanie zaoferowac tym wlasnie ludziom?

                      > FED bedzie zmuszony podniesc stopy. Powiedzmy do 3%.
                      > WIEKSZOSC FIRM I GOSPODARSTW DOMOWYCH OGLOSI BANKRUCTWO.

                      To sa twoje pobozne zyczenia,ktore jak zadne z poprzednich tez sie nie spelni.

                      > Juz w tej chwili konsumenci ledwo sa w stanie splacac raty kredytow.
                      > Zapozyczaja hipoteki aby zwiazac konmiec z koncem.
                      > Powiedzmy to glosno. AMERYKANIE STALI SIE BIEDAKAMI.
                      > - Domy naleza juz w zasadzie do bankow (65% wartosci domow, a niech ceny
                      > nieruch. spadna ?)
                      > - konta emerytarne puste
                      > - na gieldzie bida
                      > - lokaty oprocent. na 1%, a FED drukuje 10% dolarow rocznie czyli -9% do tylu
                      > Przestancie zyc zludzeniami

                      I niby mamy przeniesc sie do EU zeby lepiej zyc?
                  • Gość: BUFFET MACIEJU - TŁUMACZĘ JAK PASTERZ KROWIE!!!! IP: *.cidernet.pl / *.cidernet.pl 25.11.02, 23:05
                    Macieju - tłumaczę jak pasterz krowie, skoro inaczej z Tobą nie można...ręce
                    opadają od Twojego udawania głupka w miejscach, gdzie pojawiają się niewygodne
                    dla Twoich teoryjek fakty.....

                    "Pryzma" jak go nazwałeś, a właściwie Marek Pryzmont owej ankiety sobie nie
                    wymyślił - on tylko przedstawił na jednym z polskich portali skrótowo wyniki
                    sonadażu, jaki co kwartał przeprowadza na reprezentatywnej grupie kilku tysięcy
                    amerykańskich firm z różnych branż University of Michigan, wiodący w USA
                    ośrodek jeśli chodzi o badania koniunktury gospodarczej.

                    Być może tacy GENIUSZE jak TY, który jesteś wedle Twych słów "czytany przez
                    całą Polskę i Polonię" mogą wysnuć wielkie wnioski o przyszłości gospodarczej
                    USA z ilości much latających w Twojej kuchni lub ilości hamburgerów zjedzonych
                    przez Twego syna w zeszłym miesiącu, jednak my, zwykli zjadacze chleba (a
                    dotyczy to także np. członków FED lub sekretarza skarbu, którzy bardzo
                    wnikiliwie studiują dane z ankiet Univ. of Michigan) musimy posługiwać się tak
                    przyziemnymi środkami jak ankiety i pytać poszczególnych dyrektorów finansowych
                    (CFO's) co sądzą o przyszłości swoich firm. I te biedne kreatury plotą w
                    ankietach, co im ślina na język przyniesie, zamiast posłuchać Ciebie, o
                    GENIALNY....i potem wychodzi obraz gospodarki w USA zdecydowanie inny, niż nam
                    to raczysz tu przedstawiać, O WIELKI, a przecież wystarczy się jedynie z Tobą
                    skontaktować, a wszystko tym biednym, zdezorientowanym ludziom w ich firmach
                    łaskawie WYJAŚNISZ i opadną im łuski z oczu i odpowiedzą jak należy....
                    Niestety na razie, póki co w swej niezmierzonej łaskawości nie poinformowałeś
                    kilku tysięcy CFO's jak bardzo błądzą, więc obraz z tych ankiet wychodzi tak
                    jak poniżej:

                    > "Prawie 70% CFO uważa, że przyszły rok
                    > > będzie gorszy niż obecny, poprawa ma szansę nadejść dopiero w roku 2004."
                    >
                    > A jak myslisz,dlaczego poprawa ma nadejsc w 2004,a nie np w 2005 lub 2006?

                    Nie wiem MACIEJU, dlaczego CFO's tak odpowiedzieli w ankiecie Univ. of
                    Michigan - mój mały rozumek nie ogarnia tak skomplikowanych zagadnień,
                    widocznie mieli swoje powody, lub tak były skonstruowane pytania...
                    Ci sami CFO's w przeważającej części:
                    > >" jedyną szansę na przetrwanie na rynku, lub ewentualne zwiększenie zysków
                    > > upatrują w cięciu kosztów.
                    > > I najważniejsze:
                    > > "Z ankiet CFO wynika, że około 60% ankietowanych oczekuje zwolnień w 2003
                    > r., oraz nie zwiększania poziomu wydatków inwestycyjnych."
                    > >
                    >
                    > Widzisz,my nie czytamy tej Pryzmy niedorzecznosci i mamy wlasne zdanie na
                    temat rozwoju gospodarczego USA.

                    Tak jak napisałem - to nie jest ankieta Pryzmonta, a Univ. of Michigan,
                    wykonywana na zlecenie Waszyngtonu, którą Pryzmont jedynie komentuje....wiem,
                    że Ty nie czytasz niczego, co nie zgadza się z Twoją wizją świata, więc wcale
                    mnie nie zdziwiło, że polemizujesz nie przeczytawszy tego uważnie. Zresztą
                    coraz częściej mam wrażenie że uważnie czytasz jedynie SIEBIE, o BOSKI.....
                    >
                    > >
                    > Juz mialo byc 5,000 w pazdzierniku.
                    > Mamy koniec listopada i jest DOW 8,800.
                    > Twoje przepowiednie w oparciu o literature Doomeisters sie absolutnie nie
                    > sprawdzaja.

                    Chyba masz sclerosis multiplex MACIEJU, albo Alzheimera - akurat ja mówiłem tu
                    DOW 7000, a jeśli dojdzie do załamania cen nieruchomości, to 6000.
                    Tak się też składa, ze jeszcze gdy spadało - 6.10.2002 w wątku, który założyłeś
                    MACIEJU na tym forum p.t. "A pytanie bez odpowiedzi. +4% GDP w 2002" napisałem
                    bardzo wyraźnie, że zbliża się wzrostowa korekta spadków ( Nasdaq. Analiza
                    Elliottem, kto chce może to sprawdzić), właśnie w oparciu o ową "literaturę
                    doomeisters" ,dlatego proszę NIE ŁGAJ tu jak najęty....

                    Dno nadeszło 10.10.2002 - więc co, sprawdziło się, czy też nie?

                    A teraz następna prognoza:
                    DOW W ŻADNYM WYPADKU NIE PRZEKROCZY 9400 PUNKTÓW DO KOŃCA ROKU,(A
                    NAJPRAWDOPODOBNIEJ DZIŚ - 25.11.2002 LUB JUTRO, EWENTUALNIE NA POCZĄTKU GRUDNIA
                    ZAKOŃCZY TEN BEAR RALLY I POWRÓCI DO DOMNIUJĄCEGO TRENDU SPADKOWEGO). W EFEKCIE
                    TEGO TRENDU JESZCZE W PIERWSZYM PÓŁROCZU 2003 R DOW BĘDZIE PONIŻEJ 7000 PKT....
                    W MIARĘ ROZWOJU SYTUACJI POWYŻSZĄ PROGNOZĘ BĘDĘ UAKTUALNIAŁ

                    > A daj mnie jeden przyklad,kiedy sie nie myliles.
                    > Swiece w oczach.
                    > Firanki w ogniu.

                    Właśnie Ci dałem powyżej - sprawdź - masz możliwość.
                    "Świece w oczach" to widzą tacy DYLETANCI GIEŁDOWI JAK TY. Ja pracuję m.in. na
                    japońskich technikach analizy wykresów (Japanese candlestics, Kagi, itp.) -
                    polecałem Ci parę książek na ten temat, żebyś poczytał a nie plótł tu bzdur, bo
                    się ośmieszasz, coż, wolisz dalej popadać w śmieszność - Twój wybór...

                    > A co to jest za wzrost z 7,240 na 8,800 troche ponad 22%.
                    > Nie ma o czym mowic.
                    > Znajac ciebie obstawiles mocno na spadki w tym wlasnie czasie.

                    Zamiast opowiadać znowu o nowej hossie (to już 3 raz w tym roku to robisz
                    MACIEJU, kiedy wreszcie trafisz?) obejrzyj sobie wykres DJIA z lat 1930 -1932,
                    znajdziesz tam 7 korekt rynku niedźwiedzia, które dawały wzrosty indeksu od
                    +11% do + 39%, a pomimo to DJIA spadł ostatecznie w tych latach z 300 pkt do 41
                    pkt.... + 22% mieści się w tym przedziale, prawda?
                    Niestety, dla Ciebie to niepojęte, bo tacy DYLETANCI jak Ty uważają, że to
                    bessa to pionowy spadek...

                    Co obstawiłem to moja sprawa, a to że działam na rynku FUTURES od 5 lat i samo
                    to, że jeszcze z tego rynku nie wypadłem powinno być wystarczającym dowodem na
                    to, co potrafię - już raz Ci powiedziałem - utrzymaj się w oparciu o swoje
                    opowiastki pół roku na kontraktach np na DJIA lub SP500, a pogadamy jak równy z
                    równym, bo na razie to jesteś dla mnie DYLETANTEM, który każde odbicie w rynku
                    niedźwiedzia bierze za nową hossę ( na Twoje pocieszenie - to samo robi
                    większość Twoich obecnych współobywateli nie znających spadków - biedacy
                    przyzwyczajeni są do 20 lat prawie stałych wzrostów, więc jesteś w doborowym
                    gronie naiwnych....)

                    Wracając zaś do ankiety - napisz do Univ. of Michigan, że TY, wielki MACIEJ,
                    którego "czyta przed śniadaniem cała Polska i Polonia", nie zgadzasz się z
                    dyrektorami finansowymi i stanowczo żądasz by od tej pory w sprawie przyszłości
                    amerykańskich firm ankietowano jedynie Ciebie, bo tylko Ty masz rację - na
                    pewno to uwzględnią :-)))))

                    PZDR

                    P.S. MACIEJU - Jesteś strawialny, dopóki dyskutujesz O FAKTACH; mogę się z Tobą
                    w tych dyskusjach nie zgadzać, ale masz prawo do swego odmiennego zdania.
                    Podejmując dyskusję Z FAKTAMI (A WYNIKI TEJ ANKIETY SĄ WŁAŚNIE FAKTAMI, KTÓRYCH
                    JAKO NIEWYGODNYCH DLA TWOICH TEORYJEK, KTÓRE TU ROZPOWSZECHNIASZ, WOLAŁEŚ NIE
                    RUSZAĆ) jedynie się OŚMIESZASZ!!!!!
                    Czyżbyś naprawdę chciał założyć pierwszy na świecie kabaret ekonomiczny, jak Ci
                    to kilka postów wcześniej złośliwie imputowałem???

                    Z rzeczywistością dyskutować nie należy - należy natomiast próbować zrozumieć,
                    dlaczego jest taka, a nie inna...
                    i tej właśnie refleksji Ci życzę...

                    BUFFET
                    • Gość: MACIEJ BUFFET- OSIOL BY TO ZROZUMIAL IP: *.ny325.east.verizon.net 26.11.02, 06:31
                      Gość portalu: BUFFET napisał:


                      ) "Pryzma" jak go nazwałeś, a właściwie Marek Pryzmont owej ankiety sobie nie
                      ) wymyślił - on tylko przedstawił na jednym z polskich portali skrótowo wyniki
                      ) sonadażu, jaki co kwartał przeprowadza na reprezentatywnej grupie kilku
                      tysięcy
                      ) amerykańskich firm z różnych branż University of Michigan, wiodący w USA
                      ) ośrodek jeśli chodzi o badania koniunktury gospodarczej.

                      Napisalem ci delikatnie,nie pojales.
                      Wiec musze ci napisac jak chlop krowie na granicy.
                      1-Nie podajesz swoich przemyslen w oparciu o fakty,lecz przytaczasz opinie
                      innych ludzi.
                      To jest wlasnie brak kregoslupa i amatorszczyzna w najprostszym wydaniu.
                      Nie podpieraja sie Pryzmontem,lecz zrob to sam.
                      2-Pryzmont dobiera jakie chce zrodla informacji,bo ma z gory ustalony efekt
                      tego co ci chce wcisnac.
                      3-Kilka razy juz ci pisalem,ze bardzo zle dobierasz zrodla informacji.
                      Z zamilowaniem czytujesz Doomeisters(Prechter i inni) ktorych normalni ludzie
                      nie czytaja.
                      4-Efekty czytania Doomeisters i przytaczania ich opinii czynia z ciebie
                      Doomeister.

                      ) Być może tacy GENIUSZE jak TY, który jesteś wedle Twych słów "czytany przez
                      ) całą Polskę i Polonię" mogą wysnuć wielkie wnioski o przyszłości gospodarczej
                      ) USA z ilości much latających w Twojej kuchni lub ilości hamburgerów
                      zjedzonych
                      ) przez Twego syna w zeszłym miesiącu, jednak my, zwykli zjadacze chleba (a
                      ) dotyczy to także np. członków FED lub sekretarza skarbu, którzy bardzo
                      ) wnikiliwie studiują dane z ankiet Univ. of Michigan) musimy posługiwać się
                      tak
                      ) przyziemnymi środkami jak ankiety i pytać poszczególnych dyrektorów
                      finansowych
                      ) (CFO's) co sądzą o przyszłości swoich firm. I te biedne kreatury plotą w
                      ) ankietach, co im ślina na język przyniesie, zamiast posłuchać Ciebie, o
                      ) GENIALNY....i potem wychodzi obraz gospodarki w USA zdecydowanie inny, niż
                      nam
                      ) to raczysz tu przedstawiać, O WIELKI, a przecież wystarczy się jedynie z Tobą
                      ) skontaktować, a wszystko tym biednym, zdezorientowanym ludziom w ich firmach
                      ) łaskawie WYJAŚNISZ i opadną im łuski z oczu i odpowiedzą jak należy....
                      ) Niestety na razie, póki co w swej niezmierzonej łaskawości nie poinformowałeś
                      ) kilku tysięcy CFO's jak bardzo błądzą, więc obraz z tych ankiet wychodzi tak
                      ) jak poniżej:

                      Jeszcze raz ci powtorze,bo za tepy byles pierwszym razem ,zeby to zrozumiec.
                      TO NIE TY DOKONUJESZ ANALIZY WYPOWIEDZI CFO ,LECZ CYTUJESZ OPINIE DOOMEISTERS O
                      TYCH WYPOWIEDZIACH.
                      NAWET NIE POMYSLALES O TYM,ZE INNI ANALITYCY MOGA WZIAC POD UWAGE CALKIEM INNE
                      WSKAZNIKI NIZ WYPOWIEDZI CFO.

                      ) ) "Prawie 70% CFO uważa, że przyszły rok
                      ) ) ) będzie gorszy niż obecny, poprawa ma szansę nadejść dopiero w roku 20
                      ) 04."
                      ) )
                      ) ) A jak myslisz,dlaczego poprawa ma nadejsc w 2004,a nie np w 2005 lub 2006?

                      PO TO WLASNIE ZADALEM CI PYTANIE :DLACZEGO W 2004 A NIE 2005 CZY 2006 ,ZEBYS
                      MOGL SIE WYKAZAC SAMODZIELNYM MYSLENIEM.

                      ) Nie wiem MACIEJU, dlaczego CFO's tak odpowiedzieli w ankiecie Univ. of
                      ) Michigan - mój mały rozumek nie ogarnia tak skomplikowanych zagadnień,
                      ) widocznie mieli swoje powody, lub tak były skonstruowane pytania...

                      DOPIERO TU DAJESZ ODPOWIEDZ,ZE TWOJ MALY ROZUMEK NIE OGARNIA TAK
                      SKOMPLIKOWANYCH ZAGADNIEN.

                      ) Ci sami CFO's w przeważającej części:
                      ) ) )" jedyną szansę na przetrwanie na rynku, lub ewentualne zwiększenie zy
                      ) sków
                      ) ) ) upatrują w cięciu kosztów.
                      ) ) ) I najważniejsze:
                      ) ) ) "Z ankiet CFO wynika, że około 60% ankietowanych oczekuje zwolnień w
                      ) 2003

                      JESLI PAMIEC CIE NIE ZAWODZI,TO ZWOLNIENIA SA JUZ OD DOSC DAWNA I W TYM ROKU
                      BEZROBOCIE BYLO JUZ NA POZIOMIE 5,9% I MIMO CIAGLYCH ZWOLNIEN JEST TERAZ 5,7%.

                      ) ) r., oraz nie zwiększania poziomu wydatków inwestycyjnych."

                      ) ) Widzisz,my nie czytamy tej Pryzmy niedorzecznosci i mamy wlasne zdanie na
                      ) temat rozwoju gospodarczego USA.
                      )
                      ) Tak jak napisałem - to nie jest ankieta Pryzmonta, a Univ. of Michigan,
                      ) wykonywana na zlecenie Waszyngtonu, którą Pryzmont jedynie komentuje....wiem,
                      ) że Ty nie czytasz niczego, co nie zgadza się z Twoją wizją świata, więc wcale
                      ) mnie nie zdziwiło, że polemizujesz nie przeczytawszy tego uważnie. Zresztą
                      ) coraz częściej mam wrażenie że uważnie czytasz jedynie SIEBIE, o BOSKI.....

                      TYM SIE ROZNIMY,ZE JESLI JA CHCE PRZECZYTAC ANKIETE CFO,TO JA CZYTAM ,A TY
                      CZYTASZ OPINIE PRYZMONTA O ANKIECIE CFO'S.

                      ) ) Juz mialo byc 5,000 w pazdzierniku.
                      ) ) Mamy koniec listopada i jest DOW 8,800.
                      ) ) Twoje przepowiednie w oparciu o literature Doomeisters sie absolutnie nie
                      ) ) sprawdzaja.
                      )
                      ) Chyba masz sclerosis multiplex MACIEJU, albo Alzheimera - akurat ja mówiłem
                      tu
                      ) DOW 7000, a jeśli dojdzie do załamania cen nieruchomości, to 6000.

                      ZROB JESZCZE KILKA CIEKAWYCH ZASTRZEZEN,LUB ALE'S I WTEDY KAZDA TWOJA WYPOWIEDZ
                      BEDZIE TRAFNA.

                      ) Tak się też składa, ze jeszcze gdy spadało - 6.10.2002 w wątku, który
                      założyłeś
                      ) MACIEJU na tym forum p.t. "A pytanie bez odpowiedzi. +4% GDP w 2002"
                      napisałem
                      ) bardzo wyraźnie, że zbliża się wzrostowa korekta spadków ( Nasdaq. Analiza
                      ) Elliottem, kto chce może to sprawdzić), właśnie w oparciu o ową "literaturę
                      ) doomeisters" ,dlatego proszę NIE ŁGAJ tu jak najęty....
                      ) Dno nadeszło 10.10.2002 - więc co, sprawdziło się, czy też nie?

                      TAK SIE SKLADA ,ZE WG CIEBIE W PAZDZIERNIKU CZY TEZ LISTOPADZIE MIALO BYC 6,000
                      I TWOJE SLOWO JUZ SIE W GOWNO ZAMIENILO.

                      ) A teraz następna prognoza:
                      ) DOW W ŻADNYM WYPADKU NIE PRZEKROCZY 9400 PUNKTÓW DO KOŃCA ROKU,(A
                      ) NAJPRAWDOPODOBNIEJ DZIŚ - 25.11.2002 LUB JUTRO, EWENTUALNIE NA POCZĄTKU
                      GRUDNIA
                      ) ZAKOŃCZY TEN BEAR RALLY I POWRÓCI DO DOMNIUJĄCEGO TRENDU SPADKOWEGO). W
                      EFEKCIE
                      ) TEGO TRENDU JESZCZE W PIERWSZYM PÓŁROCZU 2003 R DOW BĘDZIE PONIŻEJ 7000
                      PKT....
                      ) W MIARĘ ROZWOJU SYTUACJI POWYŻSZĄ PROGNOZĘ BĘDĘ UAKTUALNIAŁ
                      )
                      ) ) A daj mnie jeden przyklad,kiedy sie nie myliles.
                      ) ) Swiece w oczach.
                      ) ) Firanki w ogniu.
                      )
                      ) Właśnie Ci dałem powyżej - sprawdź - masz możliwość.
                      ) "Świece w oczach" to widzą tacy DYLETANCI GIEŁDOWI JAK TY. Ja pracuję m.in.
                      na
                      ) japońskich technikach analizy wykresów (Japanese candlestics, Kagi, itp.) -
                      ) polecałem Ci parę książek na ten temat, żebyś poczytał a nie plótł tu bzdur,
                      bo
                      ) się ośmieszasz, coż, wolisz dalej popadać w śmieszność - Twój wybór...

                      ) ) A co to jest za wzrost z 7,240 na 8,800 troche ponad 22%.
                      ) ) Nie ma o czym mowic.
                      ) ) Znajac ciebie obstawiles mocno na spadki w tym wlasnie czasie.
                      )
                      ) Zamiast opowiadać znowu o nowej hossie (to już 3 raz w tym roku to robisz
                      ) MACIEJU, kiedy wreszcie trafisz?) obejrzyj sobie wykres DJIA z lat 1930 -
                      1932,
                      ) znajdziesz tam 7 korekt rynku niedźwiedzia, które dawały wzrosty indeksu od
                      ) +11% do + 39%, a pomimo to DJIA spadł ostatecznie w tych latach z 300 pkt do
                      41
                      ) pkt.... + 22% mieści się w tym przedziale, prawda?
                      ) Niestety, dla Ciebie to niepojęte, bo tacy DYLETANCI jak Ty uważają, że to
                      ) bessa to pionowy spadek...
                      ) Co obstawiłem to moja sprawa, a to że działam na rynku FUTURES od 5 lat i
                      samo
                      ) to, że jeszcze z tego rynku nie wypadłem powinno być wystarczającym dowodem
                      na
                      ) to, co potrafię - już raz Ci powiedziałem - utrzymaj się w oparciu o swoje
                      ) opowiastki pół roku na kontraktach np na DJIA lub SP500, a pogadamy jak równy
                      z
                      ) równym, bo na razie to jesteś dla mnie DYLETANTEM, który każde odbicie w
                      rynku
                      ) niedźwiedzia bierze za nową hossę ( na Twoje pocieszenie - to samo robi
                      ) większość Twoich obecnych współobywateli nie znających spadków - biedacy
                      ) przyzwyczajeni są do 20 lat prawie stałych wzrostów, więc jesteś w doborowym
                      ) gronie naiwnych....)
                      ) Wracając zaś do ankiety - napisz do Univ. of Michigan, że TY, wielki MACIEJ,
                      ) którego "czyta przed śniadaniem cała Polska i Polonia", nie zgadzasz się z
                      ) dyrektorami finansowymi i stanowczo żądasz by od tej pory w sprawie
                      przyszłości
                      ) amerykańskich firm ankietowano jedyn
                      • Gość: MACIEJ BUFFET- 9,400 NIGDY WIECEJ. IP: *.ny325.east.verizon.net 27.11.02, 22:53

                        > Gość portalu: BUFFET napisał:

                        > TAK SIE SKLADA ,ZE WG CIEBIE W PAZDZIERNIKU CZY TEZ LISTOPADZIE MIALO BYC
                        6,000
                        >
                        > I TWOJE SLOWO JUZ SIE W GOWNO ZAMIENILO.
                        >
                        > ) A teraz następna prognoza:
                        > ) DOW W ŻADNYM WYPADKU NIE PRZEKROCZY 9400 PUNKTÓW DO KOŃCA ROKU,(A
                        > ) NAJPRAWDOPODOBNIEJ DZIŚ - 25.11.2002 LUB JUTRO, EWENTUALNIE NA POCZĄTKU
                        > GRUDNIA
                        > ) ZAKOŃCZY TEN BEAR RALLY I POWRÓCI DO DOMNIUJĄCEGO TRENDU SPADKOWEGO). W
                        > EFEKCIE
                        > ) TEGO TRENDU JESZCZE W PIERWSZYM PÓŁROCZU 2003 R DOW BĘDZIE PONIŻEJ 7000
                        > PKT....
                        > ) W MIARĘ ROZWOJU SYTUACJI POWYŻSZĄ PROGNOZĘ BĘDĘ UAKTUALNIAŁ.

                        Czekamy na dalsze uaktualnianie prognoz.
                        Na razie zyjemy w strachu,ze DOW moze jednak przekroczyc 9,400 szybciej niz sie
                        spodziewasz.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka