Dodaj do ulubionych

interweniować czy nie????

24.03.06, 14:22
Witam, mam problem natury mertyorycznej. Otóż szukam argumentów za i przeciw
interewncji państwa w gospodarkę. Może zna ktoś jakieś przydatne linki, bo mi
marnie idzie szukanie wiadomości na ten temat, a chciałabym się dobrze
przygotować do zajęć i przede wszystkim wyrobić sobie własne zdanie na ten temat.
Pozdrawiam
Fiołek
Obserwuj wątek
    • hispana Re: interweniować czy nie???? 24.03.06, 14:41
      Oj drogi fiolku, tyle referatow powstalo na ten temat, ze az glowa boli. Glowne
      zagadnienia:
      Za interwencja przemawiaja z ekonomicznego puntku widzenia:
      1. ochrona nowopowstalych galezi przemyslu
      2. niedoskonalosc rynku krajowego - sam rynek jest niedoskonaly, trzeba
      reprerowac go przez regulacje prawne

      za nieingerencja przemawiaja:
      1. wiekszy dostep do czynnikow produkcji - wieksza konkurencyjnosc a wiec przez
      to tansze wytwarzanie i zwiekszenie PKB
      2. poprawa wydajnosci pracy dzieki wzrostowi konkurencji wewnetrznej
      3. ingerencja zaburza mechanizm rynkowy

      moim zdaniem, trzeba tyle interweniowac w gospodarce, zeby pomoc firmom, a nie
      zaszkodzic im. W bardziej rozwinietych strukturach gospodarczych mozna sobie
      pozwolic na mniejsza interwencje, niz w mniej rozwinietych.

      Polecam nastepujacych autorow. P. Bozyk, D. Salvatore, M. Guzek oraz wszelkie
      ksiazki ze wstepem do makroekonomii
      • Gość: leon Re: interweniować czy nie???? IP: *.aster.pl 25.03.06, 10:20
        Dlaczego nie interweniować?
        Mnóstwo argumentów "przeciwko" w dziele Ludwiga von Misesa - INTERWENCJONIZM
        • Gość: maruti Re: interweniować czy nie???? IP: *.bulldogdsl.com 26.03.06, 00:16
          pyatajaca chce chyba kompleksowe podejscie do sprawy, a nie jednostronne i ideowe. trzeba poznac wiele szkol, zeby wiedziec ktora jest sluszna. wy sie tylko karmicie austriakami i potem tracicie trzezwe spojrzenie. neokeynesistow w zyciu nie poczytacie, choc maja najcelniejsza krytyke Austriakow. poznajcie roznice opinii, a potem oceniajcie kto ma racje. nie dopasowujcie szkoly ekonomicznej do waszej ideologii, bo to nie sluzy poznaniu.
          • manhu Re: interweniować czy nie???? 27.03.06, 14:59
            Dlatego też przeczytać Misesa i Keynesa, żeby mieć pełny przegląd, no i rzecz jasna ich krytyków, z których można się dowiedzieć o niedoskonałościach, np. wg teorii Keynesa praca polegająca na zasypywaniu i odkopywaniu butelek ma wartość+, choś normalnie patrząc ta wartość jest =0.
            • lukasz.enka Re: interweniować czy nie???? 29.03.06, 11:02
              Zapommiales dodac, ze mialy byc to butelki z waznymi banknotami w srodku...
      • Gość: maruti Re: interweniować czy nie???? IP: *.bulldogdsl.com 25.03.06, 19:35
        Trzeba jeszcze w 'za' dodac:
        3. Unikanie powstawania naturalnych monopoli będących poza kontrolą społeczną.
        • Gość: skarpetek Re: interweniować czy nie???? IP: *.centertel.pl 27.03.06, 16:52
          to nie jest takie pewne. jako przyklady z naszego podworka mozna podac:
          lumpexy kontra firmy odziezowe - proby blokowania przewozu odziezy uzywanej przez granice (nie pamietam za pomoca jakich instrumentow)
          zaklady naprawiajace samochody sprowadzane zza granicy kontra koncerny samochodowe - cla i oplaty na sprowadzane graty

          a ze swiata: np. patenty komputerowe.

          W tych przykladach wlasnie interwencja panstwowa wykancza malych i sluzy monopolom. Monopolisci maja wieksza sile lobbingowa niz mali.
          Przykladow pewnie moznaby podac znacznie wiecej.
      • Gość: tzetze Re: interweniować czy nie???? IP: *.chello.pl 25.03.06, 21:14
        > Polecam nastepujacych autorow. P. Bozyk, D. Salvatore, M. Guzek oraz wszelkie
        > ksiazki ze wstepem do makroekonomii

        Bożyk???!!! Tylko nie Bozyk!! To dinozaur, dawno juz go trzeba bylo uspic.
        Zwykly konowal ekonomiczny, ludzie nie czytajcie bozyka!!!!
      • Gość: Darek Re: interweniować czy nie???? IP: *.babilon.ds.polsl.pl 26.03.06, 22:41
        www.mises.pl
    • gomory Re: interweniować czy nie???? 24.03.06, 14:55
      Poczytaj w necie ogolne zarysy pogladow Adama Smitha, poszukaj strony i
      wypowiedzi (tylko dotyczace gosp.) Janusza Korwina Mikke, zajrzyj do rocznika
      statystycznego odnotowujac rozwoj Hiszpanii i juz wiesz jaka droga jest
      sluszna ;).
      • hispana Re: interweniować czy nie???? 24.03.06, 14:59
        a Keynesowi powiedz ze jest idiota :)
        • fiolek1985 Re: interweniować czy nie???? 24.03.06, 15:28
          Dzięki serdecznie, pomoc mi się przyda, bo ja taka głupiutka w tych
          zawirowaniach jestem, a makro jak makro.. Babka z ćwiczeń bezlitosna a ja
          ambitna... Przynajmniej teraz wiem, co z czym i kim, bo polityka to niestety nie
          ja... ;-)
      • itsnotme Re: interweniować czy nie???? 24.03.06, 15:10
        Jak smitha to i marksa niech poczyta

        a z drugiej mańki keynesa
        • fiolek1985 Re: interweniować czy nie???? 24.03.06, 15:29
          wzięłam się jeszcze za program PO, przyda się?
          • rpiwowarski Re: interweniować czy nie???? 24.03.06, 18:12
            Wiesz, "interwencja" to nie jest takie proste pojecie...

            Moze ono wiele oznaczac: subsydia, taryfy protekcjonistyczne, regulacje prawne, koncesje, licencje, place minimalna, kontrole cen, skupy interwencyjne etc.

            Ogolnie jak wskazuje doswiadczenie wielu krajow (wymieniona tu Hiszpania, ale takze Chile, Slowacja, W. Brytania, Nowa Zelandia, Irlandia, Tajwan, Singapur, Honkkong, Islandia), interwencje w postaci sztywnego prawa pracy, licencji, koncesji (=biurokracja), wysokich cel importowe, wysokich podatkow etc. niczego dobrego nie przynosza. Ogolnie preferuje sie obecnie modele bardziej wolnorynkowe (np. model anglosaski). Podejscie takie wydaje sie nadwyraz sluszne i znalazlo swoje odzwierciedlenie w tzw. "konsesusie waszyngtonskim" - zaleceniach Banku Swiatowego wzgledem panstw Trzeciego Swiata.

            Co ciekawe, kraje rozwijajace sie zaczely wprowadzac zalecenia konsesusu i niejednokrotnie efekty byly dosyc kiepskie. Dlatego teraz mowi sie rowniez o znaczeniu instytucji dla rozwoju gospodarczego. Pisze o tym np. Fukuyama w jednej ze swoich najnowszych ksiazek ("State Building in the 21st Century" czy cos w tym stylu...). Chodzi o to, ze wolny rynek jest ok, ale musi on istniec w obrebie stabilnych instytucji (sprawne sadownictwo, rzadko zmieniajace sie prawo, latwy dostep do sprawiedliwosci, eliminacja korupcji na szczeblu urzedniczym... czy to sa interwencje gospodarcze? - w jakims sensie sa...). Wazny jest tez tzw. kapital spoleczny, czyli wzajemne zaufanie pomiedzy podmiotami gospodarczymi, zbudowane glownie na powszechnie obowiazujacych normach etycznych (viz. jezeli ja ufam, ze moj kontrachent mnie nie wyroluje, to moge szybciej z nim dojsc do jakiejs sensownej umowy, a czas ma swoja wartosc w biznesie...).

            Od siebie bym dodal, ze o ile Pana Korwina-Mikkego cenie, to do konca sie z nim nie zgadzam. Jestem otwarty na dyskusje, ale uwazam, iz panstwo powinno odgrywac role nieco wieksza niz tylko "nocnego stroza". Nie kazdy, kto stracil prace, szybko ja odnajdzie. Rynek nie jest tak elastyczny. Moze wiec panstwo powinno zapewniac jakies kursy doksztalcajace i ograniczone zasilki dla bezrobotnych. To sa jednakze sprawy bardzo skomplikowane, niejednoznaczne, wiec otwarty jestem na dyskusje.

            Co ja bym polecil? Wejdz na www.wprost.pl i poszukaj w archiwum artykulow profesora Balcerowicza, Winieckiego i poszukaj czegos na temat Fukuyamy.
            • Gość: maruti Re: interweniować czy nie???? IP: *.bulldogdsl.com 26.03.06, 00:31
              ja polecam jako przeciwwage:
              Snowdon, Stiglitz: Redefining the Role of the State

              Jesli dasz rade koniecznie:
              Amartya Sen: Development as Freedom
              www.indiatogether.org/interviews/sen.htm
              www.flonnet.com/fl1801/18011130.htm
              Jeffrey Sachs: Koniec biedy

              Polecam jesli cos uzyskasz m.in.: Akerlof, Tobin, Modigliani.

              Konieczna lektura, zeby zamiast ideologii przewazylo konstruktywne podejscie.

              Winieckiego nie czytaj, bo zatracil dawno dystans do tego co wyklada. Polecam Fukuyamę i przy zachowaniu dystansu Balcerowicza (brakuje mu wyraznie samokrytycyzmu). Szukaj tez Sachsa i Friedmana, ale wczytaj sie w nich glebiej, a nie na bazie papki 'neoliberalnej' jaka karmia cie bezkrytyczni adoratorzy tzw. wolnego rynku.
          • widokzmarsa Re: interweniować czy nie???? 24.03.06, 18:14
            program po? na rozpałkę najwyżej, już różowi byli u włądzy jako UW czy AWS

            nie ma żadnych logicznych i sensownych argumentów za ingerencją państwa w
            gospodarkę.

            Lepiej byś poszukała argumentów na to jak legalnie rozstrzelać dotąd rządzących
            posłów i rządzących politykó
          • itsnotme Re: interweniować czy nie???? 24.03.06, 19:22
            fiolek1985 napisała:

            > wzięłam się jeszcze za program PO, przyda się?

            to może raczej jakies analizy centrum adama smitha poczytaj(nazwa centrum a ich
            pogląday to co innego;)) zerknij tez na program UPR.


            zwróć uwagę, że pewne regulacje są porządane. np. na rynku monopolowym korzystne
            je wprowadzenie ceny maksymalnej, która likwiduje marżę monopolisty.

            tak w tydzień to wszystkiego nie ogarniesz, ale do szkolnego wypracowania
            wystarczy, że się skupisza na tym że:

            ustalenie jasnych reguł gry ułatwia działanie, ich brak prowadzi do anarchii,
            nadużyć, maksymalizacji zysku kosztem otoczenia.

            jasne reguły gry muszą być wspierane sprawnym systemem sądowniczym. szybkie
            egzekwowanie prawa jest gwarantem zachowania reguł

            nadregulacja prowadzi to trudności zrozumienia przepisów. niejasnośc podstaw
            prawnych powoduje strach, odechciewa się podejmować ryzyko.

            wysokie koszty fiskalne, ubezpieczeniowe sa zbyt dużą barierą i obiciążeniem.

            dodatkowo częste zmiany przepisów uniemożliwiają sprawną działalność, podnoszą
            ryzyko i stwarzają dodatkowe koszty przez konieczność zatrudniania specjalistów.

            i tak dalej...
            • itsnotme Re: interweniować czy nie???? 24.03.06, 19:49
              itsnotme napisał:


              > porządane.

              pożądane oczywiście..:/
          • bernardgui Re: interweniować czy nie???? 25.03.06, 12:54
            fiolek1985 napisała:
            > wzięłam się jeszcze za program PO, przyda się?

            Niestety nie - program PO to ciąg sloganów, a i te nie mają wiele wspólnego z
            gospodarką wolnorynkową:(
            Odsyłam tu:
            www.upr.org.pl/main/artykul.php?strid=1&katid=79&aid=91
            --
            "Zyski są siłą napędową gospodarki rynkowej. Im większe są zyski, tym lepiej są
            zaspokajane potrzeby konsumentów."
            Ludwig von Mises
            • lukasz.enka Nie interweniowac w przyrode! 27.03.06, 11:01
              Im wieksze sa zyski, tym wieksza jest konsumpcja tych, co te zyski maja...
              Pozwolic na wolny rynek to tak jakby ludzie zniszczyli swa cywilizacje, i
              pozwolili lwom i tygrysom sie zjesc, bo takie sa przeciez odwieczne prawa
              natury, przy ktorych majstrowac sie nie powinno...
        • Gość: maruti Re: interweniować czy nie???? IP: *.bulldogdsl.com 25.03.06, 19:36
          nie, z drugiej manki neokeynesistow z Tobinem i Senem na czele.
    • mat56 fiolek, poczytaj Poppera 24.03.06, 18:46
      K.R.Popper. "Spoleczenstwo otwarte i jego wrogowie", fantastyczna praca na
      temat teori panstwa. Odpowie na wszystkie twoje pytania. Nie sluchaj zadnych
      pseudo-wywodow tych glupkow z tego forum. Pozdrawiam.
      • widokzmarsa Re: fiolek, poczytaj Poppera 24.03.06, 19:40
        Przeceiż to Popper twierdził że nie da się niczego w społeczeństwie wyjaśnić
        jakąś "cudowną" teorią a ty sugerujesz że jedna książka odpowie na jej wszystkie
        pytania. Sam jesteś głupek
        • Gość: :O) widokzmarsa... IP: *.server.ntli.net 25.03.06, 13:51
          Widokzmarsa... tadek, marek, andrzej, wiesiek czy jak ci tam... wiesz co ci
          proponuje? skopiuj sobie swojego posta, zachowaj go, postudiuj troche Poppera i
          przeczytaj swopego posta jeszcze raz za kilka lat. Wiesz co ci sie objawi?
          Zenujacy brak zrozumienia tematu. Nie bede tutaj z toba dyskutowal Poppera
          poniewaz nie masz zadnego pojecia o czym mowa. Proponuje zastanowic sie
          najpierw nad samym znaczeniem tytulu: "Spoleczenstwo otware i jego wrogowie"...
          czy ci to cos wogole mowi w kontekscie tematu tego forum?
          • nick3 Co ma Popper do rzeczy!? 25.03.06, 16:45
            Społeczeństwo otwarte to - zgrubsza - społeczeństwo obywatelskie,
            przeciwieństwo totalizmu (który zdaniem Poppera reprezentują Platon, Hegel i
            Marks).

            Nie pociąga ono za sobą nijak gospodarki neoliberalnej pozbawionej
            interwencjonizmu w gospodarce.

            W każdym razie Popper nic takiego nie twierdzi.

            Jego książka nie jest książką z dziedziny ekonomii.

            Gość portalu: :O) napisał(a):
            Proponuje zastanowic sie
            > najpierw nad samym znaczeniem tytulu: "Spoleczenstwo otware i jego
            wrogowie"...
            >
            > czy ci to cos wogole mowi w kontekscie tematu tego forum?

            NIC! (przynajmniej - nieuprzedzonemu umysłowi)

            A jak ktoś próbuje z Poppera zrobić sobie nowe "opium dla intelektualistów" -
            po Marksie - to już jest sprawa prywatna.

            Osobiście uważam, że Popper się do tego nie nadaje.
    • enlightened NIE Interweniowac!!! 24.03.06, 20:13
      Ronald Reagan ujal to najlepiej w jednym zdaniu:

      Government's view of the economy could be summed up in a few short phrases: If
      it moves, tax it. If it keeps moving, regulate it. And if it stops moving,
      subsidize it.

      (Jezeli cos sie rusza, opodatkuj, jezeli nadal sie rusza ureguluj, a jezeli
      przestanie sie ruszac daj dotacje.)

      Prawdziwy rynek kapitalistyczny jest samo-regulujacy. Raj na ziemi, znajdziesz
      tylko wtedy, kiedy wprowadzisz pelny laisse faire kapitalism...
      • id999 Re: NIE Interweniowac!!! 25.03.06, 00:46
        nie odpowiedziales na pytanie
        • Gość: vice_versa Re: Odpowiedź jest w tytule postu IP: *.aster.pl / *.aster.pl 25.03.06, 01:00
          On jest enlightened. Nie musi ospowiadać na pytania. On przedstawia wersję
          enlightened kompletnie niezależną od tego po której stronie występujesz,
          państwa czy sektora prywatnego.
          Ci co są enlightened wiedzą że dokąd istnieje pieniądz i prawo, dotąd pytanie
          jest śmieszne.
          Ci enlightened wiedzą też że nie da się dzielić niepodzielnego, świat jest
          jeden, system jest jeden, gospodarka jest jedna... Dlatego pytania "jajeczko
          czy kura", "mamusię czy tatusia" zostawiamy otwarte...
      • lukasz.enka Raj na ziemi 27.03.06, 11:05
        Pozwolic na wolny rynek to tak jakby ludzie zniszczyli swa cywilizacje, i
        pozwolili lwom i tygrysom sie zjesc, bo takie sa przeciez odwieczne prawa
        natury, przy ktorych majstrowac sie nie powinno...
        Reagan jesli byl za wolna gra praw natury, to powinien:
        1. Zlikwidowac panstwo (USA), bo to przeciez panstwo sciaga te wstretne
        podatki, a nie bawic sie w prezydenta na koszt podatnikow.
        2. Zlikwodowac cywilizacje, bo ona jest naruszeniem praw natury, proba
        majstrowania przy jej odwiecznych prawach, a takie majstrowanie musi sie
        przeciez zle skonczyc!
    • b.u.s.h.y Nie 24.03.06, 23:36
      chociaż przy naszej mentalności to chyba niemożliwe. Ale przynajmniej jak
      najmniej interwencji i do tego z sensem. Proponuję poszukać dzieł takich autorów
      jak A. Smith, M. Friedman, a dla równowagi i pokazania przeciwnych poglądów - J.
      Keynes.
      • Gość: maruti Re: Nie IP: *.bulldogdsl.com 25.03.06, 19:39
        Jezu... czy wy tylko znacie Keynesa? A co z bodajze najwiekszym ekonomista XX wieku James Tobinem????
    • Gość: mack Re: interweniować czy nie???? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.03.06, 09:01
      Szukaj "prawo gospodarcze publiczne"
    • oleg3 Nie interweniować ! 25.03.06, 09:46
      każdy, kto występuje przeciwko wolnemu rynkowi i zasadzie leseferyzmu występuje
      przeciwko racjonalnym metodom gospodarowania. Sprzeciwia się prowadzeniu
      rozsądnej polityki ekonomicznej, która ma opierać się na korzyściach, których
      wymierność weryfikuje użyteczność na rynku. Stąd prosty wniosek, że każdy, kto
      popiera nonleseferyzm, popiera zwyczajny nonsens.
      www.kapitalizm.republika.pl/nonsens.html
      Idąc tym tropem
      www.kapitalizm.republika.pl/interw.html
      Więcej
      www.kapitalizm.republika.pl/index.html
      www.mises.pl
      • fiolek1985 Re: Nie interweniować ! 25.03.06, 10:24
        Dzięki kochani za pomoc, ja w sumie też jestem bardziej na nie, tylko mentalność
        polska jest taka jaka jest, nam się przecież wszystko należy... ;-)
        • nick3 Mit wolnorynkowy. 25.03.06, 16:35
          fiolek, opinie w sprawie, którą poruszasz rzadko są w społeczeństwie dyktowane
          obiektywną wiedzą. Przeciwnie - poglądy, najczęściej ultra-rynkowe, forsowane
          są przez ludzi z zaangażowaniem przypominającym religię.

          Powiem tyle: poczytaj sobie analityka współczesnego kapitalizmu - Immanuela
          Wallersteina (choćby tekst w dodatku do ostatniej "Polityki").

          Neoliberalizm, którym w głowach Polaków zajął miejsce marksizmu, jest dziś w
          światowej ekonomii przeżytkiem.

          Friedman i Hayek to dziś ramoty sprzed 20 lat. Ich idee się nie sprawdziły.
          Dziś lansują je gdzieniegdzie już tylko tuby propagandowe (jak
          polskie "Wprost") sponsorowane przez wielki kapitał, ale to jest "prasa
          wyznaniowa", a nie nauka.
          • Gość: jeffa Re: Mit wolnorynkowy. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.03.06, 21:46
            Przeczytaj pierwsze pytanie i pierwsza odpowiedz wywiadu Zakowskiego z
            Wallersteinem i zastanow sie przez chwile. Dojdziesz do nieuchronnego wniosku,
            ze "wybitny" Wallerstein jest kretynem i hochsztaplerem. Twierdzenie
            Wallersteina, ze I polowa XXI wieku bedzie trudniejsza i bardziej plastyczna niz
            to, co znamy z XX wieku jest CALKOWICIE puste. Jak on to zmierzyl, ze obecne
            czasy sa bardziej plastyczne - striptizerki sa lepiej wygimnastykowane? Tego
            typu przepowiednie nie roznia sie niczym od proroctw Nostradamusa - sa rownie
            niesprawdzalne i zawsze prawdziwe bo pozbawione tresci. Slowa, slowa, slowa....
            • Gość: maruti Re: Mit wolnorynkowy. IP: *.bulldogdsl.com 26.03.06, 00:12
              Na pewno mniejszym hochstaplerem niz Korwin Mikke czy Winiecki :)
          • lukasz.enka Re: Mit wolnorynkowy. 27.03.06, 11:30
            Po prostu pozwolic na wolna gre sil rynekowych to tak samo jak pozwolic na to,
            aby ludzie zniszczyli swa cywilizacje, i pozwolili lwom i tygrysom sie zjesc, bo
            takie sa przeciez odwieczne prawa natury, przy ktorych majstrowac sie nie powinno...
      • bernardgui Off Topic 25.03.06, 13:26
        Zadziwające, że można tu przeczytać tyle opini wolnorynkowych, kapitalistycznych
        a UPR ma tylko 2%. hmm... może teraz po odejści JKM bedzie lepiej?

        --
        "Zyski są siłą napędową gospodarki rynkowej. Im większe są zyski, tym lepiej są
        zaspokajane potrzeby konsumentów."
        Ludwig von Mises
      • lukasz.enka Re: Nie interweniować ! 27.03.06, 11:08
        Pozwolic na wolny rynek to tak jakby ludzie zniszczyli swa cywilizacje, i
        pozwolili lwom i tygrysom sie zjesc, bo takie sa przeciez odwieczne prawa
        natury, przy ktorych majstrowac sie nie powinno... I co ty na to? Czemu
        majstrowanie przy sztucznym tworze, jakim jest gospodarka ma byc zle, a
        majstrowanie przy naturze dobre? Moze dla tego, ze majstrowanie przy gospodarce
        zagraza wladzy elit pieniadza, a majstrowanie przy naturze to juz nie?
    • j-k Interweniowac ...!!! 25.03.06, 13:54
      Oczywiscie tylko w okreslonych zakresach i dziedzinach, "bez przeginania"...

      Cala Zachodni dobrobyt zarowno w USA, czy Europie zyskal swoje podstawy
      poprzez interwencjonizm panstwowy... W latach 1930-50 w USA, czy tez 1945-70
      w Europie...

      Takie programy, jak budowa drog (autostrad), ulgi ekonoimiczne i tansze kredyty
      dla okreslonych galezi przymyslu doporowadzily do ukierunkowania gospodarki,
      z ktora to sam wolny rynek by sobie nie poradzil.

      Dopiero po umocnieniu gospodarki mozna bylo interwencjonizm ograniczyc,
      Jednakze nadal istniejace w wielu krajach ulgi podatkowe sa niczym innym,
      jak kontynuacja interwencjonizmu, przydatna takze i w Polsce.

      J.K.
      ekonomista.
      • bernardgui Re: Interweniowac ...!!! 25.03.06, 14:28
        Ekonomistom to już "dziękujemy" za cud gospodarczy III RP i pewnie też IV...
      • bernardgui Re: Interweniowac ...!!! 25.03.06, 14:49
        j-k napisał:
        > Dopiero po umocnieniu gospodarki mozna bylo interwencjonizm ograniczyc,
        > Jednakze nadal istniejace w wielu krajach ulgi podatkowe sa niczym innym,
        > jak kontynuacja interwencjonizmu, przydatna takze i w Polsce.

        "Nic nie tworzy tak wielu miejsc pracy dla ekonomistów, co kontrola i
        interwencja ze strony państwa. Dlatego wszystkich ekonomistów cechuje
        schizofrenia: ich dyscyplina naukowa, wywodząca się od Smitha, każe im
        faworyzować rynek; ich własny interes każe im faworyzować interwencję. W efekcie
        znaczna część środowiska ekonomistów była zmuszona godzić te dwie przeciwstawne
        siły przez faworyzowanie rynku w ogólności i przeciwstawianie się mu w
        konkretnych przypadkach"
        Milton Friedman, From Galbraith to Economic Freedom, 1977

        "Fizyk, który jest tylko fizykiem, może być pierwszej klasy fizykiem i
        najbardziej wartościowym członkiem społeczeństwa. Ale wybitnym ekonomistą nie
        może być ktoś, kto jest tylko ekonomistą. Ekonomista, który jest tylko
        ekonomistą, jest nie tylko skończonym nudziarzem, lecz jest wręcz niebezpieczny."
        Friedrich August von Hayek, 'The Dilemma of Specialization' in Studies in
        Philosophy, Politics and Economics
        • nick3 Neoliberalizm -inwestycja kapitału w swoją reklamę 25.03.06, 16:59
          Tak jakby w szerzeniu takich idei jak Hayeka i Friedmana nie leżał interes
          największych rekinów kapitałowych świata!

          Niech już oni nie mydlą ludziom oczu argumentem ad personam, bo on się nader
          dobrze stosuje do nich samych (a w każdym razie do ich ideologii).

          Powszechna zawziętość antyinterwencjonistyczna nie jest w polskim
          społeczeństwie przypadkowa. Jest owocem lat propagandy (m. in. np. "Wprost")
          sponsorowanej.

          Nie ma tu nic dziwnego (ani spiskowego). Dla wielkiego kapitału szerzenie
          neoliberalizmu wśród wyborców to zwyczajna inwestycja, tak jak inwestycja w
          reklamę.

          A przecież w reklamę inwestuje się dziś więcej niż w produkcję.
          • Gość: tzetze Re: Neoliberalizm -inwestycja kapitału w swoją re IP: *.chello.pl 25.03.06, 21:30
            > Tak jakby w szerzeniu takich idei jak Hayeka i Friedmana nie leżał interes
            > największych rekinów kapitałowych świata!

            No lezy tak jak i w twoim lezy by panstwo wydawalo twoje pieniazki efektywnie

            > Powszechna zawziętość antyinterwencjonistyczna nie jest w polskim
            > społeczeństwie przypadkowa.

            Hoho, no to pojechales... ciekawe gdzie ty ta zawzietosc widzisz...bo ja
            zawzietosc to ostatnio w warszawie widzialem jak gornicy przyjechali zadyme zrobic
    • Gość: szczep interweniować IP: 213.134.183.* 25.03.06, 14:58
      to moje zdanie. Ale ty, żeby wyrobić sobie własne, musisz znaleźć informacje o:
      interwencjonizm: Keynes i keynesizm, A. C. Pigou i ekonomii dobrobytu, społecznej gospodarce rynkowej i Ludwigu Erhardcie i o modelu japońskim.
      Z drugiej strony Hayek i jego argumenty i filozoficzne, i ekonomiczne. A mniej radykalny, a równie ważny jest Friedman.
      Oczywiście można powoływać się na Adama Smitha. Ale on jest jednak z innej epoki, jego książka powstała jako sprzeciw przeciwko merkantylizmowi. Ale wypada :)
    • Gość: student Re: interweniować czy nie???? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.03.06, 16:38
      Wielka dyskusja na ten temat toczyla sie w okresie II RP, czyli dwudziestolecia
      miedzywojennego. Po stronie obroncow wolnej konkurencji i przeciwnikow wtracania
      sie panstwa w sprawy gospodarcze stali przede wszystkim Adam Krzyżanowski, jego
      uczen Adam Heydel oraz Ferdynand Zweig, tworzyli oni tzw. Szkole Krakowska.
      Interesujace poglady na ten temat mial tez Edward Taylor, wykladowca
      Uniwersytetu Poznanskiego. Dlaczego odwoluje sie do tak odleglego okresu... Otoz
      bardzo wiele wnioskow do jakich doszli uczeni 80 lat temu mogloby miec
      zastosowanie rowniez i dzisiaj. Ich wnioski sprowadzaja sie do tego, ze panstwo
      powinno ingerowac w gospodarke tylko w celu przywrocenia zasad wolnej
      konkurencji na rynku, tzw. zasad "fair-play". Interwencja rzadu powinna miec
      miejsce tylko wtedy kiedy jest to bezwzglednie konieczne. Oparte to zostalo
      wieloma przykladami, ktorych niesposob tutaj wymieniac. Znane sa powszechne
      przypadki kiedy panstwo ingerowalo w tak duzym stopniu, ze zaczynalo zakladac
      wlasne firmy, co przybieralo juz forme etatyzmu. Charakteryzowaly sie one
      glownie wiecznym deficytem, znacznym uprzywilejowaniem wzgledem prywatnych
      przedsiebiorcow, wytwarzaniem produktow kiepskiej jakosci i rozdeta
      administracja :)Na utrzymanie przedsiebiorstw panstwowych pieniadze pochodzily z
      podatkow i drukowania pustego pieniadza co doprowadzilo do kryzysu walutowego w
      1924r. Tak wiec, im mniej panstwa tym lepiej. Niestety polityka gospodarcza nie
      wyciagnela zadnych wnioskow z wydarzen majacych miejsce w II RP i po wojnie
      testowalismy z uporem maniaka ta forme gospodarki przez 50 lat:)Dodam tylko ze
      pod wzgledem ilosci nowopowstajacych w II RP monopoli i wysokosci ceł
      ustepowalismy miejsca tylko Rosji sowieckiej. Pozostawienie pieniedzy w rekach
      spoleczenstwa powoduje, ze zostaja one zainwestowane w maksymalnie efektywny
      sposob. Nawet jesli zostaja najzwyczajniej skonsumowane to napedza to
      gospodarke.Panstwo nie potrafi szanowac naszych pieniedzy, a im mniej sie wtraca
      tym lepiej.Naturalnie sprawa nie jest az tak oczywista, nalezy bronic nasz rynek
      przed konkurencja swiatowa ale wszystko z umiarem.Podsumowujac, obserwujemy
      wlasnie powrot do starych bledow, panstwo stara sie mieszac do wszystkiego.
      • caudillo1 Re: interweniować czy nie???? 25.03.06, 19:55
        Dla krajów takich jak Polska, o ogromnej nędzy, zamiast dzikiego kapitalizmu,
        najlepszy byłby korporacjonizm - patrz Hiszpania, Portugalia (dr Antonio de
        Oliveira Salzar), Austria, Włochy, a nawet Niemcy :) (choć tam o co innego
        chodziło, a i środki na to pochodziły wiadomo skąd).

        Tym bardziej że autarkia gospodarcza pozwala przetrwać kryzys energ. i
        surowcowy który nadchodzi :) , a z tego wyjdą zwycięsko Rosja, Chiny, USA, i
        może ktoś jeszcze.
        Ci co mają gospodarkę opartą na marketach, salonach telefonii komórkowej i
        budkach z hotdogami daleko nie zajadą .
    • Gość: tzetze Musze zainterweniowac... IP: *.chello.pl 25.03.06, 21:24
      Ty wez ich nie sluchaj - wejdz na sciaga.pl tam znajdziesz wszystko. Hayki,
      Poppery, Marksy, Friedmany....daj se spokoj, lepiej poczytaj glamour

      A co do reszty maniakow - interweniowac wttw gdy sie to OPLACA, w swietle KRYTERIUM

      No, a jak zdefiniowac KRYTERIUM i jak wycenic ze sie OPLACA, to na nastepnych
      cwiczeniach

      • bernardgui Re: Musze zainterweniowac... 26.03.06, 11:31
        Gość portalu: tzetze napisał(a):
        > No, a jak zdefiniowac KRYTERIUM i jak wycenic ze sie OPLACA, to na nastepnych
        > cwiczeniach

        Czekam na kolejne ćwiczenia. Jestem baaaaardzo ciekawy co to z KRYTERIUM i jak
        "wycenic ze sie OPLACA";)
        • fiolek1985 Re: Musze zainterweniowac... 26.03.06, 21:47
          a to KRYTERIUM będzie chyba na tych samych ćwiczeniach, tyle, że to ma opracować
          inny rząd. :D

          A ja jestem w rzędzie na NIE, ale zdanie pewnie sobie wyrobię i po zajęciach i
          po przeczytaniu kilku pozycji. Takie małe zadanko na przyszłość :-)

          Pozdr.
      • Gość: Michał Błąd w myśleniu IP: 193.109.212.* 27.03.06, 16:15
        Jak sam widzisz kryterium, które podajesz do oceny czy interweniować czy nie to
        opłacalność. Tylko, że kto ma stwierdzić co jest opłacalne a co nie? Każdy ma
        inne kryteria opłacalności. Jeden zapłaci więcej, żeby zaoszczędzić czas drugi
        nie. Nie da się obiektywnie powiedzieć co będzie lepsze. Jeśli tak to każdy sam
        powinien mieć możliwość decydowania o swoim. A przecież Państwo, poprzez
        interwencjonizm mówi co będzie lepsze dla kogo. Czyli jeżeli przyjmujesz
        opłacalność jako wyznacznik czy interweniować czy nie to jednocześnie odrzucasz
        interwencjonizm. No chyba, że opłacalność rozpatrujesz nie z punktu widzenia
        jednostki lecz z punktu widzenia Państwa - ale to już jest niesprawiedliwe - bo
        idąc tym tropem można by rozważać ile jednostek można poświęcić dla dobra
        Państwa. Poświęcanie jednostek dla dobra narodu już było np. w carskiej Rosji.
    • Gość: debik Re: interweniować czy nie???? IP: *.aster.pl 26.03.06, 12:19
      hm jedno pytanie makroekonomia na PB ? z mgr GR****A ?
      • fiolek1985 Re: interweniować czy nie???? 26.03.06, 17:20
        dokładnie :):):)

        Ale luz, ja tam ją lubię :)
        • nick3 Droga fiolek! 26.03.06, 23:05
          Poszukaj trochę aktualnych zwolenników interwencjonizmu. Pogląd ten przez
          pewien czas wydawało się zdyskredytowany dziś nie tylko że wraca do łask, ale
          jest właściwie już zdrowym rozsądkiem liczących się ekonomistów na Zachodzie.

          Wiem, retoryka to za mało (wierzę jednak w to, co mówię).

          Oprócz rzeczonego Wallersteina (zdanie sobie wyrób sama. Oczywiście że
          dzisiejszy świat jest o wiele bardziej plastyczny, dlaczego, Wallerstein w
          wywiadzie tłumaczy dostatecznie dobrze) możesz poczytać pismo lewicy na
          najwyższym światowym poziomie: Le Monde Diplomatique, którego polska edycja
          właśnie zaczęła wychodzić. Tam są analizy ekonomiczne, a na pewno znajdziesz
          autorów, którzy mają mocne argumenty przeciwko neoliberalnej teorii
          samoregulacji rynku.

          Inne pisma: "Krytyka polityczna" (uchodzi za pismo lewicowe, ale polega to na
          tym, że bez komentarza podaje w równej ilości teksty prawicowe i lewicowe, w
          tym ekonomiczne. Dobre. Także w piśmie "Bez Dogmatu", w ostatnich numerach było
          kilka, moim zdaniem solidnych ekonomicznie, tekstów krytykujących wykluczenie
          interwencji państwowej z ekonomii.

          Serdecznie pozdrawiam.

          • Gość: jeffa Re: Droga fiolek! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.03.06, 23:18
            Jesli moje argumenty o plastyczności Cię nie przekonały, to podam Ci jeszcze
            jeden argument ze wspomnianego wywiadu. Wallerstein mówi: "Nikt nie umie
            przewidzieć, gdzie będziemy w nieodległej przyszłości." To twierdzenie jest
            ABSURDALNE!!!. O tym czy obecnie ktoś potrafi przewidzieć co się stanie w
            nieodległej przyszłości będzie się można przekonać dopiero w nieodległej
            przyszłości. Z pewnością istnieją obecnie tysiące prognoz, a które z nich okażą
            się prawdziwe to się dopiero okaże. Wyrokowanie o tym teraz jest NONSENSEM.
            Ludzie myślcie! To nie boli.
          • Gość: jeffa Re: Droga fiolek! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.03.06, 23:30
            Żeby było jeszcze śmieszniej Wallerstein w jednym i tym samym akapicie
            stwierdza, że nikt nie potrafi przewidzieć nieodległej przyszłości, a
            jednocześnie uznaje, że jego własne prognozy sprawdzają się znakomicie.
            Potwierdza to słowa Leszka Kołakowskiego: "Nie ma dna głupocie!"
    • lukasz.enka Re: interweniować czy nie???? 27.03.06, 10:56
      Ciekawe, ze zwolennicy laissez faire nie maja obiekcji gdy ludzkosc
      interweniuje w przyrode, nawet poprzez GM food i in vitro fertlization, zas
      oburzaja sie, gdy czlowiek interwniuje w gospodarke, ktora jest przeciez
      sztucznym produktem naszej kultury (cywilizacji). Czemu zwolennicy wolnego
      rynku nie wyniosa sie z ich wygodnych rezydencji na swieze powietrze? Przeciez
      budowanie domow to interwencja w prawa natury! Natura nie zna domow,
      samochodow, elektroniki itd. Zwollenicy wolnego rynku powinni wiec zyc jak
      australijscy aborygeni - w calkowitej zfodzie z natura, nie interweniujac w nia
      i nic przy niej nie masjstrujac, gdyz majstrujac przy naturze nie sa w zgodzie
      z jej odwiecznymi prawami!
      • caudillo1 Re: interweniować czy nie???? 27.03.06, 17:11
        Nie można stosować prawideł które gdzieś się tam sprawdziły w Szwajcarii czy
        Irlandii , do Polski . Tzn. pewne elementy tak, ale z umiarem .

        Polecam porównanie oczywistych faktów:

        - widok Warszawy 9.V.1945 i Dublina, Sztokholmu, Genewy, czy nawet rządzonego
        przez "faszystów" Madrytu, tego samego dnia
        - można to rozszerzyć też o np. Pragę , Sydney, Waszyngton, Kopenhagę, itd itp

        Porównajmy poziom z którego kto startował :)

        Polska - rok 1989 - de facto kilkanaście lat niepodległości i względnego
        spokoju 1922-1939 , po 123 latach życia pod butem, dalej sukcesy II RP :
        reforma walutowa ENDEKA , a nie liberała !!! - Grabskiego, COP, Gdynia,
        scalenie 3 części kraju .
        Czy np. Dania, Irlandia , albo jakikolwiek inny kraj wydał choć złotówkę na tak
        prozaiczne sprawy jak ujednolicenie rozstawu torów kolejowych, różniących się w
        zależności od zaborów ? :)

        Przez terytorium Polski przetoczyły się wojska napoleońskie, hitlerowskie,
        NKWD, Armii Czerwonej, co skutkowało choćby zniszczeniem mostów, dróg,
        splądrowaniem muzeów, bibliotek, wyniszczeniem inwentarza żywego .

        Dalej - kilka milionów kalek, obłożnie chorych, samotnych dzieci, które
        straciły w wojnie rodziców, miliardowe koszty leczenia, rent, zasiłków, więc
        niby SKĄD Polska miała mieć pieniądze na rozwój hi-tech, na autostrady, na np.
        bombę atomową, którą mają kraje mniej zasłużone w II wojnie od Polski ?

        Francja, której udział w wojnie sprowadzał się do podsuwania hitlerowcom
        dziwek, dziś jest jednym z mocarstw, może nie tak bogatym jak kiedyś, ale
        przynajmniej atomowym, więc zawsze będzie występować z pozycji decydenta, a nie
        petenta jak "kochana" Danusia Hubner, czy inna postkomunistyczna gnida .

        Przecież gdyby nie Polska to już dawno Europy by nie było, bo byłby to
        kontynent osmański, bolszewicki, lub nazistowski.

        I to się ciągnęło i będzie ciągnąć przez całe dziesiątki lat.

        Ustrój komunistyczny dodatkowo zniszczył POLSKĄ własność prywatną, więc
        pozostała nam tzw. wyprzedaż za bezcen zagraniczniakom.

        Ale czy to było dobre?

        Kapitał miały też:

        - Polonia - 10 mln Polaków zmuszonych przez zawieruchy do ucieczki z Kraju (oni
        dla NKWD/PZPR/SD/UD nie istnieli)

        - mafia (lepiej sprzedać hutę "Abramowiczowi" niż "Smithowi")

        Jeżeli wprowadzi się liberalizm w wersji "teoretycznej", "brytyjskiej" itd., to
        nie wątpię, że "operacja się uda" (za 50-70 lat), ale ilu "pacjentów" umrze z
        głodu - min. 10-15 mln Polaków, tych którzy :

        - wylecieli na bruk w latach 1989-93 i później; plus ich (nie mających żadnych
        nadziei) dzieci, mających już po 15-20 lat

        - mają zarobki rzędu 600-1000 zł , co przy sprywatyzowaniu służby zdrowia i
        wejściu do strefy euro, oznaczać będzie eutanazję

        Leninowsko-stalinowska propaganda też nic nie wspominała o 7 mln ofiar głodu na
        Ukrainie , o tym dowiedzieliśmy się dopiero przed kilkunastoma laty.

        Obawiam się, że kiedyś, w 2100 roku, dzieci będą się uczyć na historii, że
        Polska odniosła w latach 1989-2015 przeskok cywilizacyjny :) , bo do 2004 była
        w Azji, a od 2004 w Europie :) :) , ale już o tych milionach które umrą z
        głodu nikt nie wspomni ani słowa.

        Wszystko miałoby sens, tylko wtedy, gdyby długi po PRL nie przeszły na RP,
        przecież to było zupełnie inne państwo, ze stolicą w Moskwie.

        Tak działa wielu przedsiębiorców, wyborców PO/SLD -
        fikcyjne "upadki", "bankructwa", choćby u mnie w mieście jeden z "byznesmenów"
        ogłosił upadłość, ale włos mu z głowy nie spadł, on ma nową niezadłużoną firmę,
        ten sam majątek po starej firmie, zatrudnia 300 osób, a wcześniej zatrudniał
        800 :)

        A te 800 osób zarabiało wcześniej średnio po ok. 900-1000 zł, co jak na
        tutejsze warunki jest i tak niezłą sumą, tyle że jak zostali bezrobotnymi (tak
        tak, nie z własnej winy, tylko z winy pseudoanalityków i "doradców"
        ekonomicznych) , to mogli już z powrotem przyjść pracować do nowej firmy , ale
        już nie za 900, tylko za 520 zł, bo jak się nie podoba, to tam jeszcze
        pięciuset czeka na ulicy.

        Tak właśnie działa RP w wydaniu KLD-owsko-SLD-owskim, to Polska Rzeczypospolita
        Bananowa.
        • lukasz.enka Re: interweniować czy nie???? 29.03.06, 10:58
          Troche za duzo napisales. Faktem jest, ze Polska ciezko przeszla kryzys lat
          1930, bo wtedy obowiazwala w Polsce ortodoksja wolnorynkowa, podobnie jak dzis.
          Polska przedwojenna zaczela sie rozwijac dopiero jak doszedl do wladzy
          Kwiatkowski - zwolennik interwencjonizmu...
    • Gość: maddame Re: interweniować czy nie???? IP: *.chello.pl 27.03.06, 16:43
      niewidzialna reka ekonomii smith
      • lukasz.enka Re: interweniować czy nie???? 29.03.06, 11:01
        Ta "invisible hand" to nie "reka" a "dlon" i nie "ekonomi", ale rynku. Adam
        Smith byl profesorem FILOZOFII MORALNEJ, i jako moralista nigdy w pelni nie
        popieral niczym nie ograniczonej gry sil rynkowych. Postudiuj historie mysli
        ekonomicznej, zanim zaczniesz cytowac bezkrytycznie i "out of context" z Adama
        Smitha...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka