Dodaj do ulubionych

Wzrost biedy na dobrze prosperującej Litwie

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.04.06, 00:05
Nie, to właśnie wynika z prawidłowej dystrybucji. Ci, którzy pracują - mają.
Ci, którym się nie chce, wolą pić albo nic nie umieją - są biedni. I tak być
powinno. Nie tam jakieś państwo solidarne - złodziejskie.
Obserwuj wątek
    • Gość: H5N1 Re: Wzrost biedy na dobrze prosperującej Litwie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.04.06, 00:14
      Wydaje mi się, że rozumiem Twoje intencje.
      Przy okazji kilka pytań:
      - czy pracowałeś kiedyś na wsi, utrzymując z tego rodzinę?
      - czy pozostałeś bez pracy dłużej niż 6 misięcy?
      Sądząc po Twojej wypowiedzi raczej nie, a szkoda.
      Brak Ci "braku" i pamiętaj "nie samą pracą żyje człowiek".
      • Gość: stl Re: Wzrost biedy na dobrze prosperującej Litwie IP: *.asta-net.com.pl 16.04.06, 00:59
        > czy pozostałeś bez pracy dłużej niż 6 misięcy?

        Pierwszą pracę w życiu znalazłem w 1 tydzień. Po 1.5 roku mnie zwolnili
        (firma "kiepsko" przędła i musiała redukować miejsca pracy), jako, że przez te
        1.5 roku nie wykorzystałem ani dnia urlopu po prostu mnie zwolnili.

        Po tym zwolnieniu następną pracę znalazłem w 2 tygodnie. Po roku zażądałem
        podwyżki, ale mi jej nie chcieli dać więc zwolniłem się sam (znów nie brałem
        urlopu, więc zamiast urlopu dostałem jedynie pieniądze za niewykorzystany urlop)

        Jako, że miałem "plan na wypadek odmowy podwyżki" - firmę, w której zatrudniłem
        się na (6-miesięczne) zlecenie, jeszcze w dniu zwolnienia zacząłem pracę dla
        kolejnej firmy. A w chwili skończenia tego zlecenia miałem już kolejne 6-
        miesięczne zlecenie w innej firmie.

        Pod koniec ostatniego zlecenia stwierdziłem z przerażeniem, że przez ostatnie
        3.5 roku nie miałem ani dnia urlopu (oprócz dwóch tygodni "po pierwszej firmie"
        przeznaczonych i tak na szukanie sobie następnej pracy). Postanowiłem więc nie
        szukać następnej pracy (koniunktura była taka, że szukałbym jej nie dłużej niż
        miesiąc).
        Stwierdziłem, że posiedzę sobie kilka miesięcy na bezrobociu i pojeżdże po
        świecie za oszczędności (sporo mi ich na koncie się odłożyło bo nie miałem
        kiedy ich wydawać). I tak w sumie siedziałem 7 miesięcy (przy czym w
        przedostatnim zacząłem szukać sobie pracy - oszywiście szybko znalazłem).

        Zatem pozostawałem bez pracy dłużej niż 7 miesięcy.
        Czy coś z tego wynika?
        • Gość: corgan to straszne, jak można nie pracować IP: *.chello.pl 16.04.06, 01:01
          a co na to Lewiatan i psor LeszekB? dzie Twoja odpowiedzialnośc w budowie
          nowych prężnych i dynamicznych światuf, co?
          • Gość: efg w Warszawce to mozna wybrzydzać, w Pcimiu, nie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.04.06, 09:00
            prawda, mozna sie oprzenieść, ale wtedy:
            - w Warszawce nie bedziecie przesmradzać
            - w Pcimiu rynek zarosnie chwastami, a wsie pod Pcimiem przejda na gospodarke
            naturalną
            • Gość: manhu Ranking biedy to ŻENADA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.04.06, 15:27
              Co za bzdurne komentarze, ale do RZECZY!

              Już tu pisałem komentarz, teraz z pamięci (patrz art.GW): biedni to ci co mają poniżej 50% średniej krajowej (bodajże). Efekt takich bredni jest taki że im więcej socjalizmu tym mniej biedy. IDIOTYZM!

              Przykład:
              -w państwie ABC ludzie zarabiają wszyscy po równo po 1 dolar/miesiąc
              -w państwie UTS ludzie zarabiają średnio 3000USD/miesiąc, ale 25% ma poniżej 1500
              W efekcie w państwie ABC nie ma biedy (znaczy każdy zrozumie: najbogatsze na świecie), a państwo UTS jest najbiedniejsze na świecie, mimo że 0,0001% tych co nie ma zarabia 1usd/mies z palcem w d. wyżebrze o wiele więcej. BREDNIE!
              • Gość: Ober Re: Ranking biedy to ŻENADA IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.04.06, 20:23
                tylko w panstwie ABC jaki przytoczyles za ta niewielka pensje mozna kupic
                szerszy koszyk uslug i produktow niz w drugim panstwie gdzie zarabia sie wiecej,
                wtedy rzeczyswiscie panstwo drugie jest bardzo biedne.
                • Gość: manhu Re: Ranking biedy to ŻENADA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.04.06, 13:25
                  Zgubiłeś w tym swoim zdaniu słówko "jeśli".
                  Krótko i upraszczając : w USA jest duże zróżnicowanie dochodów i jest kraj "biedny" natomiast w Związku Radzieckim, wszyscy mieli po równo, więc i "biedy" niemal nie było. Co przeczy zdrowemu rozsądkowi.
            • zupa_wolowa To po co siedzieć w Pcimiu? 17.04.06, 19:36
              Komunizm wbijał Polakom do łbów, że praca do nich przyjdzie sama, dobrze płatna,
              niewymagająca i relaksuająca.. Tymczasem na świecie to ludzie ganiają za -
              czasami ciężką i słabo płatną - pracą, co zresztą znaczna część narodu - w
              Warszawie, Londynie, Dublinie - doskonale rozumie, przenosząc się tam, gdzie
              czeka na nich zatrudnienie. Do sierot po komunizmie chyba to jednak nigdy nie
              dotrze. Chyba że zlikwidujemy pomoc socjalną.
              • Gość: corgan zeby się gdzieś przenieś trzeba miec za co IP: *.chello.pl 17.04.06, 20:09
                i trzeba w nowym miejscu zarobić tyle aby pokryło sie różnicę mędzy dochodami z
                poprzedniego miejsca pracy i obecnego.

                Ale jeśli przenosiny miałby dotyczyć pracowników fizycznych niższego szczebla
                to moze byc z tym bida, bo jak ktoś zarobi 700 zł co i tak nie jest pewne jakl
                to zwykle z taką pracą bywa to musi gdzieś mieszkać, za co zyć. A jesli w
                poprzednim miejscu miał możliwość dochodu 300-400 zł to nie wiem czy skóra jest
                warta wyprawki.

                Przeprowadzki okresowe maja miejsce ale prawie wcale nie dotyczą Polski tylko
                pracy na Zachodzie.
              • 3krotek Re: To po co siedzieć w Pcimiu? 17.04.06, 21:31
                > Komunizm wbijał Polakom do łbów, że praca do nich przyjdzie sama, dobrze
                płatna niewymagająca i relaksuająca.. Tymczasem na świecie to ludzie ganiają za
                czasami ciężką i słabo płatną - pracą,

                No to po co nam ta demokracja??? Komuno wróć!
        • wariant_b Re: Wzrost biedy na dobrze prosperującej Litwie 16.04.06, 09:54
          Masz fuksa - dobry zawód, pewnie mieszkasz w "dobrym miejscu" i zdążyłeś

          A zwrócę uwagę na dwie sprawy:
          - tak w Polsce, jak i na Litwie, może się okazać, że wszystkie kolejne prace będą za płacę minimalną lub coś koło tego. Bo z jakich racjonalnych powodów właściciel ma się z Tobą dzielić SWOIMI cięzko zarobionymi pieniędzmi.
          Dlaczego ma utrzymywać leniów i darmozjadów, jeśli znajdzie kogos, komu można zapłacić mniej za taką samą pracę. Efekt jest podobny - płaca średnia (Twoja i szefa) rośnie, a przeciętna - maleje. Ty jesteś kosztem - należy minimalizować koszty.
          - tym bezrobociem raczej nie chwal się publicznie. Moze to zaimponuje jakimś dupkom, ale mnie poprostu okradłeś.

          • awruk3 Re: Wzrost biedy na dobrze prosperującej Litwie 17.04.06, 10:01
            Znam dość dobrze sytuację na Litwie.
            Ten kraj cierpi na masową emigrację ludzi młodych - procentowy ubytek jest
            wprost ogromny.
            Bardzo trudno zatrudnić młodego człowieka z angielskim i studiami.
            Nie ma problemu jedynie z zatrudnieniem ludzi niewykwalifikowanych, których
            mało kto potrzebuje (nowoczesna maszyna potrzebuje inżyniera i 1-2 dobrych
            robotników wykwalifikowanych)
            • wariant_b Re: Wzrost biedy na dobrze prosperującej Litwie 17.04.06, 13:14
              Czyli tak jak u nas.
              Wydawałoby się, że to raj dla młodych, zdolnych i dynamicznych.
              Szybko można awansować, dobrze zarobić, otworzyć własny biznes.
              A tu tak jak u nas.
        • Gość: maruti Re: Wzrost biedy na dobrze prosperującej Litwie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.04.06, 13:06
          Nie zartuj. Takie jezdzenie po swiecie i zwiedzanie za oszczednosci to wrecz plus w CV. Moze i pozostawales bez pracy 7 miesiecy, ale nie byles bezrobotny. To byl twoj wlasny wybor. Zatem nie wiesz o co chodzi. Szcegolnie nie wiesz co to znaczy miec 55 lat i byc bez pracy.
      • Gość: nikt jak ktoś nie może znaleźć pracy przez pół roku to IP: *.acn.waw.pl 16.04.06, 07:24
        jest albo bufonem, który ma wymagania wyższe niż możliwości, albo po prostu nie
        umie szukać pracy... wystarczy kupić dowolną gazetę o pracę! Ogłoszeń jest
        pełno! No ale to trzeba pisać CV, chodzić na spotkania, pokazywać co się
        potrafi....
      • Gość: Ja Re: Wzrost biedy na dobrze prosperującej Litwie IP: *.atol.com.pl 16.04.06, 09:18
        Jakoś pretensji do siebie nie masz. Winni są inni. Winni są ci, co to pracy nie
        dają albo płacą za mało. Najlepiej w czasie wyborów zagłosować na tych, co to
        obiecują, że załatwią dobrobyt czyimś kosztem, lepiej czekać i narzekać.
        • Gość: Toksol Re: Wzrost biedy na dobrze prosperującej Litwie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.04.06, 08:25
          Warto zwrócić uwagę jak się liczy zakres ubóstwa. Otóż w naszych krajach jest
          to procent ludzi zarabiających ileś tam poniżej średniej krajowej. Czyli jak
          średnia rośnie to i granica ubóstwa rośnie. Owszem ilość ubogich zależy wtedy
          od rozwarstwienia społecznego, czyli od rozpiętości płac. Gdyby wszyscy
          zarabiali tyle samo, choćby po dwa dolary na miesiąc, to ubogich nie byłoby
          statystycznie wcale.
          Ale rozpiętość płac napędza gospodarkę, wtedy opłaca sie pracować gdy są
          perspektywy zarobków. Gdy wszyscy ustawowo maja taką samą płacę to po co się
          wysilać?
      • Gość: . Re: Wzrost biedy na dobrze prosperującej Litwie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.04.06, 14:04
        Szczerze mówiąc ja nie bardzo rozumiem Twoich intencji. Odpowiedź na obydwa
        Twoje pytania brzmi "nie". Brak mi "braku" i cieszę się z Tego. Ale brak mi go
        nie tylko dlatego, że mam jedynie wielkie szczęście (chociaż to pewnie też).
        Przede wszystkim jednak bardzo ciężko na to pracowałem i pracuję. Najpierw
        przez lat 17 pobierałem nauki (nie wagarując, nie ściągając tylko się ucząc).
        Niektórym się nie chciało albo nie byli wystarczająco zdolni. Byli też tacy,
        którzy woleli mieć szybko swoje pieniądze i nie chcieli dalej się uczyć. Potem
        już pracując dalej się uczyłem i robię to do dzisiaj. Mam żonę, dwójkę dzieci i
        spędzam z nimi dużo mniej czasu niż chciałbym. To są moje wyrzeczenia i jest to
        mój wybór. A ktoś bezczelnie okrada mnie z tego co zarobię i mówi, że jak mnie
        w życiu się udaje to powinienem się dzielić z innymi. Piszesz o tych ludziach
        na wsi. A ja odpowiadam: każdy winien odpowiadać za swoje czyny i decyzje. Ja
        za swoje dzieci, a ktoś inny za swoje. Nie widzę powodu, dla którego miałbyś
        ponosić konsekwencje tego, że ja zdecydowałem się mieć dzieci. Brak pracy -
        owszem sprawa przykra. Ale nie sposób zauważyć, że jak się poszukuje kandydatów
        do pracy to albo wymagania finansowe za duże, albo kwalifikacje nie te.
        Rozumiem, że w każdym społeczeństwie jest odsetek ludzi sprawnych ale do pracy
        niezdolnych. Rzecz w tym, że system zasiłków w Polsce jest demoralizujący i
        utrwalających biedę. I doprawdy nie rozumiem dlaczego tzw. podział dochodu ma
        uwzględniać stopień zamożności ludzi, a nie ich wkład w tworzenie tego dochodu
        (obojętnie finansowy czy w postaci pracy bądź umiejętności).
        • Gość: Ober Re: Wzrost biedy na dobrze prosperującej Litwie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.04.06, 14:35
          Ty nie tworzysz dochody dy pasozytujesz na dochodzie ktory jest wytwarzany przez
          innych.
          Jestes aroganckim pasozytem ktore powinien byc wyeliminowany, zal placenie
          podatkow to nie zadne okradaniie tylko powinnosc i obowiazek obywatela wobec
          spoleczenstwa jak ci sie nie podoba ti wypierd... za granice tam tez bedziesz
          musial placic podatki.
          • Gość: elo Re: Wzrost biedy na dobrze prosperującej Litwie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.04.06, 15:03
            Sam jestes pasozytem smie ciarzu - koles uczciwie pracuje cale zycie i placi
            podatki a takie gow no jak ty zeruje na jego podatkach i jeszcze wymysla ze
            pasozytuje na dochodzie wytwarzanym przez innych.
            • Gość: Ober Re: Wzrost biedy na dobrze prosperującej Litwie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.04.06, 15:10
              nieprawda wszelka klientala liberalna od prywaciarzy po prezesow korporacji
              zeruje na ludzkiej pracy i pozyskujac wartosc dodana na wlasna korzysc w sposob
              asymetryczny dlatego tym pasozytom i liberalnym nierobom nalezy uniemozliwic
              glosowanie w wyborach parlamentarnych.
              Bo sa przyczynkiem do budowy spoleczenstawa anachronicznego za sprawa
              przedstawicieli jakich wybieraja.
              • Gość: boorack Re: Wzrost biedy na dobrze prosperującej Litwie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.04.06, 16:53
                Ober, jesteś debilem. I żebyś wiedział - mam ochotę wyprowadzić się z tego
                gó..anego kraju który z moich podatków utrzymuję bandę hałaśliwych nierobów
                takich jak ty. Prędzej czy później to zrobię bo państwo żre mi prawie połowę
                zarobków. Podatki będę płacił tam gdzie jest ich mniej. Ale kto wtedy będzie
                utrzymywał takich nierobów jak ty ? Zadałeś sobie łaskawie to pytanie ?
                • Gość: Sarmata Re: Wzrost biedy na dobrze prosperującej Litwie IP: *.aster.pl / *.aster.pl 16.04.06, 17:13
                  Jeżeli państwo żre ci prawie połowę zarobków tzn. że nie żyjesz w Polsce.
                  Dziwne że mnóstwo jest krzykaczy, użalajacych sie na podatki w Polsce,
                  natomiast zagraniczni inwestorzy jakoś nie traktuja tego jako wielki problem
                  (wg. raportu KPMG).
                  • Gość: haahaa panstwo zre 50% IP: *.mnc.pl 16.04.06, 20:03
                    > Jeżeli państwo żre ci prawie połowę zarobków tzn. że nie żyjesz w Polsce.
                    ciekawa teza...buhaahaa

                    > Dziwne że mnóstwo jest krzykaczy, użalajacych sie na podatki w Polsce,
                    > natomiast zagraniczni inwestorzy jakoś nie traktuja tego jako wielki problem
                    > (wg. raportu KPMG).
                    Zauwaz, ze niskie pensje dla robotnikow niskowykwalifikowanych oznacza nizsze
                    koszty, dlatego inwestorom zagranicznym sie to oplaca. Tylko ten
                    "zsolidaryzowany" Polak nigdy nie zrozumie, ze to jest wlasnie cena "solidarnosci".

                    A co do wczesniejszych atakow na liberalow: jak bedziesz mial ktorys wlasna
                    firme, to zrozumiesz kto najwiecej ryzykuje wlasna kasa i dlaczego robotnicy
                    dostaja tyle, a nie wiecej.
                  • Gość: soma115 Re: Wzrost biedy na dobrze prosperującej Litwie IP: *.netia.pl 17.04.06, 07:29
                    Ale to prawda z tymi 50%. Jak ktoś pracuje na pełny etat i zarabia 1500zł to
                    pracodawca odprowadza do kasy państwowej drugie 1500zł.
                    • swoboda_t Bzdura!! Państwo nie zabiera 50%!! 17.04.06, 11:57
                      Tak anprawdę zabiera znacznie więcej - paradoksalnie im mniej zarabiasz, tym
                      więcej zabiera. ok. połowa na ZUS i PIT, składka NFZ. A potem na każdym kroku
                      VAT, akcyza, PCC, znaczki skarbowe, opłaty za wydanie dokumentów, opłaty sądowe
                      itp. itd. Kiedyś czytałem ciekawe wyliczenia i wyszło, że Polak zarabiajacy
                      średnio (1500netto)lub poniżęj średniej oddaje państwu ok. 60-70 procent
                      wypracowanych pieniędzy. Taka jest cena "solidarnago państwa".
                • Gość: Ober Re: Wzrost biedy na dobrze prosperującej Litwie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.04.06, 20:24
                  Ja zarobie na siebie sam a im mniej takich jak ty tym lepiej wyjezdzaj wyjezdzaj
                  oby szybko.
              • Gość: TR Re: Wzrost biedy na dobrze prosperującej Litwie IP: *.cable.mindspring.com 17.04.06, 07:13
                Prawa do glosowania nie powinni mec wszyscy ktorych finansuje panstwo czyli
                osoby pobierajace zasilki, zapomogi, emeryci, rencisci i pracownicy budzetowki,
                bo ich glosy sa najlatwiejsze do kupienia przez takich millerow, lepperow,
                giertychow i ikonowiczow, wdodatku takie osoby nic nie produkuja i dzialaja jak
                kula u nogi dla calego spolezenstwa i kraju, spowalniajac reformy i rozwoj, to
                dlatego ludzie ktorzy pracuja uczciwie nie wazne czy w biurze, w banku, na
                stanowsku prezesa, czy jako kasjer w supermarkecie musza pracowac po 12-16
                godzinnin dziennie aby utrzymac na jako takim poziomie rodzine, bo ich ciezka
                praca idzie przede wszystkim na oplacenie podatkow
                • Gość: maruti Re: Wzrost biedy na dobrze prosperującej Litwie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.04.06, 13:09
                  palant z ciebie. wiekszosc emerytow rencistow uczciwie zarabilo na swoje emerytury. brak szacunku dla starszych. gardze toba.
                  • Gość: TR Re: Wzrost biedy na dobrze prosperującej Litwie IP: *.cable.mindspring.com 17.04.06, 16:09
                    a ja gardze nierobami......"wiekszosc emerytow rencistow uczciwie zarabilo na
                    swoje emerytury" - moglbys pisac teksty do kabaretow.....nie lyszales moze o
                    tym ze mamy najwiekszy odsetek rencistow wsrod krajow OECD????? Ze liczba
                    rencistow zaczela nagle rosnac po 1990????? Ze wiekszosc tych rent jez
                    zalatwiana za piniadze pod stolem????? Ze proba weryfikacji lewych rent
                    zakonczyla sie przegrana w wyborach partii ktora to zaproponowala??? A co do
                    emerytow wiekszosc z nich cale zycie zarabiala nie wiecej jak 15-30$ a obecnie
                    ich emerytury wynosza ponad 300$, jak myslisz geniuszu skad sie wziela ta
                    roznica??????? I powiedz mi gdzie jest drugi kraj na swiecie w torym emerytura
                    jest co najmniej 10 razy wieksza od pieniedzy ktore dostawales pracujac??????.
                    Dlatego twierdze ze te grupy spoleczne ktore wymienilem pasozytuja na nas
                    ciezko pracujacych i co 4 lata jakas partia kupuje ich glosy w wyborach - jesli
                    sledzisz wyniki wyborcze to wiesz ze zazwyczaj zwycieska partia wygrywa glosami
                    emerytow rencistow i budzetowki.....a co do szacunku dla osob starszych, to
                    osoby starsze szanuje, ale nie bede szanowal zdrowego byka ktory ma 45 lat i
                    bierze 2500-3000zl emerytury czy 25 letniego dresiarza, ktory pobiera rente i
                    sobie dorabia na bramce w dyskotece, albo w agencji towarzyskiej, a w wyborach
                    glosuje na tych ktorzy obiecuja zycie latwe lekkie i przyjemne za cudze
                    pieniadze........
                • Gość: corgan oj bredzisz chłopie IP: *.chello.pl 17.04.06, 13:29
                  > Prawa do glosowania nie powinni mec wszyscy ktorych finansuje panstwo czyli
                  > osoby pobierajace zasilki, zapomogi, emeryci, rencisci i pracownicy
                  > budzetowki,

                  A to niby dlaczego? Oni też tworzą rynek.

                  > bo ich glosy sa najlatwiejsze do kupienia przez takich millerow, lepperow,
                  > giertychow i ikonowiczow, wdodatku takie osoby nic nie produkuja

                  A co produkują księgowi, konsultanci, prawnicy, specjaliści ds. marketingu?
                  hehehehe wsio przecież młode dynamiczne prywatne hehehe

                  > spowalniajac reformy i rozwoj
                  Co sądzisz o tym, ze w Wałbrzychu i na Dolnym Ślasku i w Lubuskiem gdzie jest
                  spore bezrobocie i dużo ludzi pobiera renty wygrało PO i Tusk? :)))

                  Zakładasz że taki Kulczyk, Bochniarz albo Schetyna albo Tusk nie mówiac o
                  LeszkuB nie moga kupowac głosów?

                  > to dlatego ludzie ktorzy pracuja uczciwie nie wazne czy w biurze, w banku,
                  > na stanowsku prezesa,

                  Na stanowisku prezesa tja.... i co jeszcze?

                  > czy jako kasjer w supermarkecie musza pracowac po 12-16
                  > godzinnin dziennie aby utrzymac na jako takim poziomie rodzine, bo ich ciezka
                  > praca idzie przede wszystkim na oplacenie podatkow

                  ale jak zostaną obniżone podatki to i tak usłyszą że z "ich wykształceniem i
                  tak zarabiają za dużo" hehehe bo chyba na kasie nie siedzą magistrowie z 2
                  językami?

                  Odnośnie "uczciwych" prezesów - wiesz jak rosły pensje CEO w Stanach w stosunku
                  do płacy robotnika? 40 lat temu wynosił 20:1, w tej chwili - 240:1.

                  Dlaczego mamy powierzać swój losi swoje rządy w ręce takich ludzi jak prezesi?
                  Ktoś ich wybrał na to stanowisko w powszechnym głosowaniu?

                  A co sądzisz o tym ze Lepper i niemal cała Samoobrona to bogaci ludzie? I w
                  100% prywatna przedsiębiorczość.
                  • Gość: TR Re: oj bredzisz chłopie IP: *.cable.mindspring.com 17.04.06, 16:35
                    "> Prawa do glosowania nie powinni mec wszyscy ktorych finansuje panstwo czyli
                    > osoby pobierajace zasilki, zapomogi, emeryci, rencisci i pracownicy
                    > budzetowki,

                    A to niby dlaczego? Oni też tworzą rynek."
                    - raczej go niszcza ( chodzi o gospodarke wolnorynkowa ), a po drugie po to oni
                    czerpia pelnymi garsciami z pieniedzy ktore zostaly zabrane przez politykow
                    ludzia ktorz ciezko pracuja.

                    "A co produkują księgowi, konsultanci, prawnicy, specjaliści ds. marketingu?
                    hehehehe wsio przecież młode dynamiczne prywatne hehehe"
                    - redukuja koszty
                    - poprawiaja prace przedsiebiorstwa
                    - organizuja produkcje
                    - ukladaja strategie i plany dla firmy
                    slyszales kiedys takie slowo jak know-how?
                    po prostu bez takich ludzi przedsiebiorstwo by nie funkcjonowalo, a jesli
                    wydaje Ci sie cos innego to Twoja wiedza ekonomiczna jest zerowa, jak zreszta
                    60% polskiego spoleczenstwa.

                    "Co sądzisz o tym, ze w Wałbrzychu i na Dolnym Ślasku i w Lubuskiem gdzie jest
                    spore bezrobocie i dużo ludzi pobiera renty wygrało PO i Tusk? :)))"

                    Tak sie sklada ze znam ten region b.dobrze bezoboci tam jest fikcyjne,
                    wiekszosc tamtejszych bezrobotnych tak naprawde pracuje w Austrii, Niemczech,
                    Holandii, Belgii i Anglii i to oni lepiej niz kto kolwiek inny wiedza jak sie
                    zyje w krajach zachodnich i pewn ie po cichu marza zeby kiedys tak w Polsce
                    bylo.

                    "Zakładasz że taki Kulczyk, Bochniarz albo Schetyna albo Tusk nie mówiac o
                    LeszkuB nie moga kupowac głosów?"

                    moga ale tego nie robia - swiadcza o tym wyniki wyborcze np P.Bochniarz

                    nie wiem dlaczego watpisz w uczciwosc pracy prezesow? Skoro sie firmy rozwijaja
                    to znaczy ze prezes pracuje uczciwie - no chyba ze mowimy o prezesach spolek
                    ktore sa wlasnoscia panstwa.....

                    "Odnośnie "uczciwych" prezesów - wiesz jak rosły pensje CEO w Stanach w
                    stosunku
                    do płacy robotnika? 40 lat temu wynosił 20:1, w tej chwili - 240:1."

                    - dlatego obecnie najwieksze i najdynamiczniejsze firmy na swiecie to firmy
                    amerykanskie

                    "Dlaczego mamy powierzać swój losi swoje rządy w ręce takich ludzi jak prezesi?
                    Ktoś ich wybrał na to stanowisko w powszechnym głosowaniu?"

                    - a dlaczego powierzamy nasz los w rece politykow? miernych, niedoksztalconych,
                    nieuczciwych, moralnie zdegenerowanych? tylko dlatego ze wiekszosci poddala sie
                    ich urokowi i bezmyslnie na nich zaglosowala? A swoj los i tak powierzamy w
                    rece prezesow - n.p kupujac akcje firm a le uwierz mi - robimy to bardziej
                    ostroznie niz n.p glosujac w wyborach


                    • Gość: corgan bredzisz chłopie jeszcze bardziej IP: *.chello.pl 17.04.06, 19:46
                      > - raczej go niszcza ( chodzi o gospodarke wolnorynkowa ), a po drugie po to
                      > oni czerpia pelnymi garsciami z pieniedzy ktore zostaly zabrane przez
                      > politykow ludzia ktorz ciezko pracuja.

                      I co z tego? Wszyscy cięzko pracują. Wszyscy płaca podatki.
                      500 zł renty jest pełne czerpanie garściami?

                      W ogóle skąd założenie że rencisci niszczą rynek a byznes go nie niszczy? Taki
                      patologie jak Enron czy ArthurAndersem albo na polu krajowym jak Dochnal,
                      Wieczerzak albo Grobleny to nie niszczą rynku? Co możesz powiedzieć ludziom
                      ktorzy na Enronie i WorldCom stracili całe majątki?

                      Co do patologii rynku? Jak sadzisz - kiedy walnie bańka spekulacyjna na rynku
                      nieruchomości? hehe Pewnie ja wywołują renciści i emeryci bo to takie pasożyty
                      hehe

                      > dlatego obecnie najwieksze i najdynamiczniejsze firmy na swiecie to firmy
                      > amerykanskie

                      Tzn jakie? General Motors? Ford? Delphi? linie lotnicze? którym grozi widmo
                      bankructwa? W ogóle to ciekawe co mówisz, bo sami Amerykanie widzą jak byznes
                      przeżera ich kraj, jak niebotycznie wysokie pensje CEO's zżerają ich firmy i
                      ich kraj, z ktorych kiedyś byli dumni.

                      > Tak sie sklada ze znam ten region b.dobrze bezoboci tam jest fikcyjne,
                      > wiekszosc tamtejszych bezrobotnych tak naprawde pracuje w Austrii, Niemczech,
                      > Holandii, Belgii i Anglii i to oni lepiej niz kto kolwiek inny wiedza jak sie
                      > zyje w krajach zachodnich i pewn ie po cichu marza zeby kiedys tak w Polsce
                      > bylo.

                      Tak się składa że ja też znam ten region bardzo dobrze konkretnie Wałbrzych i
                      mogę Ci powiedzieć że z faktu że ktoś jeżdzi tirami albo pucuje łazienkę u
                      Niemca nie wynika kompletnie nic z wiedzy o tym jak się zyje tam na Zachodzie.
                      Ci ludzie widza tylko ładne domy, równe drogi, wysokie renty Niemców i
                      supermarkety pewnie ładniejsze niż u nas. Do tego żeby poznać świat trzeba mieć
                      narzedzia - wiedze, język, zainteresowania, czytanie zagranicznych portali,
                      prasy, oglądanie tv i czytanie książek. Większość z tych ludzi tych narzędzi
                      nie ma. Nie podejrzewam żeby tirowiec albo putzfrau po godzinach pracy
                      zaczytywała się FAZ albo Spieglem.

                      > moga ale tego nie robia - swiadcza o tym wyniki wyborcze np P.Bochniarz
                      Bochniarz to była PZPRówa i dziwię się ze w ogóle ktoś na nią głosował. Czyzby
                      tylko 0,6% liberałów było w tym społeczeństwie? cos takiego.

                      > A swoj los i tak powierzamy w rece prezesow - n.p kupujac akcje firm a le
                      > uwierz mi - robimy to bardziej ostroznie niz n.p glosujac w wyborach

                      O! jakas zmiana myslenia! tzn że prezesie nie sa drugimi po Bogu i że też
                      zależa od kogoś lub czegoś? np. od akcjonariuszy albo funduzy emerytalnych? To
                      co - tacy światli liberałowie jacy siedza na tych stołkach to chyba nie mogą
                      odpowiadać przed beznadziejnymi pracownikami, ktorzy zreszta za chwilę zmienią
                      się w emerytów = pasożytów, ktorych nalezy zdeptać? jakas dziwna sprzecznośc,
                      nie sądzisz?


                      pisałes że "gardzisz pasożytami" czyli emerytami, rencistami itp. Wiesz skad
                      sie wzięło na rynku tylu emerytów i rencistów? oczywiście - na renty i
                      emerytury przechodzi powoli powojenny wyż demograficzny urodzony po 1945. Inna
                      sprawa - na wskutek przemian i turbokapitalizmu zaaplikowanego przez LeszkaB.
                      rynek pracy wypchnął poza nawias miliony ludzi po 30-40-stce. Teraz mają ponad
                      50 lat i na rynku pracy na pewno nikt już ich nie chce. Skoro rynek miał ich w
                      d... a chcieli być potrzebni i mogli pracować wiec oni maja w d.... rynke
                      również i problemy ZUSu ktoremu nie dopina się budzet.

                      Oni maja w d... cały ten liberalizm ktory wyrzucił ich poza nawias, bo
                      lyberalizm tez ma ich w d... skoto uznał że sa za starzy, za brzydcy,
                      nienowocześni, postkomunistyczni ze starymi nawykami.

                      Cała obecna walka światły Balcerowicz i Lewiatan kontra ciemnogród i
                      postkomunizm ktorego symbolem jest Kaczka i Lepper to rozpaczliwa obrona
                      starego porządku z przekonaniem kto kogo bardziej w....ucha. ok?

                      W obecnej Polsce nie ma ścierajacych sie poglądów, szkół ekonomicznych o
                      ktorych jeszcze pisał jeden z wyznawców Liberalizmu p. Witold Gadomski z GW.
                      Jest jeden obowiązujący słuszny pogląd reprezentowany przez Leszka B
                      czyli "tylko podatek liniowy" "tylko niskie koszty pracy" itp.
                      • Gość: TR to ty bredzisz jak pijany IP: *.cable.mindspring.com 17.04.06, 22:32
                        "500 zł renty jest pełne czerpanie garściami?"

                        -oczywiscie, jesli to robi 3mln ludzi nie dla tego ze nie moga pracowac, ale
                        dlatego ze nie chca.

                        "W ogóle skąd założenie że rencisci niszczą rynek a byznes go nie niszczy? Taki
                        patologie jak Enron czy ArthurAndersem albo na polu krajowym jak Dochnal,
                        Wieczerzak albo Grobleny to nie niszczą rynku"

                        to sa akurat wyjatki i margines, wlasnie rynek i gospodarka istnieje dzieki
                        biznesowi, bo wartosci dodanej i wzrostu gospodarczego nie tworza emeryci czy
                        urzednicy panstwowi - moze z wyjatkie korei pln, lub bialorusi

                        "Tzn jakie? General Motors? Ford? Delphi? linie lotnicze? którym grozi widmo
                        bankructwa? W ogóle to ciekawe co mówisz, bo sami Amerykanie widzą jak byznes
                        przeżera ich kraj, jak niebotycznie wysokie pensje CEO's zżerają ich firmy i
                        ich kraj, z ktorych kiedyś byli dumni."

                        -zobacz sobie ranking najwiekszych i najdynamiczniejszych firm - oprocz ych co
                        wymieniles amerykanie maja takie firmy jak pepsico, microsoft, hp, ups, intel,
                        dell, general electric, boeing coca-cola itp a ty obecnie nie grozi widmo
                        bankructwa.

                        "Tak się składa że ja też znam ten region bardzo dobrze konkretnie Wałbrzych i
                        mogę Ci powiedzieć że z faktu że ktoś jeżdzi tirami albo pucuje łazienkę u
                        Niemca nie wynika kompletnie nic z wiedzy o tym jak się zyje tam na Zachodzie."

                        na pewno ma wieksza wiedze niz ktos kto nic nie robi, siedzi za panstwowie
                        ieniadze w domu i tylko narzeka ze wszyscy dookola go krzywdza, bo renta
                        zaniska i papierosy za drogie

                        "To co - tacy światli liberałowie jacy siedza na tych stołkach to chyba nie
                        mogą
                        odpowiadać przed beznadziejnymi pracownikami, ktorzy zreszta za chwilę zmienią
                        się w emerytów = pasożytów, ktorych nalezy zdeptać"

                        Nie rozumiesz tego co czytasz!!!!!! Caly czas mowie o ludziach ktorzy sobie na
                        lewo pozalatwiali renty lub emerytury, albo nigdy nie pracowali wystarczajaco
                        dlugo zeby na nie zarobic i dostali je w prezencie od politykow.

                        a na koniec jeszcze jedna mala sprawa. Czy naprawde ludzie nie zdajecie sobie
                        sprawy ze ten nadymany balon ze swiadczeniami socjalnymi kiedys peknie i
                        zabraknie pieniedzy zarowno dla emerytow i rencistow, ktorz dostali emerytury
                        dzieki oszustwom, jak i dla tych ktorzy pracowali ciezko do 65 rou zycia na
                        nie. Jest to naprawde niezbyt odlegla przyszlosc. Z prostej przyczyny - jest to
                        bledne kolo rozczen - emeryci i rencisci domagaja sie coraz wiecej, politycy
                        nie robia nic zeby ograniczyc wydatki socjalne, a wrecz je podnosza, zwieksza
                        to koszty pracy, ludzi nie oplaca sie zatrudniac, lub oplaca sie zatrudniac na
                        czarno lub za psie pieniadze, aby uciec od nierealnych kosztow pracy, co
                        ogranicza rozwoj przedsiebiorstwi calego kraju, ludzie zamiast pracowac za pol
                        darmo lub na czarno wola sobie zalatwic na lewo, jakiekolwiek swiadczenia
                        socjalne,a Ci naprawde ambitni, pracowici, wyksztalceni, ktorzy chca zyc
                        normalnie, miec dom, dwa samochody i zyc na przyzwoitym poziomie, widzac ze tu
                        w Polsce trzeba pracowac dla kogos, a nie dlasiebie po prostu emigruja. Krotko
                        mowiac systuacja w polsce wyglada tak - coraz wiecej geb do wykarmienia coraz
                        mniej rak do pracy. Zastanawiales sie kiedys co sie stanie jak Ci co teraz
                        placa na tych wszystkich nierobow podatki wyjada za granice ( a sporo juz
                        wyjechalo ) i nie bedzie juz komu tu placic zusu i vatu??????????????

                        • Gość: Ober Re: to ty bredzisz jak pijany IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.04.06, 23:31
                          trudno sie odnosic do twych klamliwych tez jakie sugerujesz, pozatym i tak nie
                          zmienisz swich pogladow jak ja swoich ale zeby wykazac jeszcze raz patologie
                          twojego myslenia zwroce uwage na jeden szczegol
                          Otoz

                          > Nie rozumiesz tego co czytasz!!!!!! Caly czas mowie o ludziach ktorzy sobie na
                          > lewo pozalatwiali renty lub emerytury, albo nigdy nie pracowali wystarczajaco
                          > dlugo zeby na nie zarobic i dostali je w prezencie od polityk


                          caly czas zwracasz uwaga na niby renty ktore sa niby brane grasciami przez
                          emerytow powiem ci tak ze takie przypadki to margines a jesli nawet to zwykle sa
                          wylapywane pozatym skala oszustwa boiorac pod uwage wszelkie mozliwe oszustwa
                          jakie sie popelnia by miec nieco lepiej niz sie ma jest marginalna i o wiele
                          mniej szkodliwa niz patologie polagajace na malwersacjach finasowych ktore
                          powoduja okradanie calych spoleczenstw czesto zoszczednosci niewypracowanych
                          przez osoby ktore tych malwersacji dokonuja, przyklad ten pokazuje pelna
                          hipokryzje tych ktorzy probuja zawlaszczyc sobie panstwo i budowac w oparciu o
                          pewne instrumenty Plutokracje ktora powoli zastepuje system demokratyczny w
                          sposob niejawny.

                          To tylko tyle mojego wywodu, jesli chodzi o rzucanie perlel miedzy liberalne
                          wieprze.
                          • Gość: corgan największe mozliwości wyłudzen mają prezesi IP: *.chello.pl 18.04.06, 00:24
                            firm. Mają największe mozliwości wycyckania firmy i akcjonariuszy z gotówki i
                            zasobów. mają największe mozliwosci wyprowadzenia kasy i generowania strat
                            jedną decyzją. Potem pracownicy z bankrutujących firm - wraki psychiczne i
                            fizyczne są odsyłani na koszt leczenia panstwa i to my z własnych podatków
                            musimy finansowac ich powrót do zdrowia.

                            Kto okradł akcjonariuszy Enronu lub WordComa lub AA - prezesi.

                            Wtłudzenie rent to jest fakt, ale jakiś margines. Ale, ale... czy to nie jest
                            chyba realizacja słusznego powiedzenia ktore legło w podwalinach budowy III RP
                            że "pierwszy milion trzeba ukraść"? Skoro zrobił to Bagsik, Grobleny itp. to
                            może ktoś też nie mieć wyrzutów sumienia że "okrada" się ZUS co miesiąc na
                            oszałamiającą kwotę 600 zł? :))
                            • Gość: TR Re: największe mozliwości wyłudzen mają prezesi IP: *.cable.mindspring.com 18.04.06, 04:47
                              Wlasnie przekrety w firmach to margines, ale jak cos sie robi takiego, to potem
                              jest duzo szumu wokol takich afer, niestety w Polsce wyludzanie swiadczen
                              socjalnych to chleb powszedni ocenia sie ze okolo 30% dostaja osoby ktorym one
                              sie nie naleza. W prywatnych firmach jest jednak duzo lepsza kontrola nad
                              roznego rodzaju naduzyciami, oczywiscie ze mozna ich zawsze dokonac, ale nie
                              jest to takie latwe. A co do Baksika i Grobelnego - Baksik zgarnal okolo
                              30mln$, Grobelny cos okolo 10 mln, A nasi drodzy rencisci, emeryci i
                              bezrobotni? Powiedzmy ze 30% z nich wyludzilo swiadczenia to bedzie okolo 1mln
                              osob, 600zl miesiecznie, 12 miesiecy w roku.....to daje co roku sume
                              znikajacych ponad 2 mld$
                          • Gość: TR bredzisz jak mocno pijany IP: *.cable.mindspring.com 18.04.06, 04:34
                            mamy okolo 60% procent wiecej rencistow niz srednia w krajach OECD, niech nawet
                            tylko polowa z tych rent jest wyludzona, to twierdzenie ze to jest margines
                            jest naprawde nie na miejscu, bo to jest zjawisko zbyt powszechne, w taki sam
                            sposob mozna powiedziec ze kradzieze samochodow to margines bo przeciez nie
                            wszyscy Polacy kradna samochody, a skoro to jest margines to po co czepiac sie
                            i scigac biednych zlodziei samochodow....
                        • Gość: corgan to ty bredzisz jak pijany - chciałbyś co nie? :)) IP: *.chello.pl 18.04.06, 00:12
                          > -oczywiscie, jesli to robi 3mln ludzi nie dla tego ze nie moga pracowac, ale
                          > dlatego ze nie chca.

                          Spora cześć chciałaby pracować tyle że byznes ich nie chce na pewno.

                          Poza tym - sam napisałeś że gardzisz darmozjadami :)) wiec to chyba utrudnia
                          obiektywne spojrzenie na problem? A problem jest.

                          > to sa akurat wyjatki i margines, wlasnie rynek i gospodarka istnieje dzieki
                          > biznesowi, bo wartosci dodanej i wzrostu gospodarczego nie tworza emeryci czy
                          > urzednicy panstwowi

                          Ten margines i wyjątki powtarza sie coś za często... Może jednak z system jest
                          cos nie tak?

                          Powiedzmy że reszte arumentów przyjmuję do wiadomości. Nie do konca sie z nimi
                          zgadzam.

                          > Nie rozumiesz tego co czytasz!!!!!! Caly czas mowie o ludziach ktorzy sobie
                          > na lewo pozalatwiali renty lub emerytury, albo nigdy nie pracowali
                          > wystarczajaco dlugo zeby na nie zarobic i dostali je w prezencie od politykow.

                          Nie w prezencie od polityków tylko od ZUSu. Poza tym - największa ilość przejść
                          na renty miała miejsce na pocz. lat 90tych. Mając na to 100% przyzwolenie
                          pokolenia (mojego pokolenia) które wtedy wchodziło w 1990 na rynek pracy na
                          wywalanie starszych ludzi poza nawias było porządane i bo "są zbędni" bo "teraz
                          my som muyndre, młode i kśtałcone po zarządzaniu i marketingu" i my som lepsze
                          od tych durnych księgowych, inżynierów itp.

                          W tej chwili dostac rentę jest cholernie trudno. Np. moja cotka (56 lat)
                          starała się o nią od 1995 od momentu w którym straciła stałą pracę. Udało jej
                          się w tym roku. Czy mogła pracować? Mogła ale co z tego? Po 40-stce kobiety na
                          rynku pracy są niewidzialne. Dostała zasiłek rentę bodajrze 400 zł haha dziwię
                          się jej że z głodu nie umiera. Dobrze że jej matka żyje i ma emeryturę i wujek
                          może ją utrzymać.

                          Z drugiej strony - wynalezienie sobie choroby w wieku 56-lat nie jest trudne.
                          Dlatego wszystkim lyberałom którzy mówią o milionach wyłudzeń które trzeba
                          zweryfikować odpowiadam - życze sukcesów. I pytam - ile ta weryfikacja rent
                          będzie kosztować? To są nowe komisje dla kilka mln ludzi, badania, szturm
                          rencistów na przychodnie, szpitale żeby tylko coś znaleść itp. I co dzięki niej
                          można uzyskać? Jakie oszczędności? słucham... :)

                          Hehe zaraz powiesz.. no domyślam sie znowu coś o darmozjadach itp. Powiem tak -
                          mam niemal 100% wrażenie, że lyberalizm w polskim wydaniu ma podłoze feudalne
                          czyli - wolnośc i lyberalizm jest dla jednej klasy panującej ktora wie lepiej,
                          jest światła, ciezko pracuje i płaci podatki a reszta plebsu tego nie robi i
                          jest od tego żeby słuchać, milczeć, zap... i nie dyskutować. tak jest?

                          Więc odpowiem Ci - nikt nie ma sensownej możliwości narzucenia swojej
                          lyberalnej władzy emerytom/rencistom. Tak samo jak Lepper chciałby puścić
                          Balcerowicza i wszystkich oszustów w samych skarpetkach. Nie ma mozliwości aby
                          zrobiła to jedna albo 2 strona.

                          Jeśli uważasz że możesz narzucić swoje lyberalne poglądy i metody ludziom siłą
                          to hahaha zyczę sukcesów.


                          > a na koniec jeszcze jedna mala sprawa. Czy naprawde ludzie nie zdajecie sobie
                          > sprawy ze ten nadymany balon ze swiadczeniami socjalnymi kiedys peknie i
                          > zabraknie pieniedzy zarowno dla emerytow i rencistow, ktorz dostali emerytury
                          > dzieki oszustwom, jak i dla tych ktorzy pracowali ciezko do 65 rou zycia na
                          > nie. Jest to naprawde niezbyt odlegla przyszlosc.

                          Rozczaruję cię - wiemy o tym. Nie wiem tylko co stanie się z emeryturami po
                          reformie emerytalnej? ale chyba też nie jest za wesoło.

                          > Z prostej przyczyny - jest to bledne kolo rozczen - emeryci i rencisci
                          > domagaja sie coraz wiecej, politycy nie robia nic zeby ograniczyc wydatki
                          > socjalne,

                          Emeryci nie chcą 1000 euro emerytury. Chcą po prostu mieć na lekarstwa i na
                          jako takie skromne zycie. Przyznasz ze 400 zł renty to jest nędza, prawda?

                          Wydatki socjalne w Polsce - nie wiem czy maleją czy rosną. Wydatki na emerytury
                          na pewno będą rosnąć, bo na emerytury właśnie przechodzi I powojenny wyż
                          demograficzny naszych rodziców urodzonych po 1945 roku. Nie masz na to wpływu.

                          > a wrecz je podnosza, zwieksza to koszty pracy

                          Podobno koszty pracy maleją a nie rosną.

                          > ludzi nie oplaca sie zatrudniac, lub oplaca sie zatrudniac na
                          > czarno lub za psie pieniadze, aby uciec od nierealnych kosztow pracy,
                          > co ogranicza rozwoj przedsiebiorstwi calego kraju,

                          Zatrudnianie na czarno to coś co powoduje psucie rynku w Polsce bo firmy
                          działające w szarej strefie podkopują działalność firm uczciwych
                          zatrudniających na legalu. I to jest problem, a nie wysokie koszty pracy. Jak
                          firmy będą mogły płacić mniej to i tak bedą płacić mniej.

                          > ludzie zamiast pracowac za pol darmo lub na czarno wola sobie zalatwic na
                          > lewo, jakiekolwiek swiadczenia socjalne,

                          Bo praca za pół darmo ludzi minus koszty dojazdu i wyzywienia która jest niższa
                          niz pomoc socjalna + jakaś kwota z opieki socjalnej + drobna praca na czarno
                          ludzi nie interesuje.

                          > a Ci naprawde ambitni, pracowici, wyksztalceni, ktorzy chca zyc
                          > normalnie, miec dom, dwa samochody i zyc na przyzwoitym poziomie, widzac
                          > ze tu w Polsce trzeba pracowac dla kogos, a nie dlasiebie po prostu emigruja.

                          Z Polski emigrują głównie ludzie młodzi ale PRACUJĄCY a nie BEZROBOTNI jak to
                          usiłują wmówić nam rózni spece z organizacji byznesowych. Ktoś kto jest tu
                          ustawiony, ma dom, jakis biznes, rodzinę, zycie itp. rzadko decyduje się na
                          wyjazd.

                          > Krotko mowiac systuacja w polsce wyglada tak - coraz wiecej geb do
                          > wykarmienia coraz mniej rak do pracy.

                          Raczej gąb ubywa bo mamy niski przyrost narturalny. Poza tym - mamy spory
                          wzrost wydajności który z nawiązką może zrekompensowac jak to mówisz "wzrost
                          gąb do wykarmienia".

                          Z innej strony - czytałem ostatnio statystyki i wiem że bezrobocie spadło. Ale
                          nie o wyjazd za granicę albo o przejście na emeryturę. Wzrosło w Polsce
                          zatrudnienie. Pewnie o badziewne pieniądze ale zawsze to coś.

                          > Zastanawiales sie kiedys co sie stanie jak Ci co teraz
                          > placa na tych wszystkich nierobow podatki wyjada za granice ( a sporo juz
                          > wyjechalo ) i nie bedzie juz komu tu placic zusu i vatu??????????????

                          Zastanawiałem się. I doszedłem do wniosku że nie wyjadą, bo maja zbyt wiele do
                          stracenia. Bo tu sa kims a tam byliby nikim, bo na miejsce kadry średniego
                          szczebla moga przyjechać ludzie z zachodu, którzy moga nieźle sie wpasować w
                          polskie warunki.

                          Z drugiej strony - toby nie było takie złe, bo do polskiej kadry zarządzającej
                          (prezesi, dyrektorzy, czasem kierownicy) mam dość negatywny stosunek i im
                          naprawde przydałołby ostre wietrzenie na rynku pracy.
                          • Gość: TR Re: to ty bredzisz jak pijany - chciałbyś co nie? IP: *.cable.mindspring.com 18.04.06, 05:12
                            "Spora cześć chciałaby pracować tyle że byznes ich nie chce na pewno."
                            nie chce czy nie moze? a skoro nie chce to nie wiesz moze dlaczego????????

                            "Nie w prezencie od polityków tylko od ZUSu. Poza tym - największa ilość
                            przejść
                            na renty miała miejsce na pocz. lat 90tych. Mając na to 100% przyzwolenie
                            pokolenia (mojego pokolenia) które wtedy wchodziło w 1990 na rynek pracy na
                            wywalanie starszych ludzi poza nawias było porządane i bo "są zbędni" bo "teraz
                            my som muyndre, młode i kśtałcone po zarządzaniu i marketingu" i my som lepsze
                            od tych durnych księgowych, inżynierów itp."
                            teraz to chyba sobie zartujesz - zus to jedna z najbardziej upolitycznionych
                            instytucji w tym kraju, najlepszy przyklad - pamietasz pania Bankowska ktora
                            doprowadzila zus na krawedz bankructwa zebu zaplacic wyborca za glosowanie na
                            SLD??????????

                            "Np. moja cotka (56 lat)
                            starała się o nią od 1995 od momentu w którym straciła stałą pracę. Udało jej
                            się w tym roku. Czy mogła pracować? Mogła ale co z tego? Po 40-stce kobiety na
                            rynku pracy są niewidzialne. Dostała zasiłek rentę bodajrze 400 zł haha dziwię
                            się jej że z głodu nie umiera."
                            Widac na tyle sobie zapracowala, moj Ojciec ma 67 lat pracowal kopalniach
                            najpierw wegla brunatnego, potem miedzi, w koncu w kopalni zwiru, nigdy nie
                            przyszedl do pracy spozniony, ani pijany, w czasie zwolnien w latach 90 nikt go
                            nie ruszyl, bo taka prawda ze dobrych i uczciwych pracownikow nikt nie
                            zwalnial, 2 lata temu gdy przeszedl na emeryture jego dyrektor jeszcze przez
                            rok wydzwanial, czy aby na pewno nie chce wrocic chocby na pol etatu, dzisiaj
                            po 45 latach ciezkiej i uczciwej pracy ma 3000zl emerytury - kazdy ma to na co
                            sobie zasluzyl.

                            "Zastanawiałem się. I doszedłem do wniosku że nie wyjadą, bo maja zbyt wiele do
                            stracenia. Bo tu sa kims a tam byliby nikim, bo na miejsce kadry średniego
                            szczebla moga przyjechać ludzie z zachodu, którzy moga nieźle sie wpasować w
                            polskie warunki."

                            niestety nie znasz sytuacji - wyjezdzaja lekarze, bankowcy, inzynierowie,
                            prawnicy, ksiegowi, dentysci - sprzedaja w Polsce domy i mieszkania, nie boja
                            sie pracowac na poczatku w resteuracjach czy chotelach, zeby na poczatku
                            zarobic pieniadze na szkole, nauczyc sie jezyka i nostryfikowac dyplomy, a
                            potem znalezc normalna prace.



                    • Gość: Ober Re: oj bredzisz chłopie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.04.06, 20:36
                      > - redukuja koszty
                      > - poprawiaja prace przedsiebiorstwa
                      > - organizuja produkcje
                      > - ukladaja strategie i plany dla firmy
                      > slyszales kiedys takie slowo jak know-how?

                      che che che
                      - robia niepotrzebne zamieszanie
                      - uprawiaja public relation na rzecz wlasnej osoby
                      - wykonuja bezproduktywne czynnosci
                      - zarabiaja za duzo wzgledem reszty zalogi
                      - marnotrawia kapital ktorego nie wyprokukowali
                      - udaja ze pracuja czego przykladem jest to forum :-)
                • Gość: Ober Re: Wzrost biedy na dobrze prosperującej Litwie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.04.06, 20:31
                  > Prawa do glosowania nie powinni mec wszyscy ktorych finansuje panstwo czyli
                  > osoby pobierajace zasilki, zapomogi, emeryci, rencisci i pracownicy budzetowki,
                  >
                  > bo ich glosy sa najlatwiejsze do kupienia przez takich millerow, lepperow,
                  > giertychow i ikonowiczow, wdodatku takie osoby nic nie produkuja i dzialaja jak
                  >

                  W chwili obecnej to biedni w polsce doplacaj do bogatych bo jak niby udaloby sie
                  stworzyc kapitalizm, a kapitalizm tylko mozna tworzyc przez akumulacje kapitalu
                  w polsce ta akumulacja ma miejsce kosztem biednych wiec masz racje prezesi
                  management ksiegowi i ich klakierzy od robienia ludziom wody z mozgu nie moga
                  miec prawa glosu.

                  Kulczyk Guzowaty Grobelny Lis i inni liberalowie ktorzy zeruja na zwyklych
                  najemnikach musza byc sila odciagnieci od koryta, a najlepiej i najlatiwj
                  odciagnac ich przez przeglosowanie w wyborach,
                  ci ktorzy domagaja sie przywilejow kosztem reszty spoleczenstwa nie moga miec
                  prawa glosu.

          • timoszyk Re: Wzrost biedy na dobrze prosperującej Litwie 16.04.06, 17:50
            Gość portalu: Ober napisał(a):

            > Ty nie tworzysz dochody dy pasozytujesz na dochodzie ktory jest wytwarzany
            prze
            > z
            > innych.
            > Jestes aroganckim pasozytem ktore powinien byc wyeliminowany, zal placenie
            > podatkow to nie zadne okradaniie tylko powinnosc i obowiazek obywatela wobec
            > spoleczenstwa jak ci sie nie podoba ti wypierd... za granice tam tez bedziesz
            > musial placic podatki.

            Byc moze autor tych slow jest np dobrym glazurowcem i potrafi wykonujac swoj
            zawod utrzymac siebie i rodzine. Gdyby jednak staral sie o prace wymagajaca
            chocby w minimalnym stopniu poslugiwania sie ojczystym jezykiem, to bylby
            problem.
            Wielu ludzi ma pretensje do swiata, ze jest im zle, ale nie zadaja siebie
            zwykle dosc podstawowego pytania: Dlaczego niektorzy ludzie maja permanentnie
            klopoty, a innym sie zwykle udaje? To pytanie warto sobie zadac, by nie
            popelniac bledow i by uczyc sie na sukcesach innych. Domaganie sie, by ci inni
            utrzymywali nieudacznikow nie wydaje mi sie rozwiazaniem problemu biedy.

            Wac
          • awruk3 Re: Wzrost biedy na dobrze prosperującej Litwie 17.04.06, 10:06
            Jak już wygonisz za granicę wszystkich płacących podatki,
            to będziesz mógł zrobić blokadę na dowolnej drodze.
            Nikt nie zauważy.
            Ja wolę podatki słowackie - kto mi podpowie jak się "przerzucić" ?
            • Gość: Ober Re: Wzrost biedy na dobrze prosperującej Litwie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.04.06, 20:38
              To wyjazd droga wolna, za chwile powiesz ze wolisz podatki etiopczykow albo
              chinczykow ale my nie musimy sie godzic my tzn reszta spoleczenstwa na twoje
              widzimisie.


      • Gość: jedrula Re: Wzrost biedy na dobrze prosperującej Litwie IP: *.pl / 212.244.6.* 16.04.06, 16:48
        tak sie składa że pracowałem dwa lata na wsi i utrzymywałem rodzine w mieście i
        niestety nie widze na wsi biedy
      • Gość: etet Oczywiście że nie samą pracą czlowiek żyje IP: *.zgora.dialog.net.pl 17.04.06, 18:11
        mozna oczywiście żyć dzięki pracy innych korzystając z setek programów pomocy
        dla leni
        • Gość: Ober Re: Oczywiście że nie samą pracą czlowiek żyje IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.04.06, 20:50
          ale to chyba nie w Polsce skoro zaledwie niewielki procent bezrobotnych ma
          szanse na zasilek.
          • Gość: corgan w Polsce zasiłki ma jakieś 12-15% bezrobotnych IP: *.chello.pl 17.04.06, 21:07
            To byznes i lyberałowie mówią o patlogiach i o milionach jakie ponoć wyłudzają
            bezrobotni pobierający i zyjący z zasiłków no i renciści.

            To byznes i lyberałowie mówią że ludzie pobierają zasiłki zamiast pracować.
            Tyle że nie dodają że zasiłki przysługują przez jaki okres czasu? pół roku? I
            to też nie jest łatwo do utrzymać, bo stracić łatwo. Wystarczy nie zgłosić sie
            do UP albo odmówić pracy jaką zaproponuje UP.
    • Gość: autor Re: Wzrost biedy na dobrze prosperującej Litwie IP: *.mysmart.ie 16.04.06, 00:32
      krotka pilka:vu ruskich byla, jest i bedzie bida, w polsce tez
      zreszta w litwinowie nie ma juz kto robic, przedsiebiorczy wyjechali na zachod,
      a zostaly patalachy i talatajstwo

      jest okay
      • milygosc Re:kapitalizm to 20 % bogatych i 80 % biednych 16.04.06, 00:52
        tak jest w krajach nie skażonych socjalami. Rozwarstwienie jest naturalną
        koleją rzeczy bo kto ma temu będzie dane za kto nie ma itd
        • Gość: Cynik Wręcz przeciwnie. IP: *.dynamic.dsl.as9105.com 16.04.06, 20:08
          W kapitaliźmie (nie mylić z etatystyczno-"solidarnościowymi" eksperymentamiw
          stylu Najjaśniejszej Pomrocznej) bieda to margines a największą grupą obywateli
          stanowi zamożna klasa średnia.

          Cytowane statystyki to totalna bzdura. DLaczego? Bo nie biorą pod uwagę, że z
          Litwy czasowo wyjechały do pracy na zachód setki tysięcy ludzi, którzy są wciąż
          zameldowani na Litwie a w statystykach formalnie nie mają żadnych dochódw co
          jest totalną bzdurą. Tak więc im więcej Litwinów wyjeżdża dorabiać się na
          zachodzie tym więcej "biedy" w statystykach. Zresztą Polski (w mniejszym
          stopniu-bo mniejszy odsetek ludnosi pracuje za granicą) dotyczy to to samo.
      • Gość: corgan Litwa miała w Q4'2005 8,3% wzrostu PKB IP: *.chello.pl 16.04.06, 00:59
        Q1'2005 - 5.2
        Q2'2005 - 7.7
        Q3'2005 - 8.5
        Q4'2005 - 8.3
        podaję za Eurostatem

        No to zdolne mają tam patałachy i tałatajstwo skoro tak sobie świetnie radzą
        hehehe nie sądzisz? Moze by zaimportować nieco do tych naszym mundrych i
        światłych specuf od Lewiatana, NBP, z Wiejskiej i Al. Ujazdowskich, co?
        • Gość: PlanksiY Czy na Litwie nie doradzał czasami Balcerowicz / IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.04.06, 09:34
          Czy też nie rządziła tam odpowiedniczka Unii Wolności. Wzrost gospodarczy jest
          duży, bardzo duży jednak gospodarka jest dla ludzi i taki podział korzyści z
          wzrostu gospodarczego jest typowo balcerowiczowski. Będa problemy społeczne jak
          nic
          • rafvonthorn Re: Czy na Litwie nie doradzał czasami Balcerowic 16.04.06, 11:53
            To, co piszesz jest prawdą, jeśli funkcjonujesz w układzie zamkniętym. W epoce
            globalizacji bycie niekonkurencyjnym wobec gospodarek innych państw bądź
            regionów oznacza jej degeneracje. Ciekawym, jak gospodarka będzie służyła
            Litwinom, jak cała będzie w Chinach, bądź Indiach.
            Przy obecnym stanie geoekonomicznym, każdy, kto postuluje ograniczanie
            konkurencyjności w imię socjalnego dobrobytu, okrada swoje dzieci...
            • Gość: Ober Re: Czy na Litwie nie doradzał czasami Balcerowic IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.04.06, 14:45
              > To, co piszesz jest prawdą, jeśli funkcjonujesz w układzie zamkniętym. W epoce
              > globalizacji bycie niekonkurencyjnym wobec gospodarek innych państw bądź
              > regionów oznacza jej degeneracje. Ciekawym, jak gospodarka będzie służyła
              > Litwinom, jak cała będzie w Chinach, bądź Indiach.
              > Przy obecnym stanie geoekonomicznym, każdy, kto postuluje ograniczanie
              > konkurencyjności w imię socjalnego dobrobytu, okrada swoje dzieci...

              Wole okradac twoje dzieci niz ty mialbys okradac dzieci calej reszty
              spoleczenstwa, do czego zmierza doktryna ultraliberalnioa to bardzo tania praca
              skandalicznie tania ktora uniemozliwia funkcjonowanie calych grup spolecznych.
              • Gość: elo Re: Czy na Litwie nie doradzał czasami Balcerowic IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.04.06, 15:12
                To zes zlodziej i okradasz czyjes dzieci to juz dalo sie wywnioskowac po twoim
                poprzednim wpisie. Za to ze tutaj sie do tego publicznie przyznales masz moje
                uznanie - rzadko kiedy zlodziej publicznie przyznaje sie do swojego procederu.
                • Gość: Ober Re: Czy na Litwie nie doradzał czasami Balcerowic IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.04.06, 15:20
                  Nie sugeru czegos czego nie powiedzialem, a ze nie potrafisz zrozumiec pewnej
                  prostej przenosni to tylko maly defekt twojego liberalnego malego rozumku, wiec
                  nie przejmuj sie, na poczatek by ci ulzyc polecam ci czytac misia puchatka,
                  potem bede pracowac dalej nad toba, na razie mis puchetek to wystarczy :-)

                  • rafvonthorn Re: Czy na Litwie nie doradzał czasami Balcerowic 16.04.06, 15:32
                    Masz taki wybór- albo będziesz pracował tanio, albo wcale. Chińczycy wybrali to
                    pierwsze, albo się z nimi ścigasz o pracę, albo im ją oddajesz. I nie wynika to
                    z żadnej doktryny liberalnej, tak jest po prostu skonstruowany świat. Jeśli
                    masz do zbudowania dom, weźmiesz do pracy tych, którzy zrobią to możliwie tanio
                    i dobrze, cytując klasyka: "inna metoda to absurd".
                    • Gość: Ober Re: Czy na Litwie nie doradzał czasami Balcerowic IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.04.06, 15:46
                      dltego potrzebne jest panstwo i regulacje ktore ukruca dumping placowy nie da
                      sie tego zrobic w oparciu o panstwo pseudodemokratyczne jakie chca budowac
                      liberalowie
                      poprostu cale to zamieszanie wynika z blednej tezy Miltona Fridmana ze im taniej
                      tym lepiej.
                      Nieprawda im taniej tym gozej, dla kupujacego i sprzedajacego.

                      • Gość: andy Re: Czy na Litwie nie doradzał czasami Balcerowic IP: 1.1.* / *.proxy.aol.com 16.04.06, 16:27
                        No to mam dla ciebie propozycje. Dowolny towar mozesz u mnie kupic 2 razy
                        drozej niz w sklapie za rogiem. Czekam na zlecenia.
                      • Gość: soma115 Re: Czy na Litwie nie doradzał czasami Balcerowic IP: *.netia.pl 17.04.06, 08:50
                        Pracownik to taki sam przedsiebiorca jak każdy inny. To bezrobocie jest winne
                        niskim płacom.
                  • Gość: soma115 Re: Czy na Litwie nie doradzał czasami Balcerowic IP: *.netia.pl 17.04.06, 08:49
                    Gospodarka liberalna to jedynie wyjście. Służba zdrowia i szkolnictwo powinny
                    być prywatene. Na emeryturę każdy powinien sam sobie zapracować. Sport, kultura
                    i rolnictwo nie powinny być wogole dotowane.
                    Rząd powinien głównie zapobiegać monopolom.
                    I powinna być demokracja bezpośrednia.
                    • Gość: maruti Re: Czy na Litwie nie doradzał czasami Balcerowic IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.04.06, 13:11
                      taa... wiesz ze prywatna sluzba zrowia jest systemem droszym od publicznej? sprawdzone w praktyce. sa ku temu empiryczne dane.
                      • Gość: alex Re: Czy na Litwie nie doradzał czasami Balcerowic IP: 1.1.* / *.proxy.aol.com 17.04.06, 13:49
                        Mozesz podac zrodlo tych danych? Na zdrowy chlopski rozum, jezeli sam place za
                        leki i lekarzy to:
                        1. Unikam pewnych niebezpiecznych zachowan w rodzaju chlanie czy palenie, bo
                        wiem, ze przeszczep watroby czy wyciecie raka z pluc sporo kosztuje i nikt mi
                        sie nie dorzuci do operacji.
                        2. Czyszcze zeby, uprawiam z umiarem jakis sport.
                        3. Leki markowe zastepujesz tanszymi generykami
                        4. Jedziesz do sanatorium jak musisz, a nie jak nie chcesz placic za nomalne
                        wczasy.
                        Dlatego nie rozumiem jakim sobem publiczna sluzba zdrowia ma byc tansza niz
                        prywatna. W system publiczny nie stwarza zadnych motywacji do dbania o zdrowie
                        i do oszczedzania przy leczeniu.
                    • wariant_b Re: Czy na Litwie nie doradzał czasami Balcerowic 17.04.06, 14:30
                      Gość portalu: soma115 napisał(a):

                      > Gospodarka liberalna to jedynie wyjście. Służba zdrowia i szkolnictwo powinny
                      > być prywatene. Na emeryturę każdy powinien sam sobie zapracować.
                      > Sport, kultura i rolnictwo nie powinny być wogole dotowane.
                      > Rząd powinien głównie zapobiegać monopolom.
                      > I powinna być demokracja bezpośrednia.

                      Gospodarka liberalna nie jest jedynym wyjściem, ale pewnie zgodzimy się, że w
                      naszych warunkach jedynym możliwym do przyjęcia. Element eksperymentu
                      ekonomicznego jest trudny do zaakceptowania, choć bywało, że opłacalny.
                      Reasumując - pełna zgoda na gospodarkę liberalną.

                      Służba zdrowia, szkolnictwo i kultura od zawsze są w gestii państwa. Tu akurat
                      liberalizm jakoś się nie sprawdzał. Po co kolejny eksperyment.
                      Adresatem tych świadczeń są głownie dzieci i ludzie starsi. Dzieci MUSZĄ mieć
                      równe szanse - to nasza przepustka do przyszłości, a starszym należy się
                      szacunek i opieka - przez wzgląd na naszą tożsamość narodową i kulturową.

                      O sporcie nie powiem nic, bo wycięliby mi posta.
                      Rolnictwo dotują wszyscy - zgoda, nie powinno być dotowane.
                      Zdaje się na wypadek "W" trzeba mieć własne rolnictwo, ale może chodziło
                      o coś innego. W każdym razie problem jest sprzed wieku i chyba nie był
                      od tego czasu ponownie dokładnie analizowany.

                      Rząd powinien zwalczać monopole. Ale, że sam jest monopolem, chyba lepiej
                      stworzyć pozarządowe instytucje do walki z monopolami.

                      Odpisuję z uwagi na ostatni punkt.
                      Dojrzewamy, jako świat do demokracji bezpośredniej. Są już techniczne
                      możliwości takiego systemu. Wydaje się, że będzie to jedyna skuteczna reakcja
                      społeczeństw na globalizm. Demokracja pośrednia - model Amerykański - "każdy
                      pieniądz jest równy" - chyba się juz zaczyna przeżywać. Z przerażeniem
                      obserwuję, że można sobie kupić nie tylko głosy, ale nawet świadomość ludzi.
                      Masa ludzi na forach powtarza reklamy polityczne jako swoje poglądy, bez
                      zastanowienia o co w tym chodzi i czy dla nich samych jest to korzystne.
                  • awruk3 Re: Czy na Litwie nie doradzał czasami Balcerowic 17.04.06, 10:16
                    Nie mam zamiaru pozwolić abyś okradał moje dzieci. Wątpię w "prostą
                    przenośnię" - obawiam się że sam na siebie nie zarobisz.

                    Jak Bóg da - wykształcę dzieci za granicą a emeryturę spędzę w jakimś kraju z
                    łagodnym klimatem.

                    A to, co będzie się działo w Polsce będę obserwował przez lornetkę.
                    • Gość: Ober Re: Czy na Litwie nie doradzał czasami Balcerowic IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.04.06, 20:51
                      just do it

              • Gość: soma115 Re: Czy na Litwie nie doradzał czasami Balcerowic IP: *.netia.pl 17.04.06, 08:43
                Płace byłyby wysokie gdyby pracownicy byli cenni. Ale jak jest bezrobocie 17% to
                nie są. Przy bezrobociu 4% pracodawcy nie mieliby wyjścia - musieli by
                konkurować oferując większe pieniądze.
                • Gość: corgan w Warszawie jest 5%, w Radomiu 28% bezrobocie IP: *.chello.pl 17.04.06, 11:54
                  I jakoś nie mam wrażenia że pracodawcy w Warszawie konkurują o pracowników
                  wyższymi płacami :)) A sa regiony jak zachodniopomorskie gdzie jest 30-40%.

                  Bo w Polsce nie ma jednolitego bezrobiocia w całej Polsce.

                  Mnie w poprzedniej już pracy taki koleś straszył bezrobociem i zasiłkami hehe
                  Tyle że mu nie wyszło to straszenie.

                  > Płace byłyby wysokie gdyby pracownicy byli cenni. Ale jak jest bezrobocie 17%
                  > to nie są.

                  Powiedzmy że jesteś naiwny. Jak bezrobocie dojdzie do 4-5% to niektóre firmy
                  będa przenosić swój biznes na Ukrainę albo Białoruś.

                  Pielęgniarki zaczeły być cenne, tak samo spawacze, budowlańcy itp. i jakoś też
                  nie widze rosnącej presji płacowej. Firmy budowlane chciały za to zaimportowac
                  sobie pracowników z Ukrainy. Chciały bo im nie wyszło i sa nikłe szanse że
                  wyjdzie.

                  I teraz chuopaki maja problem.... ciekawe jak to sie skończy?
                  • Gość: corgan aha! może warto policzyć rzeczywiste bezrobocie? IP: *.chello.pl 17.04.06, 12:14
                    oficjalne wskaźniki GUS mówią o 17% bezrobocia, są ludzie którzy mówią że jest
                    mniejsze.

                    Może warto policzyć ile faktycznie ono wynosi żeby lyberałowie i byznes
                    przestali nas straszyć zwolnieniami oraz aby wytrącić im argument z ręki o tym,
                    że nie można podwyzszać płac bo jest "wielkie bezrobocie"?
                  • Gość: Ober Re: w Warszawie jest 5%, w Radomiu 28% bezrobocie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.04.06, 20:56
                    W przypadku budownictwa i prac prostych mamy w Polsce ciekawa sytuacje bo
                    okazalo sie ze po zamknieciu zawodowek brakuje osob pracownikow okreslanym
                    mianem robotnicy kwalifikowani. brakuje ich bo pozamykano szkoly i tym samym
                    zaprzestano ksztalcenia takich osob a nie z koniunktury w budownictwie jak stara
                    sie to przedrawic zwlaszcza w liberalnych mediach masowego razenia.
        • Gość: Ober Caly tytul to liberalna nowomowa IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.04.06, 14:41
          wiadomo przeciez ze panstwo jest tak bogate jak najbiedniejszy uczestnik rynku,
          gdyby nasladowac piewcow neoliberalizmu to dla nich wrorcem bylaby etiopia,
          nietety wiekszosc spoleczenstwa jest tak nieswiadoma ze pozwala sobie nazucac
          ultraliberalny totalitartyzm wobec spoleczenstwa, jedynie co mozna zrobic z tym
          to wyeliminowac pasozytow zerujacych na ogole pracujacych najlepiej przez wybory
          potem pozostanie tylko krwawa rewolta.
          • Gość: Cynik Co za brednie. IP: *.dynamic.dsl.as9105.com 16.04.06, 20:11
            Zanim zaczniesz popisywać się ignorancją rzuć okiem do rocznika statystycznego
            i sprawdź jak "bogata" - w rozumieniu liberałów - jest Etipopia.
            • Gość: Ober Re: Co za brednie. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.04.06, 21:27
              Cala afryka nier jest biedna w tym rzecz, niestety jest zarzadzana przez satrapy
              ktore kieruja sie wlasnym partykulrnym interesem ustawione przez zachodnich
              politykierow. Programy pomocowe jakie sa fundowane afryce przez WTO i Bank
              swiatowy jeszcze bardziej ogalacaja ten kontynent niz walki plemienne, afryka
              staje sie kolonia nie panstw lecz globalnych koncernow podobnie jak niektore
              fragmenty Azji.
              • Gość: Cynik Ponownie odsyłam do rocznika statystycznego IP: *.range86-133.btcentralplus.com 18.04.06, 16:54
                Gwarantuje, że zawarte tam dane nie potwierdzą twojej tezy.
    • eva15 wybaczcie im, bo nie wiedzą, co czynią 16.04.06, 01:32
      "Litewskie media komentują z pewnym zaskoczeniem wzrost biedy w kraju, w którym
      przyrost produktu narodowego brutto wyniósł w 2005 r aż 7,8 proc."
      ________________

      Wszystko w porządku, "rynki" i "inwestorzy" mogą być zadowoloni i o to chodzi.

      Jeśli litewskie media są "zaskoczone", to naiwne nie pojęły chyba, na czym
      polega neokoński rzekomy kapitalizm/globalizm/internacjonalizm, który tak
      radośnie z otwartym sercem do siebie wpuściły...

      Chrześcijanin rzekłby -a mamy Wielkanoc- wybaczcie im, bo nie wiedzą, co
      czynią. Oby wśród biednych i pokrzywdzonych byli sami praktykujący
      chrześcijanie. Tego należy "rynkom" życzyć, choć one akurat wierzących
      chrześcijan tak za bardzo nie lubią... Ot paradoksy.
      • Gość: litwin uczcie się IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.04.06, 02:34
        www.barter.org.pl/demokracja_finansowa.php
        www.ken.info.pl/
        mises.pl/site/subpage.php?id=40&content_id=99&view=full
      • czlowiek_ksiazka Re: wybaczcie im, bo nie wiedzą, co czynią 16.04.06, 05:18
        Eva - czesc! :)

        Problem sprowdza sie wedlug mnie do funkcjonowania tzw. liniowca na Litwie. Ani
        wysokosc podatkow (np. w Danii - wysokie), ani zakres socjału (znowu - Szwecja
        czy Dania) na wysokosc bezrobocia bezpośredniego wpływu nie mają.
        Podatek "liniowiec" ma za to bezpośredni wpływ na skalę rozpiętości dochodów i
        w konsekwencji ubożenie znacznej częsci spoleczenstwa. Z tym samym mamy do
        czynienia na Slowacji (tam tez liniowy). Liniowiec - efekt tzw.
        bezzatrudnieniowy "wzrost". Czyli - neo-rynki happy, a ludzie - tears. Ciac po
        kosztach - no to sam liniowiec (czyli obnizka podatkow tylko dla, okreslmy ich,
        najbogatszych) juz nie wystarcza! Kiedy bedzie "jak w Chinach" - za miskę
        pomidorowej do pracy? 600-800 zł na miesiac w wielu(wiekoszci?) regionow, to
        juz niezla spoko "płaca".

        Pamietajmy - z Litwy wyjechal znaczny procent sily roboczej na saksy. W Rosji
        jest liniowiec, ale Putin probuje doraznymi socjalnymi wstrzyknieciami
        stabilizowac spoleczenstwa. NA RAZIE mu sie to jako tako udaje.
        • wariant_b Re: wybaczcie im, bo nie wiedzą, co czynią 16.04.06, 10:14
          Wprowadzenie podatku liniowego ma jeden jedyny sens: może przyciągnąć kapitał z państw, gdzie opodatkowanie jest wyższe. Będąc poł Litwinem pół Polakiem chętniej przeniesiesz interesy na Litwę. Będąc Polakiem - może niekoniecznie, bo jednak sentymenty narodowe są ważne, ale robiąc interesy i tu i tam, wolał będziesz płacić podatki tam. Czyli może formalnie przeniesiesz centralę firmy do Wilna i będziesz zdalnie sterował z Warszawy.
          Działa to częściowo dobrze - są jeszcze Kajmany i inne możliwości.

          Generalnie, nasi przodkowie wprowadzając podatki skalkulowali, że bardziej sensowne są progresywne - i pewnie w skali jednego państwa jest tak nadal.
          W każdym razie oprócz zysku z transferów pieniądza z zagranicy, trzeba liczyć się ze stratami w kraju - bo koszty obniżonych podatków trzeba jakoś skompensować, czyli podzielić je między obywateli.

          A pozatym na Litwie jest jak u nas. Czyli wszystkie głupoty, które tu wypisujemy można skopiować i wkleić do dowolnej dyskusji o sprawach polskich.
          Najwyżej będą raziły brakiem patriotyzmu.
          • czlowiek_ksiazka Re: wybaczcie im, bo nie wiedzą, co czynią 16.04.06, 19:53
            "Wprowdzenie podatku liniowego ma jeden jedyny sens: może przyciągnąć kapitał z
            państw, gdzie opodatkowanie jest wyższe."
            - tak? to dlaczego inwestuje sie wiecej w Danii (wyzsze podatki), niż na Haiti
            (podatkow, czyli panstwa praktycznie brak)?? Moze oprocz takich czynnikow jak
            liniowiec wazne jest cos jeszcze? Np. pokoj spoleczny, poziom wyksztalcenia,
            kultura spoleczna, infrastruktura, etc.?
            • wariant_b Re: wybaczcie im, bo nie wiedzą, co czynią 17.04.06, 13:59
              Dobrze kumasz.

              Podatek liniowy ma skłonić do rozliczania się w tym Państwie, w którym
              jest to opłacalne. Po pierwsze trzeba mieć wybór, co wcale nie jest oczywiste.
              Jeśli mamy biznes w Polsce, po co przenosić siedzibę firmy na Litwę i tam
              rozliczać zarobki szefów, skoro produkcję i zdyt mamy tutaj i nie warto ich
              ruszać. Inaczej, jest to próba "kradzieży" należności podatkowych państw
              trzecich. Ten aspekt podatku liniowego jest może nie za bardzo uczciwy
              w skali międzynarodowej (unia protestuje), ale od biedy do zaakceptowania.

              Drugi aspekt, którego nie potrafię w żadnym przypadku zaakceptować, to próba
              zawłaszczanie cudzych pieniędzy w kraju. Podatek liniowy (czyli niższy dla
              wyżej zarabiających) kompensowany jest przez wszystkich (czyli przeciętnie
              zarabiających). Tak się dziwnie składa, że wszyscy zwolennicy podatku liniowego
              zyskują coś na tym: posłowie, lobbyści, eksperci, management firm.
              Podobno stworzy to nowe możliwości inwestycyjne, ale pytam:
              - czy obniżenie najniższego podatku z 19% na 15% nie przyniesie firmom
              podobnych kwotowo oszczędności
              - czemu zakłada się, że inwestowane są prywatne kapitały właścicieli i
              dyrektorów firm, może to jednak są kapitały firm, a nie osób. Może lepiej z
              punktu widzenia inwestycji obniżyć podatek dochodowy firm z 19% na np. 7%,
              a pozostawić bez zmian (lub nawet podnieść) podatek dla ich zarządców.
              Z mojego wrednego punktu widzenia płaca zarządu i dywidendy właścicieli to
              takie same koszty prowadzenia działalności jak płace pracowników.

              W biznesie od podatku ważniejsze są inne aspekty:
              - potencjalny rynek zbytu
              - równość szans w biznesie (czyli wszystcy mają te same warunki)
              - stałość warunków

              Dobrze, że przywołałeś Danię. Obok Rosji, Japonii i paru innych nacji mają
              hoopla na punkcie narodowego biznesu. Lubią duńskie produkty i tyle.

              I dobrze, że przywołałeś Haiti. Jeśli dobrze pamiętam pan Kulczyk i wielu
              podobnych prowadzi biznes na Kajmanach lub Haiti i podatek liniowy ich strzyka.
              Nawet, jeśli spadnie do 15% to i tak można płacić niższy.
      • Gość: włodek Pewnie oglądała Pasje i mądraluje hahaha . IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.04.06, 11:27
        Gdyby Bóg nie chciał naszego cierpienia to by nas nie tworzył . Bez nas nie ma
        Boga i Szatana i oni nas potrzebują ,bo by się nudzili .
      • Gość: Cynik W jakim świecie ty żyjesz? IP: *.dynamic.dsl.as9105.com 16.04.06, 20:02
        Moi drodzy, odpowiedź jest prosta, acz nieprzewidziana przez statystyki.
        Litwini wyjeżdżają na zachód w jeszcze większym stopniu niż Polacy, np. w
        Wielkiej Brytanii jest zarejestrowanych w ramach WRS 45 tysięcy Litwinów i 200
        tysięcy Polaków. Tyle, że Polaków jest 10 razy więcej niż Litwinów. Oczywiście
        ogromna większość z tych ludzi nie chwali się dochodami zza granicy a dla
        statystyk żyją w swoich miejscach stałego zamieszkania na LItwie, oficjalnie
        nie mając żadnych dochodów. Tak więc biedactwa zarabiające w Wielkiej brytanii,
        czy Irlandii wielokrotność litewskich zarobków, w statystykach figurują jako
        biedacy odżywiający się powietrzem.
    • Gość: Agencja Towarzyska Re: Wzrost biedy na dobrze prosperującej Litwie IP: *.crowley.pl 16.04.06, 08:29
      May mnóstwo miejsc pracy dla bezrobotnych!i Wysokie Gaże!Zarobki miesieczne o
      10.000 PLN!Praca nienormowana!Zapraszamy do pracy do nas w szczegolności
      niepruderyjne Panie:)Stanowiska pracy dotowane z funduszy unijnych...
    • Gość: Kama Re: Wzrost biedy na dobrze prosperującej Litwie IP: 1.1.* / *.proxy.aol.com 16.04.06, 09:19
      to niestety typowe we wszystkich krajach UE bogaco sa coraz bogatsi i nie maja
      dosyc,a ludzie pracujacy coraz mniej,ja prosze Boga zeby sie znow drugi Lenin
      urodzil i zlikwidowal ta cala bande bogatych ludzi
      • Gość: Lutek Re: Wzrost biedy na dobrze prosperującej Litwie IP: *.atol.com.pl 16.04.06, 09:21
        Ty proś Boga o rozum, to będzie lepsze rozwiązanie. Lenin najlepiej zrobił dla
        siebie i takich jak on, bieda pozostała.
      • wariant_b Re: Wzrost biedy na dobrze prosperującej Litwie 16.04.06, 10:34
        Kama, to nie o to chodzi, że Lenin się urodził.
        Lenin został stworzony przez swoje czasy. Potrzeba taka była.
        Nie on jeden zresztą jest produktem epoki.

        Czasy dalekie, sięgnijmy do tego co jeszcze w pamięci.
        Czy to Wałęsa stworzył "Solidarność"?

        Coś zostało przegięte w stronę globalizmu. Równowaga została zachwiana.
        Wrzód rośnie. Kiedy pęknie, okaże się, że przegięto w drugą stronę.
        Lud rzuci się wymierzać sprawiedliwość i organizować świat na nowo.
        A potem zostają nazwiska - symbole: Lenin, Wałęsa. I nie ma już Ludu.
      • Gość: Ober Re: Wzrost biedy na dobrze prosperującej Litwie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.04.06, 14:59
        Ja prosze o druga rewolucje pazdziernikowa, gdzie tych wspolczesnych kulakow
        porozsadza sie tak jak za czasow rewolucji francuskiej wokolo gilotyny sznurkiem.

        Czego zycze wszystkim pracujacym dla wyzyskiwaczy w ten swiateczny czas
    • Gość: janma46 Re: Wzrost biedy na dobrze prosperującej Litwie IP: 82.160.4.* 16.04.06, 09:22
      Czy ty dobrze zrozumiałeś ten artykuł.Przeczytaj go jeszcze raz.Przecież nie ma
      w nim nic o bezrobociu,tylko o wzroście biedy i nie pisz że to się wiąże z
      bezrobociem na Litwie.Bo można pracować i stawać się coraz bardziej uboższym
      (przez zwykłe podwyżki cen i braku podwyżek płac).Zanim coś napiszesz pomyśl cz
      odpowiadasz z sensem.
    • galan12 za to Polska rośnie w siłę a ludzie żyją dostatnio 16.04.06, 09:37
      za to Polska rośnie w siłę a ludzie żyją dostatnio
      ha1 ha ha zabawa trwa ..................
    • Gość: hotin Re: Wzrost biedy na dobrze prosperującej Litwie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.04.06, 10:06
      A CO NA TO NASZ NAJWYBINTIEJSZY Z PROFESOROW?BALCEROWICZ ODEJDZ NA LITWE!POMOZ
      IM,TO TEN ODSETEK BIEDY JESZCZE PODCIAGNIESZ W GORE!
      • Gość: Ober Chcesz Normalnosci Glosuj na PPP Polska Partia... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.04.06, 14:50
        SLD to nie jest partia lewicowa niestety:-(
    • Gość: zibi Chcecie normalności, głosujcie na UPR IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.04.06, 10:34
      I zajmijcie się własną biedą a nie cudzą.
      Zazwyczaj zdolni i pracowici zarobią więcej od przeciętniaków i leniuchów. Jakoś
      za dobre pieniądze Polak jest bardzo dobrym pracownikiem. Tak mówią wszyscy,
      którzy Polaków zatrudniają. Czyli barierą dobrej pracy jest niskie wynagrodzenie.
      Dajcie szansę tym, którzy przez caly czas dążą do normalnego rynku pracy czyli
      niskich podatków i ograniczenia do minimum ingerencji Państwa w gospodarkę.
      Głosujcie na UPR.
      • Gość: mn Re: Chcecie normalności, głosujcie na UPR IP: *.glowno.sdi.tpnet.pl 16.04.06, 11:51
        >Wzrost biedy na dobrze prosperującej Litwie
        o kuźwa
        moja firma tez dobrze prosperuje
        tylko dlaczego konta puste ..............
      • Gość: Ober Re: Chcecie normalności, głosujcie na PPP IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.04.06, 14:52
        > Dajcie szansę tym, którzy przez caly czas dążą do normalnego rynku pracy czyli
        > niskich podatków i ograniczenia do minimum ingerencji Państwa w gospodarkę.
        > Głosujcie na UPR.

        Do tej pory wlasnie tak postepowano i mamy 40 % bezrobocia oficjalne jest nizsze
        bo wynosi 20 % a te nieoficjane duzo wyzsze.
        • rafvonthorn Re: Chcecie normalności, głosujcie na PPP 16.04.06, 15:39
          Nie rozśmieszaj mnie. Daj ogłoszenie, że szukasz pracowników i patrz co się
          będzie działo.
          • Gość: Ober Re: Chcecie normalności, głosujcie na PPP IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.04.06, 15:57
            mlodzie wyjezdzaja przez takich i podobnych tobie, starsi ze stazem maja prawo
            do zasilku bardzo krotkiego i skromnego ale zawsze cos.

            Daj wiec 2500 zl brutto na poczatek pracownikowi to zobaczysz ze pracownicy
            zaczna sie do ciebie zglaszac, niestety placa biorac pod uwage dominante pensji,
            dominanta to wartosc wystepujaca najczescie w pewnym dyskretnym zbiorze wartosci
            (to dla liberalow )by sie okazalo zy wynosi niewiele wiecjej niz zasilek,
            oczywiscie srednia to wciaz 2500 zl ale kto to zarobi :-)
        • Gość: TR Re: Chcecie (nie)normalności, głosujcie na PPP IP: *.cable.mindspring.com 17.04.06, 16:49
          Nie rozsmiesza mnie w Polsce prawi nigdy nie kierowano sie liberalizmem a
          prawie zawsze "sprawiedliwoscia" spoleczna, nie wazne czy pod czerwonym
          sztandarem, czy z blogoslawienstwem czesci duchowienstwa.....tak naprawde
          najblizej do prawdziwego liberalizmu bylo nam w latach 1988-1991, a potem juz
          bylo gorzej coraz wiecej panstwa i socjalizmu w gospodarce......
    • janek344 Re: Wzrost biedy na dobrze prosperującej Litwie 16.04.06, 13:52
      Zamożności nie osiągnie się dając jałmużnę "najbiedniejszym". Trzeba ich zmusić
      do pracy i dawania sobie rady bez pomocy państwa czyli uczciwie pracujących
      podatników.Należy pomagać tym, którzy chcą sobie radzić a nie pasożytom.
      • milygosc Dlaczego nasz kapitalizm nazywają polityczny ? 16.04.06, 14:12
        bo kto trzyma z politykami ten ma większe zyski od uczciwych podlegajacych
        prawom rynku.
        Gdy korupcja kwitnie, sądy nie działają - to zgadnijcie dokąd dojdziemy w
        budowie kapitalizmu ??
        Nie ten zostaje bogaty kto pracuje lecz ten kto lepiej kombinuje.
        • Gość: Ober Re: Dlaczego nasz kapitalizm nazywają polityczny IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.04.06, 15:06
          > Nie ten zostaje bogaty kto pracuje lecz ten kto lepiej kombinuje.

          nie do konca sie z toba zgodze bogaty jest ten kto lepiej kradnie w tym a
          zwlaszcza pracownikow, wyludzanie pracy np to codziennosc wpolsce, dlatego
          pasozytnictwo liberalow musi zostac ukrucone na rzecz panstwa socjalnego z
          wysokimi progresywnymi podtakami.
          Z ktorych beda pieniadze na rozwoj opieki medycznej, badan, szolnictwa i
          poszerzania kwalifikacji obywateli, to ze Szwecja i Dania sa najbardzie
          konkurencyjnymi gospodarkami swiadczy o tym ze system socjalny na morzu
          libaralnej utopi moze doskonale funkcjonowac
      • Gość: Ober Re: Wzrost biedy na dobrze prosperującej Litwie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.04.06, 14:55
        > Zamożności nie osiągnie się dając jałmużnę "najbiedniejszym". Trzeba ich zmusić
        >
        > do pracy i dawania sobie rady bez pomocy państwa czyli uczciwie pracujących
        > podatników.Należy pomagać tym, którzy chcą sobie radzić a nie pasożytom.

        Aby dac im szanse nalezy ukrucic w pierwszej kolejnosci pasozytnictwo polskich
        wyzyskiwaczy ktorzy glosuja na UPR PO PD czesciowo PIS SLD, tylko wtedy
        spoleczenstow bedzie mialo mozliwosc rozwoju a panstwo przestanie byc krepowane
        mafijnymi wiezami na styku polityka biznesmeni w slaki makro i niskimi kosztami
        pracy ktore uniemozliwiaja spoleczenstwu uczestnictwo w rynku na rownych
        zasadach, Na pochybel liberalom
    • Gość: Ober Efekt Złodziejskiego Liberalizmu Odczuwa Litwa IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.04.06, 14:27
      Podobnie Polska i inne kraju tego regionu, aby wyzwolic panstwo z wiezi
      Zlodziejskiego Liberalizmu nalezy przeglosowac zlodzieji w wyborach
      parlamentarnych zlodzieje to PO = KLD Kongres Lewych Dochodow, PDecja z partii
      demokratycznej z Bochniaz na Czele panie prezes zwiazku wyzyskiwaczy prywatnych
      Lewiatan, czesc koniunkturalistow z SLD i PIS to Oni okradaja spoleczenstwo
      (PO PD SLD PIS) = ZLODZIJE.
      • Gość: Cynik Nie podniecaj się tak. IP: *.dynamic.dsl.as9105.com 16.04.06, 20:13
        Bełkoczesz nie rozumiejąc co czytasz. :-)
      • Gość: gth Re: Efekt Złodziejskiego Liberalizmu Odczuwa Litw IP: *.chello.pl 16.04.06, 23:19
        Ty jesteś tylko głupi czy sie taki urodziłeś? Bo jak ja Cie slucham to odnosze wrażenie że Twoje miejsce jest w domu bez klatek. Jakos strasznie narzekasz że Cie wszyscy wykorzystują. Praca sie nie podoba czy jak? Ja jestem pracownikiem najemnym (w twoim rozumieniu) i podoba mi sie liberalizm. Chcesz coś mieć - pracuj, chcesz miec wolne - opiep...aj sie. Twoje recepty nie wiem w jakim kraju przyniosly by rezultaty. Rzucająć wyrywkowe informacje z Danii i Szwecji tylko śmieszy. To jak zastanowisz sie zanim odpiszesz czy nadal bedziesz wylewal jad?
      • Gość: TUTU Re: Litwa byla i jest ofiara kolchzow: ZSRR I "UE" IP: *.san-francisco-14rh16rt-15rh15rt.ca.dial-access.att.net 16.04.06, 23:37
        "UE" POZA JALMUZNA , TLAMSI GOSPODARKE, NIE POZWALA NA SWOBODNY JEJ ROZWOJ.
        coz.. swiat to kiedys zrozumie. Denerwuja mnie tylko takie pacany jak Michnik,
        kiedys "obronca robotnikow" KOR, dzis uwaza ze "rozwscieczeni gornicy
        zaatakowali policjantow" po demonstracjach w Wa-wie.
    • Gość: ten_kraj_jest_nasz tylko zasiłki dla wszystkich bezrobotnych IP: *.no / *.internetdsl.tpnet.pl 16.04.06, 14:52
      uzdrowią Polskę. NIE MOZE TAK BYĆ zeby emeryt, rencista nie miał na leki,
      bezrobotny na cchleb a student na kajet. rolnik musi wiedziec co siać i za ile
      to sprzeda - nie bedąc ograniczony przez jakies kwoty mleczne unii. gospodarka
      socjalno-liberalna przyszloscia Polski!!!
      • rafvonthorn Re: tylko zasiłki dla wszystkich bezrobotnych 16.04.06, 15:41
        Boże, jeśli w tym kraju naprawdę jest tylu idiotów, to spadam. Jak można być
        tak ślepym? Sami się utrzymujcie. Zacznę od przeniesienia firmy na Słowację,
        ani grosza mojego nie zobaczycie, darmozjady...
        • Gość: Ober Re: tylko zasiłki dla wszystkich bezrobotnych IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.04.06, 15:52
          to sie wynos pasozycie.

          A prawde mowiac gdyby to panstwo bylo normalne to powinno cie opodatkowac
          przynajmniej za cene tych ulg ktore wydebiles na swoja firme z budzetu czyli
          mnie okradles.
          • Gość: liberał czytać i uczyć się IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.04.06, 18:13
            www.barter.org.pl/demokracja_finansowa.php
            www.ken.info.pl/glowna.html
            republika.pl/pieniadz/
            forum.wprost.pl/ar/?O=325915&NZ=7
            • Gość: Ober Przeczytaj Kubusia Puchatka najpierw IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.04.06, 23:15
              Ty to najpierw przeczytaj Kubusia Puchatka, potem polecam ci dziela starozytnych
              filozofow, jak prz nie przebrniesz to poczytaj sobie filozofuw oswieceniowych,
              zwlaszcza Moliera. Na koncu blizej naszych czasow polecam Marksa jako jedynego z
              uczonych ktory dawal wskazowki jak zmieniac swiat a nie tylko go opisywac.

              Co do lektury jaka ty zaproponowales to wprostem nawet w piecu nie pale bo to
              zbyt toksyczne wypociny by narazac swoj piec na awarie a srodowisko na zatrucie,
              politycznie to czasopismo niczym nie rozni sie od Trybuny Ludu w poprzednim
              okresiejtylko ze teraz na opak, zreszta pismo tworzone przez dawna ubecje.
          • stary.komuch81 Re: tylko zasiłki dla wszystkich bezrobotnych 17.04.06, 10:07
            Kogo okradł, ciebie śmieciu? A ty chociaż coś masz, ż czego można cię okraść?
            Czy ty się chociaż jedną złotówką dołożyłeś do tego państwa? Domyslam się kim
            możesz być. Kolejny sfrustrowany dupek na jakiejś filozofii, czy socjologii
            (bardzo szacowne kierunki, ale psuje im opinię takie durne ścierwo jak ty),
            który żyje na garnuszku rodziców lub na jakimś syfiastym squacie i nigdy
            normalnie nie pracował. Bo nie chce w korporacji, bo wyzysk, bo wiecznie jakiś
            problem, a po prostu JESTEŚ GłUPIM ŚMIERDZĄCYM TCHÓRZEM, KTÓRY PRZYZWYCZAIŁ SIĘ
            ŻYCIA NA CZYJŚ KOSZT I ZA WSZELKĄ CENĘ PRÓBUJESZ ZNALEŹĆ ŁADNE UZASADNIENIE.
            Wiesz co? Popsuję twoją teorię, jestem pracownikiem najemnym i to raczej
            szeregowym, kodeks pracy jest u nas w firmie (o zgrozo, PRYWATNEJ!!!)
            przestrzegany aż do przesady, przy dobrej organizacji pracy w ogóle się nie
            przemęczam, a zarobki są rzędu 3000 zł. I co? Pracuje u mnie ponad 300 osób, a
            firma ma jeszcze pieniądze na rozwój.
            Ale od takich roszczeniowych idiotów jak ty trzymamy się z daleka, nie masz tu
            czego szukać.
            Ideałem byłoby, gdyby osoby utrzymywane przez Państwo nie miały prawa głosu, to
            najbardziej logiczne rozwiązanie.
            • wariant_b Re: tylko zasiłki dla wszystkich bezrobotnych 17.04.06, 15:00
              Spokojnie, nie odpowiada się emocjami na frustrację. To nic nie wnosi.

              Napisałeś:
              > Ideałem byłoby, gdyby osoby utrzymywane przez Państwo nie miały prawa głosu,
              > to najbardziej logiczne rozwiązanie

              Poniosły cię emocje - to totalna bzdura. Króciótka droga, by wyprowadzić na
              ulicę tych, których teraz kanalizuje i uspakaja RM, PiS, SO i inni demagodzy.
              Wentyle systemu, które mówią: jesteś ważny i potrzebny, głosuj na nas.

              Zupełnie na marginesie. Sporo osób na tym i innych forach walczy z globalizmem,
              który sprawia, że firmy takie jak twoja mogą łatwo przegrać w konkurencji.
              I sam możesz paść ofiarą takich pięknych haseł, jak: nowoczesne metody,
              racjonalizacja zatrudnienia, sprawne zarządzanie, konkurencyjność,
              konsolidacja, które niekiedy znaczą co innego, niż się powszechnie uważa.
            • Gość: Ober Re: tylko zasiłki dla wszystkich bezrobotnych IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.04.06, 20:02
              > Kogo okradł, ciebie śmieciu? A ty chociaż coś masz, ż czego można cię okraść?
              > Czy ty się chociaż jedną złotówką dołożyłeś do tego państwa? Domyslam się kim
              > możesz być.

              na te sentencje wypowiadanych zdan nie bede odpowiadal bo nie zrozumiesz,
              moge jednak podac ci pod rozwage pewna mysl skoro w polsce przed 89 rokiem
              bylismy spoleczenstwem egalitarystycznym to skad do cholery nagle wizely sie te
              dysproporcje, tylko nie opowiadaj mi bajeczek o nierobach i leserach czas
              polsatowskich dobranocek juz sie skonczyl

              Kolejny sfrustrowany dupek na jakiejś filozofii, czy socjologii
              > (bardzo szacowne kierunki, ale psuje im opinię takie durne ścierwo jak ty),

              O widze ze myslisz schematami ktore utwierdzaja cie i tobie podobnych w
              okreslonych opiniach coz na gruncie psychologi mozna by to okreslic jako reakcje
              obronna wobec otaczajacego cie swiata.

              JESTEŚ GłUPIM ŚMIERDZĄCYM TCHÓRZEM, KTÓRY PRZYZWYCZAIŁ SIĘ
              > ŻYCIA NA CZYJŚ KOSZT I ZA WSZELKĄ CENĘ PRÓBUJESZ ZNALEŹĆ ŁADNE UZASADNIENIE

              Nie krzycz tyle bo nerwy szkodza zdrowiu a jak nie bedzioesz zdrowy to cie
              wyleja z roboty :-))))

              Wiesz co? Popsuję twoją teorię, jestem pracownikiem najemnym i to raczej
              > szeregowym, kodeks pracy jest u nas w firmie (o zgrozo, PRYWATNEJ!!!)

              To sie ciesz

              Pracuje u mnie ponad 300 osób, a
              > firma ma jeszcze pieniądze na rozwój.

              To kim ty w zasadzie jestes pracownikiem najemnym czy szefem, widze ze wychodzi
              szydlo z worka

              ....
              Dalej belkoczesz cos pod nosem pozwolisz ze przez wzglad na reszte towarzystwa
              na tym forum nie bede tego komentowac twych buraczanych tez :-)

        • wariant_b Re: tylko zasiłki dla wszystkich bezrobotnych 16.04.06, 19:05
          A zakład?

          Po to Słowacja ma podatki liniowe, żeby opłaciło się tam przenieść
          ZARZĄD firmy. A więc zarejestrować się na Słowacji i tam wypłacać
          pensje i premie dyrektorskie i jak tam to sobie zorganizujesz - właścicielskie.

          Ale czemu uważasz, że warto przenieść produkcję na Słowację. Jeśli Twoim
          rynkiem zbytu jest Polska, to nie warto. Trochę stracisz na konkurencyjności.
          A Twoi byli pracownicy pewnie pomoga komuś przejąć klientów.
          Czyli pewnie jednak zachowasz produkcję w Polsce? Nie unikniesz podatków!

          Na Twoje towary i usługi nałożony jest VAT, transport podatkowany jest akcyzą
          od paliw, itd. Więc jeśli tylko szerokim łukiem nie będziesz omijał kraju,
          budżet też coś na tobie zarobi, nawet, gdy będziesz na Słowacji.
    • Gość: Cynik Buchachachaaaaaaaaaaaa!!! IP: *.dynamic.dsl.as9105.com 16.04.06, 20:01
      Moi drodzy, odpowiedź jest prosta, acz nieprzewidziana przez statystyki.
      Litwini wyjeżdżają na zachód w jeszcze większym stopniu niż Polacy, np. w
      Wielkiej Brytanii jest zarejestrowanych w ramach WRS 45 tysięcy Litwinów i 200
      tysięcy Polaków. Tyle, że Polaków jest 10 razy więcej niż Litwinów. Oczywiście
      ogromna większość z tych ludzi nie chwali się dochodami zza granicy a dla
      statystyk żyją w swoich miejscach stałego zamieszkania na LItwie, oficjalnie
      nie mając żadnych dochodów. Tak więc biedactwa zarabiające w Wielkiej brytanii,
      czy Irlandii wielokrotność litewskich zarobków, w statystykach figurują jako
      biedacy odżywiający się powietrzem.
      • czlowiek_ksiazka Re: Buchachachaaaaaaaaaaaa!!! 16.04.06, 20:27
        Zeby mieszkac dla statystyk i byc zarejestrowanym w urzedzie pracy, bo chyba o
        to ci cyniku chodzi, trzeba przyjezdzac 1 raz na miesiac i sie dorejetrowywac.
        Myslisz, ze 45 tys. zaiwaniajacych na czarno lub bialo na wyspach Litwinow
        przyjezdza regularnie do domu i to robi? :)
        • Gość: Cynik Really? IP: *.dynamic.dsl.as9105.com 16.04.06, 20:35
          A kto ci powiedział, że aby być uwzględnionym w statystykach trzeba być
          zarejestrowanym w urzędzie pracy? Kończy się prawo do zasiłku, gość przestaje
          odwiedzać urzęd pracy. A pomimo to wciąż jest zameldowany pod swoim adresem i
          jest uwzględniany w statystykach. Przykład:

          Rodzina - mąż, żona, dwójka dzieci. Mąż bezrobotny i bez prawa do zasiłku, ale
          pośredniaka nie odwiedza bo przez część roku pracuje w Wielkiej Brytanii, żona
          ma pracę na Litwie i zarabia np. 1000 litów. Według statystyk dochód tej
          rodziny to 250 litów na głowę a więc jęcząca nędza. Tyle tylko, że w
          rzeczywistości faktyczny dochód jest wielokrotnie wyższy, acz nieoficjalny i -
          z oczywistych względów - nie uwzględniany w ststystykach. Tak więc na papierze
          mamy bidę z nędzą, w rzeczywistości dobrze sobie radzących, wręcz zamożnych
          ludzi.
          • czlowiek_ksiazka Re: Really? 16.04.06, 20:47
            cyniku, po pierwsze: masz specyficzne wyobrażenie o funkcjonowaniu urzędów
            pracy, gus-u, etc. Wg ciebie do grupy pracujacych za granica i
            zarabiajacych "krocie" - tych podnoszacych srednią krajowego (zresztą dlaczego
            krajowego? - przeciez pracuje w innym kraju i PKB tez tam wytwarza - ze co, ze
            pare dularów co miesiac wysyla zonie?) bogactwa - nalezaloby wliczyc chyba
            wszystkich mieszkancow Litwy, ktorzy oficjalnie sa zameldowani w kraju, lecz w
            nim nie pracuja, czyli nie sa nawet zarejestrowani w urzedzie pracy.
            Po drugie - Litwin pracuje legalnie, czy nie? Jesli legalnie, to mysle, ze
            sprytne sluzby migracyjno-pracownicze litewskie, te ktore tworzą statystyki
            wiedzą o tym i uwzględniają w swoich publikacjach. Trudniej jest sluzbom
            litewskim "wyłapać" (okreslic) nielegalnych (mniej, bo jestesmy w UE). Ale od
            czego są usłużni sąsiedzi... :) Mialem kiedys znajomego - wyjechal na saksy,
            nielegalnie, z malej miesciny. Po tygodniu wszyscy, WSZYSCY wiedzieli kto zacz,
            dlaczego i kiedy.
            • Gość: Cynik Re: Really? IP: *.dynamic.dsl.as9105.com 16.04.06, 21:08
              I tu sie poważnie mylisz.
              1. Setki tysięcy Polaków i Litwinów żyją jedną nogą w Polsca a drugą za
              granicą. W Polsce spędzają kilka miesięcy a gdy się kasa skończy wyjeżdżają na
              kolene kilka miesięcy czy rok do pracy. 5 tysięcy funtów rocznie, które taki
              delikwent dostarczy żonie to w Wielkiej Brytanii żenada, ale w Polsce to prawie
              30 tysięcy złotych. Brzmi zupełnie inaczej i zdecydowanie nie jest to "parę
              groszy". Takich dochodów polska czy litewska statystyka nie wychwytuje bo
              nigdzie nie są ujawniane, aczkowliek wpływają na polski i litewski PKB bo są
              wydawane w Polsce/na Litwie.
              2. I znowu bardzo się mylisz. Nie ma znaczenia, czy ów dżentelmen pracuje
              legalnie czy nie. Polska czy litewska skarbówka nie ma żadnych możliwości aby
              dojść wysokości dochodów, nawet przy pomocy "życzliwych".

              Tak więc niech żyje statystyka.
              • czlowiek_ksiazka Re: Really? 16.04.06, 22:07
                Nie bardzo rozumiem - w czym się mylę?
                Setki tysięcy Polaków i ... Litwinów? Setki tysięcy? Może nie setki, ale sporo
                wyjeżdza, słusznie - mimo, wg neoliberałów, praco-twórczego liniowca.
                Z coraz większym zainteresowaniem czytam to, co piszesz. Twoje wyobrażenie o
                pracy za granicę jest w Polsce, jak mniemam, powszechnie powielane.
                Chcesz powiedzieć, że nielegalny Polak (coraz mniej się opłaca bycie
                nielegalnym) odkłda na wyspach 5 tys. funciaków rocznie?? :) Ile zarabia?, ile
                wydaje na siebie? 5 tys., które w ciagu stopniowo magazynuje za pazuchą, w
                zaskórniaku? Rzuca wszystko w cholere, zawozi do żony, żyje z tego w ciagu
                roku - wraca, praca na niego czeka?, kolejne 5 tys. funciaków oszczedza, i
                znowu to samo. O czym nikt nie wie o nie uwzględnia? :) W ten sposób można
                wyjasnić istnienie zjawiska biedy wszędzie: w Afryce, WNP, etc., że to
                statystyka kłamie, a ludzie tak naprawdę zarabiają krocie i się byczą. Fakt, że
                ileś tam nielegałów przesyła/przewozi jakieś pieniążki do domu w twoim
                mniemaniu przesądza o tym, że CAŁY kraj, wbrew ocenom agencji do tego
                powołanych, żyje dobrze lub b. dobrze, czyli że opinie (fakty) o wzroście
                różnic w dochodach i rzeczywistym lub relatywnym obniżaniu się poziomu dla
                większosci są wyssane z palca? Możesz wierzyć w co chcesz.
                Cyniku - nielegalny imigrant żyje niezwykle biednie, zarabia grosze. Obecnie w
                UE ceny za usługi w najgorzej płatnych tzw. brudnych zawodach: podmywanie,
                sprzątanie, etc. lecą w dół. Nic dziwnego - równanie dół, cięcie po kosztach,
                walka z dupingem socjalnym i inne "wynalazki". Przykłdowo - Polak z Rumunem
                konkurują o dostęp do możliwości mycia garów zbijając sobie cenę.
                Kolego, szkoda naszego czasu. Oczywiscie, ze "ów dzentelmen" wyjezdzajacy na
                zachód legalnie, tak jak teraz - w skrócie - wyrejestrowuje sie z pit-owego
                obowiązku w swoim kraju. Jest uwzględniany w statystykach, jako ten, który
                opuścił kraj.
                • Gość: Cynik Re: Really? IP: *.dynamic.dsl.as9105.com 16.04.06, 23:19
                  1. Setki tysięcy, jak najbardziej. Tylko w ramach brytyjskiego WRS
                  zarejestrowanych jest 200 tys. Polaków i 45 tys. Litwinów. A to bardzo
                  niewielka część obywateli tych państw pracujacych w tym kraju. Ogromna
                  większość nie jest zarejestrowana w tym systemie bo nie ma takiego obowiązku,
                  albo po prostu się nie rejestrują. 70 funtów za rejestrację piechotą nie chodzi
                  a konsekwencji nie ma żadnych. Co nie znaczy, że pracują nielegalnie.

                  2. O moje wyobrażenie o pracy za grnicą nie martw się. Wiem co piszę.
                  3. Bardzo niewielu Polaków pracuje w Wielkiej Brytanii, czy Irlandii
                  nielegalnie. Nie opłaca się to. Pamiętaj, że rzeczywistość w Polsce to
                  niekoniecznie cały świat.
                  4. A niby w jaki sposób polska, czy litewska skarbówka może wiedzieć, że pan
                  Kowalski, czy Kawalauskas pracuje w Wielkiej Brytanii a nie leży przed
                  telewizorem. Nwet jeśli dostanie donos to jak udowodni owemu dżentelmenowi, że
                  faktycznie tam pracował i w ogóle cokolwiek zarobił? O ile ewidentnie nie żyje
                  ponad stan. Jakl myślisz, misiu skąd wzięły się te imponujące domy w
                  Siemiatyczach, czy innych pipiduwach. Teoretycznie ci ludzie powinni przymierać
                  głodem.
                  5. Możesz to uważać za brednie. Twoja sprawa. Ale ja tych ludzi widzę na co
                  dzień. To moja praca. Wiem ile zarabiają, ile wysyłają do Polski i ilu ich
                  jest. I gwarantuję ci - to setki milionów euro rocznie. Byłoby dużo więcej,
                  gdyby nie paranoiczna polityka polskiego rządu względem Polaków pracującuych za
                  granicą. Być może władze Litwy podchodzą do tego bardziej trzeźwo, dzęki czemu
                  napływ euro i funtów płynie szerszym strumieniem. To o czym piszę to nie moje
                  wymysły, czy teoretyzowanie, ale to z czym mam do czynienia na co dzień.

                  I gwarantuję ci, że te pieniądze nie są uwzględniane w żadnych statystykach. Bo
                  niby w imię czego Polacy czy Litwini mieliby się nimi chwalić? Żeby podzielić
                  się z fiskusem ciężko zarabionymi pieniędzmi, czy żeby urzędnicy z GUS lepiej
                  się poczuli?

                  • Gość: tutu Re: Cenzura brukowca spi.... IP: *.san-francisco-14rh16rt-15rh15rt.ca.dial-access.att.net 16.04.06, 23:29
                  • czlowiek_ksiazka Re: Really? 17.04.06, 00:17
                    Ech "misiu", "misiu" - wątek główny nie dotyczy bezrobocia. Na Litwie
                    bezrobocie rzeczywiście poszło w dół - ludzie wyjechali na saksy. U nas -
                    POMIMO tego, że wyjechali(!) właściwie drgnęło tylko w dół.
                    Njus jest o pracujących i zarabiających coraz mniej, poszerzaniu się strefy
                    ubóstwa - na razie o 1%, stosunkowo niedużo, ale poczekajmy na nastepne efekty
                    polityki liniowca i rownania w dol. Poszerzaniu się relatywnym (bo cały kraj,
                    przynajmniej z tytułu nominalnego wzrostu PKB, idzie do przodu) i rzeczywistym -
                    więcej ludzi zarabiających mniej niz 105 euro na miesiąc. Oczywiście, ze
                    ludzie jakoś dosyłają jakąś kasę do domu. Proponuję pisać nie "miliony euro", a
                    miliardy - dla większego efektu. Miliarderzy z brudnej kuchni w Hamburgu budują
                    wille i zmieniają masowo merole na pontiaki - tak powinien brzmieć tytuł
                    artykułu. :) A statystyka kłamie, bo jest ... yyy, nie wiem, komunistyczna
                    (inne agendy org. międzynarodowych podobne dane podają), chociaż ostatni
                    komuniści umarli 50 lat temu w Polsce?
                    Miliard to i tak za mało będzie, w Polsce PKB wg parytetu sily nabywczej ok.
                    500 mld $. A na Litwie, apropo siła robocza to ok 1,6 mln ludzi. Chcesz
                    powiedzieć, że 45 tys. na wyspach plus drugie, trzecie tyle w Niemczech, etc.
                    znacząco wpływa na "zakłamanie" statystyki, a jednocześnie utrzymuje jakość
                    życia znacznej część populacji na wysokim poziomie (tak, że strefa bogactwa
                    rośnie jak szalona, tylko głupie ministerstwa pracy i rózne PIP-y nie wiedzą
                    tego, co ty)?

                    Z chęcią posłucham w jaki sposób wg ciebie tworzone są dane statystyczne. Pan z
                    pośredniaka puka wieczorem do pierwszego z brzegu domku, otwiera bezrobotna (na
                    czarno zatrudniona w kraju) żona, on pyta: ile pani zarabia?, ona mówi - 0 zł,
                    tak jak i mąż, kłamie (który w tej chwili zarabia miliard w Niemczech, a
                    przedtem był zarejsetrowany jako płatnik pit-owy u siebie w kraju), pan mówi -
                    acha, ok, wpisuje dane: 0 zł i 0 zł do kajecika i idzie do Biura. Tak, mniej
                    więcej? :)
                    A w jaki sposób do np. Szwecji czy Norwegii wyjeżdza pielęgniarka z Polski?
                    Dokumenty i pracę - formalności załatwiane są u nas w kraju. Pisano o tym
                    niedawno. Chętnie posłucham jak to sobie wyobrażasz.
                    • Gość: Cynik Re: Really? IP: *.dynamic.dsl.as9105.com 17.04.06, 01:39
                      Strata czasu. Nic nie wspomniałem o bezrobociu a jedynie o zafałszowanoiu
                      statystyk dotyczących dochodów ludności, które nic nie mają wspólnego z
                      rzeczywistością. Naprawdę mało mnie obchodzi co ty sobie o tym myślisz.

                      Zdaje się, że masz problemy z rozumieniem tekstu co mi zwisa i powiewa a
                      powtarzać się nie zamierzam. Spróbuj zrozumieć co napisałem wcześniej: 45
                      tysięcy to jedynie niewielka część Litwinów pracujących w UK. A dodaj do tego
                      inne kraje UE, ze Szwecją i Irlandią na czele. I zważ, że Litwa liczy 4,5 mln
                      obywateli.

                      Statystyka nie kłamie. Po prostu nie uwzględnia wszytkich danych, którymi nie
                      dysponują urzędnicy ją tworzący. A nie dysponują nimi bo dysponować nimi nie
                      mogą.

                      Mnie osobiście zwisa jakie bajki wytworzą sobie Polscy czy litwescy urzędasy.
                      Nie mój cyrk i nie moje małpy i czy frajerzy w twoim rodzaju będą w nie wierzyć
                      mnie nie obchdzi. Serwus.
                      • czlowiek_ksiazka Re: Really? 17.04.06, 06:46
                        Cieszę się, że "nic cię nie obchodzi", "zwisa" i "powiewa". Może zwisa i
                        powiewa jednocześnie? Tez jestem egocentrykiem-nihilistą.
                        Cyniczny "frajerze" - jesteś autorem stwierdzeń: "z Litwy czasowo wyjechały do
                        pracy na zachód setki tysięcy ludzi" czy "45 tysięcy to jedynie niewielka część
                        Litwinów pracujących w UK" (jak niewielka, 5, 10%?; nie przegnij, jeśli
                        walniesz, że pracuje 1 mln Litwinow, to nikt ci nie uwierzy, bo wszystkiego
                        siły roboczej, jak juz pisalem, jest na Litwie 1,6 mln). Skąd ty to WSZYSTKO
                        wiesz? Dlaczego myslisz, ze urzedasy i ministerstwa nie wiedzą tego, co ty
                        wiesz, nie "dysponują wszystkimi danymi", których ty, jak rozumiem, jesteś
                        jedynym dysponentem? Może jesteś prorokiem, nie wiem? Podziel się tajemną
                        wiedzą z forumowiczami. Na razie nie chcesz podać żródeł swoich niezywkle
                        uogólniających "rewelacji". Co ty takiego wiesz zresztą, że ludzie pracują za
                        granicą nielegalnie? To wie prawie każdy średnio rozgarnięty człowiek.
                        Jestes jednoczesnie autorem nieco :) wzajemnie wykluczających się stwierdzen
                        typu: "Cytowane statystyki to totalna bzdura", a za moment "statystyka nie
                        kłamie". Nie pokłdałbym więc w twojej wiedzy wielkiego zaufania, nie jesteś
                        wiarygodny. Dysponujesz historyjką, którą można streścić w ten sposób:
                        miliony "pominiętych" przez urzedy pracy pracuje za granicą - tam zarabiają
                        krocie i buduje wille w Siemiatyczach - i dlatego statystyka jest głupia, a ja
                        wiem (prawie wszystko), jak jest naprawdę.
                        Serwus.
                        • Gość: Cynik Re: Really? IP: *.range86-133.btcentralplus.com 18.04.06, 16:52
                          Cóż za niepotrzebna zgryźliwość. Wystarczy, że mam dostęp do informacji i
                          statystyk, których ty nie znasz i z których nie korzystają polscy i litewscy
                          urzędnicy.
                          • Gość: corgan a cóż to za dane...? podziel się nimi z nami :) IP: *.chello.pl 18.04.06, 20:46
                            myślisz ze np. taki Eurostat okłamuje ludzi i podaje fałszywe dane?
    • losiu4 Re: Wzrost biedy na dobrze prosperującej Litwie 16.04.06, 20:29
      Gość portalu: . napisał(a):

      > Ci, którzy pracują - mają.
      > Ci, którym się nie chce, wolą pić albo nic nie umieją - są biedni. I tak być
      > powinno.

      przepis na życie a la Balcerek? to nigdy nie było tak proste, jak to
      przodownicy kapytalyzmu z epoki kamienia łupaego myśleli :)

      Pozdrawiam

      Losiu
    • Gość: conchis Re: Wzrost biedy na dobrze prosperującej Litwie IP: 194.176.50.* 16.04.06, 21:16
      Studiujesz na pierwszym roku, prawda? Pierwszym roku ekonomii? Właśnie
      przerabialiście jakiś interesujący rozdział z makroekonomii?
    • Gość: talos13 Re: Wzrost biedy na dobrze prosperującej Litwie IP: *.otenet.gr 16.04.06, 21:31
      oj nie daj bog jak ty zachorujesz inaczej bedziesz spiewal
    • Gość: Tae Juz Reagan bredzilł... IP: *.aster.pl 16.04.06, 21:50
      ... za swoimi klasykami, że "przypływ podnosi wszystkie łódki". Ten pogląd jest
      rownie żywotny, jak skompromitowany. W Polsce powtarzaja te mity srodowiska tzw.
      liberalne.
      • Gość: tutu Re: sorry Litwo, first ZSRR, teraz "ue" i ..bieda IP: *.san-francisco-14rh16rt-15rh15rt.ca.dial-access.att.net 16.04.06, 23:23
        • Gość: tutu Re: Litwo, ciesz sie ze nie masz ... Michnika IP: *.san-francisco-14rh16rt-15rh15rt.ca.dial-access.att.net 16.04.06, 23:26
    • Gość: Antek Re: Wzrost biedy na dobrze prosperującej Litwie IP: *.sympatico.ca 17.04.06, 00:50
      Gość portalu: . napisał(a):

      > Nie, to właśnie wynika z prawidłowej dystrybucji. Ci, którzy pracują - mają.
      > Ci, którym się nie chce, wolą pić albo nic nie umieją - są biedni. I tak być
      > powinno. Nie tam jakieś państwo solidarne - złodziejskie.

      Zakladajac ze wszystko jest proste jak budowa cepa.W rzeczywistosci nie zawsze
      sa bogaci ci ktorym sie chce robic i to ciezko , inaczej frajerzy,a biedni
      ci ,ktorzy nie wkladaja wysilku.Liczy sie kto kogo zna,jak mozna zakombinowac,
      jak mozna zrobic przewalke, jak ukrasc by nie byc sciganym.Wsrod biednych sa
      oczywiscie pijacy ale sa i tacy ktorzy nie moga sprzedac swojej uczciwej
      pracy.W tym tkwi problem dzissiejszego swiata. Nie ma zwyczajnego, czystego
      wspolzawodnictwa.
      • glemp1 Re: Wzrost biedy na dobrze prosperującej Litwie 17.04.06, 06:36
        Tym bardziej nie liczcie na wzrost zamożności w upadającej Polsce! Najbardziej
        rozmodlony naród w Europie żyje w największej biedzie, zaś ateiści na zachodzie
        toną w luksusie. Coś tu jest nie tak, PANIE BOŻE!!!
        • Gość: ee Re: Wzrost biedy na dobrze prosperującej Litwie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.04.06, 08:24
          Jedz do Irlandii - tam tez sa rozmodleni i to nie gorzej niz w Polsce. A ze wzrostem gospodarczym klopotu nie maja...
          • swoboda_t Re: Wzrost biedy na dobrze prosperującej Litwie 17.04.06, 12:19
            > Jedz do Irlandii - tam tez sa rozmodleni i to nie gorzej niz w Polsce. A ze
            wzr
            > ostem gospodarczym klopotu nie maja...

            A to wszystko przez ten "parszywy, podły liberalizm".
            • Gość: maruti Re: Wzrost biedy na dobrze prosperującej Litwie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.04.06, 13:19
              no tak... fundusze unijne bedace czescia zakrojonej na szeroka skale polityki przemyslowej to rzeczywiscie liberalizm...

              sukces irlandii to sukces instytucjonalny w polaczenia z spoleczna gospodarka rynkowa. czyli liberalni tam gdzie warto, ale czuli w kwestiach spolecznych. spojrz sobie na wysokosc kwoty wolnej od podatku, na ulgi prorodzinne, na tanie kredyty, na progresywne podatki, na ROZROST administracji publicznej w latach 80-tych, itp. Skonczcie z tymi czarno-bialymi mitami. Kazda droga do rozwoju jest trzecią drogą.
    • Gość: kasia Re:Czyżby Balcerowicz został doradcą na Litwie? IP: *.bredband.comhem.se 17.04.06, 12:24
      • frant3 Re:Czyżby Balcerowicz został doradcą na Litwie? 17.04.06, 15:12
        Gdyby Balcerowicz został doradcą na Litwie, byłoby jeszcze gorzej.
        Zachciało się rewolucji to mają. A mogli uczyć się na naszych błędach.

        Frant___________
        humor, satyra, krytyka
    • Gość: natural7 Re: Wzrost biedy na dobrze prosperującej Litwie IP: *.olsztyn.mm.pl 17.04.06, 14:50
      Mamy dwóch bliźniaków jednojajowych jeden zostaje adoptowany przez parę
      adwokatów drugi przez parę robotników on pracuje w firmie budowlanej ona jest
      sprzątaczką. Pytanie które dziecko będzie miało lepszy start w życiu te których
      rodziców stać na korepetycję dodatkowe lekcję języka itd. Dlaczego proszę mi
      nie pieprzyć głupot że wszystko zależy od ciebie. W 70% zależy od rodziny z
      której pochodzisz w eurolandzie podniósłbym to do 90% w USA znacznie trochę
      mniej niż te 70%.
    • Gość: marek Re: Wzrost biedy na dobrze prosperującej Litwie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.04.06, 17:20
      a mi się widzi czy aby tam brat p.balcerowicza zamieszkał ????????
    • ezpa7z9 Wszystkiemu winień globalizm tzn..... 17.04.06, 18:24
      Umiedzynarodowienie(czytaj całkowite odnarodowienie) koncernów światowych oraz
      napedzany reklamą od małego konsumpcjonizm ,,ludu''.Wyścig szczurów od narodzin
      do śmierci.Szczur który nie nadążą zostaje pożarty.Pracownik w wieku 45 lat
      ,jeśli nie został prezesem( i tak nie jest pewien dnia ani godziny!) może sobie
      zdechnąć,potrzeba miejsca dla młodszych szczurów.Zyć krótko umierać
      młodo-buhahahahha.Piękne przesłanie do nauk Ćhrystusa na Święto Zmarchwychwstania.
      • Gość: corgan ok, tyle ze ten system zaczyna rzęzić... IP: *.chello.pl 17.04.06, 19:20
        > Pracownik w wieku 45 lat,jeśli nie został prezesem( i tak nie jest pewien
        > dnia ani godziny!) może sobie zdechnąć,potrzeba miejsca dla młodszych szczurów

        To że nie jest pewny dnia ani godziny to prawda :)) Ale czy musi ustapić
        miejsca młodszym? chyba niekoniecznie... Młodych ludzi brakuje do pracy, w
        krajach zachodnich rodzi sie mało ludziów, ale w krajach rozwijających się też
        coraz mniej.

        System (nie tylko w Polsce ale w Polsce przebrał rozmiary hiperpatologiczne)
        nastawiony na maksymalną eksploatację młodych ludzi i wywalanie poza nawias 40-
        latków i starszych zaczyna rzęźić. Ludzi zaczyna powoli brakowac do pracy, bo
        na wskutek przemian Balcerowicza na pocz. lat 90-tych wyleciało poza nawias
        rynku pracy mnóstwo ludzi, ktorzy mogli pracować a nikt ich nie chciał, więc
        korzystając z okazji przeszli na renty i emerytury.

        I co teraz? Coś co jest awykonalne dla naszych byznesmentów - cza zacząć sięgać
        po ludzi starszych, cza nie wywalać ich poza nawias rynku pracy... wtedy będzie
        mniej rencistów i będą mniejsze koszty pracy, co nie?
    • Gość: Hipermarkeciarz Re: Wzrost biedy na dobrze prosperującej Litwie IP: *.aster.pl / *.aster.pl 17.04.06, 19:02
      Brak Polityki społecznej a fuj jak tak można mówić. Polityka społeczna to
      najgorszy objaw ciemnogrodu i dulszczyzny. Myślę że pojawienie się europejskiej
      opiniotwórczej gazety ogólnokrajowej i ogłoszenie przez nia nowych "bohaterów"
      narodowych napewno poprawiło by tą statystykę.
    • Gość: umiarkowany prawie mnie śmieszą te ultraliberalne dogmaty IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.04.06, 19:35
      rodem z von hayeka albo friedmana.... to utopia.... pewnie sami młodzi.. dac im
      zdrowie, edukacje na najwyzszym poziomie dzieki obnizce podatków. za duzo sie
      naogladaliscie "gadających głów" szanowni przedstawiciele "pokolenia tvn24"
      • Gość: Ober Polacy okiem Eurostatu - co mowia statystyki IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.04.06, 21:34
        „Przynosimy do Unii głód sukcesu, obietnicę dynamizmu i gotowość, by pracować
        ciężej, dłużej i za mniejsze pieniądze” – zadeklarował podczas Europejskiego
        Forum Ekonomicznego w kwietniu 2004 r. ówczesny Prezes Rady Ministrów Marek
        Belka. Rozbrajająca w swojej bezczelności wypowiedź polskiego premiera nie
        byłaby może tak bulwersująca, gdyby nie to, że jest ona... prawdziwa.

        W ubiegłym roku unijny instytut EIRO (European Industrial Relations Observatory)
        przedstawił raport na temat długości pracy w krajach Unii Europejskiej. Wynika z
        niego, że Polacy, obok Litwinów i Brytyjczyków, należą do tych społeczeństw,
        które pracują w UE najdłużej. Z przedstawionych danych wynika, że w krajach UE
        pracownicy pełnoetatowi przepracowali najwięcej godzin tygodniowo na Litwie
        (43,3 godz.), w Wielkiej Brytanii (43,1) i Polsce (41,5 godz.). Dla porównania
        we Włoszech, Holandii i Francji tygodniowy czas pracy wynosi odpowiednio 38,7,
        38,8 i 38,8 godz. Jeszcze krócej pracują Norwegowie – 38,6 godz. Z raportu
        wynika też, że Polacy mają znacznie krótsze urlopy od większości społeczeństw UE.

        Dane Eurostatu potwierdzają również opinię premiera, że Polacy potrafią pracować
        za bardzo małe pieniądze. Polska jest bowiem jednym z państw o najniższej płacy
        minimalnej w UE. Na początku zeszłego roku wynosiła ona tylko 205 euro i w
        porównaniu z 2003 r. wzrosła o... 4 euro. Niższe płace minimalne niż u nas są
        tylko w republikach nadbałtyckich i na Słowacji, ale warto zwrócić uwagę, że w
        tych krajach są niższe ceny niż w Polsce, więc realnie nawet wobec tych ubogich
        państw jesteśmy „konkurencyjni”. Dla porównania płaca minimalna w liberalnej
        przecież Wielkiej Brytanii wynosiła 1197 euro, w Holandii 1265 euro, a w
        Luksemburgu 1467 euro!

        Z drugiej strony w ostatnich latach szybko rośnie wydajność polskich
        pracowników. W ubiegłym roku wydajność w Polsce wzrosła najbardziej ze
        wszystkich krajów Unii Europejskiej – aż o 8 proc. Tymczasem realne płace
        praktycznie stały w miejscu, a w niektórych sektorach nawet spadły. Płaca
        minimalna też w zasadzie nie zmieniła się, ale zdaniem naszych „ekspertów” na
        czele z Leszkiem Balcerowiczem jest ona zdecydowanie za... wysoka.

        Na dodatek nie dość, że Polacy zarabiają mało, to ich nędzne wynagrodzenia
        zazwyczaj... nie są wypłacane. Zgodnie z raportem Państwowej Inspekcji Pracy
        poświęconym przestrzeganiu praw pracowników w 2004 r., choć przedsiębiorstwa
        osiągnęły duży zysk, a liczba bankructw spadła o ponad 40 proc., to aż 57,8
        proc. skontrolowanych pracodawców nie wypłacało wynagrodzeń lub innych świadczeń
        pracownikom. Innymi słowy prawie 3/5 pracodawców oszukiwało zatrudnianych
        pracowników! Warto też zwrócić uwagę, że blisko połowa pracodawców nie wypłacało
        pracownikom wynagrodzeń za czas ich króciutkiego urlopu.

        Sytuacja polskich pracowników jest więc fatalna. Pracują długo, ciężko i za małe
        pieniądze, a na dodatek są oszukiwani. Mimo to ilość demonstracji czy strajków
        jest w naszym kraju minimalna. Tymczasem w bogatej Francji czy Wielkiej Brytanii
        co miesiąc można usłyszeć o masowym proteście albo żądaniach podwyżki płac w
        jakimś sektorze. Dlaczego tak jest?

        Agencja Euro RSCG przeprowadziła raport dotyczący między innymi podejścia
        Europejczyków do pracy i czasu wolnego. Okazało się, że Polacy są
        społeczeństwem, które zdecydowanie wyżej sobie ceni pracę niż czas wolny. Praca
        jest czymś ważniejszym od czasu wolnego dla 71 proc. Polaków! Tymczasem średnia
        dla wszystkich badanych państw europejskich wynosi 59 proc., a np. w Holandii
        ponad połowa osób bardziej ceni sobie czas wolny. Nawet kojarzeni stereotypowo z
        pracą jako najwyższą formą aktywności życiowej Niemcy w większym stopniu od
        Polaków cenią sobie czas wolny (i oczywiście o wiele mniej pracują!). O ile więc
        Polacy walczą głównie o pracę, niezależnie od warunków płacowych i czasowych, o
        tyle społeczeństwa zachodnie w większym stopniu zabiegają o wydłużenie czasu
        wolnego od pracy. Walczą o to, aby pracować lżej, krócej i za większe pieniądze.

        Dopóki Polacy nie zaczną doceniać wartości odpoczynku, rozrywki czy kontaktów
        towarzyskich, dopóty będą biednym i biernym społeczeństwem, apatycznie
        przyjmującym nawet najgorsze warunki pracy. Aby zmieniła się ich sytuacja, muszą
        podjąć walkę o czas wolny i dostrzec, że praca jest trudem, którego zakres warto
        w życiu minimalizować, a nie darem, za który należy dziękować. Walczmy o godne
        warunki pracy w imię prawa do twórczego lenistwa!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka