Gość: Arkady
IP: *.proxy.aol.com
08.01.03, 22:23
Śródziemnomorska Malta jest jedynym z 10 krajów kandydujących do Unii, który
w latach 90. zerwał negocjacje akcesyjne z Brukselą. Najmniejszy wśród
kandydatów kraj otrzymał w Kopenhadze najlepsze z całej dziesiątki warunki
ewentualnego członkostwa w Unii w 2004 roku. Mimo to odsetek przeciwników
wejścia do UE jest na Malcie wysoki jak nigdzie.
"Żaden ze wstępujących do Unii krajów nie uzyskał lepszych warunków niż
Polska" - obwieścił swoim czytelnikom Jerzy Baczyński, redaktor
naczelny "Polityki". Podobne "żarty" kierowali do polskiego społeczeństwa
inni uczestnicy propagandowego igrzyska, które miało miejsce po powrocie
polskiej delegacji z Kopenhagi. A ponieważ rząd nie spieszy się z odsłoną
wszystkich swoich "osiągnięć" i zestawieniem ich z wynikami pozostałych
krajów - część Polaków rzeczywiście mogło uwierzyć w podobne słowa.
Maleńka Malta jest przykładem państwa, które sprawiało Brukseli największe
kłopoty, a dzięki swojej zdecydowanej postawie w rozmowach z Unią Europejską
osiągnęło najwięcej. Po zakończeniu grudniowego szczytu UE w Kopenhadze nikt
nie miał wątpliwości, że to właśnie najmniejszy, niespełna 400-tysięczny
kandydat, otrzymał od Piętnastki znacznie lepszą ofertę członkostwa niż
pozostałe kraje.
Polscy negocjatorzy zawiedli
Regułą tak zwanych negocjacji akcesyjnych między Brukselą a krajami
kandydującymi do Unii było akceptowanie i jak najszybsze wdrożenie unijnych
przepisów (acquis communautaire) przy braku jakichkolwiek stałych odstępstw.
W przypadku Polski największym osiągnięciem jest kilkanaście lat zwłoki na
miliardowe dostosowania w obszarze Środowisko. Jednocześnie w rozmowach z
Piętnastką nie udało się polskim negocjatorom rozstrzygnąć korzystnie tak
kluczowych kwestii, jak nabywanie nieruchomości przez cudzoziemców, możliwość
pracy dla Polaków w krajach Unii czy wysokości dopłat dla polskich rolników.
Maltański protokół
Kandydując do UE, Polska prosiła o 18-letni okres przejściowy na sprzedaż
nieruchomości cudzoziemcom. Ostatecznie Piętnastka zgodziła się na utrzymanie
ograniczeń na zakup nieruchomości dla obywateli UE od 3 do maksymalnie 12
lat. Bardzo zbliżone warunki ochrony własności otrzymała większość
pozostałych państw. Malta jest jedynym krajem kandydującym do Unii, który
uzyskał nie tyle kilkuletni okres zwłoki na liberalizację sprzedaży
nieruchomości - jak Polska, co stałe odstępstwo od unijnych zasad. Dzięki
specjalnemu protokołowi dołączonemu do traktatu akcesyjnego Malta zachowa
prawo do restrykcji dla obywateli państw UE, którzy nie są rezydentami na
wyspie, a chcieliby kupić na niej nieruchomość. Protokół jest legalnie
wiążącym instrumentem w świetle ponadnarodowego prawa Unii Europejskiej i w
praktyce jedyną drogą na trwałe odstępstwa kraju członkowskiego od unijnych
zasad.
Bez okresów ochronnych
Unia Europejska, pod presją Niemiec i Austrii, wprowadziła 7-letnie
restrykcje w podejmowaniu pracy w obecnych państwach członkowskich przez
obywateli Polski i innych krajów Europy Środkowej i Wschodniej, które
zdecydowałyby się na przystąpienie do UE. Ta dyskryminująca i sprzeczna z
podstawowymi zasadami Unii decyzja nie obejmuje jednak mieszkańców Malty,
którzy już od pierwszego dnia ewentualnej akcesji będą mieli prawo do
swobodnego podejmowania pracy na terytorium Unii. Co więcej, to Malta
uzyskała od Unii 7-letnią klauzulę chroniącą rodzimy rynek pracy przed
zalewem pracowników z państw Piętnastki. Rząd w Valletcie obawiał się bowiem
nadmiernego napływu siły roboczej z południa Włoch, gdzie stopa bezrobocia
jest kilkukrotnie wyższa niż na Malcie. W tym wypadku Unia zaakceptowała
maltańskie stanowisko. Polski rząd, który domagał się swobody przemieszczania
się dla Polaków po wejściu do Unii, ostatecznie uległ naciskom Brukseli i
zgodził się na okres przejściowy.
Wsparcie dla rolnictwa
Według ustaleń z Kopenhagi, zarówno rolnicy w Polsce, jak i na Malcie
otrzymają formalnie w pierwszym roku ewentualnego członkostwa 25-procentowe
dopłaty bezpośrednie z budżetu UE. Faktycznie jednak w przypadku Malty
dopłaty te, uzupełnione środkami z narodowego budżetu, sięgną już w pierwszym
roku po akcesji 100-procent wysokości wsparcia, jakie Unia udziela swoim
rolnikom. Polscy rolnicy otrzymają zapewne na starcie 36 proc. tego, co ich
konkurenci w Unii. Maltański rząd wynegocjował również 5-letnią klauzulę
ochronną dla rolnictwa, która umożliwia interwencję na rynku rolnym w
przypadku problemów po wejściu do Unii. Dodatkowo Malta dostała pozwolenie na
przeznaczenie 181 milionów euro na pomoc państwa dla sektora mleczarskiego,
producentów wieprzowiny oraz drobiu, a także producentów warzyw i owoców w
latach 2004-2010. O ile w przypadku Polski Unia zgodziła się na 3-letni okres
przejściowy na dostosowanie - i to wybranych - zakładów przetwórstwa mleka, o
tyle Malta otrzymała na te same dostosowania 6 lat.
Ochrona rybaków
Malta potrafiła również wywalczyć wyjątkowe warunki w istotnym dla siebie
obszarze Rybołówstwo. Rząd polski zgodził się, aby kutry rybackie UE uzyskały
z dniem akcesji dostęp do polskich łowisk, z wyłączeniem 12-milowej strefy
przybrzeżnej, na co zezwala unijne prawodawstwo. Malcie zależało, aby
utrzymać wyłączność na zarządzanie połowami w 25-milowej strefie wód
przybrzeżnych, co nie jest zgodne z regułami UE. Rząd Malty chciał w ten
sposób z jednej strony chronić własnych rybaków, z drugiej zasoby wód
przybrzeżnych. Ostatecznie i w tym obszarze Unia poszła Malcie na ustępstwa i
zgodziła się, aby to władze Malty zadecydowały, kto może łowić w 25-milowej
strefie wód przybrzeżnych.
"Tak" dla życia
W przeciwieństwie do władz w Warszawie rząd na Malcie od samego początku
interesowała kwestia ochrony życia poczętego w świetle ustawodawstwa i
praktyki stosowanej w Unii Europejskiej. Malta chciała ustaleń, które
potwierdziłyby, że w przypadku przystąpienia do UE nie zostanie zmuszona do
legalizacji tzw. aborcji - ani obecnie, ani w przyszłości, twierdzi Centrum
Informacyjne Malta - UE. Ostatecznie Malta wywalczyła protokół chroniący
życie nienarodzonych dzieci po przystąpieniu kraju do Unii. Protokół będzie
dołączony do traktatu akcesyjnego. Jak podkreśla centrum informacyjne
maltańskiego rządu, "wszystkie kraje UE poza Irlandią zalegalizowały już
aborcję", a "wśród nowych członków Unii tylko Polska i Malta prawnie
zabraniają aborcji". Jednak polscy negocjatorzy nie podjęli wysiłku, by
otrzymać podobny protokół.
Malta jako jedyny z kandydatów dołączy również do traktatu akcesyjnego
deklarację o neutralności, dzięki której nie będzie uczestniczyła w
militarnych przedsięwzięciach w ramach Unii Europejskiej.
Jak zagłosują
Malta będzie prawdopodobnie pierwszym z 10 krajów kandydujących do Unii, w
którym odbędzie się referendum akcesyjne. Mieszkańcy wyspy są niemal równo
podzieleni w sprawie przystąpienia do UE. Również pod koniec tego roku odbędą
się na Malcie wybory parlamentarne. Antyunijna opozycja - Partia Pracy, ma
według sondaży szansę na przejęcie władzy. Jej liderzy postulują partnerstwo
jako alternatywę dla członkostwa z Unią, wskazując na szereg krajów, które
właśnie w ten sposób ułożyły sobie relacje z Piętnastką. Rządząca Partia
Narodowa popiera wejście do Unii. Ewentualne "nie" Malty w planowanym na luty
bądź marzec referendum - i to pomimo stosunkowo korzystnych warunków akcesji -
byłoby silnym sygnałem dla pozostałych krajów kandydujących, w tym Polski.
Piotr Wesołowski