Artykul i zdjecie KOMENTATORA

13.01.03, 15:09
Dla milosnikow tworczosci Komentatora, dzis zamieszczamy jego artykul z
Wprost oraz zdjecie. Dla niezorientowanych:
Prapolak=Parapsycho (emigrant)
Nawet dosc przystojny ten Komentator.
Szczerze mowiac to nie bardzo rozumiem ten temat z malyszem, bo przeciez dal
dupy a poza tym to komu niby mialaby sprawic satysfakcje czyjac przegrana w
tak glupkowatym sporcie?

www.wprost.pl/ar/?O=37894
    • cozac Re: Artykul i zdjecie KOMENTATORA 13.01.03, 15:22
      Przyczepmy ten artykulik pod spodem, gdyby ktos mial problem go otworzyc. Ale
      strone i tak warto odwiedzic by zobaczyc zdjecie naszego drogiego Komentatorka.
      Pozdrawiamy.

      Tygodnik "Wprost", Nr 1050 (12 stycznia 2003)


      Piotr Gabryel

      Prapolacy, czyli prawdziwi Polacy, zywiacy sie glównie narodowymi kleskami
      (przegranymi powstaniami i nieudanymi reformami) i osobistymi porazkami,
      minionego roku po prostu nie powinni byli przezyc. Spadajace na nich niemal co
      miesiac - jak gromy z jasnego nieba - dobre i bardzo dobre wiadomosci powinny
      ich byly wybic co do jednego, a przynajmniej wbic w fatalny nastrój.
      Przez pierwszy kwartal Prapolaków bombardowal dobrymi wiadomosciami zachowujacy
      sie calkiem nie po polsku, bo ciagle trenujacy i zwyciezajacy Adam Malysz.
      Potem walily w Prapolaków - z regularnoscia pocisków wystrzeliwanych z karabinu
      maszynowego - informacje o ustawicznie spadajacej inflacji: 3,5 proc., 3,3
      proc., 1,9 proc., 1,1 proc., 0,9 proc. Zloty przez okragly rok dobijal
      Prapolaków swa niezmozona sila, by w ostatnich dniach grudnia zejsc ponizej
      magicznej granicy 3,90 zl za dolara. Duzym sukcesem skonczyla sie tez zlozona w
      polowie roku w USA wizyta prezydenta Kwasniewskiego, uznawanego od pewnego
      czasu coraz powszechniej za politycznego lidera naszego regionu Europy.
      Wreszcie, jakby tego bylo malo, pod koniec roku pojawily sie dobre informacje o
      polskim wzroscie gospodarczym, który w czwartym kwartale zblizyl sie do póltora
      procent, co by oznaczalo powrót polskiej gospodarki na sciezke wzrostu. No i na
      sam koniec - 13 grudnia 2002 r. - prawdziwa katastrofa, czyli znakomita
      wiadomosc z Kopenhagi o zamknieciu negocjacji akcesyjnych Warszawy z Bruksela,
      a wiec otwarciu dla Polski drogi do Unii Europejskiej.
      Kazdy z tych sukcesów - na czele z kopenhaskim - ma oczywiscie swego sprawce
      lub sprawców, którym Prapolacy pewnie nigdy nie wybacza zafundowanego im pasma
      upokorzen. Winnymi wiekszosci z nich sa oczywiscie premier RP Leszek Miller i
      komisarz Komisji Europejskiej ds. rozszerzenia Günter Verheugen, czyli dwóch w
      jednym - Ludzie Czlowieka Roku 2002 tygodnika "Wprost". Miller i Verheugen,
      prowadzac unijne negocjacje z wlasciwa sobie konsekwencja i nieustepliwoscia,
      przez caly rok podtrzymywali zaufanie do polskiej gospodarki i dziurawego
      budzetu RP, by na koniec, 13 grudnia 2002 r., kopenhaskim finalem jeszcze to
      zaufanie wzmocnic!
      Ale prosze sie nie martwic - jeszcze nie wszystko stracone! Wystarczy, zeby
      referendum ratyfikacyjne zakonczylo sie korzystnym dla przeciwników
      przystapienia Polski do Unii Europejskiej wynikiem (i nie udalo sie doprowadzic
      do poprawienia ewentualnego negatywnego wyniku referendum przez Zgromadzenie
      Narodowe), a wszystko wreszcie wróci do polskiej normy: inwestycje zagraniczne
      przestana naplywac do Polski szerokim strumieniem, dolar bedzie kosztowal 5,50
      zl, a jak sie mocno postaramy, to moze nawet ponad 6 zl, litr benzyny bedzie po
      4,90 zl, inflacja wróci do ulubionego przez Prapolaków poziomu 8-10 proc.,
      wskaznik bezrobocia poszybuje do 30 proc., a moze nawet Malysz sie zlituje i
      przestanie trenowac i wygrywac. I wreszcie wszyscy Prapolacy znów beda
      nieszczesliwi, czyli szczesliwi. Nic bowiem tak dobrze nie wplywa na
      samopoczucie prawdziwego Polaka jak nieszczescie innego Polaka, czyli takze
      wlasne.
      A wtedy na Ludzi Roku pozostanie nam pewnie wybrac Romana Giertycha i Andrzeja
      Leppera. Tyle ze tego wyboru bedziemy juz chyba musieli dokonac pod nieobecnosc
      w kraju wielu wiele wartych Polaków, którzy zapewne wybiora wolnosc od tego
      prapolskiego raju - i to wolnosc im dalej, tym lepiej.
    • Gość: hghgjhb Re: Artykul i zdjecie KOMENTATORA IP: *.dsl.lsan03.pacbell.net 13.01.03, 17:09
      Artykul wyjatkowo glupi i co dziwne bardzo ciezko sie to czyta.
      Ten gosc ma chyba jakis wyjatkowo zapiekly kompleks.
      O co mu chodzi? (w tym artykule)
      • macacz Re: Artykul i zdjecie KOMENTATORA 13.01.03, 17:15
        O co chodzi?
        A o to:
        Polska -gut
        Stany-Be
        "Umocnienie MAKROekonomiczne" to sukces spedzajacy sen z powwiek ludziom,
        ktorzy maja radoche gdy w Polsce jest zle. Czyli "prapolakom". Czyli
        emigrantom "parapsycho". Czyli podobno Polakom w USA.
        A gdy jest dobrze, to ich boli.
        A boli ich, gdy maleje inflacja i "umacnia" sie zlotowka, bo to podobno sa
        sukcesy ekonomiczne ( Polski)
        A czyta sie to ciezko,prawda, tak samo jak Komentatora wypowiedzi na forum...
    • Gość: Hydraulik Re: Czy to prawda????P.G.=Komentator???? IP: *.cidernet.pl / *.cidernet.pl 13.01.03, 21:24
      Czy PIOTR GABRYEL to rzeczywiście Komentator??
      Znam parę artykułów i myslałem ,że to mądrzejszy człowiek (sądząc z artykułów)
      Może on ma rozdwojenie jaźni? Bo w artykułach prasowych nie jest taki
      napastliwy... i nie rozdaje etykietek na prawo i lewo.
      A może się mylicie? Nie znam Komentatora osobiście, dlatego pytam...
    • Gość: 4a wprost - to dziwka aktualnej wladzy IP: *.sfpl.org 13.01.03, 22:22

      tak chlopcy z wprost polecieli na kase, ze zapomnieli ze ich pisemko jest
      nijakiej jakosci. pan archaniol powinien podal grabule prof. kolodko,
      wyslawiaja sie tym samym jezykiem.
    • Gość: deLUC Re: Co to jest? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.01.03, 11:38
      "...Wystarczy, żeby referendum ratyfikacyjne zakończyło się korzystnym dla
      przeciwników przystąpienia Polski do Unii Europejskiej wynikiem (i nie udało
      się doprowadzić do poprawienia ewentualnego negatywnego wyniku referendum przez
      Zgromadzenie Narodowe), a wszystko wreszcie wróci do polskiej normy: inwestycje
      zagraniczne przestaną napływać do Polski szerokim strumieniem, dolar będzie
      kosztował 5,50 zł, a jak się mocno postaramy, to może nawet ponad 6 zł, litr
      benzyny będzie po 4,90 zł, inflacja wróci do ulubionego przez Prapolaków
      poziomu 8-10 proc., wskaźnik bezrobocia poszybuje do 30 proc., a może nawet
      Małysz się zlituje i przestanie trenować i wygrywać. I wreszcie wszyscy
      Prapolacy znów będą nieszczęśliwi, czyli szczęśliwi. Nic bowiem tak dobrze nie
      wpływa na samopoczucie prawdziwego Polaka jak nieszczęście innego Polaka, czyli
      także własne. ..."

      Artykul sponsorowany? Rozumiem, ze P.G. ekonomista nie jest - (jesli tak
      to ekonomia w tym kraju zeszla z Psow na Dziady;) - ale cos takiego...
      Przeciez to jest solidna porcja demagogii niskich lotow sluzaca do
      urobienia czytelnika - kamyczek do ogrodka o klientelizmie.
      • szpilawtylek Ile wzrostu ma ten Komentator 15.01.03, 03:55
        Mysle ze jest niski. Dlatego mu sie rozum z gownem miesza i pisze takie glupoty.
        • Gość: lafirynda Re: pisz dalej Komentator IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 15.01.03, 16:32
          forum jest dla wszystkich
          kazdy ma prawo sie wypowiedziec
      • Gość: MACIEJ Re: Co to jest?.ZDOBYWANIE POPULARNOSCI PRZY IP: *.ny325.east.verizon.net 15.01.03, 18:31
        Gość portalu: deLUC napisał(a):


        > Artykul sponsorowany? Rozumiem, ze P.G. ekonomista nie jest - (jesli tak
        > to ekonomia w tym kraju zeszla z Psow na Dziady;) - ale cos takiego...
        > Przeciez to jest solidna porcja demagogii niskich lotow sluzaca do
        > urobienia czytelnika - kamyczek do ogrodka o klientelizmie.

        Oczywiscie,ze P.G. jest ekonomista i to z tej samej szkoly ekonomicznej co
        Urban.
        Nie chodzi o to ,zeby ten artykul mial jakikolwiek sens,chodzi o to,by ludzie o
        NIM mowili.
        Typowe zdobywanie popularnosci przy braku wiedzy i kregoslupa.
Pełna wersja