Dodaj do ulubionych

Ameryka się buduje .....

IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 22.01.03, 00:51
Ameryka się buduje

Reuters 21-01-2003, ostatnia aktualizacja 21-01-2003 18:17

Kwitnie sektor budownictwa w USA: w grudniu ub.r. rozpoczęto rekordowo wysoką
liczbę budów. Jak sądzą analitycy Departamentu Handlu, w ubiegłym roku w USA
rozpoczęto aż 1,8 mln inwestycji budowlanych.

Sektor budowlany ma się dobrze z powodu wyjątkowo tanich kredytów
hipotecznych - stawki ich oprocentowania są najniższe od prawie 40 lat;
taniej było tylko w 1965 r. Tempo wzrostu liczby rozpoczętych inwestycji
budowlanych w grudniu wyniosło aż 5 proc. Jak poinformował Departament
Handlu, w grudniu wydano również rekordowo dużo pozwoleń na rozpoczęcie
budowy, więc można przypuszczać, że dobra koniunktura w tym sektorze
gospodarki utrzyma się w tym roku. Pozwoleń wydano najwięcej od 16 lat.

Rekordowo wysokie okazało się również zainteresowanie rodzin rynkiem
nieruchomości: w ubiegłym roku wydano w USA najwyższą liczbę pozwoleń na
budowę domów jednorodzinnych (1,31 mln) od momentu, kiedy Departament Handlu
zaczął prowadzić statystyki tego typu (1959 r.).

www1.gazeta.pl/wyborcza/1,34513,1282275.html
Obserwuj wątek
    • Gość: Alex Wojenna psychoza napedza budownictwo... IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 22.01.03, 00:52
      I jeszcze jedna hurra-optymizm informacja z USA,
      powielana bezkrytycznie przez swoich wasali w Polsce.

      Amerykanski boom budowlany nie slabnie z jednego powodu -
      gdy gielda padla, jedna z bezpiecznych forma inwestycji
      pozostaje lokowanie w nieruchomosci (real-estate instead of
      virtual estate). Przy obecnych niskich stopach jest
      to najlepsza inwestycja na przyszlosc a nie oznaka
      szczegolnej witalnosci calej gospodarki. Istnieje
      duzy popyt na nowe domy i mieszkania przez ludzi starych,
      ktorzy spieniezyli swe niewiele wartosciowe akcje i chca
      na gwalt cos trwalego kupic.

      Wojna z Irakiem juz wisi na wlosku i tak sie zachowuja
      ludzie, wyzbywajacy sie pieniedzy.
      To nie zaden cud gospodarczy. To normalka w takich czasach...
      • Gość: 4a Re: Wojenna psychoza napedza budownictwo... IP: *.sfpl.org 22.01.03, 01:42

        gdybym byl bankierem to pewnie smialbym sie do rozpuku slyszac o Iraq. coz nie
        jestem, ale sie usmiecham pod nosem.
        • Gość: 4a Re: Wojenna psychoza napedza budownictwo... IP: *.sfpl.org 22.01.03, 01:44

          aaa i kupuja cos co jest warte 10-30% tego co placa. bedzie duzo chetnych do
          spredazy do wynajmy, tylko gdzie ci chetni :)) na craigslist.org ostanio duzy
          foold z ogloszeniami o wynajem. ceny z leeka spadaja, cosik za slabo :))
          • Gość: mbs Domy w USA. . . znowu rekordy sprzedazy IP: *.dyn.optonline.net 22.01.03, 03:12
            Gość portalu: Alex napisał(a):

            > Ameryka się buduje
            >
            > Reuters 21-01-2003, ostatnia aktualizacja 21-01-2003 18:17
            >
            > Kwitnie sektor budownictwa w USA: w grudniu ub.r. rozpoczęto rekordowo wysoką
            > liczbę budów. Jak sądzą analitycy Departamentu Handlu, w ubiegłym roku w USA
            > rozpoczęto aż 1,8 mln inwestycji budowlanych.
            >
            > Sektor budowlany ma się dobrze z powodu wyjątkowo tanich kredytów
            > hipotecznych - stawki ich oprocentowania są najniższe od prawie 40 lat;
            > taniej było tylko w 1965 r. Tempo wzrostu liczby rozpoczętych inwestycji
            > budowlanych w grudniu wyniosło aż 5 proc. Jak poinformował Departament
            > Handlu, w grudniu wydano również rekordowo dużo pozwoleń na rozpoczęcie
            > budowy, więc można przypuszczać, że dobra koniunktura w tym sektorze
            > gospodarki utrzyma się w tym roku. Pozwoleń wydano najwięcej od 16 lat.
            >
            > Rekordowo wysokie okazało się również zainteresowanie rodzin rynkiem
            > nieruchomości: w ubiegłym roku wydano w USA najwyższą liczbę pozwoleń na
            > budowę domów jednorodzinnych (1,31 mln) od momentu, kiedy Departament Handlu
            > zaczął prowadzić statystyki tego typu (1959 r.).
            >
            > www1.gazeta.pl/wyborcza/1,34513,1282275.html

            Znacznie wyzszy rozwoj gospodarczy w USA w ostatnim roku
            tak samo jak poprzez poprzednie prawie cztery dekady owocuje
            i jest oczywiste ze Amerykanie moga sobie pozwolic na wymiane
            domow na wieksze nowe tak samo jak na wymiane malych samochodow
            takich jak Ford Taurus na wieksze takie jak Ford Expedition czy
            Hummer.

            mbs
            • Gość: 4a Re: Domy w USA. . . znowu rekordy sprzedazy IP: *.sfpl.org 22.01.03, 03:24

              mogliby sobie pozwolic gdyby oddali poprzednie pozyczki ktore napewdzily ten
              rozwoj :)))
              • Gość: mbs Re: Historia kredytowa. . . coraz lepsza IP: *.dyn.optonline.net 22.01.03, 03:42
                Gość portalu: 4a napisał(a):

                >
                > mogliby sobie pozwolic gdyby oddali poprzednie pozyczki ktore napewdzily ten
                > rozwoj :)))

                To jest wszystko zwiazane i jest oczywiste ze przy szybko
                rozwijajacej sie gospodarce wiecej ludzi zarabia wiecej i poprawia
                swoje historie kredytowe co pozwala im zaciagnac kredyt. Tutaj
                zawsze tak jest i bogaty latwiej staje sie bogatszym i codziennie
                dodatkowo dostaje po kilka kart platynowych czy tytanowych z
                minimum kredytem $100 tys. na 0 procent kiedy biednemu to po pierwsze
                daja tylko $10 tys. i w dodatku nie na zerowe oprocentowanie. :-)

                mbs
                • Gość: 4a Re: Historia kredytowa. . . coraz lepsza IP: *.sfpl.org 22.01.03, 04:10

                  jestem pod wrazeniem. mozna obrabowac bank nie dokonujac napadu. zwyczajnie
                  wystarczy "zrobic" "historie" i mam kredyt :)) i potem oglosic chapter 11 albo
                  7 :)) brzmi to jak wiesci z gazeta przed krachem dot.com -ow. a moze sie myle ?
                  moze te odkrycia i postepy w inzynierii finansowej rzeczywiscie sa na tyle
                  dobre ze wystarczy zyc na kredyt by kolo sie samo krecilo? sam juz nie wiem ...
                  • Gość: mbs Re: Historia kredytowa. . . coraz lepsza IP: *.dyn.optonline.net 22.01.03, 19:42
                    Gość portalu: 4a napisał(a):

                    >
                    > jestem pod wrazeniem. mozna obrabowac bank nie dokonujac napadu. zwyczajnie
                    > wystarczy "zrobic" "historie" i mam kredyt :)) i potem oglosic chapter 11
                    albo
                    > 7 :)) brzmi to jak wiesci z gazeta przed krachem dot.com -ow. a moze sie
                    myle ?
                    >
                    > moze te odkrycia i postepy w inzynierii finansowej rzeczywiscie sa na tyle
                    > dobre ze wystarczy zyc na kredyt by kolo sie samo krecilo? sam juz nie
                    wiem ...

                    Ale wyrobienie sobie odpowiedniej historii kredytowej wymaga
                    sporo dyscypliny. Jezeli byloby to latwe to kazdy na swiecie
                    mialby w portfelu karte platynowa lub tytanowa z setkami tysiecy
                    dolarow kredytu na zero procent. Jak wiadomo tak nie jest
                    i nalezy ciagle spelniac szereg warunkow a wyrobiona dobra
                    historie kredytowa mozna stracic bardzo latwo i szybko.

                    mbs
                    • Gość: Alex Im wiekszy frajer tym lepsza Historia kredytowa... IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 23.01.03, 14:24
                      Gość portalu: mbs napisał(a):

                      > Ale wyrobienie sobie odpowiedniej historii kredytowej wymaga
                      > sporo dyscypliny. Jezeli byloby to latwe to kazdy na swiecie
                      > mialby w portfelu karte platynowa lub tytanowa z setkami tysiecy
                      > dolarow kredytu na zero procent. Jak wiadomo tak nie jest
                      > i nalezy ciagle spelniac szereg warunkow a wyrobiona dobra
                      > historie kredytowa mozna stracic bardzo latwo i szybko.

                      Wyjasnij rodakom w kraju jak sie wyrabia dobra historie kredytowa.

                      Bierzesz pozyczke na sanochod $15 000 i przez 5 lat splacasz tylko $20 000
                      - jeszcze slaba historia.
                      Bierzesz pozyczke na dom $150 000 i przez 25 lat splacasz $350 000
                      - juz lepsza historia.
                      Itp, itd.
                      Trzymasz wszystkie swoje oszczednosci w tym samym banku, aby zostac
                      prioryty customer (jak wspaniale wygladaja wtedy statementy z banku -ze zlota
                      obwodka). Trzymasz pieniadze i fundusze emerytalne IRA na dlugoterminowym CD
                      aby bank mogl nimi obracac jak zechce.
                      Czy po 20 latach takiego wyrabiania historii kredytowej banku nie stac
                      aby ci zafundowac nisko oprocentowana karte? Juz dawno za to zaplaciles
                      10-krotnie.... Banki lubia takich frajerow...

                    • Gość: Alex Im wiekszy frajer tym lepsza Historia kredytowa... IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 23.01.03, 14:31
                      Gość portalu: mbs napisał(a):

                      > Ale wyrobienie sobie odpowiedniej historii kredytowej wymaga
                      > sporo dyscypliny. Jezeli byloby to latwe to kazdy na swiecie
                      > mialby w portfelu karte platynowa lub tytanowa z setkami tysiecy
                      > dolarow kredytu na zero procent. Jak wiadomo tak nie jest
                      > i nalezy ciagle spelniac szereg warunkow a wyrobiona dobra
                      > historie kredytowa mozna stracic bardzo latwo i szybko.

                      Wyjasnij rodakom w kraju jak sie wyrabia dobra historie kredytowa.

                      Bierzesz pozyczke na sanochod $15 000 i przez 5 lat splacasz tylko $20 000
                      - jeszcze slaba historia.
                      Bierzesz pozyczke na dom $150 000 i przez 25 lat splacasz $350 000
                      - juz lepsza historia.
                      Itp, itd.
                      Trzymasz wszystkie swoje oszczednosci w tym samym banku, aby zostac
                      prioryty customer (jak wspaniale wygladaja wtedy statementy z banku -ze zlota
                      obwodka). Trzymasz pieniadze i fundusze emerytalne IRA na dlugoterminowym CD
                      aby bank mogl nimi obracac jak zechce.
                      Czy po 20 latach takiego wyrabiania historii kredytowej banku nie stac
                      aby ci zafundowac nisko oprocentowana karte? Juz dawno za to zaplaciles
                      10-krotnie.... Banki lubia takich frajerow...

    • Gość: felusiak Re: Ameryka się buduje ..... IP: *.nyc.rr.com 22.01.03, 05:24
      Jest niezwykle trudno dyskutowac z ludzmi o malej lub prawie zadnej wiedzy w
      dziedzinie ekonomii. Szczegolnie trudno, gdy ich poglady maja zrodla
      ideologiczne.

      Jak mozna pisac o upadku gieldy. 22 stycznia 1992 roku Dow Jones wynosil na
      koniec dnia 3343, dzisiaj zamknal sie suma 8442.90 czyli suma o 252% wieksza.
      1000 dolarow zainwestowane w 1992 roku jest warte po 10 latach 2520 dolarow.
      Daje to sredni roczny przyrost w granicy 9,65%. Zaden bank w ostatnich 10
      latach nie oferowal wiecej niz 8%. Rynek bonow rzadowych oferowal
      w granicach 6%. W akcje inwestuje sie dlugoterminowo.
      Zupelnie nietrafna jest Alexa diagnoza co do rynku nieruchomosci. Fungusze
      przeplywaja z gieldy do rynku bonds a nie na rynek nieruchomosci.
      Teza o starych ludziach wyzbywajacych sie akcji i kupujacych domy przyprawila
      mnie o napad smieeeeechu. Z wroclawia tego nie widac ale podpowiem ci, ze
      starzy ludzie kupuja kondominia a nie domy. Powod jest prozaiczny. Poczucie
      bezpieczenstwa. Condominium, czyli wlasne mieszkanie (nie wlasnosciowe)
      zapewnia im poczucie bezpieczenstwa z prostego powodu, ze nikt nie moze wejsc
      do budynku. Doorman stoi na strazy glownych drzwi. Posesja jest ogrodzona i
      patrolowana przez ochroniarzy. We wlasnym domu emeryci nie czuja sie dobrze.

      Alez musze stwierdzic, ze twoja znajomosc amerykanskich realiow jest znikoma.
      Pozdrawiam tymniemniej.
      • Gość: pawel-l Re: Ameryka się buduje ..... IP: *.prochem.com.pl / 1.0.12.* 22.01.03, 10:20
        Jeszcze trudniej dyskutować z ludźmi z klapkami na oczach.
        Nie chce mi się szukać danych, ale od 1995r ilość dolarów w obiegu wzrosła ok.
        DWUKROTNIE. Więc zyski z giełdy moą się okazać iluzoryczne.
        Jak zamykali banki w Argentynie i peso spadało na łeb na szyję to na giełdzie
        była hossa. W pierwszej chwili wydawało się to dziwne, ale okazało się że jest
        to jedyne miejsce gdzie można szybko wydać duże ilości peso. Mam wrażenie że to
        samo jest z dolarem. Gdzie by tu wydać te nadrukowane dolary - może trzeci dom
        (wyprodukowany w Chinach)?
      • Gość: Alex Pogoda dla bogaczy..... IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 22.01.03, 10:50
        Felus, ty sie nie wysilaj na "propagagande sukcesu" tylko zajrzyl do
        statystyk.
        Dzis w USA wiekszosc domow czy mieszkan kupuja ludzie w wieku lat piecdziesiat
        i wiecej. Kredyty latwo otrzymuja, bo sa zwykle oparte na tzw. Home
        Equity Credit Lines, czyli otrzymuja kredyt pod zastaw juz swojego domu.
        Tzw. First Time Buyers czyli kupujacy poraz pierwszy z tego oczywiscie
        skorzystac nie moga, bo nie maja zastawu.

        Ci staruszkowie kupuja nieruchomosci (Condominiums, Townhouses czy
        One Family Houses) nie koniecznie by w nich mieszkac a raczej wynajac
        i miec staly dochod. I to ich rozni od mlodych malzenstw, ktorzy kupuja
        aby w nich zamieszkac.

        Czyli obecna sytuacja rozni sie od stereotypu, ze starzy ludzie wylacznie
        kupuja condominiums i townhouses. Dzis inwestuja w co sie tylko da.
        Poza Home Equity oni dostaja latwo pozyczki bo maja stale uregulowane
        dochody i nie sa zalezni od rynku pracy.

        To jest wlasnie powodem, dlaczego w USA pojawilo sie mnostwo mieszkan
        i domow do wynajecia.

        Felus, znam sytuacje w USA nie mniej dobrze niz ty. Opuscilem US troche
        wiecej niz pol roku temu i nie sa sadze abym stracil kontakt z tamtejsza
        rzeczywistoscia, szczegolnie w dobie Internetu. W miescie, w ktorym
        mieszkalem, w ostatnich w 2-3 latch deveolperzy wykupili wszystkie
        tereny wokol downtown, z pieknym widokiem na rzeke i wodospady, i zbudowali
        setke townhousow, wykupionych w 90% przez ludzi starszych. Cena wahaly
        sie w granicach 250$-400$ za square feet czy 2800$-4400$ za metr kwadratowy!!!!
        Calkiem niezle, nieprawdaz? Czy to jest oferta dla mlodych malzenstw????
        • Gość: mbs Re: Pogoda dla bogaczy..... IP: *.dyn.optonline.net 22.01.03, 19:58
          Gość portalu: Alex napisał(a):
          ...
          > Felus, znam sytuacje w USA nie mniej dobrze niz ty. Opuscilem US troche
          > wiecej niz pol roku temu i nie sa sadze abym stracil kontakt z tamtejsza
          > rzeczywistoscia, szczegolnie w dobie Internetu. W miescie, w ktorym
          > mieszkalem, w ostatnich w 2-3 latch deveolperzy wykupili wszystkie
          > tereny wokol downtown, z pieknym widokiem na rzeke i wodospady, i zbudowali
          > setke townhousow, wykupionych w 90% przez ludzi starszych. Cena wahaly
          > sie w granicach 250$-400$ za square feet czy 2800$-4400$ za metr
          kwadratowy!!!!
          > Calkiem niezle, nieprawdaz? Czy to jest oferta dla mlodych malzenstw????

          Ostatecznie zakupy drogich domow sa wynikiem lat ciezkiej pracy
          i inwestycji w dobie inetrnetowej i dot.comowej. Ceny domow jak
          najbardziej zaleza wylacznie od podazy i popytu i biorac pod
          uwage ze w dobie internetowej i dot.comowej nawet przecietni
          nastolatkowie potrafili nagminnie zarabiac sumy 6 czy 7 i wiecej
          cyfrowe to i ceny najbardziej atrakcyjnych miejsc musialy
          dostosowac sie do nowych realiow. Co do starcow i emerytow to
          tez ludzie ci sami zapracowali sobie na swoja sile nabywcza i
          sami poprzez inwestycje zapracowali sobie na te wieksze i lepsze
          domy. Wielu z nich nie moglo zarabiac setek tysiecy czy milionow
          dolarow w dobie dot.comow ale wielu z nich potrafilo wykorzystac
          ten okres do powiekszenia swoich inwesytcji. To jest zwykly
          American Way i nie widze tutaj zadnego problemu.

          Zazdroscisz emerytom?

          mbs
    • Gość: Hydraulik Historyjka kredytowa się poprawiła MBSowi IP: *.cidernet.pl / *.cidernet.pl 22.01.03, 08:19
      MBS tu to już ŁZESZ JAK PIES!!!!!!

      ROK 2002 JEST REKORDOWY W ILOŚCI FORECLOSURES (W WYNIKU PRZEBRANIA MIARKI PRZEZ
      OGARNIĘTYCH AMOKIEM KREDYTOWYM LUDZI) OD MOMENTU POMIARU TEGO PARAMETRU (35 LAT
      TEMU PO RAZ PIERWSZY ZACZĘTO MIERZYĆ) JEŚLI TO JEST POPRAWA HISTORII
      KREDYTOWEJ, TO JA JESTEM DOCENT HISTORII PODWODNEJ!!!!!

      TĄ "POPRAWĘ" WIDAĆ TAKŻE PO TAKICH GWARANTACH MORTGAGE'ÓW JAK FANNIE MAE I
      FREDDIE MAC, KTÓRE WE WRZEŚNIU LEDWO CUDEM UNIKNĘŁY WZMOCNIENIA NADZORU
      KONGRESU I WYSYŁANIA COTYGODNIOWYCH RAPORTÓW O JAKOŚCI KREDYTÓW DO
      WASZYNGTONU!!!! NA RAZIE TYLKO MIESIĘCZNE RAPORCIKI.....

      ŁGARSTWO NA CAŁEGO!!!!!
      DO CZEGO SIĘ JESZCZE POSUNIESZ, BY POSTAWIĆ NA SWOIM??????

      BEZ POZDROWIEŃ, ŁGARZU!!!!!
      • Gość: felusiak Re: Historyjka kredytowa się poprawiła MBSowi IP: *.nyc.rr.com 22.01.03, 17:58
        Oskarzenie o uprawianie propagandy sukcesu jest conajmniej chybione.
        Zupelnie mi na tym nie zalezy. Jest tak jak jest. To raczej wy panowie Alex,
        4a, HYDRAULIK i pawel-l uprawiacie propagande upadku.
        Wszystko jest wedlug was w stanie kompletnej rozsypki.
        Jak mozna traktowac powaznie wypowiedz typu "..zarabiaja wiecej i wyrabiaja
        sobie historie kredytowa". Historii kredytowej nie mozna wyrobic sobie
        poprzez wyzsze zarobki. Nie mozna tez "wyrobic" sobie historii kredytowej w
        ciagu roku. Powiem wiecej, historia kredytowa jest tylko w znikomym stopniu
        zwiazana z wysokoscia dochodow.
        Zeby kupic dom nalezy wplacic down payment w wysokosci co najmniej 5% jesli ma
        sie dobry credit rating. Pozyczkodawca sprawdzi dochody pozyczkobiorcy i
        dodatkowo zarzada ubezpieczenia kredytu na wypadek niewyplacalnosci.Przy
        wplacie 40% i przyzwoitym credit rating mozna uzyskac pozyczke bez weryfikacji
        dochodow. We wszystkich wypadkach jest to LTV. Loan To Value. Dom jest
        zastawem pozyczki. W prostych slowach bank jest wlascicielem domu do momentu
        calkowitej splaty.
        Pawel-l bredzi znowu o dwukrotnym wzroscie pieniadza w obiegu. Tak jakby
        gospodarka stala w miejscu, ilosc zatrudnionych byla ciagle ta sama i nie bylo
        wzrostu produktywnosci. Pawel-l sugeruje, ze jest to papier bez pokrycia.
        Gdzie w takim razie podziala sie inflacja? Dlaczego FED mowi ostatnio o
        reflacji. Co to jest reflacja?
        I na koniec male pytanie. Kto kupuje te miliony nowych samochodow? Przeciez
        nie staruszkowie bo wlasnie kupili sobie dom zeby go wynajac.

        W konkluzji mili panowie pieprzycie straszne androny. Mieszacie pojecia i
        wskazniki. Wiecie, ze dzwonia tylko nie wiecie gdzie.
        Sytuacja ekonomiczna USA nie jest rozowa ale daleko jeszcze do upadku o ktorym
        z maniakalnym uporem piszecie starajac sie udowodnic to oderwanymi i nieco
        naciagnietymi przykladami. Hydraulik pisze o Fannie Mae i Freddie Mac nie
        zupelnie rozumiejac jaka kategorie pozyczkobiorcow oni obsluguja.
        Jakie sa default rates i foreclosure rates?
        • Gość: 4a Re: Historyjka kredytowa się poprawiła MBSowi IP: *.sfpl.org 22.01.03, 18:32

          drogi felusiak, tajemnica poliszynela jest to ze zadnego down payment juz sie
          placi od dosyc dawna, a co niektore firmy oficjalnie zrezygnowaly z przedplaty.
        • Gość: pawel-l Re: Historyjka kredytowa się pogorszy IP: *.prochem.com.pl / 1.0.12.* 23.01.03, 08:04
          Żeby utrzymać gospodarkę amerykańską na powierzchni trzeba drukować coraz
          więcej dolarów. Ich wzrost w obiegu wielokrotnie przekracza m.in. wzrost
          produktywności.
          W ostatnich latach dla zwiększenia PKB o 1 dolara trzeba było dodrukować 9
          nowych. Index cen surowców są najwyższe od 3 lat, więc inflacja jest za
          progiem. Ale myślę że najpierw będzie deflacja (zmniejszenie obiegu pieniądza
          związane ze zmniejszeniem dostępnych kredytów). Houk
      • Gość: mbs Re: Hydraulik w nocniuku? IP: *.dyn.optonline.net 22.01.03, 19:47
        Gość portalu: Hydraulik napisał(a):

        > MBS tu to już ŁZESZ JAK PIES!!!!!!
        >
        > ROK 2002 JEST REKORDOWY W ILOŚCI FORECLOSURES (W WYNIKU PRZEBRANIA MIARKI
        PRZEZ
        >
        > OGARNIĘTYCH AMOKIEM KREDYTOWYM LUDZI) OD MOMENTU POMIARU TEGO PARAMETRU (35
        LAT
        >
        > TEMU PO RAZ PIERWSZY ZACZĘTO MIERZYĆ) JEŚLI TO JEST POPRAWA HISTORII
        > KREDYTOWEJ, TO JA JESTEM DOCENT HISTORII PODWODNEJ!!!!!
        >
        > TĄ "POPRAWĘ" WIDAĆ TAKŻE PO TAKICH GWARANTACH MORTGAGE'ÓW JAK FANNIE MAE I
        > FREDDIE MAC, KTÓRE WE WRZEŚNIU LEDWO CUDEM UNIKNĘŁY WZMOCNIENIA NADZORU
        > KONGRESU I WYSYŁANIA COTYGODNIOWYCH RAPORTÓW O JAKOŚCI KREDYTÓW DO
        > WASZYNGTONU!!!! NA RAZIE TYLKO MIESIĘCZNE RAPORCIKI.....
        >
        > ŁGARSTWO NA CAŁEGO!!!!!
        > DO CZEGO SIĘ JESZCZE POSUNIESZ, BY POSTAWIĆ NA SWOIM??????
        >
        > BEZ POZDROWIEŃ, ŁGARZU!!!!!

        Ale dlaczego ty KRZYCZYSZ hydrauliku? Jezeli widzisz gdzies moj
        blad to zacytuj i jezeli jest to moja pomylka to z przyjemnoscia
        dam ci kredyt za ujawnienie jej. :-)

        mbs
    • Gość: felusiak Ze jak prosze? Panie 4a zlituj sie nade mna IP: *.nyc.rr.com 22.01.03, 22:49
      Pan 4a napisal takie oto kuriozalne zdanie:
      "drogi felusiak, tajemnica poliszynela jest to ze zadnego down payment juz sie
      placi od dosyc dawna, a co niektore firmy oficjalnie zrezygnowaly z
      przedplaty."

      Po pierwsze co to ma do rzeczy z upadkiem gospodarki USA, calkowitym
      Po drugie nie jest to prawda. Down payment jest wymagany nie ze wzgledu na akt
      dobrej woli ze strony pozyczkobiorcy lecz ze wzgledu na zabezpieczenie
      pozyczki w razie foreclosure. Bank musi odzyskac swoj wklad i w zwiazku z tym
      wystawi dom na licytacje. Dom musi byc sprzedany za cene, ktora pokryje
      strary banku. Bank jest rowniez odpowiedzialny za podatek od nieruchomosci.
      Klania sie tutaj Loan To Value. Bank pozyczy tylko sume nie przekraczajaca
      rynkowej wartosci nieruchomosci. Na przyklad 4a kupuje dom za 400 tysiecy.
      Bank wysyla rzeczoznawce i ten ocenia wartosc domu na 375 tysiecy. Jak myslisz
      panie 4a ile bank ci pozyczy?
      Tajemnica poliszynela jest rowniez wyrazny i niepodwazalny brak znajomosci
      amerykanskich realiow i procedur przez wiekszosc zacietrzewionych dyskutantow.

      • Gość: 4a Re: Ze jak prosze? Panie 4a zlituj sie nade mna IP: *.sfpl.org 22.01.03, 23:51

        teoria teoria, w SF Chronicle byl artykul o pani nie tak bardzo majetnej, ktora
        otrzymala mortgage bez dokonania przedplaty. Autor artykulu zaznaczyl, ze to
        nie jest osobliwy przypadek i ze sprzedaz bez zabezpieczen trwa juz jakis czas.
        • Gość: felusiak Re: Ze jak prosze? Panie 4a zlituj sie nade mna IP: *.nyc.rr.com 23.01.03, 03:13
          Nie bede sie sprzeczal, byc moze w odosobnionych i szczegolnych przypadkach.
          Zapewne nie w San Fran w Bay Area.
          Od prawie 20 lat mozna obejrzec w TV infomercial produkowany przez pana o
          nazwisku Carlton Sheets. Sprzedaje on metode kupowania nieruchomosci bez down
          payment. Na poczatku jego system sprzedawany byl za 300 dolarow. Ostatnio za
          $ 9,95 .www.tcinvestor.com/Print126.html
          Ty tez mozesz kupic nieruchomosc bez downpayment. Problem w tym, ze tylko w
          tzw depressed areas czyli miejscach gdzie bezrobocie jest wysokie, bez
          perspektyw. Oczywiscie warunkiem jest ze pozyczki udzieli sprzedajacy gdyz
          bank nawet nie chce o czyms takim jak no money down slyszen.
          Takie miejsce znajduje sie w malowniczych gorach Catskills 90 minut on New
          York City.
    • Gość: Alex Im wiekszy frajer tym lepsza Historia kredytowa... IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 23.01.03, 14:34
      Gość portalu: mbs napisał(a):

      > Ale wyrobienie sobie odpowiedniej historii kredytowej wymaga
      > sporo dyscypliny. Jezeli byloby to latwe to kazdy na swiecie
      > mialby w portfelu karte platynowa lub tytanowa z setkami tysiecy
      > dolarow kredytu na zero procent. Jak wiadomo tak nie jest
      > i nalezy ciagle spelniac szereg warunkow a wyrobiona dobra
      > historie kredytowa mozna stracic bardzo latwo i szybko.

      Wyjasnij rodakom w kraju jak sie wyrabia dobra historie kredytowa.

      Bierzesz pozyczke na sanochod $15 000 i przez 5 lat splacasz tylko $20 000
      - jeszcze slaba historia.
      Bierzesz pozyczke na dom $150 000 i przez 25 lat splacasz $350 000
      - juz lepsza historia.
      Itp, itd.
      Trzymasz wszystkie swoje oszczednosci w tym samym banku, aby zostac
      prioryty customer (jak wspaniale wygladaja wtedy statementy z banku -ze zlota
      obwodka). Trzymasz pieniadze i fundusze emerytalne IRA na dlugoterminowym CD
      aby bank mogl nimi obracac jak zechce.
      Czy po 20 latach takiego wyrabiania historii kredytowej banku nie stac
      aby ci zafundowac nisko oprocentowana karte? Juz dawno za to zaplaciles
      10-krotnie.... Banki lubia takich frajerow...

      • Gość: felusiak Brednie panie Alex IP: *.nyc.rr.com 23.01.03, 15:25
        Gość portalu: Alex napisał(a):
        > Wyjasnij rodakom w kraju jak sie wyrabia dobra historie kredytowa.
        > Bierzesz pozyczke na sanochod $15 000 i przez 5 lat splacasz tylko $20 000
        > - jeszcze slaba historia.
        > Bierzesz pozyczke na dom $150 000 i przez 25 lat splacasz $350 000
        > - juz lepsza historia. Itp, itd.
        > Trzymasz wszystkie swoje oszczednosci w tym samym banku, aby zostac
        > prioryty customer (jak wspaniale wygladaja wtedy statementy z banku -ze
        > zlota obwodka). Trzymasz pieniadze i fundusze emerytalne IRA na
        > dlugoterminowym CD aby bank mogl nimi obracac jak zechce.
        > Czy po 20 latach takiego wyrabiania historii kredytowej banku nie stac
        > aby ci zafundowac nisko oprocentowana karte? Juz dawno za to zaplaciles
        > 10-krotnie.... Banki lubia takich frajerow...

        Historia kredytowa nie ma nic wspolnego z trzymaniam pieniedzy w jednym banku.
        Z tej prostej przyczyny, ze banki nie zajmuja sie zbieraniem informacji, od
        tego sa wyspecjalizowane firmy.
        Alex najwyrazniej nie masz pojecia jak to pracuje. Idziesz do banku zeby wziac
        pozyczke na ten samochod o ktorym piszesz. A bank mowi ci ze nie moze pozyczyc
        gdyz nie masz historii kredytowej. Nikt nie da ci pieniedzy bez historii
        kredytowej. Pirwszy krok to uzyskanie secured karty kredytowej, czyli takiej
        gdzie wplacasz na konto do banku 500 dolarow jako zastaw. Kupujesz na karte
        drobiazgi i zawsze placisz w terminie. Placenie zobowiazan w terminie jest
        podstawa budowania dobrej historii. Po roku bank zrezygnujr z zastawu i
        podwyzszy limit karty. Przez nastepne dwa lata nadal kupujesz drobiazgi
        splacajac wszystko w terminie. Teraz dopiero mozesz pojsc do dealera po
        samochod.
        Idac dalej Alex nie rozumie dlaczego bank bierze procent od udzielonych
        pozyczek. Ten procent to czynsz za korzystanie z czyjejs wlasnosci.
        Tak jak wypozyczenie lyzew na lodowisku. Tez trzeba placic i na dodatek lyzwy
        trzeba zwrocic, samochod i dom staje sie po splaceniu twoja wlasnoscia.
        Do tego ten przyklad o pozyczce 150 tys na dom i splata 350 tys. Pozyczajac na
        30 lat. Ale zastanowmy sie. Nasza miesieczna splata to 1000 dolarow. To sie
        nie zmienia. Te 1000 dolarow jest coraz latwiej zarobic, gdyz pieniadz traci
        na wartosci w dlugim okresie czasu. Kiedy kupowalismy dom sredni czynsz za
        wynajecie mieszkania wynosil 800 dolarow a po 10 latach wynosi 1300. My ciagle
        placimy 1000. Aha i jeszcze wartosc domu wzrosla. Juz nie 150 tys a 230 tys.
        W 1973 roku dom w NY kosztowal srednio 25000-35000. Ktos wzial pozyczke na 30
        lat na 30000. splata miesieczna wynosila 263 dolary. W 1973 roku byla to spora
        suma. W 1983 bylo to mniej niz sredni czynsz. Dzisiaj z chwila ostatniej raty
        jest to rownowartosc 40 paczek papierosow. Nie wspomne, ze dom wart jest
        podad 400 tysiecy. Laczna suma splat wyniosla w ciagu 30 lat 95 tys.
        W zwiazku z tym drogi Alexie oskarzam cie o brak wiedzy i sianie defetyzmu.
        Pozdrawiam.
        • Gość: Alex Brednie panie Felus.... IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 23.01.03, 16:07
          Felus, nie rob tu wykladow z bankowosci. To znana rzecz,
          Kwestia jest, ze roznica miedzy oprocentowaniem kredytu a
          odsetkami, osiaganymi z oprocentowania depozytow wynosi 200-300%!!!
          To sa pieniadze z ktorych, zyje bank. I to niezle zyje.

          Zapomiales jeszcze dodac, ze kupujac te twoje" drobne rzeczy" za
          pomocy karty kredytowej - aby wyrobic sobie dobra historie kredytowa -
          placisz najpierw regularne stawki karty kredytowej, rzedu 15-17% rocznie
          przez wiele lat......
          Dzis 90% ludzi zadluzonych ponad wszelka miare poprzez karty kredytowe
          zapewne tez pozyczalo na karte, aby sobie wyrobic dobra historie kredytowa
          a skonczyli jako bankruci........he, he, he

          Felus, ja tez mam wybor kart kredytowych od zlotych do platynowych (tylko
          tych bez annual fee) ale korzystam z nich rzadko i bardzo na tym dobrze
          wychodze. I nie obchodzi mnie, ze ta wstrzemiezliwosc nie pomaga US
          ekonomii wyjsc z dolka..... To juz sprawa tej administracji z Bushu......
          • Gość: mbs Re: Brednie kredytowe. . . IP: *.dyn.optonline.net 24.01.03, 01:35
            Gość portalu: Alex napisał(a):

            > Felus, nie rob tu wykladow z bankowosci. To znana rzecz,
            > Kwestia jest, ze roznica miedzy oprocentowaniem kredytu a
            > odsetkami, osiaganymi z oprocentowania depozytow wynosi 200-300%!!!
            > To sa pieniadze z ktorych, zyje bank. I to niezle zyje.

            A jak ty dorobisz swojego wlasnego banku to bedziesz robic
            to odwrotnie? Moze dlatego nie bedziesz mial wlasnego banku. :-)

            > Zapomiales jeszcze dodac, ze kupujac te twoje" drobne rzeczy" za
            > pomocy karty kredytowej - aby wyrobic sobie dobra historie kredytowa -
            > placisz najpierw regularne stawki karty kredytowej, rzedu 15-17% rocznie
            > przez wiele lat......

            Po pierwsze w tej chwili przy srednio dobrej historii kredytowej
            prawie codziennie w skrzynce pocztowej masz oferty z zerowym
            na poczatek i pozniej minimalnym oprocentowaniem. Po drugie
            praktycznie kazda karta kredytowa w USA daje ci zerowe
            oprocentowanie jezeli placisz wszystko z miesiecznego wyciagu
            na czas.

            > Dzis 90% ludzi zadluzonych ponad wszelka miare poprzez karty kredytowe
            > zapewne tez pozyczalo na karte, aby sobie wyrobic dobra historie kredytowa
            > a skonczyli jako bankruci........he, he, he
            >
            > Felus, ja tez mam wybor kart kredytowych od zlotych do platynowych (tylko
            > tych bez annual fee) ale korzystam z nich rzadko i bardzo na tym dobrze
            > wychodze. I nie obchodzi mnie, ze ta wstrzemiezliwosc nie pomaga US
            > ekonomii wyjsc z dolka..... To juz sprawa tej administracji z Bushu......

            Tak z ciekawosci czym placisz wiekszosc swoich zakupow?

            mbs
            • Gość: Alex Re: Brednie kredytowe. . . IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 24.01.03, 18:57
              Gość portalu: mbs napisał(a):

              > Po pierwsze w tej chwili przy srednio dobrej historii kredytowej
              > prawie codziennie w skrzynce pocztowej masz oferty z zerowym
              > na poczatek i pozniej minimalnym oprocentowaniem. Po drugie
              > praktycznie kazda karta kredytowa w USA daje ci zerowe
              > oprocentowanie jezeli placisz wszystko z miesiecznego wyciagu
              > na czas.

              Zgadza sie. Ale to jest praktyka ostatniego roku lub dwoch lat.
              Trzeba umiec zarzucic wedke. W niektorych barach na poczatek nawet
              daja wodke za darmo, aby pozniej miec stalego klienta.
              Poza tym, majac kilka kart, co pewien czas sie wpada w rozne
              terminowe pulapki z wlasnej ale nie tylko z wlasnej winy.
              A Amerykanie nie sa bardzo zdyscyplinowanym narodem (porownujac
              z Europa Zachodnia a nie z Polska, oczywiscie).

              Mozna w koncu zlecic bankowi placenie wszystkich miesiecznych
              platnosci (prad, telefon, kable TV, itp. ale wtedy tracisz
              kompletnie kontrole nad kontem, bo sporo rachunkow jest z bledami
              (ma sie rozumiec, ze nie na twoja korzysc). Odkrecanie i wyjasnianie
              tego i ciagle sledzenie statementow to zajecie godne groszorobow.

              > Tak z ciekawosci czym placisz wiekszosc swoich zakupow?

              Brzeczaca moneta z sakiewki.
              Czekami osobistymi, ktore mi daje bank za darmo.
              A tak calkiem powaznie, w moim miescie prawie kazdy bank daje tzw.
              checkcard, ktora dziala podobnie jak karta kredytowa (Visa) a jest
              zwiazana z kontem czekowym. Gdy sie jeszcze posiada darmowe
              association-zwiazanie z kontem savings do okreslonej przez siebie
              sumy, to pieniadze sa zawsze pod reka i nie ma terminow, dat,
              odsetek czy kar. Bezpiecznie i bez bolu glowy. Karty te sa
              akceptowane prawie wszedzie.

              A co do gotowki, to mieszkalem w miescie, gdzie portfel z gotowka
              mozna nosic bezpiecznie nawet w nocy. A gdy zgubisz to masz duze
              szanse, ze ci go ktos nawet do domu przywiezie.
              Nie powiem nazwy miasta, aby watahy z NYC i Chicago, nie zaczely
              tam sciagac.
              • Gość: mbs Re: Brednie kredytowe. . . IP: *.dyn.optonline.net 24.01.03, 21:59
                Gość portalu: Alex napisał(a):

                > Gość portalu: mbs napisał(a):
                >
                > > Po pierwsze w tej chwili przy srednio dobrej historii kredytowej
                > > prawie codziennie w skrzynce pocztowej masz oferty z zerowym
                > > na poczatek i pozniej minimalnym oprocentowaniem. Po drugie
                > > praktycznie kazda karta kredytowa w USA daje ci zerowe
                > > oprocentowanie jezeli placisz wszystko z miesiecznego wyciagu
                > > na czas.
                >
                > Zgadza sie. Ale to jest praktyka ostatniego roku lub dwoch lat.
                > Trzeba umiec zarzucic wedke. W niektorych barach na poczatek nawet
                > daja wodke za darmo, aby pozniej miec stalego klienta.
                > Poza tym, majac kilka kart, co pewien czas sie wpada w rozne
                > terminowe pulapki z wlasnej ale nie tylko z wlasnej winy.
                > A Amerykanie nie sa bardzo zdyscyplinowanym narodem (porownujac
                > z Europa Zachodnia a nie z Polska, oczywiscie).

                Dla scislosci mowa jest o kartach kredytowych amerykanskich
                i w tych zawsze masz zerowe oprocentowanie jezeli placisz
                na czas. Tak zawsze bylo od lat 1950-tych. W Polsce i innych
                krajach karty kredytowe z reguly dzialaja nieco inaczej wiec
                nie sa tak atrakcyjne
                • Gość: Alex Re: Brednie kredytowe. . . IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 24.01.03, 22:43
                  Szybki jestes, mr. mbs
                  Chyba, nie czytales mojego drugiego postu. To moze ci
                  dac odpowiedz na czesc twoich pytan. Nie o Wroclaw tu
                  chodzi i nie o polskie karty kredytowe tu chodzi.

                  Jezeli chodzi o kontrole konta, to nie jest moja pasja
                  ciagle sleczenie przychodzacych statementow.
                  Im mniej "activities" na statemencie tym lepiej.

                  Czasem uzywam cash, czasem karte.
                  Placenie gotowka zajmuje srednio 10-20 sekund, a karta
                  czasem 3-4 minuty..... jezeli system jest OK

                  Nie jestem przeciw nowej technologii, ale za zdrowym rozsadkiem....
                  • Gość: mbs Re: Brednie kredytowe. . . IP: *.dyn.optonline.net 24.01.03, 23:49
                    Gość portalu: Alex napisał(a):

                    > Szybki jestes, mr. mbs
                    > Chyba, nie czytales mojego drugiego postu. To moze ci
                    > dac odpowiedz na czesc twoich pytan. Nie o Wroclaw tu
                    > chodzi i nie o polskie karty kredytowe tu chodzi.

                    Tak przypuszczalem ale skoro pisales w czasie terazniejszym
                    to dlatego sie pytalem.

                    > Jezeli chodzi o kontrole konta, to nie jest moja pasja
                    > ciagle sleczenie przychodzacych statementow.
                    > Im mniej "activities" na statemencie tym lepiej.
                    >
                    > Czasem uzywam cash, czasem karte.
                    > Placenie gotowka zajmuje srednio 10-20 sekund, a karta
                    > czasem 3-4 minuty..... jezeli system jest OK

                    A gdzie karta placi sie 3-4 minuty. Normalnie jest to
                    kilka sekund i placenie karta jest z reguly zawsze szybsze
                    niz placenie gotowka. Chyba ze jakis stary sklep gdzie
                    przeciagniesz karte a tam dopiero 2400 modem zaczyna
                    szukac linii telefonicznej. . .

                    Wedlug mnie w supermarketach w stoiskach samoobslugowych
                    i stoiskach szybkiej obslugi nie powinno przyjmowac sie
                    gotowki poniewaz czesto sie zdaza ze wstapie do pustego
                    stoiska ktore ma byc szybkie i widze ze jakas osoba
                    zapakowala juz swoje zakupy ale okazuje sie ze zaczyna
                    dopiero szukac pieniedzy, pozniej liczyc je, pozniej
                    wkladac je do maszyny, pozniej czekac az maszyna wyda
                    reszte i znowu liczyc ta reszte, a nastepnie poukladac'
                    banknoty odpowiednio w portfelu. . .

                    > Nie jestem przeciw nowej technologii, ale za zdrowym rozsadkiem....

                    Tak czy inaczej gotowka wyjdze z uzycia w praktyce szybciej niz
                    sie to tobie wydaje. W gospodarce USA teraz juz mniej niz 10 proc.
                    pieniedzy ma pokrycie w rzeczywistych banknotach i monetach
                    i dodatkowo z tych mniej niz 10 proc. ponad 80 procent produkowane
                    jest bezposrednio na potrzeby innych krajow i znajduje sie poza USA.

                    mbs
      • Gość: mbs Re: Historia kredytowa. . . IP: *.dyn.optonline.net 24.01.03, 01:20
        Gość portalu: Alex napisał(a):

        > Gość portalu: mbs napisał(a):
        >
        > > Ale wyrobienie sobie odpowiedniej historii kredytowej wymaga
        > > sporo dyscypliny. Jezeli byloby to latwe to kazdy na swiecie
        > > mialby w portfelu karte platynowa lub tytanowa z setkami tysiecy
        > > dolarow kredytu na zero procent. Jak wiadomo tak nie jest
        > > i nalezy ciagle spelniac szereg warunkow a wyrobiona dobra
        > > historie kredytowa mozna stracic bardzo latwo i szybko.
        >
        > Wyjasnij rodakom w kraju jak sie wyrabia dobra historie kredytowa.
        >
        > Bierzesz pozyczke na sanochod $15 000 i przez 5 lat splacasz tylko $20 000
        > - jeszcze slaba historia. . .

        No wlasnie. Ciekawe jak tobie wyszlo $20 000 po pieciu latach jezeli
        oprocentowanie jest na 0%?

        > Bierzesz pozyczke na dom $150 000 i przez 25 lat splacasz $350 000
        > - juz lepsza historia.
        > Itp, itd.

        Trzeba bylo kilka lat wstecz wykorzystac czas i talenty efektywniej
        i dzisiaj jezdzilbys autem za $150 000 a twoj dom to bylby jeden
        z tych za ponad $4000 za metr kw. co tylko zwiedzales i sobie
        pomazysz od czasu do czasu. W zyciu zawsze istnieja okazje ktore
        same prosza o wykorzystanie ich. Z drugiej strony czlowiek uczy
        sie na bledach i tych okazji jest wiele wiec ja nie widze problemu
        z osiagnieciem nieco lepszych celow. :-)

        > Trzymasz wszystkie swoje oszczednosci w tym samym banku, aby zostac
        > prioryty customer (jak wspaniale wygladaja wtedy statementy z banku -ze zlota
        > obwodka). Trzymasz pieniadze i fundusze emerytalne IRA na dlugoterminowym CD
        > aby bank mogl nimi obracac jak zechce.

        To akurat wcale nie pomoze ci w historii kredytowej.

        > Czy po 20 latach takiego wyrabiania historii kredytowej banku nie stac
        > aby ci zafundowac nisko oprocentowana karte? Juz dawno za to zaplaciles
        > 10-krotnie.... Banki lubia takich frajerow...

        Po 20 latach? Po pierwszym roku na studiach normalny czlowiek
        powinien miec juz wyrobiona historie kredytowa i powininen
        wybierac w ofertach bankowych.

        mbs
        • Gość: felusiak Re: Historia kredytowa. . .Alexowi wspak IP: *.nyc.rr.com 24.01.03, 02:24
          Wypowiedz Alexa jest na tak niskim poziomie, ze zastanawialem sie czy
          odpowiedziec. mbs w zasadzie wyjasnil i sprostowal brednie Alexa.
          Czlowiek ten ekonomii uczyl sie na bazarze stad nie wie zupelnie o czym mowi.
          Miesza sie wszystko biedakowi w glowie. Rece opadaja.

          Po pierwsze jesli placisz w calosci miesieczny rachunek to nie ma procentu.
          Dlatego napisalem o drobnych zakupach, gdyz te nie sprawiaja klopotu z
          zaplaceniem a w rownym stopniu buduja historie ludziom niezamoznym.
          Jesli ktos jest zadluzony na karcie kredytowej ponad mozliwosci finansowe to
          tylko jego wina. Nikt pod pistoletem nikogo nie zmusza do zakupow.
          Samodyscyplina jest cnota w kazdej dziedzinie zycia.
          W przeciwienstwie do ciebie Alexie ja prawie zupelnie nie uzywam gotowki.
          Swoje zobowiazania splacam w terminie dlatego moje karty obciazone sa od 3,9%
          do 7,99%. Zycze osiagniecia zdolnosci percepcyjnych wkrotce.
          • Gość: MACIEJ Re: Historia kredytowa. . .Alexowi wspak IP: *.ny325.east.verizon.net 24.01.03, 02:39
            Gość portalu: felusiak napisał(a):

            > Wypowiedz Alexa jest na tak niskim poziomie, ze zastanawialem sie czy
            > odpowiedziec. mbs w zasadzie wyjasnil i sprostowal brednie Alexa.
            > Czlowiek ten ekonomii uczyl sie na bazarze stad nie wie zupelnie o czym mowi.
            > Miesza sie wszystko biedakowi w glowie. Rece opadaja.

            Sam widzisz ,ze nie masz problemu z odroznieniem kto ma wyksztalcenie
            ekonomiczne a kto go nie ma.
            MBS jest ekonomista i to dobrym i jego mozesz sie czepiac bo ty tez jestes
            ekonomista.
            Ale Alex nie jest ekonomista i na dodatek facet jest wrazliwy i chcialby sobie
            z dobrymi ekonomistami pogadac jak rowny z rownym.
            W Polsce nauki ekonomiczne nie stoja na najwyzszym poziomie i akurat to forum
            skupia wielu ciekawych ludzi.
            Miejcie wyrozumialosc dla Fizyka,rybb,Alex'a i innych.
            • Gość: Alex Reach Your Financial Freedom...... IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 24.01.03, 20:59
              Gość portalu: MACIEJ napisał(a):

              > Sam widzisz ,ze nie masz problemu z odroznieniem kto ma wyksztalcenie
              > ekonomiczne a kto go nie ma.
              > MBS jest ekonomista i to dobrym i jego mozesz sie czepiac bo ty tez jestes
              > ekonomista.
              > Ale Alex nie jest ekonomista i na dodatek facet jest wrazliwy i chcialby
              sobie
              > z dobrymi ekonomistami pogadac jak rowny z rownym.
              > W Polsce nauki ekonomiczne nie stoja na najwyzszym poziomie i akurat to forum
              > skupia wielu ciekawych ludzi.
              > Miejcie wyrozumialosc dla Fizyka,rybb,Alex'a i innych.


              Po to Was Polska za ocean wyslala, abyscie sie madrosci
              od Rockeffellerow, Morganow czy Barrettow uczyli, a nie
              powtarzali ta medialna papke, ktora oni karmia tych
              Frankow czy Kazikow z Norman czy Driggs Ave.

              A co do wyksztalcenia, to skonczylem cos tam, w dosc znanej szkolce,
              ale rzeczywiscie nie byla to ekonomia.
              Ekonomii nauczylo mnie zycie i uwazne sluchanie, nie zawsze ukladnych,
              pro-byznesowych opinii roznych specjalistow w swoich dziedzinach.
              A ludzie czasem oprocz oficjalnego stanowiska maja swoje prywatne
              calkiem odmnienne zdanie.

              Dla przykladu calkiem prawdziwa historyjka.

              Mieszkajlem w pewnym miescie, o mentalnosci innej niz NYc, gdzie
              na codzien obowiazuja twarde prawa biznesu, ale sa jeszcze silne
              powiazania spolecznosci na bazie religii czy etyki, ktore zas nie
              pozwalaja ludziom na bezwzgledne drenowanie swoich wspolobywateli.

              To te spolecznosci, raczej zamkniete do ludzi z zewnatrz, tworza
              wlasne struktury, forum, na ktorych dyskutuje sie, uswiadamia sie
              wzajemnie o dzialaniach mechanizmow spolecznych w roznych sferach
              dzialanosci.

              Pamietam, ze na jednym z kanalow (dostepnych wylacznie w rejonie
              campusu-miasteczka studenckiego znanego uniwersytetu) prowadzono
              przez kilka miesiecy wyklady pt. "How to reach financial freedom
              before your 45th birthday" - Jak osiagnac niezaleznosc finansowa
              przed ukonczeniem 45 lat". Wyklady prowadzil facet (o nieco azjatyckim
              nazwisku), ktory byl szefem banku Norwest w tym miescie.
              Nie starczylo by miejsca na tym forum by to omowic.

              Facet przedstawial wykresy, symulacje i opisy jak wygladaja stadia
              zadluzenia przecietnej amerykanskiej rodziny i jakie sa zagrozenia.
              Udowodnil, ze rodzina z srednimi zarobkami, w wieku okolo 45 lat
              moze byc juz niezalezna od bankow, ze swoim wlasnym, splaconym domem
              i samochodami i reszta swych dochodow moze inwestowac w sposob
              dowolny (podroze, studia swych dzieci).

              Jego recepta byla prosta. W pierwszych latach jak najwiecej
              oszczedzaj i zaczynaj jak zakupy z jak najwyzszym swoim kapitalem.
              Bez pozyczek sie nie obejdzie, ale tylko w minimum koniecznym.
              Odradzal "lekkie" korzystanie z bankow, choc sam byl jego szefem.

              I jeszcze jedna ciekawostka. To ten facet juz 1998 otwarcie mowil,
              ze pod koniec 1999 gielda padnie, DOW JONES spadnie o 1/3, a NASDAQ o 2/3.
              Chyba sie duzo nie pomylil.
              Mowil, tez ze DOW Jones osiagnie poziom z 1999 dopiero w koncu 2002.
              I tu sie pomylil. Byl zbytnim optymista.
              Chce to wierzcie, chcecie nie wierzcie, to wasza sprawa.

              Ja tez nie narzekam. Wycofalem sie z gieldy odpowiednio wczesnie, z
              przyzwoitym dorobkiem. Gdy przychodzi recesja (to juz trzecia w mojej
              karierze), wynajmuje chate i jade w swiat. Stac mnie, aby nie pracowac
              przez dluzszy czas i zaden wierzyciel nie stuka mi do drzwi. A w czasie
              recesji, gdy drobne kundelki zagryzaja sie o ostatnie wolne stolki,
              ja podrozuje po swiecie i inwestuje w siebie, bezstresowo.

              Co mnie tam obchodzi upadajacy Kmart czy Enron? Czy tez nastepne planowane
              wojny faceta z Bushu czy jego dwoch wspolplemiencow z plemienia Kunta-Kinte
              (C. Rice, C. Powell). Niech im iracki piasek lekkim bedzie.....

              Tak, wiec drodzy forumowicze z NYC, wierzcie bezgranicznie waszym finansowym
              guru i badzcie jak skala nabrzezna odporna na uderzemia przeciwnosci, recesji.
              W koncu na takich ja Wy, prostych duszach, ta cala Ameryka sie opiera.....




              • Gość: mbs Re: Reach Your Financial Freedom...... IP: *.dyn.optonline.net 24.01.03, 23:31
                Gość portalu: Alex napisał(a):
                ...
                > Pamietam, ze na jednym z kanalow (dostepnych wylacznie w rejonie
                > campusu-miasteczka studenckiego znanego uniwersytetu) prowadzono
                > przez kilka miesiecy wyklady pt. "How to reach financial freedom
                > before your 45th birthday" - Jak osiagnac niezaleznosc finansowa
                > przed ukonczeniem 45 lat". Wyklady prowadzil facet (o nieco azjatyckim
                > nazwisku), ktory byl szefem banku Norwest w tym miescie.
                > Nie starczylo by miejsca na tym forum by to omowic.

                Zacznijmy od tego czy facet byl szefem Norwest jako firmy ktora
                w tej chili nie istnieje poniewaz zostala wchloniona przez Wells
                Fargo, czy tylko szefem jednego banku Norwest w tym miescie?
                Tutaj jest oczywiscie zasadnicza roznica.

                > Facet przedstawial wykresy, symulacje i opisy jak wygladaja stadia
                > zadluzenia przecietnej amerykanskiej rodziny i jakie sa zagrozenia.
                > Udowodnil, ze rodzina z srednimi zarobkami, w wieku okolo 45 lat
                > moze byc juz niezalezna od bankow, ze swoim wlasnym, splaconym domem
                > i samochodami i reszta swych dochodow moze inwestowac w sposob
                > dowolny (podroze, studia swych dzieci).

                W praktyce jedna rodzina bedzie niezalezna z kilkoma bilionami
                dolarow, inna z kilkoma milionami, inna z kilkuset tysiacami a
                inna bedzie zadluzona na kilkaset tysiecy. Tutaj wykresy,
                symulacje i opisy nie zmienia ludzkiej natury.

                > Jego recepta byla prosta. W pierwszych latach jak najwiecej
                > oszczedzaj i zaczynaj jak zakupy z jak najwyzszym swoim kapitalem.
                > Bez pozyczek sie nie obejdzie, ale tylko w minimum koniecznym.
                > Odradzal "lekkie" korzystanie z bankow, choc sam byl jego szefem. . .

                Prawde mowiac ta recepta nie dziala w praktyce. Jezeli przejzysz
                zyciorysy osob naprawde bogatych to JEDNA z charakterystycznych
                cech tych ludzi jest umiejetnosc uzywania CUDZYCH pieniedzy.

                Zastanow sie logicznie. Dla przykladu kupujesz Hummera H1 za
                gotowke to placisz ponad $100 tys. gotowki ktorej sie pozbywasz
                a kiedy wezmiesz sobie pozyczke na zero procent to nadal masz
                ten Hummer, zainwestujesz swoje $100 tys. w jakikolwiek biznes
                i w swoje ulubione akcje i dodatkowo dostaniesz spowrotem $75
                tysiecy wedlug dzisiejszych ustaw podatkowych. Wydaje mi sie ze
                tylko idiota wydawalby gotowke w tym przypadku.

                Podobnie dla mlodych ludzi kupowanie domu w USA za gotowke,
                z malymi specyficznymi wyjatkami, jest z reguly czystym
                idiotyzmem kiedy wedlug terazniejszych ustaw wiekszosc
                mlodych ludzi przez kupno domu automatycznie zredukuje
                lub zlikwiduje wszystkie swoje podatki. Innymi slowami ci
                mlodzi ludzie maja dom bardzo POWAZNIE subsydiowany przez
                uncle Sam'a jezeli kupia go za CUDZE pieniadze wiec w
                wiekszosci przypadkow nawet jezeli maja pieniadze w banku
                na trzy domy to nadal w wiekszosci przypadkow NIE POWINNI
                kupowac domu za gotowke ale przykladowo kupic dom powiedzmy
                za $300 tys. placac powiedzmy 5 proc. oprocentowania i
                zainwestowac swoje $300 tys. gdziekolwiek to dlugoterminowo
                uzyska sie znacznie wiecej niz 5%. Nawet jezeli byloby
                to mniej niz 5% to i tak z nawiazka zyski zmniejszonego
                opodatkowania zrobia kupno za CUDZE pieniadze znacznie
                TANSZE.

                Oczywiscie oszczedzanie pieniedzy jest konieczne i tutaj
                spojrz na dzieci amerykanskie ktore dorabiaja sobie rutynowo
                juz w middle i w high school obojetnie czy jest to na najnowszy
                MP3 player czy na samochod.

                To jest najlepszy czas na popelnianie bledow i lekcje
                oszczedzania. Ostatecznie czlowiek uczy sie na bledach
                ale dla ucznia ktory pracuje za $8 na godz. w McDonaldzie
                czy lokalnym supermarkecie te male sumy stanowia prawdziwe
                lekcje.

                Wymaganie w tym mlodym wieku oszczedzania jest raczej
                nielogiczne i jest kontraproduktywne i tylko poprzez
                praktyke i praktyczne bledy a nie poprzez wykresy,
                suymulacje czy opisy mlodzi ludzie automatycznie i
                bardzo szybko potrafia nauczyc sie oszczedzac.

                > I jeszcze jedna ciekawostka. To ten facet juz 1998 otwarcie mowil,
                > ze pod koniec 1999 gielda padnie, DOW JONES spadnie o 1/3, a NASDAQ o 2/3.
                > Chyba sie duzo nie pomylil.
                > Mowil, tez ze DOW Jones osiagnie poziom z 1999 dopiero w koncu 2002.
                > I tu sie pomylil. Byl zbytnim optymista.
                > Chce to wierzcie, chcecie nie wierzcie, to wasza sprawa.

                W 1998 roku KAZDY kto spojrzal na swoje akcje i widzial ze
                rosna czasami kilkadziesiat lub kilkaset procent w ciagu
                godzin wiedzial ze gielda jest przewartosciowana i kazdy
                wiedzial ze KOREKCJA musi nastapic
                • Gość: Alex Re: Reach Your Financial Freedom...... IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 25.01.03, 00:28
                  Gość portalu: mbs napisał(a):


                  > Zacznijmy od tego czy facet byl szefem Norwest jako firmy ktora
                  > w tej chili nie istnieje poniewaz zostala wchloniona przez Wells
                  > Fargo, czy tylko szefem jednego banku Norwest w tym miescie?
                  > Tutaj jest oczywiscie zasadnicza roznica.

                  Byl szefem glownej filii w miescie, jezeli cie to interesuje?

                  > W praktyce jedna rodzina bedzie niezalezna z kilkoma bilionami
                  > dolarow, inna z kilkoma milionami, inna z kilkuset tysiacami a
                  > inna bedzie zadluzona na kilkaset tysiecy. Tutaj wykresy,
                  > symulacje i opisy nie zmienia ludzkiej natury.

                  Ja mowilem o rodzinie o srednim amerykanskim dochodzie.
                  Niezaleznosc znaczyla bez dlugow do splacania....
                  Zyc na biezaco, kapito....

                  > Prawde mowiac ta recepta nie dziala w praktyce. Jezeli przejzysz
                  > zyciorysy osob naprawde bogatych to JEDNA z charakterystycznych
                  > cech tych ludzi jest umiejetnosc uzywania CUDZYCH pieniedzy.

                  Tu nie chodzi o ludzi bardzo bogatych, a ludzi wolnych od dlugow
                  a zyjacych na przyzwoitym poziomie....

                  > Zastanow sie logicznie. Dla przykladu kupujesz Hummera H1 za
                  > gotowke to placisz ponad $100 tys. gotowki ktorej sie pozbywasz
                  > a kiedy wezmiesz sobie pozyczke na zero procent to nadal masz
                  > ten Hummer, zainwestujesz swoje $100 tys. w jakikolwiek biznes
                  > i w swoje ulubione akcje i dodatkowo dostaniesz spowrotem $75
                  > tysiecy wedlug dzisiejszych ustaw podatkowych. Wydaje mi sie ze
                  > tylko idiota wydawalby gotowke w tym przypadku.

                  Od jak dawno jest zerowe oprocentowanie? I jak dlugo jeszcze bedzie?
                  Miesiac, rok. Jest recesja, ale wkrotce ludzie zechca podwyzek i
                  inflacja zastuka do drzwi....

                  > Podobnie dla mlodych ludzi kupowanie domu w USA za gotowke,
                  > z malymi specyficznymi wyjatkami, jest z reguly czystym
                  > idiotyzmem kiedy wedlug terazniejszych ustaw wiekszosc
                  > mlodych ludzi przez kupno domu automatycznie zredukuje
                  > lub zlikwiduje wszystkie swoje podatki. Innymi slowami ci
                  > mlodzi ludzie maja dom bardzo POWAZNIE subsydiowany przez
                  > uncle Sam'a jezeli kupia go za CUDZE pieniadze wiec w
                  > wiekszosci przypadkow nawet jezeli maja pieniadze w banku
                  > na trzy domy to nadal w wiekszosci przypadkow NIE POWINNI
                  > kupowac domu za gotowke ale przykladowo kupic dom powiedzmy
                  > za $300 tys. placac powiedzmy 5 proc. oprocentowania i
                  > zainwestowac swoje $300 tys. gdziekolwiek to dlugoterminowo
                  > uzyska sie znacznie wiecej niz 5%. Nawet jezeli byloby
                  > to mniej niz 5% to i tak z nawiazka zyski zmniejszonego
                  > opodatkowania zrobia kupno za CUDZE pieniadze znacznie
                  > TANSZE.

                  Nikt nie kaze kupowac domu za gotowke. Chodzi o mozliwie
                  duzy downpayment.......

                  > Oczywiscie oszczedzanie pieniedzy jest konieczne i tutaj
                  > spojrz na dzieci amerykanskie ktore dorabiaja sobie rutynowo
                  > juz w middle i w high school obojetnie czy jest to na najnowszy
                  > MP3 player czy na samochod.
                  > To jest najlepszy czas na popelnianie bledow i lekcje
                  > oszczedzania. Ostatecznie czlowiek uczy sie na bledach
                  > ale dla ucznia ktory pracuje za $8 na godz. w McDonaldzie
                  > czy lokalnym supermarkecie te male sumy stanowia prawdziwe
                  > lekcje.
                  > Wymaganie w tym mlodym wieku oszczedzania jest raczej
                  > nielogiczne i jest kontraproduktywne i tylko poprzez
                  > praktyke i praktyczne bledy a nie poprzez wykresy,
                  > suymulacje czy opisy mlodzi ludzie automatycznie i
                  > bardzo szybko potrafia nauczyc sie oszczedzac.

                  Gdyby sie nauczyli oszczedzac to nie mieliby w mlodym
                  wieku tysiecy $$$ dlugu na swych kontach....

                  > W 1998 roku KAZDY kto spojrzal na swoje akcje i widzial ze
                  > rosna czasami kilkadziesiat lub kilkaset procent w ciagu
                  > godzin wiedzial ze gielda jest przewartosciowana i kazdy
                  > wiedzial ze KOREKCJA musi nastapic

                  Ladna mi KOREKCJA w przypadku NASDAQ. Spadek do 25% wartosci. To KRACH.
                  Nikt nie chcial sluchac o mozliwosci spadku. Niewielu sie
                  wycofalo w pore. Ile milionow durniow jeszcze pakowalo pieniadze
                  na gielde w kwietniu 2000, nastapil poczatek spadku.
                  Znam osobiscie kilku z nich. Mieli tyle pieniedzy, ze mogli
                  przed piecdziesiatka przejsc na emeryture. Ryzykowali i dzis
                  rozpczliwie szukaja pracy......

                  Widze, ze masz ogromne zaufanie do tej machiny finansowej, wbrew
                  kiepskim wynikom gosodarki. DJ znowu dzis spadl 238 punktow i
                  jest to juz piaty spadek w ciagu ostatnich szesciu dni....
                  Spojrz, przez okno. Mroz ci tylek sciska a ropa moze jeszcze
                  pojsc w gore. Bush chce isc na wojenke, ale prawie wszyscy go
                  w Europie olali i niewielu chce umierac za rope.
                  Nawet w Polsce, ktora oficjalnie popiera Busha 78% ludzi jest
                  przeciwko wojnie z Irakiem.....

                  W takich czasach najpewniejsze jest to co masz w kieszeni albo
                  w zasiegu reki....
                  • Gość: mbs Re: Ekonomia i zyski. . . po polsku IP: *.dyn.optonline.net 25.01.03, 02:04
                    Gość portalu: Alex napisał(a):

                    ) Gość portalu: mbs napisał(a):
                    )
                    )
                    ) ) Zacznijmy od tego czy facet byl szefem Norwest jako firmy ktora
                    ) ) w tej chili nie istnieje poniewaz zostala wchloniona przez Wells
                    ) ) Fargo, czy tylko szefem jednego banku Norwest w tym miescie?
                    ) ) Tutaj jest oczywiscie zasadnicza roznica.
                    )
                    ) Byl szefem glownej filii w miescie, jezeli cie to interesuje?

                    Tak przypuszczalem.

                    ) ) W praktyce jedna rodzina bedzie niezalezna z kilkoma bilionami
                    ) ) dolarow, inna z kilkoma milionami, inna z kilkuset tysiacami a
                    ) ) inna bedzie zadluzona na kilkaset tysiecy. Tutaj wykresy,
                    ) ) symulacje i opisy nie zmienia ludzkiej natury.
                    )
                    ) Ja mowilem o rodzinie o srednim amerykanskim dochodzie.
                    ) Niezaleznosc znaczyla bez dlugow do splacania....
                    ) Zyc na biezaco, kapito....

                    Nie ma rodziny w Ameryce o srednim amerykanskim dochodzie. Jedni
                    maja wyzsze, inni nizsze dochody i dlatego mozesz obliczac srednia.
                    Dla wiekszosci rodzin pozbycie sie dlugu w domu jest niewskazane a
                    szczegolnie dla tych kolo sredniej amerykanskiego dochodu. Tutaj
                    zyski ze zmniejszonych lub zlikwidowanych podatkow dla takiej
                    rodziny powoduja ze nawet jezeli rodzina ta ma gotowke na kupno
                    domu lub kilku domow to najprawdopodobniej nadal powinna kupic
                    dom na kredyt a zainwestowac gotowke gdzie indziej.

                    Poza tym w dzisiejszych czasach z uwagi na niskie oprocentowanie
                    zaledwie kilku procent bez tysiecy dolarow ulg podatkowych
                    rocznie tak jak w USA oplaca sie wziasc kredyt w kazdym kraju
                    bez ulg podatkowych a zainwestowac pieniadze w cokolwiek
                    o wyzszym dochodzie.

                    Tutaj zwykla matematyka udowodni ci co jest bardziej oplacalne
                    dla ciebie.

                    ) ) Prawde mowiac ta recepta nie dziala w praktyce. Jezeli przejzysz
                    ) ) zyciorysy osob naprawde bogatych to JEDNA z charakterystycznych
                    ) ) cech tych ludzi jest umiejetnosc uzywania CUDZYCH pieniedzy.
                    )
                    ) Tu nie chodzi o ludzi bardzo bogatych, a ludzi wolnych od dlugow
                    ) a zyjacych na przyzwoitym poziomie....

                    Dlug jest problemem kiedy np. oprocentowanie jest wysokie lub
                    roznica pomiedzy zyskiem z inwestycji i oplatami na finansowanie
                    dlugu jest niekotrzystn. W sytuacji gdzie oprocentowanie zbliza
                    sie do zera wydawanie gotowki na cokolwiek jest ZUPELNIE
                    idiotyczne i tutaj kazdy przedszkolak ci powie ze kupno
                    samochodu za gotowke bedzie IDIOTYCZNE jezeli mozesz kupic
                    ten sam samochod na zero procent a zainwestowac swoje
                    pieniadze w cokolwiek w tym czasie.

                    A jezeli ktos jest juz tak ograniczony ze boji sie inwestowac
                    to moze wlozyc pieniadze do banku. Istnieje tysiace bankow
                    w USA i np. moje wszystkie placa co najmniej 2% za trzymanie
                    pieniedzy na najzwyklejszym checking koncie. Ja nie jestem
                    pewny gdzie ty znajdujesz tych nauczycieli ekonomii ale
                    tu nie potrzebujesz nauczyciela lecz odrobine zdrowego
                    rozsadku i ewentualnie kalkulator aby zauwazyc ze placenie
                    gotowka JEST idiotyczne.

                    ) ) Zastanow sie logicznie. Dla przykladu kupujesz Hummera H1 za
                    ) ) gotowke to placisz ponad $100 tys. gotowki ktorej sie pozbywasz
                    ) ) a kiedy wezmiesz sobie pozyczke na zero procent to nadal masz
                    ) ) ten Hummer, zainwestujesz swoje $100 tys. w jakikolwiek biznes
                    ) ) i w swoje ulubione akcje i dodatkowo dostaniesz spowrotem $75
                    ) ) tysiecy wedlug dzisiejszych ustaw podatkowych. Wydaje mi sie ze
                    ) ) tylko idiota wydawalby gotowke w tym przypadku.
                    )
                    ) Od jak dawno jest zerowe oprocentowanie? I jak dlugo jeszcze bedzie?
                    ) Miesiac, rok. Jest recesja, ale wkrotce ludzie zechca podwyzek i
                    ) inflacja zastuka do drzwi....

                    Sytuacja jest tak sama w kazdym innym czasie. W tej chwili mozesz
                    wziasc pozyczke na zero procent i wlozyc nawet te pieniadze na
                    najzwyklejszy checking account gdzie dostaniesz ponad 2 proc. Piec
                    lat temu mogles wziac pozyczke na 5% a wlozyc pieniadze na konto
                    oprocentowane na 7 procent. Wysokosc oprocentowania nie gra roli
                    ale wazne jest jak latwo jest dostac kredyt w stosunku do zarobienia
                    pieniedzy.

                    Moj brat utrzymywal sie i to nawet bardzo dobrze poprzez lata studiow
                    wlasnie wykorzystujac programy komputerowe do wykorzystania znacznie
                    mniejsze roznic oprocentowania pomiedzy roznymi bankami.
                    ...
                    ) Nikt nie kaze kupowac domu za gotowke. Chodzi o mozliwie
                    ) duzy downpayment.......

                    Po co duzy? Jezeli mozesz zainwestowac swoje pieniadze na nieco
                    wyzszy procent niz placisz w pozyczce to rozchodzi sie o placenie
                    jak NAJMNIEJSZEGO downpayment'u.
                    . . .
                    ) Gdyby sie nauczyli oszczedzac to nie mieliby w mlodym
                    ) wieku tysiecy $$$ dlugu na swych kontach....

                    Ale tutaj to mamy juz socjalne problemy i zwykla ludzka nature.
                    Ostatecznie w wolnym kraju ludzie maja mozliwosc wyboru i
                    tutaj tez niektorzy beda mieli potezny dlug ktorego nie beda
                    w stanie splacic kiedy inni beda mieli mniejszy dlug kiedy
                    inni beda mieli dlug wylacznie po to aby zarobic na nim.

                    ) ) W 1998 roku KAZDY kto spojrzal na swoje akcje i widzial ze
                    ) ) rosna czasami kilkadziesiat lub kilkaset procent w ciagu
                    ) ) godzin wiedzial ze gielda jest przewartosciowana i kazdy
                    ) ) wiedzial ze KOREKCJA musi nastapic
                    )
                    ) Ladna mi KOREKCJA w przypadku NASDAQ. Spadek do 25% wartosci. To KRACH.
                    ) Nikt nie chcial sluchac o mozliwosci spadku.

                    Bzdura. W 1999 roku, szczegolnie w drugiej polowie roku widoczna
                    byla nerwowosc rynkow i programowe kupowanie akcji. Pod koniec
                    1999 roku pomimo ze glowne indeksy szly w gore to wiekszosc akcji
                    spadala na wartosci i tutaj potrzeba bylo byc zupelnie slepym aby
                    nie zauwazyc tego bez wnikania w wartosci akcji etc. co tez bylo
                    raczej niemozliwe do niezuwazenia w pore.

                    ) Niewielu sie wycofalo w pore.

                    Raczej wiekszosc pozbierala swoje zyski. Ludzie ktorzy kupowali
                    akcje za $5 nieco wczesniej i ktorzy zauwazyli ze sa warte $1000
                    z reguly zawsze zarobili BARDZO duzo. Te akcje internetowe to
                    nie byl Ford i kazdy kto je kupowal kupowal je wylacznie
                    spekulacyjne wiedzac ze jest to krotkotrwaly zysk ktory
                    zniknie wkrotce. Problem we wszystkich krachach jest ten ze
                    na koncu wzrostu prawie WSZYSCY profesjonalisci juz sprzedali
                    zupelnie swoje akcje i na rynku pozostali amatorzy to znaczý
                    ci ludzie ktorzy kupili akcje za $1000 niz z innej przyczyny
                    ale wylacznie dlatego ze kilka dni wczesniej widzeili je za
                    $900.

                    Ale jaki tu problem. Predyktywnosc rynkow jest stala i bylo
                    tak samo za czasow tulipanow czy Wielkiej Depresji i
                    niestety bedzie tak ZAWSZE poniewaz co iles tam sekund'
                    rodzi sie nowy SUCKER.

                    ) Ile milionow durniow jeszcze pakowalo pieniadze
                    ) na gielde w kwietniu 2000, nastapil poczatek spadku.
                    ) Znam osobiscie kilku z nich. Mieli tyle pieniedzy, ze mogli
                    ) przed piecdziesiatka przejsc na emeryture. Ryzykowali i dzis
                    ) rozpczliwie szukaja pracy......

                    Kazdy kto pakowal swoje OSTATNIE pieniadze robil blad ale NIE
                    dlatego ze bral udzial w gieldzie. Ostatecznie nawet w kwietniu
                    mozna bylo wejsc i nastepnie wyjsc z rynku ze stratami
                    kilku procent. Ja nie jestem pewny w JAKI sposob JEST mozliwe
                    stracenie np. WSZYSTKÏCH swoich oszczednosci. Aby to zrobic
                    potrzeba sporo wysilku i ZLAMANIA WSZYSTKICH podstawowych
                    zasad inwestowania.

                    ) Widze, ze masz ogromne zaufanie do tej machiny finansowej, wbrew
                    ) kiepskim wynikom gosodarki. DJ znowu dzis spadl 238 punktow i
                    ) jest to juz piaty spadek w ciagu ostatnich szesciu dni....
                    ) Spojrz, przez okno. Mroz ci tylek sciska a ropa moze jeszcze
                    ) pojsc w gore. Bush chce isc na wojenke, ale prawie wszyscy go
                    ) w Europie olali i niewielu chce umierac za rope.

                    Gospodarka ma zupelnie OK wyniki. DJ powinien spasc PRZED
                    wojna ale wzrosnie gwaltownie W CZASIE wojny i PO wojnie ale
                    DJ to nie gospodarka wiec to czy on idzie w dol czy w gore
                    niekoniecznie musi stwierdzac ze gospodarka idzie w dol czy
                    w gore.

                    Co do ceny ropy naftowej to tez pojdzie w gore przed wojna
                    a zacznie spadac w czasie i po wojnie
                    • Gość: Alex Japonia - Ujemne stopy procentowe IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 25.01.03, 11:40
                      Zapomniales podkreslic, ze te bezprocentowe pozyczki sa
                      zwykle na okreslone artykuly, a nie sa to pozyczki osobiste.
                      Wymuszaja zakup takich artykulow, ktorych zakup czasem mozna
                      odlozyc jak np. nastepny samochod.

                      Ameryce nie pomoga zerowe stopy procentowe, jezeli wiekszosc
                      nie ma ochoty kupowac.

                      W Japonii sa nawet ujemne stopy procentowe i gospodarka lezy...

                      • Gość: Alex Re: Japonia - Ujemne stopy procentowe IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 25.01.03, 11:42

                        Mniej oddaję, niż pożyczam

                        W Japonii po raz pierwszy w historii pojawiły się ujemne stopy procentowe.


                        Bezprecedensowe wydarzenie miało miejsce w piątek na rynku międzybankowym i
                        dotyczyło pożyczek dniowych. Banki, które zaciągnęły pożyczki w jenach, po
                        jednym dniu zwracają swoim kredytodawcom mniejszą sumę. Ta negatywna stopa
                        wynosiła 0,01 - 0,02 proc., co oznacza, że pożyczając 1 mln jenów, trzeba było
                        oddać 999 tys. 900 jenów. To skutek bardzo dużej płynności i braku zaufania do
                        jena. Banki boją się trzymać gotówkę w japońskiej walucie, która cały czas
                        traci na wartości.

                        Bankowcy oceniają, że piątkowe transakcje pożyczek po ujemnej stopie
                        procentowej dotyczyły ok. 15 mld jenów (równowartość 127 mln USD).

                        Na rynku jest za dużo jenów w wyniku zasilania przez bank centralny. Bank
                        Japonii (BOJ) pompuje duże ilości gotówki, bo chce utrzymać stopy procentowe
                        dla klientów możliwie blisko zera, żeby ożywić tkwiącą od wielu lat w recesji
                        gospodarkę. Banki jednak lokują tę gotówkę w zagraniczne waluty i obligacje.

                        REUTERS

                        www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_030125/ekonomia/ekonomia_a_14.html
                • Gość: felusiak Re: Reach Your Financial Freedom...... IP: *.nyc.rr.com 25.01.03, 00:49
                  Alex wlasnie zabil watek powyzszym postem.
                  Alex pewnych mechanizmow nie rozumial, nie rozumie i broni sie wszlkimi
                  sposobami przed zrozumieniem. Gdyby wszyscy kupowali wszystko za gotowke to
                  mielibysmy sytuacja podobna do wszystkich gotowkowych krajow takich jak
                  Polska, Rosja i Zimbabwe.
                  • Gość: Alex Nie badz taki zuch...... IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 25.01.03, 01:10
                    .....po upadku WTC za chwile runie Wall Street i cala ta piramida
                    finansowa. I wtedy zobaczysz swoja wirtualna lokate.

                    Mialem kilka osob w rodzinie, ktorzy inwestowali przed wojna
                    na gieldzie w Berlinie i z czym zostali...? Z ladnymi papierkami,
                    ktore skupywal pozniej RFN placac 10% nominalnej wartosci...

                    Czy USA musi rozpoczynac wojne, aby utrzymac ten system przy zyciu....
                    Polska, Rosja i Zimbabwe nie musza.....

                    • Gość: mbs Re: Wirtualne lokaty. . . IP: *.dyn.optonline.net 25.01.03, 02:13
                      Gość portalu: Alex napisał(a):

                      > .....po upadku WTC za chwile runie Wall Street i cala ta piramida
                      > finansowa. I wtedy zobaczysz swoja wirtualna lokate.

                      Jak sam stwierdzasz masz tu wirtualna lokate. I jak wiadomo wirtualne
                      lokaty sa znacznie trudniejsze do zniszczenia. :-)

                      > Mialem kilka osob w rodzinie, ktorzy inwestowali przed wojna
                      > na gieldzie w Berlinie i z czym zostali...? Z ladnymi papierkami,
                      > ktore skupywal pozniej RFN placac 10% nominalnej wartosci...

                      No wlasnie. W Berlinie mozesz inwestowac PRZED wojna i PO wojnie
                      i masz zawsze IDENTYCZNE rezultaty.

                      > Czy USA musi rozpoczynac wojne, aby utrzymac ten system przy zyciu....
                      > Polska, Rosja i Zimbabwe nie musza.....

                      Mowiac o Zimbabwe to tam przydaloby sie zrobic porzadek. :-)

                      mbs
                      • Gość: Alex Re: Wirtualne lokaty. . . IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 25.01.03, 11:27
                        Gość portalu: mbs napisał(a):

                        > Gość portalu: Alex napisał(a):

                        > Jak sam stwierdzasz masz tu wirtualna lokate. I jak wiadomo wirtualne
                        > lokaty sa znacznie trudniejsze do zniszczenia. :-)

                        Ale czasem istnieja tylko w naszej podswiadomosci. Chce je dotknac,
                        a one znikaja....

                        > No wlasnie. W Berlinie mozesz inwestowac PRZED wojna i PO wojnie
                        > i masz zawsze IDENTYCZNE rezultaty.

                        Za to postepy na Wall Street zapieraja oddech....

                        > Mowiac o Zimbabwe to tam przydaloby sie zrobic porzadek. :-)

                        Zrob najpierw porzadek w amerykanskim malpim gaju....
                      • Gość: rybb Re: Wirtualne lokaty. . . IP: *.kra.cdp.pl, / *.crowley.pl 26.01.03, 22:04
                        Gość portalu: mbs napisał(a):

                        > Gość portalu: Alex napisał(a):
                        >
                        > > .....po upadku WTC za chwile runie Wall Street i cala ta piramida
                        > > finansowa. I wtedy zobaczysz swoja wirtualna lokate.
                        >
                        > Jak sam stwierdzasz masz tu wirtualna lokate. I jak wiadomo wirtualne
                        > lokaty sa znacznie trudniejsze do zniszczenia. :-)
                        >
                        > > Mialem kilka osob w rodzinie, ktorzy inwestowali przed wojna
                        > > na gieldzie w Berlinie i z czym zostali...? Z ladnymi papierkami,
                        > > ktore skupywal pozniej RFN placac 10% nominalnej wartosci...
                        >
                        > No wlasnie. W Berlinie mozesz inwestowac PRZED wojna i PO wojnie
                        > i masz zawsze IDENTYCZNE rezultaty.
                        >
                        > > Czy USA musi rozpoczynac wojne, aby utrzymac ten system przy zyciu....
                        > > Polska, Rosja i Zimbabwe nie musza.....
                        >
                        > Mowiac o Zimbabwe to tam przydaloby sie zrobic porzadek. :-)
                        >
                        > mbs

                        ano, przydaloby sie... ale nie ma jak. jedyni ktorzy maja wplyw na sytuacje to
                        RPA. Anglia, USA czy Francja moga grozic ile chca ale w realiach politycznych
                        sytuacja jest taka ze bez poparcia RPA nikt tam nie wkroczy... a RPA jak
                        wiadomo: anemia na calego. na pewno nie pomaga tez widok zawstydzonego Mbekiego
                        po przemowieniu Mugabego na szczycie w Johannesburgu, gdzie polowa delegatow
                        przyjela brawami gbura, a wygwizdala Powella. wszystko chyba w rekach samych
                        zimbabweanczykow... niech kreuja swoja przyszlosc tak jak to dokonali
                        Kenijczycy.

                        pozdr.
    • cervonycapturek Re: Ameryka się buduje ..... 26.01.03, 18:21
      Gość portalu: Alex napisał(a):

      > Ameryka się buduje
      >
      > Reuters 21-01-2003, ostatnia aktualizacja 21-01-2003 18:17
      >
      > Kwitnie sektor budownictwa w USA: w grudniu ub.r.
      rozpoczęto rekordowo wysoką
      > liczbę budów. Jak sądzą analitycy Departamentu Handlu,
      w ubiegłym roku w USA
      > rozpoczęto aż 1,8 mln inwestycji budowlanych. . .

      Nastepna przewaga amerykanow nad europejczykami to jest
      wlasnie posiadanie wlasnego domu. To niestety ma powazny
      wplyw na ekonomie i stope zyciowa.

      CC
      fax: +44 870 135 1271
      • Gość: Alex Re: Ameryka się buduje ..... IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 26.01.03, 22:21
        cervonycapturek napisał:

        > Nastepna przewaga amerykanow nad europejczykami to jest
        > wlasnie posiadanie wlasnego domu.

        Drewnianej budy obitej plytami wiorowymi od zewnatrz, a plytami
        gipsowymi od wewnatrz, o standarcie (zachodnio)europejskiego garazu...

        > To niestety ma powazny wplyw na ekonomie i stope zyciowa.

        Biorac pozyczke na 25-30 lat, mozna przez ten okres spokojnie zapomniec
        o slowie "wakacje"........



        • Gość: mbs Re: Ameryka się buduje. . . IP: *.dyn.optonline.net 27.01.03, 18:55
          Gość portalu: Alex napisał(a):
          ...
          > > Nastepna przewaga amerykanow nad europejczykami to jest
          > > wlasnie posiadanie wlasnego domu.
          >
          > Drewnianej budy obitej plytami wiorowymi od zewnatrz, a plytami
          > gipsowymi od wewnatrz, o standarcie (zachodnio)europejskiego garazu...

          Jezeli mowa jest o budownictwie szkieletowym to nie jest ono
          sporo drozsze niz inne formy budownictwa ale oczywiste zalety
          tej formy budownictwa sa znacznie wieksze. W Polsce budynki
          szkieletowe tez sa zaledwie 10-15% drozsze niz tradycyjne
          budownictwo lecz problem w Polsce jest znalezienie fachowcow
          tego typu budownictwa. W krajach zachodniej Europy (kraje
          skandynawskie) gdzie budownictwo szkieletowe jest popularne
          od dziesiatek lat nie ma problemow ze znalezieniem fachowcow
          wiec nie ma problemow ktore spotyka sie w Polsce.

          > > To niestety ma powazny wplyw na ekonomie i stope zyciowa.
          >
          > Biorac pozyczke na 25-30 lat, mozna przez ten okres spokojnie zapomniec
          > o slowie "wakacje"........

          Nie jestem pewny gdzie ty sie udajesz na wakacje ale tam gdzie
          ja sie udaje to bezdomnych raczej nie widac. :-)

          mbs
      • Gość: Marek Re: Ameryka się buduje ..... IP: *.dip.t-dialin.net 26.01.03, 22:33
        cervonycapturek napisał:

        > Gość portalu: Alex napisał(a):
        >
        > > Ameryka się buduje
        > >
        > > Reuters 21-01-2003, ostatnia aktualizacja 21-01-2003 18:17
        > >
        > > Kwitnie sektor budownictwa w USA: w grudniu ub.r.
        > rozpoczęto rekordowo wysoką
        > > liczbę budów. Jak sądzą analitycy Departamentu Handlu,
        > w ubiegłym roku w USA
        > > rozpoczęto aż 1,8 mln inwestycji budowlanych. . .
        >
        > Nastepna przewaga amerykanow nad europejczykami to jest
        > wlasnie posiadanie wlasnego domu. To niestety ma powazny
        > wplyw na ekonomie i stope zyciowa.
        >
        > CC
        > fax: +44 870 135 1271

        Kto ci powiedzial?W Unii najwiecej domow prywatnych maja Irlandczycy 81 Prozent, Hiszpanie 78%, Grecja 77% i Wlochy 75%.Niemcy zachodnie 42% a Szwajcaria 31%.
        A stopa zyciowa w RFN i Szwajcarii najwyzsza.
        W USA ta kwota wynosi 68%.Czyli gdzie tam USA do Hiszpanii...
        W RFN duzo bardziej zaludnionym cena dzialki kosztuje polowe domu.W Szwajcarii tereny gorzyste.
        No i domy w RFN czy Szwajcarii to nie pudelka kartonowe czy domki -ruinki w poludniowych Wloszech,Grecji czy Hiszpanii.Urlopowicze wiedza ,jak tam domy na wsi wygladaja.Wiemy tez,ze wiele tych amerykanskich domow to w RFN nie nazywaly by sie domy,ale domki letniskowe.
        A w USA starego domu sie nawet nie burzy,tylko stawia obok nowy...Dobrze sie maja,ci Amerykanie.
        • Gość: mbs Re: Ameryka się buduje ..... IP: *.dyn.optonline.net 27.01.03, 19:02
          Gość portalu: Marek napisał(a):
          . . .
          > Kto ci powiedzial?W Unii najwiecej domow prywatnych maja Irlandczycy 81
          Prozent
          > , Hiszpanie 78%, Grecja 77% i Wlochy 75%.Niemcy zachodnie 42% a Szwajcaria
          31%.
          > A stopa zyciowa w RFN i Szwajcarii najwyzsza.
          > W USA ta kwota wynosi 68%.Czyli gdzie tam USA do Hiszpanii...
          > W RFN duzo bardziej zaludnionym cena dzialki kosztuje polowe domu.W
          Szwajcarii
          > tereny gorzyste.
          > No i domy w RFN czy Szwajcarii to nie pudelka kartonowe czy domki -ruinki w
          pol
          > udniowych Wloszech,Grecji czy Hiszpanii.Urlopowicze wiedza ,jak tam domy na
          wsi
          > wygladaja.Wiemy tez,ze wiele tych amerykanskich domow to w RFN nie nazywaly
          by
          > sie domy,ale domki letniskowe. . .

          Przecietny nowy dom budowany w USA jest dwa do trzy razy
          wiekszy niz dom budowany w Niemczech czy Szwajcarii i poza
          tym wyposazenie standartowego domu w USA a w Niemczech
          czy Szwajcarii to tak wyposazenie standartowego samochodu
          w USA i w Niemczech czy Szwajcarii
          • Gość: Januszek Re: Ameryka się buduje ..... IP: *.dip.t-dialin.net 27.01.03, 21:20
            Gość portalu: mbs napisał(a):

            > Gość portalu: Marek napisał(a):
            > . . .
            > > Kto ci powiedzial?W Unii najwiecej domow prywatnych maja Irlandczycy 81
            > Prozent
            > > , Hiszpanie 78%, Grecja 77% i Wlochy 75%.Niemcy zachodnie 42% a Szwajcaria
            >
            > 31%.
            > > A stopa zyciowa w RFN i Szwajcarii najwyzsza.
            > > W USA ta kwota wynosi 68%.Czyli gdzie tam USA do Hiszpanii...
            > > W RFN duzo bardziej zaludnionym cena dzialki kosztuje polowe domu.W
            > Szwajcarii
            > > tereny gorzyste.
            > > No i domy w RFN czy Szwajcarii to nie pudelka kartonowe czy domki -ruinki
            > w
            > pol
            > > udniowych Wloszech,Grecji czy Hiszpanii.Urlopowicze wiedza ,jak tam domy n
            > a
            > wsi
            > > wygladaja.Wiemy tez,ze wiele tych amerykanskich domow to w RFN nie nazywa
            > ly
            > by
            > > sie domy,ale domki letniskowe. . .
            >
            > Przecietny nowy dom budowany w USA jest dwa do trzy razy
            > wiekszy niz dom budowany w Niemczech czy Szwajcarii i poza
            > tym wyposazenie standartowego domu w USA a w Niemczech
            > czy Szwajcarii to tak wyposazenie standartowego samochodu
            > w USA i w Niemczech czy Szwajcarii
            • Gość: mbs Re: Ameryka się buduje. . . IP: *.dyn.optonline.net 27.01.03, 22:26
              Gość portalu: Januszek napisał(a):
              ...
              > > Przecietny nowy dom budowany w USA jest dwa do trzy razy
              > > wiekszy niz dom budowany w Niemczech czy Szwajcarii i poza
              > > tym wyposazenie standartowego domu w USA a w Niemczech
              > > czy Szwajcarii to tak wyposazenie standartowego samochodu
              > > w USA i w Niemczech czy Szwajcarii
              • Gość: mbs Re: Ameryka się buduje. . . IP: *.dyn.optonline.net 27.01.03, 22:36
                Za ta sama cene co w Niemczech to typowo znajdziesz domy dwa
                razy wieksze w USA i ZNACZNIE lepiej wyposazone. Poza tym
                bodownictwo jest znacznie lepiej rozwiniete w USA wiec masz
                znacznie wiekszy wybor i KAZDY moze sobie znalezc dom
                dla siebie odpowiedni. Student czy mloda para moze kupic
                sobie maly dom za niewiele wiecej niz 100 tys. w wielu
                czesciach USA i sprzedac go za kilka lat i kupic sobie
                nastepny za 200 tys. a kilka lat pozniej nastepny za
                400 tys. itd. itp. co raczej nie jest takie latwe w Niemczech
                czy wiekszosci Europy gdzie kupno i sprzedaz domu to jest
                raczej skomplikowane przedsiewziecie.

                mbs
              • Gość: yoyo Re: Dom dla biednego imigranta IP: *.proxy.aol.com 28.01.03, 01:59
                Gość portalu: mbs napisał(a):
                ...
                > Porownaj sobie np. twoj najwiekszy dom za ?291800 do
                bardziej
                > typowego i tanszego nowego domu amerykanskiego za $244000
                . . .
                Domy byly zawsze i sa nadal znacznie tansze w ameryce.
                Dla przykladu w tych samych linkach bez bujania w
                oblokach za zbyt wielkimi domami mozna zauwazyc ze maly
                dom ale nadal nieco wiekszy niz ten niemiecki za 291.800
                euro kosztuje
                znacznie mniej niz polowe ceny tego w niemczech. Mam na
                mysli dom amerykanski custom H4 za 139.900 USD. Dom ma 223
                m kw. i raczej trudno byloby kupic taki dom nawet w
                Polsce za cene $139.900.

                augusta-ziegelbau.de/haeuser/haeuser_frame.html
                www.newhomes.com/homes.cfm?state=tn&hregion=dickson&lregion=dickson
                I tutaj MBS ma racje jezeli rozchodzi sie o wyposazenie.
                Amerykanskie domy buduje sie i wyposaza standardowo we
                wszystkie stale urzadzenia takie jak pralki, suszarki,
                zmywarki, kuchenki i tym podobne i raczej nie sprzedaje
                sie takich malych zmywarek, pralek czy suszarek jakie sa
                najczesciej uzywane w Europie. Amerykanskie urzadzenia
                domowe sa zamocowane na stale i wieksze czyli nie
                przenosne i wbudowane sa w czasie budowy czy to w kuchnie
                czy w pralnie.

                Z uwagi na konkurencje wielu firm w promocji mozna czesto
                dodatkowo dostac np. granitowa kuchnie czy czos podobnego
                za darmo lub za mala dodatkowa oplata.

                Zainstalowanie powiedzmy centralnej klimatyzacji w domu w
                Niemczech czy w Polsce dodalo by sporo do kosztu domu i
                szczegolnie w Polsce byloby to spartaczone.

                Inna sprawa to tez technologia budowlana jest rozwinieta
                w stanach kiedy w Polsce to jest zupelna prowizorka a w
                Niemczech to tylko nieco wydajniejsza prowizorka.
                Zbudowanie tego samego domu bardziej precyzyjna
                technologia szkieletowa byloby znacznie drozsze w Niemczech.

                yoyo


                • Gość: Alex Dom dla biednego imigranta IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 28.01.03, 03:29
                  Przyjedz sobie do Midwest i zobacz co z tej cudownej
                  "technologii szkieletowej" zostaje po przejsciu sredniej sily
                  wichury czy niewielkiego tornada. Jak na wysypisku smieci.
                  I uciekac nie ma gdzie.

                  Moich znajomych dom spladrowali zlodzieje wycinajac otwor
                  metr na metr w scianie co zajelo 5 minut.....

                  Moim innym znajomym, podczas krotkich wakacji, bezpanski
                  pies wygryzl dziure w scianie, zamieszkal wraz z "kolesiami"
                  dewastujac wszystko w srodku.....

                  Niech zyja solidne podstawy amerykanskiej gospodarki -
                  amerykanskie domy szkieletowe.......!!!!!!!!!!!!
                  • Gość: mbs Re: Dom dla biednego imigranta IP: *.proxy.aol.com 28.01.03, 04:53
                    Gość portalu: Alex napisał(a):

                    > Przyjedz sobie do Midwest i zobacz co z tej cudownej
                    > "technologii szkieletowej" zostaje po przejsciu
                    sredniej sily
                    > wichury czy niewielkiego tornada. Jak na wysypisku smieci.
                    > I uciekac nie ma gdzie.
                    >
                    > Moich znajomych dom spladrowali zlodzieje wycinajac otwor
                    > metr na metr w scianie co zajelo 5 minut.....
                    >
                    > Moim innym znajomym, podczas krotkich wakacji, bezpanski
                    > pies wygryzl dziure w scianie, zamieszkal wraz z
                    "kolesiami"
                    > dewastujac wszystko w srodku.....

                    Technologia nie ma wiele do rzeczy i jezeli interesuje
                    ciebie dom wytrzymujacy huragany to musi on byc
                    odpowiednio zbudowany tak aby wytrzymywac huragany.
                    Poza tym wydaje mi sie ze w czasie huraganu budynki z
                    cegly rozwala sie najszybciej tak samo jak w czasie
                    trzesienia ziemi. Wiatr kilkaset km/godz powoduje
                    wibracje ktora powoduje rozpadanie sie cegiel zreszta
                    podobnie jak poczas trzesienia ziemi gdzie na podobnej
                    zasadzie zwykle domy z cegly rozwalaja sie tez znacznie
                    szybciej wiec w wiekszosci rejonow USA nie mozna budowac
                    domow posiadajacych np. sciany nosne z cegly tak jak robi
                    sie to w Polsce ale sciany te musza byc wzmocnione Te
                    surowsze wymagania co do domow murowanych to jest wlasnie
                    praktyka wielu huraganow czy trzesien ziemi popularnych w
                    roznych rejonach USA. Dom z samej cegly nie zawali sie
                    powoli czy czesciowo tak jak zwykly dom szkieletowy ale
                    rozpadnie sie w ciagu kilku sekund tak jak domek z kart.
                    Mozna budowac domy przeciwhuraganowe ale poniewaz szansa
                    uderzenia huraganu jest raz na kilkaset lat to niewielu
                    ludzi wydaje ekstra pieniadze aby budowac dom
                    przeciwhuraganowy kiedy taniej jest po prostu wykupic
                    ubezpieczenie.

                    Co do wycinania dziur to tez musiala byc to bajka
                    poniewaz z reguly na parterze masz przedluzenie
                    fundamentow z reguly z betonu czy jakiejs plyty a reszta
                    szkieletu posiada sporo roznych materialow i izolacji
                    gdzie wycinanie jest raczej niepraktyczne i zlodzieje
                    raczej wola tradycyjne latwiejsze sposoby takie jak
                    wchodzenie przez drzwi czy okna.

                    mbs
                    • cervonycapturek Re: Dom dla biednego imigranta 28.01.03, 05:09
                      Fascynujace. Ja ogladam ten najtanszy dom za $84 900 (to
                      dla biednego studenta:) i dom posiada trzy sypialnie,
                      dwie lazienki i garaz na dwa samochody. Klimatyzacja i
                      dodatkowo dom polozony nad jeziorem.

                      www.newhomes.com/homes.cfm?state=tn&hregion=dickson&lregion=dickson
                      CC
                      fax: +44 870 135 1271
                      • Gość: MACIEJ Re: Dom dla biednego imigranta IP: *.ny325.east.verizon.net 28.01.03, 05:25
                        Alex napisal:
                        --------------------------------------------------------------------------------
                        Przyjedz sobie do Midwest i zobacz co z tej cudownej
                        "technologii szkieletowej" zostaje po przejsciu sredniej sily
                        wichury czy niewielkiego tornada. Jak na wysypisku smieci.
                        I uciekac nie ma gdzie.

                        Moich znajomych dom spladrowali zlodzieje wycinajac otwor
                        metr na metr w scianie co zajelo 5 minut.....

                        M: I nikt nie zawiadomil policji,bo takich dziur bylo wiecej naokolo domu.

                        Moim innym znajomym, podczas krotkich wakacji, bezpanski
                        pies wygryzl dziure w scianie, zamieszkal wraz z "kolesiami"
                        dewastujac wszystko w srodku.....

                        M: Wyglada na to,ze znajomi nie mieli lodowki i swieze mieso oraz polska
                        kielbase trzymali miedzy plywoodem i sheetrockiem.

                        Niech zyja solidne podstawy amerykanskiej gospodarki -
                        amerykanskie domy szkieletowe.......!!!!!!!!!!!!

                        Teraz ja opowiem,jak obrobili znajomego.
                        Slychac bylo jeden dosc glosny lomot,jakby uderzenie,potem nic.
                        Facet lomem podwazyl zamek i wyrwal go razem z drzwiami.
                        W ciagu nastepnych 2 min zapakowal stuff i sie ulotnil.
                        A bylo to juz z 10 lat temu.
                        Policja sie zjawila,strat moze bylo na 600-800 doll. razem z drzwiami.

                        • cervonycapturek Re: Dom dla biednego imigranta 28.01.03, 05:42
                          Gość portalu: MACIEJ napisał(a):
                          ...
                          > Teraz ja opowiem,jak obrobili znajomego.
                          > Slychac bylo jeden dosc glosny lomot,jakby
                          uderzenie,potem nic.
                          > Facet lomem podwazyl zamek i wyrwal go razem z drzwiami.
                          > W ciagu nastepnych 2 min zapakowal stuff i sie ulotnil.
                          > A bylo to juz z 10 lat temu.
                          > Policja sie zjawila,strat moze bylo na 600-800 doll.
                          razem z drzwiami. . .

                          W Polsce, gdzie zlodziejstwo jest wrecz nagminne ludzie
                          zaczeli instalowac drzwi i okna anytwlamaniowe. Wiec
                          zlodzieje nadal wchodza oknami i drzwiami i zamiast
                          wywarzac zamki wywarzaja okna czy drzwi razem z futryna.

                          CC
                          fax: +44 870 135 1271
                      • Gość: mbs Re: Dom dla biednego imigranta IP: *.dyn.optonline.net 28.01.03, 05:48
                        cervonycapturek napisał:

                        > Fascynujace. Ja ogladam ten najtanszy dom za $84 900 (to
                        > dla biednego studenta:) i dom posiada trzy sypialnie,
                        > dwie lazienki i garaz na dwa samochody. Klimatyzacja i
                        > dodatkowo dom polozony nad jeziorem.
                        >
                        > www.newhomes.com/homes.cfm?state=tn&hregion=dickson&lregion=dickson
                        . . .

                        Czyli $20 do $27 tys. tanszy niz stary Hummer i jak by cos
                        to nawet Hummer sie zmiesci w garazu. :-)

                        mbs
                      • Gość: Jas Re: Dom dla biednego imigranta IP: *.dip.t-dialin.net 28.01.03, 14:38
                        cervonycapturek napisał:

                        > Fascynujace. Ja ogladam ten najtanszy dom za $84 900 (to
                        > dla biednego studenta:) i dom posiada trzy sypialnie,
                        > dwie lazienki i garaz na dwa samochody. Klimatyzacja i
                        > dodatkowo dom polozony nad jeziorem.
                        >
                        > <a href="www.newhomes.com/homes.cfm?state=tn&hregion=dickson&lregion=dic
                        > kson"target="_blank">www.newhomes.com/homes.cfm?state=tn&hregion=dickson&lregio
                        > n=dickson</a>
                        > CC
                        > fax: +44 870 135 1271

                        To sa normalne domy mieszkalne?Myslalem ,ze to domki kampingowe...
                    • Gość: Alex MBS jstes przyglup na przyglupy...... IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 28.01.03, 12:16
                      ....i nie zabieraj glosu na temat, na ktory wiesz tyle
                      co Franus z Greenpoitu. Amerykanskie domy do przedluzenie
                      pionierskiego dziadowstwa w XXI wiek. Amerykanie woleliby
                      solidniejsze domy a to kosztuje. I wtedy mit o amerykanskim
                      dostepnym domu by szybko prysnal. Sprawdz ile rezydencji
                      milionerow jest zbudowanych z drewna. Wiekszosci Polakow
                      w Ameryce drewniane domy nie przeszkadzaja, bo z takiego
                      samego drewnianego wschodniego dziadowstwa przyjechali.......
                      • Gość: Alex Re: MBS jestes przyglup na przyglupy...... IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 28.01.03, 12:50
                        I jeszcze jedno.
                        Niektore, kraje w Europie Zacodniej probowaly wprowadzic ten
                        amerykanski drewniany szkieletowy shit jako alternatywe dla
                        drozszego budownictwa z cegly. I nie przyjelo sie.

                        Sam to obserwowalem. Okolo 10 lat temu Niemcy rowniez zaczeli
                        promocje drewnianych domow na styl amerykanski. Poniewaz
                        indywidualni posiadacze domow go odrzucili rzad niemiecki
                        aby oszczedzi pieniadze w budzecie, probowal zaadaptowac ten
                        system na budownictwo komunalne i schroniska dla bezdownych.

                        Tez nic z tego nie wyszlo. Dostosowujac takie domy do
                        standartow europejskich (przed wszystkim lepsza izolacja
                        akustyczna, przeciwwilgotnosciowa, wieksza bezwladnosc
                        cieplna) okazalo, sie ze wcale nie sa tansze.
                        A na dodatek nawet bezdomni nie chcieli w takim czyms
                        mieszkac.

                        Zbudowano pierwsza serie i kiedy rzad zaczal ich zmuszac do
                        zamieszkania to bezdomni zlozyli protest do sadu, ze rzad ich
                        zmusza do mieszkania w substandardowych warunkach a poza tym te domy
                        przypominaja im baraki z obozow koncentracyjnych i dlatego
                        maja zle odzialywanie psychologiczne.......

                        I sprawe wygrali... I to byl koniec budownictwa drewnianego
                        szkieletowego na wieksza skale w Niemczech..

                        Moze mieszkancy USA, szczegolnie ci, z doswiadczeniami z
                        Ausschwitz, lubia powracac wspomnieniami do "barakowych
                        czasow"......



                        • cervonycapturek Re: Nowe technologie budowlane 28.01.03, 17:17
                          Gość portalu: Alex napisał(a):

                          > I jeszcze jedno.
                          > Niektore, kraje w Europie Zacodniej probowaly
                          wprowadzic ten
                          > amerykanski drewniany szkieletowy shit jako alternatywe dla
                          > drozszego budownictwa z cegly. I nie przyjelo sie.

                          Czy ty nie jestes pijany? W krajach Europy Zachodniej od
                          dawna unika sie budowania domow z cegly i stosuje sie od
                          wielu lat alternatywne technologie. W Polsce te zmiany
                          dochodza dopiero w ostatnich latach ale kazdy kto dba o
                          swoje zdrowie i go stac to wydaje pieniadze na nieco
                          zdrowsze materialy budowlane niz cegla. Poza tym domy z
                          cegly nie spelniaja norm i wymagan co do izolacji wiec
                          nawet jezeli ktos chce w dzisiejszych czasach zbudowac
                          dom to musi oblozyc go przynajmniej prowizorycznie jakas
                          izolacja na zewnatrz i wewnatrz aby dom spelnial
                          dzisiejsze wymagania.

                          I zamiast robic prowizorke tego typu to znacznie lepiej
                          jest od razu zastosowac nowoczesne technologie ktore
                          spelniaja dzisiejsze normy.

                          > Sam to obserwowalem. Okolo 10 lat temu Niemcy rowniez
                          zaczeli
                          > promocje. . .

                          W Niemczech juz od wielu lat ludzie unikaja domow z cegly
                          i tam rozchodzi sie glownie o to ze domy z cegly uwazane
                          sa za niezdrowe. Drugorzedna przyczyna to surowsze normy
                          sprawily ze domy z cegly nie sa w stanie zadowolic nowych
                          wymagan i w tego typu domach potrzebna jest dodatkowa
                          izolacja i tutaj znowu jest sporo problemow poniewaz
                          cegla nie lubi izolacji i aby zadowolic normy domy z
                          cegly staja sie jeszcze bardziej niezdrowe a brak
                          naturalnego oddychania scian dodatkowo powoduje problemy
                          grzybow i przyczynia sie do skrocenia zywotnosci takich
                          izolowanych murow.

                          Poza tym w Polsce w ostatnich 10 latach tez kazdy kogo
                          stac stara sie unikac cegly. W Polsce natomiast nie
                          rozchodzi sie o zdrowie tak jak w Niemczech ale przyczyna
                          alternatywnych technologii jest glownie zimniejszy klimat
                          i co z tym idzie stosowanie bardziej wydajnych
                          technologii. Straty ciepla w domach murowanych sa zbyt
                          wielkie i bodajze wedlug nowych norm oszczednosci energii
                          obowiazujacych w Polsce budowanie murowanego domu
                          tradycyjna metoda nie jest juz tez mozliwe.

                          CC
                          fax: +44 870 135 1271
                          • Gość: Alex Re: Nowe technologie budowlane IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 29.01.03, 02:10
                            Na poczatku male wyjasnienie.
                            Piszac cegla mam na mysli wszystkie wyroby ceramiczne jakie
                            sie dzis stosuje. Poczciwa, tradycyjna cegla ma juz tylko dzis
                            zastowanie do przenoszenia obciazen. Do budowania scian
                            zewnwtrznych uzywa sie warstw ceramiki oddzielonych izolacja
                            (Engineered Masonry). Zamiast cegly pelnej stosuje sie cala
                            gane ceramiki otworowej (ze szczelinami, dziurami, wypelnione
                            izolacja).

                            I taka technologie stosuje sie w calej Europie.

                            Dobrze zaprojektowana taka sciana warstwowa z ceramiki i izolacji
                            na wystarczajace parametry cieplne. Poza tym jest trwala (niewielkie
                            koszty utrzymania), higieniczna (nie ma procesow organicznych) i
                            przede wszystkim zapewnia wysoki komfort cieplny, dzieki duzej
                            bezwladnosci cieplnej (budynek nagrzewa sie wolniej (latem) ale i oddaje
                            cieplo wolniej (zima)). Ceramika jest nietoksyczna (nie ma zwiazkow
                            trujacych), przepuszczalna dla pary, nieradioaktywna, surowiec ogolno-
                            dostepny (glina - 76% masy Ziemi), nie potrzeba recycling, itp.

                            Jesli chodzi o drewno to zacznijmy od tego, ze drewno w naturalnej
                            formie jest coraz mniej stosowane bo go brakuje. Stosuje sie za to
                            roznego rodzaju laminaty i materialy drewnopochodne, wiorowe, itp.

                            Drewno ma niewatpliwe zalety jak wysoka izolacyjnosc czy maly ciezar
                            ale rowniez sporo wad. Sa wady mechaniczne (pekanie, krzywienie sie,
                            zmniejszanie wymiarow) i chemiczno-biologiczne (gnicie, niszczenie
                            przez robactwo, zmiana kolorow czasem, itp). Miektorym wadom
                            mozna zapobiec przez specjalna obrobke (kosztowna) lub uzywanie
                            mnostwo roznych chemikaliow, klejow..

                            Reasumujac: Sciana z elementow drewnianych poza pozytywna cecha jaka
                            jest izolacyjnosc stanowi niezbyt tanie i zdrowe rozwiazanie.
                            Do konserwacji i wykonczenia potrzebne sa ogromne ilosci toksycznych
                            srodkow chemicznych, ktore rowniez wydzielaja sie w juz gotowym
                            budynku. Kazde dluzsze zawilgocenie powoduje wyplukanie tych srodkow
                            i tzw korozje biologiczna czyli niszczenie poprzez plesnie, grzyby.

                            Jakies 3 lata temu jedna z gazet (Star Tribune z Minnesoty) publikowala
                            przez pare tygodni wyniki badan nad warunkami zycia w domach drewnianych,
                            szczegolnie w klimacie zimnym (Minnesta, N & S. Dakota, Wisconsin).

                            Wyniki byly alarmujace. Ludzie chorowali bardzo czesto. Mieli rozne
                            alergie do grzybow, plesni, srodkow chemicznych. Srodki insektobojcze
                            powodowaly otepienie u dzieci. Woda gruntowa byla zanieczyszczona od
                            splukanych chemikaliow. Poziom zarodnikow grzybow i plesni 15-krotnie
                            ponad norme. Zima, w pomieszczeniach slabiej ogrzanych powstawala
                            natychmiast plesn i ogromny fetor, smrod.

                            Poza tym lekie sciany ze szkieletem drewnianym maja bardzo mala inercje
                            czyli bezwladnosc cieplna, dlatego w USA trudno wytrzymac w takim
                            pomieszczeniu bez klimatyzatora - latem i bez ciaglego ogrzewania - zima.

                            Dzis w Europie stosuje sie czesto metode mieszana - ceramika od zewnatrz
                            a lekki szkielet z plytami gipsowyni wewnatrz. Ameryka w stosowaniu
                            tych rozwiazan jest jednak bardzo zapozniona. Energia jest ciagle zbyt
                            tania, aby pojsc po rozum do glowy (lepiej pobic Saddama i utrzymac
                            status-quo).

                            W Polsce, technologie inne niz ceramika stosuje sie raczej z biedy niz
                            logicznego uzadnienia. Konstukcje szkieleowe typu domki kanadyjskie
                            to rozwiazanie dobre dla entuzjastow i hobbystow niz dla ludzi traktujacych
                            dom jako inwestycje. Najwieksza koporacja DREWBUD padla juz kilka lat
                            temu. Gdy sie wezmie caloksztalt kosztow to dom drewniany jest w Polsce
                            dosc drogi, bo wymaga czestej i kosztownej konserwacji (farby sa wysokiej
                            jakosci ale bardzo drogie)...

                            • Gość: mbs Re: Nowe technologie budowlane IP: *.dyn.optonline.net 29.01.03, 04:48
                              Gość portalu: Alex napisał(a):

                              > Na poczatku male wyjasnienie.
                              > Piszac cegla mam na mysli wszystkie wyroby ceramiczne jakie
                              > sie dzis stosuje. Poczciwa, tradycyjna cegla ma juz tylko dzis
                              > zastowanie do przenoszenia obciazen. Do budowania scian
                              > zewnwtrznych uzywa sie warstw ceramiki oddzielonych izolacja
                              > (Engineered Masonry). Zamiast cegly pelnej stosuje sie cala
                              > gane ceramiki otworowej (ze szczelinami, dziurami, wypelnione
                              > izolacja).
                              >
                              > I taka technologie stosuje sie w calej Europie.

                              Glownie we wschodniej Europie. W krajach zachodniej Europy
                              zanika to zupelnie a w najbardziej rozwinietych krajach
                              Europy Zachodniej, szczegolnie w Skandynawii wogole nie
                              buduje sie tak domow.


                              > Dobrze zaprojektowana taka sciana warstwowa z ceramiki i izolacji
                              > na wystarczajace parametry cieplne. Poza tym jest trwala (niewielkie
                              > koszty utrzymania), higieniczna (nie ma procesow organicznych) i
                              > przede wszystkim zapewnia wysoki komfort cieplny, dzieki duzej
                              > bezwladnosci cieplnej (budynek nagrzewa sie wolniej (latem) ale i oddaje
                              > cieplo wolniej (zima)). Ceramika jest nietoksyczna (nie ma zwiazkow
                              > trujacych), przepuszczalna dla pary, nieradioaktywna, surowiec ogolno-
                              > dostepny (glina - 76% masy Ziemi), nie potrzeba recycling, itp.

                              Po pierwsze "cegłę trzeba chronić przed zamoczeniem - zamoknięta
                              ma dużo gorsze parametry cieplne. W czasie deszczu budowane
                              ściany powinny być przykryte folią."

                              Poza tym cegla jest "'mokra', konieczne są przestoje na wiązanie
                              zaprawy. Jednak zanim się wprowadzimy, trzeba odczekać, aż mury
                              wyschną (od kilku miesięcy do pół roku).

                              Pracochłonność. Ciężka konstrukcja i materiały - i co za tym
                              idzie - trudny i kosztowny transport;

                              Trudności w przebudowie - wyburzanie i kucie ścian przy
                              przebudowach nie jest łatwe i zabiera dużo czasu.

                              UWAGA! Cegły kupujmy u sprawdzonych producentów. Będziemy
                              mieć pewność, że materiał, jest "zdrowy" - tzn., że jego
                              promieniotwórczość mieści się w określonych normach."

                              www2.gazeta.pl/dom/1,22159,97990.html
                              > Jesli chodzi o drewno to zacznijmy od tego, ze drewno w naturalnej
                              > formie jest coraz mniej stosowane bo go brakuje. Stosuje sie za to
                              > roznego rodzaju laminaty i materialy drewnopochodne, wiorowe, itp.

                              Drewna nie brakuje. Przynajmniej w USA lasy pokrywaja wiecej
                              przestrzeni USA niz 500 lat temu.

                              > Drewno ma niewatpliwe zalety jak wysoka izolacyjnosc czy maly ciezar
                              > ale rowniez sporo wad. Sa wady mechaniczne (pekanie, krzywienie sie,

                              Pekanie czy krzywienie sie drewna? To nie jest mozliwe jezeli
                              stosuje sie normalne do tego celu drewno tak samo jak niemozliwe
                              jest kruszenie sie i pekanie cegiel jezeli spelniaja one
                              odpowiednie wymogi. Z drugiej strony jezeli ktos uzywa
                              substandardowych materialow to zawsze bedzie miec problemy.

                              > zmniejszanie wymiarow) i chemiczno-biologiczne (gnicie, niszczenie
                              > przez robactwo, zmiana kolorow czasem, itp). Miektorym wadom
                              > mozna zapobiec przez specjalna obrobke (kosztowna) lub uzywanie
                              > mnostwo roznych chemikaliow, klejow. . .

                              Kompletna bzdura. Drewno do roznych celow produkuje sie masowo
                              od ponad 200 lat i mozliwe byloby gnicie czy niszczenie przez
                              robactow etc. tylko jezeli uzylbys niewlasciwego drewna.

                              Wysokiej klasy drewno wystarczy ze jest suszone w optymalnych
                              standardowych warunkach tak jak robi sie to w USA, Kanadzie
                              i krajach Skandynawskich. Moze byc tez gorsze drewno ale
                              impregnowane wiec bedzie spelniac te same wymagania.

                              mbs
                              • Gość: Alex Re: Nowe technologie budowlane IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 30.01.03, 03:05
                                Gość portalu: mbs napisał(a):


                                > Glownie we wschodniej Europie. W krajach zachodniej Europy
                                > zanika to zupelnie a w najbardziej rozwinietych krajach
                                > Europy Zachodniej, szczegolnie w Skandynawii wogole nie
                                > buduje sie tak domow.

                                Skandynawia - najbardziej rozwiniety kraj Europy Zachodniej ???
                                Poza kilkoma miastami oni mieszkaja tak jak mieszkali pare setek
                                lat temu. Drzewa tam zawsze bylo sporo i tradycji jego obrobki.
                                Industralizacja wkroczyla stosunkowo niedawno....


                                > Po pierwsze "cegłę trzeba chronić przed zamoczeniem - zamoknięta
                                > ma dużo gorsze parametry cieplne. W czasie deszczu budowane
                                > ściany powinny być przykryte folią."
                                > Poza tym cegla jest "'mokra', konieczne są przestoje na wiązanie
                                > zaprawy. Jednak zanim się wprowadzimy, trzeba odczekać, aż mury
                                > wyschną (od kilku miesięcy do pół roku).

                                Kazdy material porowaty, izolacyjny wymaga ochrony przed deszczem.
                                Cegla potrzebuje wielu miesiecy (lat) zawilgocenia aby sie rozpadla.
                                Materialy z drewna (plyty wiorowe, laminaty, sklejki) sie rozsypia
                                po jednym wiekszym kontakcie z woda....

                                > Pracochłonność. Ciężka konstrukcja i materiały - i co za tym
                                > idzie - trudny i kosztowny transport;

                                Rowniez ciezka praca dla huraganow aby to zniszczyc...

                                > Trudności w przebudowie - wyburzanie i kucie ścian przy
                                > przebudowach nie jest łatwe i zabiera dużo czasu.

                                To fakt. Trzeba madrze planowac na poczatku .....


                                > Drewna nie brakuje. Przynajmniej w USA lasy pokrywaja wiecej
                                > przestrzeni USA niz 500 lat temu.

                                Nic glupszego nie mogles powiedziec. Ameryka jest ogolocona z lasow.
                                Niektore stany, niegdys gesto zalesione (Minnesota, Dakoty, Nebraska)
                                stracily lasy doszczetnie. Skad sie wziela slynna Dust Bowl w Oklahomie
                                w latch 30-tych. Dzis w amerykanskim lumber store 90% drewna jest z
                                Kanady czy z Brazylii.....

                                Zapomiales dodac o innych "zaletach" drewna i domow drewnianych.

                                Latwopalnosci. Dom drewniany moze splonac w mniej niz pol godziny.
                                Wypoazony w plastyki plonie jak zapalka. Dom ceglany jest tylko
                                czesciowo znszczony, zwykle dach.
                                Z tego powodu w Ameryce posterunek strazy pozarnej jest co pare ulic,
                                w Europie jeden dla calej miejscowsci.
                                W amerykanskich szkolach ucza dzieci jak uciekac z plonacego domu
                                czolgajac sie. Budynek trzeba opuscic w ciagu pierwszych 10 minut
                                jezeli chce sie przezyc. Wysoka temperatura i trujace gazy nie daja
                                duzych szans ucieczki.......

                                Gdy peknie rura wodociagowa to w budynku ceramicznym szkody nie sa
                                wielkie a budynek skieletowy (drewno, plyty wiorowe i gipsowe) moze
                                byc calkowicie zrujnowany...

                                To samo gdy przychodzi powodz. Wiekszosc budynkow ceramicznych wytrzymuje
                                powodz. Co zostaje z budynkow drewnianych mogles zobaczyc podczas powodzi
                                w Midwest w 1993. Wygladalo gorzej nz w Bangladeszu......
                                • Gość: mbs Re: Nowe technologie budowlane IP: *.dyn.optonline.net 30.01.03, 03:48
                                  Gość portalu: Alex napisał(a):
                                  . . .
                                  > Skandynawia - najbardziej rozwiniety kraj Europy Zachodniej ???
                                  ...
                                  Kraje z najwyzsza stopa zyciowa w Europie Zachodniej takie jak
                                  Norwegia to wlasnie tam. :-)
                                  ...
                                  > Nic glupszego nie mogles powiedziec. Ameryka jest ogolocona z lasow.
                                  ...
                                  Obszar Ameryki pokryty lasami teraz jest wiekszy niz w 1503 roku
                                  i nadal sie zwieksza z roku na rok.

                                  mbs
                      • cervonycapturek Re: Nowe technologie budowlane 28.01.03, 16:55
                        Gość portalu: Alex napisał(a):

                        > ....i nie zabieraj glosu na temat, na ktory wiesz tyle
                        > co Franus z Greenpoitu.

                        Ja nie znam Franus ale czytajac twoje posty to widze ze
                        twoja wiedza na kazdy temat jest zenujaca. I widac ze o
                        budownictwie wiesz tyle samo co o ekonomii. :-)

                        > Amerykanskie domy do przedluzenie
                        > pionierskiego dziadowstwa w XXI wiek. Amerykanie woleliby
                        > solidniejsze domy a to kosztuje.

                        Glowny problem jest tutaj w tym ze Amerykanie wola to co
                        jest najlpesze i poniewaz maja pieniadze to sobie moga
                        zawsze pozwolic na to co jest najlpesze. A z drugiej
                        strony ty bedziesz siedziec w Polsce i narzekac na swiat
                        i Ameryka i najwyzej skorzystasz z niektorych lepszych
                        technologii kilkadziesiat lat pozniej.

                        > I wtedy mit o amerykanskim
                        > dostepnym domu by szybko prysnal. Sprawdz ile rezydencji
                        > milionerow jest zbudowanych z drewna.

                        Najwiecej. W tej chwili nikt nie chce mieszkac w
                        murowanych domach poniewaz jest to uwazane za niezdrowe.
                        Na zachodzie przestaje sie budowac murowane domy i
                        wprowadza sie szerego zdrowszych i wydajniejszych
                        technologii. Zreszta nawet w Polsce wiekszosc tych
                        technologii sie pokazuje i kazdy kogo stac woli jednak
                        cos zdrowszego i bardziej wydajnego niz dom murowany.

                        Oczywiscie bogatsi wiedzieli o tym znacznie wczesniej
                        wiec drewno i to bardzo drogie drewno jest uzywane w
                        wiekszosci domow ludzi bogatszych.

                        > Wiekszosci Polakow
                        > w Ameryce drewniane domy nie przeszkadzaja, bo z takiego
                        > samego drewnianego wschodniego dziadowstwa
                        przyjechali.......

                        Obojetnie skad nie przyjechali to technologia budowania
                        tak zwanych kanadyjczykow przyszla z Ameryki Polnocnej do
                        Polski dopiero w ostatnich 10 latach. W Polsce nigdy
                        poprzednio nie znano tego typu technologii

                        CC
                        fax: +44 870 135 1271
                        • Gość: Alex Polak glupi, wszystko kupi..... IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 29.01.03, 02:29
                          Nie mam zamiaru toczyc pustych dyskusji o czyms co znasz
                          tylko z obiegowych opinii.
                          Budownictwo, projektowanie to jest to z czego zyje
                          i zyje na dosc dobrym poziomie. Moj zyciorys zawiera
                          tez kilkanascie lat praktyki w amerykanskich biurach.
                          To tak na marginesie.
                          Taka dyskusje jak ta toczyla sie tez w amerykanskich biurach
                          nieraz. Amerykanscy projektanci wiedza o tych faktach od lat
                          ale w Ameryce nie projektant rzadzi a supply manafacturer.
                          I oni zatrzymuja innowacje bo sa zbyt kosztowne a malo zyskowne.
                          Komfort, wygoda nie sa pojeciami wymiernymi.

                          Ameryka trwa przy swoim archaizmie przez pokolenia, jak chociazby
                          ciagle uzywanie cali czy stop zamiast ukladu metrycznego.......


                          Na poczatku male wyjasnienie.
                          Piszac cegla mam na mysli wszystkie wyroby ceramiczne jakie
                          sie dzis stosuje. Poczciwa, tradycyjna cegla ma juz tylko dzis
                          zastowanie do przenoszenia obciazen. Do budowania scian
                          zewnwtrznych uzywa sie warstw ceramiki oddzielonych izolacja
                          (Engineered Masonry). Zamiast cegly pelnej stosuje sie cala
                          gane ceramiki otworowej (ze szczelinami, dziurami, wypelnione
                          izolacja).

                          I taka technologie stosuje sie w calej Europie.

                          Dobrze zaprojektowana taka sciana warstwowa z ceramiki i izolacji
                          na wystarczajace parametry cieplne. Poza tym jest trwala (niewielkie
                          koszty utrzymania), higieniczna (nie ma procesow organicznych) i
                          przede wszystkim zapewnia wysoki komfort cieplny, dzieki duzej
                          bezwladnosci cieplnej (budynek nagrzewa sie wolniej (latem) ale i oddaje
                          cieplo wolniej (zima)). Ceramika jest nietoksyczna (nie ma zwiazkow
                          trujacych), przepuszczalna dla pary, nieradioaktywna, surowiec ogolno-
                          dostepny (glina - 76% masy Ziemi), nie potrzeba recycling, itp.

                          Jesli chodzi o drewno to zacznijmy od tego, ze drewno w naturalnej
                          formie jest coraz mniej stosowane bo go brakuje. Stosuje sie za to
                          roznego rodzaju laminaty i materialy drewnopochodne, wiorowe, itp.

                          Drewno ma niewatpliwe zalety jak wysoka izolacyjnosc czy maly ciezar
                          ale rowniez sporo wad. Sa wady mechaniczne (pekanie, krzywienie sie,
                          zmniejszanie wymiarow) i chemiczno-biologiczne (gnicie, niszczenie
                          przez robactwo, zmiana kolorow czasem, itp). Miektorym wadom
                          mozna zapobiec przez specjalna obrobke (kosztowna) lub uzywanie
                          mnostwo roznych chemikaliow, klejow..

                          Reasumujac: Sciana z elementow drewnianych poza pozytywna cecha jaka
                          jest izolacyjnosc stanowi niezbyt tanie i zdrowe rozwiazanie.
                          Do konserwacji i wykonczenia potrzebne sa ogromne ilosci toksycznych
                          srodkow chemicznych, ktore rowniez wydzielaja sie w juz gotowym
                          budynku. Kazde dluzsze zawilgocenie powoduje wyplukanie tych srodkow
                          i tzw korozje biologiczna czyli niszczenie poprzez plesnie, grzyby.

                          Jakies 3 lata temu jedna z gazet (Star Tribune z Minnesoty) publikowala
                          przez pare tygodni wyniki badan nad warunkami zycia w domach drewnianych,
                          szczegolnie w klimacie zimnym (Minnesta, N & S. Dakota, Wisconsin).

                          Wyniki byly alarmujace. Ludzie chorowali bardzo czesto. Mieli rozne
                          alergie do grzybow, plesni, srodkow chemicznych. Srodki insektobojcze
                          powodowaly otepienie u dzieci. Woda gruntowa byla zanieczyszczona od
                          splukanych chemikaliow. Poziom zarodnikow grzybow i plesni 15-krotnie
                          ponad norme. Zima, w pomieszczeniach slabiej ogrzanych powstawala
                          natychmiast plesn i ogromny fetor, smrod.

                          Poza tym lekie sciany ze szkieletem drewnianym maja bardzo mala inercje
                          czyli bezwladnosc cieplna, dlatego w USA trudno wytrzymac w takim
                          pomieszczeniu bez klimatyzatora - latem i bez ciaglego ogrzewania - zima.

                          Dzis w Europie stosuje sie czesto metode mieszana - ceramika od zewnatrz
                          a lekki szkielet z plytami gipsowyni wewnatrz. Ameryka w stosowaniu
                          tych rozwiazan jest jednak bardzo zapozniona. Energia jest ciagle zbyt
                          tania, aby pojsc po rozum do glowy (lepiej pobic Saddama i utrzymac
                          status-quo).

                          W Polsce, technologie inne niz ceramika stosuje sie raczej z biedy niz
                          logicznego uzadnienia. Konstukcje szkieleowe typu domki kanadyjskie
                          to rozwiazanie dobre dla entuzjastow i hobbystow niz dla ludzi traktujacych
                          dom jako inwestycje. Najwieksza koporacja DREWBUD padla juz kilka lat
                          temu. Gdy sie wezmie caloksztalt kosztow to dom drewniany jest w Polsce
                          dosc drogi, bo wymaga czestej i kosztownej konserwacji (farby sa wysokiej
                          jakosci ale bardzo drogie)...
                          • Gość: mbs Re: Polak glupi, wszystko kupi..... IP: *.dyn.optonline.net 29.01.03, 04:21
                            Gość portalu: Alex napisał(a):

                            ...
                            > Ameryka trwa przy swoim archaizmie przez pokolenia, jak chociazby
                            > ciagle uzywanie cali czy stop zamiast ukladu metrycznego.......

                            Ciekawi mnie co ciebie obchodzi uzywanie cali czy stop czy
                            czegokolwiek innego w innym kraju???
                            • Gość: Alex Re: Polak glupi, wszystko kupi..... IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 30.01.03, 23:48
                              Gość portalu: mbs napisał(a):

                              > Ciekawi mnie co ciebie obchodzi uzywanie cali czy stop czy
                              > czegokolwiek innego w innym kraju???

                              To swiadczy o braku logiki i zacofaniu...
                              Mozna ciagle uzywac pisma obrazkowego, i nic nikomu do tego...
                              • Gość: mbs Re: Polak glupi, wszystko kupi..... IP: *.dyn.optonline.net 31.01.03, 00:34
                                Gość portalu: Alex napisał(a):

                                > Gość portalu: mbs napisał(a):
                                >
                                > > Ciekawi mnie co ciebie obchodzi uzywanie cali czy stop czy
                                > > czegokolwiek innego w innym kraju???
                                >
                                > To swiadczy o braku logiki i zacofaniu...
                                > Mozna ciagle uzywac pisma obrazkowego, i nic nikomu do tego...

                                Mozna i nic nikomu do tego a jezeli tobie to przeszkadza
                                to jest to wylacznie twoj specyficzny problem ktory powinienes
                                sam rozwiazac. Ponoc Prozak na to tez pomaga. :-)

                                mbs
                                • Gość: Alex Re: Polak glupi, wszystko kupi..... IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 31.01.03, 00:53
                                  Gość portalu: mbs napisał(a):

                                  > Gość portalu: Alex napisał(a):
                                  >
                                  > > Gość portalu: mbs napisał(a):
                                  > >
                                  > > > Ciekawi mnie co ciebie obchodzi uzywanie cali czy stop czy
                                  > > > czegokolwiek innego w innym kraju???
                                  > >
                                  > > To swiadczy o braku logiki i zacofaniu...
                                  > > Mozna ciagle uzywac pisma obrazkowego, i nic nikomu do tego...
                                  >
                                  > Mozna i nic nikomu do tego a jezeli tobie to przeszkadza
                                  > to jest to wylacznie twoj specyficzny problem ktory powinienes
                                  > sam rozwiazac. Ponoc Prozak na to tez pomaga. :-)

                                  Dni Ameryki sa policzone majac takich swiatlych ludzi jak MBS.
                                  Analfabetyzm polski triumfuje w USA......
                                  • Gość: mbs Re: Polak glupi, wszystko kupi..... IP: *.dyn.optonline.net 31.01.03, 14:12
                                    Gość portalu: Alex napisał(a):
                                    . . .
                                    > > >
                                    > > > > Ciekawi mnie co ciebie obchodzi uzywanie cali czy stop czy
                                    > > > > czegokolwiek innego w innym kraju???
                                    > > >
                                    > > > To swiadczy o braku logiki i zacofaniu...
                                    > > > Mozna ciagle uzywac pisma obrazkowego, i nic nikomu do tego...
                                    > >
                                    > > Mozna i nic nikomu do tego a jezeli tobie to przeszkadza
                                    > > to jest to wylacznie twoj specyficzny problem ktory powinienes
                                    > > sam rozwiazac. Ponoc Prozak na to tez pomaga. :-)
                                    >
                                    > Dni Ameryki sa policzone majac takich swiatlych ludzi jak MBS.
                                    > Analfabetyzm polski triumfuje w USA......

                                    To nie jest takie trudnie i pisma obrazkowego tez mozesz sie
                                    nauczyc. :-) Najwyzej jezeli lobotomia w tym przeszkadza. :-)

                                    mbs
              • Gość: Rafal Re: Ameryka się buduje. . . IP: *.dip.t-dialin.net 28.01.03, 15:14
                Gość portalu: mbs napisał(a):

                > Gość portalu: Januszek napisał(a):
                > ...
                > > > Przecietny nowy dom budowany w USA jest dwa do trzy razy
                > > > wiekszy niz dom budowany w Niemczech czy Szwajcarii i poza
                > > > tym wyposazenie standartowego domu w USA a w Niemczech
                > > > czy Szwajcarii to tak wyposazenie standartowego samochodu
                > > > w USA i w Niemczech czy Szwajcarii
                • Gość: mbs Re: Ameryka się buduje. . . IP: *.dyn.optonline.net 28.01.03, 19:24
                  Gość portalu: Rafal napisał(a):

                  . . .
                  > > Poza tym musisz wzaisc pod uwage wyposazenie przecietnego
                  > > domu amerykanskiego gdzie klimatyzacja, pralka, suszarka,
                  > > lodowka, zmywarka i reszta wyposazenia domu jest standartowe
                  > > i wliczone w cene mieszkania. W Polsce i w wielu krajach Europy
                  > > za cene domu dostajesz puste sciany. . .

                  > Ale pierdolnoles.Kto w RFN nie ma zmywarki czy suszarki itd.

                  Zmywarki sa popularne ale suszarki znacznie mniej ale nie o
                  to sie rozchodzi. Poza tym energia jest znacznie drozsza
                  wlasnie szczegolnie w Niemczech wiec ludzi zamiast suszarki
                  wola rozwiesic sobie rzeczy po wypraniu na swiezym powietrzu
                  gdzie ewentualnie ubrania wysusza sie same.

                  Poza tym mowa byla o tym ze w amerykanskich domach
                  od II Wojny Swiatowej wszystkie tego typu urzadzenia sa
                  standardowe i montowane w czasie budowy domu w standardowe
                  wneki etc. W cene domu amerykanskiego wliczone sa te wszystkie
                  urzadzenia kiedy w Polsce, w Nimeczech czy w innych krajach
                  Europy cena domu to z reguly puste sciany. Poza tym wszystkie
                  zmywarki lodowki, pralki i suszarki sa mniej wiecej o polowe
                  mniejsze poniewaz nie musza byc montowane standardowo tak
                  jak robi sie to w USA ale kladzie sie je gdziekolwiek.

                  Jezeli porownujesz ceny domow za podobna cene to musisz wziasc
                  to pod uwage.

                  www.newhomes.com/homes.cfm?state=tn&hregion=dickson&lregion=dickson
                  augusta-ziegelbau.de/haeuser/haus_bonstetten/index.html

                  > Niemcy to najlepsi
                  > producenci tzw.Haushaltsgeretow.Miele,Bosch,Siemens,AEG,Bauknecht itd.A
                  kosztuj
                  > e to taniej niz w USA.

                  Firmay takie jak Miele,Bosch,Siemens, AEG czy Bauknecht nie
                  sa popularne na amerykanskim rynku. W amerykanskim otwartym
                  rynku firmy te musza konkurowac z setkami innych firm z
                  calego swiata.

                  > Popatrz lepiej w twojej Ameryce,czy te twoje urzadzenia nie
                  niemieckie.Np.firma
                  > Still,czyli pily benzynowe,elektryczne,narzedzia ogrodowe ma udzial w tym
                  prz
                  > edziale towarow na rynku USA w wys.21%.

                  Nie znam sie na pilach czy podobnych urzadzeniach i nigdy nie
                  slyszalem o firmie Still ale dlaczego uwazasz ze mialbym
                  slyszec o firmie ktora posiada zaledwie 21% rynku jak sam
                  twierdzisz? Jezeli wchodzisz do Sears, Home Depot czy Lowes
                  to rzucaja sie w oczy te dwie czy trzy najpopularniejsze marki
                  i z reguly jest naturalne ze nikt nie zwraca uwagi na te mniej
                  popularne marki. Poza tym w celach marketingowych wiele firm
                  uzywa inne "lepiej sprzedajace sie" nazwy do sprzedawania
                  swoich wyrobow wiec jest oczywiste ze dana firma moze byc
                  znana w USA z produktow pod innymi nazwami.

                  mbs
                  • Gość: Mirek Re: Ameryka się buduje. . . IP: *.dip.t-dialin.net 28.01.03, 20:41
                    Ale Mercedesa czy BMW znasz.A ich udzial na rynku USA to chyba ok.5%.....
                    A Bosch i Skil(tez Bosch)..
                    www.walmart.com/catalog/catalog.gsp?cat=4093&lr=A&path=0%3A5428%3A51199%3A4093
                    A Niemcy pomyliles z Polska albo Wlochami,bo tam pranie
                    wisi na kazdym balkonie.
                    • Gość: mbs Re: Ameryka się buduje. . . IP: *.dyn.optonline.net 30.01.03, 03:18
                      Gość portalu: Mirek napisał(a):

                      > Ale Mercedesa czy BMW znasz.A ich udzial na rynku USA to chyba ok.5%.....
                      > A Bosch i Skil(tez Bosch). . .

                      Marek Bosh i Skill nie widzilem ale BMW i Mercedes to sa
                      dosyc znane marki popularne z dawniejszych czasow kiedy
                      mialy wiekszy udzial w rynku amerykanskim. Od czasow
                      zupelnego uwolnienia rynkow amerykanskich dla samochodow
                      firmom europejskim powodzi sie bardzo kiepsko. Po prostu
                      zadna z tych firm nie potrafi robic pieniedzy w tym
                      rynku z uwagi na konkurencje i dlatego od dekad udzial
                      tych firm na rynku spada ciagle i w tej chwili z niemieckich
                      marek samochodowych VW sprzedaje sie najlepiej i posiada
                      2% rynku kiedy BMW i Mercedes okolo 1%.

                      mbs
                      • Gość: Rysiek Re: Ameryka się buduje. . . IP: *.dip.t-dialin.net 31.01.03, 02:42
                        Gość portalu: mbs napisał(a):

                        > Gość portalu: Mirek napisał(a):
                        >
                        > > Ale Mercedesa czy BMW znasz.A ich udzial na rynku USA to chyba ok.5%.....
                        > > A Bosch i Skil(tez Bosch). . .
                        >
                        > Marek Bosh i Skill nie widzilem ale BMW i Mercedes to sa
                        > dosyc znane marki popularne z dawniejszych czasow kiedy
                        > mialy wiekszy udzial w rynku amerykanskim. Od czasow
                        > zupelnego uwolnienia rynkow amerykanskich dla samochodow
                        > firmom europejskim powodzi sie bardzo kiepsko. Po prostu
                        > zadna z tych firm nie potrafi robic pieniedzy w tym
                        > rynku z uwagi na konkurencje i dlatego od dekad udzial
                        > tych firm na rynku spada ciagle i w tej chwili z niemieckich
                        > marek samochodowych VW sprzedaje sie najlepiej i posiada
                        > 2% rynku kiedy BMW i Mercedes okolo 1%.
                        >
                        > mbs

                        Gdzie wyczytales ta bzdure?
                        Udzial niemieckich aut osobowych w sprzedazy w USA wzrosl w ostatnich 10 latach 3-krotnie i wynosi 10%,(bez tzw.light trucks)a w przedziale samochodow luksusowych 32%.
                        www.ftd.de/ub/in/1041353702756.html?nv=rs
                        Boscha i Skila nie widziales,bo jeszcze nie byles w Wal-Martcie.
                        • Gość: mbs Re: Ameryka się buduje. . . IP: *.dyn.optonline.net 31.01.03, 03:14
                          Gość portalu: Rysiek napisał(a):
                          . . .
                          > > Marek Bosh i Skill nie widzilem ale BMW i Mercedes to sa
                          > > dosyc znane marki popularne z dawniejszych czasow kiedy
                          > > mialy wiekszy udzial w rynku amerykanskim. Od czasow
                          > > zupelnego uwolnienia rynkow amerykanskich dla samochodow
                          > > firmom europejskim powodzi sie bardzo kiepsko. Po prostu
                          > > zadna z tych firm nie potrafi robic pieniedzy w tym
                          > > rynku z uwagi na konkurencje i dlatego od dekad udzial
                          > > tych firm na rynku spada ciagle i w tej chwili z niemieckich
                          > > marek samochodowych VW sprzedaje sie najlepiej i posiada
                          > > 2% rynku kiedy BMW i Mercedes okolo 1%.
                          > >
                          > Gdzie wyczytales ta bzdure?
                          > Udzial niemieckich aut osobowych w sprzedazy w USA wzrosl w ostatnich 10
                          latach
                          > 3-krotnie i wynosi 10%,(bez tzw.light trucks). . .

                          Wzrosl? Czy byc moze spadl trzykrotnie.

                          Dokladnie w 2002 VW posiadal 2,1%, BMW 1,6% i Mercedes 1,3%
                          rynku USA.

                          W ciagu ostatnich 30 lat najwiecej rynku stracila firma VW
                          choc stracily tez BMW i Mercedes.

                          mbs
                          • Gość: Marius Re: Ameryka się buduje. . . IP: *.dip.t-dialin.net 31.01.03, 12:29
                            Gość portalu: mbs napisał(a):

                            > Gość portalu: Rysiek napisał(a):
                            > . . .
                            > > > Marek Bosh i Skill nie widzilem ale BMW i Mercedes to sa
                            > > > dosyc znane marki popularne z dawniejszych czasow kiedy
                            > > > mialy wiekszy udzial w rynku amerykanskim. Od czasow
                            > > > zupelnego uwolnienia rynkow amerykanskich dla samochodow
                            > > > firmom europejskim powodzi sie bardzo kiepsko. Po prostu
                            > > > zadna z tych firm nie potrafi robic pieniedzy w tym
                            > > > rynku z uwagi na konkurencje i dlatego od dekad udzial
                            > > > tych firm na rynku spada ciagle i w tej chwili z niemieckich
                            > > > marek samochodowych VW sprzedaje sie najlepiej i posiada
                            > > > 2% rynku kiedy BMW i Mercedes okolo 1%.
                            > > >
                            > > Gdzie wyczytales ta bzdure?
                            > > Udzial niemieckich aut osobowych w sprzedazy w USA wzrosl w ostatnich 10
                            > latach
                            > > 3-krotnie i wynosi 10%,(bez tzw.light trucks). . .
                            >
                            > Wzrosl? Czy byc moze spadl trzykrotnie.
                            >
                            > Dokladnie w 2002 VW posiadal 2,1%, BMW 1,6% i Mercedes 1,3%
                            > rynku USA.
                            >
                            > W ciagu ostatnich 30 lat najwiecej rynku stracila firma VW
                            > choc stracily tez BMW i Mercedes.
                            >
                            > mbs

                            W 2002 niemcy sprzedali w USA 917 400 samochodow.A sprzedaz wszystkich samochodow razem z lekkimi trucks
                            wynosila 16,8 mln.Czyli udzial aut niemieckich wynosi
                            5,5%.I tak wysokiego udzialu niemcy jeszcze nie mieli,
                            i takiej ilosci aut do USA nie sprzedali..Skad te twoje dane i stwierdzenia o spadku...
                            216.239.39.100/search?q=cache:mcDk_LoY6ngC:www.volksfreund.de/unterwegs/motor/markt/245164.php3+marktanteil+vw+usa&hl=de&lr=lang_de&ie=UTF-8
                            • Gość: Alex Re: Ameryka się buduje. . . IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 31.01.03, 13:24
                              .....w ostatnich latach sprzedaz niemieckich samochodow
                              (glownie VW) zwrosla kilkakrotnie. W miescie gdzie lat
                              temu niemiecki samochod byl rzadkoscia. Teraz co 5-ty
                              przejezdzajacy samochod to z Niemiec.....

                              MBS to lunatyk......

                              • Gość: mbs Re: Ameryka się buduje. . . IP: *.dyn.optonline.net 31.01.03, 14:09
                                Gość portalu: Alex napisał(a):

                                > .....w ostatnich latach sprzedaz niemieckich samochodow
                                > (glownie VW) zwrosla kilkakrotnie. W miescie gdzie lat
                                > temu niemiecki samochod byl rzadkoscia. Teraz co 5-ty
                                > przejezdzajacy samochod to z Niemiec.....
                                >
                                > MBS to lunatyk......

                                Ale to jest normalne i pacjentom w Zlotoryji zawsze wydaje sie
                                ze lunatycy to sa lekarze i ci wszyscy ktorym wolno poruszac
                                sie na zewnatrz. :-)

                                Co do samochodow to rynek samochodow niemieckich kurczy sie
                                ustaiwcznie od 30 lat. Dla przykladu VW w 1980 posiadal 21 proc.
                                rynku amerykanskiego. Ale z uwagi na niska jakosc juz w 1984 roku
                                VW posiadal tylko 10,6 proc. rynku amerykanskiego. Wtedy otworty
                                zostal zupelnie rynek amerykanski i wiekszosc firm Europejskich
                                takich jak Fiat czy wszystkie firmy francuskie zbankrutowaly nie
                                mogac funkcjonowac w zupelnie otwartym rynku. VW tracil rynek
                                ciagle i w 2002 roku VW posiadal juz zaledwie 2,1 proc. tego rynku.

                                mbs
                                • Gość: Hubert Re: Ameryka się buduje. . . IP: *.dip.t-dialin.net 31.01.03, 16:52
                                  Gość portalu: mbs napisał(a):

                                  > Gość portalu: Alex napisał(a):
                                  >
                                  > > .....w ostatnich latach sprzedaz niemieckich samochodow
                                  > > (glownie VW) zwrosla kilkakrotnie. W miescie gdzie lat
                                  > > temu niemiecki samochod byl rzadkoscia. Teraz co 5-ty
                                  > > przejezdzajacy samochod to z Niemiec.....
                                  > >
                                  > > MBS to lunatyk......
                                  >
                                  > Ale to jest normalne i pacjentom w Zlotoryji zawsze wydaje sie
                                  > ze lunatycy to sa lekarze i ci wszyscy ktorym wolno poruszac
                                  > sie na zewnatrz. :-)
                                  >
                                  > Co do samochodow to rynek samochodow niemieckich kurczy sie
                                  > ustaiwcznie od 30 lat. Dla przykladu VW w 1980 posiadal 21 proc.
                                  > rynku amerykanskiego. Ale z uwagi na niska jakosc juz w 1984 roku
                                  > VW posiadal tylko 10,6 proc. rynku amerykanskiego. Wtedy otworty
                                  > zostal zupelnie rynek amerykanski i wiekszosc firm Europejskich
                                  > takich jak Fiat czy wszystkie firmy francuskie zbankrutowaly nie
                                  > mogac funkcjonowac w zupelnie otwartym rynku. VW tracil rynek
                                  > ciagle i w 2002 roku VW posiadal juz zaledwie 2,1 proc. tego rynku.
                                  >
                                  > mbs

                                  Podaj jakis link,bo to co opowiadasz to nieprawdopodobne
                                  W 1980 co piate amerykanskie auto to byl VW......
    • Gość: Januszek Re: Ameryka się buduje ..... IP: *.dip.t-dialin.net 28.01.03, 14:43
      Dom powinien sluzyc pareset lat,gdyz przestrzeni budowlanej ubywa.Konkretne domy:
      www.knetsch-stiller.de/Bilder.html
      • cervonycapturek Re: Ameryka się buduje ..... 28.01.03, 17:22
        Gość portalu: Januszek napisał(a):

        > Dom powinien sluzyc pareset lat,gdyz przestrzeni
        budowlanej ubywa. . .

        Pareset lat? Nikt nie mieszka w domu wiecej niz kilka do
        kilkadziesiat lat a co do przestrzeni to niestety wbrew
        plotkom ze jest inaczej powierzchnia planety jednak sie
        nie zmniejsza.

        CC
        fax: +44 870 135 1271

        • Gość: Januszek Re: Ameryka się buduje ..... IP: *.dip.t-dialin.net 28.01.03, 19:53
          cervonycapturek napisał:

          > Gość portalu: Januszek napisał(a):
          >
          > > Dom powinien sluzyc pareset lat,gdyz przestrzeni
          > budowlanej ubywa. . .
          >
          > Pareset lat? Nikt nie mieszka w domu wiecej niz kilka do
          > kilkadziesiat lat a co do przestrzeni to niestety wbrew
          > plotkom ze jest inaczej powierzchnia planety jednak sie
          > nie zmniejsza.
          >
          > CC
          > fax: +44 870 135 1271
          >

          Moze w USA dom uzytkowany jest paredziesiat lat.Ale nie w RFN.Tu spis mieszkancow domow od 1730 roku.A jest ich w tym miescie ok.700.A takich miast setki.
          www.hann-muenden.net/haeuserspuren/0_leit_b.htm
          a w tych miastach domy 300-700 letnie staly wiekszosc
          czasu puste?
          home.t-online.de/home/520032451623-0001/Deutschland/Bayern/Rothenburg/index.html
          czy tu w tym miescie?
          mitglied.lycos.de/oktavian4268/Germany/Bayern/Dinkelsbuehl/index.htmlxxxxxxxxxxxxxxxxxx
          www.angelfire.com/nt2/weltreisen/Miltenburg/xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx
          www.angelfire.com/nt2/weltreisen//Cochem/index.html
          Bo te domy z Bostonu chyba nie wytrzymaja dlugo...
          mitglied.lycos.de/oktavian4268/Boston/index.html
          • Gość: mbs Re: Ameryka się buduje. . . IP: *.dyn.optonline.net 28.01.03, 20:11
            Gość portalu: Januszek napisał(a):

            > > > Dom powinien sluzyc pareset lat,gdyz przestrzeni
            > > budowlanej ubywa. . .
            > >
            > > Pareset lat? Nikt nie mieszka w domu wiecej niz kilka do
            > > kilkadziesiat lat a co do przestrzeni to niestety wbrew
            > > plotkom ze jest inaczej powierzchnia planety jednak sie
            > > nie zmniejsza.
            >
            > Moze w USA dom uzytkowany jest paredziesiat lat.Ale nie w RFN.Tu spis
            mieszkanc
            > ow domow od 1730 roku.A jest ich w tym miescie ok.700. . .

            Prawda jest ze powierzchnia planety sie nie zmniejsza
            ale ludzi przybylo w USA znacznie wiecej niz w Niemczech
            od 1730 roku.

            Z powodu mniejszej ilosci wojen to proporcjonalnie znacznie
            wiecej domow z 1730 pozostalo w USA niz w Niemczech.

            mbs

            • Gość: Januszek Re: Ameryka się buduje. . . IP: *.dip.t-dialin.net 28.01.03, 20:45
              Gość portalu: mbs napisał(a):

              > Gość portalu: Januszek napisał(a):
              >
              > > > > Dom powinien sluzyc pareset lat,gdyz przestrzeni
              > > > budowlanej ubywa. . .
              > > >
              > > > Pareset lat? Nikt nie mieszka w domu wiecej niz kilka do
              > > > kilkadziesiat lat a co do przestrzeni to niestety wbrew
              > > > plotkom ze jest inaczej powierzchnia planety jednak sie
              > > > nie zmniejsza.
              > >
              > > Moze w USA dom uzytkowany jest paredziesiat lat.Ale nie w RFN.Tu spis
              > mieszkanc
              > > ow domow od 1730 roku.A jest ich w tym miescie ok.700. . .
              >
              > Prawda jest ze powierzchnia planety sie nie zmniejsza
              > ale ludzi przybylo w USA znacznie wiecej niz w Niemczech
              > od 1730 roku.
              >
              > Z powodu mniejszej ilosci wojen to proporcjonalnie znacznie
              > wiecej domow z 1730 pozostalo w USA niz w Niemczech.
              >
              > mbs
              >

              moze,ale w Niemczech w domach 500 letnich sie dalej mieszka,a w USA to zabytki klasy zerowej.
              • Gość: Alex Ameryka tez niszczy..... IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 29.01.03, 02:54
                Gość portalu: Januszek napisał(a):

                > moze,ale w Niemczech w domach 500 letnich sie dalej mieszka,a w USA to
                zabytki
                > klasy zerowej.

                W Midwest czyli w stanach srodkowych i zachodnich 100-letni budynek
                to zabytek klasy zerowej. Dwa lata temu w miescie, w ktorym mieszkalem,
                przewieziono caly budynek na sasiednia ulice. Budynek pietrowy byl sprzed
                II wojny swiatowej i w beznadziejnym stanie fizycznym i estetycznym, ale
                niewiele bylo budynkow starszych w miescie, wiec go przeniesli zamiast
                wyburzyc. Koszt przewiezienia 1200 tonowego budynku na platformie z 400
                kolami wyniosl prawie 8 mln $$$. Zburzenie go i odbudowanie w innym
                miejscu kosztowaloby mniej niz 2 mln $$$.

                I pomyslec, ze tacy "milosnicy sztuki i architektury" jak Amerykanie tak
                latwo zrzubaja tysiace ton bomb na tysiacletnie zabytki w Afganistanie,
                na polwyspie Balkanskim a teraz mierza juz na Persje (Irak).

                Czyzby to z zemsty za wlasna nijakosc?

                • Gość: mbs Re: Ameryka tez niszczy. . . IP: *.dyn.optonline.net 29.01.03, 04:56
                  Gość portalu: Alex napisał(a):
                  . . .
                  > W Midwest czyli w stanach srodkowych i zachodnich 100-letni budynek
                  > to zabytek klasy zerowej. Dwa lata temu w miescie, w ktorym mieszkalem,
                  > przewieziono caly budynek na sasiednia ulice. Budynek pietrowy byl sprzed
                  > II wojny swiatowej i w beznadziejnym stanie fizycznym i estetycznym, ale
                  > niewiele bylo budynkow starszych w miescie, wiec go przeniesli zamiast
                  > wyburzyc. Koszt przewiezienia 1200 tonowego budynku na platformie z 400
                  > kolami wyniosl prawie 8 mln $$$. Zburzenie go i odbudowanie w innym
                  > miejscu kosztowaloby mniej niz 2 mln $$$.
                  >
                  > I pomyslec, ze tacy "milosnicy sztuki i architektury" jak Amerykanie tak
                  > latwo zrzubaja tysiace ton bomb na tysiacletnie zabytki w Afganistanie,
                  > na polwyspie Balkanskim a teraz mierza juz na Persje (Irak). . .

                  W Afganistanie do tej pory ani jedna bomba nie spadla na zabytek
                  ale nawet jakby to byloby to tylko "collateral damage" wiec
                  jaki problem?
                  • Gość: Alex Re: Ameryka tez niszczy. . . IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 30.01.03, 02:22
                    Gość portalu: mbs napisał(a):


                    > W Afganistanie do tej pory ani jedna bomba nie spadla na zabytek
                    > ale nawet jakby to byloby to tylko "collateral damage" wiec
                    > jaki problem?

                    Rozsypanie sie Wiez WTC to tez byla "collateral damage".
                    Chlopcy Bin Ladena nie chcieli ich rozwalac. Oni po prostu
                    testowali najszybsze polaczenie miedzy Boston Logan Airport
                    a WTC, unikajac nowojorskiego trafficu......
                    • Gość: mbs Re: Ameryka tez niszczy. . . IP: *.dyn.optonline.net 30.01.03, 03:00
                      Gość portalu: Alex napisał(a):

                      > Gość portalu: mbs napisał(a):
                      >
                      >
                      > > W Afganistanie do tej pory ani jedna bomba nie spadla na zabytek
                      > > ale nawet jakby to byloby to tylko "collateral damage" wiec
                      > > jaki problem?
                      >
                      > Rozsypanie sie Wiez WTC to tez byla "collateral damage".
                      > Chlopcy Bin Ladena nie chcieli ich rozwalac. Oni po prostu
                      > testowali najszybsze polaczenie miedzy Boston Logan Airport
                      > a WTC, unikajac nowojorskiego trafficu......

                      Jak trafnie zauwazasz nowjorski traffic to jednak nie Wroclaw
                      dla ciebie i nie Kandahar dla Talibow. . .

                      mbs
                      • Gość: Alex Re: Ameryka tez niszczy. . . IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 30.01.03, 03:16
                        Gość portalu: mbs napisał(a):

                        > Jak trafnie zauwazasz nowjorski traffic to jednak nie Wroclaw
                        > dla ciebie i nie Kandahar dla Talibow. . .

                        Moze by tak Osama sprobowal nastepne szybkie, bezkolizyjne polaczenie
                        pomiedzy Logan Airport a White House...
                        • Gość: mbs Re: Ameryka tez niszczy. . . IP: *.dyn.optonline.net 30.01.03, 03:19
                          Gość portalu: Alex napisał(a):

                          > Gość portalu: mbs napisał(a):
                          >
                          > > Jak trafnie zauwazasz nowjorski traffic to jednak nie Wroclaw
                          > > dla ciebie i nie Kandahar dla Talibow. . .
                          >
                          > Moze by tak Osama sprobowal nastepne szybkie, bezkolizyjne polaczenie
                          > pomiedzy Logan Airport a White House...

                          Osama juz nie zagraza NYC i spedza swoj pozostaly czas
                          spowrotem w swojej norce zupelnie tak jak ty. :-)

                          mbs
                          • Gość: Alex Re: Ameryka tez niszczy. . . IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 30.01.03, 23:49
                            Gość portalu: mbs napisał(a):

                            > Osama juz nie zagraza NYC i spedza swoj pozostaly czas
                            > spowrotem w swojej norce zupelnie tak jak ty. :-)

                            A ja go widzialem znowu na Greenpoicie...
                            • Gość: mbs Re: Ameryka tez niszczy. . . IP: *.dyn.optonline.net 31.01.03, 00:35
                              Gość portalu: Alex napisał(a):

                              > Gość portalu: mbs napisał(a):
                              >
                              > > Osama juz nie zagraza NYC i spedza swoj pozostaly czas
                              > > spowrotem w swojej norce zupelnie tak jak ty. :-)
                              >
                              > A ja go widzialem znowu na Greenpoicie...

                              Tam w Zlotoryji? :-)

                              mbs
                              • Gość: Alex Re: Ameryka tez niszczy. . . IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 31.01.03, 01:03
                                Gość portalu: mbs napisał(a):

                                > Gość portalu: Alex napisał(a):
                                >
                                > > Gość portalu: mbs napisał(a):
                                > >
                                > > > Osama juz nie zagraza NYC i spedza swoj pozostaly czas
                                > > > spowrotem w swojej norce zupelnie tak jak ty. :-)
                                > >
                                > > A ja go widzialem znowu na Greenpoicie...
                                >
                                > Tam w Zlotoryji? :-)

                                Polski matole nie nadazasz za historia.

                                Zlotoryja teraz nazywa sie znowu Goldberg jak sie nzywala
                                przez setki lat..........

                                Verstehst du, polnische Esel!!!
                                • Gość: mbs Re: Zlotoryja IP: *.dyn.optonline.net 31.01.03, 02:53
                                  Gość portalu: Alex napisał(a):
                                  . . .
                                  > > > > Osama juz nie zagraza NYC i spedza swoj pozostaly czas
                                  > > > > spowrotem w swojej norce zupelnie tak jak ty. :-)
                                  > > >
                                  > > > A ja go widzialem znowu na Greenpoicie...
                                  > >
                                  > > Tam w Zlotoryji? :-)
                                  >
                                  > Polski matole nie nadazasz za historia.
                                  >
                                  > Zlotoryja teraz nazywa sie znowu Goldberg jak sie nzywala
                                  > przez setki lat. . .

                                  Zgadza sie. Burmistrz miasta, Ireneusz Żurawski, polecil
                                  juz dawno temu aby pacjenci Wojewódzkiego Szpitala
                                  Psychiatrycznego znali miejscowosc jako Goldberg aby nie
                                  nastreczac niepotrzebnych skojarzen dla reszty mieszkancow
                                  Polski ktorzy znaja miasto jako Zlotoryja. :-)

                                  mbs
                                  • Gość: Alex Zlotoryja a Radio ma-Ryja............ IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 31.01.03, 12:12
                                    Gość portalu: mbs napisał(a):

                                    > Zgadza sie. Burmistrz miasta, Ireneusz Żurawski, polecil
                                    > juz dawno temu aby pacjenci Wojewódzkiego Szpitala
                                    > Psychiatrycznego znali miejscowosc jako Goldberg aby nie
                                    > nastreczac niepotrzebnych skojarzen dla reszty mieszkancow
                                    > Polski ktorzy znaja miasto jako Zlotoryja. :-)

                                    Polacy w ogole kochaja miec ryja, wlacznie z Radiem ma-Ryja......
                                    • Gość: mbs Re: Zlotoryja a Radio ma-Ryja w szpitalu IP: *.dyn.optonline.net 31.01.03, 13:55
                                      Gość portalu: Alex napisał(a):

                                      > Gość portalu: mbs napisał(a):
                                      >
                                      > > Zgadza sie. Burmistrz miasta, Ireneusz Żurawski, polecil
                                      > > juz dawno temu aby pacjenci Wojewódzkiego Szpitala
                                      > > Psychiatrycznego znali miejscowosc jako Goldberg aby nie
                                      > > nastreczac niepotrzebnych skojarzen dla reszty mieszkancow
                                      > > Polski ktorzy znaja miasto jako Zlotoryja. :-)
                                      >
                                      > Polacy w ogole kochaja miec ryja, wlacznie z Radiem ma-Ryja......

                                      Ale jaki w tym problem? Normalnie Polacy maja do wyboru tez
                                      dziesiatki innych radiostacji. To nie jest ostatecznie
                                      ten szpital w Zlotoryji gdzie pacjenci musza sluchac tylko
                                      tej radiostacji ktora pan dyrektor lubi sluchac. :-)

                                      mbs
                                • Gość: mbs Re: Polish IP: *.dyn.optonline.net 31.01.03, 06:37
                                  Gość portalu: Alex napisał(a):
                                  . . .
                                  > Verstehst du, polnische Esel!!!

                                  Wir verstehen Esel nicht! :-)

                                  mbs
                                • Gość: as Re: Ameryka tez niszczy. . . IP: *.pool.mediaWays.net 31.01.03, 19:20
                                  Gość portalu: Alex napisał(a):

                                  > Polski matole nie nadazasz za historia.
                                  >
                                  > Zlotoryja teraz nazywa sie znowu Goldberg jak sie nzywala
                                  > przez setki lat..........
                                  >
                                  > Verstehst du, polnische Esel!!!

                                  Dla milosnika narodu poetow i filozofow, Alexa, historia miasta Zlotoryja.


                                  Niewiele miast w Europie Środkowej może wykazać się metryczką
                                  wskazującą ośmiusetletnie posiadanie praw miejskich. Swoje powstanie oraz
                                  rozwój Złotoryja zawdzięcza zarówno dogodnemu położeniu na ważnym szlaku
                                  handlowym z Wrocławia do Lipska, jak i złotonośnym piaskom naniesionym w
                                  okolice Złotoryi przez pra-Bóbr i jego dopływy przed milionami lat.

                                  Już na przełomie XII i XIII w. na Górze Mikołaja powstało osiedle
                                  związane z intensywną eksploatacją złota. Gorączka złota w tym rejonie trwała
                                  do XIV w., chociaż również w następnych stuleciach podejmowano próby wznowienia
                                  uzyskiwania tego kruszcu. Wszystkie nazwy miasta - łacińskie (np. Aurum),
                                  niemiecka (Goldberg) oraz obecna - nawiązują do tradycji pozyskiwania złota.

                                  Na książęcym zamku w pobliskiej Rokitnicy Henryk Brodaty oraz Jadwiga,
                                  późniejsza katolicka święta, nadali osadzie Aurum magdeburskie prawa miejskie.
                                  Stało się to w roku 1211, a więc wcześniej niż np. w przypadku Legnicy,
                                  Wrocławia, Drezna.

                                  W historii miasta interesującą jest także data 1241. W bitwie z Mongołami
                                  pod Legnicą udział wzięło kilkuset górników ze Złotoryi. W XIII wieku osiedlili
                                  się w Złotoryi joannici oraz franciszkanie i odcisnęli swoje pozytywne piętno
                                  na rozwoju miasta.

                                  W XV wieku miasto otoczono murami obronnymi, wzniesiono ratusz i szkołę.
                                  Rozwijały się liczne rzemiosła, np. browarnictwo i sukiennictwo; ucierpiało
                                  natomiast w skutek najazdów husytów.

                                  W epoce Renesansu miasto ponownie uzyskało rozgłos; tym razem dzięki
                                  Gimnazjum Łacińskiemu, które za rektoratu Valentina Trozendorfa osiągnęło
                                  poziom uzasadniający rozważania o możliwości uczynienia ze Złotoryi ośrodka
                                  uniwersyteckiego.

                                  Miasta nie omijały także liczne klęski żywiołowe (pożary, powodzie) oraz
                                  konflikty zbrojne (wojna 30-letnia, wojny napoleońskie). Większe zakłady
                                  przemysłowe powstały w Złotoryi w XIX w.; także w tym czasie miasto uzyskało
                                  pierwsze połączenia kolejowe.

                                  W chwili wybuchu II wojny Złotoryja liczyła 7860 mieszkańców, w 2000 -
                                  prawie 18 tysięcy na 11,5 km2.

                                  Po II wojnie czynnikiem miastotwórczym stała się ruda miedzi, wydobywana
                                  przede wszystkim w kopalni "Lena". Powstającemu, nowoczesnemu zagłębiu
                                  miedziowemu (Legnicko-Głogowski Okręg Miedziowy) stare złotoryjskie zagłębie
                                  oddało prawie całą swoją kadrę techniczno-inżynieryjną.

                                  Rolę, jaką w średniowieczu pełniło złoto, a w czasach późniejszych
                                  sukno, miedź, przejęły obecnie kamieniołomy, z których PGP "Bazalt" jest jednym
                                  z najnowocześniejszych w Europie. Renomę i uznanie w świecie zyskały również
                                  ozdoby choinkowe z Przedsiębiorstwa Produkcyjno-Handlowego "Vitbis".



                                  • Gość: Alex Re: Ameryka tez niszczy. . . IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 31.01.03, 21:28
                                    Gość portalu: as napisał(a):

                                    > Na książęcym zamku w pobliskiej Rokitnicy Henryk Brodaty oraz Jadwiga,
                                    > późniejsza katolicka święta, nadali osadzie Aurum magdeburskie prawa
                                    miejskie.
                                    > Stało się to w roku 1211, a więc wcześniej niż np. w przypadku Legnicy,
                                    > Wrocławia, Drezna.

                                    Piekna historyjka, szczegolnie ....ze po polsku. We Wroclawiu czy Opolu
                                    tez probuje sie obecnie przedstawiac historie piastowskich miast , tylko te
                                    nazwy, imiona, nazwiska w tych polskich historyjkach jakos brzmia dysonansem.

                                    Jadwiga, zona Henryka Brodatego i patronka Slaska... nie znala i nigdy
                                    nie poslugiwala sie jezykiem polskim. Podobnie jak wiekszosc ksiazat
                                    ze Slaska. Warto rowniez podkreslic, ze Slask odpadl od Polski,
                                    nie w epoce Mieszka czy Chrobrego, gdy walczono o niego orezem, ale
                                    dobrowolnie, gdy ksiazeta slascy sie skoligacili z Habsburgami..

                                    I Slazacy do dzis wiedza, komu zawdzieczali swoj rozwoj i wysoki poziom
                                    industrializacji w porownaniu z innymi rejonami kraju. I predzej lub
                                    pozniej by zdecydowali do jakiego swiata by chcieli nalezec.
                                    Jednak politycy (takze Amerykanie) w Jalcie do tego nie chcieli dopuscic
                                    i woleli wysiedlic rodowitych mieszkancow a nasiedlic przybyszow ze
                                    Wschodu, ktorzy z tym regionem nigdy nic wspolnego nie mieli.

                                    Jak wyglada Slask dzisiaj, lepiej nie mowic. Jest to chyba najbardziej
                                    zalosny okres w jego historii od czasow najazdu Tatarow ze Wschodu...
                                    Czy to jest ciemnogrod czy jasnogrod zadecydujesz sam mieszkajac tutaj.
                                    Z odleglosci to moze wyglada inaczej.........



                                • Gość: as Niemiecki ciemnogrod. IP: *.mcbone.net / *.pppool.de 31.01.03, 19:34
                                  Gość portalu: Alex napisał(a):

                                  > Polski matole nie nadazasz za historia.
                                  >
                                  > Zlotoryja teraz nazywa sie znowu Goldberg jak sie nzywala
                                  > przez setki lat..........
                                  >
                                  > Verstehst du, polnische Esel!!!


                                  Historia miasta Zlotoryja dla milosnika narodu poetow i filozofow,Alexa.

                                  Niewiele miast w Europie Środkowej może wykazać się metryczką
                                  wskazującą ośmiusetletnie posiadanie praw miejskich. Swoje powstanie oraz
                                  rozwój Złotoryja zawdzięcza zarówno dogodnemu położeniu na ważnym szlaku
                                  handlowym z Wrocławia do Lipska, jak i złotonośnym piaskom naniesionym w
                                  okolice Złotoryi przez pra-Bóbr i jego dopływy przed milionami lat.

                                  Już na przełomie XII i XIII w. na Górze Mikołaja powstało osiedle
                                  związane z intensywną eksploatacją złota. Gorączka złota w tym rejonie trwała
                                  do XIV w., chociaż również w następnych stuleciach podejmowano próby wznowienia
                                  uzyskiwania tego kruszcu. Wszystkie nazwy miasta - łacińskie (np. Aurum),
                                  niemiecka (Goldberg) oraz obecna - nawiązują do tradycji pozyskiwania złota.

                                  Na książęcym zamku w pobliskiej Rokitnicy Henryk Brodaty oraz Jadwiga,
                                  późniejsza katolicka święta, nadali osadzie Aurum magdeburskie prawa miejskie.
                                  Stało się to w roku 1211, a więc wcześniej niż np. w przypadku Legnicy,
                                  Wrocławia, Drezna.

                                  W historii miasta interesującą jest także data 1241. W bitwie z Mongołami
                                  pod Legnicą udział wzięło kilkuset górników ze Złotoryi. W XIII wieku osiedlili
                                  się w Złotoryi joannici oraz franciszkanie i odcisnęli swoje pozytywne piętno
                                  na rozwoju miasta.

                                  W XV wieku miasto otoczono murami obronnymi, wzniesiono ratusz i szkołę.
                                  Rozwijały się liczne rzemiosła, np. browarnictwo i sukiennictwo; ucierpiało
                                  natomiast w skutek najazdów husytów.

                                  W epoce Renesansu miasto ponownie uzyskało rozgłos; tym razem dzięki
                                  Gimnazjum Łacińskiemu, które za rektoratu Valentina Trozendorfa osiągnęło
                                  poziom uzasadniający rozważania o możliwości uczynienia ze Złotoryi ośrodka
                                  uniwersyteckiego.

                                  Miasta nie omijały także liczne klęski żywiołowe (pożary, powodzie) oraz
                                  konflikty zbrojne (wojna 30-letnia, wojny napoleońskie). Większe zakłady
                                  przemysłowe powstały w Złotoryi w XIX w.; także w tym czasie miasto uzyskało
                                  pierwsze połączenia kolejowe.

                                  W chwili wybuchu II wojny Złotoryja liczyła 7860 mieszkańców, w 2000 -
                                  prawie 18 tysięcy na 11,5 km2.

                                  Po II wojnie czynnikiem miastotwórczym stała się ruda miedzi, wydobywana
                                  przede wszystkim w kopalni "Lena". Powstającemu, nowoczesnemu zagłębiu
                                  miedziowemu (Legnicko-Głogowski Okręg Miedziowy) stare złotoryjskie zagłębie
                                  oddało prawie całą swoją kadrę techniczno-inżynieryjną.

                                  Rolę, jaką w średniowieczu pełniło złoto, a w czasach późniejszych
                                  sukno, miedź, przejęły obecnie kamieniołomy, z których PGP "Bazalt" jest jednym
                                  z najnowocześniejszych w Europie. Renomę i uznanie w świecie zyskały również
                                  ozdoby choinkowe z Przedsiębiorstwa Produkcyjno-Handlowego "Vitbis".



                                  • Gość: Alex Re: Niemiecki ciemnogrod. IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 31.01.03, 21:31
                                    Gość portalu: as napisał(a):

                                    > Na książęcym zamku w pobliskiej Rokitnicy Henryk Brodaty oraz Jadwiga,
                                    > późniejsza katolicka święta, nadali osadzie Aurum magdeburskie prawa
                                    miejskie.
                                    > Stało się to w roku 1211, a więc wcześniej niż np. w przypadku Legnicy,
                                    > Wrocławia, Drezna.

                                    Piekna historyjka, szczegolnie ....ze po polsku. We Wroclawiu czy Opolu
                                    tez probuje sie obecnie przedstawiac historie piastowskich miast , tylko te
                                    nazwy, imiona, nazwiska w tych polskich historyjkach jakos brzmia dysonansem.

                                    Jadwiga, zona Henryka Brodatego i patronka Slaska... nie znala i nigdy
                                    nie poslugiwala sie jezykiem polskim. Podobnie jak wiekszosc ksiazat
                                    ze Slaska. Warto rowniez podkreslic, ze Slask odpadl od Polski,
                                    nie w epoce Mieszka czy Chrobrego, gdy walczono o niego orezem, ale
                                    dobrowolnie, gdy ksiazeta slascy sie skoligacili z Habsburgami..

                                    I Slazacy do dzis wiedza, komu zawdzieczali swoj rozwoj i wysoki poziom
                                    industrializacji w porownaniu z innymi rejonami kraju. I predzej lub
                                    pozniej by zdecydowali do jakiego swiata by chcieli nalezec.
                                    Jednak politycy (takze Amerykanie) w Jalcie do tego nie chcieli dopuscic
                                    i woleli wysiedlic rodowitych mieszkancow a nasiedlic przybyszow ze
                                    Wschodu, ktorzy z tym regionem nigdy nic wspolnego nie mieli.

                                    Jak wyglada Slask dzisiaj, lepiej nie mowic. Jest to chyba najbardziej
                                    zalosny okres w jego historii od czasow najazdu Tatarow ze Wschodu...
                                    Czy to jest ciemnogrod czy jasnogrod zadecydujesz sam mieszkajac tutaj.
                                    Z odleglosci to moze wyglada inaczej.........

          • cervonycapturek Re: Ameryka się buduje ..... 11.02.03, 02:28
            We wschodnich Niemczech pelno jest takich starych opuszczonych kamienic. Cale
            miasteczka lub dzielnice. Nikt jakos nie chce mieszkac w tym dziadowstwie.

            CC
            fax: +44 870 135 1271

            Gość portalu: Januszek napisał(a):

            > cervonycapturek napisał:
            >
            > > Gość portalu: Januszek napisał(a):
            > >
            > > > Dom powinien sluzyc pareset lat,gdyz przestrzeni
            > > budowlanej ubywa. . .
            > >
            > > Pareset lat? Nikt nie mieszka w domu wiecej niz kilka do
            > > kilkadziesiat lat a co do przestrzeni to niestety wbrew
            > > plotkom ze jest inaczej powierzchnia planety jednak sie
            > > nie zmniejsza.
            > >
            > > CC
            > > fax: +44 870 135 1271
            > >
            >
            > Moze w USA dom uzytkowany jest paredziesiat lat.Ale nie w RFN.Tu spis
            mieszkanc
            > ow domow od 1730 roku.A jest ich w tym miescie ok.700.A takich miast setki.
            > <a href="www.hann-
            muenden.net/haeuserspuren/0_leit_b.htm"target="_blank"
            > >www.hann-muenden.net/haeuserspuren/0_leit_b.htm</a>
            > a w tych miastach domy 300-700 letnie staly wiekszosc
            > czasu puste?
            > <a href="home.t-online.de/home/520032451623-
            0001/Deutschland/Bayern/Roth
            > enburg/index.html"target="_blank">home.t-online.de/home/520032451623-
            0001/Deuts
            > chland/Bayern/Rothenburg/index.html</a>
            > czy tu w tym miescie?
            > <a
            href="mitglied.lycos.de/oktavian4268/Germany/Bayern/Dinkelsbuehl/inde
            >
            x.htmlxxxxxxxxxxxxxxxxxx"target="_blank">mitglied.lycos.de/oktavian4268/Germany
            > /Bayern/Dinkelsbuehl/index.htmlxxxxxxxxxxxxxxxxxx</a>
            > <a
            href="www.angelfire.com/nt2/weltreisen/Miltenburg/xxxxxxxxxxxxxxxxxxx
            >
            xx"target="_blank">www.angelfire.com/nt2/weltreisen/Miltenburg/xxxxxxxxxxxxxxxx
            > xxxxx</a>
            > <a
            href="www.angelfire.com/nt2/weltreisen//Cochem/index.html"target="_bl
            > ank">www.angelfire.com/nt2/weltreisen//Cochem/index.html</a>
            > Bo te domy z Bostonu chyba nie wytrzymaja dlugo...
            > <a
            href="mitglied.lycos.de/oktavian4268/Boston/index.html"target="_blank
            > ">mitglied.lycos.de/oktavian4268/Boston/index.html</a>

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka