Gość: mbs IP: *.dyn.optonline.net 09.02.03, 21:01 Pomimo ze burgery McDonalda sa znacznie drozsze w Niemczech to zadziwiajaca jest ciagla popularnosc tego rodzaju restauracji szybkiej obslugi. W samych Niemczech istnieje ponad tysiac McDonaldow. mbs Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
apollokrid Re: Niemcy. . . dlaczego McDonald popularny? 09.02.03, 21:15 Producentom i sprzedawcom żywności udało się przekształcić Amerykanów w żywe maszynki do utylizacji żywności i jeszcze na tym zarobić www2.gazeta.pl/zdrowie/1,28580,1307454.html w tym artykule jest odpowiedź na pytanie MBSa lol :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mbs Re: Niemcy. . . dlaczego McDonald popularny? IP: *.dyn.optonline.net 09.02.03, 21:29 Czy wysoka ilosc McDonaldow w Niemczech wynika z checi przytycia wsrod Niemcow? mbs apollokrid napisał: > Producentom i sprzedawcom żywności udało się przekształcić Amerykanów w żywe > maszynki do utylizacji żywności i jeszcze na tym zarobić > > <a href="http://www2.gazeta.pl/zdrowie/1,28580,1307454.html"target="_blank">www > 2.gazeta.pl/zdrowie/1,28580,1307454.html</a> > w tym artykule jest odpowiedź na pytanie MBSa lol :) Odpowiedz Link Zgłoś
apollokrid Re: Niemcy. . . dlaczego McDonald popularny? 09.02.03, 22:15 Gdybyś przeczytał artykuł do końca to niedoszedłbyś do takiego głupiego wniosku. Niemcy przejmują konsumpcyjne zwyczaje amerykanów. Sam McDonald prowadzi dość obłudną strategię marketingową - coś w stylu koncernów tytoniowych które wspierają imprezy sportowe. Ale sam artykuł opisuje jeszcze bardziej chory mechanizm zwiększania konsumpcji. W wyniku powiększania standardowych porcji jedzenia (za te same pieniądze) w punktach sprzedaży amerykanie i europejczycy zaczeli coraz więcej jeść. A im więcej jędzą tym więcej zarabiają producenci i sprzedawcy jedzenia. Ale teraz 60% amerykanów ma nadwagę, a cała europa jest tuż za. To jest chora konsumpcja bo w końcu nikt nie chce być tłuściochem, tak jak nikt nie chce mieć raka od palenia papierosów albo uzależnić się od narkotyków. McDonald rozepchał żołądki swoim klientom, którzy teraz muszą je czymś regulernie zapełniać. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Joasia Re: Niemcy. . . dlaczego McDonald popularny? IP: *.dip.t-dialin.net 09.02.03, 21:28 Gość portalu: mbs napisał(a): > Pomimo ze burgery McDonalda sa znacznie drozsze w Niemczech Drozsze od czego? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mbs Re: Niemcy. . . dlaczego McDonald popularny? IP: *.dyn.optonline.net 09.02.03, 21:31 Gość portalu: Joasia napisał(a): > Gość portalu: mbs napisał(a): > > > Pomimo ze burgery McDonalda sa znacznie drozsze w Niemczech > > Drozsze od czego? Drozsze od burgerow McDonalda w Polsce. www.wprost.pl/ar/?O=14144 mbs Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Zbigniew Re: Niemcy. . . dlaczego McDonald popularny? IP: *.magic-net.pl 09.02.03, 22:16 Moim zdaniem wynika to nie tyle ze smaku burgerów , ale z ogólnego zauroczenia Ameryką wśród młodzieży.O ile w takiej Polsce McDonaldy są mekką dla dzieci i przedstawicieli handlowych ( tzw. WX-ów od numerów rejestracyjnych leasingowanych samochodów ) to w Niemczech nieustannie okupuje je młodzież w wieku 15-20 lat.Większość z nich marzy o wyjeździe na stałe do Ameryki. Jest to symbol jakiegoś swoistego buntu pokoleniowego.Obciachem jest pójść z kumplami do knajpy gdzie łażą ich starzy o nazwach takich jak "zum deutschen Herz" lub " zur deutschen Eiche" , a co innego pójść do McDonalda na McRib'a a pod stołem nalewać sobie winko z Aldiego w kolorowym tetrapaku.Jest to po prostu cool.Zresztą McDonald w Polsce to symbol czystości , a w Niemczech nie widziałem tak zasyfionych lokali ze stertą papierowych śmieci na podłodze i stołach.Po prostu "ameryka". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jadzia Re: Niemcy. . . dlaczego McDonald popularny? IP: *.proxy.aol.com 10.02.03, 16:05 Gość portalu: Zbigniew napisał(a): > Moim zdaniem wynika to nie tyle ze smaku burgerów , ale z ogólnego zauroczenia > Ameryką wśród młodzieży.O ile w takiej Polsce McDonaldy są mekką dla dzieci i > przedstawicieli handlowych ( tzw. WX-ów od numerów rejestracyjnych > leasingowanych samochodów ) to w Niemczech nieustannie okupuje je młodzież w > wieku 15-20 lat.Większość z nich marzy o wyjeździe na stałe do Ameryki. > Jest to symbol jakiegoś swoistego buntu pokoleniowego. Ameryka jest takim zabronionym owocem ktory wydawal sie osiagalny dla Europejczykow ale okazuje sie ze jest jest bardziej nieosiagalny niz kiedykolwiek wczesniej wiec tutaj mlode pokolenie oczywiscie marzy o Ameryce. Nawet nagrania Michael Jacksona po ostatnich rewelacjach zaczely sprzedawac sie natychmiast rekordowo w Europie. Jadzia Odpowiedz Link Zgłoś
cervonycapturek Re: Niemcy. . . dlaczego McDonald popularny? 11.02.03, 02:07 Gość portalu: Jadzia napisał(a): > Gość portalu: Zbigniew napisał(a): > > > Moim zdaniem wynika to nie tyle ze smaku burgerów , ale > z ogólnego zauroczenia > > Ameryką wśród młodzieży.O ile w takiej Polsce McDonaldy > są mekką dla dzieci i > > przedstawicieli handlowych ( tzw. WX-ów od numerów > rejestracyjnych > > leasingowanych samochodów ) to w Niemczech nieustannie > okupuje je młodzież w > > wieku 15-20 lat.Większość z nich marzy o wyjeździe na > stałe do Ameryki. > > Jest to symbol jakiegoś swoistego buntu pokoleniowego. > > Ameryka jest takim zabronionym owocem ktory wydawal sie > osiagalny dla Europejczykow ale okazuje sie ze jest jest > bardziej nieosiagalny niz kiedykolwiek wczesniej wiec > tutaj mlode pokolenie oczywiscie marzy o Ameryce. > > Nawet nagrania Michael Jacksona po ostatnich rewelacjach > zaczely sprzedawac sie natychmiast rekordowo w Europie. I to w Niemczech najwiecej. Czy widzieliscie te placzace z radaosci na widok Waco Jacko niemieckie dziwki? CC fax: +44 870 135 1271 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: JOrl McDonald, emigracje do USA, Zbigniew IP: *.dip.t-dialin.net 12.02.03, 18:03 Ciekawe Zbigniew skad Ty masz taka wiedze o tym o czym marza mlodzi Niemcy? Ja mam corke, tu wychowana, majaca wiele znajomych i wiem cos innego. Nawet ostatnio jeszcze ja na ta okazje przepytalem. Ale moze najpierw o McDonaldach. Wlasnie do nich chodzi mlodziez, bo tam jest TANIEJ jak w restaracjach. To w Polsce pojscie do MacDonalda nobluje. Tu mozna sie najesc za polowe ceny jak w restauracji. Tez dziwie sie skad u Ciebie wiedza, ze restauracje sa niemieckie. Takie sa tez, ale przytlaczajaca wiekszosc to jakies wloskie, greckie, jugoslowianskie i jakis inne chinskie. Po prostu gdzie pracuja obcokrajowcy tam sie malo zarabia. I dlatego jest malo niemieckich. Bo nie glupi. No chyba ze jakies drogie gdzie sa bogaci goscie. I ceny odpowiednie. To wtedy sa niemieckie no i moze i wloskie. A jak mlodziez ma pieniadze i chce je wydac (np. ma bogatych rodzicow) idzie nie do MacDonalda, ale do restauracji. Naprawde, finansowalem to i finansuje u mojej corki. Wiem. Woli zjesc tam jak BigMac. Ale jakies dzieci immigrantow, malo zarabiajacych ida, jak nie do Turka, to do McDonalda. Co do mlodziezy marzacej o USA. Przepytalem core. Wiec jak byla w gimnazjum w 11 klasie sporo mlodziezy wyjechalo na rok do roznych krajow. Powodem jest, nauka jezyka, dobrze tez w przyszlosci wyglada praktyka zagraniczna. Najwiecej do USA, wazne tu jest nauka j. angielskiego. Ja corke wyslalem na rok do Polski. Na nauke jezyka angielskiego wysylalem do Angli, na Malte we wakacje. Po przybyciu do swojej szkoly, trzeba bylo przedstawic jakie przedmioty sie za granica w szkole mialo i bylo to uznawane jako 11 klasa, albo i nie. Tez zalezne od dyrektora szkoly. Wiec po pobycie w USA czesto nie bylo to uznawane, bo tam przerabiany material z np. matematyki byl na niskim poziomie. Chociaz ja do poziomu niemieckiego tez nie mam nabozenstwa, ale ci w USA to juz zupelnie nedznie. Za to przedmioty jak zyc, prawo jazdy itd. zo mieli. Ale do gimnazjum 11 klasy za malo. Wlasnie corka mi opowiedziala o swojej dobrej kolezance z medycyny ktora wrocila o 2 miesiace wczesniej, bo tak sie jej tam nie podobalo. I szkola dziecinna. Tez znam innych ktorzy wlasciwie tylko zadowoleni sa z bezbolesnego nauczenia sie j. angielskiego. I czesto powtarzali 11 klase. A moja cora po polskiej szkole mogla przejsc do 12 klasy. Nie stracila roku. Tez ja zapytalem, jak jej znajomi, czy chca emigrowac do USA. Powiedziala, ze nie zna takich. Co prawda, jakas wyjechala bezposrednio po medycynie do USA z mysla tam zostania, ale po jakims czasie wrocila. Sa tacy, ktorzy chca wyjechac np. po medycynie do Anglii, aby tam zrobic staz, bo slyszeli, ze w szpitalach tam jest lepiej, bo wszechstronniej. Przed paru laty byly problemy z etetami dla mlodych lekarzy w Niemczech, wiec jacys chcieli np. do Angli jechac, bo tam mniej placa, ale (moze dlatego) jest praca. I lepiej za mniej pracowac, jak po studuiach nie miec etatu. Corka ma kontakty nie tylko z medykami. I jakies marzenia o emigracji do USA uwaza za bajki. Ja to zakwalifikuje do Bajek Zbigniewa. A moze z jakiegos Wprost? Widze, ze dalej w Polsce panuje kult USA. Ale w Niemczech? Nie. Oczywiscie, pojechac, pouczyc sie tak waznego jezyka jak angielski, warto. Ale masowe emigracje? To chyba polski sposob myslenia. Albo wynik propagandy MACIEJOWO- MBSowej. Tylko na tym forum naturalnie. A Zbigniew podatny. I jeszcze Zbigniew, miliony Niemcow bylo w USA na urlopie. Czyli w hotelach, jezdzili samochodami i oczywiscie nie pracowali tam na czarno. I dlatego widza USA nie tak jak Polacy. Tylko takie jakie sa. A nie sa nic nadzyczajnego. To tez widac jak sie tam jest. I ich dzieci tez to wiedza. Bo jak sami nie byli, to slyszeli. Mozliwe, ze w zawodach jak biznes/ekonomia wiecej sie wybiera do USA. To akurat dobrze. To sa takie MBSy i powinno sie cale Stany takimi zapchac. Specjalisci od kupic cos i sprzedac z zyskiem. Albo pozyczac z jednego banku na nizszy %, a skladac na wyzszy. Czytalem gdzies skargi, ze z takiej Brazylii jada na studia biznesu do USA. I najgorzej, ze do Brazylii potem WRACAJA! Ja nie jade. Niech sobie radza bezemnie. Pozdrowienia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Zbigniew Re: McDonald, emigracje do USA, Zbigniew IP: *.magic-net.pl 12.02.03, 22:00 Gość portalu: JOrl napisał(a): > Ciekawe Zbigniew skad Ty masz taka wiedze o tym o czym marza mlodzi Niemcy? Ja > mam corke, tu wychowana, majaca wiele znajomych i wiem cos innego. Nawet > ostatnio jeszcze ja na ta okazje przepytalem. I wszystko tacie powiedziała ! Może pokazała też swój pamiętnik. > Ale moze najpierw o McDonaldach. Wlasnie do nich chodzi mlodziez, bo tam jest > TANIEJ jak w restaracjach. To w Polsce pojscie do MacDonalda nobluje. Nie mów , że kupienie hamburgera za 1,99 złotego może kogoś znobilitować :-). > Tu mozna sie najesc za polowe ceny jak w restauracji. Nie porównuj żarcia w McDonalds do restauracji.Raczej do dönera lub curry- wursta a te dostaniesz taniej niż Mc Riba czy Big Maca. >Tez dziwie sie skad u Ciebie wiedza, ze restauracje sa niemieckie. Takie sa tez, Stare pierniki chodzą na schnitzela lub schweinhaxe do knajp niemieckich , młodzież ich unika m.i. z tego powodu. > ale przytlaczajaca wiekszosc to jakies wloskie, greckie, jugoslowianskie i jakis inne chinskie. Po prostu gdzie pracuja obcokrajowcy tam sie malo zarabia. I dlatego jest malo > niemieckich. Bo nie glupi. No chyba ze jakies drogie gdzie sa bogaci goscie. I > ceny odpowiednie. To wtedy sa niemieckie no i moze i wloskie. Ja osobiście uważam , że włoskie knajpy w Niemczech serwują dużo lepsze żarcie niż we Włoszech.A wiedzę o knajpach niemieckich mam z doświadczenia życiowego. W tym roku byłem tam 3-krotnie.2 x na targach ( Frankfurt , Norymberga ) a raz odwiedzić kumpla ze studiów pod Hamburgiem.I powiem Ci JORl od dłuższego czasu poluję w Hamburgu za labskaus'em.( moja żona jak przeczytała recepturę tej typowo północnoniemieckiej "najlepszej" potrawy to omal nie zwymiotowała , aż postanowiłem , że muszę skosztować to "cudo" ) . Ale wszędzie albo nie mają , albo się skończył , albo dzisiaj nie ma w karcie... Szkopuł w tym , że jest to podawane w Hamburgu i tak z 50 km od granic miasta. Czy jadłeś już kiedyś labskaus ? > A jak mlodziez ma pieniadze i chce je wydac (np. ma bogatych rodzicow) idzie > nie do MacDonalda, ale do restauracji. Naprawde, finansowalem to i finansuje > mojej corki. Wiem. Woli zjesc tam jak BigMac. JOrl ! Rozczuliłeś mnie tym Twoim "finansowaniem jedzenia w restauracjach". 17-letnia pannica ma chyba ciekawsze wydatki niż pójść do restauracji na schabowego z sałatką kartoflaną. > Co do mlodziezy marzacej o USA. Przepytalem core. Odpowiedziała Ci szczerze ! A co do poziomu w high schoolach w USA to rzeczywiście nie jest najwyższy. Moja ciotka - profesor UJ ( historia sztuki ) opowiadała , że jak miała wykład o kulturze bizantyjskiej w USA to studenci historii ( sic !) pytali się jej kto to był Karol Wielki.Nie mogła pojąć jak to jest możliwe skoro u nas uczy się tego w podstawówce. > Corka ma kontakty nie tylko z medykami. I jakies marzenia o emigracji do USA > uwaza za bajki. OK. Córka Twoja jest wyjątkiem.Sam dobrze wiesz , że prawdziwi Niemcy nie są głupi.Młodzi Niemcy myślą nie o chwili obecnej , ale o tym czeka ich kraj za kilkanaście ( - dziesiąt lat ).A co czeka możesz poczytać na niemieckich grupach dyskusyjnych , gdzie uczestnicy rozmawiają ze sobą swobodniej niż Twoja córka z Tobą.Na porządku dziennym ( wejdź choćby na de.soc.wirtschaft ) są takie oczywiste stwierdzenia jak : "Niemcy schodzą na psy" ( Deutschland geht vor die Hunde ) "Przyczyny upadku ekonomicznego Niemiec" "Dług publiczny na mieszkańca Niemiec przekroczył 160.000 marek" "Czy ten kraj ma jakąkolwiek przyszłość ? " "Tutaj nie ma perspektyw - jedyne wyjście wyemigrować ! ". > Ja to zakwalifikuje do Bajek Zbigniewa. A moze z jakiegos Wprost? > Widze, ze dalej w Polsce panuje kult USA. Ale w Niemczech? Nie. > Oczywiscie, > pojechac, pouczyc sie tak waznego jezyka jak angielski, warto. Ale masowe > emigracje? To chyba polski sposob myslenia. Albo wynik propagandy MACIEJOWO- > MBSowej. Tylko na tym forum naturalnie. A Zbigniew podatny. Nie , w Polsce ludzie są podatni na propagandę komentatora , gdzie można wyczytać , że w Polsce nastąpiło "makroekonomiczne umocnienie" a USA lada chwila upadną :-) . > I jeszcze Zbigniew, miliony Niemcow bylo w USA na urlopie. Czyli w hotelach, > jezdzili samochodami i oczywiscie nie pracowali tam na czarno. I dlatego widza > USA nie tak jak Polacy. Tylko takie jakie sa. A nie sa nic nadzyczajnego. To > tez widac jak sie tam jest. I ich dzieci tez to wiedza. Bo jak sami nie byli, > to slyszeli. Wiesz , co JORl jak młody Niemiec pojedzie do NY czy Chicago i wróci to powie na pewno rodzicom , że takie wieżowce jak na Manhattanie to mu nie imponują , bo "takie same" widział we Frankfurcie.A co ma uchodzić za wieśniaka ? > Mozliwe, ze w zawodach jak biznes/ekonomia wiecej sie wybiera do USA. To akurat dobrze. To sa takie MBSy i powinno sie cale Stany takimi zapchac. > Specjalisci od kupic cos i sprzedac z zyskiem. Albo pozyczac z jednego banku na nizszy %, a skladac na wyzszy. > Czytalem gdzies skargi, ze z takiej Brazylii jada na studia biznesu do USA. I > najgorzej, ze do Brazylii potem WRACAJA! > Ja nie jade. Niech sobie radza bezemnie. > Pozdrowienia. Chyba sobie poradzą. Pzdr Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: as Re: McDonald, emigracje do USA, Zbigniew IP: *.pppool.de 12.02.03, 22:49 Gość portalu: Zbigniew napisał(a): Ale wszędzie albo nie mają , > albo się skończył , albo dzisiaj nie ma w karcie... > Szkopuł w tym , że jest to podawane w Hamburgu i tak z 50 km od granic miasta. > Czy jadłeś już kiedyś labskaus ? > Chodzi chyba o Leberkäs.Jest to przysmak z Bawarii. W restauracjach raczej tej potrawy nie ma. To jest mniej wiecej tak jak bys w Polsce zamowil mortadele z kartofelkami i salata. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Joasia Re: McDonald, emigracje do USA, Zbigniew IP: *.dip.t-dialin.net 13.02.03, 09:41 Labskaus - specjalnosc hamburska rezepte.aus-germanien.de/labskaus.htm Leberkäs nie podawaja moze w drogiej restauracji ale w kazdej kneipie w Bawarii i wielu imbisach w calych Niemczech. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Zbigniew Re: McDonald, emigracje do USA, Zbigniew IP: *.magic-net.pl 13.02.03, 14:52 Dokładnie o ten labskaus mi chodziło.Bo jestem po prostu ciekaw jak coś takiego może smakować. Odpowiedz Link Zgłoś