Dodaj do ulubionych

Bezrobocie w Polsce... beznadziejna sprawa

13.02.03, 22:46
"Od początku lat 90. kolejne rządy deklarują dążenie do zmniejszenia
bezrobocia. Efekty są jednak mizerne. Rosną za to koszty walki z nim. Liczba
osób pozostających bez pracy rośnie, choć - według słów Jerzego Hausnera,
ministra gospodarki, pracy i polityki społecznej - już ma zacząć spadać.
...."

stopa bezrobocia w Polsce:
1990 - 6,5%
1991 - 12,2%
1992 - 14,3%
1993 - 16,4%
1994 - 16,0%
1995 - 14,9%
1996 - 13,2%
1997 - 10,3%
1998 - 10,4%
1999 - 13,1%
2000 - 15,1%
2001 - 17,4%
2002 - 18,1%

arch.rp.pl/a/rz/2003/02/20030208/200302080026.html?k=on;t=2003011420030213#2

Obserwuj wątek
    • Gość: kuzmiak polacy tylko potrafia narzekać IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.02.03, 10:24
      polacy tylko potrafia narzekać, zamiast zakładać własne biznesy lub wyjeżdzać
      do pracy za granicę siedzą w marażmie i pierdolą jak to jest żle. Wezmy
      przykład z ameryki, tam bezrobocie tylko 5,3%, a naród jest bardzo zaradny i
      wie że jak samemu sobie nie pomoże to lepiej nie będzie.
      • Gość: modus2 Re: polacy tylko potrafia narzekać IP: *.wanadoo.be 21.02.03, 22:51
        Gość portalu: kuzmiak napisał(a):

        > polacy tylko potrafia narzekać, zamiast zakładać własne biznesy lub wyjeżdzać
        > do pracy za granicę siedzą w marażmie i pierdolą jak to jest żle. Wezmy
        > przykład z ameryki, tam bezrobocie tylko 5,3%, a naród jest bardzo zaradny i
        > wie że jak samemu sobie nie pomoże to lepiej nie będzie.

        Jak mowil Pietrzak: "-A ostatni gasi swiatlo"...
        Wezmy przyklad z Ameryki: 450 mld.$ zadluzenia rocznie. Dziennie potrzebuja 1
        mld.$ inwestycji zagr. by utrzymac sie na powierzchni. Caly swiat oplaca ich
        konsumpcje bo proponuja "zyski" z ich bonow skarbowych i firm. Zapotrzebowanie
        na akcje jest tak duze, ze sztucznie zawyza sie ich wartosc. 40% Amerykanow nie
        ma ubezpieczenia zdrowotnego. Tylko patrzec jak to runie. Ale spokojnie jeszcze
        pare lat...
      • apollokrid Nowy link do art RP-Duże pieniądze, mizerne efekty 06.03.03, 13:54
        Wygląda na to że Rzeczpospolita zmieniła link do artykułu na który się powołuje
        w swojej dyskusji i dlatego podaje nowy.

        arch.rp.pl/a/rz/2003/02/20030208/200302080026.html?k=on;t=2003011520030314
    • Gość: pepe Re: Bezrobocie w Polsce... beznadziejna sprawa IP: 212.191.66.* 14.02.03, 11:13
      No raczej beznadziejna. Ja tam może się na bezrobociu za bardzo nie znam, ale
      na mój gust, to mamy w Polsce od jakiegoś czasu rosnącą krzywą Beveridge'a.
      Czyli, jak twierdzi np. Layard, Nickell, Jackman czy paru innych, długookresowe
      bezrobocie powoduje ubytek kapitału ludzkiego i, w związku z tym, z jednej
      strony ludzie nie mają pracy a z drugiej - pracodawcy mają problemy ze
      znalezieniem ludzi o zadawalających kwalifikacjach. Wszystko to powoduje
      zwiększanie się bezrobocia równowagi. Zjawisko to występuje tym silniej, im
      większe jest bezrobocie wśród ludzi wykształconych. Zdaje się, że wśród
      absolwentów (wyższych uczelni, sam jestem jednym z nich chociaż akurat pracuję)
      stopa bezrobocia dochodzi do 50%. Dlatego też w najbliższej przyszłości efekt
      histerezy będzie się umacniał. Robiłem kiedyś ekonometryczną prognozę popytu na
      pracę, z której wynikało, że wzrost zatrudnienia następuje przy wzroście gosp.
      5-6%. Oczywiście nie oznacza on obniżenia bezrobocia w naszych warunkach, gdy
      strumień napływów na rynek pracy jest dwa razy większy od strumienia odpływów.

      Nie zweryfikuję teraz tej hipotezy (z braku czasu, niestety), ale uważam, że
      bezrobocie zacznie spadać dopiero za około 4 lat, kiedy wspomniane strumienie
      zaczną się równoważyć, a Polska będzie osiągać dość szybki wzrost. Poza tym
      myślę, że część młodych ludzi zdecyduje się na CZASOWĄ emigrację, która powinna
      być korzystna z kilku względów.

      Oczywiście mogę się mylić. Pozdrawiam.
      pepe
    • Gość: deLUC Re:Eh IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.02.03, 12:48
      To wyniki braku polityki gospodarczej panstwa. To jest wynik polityki demontazu
      i wyprzedazy gospodarki. To wynik zagranicznych inwestycji w Polsce. To wynik
      takiej a nie innej polityki kursowej i celnej. Efekt? Bezrobocie strukturalne
      rosnie i bedzie roslo. I moze sobie pan H. zaklinac deszcz
      Pisalem o tym nie jeden raz na tym forum, opisywalem mechanizm i jego skutki,
      klamliwe media (vide ladacznica "Wprost"), zaklamanych politykow,
      niewiarygodnych ekonomistow (vide Rada Czterech) - tych to u nas na peczki,
      baronow (vide Kulczyk, Krauze, Zasada) - wszystkich ktorzy nadal ta polityke
      promuja i finansuja.

      A Twoj ulubieniec Apollo - pan B. - ten co to do snu dzieci kolysze, staruszki
      przeprowadza przez przejscia dla pieszych ma w tym demontazu swoj duzy udzial.

      A gospodarka - wedlug moich informatorow - ludzi, z drobnego biznesu, ze
      Stolycy i prowincji - wcale sie nie podnosi.

      • Gość: pawel-l Re:Eh IP: 1.0.12.* 14.02.03, 13:07
        Gość portalu: deLUC napisał(a):

        > To wyniki braku polityki gospodarczej panstwa.

        Wręcz przeciwnie. To wynik nadmiaru polityki gosp. państwa

        > To jest wynik polityki demontazu i wyprzedazy gospodarki.

        Z wyprzedaży są dolary, które mogłyby być zainwestowane.

        > To wynik zagranicznych inwestycji w Polsce.

        To wynik zniechęcania inwestycji zagranicznych

        < To wynik takiej a nie innej polityki kursowej i celnej.

        Nie ma nic do rzeczy

        < Efekt? Bezrobocie strukturalne rosnie i bedzie roslo.

        A czy Bezrobocie strukturalne nie jest największe w branżach które nie zostało
        wyprzedane i jest w rękach państwa lub państwo bardzo ingeruje? PKP, górnictwo,
        rolnictwo...

        > Pisalem o tym nie jeden raz na tym forum, opisywalem mechanizm i jego skutki,

        Ciągle nie te przyczyny

        > klamliwe media (vide ladacznica "Wprost"), zaklamanych politykow,
        > niewiarygodnych ekonomistow (vide Rada Czterech) - tych to u nas na peczki,
        > baronow (vide Kulczyk, Krauze, Zasada) - wszystkich ktorzy nadal ta polityke
        > promuja i finansuja.

        Coś sensownego. Politycy byli, są i będą zakłamani. Ekonomiści ciągle się mylą
        i zmieniają poglądy. I TRZEBA Z TEGO WYCIĄGNĄĆ WNIOSKI

        > A Twoj ulubieniec Apollo - pan B. - ten co to do snu dzieci kolysze,
        staruszki
        > przeprowadza przez przejscia dla pieszych ma w tym demontazu swoj duzy udzial.

        Jest duża grupa bardziej odpowiedzialnych.

        > A gospodarka - wedlug moich informatorow - ludzi, z drobnego biznesu, ze
        > Stolycy i prowincji - wcale sie nie podnosi.

        Przecież rządzą przyjaciele ludu, majstrowania w gospodarce, kierowania kursem
        złotego i stopami%, wspomagania, regulowania, promowania, itd.

        Nie przyszło ci do głowy że może to szkodzi a nie pomaga ?

        Przecież ciągle zabieramy pieniądze z inwestycji i przznaczamy je na konsumpcje
        (patrz "świństwo"). To co w tym dziwnego.
        • Gość: deLUC Re:Eh IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.02.03, 18:13
          Gość portalu: pawel-l napisał(a):

          > Gość portalu: deLUC napisał(a):
          >
          > > To wyniki braku polityki gospodarczej panstwa.
          >
          > Wręcz przeciwnie. To wynik nadmiaru polityki gosp. państwa
          Opier..my wszystko co sie da - to jest polityka gospodarcza?
          Zachowajmy te branze, ktore sa nasza baza wyborcza - to jest polityka
          gospodarcza? Czy ty wiesz wogole co jest celem polityki gospodarczej?

          >
          > > To jest wynik polityki demontazu i wyprzedazy gospodarki.
          >
          > Z wyprzedaży są dolary, które mogłyby być zainwestowane.
          Dzieki wprowadzonym ulatwieniom w przeplywie kapitalu, mozna go juz
          wyprowadzac bez przeszkod.

          >
          > > To wynik zagranicznych inwestycji w Polsce.
          >
          > To wynik zniechęcania inwestycji zagranicznych
          Podaj przyklad inwestycji gdzie inwestor wypelnil zobowiazania inwestycyjne?
          Hipermarket? Multikino? Podaj przyklad inwestycji gdzie rozwinal/udoskonali
          produkcje przejmowanego zakladu? Ilu ich jest 1 na 100? Pozostale 99 - to
          degradacja - z fabryki montownia, z montowni hurtownia, kooperanci won.
          I co produkujemy? Guzki? A co importujemy?

          >
          > < To wynik takiej a nie innej polityki kursowej i celnej.
          >
          > Nie ma nic do rzeczy
          Harcerzyk? Idealista? Naiwniak? W maligmie?

          >
          > < Efekt? Bezrobocie strukturalne rosnie i bedzie roslo.
          >
          > A czy Bezrobocie strukturalne nie jest największe w branżach które nie
          zostało
          > wyprzedane i jest w rękach państwa lub państwo bardzo ingeruje? PKP,
          górnictwo,
          >
          > rolnictwo...
          Nie.
          >
          > > Pisalem o tym nie jeden raz na tym forum, opisywalem mechanizm i jego skut
          > ki,
          >
          > Ciągle nie te przyczyny
          Podaj wlasne.

          >
          > > klamliwe media (vide ladacznica "Wprost"), zaklamanych politykow,
          > > niewiarygodnych ekonomistow (vide Rada Czterech) - tych to u nas na peczki
          > ,
          > > baronow (vide Kulczyk, Krauze, Zasada) - wszystkich ktorzy nadal ta polity
          > ke
          > > promuja i finansuja.
          >
          > Coś sensownego. Politycy byli, są i będą zakłamani. Ekonomiści ciągle się
          mylą
          > i zmieniają poglądy. I TRZEBA Z TEGO WYCIĄGNĄĆ WNIOSKI
          >
          > > A Twoj ulubieniec Apollo - pan B. - ten co to do snu dzieci kolysze,
          > staruszki
          > > przeprowadza przez przejscia dla pieszych ma w tym demontazu swoj duzy udz
          > ial.
          >
          > Jest duża grupa bardziej odpowiedzialnych.
          Wskaz ich.

          >
          > > A gospodarka - wedlug moich informatorow - ludzi, z drobnego biznesu, ze
          > > Stolycy i prowincji - wcale sie nie podnosi.
          >
          > Przecież rządzą przyjaciele ludu, majstrowania w gospodarce, kierowania
          kursem
          > złotego i stopami%, wspomagania, regulowania, promowania, itd.
          Oni wszyscy chca zarobic - a zarobic mozna liberalizujac i regulujac - w obydwu
          przypadkach ze szkoda dla gospodarki.

          >
          > Nie przyszło ci do głowy że może to szkodzi a nie pomaga ?
          >
          > Przecież ciągle zabieramy pieniądze z inwestycji i przznaczamy je na
          konsumpcje
          >
          > (patrz "świństwo"). To co w tym dziwnego.
          Przeciez ten kryzys ma charakter popytowy, a nie podazowy.
      • apollokrid Re:Eh deLUC 15.02.03, 01:31
        Trochę mącisz deLUC i za bardzo dramatyzujesz.

        deLUC napisał:
        > (Bezrobocie) To wyniki braku polityki gospodarczej panstwa.
        > To jest wynik polityki demontazu i wyprzedazy gospodarki.
        > To wynik zagranicznych inwestycji w Polsce.
        > To wynik takiej a nie innej polityki kursowej i celnej.

        Po pierwsze państwo nie jest od tego, żeby zajmować się biznesem. Od robienia
        interesów jest społeczeństwo. Dlatego prywatyzacja powinna być jak najszybciej
        zakończona. Oczywiście frustrujące są przykłady prywatyzacji o podłożu
        przestępczym które opisujesz. Ale takie przykłady nie podważają prywatyzacji
        tylko pokazują słabość prawa, prokuratury i sądów, które okazują się zupełnie
        nieudolne. Natomiast jest jeden niepodważalny argument o konieczności
        prywatyzacji. Firmy państwowe radzą sobie same tylko w warunkach monopolu,
        natomiast w przeważającej większości są przesiąknięte związkami korupcyjnymi
        biznesu i polityki, niegospodarne i obciążają kieszeń polskiego podatnika.
        Przykład z ostatnich dni to elektrownia opole.
        Dziwny jest ten argument o tym, że zagraniczne inwestycje powodują bezrobocie w
        Polsce. Z twojej dyskusji z pawel-l wynika, że inwestycje zagraniczne widzisz
        tylko jako eksploatacje polskiego majątku. A wcale tak nie jest. Pod tym
        linkiem masz przykłady dużych inwestycji w polsce które udoskonaliły i
        rozwineły polski przemysł:
        arch.rp.pl/a/rz/2003/01/20030120/200301200049.html?k=on;t=1993011520030214
        Im więcej inwestycji zagranicznych w polsce tym lepiej. Ważne jest tylko aby
        wszyscy inwestorzy na danym terenie mieli podobne warunki ekonomiczne tzn. nie
        może być tak aby powstawały podmioty wielce uprzywilejowane obok podmiotów
        nieuprzywilejowanych (zwłaszcza w tej samej branży) np. w płaceniu podatków.
        Pisząc o polityce kursowej masz zapewne na myśli eksport. Akurat eksport na
        dziś ma się dobrze i prawdopodobie będzie jeszcze lepiej. Co ciekawe rośnie
        eksport i spada import i tu akurat zaczynamy wychodzić z dołka. Najbardziej
        pewnie gryzie cie import konsumpcyjny, który wg niektórych szacunków zabiera
        nam ok. 1 mln. miejsc pracy. Mnie też to gryzie, ale to już sami polacy, a nie
        rząd czy rpp decydują że wolą produkty wyprodukowane za granicą a nie w polsce.
        No i jeszcze polityka celna jako czynnik powodujący bezrobocie. Temat tutaj
        jest złożony, bo ma kilka wymiarów po pierwsze jeśli wpuszczamy na rynek
        zagraniczne produkty których krajowe substytuty są już w nadmiaże to oczywiście
        utrudni to życie krajowym producentom. Być może polski producent w wyniku
        konkurencji będzie zmuszony zmniejszyć produkcję i zwolnić część pracowników,
        być może stanie się inaczej bo np. podniesie jakość swoich produktów i dzięki
        temu wejdzie na rynek obcego kraju i zwiększy sprzedaż i zatrudnienie.
        Zamykanie się państwa nie służy ani rozwojowi, ani zmniejszaniu bezrobocia.
        Podam przykład węgla który jest chroniony polityką celną państwa. Polskie
        podmioty muszą kupować polski węgiel. Kopalnie węglowe odrazu wykorzystały ten
        fakt i sprzedają węgiel kilkakrotnie drożej w polsce niż za granicą. Efekt jest
        taki, że polskie huty i elektrownie mają tak wysokie koszty że oczywiście nie
        mają najmniejszych szans w konkurencji z podmiotami zagranicznymi. Za
        elektrownie płacimy my wszyscy w rachunkach. Gorzej z hutami, które nie mogą
        znaleźć zbytu na swoje drogie produkty. A jak nie mogą sprzedać produktów to
        muszą zmniejszać produkcję i zwalniać pracowników. Tak więc polityka celna to
        broń obosieczna.

        Ja przyczyny bezrobocia upatruje w zupełnie innych rzeczach.
        Moje zdanie jest podobne do poglądów prof. Marka Góry, które można znaleźć w
        artykule "Duże pieniądze, mizerne efekty"
        arch.rp.pl/a/rz/2003/02/20030208/200302080026.html?k=on;t=2003011420030213#3
        • Gość: deLUC Re:Naiwny, naiwny, naiwny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.02.03, 20:01
          Mam nadzieje, ze jestes mlody.
          • apollokrid Re:Przyczyny bezrobocia 16.02.03, 00:30
            Twoje przyczyny bezrobocia sprowadzają się do jednego stwierdzenia -
            wszechogarniająca korupcja. Mam nadzieje że w końcu sądownictwo i wogóle cały
            system sprawowania władzy i egzekwowania prawa z czasem zacznie efektywnie
            działać.

            Wg mnie przyczyny bezrobocia są efektem:

            - wysokich kosztów pracy przy niskiej wydajności pracy

            - braku wspierania interesów bezrobotnych przez polityków w pierwszej
            kolejności jako najsłabszej grupy społecznej

            - złego funkcjonowania urzędów pracy

            - spowolnienia prywatyzacji

            - tolerowania korupcji, rozrzutności i braku rachunku ekonomicznego w
            państwowych przedsiębiorstwach

            - braku promocji polskiej marki w Polsce i na Świecie

            - nierównych warunków ekonomicznych dla podmiotów
            • apollokrid Re:więcej przyczyn bezrobocia 24.02.03, 18:34
              Może nawet największe przyczyny bezrobocia to:

              - zbyt silna złotówka w odniesieniu do innych walut

              - zbyt wysokie oprocentowanie kredytów w bankach
        • Gość: warium Re:Eh deLUC IP: *.zdunska-wola.sdi.tpnet.pl 20.02.03, 12:08
          Zgadzam się z tezą że nie rząd a każdy z nas decyduje o tym jaką formę biznesu
          wybierze. Rząd może pomagać albo przeszkadzać. W ekonomii jest jedna
          najważniejsza zasada, o której Polacy zapominają: rozwija się tylko ten kto
          sprzedaje swoje wyroby, usługi i inn. Skoro prawie cała nasza gospodarka jest
          opanowana przez importerów i przedstawicieli firm zagranicznych -nie ma
          możliwości rozwoju ponieważ rynki zbytu stanowią biedni Polacy, którzy nie mają
          już pieniędzy na kupowanie, a wpływy do budżetu nie stanowią procentu od
          wartości sprzedanego towaru, lecz są procentem od prowizji jaką otrzymują
          pośrednicy. To my sami wyciągamy sobie pieniądze z kieszeni i wysyłamy je za
          granicę. Najważniejszym elementem rozwoju jest więc poszukiwanie własnych,
          oryginalnych wyrobów, które są na tyle atrakcyjne że inni chcą je kupić.
          Wtedy i tylko wtedy firma może się rozwijać i zatrudniać nowych pracowników.
          Inne elementy są drugoplanowe. Tak rozwijała się Japonia i USA. Majątek nie
          bierze się z powietrza. Jeżeli nie sprzedajemy własnych wyrobów- musimy
          sprzedawać firmy. I nie dlatego żeby przeprowadzić reformę, ale dlatego żeby
          dać jeść pielęgniarkom, nauczycielom, policji no i przede wszystkim kolesiom.
          My teraz zjadamy nasz majątek i liczymy na to że Unia nam go odbuduje.
          To są bardzo prymitywne złudzenia. Tam obowiązuje zasada ostrej i bezwzględnej
          konkurencji. Nasze firmy po zjednoczeniu będą padać jedna po drugiej.
          Na to jest tylko jedno lekarstwo. Budować majątek trwały. Szukać wyrobu,
          którego inni nie mają, lub udoskonalać istniejące. Wyrób jest największym
          majątkiem firmy. Tej zasady nie zmieni nikt niezależnie od tego co myśli.
          Polacy znani są z dwóch rzeczy: Mają gigantyczny majątek intelektualny w
          postaci setek tysięcy patentów, wzorów użytkowych i innych rozwiązań, które
          wyprzedzają dokonania zachodnich koncernów , oraz gigantycznej głupoty,
          która powoduje że to wszystko jest marnotrawione. Jest to chyba wyraz
          mentalności niewolniczej, która nakazuje rezygnowanie z własnych wizji
          i podporządkowywanie się dowolnej opcji zagranicznej. Uważam że bez zmiany
          mentalności niczego nie osiągniemy. Niczego nie osiągniemy jeżeli nie
          postawimy na rozwój własnej myśli technicznej. warium@interia.pl
        • Gość: , mylisz sie. IP: *.dsl.lsan03.pacbell.net 20.02.03, 18:10
          j/w
    • Gość: Hydraulik Re: Bezrobocie w Polsce...jest nadzieja(marna) IP: *.cidernet.pl 14.02.03, 15:00
      Za obecny poziom bezrobocia w Polsce, oprócz wszelkiego rodzaju zaniedbań
      natury ekonomicznej, odpowiada PRZEDE WSZYSTKIM DEMOGRAFIA.

      Bezrobocie zaczyna dotykać w największym stopniu młodych, za co winę
      ponosi...STAN WOJENNY, tak tak, po szoku stanu wojennego naród polski wziął się
      ostro do płodzenia dzieci i stąd 3 lata superwyżu demograficznego, który można
      pod tym względem porównać jedynie do przełomu lat 40/50 (już w latach 70-tych
      przyrost naturalny znacznie rósł, ale lata 1982-84 to absolutny rekord
      ostatnich 40 lat)!!!!


      Rekordowy pod tym względem był rok 1983 - to ponad 330 000 narodzin ponad ilość
      zgonów - jak nietrudno zgadnąć po 2000 r. ci ludzie wchodzą na rynek pracy,
      przyczyniając się do dodatkowej presji i nadmiaru rąk.
      Ich nieszczęściem jest to, że wszystkie kolejne rządy o tej "bombie
      deograficznej" wiedziały i ŻADEN nie zrobił NIC w tej sprawie, a także to, że
      ich wejście na rynek pracy zbiegło się z gorszym stanem polskiej gospodarki i
      jej znacznym spowolnieniem.

      Ową NADZIEJĘ, daje również demografia - po 2010 r. na rynek pracy zacznie
      wchodzić niż lat 90-tych, a ok. 2015 - 2020 w Polsce będzie wyraźny głód rąk do
      pracy - to w latach 1995-2000 pojawił się na coraz większym obszarze kraju
      ujemny przyrost naturalny, a po 1997 już na całym obszarze Polski, włącznie
      z "płodną" ścianą wschodnią.
      Niestety zbiegnie się to w czasie z odejściem na emerytury 2 fali powojennego
      wyżu z lat przełomu lat 50/60-tych - POJAWI SIĘ PROBLEM DLA ZUS, KTÓRY MOŻE
      ZAGROZIĆ CAŁKOWTYM UPADKIEM TEJ INSTYTUCJI.
      A poza tym, co będzie z tą rzeszą nieszczęśników, którzy przez kilka lat z
      rzędu nie znajdą pracy? BEZROBOCIE DEMORALIZUJE.....
      • Gość: , mylisz sie. IP: *.dsl.lsan03.pacbell.net 20.02.03, 18:11
        j/w
      • darth4 Re: Bezrobocie w Polsce...jest nadzieja(marna) 24.02.03, 19:38
        Gość portalu: Hydraulik napisał(a):
        > Za obecny poziom bezrobocia w Polsce, oprócz wszelkiego rodzaju zaniedbań
        > natury ekonomicznej, odpowiada PRZEDE WSZYSTKIM DEMOGRAFIA.

        Czyli więcej chętnych na pracę. Zabawna teza. A jak wytłumaczysz fakt że ten
        demograficzny przyrost powinien powodować wzrost zapotrzebowania na produkty, a
        więc wzrost gospodarczy ? To przecież 2 strona tego samego medalu.
        • darth4 Re: Bezrobocie w Polsce...jest nadzieja(marna) 24.02.03, 20:03
          Najważniejszą przyczyną bezrobocia jest brak nabytej zdolności do wytworzenia
          wartości dodanej. Czyli beznadziejne szkolnictwo i zderzenie UMIEJĘTNOŚCI
          BIZNESOWYCH z umiejętnościami managerów firm zachodnich ! Bajki o cwanym
          Polaku to prawda, tyle że cwaność w poważnym biznesie ... nie wystarczy i
          dlatego cwany Polak przegrywa. Z jednej budki Polak sprzeda wiecej , a Francuz
          mniej, ale Francuz wymyślił ... hipermarket !

          Niemiec, Francuz i Amerykanin nie jest cwany co wiemy, ale UMIE stworzyć
          strukturę która jest efektywna. Sam nie zrobi, ale wie jak pokierować innymi. A
          ci inni to mniej wykształceni i ... emigranci.

          Aby to zobrazować rozważcie następujące tematy.

          Gdyby dać bezrobotnym po 5 tys. prawie nikt nie zainwestuje bo nie potrafi !!!.
          Dowód : górnicy i odprawy po 40 tys.

          Ale są i wykształceni teoretycznie. Co jakiś czas np. Buissnesman ogłasza
          konkurs na najlepszy pomysł biznesowy z nagrodą. Na 1 miejscu kasa na ten
          najlepszy biznes. Ponoć pomysłów jest dużo. I ktoś wygrywa. Szacowne jury daje
          kasę , ale jakoś nie słyszałem aby ten przykład myslenia "biznesowego" był
          dalej śledzony przez to pismo. Czemu ? Bo zderzyłby się pewnie z ...
          rzeczywistością faktyczną.
          W Polsce jest corocznie setki tysięcy absolwentów. Kończąc szkołę prawie żaden
          z nich niema wiedzy praktycznej do wytwarzania wartości dodanej. Można
          powiedzieć że szkoły zarządzania ucza raczej pod tytułem " jak wykorzystać
          wartość dodaną którą już ktoś utworzył ". Tak więc wiedza jak zostać
          prawidłowym URZĘDNIKIEM jest duża, natomiast jak zostać prawidłowym
          PRZEDSIĘBIORCOM prawie żadna.
          Szkoła jako fundament i rząd jako tworzący środowisko.
          Ale to utopia. Dopuki nie zauważycie zmian w szkolnictwie, nie liczcie na
          konkretną poprawę w żadnej perspektywie. Polska najpierw musi mieć swoje MIT i
          Harvard.
          • Gość: , Re: IP: *.dsl.anhm01.pacbell.net 27.02.03, 22:45
            "Gdyby dać bezrobotnym po 5 tys. prawie nikt nie zainwestuje bo nie potrafi !!!
            Dowód : górnicy i odprawy po 40 tys."


            BO OD TEGO JEST RYNEK KAPITALOWY.

            Male pieniadze inwestujemy w formie zbiorczej.
            Tyle, ze wtedy musielibysmy jeszcze miec inne prawo podatkowe.

            Darth, to jest wszystko chore, jezeli firma placi podatki tak, ze NIE OPLACA
            sie wykazac zysku to nie ma sie co dziwic, ze nie dziala prawidlowo rynek
            kapitalowy. NIE MA dobrego rozwiazania polegajacego na zmianie przepisow.
            Przepisy trzeba czasem WYMIENIC.

            A poglady apollokrida sa tak zamotane, ze nawet szkoda prowadzic dyspute,
            gosc slyszy, ze bija dzwony ale nie bardzo wie w ktorym kosciele, grunt ze
            przynajmiej cos probuje, stara sie jakos to poukladac, moze sie kiedys nauczy.
            Ale na razie mizernie to wychodzi.

            A co do tych argumentow, ze Francuz Amerykanin, czy ktokolwiek inny cos moze to
            sa to przejaskrawienia, wazna jest kontrola i stworzenia mechanizmow na
            podstawie doswiadczenia. Oni doswiadczenie maja i maja kase i radza sobie
            swietnie chociaz sa czesto przyglupi.

            Darth, to nie Polacy nie potrafia sie zorganizowac tylko Polacy maja siano w
            przepisach, malo kasy, zero kredytow i konkurencje poslugujaca sie wszelkigo
            rodzaju bronia z arsenalu od szantazu, donosow do US, kontroli UP, BHP, mafia,
            a ze konkurencja ma wiecej kapuchy to i ma przelozenie na wladze lokalne i
            polski biznes ogolnie lezy.

            Wystarczy popatrzec kto i jak zarobil pieniadze w RP.

            Jeszcze nalezaloby dodac, ze kilka lat temu mieliscie jeszcze jakies rezerwy
            finansowe na rynku a teraz selekcja wykosila klientow i zaczac cokolwiek trudno.

            To takie proste.
            I tyle.
            • apollokrid Re: 28.02.03, 00:33
              , napisał:
              >A poglady apollokrida sa tak zamotane, ze nawet szkoda prowadzic dyspute,
              >gosc slyszy, ze bija dzwony ale nie bardzo wie w ktorym kosciele, grunt ze
              >przynajmiej cos probuje, stara sie jakos to poukladac, moze sie kiedys nauczy.
              >Ale na razie mizernie to wychodzi.

              Mimo, że nie zabardzo chcesz ze mną dyskutować, pokuszę się o pytanie do
              ciebie: Dlaczego uważasz że moje poglądy są "zamotane" ?

              darth4 napisał:
              >Najważniejszą przyczyną bezrobocia jest brak nabytej zdolności do wytworzenia
              >wartości dodanej. Czyli beznadziejne szkolnictwo i zderzenie UMIEJĘTNOŚCI
              >BIZNESOWYCH z umiejętnościami managerów firm zachodnich !

              Oczywiście jesteśmy w tyle za krajami UE, w końcu nasz wolny rynek a razem z
              nim edukacja ukierunkowana na wymogi tego rynku buduje się dopiero od
              kilkunastu lat. Ciągle nie doszło w naszym kraju do wymiany pokoleniowej, ani w
              polityce ani w biznesie. Wydaje mi się, że szkoły mamy nie najgorsze. Często
              prof SGH czy UW wypowiadają się w telewizji, krytykując wysokie podatki czy
              inne przeszkody dla przedsiębiorczości i tworzenia nowych miejsc pracy. Problem
              w tym, że rząd nie zabardzo chce ich słuchać i działa tylko pod publiczke i
              zgodnie ze swoimi partyjnymi interesami. Ja jestem optymistą bo musi w końcu
              dojść do wymiany pokoleniowej, a partie które wyjątkowo źle rządzą "spalają się
              w ogniu wyborów". W tej chwili efektem ubocznym wysokiego bezrobocia jest fakt,
              że cała Polska się uczy, obecnie jest ponad 1 mln studentów. Myślę, że
              przyszłość w tym kraju nie będzie taka zła jeśli będziemy mieli wykształcone,
              myślące społeczeństwo.
              Poza wykształceniem jest jeszcze jeden element który ustawia Polaków w
              konkurencji z zachodem odrazu na straconej pozycji, a mianowicie rozwój
              techonologiczny. Te różnice szczególnie widać przy porównaniu wydajności pracy
              Polaka i obcokrajowcow.
              Na koniec twój argument o wykształceniu teoretycznym skwituje stwierdzeniem, że
              problem bezrobocia i stagnacji nie występuje tylko w Polsce, ale też w innych
              krajach zachodnich jak Niemcy. Stopa bezrobocia sięga tam już 11% a wzrost
              gospodarczy na poziomie 0,2% za 2002r. jest niższy niż w Polsce w analogicznym
              okresie (1,3%).
              • darth4 Re: 28.02.03, 01:09
                apollokrid napisał:
                > Ciągle nie doszło w naszym kraju do wymiany pokoleniowej, ani w polityce ani
                > w biznesie.

                Doszło. Tzw. pampersy. Tylko że władzę i kasę przejeła wąska grupa. To jest
                problem braku egalitaryzmu a nie wymiany pokoleń.

                > Wydaje mi się, że szkoły mamy nie najgorsze. Często prof SGH czy UW
                > wypowiadają się w telewizji, krytykując wysokie podatki czy
                > inne przeszkody dla przedsiębiorczości i tworzenia nowych miejsc pracy.

                Chłop na blokadzie z broną też krytykuje. Są więc w tym sobie równi i chłop i
                profesor. Problem w tym ze profesor powinien umiec i nauczyć następców jak
                robic biznes, a chłop nie. Może profesor teoretycznie wie, ale albo nie potrafi
                przekazać albo uczeń nie pojętny. Wiemy że uczniowie sa pojętni i ...
                Dowód : W miastach o dużym potencjale uczelni biznesowych mało który absolwent
                odnosi biznesowe sukcesy ! Polski model drogi do biznesu to :
                - układy,
                - kasa po dziadku,
                - wygrana w totka,
                - zdolności własne ( nabyte w wyniku nauki w szole ),
                - zdolności własne ( nabyte w wyniku praktyki ).
                Przydziel % które znasz z własnego doświadczenia i będziesz wiedział jak
                efektywne sa nasze szkoły.

                > musi w końcu dojść do wymiany pokoleniowej,

                Bez umiejętności to nie wystarczy. No ale wiara czyni cuda :)

                > cała Polska się uczy, obecnie jest ponad 1 mln studentów.

                Chodzi do szkoły !!! bo ... jest bezrobocie , a nie bo chce wiedzy. Sam to
                napisałeś.

                > jeśli będziemy mieli wykształcone, myślące społeczeństwo.

                Moje słowa ... jeśli ...

                > rozwój techonologiczny.

                To też niestety wynika z ... wiedzy. Z rozwoju technologicznego trzeba UMIEĆ
                KORZYSTAĆ. Kawał o sekretarce " komputer działa tylko złamała mi sie podstawka
                pod kawę. Jaka podstawka ? No ta co z niej pan ściągnął ten okrągły krążek ".

                > problem bezrobocia i stagnacji nie występuje tylko w Polsce, ale też w innych
                > krajach zachodnich jak Niemcy.

                To nie jest problem wykształcenia tylko życia na zbyt wysokiej stopie na
                kredyt. 65 % niemieckiego majatku jest w rękach banków. Różnica między Polską
                jest taka że to nadal jeszcze w większości NIEMIECKIE banki. A ludzie szkolą
                się tam na potęgę. Oni wiedzą że maja tyły w kompach i że musza dowiedzieć sie
                do czego naprawdę służy ta "podstawka pod kawę". My jeszcze nie.
                Jasne że to przejaskrawienie, ale przegrywamy nie przez wojnę ale drobne
                przewagi na całym szerokim froncie !!!
                • apollokrid Re: 28.02.03, 19:33
                  darth4 napisał:
                  >Doszło (do wymiany pokoleniowej). Tzw. pampersy. Tylko że władzę i kasę
                  >przejeła wąska grupa. To jest problem braku egalitaryzmu a nie wymiany
                  >pokoleń.

                  Napewno do takiej wymiany pokoleniowej nie doszło w polityce. W biznesie może
                  ten proces się zaczął, ale napewno nie jest zakończony. Wydaje się, że
                  przyzwolenie na korupcje ma swoje korzenie jeszcze w poprzednim systemie
                  gdzie "kombinatorstwo" było normalnością i w tym kontekście zmiana pokoleniowa
                  jest pewną nadzieją na poprawę. Oczywiście promowanie czegoś takiego jak etyka
                  w biznesie i przykładne piętnowanie wszelkich przejawów korupcji jest tu nie
                  odzowne. Osobiście wiele sobie obiecuje po wyjaśnieniu afery Rywina. Jeśli uda
                  się wskazać winnych i ukarać to będzie to dobra lekcja dla całego
                  społeczeństwa. Z drugiej strony jeśli sprawa się rozmyje mimo dowodów to już
                  korupcji w Polsce nikt nie powstrzyma.

                  darth4 napisał:
                  >Dowód : W miastach o dużym potencjale uczelni biznesowych mało który
                  >absolwent odnosi biznesowe sukcesy !

                  Bardzo byłbym ciekaw skąd czerpiesz takie informacje. Czy wg ciebie kariere
                  robią tylko ludzie z małych miejscowości i wsi?
                  Nie znam badań które pokazują losy absolwentów poszczególnych szkół wyższych w
                  dużych miastach, ale są dane GUS które dają pewne wskazówki. Popierwsze
                  bezrobocie jest o wiele mniejsze wśród absolwentów szkół wyższych. Po drugie
                  duże miasta radzą sobie o wiele lepiej na tle całego kraju. Mają mniejsze
                  bezrobocie i większe dochody.
                  Jeśli chodzi o wyrysowane przez ciebie modele drogi do biznesu to obecnie
                  panuje dość powszechne przekonanie, że bez układów nic się nie da zrobić.
                  Jestem jednak przekonany, że jest to stan przejściowy związany z recesją w
                  europie. Polska pokazała, że może się dynamicznie rozwijać w tępie 6-7% za co
                  swego czasu otrzymała nazwę tygrys gospodarczy europy. Dzisiaj wszyscy już o
                  tym zapomnieli i wpadli w skrajny pesymizm.

                  darth4 napisał:
                  >Chodzi do szkoły !!! bo ... jest bezrobocie , a nie bo chce wiedzy. Sam to
                  >napisałeś.
                  >Z rozwoju technologicznego trzeba UMIEĆ
                  >KORZYSTAĆ. Kawał o sekretarce " komputer działa tylko złamała mi sie podstawka
                  >pod kawę. Jaka podstawka ? No ta co z niej pan ściągnął ten okrągły krążek ".

                  Bezrobocie jest czynnikiem bardzo motywującym do podnoszenia kwalifikacji
                  zarówno wśród bezrobotnych jak i pracujących. Wśród osób pracujących prawie 50%
                  obawia się o swoje stanowisko. Myślę, że ludzie przedewszystkim chcą mieć pracę
                  a do tego potrzebne są im jak najwyższe kwalifikacje czyli wiedza. Twój dowcip
                  o sekretarce już wyszedł z mody teraz furrorę zaczyna robić inny o magistrze
                  który roznosi pizze.
                  • darth4 Re: 28.02.03, 23:21
                    > darth4 napisał:
                    > >Dowód : W miastach o dużym potencjale uczelni biznesowych mało który
                    > >absolwent odnosi biznesowe sukcesy !

                    apollokrid napisał:
                    > Bardzo byłbym ciekaw skąd czerpiesz takie informacje.

                    Z obserwacji własnych i lektury prasy. Jasne że sa tacy stąd napisałem "mało
                    który". Nie napisałem niema ich wcale. Chodzi o to że firmy cienko przędą i
                    mało jest dobrze prosperujących które są zarządzane przez absolwentów szkół
                    zarządzania. Sama praca na wysokim stołku to jeszcze nie sukces w biznesie.
                    Przez "biznes" rozumiem dobrze funkcjonujące, wzrostowe i przynoszące zyski
                    firmy. Znasz inną rzeczywistość ?

                    > Czy wg ciebie kariere robią tylko ludzie z małych miejscowości i wsi?

                    To nie wynika z mojej opinii. Karierę rozumiem jako wspięcie się na wysoki
                    stołek. "Taką" karierę robi wielu absolwentów. Ja pisze o zarządzaniu
                    biznesem, Ty o karierze. To dwie różne sprawy. Nie chodzi mi o "losy
                    absolwentów" tylko SUKCESY "absolwentów".

                    > Jeśli chodzi o wyrysowane przez ciebie modele drogi do biznesu to obecnie
                    > panuje dość powszechne przekonanie, że bez układów nic się nie da zrobić.

                    To błędne przekonanie i niezgodne z fundamentalną teorią biznesu. To są
                    OKOLICZNOŚCI. Dobry biznesmen zrobi DOBRY biznes. Tylko że jak mu państwo
                    zabierze za dużo zysku w imię sprawiedliwości społecznej to poczuje się
                    zniechęcony i będzie robił DOBRY biznes gdzie indziej albo ... nie będzie wcale.

                    > Bezrobocie jest czynnikiem bardzo motywującym do podnoszenia kwalifikacji
                    > ... a do tego potrzebne są im jak najwyższe kwalifikacje czyli wiedza

                    To prawda, ale niestety chdzą do szkół które im tej wiedzy nie dają czego oni
                    ocenić nie są w stanie bo ... nie posiadaja wiedzy która pozwoliłaby im to
                    ocenić :) To nie jest ich wina ! To wina uczelni. I tak dochodzimy z powrotem
                    do sensu mojej wypowiedzi. Przyczyną bezrobocia sa kiepskie szkoły które nie
                    uczą przetrwania na wymagającym i konkurencyjnym rynku :)
                    • apollokrid Re: Czy Polakom brak umiejętności biznesowych? 02.03.03, 23:27
                      Szczerze mówiąc wątek o braku profesjonalnych umiejętności biznesowych polaków
                      jest bardzo interesujący. Nie mam niestety wystarczających danych, żeby
                      zaprzeczyć lub potwierdzić taką tezę.
                      Wiem że przedsiębiorczość Polaków jest różna w różnych okresach. W latach 90-
                      tych mieliśmy bum gospodarczy i prawie każdy zakładał firmę z sukcesem, teraz
                      prawie każdy likwiduje lub ogranicza działalność.

                      Wysłałem do SGH (najstarszej polskiej szkoły ekonomicznej i ponoć najlepszej)
                      zapytanie w tej sprawie. Jak będę wiedział coś więcej to napewno przekażę.
                      • darth4 Re: Czy Polakom brak umiejętności biznesowych? 03.03.03, 19:07
                        apollokrid napisał:
                        > Wiem że przedsiębiorczość Polaków jest różna w różnych okresach. W latach 90-
                        > tych mieliśmy bum gospodarczy i prawie każdy zakładał firmę z sukcesem, teraz
                        > prawie każdy likwiduje lub ogranicza działalność.

                        Trzeba tu rozgraniczyć drobną przedsiębiorczość ( pan Zenio który sprzedaje z
                        bagażnika gdzie się da ) która jest dalej ogromna od zarządzania firmą która
                        daje pracę min 10 osobom. Wiele jest analiz które mówią że do tego momentu
                        umiejętności starczy, ale od tego jest problem. Wyślij zapytanie do jakiejś
                        poważnej firmy inwestycyjnej np. którejś dużej Joint Venture. Oni są że sie tak
                        wyrażę na 1 linii.

                        > Wysłałem do SGH (najstarszej polskiej szkoły ekonomicznej i ponoć najlepszej)
                        > zapytanie w tej sprawie. Jak będę wiedział coś więcej to napewno przekażę.

                        Super. Jestem niesłychanie ciekaw tej opinii.
              • Gość: , Re: IP: *.dsl.lsan03.pacbell.net 28.02.03, 19:49
                "Mimo, że nie zabardzo chcesz ze mną dyskutować, pokuszę się o pytanie do
                ciebie: Dlaczego uważasz że moje poglądy są "zamotane" ?"

                Ja nie moge dyskutowac bo ja nie mam czasu, ale nie chcialem Cie urazic,
                po prostu jest jak jest.

                Popatrz (jeden z wielu kontekstow)

                Ja napisalem:
                "jezeli firma placi podatki tak, ze NIE OPLACA sie wykazac zysku to nie ma sie
                co dziwic, ze nie dziala prawidlowo rynek kapitalowy."

                Ty piszesz:

                "Rynek kapitałowy w tym rozumieniu o którym piszesz to obrót akcjami.W Polsce
                to ciągle spekulacja i niewiele ma wspólnego z faktyczną kondycją czy wypłacaną
                dywidendą.Wykazywanie podatków czy nie, nie jest tu przyczyną bo to z ww
                powodów w Polsce dotyczy Zarządów nie akcjonariuszy. Nie widziałem jeszcze
                firmy giełdowej która wypłaciłaby dywidendę wyższą niż oprocentowanie w banku."

                Tlumacze:

                Firmy zarabiaja pieniadze. Opodatkowanie zysku jest asymetryczne (podwojne).
                W zwiazku z czym bardziej sie oplaca zyski ukryc niz wykazac, w zwiazku z czym
                wplyw na dzialalnosc firmy ma ten akcjonariusz, ktory ma najwiecej udzialow i
                ciagnie z tego kase. Nie dzieli sie z mniejszosciowymi udzialowcami, wiec
                dominuje postawa niewyplacania dywidendy i tylko specjalisci orientuja sie
                - ktore firmy sa dobre a ktore nie. To zmniejsza przejrzystosc rynku.
                (Dochodzi tutaj jeszcze czynnik "przeswietlenia" rynku przez sluzby specjalne.
                Tyle ze to inna bajka i nie wchodzi w zakres tej wypowiedzi.)
                Dalej powoduje to odwrot inwestorow i gre typowo spekulacyjna bo trzymac akcji
                sie nie oplaca. To powoduje brak funkcjonowania rynku kapitalowego jako
                instytucji pozyskiwania srodkow na przedsiewziecia inwestycyjno-wdrozeniowe.

                I dlatego Twoje zdanie o: (cyt.)

                "Wykazywanie podatków czy nie, nie jest tu przyczyną bo to z ww powodów w
                Polsce dotyczy Zarządów nie akcjonariuszy."

                Jest bez sensu. Koniec dowodu.

                Postaram sie po niedzieli wyslac Ci maila na gazetowy adres.
                Podesle wiecej przykladow. Takie sprawy wyjasnie prywatnie.
                Po co od razu lezc z tym na forum...

                • apollokrid Re: przecinek pisz kogo cytujesz 28.02.03, 20:15
                  Teraz to przecinek zamotał bo przypisuje mi wypowiedzi darth4.
                  • Gość: , Re: przecinek IP: *.dsl.lsan03.pacbell.net 28.02.03, 21:26
                    O rany ale sie walnalem, no to wychodzi na to ze skrytykowalem Dartha.
                    He he he. :)))


                    Tak to jest jak sie czlowiek spieszy, szukalem jakiejs bzdury na chybcika i
                    trafilem kula w plot, wot slepota. A maila i tak napisze. Nie martw sie -
                    jeszcze Cie zlicytuje.

                    A wszystko przez ten jeden watek na Unii Europejskiej.

                    No to prosze Szanownych Panstwa o wybaczenie i do uslyszenia.

                • darth4 Re: 28.02.03, 23:52
                  Miło "," że nie chcesz wywoływać "napięcia sytuacyjnego" ale skoro juz poczułem
                  się wywołany do tablicy spróbuje odpowiedzieć.

                  Opisując prawidłowy rynek kapitałowy jaki jest w USA z drobnymi
                  akcjonariuszami ( w zasadzie pomijając te same co opisałeś praktyki lub inne
                  jak Enron :) to masz rację.
                  Ja jednak odniosłem sie do rynku kapitałowego w Polsce a nie USA.
                  Posłużyłem się tu skrótem myślowym , byc może zbyt dużym.
                  Tu prawa drobnych akcjonariuszy są żadne, a więc ukrywanie czy nie dochodów nie
                  jest przyczyną braku normalnego rynku kapitałowego.
                  Potencjalny drobny akcjonariusz w Polsce ( wzorem USA ) nie ma :
                  - kasy na akcje,
                  - szybkiego dostepu do informacji,
                  - rzetelnych maklerów,
                  - i co najwazniejsze ... wiedzy o funkcjonowaniu rynku kapitałowego czyli nie
                  wie np. jakie mu przysługuja prawa i jak wywierac naciski aby dostac dywidendę.
                  Za to ma niepewną przyszłość dotyczącą podatków od dochodów kapitałowych.

                  Posłużę się też przykładem. Każdy akcjonariusz na NORMALNYM rynku może zadać
                  pytanie Prezesowi Zarządu pisemnie za pośrednictwem sekretariatu i jest b. duze
                  prawdopodobieństwo że dostanie jakąś odpowiedź :) W Polsce istnieje b. duze
                  prawdopodobieństwo że żadnej informacji nie otrzyma.
                  Brak normalnego rynku jest więc pochodną różnych czynników, a nie tylko
                  ukrywania dochodów.
            • darth4 Re: 28.02.03, 00:41
              Gość portalu: , napisał(a):
              > Male pieniadze inwestujemy w formie zbiorczej.

              Mamy w Polsce i USA różne pojęcie na "małe" pieniądze.
              10 tys. USD jakie dostali górnicy to w Polsce góra forsy aby zrobić jakiś mały
              biznes z którego można żyć. Dowód ? Około 1 mln firm w Polsce to firmy
              jednoosobowe , a 1,5 mln. to rodzinne. Te 1 mln nawet taka kasą nie obraca.
              Polski drobny handel na rynkach, stadionach i giełdach samochodowych.
              Na rynek kapitałowy NIE WYSTRACZY bo zeżrą to prowizje biur maklerskich, a
              pośrednictwo jest tu OBOWIĄZKOWE :)

              > Tyle, ze wtedy musielibysmy jeszcze miec inne prawo podatkowe.

              To NIE DOTYCZY tego 1 mln. firm jednoosobowych bo one 80 % sprzedają bez
              ewidencji !

              > Darth, to jest wszystko chore, jezeli firma placi podatki tak, ze NIE OPLACA
              > sie wykazac zysku to nie ma sie co dziwic, ze nie dziala prawidlowo rynek
              > kapitalowy.

              Rynek kapitałowy w tym rozumieniu o którym piszesz to obrót akcjami. W Polsce
              to ciągle spekulacja i niewiele ma wspólnego z faktyczną kondycją czy wypłacaną
              dywidendą. Wykazywanie podatków czy nie, nie jest tu przyczyną bo to z ww
              powodów w Polsce dotyczy Zarządów nie akcjonariuszy. Nie widziałem jeszcze
              firmy giełdowej która wypłaciłaby dywidendę wyższą niż oprocentowanie w banku.
              O jakim więc rynku kapitałowym i inwestycjach kapitałowych mówimy. Jedyny zysk
              na tym rynku w Polsce to duży spekulacyjny obrót akcjami lub dywidendy
              na "złote akcje" czy opcje na akcje niedostępne dla górników.

              > ...Polacy maja siano w przepisach, malo kasy, zero kredytow i ... td

              Połączyłeś 2 sprawy. Tych co umieją ale z powodów które wymieniłeś nie mogą (
              tych jest 5 % ) i tych co nie umieją i ... też nie mogą ( tych jest 94,5% ).
              0,5 % to "koryto".

              > Jeszcze nalezaloby dodac, ze kilka lat temu mieliscie jeszcze jakies rezerwy
              > finansowe na rynku a teraz selekcja wykosila klientow i zaczac cokolwiek
              > trudno

              To prawda. Dlatego tym 5% potrzeba wsparcia tych 94,5%. A że ci sa "nierozumni"
              to i innym nie pomogą, bo daja sie omammić tym 0,5 % co im obiecują gruszki na
              wierzbach.
    • Gość: reveller Re: Bezrobocie w Polsce... beznadziejna sprawa IP: *.proxy.aol.com 15.02.03, 00:14
      apollokrid napisał:

      > "Od początku lat 90. kolejne rządy deklarują dążenie do zmniejszenia
      > bezrobocia. Efekty są jednak mizerne. Rosną za to koszty walki z nim. Liczba
      > osób pozostających bez pracy rośnie, choć - według słów Jerzego Hausnera,
      > ministra gospodarki, pracy i polityki społecznej - już ma zacząć spadać.
      > ...."
      >
      > stopa bezrobocia w Polsce:
      > 1990 - 6,5%
      > 1991 - 12,2%
      > 1992 - 14,3%
      > 1993 - 16,4%
      > 1994 - 16,0%
      > 1995 - 14,9%
      > 1996 - 13,2%
      > 1997 - 10,3%
      > 1998 - 10,4%
      > 1999 - 13,1%
      > 2000 - 15,1%
      > 2001 - 17,4%
      > 2002 - 18,1%
      >
      > <a href="arch.rp.pl/a/rz/2003/02/20030208/200302080026.html?
      k=on;t=20030
      >
      11420030213#2"target="_blank">arch.rp.pl/a/rz/2003/02/20030208/200302080026.htm
      > l?k=on;t=2003011420030213#2</a>
      >

      Mam prosty pomysl,wyslac wzystkich na pierwsza linie frontu w nadchodzacej
      wojnie w Iraku najlepiej bez broni i.......Kwasniewski zadowoli amerykanow i
      nie bedzie bezrobocia,ha,ha,ha.
    • cervonycapturek Re: Bezrobocie w Polsce... beznadziejna sprawa 21.02.03, 14:38
      apollokrid napisał:

      > "Od początku lat 90. kolejne rządy deklarują dążenie do zmniejszenia
      > bezrobocia. Efekty są jednak mizerne. Rosną za to koszty walki z nim. Liczba
      > osób pozostających bez pracy rośnie, choć - według słów Jerzego Hausnera,
      > ministra gospodarki, pracy i polityki społecznej - już ma zacząć spadać.
      > ...."
      >
      > stopa bezrobocia w Polsce:
      > 1990 - 6,5%
      > 1991 - 12,2%
      > 1992 - 14,3%
      > 1993 - 16,4%
      > 1994 - 16,0%
      > 1995 - 14,9%
      > 1996 - 13,2%
      > 1997 - 10,3%
      > 1998 - 10,4%
      > 1999 - 13,1%
      > 2000 - 15,1%
      > 2001 - 17,4%
      > 2002 - 18,1%
      >
      > arch.rp.pl/a/rz/2003/02/20030208/200302080026.html?k=on;t=20030
      > 11420030213#2

      Mamy juz poczatek 2003 czyli bezrobocie 18,7%

      CC
      fax: +44 870 135 1271
      • Gość: Janusz Re: Bezrobocie w Polsce... beznadziejna sprawa IP: 206.203.21.* 21.02.03, 18:45
        cervonycapturek napisał:

        > apollokrid napisał:
        >
        > > "Od początku lat 90. kolejne rządy deklarują dążenie do zmniejszenia
        > > bezrobocia. Efekty są jednak mizerne. Rosną za to koszty walki z nim. Licz
        > ba
        > > osób pozostających bez pracy rośnie, choć - według słów Jerzego Hausnera,
        > > ministra gospodarki, pracy i polityki społecznej - już ma zacząć spadać.
        > > ...."
        > >
        > > stopa bezrobocia w Polsce:
        > > 1990 - 6,5%
        > > 1991 - 12,2%
        > > 1992 - 14,3%
        > > 1993 - 16,4%
        > > 1994 - 16,0%
        > > 1995 - 14,9%
        > > 1996 - 13,2%
        > > 1997 - 10,3%
        > > 1998 - 10,4%
        > > 1999 - 13,1%
        > > 2000 - 15,1%
        > > 2001 - 17,4%
        > > 2002 - 18,1%
        > >
        > > <a href="arch.rp.pl/a/rz/2003/02/20030208/200302080026.html?k=on;t=
        > 20030"target="_blank">arch.rp.pl/a/rz/2003/02/20030208/200302080026.html?
        k=on;t
        > =20030</a>
        > > 11420030213#2
        >
        > Mamy juz poczatek 2003 czyli bezrobocie 18,7%
        >
        > CC
        > fax: +44 870 135 1271

        Czy istnieja prognozy na poprawe?
        Janusz
        • apollokrid Re: Czy Hausner może pomóc Polsce? 24.02.03, 23:00
          Janusz napisał:
          > Czy istnieja prognozy na poprawe?

          Wg min gospodarki i pracy Jerzego Hausnera poprawy na rynku pracy należy
          oczekiwać dopiero pod koniec 2004 r. czyli za 2 lata!!!

          Czy z takimi założeniami ten człowiek wogóle powinien zajmować się bezrobociem
          w Polsce?
          Jaki cel w takim razie mają programy aktywizujące Hausnera?
          Jaki cel w takim razie ma program pierwsza praca Hausnera?
          Jaki cel ma program "Przedsiębiorczość, rozwój, praca"?
          • apollokrid Hausner: Wszystkiemu winni przedsiębiorcy 02.03.03, 19:45
            Wg Hausnera wszystkiemu winni są przedsiębiorcy

            www1.gazeta.pl/gospodarka/1,33405,1352508.html
    • apollokrid Re: Bezrobocie w Polsce... styczeń 2003 22.02.03, 23:57
      Bezrobocie w styczniu wzrosło do 18,7% i wynosi obecnie 3320,6 tys. osób.

      1-01
      ------
      Zaczynają wchodzić kolejne zmiany Kodeksu Pracy np. wprowadzenie bezpłatnego
      pierwszego dnia krótkich zwolnień lekarskich, trwających do sześciu dni
      włącznie. Celem wprowadzenia zmian w KP było odbiurokratyzowanie działalności
      małych i średnich przedsiębiorstw oraz uelastycznienie przepisów dot.
      zatrudniania i zwalniania pracowników w warunkach dużego bezrobocia.

      7-01
      ------
      Prezydent Kwaśniewski powołał Jerzego Hausnera na ministra gospodarki, pracy i
      polityki społecznej, a Sławomira Cytryckiego na ministra skarbu.

      tymczasem za oceanem... Bush ogłasza plan pobudzenia gospodarki USA. Pakiet o
      wartości 674 mld dol. przewiduje: obniżenie podatków dochodowych, obniżenie
      progów podatkowych, likwidacja podatków od dywident, ulgi na inwestycje dla
      małych i średnich firm, przedłużenie wypłacania zasiłków dla bezrobotnych i
      inne. Wg ekspertów Busha plan ma przyczynić się do utworzenia 2,1 mln miejsc
      pracy i stworzyć podstawy do wzrostu gospodarki. ...ale to w USA... i wracacamy
      do Polski

      13-01
      ------
      Min. Hausner spodziewa się wzrostu bezrobocia w styczniu i lutym, ale od marca
      lub kwietnia powinien nastąpić jego spadek. Zaczeła wygasać dynamika wzrostu
      bezrobocia. Minister dodał, że gospodarka zbliża się do ożywienia i zaczynają
      działać programy aktywizujące. Wg Hausnera bezrobocie zacznie spadać szybko gdy
      wzrost gospodarczy przekroczy 5% a to da się zrobić najwcześniej pod koniec
      2004 r.

      15-01
      ------
      Kolejna wielka inwestycja motoryzacyjna przeszła nam koło nosa. Francuski
      koncern Peugeot ogłosił w środę, że 700 mln euro na budowę nowej fabryki swoich
      aut nie wyda w Polsce, lecz na Słowacji. Fabryka miała zatrudniać 3,5 tys.
      osób.
      Co zadecydowało o wyborze? O ostatecznym wyborze zadecydowały: korzystniejsze
      położenie w sąsiedztwie Bratysławy, istniejące autostrady wschód-zachód,
      możliwość wykorzystywania transportu wodnego na Dunaju , niższe koszty pracy na
      Słowacji oraz dostępność dobrze wykształconej siły roboczej.

      Jan Czekaj - podsekretarz stanu w Ministerstwie Finansów wypowiada się o
      podatku liniowym jako o niesprawiedliwym społecznie.

      18-01
      ------
      Z Ministerstwa Finansów odchodzi Irena Ożóg (zajmowała się podatkami) i Tomasz
      Michalak (zajmował się służbami celnymi)

      20-01
      ------
      Grzegorz Kołodko zapowiada reformę finansów i podatków. Ma ona polegać na
      zmniejszeniu lub wyeliminowaniu zwolnień podatkowych. Zdaniem Kołodki
      obciążenia podatkowe przedsiębiorstw w Polsce są stosunkowo niskie, w
      porównaniu z krajami Unii Europejskiej i OECD.

      Hausner: Cztery priorytety: zatrudnienie, zmniejszenie obszarów ubóstwa,
      ożywienie gospodarcze i wykorzystanie strukturalnych funduszy unijnych

      Min. Hausner potwierdza informacje o odkryciu 4mld dodatkowych długów w
      górnictwie. Od teraz zadłużenie górnictwa wynosi 24,6 mld zł.

      22-01
      ------
      GUS: Ogólny wskaźnik koniunktury w przemyśle wynosi w styczniu zero - aż o 8
      punktów więcej niż w grudniu. W nadchodzących miesiącach firmy oczekują
      znacznego wzrostu popytu i produkcji

      23-01
      ------
      SAMAR: w 2002r sprzedano w Polsce niespełna 309 tys. nowych aut. W porównaniu z
      rekordowym 1999 rokiem, kiedy na nasze drogi trafiło 640 tys. nowych aut, rynek
      skurczył się o 51,9 proc.

      28-01
      ------
      Rząd złagodził reformę górnictwa
      Bank Pekao SA zapowiada masowe zwolnienia
      • kyle_broflovski Re: Bezrobocie w Polsce... styczeń 2003 23.02.03, 06:48
        www.polonica.net/PrawdaPonadWszystko_Gwiazda.htm
    • Gość: pawel-l Re: Bezrobocie w Polsce... beznadziejna sprawa IP: 1.0.12.* 24.02.03, 09:14
      Wbrew temu co napisał Hydraulik demografia nie jest głównym powodem. Po II
      wojnie do domów wróciła armia ludzi, a bezrobocia nie było. Baby boomers w USA
      wywołali boom gospodarczy, a nie bezrobocie.
      Podstawową przyczyną bezrobocia jest zawyżenie płac na początku lat 90-tych.
      Dzięki wysprzedaży majątku i zaciąganiu długów żyło się nieźle.
      Efektem była nadmierna konsumpcja a zbyt niskie inwestycje. Państwo niestety
      przedłuża ten okres.
      O ile w firmach prywatnych pensje zdecydowanie się obniżyły to w państwowych i
      quasi państwowych ciągle są wysokie (adm.państw. i samorz., emerytury, renty,
      zasiłki).

      ---------------------------------------
      Gość portalu: deLUC napisał(a):

      > Opier..my wszystko co sie da - to jest polityka gospodarcza?
      > Zachowajmy te branze, ktore sa nasza baza wyborcza - to jest polityka
      > gospodarcza? Czy ty wiesz wogole co jest celem polityki gospodarczej?

      Widzę że się zgadzasz że mamy nadmiar polityki gosp .!!

      > Dzieki wprowadzonym ulatwieniom w przeplywie kapitalu, mozna go juz
      > wyprowadzac bez przeszkod.

      Jedni sięwyprowadzają inni wprowadzają .Patrząc po kursie jest równowagas.

      > Podaj przyklad inwestycji gdzie inwestor wypelnil zobowiazania inwestycyjne?
      > Hipermarket? Multikino? Podaj przyklad inwestycji gdzie rozwinal/udoskonali
      > produkcje przejmowanego zakladu? Ilu ich jest 1 na 100? Pozostale 99 - to
      > degradacja - z fabryki montownia, z montowni hurtownia, kooperanci won.
      > I co produkujemy? Guzki? A co importujemy?

      Powstał hipermarket i multikino-zobowiązanie inwestycyjne zostało wypełnione.
      Czego ty od nich oczekujesz ?

      > Harcerzyk? Idealista? Naiwniak? W maligmie?

      Realista

      > Podaj wlasne.

      (przyczyny bezrobocia)
      Zbyt małe inwestycje, za dużo biurokracji, za wysokie podatki, za duży soscjal.

      > Wskaz ich.

      (Odpowiedzialni za bezrobocie)
      Komuna, SLD, PSL, AWS

      > Oni wszyscy chca zarobic - a zarobic mozna liberalizujac i regulujac - w
      >obydwu przypadkach ze szkoda dla gospodarki.

      Liberalizacja jes korzystna regulacje szkodliwe

      > Przeciez ten kryzys ma charakter popytowy, a nie podazowy.
      Nie ma takich pojęć w gospodarce. Przejadamy pieniądze z inwestycji-efektem
      niski rozwój i wysokie bezrobocie. Z powodu wysokiego zadłużenia nie da się
      wywołać popytu.

    • Gość: Kagan Re: Bezrobocie w Polsce... beznadziejna sprawa IP: *.vic.bigpond.net.au 25.02.03, 03:40
      Bezrobocie w RP jest juz ponad 18% i wciaz rosnie!
      Ale za rzadow AWSu tez bezrobocie roslo. Chodzi o to,
      ze w kapitalizmie wolnorynkowym z def. musi byc bezrobocie.
      Inaczej bylyby zbyt duze naciski inflacyjne
      (zadania wyzszych plac).
      USA i inne kraje kapitalizmu wolnorynkowego
      z rzekomo niskim bezrobociem falszuja zas statystyki
      bezrobocia, stad na papierze maja niby niskie, ale czemu
      wiec tak trudno dostac wize do USA? Powod prosty, maja
      tam tylu swoich bezrobotnych, ze nie potrzebuja
      dodatkowej konkurencji na rynku pracy.
      Stad nie oszukujmy sie, dopoki bedzie
      w Polsce kapitalizm wolnorynkowy, dopoty beda
      w tym kraju miliony bezrobotnych, jak to bylo
      w tzw. 20-leciu miedzywojennym... :(
      Kagan



    • apollokrid Re: Polityka dynamicznego wzrostu bezrobocia 25.02.03, 12:54
      Miller w swoim ekspoze w 2001r jako pierwszy priorytet podał zmniejszanie
      bezrobocia. Prawie codziennie dowiadujemy się jak bardzo puste i demagogiczne
      były słowa expoze rządowego. Z ostatnich dni mamy Kompanie Węglową, która ma
      przyzwolenie rządu na wykańczenie małych i średnich przedsiębiorstw, a teraz
      mamy jeszcze przyzwolenie na zmaksymalizowanie importu który odbiera pracę
      strategicznym krajowym producentom. Ten rząd nie został wybrany, po to aby
      wydawać pieniądze tylko po to ABY SŁUŻYĆ POLSCE!!!! Jeśli Polskie firmy i
      instytucje wolą kupować statki w Chinach to obowiązkiem rządu jest
      przeanalizować czemu tak się dzieje i przeciwdziałać tej sytuacji. Jeśli jest
      to wina zbyt mocnej złotówki to dla BEZPIECZEŃSTWA NARODU POLSKIEGO należy
      ograniczyć niezależność RPP. Jeśli jest to wina nieprawidłowych decyzji
      ministra gospodarki i pracy to dla BEZPIECZEŃSTWA NARODU POLSKIEGO należy
      natychmiast go zwolnić. Jeśli wina leży po stronie polityki podatkowej to
      pozbyć się Kołodki z ministerstwa. W zdrowym państwie kiedy źle się dzieje w
      gospodarce lecą głowy rządzących a nie społeczeństwa.
      • Gość: pawel-l Re: Polityka dynamicznego wzrostu bezrobocia IP: 1.0.12.* 25.02.03, 13:25
        apollokrid napisał:
        Oj oj oj ostrożnie. Kto ma oceniać przyczyny problemów ?
        A jak ołówki kupujemy w Chinach to rząd też powinien reagować ?
        A jak przyczyną zbyt mocnej złotówki jest wysprzedaż przedsiębiorstw i
        obligacji przez rząd to rozwiązaniem jest wywalenie Balcerowicza ?
        Ja bym chętnie wywalił cały rząd i nie powoływał następnego !!!
        Poczytaj wywiad z Kluzką to zobaczysz że nikt rozsądny nie chce w Polsce
        prowadzić działalności. Zostali złodzieje i hochsztaplerzy.

        • apollokrid Re: Kto winien? Kołodko czy Balcerowicz? 25.02.03, 19:13
          pawel-l napisał:
          > Oj oj oj ostrożnie. Kto ma oceniać przyczyny problemów ?

          Wiem, że narazie obserwujemy "przerzucanienie" odpowiedzialności za bezrobocie
          i stagnację między rządem i rpp, ale to do niczego nie prowadzi poza
          ogłupianiem społeczeństwa. Rząd jest od rządzenia i bronienia interesów Polski,
          dlatego to rząd bez względu na to jaki jest ma zajmować się ocenianiem i
          podejmowaniem działań zmierzających do realizacji swojej polityki. RPP
          osiągneła już swój cel inflacyjny, a wygląda nawet na to że niedługo będziemy
          dyskutować nie o inflacji a o deflacji.

          pawel-l napisał:
          > A jak ołówki kupujemy w Chinach to rząd też powinien reagować ?

          Przy ołówkach rząd powinien szczególnie mocno reagować. Zmieniłem swoje zdanie
          o Balcerowiczu jak dowiedziałem się że importujemy za kilkaset mln. $ zszywki i
          kartony papierowe. Jeśli zaczynamy importować najprostsze produkty, które bez
          kłopotu możemy produkować w Polsce to można mówić o importowaniu bezrobocia co
          przy 18,7% stopie bezrobocia jest niewytłumaczalne i nawet niewybaczalne.
          Jestem zwolennikiem globalizacji, ale tylko pod jednym warunkim że nie zagraża
          to obywatelom Polski. A w tej chwili mamy 3,3 mln nie zarabiających obywateli
          co oznacza że trzeba mówić o stanie kryzysowym i powinny być podejmowane
          decyzje kryzysowe: radykalne obniżenie stóp procentowych, ochrona
          strategicznego polskiego przemysłu, obniżenie kosztów pracy.

          pawel-l napisał:
          > A jak przyczyną zbyt mocnej złotówki jest wysprzedaż przedsiębiorstw i
          > obligacji przez rząd to rozwiązaniem jest wywalenie Balcerowicza ?

          Już teraz wiadomo, że obligacje Kołodki, są jedną z przyczyn mocnej złotówki.
          Ale wiadomo też że mamy najwyższe oprocentowanie w europie. Czemu Balcerowicz
          utrzymuje tak wysokie oprocentowanie przy inflacji 0,4%? Czemu Balcerowicz
          utrzymuje tak wysokie oprocentowanie mimo spadających ciągle inwestycji? Nawet
          poprawa w eksporcie nie cieszy jeśli przyjżeć się dokładnie tym danym.
          Balcerowicz się chwali że eksport rośnie 10% rocznie, ale już nie wspomni, że
          porównywalne do nas kraje jak Czechy i Węgry mają kilkakrotnie większy eksport
          w przeliczeniu na jednego mieszkańca. Ten wzrost eksportu wygląda teraz dla
          mnie bardziej na ograniczanie eksportu. Z danych NBP wynika też, że eksport
          rośnie na rynki wschodnie a np. do Niemiec maleje co oznaczałoby, że
          przegrywamy coraz bardziej w EU.

          pawel-l napisał:
          > Ja bym chętnie wywalił cały rząd i nie powoływał następnego !!!
          > Poczytaj wywiad z Kluzką to zobaczysz że nikt rozsądny nie chce w Polsce
          > prowadzić działalności. Zostali złodzieje i hochsztaplerzy.

          Mam inne zdanie na ten temat. Jeśli wiedziesz do miasta w którym panuje zaraza
          to istnieje duże prawdopodobieństwo że się zarazisz. To nie ludzie w Polsce są
          złodziejami i hochsztaplerami tylko patologie jakie utrzymuje rząd zarażają
          obywateli. Tymi patologiami są niesprawne sądownictwo, chory system podatkowy,
          państwowe monopole, sztuczne tworzenie wysokich stóp procentowych kredytów.
          Rząd jest jaki jest wszyscy widzą. Trzeba patrzeć mu na ręce i pamiętać w dniu
          wyborów jak się sprawował.
      • Gość: deLUC Re: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.02.03, 16:46
        Rozumiesz wiec juz Apollo - tu w Polsce interes spoleczny nie istnieje -
        istnieja tylko grupy interesu, ktore placa - pieniedzmi, stanowiskami, poparciem
        politykom za dzialanie na ich rzecz. Na walce z bezrobociem tez mozna
        oczywiscie zarobic czytaj: zmarnotrawic publiczne pieniadze, ktore trafia do
        kieszeni tych lub innych, ale nade wszystko NIE DA SIE ZMNIEJSZYC BEZROBOCIA
        NIE NARUSZAJAC CZYJEGOS ZRODLA DOCHODOW ALBO WPLYWOW, A TEGO ZADEN Z TUTEJSZYCH
        POLITYKOW NIE ZROBI - NIE MA I NIE BEDZIE SILY SPRAWCZEJ. Tak wiec nikt nie:
        zmieni obecnej polityki RPP, nie polozy kresu morderczej konkurencji zagranicy,
        nie przeciwstawi sie wymogom UE, nie wprowadzi reformy finansow publicznych,
        nie rozpocznie aktywnej polityki zwalczania bezrobocia, nie uelastyczni kodeksu
        pracy, nie zreformuje administacji publicznej, nie zreformuje aparatu
        sprawiedliwosci.

        PS1.
        "Every body knows the game is fixed the poor stay poor the rich get rich,
        that's how it goes every body knows" - Leonard Cohen
        Choc moze lepiej "Porzucie wszelka nadzieje wy ktorzy tu wstepujecie" - Dante
        Albo jeszcze lepiej "Widzisz wiec, swiat rzadzony jest przez calkiem innych
        ludzi niz wydaje sie tym, ktorzy nie znaja kulis"

        PS2.
        Ale jedna rzecz napawa mnie otucha - ewolucja Twoich Apollo pogladow -
        widac, ze religia ekonomiczna albo wlasny interes nie przeszkadzaja ci w
        wyciaganiu wnioskow - jak np. takiemu Rybie, albo pawlowi-I, ze o
        Robercie tez wspomne :)

        pozdr.
        deLUC


        • apollokrid Re: popieram ludzi skutecznych a nie nazwiska 25.02.03, 22:53
          deLUC napisał:
          > Rozumiesz wiec juz Apollo - tu w Polsce interes spoleczny nie istnieje -
          > istnieja tylko grupy interesu, ktore placa - pieniedzmi, stanowiskami,
          poparciem
          > politykom za dzialanie na ich rzecz. Na walce z bezrobociem tez mozna
          > oczywiscie zarobic czytaj: zmarnotrawic publiczne pieniadze, ktore trafia do
          > kieszeni tych lub innych, ale nade wszystko NIE DA SIE ZMNIEJSZYC BEZROBOCIA
          > NIE NARUSZAJAC CZYJEGOS ZRODLA DOCHODOW ALBO WPLYWOW, A TEGO ZADEN Z
          >TUTEJSZYCH POLITYKOW NIE > ZROBI - NIE MA I NIE BEDZIE SILY SPRAWCZEJ.

          Ciągle jestem bardziej optymistyczny i wydaje mi się, że rząd zrozumie w końcu
          że zabardzo z narodem zadzierać nie można. W 1993r. bezrobocie sięgało 16,4% i
          wtedy ówczesny rząd zaczął wprowadzać (rzeczywisty) program walki z
          bezrobociem. Mieliśmy 4 lata z rzędu spadku bezrobocia aż w roku 1997 było
          10,3%. Ten przykład pokazuje, że można walczyć skutecznie z bezrobociem i to
          nawet w naszym kraju.

          deLUC napisał:
          > Tak wiec nikt nie:
          > zmieni obecnej polityki RPP, nie polozy kresu morderczej konkurencji
          zagranicy,
          > nie przeciwstawi sie wymogom UE, nie wprowadzi reformy finansow publicznych,
          > nie rozpocznie aktywnej polityki zwalczania bezrobocia, nie uelastyczni
          kodeksu
          > pracy, nie zreformuje administacji publicznej, nie zreformuje aparatu
          sprawiedliwosci.

          Zdaje się, że kadencja RPP kończy się, a zgodnie z zasadami wyboru członków to
          3 osoby powołuje prezydent, 3 osoby powołuje sejm i 3 senat. Tak więc będzie to
          rada złożona z ludzi popieranych przez SLD czyli rząd. Rząd ciągle mówi, że
          chce radykalnej obniżki oprocentowania więc będzie mógł to zrobić. Bez względu
          na to kto będzie członkiem wygląda na to, że wisi nad nami deflacja a to siłą
          rzeczy wymusza radykalne obniżanie oprocentowania.
          Pozytywne zmiany w KP już zostały zrobione.
          Reforma finansów publicznych jest na widelcu - zobaczymy czy Kołodko będzie w
          stanie to ugryźć, ale przyznaje że też jestem pesymistyczny.
          Cały ten rząd oceniam bardzo negatywnie za bierność i powolne działanie, które
          możnaby nazwać pozornym działaniem. Jeśli bezrobocie nie zacznie maleć, albo
          przynajmniej nie zatrzyma się to zaczyna mi to pachnieć jakimś zbliżającym się
          przewrotem społecznym.

          deLUC napisał:
          > Ale jedna rzecz napawa mnie otucha - ewolucja Twoich Apollo pogladow -
          > widac, ze religia ekonomiczna albo wlasny interes nie przeszkadzaja ci w
          > wyciaganiu wnioskow

          Chodzi ci zapewne o mój stosunek do Balcerowicza, który rzeczywiście zmieniłem
          ostatnio. No cóż, śledze różne informacje i poglądy co ma wpływ na moje własne
          zdanie. Nadal uważam Balcerowicza, za bardzo dobrego ekonomistę, ale niestety w
          obecnej sytuacji jest nieskuteczny. Jego polityka wysokich stóp procentowych
          była dobra w czasach wysokiej inflacji i dużego wzrostu, ale trzymanie się tego
          w obecnych warunkach makroekonomicznych jest niezrozumiałe. Jutro RPP ma
          zadecydować czy i o ile obniży stopy procentowe. Jeśli stopy procentowe mimo
          0,4% inflacji i nawet grożącej deflacji zostaną obniżone tylko o 0,25 pkt.
          proc. to wydaje mi się że Balcerowicz się wypalił jako ekonomista.
          • Gość: pawel-l Re: popieram ludzi skutecznych a nie nazwiska IP: 1.0.12.* 26.02.03, 12:01
            Nie zmieniaj tak łatwo poglądów.
            Nie daj się zwieśc wskaźnikom inflacji to jest tylko termometr gospodarki.
            Decyduje popyt na kredyty. Zmniejszył się w ostatnim roku, ale niezbyt dużo.
            • Gość: pawel-l Re: popieram ludzi skutecznych a nie nazwiska IP: 1.0.12.* 26.02.03, 12:14
              <radykalne obniżenie stóp procentowych, ochrona
              <strategicznego polskiego przemysłu,

              Często piszesz z sensem ale z tym to się nie zgadzam w 100%
              Radykalne obniżenie stóp% prowadzi do zwiększonego zadłużenia i podtrzymywania
              nieefektywnych przedsiębiorstw. Problem że dużo pożycza rząd i przeznacza to na
              kopalnie , rolnictwo, umarzanie długów. Działanie odwrotne od tego co potrzeba.
              Zabieramy efektywnym a dajemy nieefektywnym. To jest problem nr 2
              (problem nr 1 to wysokie podatki, regulacje, biurokracja)

              Żeby kupować ołówki w Chinach trzeba mieć dolary. A dolary w Polsce biorą się
              ze sprzedaży obligacji. NIe ma innego sposobu żeby ograniczyć import jak
              przestać pożyczać.

              Ochrona strateg. przemysłu ? Co masz na myśli ? Dotacje do kopalń i hut? Cła i
              akcyzę na F-16 ?
              • apollokrid Re: popieram ludzi skutecznych a nie nazwiska 26.02.03, 18:38
                apollokrid napisał:
                >A w tej chwili mamy 3,3 mln nie zarabiających obywateli
                >co oznacza że trzeba mówić o stanie kryzysowym i powinny być podejmowane
                >decyzje kryzysowe: radykalne obniżenie stóp procentowych, ochrona
                >strategicznego polskiego przemysłu

                pawel-l napisał:
                >Często piszesz z sensem ale z tym to się nie zgadzam w 100%
                >Radykalne obniżenie stóp% prowadzi do zwiększonego zadłużenia i
                >podtrzymywania nieefektywnych przedsiębiorstw. Problem że dużo pożycza rząd
                >i przeznacza to na kopalnie , rolnictwo, umarzanie długów. Działanie odwrotne
                >od tego co potrzeba.Zabieramy efektywnym a dajemy nieefektywnym. To jest
                problem nr 2
                >(problem nr 1 to wysokie podatki, regulacje, biurokracja)

                Zacznijmy od tego, że RPP zajmuje się polityką pieniężną, której celem jest
                niska ustabilizowana inflacja. Do zadań RPP nie należy kontrolowanie i
                wpływanie na działania rządu.
                Rząd bez względu na to jakie stopy ustali RPP i tak zrobi co zechce, zresztą
                robi dokładnie wszystkie te rzeczy które opisujesz więc wpływanie na rząd nie
                może być przesłanką dla RPP bo jest to zupełnie nie skuteczne.
                Dodajmy jeszcze, że inflacja w styczniu była na poziomie 0,4% i jest dużo
                poniżej celu inflacyjnego (3% +/- 1%). Inflacja spada od lipca 2000r. i do dziś
                nic nie było w stanie zatrzymać tego spadku. W tej sytuacji polityka
                antyinflacyjna powinna już zamienić się w politykę antydeflacyjną (zanim
                faktycznie dojdzie do deflacji).

                Ja pisząc o radykalnym obniżeniu stóp pisałem to w kontekście kryzysu
                gospodarczego i społecznego jaki mamy w Polsce. Bezrobocie które dotknęło 3,3
                mln osób wymaga postawienia nowych priorytetów dla kraju. TYM PRIORYTETEM NIE
                MOŻE BYĆ NISKA INFLACJA, kosztem ograniczania inwestycji, które są źródłem
                powstawania nowych miejsc pracy. Zauważ, że malejąca inflacja byłaby sukcesem
                tylko wówczas gdyby w tym samym czasie nie wzrosło dramatycznie bezrobocie i
                gdyby nie malały inwestycje. Dla mnie ta niska inflacja została okupiona
                straszną ceną.
                Żeby jeszcze bardziej ci uświadomić jak bardzo została wypaczona idea niskiej
                inflacji przypomnę, że celem niskiej inflacji jest zbudowanie trwałych
                fundamentów długofalowego wzrostu gospodarczego. W naszym kraju im bardziej
                malała inflacja tym bardziej malała przedsiębiorczość i właśnie wzrost
                gospodarczy oraz rosło bezrobocie.
                Ja sobie zdaje sprawę, że rząd też się tu dokłada do tego dramatu, ale WYSOKIE
                STOPY KREDYTÓW W BANKACH WYKAŃCZAJĄ PRZEDSIĘBIORCÓW, a na te stopy w
                największym stopniu wpływ ma RPP.

                pawel-l napisał:
                >Żeby kupować ołówki w Chinach trzeba mieć dolary. A dolary w Polsce biorą się
                >ze sprzedaży obligacji. NIe ma innego sposobu żeby ograniczyć import jak
                >przestać pożyczać.

                Myślę, że można zaopatrzyć się w dowolną ilość dolarów poprostu kupując je za
                złotówki na rynku. Taka operacja w odpowiednio dużej skali mogłaby doprowadzić
                do spadku wartości złotówki i wzrostu dolara. Kurs walutowy oczywiście wyznacza
                opłacalność eksportu i importu i przez to potrafi być bardziej skuteczny niż
                ochrony celne. Więc operacje na rynku finansowym są metodą ograniczania importu
                (lub eksportu).
                Obniżanie oprocentowania przez NBP też zmniejsza import ponieważ ogranicza
                inwestycje portfelowe (spekulacyjne) które działają tak samo jak obligacje
                Kołodki czyli wzmacniają złotówkę. Dopóki mamy najwyższe oprocentowanie w
                europie będziemy mieli inwestycje portfelowe zamiast inwestycji bezpośrednich
                czyli prorozwojowych.

                pawel-l napisał:
                >Ochrona strateg. przemysłu ? Co masz na myśli ? Dotacje do kopalń i hut? Cła i
                >akcyzę na F-16 ?

                Na pewno nie mam na myśli kopalń, które są patologią i to już w wielu
                wymiarach. Ale już o przemysł stoczniowy bym się troszczył tak jak o huty.
                Generalnie trzeba pamiętać, że utrzymywanie takich patologi w górnictwie jak
                sprzedaż węgla na rynku krajowym po cenach o wiele wyższych niż na rynki
                zagraniczne dobija i inne gałęzie jak właśnie huty, które przez to mają
                zawyżone koszty i przestają być konkurencyjne. Wg mnie trzeba troszczyć się
                szczególnie o te gałęzie które mają przyszłość przed sobą. A stal będzie zawsze
                potrzebna więc huty powinny być oczkiem w głowie. Przez ochronę nie mam na
                myśli dotacji a raczej pilnowania warunków równej konkurencji. Ceny węgla o
                których wspomniałem niszczą polskie huty i tym bym się zajął w ramach ochrony.
                W sytuacji wysokiego bezrobocia, państwo powinno prowadzić politykę skutecznej
                pomocy sektorom które konkurują z importem. Jeśli to by nie pomogło trzebaby
                rozważyć wprowadzenie ceł.
    • apollokrid Rozrzutność rządu jest obrażaniem mln bezrobotnych 26.02.03, 21:53
      Okazuje się, że jednak nie jest tak źle z pieniędzmi jak przedstawiał to
      ostatnio Hausner. Chciał robić oszczędności na zasiłkach bezrobotnych aby
      finansować swoje programy aktywizacyjne. Jak Hausner wytłumaczy odbieranie
      zasiłków bezrobotnym w sytuacji gdy instytucje państwowe jak ZUS i KRUS
      wyrzucają każdego miesiąca w błoto miliony zł. W sytuacji gdy znajduje się
      osoba, która działa na rzecz oszczędności to odrazu zostaje wyrzucona z pracy.
      Wątpie, żeby teraz znalazł się następny odważny do oszczędzania. To jest
      nieprawdopodbna hiprokryzja, która nie może być tolerowana. Rząd musi szukać
      pieniędzy tam gdzie są marnowane, a nie tam gdzie odebranie przyczyni się do
      łamania konstytucji i często tragedii życiowej.

      www1.gazeta.pl/gospodarka/1,33405,1343415.html
      • Gość: pawel-l Re: Rozrzutność rządu jest obrażaniem mln bezrobo IP: 1.0.12.* 27.02.03, 09:34
        Widzisz wysokie stopy były odpowiedzią na gwałtownie rosnący deficyt handlowy i
        wielkość zadłużenia gospodarki.
        Utrzymywanie wysokich stóp spowodowało że deficyt h. spadł z 7.5% do 5%.
        Zadłużenie rośnie wolniej.
        Deflacja bierze się ze zmniejszenia aktywności gosp. a zwłaszcza ze
        zmniejszenia akcji kredytowej. Czym wyższy poziom zadłużenia tym gorsze
        zagrożenie deflacją (choć to też tylko termometr, mówiący że producenci nuszą
        obniżać ceny kosztem zysków). Dlatego deflacja jest w JAponii i będzie w US bo
        mają wysokie zadłużenie. Gdyby Balcerowicz nie ograniczał akcji kredytowej to
        spadalibyśmy z wysokiego poziomu.
        Stopy% są już dość niskie (6.25%) można je obniżyć o 2%, ale to już niewielka
        różnica. A banki nie chcą pożyczać firmom bo trudno w Polsce o zysk ! Koszty
        działania (podatki, regulacje) są tak wysokie że legalnie trudno o zarobek.

        Trzeba się wziąść za reformowanie państwa tam są konfitury.
        Dla RPP priotytetem jest niska inflacja (zobacz że kurs dolara i euro jest od
        lat dość stabilny) i słusznie. To jest podstawa rozwoju. Bezrobocie jest sprawą
        rządu to od niego zależy.
        Zobacz Niemcy czy tam problemem są stopy% ? Czy bezrobocie jest skutkiem
        wysokiego socjalu i bezsensownych inwestycji w NRD. Dokładnie jak u nas.

        Tylko skąd wziąść złotówki na dolary. RPP proponowała to rządowi, ale rząd nie
        ma złotówek. Można zwiększyć zadłużenie emitując obligacje, ale czy o to
        chodzi ?
        Nie ma innej drogi poprawy gosp. jak zwiększenie wydajności i ograniczenie
        marnotrastwa. Wszelkie papierowe metody dają krótkotrwałą porawę i długotrwały
        ból.

        Skąd wiesz że przemysł stoczniowy jest naszą przyszłością ? a może zbrojeniowy,
        telekom. ,biotechnologie ? Pozwól rynkowi zadecydować co w Polsce opłaca się
        robić. JAk stocznia zbankrutuje to w tym miejscu powstanie inna firma
        sensowniej wykorzystująca jej majątek. Jak przedłużamy agonię to naszym
        kosztem.
        • apollokrid Re: Jak jest naprawdę z tymi stopami? 28.02.03, 23:40
          pawel-l napisał:
          >Widzisz wysokie stopy były odpowiedzią na gwałtownie rosnący deficyt
          >handlowy i wielkość zadłużenia gospodarki. Utrzymywanie wysokich stóp
          >spowodowało że deficyt h. spadł z 7.5% do 5%.
          >Zadłużenie rośnie wolniej.

          Tyle, że z tego co mówisz RPP prowadzi swoją politykę zupełnie w oderwaniu od
          wskaźnika inflacji. Byłoby to bardzo dziwne.

          Wysokie stopy procentowe spowodowały zmniejszenie deficytu handlowego? A może
          jednak odwrotnie, wysokie stopy procentowe spowodowały deficyt w handlu
          zagranicznym i dopiero obniżanie stóp procentowych(chociaż powolne) zaczyna
          powodować zmniejszanie tego deficytu.
          Jeszcze raz przypomnę że wysokie stopy procentowy przyciągają spekulacyjny
          kapitał zagraniczny. Ten kapitał zagraniczny aby zainwestować w
          wysokooprocentowane lokaty złotówkowe musi sprzedać swoją walutę i kupić
          złotówki. Te transakcje umacniają złotówkę i osłabiają walutę inwestora. Im
          mocniejsza złotówka tym mniej pieniędzy otrzymają nasi eksporterzy za towary, a
          tym więcej otrzymają importerzy kraju inwestora. Ten mechanizm w ostatnich
          latach był wyjątkowo niekorzystny dla Polski i w efekcie mamy gigantyczną
          nadwyżkę importu nad eksportem. Eksport w Polsce jest kilkakrotnie mniejszy niż
          w Czechach i Węgrach co wyraźnie pokazuje jak bardzo jest on zminimalizowany.
      • apollokrid Re: więcej korupcji i wyrzucania pieniędzy podatni 27.02.03, 20:52
        tym razem w LOT
        www1.gazeta.pl/gospodarka/1,33205,1345707.html?as=1&ias=2
    • apollokrid Re: Art. 67 Konstytucji RP 01.03.03, 14:53
      Zgodnie z art. 67 pkt 2.
      Obywatel pozostający bez pracy nie z własnej woli i nie mający innych środków
      utrzymania ma prawo do zabezpieczenia społecznego, którego zakres i formy
      określa ustawa.

      Czy Konstytucja jest najwyższym prawem w Polsce?
      Jak art. 67 ma się do faktu, że ponad 83% bezrobotnych nie ma zabezpieczenia
      społecznego?
      Jak art. 67 ma się do propozycji Hausnera zmniejszania świadczeń z tytułu
      zasiłków?

      www.sejm.gov.pl/prawo/konst/polski/kon1.htm
      • darth4 Re: Art. 67 Konstytucji RP 02.03.03, 00:42
        apollokrid napisał:
        > Zgodnie z art. 67 pkt 2.
        > Obywatel pozostający bez pracy nie z własnej woli i nie mający innych środków
        > utrzymania ma prawo do zabezpieczenia społecznego, którego zakres i formy
        > określa ustawa.

        Na ten ciekawy pkt. często powołuje się p. Lepper.
        Jeżeli go DOKŁADNIE przecytać to " zakres i formy określa ustawa ".
        Dopiero ustawa jest nakazem działania dla rządu.
        Czy możesz przytoczyć wspomnianą USTAWĘ ? Wówczas będziemy mieli pełny obraz
        czego to konkretnie rząd nie robi.
        • apollokrid Re: Art. 67 Konstytucji RP 02.03.03, 17:09
          Ustawa o zatrudnieniu i przeciwdziałaniu bezrobociu przewiduje wypłacanie
          zasiłków w okresie od 6 do 18 miesięcy co zależy od stopy bezrobocia w danym
          miejscu i paru innych czynników.
          Tyle że ponad 83% bezrobotnych nie ma żadnego prawa do zasiłku bo nie byli
          stanie znaleźć pracy w tym czasie.

          Konstytucja natomiast daje prawo do zabezpieczenia społecznego dla każdego kto
          pozostaje bez pracy nie z własnej woli. Zgodnie z tym zapisem ustawa może
          ustalać różne formy tej pomocy i zakres, ale nie może wogóle pozbawić wszelkiej
          pomocy. W tym momencie ustawa jest sprzeczna z konstytucją i powinno to wywołać
          reakcję Rzecznika Praw Obywatelskich.

          Byłbym też wdzięczny za niełączenie moich poglądów z demagogicznymi
          wypowiedziami Leppera, bo ten człowiek jest przykładem hipokryzji politycznej.
          Z jednej strony sam łamie prawo i się śmieje z sądów a z drugiej wymachuje
          konstytucją i odgrywa rolę obrońcy ciemienżonych. Jak łobuz, drań i przestępca
          powie że świat powinien być dobry i sprawiedliwy to jeszcze nie powód żeby
          robić z niego bożyszcze narodu.
          • Gość: marcel_prostak Re: Art. 67 Konstytucji RP IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 02.03.03, 20:23
            no ale co sami zainteresowanie robia w swojej sprawie? jakos nie widac aby
            istnial jakis ruch bezrobotnych ktory by dazyl do jakiejs inicjatywy
            ustawodawczej np
            Sami bezrobotni sa bierni jacys mysle

            Swoja droga tez mnie to zastanawia , z czego ci ludzie zyja??? szara sfera, nie
            ma innego wyjscia, opieka cos tam doplaca do rachunkow i daje zywnosc z tego co
            mi sie obilo o ucho to za malo pzreciez

          • darth4 Re: Art. 67 Konstytucji RP 02.03.03, 20:27
            apollokrid napisał:
            > Konstytucja natomiast daje prawo do zabezpieczenia społecznego dla każdego
            kto pozostaje bez pracy nie z własnej woli. Zgodnie z tym zapisem ustawa może
            > ustalać różne formy tej pomocy i zakres, ale nie może wogóle pozbawić
            wszelkiej pomocy. W tym momencie ustawa jest sprzeczna z konstytucją i powinno
            to wywołać reakcję Rzecznika Praw Obywatelskich.

            Przegiąłeś. Konstytucja mówi wyraźnie. Apollokrid ma dostawać codziennie
            herbatę. Temperaturę, ilość oraz gęstość wywaru określi ustawa !
            Ustawa mówi zaś że woda może być ciepła lub zimna jeśli akurat wyłączą prąd, w
            ilości niezbędnej do przeżycia a wywar należy wyssać z torebki po 10-tym
            suszeniu na kaloryferze :) Gdzie tu sprzeczność ????? Rozumiem że apollokrid
            tej herbaty nie uważa za herbatę, a jednak taką tylko gwarantuje mu
            konstytucja.

            > Byłbym też wdzięczny za niełączenie moich poglądów z demagogicznymi
            > wypowiedziami Leppera,

            Przepraszam. Nie miałem takiego zamiaru. Tak mi tylko przyszło, że uchwalono
            konstytucję która jak próbowałem wykazać siłą rzeczy jest ogólnikowa ( bo
            inaczej sie nie da ), a niektórzy widza w niej ustawę wykonawczą :).
            • apollokrid Re: Art. 67 Konstytucji RP 02.03.03, 22:28
              Jeszcze podeprę się drugim artykułem z Konstytucji RP

              Art. 32
              Wszyscy są wobec prawa równi. Wszyscy mają prawo do równego traktowania przez
              władze publiczne.
              Nikt nie może być dyskryminowany w życiu politycznym, społecznym lub
              gospodarczym z jakiejkolwiek przyczyny.

              Jeśli wszyscy mają prawo do równego traktowania przez władze publiczne to nie
              można dzielić bezrobotnych na tych godnych prawa do zasiłku i na tych
              niegodnych którzy mogą zdychać z głodu. Około 2 mln 700 tys osób nie dostaje
              nawet tej "torebki herbaty po 10-tym suszeniu" - nic nie dostają. Obok istnieje
              druga grupa społeczna, grupa przestępców którzy siedzą w więzieniach i na ich
              utrzymanie państwo łoży około 1000 zł miesięcznie na osobę.
              Mamy też do czynienia z dyskryminacją bezrobotnych w życiu politycznym.
              Regularnie oglądamy jak politycy przegłosowują kolejne ustawy mające poprawić
              sytuację rolników, górników, emerytów i innych grup społecznych, ale poza
              bezrobotnymi. Bezrobotni nie mają reprezentacji w sejmie i to jest chyba
              początek całego zła. Chciałbym być dobrze zrozumiany, nie chcę doprowadzić do
              państwa socjalnego jak w niemczech, ale do państwa w którym da się żyć nawet w
              trudnych czasach. Obecnie doszliśmy do zupełnego absurdu bo z jednej strony
              oglądamy beszczelną i nie mająca granic pazerność polityków i biznesu
              powiązanego z polityką a z drugiej dramat już milionów ludzi pozbawionych
              środków do życia. To jest spychanie na margines życia bezrobotnych czyli
              dyskryminacja w życiu społecznym. Rząd zamiast z bezrobocia zrobić priorytet,
              przedstawia kolejne śmieszne programy które poza tytułem nie wiele z poprawą
              sytuacji mają wspólnego.
              • Gość: Zbigniew Wszyscy są równi wobec prawa IP: 62.111.226.* 02.03.03, 23:21
                apollokrid napisał:

                > Jeszcze podeprę się drugim artykułem z Konstytucji RP
                >
                > Art. 32
                > Wszyscy są wobec prawa równi. Wszyscy mają prawo do równego traktowania przez
                > władze publiczne.
                > Nikt nie może być dyskryminowany w życiu politycznym, społecznym lub
                > gospodarczym z jakiejkolwiek przyczyny.

                Był ostatnio wyrok Trybunału Konstytucyjnego w tej sprawie.Chodziło o progresję
                podatkową.Wyrok brzmiał mniej więcej tak : "należy równo traktować ludzi
                znajdujących sie w tej samej sytuacji". Tak więc w świetle prawa nie można
                bezrobotnemu któremu przysługuje prawo do zasiłku nie wypłacać zasiłku podczas
                gdy innym się wypłaca oraz nie można bezrobotnemu bez prawa do zasiłku wypłacać
                zasiłek gdy innym się nie wypłaca.Czyli wszystko zgodnie z prawem.
                Wyrok był moim zdaniem dosyć kuriozalny bo nawet ustawy norymberskie byłyby
                uznane za zgodne z konstytucją RP.Żydzi mieliby być tylko traktowani po równo -
                nie-Żydzi też jednakowo w obrębie swej grupy więc zgodnie z ustawą - więc nie
                było by dyskryminacji w świetle konstytucji RP .W razie czego wpisano by do
                konstytucji , że jakakolwiek dyskryminacja jest zakazana , chyba że inaczej
                zapisano w ustawie.
                Smutne ale prawdziwe.Ot takie polskie "państwo prawa".
                • Gość: marcel_prostak Re: wszyscy ludzie Apollona IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 03.03.03, 05:50
                  mnie ten Apoll wyglada na zwyklego pedala, ktory szumi o konstytucji i rownosci
                  i cos maci o bezrobotnych, w gruncie zrezcy chodzi o to ze pedaly sa nierowno
                  traktowane w naszym swietojebliwym spoleczenstwie a konstytucja mowi ze kazden
                  jest rowny
                  bezrobotni to sobie radzom u nas jak moga,parcuja na czarno bo zyc trzeba a tu
                  proszem pedaly wziely ich w obrone pod pozorem ugniecenia swoich kozrysci
                  byc moze ze pan Apollon pzrez jakis zcas byl na bruku gdyz zalecajac sie do
                  zsefa wylal mu kawe z mlekiem na spodnie i wylecial

                  nie widze innej mozliwosci

                  ps. oczywiscie mnie pedaly smiesza, jakies takie wyjebane w kosmos (jak
                  pisywala Boska Dorot)
                  • Gość: deLUC Re: Poziom wypowiedzi godny pseudonimu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.03.03, 12:37
                    Dno.
                  • apollokrid Re: wszyscy ludzie Apollona 03.03.03, 18:48
                    umysł kobiety jest nie zbadany. Czyta o bezrobociu a myśli o ... :)
                • darth4 Re: Wszyscy są równi wobec prawa 03.03.03, 18:59
                  Gość portalu: Zbigniew napisał(a):

                  > Smutne ale prawdziwe. Ot takie polskie "państwo prawa".
                  > Wyrok brzmiał mniej więcej tak : "należy równo traktować ludzi
                  > znajdujących sie w tej samej sytuacji".

                  Smutne jest to że Trybunał zaczyna wydawać wyroki jak sąd rejonowy w PRL.
                  Np. w sprawie płatnego parkowania. Bezprawne ale ... ma obowiązywać !!!
                  Jeśli to co piszesz jest prawdą to to kolejne idiotyczne uzasadnienie.
                  Trudno. Zdrowo myslący człowiek nie może juz traktowac wyroków TK jako ostoi
                  prawa i tymbardziej bezkrytycznie się na jego wyroki powoływać.
                  • Gość: Zbigniew Re: Wszyscy są równi wobec prawa IP: 62.111.226.* 03.03.03, 23:10
                    Z tym wyrokiem TK w sprawie progresji podatkowej to była znana sprawa.Skarga
                    została wniesiona pod patronatem tygodnika "Wprost". Wyrok nie był zaskoczeniem.
                    Inny wywrócił by do góry nogami cały system podatkowy RP.
                    Teraz w NSA jest jeszcze jedna ciekawa sprawa a mianowicie sprawa odszkodowań
                    za znacjonalizowane fabryki.Chodzi o to , że nacjonalizacja miała się dokonać
                    za odszkodowaniem które nigdy nie było wypłacone.Bo brakowało rozporządzeń
                    wykonawczych.Pan Miller miał wydać te rozporządzenia ale nie wydał.Jego
                    sekretarz tłumaczy się "dobrem" poszkodowanych.Bo rozporządzenie to akt takiego
                    niższego rzędu , a taka ważna sprawa powinna być uregulowana aktem godnym i
                    adekwatnym do wagi sprawy.
                    Co do polskiego prawa to sprawa jest prosta.Polskie prawo to jeden wielki chaos.
                    Korwin-Mikke twierdzi , że 90% ustaw jest niezgodnych z konstytucją , zresztą
                    konstytucja jest sama ze sobą niezgodna ( bo np. nie może istnieć "państwo
                    prawa" i jednocześnie być realizowana "sprawiedliwość społeczna" ).
                    Teraz prowadzona jest sprawa w TK o przecinek w jednym paragrafie KK.
                    Gdyby nie tak niechlujnie pisane ustawy to połowa problemów by znikła.
                    Język polski jest mało precyzyjny ( weźmy takie słowo "lub" - może
                    znaczyć "albo ...albo..." ( XOR ) czy też i/lub ( OR ) ). Już niejedno
                    postępowanie toczyło się o właściwe zrozumienie tego słówka , a wystarczy
                    przecież nieco inaczej zdanie sformułować aby problem znikł.
                    Ale cóż przepisy nam tworzy zapijaczony, kłótliwy "polnischer Reichstag"
                    dlatego też mamy "polnische Wirtschaft".Cierpimy na tym wszyscy a otrzeźwienia
                    i nadziei na lepsze nie widać.
                    • darth4 Re: Wszyscy są równi wobec prawa 03.03.03, 23:59
                      Gość portalu: Zbigniew napisał(a):
                      > Polskie prawo to jeden wielki chaos

                      I tak i nie. Napisałem w innym miejscu że światem zaczynają rządzić PRAWNICY a
                      nie PRAWO !!! To baaaardzo istotna różnica. Każde , absolutnie każde prawo
                      można różnie interpretować. Nie mozna napisać prawa dla wszystkich choćby
                      dlatego że każda grupa ( nacja ) ma swoje interesy. I tak nie jest mozliwy
                      prawnie nakaz wiary lub ateizmu czy równouprawnienia widzącego kierowcy z
                      niewidomym. Dlatego prawnicy mogą toczyć spór prawny czy w myśl
                      równouprawnienia konstytucyjnego niewidomemu państwo ma obowiązek stworzyć
                      takie warunki aby mógł samodzielnie jeździć samochodem. Jeżeli nie, to jest
                      dyskryminowany ! W Konstytucji USA uważanej za wzór współczesnej demokracji
                      stoi " wszyscy obywatele sa równi wobec boga i prawa ". Ale nie są bo
                      Prezydentem USA może być tylko urodzony na terytorium USA. Czy może więc nim
                      zostać ktoś kto urodził się np. w amerykańskiej ambasadzie USA w W-wie ? Itd,
                      itp. Spory prawne mozna toczyć i powoływac sie na PRAWO ! Tylko że zapomina się
                      o starogreckiej zasadzie z której wywodzi się demokracja, że wszelkie
                      wątpliwości trzeba interpretować na korzyść obywatela a nie PAŃSTWA !.
                      Tego oczekiwałem od TK ! Sądy innej rangi mogą się bawić w interpretację,
                      jednak TK nie powinien tego czynić. Ponieważ to uczynił DEMOKRACJA PADŁA. Czy
                      sie odbuduje ????? Nie wiem. Zresztą TK powinien TYLKO stwierdzić czy coś jest
                      czy nie jest zgodne z konstytucją ! I nic więcej. W tym momencie rząd musi
                      skłonić głowę, poprawić i ... cierpieć ! Obywatel wszak powinien być
                      najważniejszy.

                      Czy więc oddać odszkodowania kosztem upadku państwa ?
                      Oddać nie, zadość uczynić, tak. Sposób powinna określić ustawa :)
                      Wiadomo że i dziś jest sporo GNIJĄCEGO majątku państwowego. Pewnie troche by
                      wzięto jako rekompensatę. Sa też obligacje państwowe, udziały w spółkach skarbu
                      państwa. Jest naprawdę dużo mozliwości. Tylko że najpierw muszą się na to
                      zgodzić WYBORCY.
              • darth4 Re: Art. 67 Konstytucji RP 03.03.03, 18:50
                apollokrid napisał:
                > Art. 32 Wszyscy są wobec prawa równi. Wszyscy mają prawo do równego
                traktowania przez władze publiczne ...
                > Jeśli wszyscy mają prawo do równego traktowania przez władze publiczne to nie
                > można dzielić bezrobotnych na tych godnych prawa do zasiłku i na tych
                > niegodnych którzy mogą zdychać z głodu.

                Ależ nikt ich nie dzieli. Każdy bezrobotny ma równe prawa !!! Każdy jeżeli jest
                bezrobotny 3 m-ce to MA PRAWO do zasiłku, a kto jest 8 m-cy NIE MA. Kryteria
                podziału określa długość okresu bezrobocia a nie sam fakt bycia bezrobotnym.
                Naprawdę na tym nie mozna oprzeć wniosków o NIERÓWNYM TRAKTOWANIU. Tyle co do
                zapisów konstytucji.

                Z opisem drmatyzmu sytuacji się zgadzam, z tym że państwo z zasady nie
                powinno "dawać pracy". I tak DAJE poprzez DOTACJE np. dla górników a teraz chce
                dokładać rolnikom i dlatego jedna grupa społeczna ( przedsiębiorcy ) MUSI
                DOTOWAĆ drugą ( bezrobotni ) bo tak każe im państwo nie bacząc na zapis w
                konstytucji o równoprawności !!! To że bezrobotni nie mają pracy nie jest
                przecież winą przedsiębiorców !!!

                Państwo powinno zająć się jedynie tworzeniem JAK NAJKORZYSTNIEJSZYCH warunków
                dla przedsiębiorców aby oni mieli DUŻE ZAPOTRZEBOWANIE na ludzi do pracy !!!
                Kto więc powinien poczuwać się do pomocy ?
                Sejm i rząd uchwalający ustawy i przepisy wykonawcze !!!
                Może też i powinien pomagać SAMORZĄD lokalny a to poprzez Prezydentów Miast,
                Wójtów Gmin i ... Sołtysów !!!
                Wszystko w pełnej zgodzie z konstytucją !
                • apollokrid Re: Art. 67 Konstytucji RP 03.03.03, 22:17
                  darth4 napisał:
                  >Ależ nikt ich nie dzieli. Każdy bezrobotny ma równe prawa !!! Każdy jeżeli
                  jest
                  >bezrobotny 3 m-ce to MA PRAWO do zasiłku, a kto jest 8 m-cy NIE MA. Kryteria
                  >podziału określa długość okresu bezrobocia a nie sam fakt bycia bezrobotnym.
                  >Naprawdę na tym nie mozna oprzeć wniosków o NIERÓWNYM TRAKTOWANIU. Tyle co do
                  >zapisów konstytucji.

                  Trochę inaczej rozumiemy te zapisy. Prawda, że każdego bezrobotnego obowiązują
                  te same przepisy i w tym sensie jest sprawiedliwie. Natomiast ustawa przydziela
                  pomoc tylko dla osób będących bez pracy przez parę miesięcy. Moje pytanie jest
                  takie: Dlaczego po tych kilku miesiącach bezrobotni już nie zasługują na pomoc
                  i wsparcie? Może lepiej byłoby obniżyć zasiłek do 50 zł, ale przydzielać go
                  przez cały okres przebywania bez pracy.
                  Dla mnie jest to po prostu niezrozumiałe bo wygląda to jakby państwo postawiło
                  krzyżyk na tych co nie zdążyli szybko znaleźć pracy. Jest to nierówne
                  traktowanie osób będących krótko i dłużej na bezrobociu i oczywiście utrudnia
                  to wyjście z długotrwałego bezrobocia.

                  darth4 napisał:
                  >Z opisem drmatyzmu sytuacji się zgadzam, z tym że państwo z zasady nie
                  >powinno "dawać pracy". I tak DAJE poprzez DOTACJE np. dla górników a teraz
                  chce
                  >dokładać rolnikom i dlatego jedna grupa społeczna ( przedsiębiorcy ) MUSI
                  >DOTOWAĆ drugą ( bezrobotni ) bo tak każe im państwo nie bacząc na zapis w
                  >konstytucji o równoprawności !!! To że bezrobotni nie mają pracy nie jest
                  >przecież winą przedsiębiorców !!!

                  Bezrobotny to człowiek bez pracy i pozbawiony źródeł dochodu. Nazywanie
                  górników i rolników bezrobotnymi jest nadużyciem i zupełnie odwraca sytuację.
                  Obciążenie pracodawców bezrobotnymi możnaby odnieść do kosztów pracy a
                  dokładnie do składki na fundusz pracy. Jednak ta składka maleje bo z 3% została
                  w 1999r obniżona do 2,45% podstawy wymiaru składek na ubezpieczenia emerytalno-
                  rentowe. Składka zmalała mimo, że bezrobocie już w tedy było w tendencji
                  rosnącej i wynosiło 13,1%. Mimo że co roku przybywało ok. 700 tys dotakowych
                  bezrobotnych nie miało to żadnego przełożenia na wzrost składki na fundusz
                  pracy. Tak więc nie można mówić o obciążeniu pracodawców bezrobotnymi.
                  Oczywiście zgadzam się, że można mówić o obciążeniu pracodawców zbyt wysokimi
                  podatkami które są topione w dotacjach dla rolników, górników, krusach, zusach,
                  fronach, służbie zdrowia i pazernych politykach.

                  darth4 napisał:
                  >Państwo powinno zająć się jedynie tworzeniem JAK NAJKORZYSTNIEJSZYCH warunków
                  >dla przedsiębiorców aby oni mieli DUŻE ZAPOTRZEBOWANIE na ludzi do pracy !!!
                  >Kto więc powinien poczuwać się do pomocy ?
                  >Sejm i rząd uchwalający ustawy i przepisy wykonawcze !!!
                  >Może też i powinien pomagać SAMORZĄD lokalny a to poprzez Prezydentów Miast,
                  >Wójtów Gmin i ... Sołtysów !!!

                  Ja też wychodzę z założenia, że w pierwszej kolejności należy myśleć o
                  przedsiębiorcach bo to od nich zależy jak rozwija się gospodarka i jak dobrze
                  powodzi się obywatelom zarówno tym w klasie niższej jak i wyższej. Ale na tym
                  nie może się kończyć rola państwa bo okazuje się, że pomoc przedsiębiorcom nie
                  zawsze równa się pomoc bezrobotnym. Wystarczy spojrzeć na wskaźniki
                  makroekonomiczne. W 2002r mieliśmy wzrost PKB o 1,3% przy dramatycznie rosnącym
                  bezrobociu. Dane GUS pokazały że w 2002r wzrosły dochody przeciętnego obywatela
                  przy dramatycznie rosnącym bezrobociu. Te dane pokazują, że rośnie koncentracja
                  kapitału i pokazuje, że rozwój przedsiębiorców nie jest jednoznacznie powiązany
                  z zatrudnieniem. Jeśli nie ma takiego powiązania państwo musi prowadzić
                  politykę, która będzie sprzyjała zatrudnieniu. Chyba głównym czynnikiem który
                  niszczy miejsca pracy są zbyt wysokie koszty pracy.

                  darth4 napisał:
                  >Wszystko w pełnej zgodzie z konstytucją !

                  Nie, nie wszystko jest w zgodzie z konstytucją

                  fragment preambuły:
                  ...
                  ustanawiamy Konstytucję Rzeczypospolitej Polskiej

                  jako prawa podstawowe dla państwa

                  oparte na poszanowaniu wolności i sprawiedliwości, współdziałaniu władz,
                  dialogu społecznym oraz na zasadzie pomocniczości umacniającej uprawnienia
                  obywateli i ich wspólnot.
                  ...

                  Interpretujesz konstytucję jak prawnik, szukając kruczków które wytłumaczą
                  każdy zapis w ustawie. Jednak konstytucja jest czymś więcej niż prawem, jest
                  ideą poszanowania wolności i sprawiedliwości o której nie można zapominać przy
                  jej czytaniu.
                  • darth4 Re: Art. 67 Konstytucji RP 03.03.03, 23:35
                    apollokrid napisał:
                    > ustawa przydziela pomoc tylko dla osób będących bez pracy przez parę
                    > miesięcy.

                    Tu się z Tobą zgadzam w całości. Tylko że formalnie raz odnosisz się do
                    Konstytucji ( niesłusznie ) a raz do ustawy ( słusznie ).

                    > Dlaczego po tych kilku miesiącach bezrobotni już nie zasługują na pomoc i
                    > wsparcie?

                    Ależ zasługują ! Tylko kto ma na to płacić. Jeśli rząd to – nie starcza kasy ?
                    Jeśli przedsiębiorcy to czy zechcą być obciążani coraz wyższymi kosztami ?
                    Moja opinia : Zreformować wydatki budżetu ! Ale aby to zrobić potrzebny jest
                    rząd który umie to zrobić. Zaś bezrobotni głosują na tych którzy
                    obiecują „gruszki na wierzbie”. I tak oto mamy przykład błędnego koła w którym
                    bezrobotni zasługujący na pomoc głosując pozbawiają się możliwości tej pomocy.

                    Moja ( ha,ha,ha ) rewolucyjna teza : Rządy podporzadkować pod gospodarkę a nie
                    gospodarkę pod rządy. Niestety bezrobotni na to nie pozwolą w błędnej obawie o
                    oskubanie ( z czego ? ).
                    Trzeba pamiętac że Polskę okradli nie przedsiębiorcy tylko gołodupcy co dorwali
                    się do rządów i wyrywali kasę z państwowej gospodarki i podatków płaconych
                    przez wszystkich.

                    > Dla mnie jest to po prostu niezrozumiałe bo wygląda to jakby państwo
                    > postawiło krzyżyk na tych co nie zdążyli szybko znaleźć pracy.

                    Dokładnie tak działa gospodarka rynkowa. 2 wersja to gospodarka centralnie
                    socjalnie sterowana. Pracownicy sa potrzebni gospodarce albo nie sa potrzebni w
                    zależności od jej funkcjonowania. Innej wersji nie ma.

                    > Bezrobotny to człowiek bez pracy i pozbawiony źródeł dochodu. Nazywanie
                    > górników i rolników bezrobotnymi jest nadużyciem i zupełnie odwraca sytuację.

                    Nie zrobiłem tego ! Napisałem że rząd dokłada im z kieszeni podatników.
                    Jeżeli ktoś musi kupić tonę węgla na opał za 100 zł bo nie ma więcej kasy a
                    kopalna musi wziąć 140 bo nie wystarczy jej na pokrycie kosztów, to kto dokłada
                    te 40 zł ? Rząd z naszych podatków ! Jak rządowi na to zabraknie to znów
                    zabierze nam więcej. Ja nie palę węglem, ale musze zrzucić się na pensje
                    górnika bo ktoś musi kupić węgiel na opał po 100. Tak więc rząd zmusza mnie
                    abym dopłacił dla tego ktosia i to jest wbrew konstytucji ! Bo niech sobie
                    zarobi sam.
                    Inna sprawa czy może , ale to nie było przedmiotem rozważań tylko równość
                    konstytucyjna.

                    > Obciążenie pracodawców bezrobotnymi możnaby odnieść do kosztów pracy a
                    > dokładnie do składki na fundusz pracy ... Tak więc nie można mówić o
                    > obciążeniu pracodawców bezrobotnymi.

                    A kto płaci za szkoły , policję , szpitale , itd. Nie bezrobotni przecież. Te
                    wszystkie instytucje utrzymują swoimi podatkami wszyscy pracujący ( nie wiem
                    czemu wyodrębniłeś tu pracodawców )!

                    > pomoc przedsiębiorcom nie zawsze równa się pomoc bezrobotnym.

                    Zawsze ! Gdy przedsiębiorcy rośnie sprzedaż to zwiększa produkcję. Aby ją
                    zwiększyć pootrzebuje więcej ludzi do pracy. TYLKO w ten sposób spada
                    bezrobocie ! TYLKO PRZEDSIĘBIORCY mogą dać nowe miejsca pracy !!!

                    > Dane GUS pokazały że w 2002r wzrosły dochody przeciętnego obywatela przy
                    > dramatycznie rosnącym bezrobociu. Te dane pokazują, że rośnie koncentracja
                    > kapitału i pokazuje, że rozwój przedsiębiorców nie jest jednoznacznie
                    > powiązany z zatrudnieniem.

                    Absolutnie złe wnioski ! Dochody przeciętnego obywatela sa bezpośrednią
                    pochodną spadku zatrudnienia. Jeżeli wcześniej daną pracę wykonywało 3 ludzi,
                    to teraz 1 się zwalnia, pracę dzieli na 2 i aby im to zrekompensować płaci im
                    się dodatkowo po 25 % pensji zwolnionego. Zadowolona jest firma bo koszty
                    spadły a praca jest nadal wykonana, zadowolonych jest 2 pracowników bo dostają
                    podwyżkę. Nie ma przy tym żadnego wzrostu kapitału !!! Tylko koszty spadły,
                    składki na ZUS , PFON , Podatek od wynagrodzenia , itd.
                    Kto wychodzi najgorzej na tej polityce ? 1 nowy bezrobotny i rząd !!!
                    Dlaczego ? Bo pracodawcę nie stać na zatrudnianie 3 ludzi !!!

                    > Interpretujesz konstytucję jak prawnik, szukając kruczków które wytłumaczą
                    > każdy zapis w ustawie. Jednak konstytucja jest czymś więcej niż prawem, jest
                    > ideą poszanowania wolności i sprawiedliwości o której nie można zapominać
                    > przy jej czytaniu.

                    Interpretuję konstytucje jak człowiek który chce przekazać innym ludziom :
                    zacznijcie korzystać ze swoich demokratycznych praw. MYŚLCIE !!! Co jest dla
                    Was lepsze ? Mieć sąsiada który ma 3 merce i potrzebuje kierowcy i ogrodnika
                    czy RÓWNOŚĆ SPOŁECZNA która Was nie nakarmi samą konstytucją jaka by ona nie
                    była !!! Możesz wpisać do konstytucji że w przypadku kryzysu w gospodarce każdy
                    musi dodatkowo codziennie przyjąć jednego bezdomnego i bezrobotnego do swojego
                    stołu. Zacznij tego pilnować z restrykcjami ( więzienie , itd. ). Wtedy już na
                    pewno zmusisz mnie do wyjazdu i kilkudziesięciu ludzi straci pracę. Wszyscy oni
                    sami nie potrafią stworzyć dla siebie miejsc pracy. Więc mimo „LEPSZEJ”
                    KONSTYTUCJI przyczyniłbyś się do upadku Polski.
                    Ja próbuję właśnie temu przeciwdziałać. Mam coraz mniejszą nadzieję , ale
                    jeszcze mam. Inaczej już bym wyjechał. Co Ty na to ? Założysz mi kajdanki do
                    kieratu ? Oczywiście żartuję i serdecznie pozdrawiam :)
                    • Gość: Zbigniew Do dartha IP: 62.111.226.* 04.03.03, 22:29
                      Widzę , że forum w Twej osobie ma ciekawego dyskutanta.Z którego poglądami się
                      w zdecydowanym stopniu identyfikuję.Dobre puenty i styl.
                      Ponieważ dyskusja w tym wątku już trochę wygasa ( i tak jeden z dłuższych )
                      moja uwaga do poprzednich zdań nt. polskiego prawa.
                      Pisząc , ze polskie prawo to jeden wielki chaos miałem na myśli :
                      a ) język polski - sam w sobie mało konkretny i wymagający szczególnej precyzji
                      w formułowaniu zdań.Np. sprawa przecinka w śledztwie "Kopalni Wujek".Ktoś
                      rzekomo dopisał przecinek w raporcie z pacyfikacji kopalni w zdaniu będącym
                      odpowiedzią na pytanie czy strzelać. Odpowiedź brzmiała : NIE CZEKAJCIE NA
                      ROZKAZ. Wstawienie przecinka między NIE i CZEKAJCIE całkowicie zmienia treść
                      zdania.W innych językach ze względu na składnie to nie jest możliwe.
                      Wydaje mi się , że problemów na tym tle można w przyszłości uniknąć
                      wprowadzając listę słów jakie nie powinny występować w przepisach prawnych lub
                      być jednoznacznie zdefiniowane.
                      Np. słowo : LUB może znaczyć ZARÓWNO , ale także ALBO...ALBO.... . Słowo "I"
                      w połączeniu z przeczeniem może mieć dwa różne znaczenia.Przecinki powinny być
                      zastępowane "i" "oraz" "jak również" itd.
                      b) tworzenie polskiego prawa przez
                      1) poprawianie starych przepisów prawnych bez stwierdzenia które już nie
                      obowiązują ( ostatnio głośna sprawa numerów SWW i PKWiU w usługach
                      rehabilitacyjnych z odwołaniami do nieaktualnych przepisów )
                      2) wprowadzanie niekiedy bezsensownych poprawek będących skutkiem gry sejmowej
                      3) idiotyzmy wynikające z przepicia ustawodawców nie wiedzących co tworzą

                      c) szczególną złą wolę "ustawodawców" mających na celu zagmatwanie prawa tak
                      aby ci "ustawodawcy" mogli je wytłumaczyć ( na szkoleniach za pieniadze ) i
                      znaleźć tym którzy zapłacą odpowiednie furtki prawne ( p. Modzelewski , p.
                      Ozog )

                      d) tworzenie prawa pod względem tworzenia "haków" na obywateli ( np. "nie
                      poniesiony koszt jest przychodem do opodatkowania" itd. )

                      Tak więc błędy w ustawie zasadniczej ( będącej pośmiertnym reliktem komuny tak
                      samo jak i obecny ustrój jaki był ideałem dla "partyjnych reformatorów lat 80.
                      z kręgu Kwaśniwskiego i Millera wdrażających kolejne etapy reformy gospodarczej)
                      i państwo prawników to tylko wierzchołek problemów.Prawdziwy problem to to , że
                      polskie prawo tworzone od 1945 roku to po prostu śmietnik prawny , z tym , że
                      przed 1989 rokiem jakaś logika jeszcze była ( choć spaczona w duchu komuny ) a
                      obecnie nie ma żadnej.Powiem szczerze , że z każdym rokiem jest gorzej.
                      Nadziei nie widać.
                      • darth4 Re: Do Zbigniewa 05.03.03, 01:09
                        Gość portalu: Zbigniew napisał(a):
                        > z każdym rokiem jest gorzej. Nadziei nie widać.

                        Fakt, dzięki, pozdrawiam i ... włączę się czasem do innych wątków w nadziei że
                        wspólnie ją w końcu zobaczymy choćby odległą :)
                    • apollokrid Re: Art. 67 Konstytucji RP 06.03.03, 00:37
                      darth4 napisał:
                      >Tylko że formalnie raz odnosisz się do
                      >Konstytucji ( niesłusznie ) a raz do ustawy ( słusznie ).

                      Odwołuje się raz do konstytucji raz do ustawy, aby wykazać sprzeczności między
                      tymi dokumentami. Jeśli istnieją sprzeczności to konstytucja jest prawem
                      wyższej rangi a ustawa niższej rangi. Chyba nie muszę ci tego wyjaśniać.

                      apollokrid napisał:
                      > Dlaczego po tych kilku miesiącach bezrobotni już nie zasługują na pomoc i
                      > wsparcie?

                      darth4 napisał:
                      >Ależ zasługują ! Tylko kto ma na to płacić. Jeśli rząd to – nie starcza kasy ?
                      >Jeśli przedsiębiorcy to czy zechcą być obciążani coraz wyższymi kosztami ?
                      >Moja opinia : Zreformować wydatki budżetu !

                      Sam sobie zadajesz pytanie i odpowiadasz. Rząd marnuje całe milardy w
                      korupcyjnych wydatkach budżetowych o czym zresztą poświęciłem już kilka listów
                      w tym wątku. Poza tym wspomniałem wcześniej o innej możliwości a mianowicie
                      obniżenia zasiłków do "minimum przetrwania" ale dawania go każdemu
                      bezrobotnemu. Nawet może być wypłacany w bochenkach chleba czy biletach
                      autobusowych żeby nie było wątpliwości o co w zasiłku dla bezrobotnych chodzi.
                      A chodzi o przetrwanie i zdolność komunikacyjną potrzebną do szukania pracy.

                      darth4 napisał:
                      >Moja opinia : Zreformować wydatki budżetu ! Ale aby to zrobić potrzebny jest
                      >rząd który umie to zrobić. Zaś bezrobotni głosują na tych którzy
                      >obiecują „gruszki na wierzbie”. I tak oto mamy przykład błędnego koła w którym
                      >bezrobotni zasługujący na pomoc głosując pozbawiają się możliwości tej pomocy.

                      I w ten sposób rozgrzeszyłeś wszystkich oszustów, tłumoków i populistów którzy
                      zajmują wysokie stanowiska w państwie. Z twojej wypowiedzi wynika bowiem, że za
                      błędy rządu odpowiada społeczeństwo no to rząd może teraz niszczyć i kraść do
                      woli. NIE, bo żyjemy w państwie prawa które nakazuje rządzącym działać w
                      interesie społeczeństwa i które ma takie instytucje jak Trybunał Konstytucyjny
                      i Trybunał Stanu. Jest jeszcze sejmowa komisja śledcza i sądy. Jeśli nie żyjemy
                      w państwie prawa to bez względu na to kto zostanie wybrany sytuacja się nie
                      poprawi. Moje zdanie jest takie, że puszka Puszka Pandory została otworzona i
                      wszystkie nieszczęścia rozpełzają się po Polsce. Jedno jest tylko pozytywne, a
                      mianowicie że media przestają na ten temat milczeć. Wyborcza rok temu prawie
                      nie pisała o korupcji i przestępczości w polityce. Jest to swego rodzaju
                      przebudzenie dla społeczeństwa, które teraz zaczyna dowiadywać się co się
                      dzieje naprawdę w gmachu sejmu i instytucjach państwowych.

                      darth4 napisał:
                      >Moja ( ha,ha,ha ) rewolucyjna teza : Rządy podporzadkować pod gospodarkę a nie
                      >gospodarkę pod rządy. Niestety bezrobotni na to nie pozwolą w błędnej obawie o
                      >oskubanie ( z czego ? ).

                      Zadziwiające jest że wg ciebie w pewnych momentach bezrobotni nie mają nic do
                      powiedzenia np. w kwestii zasiłków, a za chwilę są siłą sterującą rządem która
                      panuje całkowicie nad decyzjami w państwie. Jeśli bezrobotni mają siłę
                      odziaływania ale nie potrafią ukierunkować jej na własne interesy to znaczy
                      tylko jedno ŻE SĄ MANIPULOWANI. Pytanie jak można manipulować grupą ponad 3 mln
                      ludzi. Odpowiedz jest dość oczywista poprzez media publiczne które są
                      ogólnodostępne mają 100% pokrycie kraju i są obecnie największą siłą medialną.
                      To nie bezrobotni decydują tylko media publiczne kierowanie przez polityków i
                      ludzi powiązanych z SLD. Można się zastanawiać dlaczego ci ludzie dają się
                      manipulować. Dają się manipulować bo zazwyczaj nie stać ich na wykupienie
                      dostępu do telewizji cyfrowej albo internetu w którym mieliby pełen dostęp do
                      informacji. Zazwyczaj nie stać ich na podstawowe utrzymanie a tym bardziej na
                      płatne gruntowne kształcenie które uczy zadawania pytań i wyciągania wniosków.
                      Ci ludzie niestety są manipulowalni co wynika z biedy a nie z ich własnego
                      wyboru.
                      A propo jeszcze telewizji publicznej w ostatnią niedzielę przełączyłem na TVP1
                      i akurat leciał magazyn rolniczy tydzień. Obecni w programie to wiceminister
                      rolnictwa, prezes KRUS i politycy Samoobrony i SLD. Poruszony tam temat to
                      nieprawidłowości w KRUSie w zarządzaniu pieniędzmi ujawnione ostatnio przez NIK
                      a liczone w milionach. W tym momencie wszyscy jak jeden mąż mówią W KRUSIe
                      MAMY PROBLEM NADMIARU SKŁADEK PŁACONYCH PRZEZ ROLNIKÓW. Po krótkiej wymianie
                      zdań zostaje utworzy wniosek końcowy NADMIAR SKŁADEK MUSI WRÓCIĆ DO ROLNIKÓW. W
                      normalnej telewizji prowadzący taki program mocno by się zdziwił i powiedział:
                      chwiliczekę panowie, jak można mówić o nadmiarze składek płaconych przez
                      rolników skoro pokrywają one tylko 5% wydatków KRUS a reszta jest finansowana
                      przez państwo? Tak byłoby w normalnej telewizji natomiast w publicznej
                      prowadzący mądrze przytakuje i ze stoickim spokojem przechodzi do następnego
                      naprawdę ważnego tematu dnia.

                      darth4 napisał:
                      >Trzeba pamiętac że Polskę okradli nie przedsiębiorcy tylko gołodupcy co
                      dorwali
                      >się do rządów i wyrywali kasę z państwowej gospodarki i podatków płaconych
                      >przez wszystkich.

                      Wrzucasz wszystkich przedsiębiorców do jednego worka, a to uniemożliwia
                      racjonalne ocenienie sprawy. Ja bym podzieli przedsiębiorców na kilka grup:
                      - prywatne małe i średnie przedsiębiorstwa
                      - prywatne duże przedsiębiorstwa
                      - państwowe duże przedsiębiorstwa
                      - zagraniczne przedsiębiorstwa

                      Od razu widać, że mamy państwowe przedsiębiorstwa, które są powiązane z rządem
                      który krytykujesz. Duża część prywatnych dużych przedsiębiorstw okazuje się być
                      też powiązana z polityką w stopniu wręcz nieprawdopodobnym i proszącym się o
                      korupcję np. Prokom.
                      Przez tą polityczną przedsiębiorczość wypompowywane są miliardy z podatków.

                      apollokrid napisał:
                      > Dla mnie jest to po prostu niezrozumiałe bo wygląda to jakby państwo
                      > postawiło krzyżyk na tych co nie zdążyli szybko znaleźć pracy.

                      darth4 napisał:
                      >Dokładnie tak działa gospodarka rynkowa. 2 wersja to gospodarka centralnie
                      >socjalnie sterowana. Pracownicy sa potrzebni gospodarce albo nie sa potrzebni
                      w
                      >zależności od jej funkcjonowania. Innej wersji nie ma.

                      No nie to jest już chore. Jak pracownicy nie są potrzebni to niech umierają z
                      głodu. Cofamy się w ten sposób o 100 albo 200 lat w rozwoju. Jeśli ktoś będzie
                      próbował takie rozwiązania wdrażać w Polsce to zakończy się to rewolucją i
                      przelewem krwi bo wątpie aby Polacy zgodzili się umierać dobrowolnie.

                      troche za długi robi się ten post, więc na resztę odpiszę później
                      • darth4 Re: Art. 67 Konstytucji RP 08.03.03, 00:41
                        a więc kontynuujemy ? :) ok.

                        Na parę punktów nie odpiszę bo jakoś nie potrafimy się porozumieć.
                        Próbowałem wykazać że konstytucja w tym pkt. do niczego nie zobowiązuje. Wyraża
                        tylko wolę aby było dobrze ale ... zostawia "wolną rękę" rządowi ufając że ten
                        określi jakieś superrozwiązania. Niestety "gruszki nie urosły na wierzbie".
                        Nie zgadzasz się z tym. Trudno. Pozostańmy przy swoim :)

                        > Sam sobie zadajesz pytanie i odpowiadasz.

                        A Ty dopisujesz opis z którym się zgadzam całkowicie. Odpowiadam co moim
                        zdaniem byłoby najlepsze. Ale rząd tego nie zrobi. Więc rząd nadal będzie
                        marnował całe milardy.

                        > wspomniałem wcześniej o innej możliwości

                        Tego też rząd nie zrobi :) Ale masz rację. To jest jakiś pomysł, czy dobry ?
                        Jak wiele innych jeśli tylko by je rząd chciał realizować.

                        > wypłacany w biletach ... chodzi o przetrwanie i zdolność komunikacyjną
                        potrzebną do szukania pracy.

                        Ten pomysł BYŁ REALIZOWANY !!! Ale nie słyszałem aby zasadniczo bezrobotnym to
                        pomogło. Stąd pomysł nie był rozpowszechniany.

                        > W ten sposób rozgrzeszyłeś wszystkich oszustów, tłumoków i populistów ...
                        > Z twojej wypowiedzi wynika bowiem, że za błędy rządu odpowiada społeczeństwo

                        Dobrze zrozumiałeś. Dokładnie tak chciałem powiedzieć. To społeczeństwo
                        odpowiada za WYBÓR posłów na Sejm , którzy desygnują premiera a ten zaś tworzy
                        rząd. To wersja uproszczona. Rozbudowaną dodałbym że później absolutnie NIE
                        INTERESUJE SIĘ CO ROBIĄ CI POSŁOWIE !!!!!!!!!! Czy zdajesz sobie sprawę z tego
                        ILE zwykłych osób odwiedza biura poselskie ? Czy TY możesz mi powiedzieć jak
                        reprezentują Cię posłowie z TWOJEGO OKRĘGU WYBORCZEGO ?

                        Ale Ja ich ABSOLUTNIE NIE ROZGRZESZAM. Ja wykazuję że robi to SPOŁECZEŃSTWO nie
                        rozliczając byłych posłów czy polityków. Żaden nie stanął i nie stanie przed
                        sądem czy trybunałem kostytucyjnym. A powinni !!! Wiesz to, prawda ?
                        Społeczeństwo nie wyciąga też wniosków i od aktualnych posłów też niczego nie
                        wymaga !!! A z hameryki ciągle piszą. Wywalcie tych nieudaczników. A co ja mogę
                        zrobić ? Byłem na wyborach i tyle.

                        > Jedno jest tylko pozytywne, a mianowicie że media przestają na ten temat
                        > milczeć ... Jest to swego rodzaju przebudzenie dla społeczeństwa

                        Przebudzenie ? Niestety , to tylko zainteresowanie SENSACJĄ ! To społeczeństwo
                        ma krótką pamięć. Poparcie dla rządu specjalnie nie spadło pomimo takiej
                        sytuacji jaką ja i Ty widzimy. Jak to wytłumaczysz ?

                        > wg ciebie w pewnych momentach bezrobotni nie mają nic do powiedzenia np. w
                        > kwestii zasiłków,

                        Nie mają, bo nic nie robią żeby mieć. Powinni przychodzić do biur poselskich z
                        pytaniami, do konkretnych posłów a nie na ulicę. Tu są tylko bezmyślnym tłumem
                        który policja musi rozpędzić. Czyż nie byłoby skuteczniejsze WYMAGAĆ OD SWOJEGO
                        POSŁA ? W moim regionie konkretnych posłów poparło średnio ok 10 tys. ludzi.
                        Zakładając że 30 % z nich nie ma pracy to jest około 3 tys. ludzi. Te 3 tys.
                        powinno naciskac na WŁASNEGO posła aby coś dla nich robił.

                        > a za chwilę są siłą sterującą rządem która panuje całkowicie nad decyzjami w
                        > państwie.

                        Tak. Przy urnie wyborczej ! Robią to. Tylko wtedy maja siłę. I jak ją
                        wykorzystują ?

                        > Jeśli bezrobotni mają siłę odziaływania ale nie potrafią ukierunkować jej na
                        > własne interesy to znaczy tylko jedno ŻE SĄ MANIPULOWANI. Pytanie jak można
                        > manipulować grupą ponad 3 mln ludzi.

                        Można. Jeżeli sami nie myślą a przyjmują to co im podsunie TV bo tak jest
                        łatwiej. Osoba myśląca może czytać i słuchać różnych stacji TV. Nie tylko
                        reżimowych.

                        > media publiczne które są ogólnodostępne mają 100% pokrycie kraju i są obecnie
                        > największą siłą medialną ... zazwyczaj nie stać ich na wykupienie dostępu do
                        > telewizji cyfrowej albo internetu w którym mieliby pełen dostęp do
                        > informacji.

                        Nawet w tej TV są prezentowane różne opinie pozwalające wyrobić sobie osąd.
                        Trzeba tylko chcieć i ruszyć mózgiem. Zapytaj 100 polaków o sport czy
                        wędkarstwo i zapytaj o gospodarkę. Wiesz już na który temat możesz NAPRAWDĘ
                        porozmawiać ? Niestety. Tak jest wygodnie. Każdy bezrobotny może znaleźć dostęp
                        do informacji. Spytaj bezrobotnego znajomego CZY CHCE poczytać o gospodarce bo
                        TY mu to wydrukujesz i dasz :)))) Ja już próbowałem.

                        > Zazwyczaj nie stać ich na ... gruntowne kształcenie które uczy zadawania
                        > pytań i wyciągania wniosków.

                        Ja postawiłem tezę że 90 % płatnych szkół tego nie uczy :)) Ale to mój osąd
                        który miałeś zweryfikować z pomocą SGH bodajże :)
                        Powtórzę znowu : chcieć to móc. Jeżeli Cię to nie przekonuje to możemy wdać się
                        w szczegółową polemikę w jaki sposób bezrobotny może zdobyć informację o rynku
                        gospodarczym bez pieniędzy. Czy potrafi ocenić te informacje i wyciągnąć
                        wnioski ? Po pierwsze nie chce mu się.
                        Ale gdy juz zechce to chyba potrafi skoro jesteśmy uważani jako naród za ...
                        pracowity i zmyślny.

                        W tym poście tyle.
                      • darth4 Re: Art. 67 Konstytucji RP 08.03.03, 01:00
                        > darth4 : Trzeba pamiętac że Polskę okradli nie przedsiębiorcy tylko gołodupcy
                        > apollokrid : Wrzucasz wszystkich przedsiębiorców do jednego worka,

                        Oczywiście że to uproszczenie.

                        > Duża część prywatnych dużych przedsiębiorstw okazuje się być też powiązana z
                        > polityką ... np. Prokom.

                        Przedsiębiorcy MOGĄ , MUSZĄ I POWINNI być powiązani. Bez kupowania w firmach
                        rząd nie będzie przecież miał kompów, programów, samochodów a nawet prądu i
                        wody ! Problem jak wykorzystują to politycy. Jeżeli ku chwale społeczeństwa to
                        OK. PROKOM może wszystko zaoferować rządowi tak jak KAŻDY. Czyż nie ? Jeżeli
                        jednak polityk kupuje kompowego "śmiecia" dla WŁASNEGO ZYSKU np. łapówy to
                        POLITYK jest winien.

                        > Przez tą polityczną przedsiębiorczość wypompowywane są miliardy z podatków.

                        To właśnie napisałem. Tu się zgadzamy w 100 %.

                        > No nie to jest już chore. Jak pracownicy nie są potrzebni to niech umierają z
                        > głodu.

                        Ależ część już UMIERA Z GŁODU bo NIE SĄ POTRZEBNI gospodarce !
                        Ja tylko stwierdzam fakt który ma miejsce. Czy Ty nie chcesz tego widzieć ?
                        Tak , to JEST CHORE !!!. I dlatego trzeba ożywić gospodarkę wszelkimi
                        sposobami. Oni muszą być gospodarce POTRZEBNI ! Nikt inny ich nie nakarmi.
                        Rządowi się to już dziś nie udaje bo już brakuje kasy z podatków !

                        > Cofamy się w ten sposób o 100 albo 200 lat w rozwoju.

                        A nie cofneliśmy się ??? Wprawdzie na razie tylko o 5 lat.

                        > Jeśli ktoś będzie próbował takie rozwiązania wdrażać w Polsce to zakończy się
                        > to rewolucją i przelewem krwi bo wątpie aby Polacy zgodzili się umierać
                        > dobrowolnie.

                        Jakie rozwiązania ??? To że gospodarka ma wchłonąć i nakarmić bezrobotnych ?
                        A co Ty oferujesz ? Ma ich nakarmić rząd z podatków ? Przecież JUŻ na to nie
                        starcza. To też doprowadzi do rewolucji w wersji Argentyna !
                    • apollokrid Re: Art. 67 Konstytucji RP 06.03.03, 21:16
                      darth4 napisał:
                      >Jeżeli ktoś musi kupić tonę węgla na opał za 100 zł bo nie ma więcej kasy a
                      >kopalna musi wziąć 140 bo nie wystarczy jej na pokrycie kosztów, to kto
                      >dokłada te 40 zł ? Rząd z naszych podatków ! Jak rządowi na to zabraknie
                      >to znów zabierze nam więcej.

                      Czegoś tu nie rozumiem, rząd dokłada obywatelom żeby starczyło im na węgiel?
                      coś tu chyba mylisz. wiem, że kopalnie mają ceny rynkowe węgla na rynek
                      międzynarodowy i ceny monopolowe (czyli o wiele wyższe) na rynek krajowy.
                      Jeszcze nie słyszałem o dopłatach do węgla dla obywateli, natomiast słyszałem o
                      masowych kradzieżach węgla i związanym z tym czarnym rynkiem tego produktu.
                      Dzięki cenom monopolowym kopalnie zaczynają działać z zyskiem, ale dobijają np.
                      huty które nie mogą konkurować z hutami zagranicznymi z o wiele tańszym węglem.
                      Ceny monopolowe zawyżają też rachunek za energie elektryczną za co płacimy
                      wszyscy w rachunkach.
                      Kopalnie mają takie zadłużenie, że są w stanie wchłonąć chyba każde pieniądze.
                      Generalnie należy zredukować wydobycie tylko do potrzeb krajowych i obniżyć
                      koszty działania kopalni, aby dało się urynkowić ceny węgla.

                      apollokrid napisał:
                      > Obciążenie pracodawców bezrobotnymi możnaby odnieść do kosztów pracy a
                      > dokładnie do składki na fundusz pracy ... Tak więc nie można mówić o
                      > obciążeniu pracodawców bezrobotnymi.

                      darth4 napisał:
                      >A kto płaci za szkoły , policję , szpitale , itd. Nie bezrobotni przecież. Te
                      >wszystkie instytucje utrzymują swoimi podatkami wszyscy pracujący ( nie
                      >wiem czemu wyodrębniłeś tu pracodawców )!

                      Tylko, że zauważ że wzrost bezrobocia nie przekłada się na wzrost podatków.
                      Składka podatku dochodowego od osób prawnych spada. Prawdopodobnie zostanie też
                      obniżony podatek dochodowy od osób fizycznych. Więc te firmy i obywatele nie
                      płacą więcej mimo wzrostu bezrobocia. Jest to możliwe dzięki wzrostowi
                      wydajności i ciągle dodatniemu PKB.

                      apollokrid napisał:
                      > pomoc przedsiębiorcom nie zawsze równa się pomoc bezrobotnym.

                      darth4 napisał:
                      >Zawsze ! Gdy przedsiębiorcy rośnie sprzedaż to zwiększa produkcję. Aby ją
                      >zwiększyć pootrzebuje więcej ludzi do pracy. TYLKO w ten sposób spada
                      >bezrobocie ! TYLKO PRZEDSIĘBIORCY mogą dać nowe miejsca pracy !!!

                      Jest jeszcze taki czynnik jak wydajność, w wyniku którego nie ma jednoznacznego
                      przełożenia wzrostu PKB na wzrost zatrudnienia. Tak jak napisałem wcześniej PKB
                      nam rośnie a zatrudnienie spada i to jest fakt. Inny fakt to to, że np. w dużej
                      części krajów UE gdzie wzrost PKB jest tak samo niski jak u nas zatrudnienie
                      jest na o wiele wyższym poziomie. Zgadza się, że przedsiębiorcy dają miejsca
                      pracy, ale państwo tworzy warunki sprzyjające dla tworzenia większej lub
                      mniejszej liczby stanowisk pracy.

                      apollokrid napisał:
                      > Dane GUS pokazały że w 2002r wzrosły dochody przeciętnego obywatela
                      >przy dramatycznie rosnącym bezrobociu. Te dane pokazują, że rośnie
                      >koncentracja kapitału i pokazuje, że rozwój przedsiębiorców nie jest
                      >jednoznacznie powiązany z zatrudnieniem.

                      darth4 napisał:
                      >Absolutnie złe wnioski ! Dochody przeciętnego obywatela sa bezpośrednią
                      >pochodną spadku zatrudnienia. Jeżeli wcześniej daną pracę wykonywało 3
                      >ludzi, to teraz 1 się zwalnia, pracę dzieli na 2 i aby im to zrekompensować
                      >płaci im się dodatkowo po 25 % pensji zwolnionego. Zadowolona jest firma >bo
                      koszty spadły a praca jest nadal wykonana, zadowolonych jest 2
                      >pracowników bo dostają podwyżkę. Nie ma przy tym żadnego wzrostu
                      >kapitału !!! Tylko koszty spadły, składki na ZUS , PFON , Podatek od
                      >wynagrodzenia , itd. Kto wychodzi najgorzej na tej polityce ? 1 nowy
                      >bezrobotny i rząd !!! Dlaczego ? Bo pracodawcę nie stać na zatrudnianie 3
                      >ludzi !!!

                      Ale ja wiem co mówię. Dochody ogółem obywateli wzrosły. Jeszcze, żeby się
                      upewnić wszedłem na stronę GUS. Niestety jeszcze dane za 2002 r nie są
                      zamieszczone w internecie (chociaż swego czasu była informacja o tym wzroście w
                      tv), natomiast jest szczegółowy raport za 2001r. Wtedy też była silna tendencja
                      wzrostowa bezrobocia więc można mówić o analogicznej sytuacji. W tym okresie
                      dochód przeciętnej polskiej rodziny (wszyscy łącznie z bezrobotnymi) wzrósł co
                      prawda minimalnie bo o 0,1% ale jednak. Odnosząc to do twojego przykładu
                      możnaby powiedzieć, że szef zwolnił 1 osobę dał 2 pracownikom po 25% podwyżki,
                      i jeszcze sobie 25%. Za reszte wzrostu odpowiada indeksacja emerytur i rent
                      oraz wzrost dochodów rolników.

                      darth4 napisał:
                      >Interpretuję konstytucje jak człowiek który chce przekazać innym ludziom :
                      >zacznijcie korzystać ze swoich demokratycznych praw. MYŚLCIE !!! Co jest
                      >dla Was lepsze ? Mieć sąsiada który ma 3 merce i potrzebuje kierowcy i
                      >ogrodnika czy RÓWNOŚĆ SPOŁECZNA która Was nie nakarmi samą
                      >konstytucją jaka by ona nie była !!!

                      Ja jestem za rozwojem przedsiębiorczości i uważam, że równość jest nie możliwa
                      bo przecież są ludzie mądrzejsi i głupsi, utalentowani i nie utalentowani,
                      bierni i aktywni, przedsiębiorczy i nieprzedsiębiorczy. Tak więc równość to
                      mrzonka. Natomiast nie mylmy równości z moralnością. Kiedy ludzie bezrobotni
                      zaczynają przymierać głodem i zmusza ich to do łamania prawa to mamy tu do
                      czynienia z patalogiczną sytuacją której trzeba przeciwdziałać.
                      • darth4 Re: Art. 67 Konstytucji RP 08.03.03, 01:19
                        > darth4 : Jeżeli ktoś musi kupić tonę węgla
                        > apollokrid : rząd dokłada obywatelom żeby starczyło im na węgiel?

                        Nie obywateli. Rząd dotuje kopalnie aby mogły sprzedawać poniżej kosztów
                        wydobycia.

                        > kopalnie mają ceny rynkowe węgla na rynek międzynarodowy

                        Ha,ha,ha , a ja wiem że rząd dokłada średnio 40 % aby ktoś zechciał kupić ten
                        węgiel za garnicą :)

                        > ceny monopolowe (czyli o wiele wyższe) na rynek krajowy.
                        > Jeszcze nie słyszałem o dopłatach do węgla dla obywateli, natomiast słyszałem

                        Tak, tu prawie kopalnia zarabia. Ale przy łącznej sprzedaży kasy kopalniom
                        brakuje. Dlatego nie płaci części ZUS, ma zmniejszone podatki lokalne, nie
                        płaci za zanieczyszczanie środowiska, itd. itp.

                        > Ceny monopolowe zawyżają też rachunek za energie elektryczną za co płacimy
                        > wszyscy w rachunkach.

                        Nie zgadzam się. Ceny węgla to tylko część kosztów energii. Energetyka jest w
                        polsce nr 1 w wysokości zysków ! Takie listy 500 najbardziej zyskownych firm
                        publikuje co jakiś czas "Buissnesman". Dlatego rząd dorzucił w zeszłym roku 2 %
                        podatku akcyzowego ( OD LUKSUSU :))), bo wiedział że to nie położy energetyki.
                        Teraz coś słyszę o pomyśle Kołodki na 5% akcyzy !!!! Przelicz to na kasę. A
                        może pisząc na kompie podmuchaj rowerkiem na dynamo :))))) Złapali nas kurde za
                        gardło i patrzą czy ... jeszcze zipiemy.

                        > wzrost bezrobocia nie przekłada się na wzrost podatków.
                        > Więc te firmy i obywatele nie płacą więcej mimo wzrostu bezrobocia.

                        Płacą !!! Bo my obywatele WYPRZEDAJEMY majatek narodowy. Słyszałeś o STOEN ?
                        Płacą bo rząd się zadłuża poprzez obligacje za które to odsetki zapłacimy w
                        końcu my tyle że kiedyś.
                        Płacą bo SĄ PODNOSZONE PODATKI !!!
                        - 2 % akcyza za prąd,
                        - 20 % od procent od zysków z oprocentowania,
                        - wzrost podatków lokalnych od nieruchomości,
                        - zamrożenie progów podatkowych,
                        - wzrost VAT na wiele artykułów z 7 na 22 %,
                        - wzrost cen za usługi dotowane przez rząd jak PKP, wodę , kanalizę.
                        No co Ty ? Rżną nas na prawo i lewo ! Nie widzisz tego naprawdę ?
                      • darth4 Re: Art. 67 Konstytucji RP 08.03.03, 01:33
                        apollokrid napisał:
                        > Kiedy ludzie bezrobotni zaczynają przymierać głodem i zmusza ich to do
                        > łamania prawa to mamy tu do czynienia z patalogiczną sytuacją której trzeba
                        > przeciwdziałać.

                        Przykro mi apollokrid. Napisałem że to ludzie tworzą państwo i oni za nie
                        odpowiadają. Jeżeli ludzie krzyczą "chcemy chleba" to musisz sobie odpowiedzieć
                        OD KOGO chcą tego chleba.

                        Od rządu ? Rząd chleba nie produkuje.

                        Więc od przedsiębiorców ? Czy to oznacza że piekarz ma obniżyć cenę na taką na
                        jaką stać bezrobotnego ? No to wtedy zbankrutuje, chleba nie będzie i będzie
                        więcej bezrobotnych.
                        Więc piekrz ma płacić wyższe podatki ? No to wtedy zbankrutuje, chleba nie
                        będzie i będzie więcej bezrobotnych.

                        Jaki sens ma moralność wobec bezrobotnego gdy spowoduje to zwiększenie
                        bezrobocia ??? Odpowiedz na to.

                        Rząd trzeba ZMUSIĆ do reformy wydatków ? Tu musza zadziałać wszyscy wspólnie i
                        bezrobotni i pracownicy zagrożeni bezrobociem ! Przedsiębiorcy sami nie poradzą.
    • Gość: pawel-l Re: Bezrobocie w Polsce... beznadziejna sprawa IP: 1.0.12.* 03.03.03, 13:33
      apollokrid napisał:

      > Tyle, że z tego co mówisz RPP prowadzi swoją politykę zupełnie w oderwaniu od
      > wskaźnika inflacji. Byłoby to bardzo dziwne.

      To jest oczywiste z ekonomicznego punktu widzenia (to poziom ilości pieniądza i
      kredytu decyduje o inflacji) natomiast na konferencjach prasowych mówią ciągle
      o inflacji. I to jest dziwne bo w inflacje nigdy nie mogą trafić.

      > Wysokie stopy procentowe spowodowały zmniejszenie deficytu handlowego? A może
      > jednak odwrotnie, wysokie stopy procentowe spowodowały deficyt w handlu
      > zagranicznym i dopiero obniżanie stóp procentowych(chociaż powolne) zaczyna
      > powodować zmniejszanie tego deficytu.

      Bardzo wyraźnie widać jak zmniejszenie stóp% i zwiększenie deficytu budżetowego
      w 1994r spowodowało gwałtowne zwiększenie deficytu handlowego (poprzednio
      mieliśmy nadwyżkę). Od tamtej pory nie możemy sobie poradzić z deficytem
      handlowym bo rząd ciągle mnóstwo dolarów pożycza.

      Bezrobotni są najsłabszą grupą społeczną i oczekiwanie że założą własne
      stronnictwo albo zorganizują blokadę jest naiwne.
      Dlatego będą zawsze najbardziej poszkodowani. Najlepszą metodą polepszenia ich
      losu jest zmniejszenie kosztów pracy dla pracujących (albo poprzez zmniejszenie
      podatków albo poprzez zmniejszenie pensji)

      A konstytucja jest zbiorem pobożnych życzeń i szukanie wniej sprawiedliwości
      jest bez sensu.
      • Gość: YY! Re: Bezrobocie w Polsce... beznadziejna sprawa IP: *.ustron.sdi.tpnet.pl 03.03.03, 15:26
        Gość portalu: pawel-l napisał(a):

        > Bezrobotni są najsłabszą grupą społeczną i oczekiwanie że założą własne
        > stronnictwo albo zorganizują blokadę jest naiwne.
        > Dlatego będą zawsze najbardziej poszkodowani. Najlepszą metodą polepszenia
        > ich losu jest zmniejszenie kosztów pracy dla pracujących (albo poprzez
        > zmniejszenie podatków albo poprzez zmniejszenie pensji)

        Nie bez znaczenia są też koszty utrzymania bezrobotnych,
        po utracie zasiłku bezrobotni muszą żyć a koszty ponosi
        rodzina i społeczeństwo. Wydaje mi się że przez naszych
        rodzimych liberałów niedoceniane są te koszty które też
        i liberałowie ponoszą (skrajny przykład wzrost przestępczości
        a więc i wzrost wydatków na policję)

        Co do zmiejszania kosztów pracy to trzeba to robić stale
        nie tylko jak jest bezrobocie. Efektywniejsze wydaje mi
        się przy niskich kosztach pracy (a mamy je niższe niż
        w UE)należy się zastanowić nad skracaniem okresu pracy
        (więcej lat nauki i wcześniejsze emerytury) oraz czasu
        pracy (38 godzinny tydzień pracy.
        >
        > A konstytucja jest zbiorem pobożnych życzeń i szukanie wniej sprawiedliwości
        > jest bez sensu.
        • Gość: pawel-l Re: Bezrobocie w Polsce... beznadziejna sprawa IP: 1.0.12.* 04.03.03, 10:44
          W Polsce pracuje 58% ludzi w wieku produkcyjnym a w Stanach 70%. Gdzie będzie
          szybciej rósł PKB i gdzie w budżecie będzie więcej pieniędzy ?
          A może wszyscy pójdziemy na kuroniówkę ?
        • Gość: pawel-l Re: Bezrobocie w Polsce... beznadziejna sprawa IP: 1.0.12.* 04.03.03, 10:45
          Gość portalu: YY! napisał(a):

          > Nie bez znaczenia są też koszty utrzymania bezrobotnych,
          > po utracie zasiłku bezrobotni muszą żyć a koszty ponosi
          > rodzina i społeczeństwo. Wydaje mi się że przez naszych
          > rodzimych liberałów niedoceniane są te koszty które też
          > i liberałowie ponoszą (skrajny przykład wzrost przestępczości
          > a więc i wzrost wydatków na policję)

          Koszty zawsze ponosi społeczeństwo. Tylko jak pomagamy poprzez państwowe urzędy
          to znaczna część jest rozkradana, marnowana i trafia nie do tych co potrzeba.
          Rodzina jest najlepszą i najtańszą pomocą.
          Płacąc zasiłki nie zmniejszysz przestępczości. Ludzie nie kradną na chleb a
          raczej na rozrywki (alkohol, narkotyki, samochód)
          • apollokrid Re: Bezrobocie w Polsce... beznadziejna sprawa 04.03.03, 16:13
            pawel-l napisał:
            >Koszty zawsze ponosi społeczeństwo. Tylko jak pomagamy poprzez
            >państwowe urzędy to znaczna część jest rozkradana, marnowana i trafia nie do
            >tych co potrzeba.

            Za to jak nie pomagamy wogóle to do tych co potrzeba napływają całe masy
            pieniędzy, paczek i beneficjów różnego rodzaju :)

            pawel-l napisał:
            >Rodzina jest najlepszą i najtańszą pomocą.

            W wielu przypadka napewno tak, ale co z bezrobotnymi którzy nie mają rodziny,
            co z bezrobotnymi w których całe rodziny są bezrobotne. Pytanie też co się
            stanie gdy zarabiający członkowie rodziny zarabiają zbyt mało aby utrzymywać
            dodatkowe osoby.

            pawel-l napisał:
            >Płacąc zasiłki nie zmniejszysz przestępczości. Ludzie nie kradną na chleb a
            >raczej na rozrywki (alkohol, narkotyki, samochód)

            Wg pawel-l prawi bezrobotni poprostu po cichu umierają z głodu i zamarzają na
            ulicach. A to że połowa śląska trudni się kradzieżą węgla to o niczym nie
            świadczy. To że całe wioski zajmują się kłusownictwem też o niczym nie
            świadczy. Pominę już pracę na czarno bo nie płacenie podatków dla pawel-l
            pewnie nie jest przestępczością. Tak jak pewnie przestępczością dla Pawel-l nie
            jest szmugiel papierosów i alkoholu z zagranicy.
    • apollokrid Re: Pieniądze i pomysły dla Hausnera i Kołodki 03.03.03, 17:56
      • apollokrid Re: Pieniądze i pomysły dla Hausnera i Kołodki 03.03.03, 17:57
        Panie Hausner miliardy leżą na ulicy - trzeba je tylko podnieść.

        Świadczenia KRUS - Powinny one wspierać najbiedniejszych rolników, tymczasem
        otrzymują je wszyscy - także właściciele wielkich obszarów. W dodatku płacą oni
        dużo niższą składkę emerytalną niż większość biednych rodzin mieszkających w
        miastach. Kiedy zaś wejdziemy do Unii Europejskiej, okaże się, że najbogatsi
        rolnicy otrzymają największe dopłaty w ramach unijnej polityki rolnej,
        otrzymując jednocześnie dotowane przez państwo emerytury. Czy to jest
        sprawiedliwa polityka społeczna?

        PFRON - Nieskoordynowana i nieprzejrzysta polityka wobec niepełnosprawnych
        zmusza, co gorsza, do wydawania mnóstwa pieniędzy na administrację. Koszty
        własne PFRON wynoszą prawie 300 mln zł rocznie (koszty funkcjonowania biura
        PFRON i oddziałów terenowych, obsługi zadań wykonywanych przez jednostki
        samorządu terytorialnego oraz rozmaite wydatki "operacyjne i finansowe").

        ZUS - Fortunę marnujemy z powodu błędów przy wprowadzaniu systemu
        informatycznego ZUS w 1999 roku. Wynikłe z nich opóźnienia w przekazywaniu
        składek do otwartych funduszy emerytalnych kosztują budżet państwa rocznie 16
        proc. od nieprzekazanych kwot (taka jest wysokość odsetek ustawowych). Jeśli w
        uproszczeniu przyjąć, że zaległości ZUS wobec funduszy sięgają 6 mld zł, to
        roczne odsetki z tytułu opóźnień wynoszą miliard!

        Służba zdrowia - Mistrzostwo w marnowaniu pieniędzy podatników osiągnęła służba
        zdrowia. Z jednej strony zarobki lekarzy, a szczególnie pielęgniarek, są
        niskie, a z drugiej wiele pieniędzy idzie na nie w pełni używany sprzęt
        medyczny czy też stojące później bezczynnie komputery. Buduje się nowe
        szpitale, ale nie zamyka starych, zwykle przestarzałych i drogich.
        Szpitale bez końca się zadłużają, a państwo bez końca je oddłuża. Obecnie
        wymagalne zadłużenie w ochronie zdrowia szacuje się na ponad 3 mld zł.


        www1.gazeta.pl/gospodarka/1,33211,1354117.html
    • apollokrid Czy to bagno korupcyjne ma wogóle dno? 05.03.03, 00:28
      Każdego dnia nowa afera, heh człowiek nie zdąrzy nawet się do końca oburzyć z
      jednego powodu a już dostaje informacje o następnych przekrętach. Obecnie oczy
      widzów przykuł serial "Afera Rywina" prowadzony przez komisję śledczą. Ale
      takich komisji powinno utworzyć się w samym 2003r conajmniej 5. Zastanówmy się
      chwilkę co się wydarzyło ostatnio: afera Rywina, afera dwóch protokołów w
      KRUSie, afera składek ZUS, afera korupcji w Locie no i chyba afera afer o
      której przeczytałem dzisiaj AFERA NISZCZENIA OPTIMUSA. Ten przypadek pokazuje
      potęgę instytucji państwowych, które mogą okraść i zgnoić każdego obywatela i
      każdą firmę. Ta afera jest szczególna bo pokazuje już zupełnie zdemoralizowane
      państwo, które domaga się łapówek szantażując i niszcząc niepokorną firmę.

      Z pewnością jest wiele przyczyn bezrobocia, ale mechanizm nadużyć i korupcji
      leży u podstaw tego zjawiska. Instytucje i organy państwa które zostały
      powołane aby służyć obywatelom i ich bronić działają przeciwko nim. Możnaby to
      porównać do choroby która niszczy system odpornościowy człowieka. Bez tego
      systemu człowiek jest zupełnie bezsilny i umiera zaatakowany nawet najmniejszym
      zakażeniem.

      www1.gazeta.pl/gospodarka/1,33211,1342041.html
    • Gość: druid PODWYZSZYC PODATKI !!!!! IP: 212.244.191.* 05.03.03, 13:54
      to rozwiarze wszystkie problemy....

      jak juz sie wszystkim zabierze wszystkie pieniadze, to wtedy znajdzie sie kasa
      na walke z bezrobociem :-))))))))

      wiec trzeba ustanowic podatek w wysokosci 100% od wszystkiego i wtedy wszyscy
      beda szczesliwi i panstwo bedzie super opiekuncze i rzad nie bedzie juz mogl
      sie glupio tlumaczyc, ze ma za malo pieniedzy - skoro zabral wszystkie.
    • apollokrid luty 2003... rząd wciąż tańczy tango Chochoła 24.03.03, 18:51
      Mamy nowy miesiąc i nowe dane. Myślę, że nie można analizować bezrobocia w
      oderwaniu od innych wskaźników makroekonomicznych, więc sprubuję zrobić taką
      mini syntezę danych.

      Wg danych GUS w lutym wygląda to następująco:
      Bezrobocie: 18,8% co stanowi 3344,2 tys osób (wzrost o 24,6 tys osób, tj 0,8%)
      Osoby bez prawa do zasiłku: 83,6% ogółu bezrobotnych (2796,0 tys osób)
      Inflacja: 0,5%

      Efekt pomocy urzędów pracy:
      Szkolenia: 6,6 tys osób
      Prace interwencyjne: 17,9 tys osób
      Roboty publiczne: 9,2 tys osób
      Przy realnym długotrwałym wzroście bezrobocia trudno mówić o efektach pomocy w
      znalezieniu pracy
      Zasiłek wypłacany jest 16,4% ogółu bezrobotnych (548,2 tys osób). Podstawowa
      wysokość zasiłku to 498,20 zł
      498,20 zł * 548200 = 273 113 240,00 zł

      Koniunktura
      Wskaźnik ogólnego klimatu koniunktury gospodarczej w przemyśle przemysłowym
      wskazuje że trwa powolne ożywienie na pograniczu stagnacji od drugiej połowy
      2001r. Obecnie wskaźnik koniunktury kształtuje się na poziomie plus 4.

      Najlepiej oceniają koniunkturę producenci: masy włóknistej, papieru oraz
      wyrobów z papieru; wyrobów chemicznych; wyrobów z pozostałych surowców
      niemetalicznych; wyrobów gumowych i z tworzyw sztucznych oraz prowadzących
      działalność wydawniczą i poligraficzną.

      Najgorsze oceny formułują producenci: odzieży i wyrobów futrzarskich; metali;
      pozostałego sprzętu transportowego; maszyn i aparatury elektrycznej

      Koniunktura w przedsiębiorstwach produkujących pojazdy mechaniczne, przyczepy i
      naczepy jest oceniana jako zadawalająca. Jednak przewidywane zwolnienia
      pracowników mogą być nieco większe niż prognozowane w lutym.

      Producenci mebli w marcu nadal oceniają swoją koniunkturę negatywnie, nieco
      gorzej niż miesiąc wcześniej.

      Producenci skór wyprawionych i wyrobów ze skór wyprawionych oceniają swoją
      koniunkturę w marcu negatywnie, gorzej niż przed miesiącem.

      Producenci zajmujący się włókiennictwem oceniają koniunkturę negatywnie, gorzej
      niż przed miesiącem.

      W marcu wskaźnik ogólnego klimatu koniunktury w budownictwie kształtuje się na
      poziomie minus 2 i jest to poziom niższy niż w analogicznym miesiącu lat 1994-
      2001. Bieżąca sytuacja finansowa tych przedsiębiorst nadal oceniana jest
      negatywnie i należy w najbliższych miesiącach oczekiwać pogorszenia. Nadal
      utrzymuje się spadkowa tendencja zatrudnienia w budownictwie. Tylko 0,7%
      jednostek budowlanych nie odczuwa barier w prowadzeniu działalności. W
      budownictwie przedsiębiorstwa państwowe oceniają sytuację lepiej od
      przedsiębiorstw prywatnych.

      W marcu wskaźnik ogólnego klimatu koniunktury w handlu detalicznym kształtuje
      się na poziomie minus 28. Jedynie jednostki duże o liczbie pracujących powyżej
      249 osób nie formułują negatywnych ocen koniunktury (wsk. k.: +0,1). Jednostki
      średnie 50-249 osób (wsk. k.: -9), jednostki 10-49 osób (wsk. k.: -24),
      jednostki do 9 osób (wsk. k.: -43)
      • Gość: pawel-l Re: luty 2003... rząd wciąż tańczy tango Chochoła IP: 1.0.12.* 25.03.03, 11:01
        apollokrid napisał:

        > Osoby bez prawa do zasiłku: 83,6% ogółu bezrobotnych (2796,0 tys osób)

        Myślę że jest to najlepsza odpowiedź na zarzuty że jestem nieczuły na krzywdę
        ludzką. Jesteście po prostu hipokrytami, wykorzystującymi biedę w Polsce do
        zagrabiania pieniędzy innych ludzi i wydawania ich wg własnego widzimisię.
    • Gość: Polak Patriota Re: Bezrobocie w Polsce... beznadziejna sprawa IP: *.ciechanow.sdi.tpnet.pl 25.03.03, 09:59
      Pan Kołodko wyczerpał juz swoje możliwości intelektualne. Na stanowisku szefa
      resortu odpowiedzialnego za politykę finansową naszego kraju winien stanąć
      polityk i fachowiec o otwartym umyśle, niezatruty liberalnymi mżonkami. W
      związku z powyższym jedyną osobą godną objecia wysokiego urzędu Ministra
      Finansów RP jest Pani Poseł na Sejm RP Renata Begert z Samoobrony RP. Tak,
      tylko Ona, Poseł Renata Begert jest zdolna do poprowadzenia polskich finansow
      przez mielizny międzynarodowej finansjery. Juz niedługo ziszczy się ten
      scenariusz. Wybory parlamentarne tuż, tuż. A Samoobrona idzie do przodu. Razem
      w Koalicji z Liga Polskich Rodzin, pod przewodnictwem Premiera Gabriela
      Janowskiego i Pana Prezydenta Andrzeja Leppera Polska znajdzie nalezne nam
      miejsce w Europie i na Świecie. Tak Nam dopomóż Panie Boże Wszechmogący! Amen.





      • apollokrid Re: dowcip roku 25.03.03, 19:02
        Pani poseł Begier ministrem finansów :) buahaha lol lol. Niezły dowcip, mam
        nadzieje, że mówiłeś to jako dowcip. To byłby chyba pierwszy minister finansów
        który nie ma najmniejszego przygotowania do pełnienia takiej funkcji. Osoba po
        liceum ekonomicznym nadaje się najwyżej na księgowego.

        www.sejm.gov.pl/poslowie/posel4/015.htm
        • Gość: drapieżnik Re: dowcip roku IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 25.03.03, 20:13
          to jest w propagandzie prounijnej, kiedy widze jakas stara trabe w czepku
          pielegniarskim jak gdaka ze ona jest na TAK , bedzie mogla wyjechac do innego
          kraju

          jak widac to jest wlasnie sposob na bezrobocie w polsce , namawainie do
          emigracji abysmy mogli wykonywac proste czynnosci na ulicy paryskiej

        • darth4 Re: dowcip roku 25.03.03, 20:52
          apollokrid napisał:
          > To byłby chyba pierwszy minister finansów który nie ma najmniejszego
          > przygotowania do pełnienia takiej funkcji. Osoba po
          > liceum ekonomicznym nadaje się najwyżej na księgowego.

          Ja bym się tak na Twoim miejscu nie śmiał. Jak podaje ANGORA posłanka Łyżwińska
          z Samoobrony studiuje "- Tę... no... uciekło mi z głowy..." ( jak w końcu się
          domyślono technologię żywienia )." No tak, to ten kierunek - zgadza się
          posłanka w kolejnej rozmowie".

          ANGORA nr 12 " Łyżwińska zaczęła swą parlamentarną karierę z wykształceniem
          podstawowym, jednak po dwudziestu paru miesiącach miała już w kieszeni maturę.
          Pod koniec kadencji będzie miała doktorat".

          Kadry się szkolą, droga się przeciera. Nie można zarzucić Samoobronie że ma
          leniwych członków. Więc ... kto wie.
          • Gość: drapieżnik Re: dowcip roku to jest moj panowie IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 25.03.03, 20:59
            i to ona kasuje diete poselka a nie wy, tacy wyksztalceni ha ha ha
            pewnie nawet ona nie wie ile artykulow ma konstytucja a juz najmniej co jest w
            art 67 ha ha ha ha

            mam pytanie? kto zarabia wiecej niz Lyzwinska? ja mniej
          • apollokrid Re: czas wytępić nieuków z wysokich stanowisk 27.03.03, 00:54
            To pasuje jako kontynuacja do wątku o kiepskim kształceniu w polsce. Mamy tu do
            czynienia z kupowaniem dyplomów oraz obsądzaniem poważnych stanowisk nie
            poważnymi ludźmi. To chyba dwie strony tego samego medalu.

            Kiedy wcześniej pisałem o braku kwalifikacji do pełnienia wysokich funkcji
            przez panią Beger nie sądziłem, że tak naprawdę dotyczy to prawie wszystkich 39
            posłów samoobrony. Abstrahując już od jakiś preferencji politycznych przez myśl
            mi nie przeszło że w sejmie może siedzieć tylu tłumoków, nie przygotowanych do
            rządzenia krajem. Ci ludzie tworzą nam prawo, ci ludzie zasiadają w komisjach,
            ci ludzie zasiadają w zarządach i radach państwowych instytucji i firm. I ci
            ludzie niszczą fundamenty demokracji.

            Wg mnie czas aby wprowadzić przepisy które od każdego kandydata na posła będą
            wymagać wyższego wykształcenia, nie karalności oraz braku związków z biznesem.
            Tak jak czas na przepisy które zabroniom politykom zasiadać w obsadach
            państwowych instytucji i firm. No i najważniejszy przepis o automatycznym
            stosowaniu kar dla państwowych urzędników w sytuacjach gdy NIK wykryje
            nieprawidłowości.
            • darr.darek co ma wspólnego DEMOKRACJA z grą w TOTOLOTKA ? 27.03.03, 12:51
              apollokrid napisał:
              >mi nie przeszło że w sejmie może siedzieć tylu tłumoków,nie przygotowanych do
              >rządzenia krajem. Ci ludzie tworzą nam prawo, ci ludzie zasiadają w komisjach
              >ci ludzie zasiadają w zarządach i radach państwowych instytucji i firm. I ci
              >ludzie niszczą fundamenty demokracji.
              >Wg mnie czas aby wprowadzić przepisy które od każdego kandydata na posła będą
              >wymagać wyższego wykształcenia, nie karalności oraz braku związków z biznesem.
              >Tak jak czas na przepisy które zabroniom politykom zasiadać w obsadach
              >państwowych instytucji i firm. No i najważniejszy przepis o automatycznym
              >stosowaniu kar dla państwowych urzędników w sytuacjach gdy NIK wykryje
              >nieprawidłowości.

              A nie prościej wymagać PEŁNEGO LIBERALIZMU GOSPODARCZEGO i SKUTECZNEGO PAŃSTWA
              PRAWA ? No ?! Tak mało i ... tak dużo jednocześnie .

              Za każdą dotacją, za każdym cłem zaporowym, za każdą koncesją, za
              każdą "ochroną", kryje się ... PRZEKRĘT . Tak ! Szmatławy czerwony przekręt !

              Ludzie, którzy tego nie widzą zatrzymują się w pół drogi ... do zrozumienia .
              To trochę tak jak z Zapalonymi Graczami w Totolotka . Wielu, po latach,
              przechodzi pierwszy etap przyswajania wiedzy o zmiennych losowych i ... JUŻ
              WIEDZĄ, że spisywanie kolejnych, wypadajacych numerków, typowanie "logiczne",
              że pora na takie i takie numerki do wylosowania ... że TO ZUPEŁNIE BEZSENSOWNE
              JEST, bo to zdarzenia niezależne .
              Z takimi Zapalonymi Graczami już jest dobrze, bo pierwszy etap wtajemniczenia
              co do losowości wygranej, mają już za sobą .
              ALE (!) tu problem, bo ci Zapaleni Gracze dalej wierzą w "systemy"
              i "poprawianie prawdopodobieństwa wygranej" . Bo : "naukowo udowodnione
              najczestsze wypadanie 3 par parzysta-nieparzysta" i ... tym podobne sprawy .

              Niestety, ciągle widzę taką analogię Forumowych Dyskutantów pod wezwaniem
              LiberalizmToNieWszystko do ... tychże Zapalonych Graczy w Totolotka :( .

              Większość(nie wszyscy) przyswoiła już pierwsze wtajemniczenie, że większy
              etatyzm i więcej państwa w gospodarce to niższy rozwój i nędza, ale ...
              nastawienia są typu : "trzeba znaleźć dobry system" , "trzeba coś pokombinować
              przy gospodarce, aby było dobrze" .

              A kiedy tak gawiedź wyborcza zrozumie, że trzeba wybrać MAŁĄ grupę
              parlamentarzystów, po to aby dbali o JASNE , PODSTAWOWE WARTOŚCI, takie jak
              Silne, Skuteczne Prawo w Liberalnym Państwie . A nie o cyrk komu dać komu
              zabrać, bo złodzieje najlepiej czuja się w takim cyrku .
              A MAŁA grupa parlamentarzystów ma być po to, aby każdy był znany ze swych
              poczynań i wybryków (a nie 460 anonimowych matołków i pOsłów) .

              Pozdrówka
              • Gość: pawel-l Re: co ma wspólnego DEMOKRACJA z grą w TOTOLOTKA IP: 1.0.12.* 27.03.03, 15:33
                To jest nas już dwóch. Kto jeszcze ?
              • apollokrid Re: co ma wspólnego DEMOKRACJA z grą w TOTOLOTKA 28.03.03, 17:44
                darr.darek napisał:
                >A nie prościej wymagać PEŁNEGO LIBERALIZMU GOSPODARCZEGO i
                >SKUTECZNEGO PAŃSTWA PRAWA ? No ?! Tak mało i ... tak dużo
                >jednocześnie .

                Można się tylko zastanawiać jak rozumiesz pełny liberalizm gospodarczy. Bo np.
                w dużym stopniu cła zostały zniesione co spowodowało zalanie nas importem z
                zachodu. Szacuje się że ok. 1 mln miejsc pracy polacy w ten sposób utrzymują za
                granicą. W sytuacji prawie 20% bezrobocia jest to trudna do zaakceptowania
                polityka. Biorąc pod uwagę takie czynnik jak wydajność albo pomoc zagranicznych
                krajów dla swoich jednostek taka liberalna polityka może być zabójcza dla
                rodzimego przemysłu. Podoba mi się przykład USA, które aby uatrakcyjnic swoja
                oferte samolotow F16 otrzymaly finansowanie offsetu z budzetu państwa. Ale
                jeśli przez liberalizm rozumiesz nie dotowanie nie przyszłościowych branż jak
                górnictwo to jestem za.
                Tyle że aby doprowadzić do takiego stanu rzeczy trzeba sprawić aby w sejmie i
                rządzie znaleźli się ludzie którzy takie zadanie będą w stanie wykonać. Jedyne
                co zaproponowałem to wprowadzenie pewnych kryteriów w stosunku do kandydatów na
                posłów które powinny sprawić że w sejmie będą zasiadać ludzie kompetentni i
                uczciwi (nie karani wcześniej). Jeśli chodzi o automatyzm kar to wynika to
                wyłącznie z tego że kolejne gorszące ustalenia NIKu są ignorowane przez
                premiera i prezydenta i właściwie nic z nich nie wynika. Znaleziono złodzieja,
                powiedziano mamy złodzieja i zostawiono złodzieja w spokoju. Tak to wygląda.
                Mógłbym dodać SKUTECZNE PAŃSTWO PRAWA DZIAŁAJĄCE DLA DOBRA OGÓŁU. Dodałbym te
                pare słów bo ostatnio obserwujemy tworzenie prawa na użytek osobisty posłów
                (afera Rywina).

                Jestem za tym aby oddzielić państwo od biznesu poprzez prywatyzację państwowych
                firm i zabronienie politykom zajmowania się biznesem. W instytucjach związanych
                z biznesem jak KRRiT też nie powinno być polityków a urzędnicy tam też powinni
                trzymać się z dala od biznesu.
                • darr.darek Re: co ma wspólnego DEMOKRACJA z grą w TOTOLOTKA 29.03.03, 10:38
                  apollokrid napisał:
                  > darr.darek napisał:
                  > >A nie prościej wymagać PEŁNEGO LIBERALIZMU GOSPODARCZEGO i
                  > >SKUTECZNEGO PAŃSTWA PRAWA ? No ?! Tak mało i ... tak dużo
                  > >jednocześnie .
                  >
                  >Można się tylko zastanawiać jak rozumiesz pełny liberalizm gospodarczy. Bo np.
                  >w dużym stopniu cła zostały zniesione co spowodowało zalanie nas importem z
                  >zachodu. Szacuje się że ok. 1 mln miejsc pracy polacy w ten sposób utrzymują za
                  >granicą.

                  To bzdura ! Kompletna ! Pomyślałeś kiedyś w ten sposób o tym ?
                  Nie istnieje żadne zalewanie importem, bo MUSI wystapić analogiczne zalewanie
                  eksportem . Po to jest RYNKOWY kurs waluty, aby zawsze ustabilizować : zakupy
                  dewizowe=sprzedaż dewizowa .
                  Po prostu, nikt z Niemiec czy z Chin nie będzie się cieszył wkładając polskie
                  złotówki do skarpety i dając towar . Wbrew głupim lewackim trendom myślenia,
                  każdy oczekuje za towar wartości wymiernej - innego towaru !
                  Oczywiście, kredyty w dewizach zakłócą równość "sprzedaż za dewizy=zakupy za
                  dewizy", ale samo w sobie zjawisko większego konsumowania nikogo nie martwi -
                  złe są konsekwencje - SPŁATA KREDYTÓW .
                  Dlatego, najgorszym jest, gdy kredyty dewizowe biorą czerwoni rozpieprzacze(bo
                  to ja i moje wnuki będą spłacać), a guzik mnie obchodzi, jesli kredyt dewizowy
                  na Toyotę weźmie sąsiad . Nie ja będę spłacał jego kredyt !
                  Jankesi od lat kupują za granicą więcej niż sprzedają i ... bezrobocie mają
                  niższe niż inni i ... wielu im zazdrości i ma to za złe .

                  > Biorąc pod uwagę takie czynnik jak wydajność albo pomoc zagranicznych
                  > krajów dla swoich jednostek taka liberalna polityka może być zabójcza dla
                  > rodzimego przemysłu.

                  Po to jest RYNKOWY kurs waluty .
                  Wbrew głupim lewackim trendom myślenia, każdy oczekuje za towar wartości
                  wymiernej - innego towaru !

                  > Podoba mi się przykład USA, które aby uatrakcyjnic swoja
                  > oferte samolotow F16 otrzymaly finansowanie offsetu z budzetu państwa.

                  Jeśli ktoś chce sobie "poregulować" 0.3promila(!jak w tym ptrzypadku) czy nawet
                  1-2% gospodarki, to jak uczy rzeczywistość, nic złego się nie stanie - jeśli
                  ktoś próbuje regulować 90% - to źle stanie się na pewno .

                  > Tyle że aby doprowadzić do takiego stanu rzeczy trzeba sprawić aby w sejmie i
                  > rządzie znaleźli się ludzie którzy takie zadanie będą w stanie wykonać.
                  > Jedyne co zaproponowałem to wprowadzenie pewnych kryteriów w stosunku do
                  > kandydatów na posłów

                  Najpierw należałoby nauczyć wyborców, że każde antyliberalne działanie jest
                  sterowane albo przez ignoranta-idiotę, albo przez złodzieja .

                  >Jestem za tym aby oddzielić państwo od biznesu poprzez prywatyzację państwowych
                  >firm i zabronienie politykom zajmowania się biznesem. W instytucjach związanych
                  >z biznesem jak KRRiT też nie powinno być polityków a urzędnicy tam też powinni
                  >trzymać się z dala od biznesu.

                  A jak Ty chcesz trzymać urzędników i polityków z dala od biznesu, jeśli
                  dopuszczasz antyliberalne ustawy ?
                  Przecież temat jest prosty. Po to, aby ciągnąć kasę dla "grupy wsparcia" (to
                  może być krąg 10kolesiów, setki kolesiów i krag całej, wielotysięcznej partii),
                  należy :
                  - starać się o ustawowe, ponadnormatywne, publicznie ogłoszone wsparcie dla
                  kolesiów, oops ... dla partii - TRUDNE ;
                  - napadać noca na konwoje z pieniędzmi - TRUDNE i ... po cholerę siedzieć na
                  wieerchuszce ;
                  - ustalić dla jakiejś branży reprezentowanej przez czytelnych, znanych
                  przedstawicieli ... ustawę celną "ochronna", koncesjną dla ograniczenia
                  konkurencji itp. .
                  I teraz rozpatrujemy to ostatnie : malutka, cichutka branża gospodarki jak
                  żelatyna dla Polski, to miliony złotych rocznie . Pozwalamy wzrosnąć cenom
                  krajowym o 50% i ... już jest kilka milionów do podziału .
                  Malutka, mniej cichutka branża gospodarki jak tv dla polski, to miliardy
                  złotych . Nie pozwlamy na "wilczy kapitalizm" i wchodzenie za
                  kasę "zdegenerowanych właścicieli na niekorzyć światłych ciał" i ... już setki
                  milionów dla ostatnich ochłapowiczów lecą .

                  Jak sądzisz na czym skupią się pOsły :
                  1. na dbaniu o "wartości" i "aby ludziom żyło się dostatniej" ,
                  2. na opłacalnym napadaniu pociągów z kasą wg piłsudczykowskiego doświadczenia ,
                  3. na ciągłym, niezrozumiałym dla Kazia Kowalskiego grzebaniu w ustawikach
                  gospodarczych, "ochronach" dla potrzebujących, koncesyjkach itp. ,
                  4. na piciu gorzałki przez 4 lata, bo nic lepszego nie moga zrobić .

                  Trójkę, trójkę wybierz , Panie .
            • Gość: drapieżnik Re: czas wytępić nieuków z wysokich stanowisk IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 27.03.03, 15:05
              poza tym obsmiewa sie glosno kobiety widze. A gdzie niedouczeni panowie?

              • apollokrid Re: czas wytępić nieuków z wysokich stanowisk 13.04.03, 00:50
                Specjalnie dla drapieznika prezentuje nieuka z samoobrony
                pana Mariana Kwiatkowskiego. Gruntowne wyksztalcenie
                zasadnicze zawodowe w zasadniczej szkole budowlanej. Ale
                jedno trzeba przyznac pan Marian Kwiatkowski wyglada na
                zdjeciu na bardzo, ale to bardzo powaznego, madrego i
                doswiadczonego polityka.

                I pewnie za wyglad dostal sie do nastepujacych komisji:

                Komisja Spraw Zagranicznych zajmująca się polityka
                zagraniczna panstwa.

                Komisja Ustawodawcza zajmująca się problematyką
                legislacyjną i spójnością prawa, współdziałania w
                organizowaniu procesu ustawodawczego i zapewnienia jego
                prawidlowosci...

                Podkomisja nadzwyczajna do rozpatrzenia projektów ustaw
                reformujących system sądownictwa administracyjnego

                Komisja Nadzwyczajna do spraw zmian w kodyfikacjach

                www.sejm.gov.pl/poslowie/posel4/205.htm
            • Gość: Zbigniew Czas wytępić profesorów z wysokich stanowisk IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 28.03.03, 23:11
              Jak mawiał Bismarck : "66 Professoren - Vaterland Du bist verloren !".
              Mnie się wydaje , że czas by państwem zaczęły rządzić kucharki , co wiedzą , że
              "jak nie zasiejesz to nie zbierzesz" , "tyle wydasz ile zarobisz" itd.
              Bądź co bądź najlepszy polski premier w ostatnich 13 latach nie miał wyższego
              wykształcenia , podobnie jak obaj prezydenci.Marzyłby mi się minister finansów
              po podstawówce - przynajmniej można by zrozumieć przepisy podatkowe.A gdyby
              dodatkowo nie znał pojęcia rezerwa rewaluacyjna to nie snułby głupich pomysłów
              a'la KOŁO dko.Może czas skończyć tę pseudonaukową "wielką ściemę" mającą
              ogłupić naród pod pozorem "naukowości".Bo jak na razie to wszyscy źle na
              profesorskich pomysłach wychodzimy.
              • Gość: Hydraulik NAJLEPSZY PREMIER po 4 klasach???? IP: *.cidernet.pl 13.04.03, 10:19
                Gość portalu: Zbigniew napisał(a):

                > Jak mawiał Bismarck : "66 Professoren - Vaterland Du bist verloren !".
                > Mnie się wydaje , że czas by państwem zaczęły rządzić kucharki , co wiedzą ,
                że
                > "jak nie zasiejesz to nie zbierzesz" , "tyle wydasz ile zarobisz" itd.
                > Bądź co bądź najlepszy polski premier w ostatnich 13 latach nie miał wyższego
                > wykształcenia , podobnie jak obaj prezydenci.

                Który to był ten najlepszy? Miller czy Pawlak :-)))))?
                A może Jędruś Lepper (nie ma wyższego wykształcenia, choć może je na szybko w
                jakiejś prywatnej "politechnice krasnystawskiej" dorabiać) jest tym "GŁUPIM
                GENIUSZEM", którego tak bardzo chcesz u sterów władzy w Polsce???

                Marzyłby mi się minister finansów
                > po podstawówce - przynajmniej można by zrozumieć przepisy podatkowe

                No cóż, musisz sięgnąć do klasyków i zrealizować wizję Lenina - kucharki na
                premierów....

    • apollokrid 11 kwietnia - Dzień walki z bezrobociem 12.04.03, 01:51
      W wielu miastach w Polsce doszło dzisiaj do demonstracji
      organizowanych przez OPZZ. Demonstracje liczyły po
      kilkaset osób.

      Skandowane hasla to:
      "Niech rząd nie myśli tylko o aferze Rywina, niech zajmie
      się tworzeniem nowych miejsc pracy"
      "Praca dla bezrobotnych"
      "Kodeks pracy dla bogaczy"
      "Nasza bieda płacze"
      "Łamanie praw pracowniczych poprzez niepłacenie należnej
      pensji jest grzechem wołającym o pomstę do nieba. Dziś
      więcej ludzi jest wyrzucanych z pracy za działalność w
      związkach zawodowych niż w czasie stanu wojennego"
      "Pracy i chleba - taka jest bezrobotnych potrzeba"
      "Tak rząd Buzka, jak i Millera bezrobotnych nie popiera"
      "Rząd z prawa czy lewa robotnika olewa"
      "Rząd na front -bezrobotni do rządu"
      "Kończ Miller - wstydu sobie oszczędź"
      "Dziś bezrobotni jutro bezdomni"
      "Żądamy rozliczenia tych, co rozkradli mienie społeczne"
      "Rząd Millera skuteczny jak Gang Olsena"

      www1.gazeta.pl/kraj/1,34308,1422241.html
      • apollokrid Re: DZIENNIKARZE OBUDZCIE SIE!!! 12.04.03, 15:10
        Zastanawia mnie jedna rzecz, dlaczego mimo dnia walki z
        bezrobociem, ogólnokrajowych protestów dziennikarze nie
        idą do premiera, do RPP, do prezydenta do ministra
        gospodarki i pracy, do ministra finansów i do całej
        reszty ministrów z pytaniami o działalność na rzecz
        zmniejszenia bezrobocia, z pytaniami o efekty
        dotychczasowych posuniec oraz z pytaniami dotyczącymi
        rozrzutności wydatków państwowych mimo recesji i
        pogarszającej się sytuacji gospodarczej w kraju.
        Dla mnie dziennikarze tutaj pokazują swoją bierność w
        docieraniu do informacji i prawdy. Niestety ta bierność
        dziennikarska służy takiej niemocy w działaniu przeciwko
        bezrobociu bo media są jedyną siłą która może wpływać na
        działania rządu. Społeczeństwo moze pokazac swoją sile
        dopiero poprzez głosowanie w wyborach albo przy okazji
        jakies rewolucji.

        DZIENNIKARZE OBUDZCIE SIE!!!
    • apollokrid Nowe forum Bezrobocie 14.04.03, 19:57
      W Polsce problem bezrobocia jest bagatelizowany i
      traktowany jako coś oczywistego. W sejmie nie
      przeprowadza się debat o bezrobociu a poszczególne
      ministerstwa nie uwzględniają wpływu swoich decyzji na
      zmniejszenie zatrudnienia. Rosnace bezrobocie nie jest
      przesłanką do zmniejszenia obciazen podatkowych dla firm
      tworzacych miejsca pracy przez ministra finansow Kolodki,
      ani nie jest przeslanka zmniejszenia oprocentowania dla
      RPP co znowoz mogloby pobudzic gospodarke poprzez kredyty
      inwestycyjne oraz korzystniejszy dla eksportu kurs
      dolara. W tym wszystkim dziennikarze, ktorzy nie potrafia
      spelnic aktywnej funkcji rzecznika osob bezrobotnych
      poglebiaja tylko ogolna niemoc w tym temacie.

      Mimo tak wielkiej rzeszy bezrobotnych brak jest partii
      politycznych i ruchów, które skutecznie potrafilyby
      reprezentować interesy osób niezatrudnionych. Jest to
      wielka arogancja politykow, ktorzy przejmuja sie jedynie
      ludzmi zrzeszonymi w silnych organizacjach. Przejawem tej
      arogancji jest wyrzucanie w blato kazdego roku miliardow
      aby utrzymywać nierentowne molochy pozbawione przyszłości
      na funkcjonowanie. Tak jest z kompania weglowa, ktora
      wydobywa wegiel w ilosciach nikomu nie potrzebnych, a
      dzieki polityce celnej sprzedaje swoj wyrob polskim
      odbiorcom po cenach wielokrotnie zawyrzonych co
      oczywiscie powoduje ze polskie elektrownie i huty sa
      zupelnie nie konkurencyjne i w konsekwencji musza
      zmniejszac produkcje i zatrudnienie aby przetrwac.
      Jednoczesnie branze ktore maja przyszlosc nie moga liczyc
      na zadna pomoc w przypadku konkurecji z importem. Tak
      jest np ze stocznia szczecinska. Okazuje sie, ze Polska
      Żegluga Morska bedzie kupowac statki w Chinach bo tam
      jest taniej. Dlaczego, rzad zamiast finansowac
      monopolowego bankruta nie pomoze firmie walczacej z
      importem na wolnym rynku? Dlaczego miejsca pracy maja
      powstawac w Chinach a u nas maja byc tylko likwidowane?

      Kazdy dzien przynosi kolejne przyklady korupcji, glupoty,
      ignorancji, rzadu i instytucji panstwowych. Ale temu
      trzeba sie przeciwstawiac i kazdego glupiego urzednika i
      kazda glupia instytucje rozliczac z kazdego posuniecia.
      Dlatego chcialbym aby powstala grupa ludzi ktora chce cos
      zrobic aby przywrocic normalnosc w kraju.
      Dla tych wszystkich osob zalozylem forum Bezrobocie, na
      ktorym licze ze powstanie rzeczowa dyskusja i pomysly na
      walke z bezrobociem. Zapytajmy politykow co dla nas
      robia, porownajmy jak sytuacja wyglada w innych krajach.

      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=12926
    • Gość: Hausner Re: Bezrobocie w Polsce... beznadziejna sprawa IP: *.tpgi.com.au 15.04.03, 04:07
      Adam Michnik
      Czemu polscy Żydzi powinni popierać wojnę w Iraku?

      Sprawa jest jasna, więc wyłożę ją w kilku słowach. Wojna w Iraku nie jest,
      jak
      wiadomo, wojną o wprowadzenie demokracji do Iraku, bowiem z równym
      powodzeniem
      można by wprowadzać na siłę demokrację w stylu zachodnim (liberalnym) do
      Burkina Faso czy Nowej Gwinei: rezultem będzie tylko demokracja fasadowa, a
      raczej jej parodia (jak na Nowej Gwinei, gdzie dygnitarze parlamentarni czy
      też
      niektórzy sędziowie wygladają i zachowują się jak małpy przebrane w stroje
      brytyjskich lordów). Nie jest to też, wbrew dość popularnej opinii, wojna o
      ropę. Amerykańskie koncerny kontrolują dość ropy w Ameryce Północnej i
      Południowej, a także w takich krajach jak Kuwejt czy szczególnie Arabia
      Saudyjska. Owszem, ropa Iracka się nam (to jest Żydom) przyda, ale nie teraz,
      a
      w nieco dalszej przyszłości.

      Stawką w tej wojnie jest bowiem na krótką metę kontrola nad całym Bliskim
      Wschodem, w celu zapewnienia bezpieczeństawa Izraelowi, a na dłuższą metę,
      kontrola Izraela, a właściwie Syjonizmu, nad całym Światem. Jest rzeczą
      oczywistą, że Izrael, a nawet Światowe Żydostwo, są na taką kontrolę po
      prostu
      za małe. Stąd będziemy kontrolować cały Świat przy pomocy potęgi militarnej
      USA. Stąd też obowiązkiem każdego Żyda, a szczególnie polskiego Żyda, jest
      pomoc Ameryce w osiągnięciu pełnej dominacji nas Światem. Pierwszą fazą w tej
      operacji było rozbicie Związku Sowieckiego – jedynego realnego przeciwnika
      USA,
      a przy okazji rozbicie tzw. Bloku Sowieckiego, a więc obalenie tzw. realnego
      socjalizmu w takich krajach jak Polska.

      Ten etap zakończyliśmy z pełnym sukcesem. Rosja nie jest obecnie żadnym
      konkurentem dla USA, a kraje takie jak Polska zostały całkowicie uzależnione
      od
      naszego (żydowskiego) kapitału, a w ich władzach jest coraz więcej Żydów. I
      tak
      w Polsce mamy naszego, żydowskiego prezydenta, ministra spraw zagranicznych
      czy
      prezesa Rady Polityki Pieniężnej. Podobnie, choć może nie aż tak dobrze, jest
      w
      innych krajach. Zresztą często, z przyczyn praktycznych, lepiej jest, jak np.
      premierem nie jest Żyd, a “nasz” goj, jak to jest np. obecnie w Polsce.

      Obecnie chodzi nam o pełną kontrolę Izraela nad Bliskim Wschodem. Irak to był
      tylko pierwszy etap. Należy też pamiętać, że USA będzie długo kontrolować w
      Iraku (podobnie jak w Afganistanie) tylko większe miasta i ważniejsze drogi,
      ale to nam na razie wystarczy. Naszym celem jest bowiem neutralizacja
      antyamerykańskiego, a więc też i antyżydowskiego reżymu w Iraku, oraz zajęcie
      Iranu i Syrii, a także większe podporządkowanie sobie Jordanii, aby umożliwić
      dalszą ekspansję terytorialną Izraela. Chodzi nam tu nie tylko o permanentne
      zajęcie Zachodniego Brzegu Jordanu, całej Jerozlimy oraz Strefy Gazy wraz z
      usunięciem na stałe Arabów z terenu Wielkiego Izraela, ale też utworzenie
      tzw.
      strefy ochronnej, czyli ponowną okupację przez Izrael Synaju, Libanu oraz
      dalszych części Jordanii i Syrii, tak, aby uniemożliwić inflitrację wrogich
      elementów arabskich na teren Izraela. Wymagać to będzie, oczywiście,
      ustanowienia całkowicie proamerykańskich, a więc też i całkowicie
      proizraelskich reżymów nie tylko w Iraku, ale też w Iranie, Syrii, Jordanii i
      Egipcie, oaz permanentnej okupacji Libanu przez połączone siły amerykańsko-
      izraelskie.

      W nieco dalszej perspektywie konieczne będzie zastąpienie wrogich nam reżymów
      takich krajach jak Libia czy Sudan, oraz niepewnych reżymów w takich krajach
      jak Algeria czy Maroko. Konieczne też będzie zastąpienie antyamerykańskich
      reżymów w Korei Północnej, Wietnamie czy na Kubie, a nawet w Malezji, lecz
      jest
      to sprawa na osobny referat. Obecnie najważniejsze jest bezwarunkowe poparcie
      wszystkich polskich Żydów dla wojny w Iraku, oraz dla polityki prezydenta
      Busha. I o takie poparcie występuję, poprzez mego przyjaciela, profesora
      Jehudę
      Bauera, do wszystkich polskich żydów w Australii, a szczególnie w Melbourne,
      z
      którym to pięknym miastem łączą mnie tak bardzo miłe wspomnienia.

      Adam Michnik

      (Tekst referatu odczytanego w Melbourne, Australia, w imieniu Adama Michnika
      przez profesora Jehudę Bauera).

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka