Gość: cynik
IP: *.kabel.telenet.be
03.03.03, 17:10
US konsumer byl na dlugotrwalej party, dlugo podtrzymywaniem
olbrzymia ekspansja kredytu i drukowaniem dolarow na trzy zmiany.
Teraz jest czas na zasluzony odpoczynek, ktory nie ma wiele
wspolnego z Irakiem. Nawet gdy po ewentualnym wybuchu wojny
dojdzie do wzrostu indeksow gieldowych jak na poczatku pierwszej
wojny w zatoce, to bedzie to ostatnie hura US konsumenta, ktory
jest zwyczajnie splukany.
Zwazywszy poziom dlugow w USA nie zdziwilbym sie gdyby konsumer
wycofal sie na pare lat, jak w Japonii. A to tego na wszelki
wypadek kupil troche euro czy zlota, bo dolar wydaje sie gotowy
na dalszy, dlugotrwaly spadek.