Dodaj do ulubionych

Domy w cenie mieszkań

IP: *.chello.pl 29.10.06, 22:31
Dojazdy, dojazdy, dojazdy... i korki takie, że chce się wyć.

Też mieszkaliśmy w domu z ogrodem, ze stawem. Uciekliśmy do miasta. Teraz
jest cudownie. Metro pod bokiem, dziecko jeździ samo do szkoły, a my
wieczorami - do opery, teatru, kina. Życie naszej rodziny jest ważniejsze niż
cena metra kwadratowego.
Obserwuj wątek
    • 220wolt Re: Domy w cenie mieszkań 29.10.06, 23:17
      Zgadzam sie. Nie wiem jak jest w mniejszych miastach, ale w Warszawie, przy
      trzecioswiatowej infrastrukturze komunikacyjnej, zycie podmiejskie to koszmar. I
      bedzie tylko gorzej, bo nie inwestuje sie w komunikacje publiczna, a samochodow
      przybywa, wiec korki coraz gorsze.
      Znajoma dojezdza spod Warszawy do centrum do pracy 2h w jedna strone samochodem
      - i to jest praktycznie jedyna opcja, bo do pociagu nawet sie wejsc nie da, taki
      tlok, a autobusem byloby jeszcze dluzej.
      • aron2004 Re: Domy w cenie mieszkań 30.10.06, 06:43
        a w Lublinie ze wsi ( np. Jakubowice Konińskie) jedzie się 10 minut samochodem
        do centrum ( jeżeli za centrum przyjmiemy np. pl. Litewski)

        Busem w sumie też 10 minut, tyle że bus zawraca na ul. Ruskiej i trzeba
        jeszcze podejść parę minut albo podjechać 1 przystanek MPK.
        • aron2004 Re: Domy w cenie mieszkań 30.10.06, 06:44
          tyle że chyba w Jakubowicach nie kupisz domu za cenę mieszkania :-(

          Ale już w Majdanie Krasienińskim chyba się da no i będzie się miało wtedy 20
          minut do centrum.
          • Gość: marek utrzymanie domu IP: *.starnettelecom.pl 30.10.06, 14:30
            nie zapominajcie, że utrzymanie domu jest drogie i czasochłonne.
            W 'boku' rozkłada się to na conajmniej kilkanaście mieszkań a administracja
            zajmuje się ktoś wynajęty .... w domu wzystko musisz robic sam ... ciekawe
            kiedy skoro 1,5 h to dojazd do/z pracy ...

            Jeśli nie masz wolnego zawodu lub b. dużo wolnego czasu dom nie jest dobrym
            pomysłem

            • Gość: Podmieszczuch A coz to do prac domowych nie mozna kogos wynajac IP: *.dip.t-dialin.net 30.10.06, 14:48
              Proze nie rozsmieszajcie mnie. Dom jest w Polsce tani w utrzymaniu. Moj dom 210
              metrow do mieszkania plus 55 metrow piwnicy kosztowal (kosztowal, bo od dwoch
              lat jestem za granica, wiec nie wiem jak teraz, ale ja zdrozalo to o 100/miech)
              miesiecznie 450 zeta sredniorocznie. Z ochrona, kanalizacja, woda proadem,
              ogrzewaniem gazowym, no full wypas bez zadnych oszczednosci. Za te pieniadze to
              mozesz miec w Wawie50 metrow. To ja dziekuje postoje. Sa inne koszty, niestety
              dojazd to w przypadku rodziny z dwoma samochodami (z czego jednym niemalym
              vanem) to 1000 zeta na miech. W sumie juz nie tak tanio, ale kto powiedzial, ze
              dom jest dla ubogich. Ja jednak wole moja wies. OWszem korek to dodatkowe 20
              minut spedzone w samochodzie, ale a to pod lasem, bez syfu spalin, tloku, zuli.
              Zdarzalo mi sie zostawic otwarty samochod na noc i nic sie nie stalo. Bramy od
              10 lat nigdy nie zamknalem na klodke, nawet yjezdzjac n wakacje. Stac was
              mieszczuchy na taki luksus. JA wychowalem sie w centrum miasta i zylem do 27
              roku zycia i ... dziekuje nie wroce. A drogi beda z czasem lepsze, tylko wtedy
              nie bedzie waas juz stac na dom. Radze popatrzec na zachod tu, poza super
              dzielnicami w scislym centrum, ceny wynajmu/zakupu domow pod miastem sa
              porownywalne lub wyzsze niz 100 metrowych mieszkan w miescie. Iw Polsce tez tak
              bedzie, ale wtedy juz nie bedzie was stac na dom moi drodzy. Wiec korzystajcie
              poki tanio. Wlasnym dom, nie blizniak, gdzie nie trzeba sie denerwowac o o
              halasy sasiadow to luksus i to taki, ktorego nie zrekompensuje to, ze do teatru
              bedziecie mieli 20 minut blizej, bo tyle sie sie jedzie wieczorem do centrum
              dluzej niz z Ursynowa czy innej sypialni.
              • pablo63 Re: A coz to do prac domowych nie mozna kogos wyn 30.10.06, 16:53
                Buhahahaha sam mnie nie rozśmieszaj...zależy gdzie ta chałupa jest czy niedaleko
                wawy czy gdzieś na pipidowiu.
                450 średnio rocznie o to ciekawe gdzie, weź pod uwagę że samo ogrzanie domu to
                wydatek ok 2,5-3k na rok + dojazdy, utrzymanie (od czasu do czasu
                pomalowanie/naprawy itp) więc nie gadaj, że dom wychodzi taniej bo tak nie jest!!!
                Zostawiasz samochód otwarty bramy nie zamykasz....no no to gratuluje szczęścia.....
                Bez syfu i spalin powiadasz a w korku to co ??????
                Mieszkałeś w centrum czego ??????? Ja mieszkam prawie w centrum i nie narzekam
                wręcz przeciwnie...dobry dojazd blisko sklepy, praca, kina, szkoły itp.
                Drogi z czasem będą lepsze hi hi hi upłynie jeszcze z 10 lat albo i lepiej.

                Odnośnie zachodu to zależy jaki dom i jaka dzielnica, więc nie gadaj głupot...
                Pomijam już fakt że mieszkanie w DOBRYM miejscu jest duuużo warte i łatwiej
                jest je sprzedać czy wynająć.
                Od centrum do Ursynowa wieczorem dłużej niż 20 min???? chyba na piechotę...

                Pzdr Pablo
                • Gość: Podmieszczuch Kotku IP: *.dip.t-dialin.net 30.10.06, 18:04
                  Wychowalem sie na Powislu, wiec wiem co znaczy mieszkanie w centrum. Do dzis mam
                  tam mieszkanie i wcale nie mam ochoty wracac, bo to nie to Powilse co kiedys.
                  Moj kontakt ze spalinami, to bylo te 1, 20 minut. Twoj jest non stop. Co do
                  Zachodu, jak nie mieszkales nie gadaj, ja mieszkam od dwoch lat i tu w centrum
                  to mieszkaja turcy i ludzie bez rodzin. Mieszkanie w sensowym miejscu za miastem
                  to 20-25 minut do centrum wieczorem. W gorszym to 20 minut roznicy, miedzy
                  podmiastem, a dzielnica mieszkaniowa. Szkoly?? Mam znajma, ktora uczy w szkole
                  na Zoliborzu, gdzies tak do 2000 roku rodzice przywozili tam dzieci z Lomianek,
                  bo miescowa szkola byla kiepska, od tamtej pory (Lomianki gdzies tak kolo tego
                  roku zminily swoj sklad spoleczny na tyle, ze szkola musiala sie zmienic), od
                  tamtej pory takich dzieci w szkole Zoliborskiej nie widac, za to widac
                  pogorszenie naboru, bo zamozniejsi wyprowadzili sie stamtad, a Ci najbardziej
                  nadziani, ktory mieszkaja w Willach na oficerskim i Dziennikarskim sowje dzieci
                  posylaja do prywatnych. I to jest typowe zjawisko dla wilkich miast Europy czy
                  USA. Tyle, ze teraz nie ma tu jeszcze problemow imigrantow.
                  • Gość: Podmieszczuch Re: Kotku IP: *.dip.t-dialin.net 30.10.06, 18:15
                    Owszem moja kalkulacja nie uwzglednia kosztow amortyzacji, tyle, ze za pozostale
                    1500, ktore musialbys wydac na czynsz w 200 metorwym mieszkaniu to moze w ciagu
                    50 lat dom za miastem zamortyzowac do 0. Do tego spoldzielnie i deweloperzy maja
                    chore ceny na uslugi. W 2001 roku znajomi wynajmowlai mieszkanie i placili za
                    ciepla wode dla 4 osobowej rodziny 200 PLN. W tym czasie moj letni rachunek za
                    gaz wynosil 80 zeta dla 4-osobowej rodziny, plus za sama wode 250 zeta rocznie
                    przy podobnym stylu zycia. Piec, wypasiony kosztuje kolo 8 tys, zalomy, ze
                    polowe tej wkoty trzeba przenaczyc na piec cieplej wody (Choc to nieprawda, bo
                    mniej). 4 tys/15, no powiedzmy 16 lat to 250 zeta rocznie, plus odsetki, serwis,
                    niech bedzie 500, razem. Przez 12 t ojest 40 zeta z ogonkiem. To bedzie razem
                    jakies 140 zeta na miech za wode ciepla, ziman, plus podlewanie ogrodka. Kto i
                    za w spec wzial te 60 zeta z okladem, bo u mnie to byly pelne koszty wody, a u
                    nich tylko ciepla, to nie wiem. Jesli cos jest w mieszkaniu za miastem drogie to
                    dojazdy. Cala reszta jest znacznie tansza. O przyjenosciach nie dzielenia sie z
                    sasiadami szczeglami mojego zycia audio nie wspominajac
                    • pablo63 Re: Kotku 30.10.06, 19:22
                      Człowieku nie mów mi o kosztach domu bo są DUUUUUżO większe aniżeli mieszkania,
                      wiem bo sam mam chałupę na mazurach i wiem ile kosztuje mnie utrzymanie,
                      oczywiście nie ma tam kanalizacji czy CO więc wszystko jest na gaz/prąd.

                      Mam trochę znajomych co mieszkają poza wawą chałupy po 180-260 m nie wszędzie
                      jest centralne czy kanalizacja i jedyny plus to:
                      jest się samemu, spokój, cisza, duża przestrzeń, grill itp itd świerze powietrze
                      to nie do końca....
                      Ale są też minusy (PRAKTYCZNE) kiepski dojazd (w zimę wstawanie o 6 by odśnieżyć
                      ) korki korki i jeszcze raz korki, większe koszta utrzymania (sami to
                      potwierdzają ).
                      Koleżanka z mężem planuje sprzedaż i przeprowadzkę do Wawy bo nie wyrabia w
                      podróży... praca jakieś wyjście wieczorem, czy większe koszty..

                      Pzdr Pablo
                      • Gość: miesczuch z domem Re: Kotku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.10.06, 21:09
                        a ja kocham odsniezac! mam wielki podjazd i 25 metrow chodnika do
                        przerobienia... super jest wstac o 6 w styczniu przy - 20 i sie rano n
                        apowietrzu troche rozruszac. nawet jak sie spoznie do roboty godzine to caly
                        dzien zapieprzam jak nakrecony i zrobi edwa razy wiecej niz normalnie! :D
                        pozdrawiam leniuchow!
                        • Gość: KR$ Misiu IP: *.eranet.pl 31.10.06, 03:02
                          jakbys chcial to u mnie masz kolejne 40 do odsniezenia - zawsze mozesz przyjsc i
                          pohulac z szufla...
                  • pablo63 Re: Kotku 30.10.06, 19:12
                    No mieć mieszkanko na Powiślu biodzio...ale lepiej takie wynająć a mieszkać
                    gdzie indziej.
                    Mieszkałem na Zachodzie i nie tylko EUropa ale również za "wielką wodą", tam
                    (USA) większość ludzi mieszka na pipiduwie ale w EUropie jest dokładnie na
                    odwrót...ciekawe co to za miasto gdzie turków i emigrantów stać na mieszkanko w
                    "down town" ??????
                    Odnośnie szkół w UE/USA to się zgadzam.

                    Pzdr Pablo
              • Gość: stef Re: A coz to do prac domowych nie mozna kogos wyn IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.10.06, 19:53
                Wszystko się kolego zgadza, tylko że na fajną działkę i fajny dom pod Warszawą
                czy Krakowem na przykład (a nie 25-30 kilometrów od miasta) potrzeba milion
                złotych a nie 200-300 tysięcy i wszyscy o tym doskonale wiedzą wiec twoje
                argumenty są raczej mało przekonuwujące.

                Mieszkałem w USA parę lat i wiem, że średnie roczne zarobki ludzi którzy mają
                domy na przedmieściach (których średnia cena wynosi $150-550,000 - najwyższa
                jest w Kalifornii) sięgają $70000-150000 a nie 25000 PLN!!!!!!!!!!!!!!!!, a 20
                kilometrów autostradą pokonuje się w 5 minut, a nie 2,5 godziny!!!!!!!!!!!!!
                • ppo Re: A coz to do prac domowych nie mozna kogos wyn 01.11.06, 00:36
                  a 20
                  > kilometrów autostradą pokonuje się w 5 minut, a nie 2,5 godziny!!!!!!!!!!!!!

                  Jeździłeś do pracy 240 km/h?!?! Niech zgadnę: uciekłeś z USA bo nie mogłeś
                  spłacić mandatów za speeding?
              • Gość: scisle centrum Re: A coz to do prac domowych nie mozna kogos wyn IP: *.eplus-online.de 30.10.06, 21:19
                Najs one. Popatrz na Zachod. Moi znajomi dojezdzaja do pracy min 1h w jedna
                strone przesiadajac sie przy okazji 3 razy. Fakt infra i transpor publiczny
                tutaj to inna historia ale marnowac miniumum 2h dziennie po to zeby zaoszczedzic
                miesiecznie 200 euro to szalenstwo. A jak chcesz jechac na zakupy czy wypad na
                impreze w weekend to jak calodniowa wycieczka szkolna.

                Scisle centrum to scisle centrum, do pracy na piechotke nie mowiac o porownaniu
                kosztow - miesieczny bilet miejski to ulamek miesiecznych wydatkow na paliwo. A
                co z kosztem alternatywnym czasu zmarnowanego w korkach?

                Boooya
            • Gość: ontos2 Bzdura. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.10.06, 18:54
              Utrzymanie domu jest relatywnie tanie w stosunku do mieszkania.W zasadzie płaci
              sie tylko podatek od nieruchomosci.Cieszmy sie, ze nie wprowadzono podatku
              katastralnego.
              • pablo63 Re: Bzdura. 30.10.06, 19:32
                Zapomniałeś dodać: remonty, utrzymanie ogrodu (jakoś musi wyglądać), ogrzewanie,
                woda ( jak nie ma kanalizacji to przes...), prąd itp....

                Pzdr PABLO
                • Gość: Jerzy Re: Bzdura. IP: 80.51.186.* 30.10.06, 20:38
                  Sama przyjemność ;)
                • Gość: zperyferii Re: Bzdura. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.10.06, 21:17
                  może zakończe ta wojne co tańsze dom czy mieszkanie w utrzymaniu,
                  sprawa rozbija się z domem o jedną podstawową rzecz jak dom jest zrobiony po
                  najniższym koszcie czyli marna stolarka okienna i drzwiowa marne ocieplenie o
                  izolacji wilgociowej nie wspone dach zrobiony najniższym kosztem z marnych
                  materiałów to samo elewacja no to fakt remonty naprawy ogrzewanie itp itd
                  zjedza człowieka
                  co do oggrzewania też trzeba sie liczyć z kosztami jak ktos jest wygodny
                  wybierze bezproblemowe elektryczne lub gazowe no tosy ale chyba ile te
                  mediakosztują każdy widział jak montował wszystko trzeba najpierw przeliczyć a
                  potem dopiero zakładać warto w domek zainwestowac na starcie np takie głupie
                  ogrzewanie połączone z kominkiem (rozprowadzenie ciepłego powietrza ) potrafi
                  amiejszyc koszty eksploatacji domu pod wzgledem ogzrewania (o ile jest dobrze
                  zrobiona i zaprojektowana izolacja i wentylacja ) nawet o 30% a to sporo,
                  powiedzmy sobie szczerze jesli ktoś oszczędza na poczatku to nie nie liczy ze
                  potem sie to na nim nie odbije. Polska mentaiśc byle jak i po najmnijeszmyk
                  koszcie w budownictwie mści sie zawsze ale niech mi nikt ciemnoty nie wciska ze
                  dobrze zrobiony i pomyslany dom jest drozszy niz mieszkanie figa i tyle czynsz
                  400 zł za mieszkanie to w domu media i koniec opłat a w mieszkanku dolicz pan
                  jeszcze wode gaz prad ogrzewanie i co gdzie lepiej ????????
                  no i znowu mi jakis madrala wyskoczy ze jego dom kosztuje tyle i tyle ale
                  spytam ajk jest u ciebie z izolacyjnościa cieplna przegród budowlanych jakie
                  masz straty ciepła przez nieszczelności w stolarce jakie przez złą izolacje
                  posadzek na gruncie ile ci wilgoci po ścinie ciągnie co dodatkowo dom chłodzi
                  itp itd ale z moadrzejszym nie ygram wiem wiec ty tez swoje sobie wiedz papa
              • Gość: stef Re: Bzdura. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.10.06, 19:57
                Zapomniałeś kolego, że za ogrzanie 100 metrowego domu zapłacisz dodatkowe 3000-
                5000 PLN/rok!!!!!!!!!!!!!!!!
                • Gość: Jerzy Re: Bzdura. IP: 80.51.186.* 30.10.06, 20:41
                  Jesli nawet, to i tak taniej, niż jednostkowe opłaty za grzanie w bloku.

                  A ja mam 160m2 i płacę ok. 1800-2000 zł/rok (automatyczny piec na groszek
                  węglowy).
                  W domu mam min. 22 C (jak chcę, to i 25 C i mam gdzieś szalejące ceny gazu ;)
                  • Gość: mieszczuch z domem Re: Bzdura. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.10.06, 21:16
                    160 metrow + garaz i pralnia. miejskie co- 250 zlotych przy mrozach, 90 zlotych
                    poza sezonem. razem jakies 2200-2500 rocznie. temperatura w domu 20,5. woda i
                    kanaliza dosc drogie. na razie do podlewania ogrodka wodociagowa, ale skladamy
                    sie z sasiadami na studnie.
                    • Gość: KR$ Masz dobrze we lbie??? IP: *.eranet.pl 31.10.06, 03:08
                      20.5 stopnia w domu? w welnianych swetrach zasuwacie przez caly czas?
                      • Gość: qutergluter 20,5 Celsjusza? sam sie walnij w leb IP: *.aster.pl 31.10.06, 21:37
                        Ja najlepiej funkcjonuje w temp 18 stopni Celsjusza. Może jak sie siedzi caly
                        dzien na necie tak jak ty to i przy 23 stopnia chłodno? Get a life, loser...
                        • pablo63 Re: 20,5 Celsjusza? sam sie walnij w leb 31.10.06, 22:14
                          20,5 to nie jest dużo...przynajmniej dla mnie osobiście wolę ok 25 C.

                          Pzdr Pablo
                      • Gość: willy Re: Masz dobrze we lbie??? IP: *.pools.arcor-ip.net 02.11.06, 10:49
                        Gość portalu: KR$ napisał(a):

                        > 20.5 stopnia w domu? w welnianych swetrach zasuwacie przez caly czas?

                        to ty przy 20 st. chodzisz w welnianym swetrze? Arab? :O
                  • Gość: stef Re: Bzdura. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.10.06, 22:21
                    Groszek węglowy = Ty masz się dobrze, ale twoje dzieci za parę lat nie będą
                    miały czym oddychać....
            • Gość: Aga Re: utrzymanie domu IP: 81.210.116.* 31.10.06, 08:17
              Jakie utrzymanie? Podatek od gruntu ok. 300 zł. rocznie a reszta to media może
              jeszcze odejść woda jak masz studnię. Moi rodzice mają dom 30 km. od Warszawy w
              stronę na Katowice i dojeżdzają szybciej niż niektóży z Tarchomina czy Saskiej
              kępy do śródmieścia. Te gatki o dojazdach to bzdeta bo jak wracałm z pracy na
              mokotowie na ochotę przez Racławicką ( musiałam odebrać dziecko z przedszkola )
              to ten kawałek jechałam nieraz 1,5godziny - zaczełam chodzić pieszo. Mieszkanie
              za miastem to taka frajda że stanie trochę w korku 2 czy 3 razy w tygodniu
              chyba w niczym nie przeszkadza. Nikt mi nie wmówi że blokowisko w którym
              słychać jak piętro wyżej ktoś spuszcza wodę jest lepsze od własnego domu. Nie
              mówiąc o kosztach.Prawie 200m.dom wybudujesz za ok. 200tyś. działkę kupisz
              1000m. za 30tyś. Gdzie w Warszawie kupisz nowe mieszkanie powyżej 100m. za tę
              cenę. A ogromne czynsze !!!!. SerdeczniePozdrawiam tych którzy zostają w
              mieście.A osoba która pisze że ma metro pod domem i kino , teatr.Zawsze możesz
              wsiąśc w samochód i jechać gdzie ci się żywnie podoba, w wekend nawet nie ma
              korków.
              • Gość: Kadżindż Kafaj Re: utrzymanie domu IP: *.160.229.114.olsznet.ec.pl 31.10.06, 22:39
                A ja kurza mać mieszkam w bloku i jestem zadowolony.Nic nie muszę robić-
                kaloryfery gorące,ukrop z kranu leci...itd Mam dwa pokoje z kuchnią i
                wystarczy na 3 osoby,po co te hektary powierzchni niektorym? chyba żeby
                sprzątać i sprzątać na okrągło.320 zł płacę a wodę jak spuszcza sąsiad to nie
                słyszę bo u góry jest cicho- dach.Na dodatek mieszkam w centrum ale nie widzę i
                nie słyszę ulicy.Wszędzie blisko 5-10 minut-tylko do roboty15 min piechotą.
                z auta zrezygnowałem-zadna to przyjemność mieć auto w mieście no i ryzyko
                śmierci czy kalectwa duże bo polska przoduje w ilości wypadków.Mieszkając w
                centrum miasta nie muszę utrzymywać blaszanego niebezpiecznego pudła.
      • Gość: Mr. job Re: Domy w cenie mieszkań - Odradzam!!!!!!!!!!!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.10.06, 19:40
        W Krakowie jest tak samo. Mieszkam w centrum, ale gdy wyjeżdzam za miasto to
        powroty do centrum zajmują mi 1-2 godziny. Fajnie jest mieć dom na
        przedmieściach, ale może w Ameryce gdzie inwestuje się w autostrady, a nie w
        Polsce gdzie komunikacyjne opóźnienie cywilizacyjne sięga 150-200 lat!!!!
        • Gość: Swoboda_T Re: Domy w cenie mieszkań - Odradzam!!!!!!!!!!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.10.06, 20:31
          Gdzie Ty "za maisto" wyjeżdżasz?? Ja pod Wawel dojeżdżam z Katowic w 1,5
          godziny - spokojnym tempem i przez Olkusz (nie A4). W ogóle na Śląsku dość
          dobrze już widać ten trend - osoby odpowiednio zamożne budują się na
          peryferiach miast, a coraz częściej w wioskach i miasteczkach. I to pomimo, ze
          ceny meiszkań są tu - w stosunku do np. warszawwskich - okazyjne. Jest jeden
          warunek - drogi! Gdy Warszawa doczeka się należytej infrastruktury, to amatorów
          na 50 metrowe klitki w cenie willi będzie coraz mniej.

          P.S.: Koszt utrzymania typowego domu ejst zbliżony do kosztów sporego
          mieszkania. Komfort przestrzeni, ogrodu, intymnosci - bezcenny.
        • Gość: Ewunia 28 Re: Domy w cenie mieszkań - Odradzam!!!!!!!!!!!!! IP: *.chello.pl 30.10.06, 21:55
          Hymm ciekawe- ja do swoich Mogilan dojeżdzam około 0,5 godziny do Rynku.
          Z Huty jechałam tyle samo...
          Kraków to jednak nie Warszawa- wszędzie blisko. A ja w Mogilanach i zieleń i
          spokój i cisza...
          • Gość: hdhd Re: Domy w cenie mieszkań - Odradzam!!!!!!!!!!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.10.06, 22:36
            Optymistom z Krakowa proponuję przejażdzkę z okolic M1 przez Rondo
            Grzegórzeckie, Dietla, Rondo Grunwaldzkie i Aleje na przykład do Biblioteki
            Jagiellońskiej w piątek po południu: Odcinek ok 9km - czas min 75 minut!!!!
        • Gość: ssak W Ameryce autostrady zatloczone IP: *.zoominternet.net 31.10.06, 01:16
          Owszem, mamy w Ameryce autostrady. Problem z nimi jest taki ze te podmiejskie
          sa z reguly mocno zatloczone i ludzie spedzaja duzo czasu w korkach (podobnie
          jak w Warszawie). W zwiazku z tym wszyscy sie glowia jak rozwiazac ten problem,
          i spogladaja w kierunku komunikacji masowej: pociagi, metra, autobusy, itd.

          Nie patrz na Ameryke, a bardziej na Europe gdzie komunikacja masowa jest
          doskonale rozwinieta. Ameryka wcale nie przoduje w rozwiazaniach urbanistycznych.
    • Gość: niga Re: Domy w cenie mieszkań IP: *.server.ntli.net 30.10.06, 15:41
      Metro pod bokiem to ciagly halas!!
      Dziecko jezdzi do szkoly zatloczonym i wiecznie spoznionym autobusem!!
      Zima marznie na przystanku niemilosiernie po to by rodzice mogli sobie
      wieczorkiem wyskoczyc do kina!!!!
      Zycie w miescie ma swoje plusy, ale na pewno domek z ogrodkiem i stawem pod
      miastemt jest niezastapiony w letnie wieczory.... wspolne grilowanie na ogrodku
      letnia pora.. a zima wieczorne rozmowy przy kominku!! Zabawa z psem i lepienie
      balwana...
      Czlowiek powinien miec swoj wlasny DOM, wlasna przestrzen a nie mieszkanie w
      bloku na kupie.. gdzie na wszystko zawsze brakuje miejsca!!!
      • pablo63 Re: Domy w cenie mieszkań 30.10.06, 17:01
        Sam mieszkam przy metrze i hałasu nie odczuwam????? Nie wiem czy wiesz ale metro
        jeździ POD ziemią !!
        Jeżdźe komunikacją publiczną głównie metro czasem tramwaj/autobus rzadko kiedy
        się spóźniają nie te czasy....

        Wieczorkiem do dzieciak czy rodzice mają problemy z wyjściem bo na zadup...
        mieszkają ot co! Nie gadaj głupot na temat dojazdów bo DUżO lepszy jest dojazd w
        mieście do szkoły/pracy niż z jakiegoś pipidowia.

        Grilowac to ja lubię i mam taką mmożliwość u siebie na działce lub u znajomych :))
        W PL utarło się że mieszkanie to TYLKO w bloku z wielkiej płyty jak by innych
        nie budowano. Mieszkania nie muszą być po 50 m są też po 100 lub pow.

        Pzdr Pablo
        • Gość: Podmieszczuch Pablo, a gdzie Ty sie wywchowales? IP: *.dip.t-dialin.net 30.10.06, 17:56
          Nie rozsmieszja mnie. 100 metrow dla rodziny, z gratami, rowerami, snowboardami,
          windsurwingiem, nartami i juz nie ma gdfzie mieszkac w 100 metrach. Moi rodzice
          mieli 50 metrow i bylo ciasno, potem 80 i juz dalo sie zyc, ale czasy byly
          takie, ze rodzina byla szczesliwa jak kazdy mial rower. Widze jak w tych 100
          metrach da sie zyc. 100 metrow to jest dobre dla modelu 2+1 i juz jest ciasno.
          • 220wolt Re: Pablo, a gdzie Ty sie wywchowales? 30.10.06, 18:43
            > Nie rozsmieszja mnie. 100 metrow dla rodziny, z gratami, rowerami, snowboardami
            > ,
            > windsurwingiem, nartami i juz nie ma gdfzie mieszkac w 100 metrach.

            Nie wiem, kto tu jest smieszny. Zapomniales jeszcze o motolotni, 7 komputerach
            (po 2, notebook i desktop na lebka + 1 zapasowy) i 3 pieciometrowych szafach
            wnekowych na ubrania - wiadomo, trzeba miec co na siebie wlozyc.

            100m2 ciasno dla 3 osob? 30 m2 na osobe to norma w duzo bogatszych od nas
            krajach skandynawskich. Dobrze ze nie wiedza jak im zle...
            • Gość: bart_canada 100m jest dobre na pare aktywnych ludzi IP: *.ed.shawcable.net 30.10.06, 20:14
              Ja mieszkam z zona w takim mieszkaniu i nie przesadzamy z kupowaniem gratow ale
              i tak jest juz ciasno. Oczywiscie jak komus wystarczaja malenkie pokoje to
              mozna sie pomiescic i w 40, ale komfort zycia jest nie do porownania. Planujac
              zakup domu, mysle, ze zmiescimy sie w 200-250, zakladajac rozbudowe rodziny do
              4 osob.

              A co do skandynawskich norm po 30m/pax to jest to wynikiem tego, ze buduje sie
              tam malo nowych mieszkan (kontrola czynszow), a ceny nieruchomosci wywindowane
              sa do niebotycznych rozmiarow (duze miasta).
              • Gość: Rom Re: 100m jest dobre na pare aktywnych ludzi IP: 80.121.231.* 02.11.06, 15:28
                A co do skandynawskich norm po 30m/pax to jest to wynikiem tego, ze buduje sie
                > tam malo nowych mieszkan (kontrola czynszow), a ceny nieruchomosci
                wywindowane
                > sa do niebotycznych rozmiarow (duze miasta)

                Zgadza sie. U nas podrozalo już znacznie, ale to dopiero poczatek.
                W niezłych domach w centrum lub blisko centrum sa jeszce poważne rezerwy cenowe.
                Będzie nas na pewno stać na wiecej - ale nominalnie wróżę, że w Warszawie i
                Krakowie w ciagu 3-4 lat ceny podwoja sie. To nie jest tylko moje zdanie, tak
                przewidują tez zachodni inwestorzy. Kupują lokale i je zmamykają. I czekają te
                parę lat. Wiedzą że sie zwróci.

          • Gość: WK Re: Pablo, a gdzie Ty sie wywchowales? IP: *.ig.pwr.wroc.pl 30.10.06, 19:01
            Mieszkam blisko centrum miasta, wielu moich znajomych w domkach w podmiejskich
            osiedlach. Po krótkim wywiadzie z nimi okazało się, że:
            1. Ponieważ do pracy chodzę przeważnie pieszo (ok.3,5 km - 30 minut) przez park
            i ulice Starego Miasta we Wrocławiu więc codziennie mam ok.7 km spaceru.
            2. Znajomi spędzają w samochodzie w korkach do 2-3 godzin dziennie (takie uroki
            Wrocławia). Oczywiście na żaden spacer czasu już nie wystarcza - regularnego
            ruchu po przeprowadzeniu się "z miasta" mają mniej niż ja.
            3. Każdy dodatkowy wyjazd "do miasta" jest dla nich problemem logistycznym,
            który trzeba zawczasu planować i uzgadniać: dostarczenie dziecka na zajęcia
            pozalekcyjne jest skomplikowane, gdy jedno z rodziców wyjedzie na delegację;
            oczywiście dzieci praktycznie nie mogą się kolegować z nikim poza najbliższymi
            sąsiadami - wszystkie siedzą przed tv i komputerem.
            [Gdy powiedziałem "podmiejskim" znajomym, że po 5-6 latach "w swoim domku" na
            wsi będa mieli jeden rok spędzony w samochodzie w drodze do/z pracy to prawie
            się obrazili]
            4. Dwa samochody w domu to minimum w sytuacji braku sensownej komunikacji
            publicznej.
            5. Sprzęt domowy musi być odporny na częste wyłączenia prądu lub skoki napięcia.
            6. W wypadku wyjazdu na urlop potrzebny jest "dozorca" dla domu.

            I stąd właśnie bierze się relatywnie niska cena mieszkań podmiejskich w
            porównaniu z mieszkaniami w mieście. Komfort własnego domu, ogródka, grilla
            jest okupiony dyskomfortem np. codziennego dotarcia do niego, ograniczeniami
            życia towarzyskiego, itd.
            Czy mój dom/mieszkanie jest dla mnie czy ja jestem dla niego?
            • Gość: miastowa Re: Pablo, a gdzie Ty sie wywchowales? IP: *.os1.kn.pl 30.10.06, 19:49
              Też mieszkam we Wrocławiu w bloku, w dobrej lokalizacji, przez co rozumiem dobrą
              infrastrukturę (sklepy, szkoły, biblioteki itp.), dobry dojazd do centrum i
              innych części miasta (nie tylko autem, często korzystam także z komunikacji
              miejskiej). Mam blisko do parku i nad rzekę, ścieżki rowerowe, ciszę i spokój, a
              z okna widok na drzewa. W życiu bym się nie zamieniła na dom pod miastem!
              Właśnie ze względu na dziecko. Tutaj może bawić się na podwórku (zadbanym!) wraz
              z mnóstwem koleżanek i kolegów. Na uprawianie ogródka i prace przy domu nie mam
              ani czasu ani ochoty, wolę pojechać na zagraniczne wakacje, a grilla zrobić
              gdzieś za miastem. Na koszty także nie narzekam.
              • Gość: WK Re: Pablo, a gdzie Ty sie wywchowales? IP: *.ig.pwr.wroc.pl 31.10.06, 13:08
                Nic dodać, nic ująć. Zresztą sądząc z adresu serwera i opisu osiedla to
                jesteśmy sąsiadami.
          • pablo63 Re: Pablo, a gdzie Ty sie wywchowales? 30.10.06, 19:29
            Zapomniałeś dodać samolotu rakiety i krowy na łańcuchu.....

            Snowboard i narty to można wypożyczyć, z resztą ja sportów zimowych nie uprawiam

            Człowieku większość polaków mieszka w 60-90 m, jak widzę kolega miał dojścia w
            tamtym systemie (rodzice) więc i przyzwyczajenia zostały...ho ho ja wychowywałem
            się w 60 metrach i źle nie było.
            Większość 3+1 to ma do dyspozycji 60-70 metrów w mieszkaniu, bo na dom ich nie
            stać...

            Pzdr Pablo
    • Gość: Jerzy Bzdury IP: 80.51.186.* 30.10.06, 18:53
      Ja mieszkam 30 km od Warszawy - mam do wyboru:
      - dojazd samochodem (w szczycie max 1 h, poza szczytem 0,5h)
      - podmiejskie PKP
      - kolejka WKD

      Jedno auto na stałe parkuje w okolicach Dworca Centralnego ;) - ale i to nie
      jest konieczne - taniej wychodzi sporadyczny przejazd taksówką tu i tam.

      Oczywiście istotne jest, gdzie się pracuje w Wawie - ale to wyłącznie kwestia
      samoorganizacji.
      Kiedy mieszkałem w Wawie - dojazd z Bemowa na Mokotów także potrafił zająć od
      pół- do godziny.

      A tu mam spokój, dzieciaki przebywają w zieleni, tez same jeżdżą do szkoły.

      A jak chcemy pojechac do teatru - to wsiadamy w auto i jedziemy ;)

      Gdybyśmy mieli siedzieć w bloku czy apartamentowcu w centrum Wawy (nawet na
      100m2) - to już sie nie zamienimy.

      Mieszkanie w centrum miasta jest wygodne dla studiującej młodzieży i samotnych,
      którzy życie spędzają w knajpach i na imprezach.
      • Gość: Miki Re: Bzdury IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.10.06, 23:22
        pozdrawiam kolege z linii WKD

        mieszkam w Komorowie, kolega domyslam sie w Milanowku.

        Pracuje w centrum, dojazd w godzinach szczytu zajmuje mi 40 minut powrót 30.
        Jak zrobia aleje to zakladam 25 min. max. Koledzy z Ursynowa jadą samochodem
        czy metrem i tramwajem tez 40. W razie czego jest wkd - w 30 min jestem w
        centrum, moge piwko wypic i wrocic pozno - ostatnia po północy. Jakość
        mieszkania w domu jest nieporównywalna z ciasnota, upierdliwościa mieszkania i
        halasem. Dobrze jeśli sie trafi na kultutralnych sasiadow, o co trudno w tym
        kraju. Wiem bo mam porównanie. Jak ktos nie lubi pracować w ogrodzie, to
        polecam malą działkę.
    • frankhestain ddom w jozefowie z dzialka 1000 m 30.10.06, 19:28
      za 300 000 to lipa tyle to kosztuje dobra dzialka chyba ze kompletna ruina ale
      wtedy 100 000 na remont to lipa

      porzadna dzialka w wawie to ok 350 0000- 500 000 porzadny dom to ok 500 000

      wiec komplet to 850 000- 1 000 000

      faktycznie mozna za 500 000 kupic dom w legionowie ale nic za darmo 2 h w korku
      do wawy i spowrotem plus kazdy musi miec swoje auto

      mozna kupic za 500 000 domy w wawie z lat 60/70/80 ale to studnia bez dna i
      wysokie koszty utrzymania

      koszty utrzymania domu sa relatywnie tansze niz mieszkania przeliczjac to na
      powierzchnie ale tak nie mozna liczyc

      bo dom 150m2 to nie to samo co 150 m2 mieszkania dochadza pomieszczenia uzytkowe
      ktorych w mieszkaniu nie ma

      dom to prace ktorych w mieszkaniu nie trzeba wykonywac odsniezanie przetykanie
      rynien itp wkolo domu po prostu trzeba chodzic i dogladac

      podsumowujac zeby miec ladny energoszczedny dom w przyzwoitej odleglosci i
      wmiare dobrymi drogami dojazdowymi i wszystkimi mediami co w wawie nie jest
      wcale czeste trzeba wylozyc kupe kasy i taka sama kupe kasy kosztuje duze ladne
      mieszkanie w dobrej dzielnicy

      jedno i drugie to wydatek ok 900 000 - 1000 000 w wawie o ile sie trafi

      cala reszta to bajki

      • Gość: stef Re: ddom w jozefowie z dzialka 1000 m IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.10.06, 19:59
        Dokładnie. Bez miliona nie ma co się brać za kupno działki i budowę domu.
      • Gość: aGA Re: ddom w jozefowie z dzialka 1000 m IP: 81.210.116.* 31.10.06, 08:28
        Gościu ja ci mogę dać konkretne namiary na miejsce pod warszawą - 30 - 40 km.
        gdzie metr ziemi kosztuje 30zł. możesz się jeszcze dogadać a te ceny to kto ci
        podawał . Wystarczy się popytać a nie czytać ogłoszenia na ziemię pod
        inwestycję przy trasie. Wcale nie musi być Józefów. Wolica , Siestrzeń,
        Jaktorów ,Skuły, Żółwin , Owczarnia Wszystko w granicach do 40 km. po trasie
        katowickiej korek ewentualnie janki - raszyn i al.Krakowska . Są możliwości
        objazdu
        • p.s.j Re: ddom w jozefowie z dzialka 1000 m 31.10.06, 12:55
          No taaak, tylko Józefów jest ok. 12-20 km od Centrum (zależy w które miejsce
          Centrum i jaką trasą, Wałem te parę km bliżej), a te Wolice i Żółwie to jak sama
          piszesz - 30-40, czyli dwa razy dalj, poza tym Józefów ma niezłą publ. kom. -
          kolejkę średnicową, Arki (Noego, bo same osły i bydło, ale zawsze),
          podmiejszczaki MZA...
        • frankhestain Re: ddom w jozefowie z dzialka 1000 m 01.11.06, 18:42
          Gościu ja ci mogę dać konkretne namiary na miejsce pod warszawą - 30 - 40 km.
          > gdzie metr ziemi kosztuje 30zł. możesz się jeszcze dogadać a te ceny to kto ci
          > podawał . Wystarczy się popytać a nie czytać ogłoszenia na ziemię pod
          > inwestycję przy trasie. Wcale nie musi być Józefów. Wolica , Siestrzeń,
          > Jaktorów ,Skuły, Żółwin , Owczarnia Wszystko w granicach do 40 km. po trasie
          > katowickiej korek ewentualnie janki - raszyn i al.Krakowska . Są możliwości
          > objazdu

          a te 30 zł za metr to myslisz ze skad sie wzielo wlasnie z powodu odleglosci i
          trasy dojazdu myslisz ze ludzie sa glupi i sprzedaja w tej cenie bo nie chca zarobic
      • Gość: AGA Re: ddom w jozefowie z dzialka 1000 m IP: 81.210.116.* 31.10.06, 08:38
        I jeszcze jedno czynsz w 100m. mieszkaniu to 1000zł. Największa stawka to
        podobno 10 zł. za mettr dolicz fundusz remontowi tp. to będzie jakieś 1500zł
        miesiąc w miesięc .Ja płacę podatek raz w roku 256zł. woda ze studni , gaz
        podłaczony może być dzierżawa butli. w lato chodzi tylko kuchenka i podgżewanie
        wody jakieś do 100zł. miesięcznie. Smieci 7.5 za worek kiedy chcę jest
        możliwość 2 razy w tygodniu . Szambo wywózka ok.60-100zł jak masz dobre środki
        to raz na kilka miesięcy. Ochrony nie mam , media jak kto chce
        satelita .Kominek więc jak trochę chłodniej moę dogrzać węglem i drewnem.W zimę
        rachunki ok. 300zł- 400zł. za gaz. Reszta tak jak było (dom 200 użytkowej) W
        jaki sposób utrzymanie mieszkania 100m. W Warszawie będzie tańsze niewiem. Tym
        bardziej że zakup nowego to koszt powyżej 600.000 zł. Za co pod Warszawą
        wybudujesz 3 porządne domy z basenami.
        • pablo63 Re: ddom w jozefowie z dzialka 1000 m 31.10.06, 14:30
          Wszystko zależy czy masz kanalizację, jakie ogrzewanie itp itd.
          Węgiel i drzewo trochę kosztuje zwłaszcza to drugie.
          300-400 za gaz to rocznie wychodzi 3600-4800 no no ładny rachunek za gaz fiu
          fiu.....
          Za 600 koła pod Wawą to kurnik kupisz co najwyżej a nie 3 domy z basenami
          buhahaha skąd żeś wytrzasnęłaś taką cenę ???????
          Sama działka pod Wawą ok (1000 m zależy oczywiście gdzie) to wydatek ok 0,5 mln

          Pzdr Pablo
        • Gość: quarek Re: ddom w jozefowie z dzialka 1000 m IP: *.devs.futuro.pl 09.11.06, 17:55
          LOL, LOL, LOL ja w mieszkaniu 75 m place 380 zl łącznie z funduszem remontowym
          wiec nie opowiadaj tu głupot. A za dom to dziękuję serdecznie, nie chce widzieć
          ale to kwestia gustu.
    • langolier_maximus Re: Domy w cenie mieszkań 30.10.06, 19:48
      no wlasnie...mialam nawet ochote i dalej rozwazam przerowadzke na przedmiescia
      warszawy.Problem?korki i autobus zapchany, skrajnie niekomfortowy co pol
      godziny...wiec chyba raczej nie.Jak wymysla tam jakies lepszy patent
      komunikacyjny-nie ma sprawy.nie chce zamieszkac w samochodzie, wożac dzieci do
      szkoly do kolegow itd.Lubie tez wiedziec,ze w kazdej chwili moge wyskoczyc do
      kina, zamowic sobie jedzenie na telefon i bedzie za gora 40 minut,ze nie musze
      nic odsniezac sama naprawiac i w ogole martwic sie o otoczenie bo place czynsz i
      robia to podwykonawcy.Lubie wiedziec,ze moge spotkac sie ze znajmoymi na
      miescie, napic sie piwa i normalnie wrocic do domu,ze moge isc na trening dwie
      stacje metra dalej,albo na basen-5 minut spacerem.I chyba ciezko byloby z tego
      zreygnowac dla grilla i ogrodu (i tak nie mam reki do roslin)
      • langolier_maximus Re: Domy w cenie mieszkań 30.10.06, 19:50
        acha..;-) i choc wole mieszkac na 200 metrach niz na 45..to zyjac aktywnie tak
        rzadko siedzimy w domu..i w sumie potrzbuje tylko kanapy, lozka i biurka.wieksze
        przestrzenie trzeba dluzej sprzatac.
      • Gość: elka Re: Domy w cenie mieszkań IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.10.06, 22:04
        Czy ten artykuł komentują tylko mieszkańcy Warszawy, bo nic poza narzekaniem na
        dojazdy. No współczuję, ze Warszawa jest zakorkowana, że nie ma obwodnicy, że
        źle rozwinięty system transportu publicznego, a raczej, że ludzie nie chcą z
        niego korzystać. W większości miast nie ma takiego problemu. I można pracować
        za całkiem dobrą pensję nawet w małym miasteczku. A ja chcę kupić gospodarstwo
        i zajmować się uprawą. Etat lub pół w miasteczku + uprawy i działalność
        gospodarcza. Spokojnie, wyrobię się, wielu ludzi mieszkających na wsi tak
        pracuje.
    • Gość: adam Re: Domy w cenie mieszkań IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.10.06, 20:46
      Tak, działka jest o wiele lepsza. Zastanawiamy się kupić pod Lublinem,znajomi
      kupili w Majdanie Kozłowieckim, obok Parku kozłowieckiego. Boże, byliśmy u
      nich: Sciana lasu i co za powietrze. Niedługo bedą budować trasę szybkiego
      ruchu s 19, a stamtąd to 2 minuty, a dojazd do Lublina to niecałe 15 minut.
      Majdan Kozłowiecki. Polecam!!!Teraz jest jeszcze tanio, można 1000 zł za ar,
      ale już chodzą kupcy i cena wzrośnie, ponadto to są duże działki hektarowe. w
      Stanach kosztowałyby majątek, a u nas jeszcze tanio.
    • Gość: Adam 1000 zł za ar w Majdanie Kozłoweckim/Lublin!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.10.06, 20:51
      I tak jak pisałem cudne działki, w lesie, hektarowe!
    • ogrodniczek1 Re: Domy w cenie mieszkań 30.10.06, 21:20
      fajnie masz z tym teatrem i kinem. Oczywiście jest jedno "ale". Nie każdy może
      tak powiedzieć o cenie metra kwadratowego. Ciebie stać na to mieszkanie. Wielu
      innych,którzy marżą o dachu nad głową..nie stać na........mieszkanie w
      bloku.....
      • Gość: Koras Re: Domy w cenie mieszkań IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.10.06, 23:45
        Ja mam domek w Płocku blisko centrum (10 min na piechote) dzialka 1000m domek
        300m
        pracuje tutaj i studiuje, dojazd do pracy zajmuje mi 10 min na uczelnie jeszcze
        mniej. W okolicy sa piekne jeziora ( uprawiam tam windsurfing) do ktorych nawet
        w godzinach szczytu , przebijajac sie przez centrum smigam w 30 min. Na piwo
        ,bilard czy do resteuracji jest gdzie wyjsc ze znajomymi a po rozrywke i wieksze
        zakupy jezdze do warzawy, z pod domu do arkadii jade okolo 1h 30 min . Moj dom
        wyceniono na 800tys zl w zyciu nie zamienil bym go na 3 krotnie mniejsze
        mieszkaniee na ursynowie. Jaki jest wiec sens mieszkac w tej zatloczoej wawie??
        Cyz nie lepiej wybrac okolicze miasta??
        • Gość: VJ Benio można, tylko że w Płocku jest cholernie nudno IP: *.aster.pl 31.10.06, 21:46
          a od tego można nawet umrzeć
    • Gość: slashdot Re: Domy w cenie mieszkań IP: *.broadband.pl 31.10.06, 00:10
      dziecko jeździ samo do szkoły, a my
      > wieczorami - do opery, teatru, kina. Życie naszej rodziny jest ważniejsze niż
      > cena metra kwadratowego.

      Fajne zycie rodziny - dziecko jezdzi SAMO do szkoly, MY wieczorami - DO OPERY,
      TEATRU, KINA... a co dziecko robi w tym czasie?

      Moze przyznaj otwarcie - NASZA WYGODA jest wazniejsza niz cena metra
      kwadratowego. Bo zycia rodzinnego to ja tu nie widze!
    • ququ777 Luuuuuddzieeeeeeeeeeee!!!!!!!!!!! !! 31.10.06, 00:20
      • ququ777 Re: Luuuuuddzieeeeeeeeeeee!!!!!!!!!!! !! 31.10.06, 00:24
        Domy sa nie tylko na warszawskiej wsi...tylko o warszawie pisza. a co z innymi
        miastami? W Poznaniu w dobrym stanie dom jednorodzinny pietrowy 220 m kw
        powierzchni mieszkalnej na dzialce 800 m kw to chyba by bylo minimum z 1mln 200
        tys PLNow..oj chyba wiecej..A moi rodzice maja na nieszczescie taki domek 45 km
        od pozanania i jakby chcieli sprzedac to co najwyzej za 300tys. I to jest
        sprawiedliwe...A do Poznania dojazd to 40 minut. Zupelnie jak z Franowa na
        Piatkowo(przeciwlegle dzielnice poznania)...Czy to sprawiedliwe?
        --------------------------
        LUBIE SOBIE POMARUDZIC
    • Gość: j.p banieczka i tak peknie IP: *.devs.futuro.pl 31.10.06, 00:44
      bo dom z dzialka to nie takie proste dla found-ow i innych typowo inwestycyjnych
      biznesow
    • Gość: - Domy w Józefowie kosztują zazwyczaj 1.2m nie 300k IP: 213.25.92.* 31.10.06, 12:53
      Działki stoją 200PLN/metr , czyli sama działka zejdzie 200k. Jezeli gosc
      dopłacił do domku 100k, to musi być rudera.
      -
    • Gość: rb ale mieszkania są bezpieczniejsze IP: 80.121.231.* 02.11.06, 15:10
      Fakt, mieszkania drozeją okropnie i coraz trudniej znalezc coś sensownego na co
      człowieka stać. Ale w bloku jest bliżej swiata i mimo wszystko bezpieczniej.
      Wole mniej metrów kw. koło centrum niz ustawiczny niepokoj na urlopie czy sie
      ktos do mnie nie włamał. Znajomi dwa razy wyjechali i dwa razy weszli do nich
      złodzieje. Teraz boją się wyjazdu na wakacje. Statystycznie dom jest (podobno)
      3x częściej obiektem włamania niż mieszkanie a alarmy i swiatła, które sie
      zmieniają - to tylko śmieszy specjalistów. W większości sa w stanie ocenić
      wzrokowo, co w danym domu zamontowano. Odpuściłem dom. Lepsze miejsze mieszkaie
      a większy spokój. Pozdrowienia dla Pani Anny.
    • Gość: Pan Probert Re: Domy w cenie mieszkań IP: *.dial.bell.ca 12.11.06, 14:40
      Dojazdy, dojazdy, dojazdy... i korki takie, że chce się wyć.

      Też mieszkaliśmy w domu z ogrodem, ze stawem. Uciekliśmy do miasta. Teraz
      jest cudownie. Metro pod bokiem, dziecko jeździ samo do szkoły, a my
      wieczorami - do opery, teatru, kina.
      ____________________________________

      W kinach tylko sam kicz i non-stop ci sami aktorzy: Pazura, Linda ... smutne to!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka