niestaly_czytelnik 31.10.06, 09:28 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
puuchatek Re: Balcerowicz: Rzeczywisty deficyt wyniesie 50 31.10.06, 09:31 niestaly_czytelnik napisał: > Balcerowicz puszcza bąki na pożegnanie. > Polecam mu środek na wzdęcia. Gratuluję poziomu merytorycznej debaty z oponią Balcerowicza o stanie finansów państwa. Oto poziom wiedzy (...i kultury) tych, co wrzeszczą "Balcerowicz musi odejść", choć nie wiedzą, dlaczego. Od powietrza, głodu, ognia, wojny i ekonomistów z LPR zachowaj nas, Panie. Odpowiedz Link Zgłoś
niestaly_czytelnik Balcerowicz 31.10.06, 09:35 Na początku przepraszam za podwojenie postu. puuchatek napisał: > Gratuluję poziomu merytorycznej debaty z oponią Balcerowicza o stanie finansów > państwa. Oto poziom wiedzy (...i kultury) tych, co wrzeszczą "Balcerowicz musi > odejść", Balcerowicza mam w kompletnym poważaniu ponieważ, obserwując go od kilkunastu lat, nie usłyszałem od niego żadnej merytorycznej wypowiedzi. Jeżeli już pojawi się w jakimś studiu, to posuwa banały typu "to jest psucie państwa", "to jest Rumunia i Białoruś" - czy to jest język fachowca od ekonomii??? Żadnych konkretów, tylko demagogia. Dlatego mam wrażenie, że człowiek jest tylko fasadą dla J. Sachsa. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tricolour A jakie masz wykształcenie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.10.06, 09:38 Może zwyczajnie nie rozumiesz o czym Balcerowicz do ciebie rozmawia? Odpowiedz Link Zgłoś
niestaly_czytelnik Wsłuchiwałem się już nie raz 31.10.06, 09:43 i nijak nie mogę faceta zrozumieć. Przy najlepszych chęciach. A mówcą to nawet Lepper jest lepszym. Człowiek, który jest ustawiany na cokole jako guru od ekonomii, powinien wypowiadać się jak ekonomista (jakieś fachowe terminy), a nie jak krzykacz na targu. Nawiasem mówiąc, to nasze "guru" zostało wyrzucone nawet z Gruzji, kiedy jakieś 7 lat temu próbował tam aplikować utopie swego przełożonego, Sachsa. Odpowiedz Link Zgłoś
tricolour Nie chodzi o to, by być mówcą... 31.10.06, 09:46 ... chodzi o to, by trzymać finanse w ryzach. To mu się udawało. Fakt, że nie nie rozumiesz co do ciebie gada świadczy bardziej o tobie, a mniej o rozmówcy. Bo nadal nie opowiedziałeś o swoim wykształceniu. Odpowiedz Link Zgłoś
niestaly_czytelnik Nie chodzi? 31.10.06, 10:16 tricolour napisał: > ... chodzi o to, by trzymać finanse w ryzach. To mu się udawało. Było to widać. Deficyt Bauca. Galopujące bezrobocie. Mały wzrost PKB. No i bożek małej inflacji, ale tego do garnka nie dało się wsadzić. Nawet FED był gotów nieraz "luzować", aby zmniejszyć bezrobocie w USA, które wynosiło tam już 6 (!) > Fakt, że nie nie rozumiesz co do ciebie gada świadczy bardziej o tobie, a mniej o rozmówcy. Gdzie napisałem że nie rozumiem??? Języka baby z targu mam nie rozumieć? Chodzi mi, że człowiek wypowiada się jak nieekonomista i to nie dlatego, żeby być zrozumianym przez większość, tylko dlatego, że nie potrafi - to się da zauważyć. > Bo nadal nie opowiedziałeś o swoim wykształceniu. Nie byłem pytany, ale powiem: wyższe techniczne. Odpowiedz Link Zgłoś
tricolour Gdzie ty masz bezrobocie? 31.10.06, 10:18 Może gdzieś na zadupiu, gdzie same lenie, nieudacznicy i alkoholicy. Weź gazetę z dużego miasta i popatrz na oferty pracy, a zobaczysz, że ci szukający nawet nie wiedzą, że ktoś ich potrzebuje... Odpowiedz Link Zgłoś
niestaly_czytelnik Gdzie bezrobocie? 31.10.06, 10:21 Jeżeli uważasz, że w latach 2000 - 2004 nie było bezrobocia, to gratuluję braku wiedzy. A Balcerowicz wtedy właśnie miał pełnię władzy przy sprzyjającym rządzie i parlamencie. Odpowiedz Link Zgłoś
tricolour Mnie nie interesuje bezrobocie sprzed lat. 31.10.06, 10:25 Ważne jest to, co teraz, a teraz tylko lenie nie mogą znaleźć pracy. Odpowiedz Link Zgłoś
niestaly_czytelnik Re: Mnie nie interesuje bezrobocie sprzed lat. 31.10.06, 10:27 > Mnie nie interesuje bezrobocie sprzed lat. Wiem, że cię nie interesuje, bo twój guru się do tego przyczynił, a nie np. Kaczyńscy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tricolour Źle, kolego. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.10.06, 10:34 Nie interesuje mnie, bo miałem pracę w tamtych latach i mam ją teraz. Zawdzięczam ją sobie, a jakims Balcerowiczom czy Kaczyńskim. Odpowiedz Link Zgłoś
poszeklu Balcerowicz musi siedziec 31.10.06, 14:56 Za zaslugi w zniszczeniu Polski dostal juz nagrody z Zachodu. Od Polakow dostanie pokoj z dobym zamknieciem. Odpowiedz Link Zgłoś
linfan Re: Balcerowicz musi siedziec 02.11.06, 01:18 poszeklu napisał: > Za zaslugi w zniszczeniu Polski dostal juz nagrody z Zachodu. > Od Polakow dostanie pokoj z dobym zamknieciem. Od Polakow? Pytales mnie o zdanie pisuarku? Zdaje mi sie, ze nie. Wiec siedz dalej w tym psychiatryku, sluchaj sobie 'prezia niektorych polaczkow', 'jarka samo dobro', czy jedynego slusznego (tm) radia, ale nie wypowiadaj sie za reszte narodu. Nikt z nas nie dal Ci tej mozliwosci. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Edgar G. Wam, Radio Ma Ryjnym myślenie przychodzi z trudem. IP: *.aster.pl 31.10.06, 13:31 Wy "zafsze wicie lepi" od innych. "Do śkoły pod gurkie było" ale "syćkie som gupie". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gefrieter_Tusk Żałosny Balcerowicz, nie odróżnia deficytu od poży IP: *.orange.pl 31.10.06, 13:39 czki... A tego uczą na I roku SGH... ale cóż, doktrynerstwo i zacietrzewienie polityczne jest ważniejsze od logiki i racjonalnego myślenia... A dla zaczadzonych tym pseudoekonomistą (sukcesy takie jak 3 mln bezrobocie i w konsekwencji powrót do władzy SLD i stworzenie Samoobrony etc + schładzanie gospodarki, kiedy ta rozwijała się w najlepsze w 1997-98 r....), wyjaśniam jak najbardziej upraszczając: - deficyt - zaplanowane zadłużenie Państwa, teoretycznie nie musi być nigdy wyrównany, zaś pożyczka MUSI być i będzie (i jest od zawsze i co roku...), ale dla takiego tumana ekonomicznego, to jedno i to samo, byle dopiec znienawidzonym Kaczorom... Odpowiedz Link Zgłoś
e-4l Re: Żałosny Balcerowicz, nie odróżnia deficytu od 31.10.06, 13:51 do "gefrieter_Tusk": Co znaczy gefrieter? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Manias Re: Żałosny Balcerowicz, nie odróżnia deficytu od IP: *.orange.pl 31.10.06, 14:15 Producent gofrów?... :)))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: autor Re: Mnie nie interesuje bezrobocie sprzed lat. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.10.06, 10:33 Odwiedź województwa tzw. ściany wschodniej. Albo wyobraź sobie sytuację, gdzie w 1990 roku 40-latek ląduje na bezrobociu i siedzi na nim, bo wszędzie mówią, że za stary. Teraz nagle w 2006 roku pojawia się praca, ale kwalifikacje gdzieś nieużywane wsiąkły. Rozumiem, że mężczyznę to poślesz na budowę - OK. Ale co z kobietą doświadczoną m. in. przez Balcerowicza? Odpowiedz Link Zgłoś
tricolour Wyobrażam sobie właśnie... 31.10.06, 10:40 ... 40 letnią kobietę, która SIEDZI 6 lat na bezrobociu i nie wykazuje żadnej aktywaności zawodowej. Nie wykazuje w takim sensie, że nie potrafi niczego znaleźć. Sama jest sobie winna i rzeczywiście teraz ma kłopot. Ten kłopot wziął sie z jej sześcioletniej bierności (bo nie wierzę, że przez 6 lat nie było ŻADNEJ pracy) i może będzie musiała ponosić konsekswencje przez kolejne lata... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: BZ Nie wierzysz??? To pojedz w Zachodniopomorskie IP: *.dip.t-dialin.net 31.10.06, 10:44 Jezdzisz czasem nam morze????? Widziales baby sprzedajace grzyby? Czy powodem dla ktorego to robia jest tol ze to jest wysokodochodowa praca, ze jest to praca wymagajaca skrajnie niskich kwalifikacji i dlatego nie znajduja innej??? Czemu zbieraja grzyby zamiast pracowac w jakiejs firmie???? Nigdy Cie to nie zastanowilo ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ratio Re: Nie wierzysz??? To pojedz w Zachodniopomorski IP: 81.219.116.* 31.10.06, 11:04 Odpowiadam: Otoż dlatego że doopy nie chciało się ruszyć za pracą. Jak upadł PGR to nikt nie pomyślał że można zmienić miejsce zamieszkania lecz wolal się ustawić w kolejce po kuroniówke - my polacy zawsze będziemy woleli żeby to ktoś powiedzial nam co mamy robić i o nas zadbał. Przeciętny amerykaniń w ciągu swojego życie 6 razy zmienia miejsce zamieszkania a w Polsce szukają pracowników na grn slasku czy ostatni przykład w goleniowie i w kraju gdzie ponoć bezrobocie wynosi 15% nie można znalażć pracowników - to kpina. A Balcerowicz zawsze winny i musi odejść. O głupoto! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: BZ Jestem z Wawki, co wazne dla tej wypowiedzi IP: *.dip.t-dialin.net 31.10.06, 11:20 Jak upadaly PGR studiowalem, znalazlem sobie prace na wakacje, jako student. Taka full etat, jednoczesnie mailme kawalerke po babci, ktora wynajalem. Dochod z czynszu w 1990 roku byl dwukrotnie wyzszy niz moja pensja. Zeby przezyc, taka osoba musialaba by zarobic jakies 4 moje pensje. Jaki niskokwalifikowany pracownik jest w stanie tyle zarobic, chyba, ze uwazasz, ze powinien mieszkac pod mostem Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: borygo Re: Jestem z Wawki, co wazne dla tej wypowiedzi IP: *.twp.olsztyn.pl 31.10.06, 13:06 Jaki niskokwalifikowany > pracownik jest w stanie tyle zarobic, chyba, ze uwazasz, ze powinien mieszkac > pod mostem Te półgłówki i tak tego nigdy nie zrozumieją. Pewnie gdzieś we Wprost przeczytał artykuł Balcerka, że Polacy są nie mobilni i teraz terkocze. Mobilnym to w Polsce można być mając wysokie kwalifikacje. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rafvonthorn Re: Jestem z Wawki, co wazne dla tej wypowiedzi IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.10.06, 13:24 "Niskokwalifikowani" w każdej kulturze i systemie mają "prze..e", nienormalnym spadkiem po komunie jest kalkulowanie potrzeb, a nie możliwości. Jeśli nie wypracujesz tyle, ile chcesz dostawać, to niestety okradasz resztę, kropka. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: BZ Otoz nie, trzeba bylo przeczytac jakis artykul IP: *.dip.t-dialin.net 31.10.06, 13:46 Phelpsa tegorocznego Noblisty, ktory wiele razy dowodzil, ze warto dotowac prace niskowydajnych, bo to lepsze niz placici im zasilki za nic nie robienie. Te zas wobec braku takiej poloityki zostana przez nich zdobyty w wyniku procesow demokratycznych, bo wszak oni tez maja prawo glosu. Tak myslac glosujesz za wyzszymi podatkami na swoja prace i wiekszym udzialem zasilkow dla nic nie robiacych w wydatkach panstwa Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rafvonthorn Re: Otoz nie, trzeba bylo przeczytac jakis artyku IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.10.06, 14:29 Nie zgadzam się, dotowanie pracy, a tworzenie warunków do naturalnego ich powstawania to rózne rzecz, które dzieli stosunek do biurokracji i rozbuchanego fiskalizmu. Jak zwykle socjalizm będzie bohatersko zwalczał trudności nieznane w innych ustrojach. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: BZ To zaden socjalizm IP: *.dip.t-dialin.net 31.10.06, 14:39 Tylko wspolczesna ekonomia. Zawsze jest grupa ludzi nie niezdolna do zapracowania na siebie, ale zdolna do jakiejs pracy. Wez sobie na przyklad inwalide, wielu z nich nie bedzie w stanie pracowac na tyle by sie utrzymac, ale taniej jest zachecic go do pracy zapewniajacej mu polowe niezbednego do zycia dochodu, a reszte doplacic, niz placic zasilek w 100% pokrywajacy jego potrzeby. A jak widac brak wycigniecia rekai do takich spolecznych inwalidow rodzi konsekwencje w postaci wyboru reperezntacji politycznej, ktora chce przeglosowac wyoski dozywotni zasilek (rente). Problem gdzie postawic granice, by tych co moga nie zniechecic do pracy, a nie czy stosowac takie rozwiazania. Ja wiem, zes y pewnie zdrowy madry i robotny, ale wokol jest mnostwo ludzi mniej utalentowanych, ktorzy moga i sa gotowi sa zaglosowac na Lepperow^10. Jaki jest w tej sytuacji racjonalny wybor? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mar Re: Nie wierzysz??? To pojedz w Zachodniopomorski IP: *.pl 31.10.06, 11:20 powiedzial nam co mamy robić i o nas zadbał. Przeciętny amerykaniń w ciągu > swojego życie 6 razy zmienia miejsce zamieszkania a w Polsce szukają Bzdury ,przeciętny Amerykanin nie wyściubia nosa poza swój stan. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: BZ Koles bredzi gazetowe banaly IP: *.dip.t-dialin.net 31.10.06, 11:27 Przecietny amerykanin moze wynajac mieszkanie, bo istenieje tam rynbek mieszkan na wynajem, rynek plynny i efektywny. PRzecietny polak, gdy chcial sie przeniesc w 90 roku z PGR do miasta nie bylby w stanie ze swojej pensji niskokwalifikowanego pracownika wynajac 10 metrow kwadratowych w duzym miesci. Dzis jest nieco lepiej, ale wciaz daleko do standardow amerkanskich pod tym wzgledem Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Cloclo Re: Koles bredzi gazetowe banaly IP: *.Red-81-45-228.staticIP.rima-tde.net 31.10.06, 11:30 Dorzuć jeszcze ze w Stanach samochodów jest na kopy i benzyna tania. A i klimat w znacznej części kraju przyjemniejszy niż u nas. Odpowiedz Link Zgłoś
alejajaniemaco U mnie w Wielkiej Brytani nie ma Balcerowicza 31.10.06, 12:22 I kraj prosperuje bo nie ma lze-elit, liberalow i zalganych obludnikow ktozy klamia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Przemek He-he, a że gospodarkę macie liberalną, to nie IP: *.aster.pl 31.10.06, 13:36 wiedziałeś? No chyba nie. Znowu czegoś nie wiecie ale się wam wydawało że wiecie. Bo gdyby nie gospodarka liberalna, gdyby nie Thatcher, to byś do GB nie wyjeżdżał tylko w PGRze Arizonę ciągnął. Odpowiedz Link Zgłoś
y.y Re: U mnie w Wielkiej Brytani nie ma Balcerowicza 31.10.06, 14:00 alejajaniemaco napisała: > I kraj prosperuje bo nie ma lze-elit, liberalow i zalganych obludnikow ktozy kl > amia. Weź już nie bredź więcej Odpowiedz Link Zgłoś
adas313 Bo u Ciebie w UK... 31.10.06, 14:26 Rząd Jej Królewskiej Mości posiada solidne zaplecze intelektualne (m.in. Giddens), które stworzyło nowy, bardzo konkretny (i jak widać bardzo udany) projekt społeczno-ekonomiczny (tzw. trzecią drogę). W Polsce zapleczem intelektualnym rządu jest "wybitny analityk" prof. Zybertowicz, który od 13 lat opowiada o spiskach służb specjalnych nie bardzo proponując niczego w zamian. PS. Nie kojarzę żeby w rządzie UK byli ludzie postulujący dodrukowywanie waluty lub uwalnianie rezerw dewizowych NBP - może wiesz coś o tym? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: starycynik Re: Koles bredzi gazetowe banaly IP: *.dhcp.uno.edu 02.11.06, 17:19 Przypomnij jeszcze mlodemu czlowiekowi ze w 90 roku nie wolno bylo pracowac gdzie sie nie jest zameldowanym. Tak, tak, NIE WOLNO, a na zameldowanie w Warszawie trzeba bylo miec zgode ministra. Zdziwko ? Dlatego wlasnie kazdy polityczny oszust stawia na mlodych ludzi, nic nie pamietaja a dowiedziec sie im nie chce, lykaja kazde bzdury, nawet tak wierutne ja te od Balcerowicza. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ratio Re: Nie wierzysz??? To pojedz w Zachodniopomorski IP: 81.219.116.* 31.10.06, 11:48 Skąd te dane? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Andrew Re: Nie wierzysz??? To pojedz w Zachodniopomorski IP: *.tktelekom.pl 02.11.06, 01:57 Chyba taki urodzony w Polsce Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ironlord Re: Nie wierzysz??? To pojedz w Zachodniopomorski IP: *.toya.net.pl 31.10.06, 11:15 zawsze można się przenieść do innego miasta w poszukiwaniu pracy. Nie sadzisz ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dc99 Nie wyobrażaj sobie tylko sprawdź fakty IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.10.06, 10:53 > Nie wykazuje w takim sensie, że nie potrafi niczego znaleźć. > Sama jest sobie winna i rzeczywiście teraz ma kłopot. Nie wykazuje w taki sposób że większość owych gazetowych ofert pracy oferuje zarobki nie pokrywające nawet kosztów podjęcia tej pracy - np. dojazdów czy wynajęcia mieszkania. Co za rozpaskudzona swołocz z tych pracowników, dobry pan byznesmen oferuje im pracę a oni nie chcą do tej szczodrej oferty ani trochę dopłacić. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mar Re: Wyobrażam sobie właśnie,stąd tylu w W.Brytanii IP: *.pl 31.10.06, 11:02 Ha,to myślisz skąd ten milion ludzi za granicą ,realnie nie dostaną w Polsce pracy. Ludzie latami siedzieli w Polsce na bezrobociu,a po otwarciu RYNKU pracy wyrwali na zachód . W latach od 1998 bezrobocie rosło gwałtownie ,a Balcerowicz nic ;) żadnych haseł i pytań ,zadziwiający brak reakcji . Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: BZ Wedlug tego Pana wyjechaly nieroby i nieudacznicy IP: *.dip.t-dialin.net 31.10.06, 11:05 Czego o nim nie mozna powiedziec. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mar Re: Wedlug tego Pana wyjechaly nieroby i nieudacz IP: *.pl 31.10.06, 11:14 Czego o nim nie mozna powiedziec. Gdyby było inaczej ,to natychmiast spadłoby bezrobocie ,a na rynku pracy zapanowałby szok i Bochniarzowa zamaszyście żegnałaby się w TV na oczach ludu pracującego Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ratio Re: Wedlug tego Pana wyjechaly nieroby i nieudacz IP: 81.219.116.* 31.10.06, 11:51 Wg którego Pana? Wyjechali ludzie najbardziej przedsiębiorczy i niewielka liczba swołoczy która teraz stoi pod ścianą płaczu przy Victoria Station i robią to samo co w Polsce. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ironlord Re: Wyobrażam sobie właśnie,stąd tylu w W.Brytani IP: *.toya.net.pl 31.10.06, 11:20 Dajcie spokój, z tym Balcerowiczem. Mówicie tak jakby to był bóg który wszystkim steruje, a to nieprawda. Wszystkie ostatnie rządy były rządami rozdawnictwa i wysokich obciążeń fiskalnych.Dlaczego nikt nie zmienił przepisów dotyczących pracy tak żeby pozytywnie wpłyneło to na rynek pracy ? Dlatego że rządy wolały doić z nas kasę i rzucać ochłapy gdzie popadnie. Sorry, ale jak się wydaje z bużdetu więcej niż się ma to raczej się nie wychodzi na prostą tylko stacza się w dół. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: BZ Prawie kazdy kraj ma dlug publiczny IP: *.dip.t-dialin.net 31.10.06, 11:24 i prawie kazdy rzad deficyt budzetowy. Wyjatkiem bylo USA w latach 90-tych. Czasach wyjatkowej prosperity gospodarczej. Problem nie w budzecie, lecz w sposobie ich wydawania. Dyskutujemy o jego pozycji jako guru i slusznosci pogladow nie o winie. I prosze nie mow, ze on nie winien, bo inni psuli. Skor nie mozesz bierzesz pieniadze za sprawowanie wladzy, a nic nie mozesz zrobic to a co bierzesz pieniadze, za nieskutecznosc???? Odpowiedz Link Zgłoś
swoboda_t Re: Prawie kazdy kraj ma dlug publiczny 31.10.06, 11:42 Leszek Balcerowicz jest prezezem BRP i RPP. Odpowiada za stabilność złotówki i z tej roli się wywiązuje. To kolejne rządy i parlamenty odpowiadają za konstrukcje budżetu, wydatki, politykę rynku pracy itp. Skoro wybieramy raz za razem socjalistów, co obiecują cuda, to nie dziwmy się że państwo grabi na potęgę i marnuje te pieniadze, a zadłuzęnie rośnie. Ale to nie prezes NBP za to odpowiada. L.B. był blisko dekadę tmu ministrem finansów i gdy uznał, że nie może zdziałać tego, co chce i firmować rozwalania publicznej kasy, Unia Wolności wyszłą z rządu. P.S.: Poza USA są inne państwa, nie posiadające deficytu budżetowego - normalne, min. europejskie, a nie różne tam ZEA czy Kuwejt. Zresztą - deficyt sam w sobie nie jest zły, jeśli służy rozwojowi, inwestycjom. W Polsce prawie cały budżet idzie na nieudolny socjal, deficyt też. Zadłużamy się, żeby dotować niereformowalne PKP, górnictwo, rolnictwo, stocznie, koscioły itp. Bardzo dobrze to wróży naszym dzieciom i wnukom! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Michał Re: Prawie kazdy kraj ma dlug publiczny IP: 193.109.212.* 31.10.06, 11:54 Mądre słowa. Zgadzam się w pełni!!! Jak człowiek nie ma pieniędzy to nie pożycza w nieskończoność od sąsiadów a konto podwyżki w pracy, której się spodziewa w przyszłym roku tylko zaciska pasa i ogranicza koszty. A państwo nasze robi odwrotnie. Coraz więcej pożycza, a pieniądze, które ma marnotrawi na prawo i lewo. Ja jestem dobrze wyedukowany przez nasze Państwo. Choć chciałbym żyć w Polsce i tu płacić podatki to nie będę sie wahał przed wyjazdem. Jak widzę, jak starzy ludzie czekają na dostęp do lekarza po pół roku albo odbierają śmieszne emerytury po 30 latach ciężkiej pracy to wiem, że nie chcę, żeby mnie spotkał taki los na starość. Byłbym skłonny nawet płacić pewne pieniądze w DOBROWOLNYCH PODATKACH, gdybym wiedział, że pójdą na spłatę naszego zadłużenia a nie na nową limuzynę jakiegoś ministra samoobrony czy spłatę weksli Renaty Beger. Cały problem z tym Państwem jest taki, że ludzie nie wierzą w tych co rządza, a rządzący to złodzieje, krętacze i cwaniaki. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rafvonthorn Re: Prawie kazdy kraj ma dlug publiczny IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.10.06, 12:58 Tak, to podstawowy, niedoceniany przez media i polityków powód wyjazdów: ja nie chcę pracować na górnicze emerytury, rolniczy KRUS i polityczne limuzyny, ale na razie płacę. Ale moje dziecko już nie będzie, przysięgam. Wyjadę z ojczyzny właśnie dla moich dzieci... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Prezes RPP?? Re: Prawie kazdy kraj ma dlug publiczny IP: *.116.193.55.debica193.tnp.pl 31.10.06, 13:20 co za debil to napisał ?? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Michał Co za żałosny komentarz IP: 193.109.212.* 31.10.06, 13:57 Twój komentarz jest żałosny!!! Masz jakieś merytoryczne uwagi??? Odpowiedz Link Zgłoś
adas313 Re: Prawie kazdy kraj ma dlug publiczny 31.10.06, 12:29 > Problem nie w budzecie, lecz w sposobie ich wydawania. A to niestety jest dość poważny problem w Polsce. Przez 16 lat nie rozwiązano żadnego z problemów związanych z wsią (przez 9 lat współrządziły partie chłopskie i co zrobiono?), budowa infraktruktury na szczeblu państwowym kuśtyka (chyba że za sukces uznamy peron we Włoszczowie), służba zdrowia jak szwankuje tak szwankowała; o państwowych firmach (nie wyszystkich oczywiście) nawet nie wspominając. Na co za to są pieniądze? Na: - związki zawodowe - afgańskie i irackie awantury - spłaty często sztucznie hodowanych długów - polityczne ochłapy dla koalicjantów - wzrost wydatków na administrację. I wiele, wiele innych. Oczywiście, że 25, 50 czy nawet 100 mln to w skali kraju kwota śmieszna, ale jak się pododaje te wszystkie "drobne" wydatki to się może nagle okazać że uzbiera się z tego parę miliardów, które można wydać znacznie rozsądniej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gm Re: Mnie nie interesuje bezrobocie sprzed lat. IP: *.net 31.10.06, 14:01 Operujesz mitami i stereopytami. Gduby rzeczywiście było takie bezrobocie to połowa z tych 3 mln plus ich rodziny powymierołaby z głodu i chorób. Jezeli nie było tak źle to znaczy ,że bezrobocie było papierowe albo gospodarka taka wydajna ,ze mogła utrzymać taka rzesze bezrobotnych plu wcześniejszych emerytów. Tak wiec rzeczywistość jest lepsza niz statystyka.(praca na czarno to tez praca) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: BZ Teraz tez jest, problem ze gamonie tego nie widza IP: *.dip.t-dialin.net 31.10.06, 10:26 Kup im mieszkanie w Zachodniopomorkim i niech se jada do pracy do tej Wawy. Stado pseudeinteligentnych uwaza, ze jak ktos nie potrafi z dnia na dzien pokonac 300 km i znalezc prace w ktorej nie zarobi na porzadne mieszkanie to jego problem. Zapominaja, ze tacy ludzie moga byc do tego niezdolni, ale jednoczesnie sa zdolni do pojscia do wyborow o glosowania na Romka Giertycha, po to by dostac kolejny zasilek, na ktory Ci nibyinteligentni beda pracowac i narzekac, ze musza robic na nierobow. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ironlord Re: Teraz tez jest, problem ze gamonie tego nie w IP: *.toya.net.pl 31.10.06, 11:23 Niestety taka jest okrutna formuła tego świata. Nikt nie mówił że będzie łatwo, więc trzeba się wziąć do pracy. Problem w tym że ludzie naprawde nie chcą pracować bo wygodniej jest dostawać marne pieniądze za darmo. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ratio Re: Teraz tez jest, problem ze gamonie tego nie w IP: 81.219.116.* 31.10.06, 11:56 A tak w ogóle to co chciałeś powiedzieć powiedzieć w tym poscie? Bo tyle słów a traści nie widać. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Michał Co to za brednie! IP: 193.109.212.* 31.10.06, 10:48 Człowieku, co Ty piszesz za bzdury. Balcerowiczowi NIGDY nie pozwolono rządzić tak jakby chciał. W 1998r. jako minister finansów przygotował ustawę o reformie finansów publicznych. Tą ustawę b. mocno okroił mu AWS. Tak już okrojoną ustawę zawetował Kwaśniewski. Rządy SLD nigdy nie sprzyjały mu. Od 2000r. jest prezesem NBP i przewodniczącym RPP. Jedyne na co ma wpływ to wysokość stóp procentowych. Ze swojej roboty wywiązał się wzorowo. Za niską inflację chwalą nas wszędzie za granicą. Dzięki niej i dzięki mocnej złotówce mamy dług publiczny nie przekraczający 50% PKB oraz szansę wejść do strefy euro szybko. To jest nasza jedyna szansa i mam nadzieję, że stanie się to zanim gospodarka zostanie rozwalona przez Giertychów, Lepperów i Kaczyńskich. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: BZ Tak go "chwala" za granica IP: *.dip.t-dialin.net 31.10.06, 10:51 info.worldbank.org/etools/docs/voddocs/328/955/nuti.ppt Odpowiedz Link Zgłoś
hecer Re: Tak go "chwala" za granica 31.10.06, 12:11 Przeczytalem to opracowanie... ..i co w nim jest? Pochwała Kołodki i krytyka Balcerowicza. Najlepszę są wykresiki dowodzące że za Kołodki było lepiej a jak był Balcerowicz to inwestycje spadały a bezrobocie rosło... A najbardziej wesołe zdanie tego autora było mniej więcej takie: ocena ilościowych efektów polityki gospodarczej powinna być przeprowadzona w jednym kraju w okresach gdy polityka ta podlegała zmianom, weźmiemy więc okres Balcerowicz 1, Kołodko, Balcerowicz 2 i je porównamy... Ciekaw jestem jak się zapatruje wasza wysokość na temat tej prezentacji? Czy też miał on tylko dowodzić że są ludzie którzy krytykują Balcerowicza.. Poza tym są inne w tej prezentacji "dziwne" rzeczy..np "spotkałem balceorowicza w 90 roku i zapytałem dlaczego prowadzi tak surowa polityke i mi powiedział..." albo np uwagi: "wprowadzono sztywny kurs walutowy, przy galopującej inflacji to spowodowało aprecjację złotówki, do tego spadek wysokości płac realnych doprowadziły do załamania się popytu... a można było inaczej, np spowodować że płace realne stopniowo by się dostosowały a kurs byłby.." itd... Na pewno pan prof wie więcej ode mnie o ekonomii. Ale nie sądzę aby ta jego analiza tranistion economies była godna twojego uwielbienia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: BZ Daleki jestem od uwielbienia Nutiego IP: *.dip.t-dialin.net 31.10.06, 12:26 Jest to jedna z niewielu wypowiedzi zachodnich ekonomistow na temat Balcera, bo dla nich ten facet to Pan nikt. Co do jego refrom mozna znalezc jeszcze pare "cieplych" slow u Sachcsa (przynajmniej ten potrafil uderzyc sie w piersi) w The End of Poverty i jeszcze "cieplejszych" u Stiglitza. W obu wypadkachj nie odnosza sie one presonalnie do Balcera, a raczej do tego typu transition jak w Polsce, czy na wieksza skale w Rosji, gdzie uwazano, ze samo przekazanie kapitalu w rece prywatne uzdrowi gospodarke, co kkazalo sie nieprawda. Odnosilem sie tu do tezy, ze szaniuja Balcera w swiecie. Ten facet w swiecie ekonomii nie istnieje poza Polska. Wsrod naukowcow juz Kolodko jest bardziej znany, o dziwo. I to tez nie dzieki sukcesom czy wiedzy, lecz dzieki siedzeniu paare lat w Waszyngtonie. Na swiecie Balceriwcz to nazwisko z klasy Walesa, tylko pare lig nizej. Osoba rozpoznawana publicznie w pewnych kregach. To jakby mowic o Mroczku, ze to wybitny aktor, a on jest aktorem popularnym dzieki serialom, a nie wybitnym. Odpowiedz Link Zgłoś
hecer Re: Daleki jestem od uwielbienia Nutiego 31.10.06, 12:42 Odwrócmy ten argment: ilu ze znanych profesorów, noblistów, było ministrami finansów? No i kto jeśli nie Balcerowicz ma być ikoną dla tematu: transition economies? Skoro na temat transition economies literatura jest ogromna to nie wierzę żeby w kręgu prof którzy się tym zagadnieniem zajmują nazwisko Balcerowicz było niewiele znaczące. Nie oglądam M jak miłośc. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: BZ Ja tez nie, ale o Mroczku slyszales IP: *.dip.t-dialin.net 31.10.06, 12:45 tako jako i ja. To prawda, ale tu mowia o nim jako o wybitnym ekonomiscie, a nie polityku Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: BZ Re: Tak go "chwala" za granica IP: *.dip.t-dialin.net 31.10.06, 12:29 A co dziwnego w tym, ze gwaltowna walke z inflacja uznal za bezsensowna. Dzis malo kto ma watpliwosci,. ze taka polityka godpoarcxa prowadzi do bardzo silnej erozji w sferze realnej, bo bankrutujace w wyniku tego przedsiebiorstwa trudno szybko zastapic nowymi i ze lapesza jest polityka stopniowych zmian pozwalajaca sie tym przedsiebiorstwom stopniowo modernizowac. Spytaj dzis ludzi, ktorzy prowadza firmy, co jest tansze stracici klienta i go potem odzyskiwac, czy tez czasowo sprzedawac ze strata, ale go utrzymac? Odpowiedz Link Zgłoś
januszz4 Re: Co to za brednie! 31.10.06, 12:41 Obawiam się, że przyjdzie jeszcze taki moment, że bedą Balcerowicza na kolanach prosić o zostanie po raz trzeci ministrem finansów. I znowu będzie musiał zaaplikować terapię szokową, żeby wyciągnąć kraj z finansowego bagna. Może wreszcie niektórzy dyskutanci z tego Forum zrozumieją na własnej skórze co to są prawa ekonomii. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zawisza ciemny Re: Gdzie bezrobocie? IP: *.rochd3.qld.optusnet.com.au 31.10.06, 10:55 Prof. Balcerowicz nigdy pelni wladzy nie mial. W drugiej polowie lat 90-tych byl ministrem finansow w socjalistycznym rzadzie AWS, ktory podkladal mu klody pod nogi. Polityka monetarna jest dzielem calej RPP, a nie tylko jego. Piszesz ze Lepper jest lepszym mowca, byc moze, ale moze po prostu prezentuje odpowiedni dla Ciebie poziom. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: BZ Ciemniak wez se dane z GUS IP: *.dip.t-dialin.net 31.10.06, 11:01 Przejrzyj raporty o inflacji NBP (tam jest jak kto glosowal w RPP) i powiedz jak to jest, ze Balcerek byl prawie zawsze prrzeciw obnizkom, a inflacja i tak spadala. Dzieki bogu, ze jest RPP, nawet kiepskie, bo gdyby to ten gamon mogl samodzielnie podejmowac decyzje to dzis po bumie unijnym i otwarciu rynku pracy bezrobocie rejestrowane wynosiloby 25% Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ironlord Re: Ciemniak wez se dane z GUS IP: *.toya.net.pl 31.10.06, 11:23 a Ty co jasnowidz ? Tego to nikt nie wie, więc nie bredź. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: BZ Tak te 25% to taka teza se rzucona IP: *.dip.t-dialin.net 31.10.06, 11:29 Pozotsala czesc mojej wypowiedzi to fakty. Balcer prawie zawsze glosowal przeciw obnizkowm i to w czasie najwiekszego syfu polskiej gospodarki, czyli latach 2001-2003. Zaden prezes banku centralnego w cywilizowanym kraju nie robil takich rzeczy, bo widzial, ze to tylko pogarsza sytuacje Odpowiedz Link Zgłoś
swoboda_t Re: Gdzie bezrobocie? 31.10.06, 11:36 "Jeżeli uważasz, że w latach 2000 - 2004 nie było bezrobocia, to gratuluję braku wiedzy. A Balcerowicz wtedy właśnie miał pełnię władzy przy sprzyjającym rządzie i parlamencie" Hehe, tiaaaa - ciekawe. Balcerowicz był wtedy prezesem NBP i... tyle. To nie on odpowiadał za politykę gospodarczą, podatki itp. Wszyscy zgrabnie zapominają, że od 1993 roku Polska rządzą związki zawodowe. Jak Balcerowicz przed wyjściem z rządu AWS - UW chciał obniżki podatków i reformy ubezpieczeń społecznych (redukcja ZUS), to został zablokowany przez "formacje wrażliwe społecznie z lewa i prawa. W efekcie od kilkunastu lat stale rosną obciążenia podatkowe i parapodatkowe oraz zadluzenie państwa (przecież to nie On wymyśla i przyjmuje te wszystkie deficytowe budżety), a o pracę trudno. Ale oczywiscie wszystkiemu winny Balcerowicz, tak jak wszystkim porażkom i kłamstwom PiS winna jest PO (to samo tłumaczenie). Nie bronię L.B. jak guru czy świętości, bo też nie jest niczym tkaim, ale warto zachować obiektywizm i mówić prawdę, a nie ściemniać byle tylko nasze było na wierzchu. Odpowiedz Link Zgłoś
adas313 Re: Gdzie bezrobocie? 31.10.06, 11:52 > Jeżeli uważasz, że w latach 2000 - 2004 nie było bezrobocia, to gratuluję braku > wiedzy. A Balcerowicz wtedy właśnie miał pełnię władzy przy sprzyjającym > rządzie i parlamencie. Władzy nad czym przepraszam? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mg wawa Bank centralny NIE JEST odpwiedzalny za bezrobocie IP: *.sgh.waw.pl 31.10.06, 13:59 Nie jest i nie powinien. BC może co najwyżej próbować przeciwdziałać ekstremalnym zjawiskom koniunkturalnym. A bezrobocie w Polsce nie jest koniunkturalne tylko strukturalne. W okresie o którym mówisz bezrobocie w dużych miastach było i nadal jest na poziomie 5-10%, czyli defacto tam bezrobocia nie ma. I jest to dowód na to, że BC nie powinien "stymulować" popytu. Bezrobocie w Polsce to właśnie problem regionalny i środowiskowy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: romek Jeśli myślisz, że efekty działań w gospodarce IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.11.06, 08:57 widać po pary dniach czy tygodniach to nic nie wiesz o procesach gospodarczych, zapewne też uważasz, że spadek inflacji i bezrobocia to zasługa PiSu, wiem, że zastanowienie się nad takimi sprawami wymaga sporo wysiłku i niestety także przygotowania, albo z ekonomii albo znajomość logiki albo po prostu doświadczenie w biznesie - tobie chyba tego wszystkiego brakuje Odpowiedz Link Zgłoś
niestaly_czytelnik Re: Nie chodzi? 31.10.06, 10:19 niestaly_czytelnik napisał: > Gdzie napisałem że nie rozumiem??? Może sprecyzuję, boś gotów się przyczepić, że sam sobie zaprzeczam (to typowe u was) - poprzednio pisałem domyślnie, że nie mogę Balcerowicza zrozumieć jako ekonomisty. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gm Re: Nie chodzi? IP: *.net 31.10.06, 13:25 Nie porównuj Polski z okresu Balcerowicz do USA z jakiegokolwiek okresu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: BZ Gdzie mu sie udawalo IP: *.dip.t-dialin.net 31.10.06, 10:16 dze spojrzec na deficyty budzetowe lat 97-00 w relacji do PKB, to mialy byc sukcesy???? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Michał Re: Gdzie mu sie udawalo IP: 193.109.212.* 31.10.06, 11:44 A czy nie pamiętasz, że UW miała zbyt małe poparcie żeby rządzić samodzielnie wtedy??? Balcerowicz musiał rządzić tak jak mu AWS pozwalał. Te deficyty to było to na co się zgodził AWS. A już wtedy pamiętam jak Balcerowicz mówił, że będzie źle bo rynek rosyjski pada i duża część naszego eksportu na wschód musi zostać przestawiona na zachód. Reform mu nie pozwolono zrobić więc czemu go teraz wszyscy tak oskarżają o co tylko się da???? Naprawdę wydaje mi się, że większość osób krytykujących ma zbyt małą wiedzę, żeby sobie wyobrazić co by było gdybyśmy nie mieli tak restrykcyjnej polityki monetarnej!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: BZ Moja babcia mawiala, jesli nie potrafisz nie pchaj IP: *.dip.t-dialin.net 31.10.06, 11:48 sie na afisz. Skoro nie mial wplywu to za co bral pieniadze, za usmiech???? Czemu bral publiczne pieniadze za nic nie robienie??? Gdybym tak jak Balcerowicz uwazal, ze deficyt budzetowy jest zly, to nie zwikszlabym go swoja pensja, skoro mialbym sowadomosc, ze moja dzialanosc w rzadzie nie tworzy zadnej wartosci dodanej dla spoleczenstwa, prawda? Odpowiedz Link Zgłoś
swoboda_t Re: Moja babcia mawiala, jesli nie potrafisz nie 31.10.06, 12:02 No i L.B. w końcu opuścił rząd a UW koalicję - przy wladzy zostali samo związkowcy z AWS i skończylo się wielką dziurąbudżetową i 20% bezrobociem, które zaczęło wyraźnie spadać dopiero po wejściu do UE. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: BZ Gdybys mial torche rozumu, to wiedzialbys, ze to IP: *.dip.t-dialin.net 31.10.06, 12:16 bezrobocie to nie zasluga zlego AWS, ktory przez rok porzadil bez "swiatlej UW" 20% bezrobocie to wynik boomu demograficznego lat 80-tych i braku reakcji ze strony rzadu na te sytuacje. Wynik zlej polityki gospodarczej prowadzonej przez lata 90-te, gdzie wladza wierzyla, ze rynek pracy sam sie ureguluje. w 2000 roku wraz z moim kolegoa napisalem do rzepy artykul, ze bezrobcie w Polsce przy braku zmian w polityce gospodarczej osiagnie 18-19%. W tym czasie Pan B bredzil o deficycie i inflacji, jakby to bylo wowczas glownym problemem Polski, bo nie przyszlo mu do glowy by jzajrzec do danych demograficznych. W tym czasie gdy ten mistrz puste slowa bredzil o deficycie budzetowym w researchach Deutsche Banku mozna bylo, ze w Polsce spada gwaltownie popyt wewnetrzny i konieczna jest poluzowanie polityki fiskalnej. W tym czasie w DB krajami Europy Srodkowo0-Wschodniej zajmowaly sie 4 osoby. Za jak wiedze placil Leszek B swoim przydupcom w ministerstwie finansow, ze tego nie zauwazyli, mimo wiekszego zespolu i lepszego dostepu do danych???? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Michał Re: Moja babcia mawiala, jesli nie potrafisz nie IP: 193.109.212.* 31.10.06, 12:08 Twoja wypowiedź jest bardzo stronnicza. Zawsze warto próbować! Przecież niewiele brakowało by te reformy przeprowadzić. Jakoś udało się dogadać UW z AWS-em. Choć okrojone to mogły wejść w życie ale zawetował je nasz ukochany prezydent Kwaśniewski. Balcerowicz potrafi, tylko my (społeczeńtwo) nie dajemy mu działać. Postaw się na jego miejscu. Mógł sobie spokojnie wykładać na SGH i doradzać jakimś firmom nie przejmując się niczym. Miałby spokojny żywot. Ale poszedł pod prąd i mimo wszelkiem przeciwnościom, lepperom i głupim hasłom walczy o coś dla Polski. Byciem prezesem NBP to naprawdę nie jest taka super fucha jak Ci się wydaje. W prywatnej firmie na pewno zarobiłby więcej i nie miałby na karku jakiś posłów Zawiszów czy innych megamózgów stale na niego nastających. Ja jestem mu wdzięczny, że robi to wbrew wszelkim przeciwnościom losu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: BZ W prywatnej firmie mialby wlascicieli, ktorzy IP: *.dip.t-dialin.net 31.10.06, 12:31 podziekowaliby mu za wspolprace po roku strat, co bylo udzialem wielu "Wybitnych" prezesow w sektore bankowym z tego pokolania w latach 2001-2003. Przepraszam jakie reformy? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mar Re: Gdzie mu sie udawalo IP: *.pl 31.10.06, 11:50 A czy nie pamiętasz, że UW miała zbyt małe poparcie żeby rządzić samodzielnie > wtedy??? Balcerowicz musiał rządzić tak jak mu AWS pozwalał. Te deficyty to był To jak na wojnie, to nie on Balcerowicz tylko AWS-owe "generały" winne ;) Odpowiedz Link Zgłoś
hecer Re: Gdzie mu sie udawalo 31.10.06, 12:32 A czego byś się spodziewał po 4 latach rządów lewicy? Niestety, tak to wyglądało że 93-97 to był okres wysokiej inflacji. Wpływy budżetu były więc wysokie, deficyt nie był groźny. Ale to doprowadzić musiało do stagflacji, inflacji i bezrobocia. Tzn ostatecznie to się nie stało, bo przyszedł AWS i zaczął reformy. Cztery największe reformy, bardzo kosztowne. Zwłaszcza emerytalna. No i jednocześnie uchwalono w konstytucji RPP i pierwsza rada zabrała się dziarsko za to do czego została powołana: utrzymanie wartości złotówki. I miała jeden instrument: stopy. Więc je wywindowała. I problem był taki że mimo bardzo wysokich stóp inflacja spadała bardzo powoli. pl.wikipedia.org/wiki/Grafika:Polish_inflation.PNG No ale RPP wygrała z sejmem i prezydentem wojne o stopy i dzieki temu w koncu inflacja zaczela spadac. Mozna bylo sprobowac poluzowac stopy i RPP to zaczela. Ale zobaczcie na wykresie co sie stalo z inflacja: obnizka stop w 99 natychmiast przeniosla sie na wzrost inflacji. (luknijcie na stronie nbp po dane o stopach). I RPP wziela sobie te lekcje mocno do serca (moze za mocno). Stopy znow podniesiono i inflacja wreszcie spadla z 12 do normalnego poziomu ponizej 5%. Tylko ze niestety spadajaca tak szybko inflacja spowodowala zmniejszenie wplywow do budzetu. No wiec cena walki z inlflacja byla bardzo duza. Nie dosc ze zahamowany zostal popyt i inwestycje to jesczze rzad musial ciac wydatki i obnizac deficyt tym bardziej zmniejszajac popyt. Ale na tym polegalo chlodzenie. W przeciwnym razie nigdy bysmy sobie z inflacja nie poradzili. Nie zgadzam sie z BZ w tym ze on powoluje sie na polityke monetarna w krajach z niska inflacja: ze koszty chlodzenia sa za wysokie... Tylko ze o tym mozna mowic dopiero gdy ma sie normalna inflacje a nie taka jak mielismy w Polsce do konca ubieglego wieku. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: BZ Nim si zaczniesz nie zgadzac spojrz na koszyk IP: *.dip.t-dialin.net 31.10.06, 12:43 inflacyjny. To co sie dzialo w latach 99-2000 niewiele mialo wspolnegoe ze stopami, za to wiele z zachowaniem jednego z rynkow rolnych, zas geniusze z NBP nie zauwazyli ze maja do czynienia z cyklicznymi zmianami podazy na rynku miesa, ktory mial i ma spory udzial w koszyku inflacyjnym. Najpier zbyt silnie obcieli stopy, a potem niepotrzebnie jest zbyt mocno podniesli przez co dolozyli sie do zajechania wzrostu. Zreszta do tego to nawet sami sie przynali pare lat pozniej, ze nie byli w stanie odroznic zmian cen wynikajacych ze zmian podazy niezlaeznych od banku centrlanego od procesow inflacyjnych. Badacz, a inflacji bazowej slyszales kiedys? Odpowiedz Link Zgłoś
hecer Re: Nim si zaczniesz nie zgadzac spojrz na koszyk 31.10.06, 13:04 Zgadza się z tym że za wcześnie obcięli. A że potem podnieśli za wysoko to może być a może nie, nie wiem. Ale ty twierdziłeś co innego wcześniej: że stopy w ogóle były za wysokie a z inflacja walczyć nie bylo potrzeby. I że chłodzenie było wielkim błędem, że bezrobocie, kryzys, że deficyt - i że to wsyztsko wina Balcerowicza. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: BZ Stwierdzilem ,ze stopy NBP przez dlugie lata IP: *.dip.t-dialin.net 31.10.06, 13:56 byly na zbyt wysokim poziomie i ze sacrifice rate mogloby byc dla Polski nizsze, gdyby nie ludzie pkroju Balcera, ktorzy nawolywali i podejmowali decyzje utrzymujace tempo wzrostu gospodarki ponizej poziomu potencjalnego. Trzeba troche myslec, a nie powtarzac po gazetach. Ja nie obarczam go wyulaczna wina, ale czynie go opdpowidzialnym za czyny i lobbing w mediach nie sprzyjajacy zrownowazonemu rozwojoiw gospodarczemu. Zbyt szybkie zbijanie inflacji, bo nie rozumial i nie rozumie, ze pewne procesy inflacyjne sa wmotowane w proces doganiania (Samuelson-Balassa efect, wyrownywanie cen surowcow i energii, zmiany podatkowe, wysoka podartnosc na szoki podazowe, czy obecne zmiany na rynku pracy, ktore w sporej mierze wynikaja ze zmiany w jej podazy, a nie z wzrostu popytu i agresywna polityka monetarna doprowadzi do duzych strat w sferze realnej przy umiarkowanym sukcesie w walce z inflacja). A Balcerowicz przez lata opowiadal, ze na to pomoze restrykcyjna politka fisklana i monetarna. A dzis manipuluje danymi wmaiwajac, ze potrzeby pozyczkowe to to samo co deficyt Odpowiedz Link Zgłoś
hecer Re: Nim si zaczniesz nie zgadzac spojrz na koszyk 31.10.06, 13:09 Ciekaw jestem czy też oni się przyznali że nie rozróżnili szoku podażowego od procesów inflacyjnych najpierw, czy dopiero gdy ty im pokazałeś że nie odróżniaja? Ciekaw jestem w ogóle kto na to wskazał. Pewnie się pomylili. Ale kierunek był ogólnie dobry: walka z inflacją za cenę schłodzenia. Nie czaję, z jednej strony masz mądre argumenty, z drugiej dokładasz demagogię i ideologię. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: BZ Ogolny kierunek byl dobry????? IP: *.dip.t-dialin.net 31.10.06, 13:59 PAre lat temu w jednym teatrze w Moskwie grupa Czeczenow wziela zakladnikow, do akcji przystapily rosyjskie jednostki specjalne i wystrzelaly i wytruly terrorystow i przy okazji znaczna czesc zakladnikow, to samo bylo w Bieslanie. Tam tez kierunek byl dobry. Szczytny cel, walka z terroryzmem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: BZ Tak ja im to wskazalem, w pewnym sensie ja IP: *.dip.t-dialin.net 31.10.06, 14:01 bo bralem wtedy udzial w paru konferencjach na ten temat. Gdzies tak kolo 2002-2003 roku Rostai walnal sie w cyc na pewnym spotkaniu, przyznajac przesadzilismy. Ti chcialebym dodac, ze nie zmiania to faktu, ze ma mtego pana z zkretacza i zlodzieja, ale to za sprawa jego numerkow w relacjach NBP BIS i udziale w aferze WGI Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Komandor Gruzeł Re: Wsłuchiwałem się już nie raz IP: *.bnet.pl 31.10.06, 10:47 > Lepper jest lepszym. Człowiek, który jest ustawiany na cokole jako guru od > ekonomii, powinien wypowiadać się jak ekonomista (jakieś fachowe terminy) Ach fachowe terminy. No tak. Czy jak powiem "fasada zdalnego interfejsu usługi webowej działającej w izolowanym kontenerze j2ee" to jestem fachowcem? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ratio Re: Wsłuchiwałem się już nie raz IP: 81.219.116.* 31.10.06, 10:58 Jak ty go teraz nie rozumiesz kiedy mówi jak do głąba kapuścianego to jak chcesz zrozumieć kiedy zacznie używać fachowych terminów... Może chodzi ci tylko o zwykłe zadecie, króre posłowi Zawiszy pozwala nauczyć się kilku terminów ekonomicznych i twierdzi że jest największym specem od ekonomii i krytykuje profesorów ekonomii uznanych na świecie. Wot PiS... Odpowiedz Link Zgłoś
mut Re: A jakie masz wykształcenie? 31.10.06, 10:11 > Może zwyczajnie nie rozumiesz o czym Balcerowicz do ciebie rozmawia? "rozmawia do ciebie" ?? No cóż... z Twojej znajomości gramatyki wnoszę, że Twoje wykształcenie nie jest zbyt wysokie.... Odpowiedz Link Zgłoś
tricolour Moje jest wysokie... 31.10.06, 10:15 ... do tego stopnia, że potrafię zapamiętać kabaretowy fragment. Tobie się nie udało, albo nie potrzebujesz także takiej rozrywki... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mar Balcerowicz to twój bożek,i do ciebie przemawia IP: *.pl 31.10.06, 11:17 Zostań kapłanem ;) Otwórz świątynie ,zbieraj datki Odpowiedz Link Zgłoś
e-4l Re: A jakie masz wykształcenie? 31.10.06, 10:28 do ciebie rozmawia? ------------ to jest zwrot z kabaretu, używany przez małolaty i nie tylko. A co do Balcerka to: kapelusz z głowy. Potęga. A propos, mam wyższe wykształcenie. Odpowiedz Link Zgłoś
niestaly_czytelnik Re: A jakie masz wykształcenie? 31.10.06, 10:34 e-4l napisał: > do ciebie rozmawia? > ------------ > to jest zwrot z kabaretu, używany przez małolaty i nie tylko. To wystarczy zrobić odwołanie z gwiazdką i wyjaśnieniem - taki wykształcony, a nie zna zasad pisania tekstów. Bo nie każdy musi znać kretyńską twórczość tzw. kabaretów. > A co do Balcerka to: kapelusz z głowy. Potęga. Potęga chamstwa i niekompetencji - wszak nie darmo jest "najbardziej nielubianą osobą publiczną" według sondaży, które i tak zawyżają na jego korzyść. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Komandor Gruzeł Re: A jakie masz wykształcenie? IP: *.bnet.pl 31.10.06, 10:53 > nie zna zasad pisania tekstów. Bo nie każdy musi znać kretyńską twórczość tzw. > kabaretów. Jesteś bardzo agresywny. O co chodzi? Ktoś Cię skrzywdził? > Potęga chamstwa i niekompetencji Chamstwa? Poproszę cytaty z chamskimi wypowiedziami Balcerowicza. Niekompetencji? Poproszę cytaty, w których dowodzi nieznajomości tematu. Ty wysuwasz zarzuty, więc na Tobie leży ciężar dowodzenia, że są prawdziwe. > wszak nie darmo jest "najbardziej nielubianą osobą publiczną" według sondaży No tak. "Miliony much nie mogą się mylić". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: BZ Logiczny jak Balcerowicz IP: *.dip.t-dialin.net 31.10.06, 11:15 "Pytany o rezygnację Polski z części ekonomicznej suwerenności, jaką jest możliwość decydowania o stopach procentowych, Balcerowicz wyjaśnił, że jeśli państwo jest nieograniczone, to zagraża wolności jednostki. - Państwa nieskrępowane bardzo szkodzą ludziom i dlatego trzeba je ograniczać - powiedział. - Jednym ze sposobów racjonalnego, dobrego dla ludzi ograniczania państw, jest zawieranie rozumnych traktatów." zrodlo: gospodarka.gazeta.pl/gospodarka/1,33181,3712062.html Moje pytanie brzmi, czy oddanie polityki monetarnej innemu decydentowi, bo to jest wlasnie rozwnoznaczne z wejsciem do strefy euro zwieksza wolnosc jednostki w kategoriach o jakich mowi Balcer??? Niby jak??? W dalszym ciagu kontrola stop procentowych jest w rekach panstwa. Rozumuja w kategoriach Balcerwicza wniosek brzmi gorzej, bo obywatel ma mniejszy pwlywm na mometrane wladze we Frankfurcie niz w Polsce. Takie przesuniecie to wieksza centralizacja wladzy. A rzekomo przeciw temu wystepuje Balcerowicz w swojej wypowiedzi. On nie jest w stanie utrzymac wewnetrznej spojnosci swoich wypowiedzi. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Michał Łatwo jest rzucić lotne hasło IP: 193.109.212.* 31.10.06, 12:21 Łatwo jest rzucić lotne hasło - "tracimy suwerenność ekonomiczną". Dużo trudniej dobrze zrozumieć co za tym wszystkim właściwie stoi. Niezależność banku centralnego od polityków jest jednym z największych dorobków demokracji. Otóż politycy są wybierani na 4 letnie kadencje. Ewentualnie mogą się ubiegać o reelekcje. To oznacza, że myślą (z wybitnymi wyjątkami) w kategoriach 4 najbliższych lat. Rozdają pieniądze, żeby zostać znowu wybranym. Niezależność RPP sprawia, że mają granicę tego rozdawania. W takim sensie rezygnacja z części suwerenności jest jak najbardziej ok. A co do EURO to Unia, choć uważam ją za b. socjalistyczną, to przez kilkadziesiąt lat wyprawcowała mechanizmy takie jak kontrola długu w stosunku do PKB oraz inflacji. Jestem gotów zrezgynować z części suwerenności, żeby się poddać dyscyplinie i tym mechanizmom podlegać. To, że te mechanizmy zdają egzamin widać po zamożności i łatwości życia w tych Państwach. A to, że ich brak jest b. szkodliwy widać po Pańśtwach takich jak Białoruś, Korea Płn, Kuba czy Boliwia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: BZ Porownywanie Bialorusi z Niemcami IP: *.dip.t-dialin.net 31.10.06, 12:37 to niesmaczny zart. Jesli nawet w krajach tych obecna sytuacja jest wynikiem ssamodzielnyc decyzji tych spoleczenstw to co najwyzej od 15 lat, po 60 latach rabunku przez system komunistyczny, wiec prosze nie stosujs takiej argumentacji. Czemu nie porownasz z Korea Pld, gdzie rzad nie wprowadzal zadnych liberalnych reform, a zamiast tego prowadzil polityke ochrony wlasnego rynku i po 60 latach od wojny z jednego z najbiedniejszych panstw jest liderem gospodarczym. Mechanizmy dyscyplinujace finanse publiczne w Unii?? Wejdz na strone OECD i sprawdz sobie gdzie leczy Polska na skali dlug publiczny do PKB, a gdzie rozwiniete panstwa Europy??? Jak chcesz rozmawiac od niezleznosci banku centrlanego to zacznij od artykulu www.federalreserve.gov/boarddocs/speeches/2000/20001024.htm, a potem porownaj sobie z sytuacja NBP. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Michał Równowaga!!!! IP: 193.109.212.* 31.10.06, 13:03 Wskazany przez Ciebie link nie działa - a chętnie poczytam jakbyś miał jakiś inny. Co się zaś tyczy ekonomii. Nie mam wykształcenia w tej dziedzinie ale na zdrowy rozsądek czuję, że jest dobrze jak jest równowaga. Politycy mają przeciwny interes do RPP. Dlatego wzajemny ich nacisk na siebie przy jednoczesnej niezależności dla mnie jest gwarancją, że w żadną stronę nie będzie przegięcia. Jakby dać politykom wpływ na stopy procentowe albo prezesowi NBP (który ma dbać o inflację) wpływ na prawo czy budżet to równowaga zostanie zachwiana i w końcu dojdzie do patologii. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: BZ Re: Porownywanie Bialorusi z Niemcami IP: *.dip.t-dialin.net 31.10.06, 14:03 www.federalreserve.gov/boarddocs/speeches/2000/20001024.htm Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: BZ JA mu dam nie dzialac temu linkowi ;-) IP: *.dip.t-dialin.net 31.10.06, 14:05 www.federalreserve.gov/boarddocs/speeches/2000/20001024.htm Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: BZ Re: Porownywanie Bialorusi z Niemcami IP: *.dip.t-dialin.net 31.10.06, 14:14 skopiuj go bez przecinak na koncu, bedzie chodzil Tam jest wlasnie o rownowadze W Polsce wladza jest kontrolowalna przez mechanizmy parlamentarne, wyborcow, a NBP jest niekontrolowalne wcale. W USA prezes spowiada sie przed kongresem, w anglii przed ministrem finansow. W New Zeland musi dogadac sie z minfin czy premierem (nie pamietam juz teraz, ale mozna znaleazc na stronie central bank o new zeland) w sprawie celu inflacyjnego, jak sie nie dogadaja obaj podaja sie do dymisji. W polsce NBP wzyznacza sobie cel, realizuje go, ma pelna niezaelznosc instrumentow (to akurat jest standard cywilizacyjny, w przeciwienstwie do pozostalych elementow niezaleznosci), sam sie z tego ocenia i sam po sobie gasi swiatlo, a jak parlament chce go wezwac do to se moze na gwizdac, bo u nas prezes odpowiada przed bogiem i historia, no chyba, ze za kradziez olowka, bo za polityke juz nie. Czy wyobrazasz sobie, ze w demokratycznym panstwie jest wladza, ktora po wybraniu nie podlega kontroli spolecznej, do tego jest to wladza wybrana niebezposrednio. Wedlug mnie przeczy to istocie demokracji. W USA zrobili tak, jestes niezalezny, masz dluga kadencje, na tyle, zeby byla dluzsza niz cykle gospodarcze, ale nikt nie pozwoli Ci odmowic staniecia przed kogresem, to jest Twoj psi obowiazek jako prezesa FED. A u nas sadzajac Cie na stolek na 6 lat i robisz co chcesz. Do tego wladza prezesa FED jest io niebo mniejsz niz prezesa NBP, jest on bardziej zalezny od rady gubernatorow, ktorzy co prawda sa powylwani co 14 czy 16 (tez juz dokladnie nie pamietam) lat, ale co dwa lata jeden jest wymieniany, dzieki temu spoleczenstwo ma plynny i biezacy wplyw na polityke moentarna poprzez wybierane wladze. To jest spora roznica Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: 123456 Bz pytanko so Ciebie. IP: *.chello.pl 31.10.06, 14:22 wreszcie ktoś rozsądnie rozprawia sie z mitem Balcerowicza gratulacje;) ale ja w sprawie budżetu: nie sądzisz,ze problemem nie sa wydatki tylko sposób emisja pieniądza i dzieki temu narastajace zadłużanie ? za Rossakiewiczem: "Jak dzisiaj pojmuje się monetyzację? Jak się ją przeprowadza i dlaczego jest to niewłaściwe? Dzisiaj większość ekonomistów traktuje monetyzację jako zło, czasami konieczne, ale takie, którego lepiej unikać. Monetyzację utożsamia się z emisją pustego pieniądza i z hiperinflacją; dokładnie w myśl ubogiej interpretacji twierdzenia Ricardo (kiedy V i T jest stałe, wówczas DM=DP). Takie podejście do monetyzacji sprawia, że utożsamia się ją z podatkiem inflacyjnym, którego lepiej unikać, tracą bowiem wówczas głównie właściciele zgromadzonego kapitału. Tymczasem sytuacja, w której monetyzacja równa się podatkowi inflacyjnemu jest przypadkiem skrajnym spośród wielu możliwych. Monetyzację traktuje się czasami jako „monetyzację długu”; czyli deficytu budżetowego; rzekomego długu, który powstał w wyniku niegospodarności rządu lub narodu. W tym przypadku odwraca się prawdziwe ekonomiczne zależności. Deficyt budżetowy powstaje bowiem z powodu braku monetyzacji przyrostu dóbr (wzrostu PKB). Licząc budżet liczy się koszty pracy; koszty edukacji, służby zdrowia, administracji, ale w ogóle nie liczy się (nie monetyzuje) przyrostu produkcji, który jest rodzajem zysku; efektem pracy całego społeczeństwa. Brak takiej pozycji w budżecie, poprzestawanie na zbieraniu podatków, które uszczuplają zasoby finansowe ludności, to podstawowa wada obecnej koncepcji budżetu. Takie rachunki prowadzą nieuchronnie do deficytu. (Każda firma gdyby miała taką księgowość wykazywałaby jedynie straty). Właściwe liczenie budżetu należy zacząć od wpisania po stronie wpływów monetyzacji przyrostu produkcji, dopiero później kwotę z monetyzacji można uzupełnić podatkami od firm i od ludności. Ortodoksyjne trzymanie się przez bank centralny negatywnej wykładni emisji- monetyzacji prowadzi do braku jakiejkolwiek emisji. Dochód banku centralnego odprowadzany do budżetu z tytułu prawa do emisji pieniędzy, (co nazywane jest senioratem), zostaje wówczas ograniczony do wpływów z oprocentowania rezerw dewizowych oraz z oprocentowania kredytów dla banków komercyjnych. Są to niewielkie pieniądze nie pokrywające wartości przyrostu dóbr i nie będące faktyczną monetyzacją. Brak emisji-monetyzacji zastępowany jest zaciąganiem długu w bankach prywatnych. Długi te zaciągane są w dużym stopniu na pokrycie tzw. deficytu budżetowego. Tak oto (najprawdopodobniej rzekomy) dług wewnętrzny wynikający z braku monetyzacji, staje się powodem zaciągania nowych i już prawdziwych długów zewnętrznych. Te długi a raczej same odsetki od nich, spłacają wszyscy podatnicy. Brak monetyzacji staje się przyczyną rzeczywistego zadłużenia państwa, a monetyzacja prawdziwym nań lekarstwem. Brak monetyzacji przyrostu PKB, obok innych ważnych czynników, sprawia, że wydatki ludności są coraz częściej pokrywane z zaciąganego kredytu. Prywatne banki komercyjne wypełniają pustkę monetyzacyjną, emitując długi zamiast pełnowartościowych pieniędzy, których nie trzeba zwracać. Rezygnacja z rzetelnego senioratu przez bank centralny czyni miejsce dla lichwy i powoduje coraz większe zadłużenie społeczeństwa. Na każdą wyemitowaną złotówkę przypada kilka złotych oprocentowanego długu. W ten sposób pieniądz dłużny wypiera pieniądz pełnowartościowy; pompuje go z rynku do banku. Zamiast hipotetycznej hiperinflacji pojawia się rzeczywiste hiperzadłużenie. Prawo do senioratu lekarstwem na hiperzadłużenie Zadłużenie społeczeństw jest dzisiaj charakterystyczną cechą państw Europy i Ameryki. Uwarunkowane to jest oczywiście rodzajem systemu finansowego, jaki w nich panuje. Strukturalna wada obecnego systemu polega na tym, że prawo do emisji pieniądza (seniorat), zapisane w konstytucjach dla narodowego banku centralnego (w Polsce dla NBP) jest omijane lub realizowane zdawkowo. Nasz obecny system finansowy promuje banki prywatne. Jest tak ukształtowany, że inicjatywa emisyjna - wbrew zaleceniom konstytucji - przechodzi na prywatne banki komercyjne. To one mają prawo kreacji pieniędzy dłużnych poprzez procedury kredytowe, a my przy braku pieniądza pełnowartościowego jesteśmy zmuszeni korzystać z kredytów. Lekarstwem na taką praktykę jest upomnienie się o prawo do senioratu. Bank centralny nie jest autonomiczny w tej dziedzinie. On realizuje prawo narodu, a jeżeli go nie realizuje, można go podać do sądu. Stało się tak we Włoszech. Sędzia Cosimo Rochira z Lecce, wydal wyrok zobowiązujący Bank Włoski, (część ESBC), do zwrotu - jednemu z członków Adusbef (organizacja obrony konsumentów) - bezprawnego przychodu z senioratu, ustalonego ekspertyzą techniczną na sumę 87 euro na głowę każdego obywatela włoskiego. Bank Włoski, (prywatna instytucja finansowa), jest zobowiązany wypłacić obywatelom 5 miliardów euro tytułem bezprawnego korzystania z prawa do senioratu. W Polsce, której konstytucyjnym celem jest wspólne dobro wszystkich obywateli (Patrz art. 1 Konstytucji), NBP powinien być zobowiązany do emisji- monetyzacji dóbr. Jeżeli tego nie robi i przenosi ten przywilej na banki prywatne moim zdaniem łamie konstytucyjne prawo. Brak zapisu o obowiązku emisji- monetyzacji nic tu nie zmienia. Cele konstytucyjne Rzeczypospolitej Polskiej zobowiązują NBP do dbałości o dobro wszystkich obywateli. A już jawnym łamaniem prawa jest odstępowanie NBP od zasady wyłączności przywileju emisji i cedowanie jej na prywatne instytucje finansowe. Taka praktyka bankowa jest sprzeczna z Konstytucją R.P. Prawo do senioratu przysługuje w istocie wszystkim obywatelom, co można wywieść z art. 2, 3, 4 Konstytucji. Pieniądz polski jest prawną własnością całego Narodu, bez względu na proporcje jego rozłożenia wśród konkretnych obywateli, którzy go używają, (ale nie mają np. prawa niszczyć, co mogą zrobić np z własnym telewizorem czy samochodem). Realizacja prawa wynikającego z senioratu, zasilanie budżetu kwotą z mone-tyzacji przyrostu dóbr może być lekarstwem na brak pieniędzy. Innym rozwiązaniem może być wypłacanie ludziom cząstkowej kwoty z monetyzacji przypadającej na każdego obywa-tela. Przyrost masy monetarnej proporcjonalnie do wzrostu ilości towarów zwiększa efek-tywny popyt, ułatwia skuteczne gospodarowanie i przyczynia się do wzrostu poziomu życia. www.demokracja-finansowa.pl/df01.htm Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Grzesiek Re: Balcerowicza nie lubią populiści i nieuki IP: 194.75.37.* 31.10.06, 11:13 bo mowi rzeczy ktorych nie rozumieja i czesto nie chca rozumiec. Kto by tam sie przejmowal deficytem? Lepiej napozyczac jeszcze kasy, nasze dzieci to splaca, hehe ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: BZ A Ciebie nie lubi nawet wlasna matka hahahaha IP: *.dip.t-dialin.net 31.10.06, 11:30 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Michał Komentarz niskich lotów IP: 193.109.212.* 31.10.06, 14:07 Ten komentarz nie przystoi osobie na poziomie. Po poglądach gospodarczych wydawało mi się, że rozmawiam z kulturalnym rozmówcą. W każdym razie dziękuję za linka. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: BZ Komentarz niskich lotów - owszem na poziomie IP: *.dip.t-dialin.net 31.10.06, 14:16 mojego interlokutora, ktory stierdzil, ze Balcera nie lubia tylko populisci i ktos tam. Moj byl przynajmniej smieszny. Zapomnialem ze posiadanie poczucia humoru nie przystoi profesjonaliscie, wybaczcie internauci hihihi Odpowiedz Link Zgłoś
e-4l Re: A jakie masz wykształcenie? 31.10.06, 11:53 niestaly_czytelnik napisał: wszak nie darmo jest "najbardziej nielubianą osobą publiczną" według sondaży, które i tak zawyżają na jego korzyść. ------------ Sondaży robionych pośród moherowych beretów i w radio co ma brzydką twarz. W moim otoczeniu p. Balcerowicz cieszy się ogromnym szacunkiem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ssssssssss Re: Balcerowicz IP: *.gazownia.pl 31.10.06, 10:10 Może pochwalisz się osiagnieciami naukowymi. Odpowiedz Link Zgłoś
niestaly_czytelnik Re: Balcerowicz 31.10.06, 10:26 Nie jestem zawodowym naukowcem i nie muszę chwalić się żadnymi osiągnieciami, żeby krytykować Balcerowicza - mamy podobno wolność słowa, czyż nie totalitarysto? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sssssss Re: Balcerowicz IP: *.gazownia.pl 31.10.06, 10:40 Jeżeli krytykujesz to musisz mieć argumenty i wolnosć słowa nie ma tu nic do rzeczy. Odpowiedz Link Zgłoś
japj Re: Balcerowicz 31.10.06, 10:46 Zawodowym naukowcem? A jakich nauk - biologii, chemii, itp. Zanim cos napiszesz to może pomyśl. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mg wawa żeby krytykować ekspertów trzeba mieć kompetencje IP: *.sgh.waw.pl 31.10.06, 16:38 Ty takowych nie posiadasz i sam się do tego przyznajesz. Mi by do głowy nie przyszło krytykować Religę w zakresie kardiologii, ale jakoś się tak ułożyło że w zakresie polityki monetarnej każdy niewykształcony ch-m jest mundrzejszy od Balcerowicza, który jest od was o całe lata świetlne do przodu w tym obszarze wiedzy. Odpowiedz Link Zgłoś
carnivore69 Re: Balcerowicz 31.10.06, 10:34 Zupelnie neutralne pytanie: a jakie publikacje ma Balcerowicz? (W czasopismach naukowych, nie popularyzatorskich i raportach roboczych.) Pzdr. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: BZ Widziales te ksiazki????? IP: *.dip.t-dialin.net 31.10.06, 10:49 To jest publicystyka na poziomie Gadomskiego. Pojedz do NBP, albo na SGH wejdz do biblioteki o popros o pozycje Balcerowicza. Potem wejdz na strone www.nber.org, www.imf.org, cepr czy jakakolwiek strone zawirajaca profesjonalne publikacje ekonomiczne. Potem porownaj sobie warsztat tego Gamonia Balcerka, z tym co robi sie we wspolczesnej ekonomii. Balcerowicz to taki ekonomista, co nawet pochodnej nie potrafi policzyc. To jest takie pleplanie, co sie dziadkowi wydaje. naukowiec z gazety wyciety Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ssssssssss Re: Widziales te ksiazki????? IP: *.gazownia.pl 31.10.06, 10:56 A ty co następca Lange ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: BZ klopot w tym, ze dzis nawet w Polsce znajdziesz IP: *.dip.t-dialin.net 31.10.06, 11:04 na przyzwoitej uczelni lepiej wyksztalconego ekonomicznie studenta 5 roku niz Balcerowicz, a musisz pamietac, ze polskie uczelnie ekonomiczne to 5-liga. I to jest wlasnie recenzja umiejetnosci Towjego guru Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Grzesiek Re: klopot w tym, ze dzis nawet w Polsce znajdzie IP: 194.75.37.* 31.10.06, 11:11 tylko ze twoje poglady wyznawali kolesie w stylu Stefana Kurowskiego, Smietanki, eksperci Radia Maryja albo cala lewicowej ekipy od SLD do PiS. To tez nie jest specjalnie dobra rekomendacja. Moze jednak odnioslbys sie do rzeczy - jest w Polsce za duzo wydatkow czy nie? jest za duzy deficyt czy nie? rzad pozycza za duzo kasy na bezsensowne wydatki czy nie? mamy stabilna walute czy nie? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sssssss Re: klopot w tym, ze dzis nawet w Polsce znajdzie IP: *.gazownia.pl 31.10.06, 11:12 To jakiś żart ? Bo wychodzi , że jakiś niedouczony profesorek uczy - o ile może jeszcze czegokolwiek nauczyć - madrąli 5 roku. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Grzesiek Re: klopot w tym, ze dzis nawet w Polsce znajdzie IP: 194.75.37.* 31.10.06, 11:27 nie pierwsza osoba chce zablysnac krytyka Balcerowicza. O wszystkich poprzednich jakos historia zapomniala ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: BZ Zadaj sobie proste pytanie, czy krytyka zbyt duzeg IP: *.dip.t-dialin.net 31.10.06, 11:37 o dlugu ma sens. Wyobraz sobie przedsiebiorstwo. Czy bledem przedsiebiorstwa jest zadluzyc sie? Czy bledme jesty zadluzyc sie w ogole, czy tez beldem jest zadluzyc sie by wydawac pieniadze na nietrafione inwestycje. Wez sobie za przyklad korporacje czasy dotcom-ow i. Wiele z nich bylo finansowanych dlugiem, tzw obligacjami smieciowymi i wiele upadlo, ale czy powodem upadku bylo samo istnienie dlugu, czy zle jego zainwestowanie. W koncu Google, Amazon, to doskonale, zarabiajace na siebie firmy. Krytyka Balcerowicza pt' dlug publiczny jest zly jest bez sensu. To samo mowili o polityce Busha, ze gorzna dla budzetu, a po kilku latach okazalo sie, ze dzieki temu USA rozkrecily gospodarke i maja wysokie dochody podatkowe. Nie sam dlug jest zly, lecz sposob jego wydawania, a Balcerowicz od lat powtarza brednie o tym, ze dlug za duzy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Grzesiek Re: Zadaj sobie proste pytanie, czy krytyka zbyt IP: 194.75.37.* 31.10.06, 13:40 akurat o tym Balcerowicz tez mowil. Panstwo z natury rzeczy jest gownianym przedsiebiorstwem, wiec powinno pozyczac jak najmniej zeby jak najmniej glupio wydawalo. Czepiasz sie a i tak wiadomo o co chodzi. Bush nie zwiekszyl wydatkow tylko obnizyl podatki. Polskie rzady podnosza podatki i wydatki, wydaja duzo i bez sensu a narod sie cieszy i wini Balcerowicza. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: BZ Re: Zadaj sobie proste pytanie, czy krytyka zbyt IP: *.dip.t-dialin.net 31.10.06, 14:22 Poczytaj o tym co zrobi BUSH niz zaczniesz sie wypowiadac. W sensie ekonomicznym wzrost wydatkow moze byc redukcja podatku, to kwestia prawna. Spojrz na to w ten sposb, moze dofinansowaywac niskowydajnych na dwa sposoby. Podniesc kwote wolna (obnizyc dolna stake podatkowa). Lub dac subwencje, rodzaj stypendium takiemu pracownikowi. Efekt ekonomiczny dokladnie ten sam i dla budzetu i dla benficjenta i dla rynku pracy, a w budzecie bedzie to obnizenie wplywow podatkowych lub wzrost wydatkow Odpowiedz Link Zgłoś
carnivore69 Re: publikacje 31.10.06, 10:54 To widzialem, ale tam zadnego czasopisma nawet klasy B nie przyuwazylem. Pzdr. Odpowiedz Link Zgłoś
zygmund Re: Balcerowicz 31.10.06, 10:49 > lat, nie usłyszałem od niego żadnej merytorycznej wypowiedzi. Jeżeli już No to się naucz czytać. Ten komentowny artykuł przeczytałeś? Co z niego zrozumiałeś? Z czym się nie zgadzasz? Dlaczego się nie zgadzasz? Jakie są prognozy inflacji wg. twojego modelu? Dlaczego uważasz, że twój model lepiej przewiduje inflację od tego używanego w NBP? Kto wg. ciebie ma lepsze zrozumienie ekonomii od Balcerka i dlaczego tak uważasz? Nie wiem gdzie się tyle lęgnie specjalistów od wymyślania różnych nienawistnych określeń na Balcerowicza. Moja teoria jest taka: Balecerek jest skromny, niezależny, nieumoczony, nikomu nie próbuje się przypodobać, a pomimo to odniósł wielkie sukcesy. Rzeczywiście nic tylko zgnoić skurczybyka. Polacy nie lubią takich co się wywyższają. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: BZ Re: Balcerowicz IP: *.dip.t-dialin.net 31.10.06, 10:58 Nie trzeba byc Da vincim by byc krytykiem sztuki. To po pierwsze. Po drugie spojrz jak glosowal Balcerowicz w latach 2000-2004 i co mowil. Straszyl odbiciem inflacji opowiadal o koniecznosci utrzymywania stop na wysokim pziomie, a inflacja spadal, produkcja przemyslowa spadala, a bezrobocie roslo. Oczywiscie polityka monetarna nie jest jedynym elementme w takiej sytuacji. Lecz gdy, jest prowadzona dosc luzna polityka fisklana, a taka prowadzili SLD-owcy, a inflacja i tak gwaltownie spada przy spadku aktywnosci w sferze realnej to dosc oczywiste jest, ze polityka monetarna jest zbyt restrykcyjna, a za nia odpowiada ten gamon. Tak na marginesie na polityke fiskalna tez wtedy narzekal, ze za luzna. Modele inflacyjne NBP slyna z tego, ze nie trafiaja w cel. Jakim cudem srednia oczekiwana analitykow bankowych jest lepsza niz to co robi NBP. Po co w takim razie NBP zatrudnia setki ludzi i kupuje uslugi za grube miliony dla zespolow, ktre sa w stamie wygenropwac gorsze prognozy niz 1-4 osobowe zespoly analityczne bankow komerycjnych??? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zoltek Re: Balcerowicz IP: *.ip.fastwebnet.it 31.10.06, 12:42 niestaly_czytelnik - Balcerowicz wyluszczyl co wedlug niego jest nie tak i jakie sa zagrozenia (to wywiad dla gw, trudno zeby ci w nim wyprowadzal modele ekonomiczne) ty za to wspomniales cos o bakach i o swoim powazaniu - nie jestem pewnie komu brakuje argumentow merytorycznych ;PPP Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rusell5 Re: Balcerowicz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.10.06, 13:36 Zgadzam się z "niestałym" .I chciałbym przypomnieć , co powiedział profesor ekonomii (sic!)Balcerowicz na Uniwersytecie Pozn. w maju br. do studentów : ...zbyt wysoka i sztywno utrzym. pł. minimalna hamuje rozwój gospodarczy w Polsce i w rejonach o duży bezrobociu powinna być swoboda w tym zakresie...Genialne ,np. szukasz pracy ,a w firmie mówią ,no wie Pan/Pani zasadniczo pracy nie mamy ale , za 250zł może pan przyjść .Aha ,12godz. dziennie. Oto klucz do rozwoju , jaki podaje nam "guru" Balcerowicz.Żygać mi się chce gdy widzę lub słyszę tego gościa , a tak już jest od 16 lat !!! Zapytajcie tych ,co wyjechali na wyspy czy z miłości do Balcera wyjechali? Odpowiedz Link Zgłoś
kitikitik Re: Balcerowicz 31.10.06, 14:33 Bardzo dobre masz wykształcenie. Ja tak samo sądzę o dziadku balcerku. Stary, zgnuśniały, niedouczony i jeszcze do tego zmęczony przez sklerozę nieudacznik. On nawet chyba nie wie ile zarabia, przyczyniając się tym do powstania inflacji. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: EKKO Re: Balcerowicz IP: *.range81-152.btcentralplus.com 01.11.06, 15:16 To jest kukla wystawiona przez kapital sluzacy zapasci polskiej gospodarki, banaly typu ze inflacja wzrosnie, przeciez to plan balcerowicza doprowadzil do inflacji 1000% w latach 90. Ameryki nie odkryl ze trzeba zmniejszyc podatki, ze to i tamto. Uadlo mase firm bo schlodzil im mozliwosci rozwoju. Nie rozsmieszajcie mnie madrale, powtarzajacy czyjes cytaty i swoich madrych tatusiow. Ktory kraj o takim potencjale, z bylych krajow socjalistycznych jest tak zacofany gospodarczo jak POLSKA? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: marita Re: Balcerowicz: Rzeczywisty deficyt wyniesie 50 IP: 195.187.133.* 31.10.06, 13:06 Głupek jesteś! Nie dorosłeś do poziomu Balcerowicza. Mozesz mu najwyższej buty czyścić! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: BZ Puchaty co masz pretensje do czytelnika, ze Balcer IP: *.dip.t-dialin.net 31.10.06, 17:52 nie rozumie pojecia deficyt budzetowy Odpowiedz Link Zgłoś
sejmajnejm tylko kto Pana poslucha??? :/ 31.10.06, 09:32 tylko kto Pana poslucha??? :/ glos wolajacego na puszczy Odpowiedz Link Zgłoś
niestaly_czytelnik Kto? 31.10.06, 09:37 Większość Parlamentu za mną stoi :-) a Balcerowicz "nie ma poparcia jako kandydat na następną kadencję" buahhhhaaaaa! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: abst Re: Balcerowicz: Rzeczywisty deficyt wyniesie 50 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.10.06, 09:35 Pogadamy jak juz to wszystko pierdyknie. Wtedy pewnie będziesz pierwszym z tych co zaczną jęczeć. Odpowiedz Link Zgłoś
niestaly_czytelnik Co miało pierdyknąć 31.10.06, 09:39 to pierdykło w poprzednich latach. Włącznie z systemem edukacji. Teraz możliwa jest już tylko odbudowa tego, co zepsuliście. Balcerowicz musi odejść won! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: abst Re: Co miało pierdyknąć IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.10.06, 09:42 Tak ci się tylko wydaje. Kaczuchy chcą ręcznego sterowania NBP-em. Zuepłnie jak na Węgrzech. No to i skończy się tak jak na Węgrzech - płatną służbą zdrowia, oświatą itp. Imho i tak trzeba to zrobić, ale za rządów kaczystów najpierw się jeszcze dodatkowo zadłużymy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: LZ Re: Co miało pierdyknąć IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.10.06, 10:04 Jeffrey Sachs ("Plan Sachsa-Balcerowicza") oficjalnie przyznał, że eksperyment się nie powiódł. Czy pan prof. Balcerowicz zgłasza votum separatum? Nie słyszę? Odpowiedz Link Zgłoś
niestaly_czytelnik Ad rem. 31.10.06, 10:09 Dla ustalenia uwagi: na Węgrzech rządzi odpowiednik naszej koalicji PO-SLD. To chyba wszystko wyjaśnia. Gość portalu: abst napisał(a): > Tak ci się tylko wydaje. Kaczuchy chcą ręcznego sterowania NBP-em. Zuepłnie jak > Nie wiem, co oznacza "ręczne sterowanie", ale istnienie u nas ośrodka władzy, i to władzy finansowej, niezależnego od woli wyborców uważam za patologię demokracji. Podobnie jest zresztą z tzw. mediami: nie pamiętam, aby kiedykolwiek były demokratyczne wybory dziennikarzy na pełnione funkcje. I wszystko jest OK, tylko dlaczego te niedemokratyczne organy dziennikarskie roszczą sobie prawo do decydowania o wszystkich sprawach za polityków? Odpowiedz Link Zgłoś
kuku85 Re: Ad rem. 31.10.06, 10:15 ty masz ciagaty totalitarne, wiec nie wypowiadaj sie o demokracji... tzw. (przez ciebie) "wladze finansowa" wybieraja ci, ktorzy sa wybierani przez narod. podobnie zreszta jak wladze mediow publicznych. a media prywatne, jak np. "gw", moga robic co chca, w granicach prawa. i nikt jeszcze nie moze im mowic, co im wolno, a czego nie. ale moze niedlugo, ku uciesze takich jak ty, powstanie urzad cenzora. Odpowiedz Link Zgłoś
niestaly_czytelnik Odpowiedź. 31.10.06, 10:58 Sorry, nie chcę już polemizować, ale uznałem, że muszę, parafrazując klasyka: > ty masz ciagaty totalitarne, wiec nie wypowiadaj sie o demokracji... tzw. > (przez ciebie) "wladze finansowa" wybieraja ci, ktorzy sa wybierani przez > narod. podobnie zreszta jak wladze mediow publicznych. No to po co szczekacie o upolitycznieniu mediów publicznych? > a media prywatne, jak > np. "gw", moga robic co chca, w granicach prawa. Toż pisałem, że niewybieralne organy roszczą sobie możliwość wpływania na decyzje polityków. A granice prawa to raczej często przekraczają ci "obrońcy demokracji" - świadczy o tym dziesiątki pozwów p-ko GW, SE, czy kary administracyjne nakładane na Polsat czy TokFM. >i nikt jeszcze nie moze im > mowic, co im wolno, a czego nie. Co to oznacza, że tylko im wolno nic zarzucić? Święte krowy to ponoć tylko w Indiach. U nas podobno demokracja i ja też się mogę bronić przed napastnikami z mediów, no nie? > ale moze niedlugo, ku uciesze takich jak ty, > powstanie urzad cenzora. Odpowiedz Link Zgłoś
niestaly_czytelnik Re: Odpowiedź. 31.10.06, 11:04 > > ale moze niedlugo, ku uciesze takich jak ty, > > powstanie urzad cenzora. Ostatnie wydarzenia w szkołach potwierdzają konieczność wprowadzenia cenzury obyczajowej. Instytucja taka jest obecna w wielu cywilizowanych krajach, np. USA, Niemcy. Dość już przemocy w mediach, 3/4 każdych wiadomości wypełnione informacjami o morderstwach, wypadkach i to w godzinach popołudniowych, gry komputerowe, drastyczne dobranocki na kablówkach. I zbieramy teraz tego efekty, a kretyni prawią o niekoedukacyjnych gimnazjach, programach, pierdu-pierdu, nie dostrzegając sedna sprawy. Odpowiedz Link Zgłoś
kuku85 Re: Odpowiedź. 31.10.06, 11:52 patrz, jednak mamy ze soba cos wspolnego. mnie tez juz nie chce sie polemizowac, ale jednak sprobuje. >No to po co szczekacie o upolitycznieniu mediów publicznych? raczej nie szczekam, ale mniejsza o to. chodz krritv jest wybierana przez politykow, to nie znaczy, ze powinna byc polityczna. powinna starac sie zachowywac obiektywizm. to jest fikcja. i zeby uprzedzic twoje ataki: to jest fikcja nie tylko teraz, bylo tak tez za innych rzadow. niemniej teraz osiaga to postac ekstremalna. >Toż pisałem, że niewybieralne organy roszczą sobie możliwość wpływania na > decyzje polityków. komercyjne media sa w pewnym stopniu "wybieralne". o ich "byc albo nie byc" decyduje rynek, jak i o innych komercyjnych przedsiewzieciach. dlatego istnieje i "gw" i "radio maryja" - bo maja odbiorcow. >A granice prawa to raczej często przekraczają ci "obrońcy > demokracji" - świadczy o tym dziesiątki pozwów p-ko GW, SE, czy kary > administracyjne nakładane na Polsat czy TokFM. o przekroczeniu prawa swiadczy nie pozew, ale prawomocny wyrok. nie ma znaczenia ilosc pozwow, ma znaczenie ilosc prawomocnych wyrokow. a kary na polsat i tok fm nalozyla rada etyki mediow, a nie sad. co do niezaleznosci rem mam spore watpliwosci. > Co to oznacza, że tylko im wolno nic zarzucić? Święte krowy to ponoć tylko w > Indiach. U nas podobno demokracja i ja też się mogę bronić przed napastnikami z > > mediów, no nie? jasne, ze mozesz. wlasnie to robisz. i to na forum gazety, ktora uwazasz za swojego wroga Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: abst Re: Ad rem. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.10.06, 10:16 > Nie wiem, co oznacza "ręczne sterowanie", ale istnienie u nas ośrodka władzy, > i to władzy finansowej, niezależnego od woli wyborców uważam za patologię He,he... No to dajcie tę władzę w ręce wyborców. Czyś ty kiedy widział wyborców, ktorzy chcą oszczędzać? Kaska się szybko rozejdzie, bo jak widać wyborcy lubią wydawać. Trochę jeszcze da się pożyczyć, ale później już trodno będzie znależć frajera który zechce coś wyłożyć. Za to trzeba będzie oddawać. A wtedy obudzicie się z rączką w nocniku. Odpowiedz Link Zgłoś
1410_tenrok i tu widac twoją niewiedze!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 31.10.06, 10:23 wszedzie jest tak, że władza finansowa jest niezależna. Nigdzie nie ma inaczej. A recznej sterewoanie juz rraz doprowadził w tym kraju do pełnych połek....... octu i zapałek!!!! To co powiedziałe Balcerowicz, to zapowiedz czegos takiego co było juz w Grecji..... Dla Grecji to sie bardzo zle skonczyło. Podobnie skonczy sie na Wegrzech. A jak kaczorenko posadowi jakąs fotyge na fotelu prezesa NBP - bedziecie z początku piszczec z radosc. Po czym ten pisk bedzie wyciem z rozpaczy............ Nastepnie kaczki pojdą precz i trzeba bedzie zaczynac od nowa. A wtedy niestali czytelnicy powiedzą - cóż ERARE HUMANUM EST!!!! Poczytaj sobie koncówke słynnego wierdzyka "Na sokalskie mogiły" zanim bedziesz cos gadał!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ssssssssss Re: i tu widac twoją niewiedze!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.gazownia.pl 31.10.06, 10:29 Biorac pod uwagę poziom wypowiedzi pewnych osobników proponuje Ci zamieszczanie tłumaczenia co trudniejszych zwrotów. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: BZ Wujek dobra rada IP: *.dip.t-dialin.net 31.10.06, 10:40 Poczytaj sobie na czym polega niezaleznosc banku centrlango w cywilizowanym swiecie nim zaczniesz opowiadac androny o Balcerowiczu zasciankowy inteligenciku Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Grzesiek Re: Wujek dobra rada IP: 194.75.37.* 31.10.06, 11:06 sam sobie poczytaj tepa maso wywiad z Greenspanem na ten temat. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: BZ Od ciemnej masy i Greenspana IP: *.dip.t-dialin.net 31.10.06, 11:52 A powiedz mi tak by the way jaki typ niezaleznosci ma NBP? Co pozostaje pod jego kontrola i czym to sie rozni od innych cywlilizowanych krajow? Odpowiedz Link Zgłoś
adas313 Re: Od ciemnej masy i Greenspana 31.10.06, 12:45 Czy masz na myśli nadzór bankowy (strzelam)? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: BZ Strzeliles sobie w glowe IP: *.dip.t-dialin.net 31.10.06, 12:49 Nadzor bankowy to co innego niz niezaleznosc banku centralnego. Probuj dalej. Jesli chodzi Ci o te roznice dziecko GW, to zwroce Twoja uwage na www.fsa.gov.uk/ Odpowiedz Link Zgłoś
1410_tenrok bz: bardzo zakompleksiony?????? 31.10.06, 13:53 czytałem o fsa - niezwiązania z rządem agencja..... ciekawostka. Czy czytałes poprzedni post, na ktory odpowiadałem??? Zapewne nie. To widac, to słychac, to czuc - moja metropolitarna krynico mądrosci. To inaczej wyrazmy mysl: gdzie są banki centralne, ktore są podporządkowane woli parlamentu. Moze jakis przykład???? Mysl oswieceniowa mowiła o trzech władzach. Czas po 1928 roku pokazał, ze władz musi byc wiecej i ich niezależnosc jest podstawą wolnosci. Ludzie, ktorzy o wolnosci wiele nie wiedzą, a takich tu jest wiekszosc - kraj ten w latach 1795- 2006 rzadko kiedy był krajem wolnym i demokratycznych (: 1918-1926, 1989-2006), wiec takie fanaberie, jak niezaleznoscc banku centralnego od parlamentu oraz rządu są dla wiekszosc niezrozumiałe. Ludzie od finansów byli tu zawsze najbardziej znienawidzeni. to genetyka od czasów w. XV, kiedy wprowadzono kuriozalne prawo zabraniające szlachcie zajmowac sie handlem i rzemiosłem. Różni naprawiacze świata zawsze krzyczeli, ze Grabski/Balcerowicz musi odejsc. Nazwiska naprawiaczy dawno rozpadły sie w proch. A nazwisko Grabskiego pisze sie złotymi zgłoskami w historii Polski. Podbnie bedzie z nazwiskiem Balcerowicza. A jak jestes misiu "wujek dobra rada" - no to startuj na jakiego ministra ale prezesa banku. Pyszczyc to kazdy z was potrafi......... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: BZ Od zakompleksionego IP: *.dip.t-dialin.net 31.10.06, 14:24 Grabski to nie Balcerowicz, a jak wyglada niezleznosc w cywlilizownych krajach dobrze pokazuje ten speech www.federalreserve.gov/boarddocs/speeches/2000/20001024.htm Odpowiedz Link Zgłoś
1410_tenrok no i co????? 31.10.06, 16:17 Central bank independence is designed to insulate the central bank from the short-term and often myopic political pressures associated with the electoral cycle (=Lapper Balcerowicz musi odejsc!!!). Widze, że o Grabskim musisz jednak poczytac........ Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: BZ Wysil sie i przeczytaj choc nastepny akapit IP: *.dip.t-dialin.net 31.10.06, 18:02 Even a limited degree of independence, taken literally, could be viewed as inconsistent with democratic ideals and, in addition, might leave the central bank without appropriate incentives to carry out its responsibilities. Therefore, independence has to be balanced with accountability--accountability of the central bank to the public and, specifically, to their elected representatives. Nie mowiac o calej reszcie, Bo poprzedni zawiera "The motivation for granting independence to central banks is to insulate the conduct of monetary policy from political interference, especially interference motivated by the pressures of elections to deliver short-term gains irrespective of longer-term costs. The intent of this insulation is not to free the central bank to pursue whatever policy it prefers--indeed every country specifies the goals of policy to some degree--but to provide a credible commitment of the government, through its central bank, to achieve those goals, especially price stability." Zwracam uwage na: The intent of this insulation is not to free the central bank to pursue whatever policy it prefers. I dalej w podobnym tonie panie inteligent na dwa zdania Odpowiedz Link Zgłoś
gadery Re: Ad rem. 31.10.06, 10:26 > to władzy finansowej, niezależnego od woli wyborców uważam za patologię > demokracji. Takiego steku bzdur dawno nie czytałem. Banda idiotów ma się zajmować pieniądzem? Jak czytam twoje wypociny to mi się Orwell pzrypomina. Komuchy z PISu zakładające, że pieniądze rosąną na drzewach, jakoś nie mogą pojąć, że dochodów nie można sztucznie zawyżać o kilkadziesiąt miliardów a wydatki zaniżać. Balcerowicz i tak ostrożnie szacuje bo 50mld dziurę to mamy bez doliczenia II filaru. PS Balcerowicz mówi bardzo mądrze tylko trzeba choć trochę liznąć wiedzy fachowej żeby go zrozumieć. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Komandor Gruzeł Re: Ad rem. IP: *.bnet.pl 31.10.06, 10:58 > Nie wiem, co oznacza "ręczne sterowanie", ale istnienie u nas ośrodka władzy Nie wiesz co znaczy "ręczne sterowanie", ale jeszcze parę postingów wyżej domagałeś się od Balcerowicza fachowej terminologii. Teraz ją dostajesz (tak, to jest kolokwializm szeroko używany w ekonomii) i narzekasz. Zechcesz to wyjaśnić? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: japj Re: Balcerowicz: Rzeczywisty deficyt wyniesie 50 IP: *.mofnet.gov.pl 31.10.06, 09:37 Puszcza bąki. A co ty wiesz o ekonomii. To już twój kolejny post z sagi "kto krytykuje PiS ten nic nie wart" Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aa Balcerowicz: Rzeczywisty deficyt wyniesie 50 mld IP: *.imp.gda.pl 31.10.06, 09:42 O ile zwiększa się deficyt przez zarobki p. Balcerowicza? Ile on zarabia? Co zrobił żeby zmniejszyć jego część deficytu? Odpowiedz Link Zgłoś
tricolour A ile ty zarabiasz? 31.10.06, 09:44 Chyba jakieś grosze skoro tak cie intersuje zawartość czyjegoś portfela. Trzeba było chodzić do szkoły, a potem wykorzystać zdobytą wiedzę i umiejętności... Odpowiedz Link Zgłoś
japj Re: Balcerowicz: Rzeczywisty deficyt wyniesie 50 31.10.06, 09:59 Zarabia mniej niż prezes banku, a pełni bardziej odpowiedzialną funkcję. Dałeś sobie wmówić że zarabia kokosy i należy go za to karać. Ludzie zazwyczaj zarabiają adekwatnie do swoich kompetencji. A że ty zarabiasz grosze i zazdrościsz innym to twój problem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: LZ Re: Balcerowicz: Rzeczywisty deficyt wyniesie 50 IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.10.06, 10:08 > Zarabia mniej niż prezes banku, a pełni bardziej odpowiedzialną funkcję. Przepraszam, a ja chciałem zapytać, na czym polega ewentualna "odpowiedzialność"? Tzn. chodzi mi o jakieś potencjalne konsekwencje źle podjętych decyzji. To konkretnie jakie są? Odpowiedz Link Zgłoś
japj Re: Balcerowicz: Rzeczywisty deficyt wyniesie 50 31.10.06, 10:12 Jak potrzebujesz konkretów to poczytaj sobie książki o makroekonomii. Tam masz jasno określony wpływ inflacji na produkcję krajową , inwestycje, bezrobocie itd. A jak zapewne wiesz (lub raczej nie wiesz) Bank Centralny odpowiada za inflację w Polsce. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: BZ W zadnej ksiazce do makroekonomii takich rzeczy IP: *.dip.t-dialin.net 31.10.06, 10:24 nie ma. Tam sa tylko okragle zdania w stylu, ze wdlugim okresie wysoka inflacja wplywa niekrozystnie na wzrost gospodarczy. Ale to jest zdanie w stylu, ze gdy pada deszcz to jest wiecej wody na zimi, ale czy grozi ona powoidzia, czy jest jej tylko troszke wiecej i rosliny i tak usychaja, czy tez w sam raze, tego nie ma. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: abst Re: W zadnej ksiazce do makroekonomii takich rzec IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.10.06, 10:27 I dlatego nie może się tym zajmowac byle kretyn. Gdyby wystarczyło dodać 2 i 2 to szefem NBP mógłby zostać nawet Lepper. Choć czy ja wiem... Licho wie, co by mu wyszło z takiego rachunku... Odpowiedz Link Zgłoś
japj Re: W zadnej ksiazce do makroekonomii takich rzec 31.10.06, 10:27 Jeżeli coś ci mówi krzywa AD-AS lub model IS-LM to nie pisał byś podobnych bredni. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: BZ Koles, a modelowales kiedys krzywa IP: *.dip.t-dialin.net 31.10.06, 11:45 Powiedz czym sie mierzy popyt zglaszany przez gospodarstwa domowe??? W jaki sposob za pomoca tego modelu mozna opisac zachowanie niekompletnych rynkow. Czy ceny w modelu sa doskonale elastyczny, czy doskonale nieelastyczne i jak to zmierzyc???A czytales, ze model sa cetris paribus, a zycie nie jest. Kolejny spec co uwaza, ze na 500 stronach Begga rozwiazano wszytskie dylematy gpspodarcze swiata, a to ze wszytsko nie dzie tak latow to dlateog, ze ludzie sa zli. Gdyby ekonomia byla taka nauka jak fizyka, to dawno wymyslono by samochod o nazwie powszechny dobrobyt, spalajacy niezbyt duzo paliwa i w umiarkowanej cenie. A jakos to sie powszechnie nie udalo. A juz wiem, bo inzynierom nie przeszkadzali zli politycy, populiscie i ludnosc z poPGR-owska a ekonomistom przeszkadza, to czemu nie wymyslili jak sobie z nia poradzic, przeciez wszytsko jest w Beggu, prawda? Odpowiedz Link Zgłoś
japj Re: Koles, a modelowales kiedys krzywa 31.10.06, 12:59 Nie twierdzę że w Beggu opisano "wszystkie dylematy gospodarcze świata". Ale są pewne modele które zachowanie gospodarki opisują.W wiekszości przypadków to się potwierdza i jakoś nikt z ekonomistów tej wiedzy nie neguje. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: BZ Kotku nikt nie neguje, bo to sa takie spojne teori IP: *.dip.t-dialin.net 31.10.06, 13:36 e ekonomiczne. Ale ich zastosowana w praktyce nie jest tak trywilane jak w podreczniku, bo albo zalozenia modelu nie sa spelnione, albo zmieniaja sie warunki (nie jest zachowane ceteris paribus). Stad zdanie typu inflacja w dlugim okresie obniza tempo wztostu gospodarczego jest prawdziwe, ale ... odpowiedz na pytanie czy w krotkim mozna dopuscic do wyzszej juz nie jest takie oczywiste, bo ... mierzenie inflacji i jej definicja to sprawa kontrowersyjna, bo co znaczy krotki okres. Bo czasem warto poswiecic troche wyzsza inflacje w imie nie doprowadzania do bankructw, bo spoleczny koszt inflacji w danym momencie jest nizszy niz koszt odbudowy zrujnowanych firm itd, itp. Szafowanie oczywistosciami z podrecznikow jest smieszne jak widzisz. To co robi Balcerowicz to gloszenia banalow i polprawd nie odpowiadajacych biezacej sytuacji gospodarczej. Balcer mowi tu i przyroscie dlugu, ale nie mowi, ze ten przyrost w duzej czesci jest wynikiem prefinansowania inwestycji unijnych, czyli zadluzania sie pod obieance przez Unie srodki. Czy to jest zle???? Czy to grozi stabilnosci makroekonomicznej kraju??? W jaki sposob?? Jesli w tejs sytuacji cos jej grozi to zle wykonanie inwestycji. Dzis to ryzyko to nie wielkosc dlugu, lecz obawa o niezdolnosc panstwa do przeprowadzenia tych inwestycji w sposob gwarantujacy zwrot srodkow (np. udowowdnienie korpupcji i zle wykonanie inwestycji mogloby zagrozic zwrotowi). Jest tez druga strona medalu, idiotyczny zapois konstytucyjny o progach dlugu w relacji do PKB, ktory moze sparalizowac wykorzytsanie srodkow unijnych. P oprostu, ktos kto to pisal nie przeiwdzial tego, ze SP bedzie musial sie zadluzac na takie cele. Moim zdaniem lepiej byloby zmienic konstytucje i wylaczyc ten rodzaj dlugu spod tej regulacji, zamiast rezygnowac z inwestycji finansowanych z UE, czy obcinac deficyt w innym miejscu Odpowiedz Link Zgłoś
japj Re: Kotku nikt nie neguje, bo to sa takie spojne 31.10.06, 13:51 Po pierwsze - "kotku " to możesz mówić do swojego partnera/ki. po drugie - jeżeli już chcesz się rozpisywać o progach długu w relacji do PKB to zwróć uwagę na progi zadłużenia jednostek samorządu terytorialnego. To tu jest największy problem z brakiem zdolności zadłużenia, a tym samym ze zdolnością rozpoczynania dużych inwestycji współfinansowanych przez Unię. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: BZ kotku, kotku, kotku :-P IP: *.dip.t-dialin.net 31.10.06, 14:26 Tu zgoda, bo jakis matol wpadl na pomysl ustawowego ograniczenia poziomu dlugu dal samorzadiow i rzadow, bo nie starczylo mu wyobrazni, ze prefinansowanie projektow unisjnych bedzie wymagalo krotkoterminowego poslugiwania sie wlasnymi srodkami. Tego wlasnie nie rozumie LEszek plotac o 50 mld deficytu Odpowiedz Link Zgłoś
adas313 Re: kotku, kotku, kotku :-P 31.10.06, 14:33 Ale czy z drugiej strony takie ograniczenie nie stanowi jakiegoś zabezpieczenia przed populistycznym rozdawnictwem? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: BZ Nie stanowi, przeciez takie prawo latwo ominac IP: *.dip.t-dialin.net 31.10.06, 14:48 zmienjaac definicje dlugu w statystyce publicznej, do czego nie trzeba zmieniac konstytucji. Zreszta precednes walki o to juz jest. W 2003 roku licozno do dlugu gwaranjce, teraz juz chyba nie, albo lada moment nie, bo ESA95 to reguluje inaczej. Ale [pojawil sie nowy problem, musimy dolicacz te czesc dlugu, ktora idzie na dotacje do ZUS z tytulu strat jakie maja oddajac czesc skaldki do OFE co nas dyskryminuje w relacji do krajow, gdzie ciagle obowizuje system PAYG (czyli cale UE oprocz UK i SWE) i jest nierozsadne ekonomicznie, bo gdyby nie bylo reformy emerytalnej to tego dlugu by ksiegowo nie bylo (no bylby ekonomicznie, to zobowiazanie wyplaty emerytur za iles tam lat by bylo, a teraz nie ma, ale ksiegow by nie bylo, czyli limit bysmy na luziki spelnili). Jak widzisz nic nie jest proste Odpowiedz Link Zgłoś
adas313 Re: Nie stanowi, przeciez takie prawo latwo omina 31.10.06, 14:53 Dzięki. PS. Sorry za może nie najmądrzejsze pytania, ale... nie każdy jest ekonomistą ;o) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: BZ Porownaj sobie wynagrodzenie Balcera z Greenspanem IP: *.dip.t-dialin.net 31.10.06, 10:21 czy tam teraz Bernake, a potem porownaj sobie wielkosc PKB gospodarek, lub zarobki prezesow w sektorze bankowym. Balcerek zarabia w Polsce nieprzyzwoicie duzo. I nie mialbym nic przeciwko, problem w tym, ze facet nie ma zawodowych suckesow na koncie. Placil bys parkieciarzowi za krzywo ulozony parkiet? Odpowiedz Link Zgłoś
1410_tenrok Widze, pan bz to ma wiadomosci....... 31.10.06, 14:05 miodzio. A skąd to pan to wszystko wie????? Czyzby pan tez układał parkiety??? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: BZ Tak kolega malarz mi powiedzial IP: *.dip.t-dialin.net 31.10.06, 14:28 Umie korzystac z googla, a nie tylko z witryny GW, czego Tobie nie udalo sie opanowac Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: abst Re: Balcerowicz: Rzeczywisty deficyt wyniesie 50 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.10.06, 10:19 > O ile zwiększa się deficyt przez zarobki p. Balcerowicza? Ile on zarabia? Co > zrobił żeby zmniejszyć jego część deficytu? Ale głupoty piszesz. Ten gość (B) jak skończy z NBP to znajdzie sobie robotę w której zapłacą mu kilka/kilkanaście razy więcej nie teraz. Już ty się lepiej zastanów ile nas kosztowały przeloty i przejazdy leppera ze wsi do wsi, bo coś mi się wydaje, że miesiecznie jest to więcej niż pensja Balcerowicza. Ale wam zrobili wodę z mózgów... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: BZ A wiesz ile przeloty Balcera????? IP: *.dip.t-dialin.net 31.10.06, 11:57 Popros NBP o rozliczneie sie z budzetu. Budzety rzadu sa przynajmniej jawne, a NBP nie. Widziales kiedys koszty dzialania tej instytucji??? To moze sie przyjrzyj. Naczelny krytyk zbyt wielkich wydatkow instytucji publicznych wydaje kase na potege nie wiadomo na co Popros NBP o udostepnienie danych, a szczeka Ci opadnie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ssssssssss Re: Balcerowicz: Rzeczywisty deficyt wyniesie 50 IP: *.gazownia.pl 31.10.06, 10:20 A o ile zwiększy się deficyt przez zatrudnienie w kancelarii prezydenta dodatkowych kilkudziesieciu darmozjadów , o powoływaniu dodatkowych ministerstw i sekretarzy stanu celem dzielenia łupów nie wspomnę. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: leming Re: Balcerowicz: Rzeczywisty deficyt wyniesie 50 IP: *.aster.pl 31.10.06, 12:29 > O ile zwiększa się deficyt przez zarobki p. Balcerowicza? Ile on zarabia? Co > zrobił żeby zmniejszyć jego część deficytu? Zaczal urzedowanie od obnizenia swojej pensji. Wskaz mi jeszcze kogos na swieczniku, kto zachowal sie podobnie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gm Balcerowicz: Rzeczywisty deficyt wyniesie 50 mld IP: *.net 31.10.06, 09:43 Prawda w oczy kole. Podobnie wrogiem publicznym był Bauc gdu pokazał rzeczywisty deficyt budzetowy Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Zibi Módlcie się za niego codziennie IP: *.p.lodz.pl 31.10.06, 10:06 bo tylko dzięki niemu 1 euro to cały czas ok. 4zł. Nawet Leper wie że działania Balcerowicza to jedyny sposób na uratowanie Polski od bankructwa, ale z powodów politycznych tego nie powie. Odpowiedz Link Zgłoś
mut a dobrze się chłopak czuje ?? 31.10.06, 10:07 balcerowicz zaniepokojony tym że stan finansów może przeszkodzić w utrzymaniu wysokiego tempa rozwoju ?? fiu fiu, co za odmiana... jeszcze niedawno tow. balcerowicz chłodził gospodarkę ;)))) Odpowiedz Link Zgłoś
thomza Re: a dobrze się chłopak czuje ?? 31.10.06, 10:24 Od wielu lat porównuję to, co Balcerowicz robi z tym, co o tym mówi i muszę przyznać, że nie potrafi ludziskom wytłumaczyć prostych spraw jak np. schładzanie gospodarki, pomimo wielu starań. Natomiast postępuje całkowicie profesjonalnie opierając swoje decyzje na obiektywnych wskaźnikach. W kwestii "schladzania" - poziom stopy procentowej to kwestia bardziej monetarna niż polityczna. Trzymanie się kryteriów merytorycznych ze szkodą dla politycznych odróżnia całkowicie Balcerowicza od obecnie panujących. Odpowiedz Link Zgłoś
mut Re: a dobrze się chłopak czuje ?? 31.10.06, 10:45 Może wytłumacz to tym ludziom którzy zbankrutowali, musieli zamknąć firmy albo stracili pracę przez chłodzenie gospodarki. Wytłumacz im to, że były nam potrzebne te lata marazmu gospodarczego i braku możliwości rozwoju. A potem popatrz po europie i świecie (szczególnie dalekiej azji) i powiedzi który kraj chłodzi gospodarkę (a azja ma wzrosty daleko większe od naszych i dużo dłużej trwające) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sssssss Re: a dobrze się chłopak czuje ?? IP: *.gazownia.pl 31.10.06, 10:55 Jak mawiał Lech Wałęsa praktyków ekonomistów mamy w polsce dostatek . Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Grzesiek Re: a dobrze się chłopak czuje ?? IP: 194.75.37.* 31.10.06, 11:12 Balcerowicz chlodzil deficyt a nie gospodarke. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kasia Balcerowicz o jakim wzroście bredzisz? IP: *.bredband.comhem.se 31.10.06, 10:15 Ty "Dyzmo " polskiej ekonomi ,dzięki tobie mamy gigantyczne bezrobocie a miliony młodzieży szuka " chleba" na obczyznie.Jeszcze kiedyś zostaniesz rozliczony cymbale. Odpowiedz Link Zgłoś
japj Re: Balcerowicz o jakim wzroście bredzisz? 31.10.06, 10:17 I to jest właśnie merytoryczna wypowiedź. Nic tylko bluzgi. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ktostam Re: Balcerowicz o jakim wzroście bredzisz? IP: *.korbank.pl 31.10.06, 10:17 Bezrobocie mamy dzieki takim cymbalom jak ty co glosuja na czerwonych. Odpowiedz Link Zgłoś
kina9 Ha haBalcerowicz"Dyzmą"polskiej ekon.Prawda 31.10.06, 11:55 Patrząc na "osiągnięcia" tego "ekonomisty" trudno się nie zgodzić z powyższym twierdzeniem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: selat Balcer, bez kozery powiedz 500 (pincet)! Co ci tam IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.10.06, 10:19 I tak nikt cię nie słucha, mitomanie! Odpowiedz Link Zgłoś
kuku85 Re: Balcer, bez kozery powiedz 500 (pincet)! Co c 31.10.06, 10:23 chyba "bez Kozery". to taka aluzja do nazwiska byla, jesli nie zalapales... a ja slucham Balcerowicza, z laski swej nie generalizuj. zdania zawierajace wyrazenia takie jak "nigdy", "nikt", "wszyscy", "zawsze", sa zazwyczaj falszywe Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: selat Re: Balcer, bez kozery powiedz 500 (pincet)! Co c IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.10.06, 10:46 Dlaczego mam nie generalizować, skoro np. robi to nieustannie "największy przegrany" w Polsce, p. Donald Tusk? Przecież on zawsze prawi: "Polacy nie chcą już", "Polakom się nie podoba", "Polacy mają dość" itp. Biorę po prostu z niego przykład - elita przecie on jest, nie? Z twojego posty jednak wynika, że gada on rzeczy fałszywe, więc i ja spróbuję się poprawić i przestanę go naśladować! PS Skąd wiesz, że "bez Kozery", a nie "bez kozery"? W tym przypadku każdy może to odbierać, jak chce, nie?! Odpowiedz Link Zgłoś
kuku85 Re: Balcer, bez kozery powiedz 500 (pincet)! Co c 31.10.06, 11:04 Tusk, tak jak i inni politycy z prawa, lewa i srodka, posluguje sie czesto komunikatem jezykowym, ktorego podstawowym celem jest skutecznosc. Tego typu komunikat (niewazne, czy wypowiadany przez Tuska, Kaczynskiego czy Ciebie) z punktu widzenia normy jezykowej jest uznawany za niepoprawny. Nie wydaje mi sie wiec, zeby byl to sposob warty nasladowania, jesli chce sie prowadzic dyskusje. I tyle. a co do Kozery/kozery, to bylo to nieco czepialskie, przyznaje Odpowiedz Link Zgłoś
tales1 Re: Balcer, bez kozery powiedz 500 (pincet)! Co c 31.10.06, 12:26 OK, przyjmuję do wiadomości i przekażę Donaldowi, że posługuje się niepoprawnymi kominikatami językowymi. Odpowiedz Link Zgłoś
1410_tenrok no i znowu Tusk jest winien!!! 31.10.06, 14:04 Z najnowszych danych WHO: 25% Polaków zaatakowanych zostało nową odmianą AiDS. Choroba ta, zwana nad Wisłą, Tuskofobią albo pisoniną, charakteryzuje sie intensywnym wymieraniem komórek możgowych. W fazie koncowej chory musi chronić ostatnią szarą komórke przy pomocy okładów z wełny. W epincentrum choroby, w regionie Torunia stosuje, sie wielkie moherowe berety, co związane ze zmianami patologicznym kości czaszki (podgrzewana szara komórka wpada w wibracje o bardzo znacznej amplitudzie, co powoduje rozpieranie czaszki na boki. Lekarstwa na pisonine na razie nie zdołano uzyskac. Honorowa Polska odrzuciła ofertę pomocy ze strony UE. Minister Spraw Zagranicznych udała sie na Lofoty, aby sprowadzic tamtejszego szamana. To wywołało kryzys gabinetowy i wyjscie partii rolniczej z rządu. Sytuacja jest poważna. Odpowiedz Link Zgłoś
japj Re: Balcer, bez kozery powiedz 500 (pincet)! Co c 31.10.06, 10:23 Jest większym autorytetem niż dwa Kaczory razem. O wiedzy już nie wspominając. Odpowiedz Link Zgłoś
kuku85 Re: Balcer, bez kozery powiedz 500 (pincet)! Co c 31.10.06, 10:26 jest tez wyzszy niz dwa kaczory razem ;) nie mowiac juz o prezencji i umiejetnosci zapinania marynarki... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: selat Re: Balcer, bez kozery powiedz 500 (pincet)! Co c IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.10.06, 10:50 Może i chłop z niego jak dąb, ale j... ma jak żołędzie! Kaczory biją go na głowę! Aha, i jeszcze jedno: z niego jest największy bufon i antypata, jaki w Posce istnieje! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: selat Re: Balcer, bez kozery powiedz 500 (pincet)! Co c IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.10.06, 10:47 autorytetem? A dla kogo? Dla czerwonoróżowych być może! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dxe Re: Balcer, bez kozery powiedz 500 (pincet)! Co c IP: *.glowno.sdi.tpnet.pl 31.10.06, 10:25 a to moze by tak schłodzic gospodarke i obnizyc renty i emerytury i oczywiscie zapomniałem ze zbyt wysokie ceny zywnosci sa przyczyna A moze by tak takim ch ujom obnizyc pensje i deficyt spadnie co prawda nie duzo ale zawsze kierunek dobry Odpowiedz Link Zgłoś
adas313 Re: Balcer, bez kozery powiedz 500 (pincet)! Co c 31.10.06, 12:01 Ex-minister Kluza sam mówił o potrzebie pożyczenia 45 mld. Do 50 mld tak naprawdę niewiele brakuje... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: BZ Adas potrzeba pozyczkowa i deficyt to nie to samo IP: *.dip.t-dialin.net 31.10.06, 12:05 roznica jest dlug rolowany. Potrzeba pozyczkowa to laczna emisja, a nie jego przyrost Odpowiedz Link Zgłoś
adas313 Re: Adas potrzeba pozyczkowa i deficyt to nie to 31.10.06, 12:49 Słusznie. Niemniej jednak przez 9 miesięcy obecnych rządów (od września) dług wzrosnął o 40 mld. W tym roku budżetowym (do czerwca) również o 40. mf.gov.pl/index.php?wysw=2&sgl=2&dzial=442 Oczywiście jest to gdybanie, bo: - dług nie musi rosnąć liniowo - więcej sensu zapewne ma poczekanie na koniec roku i wtedy porównanie deficytu z wzrostem długu. Ale jeśli wicepremier i Minister Finansów Zyta Gilowska mówi, że w ciągu trzech lat dług publiczny może przekroczyć poziom 60% PKB, to znaczy, że albo: - dług rośnie szybciej niż się to planuje (a więc LB trochę racji jednak ma...) - albo czeka nas jakaś recesja. Oczywiście możliwe jest to, że Gilowska bredzi od rzeczy i nie wie co się dzieje w jej własnym resorcie; w tym rządzie to zresztą żadna nowość. Ale to też mało pozytywne... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: BZ W kwestii formalnej IP: *.dip.t-dialin.net 31.10.06, 12:52 JA tez ronie literowki, ale to litrowka nie jest "wzrosnął"???? Gdzies Ty sie gramatyki uczyl Odpowiedz Link Zgłoś
adas313 Re: W kwestii formalnej 31.10.06, 12:57 Łojejku! To ja rzeczywiście napisałem coś takiego? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: BZ No tak problem z odroznieniem deficytu budzetowego IP: *.dip.t-dialin.net 31.10.06, 13:27 Balcerowicz twierdzi, ze deficyt budzetowy wyniesie 50 mld - to niech napisze gdzie ukryte jest te 20 mld. Ty zas pokazujesz przyrost dlugu sektora finansow publicznych. Moj drogi deficyt budzetowy to nadwyzka wydatkow na wplywami budzetu centrlanego, zas te 40 mld top rowniez deficyty samorzadow, agencje realizujace zadania budzetu, np ZUS. Ale najwiekszy przyriost jest w istocie z pozycji SP i wynika w glownje mierze z koniecznosci prefinansowania inwestycji finansowanych ze srodkow unijnych. Inaczej mowiac to nie jest dlug netto. Tylko dlug, ktory nalezaloby pomniejszyc o srodki, ktore rzad wyklada czasowo na realizacje inwestycji finansowanych ze srodkow unijnych, a ktore zostana mu zwrocone po ich zrealizowaniu. Tlumaczac na ludzki, gdybys kupowal dom i stac by cie bylo na splate dlugu na poziomie 100 tys PLN bo tak ocenilby to bank na podtawie Twoich dokochod, ale jednoczesnie mialbys mieszkanie o wartosci 400 tys i zawarta juz umowe jego sprzedazy na forward,. to bank postapilby racjonalnie dajac Ci kredytu 500 tys. I czy Ty bylbys szalencem biorac taki kredyt????? Odpowiedz Link Zgłoś
adas313 Re: No tak problem z odroznieniem deficytu budzet 31.10.06, 14:05 Pomieszałem, dzięki. Co do długu: prefinansowanie inwestycji jest oczywiście uzasadnione. Pytanie tylko jaka część zaciągniętych kredytów pójdzie rzeczywiście na ten cel? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: BZ Adas prosze nie bredz IP: *.dip.t-dialin.net 31.10.06, 14:31 Taka jak jest zapisana w ustawie. Inaczej minister finansow ma duze klopoty. Chyba zeby parlament zmienil ustawe budzetowa, ale na to sie nie zanosi, zreszta nie ma powodu, budzet ma bardzo dobre wykonanie w tym roku. OCzywiscie moga tez ukrasc, zdefraudowac spieprzyc inwestycje, ale to raczej sprawa dla nauczycieli etyki biznesu, prawnikow i prokuratorow, a nie ministra finansow. Odpowiedz Link Zgłoś
adas313 Re: Adas prosze nie bredz 31.10.06, 14:48 Nie bój się: wpadłem na to, że to jest w budżecie ;o) Po prostu baaaaaardzo nie ufam temu rządowi... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: BZ Znaczy jeste uprzedzony, a nie opierasz sie na dan IP: *.dip.t-dialin.net 31.10.06, 14:50 ych. To nie jest zbyt madre podejscie, sadzic rzadzacychc po tym jaki nosza "garnitur". Belka mial ladniejszy niz KAczory i mowil po angielsku a kradl Odpowiedz Link Zgłoś
adas313 Re: Znaczy jeste uprzedzony, a nie opierasz sie n 31.10.06, 14:56 Ano jestem. Niestety danych jest multum, trzeba do nich jakoś docierać i umieć je zinterpretować. A to dla ludzi spoza branży niekoniecznie jest łatwe. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bloody_rabbit Balcerowicz: Rzeczywisty deficyt wyniesie 50 mld IP: *.cft.edu.pl 31.10.06, 10:26 Dziecko, dowiedziałeś się właśnie że zabawka ciut droga i stąd ta histeryczna reakcja? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Piotr z Warszawy Re: Balcerowicz: Rzeczywisty deficyt wyniesie 50 IP: *.crowley.pl 31.10.06, 10:29 Poziom wypowiedzi niektórych osób na takim forum równa się kompletnemu zeru! To smutne, że głosy takich właśnie osób zdecydowały o partii rządzącej, bo wszystko o tym świadczy. Nie ma możliwości, żeby z tego wyszło coś dobrego. Z czystej głupoty po prostu nie może nic dobrego wyniknąć. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ??????? Re: Balcerowicz: Rzeczywisty deficyt wyniesie 50 IP: *.glowno.sdi.tpnet.pl 31.10.06, 10:37 ty sie ciesz ze jeszcze mowia gdy juz strzelac powinni .. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dc99 Jak zlikwidować deficyt w 30 minut IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.10.06, 10:33 Istnieje sposób na likwidację deficytu, 50, 500 czy 5000 co za różnica. Wystarczy zgłość ustawę znoszącą jakiś przywilej podatkowy dla republiki kolesiów Balcerka a następnego dnia wszystkie te "autorytety ekonomiczne" z samym Balcerkiem na czele jednym głosem rykną że w zasadzie to żadnego deficytu w Polsce nie ma. Proste, łatwe i przyjemne. Przetestowane w 2004. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zawisza ciemny Re: Jak zlikwidować deficyt w 30 minut IP: *.rochd3.qld.optusnet.com.au 31.10.06, 10:58 Piszesz glupoty. Prof. Balcerowicz jest jedynym w Polsce politykiem, ktory sam obnizyl swoje pobory prezesa narodowego banku. Bedac glupcem miej szacunek dla madrzejszych od siebie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dc99 Re: Jak zlikwidować deficyt w 30 minut IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.10.06, 11:11 > Piszesz glupoty. Prof. Balcerowicz jest jedynym w Polsce politykiem, ktory sam > obnizyl swoje pobory prezesa narodowego banku. Bedac glupcem miej szacunek dla > madrzejszych od siebie. A czy ja gdzieś pisałem o poborach Balcerowicza? Zanim zaczniesz coś pisać naucz się czytać analfabeto. Piłem do sytuacji z 2004 r. gdy Belka & Hausner próbowali wprowadzić swoje reformy. Gdy w sejmie była ustawa o zmianie sposobu waloryzacji emerytur gazetowe sławy ekonomii z Balcerkiem na czele ryczały że "za tydzień katastrofa budżetowa". Gdy w tydzień później w sejmie stanęła ustawa trochę ograniczająca przywilej niepłacenia zusu przez byznesmenów z wypocin tych samych gazetowych orłów ekonomii słówku "deficyt" jakoś nagle i magicznie znikneło się. Cud, ani chybi. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ekonomista0 Tego bąka to spłodził LB, PAP czy GW IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.10.06, 11:24 >Polska ma relację podatków do PKB wyższą niż Szwecja "Ma relację"? Litości? co to ma znaczyć. Język polski nie obowiązuje... Teoretycznie niby można się domyśleć, ale tylko teoretycznie, bo jakoś tak jest, że nieprecyzyjny język pozwala dowolnie naginać fakty do zadanej z góry tezy... Na tym polega bądź co bądź statystyka... BTW tekst byłby wiarygodny gdyby np. B. wskazał te ukryte 20 mld; przy tak dużej kwocie nie powinno to być zbyt trudne. Inne tezy też są na wiarę. Całość wygląda to b. niepoważnie... Jeżeli to B. tak nawijał, no to ja się nie dziwię, że Nobla nie dostał:-) Odpowiedz Link Zgłoś
oblesnik Re: Tego bąka to spłodził LB, PAP czy GW 31.10.06, 11:53 Te, jezykoznawca, a dlaczego relacji nie mozna miec? Przyznaje, ze lepsze w tym miejscu byloby slowo "stosunek" niz "relacja", ale "relacja" tez od biedy obleci i niewatpliwie zarowno "stosunki" jak mi "relacje" sie miewa. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ekonomista0 Re: Tego bąka to spłodził LB, PAP czy GW IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.10.06, 12:00 > Te, jezykoznawca, a dlaczego relacji nie mozna miec? Przyznaje, ze lepsze w > > miejscu byloby slowo "stosunek" niz "relacja", ale "relacja" tez od biedy stosunek? niech zgadnę? szkoła ekonomiczna "prof" Senyszyn? od biedy faktycznie można się domyśleć, ze chodzi o udział ale czego? ogólnej kwoty podatków? do PKB?, i że ten udział jest w Polsce wyższy niż w Szwecji; ale właśnie nie podając o co chodzi w zasadzie nie wiemy nic... Odpowiedz Link Zgłoś
adas313 Re: Tego bąka to spłodził LB, PAP czy GW 31.10.06, 12:06 Akurat te 50 mld mogą być realne. Rocznie Polska pożycza jakieś 40-45 mld zł, rzy 30 mld deficytu. Po prostu budżet państwa nie obejmuje całej kasy krążącej w instytucjach publicznych. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: staly czytelnik niestały czytelniku gratuluję ci IP: 212.69.68.* 31.10.06, 11:24 niestały_czytelniku gratuluję ci wyjątkowej sztuki jaką posiadłeś - umiejętności odpowiadania argumentami na inne argumenty. Polecanie panu Balcerowiczowi środka na wzdęcia wskazuje na twoje profesjonane przygotowanie do dyskusji nt. ekonomii, gospodarki i sytuacji Polski. Dlatego też życzyłabym sobie żeby Pan Balcerowicz miał w tym kraju dalej jak najwiecej do powiedzenia a tacy jak ty, którzy potrafią jedynie ziać agresją i brakiem kultury - mieli na sytuację w Polsce jak najmniejszy wpływ. Z poważaniem Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ekonomista0 Re: niestały czytelniku gratuluję ci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.10.06, 11:32 > niestały_czytelniku gratuluję ci wyjątkowej sztuki jaką posiadłeś - > umiejętności odpowiadania argumentami na inne argumenty. tekst IMHO rozpaczliwie słaby stąd skrótowa ocena, przyrównanie do bąka jak najbardziej na miejscu. Pytanie tylko czy to LB mówił czy dziennikarz-idiota jedno usłyszał a drugie napisał. Jeżeli to pierwsze, to nie najlepiej by świadczyło o legendarnym profesjonaliźmie... Odpowiedz Link Zgłoś
oblesnik Re: niestały czytelniku gratuluję ci 31.10.06, 11:55 W twoim "nicku" jak najbardziej na miescu jest "0" (slownie: zero). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ekonomista0 Re: niestały czytelniku gratuluję ci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.10.06, 12:01 wstawione "on purpose" na potrzeby takich głąbów jak ty; już ci ulżyło i ładniej świat wygląda? no to osiągnąłem swój cel... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: corgan panie prof. gdzie jest dzisiaj pan Jeffrey Sachs? IP: *.chello.pl 31.10.06, 11:26 spoko, spoko... żyje ale coś mi sie obiło o uszy że na wskutek "reform rynkowych" które wprowadził zmienił swoje poglądy o 180stopni. Panie prof. Balcerowicz - czy dziś jest panu po drodze z panem Sachsem czy niekoniecznie? Ilu ekonomistów zagranicznych podziela pańskie poglądy? Na ocenę pańskich dokonań poważył sie jedynie Lepper, a że zrobił to nieudolnie to inna sprawa. Ok, skoro nie Lepper który nie ma matury to moze inni profesorowie mogliby ocenić panskie dokonania? Czy wolą nabrać wody w usta? Raczej wolałbym zagranicznych niż polskich, Jest Pan w stanie poddać racjonalnej ocenie swoje dokonania ostatnich 17 lat? Ale bez populizmu w stylu "nie popełnia błędów tylko ten co nic nie robi" albo "gdyby nie ja byłaby tu Białoruś"... hehe Odpowiedz Link Zgłoś
mt7 Tu jest mowa o deficycie zagrażającym wszystkim, a 31.10.06, 12:41 który będą musieli spłacać następcy, podobnie jal dłu7gi Gierka. O czym Wy na tym forum gadacie, a zwłaszcza "specjalista" od Balcerowicza i Gazety. Dajecie się wpuszczać w kanały różnym nawiedzonym. Nikogo nie interesuje istota rzeczy? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ktos taki A na ch.. mi wyniki inflacyjne? IP: 213.199.253.* 31.10.06, 13:03 A na ch.. mi wyniki inflacyjne? Wczoraj dyskutowano, że aby powstrzymać ucieczki Polaków z kraju należy podwyższyć płace, a dzisiaj juz sie pie.. o tym aby płace nie wzrosły, bo inflacja będzie większa. Na cholere mi wyniki państwa, liczą się wyniki obywateli, jego mieszkańców, aby żyło sie nam najlepiej, abyśmy więcej zarabiali, a ten będzie mi tu pie..ł o inflacji.... Niech spie.. jak najszybciej z tego stołka Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rusell5 Re: A na ch.. mi wyniki inflacyjne? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.10.06, 14:54 Pięknie powiedziane. Niech miłośnicy Balcerka zrzucą sie na medal za spadek Polski na ostatnie miejsce wśród krajów UE .Starych i nowych!! Właśnie w 2007 roku osiągniemy , zaszczytne ostatnie miejsce. Teraz Łotwa dzierży ten tytuł , tak wyliczyli europejscy ekonomiści.Ale to głupki są?. Jak oni mogli? Przecież my mamy "profesora" Balcerowicza! I ch... mnie obchodzi , że na Białorusi zarabiają 50 dolarów , bo ja rok temu płaciłem do ZUS-u 250 dol. mieś. składek.Zastanawiam się , ile wynosi "zus" w Stanach od działalności? To efekty 17 lat Balcerka : b.droga złotówka i gigantyczne bezrobocie wynikłe z zamykania zakładów bo.. były z PRL-u. Czesi np. nie zamknęli ani jednej fabryki ,czym szczycą się do dziś , zarobki są tam lepsze niż w Polsce i nie ma bezrobocia! ba! wielu ludzi z Polski już tam pracuje! Nic gorszego nie mogło się Polsce przytrafić niż "profesor"... Odpowiedz Link Zgłoś
amdrzej11 Andrzej 31.10.06, 13:28 Mam nadzieje, ze dowiemy sie rowniez co nieco o p r a w d z i w y m Balcerowiczu! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jacek RE:Balcerowicz: Rzeczywisty deficyt wyniesie 50 m IP: 62.111.149.* 31.10.06, 13:41 Ale dlacze Odpowiedz Link Zgłoś
troll7777 AVE baalcerek! 31.10.06, 13:45 z jednej ci od radiyja z drugiej chyjeny chciwe - czyli typowo po wszechpolsku: od sasa do lasa ew. jak pijak zataczajac sie z skrajnego prawa na skrajne lewo... haha ahha! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jerzy Najważniejsze, że rząd jest zadowolony IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.11.06, 10:05 Deficyt, inflacja, to tylko "puste gadanie". Tak twierdzi Kaczyński. Mamy się dobrze i możemy wydawać publiczne pieniądze na co zechce Lepper i Giertych. Oczywiście ich bzdurne i nierealne pomysły nikomu nic nie dadzą prócz nich samych. To zwykla reklama, ale nasze pieniądze zostaną wydane. PiS zaczął od becikowego dając wszystkim po równo. Jeszcze bazują na tym co wypracowali inni. Rozliczymy ich za kilka lat, a jak widadć nie będzie pięknie i przyjemnie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Hunter Kaczor siał propagandę że to był najlepszy rok IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.11.06, 10:12 Kaczor ten bardziej nichlujny czyli Jarosław właśnie wczoraj w TV pierdzielił że to był najlepszy rok od 1989 nic nie wspominał o gigantycznym deficycie wynoszącego aż 50mld zł. Oszukują nas jak na Węgrzech. Może byłby czas powiedzieć tym ciulom aby ustąpili bo inaczej znów będziemy dostawać wypłaty w milionach. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: BZ Cymbal Balcer nie odroznie deficytu od potrzeb IP: *.dip.t-dialin.net 01.11.06, 12:27 pozyczkowych, albo swiadomie lze, probujac wykorzystac ostatnie dni urzedowania by blysnac w mediach. Te ekstra 20 mld to pozyczki rzadu zuzuwane do prefinansowania projektow unijnychm a nie zaden deficyt. To nie jest trwaly dlug, tylko pozyczka krotkoterminowa na czas realizowania inwestycji robionych za pieniadze UE w danym roku. Po ich zamknieciu srodki te wplynal na rachunki rzadu, a rzad spalci swoje zobowiazania. Roznica jest taka, jakby wziac na budowe domu 300 tys kredytu (bo na tyle bankoceni Twoja zdolnosc kredytowa), a pzostale 200 tys wziac pod zastaw mieszkania, na ktorego sprzedaz ma sie juz podpisana umowe na forward. Balcerowicz to nieuk i kretacz. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: maro to co ? -Kaczor kłamie?- to niemożliwe.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.11.06, 10:58 taki katolik i taki mąż święty i prawy -hymn spiewa na stojąco przecież. To przeciez niemożliwe ! ;-) (chyba ze PO winne). Odpowiedz Link Zgłoś