Gość: 123 IP: 213.77.21.* 29.04.03, 14:34 I tak zaraz komuniści z rządu wszystko zyebią Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: Rober Re: NBP żyje w oderwaniu od reszty kraju IP: *.sulechow.sdi.tpnet.pl / 192.168.1.* 29.04.03, 14:53 Optymizm chodze po licy przyglądam się ludziom , rozmawiam z nimi i wiem ile % z nich ma pieniądze tylko na przeżycie , otwieram gazete i czytam o kolejnym przekręcie np. ARiMR , lub skorumpowanym adwokacie , sedzi, złym prawie , oprecentowniu kredytów w wysokości wyssanej z palca I KTOŚ MÓWI O OPTYMIŹMIE ILU LUDZI JESZCE STAĆ NA KUPNO ZA GOTÓWKĘ CZEGOŚ DROGIEGO - 5- 10% A KREDYT JEST CHYBA DLA SZALEŃCÓW BO NIEWIEM JAKI TRZEBA MIĆ STOPĘ ZWROTU INWESTYCJI ABY W RAZSĄDNY SPOSÓB GO SPŁACIĆ . pOZDROWIENIA WIZJONERZY Z NBP. ps. ZASTANAWIAM SIE KTO JEST GŁUPSZY LUB GORSZY NBP CZY CI Z RZADU ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kosmita Optymizm NBP IP: 64.8.220.* 29.04.03, 16:02 Gość portalu: Rober napisał(a): > Optymizm chodze po licy przyglądam się ludziom , rozmawiam z > nimi i wiem ile % z nich ma pieniądze tylko na przeżycie , > otwieram gazete i czytam o kolejnym przekręcie np. ARiMR , lub > skorumpowanym adwokacie , sedzi, złym prawie , oprecentowniu > kredytów w wysokości wyssanej z palca I KTOŚ MÓWI O OPTYMIŹMIE > ILU LUDZI JESZCE STAĆ NA KUPNO ZA GOTÓWKĘ CZEGOŚ DROGIEGO - 5- > 10% A KREDYT JEST CHYBA DLA SZALEŃCÓW BO NIEWIEM JAKI TRZEBA MIĆ > STOPĘ ZWROTU INWESTYCJI ABY W RAZSĄDNY SPOSÓB GO SPŁACIĆ . > pOZDROWIENIA WIZJONERZY Z NBP. > ps. ZASTANAWIAM SIE KTO JEST GŁUPSZY LUB GORSZY NBP CZY CI Z > RZADU ? NBP nie przeprowadza sondazy na ulicy. Skale optymizmu nie mierzy sie tym ile kto ma pieniedzy. Wszelkie pomiary sa wzgledne. Wedlug NBP optymizm wzrosl w porownaniu z okresem poprzednim - to tyle tlumaczenia. Pomimo tego, choc zycze sobie abym nie mial racji, wydaje sie mi sie, ze to nie koniec problemow gospodarczych. Ten optymizm to chyba wplyw wiosny i ladniejszej, cieplejszej pogody. Patrzac sie z perspektywy USA to gospodarka ruszy chyba dopiero w 2004 roku gdy spadna ceny ropy. Co wiecej Wall Street moze sobie "poszalec" w gore, ale dlugo taka sytuacja nie potrwa. Akcje wciaz sa przewartosciowane nie ma co wiec liczyc na hosse. Najpierw musza one zjechac do kompletnego niedowartosciowanie od ktorego jestesmy bardzo daleko. Jest takie przyslowie "sell in May and go away" - czyli w wakacje bedziemy mieli znowu kiche. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: B proszę porównać oba artykuły IP: *.mtnet.com.pl 29.04.03, 17:17 Gospodarka zwalnia? Janusz Witkowski, wiceprezes GUS, nie wyklucza ponownego spowolnienia w gospodarce. - Osiągnięcie w pierwszym kwartale wzrostu na takim samym poziomie, jak w czwartym kwartale ub.r., czyli o 2,1%, będzie niezwykle trudne - powiedział w piątek. - W pierwszym kwartale nie odnotowaliśmy przyspieszenia w gospodarce. Dobrze radził sobie przemysł. Ale za to w handlu miał miejsce wyraźny spadek dynamiki. Nie widać też żadnej poprawy w budownictwie. A to przekłada się na złą sytuację na rynku pracy - uważa J. Witkowski. Jego zdaniem, dotychczasowe różnice w rozwoju poszczególnych segmentów gospodarki jeszcze się pogłębiły. Ministerstwo wierzy w przyspieszenie - Nie jestem zaskoczony wypowiedzią prezesa GUS. Nasze szacunki, mówiące o wzroście PKB w pierwszym kwartale o 2,3%, nie są znacząco różne - stwierdził tymczasem w rozmowie z PARKIETEM Jacek Krzyślak, szef Departamentu Polityki Finansowej, Analiz i Statystyki w Ministerstwie Finansów. - Nie tracimy nadziei, że sytuacja poprawi się w kolejnych kwartałach. Drugi na pewno będzie lepszy od pierwszego - dodał. W czwartek minister finansów Grzegorz Kołodko stwierdził, że gospodarka przyspieszy do ok. 3% w drugim kwartale, a w czwartym - do ok. 4%. Ekonomiści ankietowani przez Reutersa szacują średnio, że w okresie styczeń-marzec wzrost gospodarczy wyniósł 2,4%. W I kw. produkcja przemysłowa zwiększyła się rok do roku o 4,4%. - To jest dobry wynik, zwłaszcza że w tym samym czasie przed rokiem mieliśmy spadek produkcji - twierdzi wiceprezes GUS. - Ale jest nieco słabszy od czwartego kwartału, gdy produkcja rosła w tempie 4,6% - dodaje. Kiepski handel Jego zdaniem, kluczowym "kreatorem" wzrostu gospodarczego pozostają usługi rynkowe, ale ich udział w tworzeniu PKB maleje. W pierwszym kwartale dobrze radził sobie np. transport. - Ale, niestety, nie możemy tego powiedzieć o handlu - uważa J. Witkowski. Od stycznia do marca sprzedaż detaliczna wzrosła tylko o 1,2% rok do roku. To ponaddwukrotnie mniej niż w czwartym kwartale i prawie pięciokrotnie mniej niż w pierwszym kwartale 2002 r. W marcu miał nawet miejsce spadek sprzedaży w skali rocznej. - Martwi też to, co dzieje się w handlu hurtowym. Tam sprzedaż w okresie styczeń-marzec była mniejsza niż przed rokiem - mówi wiceprezes. - Poza tym, z badań koniunktury wynika, że ocena sytuacji w handlu jest negatywna - dodaje. Eksport bez zmian J. Witkowski nie jest też zadowolony z wyników handlu zagranicznego. Eksport za dwa pierwsze miesiące tego roku, liczony w euro, praktycznie nie zmienił się w stosunku do ub.r. (wzrost o 1,2%). Większą dynamikę wykazywał import. W opinii wiceprezesa, ta dysproporcja może się jeszcze powiększyć. J. Witkowski ma też obawy, czy eksport będzie w dalszym ciągu w stanie ciągnąć gospodarkę. W fatalnej kondycji nadal jest budownictwo. - Pierwszy kwartał pokazał całą mizerię sytuacji. Nie ma żadnych oznak świadczących o ożywieniu - mówi wiceprezes. Produkcja budowlana spadła rok do roku o ponad 23%. Polacy bez pracy Początek tego roku nie przyniósł też przełomu na rynku pracy. Liczba bezrobotnych zwiększyła się do 3,3 mln osób. Na koniec marca 18,7% Polaków nie miało pracy. - Niestety, prognozy dotyczące zatrudnienia wskazują na utrzymanie się dotychczasowej skali zwolnień. To jest zaskakujące, bo rozpoczął się okres prac sezonowych - ocenia J. Witkowski. Jacek Wiśniewski, szef działu prognoz i analiz w banku Pekao Już dane wskazujące na spadek sprzedaży detalicznej w marcu były sygnałem, że nasza prognoza wzrostu gospodarczego w pierwszym kwartale, na poziomie 2,3%, może być zawyżona. Wypowiedź wiceprezesa GUS tylko to potwierdziła. Jeżeli wzrost gospodarczy nie będzie mniejszy niż 2%, nie spodziewam się negatywnej reakcji rynku walutowego. Jeżeli będzie niższy, złoty może się osłabić. Ale nie będzie to znacząca przecena, bo w takiej sytuacji nasilą się oczekiwania na redukcje stóp procentowych, co z kolei ma pozytywny wpływ na walutę. Poza tym, trzeba pamiętać, że informacje dotyczące PKB zawsze podawane są z dużym opóźnieniem. W momencie publikacji danych za pierwszy kwartał rynek będzie już wiedział, co działo się w gospodarce w kwietniu. Jeżeli informacje te będą korzystne, inwestorzy nie będą się bardzo przejmowali danymi o PKB, które będą historyczne. Ernest Pytlarczyk, ekonomista Banku Handlowego Szacunki Janusza Witkowskiego są w zasadzie zgodne z oczekiwaniem rynku. Zresztą nie ma co z nimi polemizować, bo wiceprezes GUS dysponuje przecież świeższymi danymi. Myślę, że główny powód krytycznej oceny sytuacji w gospodarce to bardzo silny spadek produkcji budowlanej. Bo w pozostałych działach gospodarki, a więc produkcji przemysłowej i sprzedaży detalicznej, utrzymały się w pierwszym kwartale tendencje wzrostowe. Katarzyna Siwek (Parkiet) Odpowiedz Link Zgłoś