Dodaj do ulubionych

AUX DETOURS DE SUPERCIVILISATION

IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 02.05.03, 19:17
Zawsze byłem wierny swoim dziwacznym gustom.Zainteresowanie sztukami
pięknymi też zrobiło swoje.Teraz niosę się na telematycznej fali zatopiony
#po uszy# w filozofii "postmoderny" i dlatego za życiowego mechanotowarzysza
wybrałem RENAULT AVANTIME.Na przekór obiegowym opiniom nawet na przekór
faktom iż MATRA zaprzestała tej produkcji bo nie było chętnych na
supernowoczesność w dostatecznych ilościach.
Płynę nimże właśnie teraz ,gdy formatyzuję i kompatibilizuję Wam
transmitowany przez mój
"bordkomputer" tekst.Miejsce wybrałem nad wyraz szczególne,#banlieu
parisienne#,południowo-wschodni rejon P.,spleciony tutaj stos pacierzowy
zwiniętych w diaboliczno-artystycznym uścisku w 10 - pasmową roszadę
autostrad A!)-E5 - A6_E15 wgryzających swój hiperzamerykanizowany
asfaltobeton w megalityczną, potężną superstrukturę.Mijam trzypiętrową
koniczynę frankozamerykanizowanego strunobetonu ciesząc się jak mały
chłopiec ,powtarzającymi się w formie niedorozwiniętych repetujacych
przedszkolaków w przedszkolu o zaostrzonym rygorze - podpór.Mijam wlot N 186
od ORLY .Obserwuję wzmożony ruch z uwagi na istnienie 1,5 milionowego#cargo#
i przerzut 32 milionów pasażerów rocznie.A teraz chwila technoeuforii, jeden
z najpiękniejszych i jeden z najpustszych dni w życiu wiecznego
chłopcomęzczyzny, artysty, upartego Marksisty i wychowanka
popularnonaukowych pism technicznych dla młodzieży wydawanych w robotniczo-
chłopskiej utopii czyli w nieistniejącej NRD."JUGEND+TECHNIK...teraz"JUGEND+
chyba wyłacznie+FRUEHREIFE",już nie +młodość+.Zniknąl społeczno-polityczny
błogostan, nie ma ulotnej harmonii idealnego społeczeństwa.,odeszło ono w
niechlubną niepamięć wtedy w 1989 roku wraz z tym dziwnym końcowym akordem -
pamiętnym zakupem marksistowskiej książki filozoficznej chyba pod
tytułem "NEUGIER und SOZIALE DEKORATIONSMUSTERN dokonanym w pośpiechu i w
biegu także podczas podróży samochodowej, w jednej z
wzorcoworealsocjalistycznych księgarni KARL-MARXSTADT.Dwuznaczne zapowiedzi
tego co się wydarzy pojawiły się już w 1970 roku,gdy patrzyłem jako chłopiec
na pociąg SNCF z młodymi Francuzami jadącymi do Berlina Zachodniego,
zadokowany przy sąsiednim peronie LEIPZIG HBF, największego dworca Europy.
A teraz nade mną przesuwają się dostojnie dziesiątki linii wysokiego
napięcia ,krwioobiegu energetycznego rozrządu molocha, urozmaiconych setkami
zawieszonych na nich kul elektrostatycznych jako iż doprowadzają napięcie z
około 4 "atomówek" jednocześnie.......
Wlatuję w dwunastopasmowy tasmopas rozrządu...
VERIFIEZ VOS PNEUX,PRESSION INADEQUATE A VOS CHARGE RESISTIVE !syntetyzuje
bezduszny "bordkomputer" zwany przez producenta tego cacka"ordinateur du
bord".Nie mam wątpliwości, wjeżdżam w rejon Rungis i l "Hay-les-Roses,@ z
supercywilizacją artystyczno - satano - techniczną nie wygrają nawet twardzi
Amerykanie...Przelatuje przeze mnie dreszcz egzystencjalnej grozy.Co będzie
jak minę VILLEJUIF i wpadne w wielokilometrowe tunele le Kremlin-Bicetre,
zacznie się kolejne życiowe piekło, wewnętrzny bunt, przerażenie i obraz
małej cerkiewski gdzieś nad Wołgą jako skuteczne antidotum na owe EMINENCE
DU DANGER SUPREME(GROŻBA MAKSYMALNEGO NIEBEZPIECZEŃSTWA).Zanurzam się w
diaboliczny mrok frankozamerykanizowanych, potężnych tuneli przystosowanych
do upiornego ruchu samochodowego, w dżunglę supercywilizacji.....
PEUT ETRE NOUS NOUS REVERRONS BIENTOT.
Obserwuj wątek
    • Gość: el matador Re: AUX DETOURS DE SUPERCIVILISATION IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 02.05.03, 22:35
      Gość portalu: el matador napisał(a):

      > Zawsze byłem wierny swoim dziwacznym gustom.Zainteresowanie sztukami
      > pięknymi też zrobiło swoje.Teraz niosę się na telematycznej fali zatopiony
      > #po uszy# w filozofii "postmoderny" i dlatego za życiowego mechanotowarzysza
      > wybrałem RENAULT AVANTIME.Na przekór obiegowym opiniom nawet na przekór
      > faktom iż MATRA zaprzestała tej produkcji bo nie było chętnych na
      > supernowoczesność w dostatecznych ilościach.
      > Płynę nimże właśnie teraz ,gdy formatyzuję i kompatibilizuję Wam
      > transmitowany przez mój
      > "bordkomputer" tekst.Miejsce wybrałem nad wyraz szczególne,#banlieu
      > parisienne#,południowo-wschodni rejon P.,spleciony tutaj stos pacierzowy
      > zwiniętych w diaboliczno-artystycznym uścisku w 10 - pasmową roszadę
      > autostrad A!)-E5 - A6_E15 wgryzających swój hiperzamerykanizowany
      > asfaltobeton w megalityczną, potężną superstrukturę.Mijam trzypiętrową
      > koniczynę frankozamerykanizowanego strunobetonu ciesząc się jak mały
      > chłopiec ,powtarzającymi się w formie niedorozwiniętych repetujacych
      > przedszkolaków w przedszkolu o zaostrzonym rygorze - podpór.Mijam wlot N 186
      > od ORLY .Obserwuję wzmożony ruch z uwagi na istnienie 1,5 milionowego#cargo#
      > i przerzut 32 milionów pasażerów rocznie.A teraz chwila technoeuforii, jeden
      > z najpiękniejszych i jeden z najpustszych dni w życiu wiecznego
      > chłopcomęzczyzny, artysty, upartego Marksisty i wychowanka
      > popularnonaukowych pism technicznych dla młodzieży wydawanych w robotniczo-
      > chłopskiej utopii czyli w nieistniejącej NRD."JUGEND+TECHNIK...teraz"JUGEND+
      > chyba wyłacznie+FRUEHREIFE",już nie +młodość+.Zniknąl społeczno-polityczny
      > błogostan, nie ma ulotnej harmonii idealnego społeczeństwa.,odeszło ono w
      > niechlubną niepamięć wtedy w 1989 roku wraz z tym dziwnym końcowym akordem -
      > pamiętnym zakupem marksistowskiej książki filozoficznej chyba pod
      > tytułem "NEUGIER und SOZIALE DEKORATIONSMUSTERN dokonanym w pośpiechu i w
      > biegu także podczas podróży samochodowej, w jednej z
      > wzorcoworealsocjalistycznych księgarni KARL-MARXSTADT.Dwuznaczne zapowiedzi
      > tego co się wydarzy pojawiły się już w 1970 roku,gdy patrzyłem jako chłopiec
      > na pociąg SNCF z młodymi Francuzami jadącymi do Berlina Zachodniego,
      > zadokowany przy sąsiednim peronie LEIPZIG HBF, największego dworca Europy.
      > A teraz nade mną przesuwają się dostojnie dziesiątki linii wysokiego
      > napięcia ,krwioobiegu energetycznego rozrządu molocha, urozmaiconych setkami
      > zawieszonych na nich kul elektrostatycznych jako iż doprowadzają napięcie z
      > około 4 "atomówek" jednocześnie.......
      > Wlatuję w dwunastopasmowy tasmopas rozrządu...
      > VERIFIEZ VOS PNEUX,PRESSION INADEQUATE A VOS CHARGE RESISTIVE !syntetyzuje
      > bezduszny "bordkomputer" zwany przez producenta tego cacka"ordinateur du
      > bord".Nie mam wątpliwości, wjeżdżam w rejon Rungis i l "Hay-les-Roses,@ z
      > supercywilizacją artystyczno - satano - techniczną nie wygrają nawet twardzi
      > Amerykanie...Przelatuje przeze mnie dreszcz egzystencjalnej grozy.Co będzie
      > jak minę VILLEJUIF i wpadne w wielokilometrowe tunele le Kremlin-Bicetre,
      > zacznie się kolejne życiowe piekło, wewnętrzny bunt, przerażenie i obraz
      > małej cerkiewski gdzieś nad Wołgą jako skuteczne antidotum na owe EMINENCE
      > DU DANGER SUPREME(GROŻBA MAKSYMALNEGO NIEBEZPIECZEŃSTWA).Zanurzam się w
      > diaboliczny mrok frankozamerykanizowanych, potężnych tuneli przystosowanych
      > do upiornego ruchu samochodowego, w dżunglę supercywilizacji.....
      > PEUT ETRE NOUS NOUS REVERRONS BIENTOT.
      POPRAWKA ZE ZMĘCZENIA NAPISAłEM EMINENCE DU DANGER(WYSOKOŚĆ NIEBEZPIECZEŃSTWA)
      ZAMIAST "IMMINENCE DU DANGER EST SUPREME= GROŻBA NIEBEZPIECZEŃSTWA JEST
      NAJWYŻSZA PRZEPRASZAM, PARDON @ EXCUSEZ - MOI MESSIEURS **62!*&V/<> *!!!!!!
      • Gość: el matador Re: AUX DETOURS DE SUPERCIVILISATION IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 02.05.03, 23:21
        Gość portalu: el matador napisał(a):

        > Gość portalu: el matador napisał(a):
        >
        > > Zawsze byłem wierny swoim dziwacznym gustom.Zainteresowanie sztukami
        > > pięknymi też zrobiło swoje.Teraz niosę się na telematycznej fali zatopiony
        >
        > > #po uszy# w filozofii "postmoderny" i dlatego za życiowego mechanotowarzys
        > za
        > > wybrałem RENAULT AVANTIME.Na przekór obiegowym opiniom nawet na przekór
        > > faktom iż MATRA zaprzestała tej produkcji bo nie było chętnych na
        > > supernowoczesność w dostatecznych ilościach.mój commentaire dlaczego nie
        bullish na NY STOCK EXCHAGE zamieszcam powyżej w komentarzach do artykułu
        verizońskiego skazanego na pierońskie kłopoty
        gospodarcze ,WIRSCHAFTSVERLEGENHEITEN Dear Sir MACIEJA z East NY.Nie
        posłuvhaliście się Kowboje najinteligentniejszej części gospodarki światowej
        supermolocha Paryża i iokolic i to są właśnie Wasze prymitywne skutki
        kowbojskiego iskrzenia pod zabłoconym jankieskim buciorem....
        > > Płynę nimże właśnie teraz ,gdy formatyzuję i kompatibilizuję Wam
        > > transmitowany przez mój
        > > "bordkomputer" tekst.Miejsce wybrałem nad wyraz szczególne,#banlieu
        > > parisienne#,południowo-wschodni rejon P.,spleciony tutaj stos pacierzowy
        > > zwiniętych w diaboliczno-artystycznym uścisku w 10 - pasmową roszadę
        > > autostrad A!)-E5 - A6_E15 wgryzających swój hiperzamerykanizowany
        > > asfaltobeton w megalityczną, potężną superstrukturę.Mijam trzypiętrową
        > > koniczynę frankozamerykanizowanego strunobetonu ciesząc się jak mały
        > > chłopiec ,powtarzającymi się w formie niedorozwiniętych repetujacych
        > > przedszkolaków w przedszkolu o zaostrzonym rygorze - podpór.Mijam wlot N 1
        > 86
        > > od ORLY .Obserwuję wzmożony ruch z uwagi na istnienie 1,5 milionowego#carg
        > o#
        > > i przerzut 32 milionów pasażerów rocznie.A teraz chwila technoeuforii, jed
        > en
        > > z najpiękniejszych i jeden z najpustszych dni w życiu wiecznego
        > > chłopcomęzczyzny, artysty, upartego Marksisty i wychowanka
        > > popularnonaukowych pism technicznych dla młodzieży wydawanych w robotniczo
        > -
        > > chłopskiej utopii czyli w nieistniejącej NRD."JUGEND+TECHNIK...teraz"JUGEN
        > D+
        > > chyba wyłacznie+FRUEHREIFE",już nie +młodość+.Zniknąl społeczno-polityczny
        >
        > > błogostan, nie ma ulotnej harmonii idealnego społeczeństwa.,odeszło ono w
        > > niechlubną niepamięć wtedy w 1989 roku wraz z tym dziwnym końcowym akordem
        > -
        > > pamiętnym zakupem marksistowskiej książki filozoficznej chyba pod
        > > tytułem "NEUGIER und SOZIALE DEKORATIONSMUSTERN dokonanym w pośpiechu i w
        > > biegu także podczas podróży samochodowej, w jednej z
        > > wzorcoworealsocjalistycznych księgarni KARL-MARXSTADT.Dwuznaczne zapowiedz
        > i
        > > tego co się wydarzy pojawiły się już w 1970 roku,gdy patrzyłem jako chłopi
        > ec
        > > na pociąg SNCF z młodymi Francuzami jadącymi do Berlina Zachodniego,
        > > zadokowany przy sąsiednim peronie LEIPZIG HBF, największego dworca Europy.
        > > A teraz nade mną przesuwają się dostojnie dziesiątki linii wysokiego
        > > napięcia ,krwioobiegu energetycznego rozrządu molocha, urozmaiconych setka
        > mi
        > > zawieszonych na nich kul elektrostatycznych jako iż doprowadzają napięcie
        > z
        > > około 4 "atomówek" jednocześnie.......
        > > Wlatuję w dwunastopasmowy tasmopas rozrządu...
        > > VERIFIEZ VOS PNEUX,PRESSION INADEQUATE A VOS CHARGE RESISTIVE !syntetyzuje
        >
        > > bezduszny "bordkomputer" zwany przez producenta tego cacka"ordinateur du
        > > bord".Nie mam wątpliwości, wjeżdżam w rejon Rungis i l "Hay-les-Roses,@ z
        > > supercywilizacją artystyczno - satano - techniczną nie wygrają nawet tward
        > zi
        > > Amerykanie...Przelatuje przeze mnie dreszcz egzystencjalnej grozy.Co będzi
        > e
        > > jak minę VILLEJUIF i wpadne w wielokilometrowe tunele le Kremlin-Bicetre,
        > > zacznie się kolejne życiowe piekło, wewnętrzny bunt, przerażenie i obraz
        > > małej cerkiewski gdzieś nad Wołgą jako skuteczne antidotum na owe EMINENCE
        >
        > > DU DANGER SUPREME(GROŻBA MAKSYMALNEGO NIEBEZPIECZEŃSTWA).Zanurzam się w
        > > diaboliczny mrok frankozamerykanizowanych, potężnych tuneli przystosowanyc
        > h
        > > do upiornego ruchu samochodowego, w dżunglę supercywilizacji.....
        > > PEUT ETRE NOUS NOUS REVERRONS BIENTOT.
        > POPRAWKA ZE ZMĘCZENIA NAPISAłEM EMINENCE DU DANGER(WYSOKOŚĆ
        NIEBEZPIECZEŃSTWA)
        > ZAMIAST "IMMINENCE DU DANGER EST SUPREME= GROŻBA NIEBEZPIECZEŃSTWA JEST
        > NAJWYŻSZA PRZEPRASZAM, PARDON @ EXCUSEZ - MOI MESSIEURS **62!*&V/<> *
        > !!!!!!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka