feezyk
08.05.03, 19:34
Uklony dla Przcinka.
Roszczenia Niemcow do nieruchomosci na Ziemiach
Zachodnich po akcesji Polski do UE- to faktycznie
moze byc bomba zegarowa - nie tylko finansowa
ale i polityczna.
Stan faktyczny jest taki:
1) Poczdam oddawal Ziemie Zachodnie pod
polska administracje - do czasu zawarcia
traktatu pokojowego.
2) Zamiast traktatu pokojowego, mamy Traktat
o Dobrym Sasiedztwie i Wspolpracy z 1991 miedzy
PL a RFN, ktory stanowi o nienaruszalnosci
granic, ale nie mowi nic o roszczeniach majatkowych
osob.
3) Prawo miedzynarodowe mowi, ze w takim
wypadku uznaje sie indywidualne prawo wlasnosci
(casus Jugoslawii), bez przedawnienia.
4) Problem lezy w jurysdykcji polskich sadow, ale
musza one traktowac wszystkich obywateli UE
jednakowe. Nie mozna wiec zwrocic wlasnosci
Polakom, nie zwracajac Niemcom. Mozna co
najwyzej zamknac te sprawe (zwrotu wywlaszczonych
nieruchomosci) przed akcesja lub wprowadzic
rozroznienie rzeczowe.
5) Jesli choc jeden proces zostanie przez Niemcow
wygrany, to beda miliony nastepnych, bo sa swietnie
zorganizowani i pieniadz im nie cuchnie.
Wyciagna natychmiast argumenty o odszkodowaniach
za prace przymusowa... majstersztyk.
(prosze o ewentualna korekte)
Cala sprawa jest w najwyzszym stopniu niepokojaca-
dziekuje Przecinku. Szczegolnie, zwraca moja
uwage fakt niemal absolutnego milczenia wladz oraz
wiodacych mediow na ten, szalenie istotny, temat.
Bardzo jestem ciekaw, czy Rzad RP ma jakas
wizje zalatwienia tej sprawy, czy "jakos to bedzie".
Czy jest tu ktos kto wie????
Moze Pan Michnik, zamiast zajmowac sie
"nagroda Kwiatkowskiego" rozpracowalby ten temat
i uspokoil stroskanego obywatela?
Pozdrawiam serdecznie
F.