Gość: Odbyt To wina PiSu! IP: *.devs.futuro.pl 07.05.07, 09:51 PiS doprowadził do większego wyludnienia Polski niż II Wojna Światowa! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zulu Wskaźnik dzietności 1,24 dzieci w porównaniu do IP: *.magma-net.pl 07.05.07, 09:55 2,4 za czasów gierkowskiej "komuny" jest najbardziej adekwatną syntetyczną oceną, jaką społeczeństwo wydaje jakości ustroju społecznego z punktu widzenia perspektyw swego rozwoju i szans rozwojowych poszczególnych jednostek. Na nic nie zda się tu mydlenie oczu, że oto wywalczyliśmy nasz wymarzony ustrój społeczny, który jest lepszy od "komuny", to jest bowiem najprawdziwszy uśredniony wskaźnik oceny przyszłości jednostek w ich życiowejperspektywie. Obecnie perspektywy rozwojowe młodych rodzin są bez porównania gorsze niż za tamtej przebrzydłej "komuny". Młodzi ludzie o wiele mniejsze dziś mają szanse na mieszkanie, wykształcenie, pracę, godziwe wynagrodzenie, wychowanie dzieci, opiekę zdrowotną i godziwą emeryturę. W zasadzie pozostaje im tylko emigracja. Ci co pozostana w kraju będą pracowali za grosze na "Mordasewiczów" i innych prominentów solidarnościowej transformacji. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: swoboda_t Re: Wskaźnik dzietności 1,24 dzieci w porównaniu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.05.07, 11:51 Tak, z pewnością amsz rację. I dlatego najwyższą dzietność notuje się w zamożnych państwach afrykańkich jak Angola, Czad, Somalia itp. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Radek Re: Wskaźnik dzietności 1,24 dzieci w porównaniu IP: 157.25.139.* 07.05.07, 12:19 Nie myl głupoty ze świadomością. Polacy ją mają i płace oraz narzut podatkowy (haracz) mają wpływ na to czy założyć rodzinę. Trzeba ją utrzymać, a jak gdy młodzian sam ledwo z pomocą rodziców (o ile mają) się wyżywi. Odpowiedz Link Zgłoś
cynik9 Re: Wskaźnik dzietności 1,24 dzieci w porównaniu 07.05.07, 18:02 Gość portalu: zulu napisał(a): > 2,4 za czasów gierkowskiej "komuny" jest najbardziej adekwatną syntetyczną > oceną, jaką społeczeństwo wydaje jakości ustroju społecznego z punktu widzenia > perspektyw swego rozwoju i szans rozwojowych poszczególnych jednostek. Na nic > nie zda się tu mydlenie oczu, że oto wywalczyliśmy nasz wymarzony ustrój > społeczny, który jest lepszy od "komuny", to jest bowiem najprawdziwszy > uśredniony wskaźnik oceny przyszłości jednostek w ich życiowejperspektywie. Możliwe że gdzieś jest cień prawdy... w tym ogólnie rzecz biorąc patentowanym nonsensie. Gdyby bowiem dzietność miałaby być miarą "szans rozwojowych", to przyjąc by należało że np. Singapurczycy (1.06) nie ma żadnych, szanse rozwojowe na Kubie (1.66) są lepsze niż UK, zaś największymi szansami rozwojowymi cieszą się obywatele Burkina Faso (6.41) czy Nigru (7.46). Niech tylko Niger otworzy swój rynek pracy.... :-D Odpowiedz Link Zgłoś
scibor3 Re: Wskaźnik dzietności 1,24 dzieci w porównaniu 07.05.07, 20:48 Porównywać należy z porównywalnym. O ile w Burkina Faso antykoncepcja należy do kategorii czysto abstrakcyjnych to w Polsce nie. Należy porównać deklarowaną chęć dzietności przez Polki (a ta wynosi 2.3) z faktycznie realizowaną a ta wynosi 1.24. Różnica to efekt zetknięcia się pragnień posiadania dzieci z brutalnością polskiego rynku pracy i jakości życia w tym kraju szczęśliwości kapitalistycznej. Nie dziwi to w zetknięciu z faktami podawanymi przez IPSS. O ile w czasach Gierka ilość Polaków żyjących poniżej minimum socjalnego wynosiła ok 10%, 1980-1982 wzrosła do ok 20% w 1989 spadła do 15% a obecnie jest to ponad 60%. Może jakiś komentarz panie cynik? Odpowiedz Link Zgłoś
c355 Re: Wskaźnik dzietności 1,24 dzieci w porównaniu 07.05.07, 21:19 scibor3 napisał: > O > ile w czasach Gierka ilość Polaków żyjących poniżej minimum socjalnego wynosiła > ok 10%, 1980-1982 wzrosła do ok 20% w 1989 spadła do 15% a obecnie jest to ponad > 60%. Może jakiś komentarz panie cynik? W ramach minimum socjalnego jest m.in. dostęp do telefonu. W PRL to minimum było realizowane poprzez dostarczenie urzędowej równowartości świeżo wydrukowanych banknotów a nie samego telefonu co automatycznie było uznane ze spełnienie owego minimum. Jeżeli dostęp do telefonu potraktujemy w sposób dosłowny (i oczywiście wg obecnych cywilizowanych norm tzn. telefon i linie muszą być sprawne) to zdecydowana większość obywateli PRL żyła poniżej minimum socjalnego. A teraz trochę faktów wyliczonych "od tyłu" : wg algorytmu ZUS ( www.zus.pl/default.asp?p=4&id=391 ) po np. 30 latach legalnej pracy należy się obecnie : 600 PLN przy zarobkach = 16% średniej płacy z najlepszych kolejnych 10 lat kalendarzowych 800 PLN przy zarobkach = 42% 1000 PLN przy zarobkach = 69% 1200 PLN przy zarobkach = 94% Wg www.dziennik.pl/Default.aspx?TabId=14&ShowArticleId=27929 6,5 z 8 mln emerytów i rencistów ma uposażenie 600-1200 PLN miesięcznie co oznacza że w PRL musiało panować olbrzymie nierejestrowane bezrobocie (czyli brak legalnego zatrudnienia) lub bardzo niskie wynagrodzenia. Odpowiedz Link Zgłoś
scibor3 Re: Wskaźnik dzietności 1,24 dzieci w porównaniu 07.05.07, 22:53 Oczywiście, że definicja minimum socjalnego w kategorii komunikacji społecznej musi się zmieniać z postępem technicznym. O ile kiedyś wchodziły do tego punktu większy dostęp do gazet i książek to teraz dostęp do telefonu (czy aby? IIRC rok temu nic o tym nie było) a za parę lat telefon zastąpi internet. W całej reszcie tzn mieszkanie, żywność, odzienie, komunikacja nie ma aż tak dużych zmian. Raczej kosmetyczne. > A teraz trochę faktów wyliczonych "od tyłu" : Mówiąc brutalnie "od tyłu" to możesz sobie brać swoją kobietę. Zarobki masz podane tutaj: www.stat.gov.pl/gus/45_1630_PLK_HTML.htm Przy czym od Gierka nie było podatku od dochodów osobistych a zarobki podane są brutto. Po drodze ZUS (zarówno w PRL jak i III RP) państwo rolowało wielokrotnie emerytów i powstawały tzw "stare portfele". Tak więc widzisz, że twoje liczenie możesz sobie zwinąć w ciasny rulonik i wetknąć sam wiesz gdzie. Mieli problem zrobili algorytm aby ten problem rozwiązać a ma się to do rzeczywistych dochodów jak pięść do nosa. Na tej tabeli też trudno się oprzeć. Ceny towarów i ich stosunek ulegał zmianie. Dla przykładu czynsz za mieszkanie (z wodą i ogrzewaniem) w okolicach Gierka wynosił ok 20% płacy, w okolicy Jaruzela wartość paru paczek papierosów (bez akcyzy ;-)) a obecnie wynosi 500-600 zł czyli jakieś 35% średniej płacy netto. Trzeba by też uwzględnić różne świadczenia niepieniężne. Tak więc łatwiej oprzeć się na czymś stałym a jest nią niezmienna definicja minimum socjalnego jako minimum pozwalające na udział w życiu społeczeństwa w którym się żyje. Zapewniam, że koszyk tego niewiele się przez lata zmienił. Dodam, że w III RP pojawiło się zapomniana kategoria od czasów powojennych "minimum egzystencji". Czyli cytując: "Minimum egzystencji ustalane przez IPiSS uwzględnia jedynie te potrzeby, których zaspokojenie nie może być odłożone w czasie, a konsumpcja niższa od tego poziomu prowadzi do biologicznego wyniszczenia." W 2005 roku tak wegetujących rodaków było 12.3%. Odpowiedz Link Zgłoś
c355 Re: Wskaźnik dzietności 1,24 dzieci w porównaniu 07.05.07, 23:41 scibor3 napisał: > Oczywiście, że definicja minimum socjalnego w kategorii komunikacji społecznej > musi się zmieniać z postępem technicznym. O ile kiedyś wchodziły do tego punktu > większy dostęp do gazet i książek to teraz dostęp do telefonu Czyżby wynalazek telefonu był efektem postępu technicznego ostatnich kilkunastu lat ? (czy aby? IIRC ro > k > temu nic o tym nie było) a za parę lat telefon zastąpi internet. W całej reszci > e > tzn mieszkanie, żywność, odzienie, komunikacja nie ma aż tak dużych zmian. W przypadku pozostałych towarów i usług też nikt nie wnikał w ich rzeczywistą dostępność i jakość. Wg statystyk pewnie więcej ludzi żyło w biedzie na Zachodzie aniżeli w PRL. > Raczej kosmetyczne. > > > A teraz trochę faktów wyliczonych "od tyłu" : > > Mówiąc brutalnie "od tyłu" to możesz sobie brać swoją kobietę. Zarobki masz > podane tutaj: > > www.stat.gov.pl/gus/45_1630_PLK_HTML.htm > Przy czym od Gierka nie było podatku od dochodów osobistych a zarobki podane są > brutto. Nie neguję samej średniej. Wyliczyłem jak wielkie odchylenia w zarobkach poniżej oficjalnej średniej miała większość ludzi. Niskie emerytury są proporcjonalne do niskich zarobków i/lub krótkiego stażu pracy w PRL. > > Po drodze ZUS (zarówno w PRL jak i III RP) państwo rolowało wielokrotnie > emerytów i powstawały tzw "stare portfele". Tak więc widzisz, że twoje liczenie. Rolowanie dotyczyło wielkości kwoty bazowej (o kilka %) a różnice są już zniwelowane. > możesz sobie zwinąć w ciasny rulonik i wetknąć sam wiesz gdzie. Mieli problem > zrobili algorytm aby ten problem rozwiązać a ma się to do rzeczywistych dochodó > w > jak pięść do nosa. Na forach często porównuje się teoretyczną siłę nabywczą obecnej najniższą płacy ze średnią z PRL co nie ma żadnego uzasadnienia nie tylko ze względu na dostępność towarów po cenach przeliczeniowych ale także ze względu na prawdziwy rozkład oficjalnych wynagrodzeń. > > Na tej tabeli też trudno się oprzeć. Ceny towarów i ich stosunek ulegał > zmianie Oraz dostępność i jakość. Statystyki były prawdziwe jedynie dla pracowników handlu. > . > Dla przykładu czynsz za mieszkanie (z wodą i ogrzewaniem) w okolicach Gierka > wynosił ok 20% płacy, w okolicy Jaruzela wartość paru paczek papierosów (bez > akcyzy ;-)) a obecnie wynosi 500-600 zł czyli jakieś 35% średniej płacy netto. > Trzeba by też uwzględnić różne świadczenia niepieniężne. Tak więc łatwiej oprze > ć > się na czymś stałym a jest nią niezmienna definicja minimum socjalnego jako > minimum pozwalające na udział w życiu społeczeństwa w którym się żyje. > Zapewniam, że koszyk tego niewiele się przez lata zmienił. Dodam, że w III RP > pojawiło się zapomniana kategoria od czasów powojennych "minimum egzystencji". > Czyli cytując: "Minimum egzystencji ustalane przez IPiSS uwzględnia jedynie te > potrzeby, których zaspokojenie nie może być odłożone w czasie, > a konsumpcja niższa od tego poziomu prowadzi do biologicznego wyniszczenia." W > 2005 roku tak wegetujących rodaków było 12.3%. Odpowiedz Link Zgłoś
scibor3 Re: Wskaźnik dzietności 1,24 dzieci w porównaniu 08.05.07, 01:22 > Czyżby wynalazek telefonu był efektem postępu technicznego ostatnich kilkunastu > lat ? Nie, ale dostępność jak najbardziej. Telefon stacjonarny wymaga kosztownej infrastruktury która jest budowana _przez_lata_. Tu dodatkowo przyszła w sukurs elektronika. Np za pomocą PCM można było rozmnożyć ilość lini czterokrotnie bez ciągnięcia nowych kabli. > W przypadku pozostałych towarów i usług też nikt nie wnikał w ich rzeczywistą > dostępność i jakość. Pewnie, że zachodzą zmiany. Elektronika coraz tańsza a czy jakość lepsza? Różnie bywa. Na ogół taniej i tandetniej. Z żywnością odwrotnie. W PRL nikt nie robił z kg mięsa 2 kg wędliny. Wychodziło jakieś 0.7 kg. To co ci wycieka z wędlin i z których jesteś tak dumny, że są dostępne bez problemu to roztwór wodny polifosforanów. W rzeczywistości spożycie mięsa w Polsce w jest nawet troszkę niższe niż w PRL. Możesz to sprawdzić w rocznikach GUS. To jeszcze nic w porównaniu z tym co już wymyślili na Zachodzie. Kiełbasa o zawartości mięsa 15%. Podoba się? U nas chyba jeszcze oscylują ok 30%. Reszta to soja, papier, mąka itp nawet cement i gips. Chyba nie chcesz abym ci dalej opisywał ;-)? Niewiele brakuje do składu puszek dla zwierząt dzie mięsa jest 2-3% (głównie podroby i inne odpady) a reszta to soja. > Wg statystyk pewnie więcej ludzi żyło w biedzie na > Zachodzie aniżeli w PRL. > W liczbach bezwzględnych na pewno. I zapewne teraz ilość biednych na Zachodzie przewyższa tą w III RP. Szczególnie polecam w celach poglądowych udać się do USA. Niezwykle interesujące są pod tym względem środkowe stany. Zdziwisz się. No i zachodzą oczywiście > niskich zarobków i/lub krótkiego stażu pracy w PRL Bezrobocie występowało w PRL jedynie po wojnie. No i groziło za późnego Gomułki w związku z demografią. Zapobiegły temu między innymi kredyty Gierka. Więcej nie było. Nawet jak wprowadzono stan wojenny i Jaruzelski odgrażał się, że zapędzi do roboty "niebieskie ptaki" na Żuławach to udało mu się znaleźć takowych w całym kraju kilkunastu o czym radośnie poinformowała nas PKF. > Rolowanie dotyczyło wielkości kwoty bazowej (o kilka %) a różnice są już > zniwelowane. Bajki opowiadasz. Po prostu gdyby przestano rolować to by się system emerytalny wywalił. Kto na to pójdzie? > Na forach często porównuje się teoretyczną siłę nabywczą obecnej najniższą płac > y > ze średnią z PRL co nie ma żadnego uzasadnienia nie tylko ze względu na > dostępność towarów po cenach przeliczeniowych ale także ze względu na prawdziwy > rozkład oficjalnych wynagrodzeń. > Zgadzam się. Tylko nie z tych względów co ty. PRL trochę trwał i wiele się w tym czasie zmieniało. To nie był jakiś monolit a żywy organizm. Porównywanie przez amatorów cen pojedyńczych artykułów mija się z celem. Co z tego, że jakiś produkt był droższy w stosunku do pensji ale za to miałeś wczasy prawie za darmo. Zgadzam sie też z argumentem rozkładu pensji. O ile w PRL prezes mógł zarabiać 3-5 x tyle co robotnik to teraz może zarabiać 100 i wiecej razy. Tak więc rzeczywiste zarobki obecnego przeciętnego pracownika są niższe. > Oraz dostępność i jakość. Statystyki były prawdziwe jedynie dla pracowników han > dlu. Weźmy na ten przykład mieszkania. Owszem były wieloletnie kolejki ale po pierwsze miałeś mieszkanie za 10% wartości po drugie to dotyczyło jedynie ogólnych spółdzielni. Branżowe budownictwo szło innym torem i mogłeś je mieć już po np. roku pracy w jakimś zakładzie. Dla ludzi którzy nie mieli dwóch lewych rąk i nie potrafili tylko siedzieć i narzekać była jeszcze inna możliwość. Budownictwo patronackie. Polegało to na tym, że przez 2-3 lata tyrałeś sobie w charakterze pomocnika na budowie (fachowcem i materiałami wspomagało państwo) i po tym czasie dostawałeś kluczyk do własnego mieszkania. A obecnie co jest? Na wybudowanie czekasz 2-3 lata a dalej na karku masz 30-letnią spłatę kredytu (nawet słyszałem o 50-letnich) pochłaniającą połowę twoich dochodów. Na dodatek to wszystko jeżeli deweloper cię nie wyroluje i nie zostanesz (współ)właścicielem dziury w ziemi, ewentualnie stanu zerowego za to z długiem w banku. Jak się popatrzy do statystyk oddawanych mieszkań obecnie jest to dobro 2-3 x mniej dostępne. Odpowiedz Link Zgłoś
c355 Re: Wskaźnik dzietności 1,24 dzieci w porównaniu 08.05.07, 02:30 scibor3 napisał: > > Czyżby wynalazek telefonu był efektem postępu technicznego ostatnich kilk > unastu > > lat ? > > Nie, ale dostępność jak najbardziej. Telefon stacjonarny wymaga kosztownej > infrastruktury która jest budowana _przez_lata_. Tak jak i inne kosztowne zdobycze socjalne np. tania żywność bez kartek i kolejek. > Tu dodatkowo przyszła w sukurs > elektronika. Np za pomocą PCM można było rozmnożyć ilość lini czterokrotnie bez > ciągnięcia nowych kabli. W kilka lat po upadku PRL liczba linii stacjonarnych wzrosła o 100% i to całkowicie w ruchu automatycznym. Taki skok wystąpił chyba tylko w Polsce - widocznie inne kraje ten skokowy postęp techniczny ominął. > Podoba się? U nas chyba jeszcze oscylują ok 30%. Reszta to soja, papier, mąka > itp nawet cement i gips. Jest pełny wybór. Jeżeli komuś nie smakuje może kupować co innego : np. tani schab, kurczaki czy jajka. W PRL wędliny były oszukiwane ile się dało (a w statystykach podroby, głowizna i parówkowa były zaliczane do mięsa). > Chyba nie chcesz abym ci dalej opisywał ;-)? Niewiele > brakuje do składu puszek dla zwierząt dzie mięsa jest 2-3% (głównie podroby i > inne odpady) a reszta to soja. > > > Wg statystyk pewnie więcej ludzi żyło w biedzie na > > Zachodzie aniżeli w PRL. > > > W liczbach bezwzględnych na pewno. Kierunek migracji ludności jest sprzeczny z tymi liczbami. > Bezrobocie występowało w PRL jedynie po wojnie. No i groziło za późnego Gomułki > w związku z demografią. Zapobiegły temu między innymi kredyty Gierka. Więcej ni > e > było. Nawet jak wprowadzono stan wojenny i Jaruzelski odgrażał się, że zapędzi > do roboty "niebieskie ptaki" na Żuławach to udało mu się znaleźć takowych w > całym kraju kilkunastu o czym radośnie poinformowała nas PKF. Staż pracy udokumentowany w ZUS przez najbiedniejszych emerytów świadczy o długich okresach bez zatrudnienia milionów osób. > > > Rolowanie dotyczyło wielkości kwoty bazowej (o kilka %) a różnice są już > > zniwelowane. > > Bajki opowiadasz. Po prostu gdyby przestano rolować to by się system emerytalny > wywalił. Kto na to pójdzie? Rolowani to są płatnicy składek którzy muszą finansować uprzywilejowane emerytury i renty (np. np wybór najlepszych 10 lat czy możliwość wcześniejszej emerytury). Niezależnie od wybranego przez ZUS sposobu wyliczenia wysokości świadczenia, na jego podstawie da sie wyliczyć wysokość podstawy - czyli stażu i wysokości zarobków z 10 najlepszych lat. > > > Na forach często porównuje się teoretyczną siłę nabywczą obecnej najniższ > ą płac > > y > > ze średnią z PRL co nie ma żadnego uzasadnienia nie tylko ze względu na > > dostępność towarów po cenach przeliczeniowych ale także ze względu na pra > wdziwy > > rozkład oficjalnych wynagrodzeń. > > > > Zgadzam się. Tylko nie z tych względów co ty. PRL trochę trwał i wiele się w ty > m > czasie zmieniało. To nie był jakiś monolit a żywy organizm. Porównywanie przez > amatorów cen pojedyńczych artykułów mija się z celem. Co z tego, że jakiś > produkt był droższy w stosunku do pensji ale za to miałeś wczasy prawie za > darmo. Pomimo darmowych wczasów, tłok nad morzem, na Mazurach i w górach był mniejszy. > > Oraz dostępność i jakość. Statystyki były prawdziwe jedynie dla pracownik > ów han > > dlu. > > Weźmy na ten przykład mieszkania. Owszem były wieloletnie kolejki ale po > pierwsze miałeś mieszkanie za 10% wartości po drugie to dotyczyło jedynie > ogólnych spółdzielni. Branżowe budownictwo szło innym torem i mogłeś je mieć ju > ż > po np. roku pracy w jakimś zakładzie. Dla ludzi którzy nie mieli dwóch lewych > rąk i nie potrafili tylko siedzieć i narzekać była jeszcze inna możliwość. > Budownictwo patronackie. Polegało to na tym, że przez 2-3 lata tyrałeś sobie w > charakterze pomocnika na budowie (fachowcem i materiałami wspomagało państwo) i > po tym czasie dostawałeś kluczyk do własnego mieszkania. A obecnie co jest? Oprócz tych którzy dostali mieszkanie, była cała masa ludzi która nie dostała i oni mieli już żadnego wyboru za swoja pensję 20 USD. > Na > wybudowanie czekasz 2-3 lata a dalej na karku masz 30-letnią spłatę kredytu > (nawet słyszałem o 50-letnich) pochłaniającą połowę twoich dochodów. Na dodatek > to wszystko jeżeli deweloper cię nie wyroluje i nie zostanesz > (współ)właścicielem dziury w ziemi, ewentualnie stanu zerowego za to z długiem > w > banku. Można kupić od ręki tańsze używane (można też obniżyć cenę na gorszej lokalizacji) lub wynająć, bez łaski państwa i 20-30 letniej kolejki (właściwie bez żadnych gwarancji). Najważniejsze że to ja wybieram czy chcę mieszkać i gdzie a nie państwo. > Jak się popatrzy do statystyk oddawanych mieszkań obecnie jest to dobro > 2-3 x mniej dostępne. Liczba osób z własnym mieszkaniem jest obecnie większa niż w PRL to i inny popyt - bardziej ukierunkowany na standard i wielkość. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: prof. Mądrala Ludzie obudźcie się!!! Robią Nas w jajo!!! IP: *.colc.cable.ntl.com 07.05.07, 10:10 A może Panie Prezesie Boni umówmy się tak: 1) wyjawi Pan ile Państwo Polskie ukradło/wyprowadziło kasy z kont emerytalnych obywateli w swojej powojennej historii? 2) wyjaśni Pan: do czego jest powołany ZUS? (tylko proszę nie opowiadać głupot że, do troski o emerytury obywateli, bo właśnie Pan TEMU ZAPRZECZA!!!) Odpowiedzi są prozaiczne, nie znam cyfr, bo nie mam do nich dostępu (może Pan Prezes pomoże? chociaż wątpię), ale idea jest jasna: Niech Państwo Polskie najpierw odda do Funduszu Emerytalnego to wszystko, co z niego ukradło!!! Fakt niezaprzeczalny!!! Każdy z rządów PRL czy III RP czy IV RP czerpał i czerpie pełnymi garściami ze składek płaconych przez obywateli na swoje emerytury. Gdyby ci ludzie, przyszli emeryci, mieli alternatywę: ZUS (emerytura, zasiłek chorobowy) czy swoje konto inwestycyjne/emerytalne poza systemem, to ZUS byłby normalną instytucją dla obywatela a nie utuczonym do nieprzyzwoitości pasożytem. I mamy jedną odpowiedź na drugie pytanie: ZUS jest potrzebny do tuczenia. Tylko że, to Państwo zarządzane jak do tej pory, by zdechło!!! I może byłoby lepiej!!! Zaznaczam taki projekt istniał (nie "zdechnięcia" Państwa, tylko reformy emerytalnej), każdy płaci wszystkie świadczenia szpitalne, zdrowotne ze swojej karty ubezpieczeniowej - w dużym uproszczeniu, nie czas tutaj ani miejsce na rozpisywanie się na ten temat. Panie Prezesie Boni uważam Pana za uczciwego człowieka polityki, ale niech Pan przestanie pier...ć (pardon!) głupoty, bo Pan też brał w tym udział i doskonale Pan wie o czym piszę. Jeżeli średnia długość życia kobiety wynosi teraz 79 lat a mężczyzn 71 (przy czym mężczyźni zarabiają zwykle lepiej od kobiet - w Polsce - ergo mają lepsze składki emerytalne) a idą na emeryturę: kobiety w 60 roku życia, mężczyźni w 65, czyli odpowiednio pobierają świadczenia przez 19 lat kobiety i 6 lat - raptem - mężczyźni a przez wiele, wiele lat średnia długość pobierania świadczeń emerytalnych (a ilu płaciło a nie dożywało emerytury?) w Polsce wynosiła ... 4 i 2 lata(dokładnie tyle było za PRL-u, tylko proszę Panie Prezesie nie mówić o komunie, jaka była wszyscy wiemy. Państwo Polskie ma ciągłość prawną i odpowiada za czyny sprzed lat!!!) to niech Pan mi łaskawie powie: GDZIE SĄ PIENIĄDZE ZE SKŁADEK, ILE TEGO BYŁO I KIEDY I W JAKI SPOSÓB PAŃSTWO OKRADŁO SWOICH OBYWATELI? Dopóki doputy będzie możliwość zabierania przez Państwo pod różnymi przykrywkami pieniędzy z ZUS-u (czyt. kont emerytalnych - tak było i jest, pieniądze na tych kontach są czysto wirtualne, tam nie ma NIC - najprostszy sposób szybkiego podreperowania dziurawego budżetu, bo kasa płynie "on line" co miesiąc, jak podatki!!!) i przestanie wpuszczać (zmuszać) swoich obywateli do kretyńskich reform (filary ubezpieczeniowe - ciekawe jakież to emerytury odbiorą pierwsi tzw: filarowcy? Czy nie lepiej by wyszli inwestując te składki choćby w fundusze giełdowe bez pośrednictwa spasionych ubezpieczycieli?) nie będzie absolutnie żadnej poprawy. I druga odpowiedź na drugie pytanie: ZUS został powołany do zarządzania składkami emerytalnymi obywateli i ... udostępniania ich Państwu. A na pierwsze mam nadzieję (głupi jestem, no nie?) że odpowie Pan, Panie Prezes Boni. Przepraszam Drogich Internautów za ten długi, może miejscami napastliwy i pełen emocji wywód. Jeżeli dotarliście do tego miejsca, to dziękuję: macie trochę wiedzy o swoim Państwie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość Re: Ludzie obudźcie się!!! Robią Nas w jajo!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.05.07, 10:33 wszystko sie zgadza , jestem za , tylko czy ktoś z tych co decyduja wezmą to do serca , oleja po raz kolejny .............. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Prof. Mądrala Nie chodzi o to czy ONI wezmą... IP: *.colc.cable.ntl.com 07.05.07, 10:51 to do serca! O tym, że ONI mają serce dowiadujemy się z biuletynów oddziału kardiologii szpitala MSWiA. Chodzi o to czy MY to zrozumiemy, weźmiemy do serca i spróbujemy coś z tym bagnem zrobić. LUDZIE OBUDŹCIE SIĘ!!! PRZEBILIŚMY GŁOWĄ MUR SOCJALIZMU? JESTEŚMY W SĄSIEDNIEJ CELI!!! Może czas wyjśc na wolność? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Radek Re: wytłuc hochsztaplerów Rządowych IP: 157.25.139.* 07.05.07, 12:08 Wpierw chyba trzeba byłoby wytłuc hochsztaplerów Rządowych. Albo w jakichś sposób doprowadzić do załamania i wycofania z życia politycznego tych wszystkich partyjek. Doprowadzić do zmiany Ustaw tak, aby każdy mógł mieć indywidualne konto (na leczenie, emeryturę), rzeczywiście bez żadnych spasionych pośredników. I ile sobie nazbiera tyle ma. STWORZYĆ partię mającą tylko to oraz obniżenie podatków na celu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zniesmaczona Re: Bomba demograficzna uderzy w emerytów? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.05.07, 11:09 ale 40 mln PLN z naszych skladek ZUSowskich na swiatynie opatrznosci mogli dac...to skandal! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: HBR Bomba demograficzna uderzy w emerytów? IP: *.chello.pl 07.05.07, 11:25 Jasne, że najprościej można zwiększyć dochody państwa poprzez podwyżki wszelkiego rodzaju. Tylko, że takie działanie na dłuższą metę nie jest dobre. Bo co z tego, że ludzie będą więcej płacić za dobra i usługi, a wszyscy młodzi, którzy mogą wyjechać za granicę-zrobią to?Nie będzie komu pracować na przyszłych emerytów.Ja tak to spostrzegam. Nie wiem do której szkoły chodzili bracia K., ale widzę, że na lekcjach ekonomii to nie bywali zbyt często lub wcale nie chodzili do szkoły (no, ale wtedy ministrem men-u nie był pan Giertych).Bo gdyby chodzili, to wiedzieliby co mają zrobić.Ale przecież są tam jacyś doradcy ds. pieniądza więc za co im się płaci?ZA DARMO!!!(bo nic nie robią.) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: karbat Re: Bomba demograficzna uderzy w emerytów? IP: *.dip.t-dialin.net 07.05.07, 11:38 kazdy Polak katolik - dzis 40 - 50 - cio latek , niech sobie zapamieta nazwisko Kaczynski i nazwe PIS , jak dostanie zebracza emeryture bedzie mial na kogo pomstowac . Te pajace i ich partia ,zamiast zajac sie reformami ( OSTATNI dzwonek ) zajmuja sie aborcjami i kondomami itp pie..mi . Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Radek Re: A co robiła reszta bandy przez ostatnie 15 lat IP: 157.25.139.* 07.05.07, 11:52 A co robiła reszta bandy przez ostatnie 15 lat? Oprócz pilnowania własnych krzeseł i wymyślania pierd podatkowych i rozkradania naszego mienia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Radek Bzdury!!!!! IP: 157.25.139.* 07.05.07, 11:34 Chcecie mieć kasę na emerytury? Zlikwidujcie wcześniejsze emerytury policji, wojsku, górnikom. Albo znowelizujcie to tak aby za leżenie na tzw. szweli i prace na powierzchni przy szychtach dołowych nie dostawał więcej aniżeli sam odłoży. Obniżcie podatki tak aby Polacy nie wyjeżdżali. Wzrost wynagrodzeń zostanie sam wymuszony na rynku. Poprzez wzrost wynagrodzeń będzie stać młodych na małżeństwo i utrzymanie rodziny. Zlikwidujcie fikcyjne płatne bezrobocie. Obniżenie podatków spowoduje również zminimalizowanie szarej strefy. Zlikwidujcie różnego rodzaju rządowe dotacje do partii, nie same się utrzymają. Zlikwidujcie część wypasionej rządowej administracji, zmniejszcie diety posłom oraz wynagrodzenia Prezesom spółek Skarbu Państwa. Tak mógłbym wymieniać jeszcze długo, ale po co lepiej biadolić i zdzierać haracz z biedaków. Mafia zasrana. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dfghd Re: Bzdury!!!!! IP: *.it-net.pl 07.05.07, 11:57 a mnie to dziwi to bicie na alarm , ze nie rodza sie dzieci i nie bedzie mial kto pracowac na emeryture, kiedy ja od kilku lat nie moge znalezc pracy na pelen etat (czyli pracowac na emeryture obecnych teraz emerytów). Tzn pracuje i na poltora tyle tylko , ze zusu placic za mnie nikt nie zamierza. Tak jest od kilku lat na czaro- albo w ogóle, jest to branza reklamowa. oczym wiec tu mowa panowie? Dzieci to niech mniej sie rodzi , zeby panstwo mialo mniejszy problem z wyplacaniem jak tu juz ktos napisał jalmuzny, kiedy bede w wieku emerytalnym bez prawa do emerytury. Odpowiedz Link Zgłoś
joushua Zakazac prezerwatywy. Kobiety do domow i rodzic!!! 07.05.07, 11:45 Ustawowo zakazac kobietom prawa do pracy i aktywnego prawa wyborczego (paswynego pewnie tez). Podniesc podatki, aby najubozsi tez mieli dobrze (zgodnie z jedynie sluszna zasada tzw. sprawiedlisowsci spolecznej). Odpowiedz Link Zgłoś
matylda57 Bomba demograficzna uderzy w emerytów? 07.05.07, 12:16 No więc teraz trzeba wprowadzić ustawę o obowiązku eutanazji ludzi starych. Obowiązkowo. To jedyne wyjście. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Paulus Bomba demograficzna uderzy w emerytów? IP: *.jgora.dialog.net.pl 07.05.07, 12:40 PROPONUJE JUZ DZISIAJ ZACZAC WYDAWAC 4 MLD ZŁ ROCZNIE-NP:OBECNIE RODZI SIE OKOLO 400TYS.DZIECI,ABY TO POPRAWIC WYDAMY PARE ZŁ ZACZYNAMY 300zł miesiecznie na dziecko wystarczy prawda,.wiec po tej zmianie rodzi sie 1 000 000(milion)*300zł=300 000 000(miesieczne koszty panstwa) 300 000 000 * 12m-c=3 600 000 000(3miliardy 600tys.) 2008r-3 600 000 000(3miliardy 600tys.) 2009r-3 600 000 000+kolejny milion dzieci czyli 3 600 000 000(3miliardy 600tys.)=7 200 000 000 2010-7 200 000 000+3 600 000 000=10 800 000 000 i co DOBRE? Odpowiedz Link Zgłoś
qwertyuiop7890 ### Niech GW dalej kpi z becikowego... ### 07.05.07, 13:28 Niech GW i inne bardzo madre i nowoczesne media dalej kpia z becikowego, zasilkow socjalnych dla matek i polityki prorodzinnej rzadu. Efekt bedzie taki, ze dzieci bedzie sie rodzic jeszcze mniej. P.S. Samo becikowe nikogo do kolejnego dziecka nie skloni, ale razem z innego rodzaju pomoca socjalna pozwala spokojniej patrzec w przyszlosc. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: 2kotunia1 Re: ### Niech GW dalej kpi z becikowego... ### IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.05.07, 14:09 Popatrz człowiecze, kto dziś bierze to twoje becikowe. Przecież to lumpenproletariat, który na pewno nie będzie na Ciebie pracował!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: qwertyuiop7890 ### Wypraszam sobie ### IP: 82.139.44.* 07.05.07, 22:59 Mam wyzsze wyksztalcenie (mgr inz informatyk), na jednej z najlepszych uczelni w kraju i nie zycze sobie wymyslania od lumpenproletariatu. Czy sugerujesz, ze prawie kazdy kto ma normalnie zone i dzieci, to jakis lump czy zebrak? Odpowiedz Link Zgłoś
cynik9 Re: ### Niech GW dalej kpi z becikowego... ### 07.05.07, 18:52 qwertyuiop7890 napisała: > Niech GW i inne bardzo madre i nowoczesne media dalej kpia z becikowego, > zasilkow socjalnych dla matek i polityki prorodzinnej rzadu. > > Efekt bedzie taki, ze dzieci bedzie sie rodzic jeszcze mniej. > > P.S. Samo becikowe nikogo do kolejnego dziecka nie skloni, ale razem z innego > rodzaju pomoca socjalna pozwala spokojniej patrzec w przyszlosc. Żadna promocja dziecioróbstwa nie uratuje przekrętu pokoleniowego zwanego emeryturami państwowymi w systemie "pay as you go", sorry! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: alex ### Dlaczego Szwecja promuje dzieciorobstwo? ### IP: 82.139.44.* 07.05.07, 23:05 Nie nazywaj dzieciorobstwem normalnego zakladania rodziny i "posiadania" dzieci, bo to nie jest ani zaden grzech ani wstyd, a powiedzialbym, ze raczej powod do radosci i dumy, zwlaszcza jesli odbywa sie to z rozwaga i odpowiedzialnoscia. Skoro ty sie urodziles, to znaczy, ze Twoj ojciec i matka to dziecioroby? Poza tym, czy nie zastanawia Cie, dlaczego becikowe istnieje pod rozna nazwa w wiekszosci krajow europejskich, ktore zetknely sie juz wczesniej z problemem malego przyrostu naturalnego? To smieszne, ze wiekszosc Polakow zazdrosci jak to duzo daje w UK panstwo mlodym matkom po porodzie, a jednoczesnie wyszydza Giertycha, ktory dal malutka namiastke tego, co w UK. Gdzie tu konsekwencja w mysleniu? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: borygo Re: ### Dlaczego Szwecja promuje dzieciorobstwo? IP: *.gdynia.mm.pl 08.05.07, 18:14 Głupi komunisto a skąd biorą się te pieniądze na becikowe? Drukują czy jak? Odpowiedz Link Zgłoś
janbacz ZUS należy zlikwidować i już 07.05.07, 13:53 ZUSowskich emerytów, tych którzy nie mogą pracować ani nie mają żadnego majątku, powinny wziąć na utrzymanie ich dzieci. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: 2kotunia1 Re: Bomba demograficzna uderzy w emerytów? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.05.07, 14:07 W czym problem? Przecież do tego czasu stanie nam, za nasze emeryckie pieniądze,"Świątynia Opatrzności Bożej" i oddamy sie pod jej opiekę ( w sumie to nie wiem czyją, ale świątynię mieć będziemy. PS. Proponuję w tym roku 100mln. a co? stać nas, no nie? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ZakładnikUmowySpoł Bomba demograficzna uderzy w emerytów? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.05.07, 14:10 No tak...płaci Pan i Pani płaci a kasa idzie w powietrze :-) A będzie jeszcze gorzej bo emigranci nie wrócą...a nowi cały czas wyjeżdżają...teraz Holandia...niedługo inne kraje. No o zrobią większy podatek i jeszczebardziej zrujnują polską gospodarkę, zamiast uzdrowić system, a nie np tak jak teraz, że 35-latkowie po 15 letniej służbie wojskowiej pobierają emerytury i zapieprzają na zachodzie :-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ekonomista Bomba demograficzna uderzy w emerytów? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.05.07, 14:38 Kompletny bełkot. Jeżeli problem bedzie w 2025 roku, to po co teraz zwiększać podatki ? Straszenie emerytami to specjalnośc GW w której pracują skrajni neoliberałowie, dla których emeryt powinien umierać w momencie przejścia na emeryturę, ale składki oczywiście powinien płacić. Pozatem zdecydowana wiekszośc wcześniejszych emerytów pracuje i spełnia bardzo cenne funkcje w społeczeństwie. Rzygać się chce na takich pseudoekonomistów jak Boni. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Paweł Bomba demograficzna IP: *.dip0.t-ipconnect.de 07.05.07, 14:49 "Bomba demograficzna uderzy w emerytów"... "Przyrost naturalny spada"... "Polaków będzie coraz mniej"... Panowie autorzy Leszkowie, polecam Wikipedię, hasło "bomba demograficzna", czyli eksplozja demograficzna. Cytuję: "Określenie szybkiego tempa przyrostu rzeczywistego liczby ludności w danym regionie." Pozostawię poziom tego artykułu bez komentarza... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: m Bomba demograficzna uderzy w emerytów? IP: *.aster.pl 07.05.07, 16:01 Boze, co za bzdura! Najprostszym sposobem nie jest zwiekszanie podatkow tylko likwidacja obowiazkowych ubezpieczen emerytalnych! Niech kazdy sam sobie odklada, kiedy chce, gdzie chce, jak chce i ile chce (czy raczej na ile go stac). Odpowiedz Link Zgłoś
c355 Re: Bomba demograficzna uderzy w emerytów? 07.05.07, 19:31 Gość portalu: m napisał(a): > Boze, co za bzdura! Najprostszym sposobem nie jest zwiekszanie podatkow tylko > likwidacja obowiazkowych ubezpieczen emerytalnych! Niech kazdy sam sobie > odklada, kiedy chce, gdzie chce, jak chce i ile chce (czy raczej na ile go stac > ). Jedynym pewnym rozwiązaniem problemu demograficznego jest skracanie średniej długości życia co pozwoli na bardziej prokreacyjny podział PKB (tzn. chodzi o to żeby PKB nie był marnowany na jałowe przedłużanie życia). Nie chce mi się sprawdzać ale wydaje mi się że przyrost naturalny jest generalnie większy w krajach o krótszej długości życia. Jak już ten problem będzie rozwiązany to pozostaje jedynie problem zasobów naturalnych Ziemi, a tego tak łatwo się już nie rozwiąże. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: żelek A kto mi wytłumaczy... IP: *.adsl.inetia.pl 07.05.07, 17:37 A kto mi wytłumaczy jak kolejne kilka milionów młodych obywateli Polski na zasiłku dla bezrobotnych ułatwi państwu wypłacanie _mojej_ emerytury ? Pracę znajdą tylko wykształceni, a nauka niestety kosztuje. Co z tego, że będzie nas wiecej (więcej do wypłacania zasiłku ?), może wystarczy jak bedzie nas mniej, ale bedziemy _lepiej_ zarabiać (w końcu ZUS płacimy od zarobków, nie od zasiłków). Po drugie, jak mi brakuje pieniędzy to dobrze sie zastanawiam, na co je wydaję, w przeciwieństwie do ZUS-u, jak brakuje na nowy biurowiec - państwo (czyli pan, pani...) dołoży Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Wald Re: A kto mi wytłumaczy... IP: *.osiedle.net.pl 07.05.07, 20:42 Głupoty teraz gadasz,prace najłatwiej znaleźć właśnie absolwentom szkół zawodowych ewentualnie techników, a nie ,,wykształciuchom".Gdybym nie wygrał olimpiady w podstawówce z historii nie dostał się do najlepszego liceum w okolicy, to poszedłbym do technikum np hotelarskiego i kto wie czy nie wyszedłbym na tym lepiej.... Brak jest wykwalifikowanej siły roboczej, do tego najczęściej studia są zbędne-już teraz pomocnik murarza zarabia więcej niż nauczyciel. Odpowiedz Link Zgłoś
c355 Re: A kto mi wytłumaczy... 07.05.07, 20:49 Gość portalu: Wald napisał(a): > Głupoty teraz gadasz,prace najłatwiej znaleźć właśnie absolwentom szkół > zawodowych ewentualnie techników, a nie ,,wykształciuchom".Gdybym nie wygrał > olimpiady w podstawówce z historii nie dostał się do najlepszego liceum w > okolicy, to poszedłbym do technikum np hotelarskiego i kto wie czy nie > wyszedłbym na tym lepiej.... > > Brak jest wykwalifikowanej siły roboczej, do tego najczęściej studia są > zbędne-już teraz pomocnik murarza zarabia więcej niż nauczyciel. Co nie zmienia faktu ze wśród bezrobotnych 80% to osobniki z wykształceniem podstawowym i zasadniczym - zawodowym. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Wald Re: A kto mi wytłumaczy... IP: *.tykocin.sdi.tpnet.pl 08.05.07, 09:19 Większośc bezrobotnych po zawodówkach czy podstawowkach po prostu nie chce pracowac tylko woli pic na winklu za pieniądze z opieki społecznej....Po drugie problem dotyczy bardzo często ludzi ze wsi i małych miast,może taki i chcialby pracowac ,ale za 1000 zl i dojezdzac na koszt własny kilkadziesiat km np?to woli isc do opieki społecznej i tyle. Ludzie z wyzszym wykształceniem to inna kwestia,mi np narazie nie tyle zalezy na pieniądzach co na pracy w zawodzie, i tak własnie wielu mysli -nie po to sie uczyli wiele lat by teraz rzucac wszystko i przekrabiac się np na mechanikow czy spawaczy. Moim zdaniem mimo emigracji w Polsce nie ma realnie jeszcze braku rak do pracy, firmy budowlane zamiast narzekac niech takim ludzom z wiosek zwracaja np za dojazdy, był pomysł by zatrudniac wiexniów na niewielkich wyrokach-pracowali by na siebie i uczyli zawodu za razem, do tego opieka społeczna dotyczyc powinna tylko inwalidow i starcow. a,ze przyrost trzeba zwiekszyć to jasna sprawa,tyle że w tej chwili jest chore ,że na 1 emeryte i rencistę przypada 1 pracownik, a 50% możliwej sily roboczej nie pracuje,albo robi na czarno Odpowiedz Link Zgłoś
1europejczyk Co PiS ma z tym szczegolnie wspolnego skoro 07.05.07, 19:49 problem istnieje od juz od lat 1990. Dokladnie tak jak inni co rzadzili poprzednio przedklada biezace cele gospodarczo-spoleczno-polityczne nad dalekowzroczny i madry sposob rzadzenia krajem. Jest tak miedzy innymi dlatego, ze walka polityczna przyslania nie tylko politykom ale wiekszosci Polakow, czego wyrazem jest rowniez forum GW, normalna i realna ocene dzialanosci przeciwnikow politycznych. Doszukiwanie sie w kazdej wiadomosci podawanej na portalu GW, winy PiS-u jest objawem takiego modelu jaki "kroluje" w naszej "pseudodemokracji". Modelu, ktory niemozliwia rzadzacym (jacy by byli) podjecie jakichkolwiek niepopularnych ale niezbednych i im wczesniej podjetych tym mniej szkodliwych dzialan na dluzsza mete, w obawie o zupelnie niepotrzebna z ich punktu widzenia utrate popularnosci. Takim samym faktem jak ten, ze "rzad sie zawsze wyzywi" jest fakt, ze dla nich na emerytury zawsze wystarczy. Stratni sa glownie ci ktorzy w imie wlasnej zajadlej wrogosci "opluwaja" jak moga, kogo tylko moga. Re: Bomba demograficzna uderzy w emerytów? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: J.G. Na górników,na rolników, cwaniaków płać,płać,płać! IP: *.e-wro.net.pl 07.05.07, 20:18 "Już dzisiaj fundusz emerytalny w ZUS jest deficytowy. Nie jest w stanie wypłacać świadczeń ze składek, które do niego wpływają. Co roku państwo musi więc dopłacać ponad 20 mld zł.>" Oczywiście wcześniejsze emerytury,pomostówki,czy jakieś inne dziwactwa to jedne z powodów tego stanu,ale autor nie zauważa,że emerytury rolnicze to conajmniej 50% wszystkich emerytur,a do nich bużet dopłaca 92% .I to z naszych,nierolniczych podatków. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: opt Miało być sprawiedliwie i solidarnie,a więc: IP: *.tsi.tychy.pl 07.05.07, 21:41 - niech wysokość emerytury zależy wyłącznie od wypracowanych lat i osiąganych dochodów - niech każdemu liczy się każdy rok pracy jako 1,3% podstawy,a okresy nieskładkowe jako 0,7% podstawy,a nie dla jednych tyle a dla innych 1,5%,1,8%.Potem szary Polaczek ma 1000zł emerytury za 40 lat uczciwej pracy,a np,biskup Głódż,ktory parę lat przebalował w wojsku 10 tyś. zł.,podobnie ubecy,górnicy,kolejarze,wojskowi, - zrównać zasady opłacania składek i wypłacania emerytur z KRUS z ZUS. To tyle na początek,ale kto się odważy to zrobić.Przecież lepiej iłatwiej ciąć już i tak niskie emerytury ,no i oczywiście utrzymywać jedyny sukces Hausnera,tj.opóżnianie , wstrzymywanie i niedoszacowywanie waloryzacji rent i emerytur. Odpowiedz Link Zgłoś
c355 Re: Miało być sprawiedliwie i solidarnie,a więc: 07.05.07, 22:13 Gość portalu: opt napisał(a): > - niech wysokość emerytury zależy wyłącznie od wypracowanych lat i osiąganych > dochodów > - niech każdemu liczy się każdy rok pracy jako 1,3% podstawy,a okresy > nieskładkowe jako 0,7% podstawy,a nie dla jednych tyle a dla innych > 1,5%,1,8%.Potem szary Polaczek ma 1000zł emerytury za 40 lat uczciwej pracy,a > np,biskup Głódż,ktory parę lat przebalował w wojsku 10 tyś. zł.,podobnie > ubecy,górnicy,kolejarze,wojskowi, Służby mundurowe mają wypłacane emerytury i renty w ramach budżetów MSW i MON i w sumie jest to obecnie coś koło 6 mld PLN rocznie ale nie kosztem składek z ZUS tylko np. nowych czołgów czy okrętów. Pomimo super warunków armia ma kłopoty z naborem do służby zawodowej. Odpowiedz Link Zgłoś
lidonik Bomba demograficzna uderzy w emerytów? 07.05.07, 21:49 Coraz bardziej "ciekawa" przyszłość zapowiada się w tym kraju. Jestem matką trójki dzieci, oboje pracujemy z mężem. NIGDY nic nie dostałam od państwa. Na zasiłek na dzieci nie mogliśmy się załapać bo nasze zarobki zawsze przekraczały ustalone limity o parę groszy. Obecnie (po ciągłym dokształcaniu) zarabiamy "tak dużo" że państwo zabiera nam 30% podatku z naszych dochodów, nie bacząc że tą trójkę trzeba wykształcić i wychować na godnych Polaków. W jaki sposób - nie wiem. A teraz jeszcze straszą brakiem emerytury. Mam wrażenie że ciągle jesteśmy karani ("po co wam ta trójka dzieci"?, "po co uczciwie pracujecie i oddajecie 1/3 zarobków panstwu zamiast KOMBINOWAĆ"?, w końcu po co wam to wykształcenie, którego i tak się dalej nie docenia?") My naprawdę kochamy nasze miejsce na ziemi ale coraz trudniej się tu żyje Odpowiedz Link Zgłoś
c355 Re: Bomba demograficzna uderzy w emerytów? 08.05.07, 00:14 lidonik napisała: > Mam wrażenie że ciągle jesteśmy karani ("po co wam ta trójka dzieci"?, "po co > uczciwie pracujecie i oddajecie 1/3 zarobków panstwu zamiast KOMBINOWAĆ"?, w > końcu po co wam to wykształcenie, którego i tak się dalej nie docenia?") > My naprawdę kochamy nasze miejsce na ziemi ale coraz trudniej się tu żyje Bo musicie zarobić na utrzymanie dziadków i pradziadków - niekoniecznie swoich - którzy pobierają uprzywilejowane emerytury i renty (skala uprzywilejowania jest chyba rekordowa w całej Europie) oraz odłożyć na swoją emeryturę w OFE, która będzie następnie wrzucona do wspólnego kotła i możliwe że w dużej części przejęta przez kogoś obcego. Dopiero jak coś z tego pozostanie, państwo pozwala przeznaczyć na dzieci. Dla porównania można porównać priorytety normalnych państw np. UK : przymusowy ZUS i podatki : www.thesalarycalculator.co.uk/salary.php emerytura - basic pension state 87 GBP tygodniowo ale dopiero po przepracowaniu legalnie 49 lat (bo im krócej tym proporcjonalnie mniej): www.thepensionservice.gov.uk/atoz/atozdetailed/retirement.asp Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: czarli64 Aby poprawić strukturę demogaficzną społeczeństwa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.05.07, 22:23 należy zezwolić osiedlać się w Polsce cudzoziemcom. Jednak muszą być spełnione dwa warunki: 1. Imigranci nie mogą tworzyć zwartych skupisk. 2. Imigraci nie mogą być muzułmanami. Odpowiedz Link Zgłoś
rrj Re: Aby poprawić strukturę demogaficzną społeczeń 07.05.07, 22:26 Najlepiej aby byli postawnymi aryjczykami o blond włosach. Może z Norwegii albo z Kanady? Masz jeszcze inne marzenia? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jacek Re: Aby poprawić strukturę demogaficzną społeczeń IP: *.w83-114.abo.wanadoo.fr 07.05.07, 23:34 Arabowie jezdza tam gdzie jest socjal !!! Polska jest za biedna na jego wyplacanie ,takze zalew arabow nam nie grozi. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pk Re: Bomba demograficzna uderzy w emerytów? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.05.07, 14:31 Tylko Panowie bez żartów. 20 miliardów to tylko ZUS, do tego 15 mld KRUS i 5 emerytury specjalne - czyli razem już dziś 40 mld. A na zasiłki rodzinne 4 mld - no ale dzieci to nie elektorat... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: hubert100 Re: Bomba demograficzna uderzy w emerytów? IP: *.ok.shawcable.net 08.05.07, 19:07 Nie przejmujcie sie.Niedlugo "bomba" uderzy i nie bedzie nawet oczym mowic. Odpowiedz Link Zgłoś
goldblumm Re: Bomba demograficzna uderzy w emerytów? 08.05.07, 20:08 1. znieść przymus ubezpieczeń społecznych - pensje wzrosną o ok 80% (składka pracodawcy+składka pracownika) 2. seniorom wypłacać zasiłek (co by z głodu nie pomarli) np. 600-800 zł na kazdego powyzej 65 roku zycia (renta starcza) oraz chorego (renta zdrowotna). Obie państwowe renty utrzymywane by były z podatków. 3. zlikwidowac ZUS - stałby sie niepotrzebny 4. wprowadzić ulge podatkowa na dzieci - liczoną w procentach od dochodów - w efekcie kto więcej zarabia bedzie mial wiecej na dzieci i bedzie to promocja dzietnosci w klasie średniej (w przeciwienstwie do wszelkich ulg kwotowych i becikowego , które jest socjalem w czystejpostaci) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: hubert100 Re: Bomba demograficzna uderzy w emerytów? IP: *.ok.shawcable.net 08.05.07, 20:16 A moze tak jak w 16 wieku?Dziadka i babcie "wystawic w zimie na mroz".Na drugi dzien sprawa zalatwiona. Odpowiedz Link Zgłoś
c355 Re: Bomba demograficzna uderzy w emerytów? 08.05.07, 20:55 Gość portalu: hubert100 napisał(a): > A moze tak jak w 16 wieku?Dziadka i babcie "wystawic w zimie na mroz".Na drugi > dzien sprawa zalatwiona. Dlaczego zaraz w 16 wiek ? Nam wystarczy bezwzględne zastosowanie wieku emerytalnego na poziomie 65 lat (niektóre kraje podniosły ten wiek do 67 lat) i ścisłe powiązanie wysokości świadczenia z wpłaconymi składkami. Należy też zredukować patologie w przyznawaniu rent (może zatrudnić do ich weryfikacji szwedzkich lekarzy, rotowanych na wszelki wypadek co 6 miesięcy ?). Polska ma najniższy średnik wiek przechodzenia na emeryturę (58 lat) i największą liczbę "inwalidów" w Europie - www.sojuszdlapracy.pl/aktualnosci.php?news=88&wid=20. A więc ludzie dokonali wyboru i teraz nie powinni okazywać fałszywego zdziwienia. W PRL wiek emerytalny był znacznie wyższy (jego obniżenie do 55 lat to był jeden z niespełnionych postulatów sierpniowych) przy jednoczesnym krótszym trwaniu życia o 5 lat i braku emerytur dla rolników do 1978. Pozwoliło to niskie koszty utrzymania emerytów i rencistów na poziomie ok. 5% PKB podczas gdy obecnie dochodzi do 15% PKB (niezła stopa zwrotu : +200% powyżej inflacji bez żadnego ryzyka inwestycyjnego - konsekwentnie, obecne pokolenie powinno dostać 45% PKB a następne 135% PKB). Odpowiedz Link Zgłoś