Dodaj do ulubionych

Invest-Lang - co zacz?

10.06.10, 15:00
Zadzwonila do mnie pani z firmy Invest-Lang i wytrajkotała, ze moze wysłać
materiały pomocne w uzyskaniu doplat z Agencji Rozwoju Regionalnego. Czy ktoś
się spotkał i korzystał z usług tej firmy?
Zdziwiło mnie, że nie ma nic na jej temat w internecie.
Obserwuj wątek
      • Gość: krzys.d Re: Invest-Lang - co zacz? IP: 82.177.100.* 06.07.10, 12:43
        Zamówiłem, przyszła książka i płyta CD, materiałów sporo, koszt wyszedł 145zł.
        Wiedziałem, co brałem, więc nie żałuję, niby w internecie można wszystko
        znaleźć, ale jakim kosztem czasu. Skondensowana wiedza i czyjś czas też
        kosztują, a samo przygotowanie płyty musiało też komuś zająć jakiś czas. Ogólnie
        nie polecam ludziom, którzy myślą, że za 100zł znajdą receptę na milionowe
        dopłaty. A zresztą przecież jest faktura VAT, więc można odliczyć i dlaczego nie
        zafundować sobie edukacji za pieniądze Państwa?
        • Gość: mnich Re: Invest-Lang - co zacz? IP: *.chello.pl 06.07.10, 21:46
          witam, ja także po rozmowie z konsultantka z dosłownie anielskim
          głosem, zamówiłem publikację, co prawda taniej, gdyz anioł który do
          mnie zadzwonił zaoferowal mi cenę 99 zł brutto.Pani Angelika z
          paskudnego miasta Tychy, którego do tej pory nie trawiłem, a jednak
          teraz będę tę miejscowość odwiedzał bardzo często z nadzieją na
          spotkanie tego anioła...Przez cała rozmowę nie iwem co do mnie
          mówiła, gdyz byłem skupiony tylko i wyłącznie na tym, aby ten
          anielski głos nie rozłączył się zbyt szybko, dopiero po kilku dniach
          gdy zapukal kurier do drzwi, dotarło do mnie , ze "cos"zamówiłem...z
          natury nie kupuję kota w worku, jednak ta kobieta potrafi "sprzedać
          wszystko każdemu meżczyźnie i biada tylko aby nie natrafiła na
          kobietę!!!...po rozpakowaniu przesyłki, zaczałem sie smiać, jak
          mogłem dac się namowic na kupno "takiego czeoś"!!!jednak po głebszym
          zapoznaniem i konsultacja z doradcą z mojego regionu na którego
          miałem podane namiary na plycie cd, udałem sie do agencji i złożyłem
          wniosek...po niedługim czasie dostałem odpowiedź...mój wniosek
          został rozpatrzony pozytywnie...byłem w szoku...do tej pory nie
          wnioskowałem o dofinasowania unijne, nie wierzyłem w nie!!!a pozatym
          nie potrzebowałem.Jednak dzieki tej nieziemskiej istocie udało sie
          cos, co do tej pory było dla mnie czarną magią...bardzo żałuję ze
          kontakt tak szybko sie urwał i ze p.Angelika nie zadzwoniła do mnie
          już więcej...jednak nie trace nadziei, na kopercie jest adres
          zwrotny i kontakt tel, spróbuję odnalezć tego anioła, bo bardzo
          wiele jej zawdzięczam...pzdr wszystkich prowadzacych biznes i
          wnioskujących o dofinansowanie...
        • Gość: henryk.k Re: Invest-Lang - co zacz? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.05.12, 20:23

          ja znalazlem stronle firmy na necie. po zakupie sie troche wkurzulem ale jak mialem troche wiecej czasu to przeczytalem te publikacje i zlozyem wniosek po kontakcie z konsultantem i dostalem dofinansowanie tylko wniosek poprawialem pare razy przed zlozeniem. tylko zeby cos dostac trzeba cos wlozyc. w tym przypadku troche checi i czasu. a jak moi koledzy przedsiebiorcy chca wiele za nic i tylko narzekaja... to takie masze narodowe...
          • Gość: kaśka Re: Invest-Lang - co zacz? IP: *.adsl.inetia.pl 09.05.12, 14:34
            Zadzwonił do mnie tydzień temu Pan z tej firmy. Dostałam przesyłkę szybko i sprawnie, jeśli chodzi o jej zawartość nie była dla mnie zaskoczeniem. Jestem zadowolona, bo już zdążyłam wszystko przeczytać i zaczynam działać. Wszystko co usłyszałam brzmiało zachęcająco i wiarygodnie, zupełnie tak samo jak to co wiem po przeczytaniu książek, więc mogę polecić firmę!
    • Gość: Daria Re: Invest-Lang - co zacz? IP: *.telpol.net.pl 11.08.10, 13:20
      Firma znajduje się na terenach przemysłowych w Tychach byłam dzisiaj tam na rozmowę o pracę ale niestety mnie nie interesuje praca dzwonienia do kogoś i oferowania mu czegoś na czym kompletnie się nie znam, moim zdaniem zamiast oni dzwonić do firm to maja do tego krótko mówiąc baranów którzy siedzą od godz. 8.00 do godz.16.00 i cały czas przy telefonie nakłaniając na zakup czegoś czego wogóle nie znają i to za marne pieniądze bo bodajże 5zł za godzinę... paranoja
    • Gość: Mariusz Re: Invest-Lang - co zacz? IP: 212.14.54.* 27.09.10, 11:37
      Daj spokój z tą firmą - taniej wyjdzie przejść się do urzędu miasta lub innej instytucji i tam zaczerpnąć informacji. W książce nie ma nic ciekawego w dodatku informacje udzielone na temat książki nijak się mają do rzeczywistości. Pani dzwoniąca informuje o tym iż można zakupić auto z pieniędzy unijnych a już na wstępie książki jest napisane iż auto zakupione być nie może lub jeśli już to w bardzo skrajnych przypadkach. Nie ma też mowy o dotacji 40000 bez wkładu własnego o czym informują "miłe" Panie z call-center. W dodatku jest olbrzymi problem z wyegzekwowaniem pieniędzy z reklamacji w przypadku niezadowolenia z transakcji. Nie można się dodzwonić do nikogo z "góry". NIKOMU NIE POLECAM.
      • Gość: ew Re: Invest-Lang - co zacz? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.10.10, 14:11
        Ja również dałam się namówić,mimo, że jestem kobietą ( naiwna baba ;) )i żaden "anielski głos" mnie nie omamił...
        Faktycznie takich ( tj podobnych) pozycji jest mnóstwo w sieci, ale wcześniej nie przyszło mi do głowy się tym zainteresować.
        Skoro już książkę mam to przeczytam i może nam się uda :), bo odsyłać nie mam sił, skoro trzeba się użerać.
        Do Państwa, którzy dostaliście dotacje- może jakieś wskazówki, czym ich w biznesplanie oczarować?
      • Gość: edi Re: Invest-Lang - co zacz? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.01.12, 17:05
        mnie też oszukali tylko że mnie to całkiem bo mi pan z telefonu powiedzieł że dostane od nich formularz do otrzymania dotacji i numer telefonu do doradcy w moim mieście który mi pomorze w wszystkim od początku do końca a po otwarciu przesyłki ku mojemu zaskoczeniu ukazały się dwie książki których nie zamawiałem a jak zadzwoniłem i powiedziałem że ja żadnej książki nie zamawiałem dostałem odpowiedż że zwrotów nie przyjmują i nie interesuje ich to że ja tego nie zamawiałem
    • Gość: babu Re: Invest-Lang - co zacz? IP: *.progreso.pl 15.10.10, 11:20
      witam

      niestety dalem sie wczesniej namowic na zakup "darmowych pieniedzy". pani blya laskawa bo zapronowala mi publikacje itd. za 99zl. Pochwalilem sie swoja super informacja z zona, ktora zawsze jest racjonalna i rozkminia tego typu rzeczy. Od razu powiedziala ze to cos nie tak, bo skoro dzwonila do mnie kobieta z agencji rozwoju regionalnego, to dotacje na tego typu rzeczy przyznawane sa przez urzedy marszalkowskie. przeszukalem urzad marszalkowski w wojewodztwie na kierunkowy 32, ale tam zadnej inf. nt nie bylo. Wiec moja zona po raz kolejny miala racje.
      Oddzwonilem spowrotem. Odebrala inna osoba, ktora automatycznie zaczela mi przestawiac mozliwosci z tym ze publikacja kosztowala juz 189 zl. Na pewno czytaja z kartek, bo tresc i kolejnosc byla taka sama. Zaczalem dociekac w szczegolach co i jak wtedy informacje tych dwoch pan okazaly sie przeczace i juz nie bylo to takie kolorowe.
      Dowiedzialem sie ze musze kontaktowac sie z doradcami rzadowymi itd. w swoim woj. wiem ze takich dotacji nie ma rozpisanych na moim terenie, wiec nie bede mial i tak szans na dotacje.

      Dopytalem sie o firme, znalazlem ladna stronke, pozniej Google .... no i te forum - zimny prysznic.
      Pani powiedziala, ze mam 2 tyg na odeslanie matrialow, a oni zwroca kase, ale jak pisal porzednik do tej pory $ nie widzi.
      Kurier idzie do mnie z przesylka, ale nie zamierzam jej odebrac.

      Zalecam wszystkim od razu dociekac i nie nakrecac sie - bo to jak w ING" to mamy za darmo - co zrobimy sami"
    • Gość: Adam Re: Invest-Lang - co zacz? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.12.10, 22:54
      Do mnie też zadzwoniła babka i niestety zgodziłem się. Tego samego dnia zadzwonił też jakiś koleś z tą samą ofertą. Te "ciekawostki" kosztowały 158 zł. Myślałem, że to jest Bóg wie co, a to są stare informacje od dawna dostępne w internecie. Ale co tam; odesłałem w terminie, dostałem fa-re korygującą, podpisałem, odesłałem z powrotem i czekam już półtora miesiąca na zwrot kasy. Po przeczytaniu Waszych komentarzy zaczynam wątpić, że się doczekam! Proponuję na przyszłość, takich oferentów na dzień dobry, jak to się mówi, zjebać na czym Świat stoi. Może faktycznie pomyślmy nad pozwem zbiorowym?
        • Gość: Biznes Re: Invest-Lang - co zacz? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.12.10, 10:05
          Ja też długo czekałem na zwrot pieniędzy, ale po przeczytaniu regulaminu zwrotu, który jest na odwrocie faktury zadzwoniłem na numer "działu reklamacji" , rzeczywiście trudno się dodzwonić ( odbierają podobno tylko między 10 a 13 ) ale jak już udało mi się z nimi skontaktować to po 3 dniach miałem pieniądze z powrotem na koncie...Może warto spróbować się z skontaktować i powalczyć o zwrot taką drogą. Numer pod który dzwoniłem to bodajże 32 783 46 51
          • Gość: DamianL Re: Invest-Lang - co zacz? IP: *.ssp.dialog.net.pl 21.12.10, 13:03
            Do mnie też dzowniła dziś i wczoraj, dziękuje wam za te wypowiedzi, o mały włos a dałbym się nabrać. Teraz wiem , że nie jest to warte. Mi proponowali ową książkę za 120zł. I słychać było że baba czyta z kartki, miałem jej zapytać. Nawet zagiąłem ją pytaniem czy nie myśli Pani że to wszystko można znaleźć w internecie, odpowiedziała, że na pewno nie to co oni tam mają. heh.
            Mówiła też że konsultant którego nr jest w książce załatwi za mnie 3/4 roboty.
          • superfryda Re: Invest-Lang - co zacz? 22.12.10, 20:16
            Witam !
            Tak to prawda od października wałkuję sprawę dzwoniłem kilka razy , grają na zwłokę liczą że komuś się znudzi . Ale wywalczyłem i się udało straszyłem ich skarbówką . Banialuki słyszałem przez telefon ale kasę zwrócili na konto.
            • Gość: koninianka Re: Invest-Lang - co zacz? IP: *.konin.mm.pl 20.06.12, 09:27
              Do mnie wczoraj zadzwoniła Pani właśnie w tej sprawie co tu jest opisane i przedstawiła się , że jest z INVEST BANKU ja niestety sparzona usługami internetowymi zadzwoniłam do oddziału tejże firmy , a tam o niczym takim nie słyszeli, no ale korzystając z okazji, że dzwonię zaczęli mi przedstawiać swoje oferty -oczywiście im podziękowałam i czekałam na telefon na drugi dzień kiedy to umówiłam się z ową Panią , że zadzwoni ona ponownie, a mi da czas na podjęcie decyzji. Nadszedł dzień i z samego rana pani dzwoni , ja informuje ja o tym , że dzwoniłam do oddziału i ...............ona na to , że jest przecież z INVEST LANGU to ja jej na to to tym bardziej rezygnuje, jakoś dziwnie to przyjęła, a moja kobieca intuicja od początku mi podpowiadała, że to blef. W słuchawce podczas rozmowy było słychać inne panie jak wciskają ludziom ten sam kit, więc grzecznie jej się spytałam, czy jest telemarketerką ona na to , że jest przedstawicielem tejże firmy.Teraz trafiłam po rozum do głowy i znalazłam właśnie to forum. UWAŻAM, ŻE TO BARDZO DOBRZE, ŻE KTOŚ TU ZACZĄŁ TEN TEMAT , NIECH W KOŃCU WEZMĄ SIĘ ZA TYCH NACIĄGACZY. CIESZĘ SIĘ , ŻE NIE DAŁAM JEJ SIĘ NAMÓWIĆ NA DODATKOWE DLA MNIE WYDATKI. I tak moja firma ledwo wiąże koniec z końcem. Pozdrawiam wszystkich na forum.
    • aldo77 Re: Invest-Lang zapraszam chętnych piszcie 06.01.11, 12:58
      Witam! miałam nieprzyjemność pracować w tej firmie i wiem jak to wygląda, takich ludzi którzy oczekują na zwrot jest pełno, i jak zwrócą pieniądze chocby 20% z tych osob to jest dobrze,jeśli chodzi o dział reklamacji to jest fikcja,tak samo to że od 10-13 sie dodzwonisz ,po prostu nie chce im się zawracać tym głowy. niestety tak samo zwlekają z wyplatami dla pracowników co jest dla mnie paranoją! nie wróże tej firmie niczego dobrego moim zdaniem jak szybko powstała tak szybko upadnie,więc nie dajcie się oszukiwać te książki tak na prawde kupią państwo w księgarni za 20złoty a płytka ,wszystko z internetu tak samo jakiś program 'generator wniosku' ktory rzekomo mialby sprawdzić wniosek ,to wszystko jest w necie. ogolnie widziałam jak to wygląda więc jesli ktoś sie juz nabierze to ze zwrotem ciężko,najlepiej ich postraszyc albo zglosic sprawę to odpowiednich organów;)
    • dagis77 Re: Invest-Lang - co zacz? 04.02.11, 10:34
      Niedawno po namowie konsultantki kupiłam publikacje z firmy Invest-Lang Zapłaciłam za nią 139zł za pobraniem, po odebraniu przesyłki, książka ma format podobny do a5, wydawana jest przez wydawnictwo RECTUS ul. A. Osieckiej 4 05-806 Komorów k. Warszawy nr Tel 501770666 do tego była w paczce płyta CD na której są foldery w których są obowiązujące druki i formularze, jednak jest to tak zrobione ze zamiast pomagać to powoduje chaos, nie można stwierdzić co jest do czego i czy jest aktualne bo dokumenty są "wysypane" w folderze chyba na chybił-trafił. W książce są ogólne informacje o dotacjach, nie do końca aktualne które nie wnoszą nic nowego poza wiedze internetowa która można zdobyć szukając w necie. To co usłyszałam od ich pracownika gdy do mnie dzwonił odbiega od tego co dostałam pocztą. Całość wygląda dość amatorsko i zrobione na szybko chyba tylko po to aby było. Najlepsze jest to ze taka książkę można kupić na allegro lub w wydawnictwie już za jakieś,30-40 zł czyli znacznie taniej niż oferuje to INVES TLANG. Do tego trudno się dodzwonić do tej firmy a przecież zajmują się telemarketingiem. Przestrzegam wiec przed zakupem tej publikacji w firmie INVESTLANG gdyż w mej ocenie nie jest warta kwoty 139 a książke tego wydawnictwa można nabyć w internecie na stronie allegro.pl/teraz-dotacje-krok-po-kroku-i1436746214.html a w wydawnictwie pewnie nie wiele drożej, a znacznie taniej niż w INVESTLANG. Postanowiłam odesłać książkę spowrotem choć słyszałam ze z tym mogą być problemy bo firma niechętnie zwraca pieniądze. Na szczęście mam blisko więc jak będą problemy to przyjadę do Tychów na ulice fabryczną. Czy ktoś już zwracał te książkę z powrotem?, jakie są reakcje? Są problemy ze zwrotem pieniążków ? już się trochę naczekałem i zaczynam się martwić.
    • Gość: menopauza Re: Invest-Lang IP: *.dynamic.chello.pl 12.02.11, 19:30
      Invest lang....czy to nie ta firma z lubaczowa? chyba maja filie w katowicach i tychach....moze jak nie odbieraja w tychach to dzowńcie do lubaczowa?
      Ja kupiełm i nie powiem zebym była zadowlolona z zakupu.........ksiazka poleciała do kosza bo zwrócic nie mogłam. Jak i obsługa tej firmy tak i produkt.....nie wart ani złotówki!!!!!!!!!!
        • Gość: bzyk73@op.pl Re: Invest-Lang - co zacz? IP: 83.18.40.* 16.02.11, 11:00
          ja w poniedzialek za mowilem ta ksiazke i dzis postanowilem sprawdzic ja w internecie i przed chwila dzwonil kurier oczywiscie podzikowalem!dzieki wam oszczedzilem 139 zl!!!mam jednak prozbe,czy ktos kto ma ta ksiazke moze podac mi nr.do konsultanta z zielonej gory i gorzowa wlkp?dziekuje,pozdrawiam!
          • Gość: wiri Re: Invest-Lang - co zacz? IP: *.150.155.90.internetia.net.pl 18.02.11, 10:05
            Uważam, że praca jak każda inna, jeśli ktoś potrzebuje pieniędzy, to powinien pracować, a nie szukać stanowiska na którym będzie piłować paznokcie (chodz tam można nieoficjalnie :D)
            Przepracowałam tam kilka miesięcy, niektórzy klienci to poprostu gbury i tyle, dlatego się napinają, grunt to się nie przejmować, a przynajmniej zarobiłam sobie na siedząco na studia teraz moge się uczyć :) bo odłożyłam troche :)
            Polecam fajna atmosfera, dziewczyny bardzo miłe i pomagają nowym :)

            No i tak to wygląda ludzie chcą zjeść Ciastko i mieć Ciastko :D
            Tylko, że w tej publikacji nie ma nic po za nr do konsultntów, troche dużo 139 za taki okrojony materiał ;/ przyznam ze te nr by mi sie przydały ale to chyba nie jest podstawą kupowania zestawu. liczyłem na to, że tam się "czegoś" dowiem a to ma forme 'encyklopedii' w rzaden sposob nie powiązanej z plytą. mam nadzieje ze zwroca mi kase
            • Gość: Iwo Re: Invest-Lang - co zacz? IP: 88.220.37.* 02.03.11, 20:45
              Przeglądam to forum od jakiegoś czasu,aż w końcu postanowiłem napisać.Pomimo zarzutów jakie tu przeczytałem postanowiłem zaopatrzyć się w tę publikacje i mogę szczerze stwierdzić ,że nie zgadzam się z opnią,iż jest ona bezwartościowa.Owszem nie wiedziałem gdzie znaleźć kontakt do doradców ,ale zadzwoniłem do firmy i powiedziano mi gdzie szukać:)Dlatego jestem zszokowany czytając takie dziwne historie na temat tej firmy,fakt gotowego wniosku nie dostałem,trzeba swoje odstać i trochę pobiegać,ale oszukany się nie czuje:)
    • Gość: Zadowolony Re: Invest-Lang - co zacz? IP: *.net.e-net24.pl 27.02.11, 12:51
      Ja zamówiłem tą książkę w z ubiegłym roku i jestem zadowolony. Teraz jestem w trakcie pisania biznesplanu, na płycie znalazłem wszystkie dokumenty, treść samej książki ok, dobrałem program i działam! Jeśli chodzi o konsultanta to początkowo miałem problem ponieważ powiedzieli mi, że nie uzyskam takiej pomocy. Ale po pewnym czasie zgłosiłem się w inne miejsce i tam jest wszystko ok. Moim zdaniem produkt godny polecenia.
    • Gość: ab konsorcjum Re: Invest-Lang - co zacz? IP: *.dynamic.chello.pl 08.03.11, 17:10
      takze nasza firma dała sie "zrobić" na materiały na temat pozyskiwania dotacji..........straszna tandeta, pic na wode, do tego nadzwyczajnie nieuprzejma i niekompetentna obsługa.
      Nie polecam zakupu ich broszury.....a płyta to chyba tragedia, skopiowane pliki z internetu które mozna znaleźć bez wiekszego wysiłku, poza tym nic tam nie ma.........a cena 139 zł jest grubo przesadzona.
        • Gość: majkel Re: Invest-Lang - co zacz? IP: 94.75.112.* 21.03.11, 15:35
          Kupiłem kilka dni temu, otrzymałem FV - książka do D... płyta swoisty chaos. Dzisiaj dokonałem zwrotu no i szczerze chyba czeka mnie walka.
          Pochwale się Wam, że na takich cwaniaków są inni - lepsi i mocniejsi. Kilka spraw założyłem w sądzie na takie błache sprawy i wygrałem - walczyłem do upadłego i jest frajda nawet za takie pieniądze. Gra może nie jest warta świeczki ale nikt w ch... nie będzie mnie ciął. Nie dostane korekty w nadaniu w 14 dni od odebrania (czyli od jutra) zadziałam odpowiednio. Dostanę korekte FV a nie dostanę zwrotu kosztów w 30 dni od odebrania wkraczam ze swoją strategią- odebrać co swoje i nie pozwolić oszukać się innym: urząd skarbowy, urząd ochrony konkurencji i konsumentów no i walka o odsetki.
          • Gość: gosc Re: Invest-Lang - co zacz? IP: *.trans.net.pl 26.03.11, 20:06
            zakupiłem książkę i płytę i powiesz że jest przydatne jezeli sie wczyta w to co jest napisane można dowiedziec sie wielu ciekawych rzeczy a jezeli ktos mysli ze za taka cene dostanie gotowy biznes plan czy cos w tym stylu to chyba jest dzieckiem wystarczy poczytac ksiazke i kazdy kto ma troche rozumu wie o co chodzi
            • Gość: katarzyna Re: Invest-Lang - co zacz? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.03.11, 16:19
              Ja niestety zamówiłam książkę (chociaż z tego co pamiętam nie miała być to książka, ale nieważne) za 158 zł w październiku 2010. Po otrzymaniu cudnej publikacji, w której nie było nic ciekawego, a przede wszystkim aktualnego i dotyczącego mojego regionu wykonałam to co należy, odesłałam ją, otrzymałam fakturę korygującą i od listopada czekam na zwrot. A właściwie przez pierwszy miesiąc próbowałam walczyć, pisałam i dzwoniłam do Invest Lang, niestety zawsze kiedy dzwoniłam akurat dział reklamacji już nie pracował! Po jakimś czasie dałam sobie spokój.
              Aż tu dzisiaj, co się stało?! Zadzwoniła miła Pani z Invest Lang proponując to samo!!! No i przypomniałam sobie o całej sprawie, i niestety dopiero teraz znalazłam to forum.
              Po przeczytaniu postów, macie rację, zgłaszam całą sprawę do jakiejś instytucji, jeszcze nie wiem do jakiej, ale nie lubię kiedy ktoś oszukuje tylu ludzi i uchodzi mu to bezkarnie! Najlepsze jest to, że pierwszy raz dałam się namówić na taki zakup, i na pewno ostatni!
              A nawiązując do mojego poprzednika, uważam, że obraża większość forumowiczów, każdy kto prowadzi firmę musi mieć 'trochę rozumu' a przede wszystkim każdy ma prawo do odzyskania swoich pieniędzy, i trzeba nie mieć rozumu żeby bronić taką pseudo firmę!
              • Gość: oszukana Re: Invest-Lang - co zacz? IP: *.xdsl.centertel.pl 29.03.11, 17:49
                a czy zna ktoś firmę silesia wasser s.j.? zajmują sie ta samą działalnością, tyle że pani z tej firmy do mnie dzwoniła a ja prosiłam o telefon za parę dni i wtedy miałam jej powiedzieć czy chce ich ksiażke czy nie. a oni na własną rękę wysłali mi materiały na stary adres mojej firmy, kurierem który miał się skontaktować a tego nie zrobił, poinformowano go w moim starym miejscu pracy gdzie mieszkam i przyjechał do mojego domu, niestety mój niemądry brat odebrał przesyłkę i zapłacił 139 zł. chciałam do nich się dodzwonić ale niestety już nie dałam rady. paczkę otrzymałam dziś a miła pani z silesia wasser miała do mnie dzwonić wczoraj. jutro będę cała sprawę wyjaśniać i mam nadzieje że się dodzwonię. dziś już nie dalam rady bo wróciłam kolo 17. ale czuje że pieniędzy nie odzyskam.
    • Gość: Gosc Re: Invest-Lang - co zacz? IP: *.dynamic.chello.pl 30.03.11, 20:38
      Ludzie czy wy aby na pewno mówicie o invest-lang z Tychów? W poniedziałek 21.03 zadzwoniła do mnie pani z Investa opowiedziała wszystko powiedziała co i jak wygląda na czym polega no i zdecydowałam się na przesyłkę. Ku mojemu zdziwieniu przesyłka była 2 dni później, otwarłam no i trochę mnie to zmartwiło, aczkolwiek po dogłębniejszym przeczytaniu publikacji doszłam do wniosku ze to wszystko ma sens. Zadzwoniłam do konsultanta i spotkałam się z nim powiedział mi co i jak! Pomógł mi przy stworzeniu całego biznesplanu. Jeśli wy ludzie myślicie ze za kwotę 139zl brutto otrzymacie gotowy biznes plan do reki ze 100% powodzeniem to jesteście w wielkim błędzie! Tepy narodzie! Wystarczy wgłębić się w to wszystko i pomyśleć. Ale to leniwy kraj i tu każdy chce wszystko za nic! Powodzenia takim ludziom! Firma jest ok wszystko zgodne z prawda i pomocne, czekam na rozpatrzenie wniosku.
      • Gość: artek Re: Invest-Lang - co zacz? IP: *.146.245.133.nat.umts.dynamic.eranet.pl 05.04.11, 09:37
        Ludzie ? tepy narodzi ? Kim Ty jesteś, że tak dobrze mnie znasz ? Zaczełeś to zdanie jakbyś tam pracował. Tak mówimy o invest-lang z Tychów a właściwie piszemy. Mi też przesłali publikacje ale chyba jakąś inną jak Panu powyżej :) nie wniosła nic do mojej obecnej wiedzy na temat dofinansować a wersja multimedialna gdzie "podobno jest coś wartościowego" jest jak folder moje dokumenty u mojego 10 letniego syna. Produkt nie jest warty ceny wole już do biblioteki sie przejść. Kolego kraj nie jest leniwy bo pisze jak ktoś go chce wydymac :) to jak najbardziej na plus Ty czekasz na rozpatrzenie ja czekam 3 miesiacę na przyznanie reklamacji, dziwne czuje się przy Tobie takim tępym narodem, widać pracownicy też odwiedzają forum bardzo ładnie :) dajcie mi produkt ktory jest wart swojej ceny, a nie encyklopedie. Książka zawiera wiele nieaktualnych informacji, pewnie to nie jest warte zachodu.
        • Gość: Lisa Re: Invest-Lang - co zacz? IP: *.centertel.pl 06.04.11, 08:57
          Dzięki o Panie za internet i za to forum. Właśnie zachłysnęłam się wiadomością o takich możliwościach. Stwierdziłam że wreszcie coś nam chce dać to Państwo, czyli firmę którą samo dofinasowuje, która chce pomóc nam żuczkom. Poczytałam zaraz to forum no i proszę jakie kwiatuszki :)
          Oddzwoniłam więc grzecznie na ten numer co mi się wyświetlił. Odebrała uprzejma Pani poinformowała mnie że to nie ona dzwoniła do mnie i bym podała numer telefonu do siebie, ona powie koleżance że rezygnuję, tylko ma jeszcze pytanie dlaczego? Odpowiedziałam uprzejmie że poradzę sobie w inny, całkiem darmowy sposób. Chciałam coś jeszcze dodać, ale Pani już nie uprzejmie rzuciła słuchawką.
          Takie tam kwiatuszki moi drodzy :)
      • Gość: katarzyna Re: Invest-Lang - co zacz? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.04.11, 12:13
        Gratuluje Pani 'gość, prawdziwy z niej GOŚĆ! Od pierwszego telefonu z firmy Invest Lang do opublikowania tego postu minęło 9 dni, a Pani zdążyła otrzymać przesyłkę, skontaktować się z doradcą, stworzyć biznesplan i złożyć go w odpowiednim biurze!!!:))) Jeśli tak szybko da się to zrobić to ja jestem gotowa zapłacić znacznie więcej niż moje 158 zł! Na drugi raz radzę pracownikom Invest Lang POMYŚLEĆ zanim napisze się takie bzdury i będą wyzywać naród od tępaków.
        Ja już niedawno pisałam o swoich przygodach, odesłaniu książeczki i oczekiwania na zwrot od listopada. Niedawno, ponad tydzień temu udało mi się dodzwonić do Invest Lang (przypominam, że kilka miesięcy temu musiałam wysłuchiwać tylko automatycznej sekretarki!), moja radość była więc wielka!!! Wyjaśniłam, że od listopada czekam na zwrot pieniędzy, miła Pani była zdziwiona, zapisała mój nr telefonu i zapewniła, że w ciągu trzech dni ktoś się ze mą skontaktuję, lub dostanę zwrot na konto. Mija chyba ósmy dzień, a pieniędzy ani telefonu ni widu ni słychu.
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka