Dodaj do ulubionych

Polska w EU - pierwsze udane referendum

08.06.03, 21:02
1) Frekwencja - pierwsze udane referendum
2) Brak hurraoptymizmu, zamiast tego
namysl, powaga, swiadomosc wyzwan
3) Brak agitacji wyborczej w czasie refrendum
4) 70% Polakow w USA glosowalo za (z wyjatkiem
Jackowa podobno)
5) Nie zauwazyle tendencji do uzuropowania
sobie praw do sukcesu


To chyba sporo, jak na dwa dni.
A teraz do roboty.
Pozdrowienia
F.




Obserwuj wątek
    • Gość: marcee Re: Polska w EU - pierwsze udane referendum IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 08.06.03, 21:19
      no wreszcie jestes Feezyczku ty nasza Heroino !!!
      gdzie przepadles?
      • feezyk O przepraszam! 08.06.03, 21:28
        Jesli juz to Amfa.

        Oczywiscie, pielegnuje drzewka.
        Pieknie rosna, wiesz?

        Cieszysz sie?

        Pozdrawiam
        F.
    • feezyk No dobra, martwe sie jak diabli. 08.06.03, 21:26
      Pomyslalem, ze czas na odrobine szczerosci.

      Ciezkie czasy nadchodza.

      Durne przepisy i certyfikaty EU skrepuja
      polskie firmy.

      Rosnace podatki stlumia popyt.

      Inwestycje i konkurencja beda niszczyly
      miejsca pracy - wzrosnie bezrobocie i
      szara strefa.

      Nastapia perturbacje polityczne
      -LePpeR etc.

      Niemcy beda naciskac na uregulowanie kwestii
      wypedzonych.

      Wyjdzie na jaw nieudolnosc naszej administracji -
      PL bedzie platnikiem netto.

      Rozdzial strumienia pieniedzy z EU zwiekszy
      korupcje.

      Wzrosna ceny.

      Straszne, prawda?


      Chyba ze... Polacy zacisna zeby, wezma sie do
      roboty i wykorzystaja otwierajace sie
      mozliwosci i ... dadza sobie rade.

      Trzeba sie bedzie ostro napracowac.
      Przy akompaniamencie szyderstw najrozmaitszych
      populistow przy najdrobniejszym niepowodzeniu.
      Ciezko bedzie. Biadolenie, narzekanie,
      wysmiewanie tych, co chca cos zmienic ma w
      PL pewna tradycje. Moze czas bylby to zmienic?
      To niczego nie buduje. Naprawde.

      Pozdrawiam
      F.

      • Gość: 4a Re: No dobra, martwe sie jak diabli. IP: *.library.ucsf.edu 08.06.03, 21:46

        Co do ostatniej kwestii, to z Ciebie WIELKI optymista. Boom sie skonczyl, czas
        na realizm.
        • Gość: b Re: No dobra, martwe sie jak diabli. IP: *.mtnet.com.pl 08.06.03, 21:58
          Gość portalu: 4a napisał(a):

          >
          > Co do ostatniej kwestii, to z Ciebie WIELKI optymista. Boom sie skonczyl,
          czas
          > na realizm.

          mnie też ciekawi ten optymizm. Jaki mechanizm tu zadziała?

          Kiedyś pokazywałem, że dewalucja w 1997/99, której oczywiście nigdy nie było,
          spowodowałaby w Polsce kryzys jak w Czechach - zgoda Czechów na pokazanie
          gorączki ich gospodarki opłaciła się.

          nie potrafię zrozumieć na jakiej podstawie liczysz, że kryzys który jest
          oczywisty (MF będzie próbować w najbliższych 3-5 latach ściągnąć z rynku
          podatki na około 5 mld dolarów) będzie "oczyszczający", a nie "utrwalajacy"
          obecną sytuację.

          Mechanizmy czyszczające na które Ty liczysz są mozliwe w kraju, w którym jest
          kapitał - prymitywna gotówka albo kapitał wiedzy, pomysłu, czyli młodzi ludzie
          wchodzący na rynek pracy naciskają "starych". To ostatnie dziś jest niemożliwe.
          Na moim biurku leży z 5 dobrych projektów inwestycyjnych "młodych gniewnych".
          Potrzeba na to 100 000 - 500 000 zł a czasmi nie wiecej niz 10 000 zł. Po to
          aby w garażu zrobić firme wartą 10 razy wiecej za 3 lata. Jeżeli będa szukać
          kapitału wśród jego dawców (typu fundusze, bogaci Polacy) stracą 100 % udziałów
          i zostaną "prezesami" pracującymi dla kogoś 14 godzin 7 dni w tygodniu. W
          Poslce Bill Gates byłby jedynie prezesem małej spólki Microsoft. Jeżeli jako
          usługodawcy zwrócą się do dużych graczy oferując obnizenie ich kosztów o połowę
          wywołują reakcje obronne wśró pracowników gigantów, co w warunkach polskich
          oznacza kradziez pomysłu przez pracownika opiniującego na rzecz umówionej firmy
          bądź "tylko" wrzucenie projektu do kosza.

          biolog
          • Gość: marcee biolog IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 08.06.03, 22:25
            wlasnie wygladam gdzie Pan Biolog

            ale ogolnie Biolog to jak samopoczucie, bo ja jestem pzrerazona
            to o tym pzrejeciu udzialow to wypisz wymaluj tak jest u nas
            • Gość: B Re: biolog IP: *.mtnet.com.pl 08.06.03, 22:42
              Gość portalu: marcee napisał(a):

              > wlasnie wygladam gdzie Pan Biolog
              >
              > ale ogolnie Biolog to jak samopoczucie, bo ja jestem pzrerazona
              > to o tym pzrejeciu udzialow to wypisz wymaluj tak jest u nas

              Pan - to ile ja według Ciebie mam lat?

              samopoczucie co do Unii - nie jestem jakimś jej wielkim przeciwnikiem czy
              zwolennikiem natomiast przeraża mnie optymizm internautów z pierwszej strony
              www.gazeta.pl i onet.pl - w tym drugim miejscu wysyłają - w języku
              jednoznacznie faszystowskim głosujących na Nie - na Białoruś. Ci ludzie nie
              mają pojęcia co ich czeka i sądzę, że ich recepta na polskość to spieprzyć stąd
              w 2004 r. Jestem prawei pewien, że jak się nie uda spieprzyć za 5 lat będą
              szukać jakiegoś nieznanego w 2003 r. czynnika typu SARS winnego sytuacji Polski
              w 2008 r tak jak to na tym forum obserwowaliśmy w zakresie prognoz analityków
              co do stóp % i PKB *Rybiński jest chyba wciąż ulubieńcem Feezyka).

              newsweek.redakcja.pl/archiwum/artykul.asp?Artykul=6550
              Wreszcie wiem, że Hiszpania miała 6 lat ulgi w płaceniu składki.

              samopoczucie prywatne - spędziłem godzinę pływając w wodzie i było super.
              Jedyny ból, że to nie był Zakrzówek. Miałem być w piątek na Zakrzówku, ale się
              nie udało (ale gdyby się udało to szalały tam jakieś pioruny śmiertelne i kto
              wie ). Pioruny nie pioruny za to jakie laski tam szaleją!!! Kamieniołom jest
              tylko dla kobiet pływających, moze dlatego?

              B
              • Gość: marcee Re: biolog IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 09.06.03, 06:12
                Ja nie wiem ile Ty masz lat ale ja i tak jestem skazana juz na mlodszych od
                siebie to masz duze szanse zeby mnie nauczyc plywac na Zakrzowku. Albo gdzie
                indziej.

                Co do euroentuzjastow internautow to zwykle malolaty sa. Nie wiem tez gdzie oni
                chca jechac, gdzie by nie pojechali to czekaja na nich ulice do sprzatania.

                A widziales wpadke Modzelewskiego "co se mozgu nie rozchodzil" w tv kiedy
                chlapnal ze jest na NIE majac znaczek TAK w klapie?
                • Gość: marcee Re: no i biolog gdzies poszedl IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 10.06.03, 07:29
                  tylko nie bierz na serio co Maciej pisze, on mnie juz od miesiaca zaprasza a
                  oglada sie za mezatkami
                  ja juz bym chyba wolala zebys mnie ty plywac uczyl niz sie wysilac i pzrebijac
                  te wszystkie jego flamy w sztuce usciskow
            • Gość: , Re: biolog IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 09.06.03, 07:25
              "ja jestem pzrerazona to o tym pzrejeciu udzialow to wypisz wymaluj tak jest u
              nas"

              A co "przyjaciele" cie okradli a przyjaciele wyjechali?
              Wymyslilas biznes i robi go kto inny?
              Biedna marcee.
              • Gość: marcee ty Przecinek chodz na calosc IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 10.06.03, 07:38
                i zamiast mnie wysmiewac to pakuj sie do Polski i w Tatry
                powtarzam ci do znudzenia ze sie zachwycisz, sleczysz w tym kompie i jezdzisz
                na plaze zeby se popatzrec na cipki w bikini to juz lepiej popatrz na moja
                twarz na tle tych szczytow

                na drugi dzien bym ciebie zabrala tez z Kasprowego ale do Doliny Pieciu Stawow
                albo na kopieniec gdzie zawsze swieci slonce , ja bym opalala nogi a potem
                zeszlibysmy do Jaszczurowki wygrzac sie w cieplych zrodlach, zaloze wtedy skapy
                kostium i pogadamy o Unii
                a jak bedziesz milym rozmowca to ciebie zabiore do lasu ciemnosmreczynskiego za
                Rysami po slowackiej stronie jak pisala Pawlikowska czasami tam slychac wolanie
                bogdanki o milosc zazdrosnej...
          • Gość: deLUC Re: I ja jestem pelen obaw... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.06.03, 22:48
            To nie wyglada dobrze - to wyglada zle - ze roznych zrodel slyszalem ze pewne
            branze czeka restukturyzacja+ograniczenie produkcji = zwolnienia, a inwestycji
            generujacych zatrudnienie tu jak na lekarstwo.
            • Gość: Hydraulik To nie jest tak, że się nie boję, ale.... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.06.03, 23:22
              prosta kalkulacja pokazuje, że innego wyjścia nie było.

              Prawie 70% polskiej wymiany handlowej to obecne UE. Po wejściu tam Węgier Czech
              i Słowacji będzie to ponad 87%. Z całą NAFTĄ wymiana Polski to raptem 5%.

              Owszem ,można mimo to do NAFTA, tylko, że ryzyko, że UE spróbowałaby jakichś
              sztuczek w rodzaju niezbyt zakrzywionych ogórków z Polski czy świń zarażonych
              pryszczycą, lub bardziej ordynarnych stawek celnych w odwecie jest zbyt duże.
              Ogólnoświatowy kryzys gospodarczy powoli, acz systematycznie się pogłębia i za
              chwilę spowoduje globalną wojnę handlową w obronie kurczących się rynków zbytu,
              na razie wchodzimy pomału w "competitive devaluation" -50pb na stopach
              Eurolandu w zeszły czwartek pomimo oficjalnych wypowiedzi Welteke'go i
              Duisenberg'a należy rozumieć jako próbę obrony terms of trade przy słabnącym
              dolarze.

              Czy kryzys spowoduje rozpad UE ze względu na obronę egoistycznych interesów
              poszczególnych krajów-sygnatariuszy? To zależy tylko od jego głębokości, na
              dziś niewiadomej.
              Ale i tak w pierwszej fazie protekcjonizm będzie zwrócony bardziej na zewnątrz
              UE i pozostanie Polski w tej strefie groziłoby, że ten protekcjonizm najpierw
              uderzyłby właśnie w nas - wszak Polska to producent półproduktów, a w obrebie
              UE znaleźliby się Ci, którzy mogliby spokojnie przejąć tą rolę od Polski
              mianowicie Czesi i Węgrzy, przy okazji zgarniając część inwestycji
              zagranicznych, uciekających z Polski, a nastawionych uprzednio na rynek UE.

              PZDR
              Hydraulik
              • Gość: , Re: To nie jest tak, że się nie boję, ale.... IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 09.06.03, 07:43
                "prosta kalkulacja pokazuje, że innego wyjścia nie było."

                Mylisz sie. To sie staje nudne. Hydraulik, wejscie do unii na obecnych
                warunkach GWARANTUJE Leppera w przyszlej koalicji rzadowej. Wtedy dopiero
                bedziesz sie modlil o stabilizacje gospodarcza. Zreszta co tu duzo gadac,
                WSZYSTKIE partie, ktore namawialy do glosowania na NIE wygraja kolejne wybory
                do sejmu. Pytanie, czy w sejmie znajdzie sie UPR? Bo ma duze szanse. Gdzies
                czytalem, ze sa obecnie w sojuszu z LPR. Pytanie, czy ten sojusz bedzie
                rozszerzony o wybory sejmowe?

                Patrzac z perspektywy widze, ze sie mylisz KARDYNALNIE. Twoj wybor nie jest
                logiczny, Hydraulik. Co ci daje takie ryzyko? Jezeli piszac cos o lamaniu
                ukladow celnych w obliczu kryzysu (jestesmy w WTO i OECD) to tym bardziej beda
                lamane uklady WEWNATRZ UNII. Ba! Moze ta cala unia sie rozpadnie? Ile jeszcze
                ludzie maja cierpliwie czekac na obiecywany przez rzad dobrobyt? Czekaja juz
                dwadziescia lat. Moze sil im wystarczy do 2005 roku, a moze nie.

                Takie naukowe podejscie do pieniedzy to juz niejednego doprowadzilo do
                bankructwa. Pamietasz Long Term Capital Management? Jak dlugo Hydrauliku
                inwestujesz? 5 lat? 10 lat?

                Co?

                No.
    • Gość: pawel-l Re: Polska w EU - kolejne nieudane referendum IP: 1.0.12.* 09.06.03, 11:21
      newsweek.redakcja.pl/archiwum/artykul.asp?Artykul=6550&Strona=1
      Politycy, którzy zapowiadają rychłą poprawę sytuacji gospodarczej Polski zaraz
      po jej wejściu do Unii, myślą niemal wyłącznie o jednym czynniku: transferach
      pieniędzy pochodzących z Unii Europejskiej. One mają rozruszać naszą
      gospodarkę. W tym rozumowaniu jest potrójny błąd.
      Po pierwsze, transfery netto będą - nawet jeśli dobrze pójdzie - wyraźnie
      niższe niż były w biedniejszych krajach Unii Europejskiej, takich jak Grecja,
      Hiszpania czy Portugalia. Według szacunków UKIE wyniosą one w latach 2004-2006
      około 7 mld euro, czyli średnio 2,3 mld euro rocznie. To jest zaledwie 1,3
      proc. PKB, gdy w biedniejszych krajach europejskich sięgały 2-3 proc. PKB.
      Polska zostaje członkiem Unii mającej potężne problemy finansowe, i w związku z
      tym mało hojnej. Znacznie bogatsza od nas Hiszpania dopiero po sześciu latach
      członkostwa musiała płacić pełną składkę do unijnej kasy. My zapłacimy od razu.
      Po drugie, UKIE zakłada wysokie wykorzystanie przez Polskę środków
      przyznawanych nam przez Unię. Zależy to jednak od sprawności naszej
      administracji i od zdolności do zgromadzenia środków na wspólne finansowanie
      unijnych przedsięwzięć. Większość analityków zakłada, że Polska wyjdzie w
      rozliczeniach z Unią na plus. IIe jednak wyniosą korzyści netto? - to wielka
      loteria.
      Po trzecie, wysokość transferów będzie tak czy inaczej nieproporcjonalnie niska
      do potrzeb rozwojowych Polski. Dziś na inwestycje wydajemy rocznie ok. 35 mld
      euro. Jeśli chcemy szybko się rozwijać, powinniśmy wydawać jakieś 50 mld
      rocznie. Brakuje 15 mld euro, czyli 60-70 mld zł. 2 mld euro rocznie, jakie
      dostaniemy z kasy Unii, na pewno się przyda, ale problemu nie rozwiąże.
      Wróćmy na chwilę do Irlandii. Po kilkunastu latach powolnego wzrostu kraj ten
      zaczął się, począwszy od roku 1992, rozwijać w zawrotnym tempie. Kluczem do
      sukcesu było to, że udało się przyciągnąć ogromne inwestycje zagraniczne,
      których wartość w roku 2000 wyniosła około 23 mld euro - dziesięciokrotnie
      więcej niż pomoc w postaci funduszy unijnych. Dlaczego jednak inwestycje te
      zaczęły napływać dopiero po kilkunastu latach funkcjonowania Irlandii w
      strukturach unijnych? Ponieważ dopiero wówczas rząd Irlandii zaczął prowadzić
      politykę prorozwojową.

      • Gość: marcee Re: Polska w EU - kolejne nieudane referendum IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 10.06.03, 07:45
        swietny tekst pawel zacytowal
        • Gość: pawel-l Re: Polska w EU - kolejne nieudane referendum IP: 1.0.12.* 10.06.03, 07:51
          No to jeszcze jeden :

          www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_030610/publicystyka/publicystyka_a_5.html
          Unia Europejska podejmuje w ostatnim okresie kroki formalnie z naszym traktatem
          akcesyjnym niesprzeczne, ale przecież godzące w nasze podstawowe interesy.
          Limit wydatków budżetowych jest zmniejszany z 1,27 proc. PKB do 0,99 proc. PKB
          w roku 2004, mimo przyjmowania dziesięciu zasadniczo słabiej rozwiniętych
          krajów. To po prostu będzie oznaczać, że dostęp do środków strukturalnych
          będzie dla nas dużo jeszcze trudniejszy niż oczekujemy. Przygotowuje się
          korektę wspólnej polityki rolnej, która - jeżeli zostanie wprowadzona - pozbawi
          w przyszłości naszych rolników znacznej części spodziewanej pomocy finansowej.
          Ogłoszony został projekt nowych reguł polityki kursowej dla kandydatów do
          przystąpienia do strefy euro (zawężenie pasma dopuszczalnych wahań z +/- 15
          proc. do +/- 2,25 proc.). Nie jestem entuzjastą przystąpienia do euro, ale
          przecież przyjęcie tych zmian właściwie eliminuje Polskę na długo z aspiracji
          do wspólnej waluty. W najlepszym razie uznać to trzeba za przejaw unijnych
          represji. Tę listę można wydłużyć, ale wspomnę o jeszcze jednej -
          skandalicznej - sprawie: naciskach Komisji Europejskiej, by nie dochodzić
          odszkodowań (kar) od unijnych producentów leków, którzy w drodze finansowych
          przekrętów wyłudzili od polskiego budżetu 1,5 mld zł (od pacjentów dodatkowo 1
          mld zł).


Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka