tim7
18.06.07, 09:19
Gdyby ten incyndent dotyczył innej postaci niż poseł Hojarska to wynik
obdukcji byłby niemal pewnym dowodem winy dziennikarza. Ale w tej szczególnej
sytuacji wcale by mnie nie zdziwiło, gdyby pani poseł za odrobną opłatą
(dopłatą...?) tudzież dla czystej przyjemności sama postarała się o
odpowiednie ślady na ciele w postaci siniaków i otarć. Po prostu jest taka
kategoria ludzi, którzy posuną się do wszystkiego by osiągnąć swoje chore
ambicje. Taki typ po prostu...