Dodaj do ulubionych

Inwestycje w lokaty antypodatkowe to złodziejstwo

05.12.01, 12:09
A ci, którzy złożyli pieniądze na ten rodzaj lokat niech się poważnie nad sobą
zastanowią. Ludzie to przecież tylko subtelniejsza forma złodziejstwa. Jakby
nie patrzeć uprawiający ten proceder to złodzieje. Czy naprawdę nie czujecie,
że takie postępowanie jest delikatnie mówiąc dwuznaczne moralnie? Okradliście
pielęgniarki, policjantów i bezrobotnych. Czy hasło solidaryzmu społecznego coś
wam mówi?

pzdr i przepraszam za ostre słowa
Obserwuj wątek
    • Gość: Kwasek Re: Inwestycje w lokaty antypodatkowe to złodziejstwo IP: 10.0.100.* 05.12.01, 15:58
      znawca napisał(a):

      > A ci, którzy złożyli pieniądze na ten rodzaj lokat niech się poważnie nad sobą
      > zastanowią. Ludzie to przecież tylko subtelniejsza forma złodziejstwa. Jakby
      > nie patrzeć uprawiający ten proceder to złodzieje. Czy naprawdę nie czujecie,
      > że takie postępowanie jest delikatnie mówiąc dwuznaczne moralnie? Okradliście
      > pielęgniarki, policjantów i bezrobotnych. Czy hasło solidaryzmu społecznego coś
      >
      > wam mówi?
      >
      > pzdr i przepraszam za ostre słowa

      Co to asystent BelkoMilerki? Obrońca uciśnionych, broń ich przed pazernością
      reżymu .Idąc tym tropem należy powiedzieć że te wszystkie urzędasy, ministry i
      posły to złodzieje bo biorą od obywateli kapuchę i nic nie robią.
    • Gość: Nicky Re: Inwestycje w lokaty antypodatkowe to złodziejstwo IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 05.12.01, 20:50
      znawca napisał(a):

      (...)
      Okradliście
      > pielęgniarki, policjantów i bezrobotnych. Czy hasło solidaryzmu społecznego coś
      > wam mówi?

      ROTFL! Naprawde sadzisz, ze wlasnie ich okradlismy? Masz 15 lat i jestes skrajnie
      naiwnym socjalista czy tez zwyczajnie nie wiesz co sie w tym kraju dzieje?
      Zlodziejstwo i korupcja urzednikow to jest prawdziwy problem. Przyklad z mojego
      wojewodztwa. Po wymieceniu po wyborach urzedasow bylego wojewody znalezli oni
      zatrudnienie w tzw. jednostkach budzetowych, zasilanych jak sama nazwa wskazuje z
      pieniedzy podatnikow. To przechowalnia ludzi, ktorzy sie nie nadaja, a ktorzy
      mysleli, ze poprzednia koalicja bedzie jeszcze dlugo rzadzic. Na rynku pracy nie
      poradziliby sobie. Ale calkiem niezle sie ulokowali. Niektorzy nie musza nawet
      przychodzic do pracy (powaga). Pensja i tak idzie do kieszeni. Nazwiska
      niektorych tych osob sa mi znane jak i firmy w ktorych sie ulokowali. Przyklady
      takich przechowalni mozna mnozyc.

      Musisz sie jeszcze wielu rzeczy dowiedziec.

      BTW. To co nie jest zabronione jest dozwolone. Jesli bankom udalo sie stworzyc
      cos co obchodzi ustawe to mozna to podciagnac co najwyzej pod nieetyczne
      postepowanie a nie pod przestepstwo.

      Pozdrawiam
      • znawca Re: Inwestycje w lokaty antypodatkowe to złodziejstwo 06.12.01, 08:27
        Nie napisałem, że to przestępstwo. Natomiast ciesze się, że tak samo, jak ja
        uważasz to postępowanie za nieetyczne. Taki był sens mojej wypowiedzi. Nie
        rozumiem dlaczego gdybym miał 15 lat (niestety już nie mam) mój post mógłby być
        zignorowany, a przynajmniej potraktowany z przymrużeniem oka. To, że aparat
        biurokratyczny ciągle się rozrasta jest dla mnie sprawą wiadomą i w zasadzie
        naturalną. Nie umniejsza to wagi faktu, że finanse państwa znalazły się z wielu
        przyczyn w stanie krytycznym. Rozrost biurokracji ma stosunkowo niewielkie
        znaczenie. Jeżeli obywatel w takiej sytuacji ucieka przed zobowiązaniami wobec
        państwa, to po prostu chciałem wiedzieć, czy jest to według was naganne. Moje
        zdanie jest jasne. Liczę na to, że ten post da wam trochę do myślenia i
        przestaniecie opluwać obecny rząd, a uważniej spojrzycie na własne postępowanie.
        • Gość: Marki Re: Inwestycje w lokaty antypodatkowe to złodziejstwo IP: 212.244.191.* 06.12.01, 16:48


          Pomietam w starych czasach jak na lekcji historii pani opowiadala nam o okropnym
          traktowaniu chlopow panszczyznianych, ktorzy mysieli placic wyzyskiwujacym ich
          szlachcicom dziesiecine (10% tego co wytworzyli) - i to bylo traktowane jako
          zlodziejstwo
          Jak jest dzis:
          dochodowy 20%, 30%, lub 40% ZUS 48% VAT 22%, akcyzy po kilkaset procent na
          produktach, cla, oplaty graniczne i skarbowe - mozna tego mnozyc.
          Gdyby mi przypadkiem odbilo i chcialbym placic wszystkie podatki wg tego jak nam
          milosciwie panujacy tu ustalaja, to chyba tylko z 4-5 miesiecy zarabialbym na
          siebie, a pozostale miesiace placil na opieprzajacych sie urzedasow, niewydolna
          slozbe zdrowie, kopalnie, huty, lewych rencistow, bezrobotnych, dzorawe drogi itp.

          > To, że aparat biurokratyczny ciągle się rozrasta jest dla mnie sprawą wiadomą i
          > w zasadzie naturalną.
          Kiedys traktowano niewolnictwo jako rzecz naturalna, ale czy to powod za tym,
          zeby je przywrocic?

          > Nie umniejsza to wagi faktu, że finanse państwa znalazły się z wielu
          > przyczyn w stanie krytycznym. Rozrost biurokracji ma stosunkowo niewielkie
          > znaczenie.
          Polowa np. pieniedzy sluzby zdrowia, to koszty administracji - oplacani sa z tego
          biurokraci, a nie lekarze czy pielegniarki


          > Jeżeli obywatel w takiej sytuacji ucieka przed zobowiązaniami wobec
          > państwa, to po prostu chciałem wiedzieć, czy jest to według was naganne.
          Naganne jest to jak jestesmy okradani przerz ostatnie 50 lat na zmiane przez
          ateistycznych i katolickich socjalistow. Zamiast wszystko sprywatyzowac i wywalic
          tych obibokow na pysk, dajemy sie zarzynac - ale jak mowi poeta: "Polak przed
          szkoda i po szkodzie glupi" wiec spotka ten kraj tylko to na co on sobie zaluzy.
          Moze jestesmy zbyt glupim narodem, aby zyc dostanio?

          > Moje zdanie jest jasne. Liczę na to, że ten post da wam trochę do myślenia i
          > przestaniecie opluwać obecny rząd, a uważniej spojrzycie na własne postępowanie
          Moje zdanie jest nastepujace: nie place ZUS, podatku dochodowego moze z 10%,
          zapieprzam od rana do nocy i zarabiam kilka srednich krajowych - nie zamierzam
          sie dzielic wypracowanym dochodem z nierobami. Za lekarze sobie place sam -
          panstwu musi wystarczyc to, ze place VAT, akcyzy i inne podatki posrednie, ktore
          powoduja, ze benzyna jest u nas 3 razy drozsza niz w USA, a samochody np. 30-40%
          drozsze niz w Australii.

          Proponuje wszystkim unikac placenia podatkow jak sie tylko da, im szybciej
          zbankrutuje ta parodia panstwa tym szybciej moze w koncu wprowadzone zostana
          jakies konkretne zmiany zarowno w strukturze i sposobie funkcjonowania kraju.

          Rosja po wprowadzeniu podatku liniowego i wywaleniu nomenklatury i prywatyzacji
          czego sie da zanotowale pierwsza w historii nedwyzke budzetowa - a przrciez kilka
          lat temu mieli kryzys. Moze sie okazac, ze niedlugo bedziemy tam do pracy
          wyjezdzac jak obecnie na Zachod:-)
          Moze i nam przydalby sie taki porzadny kop.

          Troche mnie ponioslo, ale jak slysze takie brednie znawco, to kopara opada...
          • ptwo DOBRZE GADA!!!! 06.12.01, 23:58
            Gość portalu: Marki napisał(a):

            >
            >
            > Pomietam w starych czasach jak na lekcji historii pani opowiadala nam o okropny
            > m
            > traktowaniu chlopow panszczyznianych, ktorzy mysieli placic wyzyskiwujacym ich
            > szlachcicom dziesiecine (10% tego co wytworzyli) - i to bylo traktowane jako
            > zlodziejstwo
            > Jak jest dzis:
            > dochodowy 20%, 30%, lub 40% ZUS 48% VAT 22%, akcyzy po kilkaset procent na
            > produktach, cla, oplaty graniczne i skarbowe - mozna tego mnozyc.
            > Gdyby mi przypadkiem odbilo i chcialbym placic wszystkie podatki wg tego jak na
            > m
            > milosciwie panujacy tu ustalaja, to chyba tylko z 4-5 miesiecy zarabialbym na
            > siebie, a pozostale miesiace placil na opieprzajacych sie urzedasow, niewydolna
            >
            > slozbe zdrowie, kopalnie, huty, lewych rencistow, bezrobotnych, dzorawe drogi i
            > tp.
            >
            > > To, że aparat biurokratyczny ciągle się rozrasta jest dla mnie sprawą wiad
            > omą i
            > > w zasadzie naturalną.
            > Kiedys traktowano niewolnictwo jako rzecz naturalna, ale czy to powod za tym,
            > zeby je przywrocic?
            >
            > > Nie umniejsza to wagi faktu, że finanse państwa znalazły się z wielu
            > > przyczyn w stanie krytycznym. Rozrost biurokracji ma stosunkowo niewielkie
            >
            > > znaczenie.
            > Polowa np. pieniedzy sluzby zdrowia, to koszty administracji - oplacani sa z te
            > go
            > biurokraci, a nie lekarze czy pielegniarki
            >
            >
            > > Jeżeli obywatel w takiej sytuacji ucieka przed zobowiązaniami wobec
            > > państwa, to po prostu chciałem wiedzieć, czy jest to według was naganne.
            > Naganne jest to jak jestesmy okradani przerz ostatnie 50 lat na zmiane przez
            > ateistycznych i katolickich socjalistow. Zamiast wszystko sprywatyzowac i wywal
            > ic
            > tych obibokow na pysk, dajemy sie zarzynac - ale jak mowi poeta: "Polak przed
            > szkoda i po szkodzie glupi" wiec spotka ten kraj tylko to na co on sobie zaluzy
            > .
            > Moze jestesmy zbyt glupim narodem, aby zyc dostanio?
            >
            > > Moje zdanie jest jasne. Liczę na to, że ten post da wam trochę do myślenia
            > i
            > > przestaniecie opluwać obecny rząd, a uważniej spojrzycie na własne postępo
            > wanie
            > Moje zdanie jest nastepujace: nie place ZUS, podatku dochodowego moze z 10%,
            > zapieprzam od rana do nocy i zarabiam kilka srednich krajowych - nie zamierzam
            > sie dzielic wypracowanym dochodem z nierobami. Za lekarze sobie place sam -
            > panstwu musi wystarczyc to, ze place VAT, akcyzy i inne podatki posrednie, ktor
            > e
            > powoduja, ze benzyna jest u nas 3 razy drozsza niz w USA, a samochody np. 30-40
            > %
            > drozsze niz w Australii.
            >
            > Proponuje wszystkim unikac placenia podatkow jak sie tylko da, im szybciej
            > zbankrutuje ta parodia panstwa tym szybciej moze w koncu wprowadzone zostana
            > jakies konkretne zmiany zarowno w strukturze i sposobie funkcjonowania kraju.
            >
            > Rosja po wprowadzeniu podatku liniowego i wywaleniu nomenklatury i prywatyzacji
            >
            > czego sie da zanotowale pierwsza w historii nedwyzke budzetowa - a przrciez kil
            > ka
            > lat temu mieli kryzys. Moze sie okazac, ze niedlugo bedziemy tam do pracy
            > wyjezdzac jak obecnie na Zachod:-)
            > Moze i nam przydalby sie taki porzadny kop.
            >
            > Troche mnie ponioslo, ale jak slysze takie brednie znawco, to kopara opada...

          • Gość: Andy Re: Inwestycje w lokaty antypodatkowe to złodziejstwo IP: 213.77.48.* 13.12.01, 07:58
            Popieram postępowanie Markiego.
            I dodam jeszcze jeden motyw. Jeśli po wprowadzeniu reformy nie chorowałem i nie
            korzystałem wcale z książeczki RUM (patrz moje składki na służbę zdrowia), to
            dlaczego wszystko mi przepada z końcem roku. Dlaczego nie mogę sobie np. zrobić
            za te pieniądze zębów na połysk.
            Dlatego mowa o jakimkolwiek solidaryzmie społecznym przyprawia mnie ból głowy.
            Pracuję dziesięć lat, a jeszcze nie mogę powiedzieć, że należę do średniej
            klasy. Może będę kiedyś w niej, ale nie prędko z takimi obciążeniami
            finansowymi.
            Kombinuję i będę kombinował dalej, żeby oddać tym darmozjadom w rządzie jak
            najmniej.
            I wiem, że nie jestem odosobniony w moim poglądzie.
          • Gość: Tomek Re: Inwestycje w lokaty antypodatkowe to złodziejstwo IP: *.lodz-polnoc.sdi.tpnet.pl 13.12.01, 10:57
            Bardzo fajny list, popieram !!!
            Czasem przychodzi mi do głowy porownanie calego świata do klasy w szkole, i tak
            jak w zwyczajnej klasie mamy b. roznych uczniow: zdolnych i pracowitych ( typ
            b. wyśmiewany u nas ), tych co niedobory talentow nadrabiaja wzorowym
            zachowaniem i pilnoscia ( jeszcze b. wyśmiewanych ), przeciętniaków, wreszcie
            przygłupich leniuchów, z wysokim mniemaniem na swój temat - uwazajacych za
            niezwykle zdolnych , ale świadomie i programowo "olewających pracę" ( którzy
            dodatkowo wiodą prym w ośmieszaniu zwłaszcza tych mniej zdolnych, ale
            pracowitych ) i teraz zgadka ktory z tych uczniow najbardziej odpowiada
            mentalnosci typowego KSP ( Królewski Szczep Piastowy - określenie zaczerpnięte
            z felietonu A.K.Koźmińskiego z "Rzeczyposoplitej )?
            Pozdrawiam i zachęcam do przynajmniej mentalnego wyrwania się z tej krainy
            Absurdu.
        • ptwo Re: Inwestycje w lokaty antypodatkowe to złodziejstwo 06.12.01, 23:55
          znawca napisał(a):

          > Nie napisałem, że to przestępstwo. Natomiast ciesze się, że tak samo, jak ja
          > uważasz to postępowanie za nieetyczne. Taki był sens mojej wypowiedzi. Nie
          > rozumiem dlaczego gdybym miał 15 lat (niestety już nie mam) mój post mógłby być
          >
          > zignorowany, a przynajmniej potraktowany z przymrużeniem oka. To, że aparat
          > biurokratyczny ciągle się rozrasta jest dla mnie sprawą wiadomą i w zasadzie
          > naturalną. Nie umniejsza to wagi faktu, że finanse państwa znalazły się z wielu
          >
          > przyczyn w stanie krytycznym. Rozrost biurokracji ma stosunkowo niewielkie
          > znaczenie. Jeżeli obywatel w takiej sytuacji ucieka przed zobowiązaniami wobec
          > państwa, to po prostu chciałem wiedzieć, czy jest to według was naganne. Moje
          > zdanie jest jasne. Liczę na to, że ten post da wam trochę do myślenia i
          > przestaniecie opluwać obecny rząd, a uważniej spojrzycie na własne postępowanie
          > .

          Absolutnie nie uważam ucieczki w rózne lokaty za nieetyczne. Jest to normalny
          odruch podatnika przed pazernością fiskusa. Inna sprawa, że pomysł z
          opodatkowaniem dochodów kapitałowych jest po prostu głupi bo nieskuteczny, a z
          punktu widzenia gospodarki wręcz szkodliwy. Proszę nie mieszać głupstw o jakimś
          solidaryzmie społecznym do ekonomii.
        • grafen Re: Inwestycje w lokaty antypodatkowe to złodziejstwo 11.12.01, 20:45
          znawca napisał(a):

          > Nie napisałem, że to przestępstwo. Natomiast ciesze się, że tak samo, jak ja
          > uważasz to postępowanie za nieetyczne.
          Napisałeś, że to złodziejstwo, a złodziejstwo to przestępstwo, więc nie dziw
          się takim reakcjom.
          Poza tym NickyBa napisał, że takie postępowanie można podciągnąć pod
          nieetyczne, a jak wiemy podciąganie to nie najlepsza rzecz.


          Nie
          > rozumiem dlaczego gdybym miał 15 lat (niestety już nie mam) mój post mógłby
          być
          >
          > zignorowany, a przynajmniej potraktowany z przymrużeniem oka.
          Jak widzisz, post nie został zignorowany, wręcz przeciwnie
          To, że aparat
          > biurokratyczny ciągle się rozrasta jest dla mnie sprawą wiadomą i w zasadzie
          > naturalną. Nie umniejsza to wagi faktu, że finanse państwa znalazły się z
          wielu
          >
          > przyczyn w stanie krytycznym. Rozrost biurokracji ma stosunkowo niewielkie
          > znaczenie. Jeżeli obywatel w takiej sytuacji ucieka przed zobowiązaniami
          wobec
          > państwa, to po prostu chciałem wiedzieć, czy jest to według was naganne. Moje
          > zdanie jest jasne. Liczę na to, że ten post da wam trochę do myślenia i
          > przestaniecie opluwać obecny rząd, a uważniej spojrzycie na własne
          postępowanie
          > .
          Moim zdaniem, i jak widzę, wielu osób, w takim postępowaniu nie ma nic
          nieetycznego. Czy korzystanie z ulg to zachowanie nieetyczne? Prawo dopuszcza
          taką możliwość. Banki starają się zgromadzić jak największą ilość pieniądza
          oferując klientom alterantywne możliwości oszczędzania, a klienci z nich
          korzystają. Inna już rzecz czy na nich zarobią, przynajmniej ci którzy
          zaalakują np. ralatywnie małe kwoty.
    • Gość: abo Re: Inwestycje w lokaty antypodatkowe to złodziejstwo IP: 57.67.17.* 06.12.01, 09:11
      znawca napisał(a):

      > A ci, którzy złożyli pieniądze na ten rodzaj lokat niech się poważnie nad sobą
      > zastanowią. Ludzie to przecież tylko subtelniejsza forma złodziejstwa. Jakby
      > nie patrzeć uprawiający ten proceder to złodzieje. Czy naprawdę nie czujecie,
      > że takie postępowanie jest delikatnie mówiąc dwuznaczne moralnie? Okradliście
      > pielęgniarki, policjantów i bezrobotnych. Czy hasło solidaryzmu społecznego coś
      >
      > wam mówi?
      >
      > pzdr i przepraszam za ostre słowa

      chyba kiedys pisales dla trybuny ludu...
      • Gość: mac Re: Inwestycje w lokaty antypodatkowe to złodziejstwo IP: 213.77.125.* 06.12.01, 09:28
        Zawsze piszę pzdr. dla ciebie za wątek sprd. A lokaty i tak nie założyłem z
        innego powodu.
        • znawca Re: Inwestycje w lokaty antypodatkowe to złodziejstwo 06.12.01, 09:33
          Gość portalu: mac napisał(a):

          > Zawsze piszę pzdr. dla ciebie za wątek sprd. A lokaty i tak nie założyłem z
          > innego powodu.

          Dziękuje za rzeczową polemikę. Mam nadzieję, że tak niski poziom dyskusji
          uskuteczniasz tylko w INTERNECIE.

          P.S. Jeżeli nie masz nic do napisania, to proszę nie pisz.

          POZDRAWIAM
          • Gość: mac Re: Inwestycje w lokaty antypodatkowe to złodziejstwo IP: 213.77.125.* 06.12.01, 09:57
            Nie chodzi o poziom dyskusji. Chodzi mi o tych biednych ludzi, którzy stali
            przez parę godzin w kolejkach, żeby uchronić część swoich oszczędności przed
            barbarzyńskim harczem państwa.Jesli ktoś jest zwolennikiem takiego rozwiązania
            jest wrogiem ludu. Przecież ci ludzie to przede wszystkim emeryci. Im zabierać
            ? Dlaczego? Dlaczego nie kwot minimalnych? Nie tęndy droga do UE.Pzdr.
            • znawca Re: Inwestycje w lokaty antypodatkowe to złodziejstwo 06.12.01, 12:21
              Gość portalu: mac napisał(a):

              > Nie chodzi o poziom dyskusji.

              Tobie na pewno nie. Od kiedy to ludzie biedni i pokrzywdzeni przez los mają tak
              wysokie oszczędności. Wiem, żę próbujesz ochronić swoją niejasną, bo
              niewyartykułowaną dotąd teorię, ale mówienie, że opodatkowanie zysków od kapitału
              dotknie przede wszystkim biednych, to już kompletne szaleństwo.
              Rozumiem, że narzekanie na fakt, że ludzie stali w kolejkach, to skarga pod
              adresem organizacji w oddziałach bankowych. Tutaj się z tobą zgadzam. Nie
              odpowiadaj proszę, bo liczę na dyskutantów prezentujących wyższy poziom
              intelektualny.

              Oczywiście pozdrawiam

              • Gość: mac Re: Inwestycje w lokaty antypodatkowe to złodziejstwo IP: 213.77.125.* 06.12.01, 14:25
                Gdybyś widział jakie kwoty wpłacali ci "bogaci" ludzie zmieniłbys zdanie. Widzę
                że jesteś pod wpływem propagandy a la Belka. Uważasz że wszyscy mający kilkuset
                złotowe lokaty są bogaczami. Absurd. A co do dyskusji to przedstaw rzeczowe
                argumenty to podyskutujemy. I chciałem przypomnieć że hasło "wziąść bogatym dać
                biednym" upadło wraz z obaleniem socjalizmu. Obecnie w kapitaliźmie wszyscy
                uciekają od płacenia jakichkolwiek podatków i generują zyski.
                Jeżeli jesteś takim patriotą to wpłać pieniądze na jakich fundusz rządowy lub
                organizację charytatywną. I proszę nie praw kazań na temat unikania płacenia
                podatku bo sam zapewne korzystasz z różnych ulg m in. PIT, a więc zabierasz
                biednym. Pzdr.
    • Gość: mhoare Solidaryzm społeczny IP: *.rekord.com.pl 06.12.01, 13:14
      Hasło solidaryzmu społecznego - oto prawdziwe złodziejstwo.
    • Gość: Fizyk Nonsensowne prawo IP: *.tsl.uu.se 06.12.01, 14:46
      Hej,

      Oczywiscie, ze nalezy zakladac "lokaty antypodatkowe"
      jesli prawo pozwala, bo prawdziwe reguly gry zawarte sa
      wlasnie w ustawie podatkowej, a kazdy powinien dbac o
      swoj wlasny interes w ramach tych regul.

      Nonsensowne jest natomiast nowe prawo:
      idac tym tropem, jak mam zatrudnienie na czas
      nieokreslony przy
      danym stanie prawa podatkowego, to poki obowiazuje ten
      kontrakt, powinienem placic podatki wedlug starego
      prawa.

      Jednym zdaniem- dochody z kapitalu powinny byc
      traktowane tak samo
      jak dochody z pracy i podatkowane na biezaca. Ale widac
      poslowie
      przeczytali o vacatio legis jak zwykle bez zrozumienia
      i po raz kolejny
      spaprali polskie prawo. Plakac sie chce.

    • ptwo Re: Inwestycje w lokaty antypodatkowe to złodziejstwo 06.12.01, 23:52
      znawca napisał(a):

      > A ci, którzy złożyli pieniądze na ten rodzaj lokat niech się poważnie nad sobą
      > zastanowią. Ludzie to przecież tylko subtelniejsza forma złodziejstwa. Jakby
      > nie patrzeć uprawiający ten proceder to złodzieje. Czy naprawdę nie czujecie,
      > że takie postępowanie jest delikatnie mówiąc dwuznaczne moralnie? Okradliście
      > pielęgniarki, policjantów i bezrobotnych. Czy hasło solidaryzmu społecznego coś
      >
      > wam mówi?
      >
      > pzdr i przepraszam za ostre słowa

      Nie ma czegoś takiego jak solidaryzm społeczny. Jak mozna nazywać złodziejstwem
      to, ze ktoś chroni swoje mienie przed złodziejami? Chyba kolega jest w stanie
      delirium tremens.
      • znawca Re: Inwestycje w lokaty antypodatkowe to złodziejstwo 10.12.01, 09:26
        Aż miło poczytać w jaki bezproblemowy sposób próbujecie usprawiedliwić wyrzuty
        sumienia.
        Nie uwierzę w to, że naprawdę uważacie, że nie ma problemu, bo tak naprawdę to
        nie wy okradacie państwo, tylko państwo okrada was. To by oznaczało, że
        jesteście zupełnie ograniczeni, a sądząc z faktu, że potraficie sklecić parę
        sensownych zdań, chyba nie jesteście.
        • Gość: Marki Re: Inwestycje w lokaty antypodatkowe to złodziejstwo IP: 212.244.191.* 10.12.01, 12:17
          znawca napisał(a):

          > Nie uwierzę w to, że naprawdę uważacie, że nie ma problemu, bo tak naprawdę to
          > nie wy okradacie państwo, tylko państwo okrada was. To by oznaczało, że
          > jesteście zupełnie ograniczeni, a sądząc z faktu, że potraficie sklecić parę
          > sensownych zdań, chyba nie jesteście.

          Na wszelki wypadek powtorze, co napisalem powyzej (oczekiwalem polemiki) i dodam,
          ze "Panstwo jest bogate wtedy, gdy bogaci sa jego obywatele" - a nie budzet
          panstwa, ktory NIE powinien byc duzy, ale ZROWNOWAZONY - zero deficytu!!

          Panstwo nie ma przynosci dochodow, ani zaciagac dlugow, panstwo ma stwarzac
          warunki do tego zeby ludzie mogli sie bogacic, zyc bezpiecznie i miec mozliwosc
          szybkiego dochodzenia swoich praw w sadach - tyle.


          > Aż miło poczytać w jaki bezproblemowy sposób próbujecie usprawiedliwić wyrzuty
          > sumienia.
          Oczywiscie, ze mam poczucie winy, ale ktore polega na tym, ze czuje sie winny
          temu, iz daje sie dalej okracac przez wygorowane podatki posrednie, ktorych nie
          potrafie za dobrze obchodzic :-)
          Czuje sie wimmy temu, ze nie potrafie zmiejszyc biurokracji, wprowadzic
          prywatyzacji i urynkowienie wszystkich dziedzin przemyslu, czuje sie winny, ze
          mieszkam w kraju, gdzie na rozprawe sadowa, czeka sie 2-3 lata, ludzie nie maja
          prawa dysponowac swoja wlasnoscia w postaci mieszkan czy kamienic itp.
          Takze w jakis sposob czuje sie wimmy temu, ze nie potrafie przekonac
          wystarczajacej ilosci ludzi do wolnego rynku - ludzie ci wola zyc w marazmie i
          narzekac na kolejne ekipy, a nastepnie wybieraja jeszcze wiekszych idiotow -
          ciagnie swoj do swojego :-)

          Oczywiscie nie latwo mi pojedynczemu czlowiekowi rywalizowac z lewicowymi
          mediami, wiec pozostaje mi tylko kopniecie tego kraju w d... i niech sie wszystko
          wali. Nie bede marnowal zycia na walke z wiatrakami.


          Pamietam w starych czasach jak na lekcji historii pani opowiadala nam o okropnym
          traktowaniu chlopow panszczyznianych, ktorzy mysieli placic wyzyskiwujacym ich
          szlachcicom dziesiecine (10% tego co wytworzyli) - i to bylo traktowane jako
          zlodziejstwo
          Jak jest dzis:dochodowy 20%, 30%, lub 40% ZUS 48% VAT 22%, akcyzy po kilkaset
          procent na produktach, cla, oplaty graniczne i skarbowe - mozna tego mnozyc.
          Gdyby mi przypadkiem odbilo i chcialbym placic wszystkie podatki wg tego jak nam
          milosciwie panujacy tu ustalaja, to chyba tylko z 4-5 miesiecy zarabialbym na
          siebie, a pozostale miesiace placil na opieprzajacych sie urzedasow, niewydolna
          slozbe zdrowie, kopalnie, huty, lewych rencistow, bezrobotnych, dzorawe drogi itp.

          > To, że aparat biurokratyczny ciągle się rozrasta jest dla mnie sprawą wiadomą
          >i w zasadzie naturalną.
          Kiedys traktowano niewolnictwo jako rzecz naturalna, ale czy to powod za tym,
          zeby je przywrocic?

          > Nie umniejsza to wagi faktu, że finanse państwa znalazły się z wielu
          > przyczyn w stanie krytycznym. Rozrost biurokracji ma stosunkowo niewielkie
          > znaczenie.

          Polowa np. pieniedzy sluzby zdrowia, to koszty administracji - oplacani sa z tego
          biurokraci, a nie lekarze czy pielegniarki


          > Jeżeli obywatel w takiej sytuacji ucieka przed zobowiązaniami wobec
          > państwa, to po prostu chciałem wiedzieć, czy jest to według was naganne.
          Naganne jest to jak jestesmy okradani przerz ostatnie 50 lat na zmiane przez
          ateistycznych i katolickich socjalistow. Zamiast wszystko sprywatyzowac i wywalic
          tych obibokow na pysk, dajemy sie zarzynac - ale jak mowi poeta: "Polak przed
          szkoda i po szkodzie glupi" wiec spotka ten kraj tylko to na co on sobie zaluzy.
          Moze jestesmy zbyt glupim narodem, aby zyc dostanio?

          > Moje zdanie jest jasne. Liczę na to, że ten post da wam trochę do myślenia i
          > przestaniecie opluwać obecny rząd, a uważniej spojrzycie na własne
          > postępowanie
          Moje zdanie jest nastepujace: nie place ZUS, podatku dochodowego moze z 10%,
          zapieprzam od rana do nocy i zarabiam kilka srednich krajowych - nie zamierzam
          sie dzielic wypracowanym dochodem z nierobami. Za lekarze sobie place sam -
          panstwu musi wystarczyc to, ze place VAT, akcyzy i inne podatki posrednie, ktore
          powoduja, ze benzyna jest u nas 3 razy drozsza niz w USA, a samochody np. 30-40%
          drozsze niz w Australii.

          Proponuje wszystkim unikac placenia podatkow jak sie tylko da, im szybciej
          zbankrutuje ta parodia panstwa tym szybciej moze w koncu wprowadzone zostana
          jakies konkretne zmiany zarowno w strukturze i sposobie funkcjonowania kraju.

          Rosja po wprowadzeniu podatku liniowego i wywaleniu nomenklatury i prywatyzacji
          czego sie da zanotowale pierwsza w historii nedwyzke budzetowa - a przeciez kilka
          lat temu mieli kryzys. Moze sie okazac, ze niedlugo bedziemy tam do pracy
          wyjezdzac jak obecnie na Zachod:-)

          Moze i nam przydalby sie taki porzadny kop.
        • Gość: Marki Re: Inwestycje w lokaty antypodatkowe to złodziejstwo IP: 212.244.191.* 10.12.01, 15:27
          znawca napisał(a):

          > Nie uwierzę w to, że naprawdę uważacie, że nie ma problemu, bo tak naprawdę to
          > nie wy okradacie państwo, tylko państwo okrada was. To by oznaczało, że
          > jesteście zupełnie ograniczeni, a sądząc z faktu, że potraficie sklecić parę
          > sensownych zdań, chyba nie jesteście.

          Na wszelki wypadek powtorze, co napisalem powyzej (oczekiwalem polemiki) i dodam,
          ze "Panstwo jest bogate wtedy, gdy bogaci sa jego obywatele" - a nie budzet
          panstwa, ktory NIE powinien byc duzy, ale ZROWNOWAZONY - zero deficytu!!

          Panstwo nie ma przynosci dochodow, ani zaciagac dlugow, panstwo ma stwarzac
          warunki do tego zeby ludzie mogli sie bogacic, zyc bezpiecznie i miec mozliwosc
          szybkiego dochodzenia swoich praw w sadach - tyle.


          > Aż miło poczytać w jaki bezproblemowy sposób próbujecie usprawiedliwić wyrzuty
          > sumienia.
          Oczywiscie, ze mam poczucie winy, ale ktore polega na tym, ze czuje sie winny
          temu, iz daje sie dalej okracac przez wygorowane podatki posrednie, ktorych nie
          potrafie za dobrze obchodzic :-)
          Czuje sie wimmy temu, ze nie potrafie zmiejszyc biurokracji, wprowadzic
          prywatyzacji i urynkowienie wszystkich dziedzin przemyslu, czuje sie winny, ze
          mieszkam w kraju, gdzie na rozprawe sadowa, czeka sie 2-3 lata, ludzie nie maja
          prawa dysponowac swoja wlasnoscia w postaci mieszkan czy kamienic itp.
          Takze w jakis sposob czuje sie wimmy temu, ze nie potrafie przekonac
          wystarczajacej ilosci ludzi do wolnego rynku - ludzie ci wola zyc w marazmie i
          narzekac na kolejne ekipy, a nastepnie wybieraja jeszcze wiekszych idiotow -
          ciagnie swoj do swojego :-)

          Oczywiscie nie latwo mi pojedynczemu czlowiekowi rywalizowac z lewicowymi
          mediami, wiec pozostaje mi tylko kopniecie tego kraju w d... i niech sie wszystko
          wali. Nie bede marnowal zycia na walke z wiatrakami.


          Pamietam w starych czasach jak na lekcji historii pani opowiadala nam o okropnym
          traktowaniu chlopow panszczyznianych, ktorzy mysieli placic wyzyskiwujacym ich
          szlachcicom dziesiecine (10% tego co wytworzyli) - i to bylo traktowane jako
          zlodziejstwo
          Jak jest dzis:dochodowy 20%, 30%, lub 40% ZUS 48% VAT 22%, akcyzy po kilkaset
          procent na produktach, cla, oplaty graniczne i skarbowe - mozna tego mnozyc.
          Gdyby mi przypadkiem odbilo i chcialbym placic wszystkie podatki wg tego jak nam
          milosciwie panujacy tu ustalaja, to chyba tylko z 4-5 miesiecy zarabialbym na
          siebie, a pozostale miesiace placil na opieprzajacych sie urzedasow, niewydolna
          slozbe zdrowie, kopalnie, huty, lewych rencistow, bezrobotnych, dzorawe drogi itp.

          > To, że aparat biurokratyczny ciągle się rozrasta jest dla mnie sprawą wiadomą
          >i w zasadzie naturalną.
          Kiedys traktowano niewolnictwo jako rzecz naturalna, ale czy to powod za tym,
          zeby je przywrocic?

          > Nie umniejsza to wagi faktu, że finanse państwa znalazły się z wielu
          > przyczyn w stanie krytycznym. Rozrost biurokracji ma stosunkowo niewielkie
          > znaczenie.

          Polowa np. pieniedzy sluzby zdrowia, to koszty administracji - oplacani sa z tego
          biurokraci, a nie lekarze czy pielegniarki


          > Jeżeli obywatel w takiej sytuacji ucieka przed zobowiązaniami wobec
          > państwa, to po prostu chciałem wiedzieć, czy jest to według was naganne.
          Naganne jest to jak jestesmy okradani przerz ostatnie 50 lat na zmiane przez
          ateistycznych i katolickich socjalistow. Zamiast wszystko sprywatyzowac i wywalic
          tych obibokow na pysk, dajemy sie zarzynac - ale jak mowi poeta: "Polak przed
          szkoda i po szkodzie glupi" wiec spotka ten kraj tylko to na co on sobie zaluzy.
          Moze jestesmy zbyt glupim narodem, aby zyc dostanio?

          > Moje zdanie jest jasne. Liczę na to, że ten post da wam trochę do myślenia i
          > przestaniecie opluwać obecny rząd, a uważniej spojrzycie na własne
          > postępowanie
          Moje zdanie jest nastepujace: nie place ZUS, podatku dochodowego moze z 10%,
          zapieprzam od rana do nocy i zarabiam kilka srednich krajowych - nie zamierzam
          sie dzielic wypracowanym dochodem z nierobami. Za lekarze sobie place sam -
          panstwu musi wystarczyc to, ze place VAT, akcyzy i inne podatki posrednie, ktore
          powoduja, ze benzyna jest u nas 3 razy drozsza niz w USA, a samochody np. 30-40%
          drozsze niz w Australii.

          Proponuje wszystkim unikac placenia podatkow jak sie tylko da, im szybciej
          zbankrutuje ta parodia panstwa tym szybciej moze w koncu wprowadzone zostana
          jakies konkretne zmiany zarowno w strukturze i sposobie funkcjonowania kraju.

          Rosja po wprowadzeniu podatku liniowego i wywaleniu nomenklatury i prywatyzacji
          czego sie da zanotowale pierwsza w historii nedwyzke budzetowa - a przeciez kilka
          lat temu mieli kryzys. Moze sie okazac, ze niedlugo bedziemy tam do pracy
          wyjezdzac jak obecnie na Zachod:-)

          Moze i nam przydalby sie taki porzadny kop.
          • znawca Re: Inwestycje w lokaty antypodatkowe to złodziejstwo 11.12.01, 10:01
            Gość portalu: Marki napisał(a):


            > Na wszelki wypadek powtorze, co napisalem powyzej (oczekiwalem polemiki) i doda
            > m,
            > ze "Panstwo jest bogate wtedy, gdy bogaci sa jego obywatele" - a nie budzet
            > panstwa, ktory NIE powinien byc duzy, ale ZROWNOWAZONY - zero deficytu!!
            WŁAŚNIE DLATEGO PODNOSZONE SĄ PODATKI. ŻEBY NIE BYŁO DEFICYTU.
            > Panstwo nie ma przynosci dochodow, ani zaciagac dlugow, panstwo ma stwarzac
            > warunki do tego zeby ludzie mogli sie bogacic, zyc bezpiecznie i miec mozliwosc
            >
            > szybkiego dochodzenia swoich praw w sadach - tyle.
            A SKĄD BIORĄ SIĘ PIENIĄDZE NA SĄDOWNICTWO JAK NIE Z PODATKÓW.

            > Oczywiscie, ze mam poczucie winy, ale ktore polega na tym, ze czuje sie winny
            > temu, iz daje sie dalej okracac przez wygorowane podatki posrednie, ktorych nie
            >
            > potrafie za dobrze obchodzic :-)
            > Czuje sie wimmy temu, ze nie potrafie zmiejszyc biurokracji, wprowadzic
            > prywatyzacji i urynkowienie wszystkich dziedzin przemyslu, czuje sie winny, ze
            > mieszkam w kraju, gdzie na rozprawe sadowa, czeka sie 2-3 lata, ludzie nie maja
            >
            > prawa dysponowac swoja wlasnoscia w postaci mieszkan czy kamienic itp.
            > Takze w jakis sposob czuje sie wimmy temu, ze nie potrafie przekonac
            > wystarczajacej ilosci ludzi do wolnego rynku - ludzie ci wola zyc w marazmie i
            > narzekac na kolejne ekipy, a nastepnie wybieraja jeszcze wiekszych idiotow -
            > ciagnie swoj do swojego :-)
            DAJ SPOKÓJ Z TYM POPISEM GRAFOMAŃSTWA. CHCIAŁEŚ DYSKUTOWAĆ POWAŻNIE.
            > Oczywiscie nie latwo mi pojedynczemu czlowiekowi rywalizowac z lewicowymi
            > mediami, wiec pozostaje mi tylko kopniecie tego kraju w d... i niech sie wszyst
            > ko
            > wali. Nie bede marnowal zycia na walke z wiatrakami.
            PROSTA RADA:ZACZNIJ CZYTAĆ PRAWICOWE MEDIA.
            > Pamietam w starych czasach jak na lekcji historii pani opowiadala nam o okropny
            > m
            > traktowaniu chlopow panszczyznianych, ktorzy mysieli placic wyzyskiwujacym ich
            > szlachcicom dziesiecine (10% tego co wytworzyli) - i to bylo traktowane jako
            > zlodziejstwo
            DZIESIĘCINY NIE PŁACIŁO SIĘ SZLACHCICOM. PROPONUJĘ POWTÓRKĘ Z HISTORII
            GOSPODARCZEJ POLSKI.
            > Jak jest dzis:dochodowy 20%, 30%, lub 40% ZUS 48% VAT 22%, akcyzy po kilkaset
            > procent na produktach, cla, oplaty graniczne i skarbowe - mozna tego mnozyc.
            > Gdyby mi przypadkiem odbilo i chcialbym placic wszystkie podatki wg tego jak na
            > m
            > milosciwie panujacy tu ustalaja, to chyba tylko z 4-5 miesiecy zarabialbym na
            > siebie, a pozostale miesiace placil na opieprzajacych sie urzedasow, niewydolna
            >
            > slozbe zdrowie, kopalnie, huty, lewych rencistow, bezrobotnych, dzorawe drogi i
            > tp.
            NO TO JEST JUŻ ŻENUJĄCE. PRZEDE WSZYSTKIM PODEJRZEWAM, ŻE NAWET PRZEZ WIĘKSZĄ
            CZĘŚĆ ROKU PRACUJESZ ODDAJĄC "SWOJE" DOCHODY FISKUSOWI. NIE ROZUMIEM NATOMIAST DO
            KOGO KIERUJESZ ZAŻALENIE, ŻE SŁUŻBA ZDROWIA JEST NIEWYDOLNA, DROGI DZIURAWE
            I.T.D. ZRZUCANIE CAŁEGO ZŁA TEGO ŚWIATA NA BIUROKRACJĘ MA DŁUGĄ HISTORIĘ, BO JEST
            ODPOWIEDZIĄ NAJPROSTSZĄ I NIEWYMABAJĄCĄ DŁUŻSZEGO ZASTANOWIENIA. JEST RÓWNIEŻ
            ODPOWIEDZIĄ POMIJAJĄCĄ SZEREG NAJWAŻNIEJSZYCH ASPEKTÓW FUNKCJONOWANIA PAŃSTWA W
            GOSPODARCE. NIE PORÓWNUJ OBCIĄŻEŃ CHŁOPA PAŃSZCZYŹNIANEGO I SWOICH. ON NIE
            OTRZYMYWAŁ W ZAMIAN NIC. MY NA SZCZĘŚCIE ŻYJEMY W PAŃSTWIE, KTÓRE NIE ODBIEGA
            ZNACZĄCO OD STANDARDÓW PAŃSTWA OPIEKUŃCZEGO. RÓŻNICA ZNACZĄCA. Z TWOJEJ
            WUPOWIEDZI ROZUMIEM, ŻE IDEAŁEM BYŁOBY PAŃSTWO, KTÓRE POZOSTAWIAŁOBY KALEKICH,
            NIEWIDOMYCH I INNYCH RENCISTÓW SAMYM SOBIE. PIĘKNIE.
            > > To, że aparat biurokratyczny ciągle się rozrasta jest dla mnie sprawą wiad
            > omą
            > >i w zasadzie naturalną.
            > Kiedys traktowano niewolnictwo jako rzecz naturalna, ale czy to powod za tym,
            > zeby je przywrocic?
            ZNOWU DEMAGOGIA.
            > > Nie umniejsza to wagi faktu, że finanse państwa znalazły się z wielu
            > > przyczyn w stanie krytycznym. Rozrost biurokracji ma stosunkowo niewielki
            > e
            > > znaczenie.
            >
            > Polowa np. pieniedzy sluzby zdrowia, to koszty administracji - oplacani sa z te
            > go
            > biurokraci, a nie lekarze czy pielegniarki
            TO IDIOTYCZNE TŁUMACZYĆ WSZYSTKO ROZROŚNIĘTĄ BIUROKRACJĄ. ZASTANÓW SIĘ, CZY
            NAPRAWDĘ SYSTEM EKONOMICZNY TO TYLKO I WYŁĄCZNIE ZBYT DUŻA BIUROKRACJA. MAM
            NADZIEJĘ, ŻE NIE UWAŻASZ ADMINISTRACJI ZA W OGÓLE NIEPOTRZEBNĄ.
            >
            > > Jeżeli obywatel w takiej sytuacji ucieka przed zobowiązaniami wobec
            > > państwa, to po prostu chciałem wiedzieć, czy jest to według was naganne.
            > Naganne jest to jak jestesmy okradani przerz ostatnie 50 lat na zmiane przez
            > ateistycznych i katolickich socjalistow. Zamiast wszystko sprywatyzowac i wywal
            > ic
            > tych obibokow na pysk, dajemy sie zarzynac - ale jak mowi poeta: "Polak przed
            > szkoda i po szkodzie glupi" wiec spotka ten kraj tylko to na co on sobie zaluzy
            JEŻELI MASZ CHOĆ TROCHĘ WYOBRAŹNI TO ZASTANÓW SIĘ CO JEST LEPSZE. UTOPIJNY ŚWIAT
            WG. KORWINA-MIKKE CZY PAŃSTWO SOCJALISTYCZNE. PAŃSTWO PRAWICOWE TO BARDZO ZGRABNY
            MODEL TEORETYCZNY. SZKODA ŻE WYRASTAJĄCY Z EKONOMII, KTÓRA PRZYJĘŁA
            NIEREALISTYCZNE ZAŁOŻENIA. MODELOWY ŚWIAT KONKURENCJI DOSKONAŁEJ NIE ISNIEJE,
            NIGDY NIE ISTNIAŁ I NIGDY ISTNIEĆ NIE BĘDZIE. SZKODA, ALE TAK JUŻ JEST.
            > Moze jestesmy zbyt glupim narodem, aby zyc dostanio?
            OPAMIĘTAJ SIĘ CZŁOWIEKU, BO TERAZ TO JUŻ PRZESADZASZ. ACH MY POLACY... :)

            > Moje zdanie jest nastepujace: nie place ZUS, podatku dochodowego moze z 10%,
            > zapieprzam od rana do nocy i zarabiam kilka srednich krajowych - nie zamierzam
            > sie dzielic wypracowanym dochodem z nierobami. Za lekarze sobie place sam -
            > panstwu musi wystarczyc to, ze place VAT, akcyzy i inne podatki posrednie, ktor
            > e
            > powoduja, ze benzyna jest u nas 3 razy drozsza niz w USA, a samochody np. 30-40
            > %
            > drozsze niz w Australii.
            ŻAL MI CIEBIE. NAPRAWDĘ NIE ŻARTUJĘ.
            A JUŻ Z INNEJ BECZKI. WSZYSTKO CO WYPRACOWAŁEŚ ZAWDZIĘCZASZ W DUŻYM STOPNIU
            SOBIE. TO PEWNE. WIEDZ JEDNAK, ŻE O WIELE WIĘCEJ ZAWDZIĘCZASZ PAŃSTWU, W KTÓRYM
            SIĘ WYCHOWAŁEŚ. ŚWIAT NIE JEST SPRAWIEDLIWY. JEDNEMU SIĘ UDAJE, DRUGIMU NIE.
            PAŃSTWO TO SPECJALNEGO RODZAJU ZAKŁAD UBEZPIECZEŃ. PILNUJE BY NIKT SIĘ NIE
            STOCZYŁ ZA BARDZO (O ILE SAM TEGO NIE CHCE) A FINANSUJE SWĄ DZIAŁALNOŚĆ Z
            PODATKÓW. PAMIĘTAJ, ŻE EKONOMIA OPISUJE TYLKO CZĘŚĆ SYSTEMU SPOŁECZNEGO. NIE CHCĄ
            BOGACI ŁOŻYĆ NA BIEDNYCH? ICH SPRAWA. ALE BIEDNYCH JEST WIĘCEJ I MAJĄ PRZEWAGĘ
            SIŁOWĄ. I TU WŁAŚNIE WYKRACZAMY POZA WŁAŚCIWĄ EKONOMIĘ. ALE NIE ZAPOMINAJ ŻE TAK
            DZIAŁA SPOŁECZEŃSTWO. CZY TEGO CHCESZ CZY NIE. ŚWIAT NIE JEST
            SPRAWIEDLIWY
            > Proponuje wszystkim unikac placenia podatkow jak sie tylko da, im szybciej
            > zbankrutuje ta parodia panstwa tym szybciej moze w koncu wprowadzone zostana
            > jakies konkretne zmiany zarowno w strukturze i sposobie funkcjonowania kraju.
            >
            > Rosja po wprowadzeniu podatku liniowego i wywaleniu nomenklatury i prywatyzacji
            >
            > czego sie da zanotowale pierwsza w historii nedwyzke budzetowa - a przeciez kil
            > ka
            > lat temu mieli kryzys. Moze sie okazac, ze niedlugo bedziemy tam do pracy
            > wyjezdzac jak obecnie na Zachod:-)
            ROSJA MA NADWYŻKĘ GDY CENA SUROWCÓW ROŚNIE I DEFICYT GDY CENY SPADAJĄ. NIE
            SUGERUJ SIĘ SUCHYMI LICZBAMI
            > Moze i nam przydalby sie taki porzadny kop.
            TOBIE PRZYDAŁBY SIĘ MOŻE NIE KOP, ALE PARĘ DROBNIUTKICH SZTURCHAŃCÓW. UWAŻNIEJSZE
            SPOJRZENIE NA ŚWIAT W KTÓRYM ŻYJESZ.

            POZDRAWIAM
            • Gość: Nicky Re: Inwestycje w lokaty antypodatkowe to złodziejstwo IP: *.mazowiecka.wroclaw.top.pl 11.12.01, 10:59
              Naprawde nie wiesz o czym piszesz. Przestan zyc mrzonkami. Przesledz sobie
              historie krajow, ktore wyszly z zapasci i zacofania. Zobacz w jaki sposob udalo
              im sie tego dokonac np. Niemcom po 2 wojnie swiatowej, Tajwanowi, Singapurowi,
              Irlandii. Postawiono na wolnosc gospodarowania i ustalono priotytety. Wlasnie
              priorytety! Jesli mamy wybrac miedzy studentami a gornikami to wybierzmy
              studentow. Co z gornikami? Musza sobie radzic sami, kazdy niech ponosi ryzyko
              wlasnych wyborow. A u nas nie ma tej wolnosci a wladza nie ma wizji. Zalezy jej
              tylko na tym by dokulac sie do nastepnych wyborow. Czy takim ludziom nalezy
              powierzac tak wielki procent wlasnych pieniadzy? NIE!

              Zakladales kiedys wlasna firme? Dowiedz sie ile czasu zajmuje zalozenie jej np.
              w Stanach a ile w Polsce. Skladasz dokumenty w sadzie rejestrowym, czekasz,
              idziesz po REGON, czekasz, idziesz po NIP, czekasz. Mija przynajmniej miesiac.
              W Stanach zalatwisz formalnosci w 1 dzien. Miales kiedys kontrole z UKS? Sama
              przyjemnosc, przychodza i staraja sie udowodnic, ze masz cos nie w porzadku.
              Pozniej jest zdziwienie, ze malo komu chce sie prowadzic dzialalnosc i jest
              takie bezrobocie. Piszac, ze biurokracja ma niewielki wplyw na sytuacje ludzi
              po prostu nie wiesz o czym piszesz. Ja nie widze tendencji by to wszystko
              uproscic.

              Nie twierdze, ze udzial panstwa w gospodarce jest zawsze zlem. Ma to sens jesli
              ludzie odpowiedzialni za prowadzenie polityki gospodarczej maja wizje, sa
              kompetentni, uczciwy i konsekwentni. Potrafia myslec z wyprzedzeniem 10, 15
              lat. Ja takich ludzi u wladzy w Polsce nie dostrzegam poza nielicznymi
              wyjatkami. Niech wiec wladza przynajmniej nie psuje. A psucie to m.in zle
              wydawanie pieniedzy podatnikow.
            • Gość: Marki Re: Inwestycje w lokaty antypodatkowe to złodziejstwo IP: 212.244.191.* 11.12.01, 14:52

              ) WŁAŚNIE DLATEGO PODNOSZONE SĄ PODATKI. ŻEBY NIE BYŁO DEFICYTU.
              ==Moze raczej trzeba zaoszczedzic na wydatkach - sprywatyzowac w koncu
              szkolnictwo i wprowadzic bony edukacyjne, podobnie szpitale, umożliwic
              funkcjonowanie konkurujacych ze soba prywatnych firm ubezpieczeniowych,
              sprywatyzowac wiecznie deficytytowe kopalnie, huty, wszelkie panstwowe
              konglomeraty przemyslowe itp. To wszystko jest studnia bez dna, mozesz tam
              pompowac pieniadze bez konca i zawsze bedzie to nierentowne, bo taka jest natura
              firm panstwowych - i to jest truizm.

              ) A SKĄD BIORĄ SIĘ PIENIĄDZE NA SĄDOWNICTWO JAK NIE Z PODATKÓW.
              ==Nigdzie nie pisalem, ze jestem za calkowitym zniesieniem podatkow - ma byc ich
              tyle, by panstwo zapewnilo bezpieczeństwo (zewnetrzne i wewnetrzne) obywatelom, a
              nie robilo za "dobra wrózke" spelniajaca zyczenia co mocniejszym lobby.


              ) DZIESIĘCINY NIE PŁACIŁO SIĘ SZLACHCICOM. PROPONUJĘ POWTÓRKĘ Z HISTORII
              ) GOSPODARCZEJ POLSKI.
              ==Mniej istotne jest to, czy placilo sie ja szlachcie czy klerowi - istotne jest
              tu 10% ( poza tym dzisiecina nie dotyczyla tylko Polski :-)

              ) NO TO JEST JUŻ ŻENUJĄCE. PRZEDE WSZYSTKIM PODEJRZEWAM, ŻE NAWET PRZEZ WIĘKSZĄ
              ) CZĘŚĆ ROKU PRACUJESZ ODDAJĄC "SWOJE" DOCHODY FISKUSOWI. NIE ROZUMIEM NATOMIAST
              ) DO KOGO KIERUJESZ ZAŻALENIE, ŻE SŁUŻBA ZDROWIA JEST NIEWYDOLNA, DROGI DZIURAWE
              ) I.T.D.
              ==Zażalenia kieruje do tych, ktorzy tym nieudolnie zarzadzaja - do nikogo wiecej.
              I nie rozumiem dlaczego: swoje - wziales w cudzyslow? A moze to nie moje dochody,
              tylko twoje? Albo wszystkich potrzebujacych tego swiata?


              ZRZUCANIE CAŁEGO ZŁA TEGO ŚWIATA NA BIUROKRACJĘ MA DŁUGĄ HISTORIĘ, BO JEST
              ODPOWIEDZIĄ NAJPROSTSZĄ I NIEWYMABAJĄCĄ DŁUŻSZEGO ZASTANOWIENIA.
              JEST RÓWNIEŻ ODPOWIEDZIĄ POMIJAJĄCĄ SZEREG NAJWAŻNIEJSZYCH ASPEKTÓW
              FUNKCJONOWANIA PAŃSTWA W GOSPODARCE.
              ==Pomijajaca jakie aspekty? Podaj mi mniej prosta odpowiedz i taka, nad ktora
              bedziesz sie wystarczajaco dlugo zastanawial :-)


              ) NIE PORÓWNUJ OBCIĄŻEŃ CHŁOPA PAŃSZCZYŹNIANEGO I SWOICH. ON NIE
              ) OTRZYMYWAŁ W ZAMIAN NIC. MY NA SZCZĘŚCIE ŻYJEMY W PAŃSTWIE, KTÓRE NIE ODBIEGA
              ) ZNACZĄCO OD STANDARDÓW PAŃSTWA OPIEKUŃCZEGO. RÓŻNICA ZNACZĄCA.
              ==A co teraz otrzymuje emeryt, ktory przez cale zycie placil skladki? Za wizyte w
              szpitalu, czy skierowanie na badania musi placic lapowke, na ulicy nie moze czuc
              sie bezpiecznie, wszystkie produkty sa opodatkowane do granic absurdu, wiec nie
              starcza mu nawet na przyzwoita egzystencje. Gdymy cale zycie mial mozliwosc
              odkladania na swoje konto 48% dochodow zylby na znacznie wyzszym poziomie, a w
              przypadku smierci pieniadze zostawilby rodzinie.


              ) Z TWOJEJ WUPOWIEDZI ROZUMIEM, ŻE IDEAŁEM BYŁOBY PAŃSTWO, KTÓRE POZOSTAWIAŁOBY
              ) KALEKICH, NIEWIDOMYCH I INNYCH RENCISTÓW SAMYM SOBIE. PIĘKNIE.
              ==Zle rozumiesz :-)
              Skoro wiekszosc ludzi glosuje za panstwem opiekunczym, oznacza to, ze chca oni
              pomagac innym, wiec nie balbym sie o potrzebyjacych. Na pewno lepiej dzialaja
              niepanstwowe instytucje charytatywne niz zbiurokratyzowna machina urzednikow.
              Ponadto istnieja na swiecie instytucje ubezpieczeniowe, w kotych mozesz sie
              ubezpieczyc na wypadek kalectw, smierci, choroby, a nawet na wypadek utraty
              pracy - i nie sa to wysokie koszta w porownaniu do fiskalizmu panstwowego.

              ))Kiedys traktowano niewolnictwo jako rzecz naturalna, ale czy to powod za tym,
              zeby je przywrocic?
              ) ZNOWU DEMAGOGIA.
              ==Czy demagogia jest fakt istnienia niewolnictwa?


              ) TO IDIOTYCZNE TŁUMACZYĆ WSZYSTKO ROZROŚNIĘTĄ BIUROKRACJĄ. ZASTANÓW SIĘ, CZY
              ) NAPRAWDĘ SYSTEM EKONOMICZNY TO TYLKO I WYŁĄCZNIE ZBYT DUŻA BIUROKRACJA. MAM
              ) NADZIEJĘ, ŻE NIE UWAŻASZ ADMINISTRACJI ZA W OGÓLE NIEPOTRZEBNĄ.
              ==Nie tlumacze "wszystkiego" biurokracja. Nie obciazam ich za powodzie, susze,
              czy wypadki drogowe (choc jakosc drog ma na to wplyw porednio) - winie ich za to,
              ze sa zbednym kosztem.
              Mowie o wymiernych pieniadzach - ktorych brakuje na obronnosc, sadownictwo,
              policje, czu edukacje, a ktore sa przejadane przez bezproduktywny aparat
              biurokratyczny (nie licze strat wynikajacych w lewych przetargow)
              NIE UWAZAM calej biurokracji za zbedna, ale jak wytlumaczysz np. zasadnosc
              istnienia chyba z 500 radnych w Warszawie (kazdy ma swoj sztab ludzi, biura,
              telefony, komputery itp), kiedy w New York ma ich 12!, a chyba najwiecej w USA ma
              Chicago 40 (nie musze porownywac chyba roznic w wielkosci tych miast i Warszawy)?

              Skoro polowa kosztow w sluzbiue zdrowia to biurokracja, to dlaczego uwazasz, ze
              to nie ma znaczenia? Za malo? Moze jak dociagniemy do 85% to zacznie miec
              znaczenie?

              ) JEŻELI MASZ CHOĆ TROCHĘ WYOBRAŹNI TO ZASTANÓW SIĘ CO JEST LEPSZE. UTOPIJNY
              ŚWIAT WG. KORWINA-MIKKE CZY PAŃSTWO SOCJALISTYCZNE. PAŃSTWO PRAWICOWE TO BARDZO
              ZGRABNY MODEL TEORETYCZNY. SZKODA ŻE WYRASTAJĄCY Z EKONOMII, KTÓRA PRZYJĘŁA
              ) NIEREALISTYCZNE ZAŁOŻENIA. MODELOWY ŚWIAT KONKURENCJI DOSKONAŁEJ NIE ISNIEJE,
              ) NIGDY NIE ISTNIAŁ I NIGDY ISTNIEĆ NIE BĘDZIE. SZKODA, ALE TAK JUŻ JEST.
              ==Nie wierze w swiat jak - to nazwales - wg Korwina. Natomiast wiara w to, ze
              panstwo socjalistyczne bedzie kiedykolwiek zylo w dobrobycie jest taka sama
              utopia - im wiecej "panstwa w panstwie" tym gorzej sie zyje obywatelom. Przyjrzyj
              sie jak wyglada swiat nawet w socjalistycznej Europie, wszystkie ostatnie kroki
              zmierzaja w celu odbiurokratyzowania panstwa, zmniejszenia podatkow,
              liberalizacji rynkow - nawet socjalistyczna Europa zdala sobie sprawe, ze musi
              zrezygnowac z obietnic bez pokrycia, bo nie ma na swiecie zasobow, ktore sa w
              stanie zaspokoic wszystkie potrzeby obywateli. Z bardzo prostej przyczyny -
              zasoby kazdego kraju sa ograniczone, potrzeby ludzi nie.

              Swiat konkurencji doskonalej nie istnieje, bo zawsze znajdzie sie jakies wplywowe
              lobby, ktore dazy do ograniczenia konkurencji - a jak to robi - przez
              ustawodawcow. Wszystkie monopole sa chronione ustawami.
              Nie jestem prawnikiem, ale moze tylko przez zapis w konstytucji zabraniajacy
              rzadzacym preferowac jakiekolwiek instytucje poprzez sprzyjajace ustawy, podatki,
              czy cla mozna by zmniejszyc to ryzyko, albo przez prawo antymonopolowe, ktore
              pozwoliloby kazdemu obywatelowi zaskarzyc kazda firme - ale to tylko luzne
              pomysly i nie podejmuje sie ich dalszego rozwijania.


              ) ŻAL MI CIEBIE. NAPRAWDĘ NIE ŻARTUJĘ.
              Nie wiem czemu ci mnie zal, radze sobie lepiej niz wiekszosc naszego
              spoleczenstwa - potrafie zyc takze w naszym socjalizmie, pytanie tylko, czy warto
              sie tak urzerac do konca zycia, czy moze wybrac jakic milszy zakatek swiata? :-))
              Raczej zaluj tych, ktorzy sa mamieni przez politykow idea panstwa opiekunczego,
              ktore obiecuje gruszki na wierzbie, a oni sa na tyle glupi, aby w to wierzyc.:-)


              ) A JUŻ Z INNEJ BECZKI. WSZYSTKO CO WYPRACOWAŁEŚ ZAWDZIĘCZASZ W DUŻYM STOPNIU
              ) SOBIE. TO PEWNE. WIEDZ JEDNAK, ŻE O WIELE WIĘCEJ ZAWDZIĘCZASZ PAŃSTWU, W KTÓRYM
              ) SIĘ WYCHOWAŁEŚ. ŚWIAT NIE JEST SPRAWIEDLIWY. JEDNEMU SIĘ UDAJE, DRUGIMU NIE.
              Nic nie zawdzeczam temu panstwu - wszystko zawdzieczam rodzicom, ktorzy mnie
              wychowali.

              ) PAŃSTWO TO SPECJALNEGO RODZAJU ZAKŁAD UBEZPIECZEŃ. PILNUJE BY NIKT SIĘ NIE
              ) STOCZYŁ ZA BARDZO (O ILE SAM TEGO NIE CHCE) A FINANSUJE SWĄ DZIAŁALNOŚĆ Z
              ) PODATKÓW. PAMIĘTAJ, ŻE EKONOMIA OPISUJE TYLKO CZĘŚĆ SYSTEMU SPOŁECZNEGO.
              I tu tkwi problem - panstwo to nie jest zaklad ubezpieczen, to nie jest firma
              handlowa, to nie jest kopalnia ani huta. Dlaczego? Bo w zadnej z tych funkcji sie
              nie sprawdza. Polecam ksiazke "Spoleczenstwo Pokapitalistyczna" Peter F. Drucker -
              tam znajdziesz cyfry i przyklady. I to nie z punktu widzenia ekonomii, ale
              procesu zarzadzania i motywowania pracownikow.

              ) NIE CHCĄ
              ) BOGACI ŁOŻYĆ NA BIEDNYCH? ICH SPRAWA. ALE BIEDNYCH JEST WIĘCEJ I MAJĄ PRZEWAGĘ
              ) SIŁOWĄ. I TU WŁAŚNIE WYKRACZAMY POZA WŁAŚCIWĄ EKONOMIĘ. ALE NIE ZAPOMINAJ ŻE TA
              ) KDZIAŁA SPOŁECZEŃSTWO. CZY TEGO CHCESZ CZY NIE. ŚWIAT NIE JEST
              ) SPRAWIEDLIW
              • znawca Re: Inwestycje w lokaty antypodatkowe to złodziejstwo 12.12.01, 09:16
                Gość portalu: Marki napisał(a):

                Tak naprawdę to troche się w poprzednich postach zagalopowałem, więc teraz
                ustusunkuje się do odpowiedzi na odpowiedź na odpowiedź do pierwotnego postu. :)

                >
                > ) WŁAŚNIE DLATEGO PODNOSZONE SĄ PODATKI. ŻEBY NIE BYŁO DEFICYTU.
                > ==Moze raczej trzeba zaoszczedzic na wydatkach
                Oczywiści w pełni się z Tobą zgadzam, że należy ograniczać wydatki. Chodzi mi o
                to, że w obecnej sytuacji ograniczanie podatków jest nie na miejscu.
                Niezależnie od tego kto odpowiada za obecny stan finansów państwa, jest źle.
                Krach finansowy budżetu miałby tragiczne następstwa. W krótkim okresie, przy
                obecnej sytuacji lepiej będzie zwiększyć podatki. Choć generalnie zgadzam się,
                że w nadmiarze są one szkodliwe.
                > Gdymy cale zycie mial mozliwosc
                > odkladania na swoje konto 48% dochodow zylby na znacznie wyzszym poziomie, a
                w
                > przypadku smierci pieniadze zostawilby rodzinie.
                Ale byliby i tacy, którzy by nie mieli nic.

                > ) Z TWOJEJ WUPOWIEDZI ROZUMIEM, ŻE IDEAŁEM BYŁOBY PAŃSTWO, KTÓRE
                POZOSTAWIAŁOBY
                >
                > ) KALEKICH, NIEWIDOMYCH I INNYCH RENCISTÓW SAMYM SOBIE. PIĘKNIE.
                > ==Zle rozumiesz :-)
                > Skoro wiekszosc ludzi glosuje za panstwem opiekunczym, oznacza to, ze chca
                oni
                > pomagac innym, wiec nie balbym sie o potrzebyjacych. Na pewno lepiej dzialaja
                > niepanstwowe instytucje charytatywne niz zbiurokratyzowna machina urzednikow.
                > Ponadto istnieja na swiecie instytucje ubezpieczeniowe, w kotych mozesz sie
                > ubezpieczyc na wypadek kalectw, smierci, choroby, a nawet na wypadek utraty
                > pracy - i nie sa to wysokie koszta w porownaniu do fiskalizmu panstwowego.

                Za państwem opiekuńczym głosują generalnie ci, którzy na tym skorzystają, czyli
                biedni. Instytucje ubezpieczeniowe kierują się zyskiem, co naturalne. Nie
                sposób zagwarantować minimum środków materialnych każdmu w ten sposób. Co
                prawda ekonomia nie mówi o tym, że powinno się zagwarantować każdemu, ale mówią
                o tym inne nauki humanistyczne operujące nie dającymi się skwantyfikować
                pojęciami jak istota człowieczeństwa, godność i.t.p.
                Ponieważ dla większości społeczeństwa nie są one pustym słowem, państwo zajmuje
                się "dostarczaniem" tych wartości (mniej lub bardziej wydajnie).

                > ) TO IDIOTYCZNE TŁUMACZYĆ WSZYSTKO ROZROŚNIĘTĄ BIUROKRACJĄ. ZASTANÓW SIĘ, CZY
                > ) NAPRAWDĘ SYSTEM EKONOMICZNY TO TYLKO I WYŁĄCZNIE ZBYT DUŻA BIUROKRACJA.

                Tu przesadziłem. Zdaję sobie sprawę z wagi problemu.


                > ==Nie wierze w swiat jak - to nazwales - wg Korwina. Natomiast wiara w to, ze
                > panstwo socjalistyczne bedzie kiedykolwiek zylo w dobrobycie jest taka sama
                > utopia - im wiecej "panstwa w panstwie" tym gorzej sie zyje obywatelom.
                Przyjrz
                > yj
                > sie jak wyglada swiat nawet w socjalistycznej Europie, wszystkie ostatnie
                kroki
                >
                > zmierzaja w celu odbiurokratyzowania panstwa, zmniejszenia podatkow,
                > liberalizacji rynkow - nawet socjalistyczna Europa zdala sobie sprawe, ze
                musi
                > zrezygnowac z obietnic bez pokrycia, bo nie ma na swiecie zasobow, ktore sa w
                > stanie zaspokoic wszystkie potrzeby obywateli. Z bardzo prostej przyczyny -
                > zasoby kazdego kraju sa ograniczone, potrzeby ludzi nie.

                Nie chodzi o to, żeby zaspokajać wszystkie potrzeby, ale te najpilniejsze.
                Chociaż zazwyczaj kończy się tym, że się je rozszerza bez końca ku uciesze
                administracji.

                > Nie jestem prawnikiem, ale moze tylko przez zapis w konstytucji zabraniajacy
                > rzadzacym preferowac jakiekolwiek instytucje poprzez sprzyjajace ustawy,
                podatk
                > i,
                > czy cla mozna by zmniejszyc to ryzyko, albo przez prawo antymonopolowe, ktore
                > pozwoliloby kazdemu obywatelowi zaskarzyc kazda firme - ale to tylko luzne
                > pomysly i nie podejmuje sie ich dalszego rozwijania.
                Pomysły bardzo luźne. Nie ma niestety prostych rozwiązań. :(
                >
                > ) ŻAL MI CIEBIE. NAPRAWDĘ NIE ŻARTUJĘ.
                To demagogia z mojej strony. Przepraszam. Chodziło mi oto, że różnimy się w
                postrzeganiu wartości pozaekonomicznych. Ponieważ tak naprawdę nie wiadomo,
                które są "słuszniejsze", a zapewne takie kryteria oceny w ogóle nie wchodzą tu
                w grę, poprzestanę na stwierdzeniu, że czym skorupka... tego się nie zmieni. I
                koniec.

                >
                > ) A JUŻ Z INNEJ BECZKI. WSZYSTKO CO WYPRACOWAŁEŚ ZAWDZIĘCZASZ W DUŻYM STOPNIU
                > ) SOBIE. TO PEWNE. WIEDZ JEDNAK, ŻE O WIELE WIĘCEJ ZAWDZIĘCZASZ PAŃSTWU, W
                KTÓR
                > YM
                > ) SIĘ WYCHOWAŁEŚ. ŚWIAT NIE JEST SPRAWIEDLIWY. JEDNEMU SIĘ UDAJE, DRUGIMU
                NIE.
                > Nic nie zawdzeczam temu panstwu - wszystko zawdzieczam rodzicom, ktorzy mnie
                > wychowali.
                I tu jest pies pogrzebany. Ty możesz zawdzięczać coś rodzicom, a co z ludźmi
                którzy takiego szczęścia nie mają? Wyrównywanie szans na starcie to jedna z
                podstawowych i najrzadziej poddawanych w wątpliwość funkcji państwa. Szkoda
                byłoby marnować "dorodny kapitał ludzki" tylko dlatego, że miał on nieszczęście
                przyjść na świat w niesprzyjających watunkach. Ty być może zawdzięczasz państwu
                niewiele, dobrze by jednak było by wiele osób mogło powiedzieć, że dzięki
                polityce społecznej państwa doszli w życiu do czegoś.
                >
                > ) PAŃSTWO TO SPECJALNEGO RODZAJU ZAKŁAD UBEZPIECZEŃ. PILNUJE BY NIKT SIĘ NIE
                > ) STOCZYŁ ZA BARDZO (O ILE SAM TEGO NIE CHCE) A FINANSUJE SWĄ DZIAŁALNOŚĆ Z
                > ) PODATKÓW. PAMIĘTAJ, ŻE EKONOMIA OPISUJE TYLKO CZĘŚĆ SYSTEMU SPOŁECZNEGO.
                > I tu tkwi problem - panstwo to nie jest zaklad ubezpieczen, to nie jest firma
                > handlowa, to nie jest kopalnia ani huta. Dlaczego? Bo w zadnej z tych funkcji
                s
                > ie
                > nie sprawdza. Polecam ksiazke "Spoleczenstwo Pokapitalistyczna" Peter F.
                Drucke
                > r -
                > tam znajdziesz cyfry i przyklady. I to nie z punktu widzenia ekonomii, ale
                > procesu zarzadzania i motywowania pracownikow.

                Odsyłanie do książek to dość powszechny na tym forum sposób rozmowy, ale chyba
                nieskuteczny. Nie sądzisz chyba, że jutro zaleja Cię masą pytań:"rozdział I i
                IV- b. ciekawy, ale na str.246 autor pominął problem redystrybucji" :)

                A co do państwa jako zakładu ubezpieczeń, chodziło mi raczej o porównanie to
                takiej działalności w szerszym zakresie.

                pozdrawiam
                • Gość: Marki Re: Inwestycje w lokaty antypodatkowe to złodziejstwo IP: 212.244.191.* 16.12.01, 16:53
                  znawca napisał(a):

                  > > Gdymy cale zycie mial mozliwosc
                  > > odkladania na swoje konto 48% dochodow zylby na znacznie wyzszym poziomie,
                  > a w przypadku smierci pieniadze zostawilby rodzinie.
                  > Ale byliby i tacy, którzy by nie mieli nic.
                  === To poszliby do kosciolow, czy instytucji charytatywnych, ktorych by
                  powstawalo wiecej jezeli ludziom zostawiloby sie troche pieniedzy. Teraz kazdy
                  odsyla zebrakow do opieki spolecznej, bo przeciez placi na to podatki.
                  polecam ciekawy tekst na:
                  www.kki.net.pl/~lafa/nr4/nock.htm


                  > > Skoro wiekszosc ludzi glosuje za panstwem opiekunczym, oznacza to, ze chca
                  > oni pomagac innym, wiec nie balbym sie o potrzebyjacych. Na pewno lepiej dzial
                  > aja niepanstwowe instytucje charytatywne niz zbiurokratyzowna machina urzednik
                  > ow.
                  > > Ponadto istnieja na swiecie instytucje ubezpieczeniowe, w kotych mozesz sie
                  ubezpieczyc na wypadek kalectw, smierci, choroby, a nawet na wypadek utraty
                  pracy - i nie sa to wysokie koszta w porownaniu do fiskalizmu panstwowego.

                  > Za państwem opiekuńczym głosują generalnie ci, którzy na tym skorzystają, czyli
                  > biedni.
                  === wiec na reke populistycznym politykom jest zubazanie spoleczenstwa, bo dzieki
                  temu maja wiecej wyborcow. Sami i tak dla swoich nakradna ile im potrzeba - o
                  biednych martwia sie tylko podczas kampanii wyborczej

                  > Instytucje ubezpieczeniowe kierują się zyskiem, co naturalne. Nie
                  > sposób zagwarantować minimum środków materialnych każdmu w ten sposób.
                  === Gdzie tu jest problem? Skladasz pieniadze do instytucji ubezpieczeniowej,
                  ktora ma ci przyniesc jak najwiekszy zysk z polisy. W ZUSie mozesz tylko o takim
                  podejsciu pomazyc.

                  > Co prawda ekonomia nie mówi o tym, że powinno się zagwarantować każdemu, ale
                  mówią o tym inne nauki humanistyczne operujące nie dającymi się skwantyfikować
                  > pojęciami jak istota człowieczeństwa, godność i.t.p.
                  > Ponieważ dla większości społeczeństwa nie są one pustym słowem, państwo zajmuje
                  > się "dostarczaniem" tych wartości (mniej lub bardziej wydajnie).
                  === Poniewaz jak sam twierdzisz "dla wiekszosci ludzi nie sa one pustym slowem"
                  to oznacza, ze ci ludzie chetnie beda pomagac potrzebujacym, pod warunkiem, ze
                  panstwo im na to pozwoli zostawiajac wiecej kasy w portwelach.


                  > Nie chodzi o to, żeby zaspokajać wszystkie potrzeby, ale te najpilniejsze.
                  > Chociaż zazwyczaj kończy się tym, że się je rozszerza bez końca ku uciesze
                  > administracji.
                  === Ale jak stwierdzisz co jest "najpilniejsza" potrzeba. W Australii za biedaka
                  uznaje sie osobe nie posiadajaca telewizora! Wg tych kryteriow jestem biedakiem :-
                  ))


                  > Chodziło mi oto, że różnimy się w
                  > postrzeganiu wartości pozaekonomicznych. Ponieważ tak naprawdę nie wiadomo,
                  > które są "słuszniejsze", a zapewne takie kryteria oceny w ogóle nie wchodzą tu
                  > w grę, poprzestanę na stwierdzeniu, że czym skorupka... tego się nie zmieni. I
                  > koniec.
                  === Nie wiem jakie reprezentujesz wartosci pozaekonomiczne :-) ja uwazam, ze
                  mozna pomagac ludziom bez potrzeby mieszania w to biurokracji panstwowej i nawet
                  w tak fiskalnym kraju jak polska udalo mi sie z sukcesem przeprowadzic kilka
                  akcji charytatywnych

                  > I tu jest pies pogrzebany. Ty możesz zawdzięczać coś rodzicom, a co z ludźmi
                  > którzy takiego szczęścia nie mają? Wyrównywanie szans na starcie to jedna z
                  > podstawowych i najrzadziej poddawanych w wątpliwość funkcji państwa. Szkoda
                  > byłoby marnować "dorodny kapitał ludzki" tylko dlatego, że miał on nieszczęście
                  > przyjść na świat w niesprzyjających watunkach. Ty być może zawdzięczasz państwu
                  > niewiele, dobrze by jednak było by wiele osób mogło powiedzieć, że dzięki
                  > polityce społecznej państwa doszli w życiu do czegoś.
                  === Rownanie szans "na starcie" to demagogia. Jak wyrownasz roznice w poziomie
                  inteligencji, talentach itp. Nie mamy wplywu na loterie genowa (jeszcze) wiec to
                  gadanie mozna miedzy bajki wlozyc. Wiem jak funkcjonuje szkoly prywatne na
                  zachodzie i zapewniam cie, ze osoby zdolne spokojnie sa w stanie dostac PRYWATNE
                  stypendium w prywatnej szkole. Oczywiscie wprowadzeni systemu bonow edukacyjnych
                  wyrownaloby te szanse jeszcze bardziej, ale nie sadze aby na to zgodzilo sie
                  lobby tandetnych nauczycieli (nie tylko polski problem)


                  > Odsyłanie do książek to dość powszechny na tym forum sposób rozmowy, ale chyba
                  > nieskuteczny. Nie sądzisz chyba, że jutro zaleja Cię masą pytań:"rozdział I i
                  > IV- b. ciekawy, ale na str.246 autor pominął problem redystrybucji" :)
                  === Odsylem do ciekawej ksiazki, jezeli chcesz poznac dane - nie mam zamiaru tu o
                  niej dyskutowac :-)

                  W sumie w polsce ladujemy sie w cos z czego swiat sie wycofuje. Mamy szanse uczyc
                  sie na cudzych bledach, ale z uporem maniaka brniemy w te same historie - i to
                  mnie najbardziej smuci
            • ptwo do "znawcy" 12.12.01, 06:36
              Przez tą całą pseudo-opiekuńczość państwo polskie nie spełnia swoich
              podstawowych funkcji jak obronność, ochrona porządku publicznego, wymiar
              sprawiedliwości i jeszcze parę innych spraw. Przez tą opiekuńczość mamy taką
              sytuacje, że wydatki socjalne Państwa przekraczają 20% budżetu, a wydatki na
              obronę coś ok 3 czy 5%, kiedy powinno być dokładnie odwrotnie. Z tego samego
              powodu sztywne wydatki państwa dochodzą do 70% budżetu, tak więc wkrótce debata
              budżetowa i uchwalanie budżetu przez Sejm stanie się fikcją, co oznacza, że
              Sejm może się spokojnie rozwiązać. Przypominam, że historycznie biorąc
              najważniejszym zadaniem parlamentu było i jest uchwalanie podatków. Przy takiej
              strukturze budżetu stanie się to fikcją.
              Jest faktem, że Polska jest krajem "przepodatkowanym", podatki i para-podatki
              (ZUS itp.) zarzynają zwłaszcza małe firmy, panoszy się biurokracja, jak
              funkcjonuje sądownictwo, policja, oświata, słuzba zdrowia, wszyscy wiemy. A
              równocześnie wielu rencistów i emerytów nie stać na wykupienie recept. Skandal!
              Ale dalej sobie róbmy socjalizm!
          • grafen Re: Inwestycje w lokaty antypodatkowe to złodziejstwo 11.12.01, 20:53
            Gość portalu: Marki napisał(a):


            >
            > Rosja po wprowadzeniu podatku liniowego i wywaleniu nomenklatury i prywatyzacji
            >
            > czego sie da zanotowale pierwsza w historii nedwyzke budzetowa - a przeciez kil
            > ka
            > lat temu mieli kryzys.
            Zrównoważony budżet w Rosji to chyba w dużej mierze zasługa eksportu surowców
            naturalnych, głównie ropy naftowej, której cena tak ostatnio wysoko stoi
            • ptwo Re: Inwestycje w lokaty antypodatkowe to złodziejstwo 12.12.01, 06:38
              grafen napisał(a):

              > Gość portalu: Marki napisał(a):
              >
              >
              > >
              > > Rosja po wprowadzeniu podatku liniowego i wywaleniu nomenklatury i prywaty
              > zacji
              > >
              > > czego sie da zanotowale pierwsza w historii nedwyzke budzetowa - a przecie
              > z kil
              > > ka
              > > lat temu mieli kryzys.
              > Zrównoważony budżet w Rosji to chyba w dużej mierze zasługa eksportu surowców
              > naturalnych, głównie ropy naftowej, której cena tak ostatnio wysoko stoi

              Niekoniecznie. Obniżenie podatków spowodowało ujawnienie się sporej
              części "szarej strefy". Kiedy podatki są umiarkowane, niejeden woli się ujawnić,
              zapłacić i spać spokojnie.
          • ptwo Do Marki 12.12.01, 06:23
            W pełni popieram! Dość złodziejstwa usankcjonowanego prawem!
    • Gość: Fizyk To nie jest zlodizejstwo. IP: *.tsl.uu.se 11.12.01, 10:44
      Drogi Znawco,

      Powiem to jeszcze raz i wyraznie: nie masz racji.
      Tak ja Ty, uwazam, ze nieplacenie podatkow jest
      przestepstwem.

      Prawo pozwalalo jedak na to by zalozyc lokate w
      listopadzie i nie placic
      podatkow od odsetek nawet przez 10 lat. Calkowita wine
      za ten stan rzeczy ponosi Sejm, koalicja, Prezydent. Do
      nich powinienes
      kierowac swe o zale o zle, kuriozalne rozwiazanie
      prawne,
      zamiast czepiac sie ludzi, ktorzy po prostu legalnie
      dbaja o swoje oszczednosci.

      Pozdrawiam
    • Gość: Andrzej Re: Inwestycje w lokaty antypodatkowe to złodziejstwo IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 13.12.01, 02:48
      Każdy grosz wypłacony państwu to strata Obywatel wie najlepiej co zrobic z
      jegozasobami
      i tak przeciez placi podatki bezposrednie i posredniw
      a panstwo za swoja nieudolnosc chce go obciazac podatkami tak wiec kazdy ma
      prawo do ochrony
      a ze banki sa w tym nieuczciwe to juz inna "bajka" i korzystaja co innego
      obiecujac a co innego dajac - przyklad Citibank ktory tylko rozpoczol sie
      grudzien obnizyl stopy o wiecej niz 1,5%
    • Gość: exile Harujmy wiecej aby dobrze nam sie zylo! IP: *.bluebull.com 13.12.01, 11:58
      autorowi atrykulu proponuje oddac polowe rocznego dochodu urzedowi skarbowemu w ramach tzw. "solidarnosci spolecznej". jezeli zrobi to wiekszosc spoleczenstwa to moze nawet uda nam sie zalatac dziure w budzecie. wezmy na swoje karki ciezar przemian systemowych. harujmy kilka godzin wiecej dziennie bez dodatkowego wynagrodzenia. przekazmy owoce naszej pracy rzadowi i wlascielom kapitalu, aby mogli w naszym imieniu organiowac i budowac nasz wspolny przyszly dobrobyt. i miejmy nadzieje, ze dobrowolnie podziela sie w przyszlosci z nami wypracowanym majatkiem. o ile do tego czasu jeszcze cos sie ostanie.
      • Gość: Grafen Re: Harujmy wiecej aby dobrze nam sie zylo! IP: *.chello.pl 15.12.01, 10:43
        Gość portalu: exile napisał(a):

        > autorowi atrykulu proponuje oddac polowe rocznego dochodu urzedowi skarbowemu w
        > ramach tzw. "solidarnosci spolecznej".
        wlasnie mniej wiecej tyle oddajemy w formie podatkow. Bodajze dopiero w maju
        zaczynamy pracowac na siebie (dane wg Centrum im. A. Smitha)
    • Gość: Marki Podatki to zlodziejstwo IP: 212.244.191.* 18.12.01, 12:52
      Bedzie dlugi tekst, ale ciekawy, wiec chyba warto :-)

      "PODATKI TO KRADZIEŻ"
      Chris R. Tame

      Jeśli zaczepiłby cię na ulicy bandyta, żądając twojego portfela albo
      portmonetki, nie wahałbyś się, jak to nazwać - kradzieżą!

      Jeśli grupa bandytów żądałaby co miesiąc dwóch trzecich twojego dochodu, grożąc
      strasznymi konsekwencjami w przypadku niepodporządkowania się ich
      propozycji "ochrony", nie wahałbyś się, jak to nazwać - kradzieżą!

      Już jesteś codziennie obrabowywany. Co miesiąc przynajmniej około dwóch
      trzecich twojego dochodu zabiera się tobie siłą, bez twej zgody. Robi to rząd.
      I owszem, to również jest kradzieżą, nawet jeśli niewielu zdaje sobie z tego
      sprawę!

      Czym rząd różni się od bandyty? Czym wymuszanie przez państwo pieniędzy
      za "ochronę" różni się od wymuszania ich przez jakiegoś innego gangstera? Do
      jednego i drugiego stosuje się słownikowa definicja kradzieży - zagarnianie
      własności jednostek bez ich zgody. Jedyną różnicą jest to, że rząd jest mniej
      uczciwy, niż jego prywatni konkurenci w złodziejstwie. Złodziej nie twierdzi
      przynajmniej, że to, co robi, robi dla twego dobra i że jest to pożądana
      aktywność społeczna prowadzona "w interesie ogółu".

      CZY PODATKI SĄ KONIECZNE?

      Ale czy podatki nie są konieczne, jak uważa większość ludzi? Czy nie trzeba
      płacić podatków, by cieszyć się takimi rzeczami, jak opieka medyczna, drogi,
      poczta, koleje, ochrona policyjna i tak dalej?

      Wyobraźmy sobie lokalnego kupca, który wypędza z miasta, pod groźbą użycia
      broni, całą swą konkurencję. Następnie regularnie rabuje swych sąsiadów, ale "w
      zamian" dostarcza im pewne artykuły spożywcze (bardzo niskiej jakości) i
      wykonuje (bardzo kiepsko) pewne usługi, takie jak strzyżenie trawników.
      Jego "klienci" odnosiliby się bardzo sceptycznie do jakości usług, które ten
      kupiec tak łaskawie im dostarczałby, zabraniając jednocześnie tego komukolwiek
      innemu.

      Tak właśnie jest z rządem. Dlaczego nie wolno nam trzymać swych pieniędzy i
      kupować takich dóbr czy usług, jakie chcemy od tych, którzy oferują się ich
      dostarczać. Czego rząd miałby się bać, jeśli uważa, że jest w stanie sam
      dostarczyć te wszystkie dobra i usługi, na które ma obecnie monopol?
      Konkurencja pokazałaby, jakim marnym interesem są państwowe usługi i
      zniszczyłaby mit, że są "dobra publiczne", które mogą być dostarczane jedynie
      przez państwowy monopol.

      Biurokracja, nieefektywność, niebotyczne ceny i obniżająca się jakość - tym
      charakteryzują się wszelkie państwowe usługi, od poczty i kolei do policji i
      sądów.

      Wolny rynek może dostarczyć wszystkie te usługi, które są tradycyjnie uważane
      za domenę państwa. Wśród wielu faktów, o których nie uczy cię państwowy system
      edukacji jest to, że historia zna liczne przypadki dostarczania ich - od dróg,
      szkół i szpitali po walutę, ochronę policyjną i sądy - przez prywatne
      przedsięwzięcia.

      Już wiele razy zdarzało się, że państwo w celu zbudowania lub utrzymania swych
      partackich monopoli tłumiło siłą skutecznych konkurentów, którzy naprawdę
      służyli ogółowi.

      CO Z POTRZEBUJĄCYMI?

      Ale co z tymi, którzy są w potrzebie? Czy podatki nie są usprawiedliwione
      potrzebą pomocy biednym, starcom, chorym i wszystkim tym, którzy sami nie mogą
      sobie pomóc? Większość ludzi sceptycznie odnosiłaby się do twierdzenia
      rabującego ich złodzieja, że ma do tego moralne prawo, bo potrzebuje pieniędzy.
      Czy czułbyś się moralnie zobowiązany do współpracy z dokonywaną przez niego
      siłą redystrybucją bogactwa? Jaka jest różnica, gdy rząd robi to na masową
      skalę, wypłacając twoje ciężko zarobione pieniądze każdemu, kogo ogłosi
      potrzebującym?

      Nie, nawet ci, którzy naprawdę nie są w stanie sami sobie pomóc nie mają prawa
      do pomagania sobie zawartością twojej kieszeni z racji swej potrzeby. Jak
      możesz uważać się za wolnego, jeśli nie masz prawa do wszystkich owoców swej
      pracy, do ich rozprowadzania tak, jak chcesz? Jeśli każdy będący "w potrzebie"
      ma prawo do bycia wspieranym przez ciebie obojętnie, czy się na to zgadzasz,
      czy nie? Pomaganie innym na twój koszt jest wyborem, który powinien być
      dokonany przez ciebie samego. I taki wybór jest dokonywany codziennie przez
      miliony ludzi, bez zmuszania do tego przez państwo.

      Nikt nie ma prawa grozić ci bronią i żądać twej pomocy, twych pieniędzy,
      obojętnie, czy jest to jednostka, czy rząd. Byłoby dużo mniej potrzebujących,
      gdyby rząd pozwolił nam trzymać swoje pieniądze i zabezpieczać się samemu na
      wypadek choroby i starości, gdyby przestał dewaluować inflacją nasze pieniądze
      i oszczędności, gdyby przestał zmuszać nas do płacenia za swe usługi i pozwolił
      na wolny wybór, i gdyby dłużej nie tłumił dobrobytu i wzrostu gospodarczego
      przez swoje nieustanne wtrącanie się i obdarzanie przywilejami w rodzaju
      dotacji i ceł zaporowych.

      Tak zwane państwo opiekuńcze jest oszustwem. Uwiecznia ono nędzę, którą wolny
      rynek ostatecznie wykorzeniłby. Tych niewielu, którzy naprawdę nie mogą sobie
      sami pomóc byłoby wspomaganych przez wiele dobrowolnych instytucji
      dobroczynnych będących owocem naturalnej współpracy i życzliwości, w które
      obfituje społeczeństwo oparte na produkcji, a nie na grabieży.

      KTO ZYSKUJE?

      Ale choć ważnym jest stanowcze odrzucenie moralności przymusowego altruizmu
      przywoływanej do usprawiedliwienia podatków, równie ważnym jest uświadomienie
      sobie, że ta moralność tworzy ideologiczny płaszcz dla pewnych podstawowych
      interesów ekonomicznych i politycznych. To nie potrzebujący ściągają podatki:
      robi to państwo. I to właśnie państwo oraz potężne grupy, które je popierają
      zyskują na podatkach, nie zwykli ludzie. Podejrzenia powinien obudzić fakt, że
      jeśli motywacją do nakładania podatków byłoby rzeczywiście pomaganie biednym,
      to oczywistą formą pomocy wydawałoby się bezpośrednie dawanie im gotówki.
      Zmuszanie wszystkich, bogatych i biednych, do otrzymywania ujednoliconego,
      zmonopolizowanego przez państwo produktu jest naprawdę nieporęczne. System
      płacenia biednym gotówką jest popierany przez liberałów takich, jak Milton
      Friedman czy Institute of Economic Affairs. A jednak socjaliści i związki
      pracowników sektora publicznego wzdragają się przed nim ze wstrętem!

      Państwowy monopol na dostarczanie opieki i usług społecznych daje politykom i
      biurokratom władzę nad masami ludzi. W pewnych przypadkach umożliwia im
      praktykowanie innych bezpośrednio ingerujących w wolność działań. Niechęć
      jakiegokolwiek rządu do odpaństwowienia poczty ma sporo wspólnego z jego
      olbrzymią machiną zajmującą się kontrolą korespondencji i podsłuchem.

      Państwowa edukacja w szkołach i uniwersytetach pozwala państwu także na
      wpajanie całemu społeczeństwu wspólnej ideologii, co byłoby niemożliwe przy
      szkołach prywatnych, prowadzonych przez jednostki i grupy mające różne punkty
      widzenia i konkurujących o klientów. Ponadto państwo zapewnia sobie masową
      lojalność dając ludziom wrażenie, że jest "ich" państwem, dbającym o swych
      obywateli przez dostarczanie im darmowych usług, których inaczej by nie
      otrzymali.

      A państwo nieustannie obdarowywuje dotacjami i kontraktami duży i mały biznes,
      grupy interesu z kręgów finansjery i rolnictwa. Państwo opiekuńcze jest po
      prostu maską, która skrywa rzeczywistość znajdującą się za
      interwencjonistycznymi rządami - walkę o specjalne przywileje i dotacje na
      koszt konsumentów i podatników.

      Ponieważ biedni jako całość płacą w podatkach wystarczająco dużo, by kupić
      swoje "darmowe" usługi, tymi, którzy rzeczywiście na nich zyskują, są
      grabieżcze grupy interesu (oraz oczywiście pasożyty zatrudniane przez państwo -
      pracownicy socjalni, akademicy, urzędnicy itd.). Parę lat temu w Kalifornii
      wielki biznes i finansowe grupy interesu prawie powszechnie sprzeciwiły się
      projektowi obniżenia podatków.

      W rzeczywistości podatki są podobne do wielu innych przejawów państwowego
      mieszania się do gospodarki rzekomo mających po
      • ptwo Re: Podatki to zlodziejstwo 23.12.01, 08:28
        Święta racja, ale co z tym zrobić? Założyć kolejną partię? Obawiam się, że
        miałaby ona niewielkie szanse wejścia do Sejmu.
    • Gość: crack66 NO NIE!!! To jakaś kpina!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 26.12.01, 14:42
      Czego ty jesteś znawcą, godpodarki komunistycznej. Znalazł się piewca tfu
      solidaryzmu społecznego. Ten solidaryzm to nic innego jak komunistyczna
      urawniłowka. Ty się mocno zastanów nad sobą, chyba że jesteś prowokatorkiem
      zwykłym, bo aż mi trudno uwierzyć żeby ktoś normalny tak myślał.
      Ratowanie własnych pieniędzy ma być złodziejstwem?
      A wyciąganie łap brudnych po moje zarobione pieniądze przez rozmaitych
      nieudaczników jest pewnie NORMALNE???!!! He he...
      • znawca Re: NO NIE!!! To jakaś kpina!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 27.12.01, 08:50
        Morze argumentów trzeba by przelać do twojego malutkiego rozumku, byś zrozumiał
        choć część z tego, co napisałem. Szkoda czasu.
        • Gość: crack66 Szkoda czasu na... IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 27.12.01, 14:14
          ...przekonywanie cię kmiocie, że wypisujesz po prostu pierdoły.
          NIKT KTO CHRONI SWOJE PIENIĄDZE NIE OKRADA INNYCH!!!!!!!!!!!!!!
          Za takie stwierdzenie powinieneś... eh, szkoda słów.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka