Dodaj do ulubionych

Rząd przeciwko genetycznie zmodyfikowanym roślinom

21.08.07, 17:49
Na dobrą sprawę całe nasze uprawy, wszystko - jest genetycznie modyfikowane.
Pierwsze eksperymenty były przeprowadzane już setki lat temu przez pewnego
duńskiego mnicha, o ile pamiętam :>
Obserwuj wątek
    • Gość: Ktoska Rząd przeciwko genetycznie zmodyfikowanym roślino IP: *.iimcb.gov.pl 21.08.07, 18:01
      Polska krajem wolnym od GMO????? Co za bzdura!!!! A insuline to co produkuje,
      jak nie GMO. Moze warto otworzyc oczy i troche obiektywniej spojrzec na GMO?....
      a moze spytac sie fachowcow a nie tylko samorzadowcow, co o tym sadza. Ciekawa
      jestem jak wielu samorzadowcow i przedstawicieli rzadu ma wiedze na temat GMO
      nie tylko z brukowcow.
      • Gość: aa Re: Rząd przeciwko genetycznie zmodyfikowanym roś IP: *.chello.pl 21.08.07, 18:18
        Ten mnich to był Czechem: Grzegorz Mendel. Zajmował się genetyką.

        Bronią nas przed GMO?? Taaaa, a ile wyrobów gotowych, normalnie u
        nas sprzedawanych w sklepach spozywczych zawiera produkty z
        modyfikowanych genetycznie roślin, kolka ze śmiechu.... i ktoś to
        skontroluje? nie da się...
        • tetlian Re: Rząd przeciwko genetycznie zmodyfikowanym roś 21.08.07, 18:29
          Rząd nie rozumie w ogóle dziedziny jaką jest genetyka, a uchwala takie ustawy...
          • Gość: rafvonthorn Re: Rząd przeciwko genetycznie zmodyfikowanym roś IP: *.petrus.com.pl 21.08.07, 18:56
            Rząd nic nie kapuje, ale tym razem jest blisko racji. Wiecie, w jaki
            sposób genetyczne modyfikowanie służy największej firmie GMO,
            Monsanto? Otóż "projektują" oni rośliny, którym nie szkodzą żadne
            pestycydy (na przykład kukurydzę), po czym obsiewają nimi pewien
            teren, na który następnie sypią TONY trucizny. Ginie wszystko, prócz
            kukurydzy! Gdyby ktoś miał trudności z wyciągnięciem z tego
            wniosków, to służę dalszymi wyjaśnieniami, znam tę tematykę. A
            słyszeliście na przykład o "prawach autorskich" do nasion? Nasiona
            będzie można kupić TYLKO od Monsanto (zresztą i tak rośliny
            wychodowane przez farmera nie będą dawać nasion, tak zostaną
            zmodyfikowane :P). Wielu z Was zna mnie z tego forum i wiedzą, że
            nie jestem oszołomem, zresztą sprawdzcie sami...
            • Gość: rafvonthorn <a href="http://www.youtube.com/watch?v=joweZ6uM5iY" target="_blan IP: *.petrus.com.pl 21.08.07, 19:04
              www.youtube.com/watch?v=joweZ6uM5iY
            • Gość: aa Re: Rząd przeciwko genetycznie zmodyfikowanym roś IP: *.chello.pl 21.08.07, 19:28
              Podzielam twój pogląd. Polecam sobie obejrzeć dokument 'The Corporation'.

              Dziwi mnie w sumie, że UE nie jest przeciwko GMO :(
            • critic Re: Rząd przeciwko genetycznie zmodyfikowanym roś 21.08.07, 20:15
              > Otóż "projektują" oni rośliny, którym nie szkodzą żadne
              > pestycydy (na przykład kukurydzę), po czym obsiewają nimi pewien
              > teren, na który następnie sypią TONY trucizny.

              Nie przesadzasz trochę z tymi TONAMI trucizny?

              Firmy zajmujące się produkcją GMO produkują rośliny odporne na tzw. herbicyd
              uniwersalny - dzięki temu można go użyć do pozbycia się chwastów bez szkodzenia
              samym roślinom.

              "Prawa autorskie do nasion" - hmm, czy nie przyszło ci do głowy, że badania
              mające na celu wytworzenie takich roślin pociągają za sobą ogromne koszty?
              Niestety nie żyjemy w socjalistycznej utopii tylko w "brutalnym" kapitalizmie i
              firma która zainwestowała grube miliony w badania będzie robić wszystko żeby
              wyciągnąć maksymalne zyski. A tak poza tym, top już widzę jaki wrzask
              podnieśliby "ekolodzy" gdyby rośliny GMO dawały nasiona...
            • Gość: yu Większość wypowiadających się na tym forum nie wie IP: *.ccc.de 21.08.07, 21:05
              ...po co robi kupę...
              Bardzo dobre posunięcie rządu.
              Powinni jeszcze wycofać z obiegu handlowego produkty z genetycznie
              zmodyfikowanymi składnikami.
              • Gość: antyterrorysta Re: Większość wypowiadających się na tym forum ni IP: *.gprsbal.plusgsm.pl 21.08.07, 21:10
                Gość portalu: yu napisał(a):

                > ...po co robi kupę...
                > Bardzo dobre posunięcie rządu.
                > Powinni jeszcze wycofać z obiegu handlowego produkty z genetycznie
                > zmodyfikowanymi składnikami.

                I wszystkie lekarstwa produkowane tymi szatańskimi metodami, żeby głupi motłoch
                nie miał dostępu do tego plugastwa.
      • Gość: eebi Idź się leczyć chłopie... IP: *.ccc.de 21.08.07, 21:01
        Jedynymi, którzy na tym zyskują są firmy, które wprowadzają te nasiona na rynek.
        Lepiej zainteresuj się tematem i zacznij czytać na ten temat a potem się
        wypowiadaj.
        Umowy jakie farmerzy muszą podpisywać z tymi firmami nie pozwalają im nawet na
        posiadanie swoich nasion. To jest całkowity monopol dla producentów.
        Większość tych roślin jest pozbawiona możliwości produkowania nasion, które
        można sadzić.
        Nie mówiąc już o skutkach dla środowiska.
        Kanadyjczycy już się o tym przekonali.
        Mam nadzieję, że polscy rolnicy nie będą musieli.
        Nie mówiąc już o tym, że te modyfikowane rośliny mają możliwość wprowadzania
        zmian genetyki u ludzi je spożywających, na wzór szczepionek.
        ten temat jest dużo głębszy niż niektórym pariasom się wydaje.
        • Gość: YaBasta Re: Idź się leczyć chłopie... IP: *.chello.pl 21.08.07, 21:22
          rece opadaja od takich bredni.
        • critic Re: Idź się leczyć chłopie... 21.08.07, 22:29
          > Nie mówiąc już o tym, że te modyfikowane rośliny mają możliwość wprowadzania
          > zmian genetyki u ludzi je spożywających

          A to dobre...

          Powiedz mi, urosła ci kiedyś natka na głowie od spożywania marchewki? Jak sobie
          niby wyobrażasz "wprowadzenie zmian genetyki u ludzi spożywających GMO" przez
          GMO (tak na marginesie genetyka to nauka o dziedziczeniu, więc raczej nie ma tu
          mowy o jakichś zmianach wprowadzanych przez spożywanie GMO).
    • Gość: Pinezka A czy ktoś jest przeciw zdegenerownym politykom? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 21.08.07, 18:06
      Moralnie choć nie tylko.
      Jak zwykle politycy są wiedzący inaczej i są przeciwko czemuś, czego
      sami nie rozumieją. Ważne, ze temat nośny i pasuje do telewizyjnej
      reklamówki PiS.
      • Gość: Kacze Bajdy Re:A czy ktoś jest przeciw zdegenerownym politykom IP: *.natpool5.outside.ucf.edu 21.08.07, 18:51
        Strach i poczucie zagrozenia - to jest cos na czym wciaz graja (i to
        dosyc skutecznie!) czolowi polscy politycy. Strach przed GMO, strach
        przed Niemcami, strach przed innowiercami, itd. to wciaz
        co "przemawia" do ciemnego ludu!
    • al_paga Ziemniaki jakie jemy są genetycznie zmodyfikowane! 21.08.07, 18:49
      Współczesne ziemniaki, jakie jemy, nie mają nic wspólnego z ziemniakami
      sprowadzonymi 500 lat temu przez Kolumba z Ameryki Płn. To całkowicie inna,
      genetycznie bardzo odmienna postać tego warzywa. Podobnie jest z innymi
      warzywami. Pomidorek sprowadzony z Ameryki Płd. to był pierwotnie taki owoc
      wielkości wisienki. Z innymi warzywami było identycznie.

      A rasy psów? Skąd się wzięła taka różnorodność wśród psich ras?!

      Skoro Bóg oparł świat żywych organizmów na DNA i dał człowiekowi wolną wolę, to
      wszystko co wzbogaca pulę genetyczną tego świata, również celowa działalność
      człowieka, jest dozwolona, a nawet pożądana!
      • Gość: krzysztof Re: doucz się bo wiele Ci brakuje IP: *.devs.futuro.pl 21.08.07, 19:07
        Ech, najgorzej jak się nieuki dorwą do komentowania. Mam nadzieję że jak się rok
        szkolny rozpocznie to zmniejszy się liczba głupawych wpisów.

        Poczytaj nt. modyfikacji genetycznych i co to jest żywność modyfikowana genetycznie.

        A jeśli chodzi o wolną wolę to morderstwa, złodziejstwo i wojny to także wynik
        wolnej woli. To także jest dozwolone i pożądane?
        • Gość: witus Szanowny glupku wioskowy IP: *.fbx.proxad.net 21.08.07, 19:50
          Jestes duren i obrazasz ludzi nie majac pojecia o czym mowisz. Udowodnij tedy ze
          mowisz z sensem albo idz sie nieuku i chamie utop.
        • Gość: januszr Re: doucz się bo wiele Ci brakuje IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.08.07, 21:13
          W ten sposób możesz zabronić wszystko np. jedzenia słodkiego. Żywność
          modyfikowana genetycznie różni się od innej jedynie metodą przeprowadzenia
          modyfikacji. Dawniej robiono to krzyżówkami a aby przyśpieszyć przypadkowe
          mutacje poddawano obiekty naświetlaniom promieniowania radioaktywnego. Teraz
          modyfikacje przeprowadza się świadomie je planując. Jedzenia niemodyfikowanego
          genetycznie człowiek nie spożywa od dawna. Jemy same mutacje począwszy od krowy
          a kończąc na zbożach.
        • al_paga Re: doucz się bo wiele Ci brakuje 22.08.07, 06:22
          Gość portalu: krzysztof napisał(a):

          > Ech, najgorzej jak się nieuki dorwą do komentowania. Mam nadzieję że jak się ro
          > k
          > szkolny rozpocznie to zmniejszy się liczba głupawych wpisów.
          >
          > Poczytaj nt. modyfikacji genetycznych i co to jest żywność modyfikowana genetyc
          > znie.
          >
          > A jeśli chodzi o wolną wolę to morderstwa, złodziejstwo i wojny to także wynik
          > wolnej woli. To także jest dozwolone i pożądane?

          A tobie, krzysiu, przede wszystkim radzę więcej kultury osobistej!

          Są trzy metody modyfikacji genetycznej:

          1) krzyżówki i celowy dobór
          2) ślepe mutacje, czyli bombardowanie DNA promieniowaniem o odpowiedniej energii
          (powyżej x a nawet gamma).
          3) celowe mutacje, czyli celowa manipulacja chemiczna materiałem genetycznym

          Wszystkie są już stosowane od lat przez człowieka i dla korzyści człowieka.
          Jeśli o tym nie wiesz, jak np. o insulinie dla cukrzyków z genetycznie
          stworzonych bakterii, to nie dawaj tutaj, krzysiu-nieuku, głupawych wpisów i nie
          chwal się więcej swoim ignoranctwem!

          A jeśli wolną wolę spostrzegasz wyłącznie w kategori morderstw, złodziestw i
          wojen, to już tylko i wyłącznie twój problem.

          bez pozdrowień (tak jak dla przygłupów)
    • Gość: Aga Czytelnicy nie rozróżniają "krzyżówki" od "GMO" IP: *.tcl111.dsl.pol.co.uk 21.08.07, 19:58
      Obawiam się że wiekszość udzielających się na tym forum czytelników
      z tytułem magistra nie rozumie różnic pomiędzy krzyżówką a
      modyfikacją genetyczną. Mendel zajmował sie krzyżowaniem groszku
      pachnącego i badał sobie ile otrzyma np kwiatków białych jeżeli
      skrzyżuje ze sobą białe i czerwone.Rasy psów, obecne odmiany
      pomidorów i ziemniaków to po prostu efekt wieloletniego krzyżowania
      ze sobą osobników o pożądanych cechach i ich dalsza selekcja do
      kolejnego krzyżowania. Różnica polega na tym że naturalna krzyżówka
      jest organizmem który naturalnie w przyrodzie może powstać,
      natomiast organizm transgeniczny może posiadać np sztucznie
      wprowadzone geny należące do innych gatunków! Stąd hodowlane karpie
      z ludzkim genem wzrostu - pychota! A czy w przypadku krzyżowania
      się hodowanego GMO z naszą naturalną flora i fauną nie staniemy
      przed faktem niekontrolowanego pojawiania się w naszym środowisku
      nowych gatunków wypierających rodzime gatunki i w efekcie zachwiania
      całej równowagi biologicznej? To nie takie proste jak się niektórym
      euoentuzjastom wydaje.
      • critic Re: Czytelnicy nie rozróżniają "krzyżówki" od "GM 21.08.07, 20:24
        > Różnica polega na tym że naturalna krzyżówka
        > jest organizmem który naturalnie w przyrodzie może powstać,
        > natomiast organizm transgeniczny może posiadać np sztucznie
        > wprowadzone geny należące do innych gatunków!

        Kwestia dyskusyjna. Jeżeli odpowiednio rozciągnie się to w czasie to nagle okaże
        się , że taki "obcy" gen mógłby pojawić się wskutek "naturalnych" mutacji.

        > A czy w przypadku krzyżowania
        > się hodowanego GMO z naszą naturalną flora i fauną nie staniemy
        > przed faktem niekontrolowanego pojawiania się w naszym środowisku
        > nowych gatunków wypierających rodzime gatunki i w efekcie zachwiania
        > całej równowagi biologicznej?

        Właśnie z powodu tego typu obaw GMO dopuszczane do użytku są sterylne - tak więc
        nie możliwości krzyżowania z naturalną florą i fauną. Poza tym często wyciągana
        "równowaga biologiczna" jest procesem samoregulującym się - skoro wielokrotnie
        przetrwała wymierania ponad 90 % żyjących gatunków to na pewno nie ugięłaby się
        przed GMO.
        • Gość: Aga Re: Czytelnicy nie rozróżniają "krzyżówki" od "GM IP: *.tcl111.dsl.pol.co.uk 21.08.07, 20:59
          - To "odpowiednie rozciagnięcie sie w czasie mutacji z nowym genem"
          o której mówisz, szło by w parze z naturalnym przystosowywaniem sie
          środowiska do tych zmian, w przypadku wprowadzenia GMO do srodowiska
          to ostatnie nie ma szans na zbalansowanie takiej zmiany. Czy możesz
          poza tym postawic znak równości pomiędzy ewolucyjnym zanikaniem
          owłosienia na klatce piersiowej u mężczyzny a świeceniem tego
          mężczyzny na zielono??
          - Ponadto wiekszość GMO dopuszczanych do użytku wcale nie jest
          sterylna (zwłaszcza zwięrzęta), a odnośnie równowagi biologicznej
          która według ciebie i tak by sie wytworzyła, nie masz do końca
          racji - owszem wytworzyła by się "nowa równowaga" w której
          dominującą rolę odgrywały by nowe, zmutowane gatunki które wyparły
          te naturalne.
          Swoją drogą intryguje mnie że wyborcza porusza tłumy ekologów do
          walki o Rozpudę a nie jest w stanie zwrócic ich uwagi na realne
          zagrożenie naszej flory, fauny i być może zdrowia. Mieszkam na co
          dzień w UK gdzie 99% produktów spożywczych pochodzi od roślin
          modyfikowanych genetycznie, te modyfikowane rośliny zawieraja
          nadmierne ilości niesłodkiego cukru. Ten ostatni uzaleznia
          konsumentów w niezauważalny sposób co owocuje zwiekszeniem popytu na
          wszelakie produkty i w efekcie plagę otyłości. Polecam wycieczkę na
          Wyspy Brytyjskie - krainę efektów GMO.
          • Gość: YaBasta Re: Czytelnicy nie rozróżniają "krzyżówki" od "GM IP: *.chello.pl 21.08.07, 21:25
            > Mieszkam na co
            > dzień w UK gdzie 99% produktów spożywczych pochodzi od roślin
            > modyfikowanych genetycznie, te modyfikowane rośliny zawieraja
            > nadmierne ilości niesłodkiego cukru. Ten ostatni uzaleznia
            > konsumentów w niezauważalny sposób co owocuje zwiekszeniem popytu na
            > wszelakie produkty i w efekcie plagę otyłości. Polecam wycieczkę na
            > Wyspy Brytyjskie - krainę efektów GMO.

            hahahaha rzadzisz!!!!! to jest piekne.
            • Gość: Aga Najpierw poszukaj u zrodel, potem sie smiej.... IP: *.tcl111.dsl.pol.co.uk 21.08.07, 21:50
              Zapraszam do arykulu z prasy angielskiej:
              www.dailymail.co.uk/pages/live/articles/health/healthmain.html?in_article_id=453110&in_page_id=1774
              • critic Jeśli chodzi o "źródła" 21.08.07, 22:16
                to proponowałbym coś co udokumentowano solidnymi badaniami. Tak się składa, że
                Unia Europejska parę lat temu wydała miliony euro na badanie "szkodliwości" GMO.
                Wyniki sprowadzają się do tego, że:
                1. Materiałem genetycznym GMO jest DNA.
                2. Ów DNA zbudowany jest z tych samych czterech deoksynukleotydów co DNA nieGMO.
                3. Produktem ekspresji genów u GMO są białka.
                4. Białka te są zbudowane z tych samych aminokwasów co białka produkowane przez
                niGMO.

                Tak się składa, że przyczyn pojawiających się coraz częściej schorzeń oraz
                otyłości trzeba raczej upatrywać w coraz częstszym odżywianiem się tzw. "junk
                food" (McDonaldy itp.).
                • Gość: Aga Re: Jeśli chodzi o "źródła" IP: *.tcl111.dsl.pol.co.uk 21.08.07, 22:46
                  Nie chodzi o istotę ekspresji genów - kazdy chyba wie ze wszystkie
                  organizmy żywe, czy zmodyfikowane czy nie skladaja sie z roznych
                  kombinacji 20 aminokwasow i to akurat w kwestii trawienia stricte
                  chemicznym tychze aminokwasów oraz DNA niczego nie zmienia. Mimo
                  wszytko efektem ekspresji genów sa równiez enzymy które (zbudowane z
                  rowniez z owych 20 aminokwasów) moga odpowiadac za procesy syntezy
                  zupelnie innych związków i biopolimerów, chemicznie nam znanym ale o
                  juz nie do konca znanym wpływie na nasze organizmy.
                  Unia Europejska wydała wiele "ciekawych" publikacji majacych na celu
                  zwiekszenie rynku zbytu dla ich produktow, głownie w "wygłodniałych"
                  zachodnich nowinek krajach bloku wschodniego.
                  Dlaczego wyniki badań które cytujesz nie zawierają efektów badań
                  wpływu środowiskowo - ekonomicznego?
                  • critic Re: Jeśli chodzi o "źródła" 21.08.07, 23:10
                    Kwestia najistotniejsza: nie ma nic świadczącego o szkodliwym wpływie GMO na
                    nasze organizmy - a to dlatego, że zanim GMO zostanie dopuszczone do
                    powszechnego użytku, przechodzi przez takie sito badań i testów, że de facto
                    staje się bezpieczniejsze od tzw. "żywności ekologicznej".

                    Publikacje UE bynajmniej nie mają na celu wprowadzenie w błąd "wygłodniałych na
                    nowinki" krajów byłego bloku wschodniego, lecz są bardzo spóźnioną reakcją na
                    ospalstwo Unii, w wyniku którego jeśli chodzie o badania biotechnologiczne i
                    wdrażanie tych technologii jesteśmy pół wieku za amerykanami - co oznacza, że
                    stajemy się beneficjentem obcych technologii. I tu nie pomogą żadne napuszone
                    deklaracje o "strefach wolnych od GMO" bo takowe w obecnych czasach nie istnieją
                    - wystarczy popatrzeć skąd sprowadzamy soję, czy bawełnę. Innymi słowy - i tak
                    jest u nas GMO, a na dodatek płacimy za to obcemu kapitałowi.

                    Zamiast ulegać zacietrzewieniu z powodu GMO, proponowałbym wytoczyć wojnę
                    chociażby takiemu KFC, które akurat w naszym kraju nie przestrzega norm
                    dotyczących zawartości szkodliwych tłuszczów trans i tym samym naraża nas na
                    miażdżycę.
                    • Gość: Aga Re: Jeśli chodzi o "źródła" IP: *.tcl111.dsl.pol.co.uk 22.08.07, 00:02
                      Nikt nikomu nie każe chodzic do KFC a możliwosc sprawdzenia na
                      opakowaniu czy skladniki jedzenia ktore kupujemy w sklepie sa
                      genetycznie modyfikowane nadal pozostaje poboznym życzeniem. Kazdy
                      ma prawo miec wybor "niejedzienia" tego czego nie zna.
                      A soję i bawełnę owszem sprowadzamy gdyz w naszym klimacie nic by
                      nam sensownego nie wyrosło. Rozumiem że siedzisz w temacie i być
                      może bronisz swego miejsca pracy - Ale czy nie mialo by wiekszego
                      ekonomicznego sensu w epoce mody na ekologię wypromowanie naszego
                      kraju na kraj wolny od GMO w ktorym eksport bardzo dobrego polskiego
                      jedzenia napędzalby produkcję rolną i spozywczą? Dlaczego w dobie
                      wszechobecnego jak piszesz GMO nie pojsc pod prad? W UK panuje
                      szalenstwo na punkcie żarcia "organic" i ludzie wydaja kupę
                      funciaków na np 100 gramowe pudełeczko fasolki szparagowej
                      okraszonej takim wlasnie napisem. Ostatnio nawet widziałam
                      wódkę "organic"! Jakośc i smak zywności Polskiej to przepaść w
                      porównaniu z żywnością zachodnioeuropejską. Tworzy to doskonałe
                      możliwości kreowania wizerunku naturalnego, dobrego jedzenia,
                      wspaniałej przyrody i nieco innych wartości niz w krajach zachodnich
                      a tym samym i robienia na tej "inności" pieniędzy.
                      • critic Re: Jeśli chodzi o "źródła" 22.08.07, 13:53
                        Pracujesz dla Kaczyńskiego? On ciągle idzie pod prąd;)

                        > Nikt nikomu nie każe chodzic do KFC

                        Tak samo nikt nie każe ci spożywać GMO. Nie masz racji, pisząc, że oznakowanie
                        GMO to "pobożne życzenie" - już od kilku lat obowiązują u nas (zresztą tak jak w
                        całej UE) przepisy nakładające obowiązek oznakowywania produktów mających
                        jakikolwiek związek z GMO (nawet jeżeli jest to cukier z modyfikowanych
                        genetycznie buraków - kompletny idiotyzm bo to ta sama sacharoza).

                        > W UK panuje
                        > szalenstwo na punkcie żarcia "organic" i ludzie wydaja kupę
                        > funciaków na np 100 gramowe pudełeczko fasolki szparagowej
                        > okraszonej takim wlasnie napisem.

                        > Rozumiem że siedzisz w temacie i być
                        > może bronisz swego miejsca pracy

                        Nie pracuję z GMO, ale odebrałem wykształcenie biologiczne, dzięki któremu mam
                        obiektywne spojrzenie na GMO.

                        Bo niby taka żywność jest lepsza? Nie, jest po prostu lepiej promowana. Niestety
                        naukowcy nigdy nie radzili sobie z PRem.

                        > Ale czy nie mialo by wiekszego
                        > ekonomicznego sensu w epoce mody na ekologię wypromowanie naszego
                        > kraju na kraj wolny od GMO

                        A niby jak chcesz zrobić nasz kraj wolny od GMO skoro i tak musimy sprowadzać
                        takie rzeczy jak soja czy bawełna?
                        Poza tym zwróć uwagę na jeszcze jeden fakt, o którym przeciwnicy GMO często
                        zapominają. GMO to nie tylko żywność, to głównie leki. 90 % insuliny jaką
                        obecnie podaje się chorym na cukrzycę nie pochodzi od świnek lecz z genetycznie
                        modyfikowanych bakterii, którym wklonowano ludzki gen insuliny. Czy w swojej
                        batalii przeciw GMO chcecie pozbawić chorych tego leku (na marginesie jeszcze
                        dodam, że ta insulina jest o wiele lepsza od zwierzęcej bo nie powoduje reakcji
                        uczuleniowych - zaprzestanie jej używania byłoby cofnięciem się medycyny o 50
                        lat). Bo skoro Polska miałaby być wolna od GMO, to przecież nie może być żadnego
                        GMO.

                        By the way, czemu by nie pójść jeszcze dalej, skoro jak piszesz mamy modę na
                        "ekologię": pozbądźmy się samochodów (zanieczyszczają atmosferę), zlikwidujmy
                        fabryki i elektrownie (też zanieczyszczają atmosferę), pozbądźmy się całego
                        przemysłu (po co nam on) i zróbmy z Polski skansen a'la Ogród Edeński.
          • critic Re: Czytelnicy nie rozróżniają "krzyżówki" od "GM 21.08.07, 22:25
            > - To "odpowiednie rozciagnięcie sie w czasie mutacji z nowym genem"
            > o której mówisz, szło by w parze z naturalnym przystosowywaniem sie
            > środowiska do tych zmian, w przypadku wprowadzenia GMO do srodowiska
            > to ostatnie nie ma szans na zbalansowanie takiej zmiany.

            A niby masowe wymierania 90 % gatunków, jakie miały miejsce w prehistorii dawały
            środowisku czas na "naturalne przystosowanie się do zmian"? Oczywiście, że nie.
            Biadolenie na temat jak to GMO może strasznie zniszczyć środowisko jest
            porównywalne do ciągłego zamartwiania się ekologów o to, że giną gatunki - tylko
            że one ciągle wymierały.

            > racji - owszem wytworzyła by się "nowa równowaga" w której
            > dominującą rolę odgrywały by nowe, zmutowane gatunki które wyparły
            > te naturalne.

            Nawet jeśli by do tego doszło, to jest to po prostu dobór naturalny. Ale nie
            dojdzie, ponieważ GMO z założenia są produktami przeznaczonymi do uprawy/hodowli
            (i wbrew temu co twierdzisz większość jest sterylna). Aby wyprzeć gatunki
            niemodyfikowane z ich naturalnego środowiska musiałyby dysponować czymś, co w
            tym właśnie środowisku dałoby im przewagę. Więc powiedz mi proszę, jaką przewagę
            ma niby mieć (cały czas zaznaczam: w środowisku naturalnym) roślina, której
            wklonowano gen odporności na herbicyd uniwersalny? Odpowiedź jest oczywista:
            żadną, a nawet więcej: ekspresja genu oporności wiąże się z dodatkowym wydatkiem
            energetycznym dla rośliny, zatem w środowisku naturalnym, gdzie tego herbicydu
            brak taka roślina przegra wyścig z niemodyfikowanymi.
            • Gość: Aga Re: Czytelnicy nie rozróżniają "krzyżówki" od "GM IP: *.tcl111.dsl.pol.co.uk 21.08.07, 23:31
              Oprócz tego ze taki gen odpornosci na herbicyd uniwersalny
              przeniesie sie np z rzepaku na gorczycę (co juz mialo miejsce w UK,
              dajac osobniki plenne) i skutecznie zatruwajac zycie rolnikom - to
              taka roslina nie bedzie miala zadnej przewagii;-)
              Nie wiem jak Ty ale ja nie mam ochoty obserwowac
              jakiegokolwiek "wymierania". Owszem gatunki ciagle wymieraly i
              wymierac bedą, tak samo jak beda powstawac nowe gatunki jednak
              tendencja do wymierania wzrasta i obejmuje coraz większą ilość
              gatunkow. Nie o to jednak chodzi, nie zakładam katastrofy na skalę
              wymierania kredowego czy plejstoceńskiego ale same
              obecne "genetyczne" trendy w rolnictwie tworzace wyspecjalizowane
              monokultury doprowadzily do znacznego zubozenia flory i fauny
              terenow upraw. Z reszta wszyscy doskonale wiemy ze na odpornosci na
              herbicydy sie nie zakonczy a sterylnosc taich upraw mimo wszystko
              nie jest jeszcze ogolnoswiatowym standardem.
              • critic Re: Czytelnicy nie rozróżniają "krzyżówki" od "GM 22.08.07, 00:05
                > Oprócz tego ze taki gen odpornosci na herbicyd uniwersalny
                > przeniesie sie np z rzepaku na gorczycę (co juz mialo miejsce w UK,
                > dajac osobniki plenne)

                Ciekawe, czemu nie było o tym w "Nature"...

                Tak się składa, że wbrew temu co mówisz obecne genetyczne trendy w rolnictwie
                przyczyniają się do mniejszego zanieczyszczenia środowiska - chociażby dzięki
                oporności na herbicyd zmniejsza się ilość substancji szkodnikobójczych jakie
                trzeba użyć w celu ochrony roślin.
      • Gość: januszr Re: Czytelnicy nie rozróżniają "krzyżówki" od "GM IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.08.07, 21:18
        W jaki sposób odrózniasz matody naturalne od sztucznych?. Przecież ów gen
        wzrostu też jest naturalny, człowiek go nie stworzył. Poza tym to tylko gen
        czyli przepis na stworzenie białka. Samo białko tworzy się w sposób w 100%
        naturalny, nikt go nie syntetyzuje.
        • Gość: Aga Re: Czytelnicy nie rozróżniają "krzyżówki" od "GM IP: *.tcl111.dsl.pol.co.uk 21.08.07, 21:30
          Idąc Twoim tokiem rozumowania WSZYSTKO na swiecie jest naturalne
          gdyz składniki wszystkich tworzyw sztucznych, toksyn, środków
          chemicznych w swej najprostszej postaci gdzies naturalnie wystepują.
          Ale nie w tym rzecz... W jaki sposob odrozniam metody naturalne od
          sztucznych? Łopatologicznie: Karp w zyciu nie bedzie sie bzykał z
          czlowiekiem i takiego genu wzrostu sie nie nabawi chocby bardzo
          chcial. Naturalne sa jedynie krzyzowki czyli wymiana materialu
          genetycznego miedzy osobnikami TEGO SAMEGO GATUNKU.
          • Gość: antyterrorysta Re: Czytelnicy nie rozróżniają "krzyżówki" od "GM IP: *.gprsbal.plusgsm.pl 21.08.07, 21:37
            I dlatego nie ma mułów na forum, tylko osły. Polscy rolnicy nie uprawiają też
            pszenżyta.
          • Gość: januszr Re: Czytelnicy nie rozróżniają "krzyżówki" od "GM IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.08.07, 21:56
            Rozumiem, naturalne to takie, które z bzykania się mają potomstwo. Zatem
            wywalamy z menu wszystkie rośliny rozmnażane metodą szczepienia bo oczywiście
            prawie żadna z obecnych roślin hodowlanych z bzykania nie narodzi odmiany
            szlachetnej lecz dziczkę. Szlachetne niestety są bezpłodne. Wywalamy prawie
            wszystkie owoce i olewamy kwalifikowany materiał siewny. Ze zbóż nie wyrośnie
            wysokiej jakości produkt, że o sadzeniakach nie wspomnę. Bzykanie jako metoda
            rozmnażania w rolnictwie, już dzisiaj ma bardzo ograniczony zasięg. Poza tym
            czym jest bzykanie? Wymianą materiału genetycznego w sposób przypadkowy. Tak
            działa ewolucja, przypadkowo. Czy jest coś nagannego w tym, że przypadek
            zastąpimy świadomą ingerencją?
            • Gość: Obywatel X Re: Czytelnicy nie rozróżniają "krzyżówki" od "GM IP: *.chello.pl 21.08.07, 22:25
              Chociażby to że ta świadoma ingenerencja ma na celu opatentowanie
              czegoś co jest ogólnie dostepne abyś pośrednio człowieku za to
              płacił, tylko naiwny sadzi że strategia wielkich korporacji ma na
              celu ogólne dobro itd. Niby po co firmy wykładają ogromne pieniadze
              na te technologie? Kolejne pytanie czemu kraje afrykańskie tak się
              tego obawiają i nie chca tych roślin nawet za darmo?
              • critic Re: Czytelnicy nie rozróżniają "krzyżówki" od "GM 21.08.07, 22:36
                > Kolejne pytanie czemu kraje afrykańskie tak się
                > tego obawiają i nie chca tych roślin nawet za darmo?

                Czemu? Bo słuchają nawiedzonych ekologów i potem wydaje im się że od GMO wyrosną
                im świńskie ogonki.

                A dzieci jak głodowały tak głodują.
              • Gość: januszr Re: Czytelnicy nie rozróżniają "krzyżówki" od "GM IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.08.07, 23:00
                Gdyby było powszechnie dostępne zbędnym byłoby GMO. Dzisiaj też opłacamy
                instytuty naukowe za wyhodowanie nowych gatunków, używamy nowych odmian i jakoś
                nikt przeciw temu sie nie burzy. Poza tym genomy wszystkich ssaków nie róznią
                się znacząco. Materiał genetyczny jaki nosimy pochodzi od wszystkich naszych
                przodków począwszy od pierwszych kręgowców. Jedyną róznica w tym genowym
                śmietniku jest aktywnośc tych genów, niektóre są wyłączone. Oczywiście im wyżej
                w gałęzi rodowodu tym genów jest więcej ale jak wykazały badania ta nadwyzka
                jest znikoma. Od szympansa genetycznie różnimy się w ok 2% a świnia jest
                traktowana jako potencjalne źródło dawcy organów. To dlaczego kraje afrykańskie
                itd. mało mnie obchodzi. Wiem czego obawiają się nasi rolnicy. Już teraz maja
                problemy z opłacalnościa produkcji. Żywności jest za dużo przez co jest zbyt
                tania i są problemy z jej zbyciem. Przy plonach pszenicy np. 300q z ha ceny tak
                by spadły, że wiekszość małorolnych musiałby spakować manatki i zając się czymś
                pożytecznym.
            • Gość: Aga Re: Czytelnicy nie rozróżniają "krzyżówki" od "GM IP: *.tcl111.dsl.pol.co.uk 21.08.07, 22:25
              Nie poruszaliśmy tematu technik rozmnażania w rolnictwie ale
              potencjalnych mozliwosci mieszania sie transgenicznych upraw z
              naturalnymi gatunkami i tegoz efektów.
              A Czy jest cos nagannego w świadomej ingerencji? To zależy, jakie
              beda efekty - póki co trudno jest jednomyślnie okreslic np czy
              obecność amerykańskich sił w iraku jest kozystna czy nie bo jest na
              to za wczesnie. Tak samo wyglada sprawa z GMO, to świeży temat, a
              biotechnologia jest młodą dziedziną i za mało upłynęło czasu by
              jasno określić czy transgeniczne uprawy sa szkodliwe czy w pełni
              nieszkodliwe. Póki co udało sie udowodnic wiele wiążacych sie z tym
              REALNYCH zagrożen.
              Wiem jedno, jakakolwiek sztuczna ingerencja w naturale DNA to
              pierwszy kroczek do zabawy z genetyką na całego i nie zważywszy na
              skutki. Zawsze od czegoś się zaczyna. W Holandii legalizacja
              eutanazji wiele lat temu doprowadziła do tego ze obecny parlament
              debatuje nad obnizeniem wieku takiego "kandydata" do poniżej 12 lat.
              Dlatego zanim zaczniemy bawic sie w Pana Boga warto sie nad tym
              zastanowic.
              • Gość: Januszr Re: Czytelnicy nie rozróżniają "krzyżówki" od "GM IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.08.07, 23:18
                Nie ma się nad czym zastanawiać. Nigdy się jeszcze nie zdarzyło aby człowiek nie
                spróbował, chociażby to była bomba atomowa. Skoro metody genetyczne same nam się
                pchają w ręce na pewno będą wykorzystane. Odwlekanie tego momentu niczego nie
                załatwi. Należałoby się raczej zastanowić nie jak to odwlec bo to i tak
                nieuchronne lecz jak to zagospodarować. Wszak z energii atomowej można zrobić
                bombę ale można i elektrownię. Zatem należałoby zamiast zakazu nie bo nie
                obmyśleć metody dystrybucji, oznaczania, prawodawstwo, wdrażanie, patenty,
                ochrona gatunków rodzimych itd. itp. Trangeniki i tak przywędrują bez naszego
                udziału stamtąd gdzie zakazów brak
              • artek_kow Uprawy Transgeniczne 23.10.07, 12:45
                <a
                href="http://rolnicy.com/index.php?option=com_content&task=view&id=4000&Itemid=72">
                Uprawy Transgeniczne</a> w Hiszpanii się przyjęły, ciekawe czy dotrą do nas...
          • critic Idąc twoim tokiem rozumowania 21.08.07, 22:32
            grejpfruty są nienaturalne (i w ogóle be), bo to krzyżówka cytryny i pomarańczy.
      • critic Re: Czytelnicy nie rozróżniają "krzyżówki" od "GM 21.08.07, 22:30
        A grejpfruty lubisz?


        Grejpfrut to krzyżówka cytryny i pomarańcza - czyli jednak obce geny. A taki
        zdrowy owoc...
        • Gość: cc Re: Czytelnicy nie rozróżniają "krzyżówki" od "GM IP: *.chello.pl 21.08.07, 22:51
          I nektaryny są też pfujjj ;))
    • 123rbr Rząd przeciwko genetycznie zmodyfikowanym roślino 21.08.07, 20:35
      Ten (nie)rząd to stado wyjatkowych głupków.
    • Gość: eebi Rząd przeciwko genetycznie zmodyfikowanym roślino IP: *.xmission.com 21.08.07, 20:52
      BRAWO, BRAWO, BRAWO!!!!
      Wreszcie mądra decyzja rządu i rzeczywista ochrona Polski, jej środowiska
      naturalnego i interesu narodowego i samych Polaków.
      Mam nadzieję, że tej decyzji już rząd nie zmieni. Jedyna słuszna.
      • Gość: antyterrorysta Re: Rząd przeciwko genetycznie zmodyfikowanym roś IP: *.gprsbal.plusgsm.pl 21.08.07, 21:01
        Miejmy nadzieję, że działania lewackich agentów ekoterrorystycznych w rządzie
        (układ ciągle silny) spotkają się z odpowiednią reakcją największej potęgi
        świata i najważniejszego sojusznika Polski, czyli Stanów Zjednoczonych.

        Prezydent Bush podczas wizyty w Polsce w roku 2003 mówił pod Wawelem, nawiązując
        do działalności ekoterrorystycznej na Starym Kontynencie:

        "Mam nadzieję, że rządy europejskie zmienią swoją politykę, która zniechęca
        rolników z krajów rozwijających się do używania bezpiecznej biotechnologii,
        która mogłaby wyżywić ludność tych krajów."
    • hlbiotech gmo 21.08.07, 20:59
      Władze Indii zatwierdziły pierwsze w tym uprawy na szeroką skalę zmodyfikowanego
      genetycznie warzywa - bakłażana

      Fińska Unia Producentów Rolnych i Właścicieli Obszarów Leśnych (MTK) zaapelowała
      o prawo konsumentów do bycia informowanym na temat obecności GMO w produktach
      spożywczych.

      GMO

      ---

      Biotechnologia, GMO, komórki macierzyste, inżynieria genetyczna, klonowanie,
      bioetyka, biobiznes, badania kliniczne, biopaliwa, bioinnowacje, bionauka,
      biokariera...słowem, zawsze najnowsze wiadomości z biotechnologii i biologii
      molekularnej.

      BIOTECHNOLOG.net
    • Gość: januszr Rząd przeciwko genetycznie zmodyfikowanym roślino IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.08.07, 21:05
      "Zdaniem rządu negatywna opinia w sprawie GMO jest podzielana przez całe polskie
      społeczeństwo"
      To się nazywa manipulacja. Powołują się na zdanie społeczeństwa nawet go nie
      zapytawszy.
    • sofanes Re: Rząd przeciwko genetycznie zmodyfikowanym roś 21.08.07, 21:14
      A kogo obchodzi, ze wiekszosc ludzi jest przeciw...? Albo za...?
      Wiekszosc tej wiekszosci nie ma najmniejszego pojecia o tym, o czym
      sie wypowiada. To jest po prostu kretynskie - a jak wiekszosc
      sejmikow uchwali, ze nie lubi fasoli z Peru, to rzad bedzie walczyl
      o zakaz importu fasoli z Peru...?

      Co tam naukowcy, co tam UE, nasi rolnicy wiedza najlepiej, a rzad im
      przyklasnie. Boze.
    • Gość: zdrowie Rząd przeciwko genetycznie zmodyfikowanym roślino IP: *.eranet.pl 21.08.07, 21:39
      popieram rząd w tej decyzji nawet afryka się sprzeciwia w
      prowdzeniu unich roślin modyfkowanych zdrowie polakow przedewszystkim
    • Gość: Freja GMO to też sposób na biopiractwo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.08.07, 22:38
      Zmodyfikowane, opatentowane odmiany roślin przestają często być własnością ogółu
      a stają "wynalazcy". W USA jest taka paranoja, że rolnik nie może nawet
      zebranego ziarna przeznaczyć na siew, bo licencja mu tego zabrania i musi
      kupować nową partię.
    • firmland Re: Rząd przeciwko genetycznie zmodyfikowanym roś 21.08.07, 22:43
      i to mis ie podoba jest to jeden z nielicznych pomysłów jakie popieram

      pozdro
      • Gość: ja Re: Rząd przeciwko genetycznie zmodyfikowanym roś IP: *.aster.pl 22.08.07, 18:18
        Tak, nasze rolnictwo "ekologiczne" upadnie przez niskie plony i zarazy a my
        bedziemy importowac produkty rolne (GMO)z USA poprawiajac im bilans handlowy.
        • Gość: yossarian Re: Rząd przeciwko genetycznie zmodyfikowanym roś IP: 195.90.102.* 22.08.07, 18:55
          moj kolega(ktory ma sad jaboni) w ubieglym roku opryskal 18 razy swoje drzewa.
          czy jest to zdrowa zywnosc? moze jednak zastanowic sie czy nie lepiej uprawiac
          bardziej odpornych na choroby roslin zmodyfikowanych genetycznie. zdrowy
          rozsadek jest tu jak najbardziej potrzebny.
    • Gość: Bilbo Baggins Re: Rząd przeciwko genetycznie zmodyfikowanym roś IP: *.brutele.be 22.08.07, 14:03
      Chyba sie troszke pomylilo.

      Mnich byl z dzisiejszych Czech (kolo Jiczyna :) a w latach 20tych
      XIX wieku to byla Austria.

      Chlopak opracowal zasady przekazywania cech potomstwu znane dzisiaj
      pod nazwa Praw Mendla, lezacych u podstaw genetyki klasycznej. Zboza
      nie tykal, tylko groszek.

      pl.wikipedia.org/wiki/Grzegorz_Mendel

      I tutaj sie zgodze. Biorac pod uwage jego wbadania, to 100 proc
      upraw to rosliny GMO (tysiace lat doboru przez hodowcow).
    • Gość: yossarian Rząd przeciwko genetycznie zmodyfikowanym roślino IP: 195.90.102.* 22.08.07, 18:43
      to prawda, ze nie znamy skutkow dzialania roslin zmodyfikowanych genetycznie.
      nie wiemy czy beda szkodzic, czy przeciwnie. wiadomo jednak, ze jest na rynku
      wiele roslin nie modyfikowanych genetycznie lecz jedynie przemyslowo.z ktorych
      powstaje wodka i papierosy. o szkodliwosci owych nie trzeba nikomu przypominac.
      mimo tego nie sa zakazane , a wrecz przeciwnie. rzady wielu krajow nie szczedza
      sil i srodkow ,aby czerpac ze sprzedazy owych produktow jak najwieksze zyski.
      nie wierzmy wiec w szczere intencje rzadzacych, ze chca zadbac o zdrowie
      konsumentow.po prostu to kolejna medialna czyli dobrze sprzedajaca sie
      historyjka(ktora nic nie kosztuje), ze wladza robi COS DOBREGO zwlaszcza przed
      wyborami
    • arian3 Rząd przeciwko genetycznie zmodyfikowanym roślino 26.08.07, 17:41
      Bardzo mnie martwi fakt,że nasz Rząd ulega opiniom niezgodnych z
      nauką i przyczynia się w ten sposób do opinii Zachodu,że Polska
      pozostaje krajem coraz bardziej zacofanym.arian3
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka