Dzięki piratom software tanieje

IP: *.e-wro.net.pl 22.08.07, 08:33
miec np linuksa za darmo.
    • wesoly_siewca_pesymizmu Re: Dzięki piratom software tanieje 22.08.07, 08:36
      "Już 24 sierpnia na półki polskich sklepów trafi specjalna promocyjna partia
      pakietu biurowego Microsoft Office. Zapłacimy za nią niemal o 100 proc. mniej
      niż dziś - 199 zł."

      Matematyka nigdy nie była mocną stroną PAP.
      • junk92508 Kolejny niekompetenty artykul dla reklamodawcy ... 22.08.07, 13:34
        Kolejny niekompetentny artykul dla dobrego reklamodawcy ....

        Tanieje nie dzieki piratom - bo ci byli od samego poczatku Microsoftu - cala
        idea rozpowszechniania softu MS opierała sie i opiera sie na piratach. Gdyby MS
        chcial to dawno by sie przed piratami zabezpieczyl - ma ogromna przewage nad
        nimi w kasie i wiedzy o Windows.

        Tanieje bo Linuks i OpenOffice sa w koncu darmowa alternatywa.

        Wiec zamiast reklamowac tanie produkty Microsoftu i pisac o piratach to moze by
        napisac o prawdziwej przyczynie i alternatywie ?
    • Gość: Mika Re: Dzięki piratom software tanieje IP: 80.50.36.* 22.08.07, 08:47
      No właśnie.
      A poza tym to brakuje informacji, że MS Office jest tylko do wykorzystania w
      domu. To takie małe uzależnienie. :-)
      Użytkownik się przyzwyczai. A potem szkoły, urzędy itp. niech bulą pełną kasę.
      No i nie czarujmy się: nie o piractwo tutaj chodzi. Kiedyś było większe a ceny
      Microsoft miał (i ma - na wersję do wykorzystania komercyjnego) wysokie. Po
      prostu, MICROSOFT CZUJE NA KARKU ODDECH OpenOffice.org. :-)

      Czy ten tekst miał być reklamą?
      • artuditu.szczecin Re: Dzięki piratom software tanieje 22.08.07, 09:01
        >Na szczęście producenci software'u postanowili zareagować i zaczynają >obniżać
        ceny za oryginalne oprogramowanie.

        Na szczęście jest darmowy Linux z darmowym open office, darmowym Gimpem i co tam
        jeszcze chcecie :)
        • mazoorex Re: Dzięki piratom software tanieje 22.08.07, 09:18
          a propos gimpa. Tak sie składa ze jestem grafikiem. pracuje na pakiecie adobe. Gimp jest przy photoshopie jak maluch przy ferrari. więc jak sie mysli o powaznej robocie to trzeba zaimwestowac te kilka tysiaczków...niestety
      • mazoorex Re: Dzięki piratom software tanieje 22.08.07, 09:04
        problem polega na tym że open office jest jeszcze daleko w tyle za majkrosoftofskim officem. np magisterki nie podjąłbym się na nim pisać. gdyby była darmowa lub dużo tańsza konkurencja (na poziomie-oczywiście) dla Word'a, to z pewnością wiele osób by się przesiadło
        • Gość: rpbyc Re: Dzięki piratom software tanieje IP: *.89-161.tel.tkb.net.pl 22.08.07, 09:35
          Open Office wcale nie jest daleko w tyle za MS Officem. Po prostu ma inną filozofię obsługi, a jak ktoś się nauczył tej jedynie słusznej, z Microsoftu, to jasne że teraz musi włożyć trochę pracy.
          Jedyna wada jaką ja zauważyłem, to że jest w przypadku niektórych operacji wolniejszy od MSO - przynajmniej od MSO 2000, nie wiem jak jest z aktualnymi wersjami: czy są szybsze od starszych, czy też może wolniejsze ;-)
        • Gość: Dawid Oj! Farmazony Waść prawisz. IP: *.logireach.com 22.08.07, 09:53
          Na koniec projektu zawsze piszę obliczenia. Czasem 70 stron, czasem 250 stron.
          Porządna magisterka. :-) Z grafiką. Z wzorami, czasami takimi łamańcami na 1/4
          strony. Żaden problem. Ba! Dzisiaj nikt mnie nie namówi do skorzystania z
          zabaweczki do wstawiania wzorów, jaka jest w MSO.
          Powiem więcej: MS Office w wersji 2000 mam legalnego ale teraz leży w
          szufladzie. Dlaczego? Jak dokupywałem 2 stanowiska komputerowe do firmy i
          pomyślałem, że mam dokupić jeszcze dwa kolejne pakiety MSO to mnie portfel
          zaswędział. Jak kumpel z ciut większą firmą dokupywał 3 stanowiska to też się
          zastanowił.
          Cena była do przejścia, TYLKO PO CO?
          Wolę te pieniądze inaczej spożytkować.

          Jak z innymi zaprzyjaźnionymi firmami przesyłaliśmy sobie pliki to czasem ktoś
          dostał z Worda 97, czasem z 2003. I problem. I jakimś cudem nigdy po przesłaniu
          na ekranie tekst nie wyglądał, jak oryginał. No i dzisiaj przesyłamy sobie pliki
          *.ODT. :-)
          I zero problemu.

          Nie czarujmy się: MSO to tylko pakiet biurowy i jak najbardziej do zastąpienia.
          Prywatne firmy szybko korzystają z alternatywy jaką jest OpenOffice.org.

          Pozdrowienia.
          • mazoorex Re: Oj! Farmazony Waść prawisz. 22.08.07, 09:59
            hmmm...open office miałem w ręku kilka lat temu i nie byłem zachwycony, ale fakt-dziś może być ok, a ztego co piszesz jest ok. trzeba będzie spróbować.

            tylko jak to się ma z konwersją na pliki .doc? bo wielu ludzi i instytucji kożysta MSO. i tu może być problem.
            • Gość: Mika Re: Oj! Farmazony Waść prawisz. IP: 80.50.36.* 22.08.07, 11:46
              > tylko jak to się ma z konwersją na pliki .doc?

              Na pewno lepiej, niż w MS Office z konwersją na *.odt. :-)
              Co jest trochę dziwne, ponieważ format zapisu w odt jest jawny i do
              wykorzystania przez wszystkich. A MS ciągle ma problemy z wtyczką do ODT. A
              ponoć tacy fachowcy. :-)

              A na poważnie to jeszcze nikt się nie poskarżył gdy dostał ode mnie *.doc z OOo.
              Więcej uwag miałam, gdy wysyłałam *.doc z MSO 2000, gdy używałam takiego. A to
              tekst poprzesuwany, a to tabelki rozrzucone. a to marginesy czy co innego
              poprzestawiane bo ktoś miał np. inną drukarkę zainstalowaną (!) niż ja.

              Jak mi nie zależało na sprawieniu przyjemności natrętowi, bo np. nie był to
              wystawiony przeze mnie rachunek :-) , to wysyłałam bezczelnie *.odt i link do
              darmowego programu. Taka mała złośnica ze mnie. :-)

              A dzisiaj to w zasadzie wszystkim, którym muszę coś wysłać, wysyłam *.odt a oni
              do mnie też *.odt. Korespondencja jest pomiędzy prywatnymi firmami więc może
              dlatego nie ma problemu.

              Pozdrawiam,
              Mika.
              • junk92508 Znajomym firmom przesiasc sie na OO pomogla policj 22.08.07, 13:40

                Wizyta w jednej ze znajomych firm kilku smutnych panow domagajacych sie licencji
                radykalnie zmienila nastawienie do OO i Linuksa. :)

                Wiekszosc firmy chodzi na OO i Linuksie a tylko w sekretariacie jest jeden
                komputer z Windows i MS Office na wszelki wypadek ... na szczescie nie byl
                czesto potrzebny. :)
            • Gość: D. Re: Oj! Farmazony Waść prawisz. IP: *.globenet.org 22.08.07, 12:53
              A spróbuj, spróbuj.
              Proponuję na start wersję OOo z ux.pl. Od razu ze słownikiem.

              Dawno, dawno temu wersja z openoffice.pl była bez słownika i trzeba było go
              dograć. "Panie Jole" z sekretariatu mogło takie dogranie zablokować. :-) Ale
              może dzisiaj wersja z openoffice.pl też już jest ze słownikiem ortograficznym.
              Nie sprawdzałem.

              Kilka lat temu? To cała epoka.

              Ściągniesz 100MB i sam sprawdzisz konwersję.
              Według mnie nie ma najmniejszego problemu.
              Możesz sobie ustawić domyślny zapis wszystkich swoich dokumentów w formacie
              Word2003XML, Word6.0, Word95 lub Word97/2000/XP. Tylko po co? Format
              OpenDocument daje najmniejszy plik bo jest skompresowany i jest zawsze do odczytu.

              D.
    • firmland Re: Dzięki piratom software tanieje 22.08.07, 09:25
      tak jest gdyby nie to ze polowe pakietów office na komputerach w polsce jest pirackich to pewnei tez my nie obnizal cent do 199 zł
    • Gość: jan Tak 3mać - już nie ma wymówki że kogoś nie stać IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.08.07, 08:14
      Jeśli komuś, kogo stać jest na komputer, żal jest 200 zł na 3-stanowiskowy
      office domowy, to dla takiego kogoś ratunku już nie ma :) W tym układzie
      naprawdę wstyd byłoby mieć pirackiego Office.

      Microsoft w końcu zaczyna nas traktować tak, jak klientów za oceanem, którzy już
      od dawien dawna mogli kupować promocyjne pakiety.
      • Gość: DK Pytanie tylko: Po co? IP: *.stugs.com 23.08.07, 10:07
        Taka wymówka dla piratów, że drogi, już od dawna jest nieaktualna.
        Jak ktoś piraci to z własnej głupoty chyba tylko.
        Wstyd i hańba! I jeszcze raz głupota.

        Inna sprawa czy jest sens wydawać choćby te 2 stówki.

        Mnie stać. :-) Na komercyjnego MSO.
        Mam na kompie, między innymi, oryginalnego ADT (kuuupa sianka) z nakładka do
        stali proSteel3D (niemała kupka) i Robota Millennium, takiego full wypas z
        mnóstwem opcji (olbrzymia kupa sianka - samochodzik osobowy). I mam kupionego MS
        Office. Ale jak ktoś już tu napisał, mój też leży w szufladzie. :-)
        Dlaczego? A dlatego, że bezsensem było kupować przy kolejnych komputerach do
        każdego MS Office. XP owszem (strzeż mnie Panie Boże przed Vistą!), ale nie MSO.

        Jak każdy mam swoje zachcianki i lubię je zaspokajać. :-)
        Wolę zaoszczędzone pieniądze wydać na moje przyjemności niż na przyjemności
        panów z MS czy innej firmy. W moim wypadku to były 2 średnie krajowe, które
        zostały w mojej kieszeni. :-)

        A poza tym biura, z którymi współpracowałem, przeszły już na odt i ods i ja też
        musiałem się dostosować.

        Już chyba drugi rok mija, jak przesiadłem sie na OOo.
        Open Office sprawuje się znakomicie. Nie jest to tylko moje zdanie.
        Jeśli ktoś twierdzi, że OOo nie nadaje sie do pracy to delikatnie odpowiem, że
        ten ktoś nie wie o czym mówi.

        Jak ktoś chce kupić MSO do domu za 199zł to może.
        Pytanie: "Tylko po co?"

        DK.


Pełna wersja