Dodaj do ulubionych

Kosciol Katolicki o bezrobociu

IP: 140.159.68.* 29.07.03, 06:10
Moje dumania nad bezrobociem
Dlaczego bezrobocie? Dlaczego tyle ludzi bez kawałka chleba? Zaglądam do
różnych czasopism. Różni różne dostrzegają powody: "Zanadto po pańsku
zabraliśmy się do życia w wolnej Polsce, kiedyśmy naprawdę dziadami". "Za
dużo wieców, a za mało pracy". "Za wiele partii, za mało miłości do
Ojczyzny"."Za częste i za grube kradzieże grosza publicznego"."Za mało
organizacji pracy". "Brak warsztatów przemysłu wedle doskonalszych
konstrukcji dla tańszej i obfitszej produkcji". "Brak planu w wywozie
produktów i surowców" itd, itd.

A tymczasem po miastach i wioskach rozbrzmiewają muzyki, leje się likier,
wino i wódka, tańczą, hulają, bawią się, a obfite żniwo zbiera duch
nieczystości. Po ulicach zaś miast i stolicy kręcą się ludzie bezwstydnie
ogłaszający broszury o świńskich tytułach, a gorszej jeszcze treści. Broszury
te przechodzą z rąk do rąk i trafiają do najbardziej oddzielonej od świata
chatki, szerząc zgniliznę w umysłach i sercach młodzieży. Gdy zaś warszawski
magistrat wreszcie otworzył nieco oczy i postanowił przecież jakoś zaradzić,
namiętnie wystąpili przeciw niemu radni - żydzi. Więc im na tym zależy?..

Gdzie jest pierwsza przyczyna, ta przyczyna przyczyn naszego kryzysu?

To brak uczciwości. Brak wypełniania obowiązków względem Boga, siebie i
bliźniego. Niechaj dzisiaj wszyscy bez wyjątku odprawią szczerą spowiedź i
zaczną prawdziwie po katolicku żyć, natychmiast szybko podźwignie się
Ojczyzna, uzdrowią finanse, zawrze rzetelna praca.

Cóż, kiedy każdy z nas nieraz doświadczył, że dziś postanawia się z jakiej
wady poprawić, a jutro, jeżeli nawet nie tego samego dnia, już znowu w nią
wpada. Czyż więc opuścić ręce i powiedzieć: nie możemy? Przenigdy, to byłoby
subtelną, wyrafinowaną pychą.

Czyż Pośredniczka łask Bożych nie jest Polski Królową?

Czyż Ona nie potrafi albo nie pragnie nam dopomóc?

Tak, Ona, Niepokalana, musi zawładnąć naprawdę całą Polską, Ona musi być
przedmiotem tkliwej miłości każdego, a zwłaszcza młodzieńczego serca, Ona
musi być w Sejmie, Ona w Senacie. Ona, Niepokalana Królowa, ma wskazywać nam
drogę, Ona krzepić siły. - My chcemy, by rządziła w Polsce i poza Polską -
Niepokalana.

Któż nie wytęży wszystkich sił, by przyspieszyć tę chwilę?

A jak?

W pokornej, miłosnej, a ufnej modlitwie powie sama Ona, co mamy czynić i sama
pokieruje. Módlmy się tylko i pozwólmy się Jej prowadzić.

"Rycerz Niepokalanej" 5 (1926) 73-74

Tytul Św.Maksymilian Maria Kolbe o masonerii i Żydach
Autor Dr Stanisław Krajski
Miejsce wydania Krzeszowice
Wydano w roku 2001
ISBN 83-88020-67-6
Wydawnictwo Dom Wydawniczy "Ostoja"
Adres wydawnictwa 32-065 Krzeszowice
ul. Targowa 29/12
Tel: (+48 12) 292 72 93
Fax: (+48 12) 292 72 93
Adres wydawnictwa w internecie www.ostoja.m.pl/
Email ostoja@m.pl
Elektroniczna wersja ksiazki www.iyp.org/3books/
www.iyp.org/polish/history/antypolonizmy/ksiazki_50.html
Obserwuj wątek
    • troll.krasnolud jaka jest prawda? 29.07.03, 07:38
      masoni spod znaku sloneczka (np. telewizja Polsat) nie pozwalaja budowac nowych
      kosciolow i klasztorow, tworzyc nowych parafii pelnych owieczek i barankow
      bozych gotowych do strzyzenia przez pasterzy, ludzie nie chcom pracowac bo
      szejtan podpowiedzial im, zeby nie dawali na tace ani ofiary co laska za
      sakramenta nie dawali. wogole te ludzie to sie jakos kiepsko modlom albo nie
      modlom sie o dobrobyt kosciola albo modla sie o co innego dla siebie, egoisty
      cholerne, zamiast pracowac, zarabiac i przynosic do kosciola te mamone
      diabelskom co jest zrodlem wszelkiego zla na swiecie i wystepku wszetecznego
      siedliskiem.
      za duzo procesji, pielgrzymek a za malo roboty, no bo jak sie tylko wloczom i
      dreptajom i spiewajom po proznicy zamiast pracowac to jak ma byc dobrobyt? kto
      ten dobrobyt ma dac? jak ludziki widzom, ze pan bog nie pracuje i jego firma
      tez nie pracuje a dobrze sie im zyje, to po co majom pracowac? samo z nieba
      poleci, nie? chyba tylko ptasie gowna z nieba leco. lepiej lazic po ulicach i
      nosic totemy i obrazki durnych swietych a nie pracowac.
      jasne, to wszystko zydzi i masoni, i inne elementy. a puknijze sie porzadnie w
      leb gosciu i odwal sie od zydow, bo one przynajmniej jak cos robia to sa efekty
      a ty i tacy jak ty pieniacze z lpr-u (wiesz jak sie czyta ten skrot? ludzie
      pozbawieni rozumu) to tylko umiecie narzekac i jojczec bo jestescie
      nieudacznikami. jeczeliscie przed referendum i zobaczcie jak was ludzie
      sluchaja!!!

      > Niechaj dzisiaj wszyscy bez wyjątku odprawią szczerą spowiedź i
      > zaczną prawdziwie po katolicku żyć,
      a my ateisci tez? a ludzie innej wiary tez???czlowieku jestes chory umyslowo,
      odwiedz dobrego psychiatre

      > Tak, Ona, Niepokalana, musi zawładnąć naprawdę całą Polską, Ona musi być
      > przedmiotem tkliwej miłości każdego, a zwłaszcza młodzieńczego serca, Ona
      > musi być w Sejmie, Ona w Senacie. Ona, Niepokalana Królowa, ma wskazywać nam
      > drogę, Ona krzepić siły. - My chcemy, by rządziła w Polsce i poza Polską -
      > Niepokalana.
      gosciu jednak jestes wariatem. trzeba cie izolowac, zebys nie szkodzil
      spoleczenstwu gloszac zabobony o jakiejs tam niepokalanej krolowej. w polsce
      rzadza juz klerkowie i widac efekty.
      > Któż nie wytęży wszystkich sił, by przyspieszyć tę chwilę?
      Ja i ludzi podobni do mnie. zrobimy wszystko zeby was izolowac.

      • Gość: M. Kolbe Re: jaka jest prawda? IP: 140.159.68.* 29.07.03, 07:58
        "Biedni" Żydzi
        Bóg zawsze jest - w przeszłości, teraźniejszości i przyszłości. W czasie
        powołał do bytu z niczego istoty duchowe, obdarzone rozumem i wolną wolą. Jako
        takie, dobrowolnie miały sobie wyznaczyć przyszłość - odbyć próbę wierności.
        Część, choć stworzenia, nicość sama z siebie, sobie przypisuje to, czym jest i
        chce się stać równą Bogu własnymi siłami. Grzeszy pychą. W tejże chwili spotyka
        ją zasłużona kara - odrzucenie. Wiernych zaś, pokornie wyznających prawdę, że
        od Boga mają to, czym są i co mogą i przez Niego tylko, jako źródło bytu, mogą
        coraz bardziej Go poznawać, kochać posiadać i tak coraz bardziej (o ile się tak
        wyrazić można) się ubóstwiać, Bóg uszczęśliwił w sobie, w niebie.

        I stworzył Bóg też istotę cielesną, i jej dał duszę obdarzoną rozumem i wolną
        wolą. I tej dał czas próby. Duch pyszny, z dopuszczenia Bożego, zazdroszcząc
        szczęścia tej istocie, podsuwa jej, by "stała się jako Bóg" własnymi siłami.
        Człowiek daje się zwieść, żądza pychy rodzi nieposłuszeństwo. Rozum jednak
        ludzki, to już nie jasność poznawcza ducha, więc i wina mniejsza. Pan Bóg zatem
        nie wymierza kary wiecznej, ale skazuje na cierpienia i śmierć.

        Któż jednak zdoła zadośćuczynić Bożej sprawiedliwości? Wielkość obrazy mierzy
        się godnością obrażonego, którym jest nieskończony Bóg. Żadna więc istota
        skończona, anie wszystkie razem nie są w stanie dać zadośćuczynienia
        nieskończonego. Bóg, i tylko nieskończony Bóg, może nieskończenie
        zadośćuczynić.

        I dzieje się rzecz niepojęta. Bóg zniża się do stworzenia, staje się
        człowiekiem, by go odkupić i nauczyć pokory, cichości, posłuszeństwa, prawdy.
        By go zaś ludzie rozpoznać mogli, wybiera człowieka, Abrahama, którego ród
        szczególną opieką otacza, by nie zatracił wiary w prawdziwego Boga, wzbudza w
        nim proroków, którzy podali czas Jego przyjścia, miejsce i szczegóły z życia,
        śmierci i zmartwychwstania.

        Przyszedł w ubogiej stajence, zamieszkał w ubogim domku, przez 30 lat był
        posłusznym w pokorze, uczył, jak żyć, miłościwie przygarniał pokutujących
        grzeszników, gromił obłudnych faryzeuszów, a wreszcie zawisł na drzewie Krzyża
        spełniając proroctwa. Człowiek odkupiony.

        Chrystus Pan zmartwychwstaje, zakłada swój Kościół na opoce - Piotrze i
        obiecuje, że bramy piekielne nie przemogą go.

        Część narodu żydowskiego uznała w Nim Mesjasza, inni, a zwłaszcza pyszni
        faryzeusze, nie chcieli Go uznać, prześladowali Jego wyznawców i potworzyli
        mnóstwo przepisów nakazujących żydom prześladowanie chrześcijan. Przepisy te
        połączone z opowiadaniami poprzednich rabinów zebrał w r. 80 po Chrystusie
        rabbi Johanan ben Sakai, a ostatecznie wykończył około 200 r. rabbi Jehuda
        Hannasi i tak powstała Miszna. Późniejsi rabini znowu wiele dodali do Miszny,
        tak że około r. 500 rabbi Achai ben Huna mógł już z tych dodatków sklecić
        osobną księgę tzw., Gemara.. Miszna i Gemara tworzą razem Talmud. W Talmudzie
        nazywają owi rabini chrześcijan bałwochwalcami, gorszymi od Turków,
        mężobójcami, rozpustnikami nieczystymi, gnojem, zwierzętami w ludzkiej postaci,
        gorszymi od zwierząt, synami diabła, itd. Księży nazywają "kamarim", tj.,
        wróżbiarzami, i "gałachim", tj., z ogoloną głową, a szczególnie zaś nie cierpią
        dusz Bogu poświęconych w klasztorze.

        Kościół zowią zamiast "Bejs tefila", tj., dom modlitwy, "bejs tifla", tj., dom
        głupstw, paskudztwa.
        Obrazki, medaliki, różańce itd., zowią "ełyłym", co znaczy "bałwany".
        Niedziele i święta przezywają w Talmudzie "jom ejd" tj., dniami zatracenia.

        Uczą też, że żydowi wolno oszukać, okraść chrześcijanina, bo "wszystkie
        majętności gojów są jako pustynia, kto je pierwszy zajmie, ten jest ich panem".

        Tak więc księgę zawierającą 12 grubych tomów i dyszącą nienawiścią ku
        Chrystusowi Panu i chrześcijanom wtłacza się w głowy, że to księga święta,
        ważniejsza od Pisma św., tak że nawet sam Pan Bóg uczy się Talmudu i radzi się
        uczonych w Talmudzie rabinów.

        Nic więc dziwnego, że ani przeciętny żyd, ani rabin nie ma zazwyczaj pojęcia o
        religii Chrystusowej, karmiony jedynie nienawiścią ku swemu Odkupicielowi,
        zakopany w sprawach doczesnych, goniący za złotem i władzą, nie przypuszcza
        nawet, ile pokoju i szczęścia daje jeszcze na tej ziemi wierna, gorliwa i
        wspaniałomyślna miłość Ukrzyżowanego, jak ona przewyższa wszystkie "szczęścia"
        zmysłowe czy umysłowe, które daje nędzny świat.

        Niedawno temu spotkałem się w pociągu z młodym, może 18-letnim żydem. Potoczyła
        się rozmowa o szczęściu. Wyznał szczerze, że pieniądze i bogactwa szczęścia nie
        dają, ani też nie można go znaleźć w przyjemnościach zmysłowych. Gdy jednak
        żądny poznania prawdziwego źródła szczęścia coraz dalej rozmawiał, nagle dał
        się słyszeć z drugiego przedziału głos starszego żyda z upomnieniem, by się tak
        daleko nie zapuszczał.

        Rozżalony takim przeszkadzaniem w dojściu do prawdy, zwrócił się do owego żyda
        z żądaniem: "To wy mnie powiedzcie, jak się rzecz ma". A gdy ten nie miał na to
        odpowiedzi, nie mógł się powstrzymać od kilku ostrzejszych słów wymówki. - Są
        więc między żydami tacy, którzy szukają prawdy, tak między pospolitym tłumem,
        jak i między rabinami. Często się też zdarza, że szczere poszukiwania, poparte
        gorącymi modlitwami, przy życiu czystym doprowadzają do poznania prawdy - do
        nawrócenia.

        Głośne było na cały świat nawrócenie zapalczywego żyda Ratisbonne'a po
        otrzymaniu Cudowenego Medalika, a zakon który on potem założył, wielu z jego z
        jego współziomków obmył wodą Chrztu świętego.

        Nie zapomnę też nigdy prośby nawróconego żyda, głośnego muzyka we Włoszech
        północnych, a potem zakonnika, franciszkanina, o. Emilio Norsy.

        W Rzymie po poznałem. Bardzo kochał Niepokalaną. W ostatniej chorobie trzymał
        zawsze obrazek Niepokalanej na stoliku i często go całował. Gdy mu mówiono, że
        teraz w chwilach samotnych będzie mu przychodziło natchnienie muzyczne do
        pisania utworów, wskazywał na obraz Matki Bożej wiszący przed nim na ścianie,
        mówiąc: "Stąd mi przyjdzie natchnienie". Otóż ten gorący czciciel Niepokalanej,
        żyd, kapłan zakonu OO, Franciszkanów prosił mnie, bym się łączył z jego
        intencjami przy odprawianiu Mszy św. (czując chwilowe polepszenie myślał, że
        zdoła jeszcze 3 dni Mszę św. Odprawiać). Intencje były następujące: 1) Za Ojca
        św., 2) o pokój światowy, i 3) o nawrócenie żydów.

        Czyniąc zadość życzeniu śp. o Norsy proszę też i Was Szanowni Czytelnicy o
        modlitwę do Niepokalanej "o nawrócenie żydów" tego "najnieszczęśliwszego z
        narodów", jak zwykł mawiać o. Norsa, bo zakopanego w rzeczach ziemskich i
        przemijających. A więc:

        1. Niechaj każdy z członków i każda z członkiń Milicji uważnie, na gorąco co
        dzień odmawia nasz akt strzelisty: "O Maryjo bez grzechu poczęta, módl się za
        nami, którzy się do Ciebie uciekamy i za wszystkimi, którzy się do Ciebie nie
        uciekają , a zwłaszcza za masonami" , bo masoni to nic innego jak tylko
        zorganizowana klika fanatycznych żydów, dążących nieopatrznie do zniszczenia
        Kościoła Katolickiego, któremu nam Bóg Człowiek zapewnił, że bramy piekielne
        nie zwyciężą go. Biedni, szaleni uderzają głową o skałę.

        2. Gdy ktoś z nas napotka żyda, niechaj westchnie o jego nawrócenie do
        Niepokalanej, chociażby tylko myślą, np. "Jezus Maryja", a gdy się zdarzy
        napotkać rabina, który ma większą odpowiedzialność, bo za siebie i za tych,
        których prowadzi, rachunek przed Bogiem zdać musi, wypada więcej modlitwy
        ofiarować, chociażby "Zdrowaś Maryjo".

        3. Pamiętajmy, że za każdego, bez względu na różnice narodowości, umarł Pan
        Jezus i że każdy, a więc i każdy żyd, jest niewdzięcznym, ale jednak dzieckiem
        naszej Matki wspólnej w niebie. Modlitwą (a zwłaszcza odmawianiem różańca św.),
        umartwieniem (wzroku, słuchu, smaku, woli), dobrym przykładem, a jeżeli
        roztropność na to pozwala, to i zbawiennymi rozmowami, a przede wszystkim
        roztropnym szerzeniem Medalika Cudownego, nawet wśród zbłąkanych synów Izraela,
        • Gość: M. Kolbe Re: jaka jest prawda? IP: 140.159.68.* 29.07.03, 07:59
          1. Niechaj każdy z członków i każda z członkiń Milicji uważnie, na gorąco co
          dzień odmawia nasz akt strzelisty: "O Maryjo bez grzechu poczęta, módl się za
          nami, którzy się do Ciebie uciekamy i za wszystkimi, którzy się do Ciebie nie
          uciekają , a zwłaszcza za masonami" , bo masoni to nic innego jak tylko
          zorganizowana klika fanatycznych żydów, dążących nieopatrznie do zniszczenia
          Kościoła Katolickiego, któremu nam Bóg Człowiek zapewnił, że bramy piekielne
          nie zwyciężą go. Biedni, szaleni uderzają głową o skałę.

          2. Gdy ktoś z nas napotka żyda, niechaj westchnie o jego nawrócenie do
          Niepokalanej, chociażby tylko myślą, np. "Jezus Maryja", a gdy się zdarzy
          napotkać rabina, który ma większą odpowiedzialność, bo za siebie i za tych,
          których prowadzi, rachunek przed Bogiem zdać musi, wypada więcej modlitwy
          ofiarować, chociażby "Zdrowaś Maryjo".

          3. Pamiętajmy, że za każdego, bez względu na różnice narodowości, umarł Pan
          Jezus i że każdy, a więc i każdy żyd, jest niewdzięcznym, ale jednak dzieckiem
          naszej Matki wspólnej w niebie. Modlitwą (a zwłaszcza odmawianiem różańca św.),
          umartwieniem (wzroku, słuchu, smaku, woli), dobrym przykładem, a jeżeli
          roztropność na to pozwala, to i zbawiennymi rozmowami, a przede wszystkim
          roztropnym szerzeniem Medalika Cudownego, nawet wśród zbłąkanych synów Izraela,
          starajmy się doprowadzić ich do poznania prawdy i osiągnięcia prawdziwego
          pokoju i szczęścia przez oddanie się bezgranicznie nasze wspólnej Pani i
          Królowej, a przez nią Przenajświętszemu, miłością dla każdej duszy pałającemu,
          Sercu Boga Zbawcy.

          4. Niechaj każdy (każda) dla okazania miłości ku Niepokalanej postara się, o
          ile tylko bystrość umysłu, spryt, siła woli i gorliwość pozwoli, aby "Rycerz
          Niepokalanej" już obecny numer styczniowy, dotarł wszędzie, chociażby nawet do
          niekatolików, żydów, o ile jest nadzieja, że z niego korzystać będą.

          Niech każdy (każda) nie opuści ani jednego ze swoich krewnych, przyjaciół
          znajomych i teraźniejszych, i dawniejszych, w kraju, i za granicą. Niech
          wszystkich zachęci albo listownie westchnąwszy przedtem o błogosławieństwo do
          Niepokalanej, bo od Niej zależy cały owoc usiłowań, by Jej "Rycerza" sobie
          zaprenumerowali, albo przynajmniej prześle ich adresy, byśmy im numerem
          okazowym służyć mogli.

          Nasz cel jest jasny:

          Niepokalana, Królowa nieba, musi być i to jak najprędzej uznaną za Królową
          wszystkich ludzi i każdej duszy z osobna w Polsce i poza jej granicami na
          obydwu półkulach. Od tego, śmiemy twierdzić, zależy pokój i szczęście
          poszczególnych osób, rodzin, narodów, ludzkości.

          Od dziś więc, bez wytchnienia, wszyscy, całą swą ufność położywszy nie w
          złocie, ani w pysznej zarozumiałości, jak biedni masoni, ale, i to jedynie, w
          Niepokalanej, wszechmocnej potęgą Boskiego Syna, ofiarujmy czynem (modlitwą,
          umartwianiem i pracą) samych siebie "bez żadnego zastrzeżenia" Niepokalanej, by
          stać się narzędziem w Jej ręku do szerzenia w duszach wszystkich Jej
          królowania. Dołóżmy wszelkich sił, by Ona przez swego "Rycerza" i swój medalik
          zdobyła świat.

          Jak słodko będzie nam w ostatniej godzinie , gdy wspomnimy na pracę cierpienie
          upokorzenia poniesione dla Niej i że ich było wiele - jak najwięcej

          "Rycerz Niepokalanej" 5 (1926) 2-7.
          www.iyp.org/polish/history/antypolonizmy/ksiazki_50.html
          • mr_watchman Re: jaka jest prawda? 29.07.03, 09:01
            Gość portalu: M. Kolbe napisał(a):

            > Nasz cel jest jasny:
            >
            > Niepokalana, Królowa nieba, musi być i to jak najprędzej uznaną za Królową
            > wszystkich ludzi i każdej duszy z osobna w Polsce i poza jej granicami na
            > obydwu półkulach.

            W Polsce bardziej by jej pasowała funkcja burdelmamy.

            > Od tego, śmiemy twierdzić, zależy pokój i szczęście poszczególnych osób,
            > rodzin, narodów, ludzkości.

            Tak, tak, bez burdelmamy nic nie wskóramy! (proszę zwrócić uwagę, że ten tekst
            się rymuje, więc idealnie nadaje się na pieśń religijno-narodową).
            • Gość: Kolbe Re: jaka jest prawda? IP: *.its.unimelb.edu.au 02.08.03, 05:56
              mr_watchman napisał:
              - Gość portalu: M. Kolbe napisał(a): Nasz cel jest jasny: Niepokalana, Królowa
              nieba, musi być i to jak najprędzej uznaną za Królową wszystkich ludzi i każdej
              duszy z osobna w Polsce i poza jej granicami na obydwu półkulach.

              W: W Polsce bardziej by jej pasowała funkcja burdelmamy.
              K: Nie bluznij Niepokalanej!

              K: Od tego, śmiemy twierdzić, zależy pokój i szczęście poszczególnych osób,
              rodzin, narodów, ludzkości.
              W: Tak, tak, bez burdelmamy nic nie wskóramy! (proszę zwrócić uwagę, że ten
              tekst się rymuje, więc idealnie nadaje się na pieśń religijno-narodową).
              K: Bo w tobie nie ma Boga, masonie wstretny!
              • Gość: Katolik Re: jaka jest prawda? IP: *.slv.vic.gov.au 04.08.03, 05:43
                Prawda jest w Bogu!
              • mr_watchman Re: jaka jest prawda? 04.08.03, 12:20
                Gość portalu: Kolbe napisał(a):

                > K: Nie bluznij Niepokalanej!

                Ja nie bluźnię, pragnę tylko odpowiednie dać rzeczy słowo. Polskie państwo to
                obecnie burdel na kółkach, a taką instytucją nie zarządza królowa, lecz -
                burdelmama.
                A na poważnie - możemy sobie nawet ustanowić Kaczora Donalda cesarzem Polski,
                a burdelu przez to i tak nie zlikwidujemy.

                > K: Od tego, śmiemy twierdzić, zależy pokój i szczęście poszczególnych osób,
                > rodzin, narodów, ludzkości.

                No to szczęść wam Boże!

                > K: Bo w tobie nie ma Boga, masonie wstretny!

                Uściślijmy - zażydzony liberale i masonie!
                • Gość: Kolbe Re: jaka jest prawda? IP: *.its.unimelb.edu.au 09.08.03, 04:39
                  mr_watchman napisał:

                  > Gość portalu: Kolbe napisał(a):
                  >
                  > > K: Nie bluznij Niepokalanej!
                  >
                  > Ja nie bluźnię, pragnę tylko odpowiednie dać rzeczy słowo. Polskie państwo to
                  > obecnie burdel na kółkach, a taką instytucją nie zarządza królowa, lecz -
                  > burdelmama.
                  > A na poważnie - możemy sobie nawet ustanowić Kaczora Donalda cesarzem Polski,
                  > a burdelu przez to i tak nie zlikwidujemy.
                  >
                  > > K: Od tego, śmiemy twierdzić, zależy pokój i szczęście poszczególnych osób
                  > ,
                  > > rodzin, narodów, ludzkości.
                  >
                  > No to szczęść wam Boże!
                  >
                  > > K: Bo w tobie nie ma Boga, masonie wstretny!
                  >
                  > Uściślijmy - zażydzony liberale i masonie!
                  K: Masz 100% racje! Wszystko zle bez te zazydzone liberalne masony!
    • Gość: , CO ZA BZDURY!! IP: *.dsl.anhm01.pacbell.net 04.08.03, 06:59
      "Moje dumania nad bezrobociem
      Dlaczego bezrobocie? Dlaczego tyle ludzi bez kawałka chleba? Zaglądam do
      różnych czasopism. Różni różne dostrzegają powody: "Zanadto po pańsku
      zabraliśmy się do życia w wolnej Polsce, kiedyśmy naprawdę dziadami". "Za
      dużo wieców, a za mało pracy". "Za wiele partii, za mało miłości do
      Ojczyzny"."Za częste i za grube kradzieże grosza publicznego"."Za mało
      organizacji pracy". "Brak warsztatów przemysłu wedle doskonalszych
      konstrukcji dla tańszej i obfitszej produkcji". "Brak planu w wywozie
      produktów i surowców" itd, itd.

      Gdzie jest pierwsza przyczyna, ta przyczyna przyczyn naszego kryzysu?

      To brak uczciwości. Brak wypełniania obowiązków względem Boga, siebie i
      bliźniego."

      Podstawowa przyczyna takiego stanu rzeczy jest GLUPOTA WYBORCOW.
      A nie kwestie wiary czy Kosciola Katolickiego.

      Jak sie nie kontroluje interesu to interes LEZY.
      Jak sie nie kontroluje wladzy to wladza w swojej glupocie kieruje sie prywata i
      swoim interesem. I potem caly kraj lezy. A wladze kontroluje wyborca.
      Demokratycznie. Jak wyborca nie mysli to potem takie glupoty wypisuje.

      Przestancie sprzedawac takie durne kawalki, bo jedynie ludzi wkurzacie.

      A kosciol katolicki zamiast lansowac przestarzale schematy Ora et Labora,
      powinien namawiac ludzi do nauki i studiow ekonomicznych. Albo innych, jak kto
      chce. Od modlenia sie jeszcze zadne panstwo potega sie nie stalo. Wrecz
      przeciwnie.


      • Gość: MELBUNI Re: CO ZA BZDURY!! IP: *.its.unimelb.edu.au 04.08.03, 07:34
        Gość portalu: , napisał(a):
        "Moje dumania nad bezrobociem
        Dlaczego bezrobocie? Dlaczego tyle ludzi bez kawałka chleba? Zaglądam do
        różnych czasopism. Różni różne dostrzegają powody: "Zanadto po pańsku
        zabraliśmy się do życia w wolnej Polsce, kiedyśmy naprawdę dziadami". "Za
        dużo wieców, a za mało pracy". "Za wiele partii, za mało miłości do
        Ojczyzny"."Za częste i za grube kradzieże grosza publicznego"."Za mało
        organizacji pracy". "Brak warsztatów przemysłu wedle doskonalszych
        konstrukcji dla tańszej i obfitszej produkcji". "Brak planu w wywozie
        produktów i surowców" itd, itd.

        -> Gdzie jest pierwsza przyczyna, ta przyczyna przyczyn naszego kryzysu?
        M: Wedlug Kolbego i kosciola kat. to pewnie to, ze za malo sie modlimy.
        Tak tlumaczyl tez kryzys w Polsce z lat 1980tych pewien polski ksiadz w Kolonii
        (Kalk)... :(

        > To brak uczciwości. Brak wypełniania obowiązków względem Boga, siebie i
        > bliźniego."
        >
        > Podstawowa przyczyna takiego stanu rzeczy jest GLUPOTA WYBORCOW.
        > A nie kwestie wiary czy Kosciola Katolickiego.
        >
        > Jak sie nie kontroluje interesu to interes LEZY.
        > Jak sie nie kontroluje wladzy to wladza w swojej glupocie kieruje sie prywata
        i
        >
        > swoim interesem. I potem caly kraj lezy. A wladze kontroluje wyborca.
        > Demokratycznie. Jak wyborca nie mysli to potem takie glupoty wypisuje.
        >
        > Przestancie sprzedawac takie durne kawalki, bo jedynie ludzi wkurzacie.
        >
        > A kosciol katolicki zamiast lansowac przestarzale schematy Ora et Labora,
        > powinien namawiac ludzi do nauki i studiow ekonomicznych. Albo innych, jak
        kto
        > chce. Od modlenia sie jeszcze zadne panstwo potega sie nie stalo. Wrecz
        > przeciwnie.
        >
        >
        • Gość: , Re: CO ZA BZDURY!! IP: *.dsl.anhm01.pacbell.net 04.08.03, 07:49
          "M: Wedlug Kolbego i kosciola kat. to pewnie to, ze za malo sie modlimy.
          Tak tlumaczyl tez kryzys w Polsce z lat 1980tych pewien polski ksiadz w Kolonii
          (Kalk)... :("


          Przykro mi to pisac, ale takie poglady powoduja u mnie skret kiszek.

          Skoro ksieza tak czesto sie modla, to dlaczego kosciol nie jest posiadaczem
          KGHM, TP. SA., Polkomtela, Polsatu ITP?

          Oni sie tak czesto modla, ze powinni miec dobrobyt przez 100 lat. Co ja mowie,
          powinni miec 38 milionow niewolnikow!

          No coz, pewne opinie nie sa sluszne. Gdyby nawet takie objawienia przedstawil
          sam Einstein, to uznalbym, ze zglupial.

          • Gość: Aussie Re: CO ZA BZDURY!! IP: *.its.unimelb.edu.au 05.08.03, 12:41
            Gość portalu: , napisał(a):
            "M: Wedlug Kolbego i kosciola kat. to pewnie to, ze za malo sie modlimy.
            Tak tlumaczyl tez kryzys w Polsce z lat 1980tych pewien polski ksiadz w Kolonii
            (Kalk)... :("

            - Przykro mi to pisac, ale takie poglady powoduja u mnie skret kiszek.
            A: Na skret kiszek najlepsze sa dwie zdrowaski i pielgrzymka autobusowa do
            Matki Boskiej Piekutowskiej!

            - Skoro ksieza tak czesto sie modla, to dlaczego kosciol nie jest posiadaczem
            KGHM, TP. SA., Polkomtela, Polsatu ITP?
            A: Kosciol ma lepsze assets. Popytaj sie w Watykanie, tam wiedza jakie akcje i
            jakie waluty skupowac, a jakie sprzedawac!

            - Oni sie tak czesto modla, ze powinni miec dobrobyt przez 100 lat. Co ja
            mowie, powinni miec 38 milionow niewolnikow!
            A: W Polsce samej maja ich ponad 30 milionow!

            - No coz, pewne opinie nie sa sluszne. Gdyby nawet takie objawienia przedstawil
            sam Einstein, to uznalbym, ze zglupial.
            A: On tez na starosc zglupial, gdy odrzucil stochastyczna mechanike kwantowa...
          • Gość: emes Re: CO ZA BZDURY!! IP: *.studiokwadrat.com.pl 05.08.03, 13:29
            To od modlenia sie wzrasta dobrobyt?

            Juz lece do najblizszego kosciola!!!

            Jak PKB drgnie zdecydowanie w gore to pamietajcie - JAM TO NIE CHWALAC SIE
            SPRAWIL :-)))
    • Gość: emes Re: Kosciol Katolicki o bezrobociu IP: *.studiokwadrat.com.pl 05.08.03, 13:24
      Ale co ma kosciol do bezrobocia?

      No, chyba tyle, ze bezrobotni tez sa zmuszani do dawania na tace!
      • Gość: Xiadz Re: Kosciol Katolicki o bezrobociu IP: *.lib.latrobe.edu.au 06.08.03, 07:10
        Gość portalu: emes napisał(a):
        Ale co ma kosciol do bezrobocia?
        No, chyba tyle, ze bezrobotni tez sa zmuszani do dawania na tace!
        - Nie bluznij! Bezrobocie to dar bozy, bo wtedy ma sie wiecej czasu na modlitwe!
        • Gość: emes Re: Kosciol Katolicki o bezrobociu IP: *.studiokwadrat.com.pl 06.08.03, 09:26
          Gość portalu: Xiadz napisał(a):

          > Gość portalu: emes napisał(a):
          > Ale co ma kosciol do bezrobocia?
          > No, chyba tyle, ze bezrobotni tez sa zmuszani do dawania na tace!
          > - Nie bluznij! Bezrobocie to dar bozy, bo wtedy ma sie wiecej czasu na
          modlitwe
          > !



          Eeeeeee...

          To ja jednak zostane "robotny". Mogie?
          • Gość: Kolbe Re: Kosciol Katolicki o bezrobociu IP: *.its.unimelb.edu.au 09.08.03, 04:38
            Gość portalu: emes napisał(a):

            > Gość portalu: Xiadz napisał(a):
            >
            > > Gość portalu: emes napisał(a):
            > > Ale co ma kosciol do bezrobocia?
            > > No, chyba tyle, ze bezrobotni tez sa zmuszani do dawania na tace!
            > > - Nie bluznij! Bezrobocie to dar bozy, bo wtedy ma sie wiecej czasu na
            > modlitwe
            > > !
            Eeeeeee...
            To ja jednak zostane "robotny". Mogie?
            K: Mozesz, ale ze szkoda dla twej duszy!
            • Gość: emes Re: Kosciol Katolicki o bezrobociu IP: *.studiokwadrat.com.pl 09.08.03, 10:50
              Gość portalu: Kolbe napisał(a):

              > Gość portalu: emes napisał(a):
              >
              > > Gość portalu: Xiadz napisał(a):
              > >
              > > > Gość portalu: emes napisał(a):
              > > > Ale co ma kosciol do bezrobocia?
              > > > No, chyba tyle, ze bezrobotni tez sa zmuszani do dawania na tace!

              > > > - Nie bluznij! Bezrobocie to dar bozy, bo wtedy ma sie wiecej czasu n
              > a
              > > modlitwe
              > > > !
              > Eeeeeee...
              > To ja jednak zostane "robotny". Mogie?
              > K: Mozesz, ale ze szkoda dla twej duszy!


              Ja nie mam duszy - jestem wrednym bandyckim kapitalista-wyzyskiwaczem :-)))

              Ale na szczescie jeszcze nie zazydzonym masonem :-)))
              • Gość: Kolbe Re: Kosciol Katolicki o bezrobociu IP: *.lib.latrobe.edu.au 12.08.03, 11:24
                Gość portalu: emes napisał(a):

                > Gość portalu: Kolbe napisał(a):
                >
                > > Gość portalu: emes napisał(a):
                > >
                > > > Gość portalu: Xiadz napisał(a):
                > > >
                > > > > Gość portalu: emes napisał(a):
                > > > > Ale co ma kosciol do bezrobocia?
                > > > > No, chyba tyle, ze bezrobotni tez sa zmuszani do dawania na tace
                > !
                >
                > > > > - Nie bluznij! Bezrobocie to dar bozy, bo wtedy ma sie wiecej cz
                > asu n
                > > a
                > > > modlitwe
                > > > > !
                > > Eeeeeee...
                > > To ja jednak zostane "robotny". Mogie?
                > > K: Mozesz, ale ze szkoda dla twej duszy!
                >
                >
                > Ja nie mam duszy - jestem wrednym bandyckim kapitalista-wyzyskiwaczem :-)))
                >
                > Ale na szczescie jeszcze nie zazydzonym masonem :-)))
                K: Tylko ci sie wydaje, ze nie masz duszy!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka