Dodaj do ulubionych

W szponach MMO

IP: *.adsl.inetia.pl 21.12.07, 16:38
Dobry tekst. Chyba każdy, kto trochę pograł w mmorpgi miał okres takiego niebezpiecznego uzależnienia. Ważne jest, żeby znać umiar i pamiętać, że koksanie w realnym świecie daje lepsze efekty niż w grze :D
Obserwuj wątek
    • Gość: Master42 Re: W szponach MMO IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.12.07, 23:55
      No ja swego czasu byłem ostro wkręcony w WoW'a, co zaowocowało 3-ema zagrożeniami na koniec roku:) Dobrze że w pore sie otrząsnąłem i jakoś udało mi sie z tego wykaraskać ;P
      • kretynofil Prawie oblales? Niedobrze, trzeba bylo podejsc... 23.01.08, 10:28
        ... do tego jak do WoW'a. Popatrzec na swoje statystyki, wybrac te
        trzy najslabsze skille, wybrac sie do trenera i troche
        podskillowac :) Moze bys przy okazji wyfarmil troche golda i jakies
        fajne itemy od rodzicow :)))

        Ja tak robie w pracy - na poczatku duzo ekspilem i skillowalem,
        potem, jak nazbieralo mi sie talentow i gearu, ruszylem na podboj
        innych krain, gdzie o zloto i epickie itemy nieco latwiej. Teraz
        farmuje wiecej golda ale mniej ekspie, zeby miec na dalsze
        skillowanie, lepszy gear i kolejne krainy :)

        W "szarej rzeczywistosci" najlepsze jest to, ze do kolejnego flight
        pointa nie trzeba lazic na piechote ani na koniu jezdzic :D

        Pozdrawiam i zycze umiaru!

        ----------------------------------------------

        Dla inteligentnych inaczej, czyli dla wiekszosci piszacych na forach
        internetowych: KRETYNOFIL to nie rodzaj kretyna, tylko osoba
        czerpiaca perwersyjna, niemal ekstatyczna przyjemnosc z obcowania z
        kretynami. Milej lektury :)
        • coss83 Re: Prawie oblales? Niedobrze, trzeba bylo podejs 23.01.08, 11:24
          buheheeh

          Świetny post.
        • Gość: asga Re: Prawie oblales? Niedobrze, trzeba bylo podejs IP: *.adsl.inetia.pl 23.01.08, 15:35
          Dobre :)
      • Gość: asga A ja pogralem w kilka darmowych i to IP: *.adsl.inetia.pl 23.01.08, 15:40
        najnudniejszy typ gier jaki spotkalem. Gralem w GW, Tibie (chwilke:P), Ultime i
        jakis kilka darmowych. Rozmowki z ludzmi, z ktorymi znajomosc ogranicza sie do
        ubijania smokow i zwiedzania wirtuala raczej mi sie szybko nudzily. To zabawa
        dla jakis kompletnych przymulow:)
    • Gość: dione W szponach MMO IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.12.07, 17:23
      łaaał... Huhg....
    • Gość: Wirtualny Badacz W szponach MMO IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.12.07, 18:13
      Na temat gier MMO powstało już kilka interesujących prac szczegółowo opisujących
      społeczności tworzące się na ich podstawie. Tutaj można ściągnąć jedną z nich:

      www.pabliszer.pl/?p=133
      • Gość: popz Re: W szponach MMO IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.01.08, 17:37
        fragement na temat epidemii jest totalnie wyssany z palca. Byla sytuacja ze
        gracze przenosili miedzy soba chorobe ale tylko przez buga i producent sie do
        tego przyznal zapytany przez komorki rzadowe USA w jaki sposob przeprowadzali
        symulacje roznoszenia sie epidemii. Wiec piekny kwiecisty akapit oparty na
        totalnie bezsensownej tezie zaslyszanej gdzies w necie swiadcza jaki stosunek do
        swojej pracy ma ten redaktor, nie mowiac o tym ile faktow pasujacych do artykulu
        musial dodac od siebie i przez to jak bardzo niekompetentnie wykonuje swoja prace.
        • Gość: gość Re: W szponach MMO IP: *.adsl.alicedsl.de 24.01.08, 20:25
          Jak zwykle pismaki z gw, tak i ten nie przyłożyli się do pracy domowej.
          Szczególnie rażą błędy. Tu taki straszny byk "praca doktorancka" - porażka - ani
          nie praca, ani nie doktorancka. Czyżby pismak tworzył nowomowę i to badziewną.
          To się panie redaktorze nazywa rozprawa doktorska. Możliwe, że gdzieś usłyszał o
          studiach doktoranckich i tak też nazwał (na podobieństwo magisterskich) końcową
          publikację. Po prostu porażka.
    • Gość: rasp W szponach MMO IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.01.08, 13:57
      Ciekawy artykuł :) czasami faktycznie, wirtualny świat jest lepszy od
      rzeczywistego, ale na dłuższą metę to się nie sprawdza. przynajmniej nie w
      dzisiejszych czasach, bo kto wie co będzie za te kilkaset lat ;)
    • Gość: Zahir_140 W szponach MMO IP: *.chello.pl 12.01.08, 15:39
      Bardzo dobry artykuł, większość ludzi którzy to czytali wiedzą dokładnie o czym
      mowa i wiele godzin spędzili w wirtualnym świecie, a każdy kto jeszcze tego nie
      doświadczył niewątpliwie trafi pewnego dnia do realiów WoWa itp. Artykuł
      świetnie ukazuje naukowe podejście do sprawy, nikt przecież nie zwraca uwagi na
      realne zagrożenia, dla nas to po prostu świetna zabawa
    • Gość: Fumfaj W szponach MMO IP: 193.0.79.* 15.01.08, 13:03
      Szczerze powiedziawszy z grami MMO nie miałem wcześniej do
      czynienia, ale ten artykuł utwierdził mnie w przekonaniu, że świat
      wirtualny staje sie socjologicznym aspektem światowego
      społeczeństwa. Artykuł moim zdaniem klarowny i dający do myślenia.
    • Gość: booooooo W szponach MMO IP: *.adsl.inetia.pl 23.01.08, 00:14
      Ja bym wolał być magazynierem niż grać w WoWa, bo mało jest zajęć tak nudnych i
      bezcelowych jak ta gra.
    • blq Re: W szponach MMO 23.01.08, 00:50
      dobry artykuł, choć niektóre tezy... cóż, jedni chcą być pogromcą smoków, a inni
      wybierają sieciówki w ktorych prowadzi się zwyczajne życie. dla każdego coś miłego.

      w przyszłości zapewne przetrwają tylko najciekawsze gry sieciowe, będa o wiele
      bardziej skomplikowane, no i rzecz jasna pojawią się "międzyświaty" gdzie będzie
      można przejść z jednej gry w drugą zachowując swoj status (wysokopoziomowy
      bohater w jednej grze będzie wysokopoziomowym w drugiej).

      a graczy będzie coraz więcej, gdyż świat realny daje małe pole do popisu.
      jednych nie stać na to co by chcieli (tzw światowe życie), inni mają zbyt bogatą
      wyobraźnię i rzeczywistość nie nadąża (smoki, bitwy kosmiczne itp)

      ja się przed sieciówkami wzbraniam, póki co. wejdę, gdy powstaną porządne,
      dobrze zabezpieczone i na odpowiednim poziomie merytorycznym i graficznym. to co
      jest teraz to dopiero początek...
      • boulihacker Re: W szponach MMO 23.01.08, 11:13
        > świat realny daje małe pole do popisu.

        No jeśli się zużywa swoją ciekawość świata i kreatywność na eksplorację i
        wojowanie w wirtualu, nie dziwne iż potem już mocy nie starcza na dokonania w
        świecie rzeczywistym. Co można sobie interpretować jako "małe pole do popisu",
        celem poprawy samopoczucia.

        Szkoda, że ludzie nie zdają sobie sprawy, że w takich grach marnują nie tylko
        czas, ale również swój potencjał.
    • Gość: dnak I ja zwykle pominięto Guild Warsa IP: *.adsl.inetia.pl 23.01.08, 01:18
      Mimo, że w GW gra więcej ludzi niż w Lineage. Ech.
      • Gość: ... Re: I ja zwykle pominięto Guild Warsa IP: *.adsl.inetia.pl 23.01.08, 08:03
        GW to nie MMO tylko popłuczyny po Diablo, sami twórcy nie zaliczają GW do tego
        gatunku, zagraj w "prawdziwe" (płatne) MMO to zobaczysz różnicę.
    • Gość: nanook W szponach MMO IP: *.pronet.lublin.pl 23.01.08, 03:41
      Nie ma to Battlefield 1942. Wczoraj od 19.30 do dzisiaj do 03.30.
      • Gość: Panzermeyer Re: W szponach MMO IP: 80.156.42.* 23.01.08, 09:19
        ... lub Red Orchestra Ostfron 41-45. Wczoraj bardzo pieknie przez 3
        godziny bronilismy sie w Berlinie na moscie Moltkego, aby pozniej
        stoczyc boj panzerny pod Orlem.
    • olias W szponach MMO 23.01.08, 07:12
      "nowy wspaniały świat"
      No, ale jeśli w świecie realnym przeciętny człowiek jest sprowadzony
      do roli śrubki z której wyciska się mld $ ....
    • Gość: Gracz A kogo nie stać na komputer... IP: *.chello.pl 23.01.08, 07:44
      ...ten wstępuje do PO i tam ma swoją gildię i kolegów.
    • Gość: siostry erynie wita ,rozumita,kazda generacja ma swoje wyzwania IP: *.adsl.alicedsl.de 23.01.08, 08:01
      i sama musi rozwiazywac ten problem..to taka prosta filozoficzna forma.."zycie
      stawia wymagania a smierc nie,dlatego nasz pan jest tworca zycia"...kiedys
      prosze panow i pan byli,zyli bardzo madrzy ludzie,dwa i pol razu madrzejsi od
      pana papieza z kolegami i w nieskonczonosc madrzejsi od pana wal,emsy i jego
      ziomali..
      • Gość: coss Re: wita ,rozumita,kazda generacja ma swoje wyzwa IP: *.bsi.bytom.pl 23.01.08, 08:31
        I co twoja bezwartościowa wypwiedź wnosi do tematu?
        • Gość: siostry erynie Re: wita ,rozumita,kazda generacja ma swoje wyzwa IP: *.adsl.alicedsl.de 23.01.08, 17:58
          wnosi to,ze kazdy jest odpowiedzialny za siebie w kazdym czasie..mysle,ze to niezaduzo na twoja inteligencje..
    • Gość: TylkoMTGO w 2 lata grając na MTGO zarobiłem ponad 50 000 IP: *.jmdi.pl 23.01.08, 08:40
      to jest najlepsze miejsce do robienia kasy w sieci, pozdro dla wszystkich magazynierów
      • Gość: lol to tylko 2 tysiace na miesiac IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.01.08, 09:26
        troche smieszne jest chwalenie sie taka suma..
      • and_nowak ...i wydałem 100 000 23.01.08, 09:53
        A mój wujek to zarabia 300 milionów!
    • gotrek Cocksanie 23.01.08, 09:28
      Poważnie, naprawdę ktoś mówi "koksanie" (brzmi cokolwiek
      fallicznie)? Albo ekspienie? Unikanie "polskich" serwerów to chyba
      był dobry pomysł. ;)

      Niezły artykuł, trochę bawi mnie tylko ciągłe przypominanie tej
      sprawy epidemii w WoW. Tak naprawdę ktoś w amerykańskiej agencji
      dotyczącej chorób zakaźnych usłyszał, że w pewnej grze
      sieciowe "zasymulowano" wybuch epidemii i próbował ustalić, o co
      chodziło. Ostatecznie badania okazały się rozczarowaniem, bo po
      pierwsze epidemia nie spełniała większości wymogów badawczych (okres
      inkubacji, czas do zgonu) a po drugie absolutna większość graczy
      traktowała epidemię jako żart i radośnie całkowcie świadomie
      rozprzestrzeniała ją wśród współgraczy - co jednak nie jest do końca
      reprezentatywne w rzeczywistym świecie (dużo mniej ludzi będzie
      robić coś takiego całkowicie świadomie).

      Ale co tam, przypadek epidemii w WoW jest w kółko przywoływany
      jako "poważne badanie". Dajcie spokój ludzie...
      • Gość: l0 Re: Cocksanie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.01.08, 09:51
        na pl serwerach mówi się raczej kokszenie - skojarzenia raczej rodem z siłowni i
        zażywaniem koksu w celu uzyskania szybkiego przyrostu tkanki mięśniowej :)
        • gotrek Re: Cocksanie 23.01.08, 10:04
          Ok, brzmi sensowniej.

          Eh, dziennikarze...
          • kretynofil Proponuje Cockssanie :) 23.01.08, 10:30
            Bedzie od razu lepiej :)))))

            ----------------------------------------------

            Dla inteligentnych inaczej, czyli dla wiekszosci piszacych na forach
            internetowych: KRETYNOFIL to nie rodzaj kretyna, tylko osoba
            czerpiaca perwersyjna, niemal ekstatyczna przyjemnosc z obcowania z
            kretynami. Milej lektury :)
    • Gość: joeTF Komunizm dziala! IP: *.adsl.inetia.pl 23.01.08, 17:04
      Powaznie. Gram sobie w EVE Online, i jest tam taka korporacja (gildia)
      nazywajaca sie Evolution. Wszystko maja wspolne, wlasnosc pryatna zakazana,
      czysty, najbardziej komuszy komunizm. Marks, Engel i Lenin byliby dumni. Nawet
      kult przywodcy* maja.

      Ta 200 osobowa grupka jest jedna z najbogatszych i bez watpienia**
      najpotezniejsza militarnie korporacja w liczacym 200 000 graczy swiecie.

      Mala uwaga: EVE Online nalezy do gier typu sandbox (piaskownica) - gracza daje
      sie narzedzia (w tym przypadku statki, fabryki i stacje kosmiczne) i to oni
      zapewniaja sobie zabawe, w tym konkretnym przypadku skupiajac sie na stworzeniu
      i utrzymaniu wlasnego panstwa i podbiciu/podporzadkowaniu wszystkich innych
      graczy. Tak naprawde nie chodzi o latanie stateczkiem i strzelanie ("pew pew"
      jak mowia sami gracze), a o skomplikowana polityke, szpiegostwo i dyplomacje,
      tak zwany metagaming.

      Na tej podstawie mozna stwierdzic, ze gry lepiej nadajacej sie do testowania
      systemow politycznych, ekonomicznych czy militarnych poprostu zrobic sie nie da.











      Tyle, ze po dokladniejszym wgryzieniu sie w temat cale porownanie mozna o kant
      dupy rozbic. Evolution tworza ludzie o jednym, scisle okreslonym celu, w
      wiekszosci grajacy razem juz ponad dekade (przed EVE grali w kilka innych gier).
      Co wiecej, sa sa sojusznikami 3 innych korporacji, z ktorych jedna to czysty,
      krwiorzerczy kapitalizm, dwie pozostale to kapitalizm/socjalizm z ludzka twarza.
      Wszystkie osiagnely podobny poziom sukcesu.

      Wniosek jest prosty - o sukcesie w grach mmo decyduja inne wskazniki niz swiecei
      rzeczywistym. W Polsce komunizm upadl, w EVE jest bez znaczenia, poniewaz to
      wiedza, doswiadczenie i przede wszystkim ilosc poswiecanego czasu ma kluczowe
      znaczenie.



      *o swoim CEO mowia 'Omnipotence itself", zupelnie na powaznie! Zdaje sie ze
      nawet Stalina tak nie wielbiono:D
      *nawet najwieksi wrogowie to przyznaja, dodajac oczywiscie ze Evolution to zlo
      wcielone ktore trzeba wytepic za wszelka cene i wszelkimi srodkami.
    • Gość: czlowiek SinglePlayer lepsze od MMO IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.01.08, 19:15
      ... z prostego powodu. Fabula. Gra SinglePlayer jest jak film lub książka.
      Zawiera treść... czego o MMO nie można powiedzieć. Oczywiście jest opowiadana
      jakaś historia lecz bardzo powierzchownie.
      Mówi sie ze MMO jest lepsze ponieważ gra sie z ludźmi i tworzy sie z nimi w
      jakimś tam stopniu świat. Tylko poco mi taka gra jak mam to już w realu.
    • Gość: lcx0r Re: W szponach MMO IP: *.isk.net.pl 23.01.08, 22:14
      Łe, DL w BC taxi pt, lol, lol!1
      • goon Re: W szponach MMO 27.01.08, 00:44
        Tibia, MU Online, Knight Online, Lineage 2 i kilka innych przez chwilkę (jakieś ragnaroki i inne rose online), parę gierek przez przeglądarkę (plemiona, red dragony, gotyxy i inne dziadostwa) - powiem krótko, pożeracze czasu. Teraz jak gram w coś na kompie to tylko zwykłe rgp - morrowind, oblivion, gothic, nwn - kończę posiedzenie po godzince, następnym razem gram za tydzień i mi to nie przeszkadza. MMORPG to opium dla komputerowców. Wciąga jak bagno.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka