Gość: arturo IP: *.ssp.dialog.net.pl 01.01.08, 22:49 "Jesteśmy krajem znacznie większym niż Estonia i wprowadzanie nowych rozwiązań jest trudniejsze i dłuższe." - nie większym, tylko głupszym Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
jola_z_dywit_2006a w 1993 Balcerek to zaczal wydal 600mln jak zywkle 02.01.08, 00:15 u niego d... blada. Mamy 2008 i dzieki Bogu bez "guru". A tak nawiasem, co za firme Lesiu teraz prowadzi ? czy zyje z wdziecznosci bylych beneficjantow jego "polityki pieniezenej" ? Odpowiedz Link Zgłoś
tetlian Re: w 1993 Balcerek to zaczal wydal 600mln jak zy 03.01.08, 02:38 Ja już się nie mogę doczekać czasów kiedy cała biurokracja będzie całkowicie zelektronizowana i zautomatyzowana, a każdą sprawę będzie można załatwić kliknięciem. Odpowiedz Link Zgłoś
kretynofil Boj sie Boga, heretyku jeden! 03.01.08, 07:41 Ty mi tu pejsami nie potrzasaj i nie opowiadaj o usprawnieniu pracy urzedow!!! A na powaznie: to, czy urzedy beda z tego korzystaly, zalezy od kierownikow wydzialow, a oni maja swiadomosc, ze ich rodzina (pardon, pracownicy...) poleci na bruk, jesli przestana byc potrzebni. Wiadomo, ze najlepsza sytuacja to taka, kiedy do jednego zasranego papierka musi sie dotknac piec osob - w koncu rodziny u nas liczne i cieple posadki sa potrzebne. Moje wlasne doswiadczenia z wymiana elektroniczna dokumentow: kilka lat temu chcialem o cos zapytac US. Dla zartu wyslalem im maila na adres podany na stronie; zawarlem w nim pytanie, ale nie podalem swoich danych oprocz imienia i bardzo popularnego nazwiska. Usmialem sie potem, bo okazalo sie, ze byl to jedyny mail, ktory przyszedl do urzedu od miesiecy (dowiedzialem sie tego potem od urzedniczki), a paniami tak to wstrzasnelo, ze same mnie znalazly (a wymagalo to pracy niemalze detektywistycznej) i zalatwily moja sprawe :) Wczoraj probowalem zlozyc elektronicznie ZUS DRA (swoja droga - w Platniku podpisy jakos dzialaja, i nie trzeba za nie placic!) i okazalo sie, ze nie moge tego zrobic, bo moj certyfikat straci waznosc za 2 tygodnie. Pierwsza bzdura to to, ze certyfikat dalej jest wazny, a deklaracja dotyczy ubieglego miesiaca, wiec nie powinno byc problemu. Druga bzdura to to, ze nie moge wystapic o nowy certyfikat uzywajac starego (nadal waznego!), tylko musze isc do urzedu z, UWAGA!, dyskietka. Skad ja mam wziac cos takiego, i gdzie ja mam sobie to wsadzic?! I co? I ch*j, pie*dole ta cala wymiane dokumentow elektronicznych, bede wysylal im deklaracje papierowe, zeby glupie biurwy nadal mialy robote... Jesli tak ma wygladac informatyzacja Polski, to ja przenosze firme na Kajmany :P ---------------------------------------------- Dla inteligentnych inaczej, czyli dla wiekszosci piszacych na forach internetowych: KRETYNOFIL to nie rodzaj kretyna, tylko osoba czerpiaca perwersyjna, niemal ekstatyczna przyjemnosc z obcowania z kretynami. Milej lektury :) Odpowiedz Link Zgłoś
maruda.r e-PUAP czy e-pułapka? 02.01.08, 02:02 Tymczasem w całej administracji powinien obowiązywać jeden uniwersalny system. W administracji nie można dopuścić założenia, że ktokolwiek się fałszywie podpisze w internecie. Dlatego wprowadzono dość restrykcyjny wymóg stosowania e-podpisu z certyfikatem kwalifikowanym. ****************************** To podpis z certyfikatem może cokolwiek wykluczyć w sytuacji, gdy ktoś urządzenie przejmie? Nadmierna wiara w e-podpis prowadzi administrację na manowce. Co pewien czas gazety opisują perypetie, jakie mają ludzie, którym skradziono dowód osobisty. Wiara urzędów w dowód osobisty przekształci się w wiarę w e-podpis, a więc wciąż pozostajemy przy nieśmiertelnej pieczątce. Innymi słowy: system, w którym założono bezbłędność, jest systemem do dupy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wi Co będzie gdy ruszy e-PUAP? IP: *.magma-net.pl 02.01.08, 09:36 Zdumiewa mnie ta wiara , że nie trzeba urzędników przymuszać do korzystania z e-PUAPu, że sami zaczną , bo przyspieszy im to pracę. Odwrotnie ! Zrobią wszystko, by nadal odsyłać petentów, przerabiać papiery,przystawiać pieczątki by UZASADNIć swoje istnienie.Przecież gdyby procedury nagle przyspieszyły trzeba by odpowiednia część z nich zwolnić. Odpowiedz Link Zgłoś
lucusia3 Re: Co będzie gdy ruszy e-PUAP? 03.01.08, 08:54 Nie trzeba by nikogo zwalniać. A przynajmniej nie wszędzie. Słyszy się, że brakuje pracowników, że są zawaleni robotą, tak więc rozpatrują sprawy po wielu miesiącach od ich wpłynięcia. Teraz się to skończy - po prostu będzie na bieżąco. a z innej beczki - ta nasza ustawa o ochronie danych osobowych to naprawde gniot. Nie mozna wpisywac nazwisk na dzwonkach (chyba jedyni na Ziemi tego nie możemy), nie mamy normalnych książek telefonicznych, a jednocześnie banki i urzędy gubią, publikują i udostępniają dane ludzi bez obciachu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: EUREKA Co będzie gdy ruszy e-PUAP? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.01.08, 12:01 A może by tak puscić administrację w aursourcing lub inną francyzę, gdzie zgodnie z zasadą ciążenia w ekomomii: "do zysku" nie byłoby problemu z usługami urzędniczymi w sposób najbardziej dogodny dla petenta. Do wyobrażenia byłyby wedy n.p. stanowiska meldunkowe, czy rejestracji urodzin w supermarketach pracujące do godz 21. Państwo mogłoby trzymać łapę jedynie nad infratrukturą (typu ePUAP) i nad certyfikowaniem świadczeniodawców. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: realista Co będzie gdy ruszy e-PUAP? IP: *.chello.pl 02.01.08, 20:15 Igorku, rób swoje bo Ty to jeden rozumiesz. Trzymamy za Ciebie kciuki. A dyrektorem się nie przejmuj, będzie następny. Odpowiedz Link Zgłoś
tommyss Co będzie gdy ruszy e-PUAP? 02.01.08, 20:29 To dość przerażający pogląd, że urzędników nie należy zmuszać tylko grzecznie poczekać aż sami dostrzegą korzyści z systemu. Rozumiem, że jeśli urzędnicy tej łaski nie wyświadczą i korzyści nie zechcą dostrzec to Comarchowi grzecznie podziękujemy, zapłacimy wynagrodzenie za dobrze wykonaną robotę, a następnie system sobie spokojnie odłożymy na półeczkę, żeby porastał kurzem? Ciekawa sprawa, że w organizacjach komercyjnych, gdzie wydajność pracy jest jednym z priorytetów, pozwalających na osiąganie założonych wyników, nikt pracowników tak łaskawie nie traktuje. Nowy system jest wdrażany i już. Jeśli któryś z pracowników nie widzi potrzeby jego używania, to firma zazwyczaj przestaje widzieć potrzebę zatrudniania takiego pracownika. Mało demokratyczne, ale niezwykle skuteczne rozwiązanie. Może wprowadzenie podobnego rozwiązania w administracji państwowej pomogłoby nieco przewietrzyć urzędowe żerowisko. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: :))) Re: Co będzie gdy ruszy e-PUAP? IP: *.acn.waw.pl 03.01.08, 02:06 tommyss napisał: "To dość przerażający pogląd, że urzędników nie należy zmuszać tylko grzecznie poczekać aż sami dostrzegą korzyści z systemu."(...) Słusznie prawisz. To jasno dowodzi jednego: urzędnicza hydra żyje we własnym świecie. Pomyślana jako aparat utrzymania w ryzach społeczeństwa wyzwoliła się nawet z tej roli. Czas zaorać ten bublowaty organizm nibypaństwowy i zlecić budowę nowego komuś, kto się na tym zna. Obawiam się, że owe ktosie nie będą z pochodznia Polakami. W końcu kilkaset lat klęsk narodowych o czymś świadczą: budowane przez nas państwa są słabe i bałaganiarskie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jacek Co będzie gdy ruszy e-PUAP? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.01.08, 20:57 Ad vocem Panie Ministrze. Pyta Pan „Co będzie??”, retoryczne pytanie, będzie tak samo jak jest. Dlaczego?, dlatego, że pojawienie się ePUPAP w zdefiniowanej przez Pana postaci nic nie zmienia. Przypomnę tu, że działają (niektóre od wielu lat) systemy CEPIK i PESEL i urzędy administracji publicznej (UAP) mają wgląd w dane w tych systemach zgromadzone (tak Panie Ministrze mają!!!!!!!!) i co z tego wynika, nic i co będzie wynikało ze zbudowania e-PUPAP także nic. Fakt pojawienia się „nowego” rozwiązania w zakresie dostępu do rejestrów administracji rządowej niczego w istniejącej rzeczywistości nie zmieni. Istnieje też o czym Pan Minister wie system OEWiUDO (Ogólnopolska Ewidencja Wydanych i Utraconych Dowodów Osobistych) i co i też nic. Wspaniała akcja wymiany nowych dowodów osobistych pokazała wszystkim dorosłym Polakom, że przy załatwieniu tej wydawało by się prostej sprawy wymagane jest osobiste stawiennictwo przy złożeniu wniosku, dodatkowo z kilkoma aktami stanu cywilnego w garści, po które też trzeba było swoje odstać a przecież, dowód osobisty jest dokumentem poświadczającym tożsamość osoby, obywatelstwo polskie i wydawanym na podstawie dokumentów, którymi administracja dysponuje i mogła by ona gdyby tylko chciała w ramach przyjaznego państwa przygotować tak sama z siebie (bo ostatecznie to sobie sama wymyśliła) odpowiednią ilość tych dokumentów i tylko wezwać ludzi do ich odebrania, dla tych co twierdzą, że dane w systemach rządowych są g…. warte (przepraszam za wulgaryzm i zbyt rozbudowane zdania), mogła by ona administracja podzielić ten proces na dwa etapy w 1 etapie przygotować wyciąg danych z ewidencji PESEL (ma tam wszystkie niezbędne informacje) i np. wezwać osoby do poświadczenia zgodności tych danych ze stanem faktycznym z zakreśleniem terminu w którym X ma się zgłosić w urzędzie, jeżeli nie przyjdzie, znaczy się dane prawidłowe i w drugim etapie można wyznaczyć termin do odbioru dowodu osobistego (wiarygodność danych w PESEL to ponad 90%), mogła by ale po co, lepiej aby wszyscy walili do urzędów odstali swoje w kolejkach przy składaniu wniosków, pobieraniu świstków i zaświadczeń i nabrali szacunku dla „wadzy”. Po co ludziom system do załatwiania spraw w „kapciach”, po co przyjazny urząd, po co ????. Wypowiedź Pana Ministra jest jeszcze ciekawa z jednego powodu. Kiedy czyta się archiwalne materiały na temat ePUAP (dostępne na stronie MSWiA) widać jak z biegiem czasu zmienia się uzasadnienie dla jego wprowadzenia. Najpierw hura optymizm, wielkie hasła, wspaniałe szczytne cele, przypomnę tylko: system dla ludzi, „Wrota Polski”, „e broker informacyjny” rewolucja w załatwianiu spraw, oczywiście słynne jedno e-okienko, za tym poszły uzasadnienia: tanie państwo, przyjazny urząd, e_społeczeńtwo, wsparcie przedsiębiorców, wielkie plany, konferencje, spotkania, wielkie nazwiska, a teraz wielkie g….., balon pękł, powietrze uszło (hm,…. ciekawe czy został smrodek), okazało się, że robimy coś co zastępuje PESELNET. Mam takie jedno pytanie na koniec, takie malutkie, czy kwota zlecenia przy tak okrojonych zdaniach pozostała ta sama, czy założenia wypracowane za duże pieniądze zostały zmienione. Przypomnę, że cechą rozwoju informatyki jest spadek jednostkowych kosztów stosowania i wdrożenia tej techniki na świecie przy stale powiększających się możliwościach jej wykorzystania i mocach przetwarzania, ale chyba tak jest na świecie i u Kowalskiego w domu , a w administracji szczególnie tej centralnej nadal bz. Smutne. Z wyrazami należytego szacunku. Zwykły szary obywatel. Odpowiedz Link Zgłoś
extrafresh e-dolny-PUŁAP? 02.01.08, 21:36 Panie Jacku, Panie tommyss - PORPSY za odpowiedź. Nikt by tego lepiej nie ujał. Widac - ktos zarobic musi, nie?! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Emigrant Co będzie gdy ruszy e-PUAP? IP: *.cable.ubr03.gate.blueyonder.co.uk 02.01.08, 21:20 W jaki sposob urzedy, ktore nie potrafia wykorzystac telefonui poczty, poradza sobie z obsluga obywateli przez internet. Nie lodzmy sie, to Polska, a nie UK lub Indie. Tu trzebaby wymienic mozgi i serca, by zbudowac normalna administracje. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jacek Re: Co będzie gdy ruszy e-PUAP? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.01.08, 23:05 To nie problem w ludziach, w pracownikach urzędów, oni wszyscy już korzystają z technik informatycznych, z telefonu, faxu itd. Problemem są pomysły kierownictwa. Wiele spraw można załatwić prosto i bez problemów. Po pierwsze przestać uważać wszystkich za oszustów (wyłudza się środki publiczne raz i ślad zostaje na zawsze) - to odnośnie mentalności Pana Dyrektora MSWiA i wypowiedzi w sprawie becikowego. Po drugie szanować obywateli tego kraju i gdy się pracuje za nasze pieniądze wykonywać swoje obowiązki. To tylko tyle i aż tyle. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Andrzej Co będzie gdy ruszy e-PUAP? IP: *.icpnet.pl 02.01.08, 22:25 A czy doczekamy się głosowania przez internet?Czas leci,a PO obiecała. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mb Tylko dlaczego znowu Comarch ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.01.08, 22:43 Malo to rzeczy spieprzyli ???? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jacek Re: Tylko dlaczego znowu Comarch ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.01.08, 22:56 Dlatego, że: przygotował założenia do tego systemu (oczywiscie wygrał przetarg) a potem wygrał przetarg na system realizowany zgodnie z własnymi założeniami, przecież to oczywiste. Nie rozumiem pytania :-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aaa Re: Tylko dlaczego znowu Comarch ? IP: *.chello.pl 03.01.08, 21:53 Założenia przygotowało Infovide a nie Comarch. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: PW Gdyby nowe dowody miały wbudowany podpis... IP: *.polskieradio.pl 03.01.08, 08:57 Gdyby nowe dowody miały wbudowany podpis elektroniczny, to ich wymiana miałaby jakiś sens. Niestety nie jesteśmy Estonią i u nas robi się wymianę bezsensowaną, byle naciągnąć obywateli na parę złotych i dać sowicie zarobić drukarni... Ot taka subtelna różnica - Estończyków ograniczają możliwości techniczne, nas ograniczają wąskie umysły kolejnych ekip rządzących. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: karol_7 Co będzie gdy ruszy e-PUAP? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.01.08, 13:05 hmm, kilka uwag 1. jak to robi Comarch to nie wiem czy z tego9 coś wyjdzie 2. ciekawe ile z tych protestów wniósł właśnie comarch (znany specjalista od mieszania w zamówieniach, tyle że toi są cieniasy zamówieniowopubliczne) 3. podejrzewam, że dla skorzystania (o ile będzie działało) z tej e- pupy będzie niezbędny podpis elektroniczny - kto przy zdrowych zmysłąch będzie płacił za pod pis elektroniczny tylko po to aby z e- pupy skorzystać ewentualnie złożyć PIT Jeśli tak to pomysł od początku jest wyrzuceniem kasy w błoto A tak a propos podpisu, jeśli ktoś marzy aby powszechnie zaczął funkcjonować topowinien być bezpłatnie dystrybuowany razem z dowodem osobistym - i k...a BEZPŁATNIE!!!! Odpowiedz Link Zgłoś