Dodaj do ulubionych

Daleko od szosy, czyli wyrobów autostradopodobnych

    • Gość: biker ekspresówki!... ale ze ścieżkami rowerowymi!!!! IP: *.89-161.tel.tkb.net.pl 16.05.08, 10:22
    • Gość: adam.gr Daleko od szosy, czyli wyrobów autostradopodobnyc IP: *.33.radom.pilicka.pl 16.05.08, 10:38
      Pan Lewandowski nie rozumie jednego - drogi to nie komputery tu nie
      da się przeseskoczyć kilka generacji.
      • nfao5 Re: Daleko od szosy, czyli wyrobów autostradopodo 16.05.08, 10:54
        Pan Lewandowski nic nie rozumie, choc krasc potrafil, ale tylko to,
        nad czym mial piecze jako minisrer. A w drogach mzna przeskoczyc
        generacje i wybudowac autostrade nawet tam, gdzie nigdy jeszcze
        zadnej drogi nie bylo...
    • Gość: ekspert Bzdury ignoranta Lewandowskiego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.05.08, 10:46
      Durny ten Lewandowski, az wstyd że podobno skonczył jakies studia i
      nawet ma doktorat. Ten tekst zawiera tysiac bzdur, ale największą
      jest przewaga cenowa i wykonawcza prywaciarzy nad państwem. Budowa
      autostrady to nie budowa ścieżki ani kurnika, gdzie właściciel
      przedsiebiorstwa, sam miesza cement, sypie żwir i wbija gwoździe.
      Autostrady buduja MENADŻEROWIE, nie WŁASCICIELE, czy AKCJONARIUSZE,
      a dobrego menadżera może także zatrudnic PANSTWO i wielokrotnie tak
      sie zdarzało ! Natomiast złodziej prywaciarz np Kulczyk, zarząda
      zawsze za budowę na równinie tyle milionów Euro jak za tunel w
      ALPACH !
    • Gość: dc99 To ideologia go boli a nie brak autostrad IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.05.08, 10:56
      "Fatalnym efektem tego beznadziejnego zapętlenia byłby renesans wiary w etatyzm
      budowlany wyręczający prywatną inicjatywę. Czyli ostateczne fiasko partnerstwa
      publiczno-prywatnego w Polsce."

      To zdanie wyjaśnia sens całego artykułu. To nie brak autostrad boli liberała
      tylko klęska wyznawanej przez niego ideologii. Nie ważne że nie ma autostrad,
      ważne żeby broń bożku Friedmannie nie zbudował ich przypadkiem ktoś inny niż
      prywaciarz za państwowe pieniądze. Oraz liberał boi się rozmontowania
      przepompowni publicznych pieniędzy do prywatnych kas (patrz Kulczyk i winiety od
      ciężarówek) z której liberałowie od lat słodko sobie żyją.
    • Gość: czarny37 gdzie znika nasa kasa którą płacimy w paliwie IP: *.net.pulawy.pl 16.05.08, 11:20

      ?
    • man_sapiens Lewandowski chyba nie jeździ po Polsce 16.05.08, 11:58
      Autostradopodobne są u nas autostrady, np. A4 na zachód od Wrocławia (brak pasa
      awaryjnego, dopuszczalna prędkość 110kmh) i ta sama pomiędzy Katowicami i
      Krakowem (wiecznie w remoncie). Natomiast nowo zbudowane drogi szybkiego ruchu,
      np. S1, S3, jeżeli chodzi o standardy: szerokość, pas awaryjny, bezkolizyjne
      skrzyżowania - są jak europejskie autostrady. Tyle, że bezpłatne dlatego ludzie
      po nich chętnie jeżdżą.
    • toja3003 A jak ten kibic z zachodu od Szczecina ma autem do 16.05.08, 12:27
      A jak ten kibic z zachodu od Szczecina ma autem dojechać do Gdańska?
      Po polu? Tam nawet w planie nic nie ma na północy. Hurra już 20 lat
      po socjaliźmie mamy 694 kilometry autostrad! Polak potrafi! Obudźcie
      mnie za 50 lat jak będziemy mieli 10 razy więcej, bo tyle nam na
      pewno potrzeba; przykładowo Francja ma aktualnie ponad 10 tysięcy
      kilometrów a Niemcy mieli już przed wojną (!) 4 tysiące i akurat za
      tą pod Szczecinem i A4 możemy im podziękować, bo był teren i to co
      socjalizm zniszczył III RP wyremontowała i wybudowała. A jeśli ktoś
      uważa, że to za bogate dla nas państwa do porównań to może Hiszpania
      przekona: ponad 12 tysięcy kilosów autostrad i ekspresówek a my
      co?
    • Gość: giles ppp, winiety,... IP: *.igw1.bebit.de 16.05.08, 20:52
      pozwolcie, ze i ja wrace woje trzy grosze...

      w przeciwienstwie do niektorych sugestii w tym watku partnerstwo
      publiczno-prywatne przy budowie i eksploatacji autostrad po
      uwzglednieniu kosztow "lajfsajklu" wychodzi naogol znacznie taniej
      niz tradycyjnie (polecam chocby raporty NAO, brytyjskeigo
      odpowiedniku NIK-u.). niemal cala europa tak dzisiaj realizuje duze
      projekty: niemcy (rozbudowa autostrad a8, a4, a1, a5), austria
      (region ost), holandia (coentunel), UK (mnostwo projektow ostatnio
      np M80), irlandia francja (np. obwodnica strassburga), grecja (np. E
      65), cypr (pafos-polis), slowacja (preztarg dna D1 w troku), czechy
      (w przygotowaniu przetarg na D7), wegry (autostrada M6) a ostatnio
      nawet rumunia (przetarg na fragment a3 niedawno sie rozpoczal),
      serbia(!!!!), bulgaria (trakia highway) oraz (uwaga!!!) rosja
      (autostrada st. petersburg - moskwa).

      czy w takim razie jest jakis powod, dlaczego w PL powinnismy stawiac
      na autostrady budowane przez panstwo i przeplacac???

      ppp zreszta nie tylko na dluzsza mete odciaza panstwowa kieszen. ma
      jeszcze ta zalete, ze kredytow zaciagnietych przez koncejonariusza
      na sfinansowanie projektu EUROSTAT nie wlicza sie do dlugu
      publicznego!!!!!

      a tak sie sklada, ze zobowiazalismy sie przy wejsciu do EU
      przestrzegac kryteria maastrychckie i nie mozemy, ot tak sobie
      zwiekszyc deficytu budzetowego do 10-15% bo zachcialo sie nam
      panstwowych autostrad:-))) w moim przekonaniu albo sfinansujemy
      autostrady "pozabudzetowo", a zaplaca za nie ich uzytkownicy albo
      nie powstana one wogole. alternatywy nie widze. gdyby byla, inne
      kraje juz dawno by ja wykorzystaly:-))) oczywiscie mozna sprobowac
      zabrac dotacje gornikom, zmniejszyc pensje lekarzom i nauczycielom,
      zmneijszyc renty i emerytury:-))) i przezanczyc te srodki na
      autostrady. ciekawy ktora sila polityczna w polsce jest
      gotowa "wyszarpac" beneficjentom tych klika miliardow PLN na budowe
      nowych autostrad w tempie kilkuset a nie jak dzis kilkudziesieciu km
      rocznie???

      w przeciwienistwie do przeciwnikow jakiegokolwiek angazowania sie
      sektora prywatnego w budowe autostrad uwazam, ze problemem polskich
      drog nie sa dzis prywatne firmy zarabiajace na autostradach (co jest
      wogole zlego w checi zysku?) ale nieudolne ministerstwo
      infrasturktury z przyleglosciami (wczesniej agencja budowy autostrad
      dzis GDDKIA), ktore w przeszlosci negocjujac umowy
      koncesyjne "zapominalo" o wpisaniu do nich chocby tego, ze koncesja
      wygasa, jesli w ciagu x dni nie zostanie domkniete finansowanie czy
      ze w czasie remontu drogi koncesjonariusz jest zobowiazany do
      utrzymaniu ruchu 2x2. nie wspominajac o samym trybie wylaniania
      koncesjonariuszy...

      przyklad wegier (ktorych doswiadczenia z ppp na poczatku lat 90tych
      tez nie byly zbyt budujace) pokazuje moim zdaniem, ze jesli istnieje
      wola polityczna, da sie w tej dziedzinie duzo i stosunkowo szybko
      zmienic. od rozpisania przetargu do wylonienia koncesjonariusza
      wegrzy potrzebuja dzisiaj ok 9 miesiecy!!!!! to rekord w europie
      wiec warto by bylo, zeby min. infrastruktury odwiedzil swojego
      odpowiednika w budapeszcie i zapytalo go jak tego dokonal:-)))

      samo know-how jak szybko i skutecznie przeprowadzic przetarg,
      wylonic koncesjonariusza i podpisac z nim uczciwie skonstruowana
      umowe to niestety jeszce nie wszystko.

      skoro i tak z grubsza wiadomo, ze za autostrady musza zaplacic ich
      uzytkownicy, warto sie moim zdaniem zastanowic czy nie da sie
      ulepszyc obecnie obowiazujacego niejednolitego systemu oplat za
      przejazd autostradami (rozne stawki oplat na roznych odcinkach,
      samochody osobowe placa, ciezarowe nie, itd). osobiscie uwazam, ze
      nasz rzad powinnien sobie odpuscic przerzucanie ryzyka ruchu na
      prywatnych partnerow i pozostawic im jedynie planowanie, budowe,
      finansowanie i eksploatacje autostrad. najlepiej byloby wzorem
      wegier, czech, slowacji czy austriii wprowadzic system winiet dla
      wszystkich pojazdow. dogadanie sie z kocesjonariuszami istniejacych
      odcinkow a2 i a4 nie bedzie problemem, o ile rzad zaproponuje im
      rozsadna rekompensate. beda wtedy mogly zniknac punkty poboru oplat
      (i korki, ktore generuja w godzinach szczytu). no i panstwo bedzie
      mialo znowu wplyw na ustalenie ceny winiety biorac pod uwage rowniez
      zasobnosc przecietnego polskiego portfela.

      moim zdaniem roczna winiete w cenie PLN 500, dwumiesieczna w cenie
      PLN 200 i 10dniowa w cenie PLN 50 dla samochodu osobowego wiekszosc
      polakow zaakceptuje. rowniez obcokrajowcom nie bedzie sie oplacalo
      uzywac drog lokalnych. zniknie tez problem obwodnic duzych miast.
      alternatywa jest elektroniczny system poboru myta, ktory funkcjonuje
      narazie tylko dla ciezarowek w niemczech czy austrii. moim zdaniem
      nie ma dzisiaj powodow(trudna kontrola tradycyjnego poboru myta ze
      wzgl. na gesta siec autostrad, charging w zaleznosci od pory dnia
      aby rozladowac korki w godzinach szczytu), aby przy tych pozal sie
      boze kilkuset kilkometrach autostrad w polsce inwestowac w
      elektorniczny pobor myta.

      a co wy sadzicie o pomysle wprowadzenia winiet na wzor austryjacko-
      czesko-slowacko-wegierski????? ile bylibyscie gotowi wydac za roczna
      winiete?

      jesli chodzi o koncesje na a1 nowe marze - torun i a2 od granicy do
      nowego tomysla to sadze, ze po wyroku sadu w sprawie koncesji na a1
      rzad jest raczej bez wyjscia i powinien przelknac to zabe godzac sie
      na warunki proponowane przez GTC wzgl. AW. ciagniecie sprawy w
      nieskonczonosc niewiele zmieni. a za kilka lat koszty budowy (i
      ekspolatacji) jeszcze bardziej wzrosna. trzeba ludziom jasno
      powiedziec, ze odpowiedzialnosc za zle skonstuowane umowy koncesyjne
      spada na rzady SLD (to bodajze min. liberadzki podpisal umowe na a2
      z AW). straszenie obecnych koncesjonariuszy budowa drog ekspresowych
      w miejscu planowanych autostrad jest niepowazne i pewnie stanowi
      czesc strategii rzadu w przygotowaniu gruntu pod kolejne negocjacje.

      pozdrawiam wszystkich niepoprawnych optymistow:-)
    • Gość: wolny Daleko od szosy, czyli wyrobów autostradopodobnyc IP: *.dial.kabelfoon.nl 17.05.08, 13:00
      nasz rzad to kupa cwokow co nie potrafia nic zrobic teraz dostajemy kase z
      unii i tez nic piepsza w kolko to samo wsyd kto sie nie nadaje niech odejdzie i
      wezmie sie do lopaty
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka