maruda.r
28.07.08, 17:00
"Klienci nie musieli już biegać z rachunkami na pocztę czy do banku, można
było uregulować je przy okazji zakupów, w dodatku transakcja była dużo tańsza."
************************************
Nie była tańsza, bo w wielu wypadkach pieniądze wyparowały i klienci musieli
płacić jeszcze raz.
Trudno też mówić o dywersyfikacji przychodów wobec nędznego udziału tanich
opłat w strukturze wpływów. Po prostu sieci wpadły na pomysł, jak pozyskać
kredyty obrotowe bez udział banku.