Gość: woźny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.08.08, 13:36 Klient nasz pan, klient zapłaci... Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: niro Re: "Załamanie cen na rynku używanych aut", leasi IP: *.adsl.inetia.pl 18.08.08, 14:00 Rynek samochodow jest nasycony - powiedziałbym nawet przesycony. w firmach zarządzających flotami i w autokomisach stoi ok. 10% ogólnej liczby pojazdów. Nadmiar wymusza zatem obniżke cen - takie prawa rynku... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tadek Re: "Załamanie cen na rynku używanych aut", leasi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.08.08, 15:01 Prawa rynku są bezwzględne, sprowadzono do Polski w 2007 roku ponad 1 min samochodów z tego 300 tysięcy znalazło nabywców, wiele samochodów stoi w komisach, rowach, parkingach z kartkami za szybą.Ci którzy mieli polonezy,łady,skody zamienili na hondy, ople,toyoty,bmw oraz inne niemieckie auta, reszta czeka i co ogłoszenie spuszcza z ceny.Nie po to kupowali aby stracić, ale czasem warto sprzedać niż zostać z towarem którego nikt nie potrzebuje.Teraz nie jest problem kupić samochód ale problem aby go utrzymać.Jeśli policzy sie ubezpieczenie, przeglądy naprawy i paliwo oraz utratę wartości auta, to inwestycja co rok jest bardzo nie dochodowa.Lepszy pieniądz w ziemi, niż w samochodzie i kieszeni!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
milet_z_sedesu Re: "Załamanie cen na rynku używanych aut", leasi 18.08.08, 15:31 Gość portalu: tadek napisał(a): > Prawa rynku są bezwzględne, sprowadzono do Polski w 2007 roku ponad 1 min > samochodów nie samochodow, tylko w wiekszosci odpadow samochodowych z tego 300 tysięcy znalazło nabywców, wiele samochodów stoi w > komisach, rowach, parkingach z kartkami za szybą.Ci którzy mieli > polonezy,łady,skody zamienili na hondy, ople,toyoty,bmw oraz inne niemieckie > auta, reszta czeka i co ogłoszenie spuszcza z ceny.Nie po to kupowali aby > stracić, ale czasem warto sprzedać niż zostać z towarem którego nikt nie > potrzebuje.Teraz nie jest problem kupić samochód ale problem aby go > utrzymać.Jeśli policzy sie ubezpieczenie, przeglądy naprawy i paliwo oraz utrat > ę > wartości auta, to inwestycja co rok jest bardzo nie dochodowa.Lepszy pieniądz w > ziemi, niż w samochodzie i kieszeni!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
nroht Re: "Załamanie cen na rynku używanych aut", leasi 18.08.08, 17:08 ten znowu wymyslil... Odpowiedz Link Zgłoś
4g63 Re: "Załamanie cen na rynku używanych aut", leasi 18.08.08, 20:12 sam jesteś odpad samochodowy, a jeśli stać cię na nowe to tylko pogratulować, ale przeciętnego polaka nowy samochód to nadal kosmos, mimo że mamy 21 wiek i niby demokrację Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: 888 na zachodzie to odpad IP: *.wfd96.dsl.pol.co.uk 19.08.08, 00:47 niestety Polska to wciaz baaardzoo biedny kraj. 10 letni zlom to ZLOM i za zachodzie sie to zlomuje albo sprzedaje po 200-600 funtow do nauki jazdy (czyt. rozwalenia do reszty) do jazdy codziennej kupuje sie natomiast auta do max 6lat i to z malym przebiegiem (do 60000) albo bardzo zadbane. sredni wiek sprowadzonego auta w PL to 10 lat. czyli sprowadzacie zlom. Odpowiedz Link Zgłoś
milet_z_sedesu Re: "Załamanie cen na rynku używanych aut", leasi 19.08.08, 07:58 4g63 napisał: > sam jesteś odpad samochodowy, a jeśli stać cię na nowe to tylko pogratulować, a > le przeciętnego polaka nowy samochód to nadal kosmos, mimo że mamy 21 wiek i ni > by demokrację No i co z tego? Mnie tez na wiele rzeczy nie stac. Jako efekt zalewu odpadami samochodowymi mamy zdewastowane srodowisko, drogi kompletnie zablokowane odpadami samochodowymi etc. PS. Co to jest niby demokracja Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: California WADA nowcyh aut to czesto trujace OPARY IP: *.dsl.pltn13.sbcglobal.net 19.08.08, 10:00 samochody nowe maja tez jedna WIELKA WADE w porownaniu z uzywanymi. Wiele producentow uzywa TOKSYCZNYCH materialow, plastikow i klei w NOWYCH samochodach i wartosci te sa MIERZONE przez nowy instytut podobnie jak testy zderzen przez NHTSA. W uzywanych autach nie ma tego problmemu w takim stopniu bo opary ulegaja stopniowemu wywietrzeniu. Samochody nie powinno oceniac sie TYLKO pod wzgledem bezpieczenstwa ze wzgledu na TESTY zderzen tylko. Takze ze wzgledu na materialy parujace jak na zewnatrz jest goraco Polecam healthycar.com Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rye Jakbym czytal Kublika IP: 69.12.182.* 19.08.08, 03:56 > > nie samochodow, tylko w wiekszosci odpadow samochodowych > Czy milet_z_sedesu to aby nie nadredaktor A Kublik? Odpowiedz Link Zgłoś
milet_z_sedesu trwa zalew Polski odpadami samochodowymi 18.08.08, 15:30 i to jest problem, a nie ceny aut po leasingu Odpowiedz Link Zgłoś
arcyfioletowy Re: trwa zalew Polski odpadami samochodowymi 18.08.08, 16:13 głupi zawistny człowieku, nie masz pojęcia o jakości samochodów a piszesz takie głupoty Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Boso oraz Kaczo Re: trwa zalew Polski odpadami samochodowymi ? IP: *.natpool5.outside.ucf.edu 18.08.08, 18:41 Prosze przyjrzec sie na to ile, np. uzywanych (kilkanascie lat...) samochodow jezdzi po USA, czy Kanadzie. Nawet w najbogatszych krajach zyja miliony ludzi, ktorych NIE stac na nowe, czy "prawie nowe" samochody!! Odpowiedz Link Zgłoś
milet_z_sedesu Re: trwa zalew Polski odpadami samochodowymi ? 19.08.08, 07:55 Gość portalu: Boso oraz Kaczo napisał(a): > Prosze przyjrzec sie na to ile, np. uzywanych (kilkanascie lat...) > samochodow jezdzi po USA, czy Kanadzie. Nawet w najbogatszych > krajach zyja miliony ludzi, ktorych NIE stac na nowe, > czy "prawie nowe" samochody!! W kazdym kraju jezdza samochody kilkunastoletnie. I co to za sensacja. Co do USA i Kanady zareczam Ci, ze nie sprowadzaja odpadow samochodowych. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: usa Re: trwa zalew Polski odpadami samochodowymi ? IP: *.dsl.pltn13.sbcglobal.net 19.08.08, 09:47 >Co do USA i Kanady zareczam Ci, ze nie sprowadzaja odpadow >samochodowych. tak tak Ty to sie akurat ZNASZ! zobacz ile aut z tzw dowodem SALVAGE (zlomowane rekonstruowane auto) jest na aukcjach eBay! niby nowe. w USA 90% luzi ma auta co 10 letnie. Lepiej przyjedz do Californii- najbogatsszego stanu to zobaczysz ile tutaj Honda Toyota, takich co w Polsce bys sie tym nie chcial pokazywac! Cudze chwailice....pacany...swego nie znacie...mitomanii w USA wiele ludzi CHETNIE kupi lexusa po wypadku bo nie stac ich na NOWEGO a teraz kazdy widzi czym sie konczy zycie na kredyt. w PL wszyscy chciaz maja WLASNE auta tutaj wiele ludzi to swoje 6 letnie Hondy to jeszcze SPLACA! a wychodzi im 2xtyle co jeste warta do splacenia! Pozdrawiam z Los Angeles. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: hans klosz "Załamanie cen na rynku używanych aut", leasing... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.08.08, 16:25 - Mamy załamanie cen na rynku używanych aut w Polsce. Załamanie? Załamiesz to ty się kolego dopiero jak ceny samochodów w Polsce zaczną naprawdę spadać. Nie o 10% tylko o 50-80%. A to stanie się w ciągu paru lat. Za $5000-8000 można w USA kupić 5-8 letni samochód z najwyższej półki bez przebiegu. Nikt od złodzieji nie bedzie kupował 3-4 letniego samochodu typu opel astra za 50 tys zł!!!!! Czasy złodzieji dobiegły końca!!! WON! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: divvy Re: "Załamanie cen na rynku używanych aut", leasi IP: *.dsl.chcgil.sbcglobal.net 19.08.08, 02:00 Za $5000-8000 można w USA kupić 5-8 letni samochód z najwyższej półki bez przebiegu. No zebys sie nie zdziwil - za te pieniadze jak piszesz z najwyzszej polki to kupisz auto 15 letnie i z przebiegiem min.200000 mil jak bedziesz mial farta Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: losAngeles Re: "Załamanie cen na rynku używanych aut", leasi IP: *.dsl.pltn13.sbcglobal.net 19.08.08, 09:53 > Za $5000-8000 można w USA kupić 5-8 letni > samochód z najwyższej półki bez przebiegu. > No zebys sie nie zdziwil - za te pieniadze jak piszesz z najwyzszej > polki to kupisz auto 15 letnie i z przebiegiem min.200000 mil jak > bedziesz mial farta mieszkam w Los Angeles. calkowicie sie zgadzam INFLACJA w USA podnosi ceny SUPER SZYBKO. Przyklad: Toyota Camry i Honda Accord w 1990 roku kosztowala ok $10K USD teraz....spokojnie $25K+ out the door. $5000-8000 można w USA kupić 5-8 letni ZLOM. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: forumPi.pl [...] IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.08.08, 16:53 Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gosc Załamanie cen na rynku używanych aut IP: *.adsl.alicedsl.de 18.08.08, 17:16 to nie export zabija sprzedaż tylko powolne obniżanie cen na nowe auta przez producentów, którym auta zalegają na placach ... sprzedaż siada bo zbyt wielu chętnych jest do tego tortu. To ze firmy leasingowe wtopiły kasę na autach to najmniejszy problem bo odrobią sobie na czymś innym. Zauważcie tez ze te "spowolnienie" dotyczy tylko rynku polskiego a wiec europejskiego marginesu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jacFM Re: Załamanie cen na rynku używanych aut IP: *.programpl.biz 18.08.08, 19:22 Jakie znowu odpady samochodowe? Kupiłem 8-letnią xsarę sprowadzoną z Włoch, po jednej właścicielce i autko jest rewelacyjne. Zrobiłem nim już ok. 15 tys. km i wszystko jest w jak najlepszym porządku. Jedyne co w nim robiłem to klocki, rozrząd i zawieszenie. Jak bym kupił nowe auto tej klasy, musiałbym dać 50 tys. A ja dałem 13... Więc nawet jak mi się coś jeszcze zepsuje, to jeszcze długo będę do przodu. Do tego tańsze ubezpieczenie (bo warość mniejsza), brak kosztów ewentualnego kredytu itd. Polecam sprawdzone autko z zagranicy ;-)) Właśnie wróciłem z urlopu robiąc nim 2,5 tys. kilometrów. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Autor Re: Załamanie cen na rynku używanych aut IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.08.08, 20:40 to chyba z 90% czasu urlopu (poza snem) siedziałeś w tym aucie :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: :P Re: Załamanie cen na rynku używanych aut IP: *.zone2.bethere.co.uk 18.08.08, 21:33 A kto powiedział że on pojechał tylko na weekend? Wyobraź sobie, że normalni ludzie jeżdżą na 2-3 tygodniowe wakacje. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: realista Nie chcę Cię zniechęcać IP: *.chello.pl 18.08.08, 21:17 każdy kupuje to co lubi i to na co go stać ale kupując nowe w salonie kupujesz poprostu święty spokój sam piszesz że zrobiłeś już (tylko) klocki, rozrząd i zawieszenie a przejechałeś dopiero 15 tyś km, niektórzy tyle robią w 2 miesiące. Pojeździsz jeszcze troche i zaczną wychodzić inne rzeczy, weź też pod uwagę że samochód po paru latach, nawet jeśli był prawidłowo eksploatowany, przeglądany itd itd i tak niektóre elementy się zużywają - nawet jeśli nie z eksploatacji to z upływu czasu a co do jednego racja, ceny powinny być tańsze - wystarczy wejść na dowolną stronę z nowymi lub używanymi samochodami w USA by przeżyć naprawdę wielki szok Super wypasione egzemplarze, w cenach po 40-50% niższych niż w Polsce, to robi wrażenie i daje skale pojęcia jak bardzo jesteśmy w naszym kraju dojeni Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: RM Re: Nie chcę Cię zniechęcać IP: 212.160.143.* 19.08.08, 07:53 Z autem nigdy nic nie wiadomo, nowe czy stare wszystkie się psują. Z mojej praktyki: (żona jeździ nowymi z salonu a ja zazwyczaj tym co mi w ręce wpadnie zazwyczaj starsze niż 10 lat) częściej ja wożę żonę do pracy niż ona mnie, naprawa gwarancyjna to zazwyczaj 2-3 dni w warsztacie jeśli są części. Porównując komfort jazdy nie ma różnicy więc po co przepłacać? Kasę wolę zainwestować w dzieci nie w złom. Tak przy okazji: "robienie" klocków, rozrządu, zawieszenia, wymiana opon, tankowanie, mycie itp. zależy wyłącznie od intensywności eksploatacji auta a nie od jego pochodzenia ;P Odpowiedz Link Zgłoś
milet_z_sedesu Re: Nie chcę Cię zniechęcać 19.08.08, 08:25 Gość portalu: RM napisał(a): > Z autem nigdy nic nie wiadomo, nowe czy stare wszystkie się psują Masz racje, tylko ze uzywane psuja sie wielokrotnie czesciej. A ponad dziesiecioletni odpad samochodowy o nieznanej histori eksploatacji to gwarancja nieszczescia. > praktyki: (żona jeździ nowymi z salonu a ja zazwyczaj tym co mi w ręce wpadnie > zazwyczaj starsze niż 10 lat) częściej ja wożę żonę do pracy niż ona mnie, > naprawa gwarancyjna to zazwyczaj 2-3 dni w warsztacie jeśli są części. Zartownis z Ciebie. Nie masz zadnych doswiadczen z nowymi samochodami i autoryzowanymi serwisami. > Porównując komfort jazdy nie ma różnicy więc po co przepłacać? Kasę wolę > zainwestować w dzieci nie w złom. Na samochod sie wydaje a nie inwestuje, A oodpad samochodowy to zlom, tu sie z Toba zgadzam. > Tak przy okazji: "robienie" klocków, rozrządu, zawieszenia, wymiana opon, > tankowanie, mycie itp. zależy wyłącznie od intensywności eksploatacji auta a ni > e > od jego pochodzenia ;P Przede wszystkim zalezy od wieku samochodu. Odpowiedz Link Zgłoś
lucusia3 Re: Nie chcę Cię zniechęcać 19.08.08, 10:46 Pozwoli Pan, że uznam jego wypowiedź za dośc niedorzeczną, zwłaszcza w swietle moich prywatnych doświadczeń. Jako młodzi ludzie jeździliśmy z mężem używanymi samochodami. Czasami się psuły, czasami nie. Wreszcie ja uznałam, że koniec "złomów" i biorę nowy. Mąż kupił sobie używany - jak przedmówca wyżej. Przez pierwszy rok samochód był przez połowę czasu na naprawch gwarancyjnych. Salony firmowe są wyjątkowo powolne, niesympatyczne i niekompetentne - jedno reperując, psuli drugie. Mąż nie maiłą takich problemów. Samochodu się wreszcie po 3 latach męki pozbyłam i kupiłam używany nie w Polsce. Do mechanika jeżdżę zmianić opony, czasami klocki hamuclowe, zmieniać olej czy płyn. Owszem, był to przypadek, większośc nowych się nie psuje, ale mój sie psuł. Psuły sie też nowe samochody znajomych. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: leszcz Re: Nie chcę Cię zniechęcać IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.08.08, 11:10 rozumiem, że męża samochód używany nigdy nie był nowy i się nie psuł... psują się tylko nowe?! zastanówcie się zanim coś napiszecie. od kiedy nowe części psują się częściej niż użuwane... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: RM Re: Nie chcę Cię zniechęcać IP: 212.160.143.* 19.08.08, 11:48 Zapytaj dowolnego technologa, to dostaniesz odpowiedź taką: jeśli coś się psuje, to w początkowej fazie użytkowania (błędy technologiczne, materiałowe itp.), później długo, długo nic aż do momentu fizycznego zużycia. A przy okazji, lucusia3 nigdzie nie napisała, że psują się tylko nowe. Zastanów się zanim napiszesz. Odpowiedz Link Zgłoś
milet_z_sedesu Re: Nie chcę Cię zniechęcać 19.08.08, 19:52 No bomba. Nadajesz sie na kandydata do Nagrody Nobla. Ale raczej z literatury. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: RM Re: Nie chcę Cię zniechęcać IP: 212.160.143.* 19.08.08, 11:42 Jeździłem np. dwudziestopiecioletnim fordem i skubany nie chciał się zepsuć. W moich rękach przejechał blisko 200tys. km (duużo jeżdżę) i nic oprócz zdechnięcia klaksonu i wymiany eksploatacyjne. Ty oczywiście wiesz lepiej jak było w moim życiu. Żenada. Zgadnij ile czasu sprowadzali nową skrzynie biegów w toyocie? Wiek samochodu ma niewiele wspólnego z jego zużyciem. Wsiądź do poleasingowego roczniaka to zmienisz zdanie. Odpowiedz Link Zgłoś
milet_z_sedesu Re: Nie chcę Cię zniechęcać 19.08.08, 19:53 Gość portalu: RM napisał(a): > Jeździłem np. dwudziestopiecioletnim fordem i skubany nie chciał się zepsuć. W > moich rękach przejechał blisko 200tys. km (duużo jeżdżę) i nic oprócz > zdechnięcia klaksonu i wymiany eksploatacyjne. Niesamowite. Pewnie w nocy naprawialy go ufoludki. > Ty oczywiście wiesz lepiej jak było w moim życiu. Żenada. > Zgadnij ile czasu sprowadzali nową skrzynie biegów w toyocie? > > Wiek samochodu ma niewiele wspólnego z jego zużyciem. Wsiądź do poleasingowego > roczniaka to zmienisz zdanie. Albo do samochodu ktory wczoraj wyjechal z salonu i zaliczyl dachowanie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: krakus jasne :-) IP: *.chello.pl 19.08.08, 10:41 oczywiście że zepsuć się moze wszystko, niezależnie czy nowe czy 10cio letnie, ale popatrz na jakiekolwiek statystyki - np Dekry, i zobacz co sie psuje CZĘŚĆIEJ , a nawet dużo częśćiej W Polsce przy zakupie używanego auta dochodzi całkiem spore ryzyko że zostaniesz poprostu OSZUKANY zobacz np strony niemieckie z używanymi autami i strony polskie tam, w dobrych cenach jest pełno samochodów mniej lub bardziej rozbitych, z przebiegami po 200-300 tys km, i nagle czary mary, po przejechaniu granicy zamieniają się w auta absolutnie bezwypadkowe, o przebiegu maksymalnie 150 tys km interfejsy do cofania liczników sprzedają sie na allegro jak świeże bułki, ciekawe po co ? i na koniec mylisz chyba pojęcie inwestycja, dla nas większości zakup auta (niezależnie czy drogiego czy taniego) to jest KONSUMPCJA, Inwestycją jest zakup samochodu dla taksówkarza czy firmy transportowej, czy nawet małej firmy w której auto jest niezbędne do zarabiania pieniędzy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: RM Re: jasne :-) IP: 212.160.143.* 19.08.08, 11:22 Po pierwsze: piszę z własnego doświadczenia i nikt mnie nie przekona, że było inaczej. Po drugie: guzik mnie obchodzi co auto ma na liczniku, wsiadam, jadę sprawdzam to co się da, targuje o cenę i jeżdżę ile się da, potem sprzedaję lub na złom, bez żalu. Wszystko to kwestia ceny. Warto kupić z np. uszkodzoną skrzynią, wymienić i jazda! Większość aut sprowadzanych jest w dobrym stanie technicznym więc bez lamentów. Po trzecie: inwestycja ma różne twarze, auto w tej chwili to prawdopodobnie dla większości narzędzie do pracy, dojazdów itp. Typowo konsumpcyjnie, czyli dla czystej przyjemności lub szpanu, auta kupuje mały odsetek ludzi w Polsce. Odpowiedz Link Zgłoś
milet_z_sedesu Re: jasne :-) 19.08.08, 19:51 Gość portalu: RM napisał(a): > Po pierwsze: piszę z własnego doświadczenia i nikt mnie nie przekona, że było > inaczej. Nikt Ciebie nie przekonana ze biale jest biale a czarne jest czarne, cytujac klasyka. > Po drugie: guzik mnie obchodzi co auto ma na liczniku, wsiadam, jadę sprawdzam > to co się da, targuje o cenę i jeżdżę ile się da, potem sprzedaję lub na złom, Zabawny jestes. Coraz bardziej jestem przekonany, ze nigdy nier miales samochodu. Co wiecej jako osoba nieletnia nie masz prawa jazdy :-) > bez żalu. Wszystko to kwestia ceny. Warto kupić z np. uszkodzoną skrzynią, > wymienić i jazda! Większość aut sprowadzanych jest w dobrym stanie technicznym > więc bez lamentów. Wiekszosc sprowadzonych samochodow to odpady samochodowe. > Po trzecie: inwestycja ma różne twarze, auto w tej chwili to prawdopodobnie dla > większości narzędzie do pracy, dojazdów itp. Typowo konsumpcyjnie, czyli dla > czystej przyjemności lub szpanu, auta kupuje mały odsetek ludzi w Polsce. Typowy zakup samochodu to konsumpcja o Twoje lamenty tego nie zmienia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Janek wedrowniczek Czynsz??? IP: *.dsl.emhril.sbcglobal.net 18.08.08, 19:59 Gazeta napisala "Nowi klienci tych firm muszą się jednak liczyć ze wzrostem miesięcznych czynszów". Czynszow????? Nie mieszkam w Polsce od ponad 10 lat ale za moich czasow to czynsz odnosil sie do mieszkan. Czy nie lepiej brzmialo by "miesiecznych rat?????? Moze sie czepiam ale.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mało zarabiający "Załamanie cen na rynku używanych aut", leasing.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.08.08, 23:34 ja mam malucha i też jestem zadowolony bo opłaty mam niższe. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: erte "Załamanie cen na rynku używanych aut", leasing.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.08.08, 23:46 Pytanie do autora. Ta "złotówka" to waluta jakiego kraju? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: astaz ceny o 50-60% tansze od nowych IP: 190.166.31.* 19.08.08, 03:32 to prawda my sprzedajemy samochody roczne za 50% taniej i z przebiegami nie 100 000 km ale od 15-30 000 km www.otomoto.astaz.pl Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: 4g63 "Załamanie cen na rynku używanych aut", leasing.. IP: 213.77.0.* 19.08.08, 11:05 czy nowy samochód po wyjachaniu z warsztatu to używany złom? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tomasz79 Re: "Załamanie cen na rynku używanych aut", leasi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.08.08, 11:15 ostatnio znalazłem stronę z zakupami grupowymi, i na inntegro.pl w ofertach specjalnych mają tanie oferty na samochody. nawet 24% rabat. widzę właśnie renault megane kombi z takim rabatem... nie wiem co o tym myśleć? Odpowiedz Link Zgłoś
scorpinor Re: "Załamanie cen na rynku używanych aut", leasi 20.08.08, 21:46 A myślałeś o tym aby nie spamować na forum? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tomasz79 Re: "Załamanie cen na rynku używanych aut", leasi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.08.08, 10:42 a kto tu mówi o spamie? pytam się bardziej doświadczonych co na ten temat myślą bo zachęcają mnie takie rabaty... Odpowiedz Link Zgłoś